• Reklamy Google

  • remulak +3  

    Artykuł czytałem w papierowej wersji więc oszczędzę sobie klikania, mam podstawy sądzić, że wersja online nie rożni się od analogowej.
    Analogowa słowem nie wspominała o walce z religią, nie propagowała marksizmu, rzeczy byłą jedynie o tym, że w XXI wieku nie można uprzywilejowywać jednych instytucji kosztem drugich i pytała o to, czy mamy odwagę drążyć, ile kosztuje nas wszystkich serwilizm władz wobec Kościoła.

    Jeśli jak jeden mąż jesteśmy zgodni, że przekazywanie nieruchomości Kościołowi odbywa się w sposób całkowicie zgodny z regułami praworządności i jest jawne, że w publicznych szkołach respektuje się art. 53 Konstytucji, jeśli zgadzamy się że w interesie wszystkich obywateli Polski jest, aby uczniowie szkół podstawowych mieli jedną lekcję języka obcego tygodniowo a dwie katechezy, jeśli wreszcie sama katecheza powinna nadal być kamuflowana pod hasłem "religii", cokolwiek to znaczy - to oczywiście moi szanowni przedpiszcy mają całkowitą rację i tekst w Polityce jest wściekłym atakiem marksistów.

    Sęk w tym, że mieszka nas w Polsce 38 milionów i nawet jeśli 1% z nas jest innego zdania, to mamy do czynienia z naruszeniem fundamentalnych praw setek tysięcy obywateli. A mnie się nie podoba kraj, w którym władze z wyimaginowanego strachu przez domniemaną potęgą jakiejś grupy dyskryminują steki tysięcy ludzi i zapewne nie jestem w tym odosobniony.

    Rozdział Kościoła od Państwa to nie jest jakiś awangardowy postulat, takie rzeczy, Panie Dziejku, to już Bracia Polscy... No i dostali za swoje.

    pokaż komentarz
    remulak
  • juzwa -3  

    Jak widzę, jest to problem PRL-owski - nie ważne, co się mówi, ale ważne kto i z jakiego klucza.
    I chyba o ten klucz chodzi - czyli najlepiej by było, abyśmy wszystko akceptowali, wszystko było tak samo dobre, moralne - nie można nikogo krytykować, bo to niszczy, a to szkodzi.
    Kolejna opowiastka z cyklu - jak to dobrze wyzwolić się w krepujących religijnych więzów, bo wtedy jesteśmy autentyczni, dobrzy, szczęśliwi no i lepsi - ale nie da się wyjść z jednej formy nie wchodząc w inną.
    Konsekwencją tego ozdrowienia ma być dominacja wartości laicko-racjonalnych, czyli co by nie mówić ma królować lewicowość i marksizm, wtedy będziemy żyli w krainie wiecznej szczęśliwości.
    Najdziwniejsze jest to, że krytyka środowisk lewicy laickiej zawsze uderza w religię i to chrześcijańską, różne już były preteksty - że to burżuje, że wsteczniactwo i ciemnogród, że propagują alkoholizm, a teraz, że zawłaszczają - tak czy siak recepta jest od wieków niezmienna religia ma się usunąć w cień, a wtedy nastąpi szczęście.

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Altar +1  

    Przyznaj szczerze, nie przeczytałeś tego tekstu? Spoko, długi był.
    Bo w najlepszym razie go nie zrozumiałeś.

    pokaż komentarz
    Altar
  • leva89 -1  

    Widzę że nagonka na Kościół ciągle trwa. Po za tym, czytając tekst bardzo wyraźnie odczuwa się, że autor negatywnie nastawiony jest wobec Kościoła katolickiego.
    Wszystkim krytykom Kościoła katolickiego w Polsce chcę powiedzieć, że jest on chyba najlepiej działającą instytucją w kraju, posiada ogromne zaufanie społeczne i przede wszystkim, gdyby nie Kościół nie mieli byś my tak wspaniałej historii, kultury i tradycji, o których coraz bardziej się zapomina, a które są nieodłącznymi elementami narodu.

    pokaż komentarz
    leva89
  • septicflesh -3  

    gdyby nie kościół, być może mielibyśmy historię, kulturę i tradycję. bo Polska istniała na dłuuuugo przed wprowadzeniem chrześcijaństwa.

    pokaż komentarz
    septicflesh
pokaż 

Wykopali i zakopali (34 / 18)