Czyżby na rewolucji feministycznej najbardziej skorzystali mężczyźni?

Czyżby na rewolucji feministycznej najbardziej skorzystali mężczyźni? - pyta czołowa amerykańska feministka Maureen Dowd zaskoczona faktem, że "wyzwolone" kobiety są dziś mniej szczęśliwe od mężczyzn. 57-letnia Dowd to przedstawicielka radykalnego feminizmu „starej daty”, autorka książki „Czy mężczyźni są potrzebni?”.

Dodany z fronda.pl do Aktualności » Świat z tagami feminizm świat usa mężczyźni

Wykopali 35, zakopali 8

  • Reklamy Google

  • MrBigB +8  

    coby nie zrobiły i tak w końcu wychodzi na nasze.

    pokaż komentarz
    MrBigB
  • juzwa +25  

    się kobiecina obudziła
    jeszcze nigdy w historii cywilizacji białego człowieka kobieta nie została w taki sposób sprowadzona tylko do obiektu seksualnego jak w czasach obecnych - niby na tym polega wyzwolenie - widać kobiecie można wmówić wszystko
    jeszcze nigdy w historii kobiety nie pracowały tak ciężko (chodzi o ich % udział w całkowitej pracy) muszą współutrzymywać dom, pracować zawodowo, zajmować się domem i dziećmi - wolność to nie bajka
    a co do wykorzystywania seksualnego - to też chyba (tu mogę się mylić), to też chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie korzystano z kobiecych walorów - praca, studia, szkoła - kupczenie ciałem staje się normą - wychędożyć można już za byle ciuch, czy jakieś czesne

    no to tak logicznie kto na tym najbardziej skorzystał
    - kobieta musi być seksi i ogólnie bo jak nie to porażka i ogólnie liczy sie wygląd przede wszystkim
    - kobieta musi być zawsze gotowa, a co tylko chłop może chędożyć, a ona nie
    - kobietę można mieć i wychędożyć małym nakładem sił i środków, już nie ma jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla kup mi luby i to bez zobowiązań, ogólnie nie trzeba się już specjalnie starać
    - kobiecie można zlecić współutrzymywanie domu
    - kobietę nawet z dziećmi można już zostawić i nie jest to źle widziane

    co by nie mówić, kobieta coraz bardziej staje się przedmiotem - może nawet i żyje w przeświadczeniu, że jest wolna i równouprawniona - ale nie zmienia to faktu, że mężczyzna coraz mniej liczy się kobietą i coraz mniej zwraca uwagę na nią i na jej potrzeby - ale jak to mówiono w Związku Radzieckim - jak wybuchnie wojna o pokój to nie ostanie się kamień na kamieniu

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Kasiulaa -1  

    kij zawsze ma dwa końce. Trochę wyolbrzymiles ten obraz. Dawniej kobiety nie pracowały, były na utrzymaniu męża, właściewie były skazane na swojego męża, niezaleznie od tego czy bił, czy nie bil, zdradzał, czy nie zdradzał. Teraz zdarza się to coraz rzadzeij, bo kobiety będąc wykształcone, pracując, maja niezaleznośc finansową, więc moga sobie spokojnie od faceta odejść. Czy kobieta po maturze, która nigdy nie pracowała, zajmowała się domem i dziećmi, może sobie od tak odejśc od męża pijaka, ktory jest jej i dzieci jedynym źródlem utrzymania, zywicielem? Poza tym równouprawnienie ma tez drugą stronę - mianowicie meżczyźni zaczynaja zajmować się dziećmi, zdarzaja się przypadki ojcow na wychowawczym (może nie w Polsce, ale ja bardzo popieram to zjawisko), obowiązki domowe równiez mogą być dzielone pomiędzy kobiete a meżczyznę. Problem w tym, że niewielu meżczyzn godzi się na taki stan rzeczy. Mój ostatnio oznajmił mi, że nie pozwoli mi gotować, bo jak twierdzi, kobiety gotowac nie potrafią ("popatrz ile kobiet jest szefami kuchni...") Róznie bywa, nie mozna mówić, że feminizm przyniósł same negatywne skutki, ja na przykład jestem bardzo zadowolona z życia, i bardzo często się zdarza, że oprócz mojej fizyczności, mężczyźni oceniają również moj umysł - moge dyskutowac z nimi na równi, nie mając kompleksu kury domowej.

    pokaż komentarz
    Kasiulaa
  • DOgi +5  

    Czyli kiedyś kobiety lepiej wybierały sobie mężów (takich którzy je szanowali, szczerze kochali), dziś chyba za często lecą na kasę...

    pokaż komentarz
    DOgi
  • Kasiulaa 0  

    D0ogi, gdyby było tak jak mówisz to tylko z 10% populacji mężczyzn było by żonatych. Wydaje mi się, że obecnie dużo facetów robi z równouprawnienia jakąs wymówkę, z jednej strony najezdzaja na feministki jakie są be itd, z drugiej jak przychodzi co do czego (np. ustapienie kobiecie miejsca w tramwaju - nigdy się w moim życiu nie spotkalam z takim przypadkiem, chyba że ustępujący kobiecie miejsce był po 70) to maja świetna wymowke - przeciez równouprawnienie. Dlatego kobieta ma pracowac i zajmować się domem, i zadnych przywilejów. Mężczyźni tą całą sytuacje po prostu mocno wykorzystują.

    pokaż komentarz
    Kasiulaa
  • Macelot -2  

    Co racja, to racja, Juzwa! :/

    pokaż komentarz
    Macelot
  • Notto7 -3  

    juzwa - szczał w 10!

    pokaż komentarz
    Notto7
  • Macelot -5  

    Te, Juzwa, wykopuj :)

    pokaż komentarz
    Macelot
pokaż 

Wykopali i zakopali (35 / 8)