•  

    Prosże o nieporównywanie calca i libre do excela. To jakby porównywać trabanta do mercedesa :)

    •  

      @dawid19791: bez przesady. Może i Calcowi brakuje pewnych funkcji, ale chyba nigdy też z niego nie korzystałeś, że od razu go nazwałeś trabantem.

    •  

      @dawid19791: a pisałeś makra w OO basicu? Możesz rozwinąć myśl?

    •  

      @morsik: Ja używałem (Ba używam) i powiem tak, w normalnym użytkowaniu, na pewno @dawid19791 przesadził, jednak przy trochę większej ilości danych....trabant...

    •  

      @LowcaG: taaak, często w swojej pracy próbuję wpoić ludziom, że do dużej ilości danych to są bazy danych :D

    •  

      @kaczor: Nie myl dużej ilości z trochę większej ilości danych, którą excel łyka bez żadnej "zwieszki", a calc... eh...excel dla mnie to taka szybka maszynka jak chcę coś "sprawdzić", na drugim kompie mam calca, no i myślałem, że zrobię tak samo szybko i sprawnie.. wielokrotnie się zawiodłem, ale nie narzekam, do zwykłego domowego użytku jest dobry.

    •  

      @LowcaG: zgadzam się co do tego, że, w ograniczonym zakresie, Excel jest wydajniejszy, to fakt sprawdzony empirycznie :)

    •  

      @kaczor: zapewne jesteś większym ekspertem w calcu, więc zapytam z ciekawości, bije calc w czymś excela?

      pokaż spoiler Co prawda w ciut trudniejszych "obliczeniach" odpalam po prostu NetBeansa, ale zawsze dobrze wiedziec

    •  

      @LowcaG: jeśli chodzi o mnie to kwestia stylu - programowanie w calcu (a bywali tacy którzy chcieli programowania w arkuszach kalkulacyjnych - stare czasy ;) jest dla mnie łatwiejsze - reszta to szczegóły, choć wspomniana wcześniej wydajność przemawia na korzyść Excela to fakt.

    •  

      taaak, często w swojej pracy próbuję wpoić ludziom, że do dużej ilości danych to są bazy danych :D

      @kaczor: to wszystko zależy co masz dostępne, jeśli nie masz wpływu na DB w firmie i nie jesteś administratorem, zostaje Ci Access, tutaj już dość prosta współpraca tych dwóch programów, nawet proste wywołania z makra excelowego kilku kwerend w Accessie robi robotę i nie trzeba iść bazy czy hurtownie. Zależy od przypadku, zależy od infrastruktury.

    •  

      @kaczor: tam chyba jest python. Przy pythonie vba ssie pauke

    •  

      @d4t4: vba ssie przy wszystkim, nie tylko przy Pythonie.

    •  

      @khad: jak potrzebowałem DB to stawiałem XAMPP lokalnie :>

    •  

      @LowcaG: Pfff Excel w porównaniu do Hadoopa to wóz Flinstonów. Jak śmiesz nazywać dużymi danymi coś co się mieści na jednym dysku ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      @slx2000: kiepskiej baletnicy....
      to co piszesz oznacza ża się gówno znasz a pyszczysz

    •  

      @kaczor: buhahahahaha MySQL jako baza danych, może powinieneś sie biczować

    •  

      @WhosYourDaddy: taa zrób sobie tabelkę przestawną w Hadoop, o k$@%a nie da sie
      czujesz motyw że te dwa narzędzia są do rożnych rzeczy

  •  

    Wydaje mi się, że Excel to niedoceniane narzędzie w wielu firmach. Gdyby ludzie zadali sobie trochę trudu i ogarnęli dobrze przynajmniej kilka najważniejszych funkcji i opcji to bardzo by to poprawiło efektywność pracy. Ba, dobre ogarnięcie Excela może nie tylko pomóc w pracy ale i nawet dać awans a przecież chyba każdy w pracy ma pakiet Office.

    U mnie w firmie po szkoleniu dwudniowym z Excela dla 20 osób 90% z biorących udział zapamiętała może ze 3 rzeczy i przy jakimkolwiek innym problemie jest bieganie po pomoc. Dobra obsługa tego programu (faktyczna a nie na papierze) powinna być podstawą w pracy biurowej.

    •  

      @Szczaf: ja każdemu wgrywam macro pod pod CTRL+r które pełni funkcję "wklej wartości". Dużo sprawniej się wtedy przykleja dane.

    •  

      Wydaje mi się, że Excel to niedoceniane narzędzie w wielu firmach

      @Szczaf: a ja odnoszę wrażenie, że czasem nadużywane i robi się w nim rzeczy do których nie został stworzony.

    •  

      @Koliber86: wow, to zrób: ctrl+c / Ctrl+alt+v (wklej specjalnie) i kliknij V (dla angielskiej wersji v=values) po czym Enter i nie potrzeba makra :D

    •  

      @Szczaf: dodatkowo tworzenie makr, jak również pisanie prostego kodu w BASICu excelowym, lub modyfikowanie kodu z makr.

    •  

      @khad: napisanie tak prostego makra to kilkanaście sekund. Używanie tysiące razy skrótu ctrl+jakaś literka vs Twoja kombinacja to ogromna oszczędność pracy w przyszłości.

    •  

      @rysio82: odtworzyłeś funkcjonalność, która jest w programie i ją okroiłeś, opcja "wklej specjalnie" może o wiele więcej - funkcje, formaty, transpozycje itp.. czy to jakieś "usprawnienie" - wątpliwe - trochę jak zakładanie co dzień tych samych butów bez względu na pogodę za oknem ;)

    •  

      trochę jak zakładanie co dzień tych samych butów bez względu na pogodę za oknem ;)
      @khad: raczej przyniesienie butów, w których najczęściej chodzisz z piwnicy na półkę w przedpokoju

    •  

      @rysio82: ja akurat mówię serio. Jestem zwolennikiem wszelkich usprawnień, sam się zajmuję tym na co dzień. Wymyślam nowe sposoby na robienie rzeczy lepiej, szybciej, z lepszą jakością. Rozumiem Twoją potrzebę, jednak są tu dwie drogi:
      1. jestem laikiem, muszę się nauczyć VBA żeby wkleić coś jako wartości wtedy napisze makro w "kilkanaście sekund"
      2. jestem wyjadaczem - nie piszę makr dla tak podstawowych rzeczy, które daje mi sam program, piszę makra tam gdzie absolutnie trzeba, a wręcz staram się nie pisać, bo jeśli zrobię coś funkcjami, wbudowanymi możliwościami programu to zawsze to jest najlepsza droga, bo to są kwestie elastyczne - łatwe w obsłudze, zautomatyzowane przez kogoś gdzieś kiedyś, łatwe do przekazania nawet laikowi, łatwe do rekonfiguracji, lżejsze, obciążające mniej CPU/RAM (z wyjątkami), działające na różnych wersjach (m.in. językowych).

      :)

    •  

      @morsik: dokladnie tak.

  •  

    do dziś nie rozumiem dlaczego nazwy formuł są tłumaczone, a przynajmniej dlaczego wersja np. polska nie rozpoznaje nazw uniwersalnych (angielskich), oprócz tych tłumaczonych.

    Na co dzień w pracy siedzę na anglojęzycznej wersji excela, więc kiedy czasami w domu przyjdzie coś zrobić to albo spędzam 3x więcej czasu aby znaleźć odpowiednią komendę albo używam VBA do wywołania interesującej mnie funkcji (o dziwo, tam angielskie formuły sa rozpoznawane)

    #microsoftlogic

    •  

      @triku: Nie tylko w Office, Autocad to samo, anglojęzyczne formuły nie działają w polskim Cadzie.

    •  

      @henk____: No to teraz mnie zastrzeliłeś. Pracuję w obu i w angielskich wersjach. Jak kiedyś wrócę do PL to mi będzie ciężko się przestawić.

    •  

      @triku: Nie wszystkie nazwy są tłumaczone, np funkcje finansowe, niektóre matematyczne i statystyczne przetłumaczone nie są. Excel jest narzędziem nie tylko dla profesjonalistów, ale też dla okazjonalnych użytkowników, którym łatwiej posługiwać się nazwami w ich języku niż angielskimi, tak sobie myślę.

    •  

      @mefistofiel: Ale powinny działać obie formy. Pamiętam np. jak próbowałem wpisać prostą formułę Jeżeli(x;x;x). Zwątpiłem po jakimś czasie, bo w angielskiej wersji oddziela się :.

    •  

      @triku: to sobie nagraj wstawianie funkcji i bedziesz wiedział do czego jest tłumaczona

    •  

      @niegrzeczny_zen: przecież napisałem, że używam VBA do wywoływania formuł kiedy nie znam ich polskiego odpowiednika.

    •  

      @triku: wywoływanie formuł z VBA - ale druciarstwo, pewnie wpisujesz je w komórki buhahahahaha

    •  

      @triku: bo to jest Microsoft, czego sie spodziewales? Normalnosci?

    •  

      @henk____: Anglojęzyczne komendy działają w AutoCADzie. Wystarczy poprzedzić komendę znakiem _, czyli np. _line.

    •  

      @triku: Też mnie to wkurza. A niektóre funkcje zostały przetłumaczone w późniejszych wersjach. Np. w Excelu 2007 jest funkcja o nazwie RANDBETWEEN i CONVERT. W Excelu 2010 one z kolei się nazywają LOS.ZAOKR i KONWERTUJ. Złapałem się na tym, jak opracowywałem materiały szkoleniowe dla swojej grupy i ja w domu używałem wersji 2010 a na szkoleniach na kompach był 2007. Aby było ciekawiej, to w Biblii Excela 2010 tłumacz wziął całe rozdziały z poprzedniej wersji książki nie sprawdzając, czy przypadkiem jakaś funkcja nie zmieniła swojej nazwy ;-)

    •  

      @tarcamion: To już chyba zalezy od regionalnych ustawien komputera a nie jezyka excela.

      Powodem, dla ktorego przecinek (zgaduje ze to chciales napisac) nie moze byc uzywany na polskich ustawieniach jako separator elementow list jest to, ze jest juz uzywany w ulamkach dziesietnych.

  •  

    Korzystam z Excel dość często, ale kur.. do funkcji WYSZUKAJ.PIONOWO za każdym razem muszę przeczytać pomoc.. No nigdy tego nie zapamiętam.... Czy tylko ja tak mam?

    •  

      @mr_ash: nie tylko Ty, ale to moje programistyczne zboczenie, że mi środowisko podpowiada składnie metod i funkcji xD

    •  

      w

      @mr_ash: ja w nim pracuje. z tej funkcji korzystam po kilka/kilkanaście razy dziennie. da się zapamiętać zarówno tą jak i wiele innych :)

    •  

      @mr_ash: Dlatego przy niektórych funkcjach wolę wprowadzanie po kliknięciu na f(x) - lewy górny róg screena, wtedy mam wszystkie opisy pod ręką.

    •  

      @viav: Akurat opis do wyszukiwania pionowego moim zdaniem jest tak totalnie niejasny, że stykając się z nim po raz pierwszy chyba nie ma szans zrobić tego dobrze...

    •  

      Czy tylko ja tak mam?

      @mr_ash:

      Chyba tylko TY... az strach sie bac bardziej skomplikowanych formul...

    •  

      @mr_ash: Nie tylko ty, ja jestem leń śmierdzący (tak mówiła moja wychowawczyni w podstawówce, zdolny ale leń) i nawet formuły jak są gdzieś to kopiuję a nie piszę ich sam bo mi się nie chce ;-)

    •  

      @mr_ash: "czego szukasz; gdzie szukasz; wartość z której kolumny w tabeli przeszukiwanej wyświetlić;" z argumentem TRUE/FALSE problemów raczej nie masz ;)

    •  

      @mr_ash: nie :D hehe to jedna z podstawowych funkcji w jakiejkolwiek analizie. Weź pod uwagę, że wyszukujesz pionowo w prawo, boję się jak byś sobie poradził z szukaniem na lewo, wtedy musiałbyś połączyć z funkcją CHOOSE ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
      podejmij wyzwanie ;P

    •  

      moje programistyczne zboczenie, że mi środowisko podpowiada składnie metod i funkcji xD

      @Arveit: przecież Excel podpowiada ci składnię gdy zaczniesz wpisywać formułę, dla prostych formuł można je też sobie wyklikać, co widać na screenshocie powyżej.

    •  

      @mr_ash: na poczatku moze wydawac sie skomplikowana ale po ilus uzyciach powinna zapasc w pamiec

    •  

      @mr_ash:
      Od czasu dodatku zainstalowania Power Query (dodatku do Excela) nigdy więcej nie użyłem wyszukaj.pionowo.
      Wole sobie scalić i rozwinąć tabele.
      Polecam, bo z tym robi się wiele rzeczy 10 razy łatwiej i przyjemniej.

    •  

      @fledgeling: chyba nie do konca zrozumiales moj komentarz

    •  

      @mr_ash: nie :D hehe to jedna z podstawowych funkcji w jakiejkolwiek analizie. Weź pod uwagę, że wyszukujesz pionowo w prawo, boję się jak byś sobie poradził z szukaniem na lewo, wtedy musiałbyś połączyć z funkcją CHOOSE ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
      podejmij wyzwanie ;P
      @khad: zdecydowanie lepsze sa tablicowki ... nie maja takich ograniczen jak wyszukaj czy podobne. Odkad je poznalem innych nie uzywam do trafiania w odpowiednie dane w "bazie".

    •  

      @funkyhot: są lepsze ale zależy do czego ich używasz ponieważ jeśli nałożyłbyś tą funkcję na b. dużą bazę to mogą zacząć się problemy z zajęciem CPU/RAM

    •  

      @funkyhot: są lepsze ale zależy do czego ich używasz ponieważ jeśli nałożyłbyś tą funkcję na b. dużą bazę to mogą zacząć się problemy z zajęciem CPU/RAM
      @khad: pracujac na kilkudziesieciu tysiacach rekordow przynajmniej moj komp daje rade w 2-3s odswiezyc tabelke ... ale zgadzam sie ze narzedzia nalezy dobierac odpowiednio do zadania ... czasami lepiej wypchnac cos do bazy a czasami stosowac proste rozwiazania

  •  

    Używanie excela + vba zamiast R. Mam nadzieję, że trollujecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Tym bardziej trollujecie, że używacie excela bez vba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kodi1911: używasz R do tworzenia prostych tabelek?
      Wodę pijesz ze szklanki, czy z wiadra?

    •  

      @fledgeling: Proste tabelki w R tez robi sie szybko. O ile zdarza sie ze office jest wlasciwszy, to zdecydowanie czesciej R bylby lepszy. W szczegolnosci jesli sie wraca po jakims czasie i trzeba analizowac jak arkusz dziala

    •  

      @fledgeling: szczególnie jeśli te proste tabelki muszę powtarzać 20x. Większości wykresów nie mogę zrobić w excelu (kolorowanie mapy powiatów/województw, macierz korelacji) lub robi się to dosyć ciężko, a efekt jest słaby (wykres histogramu).

      Opróc tego jeśli chodzi o robienie analiz statystycznych to R wymiata Excela. No i pobieranie danych z bazy - samo połączenie w vba jest dosyć skomplikowane (pamiętam, że pół dnia nad tym siedziałem), w R jest do tego paczka.

      Chociaż Excel + VBA też ma swoje zalety... np. odtwarzanie filmów, przeglądarka internetowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @cromat: w sumie, jak całość obliczeń masz w VBA, to wystarczy tylko kod przejrzeć

    •  

      Proste tabelki w R tez robi sie szybk

      @cromat: @kodi1911: widzę że cierpicie na chorobę pod tytułem "znam jedno narzędzie, więc uważam, że jest najlepsze do każdego rozwiązania". R jest świetny do analiz statystycznych, ale do zwykłej biurowej pracy już nie - zrobienie prostych czynności - jest trudne, bo R nie został w tym celu stworzony. Tam gdzie w Excelu można sobie coś wygodnie zmienić - wy musicie iść na kolanach.

      Mam wątpliwą przyjemność współpracować z takim właśnie leśnym dziadkiem, lat 60, który zna tylko Accessa i wg niego to najlepsze narzędzie - do każdego rozwiązania, od zrobienia tabelki na 6 wierszy i 5 kolumn, bo trzymanie 3 GB danych (tylko, że Access ma limit bazy 2GB, przy którym zaczyna umierać, więc wywalił część istotnych informacji bo "dane trzeba było przyciąć z (jego zdaniem) niepotrzebnych rzeczy" (!)). Jak czytam te wasze wypowiedzi, to też mi się kojarzycie z leśnymi dziadkami rozwiązań IT.
      Ciekawe czy strony internetowe też byście postawili na R, przecież jakby się nagimnastykować, pewnie by się dało - tylko po co?

    •  

      @fledgeling: tak, zgodzę się, do prostych czynności excel jest super, ale problem się pojawia jak chcesz coś zacząć więcej robić. Oczywiście w excelu za pomocą vba możesz to zrobić, ale w innym narzędziu zrobisz to znacznie szybciej i lepiej. Podsumowując: do prostych rzeczy, lub też gdy coś prostego potrzebuję zrobić w kilka minut to Excel jest super. W innych przypadkach nie.

      ps: nie znam jednego słusznego narzędzia i nie jestem leśnym dziadkiem rozwiązań IT ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      @fledgeling:
      Przepracowałem setki godzin w Excelu i wciąż go nienawidzę:> O ile samemu można rzeczy rozwiązać ładnie(np podefiniować nazwy wszystkich kolumn) to analizowanie cudzego arkusza gdzie w komórkach pojawia się wiele odwołań do różnych wierszy/kolumn i trzeba się przebijać przez "grę w statki" tajemniczych literek i cyferek i dochodzić co jest czym jest niezmiennie przykre i dużo wolniejsze niż czytanie kodu eRowego typu podatek=(dochod-koszt)*stawka-kwota_wolna.
      Do bardzo prostych arkuszy Excel będzie lepszy, ale zdecydowanie częściej się spotyka Excela użytego do rzeczy zbyt złożonych niż eRa do zbyt prostych. "wygodnie zmienić" - zamiast komórki zmieniasz jedną wartość w kodzie, puszczasz skrót do odpalenia kodu, różnica jest niewielka

      BTW: framework do stron internetowych w R nazywa się Shiny i jeśli potrzeba automatycznie odświeżać i publikować wyniki i wizualizacje analiz danych, szczególnie dynamiczne(nawet niekoniecznie bardzo statystycznych) to jest dobry:P

    •  

      @fledgeling: Ja to bym stawiał strony w R - przykład: http://shiny.rstudio.com/gallery/superzip-example.html - da się:) A i nawet się przydaje jak potrzebujesz komuś (np. współpracownikowi mniej biegłemu w kodowaniu) postawić apkę która przyda mu się w pracy.

      Ja bym właśnie napisał, że problemem Excela jest używanie go nie do tego, do czego został stworzony. Jak widzę, jak ktoś chce w nim robić jakąkolwiek analizę statystyczną to nóż mi się w kieszeni otwiera. A że nie ma 95% potrzebnych funkcji to pisze się jakieś superuber makra:)

      Problemem R jest krzywa uczenia - na początku trzeba włożyć ogrom pracy by cokolwiek miało ręce i nogi, ale później otwierają się całkiem fajne możliwości. Potrzebuję raportu - bach Latex lub markdown i Rowy knitr. Raporty są w miarę powtarzalne - no to zrób sobie template i wypełniaj go whisker'em:)

    •  

      @flann: @cromat: Excel to jest po prostu program generyczny - można w nim zrobić sporo rzeczy, szybko i łatwo.

      Do większych zbiorów danych, czy bardziej specjalistycznych zastosowań są lepsze rozwiązania - tylko, że są poza zasięgiem przeciętnego pracownika biurowego. Tworzenie rozwiązań w Excelu jest często o wiele szybsze, bo nie potrzeba specjalisty od danej technologii / dedykowanego informatyka (statystyków pomijam - bo tutaj bardziej trzeba wiedzieć "jak" liczyć) - użytkownik jest w sobie sam wyrzeźbić swojego potworka - zresztą zazwyczaj zaczyna się od niewielkiego arkusza, który zaczyna rosnąć (tak, że w pewnym momencie może przerosnąć Excela, ale zapominacie, że pewnie działał wcześniej przez jakiś czas i został stworzony bez specjalistów, komitetów i PMów). Warty odnotowania jest też wpływ efektu skali - Excela praktycznie każdy ma (i do pewnego poziomu - zna), więc nie ma problemów takich, że, ktoś nie umie otworzyć pliku - zresztą nie oszukujmy się, nawet jeśli chodzi o Excela to poziom wielu osób jest żenująco niski.

      zamiast komórki zmieniasz jedną wartość w kodzie, puszczasz skrót do odpalenia kodu, różnica jest niewielka

      Gdyby mieli korzystać z takiego R, czy tam RStudio, to by sie po prostu pogubili - bo interfejs jest niewygodny dla zwykłego pracownika biurowego. Linia komend to potężne narzędzie - ale tak jak pisałem wyżej - chodzenie na kolanach tam gdzie można pojechać mercedesem i korzystanie z wiadra, zamiast szklanki, żeby napić się wody.

      Przeciętny użytkownik nie zna żadnego "skrótu do odpalenia kodu" bo nie umie nawet zmieniać kodu VBA, który jest względnie czytelny... dla wielu osób już wyszukaj.pionowo (czyli taki trochę JOIN z SQLa) to zbyt dużo...

      Problem o którym piszesz - nieczytelność arkuszy, wynika właśnie z tego, że są tworzone przez Januszy Excela, tylko, że oni takie same potworki stworzą w dowolnym narzędziu, jeśli w ogóle z tego narzędzia będą potrafili skorzystać. Dla przeciętnego Janusza byłby inny problem: jak w zaproponowanym przez ciebie rozwiązaniu można oszukać i do danej komórki dostukać +X? ;-) Zresztą kolumny, też można nazwać - w managerze nazw, ale mało osób tak robi, bo to zajmuje czas. Korzystałeś z managera nazw? To przecież po części to, co opisujesz.

      Zresztą i tak często wynik pracy jakiegoś narzędzia na koniec zmienia się w Excelu, bo tak jest po prostu wygodnie...

      pokaż spoiler O Pythonie w Excelu zamiast VBA, R w Excelu czyli RExcel, itd. nie wspominam, bo nie korzystam.

    •  

      @fledgeling: Co do przystępności masz całkowitą rację, R to nie jest narzędzie dla każdego, ja argumentowałem jego (częstą) wyższość zakładając użytkownika który umie go użyć.

      Bez menadzera nazw nie wyobrażam sobie używania Excela, do tego odnosiłem się z samemu można rzeczy rozwiązać ładnie(np podefiniować nazwy wszystkich kolumn). Polskie nazwy to rak, ale rzeczywiście VLOOKUP to podstawa żeby cokolwiek większego zdziałać.

      Szkoda że Execel nie wymusza bardziej zorganizowanej struktury, obowiązkowe typu nazwy i stałe w osobnym arkuszu:D

      Z tym wynikiem w excelu to trochę przesada, można generować csv i oglądać w Excelu, a wtedy robi on w zasadzie jedynie za konwerter średników na kolumny

    •  

      Z tym wynikiem w excelu to trochę przesada, można generować csv i oglądać w Excelu, a wtedy robi on w zasadzie jedynie za konwerter średników na kolumny

      @cromat: Mam wrażenie, że nikt nie kazał ci dodać czegoś do wyników, czy raportów, bo "liczby są jakieś takie brzydkie, zmień" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @fledgeling: rzeczywiście, takich kreatywnych raportów jeszcze mi się nie zdarzyło robić:D

    •  

      @fledgeling: Racja. Jednak nie zgadzam się, że do R odnosi się choroba - "znam jedno narzędzie i w nim zrobię wszystko". Ideą R jest bycie interfejsem do innych narzędzi (nawet jeden z twórców pierwowzoru R czyli S o tym mówił, że wpierw miał to być tylko interface dla kodu fortranowego), i w ramach pracy z nim jest się zmuszony poznawać nowe narzędzie. Zaczynając od czystego R musiałem nauczyć się Latex'a, markdown (choć to jest banalne:)), C++, trochę js i całej masy innych mniejszych i większych rzeczy. W przypadku rodziny Office jest się zamknięty w środowisku MS i nie bardzo da się wyjść.

      Druga sprawa - dla mnie głównym problemem Excela i w ogóle arkuszy jest wsparcie w "rzeźbieniu potworków" - nie ma wymuszonego kierunku czytania arkusza to i łatwo się pogubić. A kod czyta się z góry do dołu. Przez to dużo łatwiej można się odnaleźć nawet w dziadowskim kodzie, w porównaniu do średniego arkusza:)

      No i jeszcze trzecia sprawa - nie podoba mi się metafora, że Excel to jeżdżenie mercedesem - jak już to czymś co jakoś jeździ i dowiezie, ale czy w komforcie i bezpiecznie to już można się spierać. A nawet jeśli Excel to mercedes, to R (i inne narzędzia programistyczne) porównałbym do helikoptera - odpalić dużo trudniej - sterować też pewnie nie jest tak prosto, jak kręcić kierownicą - ale dolecisz tam, gdzie samochodem się nie da dojechać:) No i możesz patrzyć z góry na resztę stojącą w korkach w swoich mercach(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      Zaczynając od czystego R musiałem nauczyć się Latex'a, markdown (choć to jest banalne:)), C++, trochę js i całej masy innych mniejszych i większych rzeczy.

      @flann: przeciętny pracownik biurowy ma problem z wykorzystaniem podstawowych funkcji Excela, a ty piszesz, że pani Halinka ma się nauczyć C++, żeby wypełniać tabelki, czy zrobić prosty wykres. Zaletą Excela jest właśnie to, że oprócz absolutnych podstaw da się w nim zrobić o wiele więcej, ba na Excelu wiele firm opiera swoje raportowanie, mimo, że są lepsze narzędzia do tego - ale to raczej świadczy o sile Excela, niż jego słabości.

      W przypadku rodziny Office jest się zamknięty w środowisku MS i nie bardzo da się wyjść.

      Bycie zamkniętym w ramach Offica to akurat po części zaleta - bo programy ze sobą po prostu współpracują - zachowana jest też względnie podobna logika, znasz jeden, jakoś dasz radę w drugim. Jest mocna współpraca między narzędziami jest: postawisz pivota na pliku Accesa, połączysz Excela z Wordem (czy wyślesz wiele maili przy pomocy Mail Merge), zagnieździsz sobie wykres z Excela w PowerPoincie. Składnia VBA jest względnie podobna (chociaż tutaj się nie wypowiadam co do szczegółów). To zaleta - wszystko po prostu działa - nie trzeba bawić się instalowanie jakichś pluginów, czy szukanie po forach, czemu dane źle się importują z jednego programu do drugiego.

      Wyjść po części się da: pisałem tam wyżej Python w Excelu, RExcel itp. Zresztą kto powiedział, że Excel jest do wszystkiego? To ludzie starają się do niego wszystko wcisnąć, często jakoś daje radę :-)

    •  

      @fledgeling: :) Ja się z tobą generalnie zgadzam. Jedyne co mnie mierzi to stwierdzenia, że korzystanie z R to jak picie wody z wiadra itp:) Bardziej podoba mi się metafora:
      - Excel - samochód - do transportu wystarczy dla 99.9% społeczeństwa.
      - R i podobne - helikoptery - używane tam gdzie samochód nie da rady:)

      Jeszcze tak rzucę linkiem - http://r4stats.com/2015/03/16/migrating-to-r/

      People’s choice of software is very personal and criticizing it is like telling them they have the wrong religion.

      A w moim przypadku już lepiej krytykować moją religię...

  •  

    Świetne. Orientuje się ktoś jaka część tych porad jest kompatybilna z LibbreOffice ?

  •  

    Sami magicy od excela? No to mam zadanie dla was. W komórce I2 mam numer PESEL, jak mam napisać formułę która zwróci mi w komórce J2 wartość PRAWDA/FAŁSZ dla danego numeru PESEL?
    Komórki zawarte są od I2 do I2471, żeby nie było że tylko raz chcę sprawdzić czy ten PESEL jest poprawnie wpisany.
    Napisałem już sobie (z pomocą stron internetowych) formułę zwracającą mi wartość PŁEĆ, ale to zawarte jest w innej komórce, formuła ma postać:
    =JEŻELI(MOD(FRAGMENT.TEKSTU(I2;10;1);2)=0;"K";"M")
    Niestety ze sprawdzaniem poprawności poradzić sobie nie mogę. Może być też link do łopatologicznie wyłożonego krok po kroku jak to zrobić.

    •  

      @wiskoler: Jedenasta cyfra jest cyfrą kontrolną, służącą do wychwytywania przekłamań numeru. Jest ona generowana na podstawie pierwszych dziesięciu cyfr. Aby sprawdzić czy dany numer PESEL jest prawidłowy należy, zakładając, że litery a-j to kolejne cyfry numeru od lewej, obliczyć wyrażenie

      1a + 3b + 7c + 9d + 1e + 3f + 7g + 9h + 1i + 3j

      Następnie należy odjąć ostatnią cyfrę otrzymanego wyniku od 10. Jeśli otrzymany wynik nie jest równy cyfrze kontrolnej, to znaczy, że numer zawiera błąd

      to z wiki,

      wyciągasz po kolei cyfry np: =jeżeli((10-prawy((lewy(i2;1)x1+lewy(i2;2)x3...itd..);1)=prawy(i2;1);1;0)

      edit: poprawiłem, teraz powinno działać + przeciągnij sobie to w całym zakresie.

    •  

      Wyszło mi coś takiego:
      =jeżeli((10-prawy((lewy(i2;1)x1+lewy(i2;2)x3+lewy(i2;3)x7+lewy(i2;4)x9+lewy(i2;5)x1+lewy(i2;6)x3+lewy(i2;7)x7+lewy(i2;8)x9+lewy(i2;9)x1+lewy(i2;10)x3)=prawy(i2;1);1;0)
      I niestety mam błąd, komunikat "wpisana formuła zawiera błąd" podświetlając pierwszy znak "x1". Utknąłem.

      @deede:

    •  

      @wiskoler: =JEŻELI((10-PRAWY((LEWY(I2;1)1+LEWY(I2;2)3+LEWY(I2;3)7+LEWY(I2;4)9+LEWY(I2;5)1+LEWY(I2;6)3+LEWY(I2;7)7+LEWY(I2;8)9+LEWY(I2;9)1+LEWY(I2;10)3);1))=PRAWY(I2;1);1;0)

      tam "*" wstaw w miejsce mnożenia

    •  

      =JEŻELI((10-PRAWY((LEWY(I2;1)1+LEWY(I2;2)3+LEWY(I2;3)7+LEWY(I2;4)9+LEWY(I2;5)1+LEWY(I2;6)3+LEWY(I2;7)7+LEWY(I2;8)9+LEWY(I2;9)1+LEWY(I2;10)3);1))=PRAWY(I2;1);1;0)

      @deede: Nie działa.
      Znaczy działa czyli liczy, ale nie weryfikuje numeru, zarówno dla dobrego jak i złego numeru pesel zwraca zawsze zero.

    •  

      =JEŻELI((10-PRAWY((LEWY(I2;1)1+LEWY(I2;2)3+LEWY(I2;3)7+LEWY(I2;4)9+LEWY(I2;5)1+LEWY(I2;6)3+LEWY(I2;7)7+LEWY(I2;8)9+LEWY(I2;9)1+LEWY(I2;10)3);1))=PRAWY(I2;1);1;0)

      @wiskoler: =JEŻELI(wartość((10-PRAWY((LEWY(I2;1)1+LEWY(I2;2)3+LEWY(I2;3)7+LEWY(I2;4)9+LEWY(I2;5)1+LEWY(I2;6)3+LEWY(I2;7)7+LEWY(I2;8)9+LEWY(I2;9)1+LEWY(I2;10)3);1)))=wartość(PRAWY(I2;1));1;0)

      tak spróbuj, może to kwestia formatu danych

    •  

      =JEŻELI(wartość((10-PRAWY((LEWY(I2;1)1+LEWY(I2;2)3+LEWY(I2;3)7+LEWY(I2;4)9+LEWY(I2;5)1+LEWY(I2;6)3+LEWY(I2;7)7+LEWY(I2;8)9+LEWY(I2;9)1+LEWY(I2;10)3);1)))=wartość(PRAWY(I2;1));1;0)

      @deede: O !!! Teraz działa, jesteś wielki.
      Natomiast zmieniłem kolejność znaków z 1;0 na 0;1 w ostatnim nawiasie formuły. Teraz prawda jest oznaczona jako 0 fałsz natomiast jako 1, czyli parzyste i nieparzyste

    •  

      @wiskoler: jak ci wygodniej, możesz zmienić też na tekst, czyli 1;0 na "prawda";"fałsz" lub coś innego wpisz między ""

    •  

      @wiskoler: @deede: nie myśleliście, żeby iśc na google i wpisać "Excel formuła sprawdzająca PESEL"? Bo pewnie ktoś przed wami już ten problem rozwiązał.

    •  

      @fledgeling: Myśleliśmy i nawet to zrobiliśmy, ale tamte formuły albo nie działały albo to były kalkulatory gotowe i nie szło skpiowac formuły do innego arkusza, nie mówiąc o powieleniu ich na dwa i pół tysiąca pól. Tu natomiast nawet jak mi nie zadziałało to jeszcze dostałem podpowiedź co zrobić by zadziałało. Może nie jest to idealny test dla numeru PESEL bo potrafi zwrócić wartość "PRAWDA" dla numeru 00000000000, ale jak na moje potrzeby to działa zadowalająco. Radzi sobie nawet z datą urodzenia po 2000 roku.

  •  

    Ciekawe, człowiek czegoś się uczy całe życie.

  •  

    Wciskamy ctrl+a następnie del a potem crl+s to najlepszy trick.

  •  

    Excel / LO Calc przydaje się do szybkiego przetestowania algorytmu na dużej ilości danych.

    •  

      @erbello: hm..Calc? No wybacz, calc ogólnie jest ok, ale przy większej ilości danych (robiłem te same rzeczy na calcu i excelu i excel dał radę bez kłopotu) kompletnie pada.

      A tak w ogóle to o jakich algorytmach mówisz? bo chyba nie czuję

  •  

    #2 W Excelu na wszystko jest skrót
    @grzesiek23Gda
    To jaki jest skrót aby edytować pole pozycji komórki (Name box), czy jak to się nazywa po polsku. Założenie jest takie, że wybieram skrót, i wpisuję sobie, do jakiej komórki ma iść kursor:

    źródło: namebox.png

    •  

      @Zaxx: nie rozumiem o co ci dokładnie chodzi, jeśli chcesz przejść do jakiejś konkretnej komórki np. B100 to służy to możesz skorzystać z "przejdź do" (klawisz F5). Jeśli chcesz włączyć managera nazw, żeby nazwać komórkę/zakres, to np menu Formuły->Manager Nazw (bodajże CTRL+F3). Chociaż wydaje mi się, że chodzi o klawisz F5.

    •  

      @Zaxx: Stary ja tu tylko znalezisko dodałem nie uważaj mnie za jakiegoś guru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @fledgeling: Już wyjaśniam. Swego czasu pisałem skrypcik w Auto Hotkey, który pobierał dane z Excela i sobie tam z nimi coś dalej robił.
      Potrzebowałem jednak określić w jakiej komórce znajduje się kursor, gdyż dane były w różnych wierszach, ale zawsze w tych samych kolumnach, więc założenie było takie, że użyję skrótu, który edytuje "Name box" żeby skopiować, co tam jest i wkleić tą samą literę wiersza, jednak z innymi numerami kolumn.
      Na F5 trafiłem, ale w ten sposób nie mogłem uzyskać informacji, o pozycji kursora.

      W każdym razie skrót na edycję tego pola najprawdopodobniej nie istnieje, co obala twierdzenie:

      #2 W Excelu na wszystko jest skrót

      @grzesiek23Gda: Spoko, nie denerwuj się ;)

    •  

      @Zaxx: krótu chyba nie ma - można się wklikać, co nie zmienia faktu, że skrót klawiszowy można sobie zrobić - chociaż nie sprawdzałem czy to rozwiązanie działa.. Bardzo dziwi mnie, że eksportujesz dane z Excela przy pomocy jakiegoś "Auto Hotkey" (nie wiem co to jest), bo chyba lepiej eksportować dane z Excela... przy pomocy Excela - poprzez stworzenie jakiegoś arkusza z danymi do eksportu (albo samodzielnie, albo przy pomocy makra).

  •  

    Wiecej sie dowiedziałem w 20 min z wykopu na temat excela niz 2 lata na informatyce w
    Wyspach w Collegu....

  •  

    Mirki, pracuję na Excelu codziennie i chyba już mogę nazwać siebie użytkownikiem zaawansowanym. Chcę się nauczyć VBA. Od czego zacząć? polecacie jakiś kursy, książki?

  •  

    Wie ktoś może, jak zablokować jednocześnie pierwszy wiersz i pierwszą kolumnę?
    Gdy próbuję zablokować drugie, odblokowuje się pierwsze.

    •  

      @BobMarlej: Kliknij w komórkę B2. I widok->ablokuj okienka->zablokuj okienka. Wtedy blokujesz jednocześnie pierwszy wiersz i pierwszą kolumnę. Jak chcesz zablokować np. pierwszy wiersz i 2 pierwsze kolumny to robisz tak samo tylko kursor ustawiasz w C2 (to co jest przed i nad kursorem jest zablokowane)

    •  

      @BobMarlej: aktywuj komórkę B2 i kliknij na polecenie blokowania komórek

  •  

    Podpowiedzcie jak najprościej zamienić komórkę w której jest iloczyn dwóch komórek na wartość tego iloczynu, tak zeby mieć , komórce tylko wynik iloczynu bez formuły?

  •  

    Przydatne, dzieki!

  •  

    wpiszemy datę 75 maja 2015

    Komuś się tego nawet przeczytać nie chciało...

  •  

    Ja w pracy w excelu większość rzeczy robię, najwięcej ciekawych działań nauczyłem się przy robieniu badań statystycznych do magisterek. Ogólnie to zabrakło w tych podstawach jednego niesamowicie przydatnego skrótu:
    Ctrl + Shift +End
    - klikając w pierwszej komórce wybranego wiersza lub całej tabeli w ten sposób można zaznaczyć cały obszar , w którym znajdują się jakiekolwiek dane od miejsca kliknięcia.

  •  

    Gdzie te 100 porad? Tam jest 20

    •  

      @aven9er: Zachęcam do nauki czytania ze zrozumieniem.

      1) Praca z Excelem - 100 porad i tricków. Część I

      2) Na końcu artykułu: To by było na tyle, jeżeli chodzi o ten artykuł. W kolejnym powiemy już sobie nieco więcej na temat filtrów, tabel i wykresów. Zapraszam za tydzień!

    •  

      Może mi wskażesz gdzie w tytule lub opisie znaleziska jest napisane, że jest to część pierwsza, panie "Czytanie ze zrozumieniem"?

  •  

    a ktos mi powiej jak krzywym do wykresów przyporządkować różne wartosć osi Y do rożnych X ?
    chce zestawić 2 wykresy oś Y mi sie nie pokrywa nie jest wspólna w obu i normalnie jest przesuniecie
    dlatego musze używać Orgina

    a makra w exelu rozwalają system, mozna nimi zaoszczędzić kilka miesięcy pracy, mi 3 dni pisania makra zaoszczędziły 3 miesiące klikania 24/7 i policzyło wszystko w 6h

    niestety wiele jest takich wybitnych osób (szef) co twierdza że exel to tylko dla księgowej bo do czego innego się nie nadaje

    •  

      @michalson18: Dodaj oś pomocniczą; bodajże właściwości serii danych -> opcje serii -> oś pomocnicza. Można kombinować też ze złożeniem dwóch wykresów dla różnych danych.

  •  

    Ja może z całkiem innej beczki ale polecam ProKon. Absolutnie genialny i fantastyczny program do obliczania, przeliczania różnych jednostek i mała baza danych różnych dziwnych rzeczy. Kalkulator jest tam także. Całkiem zaawansowany.

  •  

    Dla bardziej wkręconych w tematy Excela polecam kanały, które dodałem do powiązanych. To z nich podłapałem masę trików i skrutów pzyspieszających codzienną pracę z Excelem...

  •  

    Oho, czyzby M$ wykupil nagonke na OO?

  •  

    pytanie do fachowców:

    1) jak szybko zamienić "małe litery" na "WIELKIE LITERY" - w darmowym Open Office Calc robi się to 1 przyciskiem
    2) jak wstawić pionową kreskę w stopce? - żeby to zrobić muszę plik excela zamieniać na pdf i dopiero drukować

    •  

      @Pan_Neutron: chyba się nie da od razu - trzeba na około tj
      1) =LITERY.WIELKIE(A1)
      2) Kopiujemy zaznaczone komórki do schowka
      3) wklejamy w miejsce docelowe ale opcja wklej wartości

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    Czy możliwe jest wyświetlić na wykresie liniowym w Excelu dla konkretnej serii danych wartości tyko powyżej/poniżej zera? Usunięcie wartości poniżej/poniżej zera z danych powoduje, że wykres jest rysowany od pierwszego punktu powyżej/poniżej zera, a nie od przecięcia wykresu z osią.

  •  

    Przyda się

  •  

    Jak kopiować/przenosić różne zakresy komórek jednocześnie do innego arkusza i wkleić je w takim samym układzie? Aaa mam was!

  •  

    A jak zrobić w excelu, żeby na podświetleniu danej komórki zamiast działania z użyciem innych komórek pokazywało już odrazu wstawione liczby? Pomocne byłoby to przy przepisywaniu na papier...

  •  

    uzywam libre, szach mat
    lata 90te dawno za nami..

    •  

      @thuia: Od lat uzywam Open/Libre, ale gdy potrzebny jest VBA to wlaczam Virtualbox z MS Office. Nawet pomijajac kompatybilnosc, to pisanie makr w OO jest duzo mniej wygodne

  •  

    nawet nie wspominajcie o exelu, w innej grupie na informatyce w szkole byłą kartkówka co to exel, ja tego nie miałem, ale chyba będzie

    •  

      @krzyskle: zabawa się zaczyna gdy masz formułę która zajmuje 3 linijki i szukasz błędnego nawias czy średnika a takie rzeczy się na uczelni robiło. A potem dyskusja z profesorką że twój arkusz jest dobry mimo ze formuła wygląda inaczej ale efekt jest ten sam. Oczywiscie delma twierdzi ze masz źle bo w jej arkuszu (który ściągnęła z netu) formuła jest inna.

Dodany przez:

avatar grzesiek23Gda dołączył
1129 wykopali 10 zakopali 68.7 tys. wyświetleń