USA: ateiści domagają się zakazu modlitw na oficjalnych uroczystościach

W USA ateiści domagają się zakazu modlitwy podczas oficjalnych uroczystości. „Kiedy oglądałem inaugurację prezydenta, aż żołądek ściskał mi się z oburzenia, na ile ordynarnie nasz kraj narusza konstytucję – swój najważniejszy dokument” - można przeczytać w jednym z pozwów, złożonych do sądu apelacyjnego w Dystrykcie Kolumbia w USA.

  • Reklamy Google

  • Sephrin +3  

    Dlaczego ciągle myli się antyklerykalizm z ateizmem? Zawsze myślałem że ateista nie wierzy i ma resztę gdzieś.
    Kiedy oglądałem inaugurację prezydenta, aż żołądek ściskał mi się z oburzenia, na ile ordynarnie nasz kraj narusza konstytucję – swój najważniejszy dokument
    Przecież to antyklerykalny cytat, ateista raczej pomyślał by tak
    "Po co znowu ta modlitwa, przecież to strata czasu"

    pokaż komentarz
    Sephrin
  • gliwicki +2  

    Trafiłeś w dziesiątkę. Brawo!

    pokaż komentarz
    gliwicki
  • eddiechapman -2  

    W brew pozorom antyklerykalizm jest bardziej tolerancjlny i mniej obrazliwy dla wierzacych, bo ateisci uswiadamaja innym ze tamci wierza w mitologie chrzescijanska na takim samym poziomie jak grecka, rzymska czy tez... Jedi :)))

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • Axl +8  

    "Bogom nie przeszkadzają ateiści, pod warunkiem że są to ateiści gorący, głębocy, żarliwi (...). Ateiści, którzy całe życie nie wierzą, całe życie nienawidzą bogów za to, że ci nie istnieją. Taki ateizm jest niczym skała. To prawie wiara..."

    T. Pratchett "Pomniejsze bóstwa"

    Ateiści są od tego, żeby przeczyć, nonteiści od tego, żeby mieć w d*pie a agnostycy od tego, żeby mówić, że wierzący i nie wierzący mogą się mylić, bo nikt z nich nic nie udowodni. - tak w skrócie dla tych co mówią "co Ateistom szkodzi?".

    Na tym polega współczesna demokracja, każdy może wyznawać, ogłaszać i robić cokolwiek chce. Flying spaghetti monster? (tak, Ateisci) Budda? Jahwe? Jedi? Pieniądz?
    Możesz wierzyć w co chcesz, co więcej możesz zalegalizować swój ruch religijny. Możesz prowadzić procesje, głosić słowo czegośtam i nikt nie powinien wchodzić drugiemu w paradę.

    Jaki z tego wniosek? Nie wpychajcie swojej wiary bądź niewiary nikomu na siłę. Nikt nie wyszedł jeszcze na tym dobrze, krucjaty były idiotyczne, dżihad bezsensowny, inkwizycja niespecjalnie "dobra" itp. itd. Najspokojniejsi są jeszcze Żydzi, przy czym, nie w swoim kraju ;)

    pokaż komentarz
    Axl
  • spamville +22  

    It is codified as federal law in the United States Code at 36 U.S.C. § 302, which provides: "In God we trust" is the national motto".
    Więc podczas oficjalnych uroczystości Amerykanin ma prawo pomodlić się, zaśpiewać ulubioną piosenkę, podrapać się po plecach lub po prostu milczeć.
    Ateiści nie mogą zabronić czegoś, co nie narusza prawa federalnego, a nawet ma pewnego rodzaju aprobatę.

    pokaż komentarz
    spamville
  • Crith +3  

    in
    Gold
    Oil
    Drugs
    we trust

    pokaż komentarz
    Crith
  • jaceks +52  

    naszego modlenia sie o deszcz w Sejmie i szukania cudow w naciekach wodnych dlugo nic na swiecie nie przebije

    pokaż komentarz
    jaceks
  • Magnes -7  

    Za co dostał te minusy? Czyżby coś przebiło?

    pokaż komentarz
    Magnes
  • w77r +3  

    Śmiej się śmiej, wymodlili to w końcu zapadało

    pokaż komentarz
    w77r
  • realista1 -4  

    Nic nie przebije naiwnej, tępej, ateistycznej wiary w to, że 11 tys osób dostanie miliardy. Każdy kto wykopał "szóstkę" powinien zastanowić się dwa razy zanim skrytykuje czyjąś wiarę w cokolwiek.

    pokaż komentarz
    realista1
  • rothen 0  

    trafiles w punkt.

    pokaż komentarz
    rothen
  • argothiel +4  

    Hej, jednak jest pewna różnica. To jest jasno weryfikowalne, z krótkim terminem (w ciągu tygodnia). Podobnie jak ktoś by mi powiedział: "potrafię lewitować", to bym mu powiedział: udowodnij. Nie krzyczałbym "nie chcę, żebyś czegokolwiek dowodził, bo to i tak niemożliwe i ja w to nie wierzę" (tak jak to zrobiły osoby, które od razu zakopały). Poza tym przyjemniej się żyje, podchodząc do ludzi z zaufaniem, nawet jeśli można dostać po d.

    A może po prostu sobie racjonalizuję, bo też wykopałem. ;)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • najlepszeblogi +19  

    -> MrBigB Mogę Cię zapewnić, że USA nie założyli katolicy, chrześcijanie ale zdecydowanie nie katolicy.

    pokaż komentarz
    najlepszeblogi
  • Magnes 0  

    Wielu było deistami.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • Ryu +9  

    Nie jestem katolikiem, ale to mnie już wk$##ia. Jak ktoś chce się modlić to niech się modli. Śmieszyło mnie jak widziałem Obame czy Kaczyńskiego jak się modlą na wiecach, ale jeżeli chcą to niech to sobie robią!
    W dupie mam was pseudoateiści. Nie wierzycie to się nie módlcie. Ja nie wierzę i się nie modlę. W dupie mam was tak samo jak i to, czy ktoś się modli czy nie. Jego sprawa.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kunta +4  

    Wprowadzić zakaz zakazywania!!! A tak na poważnie, co im przeszkadza, że ktoś się modli? To tak jak by mi przeszkadzało, że ktoś się nie modli. Paranoja i marksizm kulturowy w najgorszym wydaniu.

    pokaż komentarz
    kunta
  • drstorm -4  

    narusza "uczucia religijne" ateistów ;) W końcu oni też mają do nich prawo, prawda katolicy?

    pokaż komentarz
    drstorm
  • bartek543 +30  

    Kiedy oglądałem inaugurację prezydenta, aż żołądek ściskał mi się z oburzenia, na ile ordynarnie nasz kraj narusza konstytucję – swój najważniejszy dokument.

    Ja również jestem oburzony.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • OnlyShadow +44  

    "Stwierdzili też, iż amerykańska konstytucja nie wymaga od rządu, by był pozbawiony moralności lub bezbożny."

    A mnie się nie podoba taka manipulacja w tekście która sugeruje, że ateiści czy po prostu nie wyznający Jedynego Słusznego Boga są pozbawieni moralności.

    Bartku, jak zrobiłeś pogrubiony tekst w komentarzu?

    pokaż komentarz
    OnlyShadow
  • bartek543 0  

    Tam nie wyczytałem, że brak modlitwy to brak moralności.

    Żeby pogrubić tekst trzeba go wstawić pomiędzy gwiazdki ** **

    pokaż komentarz
    bartek543
  • mozgg +15  

    Obama jest wyznania katolickiego, więc miał prawo się modlić publicznie. Nie przesadzajmy, twierdząc, że każdy ateista czy nie-katolik słuchający modlitwy w miejscu publicznym jest narażany na jakąś przykrość. Gdyby oni zmuszali kogoś do powoływania się na Boga albo do modlitwy to co innego, ale tak nic się nikomu nie dzieje. Sam nie jestem katolikiem, ale uważam, że takie pozwy to bzdura i przesada w drugą stronę. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek.

    pokaż komentarz
    mozgg
  • neib1 +29  

    Choć osobiście też uważam ten pozew za przesadę to jako niewierzący po części mogę zrozumieć zachowanie tych wojujących ateistów, ponieważ problem czasami rzeczywiście pojawia się np.gdy jestem na jakiejś uroczystości-gdzie pojawia się modlitwa czy coś i narażam się na głupie komentarze(dlaczego nie robisz tego czy tamtego?)mimo tego, że staram się okazać szacunek tzn.w zasadzie robię to co reszta - przyklęknę,wstanę,usiądę, jak inni się modlą to grzecznie stoję i patrzę sobie w dół, ale nie robię znaku krzyża, ani nie śpiewam piosenek itp.
    Nie jest to jakieś straszne, ale w pewnym sensie męczące, bo nagle wszyscy dookoła muszą zostać poinformowani o moim stosunku do wiary, a jeśli wcześniej -jak prawie każdy w tym kraju- było się wierzącym, to każdy myśli sobie, że to jakaś straszna sprawa, na zasadzie:
    "Coś strasznego musiało mu się stać,że aż wiarę utracił" i próbują nawracać, co już jest dobijające(a sam ich spróbuj "ponawracać" to cię mało nie zabiją - nie polecam;).
    Kolejna rzecz to to, że znaczna cześć wierzących patrzy na ateistów jak na ludzi pozbawionych moralności - co oczywiście jest już najgorszym i najbardziej krzywdzącym możliwym przejawem fanatyzmu (jest też widoczne w tekście) i niestety nie jest przypadkiem marginalnym tylko w zasadzie normą(wystarczy poruszyć "po paru głębszych" ten temat z kimś wierzącym i u około 50% ludzi to zauważycie - duża cześć też urywa temat zaraz jak tylko powiesz "nie wierzę").
    No, ale w mieście to pikuś.A odważcie się coś takiego powiedzieć przy ciotce z jakiejś małej miejscowości - prawdopodobnie nawet nie uwierzy, że nie wierzycie - pewnie jakaś młodzieżowa(nic że już dobre parę lat po dwudziestce) fanaberia i wyrośniecie z tych głupot (BTW taksiarz ostatnio powiedział mi, że dla niego niemożliwe jest, żeby Religa nie wierzył jak umierał;/ ).

    Fakt, faktem-osobiście traktuję to na zasadzie:"No cóż,ludzie tacy są", jednak miło by było gdyby wierzący spróbowali spojrzeć na to przez chwilę od tej drugiej strony(może wreszcie chociaż mógłbym w spokoju zszamać schaboszczaka w Wielki Piątek;).

    pokaż komentarz
    neib1
  • remulak +11  

    Jesteś niegłupim młodym człowiekiem ,nie wrzucaj wszystkich wierzących do jednego wora. Żadna organizacja nie ma monopolu na prawdę.

    pokaż komentarz
    remulak
  • galeon +6  

    U nas podobnie. Nowa droga, szkła, szpital, kibel, boisko musi być poświęcone i to z pompą przez biskupa najlepiej (za kilkanaście tysięcy) bo inaczej popęka i się rozsypie. Trzeba płacić nikt ryzykować nie chce.

    pokaż komentarz
    galeon
  • genial +21  

    @neib1
    Jestem katolikiem. Chodzę do kościoła. Rozmawiałem z kilkoma ateistami. Większość z nich to byli inteligentni ludzie i obydwoje z tych rozmów coś wynieśliśmy. Nie nawracaliśmy się, rozmawialiśmy o istocie bogów/absolutu i wizjach życia po śmierci i czy to jest w ogóle komuś potrzebne. Rozmowa była na poziomie nikt nikogo nie obrażał. Dlatego tak wnerwiam się jak widzę kolejnego gościa o mentalności na poziomie stereotypowego gimnazjalisty, który lansuje się na prawdziwego ateistę niczym najgorszy fanatyk kościelny. Próbowałem kiedyś dyskusji na wykopie... nie warto. Na moje rozbudowane posty dostawałem odpowiedzi w stylu "jesteś d%!!$em, ja wiem lepiej, bo jest nas tu więcej. A grupa ma zawsze rację". Rozmawiałem też z katolikami. Mam wujka księdza i potrafiłem z nim długo gadać o filozoficznych sprawach. Też bardzo miło to wspominam. Rozmawiałem też z katolikiem, którego by można przez łeb łopatą zdzielić i powiedzieć, że to na chwałę Boga, a poprosiłby o jeszcze, żeby się chwalić, że on święty jest (a o tym ze powinien być pokorny jakoś zapomniał). Tak więc proszę nie wrzucać nas do jednego wora. Tak większość to kretyni, po obu stronach. Nie umieją myśleć za siebie (teraz bycie ateistą jest modne, można szpanować, jakim się jest wyzwolonym). To nie oznacza, że nie ma wśród nas ludzi którzy nie chcą dyskutować. Bo ja może jestem dziwny, ale lubię dyskusje z ludźmi o innych poglądach, bo to rozszerza horyzonty, oczywiście chyba, że ktoś zacznie mnie wyzywać, to wtedy robię się niemiły. Pozdrawiam :)

    pokaż komentarz
    genial
  • Longer8 +5  

    Religijny flame czas zaczac!!!

    pokaż komentarz
    Longer8
  • dixx -4  

    oho, ateiści znowu dzielnie walczą w obronie sw0ojej-jedynie słusznej wiary

    pokaż komentarz
    dixx
  • garry_ +1  

    @neib1 nie wierzę że wierzysz xD (nie no żartuję)
    Mam podobne odczucia, jednak siedzę w tym tak długo i jestem (wydaje mi się) na tyle silną osobą, że nie wstydzę się okazać, że tak to ujmę swojej odmienności. I choćby tylko z tego powodu nie klękam. To trochę dziwne gdy stoisz w kościele, a reszta klęczy, ale wydaje mi się to bardziej w zgodzie z własnymi przekonaniami. Robienie nic nie znaczącej dla Ciebie symboliki jest tylko i wyłącznie formą kaumflażu (w myśl zasady co inni powiedzą). Kłanianie się komuś kto dla Ciebie nie istnieje, IMO jest większym nietaktem dla ludzi wokół, bo w pewnym sensie odstawiasz pustą szopkę. Szukając analogii, podobnie jak się kiedyś chodziło w bluzie metalowej kapeli, można było oberwać za to że się nie znało składu w niej grającego ;)

    pokaż komentarz
    garry_
  • neib1 +4  

    @remulak @genial
    Źle mnie zrozumieliście.Nie wrzucam wszystkich wierzących do jednego wora (niech mnie ręka boska broni;).Chciałem tylko pokazać czym może być umotywowana niechęć ateistów do wszelkich publicznych pokazów wiary.Sam również jeśli już rozmawiam na ten temat to głównie z wierzącymi (tym bardziej, że praktycznie nie znam osobiście żadnych innych zdeklarowanych ateistów).Wielu z nich ma naprawdę ciekawe przemyślenia na ten temat.Jest to o tyle ciekawe, że sam ogólnie kwestiami religijnymi bardzo się w swoim czasie interesowałem (to też zadecydowało koniec końców o moim światopoglądzie) i poniekąd interesuję do dziś.Pamiętam szczególnie nauczyciela od religii (bardzo wierzącego, ale nie księdza) od siebie z liceum - mimo tego, że byłem z tego przedmiotu wypisany to byłem chyba najczęściej ze wszystkich, tym bardziej, że gościu prowadził religię dokładnie tak jak powinna ona wyglądać czyli przedstawiał różne poglądy, a nie tylko katolicki.W ogóle gościa do tej pory spotykam często w BUWie (skubaniec jest tam codziennie!).
    Problemem są wszelkiej maści jełopy, często nie mające nawet pojęcia o historii i pochodzeniu pewnych rzeczy we własnej wierze i ci najczęściej próbują ateistów nawracać.

    @garry_
    Obiektywnie rzecz, biorąc masz rację - będąc zupełnie uczciwym wobec siebie powinienem stać nieruchomo, ale spójrz na to z drugiej strony.Zazwyczaj jak jestem na jakiejś tego typu "uroczystości" to jest to zazwyczaj ślub lub pogrzeb.I teraz pomyśl sobie - stoję sobie w drugim rzędzie na pogrzebie babci, wszyscy klękają, a ja nagle zostaje jak kołek na środku i stoję.Ta mniej tolerancyjna połowa wierzących ludzi od razu zwraca na to uwagę i chciał, nie chciał jest to dla nich ogromny nietakt (dla nich wydaje się to ostentacyjne z mojej strony - i tak zapewne wygląda), a ja zaburzam w ten sposób przebieg ceremonii.Po co to komu?Cioci Jadzi nie przetłumaczysz, a jak już nawet chciałbyś spróbować to nie czas i miejsce.Trzeba też pamiętać, że to oni są tu u siebie.W synagodze też zakładam czapkę, a w meczecie zdjąłbym buty.Wszystko jest kwestią szacunku do czyjejś osoby i do jej poglądów.Trzeba też pamiętać, że dla takich ciotek - starowinek kościół jest często najważniejszym punktem zaczepienia i powinno się być tu szczególnie delikatnym, bo bardzo łatwo je urazić.

    pokaż komentarz
    neib1
  • krapek 0  

    @neib1 :
    A co sądzisz o Biblii?

    Ja wierze w Boga, jestem katolikiem, ale uważam że papież powinien zreformować kościół. m.in zdjąć celibat z księży i zmniejszyć materializm księży, natomiast pedofilom obcinać jaja zamiast przenoszenia do innych parafii.

    pokaż komentarz
    krapek
  • neib1 +3  

    Poza pomysłem zdjęcia celibatu z księży wypowiedziałeś jak dla mnie za mało konkretnie, żebym mógł Ci odpowiedzieć.Reszta to jakieś dziwne ogólniki tzn.
    1.Jak papież powinien zmniejszyć materializm?
    2.A o co konkretnie pytasz jeśli chodzi o tę Biblię (to temat rzeka)?
    3.Obcinać jaja?Kościół? To raczej niemożliwe.Rozumem, że chodzi Ci o to, że Kościół za mało stanowczo rozprawia się z patologiami, ale obcinanie jaj raczej ma niewiele wspólnego z współczesnymi naukami.

    pokaż komentarz
    neib1
  • argothiel 0  

    Ja mam szacunek do ludzi, dlatego staram się nie narzucać im siłą swoich poglądów. Zwłaszcza, gdy jestem w kościele, czyli niejako na ich terenie. ;)
    Jednak nie będę klękał przed kawałkiem chleba, to jest niepoważne i niegodne. Raczej postępuję tak, jakbym postępował wobec każdej innej religii czy szamańskich rytuałów. Staram się nie psuć ich rytuału, ale jednocześnie nie naruszam swoich zasad. Wstaję, gdy inni wstają, siadam, gdy inni siadają. Ale gdy klęczą, to ja również siedzę. Podobnie nie będę całował metalowych figur czy kłaniał się wykutym postaciom. Może inni to uznają za drobiazg, błahostkę, dla mnie jest to ważne, żeby się nie wyrzekać tego, kim się jest.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • remulak -3  

    Rzadko trafiam do jakiegokolwiek miejsca kultu religijnego, ale też tak mam.

    pokaż komentarz
    remulak
  • krapek -1  

    1. Karać księży, kiedy wydają (i biorą od wiernych)za dużo pieniędzy na np. na samochody, więcej wydawać na np. promowanie sportu, dołożenie się parafii do szkolnego boiska, oraz mniej zachłanności w odzyskiwaniu kościelnych gruntów.
    2. Twierdzisz czy Biblia to książka napisana po to by kontrolować społeczeństwo, czy raczej ma w sobie coś z filozofii, uczy postępowania itp?
    3.Chce aby ksiądz-pedofil był karany tak samo jak zwykły pedofil.

    pokaż komentarz
    krapek
  • Zenon_Zabawny +34  

    A mi w ogóle nie podoba się, że w kościele jakiś facet w czarnej sukience mówi, że ludzie żyjący bez ślubu pójdą do piekła - może powinienem to zgłosić na policję jako groźbę pod swoim adresem?

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • darekry +6  

    oj KK zmienił się bardzo. prawdopodobnie to zasługa JP2. Kościół mówi teraz: żyj dobrze, a pójdziesz do nieba.
    nie ma straszenia piekłem. nie ma potępienia przez księży. jeżeli jakiś ksiądz mówi: ty na pewno pojdziesz do piekła, to tylko on tak mówi, ale nie jest to zgodne z nauką KK.

    pokaż komentarz
    darekry
  • genial +5  

    @hofi
    To była ironia...

    pokaż komentarz
    genial
  • CurlyGirl +13  

    hofi: no ale przecież jak coś nie ma nogawek, to jest suknią albo spódnicą (zależy czy zaczyna się w pasie, czy otula też tułów)
    o co Ci chodzi?
    Nazywajmy rzeczy po imieniu
    sutanna to rodzaj sukni/sukienki

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • tarcamion +5  

    @darekry

    To jest bardzo dziwne, że KK zmienia sobie nauki "co papieża". Weź pod uwagę, że piekło jest albo go nie ma. To jak w końcu jest? Za JP udajemy, że nie ma a za B17 że jest? Co do ubrań to jest to nawiązanie do kapłaństwa w ogóle w całej historii ludzkości większych religii kapłani mieli suknie. Poza tym jak już się czepiamy to kapłani są niebiblijni - nie miało ich być, widzisz jakiegoś papieża w Nowym Testamencie? A może księdza? Jest wspomniane o Biskupach, ale to jest nieprzetłumaczone słowo odnoszące się do nadzorcy (chodzi o zadanie, funkcję, a nie pozycję, tym bardziej nie o inną klasę - kapłanów). Chrześcijanie mieli być sobie równi. Druga sprawa, że mieli być oddzieleni od polityki. KK robi dokładnie odwrotnie. Wtrąca się gdzie popadnie, bo to nie jest religia, tylko firma działająca od wieków, przynosząca niezłe dochody na naiwniakach nieznających Biblii. Byli co prawda reformatorzy (pomijając Arian), np. protestanci, ale oni skupili się na walce dla walki. W rezultacie już nawet nie uznają wszystkiego z tego postulował Luter i Hus. Przepraszam, że uraziłem katolików, ale nie mam nic do ludzi, a do kleru który mami całe narody. Jeśli nie mami to proszę o argumenty zgodności z Biblią.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • remulak 0  

    @ tarcamion: Bracia Polscy mają się dobrze, www.arianie.net

    pokaż komentarz
    remulak
  • John_Wolfe +2  

    @CurlyGirl

    A słyszałaś o czymś takim jak płaszcz?

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • CurlyGirl +10  

    płaszcz?
    Pierwsze słyszę...

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • hofi +3  

    @CurlyGirl

    Za wiki:

    Sutanna (z franc. i wł., łac. - rewerenda) - długa szata do kostek, lekko wcięta w pasie, z niskim stojącym kołnierzykiem, zapinana z przodu na rząd małych guziczków, noszona przez duchownych różnych wyznań chrześcijańskich, w tym katolickich, prawosławnych, starokatolickich, anglikańskich, ewangelickich i prezbiteriańskich.

    Suknia, Sukienka – wierzchni strój kobiecy, jednoczęściowy, okrywający tułów i nogi, często także ręce; zwłaszcza strój uroczysty, bogaty.

    pokaż komentarz
    hofi
  • CurlyGirl +14  

    pierwszą definicję pisał ksiądz, a drugą przeciwnik transwestytyzmu.
    ;)

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • hofi +9  

    Lubię Cię :)

    pokaż komentarz
    hofi
  • CurlyGirl +1  

    mnie czy moje cycki z avatarka?
    ;P

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • genial +4  

    Jak jesteś dziewczyną/kobietą, to nie ważne co powiesz 99% facetów na wykopie będzie Ciebie lubić. A jak masz cycki w avatarze to chyba oczywiste nie?

    pokaż komentarz
    genial
  • argothiel +3  

    Crossdresser nie musi być od razu transwestytą. :)
    Co nie zmienia faktu, że transwestyci zakładają jednak z definicji stroje kobiece (przypisane przeciwnej płci).

    pokaż komentarz
    argothiel
  • CurlyGirl -2  

    argothiel: ważne, że nie mylę transwestyty z transseksualistą.
    To i tak postęp, bo do niedawna myślałam, że to to samo.

    genial: skoro twierdzisz, że tu tak miło, to chyba zabawię tu dłużej :)

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • 6a6b6c +4  

    @CurlyGirl: Ale cos za duzo mowisz o trans-costam ;-) Zastanowie sie kilka razy zanim zaczne Cie ,,wyrywac'' ;-D

    pokaż komentarz
    6a6b6c
  • juzwa +17  

    konkretnie
    na ile ordynarnie nasz kraj narusza konstytucję czy konstytucja USA zakazuje wprost (lub nie wprost) modlitwy przy oficjalnych uroczystościach (jaki paragraf o tym mówi, jake orzeczenie ichniejszego Sądu Najwyższego [swoją drogą nie wiem czy u nich tak jak u nas orzeczenie SN stają się z miejsca obowiązującą interpretacją prawa])
    jak rozumiem, temu komuś może się to nie podobać - ale jeśli jest to zgodne z prawem to niech się mistrzuniu uczy tolerancji do wierzących - bo swoje odczucia, czy problemy gastryczne jako powód zbyt poważnie nie są, można powiedzieć, że one są głupie, idiotyczne i nie warte papieru na którym zostały napisane

    poza tym nie rozumiem ateistów, co wam to przeszkadza?

    pokaż komentarz
    juzwa
  • bartek543 +28  

    Im to tak samo przeszkadza, jak islamistom bajka o trzech świnkach w przedszkolu w Wielkiej Brytanii. I wiele innych rzeczy.
    To tak zawany wojujący ateizm.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • eVaire +35  

    A ja to mam w dupie, nikt mi słuchać nie każe ;).

    pokaż komentarz
    eVaire
  • eVaire +7  

    Tylko, że to ja mogę ewentualnie pójść na oficjalną uroczystość, ona z modlitwami sama do mnie nie przyjdzie ;]. Albo do kościoła, bo czy ja wiem, czy u nas się gdzieś indziej modlą...

    pokaż komentarz
    eVaire
  • orik +19  

    Bo to nie są żadni ateiści, tylko antyklerykalni krzykacze.

    pokaż komentarz
    orik
  • przemelek +4  

    @juzwa - w USA jest rozdział kościoła od państwa, co oznacza że państwo nie wtrąca się do kościoła, np. nie rezerwuje sobie prawa do opiniowania biskupów, muftich, rabinów, czarowników [to u zaratustrian] czy czegokolwiek i kogokolwiek, w procesie wyświęcania, zaprzysięgania czy jakiegokolwiek innego religijnego wynoszenia, podnoszenia, etc, nie ma państwowego urzędnika który każe np. przysięgać na konstytucję USA. Mówiąc jeszcze inaczej w uroczystościach religijnych nie ma elementów państwowych.
    Czyli symetria równego traktowania wymaga tego samego, religijne ceremonie nie powinny być częściami uroczystości państwowych. Prezydent odpowiedzialny przed konstytucją i narodem nie powinien przysięgać przed Bogiem czy bogami, bo to stoi w sprzeczności z rozdziałem kościoła od państwa.
    Zresztą ten artykuł pełen jest błędów i przeinaczeń. Poczynając od stwierdzenia, że bezbożni to znaczy niemoralni, po stwierdzenie, że niewierzący stanowią znikomą mniejszość, bo nie stanowią takowej, jest ich wg. ostatnich badań 15-20%.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • ogur +3  

    @eVaire
    Sama nie przyjdzie? Chyba procesja z kościoła dawno Ci po okolicy nie chodziła :D

    pokaż komentarz
    ogur
  • gnus +5  

    To tak zawany wojujący ateizm.

    bartek543, to nie jest tylko ateizm, to antyteizm lub antyklerykalizm - tak samo buracka i pochlastana postawa jak ekstremizm religijny. Mam kumpla, który jest ateistą. Jemu kolo ch*#a lata w co ludzie wierzą i czy wyznają wiarę publicznie czy też nie. To jest czysty ateizm.

    pokaż komentarz
    gnus
  • Sephrin 0  

    Nie wojujący ateizm tylko antyklerykalizm.

    pokaż komentarz
    Sephrin
  • Blaised +4  

    sam jestem ateistą, ale oni chyba przesadzają

    pokaż komentarz
    Blaised
  • CurlyGirl -2  

    skoro w Twoim słowniku jest takie słowo jak "chyba" to znaczy, że jesteś agnostykiem, a nie ateistą
    ;)

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • gliwicki +4  

    ateizm, ateiści, co to, nowa religia?

    pokaż komentarz
    gliwicki
  • gnus +3  

    Ateista po prostu nie wierzy, więc raczej mu nie przeszkadza wiara innych ludzi. Ta "aktywna" postawa to coś więcej, niż tylko ateizm - to antyteizm, ew. antyklerykalizm.

    pokaż komentarz
    gnus
  • Poniu +3  

    Te uroczystości są organizowane przez jakiś konkretnych ludzi. Ktoś organizuje bibę, dlaczego gość ma wymagać od niego żeby przebiegała inaczej jeśli jest tylko gościem?
    Wiem że te modlitwy są często nadmuchane ale nikt nie każe w tym momencie się modlić do niczego, to jest możliwość. Dlaczego mamy zakazywać wierzącym prawa do modlitwy? Ateiści jak mantra powtarzają o wchodzeniu z butami w ich życie a sami robią to wierzącym.

    -Cześć wbijcie do mnie na imprezę, jest za darmo, piwo na własną rękę, tylko nie wchodźcie do pokoju mojego starego.
    -Jakim prawem ograniczasz moją wolność?!

    pokaż komentarz
    Poniu
  • CurlyGirl +2  

    Dałeś złe porównanie
    Amerykanie nie są w swoim kraju gośćmi. Są u siebie (no... przynajmniej dopóki Indianie siedzą cicho) .
    Mają prawo sprzeciwiać się temu, co im się w swoim kraju nie podoba.
    A jako, że panuje tam ustrój zbliżony do demokracji, to zdecyduje większość.
    Pewnie akcja ateistów zakończy się porażką, ale i tak mają do niej prawo.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • borysses -3  

    Ciekawy jestem czy bóg się modli? No bo w sumie to do kogo?

    pokaż komentarz
    borysses
  • CurlyGirl 0  

    ale sobie problemy w środku nocy wynajdujesz... lepiej byś mi herbaty zrobił

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • borysses 0  

    Ok, jaką pijesz? Mam czerwoną, zieloną i czarną. Earl greya nie mam bo nie lubię.

    Czemu nie może nastąpić New Religious Order? Wielkie pojednanie wszystkich religii? Czyżby naprawdę w tym chodziło tylko o wpływy, władzę i pieniądze?

    pokaż komentarz
    borysses
  • CurlyGirl -1  

    nie lubię czerwonej ani zielonej
    Earl Grey albo czarna. No albo ziółka.
    Czyli czarna :)

    A niby jak religie miałyby się pojednać, skoro każda z nich ma innego boga i na dodatek każdy uważa, że jego bóg jest tym lepszym?
    A zresztą... nawet jeśli się pojednają, to i tak ludzie wynajdą sobie inną motywację do walki.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • argothiel +3  

    Ja mam czarną granulowaną. Jak masz ochotę, to możesz wpaść. ;)

    Religie mogłyby się zjednoczyć, skoro wszystkie mają mniej więcej wspólne korzenie. A wraz z rozwojem kultury coraz więcej teistów zaczyna przejawiać pogląd, że np. Allah to jest ten sam bóg co Jahwe, tylko muzułmanie inaczej go postrzegają. Poprzedni papież często podkreślał ważność ekumenizmu, był nawet krytykowany przez niektórych tradycjonalistów z tego powodu.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • borysses +3  

    Cukrzysz? Cytrynisz? Mleczysz?

    Myślę, że właściwszym pytaniem byłoby nie jak religie mogłyby się połączyć a po co? I fakt, niejednokrotnie religia była tylko pretekstem do rzezi.

    pokaż komentarz
    borysses
  • Ryu +3  

    W kraju są u siebie, ale na wiecu wyborczym są u danego kandydata. U nich takie rzeczy są fundowane z prywatnych pieniędzy.
    Poza tym jakim pustym egocentrykiem trzeba byc, żeby się na coś takiego obrażać?! Ktoś tam napisał, że "czuł się wyobcowanym gdy na wiecu Obamy wokół niego modlili sie ludzie." No proszę was. A jak ja się poczuję "wyobcowany" bo nie interesuje mnie piłka nożna, a politycy o PZPN ciągle gadają to co mam zrobić? Też pozew? Ostatnio moi znajomi rozmawiali o filmie którego uważam za głupi. Zaraz zerwałem z nimi znajomość, bo im się podobał i czułem sie wśród nich "wyobcowany."

    Polecam wszystkim George'a Carlina jak mówi "you're kids aren't special!" Według mnie tak zachowują się własnie produkty tego typu wychowania. Nigdy nie "przegrali," wszyscy im wmawiali, ze sa wyjątkowi, a teraz ten zły czarny prezydent chce się modlić a oni przecież się nie modlą....

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Poniu +1  

    CurlyGirl - Ryu dobrze wyjaśnił. Mi nie chodzi o cały kraj i to gdzie się znajduje ale właśnie to że każdy taki wiec jest organizowany przez prywatne osoby. Ja (teoretycznie) jeśli bym był mocno wierzącym chrześcijaninem - politykiem i chciał jednać sobie ludzi wierzących to też bym zorganizował czas na wspólną modlitwę.
    Zauważ też że Obama jest przechrztą z islamu czyli widocznie dla niego ta modlitwa to jest ważna sprawa.
    Jak się wymaga szacunku (ateiści) to koniecznym jest też jego ofiarowanie (chrześcijanom).

    pokaż komentarz
    Poniu
  • CurlyGirl +1  

    Poniu - ja pisałam to raczej z myślą o uroczystościach państwowych a nie o politycznych wiecach.
    Na wiecach oczywiście niech każdy robi sobie co chce, bo przesłanie ma się spodobać potencjalnym wyborcom danej partii a nie całemu narodowi.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • jarekmurek +5  

    poza tym nie rozumiem ateistów, co wam to przeszkadza?

    A ja pytam chrześcijan, co wam przeszkadza rozdział kościoła od państwa?

    http://www.youtube.com/watch?v=ssnM7NejzBU

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • Maxioo +13  

    Nie przeszkadza. Przeszkadza nam to, że ktoś nam czegoś zabrania, bo mu się to nie podoba.

    pokaż komentarz
    Maxioo
  • remulak -6  

    Katolikom, nie chrześcijanom.

    pokaż komentarz
    remulak
  • jarekmurek -1  

    Przeszkadza nam to, że ktoś nam czegoś zabrania, bo mu się to nie podoba

    Pytam o rozdział kościoła od państwa. Czy kolega wogóle rozumie pojęcie które komentuje?

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • Ryu +3  

    Ciekawi mnie raczej, czy Ty rozumiesz to pojęcie. Dla mnie nie ma nic złego w tym, żeby człowiek piastujący jakieś państwowe stanowisko nie ukrywała się z tym, że się modli. Problem byłby, gdyby taki Obama zmuszał jakichś ludzi do modlitwy. Nie robił tego jednak, więc problemu nie ma.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Maxioo +14  

    A umiesz czytać? W pierwszej części posta napisałem: "Nie przeszkadza"

    pokaż komentarz
    Maxioo
  • jarekmurek -1  

    Ciekawi mnie raczej, czy Ty rozumiesz to pojęcie
    Zupełnie nie widzę uzasadnienia dla takiego odwracania kota ogonem.

    Dla mnie nie ma nic złego w tym, żeby człowiek piastujący jakieś państwowe stanowisko nie ukrywała się z tym, że się modli

    Rozdział kościoła od państwa nie polega na przymusie ukrywania "że ktoś się modli". Polega on na zakazie używania zasobów państwa do krzewienia religii. A więc także używania autorytetu państwa do legitymizowania religijnych poglądów.

    Ponawiam pytanie: co wam w tym przeszkadza?

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • Maxioo +14  

    Ok. To zakażemy modlenia się urzędnikom państwowym. No ale wtedy trzeba im też zakazać mówienia, że Boga nie ma. Czyli w ogóle trzeba zakazać mówienia o Bogu.

    Tylko czy na tym polega wolność, o którą Polska tyle walczyła?

    To, że ktoś jest przedstawicielem (prezydentem, premierem etc.) państwa nie znaczy, że należy mu zakazać odnoszenia się do swojej wiary, także podczas np. publicznych uroczystości. W końcu wszyscy, kiedy go wybierali wiedzieli jakiej jest wiary.

    pokaż komentarz
    Maxioo
  • remulak 0  

    Jak w takim razie zdefiniujesz rozdział Kościoła od Państwa?

    pokaż komentarz
    remulak
  • Maxioo +14  

    Nie wiem. Ale nie powinien się on odbywać kosztem czyjejś wolności.

    pokaż komentarz
    Maxioo
  • Ryu +2  

    Wybacz, ale ja dalej nie widzę powodu dla którego prezydent nie miałby sie modlić podczas jakichś publicznych urooczystości.

    Co do legitymizowania jakiejś religii to ciekawi mnie jak skomentujesz fakt, że istnieje coś takiego jak chadecja, która wprost mówi, że przy tworzeniu ich programu podstawowe znaczenie mają zasady moralności chrześcijańskiej.
    Nie podoba mi sie religia w szkołach, nie podoba mi się finansowanie KK (tutaj akurat winni są sami niekatolicy, którzy uparcie odmawiają apostazji), ale jeżeli jakiś polityk chce "reklamować" jakąś religię to niech to sobie robi. W moim rozumieniu prawa nie łamie to rozdziału państwa od Kościoła. Tutaj pojawiają się mechanizmy demokracji i ludzie którym to nie odpowiada mogą po prostu na takiego polityka nie głosować.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • remulak -1  

    Pułapka jest w tym, że politycy srają w gacie przed potęgą KK którą sami ufundowali. Dlatego obłudnie (przyznaję, to slaby zarzut w stosunku do polityka) opowiadają, że byli ministrantami, dlatego Tusk bierze ślub kościelny przed wyborami choć mu to wisi, dlatego Kaczyńscy dają się poniżać Prymasowi Rydzykowi i jeżdżą na Jasną Górę reklamować telefony, choć za Władyką uznaję, że Jarosław Kaczyński ma o Rydzyku prywatnie podobne zdanie jak o Lepperze.

    Chadecja mi nie przeszkadza, ale w Polsce najbliżej do niej PSL więc nie jestem jego naturalnym elektoratem. Oczywiście że wszyscy wyrośliśmy w kulturze judeochrześcijańskiej, większość religijną w Polsce stanowią katolicy ale dzisiejsza Polska już nawet nie udaje, że jest państwem neutralnym światopoglądowo. Jest spora grupa obywateli RP której to nie odpowiada, czy naprawdę demokracja polega na tym, że większość ma w dupie opinię sporej grupy?
    Dodając zerowy kapitał społeczny wśród Polaków mamy efekt tego, że nie potrafimy się skrzyknąć żeby to zmienić.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Ryu +2  

    Masz dużo racji. Wyobraź sobie jednak podobną sytuację. Środowisko gejowskie składa pozew do sądu w USA za to, że Obama na wiecu przedwyborczym pozował do zdjęć z żoną i dziećmi, a do tego całował się z tą żoną (sic!).

    To, że nasi politycy poniżają sie przed klerem to w dużym stopniu wina społeczeństwa. Ot taki minus demokracji. Dla wielu ludzi takie "gesty" mają duże znaczenie, tak samo jak i zdanie księdza, i to właśnie dla nich politycy bawią się w te szopki. Na szczęście te młodsze pokolenia nie odczuwają zbytniej potrzeby by ich politycy deklarowali przynależność do jedynej słusznej religii i pewnie za jakieś 10 lat to się zmieni. Mimo wszystko takie ruchy jak ten tylko budują w wierzących jakąś potrzebę "bronienia siebie i swojej wiary" i na dłuższą metę przyniosą tylko odwrotne skutki.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • jarekmurek -2  

    @Maxioo
    To zakażemy modlenia się urzędnikom państwowym

    Żartujesz? Jako osoba prywatna, urzędnik (tak jak każdy obywatel) ma pełną swobodę wyznaniową.

    Problem w tym, że wam to nie wystarcza.

    Tylko czy na tym polega wolność, o którą Polska tyle walczyła?

    Zrozum, że wolność wyznania to przede wszystkim moja/twoja wolność od cudzego wyznania. Dopiero potem można mówić o wolności własnego wyznania. To jest tak jak w prawach Asimowa.

    @Maxioo
    To, że ktoś jest przedstawicielem (prezydentem, premierem etc.) państwa nie znaczy, że należy mu zakazać odnoszenia się do swojej wiary, także podczas np. publicznych uroczystości

    @Ryu
    Wybacz, ale ja dalej nie widzę powodu dla którego prezydent nie miałby sie modlić podczas jakichś publicznych urooczystości

    Zastanówcie się, jaka jest motywacja upubliczniania swojej religii przez polityka?

    1. polityk chce się przypodobać zdewociałym wyborcom?
    2. polityk przyjmując rolę "misjonarza" chce zarobić punkty u Boga?

    Wy nie widzicie w tym nic złego. Ja tu widzę albo cynizm, albo szczery fanatyzm religijny. Takie intencje nie zasługują na wsparcie w państwowym prawie.

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • jarekmurek -2  

    Co do legitymizowania jakiejś religii to ciekawi mnie jak skomentujesz fakt, że istnieje coś takiego jak chadecja, która wprost mówi, że przy tworzeniu ich programu podstawowe znaczenie mają zasady moralności chrześcijańskiej

    Państwo to dobro wspólne, a jedna partia polityczna nie.

    Partia ma poglądy polityczne, które możesz podzielać alo nie.
    Państwo ma prawo które cię obowiązuje bez względu na twoje poglądy.

    ale jeżeli jakiś polityk chce "reklamować" jakąś religię to niech to sobie robi

    Polityk przyznający się do wiary to zupełnie inna kategoria "reklamy" religii niż:
    - krzyż wiszący w Sejmie
    - słowa "tak mi dopomóż Bóg" w oficjalnej treści przysięgi
    - religia mająca status przedmiotu szkolnego

    Co innego prywatne poglądy, co innego prawo. Polityk wygłaszający prywatne poglądy nie legitymizuje religii. Czyni to prawo. Nadużyte przez ustawodawców bawiących się w "misjonarzy".

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • Maxioo +14  

    - słowa "tak mi dopomóż Bóg" w oficjalnej treści przysięgi
    Nie są wymagane. Nie są tam chyba nawet wpisane.

    - religia mająca status przedmiotu szkolnego
    Tu masz rację.

    pokaż komentarz
    Maxioo
  • jarekmurek 0  

    "Tak mi dopomóż Bóg" nie jest obowiązkowe, ale jest treścią prawa. Czyli legitymizuje religię.

    Konstytucja RP Art. 104.

    2. Przed rozpoczęciem sprawowania mandatu posłowie składają przed Sejmem następujące ślubowanie:

    “Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej.”

    Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania “Tak mi dopomóż Bóg”.

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • Ryu +2  

    jarekmurek:
    1. Nie interesuje mnie w jakim celu polityk manifestuje swoje poglądy religijne. Pewnie robi to w takim samym celu jak manifestowanie swoich poglądów na jakikolwiek inny temat - chęć zdobycia aprobaty u osób jego poglad podzielających. Jeżeli uważasz to za cynizm i za cechę dyskwalifikującą danego polityka w twoich oczach to na niego nie głosuj.

    2. Takie intencje nie zasługują na wsparcie w państwowym prawie.
    A czy państwowe prawo wymusza na politykach udawanie dobrych katolików? Chyba jednak nie.

    3. Państwo to dobro wspólne, a jedna partia polityczna nie.
    W takim razie co? Ktoś zagłosuje na pana X bo ten obiecuje trzymanie się moralności katolickiej, a potem taki polityk ma nagle zmienić poglądy i już nie dążyć do tych celów, za które wybrali go obywatele?

    4. Polityk przyznający się do wiary to zupełnie inna kategoria "reklamy" religii niż:
    Bardzo nieładna zagrywka z Twojej strony. Masz rację, że to "inna kategoria" ale na Twoje nieszczęście nie mówimy tutaj o tej kategorii tylko o beznadziejnym pomyśle zakazania ludziom manifestowania poglądów religijnych podczas oficjalnych uroczystości.

    5. Nie legitymizuje religii. Pokazuje jednak, że w Polsce mamy ~90% zarejestrowanych katolików i dlatego prawo uznaje wolę większości (możesz powiedzieć "tak mi dopomóż bóg") ale szanuje zdanie mniejszości (nie zmusza nikogo do dodawania "tak mi dopomóż bóg")

    pokaż komentarz
    Ryu
  • remulak +10  

    Nie wiem, czemu zawracacie sobie głowę USA skoro w Polsce macie pod ręką piękny przykład sojuszu Kościoła z Państwem a neutralność światopoglądowa państwa stała się całkowitą fikcją.

    pokaż komentarz
    remulak
  • bartek543 -8  

    I pewnie strasznie cierpisz z tego powodu co nie?

    pokaż komentarz
    bartek543
  • ravier +3  

    No musi iść do bierzmowania, bo "co by ludzie powiedzieli".

    pokaż komentarz
    ravier
  • remulak +9  

    @ ravier: mam 35 lat. To trochę już po większości sakramentów.
    @ bartuś: jako obywatel cierpię, bo bez pytania zabiera się część moich pieniędzy na kręcenie lodów z Kościołem, polecam niedawną Politykę. Może Ciebie stać na finansowanie konkordatu, ja uważam, że Polska ma pilniejsze i ważniejsze wydatki. I tak, boli mnie, że mój syn ma jedną lekcję języka obcego w tygodniu a jego katoliccy koledzy z klas 2 godziny religii, w czasie których mój syn jest zapchajdziurą.

    pokaż komentarz
    remulak
  • bartek543 -8  

    @remulak, umówmy się, że to moje pieniądze idą na kręcenie lodów z Kościołem, Twoje mogą iść na kręcenie lodów przy prywatyzacjach szpitali albo na ustawianie przetargów (te lody są bezwyznaniowe).
    I teraz wszyscy są już zadowoleni.
    A jak nie chcesz posyłać syna na religię to go nie wysyłaj, co za problem. A ten czas zawsze może spożytkować na odrabianie pracy domowej. Języka obcego chodzący na religię mają raczej tyle samo co nie chodzący.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • ravier +3  

    To trochę już po większości sakramentów.
    Które jak rozumiem przyjąłeś, bo akurat KK nie narzuca wieku przyjęcia sakramentu, możesz się ochrzcić i po 80-tce.
    jako obywatel cierpię, bo bez pytania zabiera się część moich pieniędzy na kręcenie lodów z Kościołem
    Ja też. Nie chcę też kręcenia lodów z oligarchami, organizacjami pozarządowymi, fundacjami, stowarzyszeniami itp., ale o tym się nie mówi, mowa tylko o złym KK, który łupi biednych Polaków. Takie masz społeczeństwo i taki masz ustrój, że masz się podporządkować.
    że mój syn ma jedną lekcję języka obcego w tygodniu a jego katoliccy koledzy z klas 2 godziny religii
    I raz jeszcze, takie społeczeństwo i ustrój. Ja bym nie chciał 3 i więcej godzin WF, bo dzieciaki mogą z pożytkiem spędzić ten czas w domu i samodzielnie pójść na basen.

    pokaż komentarz
    ravier
  • remulak +4  

    @ bartuś: rozumiem, że nie zamierzasz przyjąć do wiadomości, że dzieci nie-katolików mają takie same prawa ja katolików. Z jakiejś trójki parafialnej jesteś czy rodzice tak mówią a Ty powtarzasz?
    @ ravier: nie przyjmowałem żadnych sakramentów jako osoba świadoma, wciągnięto mnie na listę sponsorów KK bez pytania, wystąpienie z tej organizacji jest dużo trudniejsze. I mylisz się, nie muszę się dostosowywać: tak może powiedzieć radykalny mułła w Afganistanie, mieszkamy w środku Europy w demokratycznym kraju. Jesteś mułłą czy jakąś odmianą katotaliba?

    pokaż komentarz
    remulak
  • hiciu +5  

    @bartek543: @remulak, umówmy się, że to moje pieniądze idą na kręcenie lodów z Kościołem, Twoje mogą iść na kręcenie lodów przy prywatyzacjach szpitali albo na ustawianie przetargów (te lody są bezwyznaniowe).
    I teraz wszyscy są już zadowoleni.
    No, nie. Dajecie do wspólnej kasy po 5 złotych. Razem macie 10 złotych. 2.50 idzie na lody przy prywatyzacji, 2.50 na lody w kościele, i 5.00 na wspólne łapówki. Z lodów przy prywatyzacji i łapówek korzystacie obaj, z lodów w kościele tylko Ty. Więc 7.50 zostało przeznaczone na wspólne dobro, a 2.50 na coś z czego tylko Ty korzystasz.

    pokaż komentarz
    hiciu
  • ravier -1  

    @remulak
    wystąpienie z tej organizacji jest dużo trudniejsze
    Jest łatwiejsze, niż Ci się wydaje, ale jako porządny antyklerykał nie możesz się w sprawie zorientować, prawda? Skoro więc dalej zasilasz szeregi katoli, czemu jojczysz jak baba?
    I mylisz się, nie muszę się dostosowywać
    Ale to Ty się mylisz, że jak tupniesz nóżką to wszyscy zlecą się zatroszczyć się o biednego ateistę. W kraju rządzi "demokracja", więc większość wyborców zdecydowała, że wybrana władza każe nam płacić na KK i posyłać dzieci do szkół o jednolitym programie.
    Poza tym ja Ci nic nie każę, to państwo Ci każe, tylko w swoim zaślepieniu szukasz ludzi, którym możesz przez klawiaturę nawrzucać, żeby poczuć się taakim wolnomyślicielem. Mnie nie interesuje nic, co robisz, a co nie łamie prawa. Możesz zrzec się obywatelstwa polskiego na rzecz dowolnego, gdzie nie płaci się na KK i posłać syna do prywatnej szkoły z wykładowym angielskim. A jakbyś miał fantazję zmieniać swój kraj, to może bez jęczenia na skutki, ze skupieniem się na przyczynach.

    pokaż komentarz
    ravier
  • remulak -5  

    Widzisz, problem w tym, że wierzę w Boga ale nie należę do żadnego kościoła.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi -1  

    @remulak

    Dlaczego zmuszasz mnie NA SIŁĘ Żebym płacił na edukację Twoich dzieci?

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -1  

    @ hofi: czy ja Cię zmuszam? Nie chcesz to nie płać. Rożnica jest taka, że Ty przestaniesz jednie łożyć na Państwo, a ja musiałbym przestać łożyć na Państwo i Kościół choć do kościoła nie chodzę. Taki to rozdział ich obu.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi -6  

    Ale ja łożąc na państwo, łożę na szkołę Twoich dzieci i nie mogę przestać płacić na szkołę Twoich dzieci tak samo, jak Ty nie możesz przestać łożyć na mój Kościół gdy dajesz państwu pieniądze w swoich podatkach. Dlatego proszę Cię Zabierz swoje dzieci ze szkoły i wyślij je do prywatnej szkoły za swoje pieniądze, bo ja sobie nie życzę płacić za edukację Twoich dzieci.

    Tak więc nie zmuszaj mnie, żebym łożył na Twoje dzieci z moich pieniędzy, posyłając je do publicznej, a nie prywatnej szkoły!

    BONUS! Możesz wybrać szkołę bez religii!

    Każdy kij ma 2 końce.

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -1  

    Zgodziłbym się gdyby to był głos większości, ale nie jest.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi -3  

    Co do sprzeciwu finansowania Kościoła z budżetu państwa:
    Zgodziłbym się gdyby to był głos większości, ale nie jest.

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -1  

    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/302599,1,relacje-panstwo---kosciol-w-iii-rp.read

    Badania dowodzą że to nie jest większość. Jak mam udowodnić że nie jestem wielbłądem?

    pokaż komentarz
    remulak
  • CiupaSs -3  

    @hofi
    Gdyż ja płacę o dziwo na Twoje dzieci (ich edukacje) również, a na mój kościół którego nie mam nic nie płacisz. a ja na Twój płacę więc gdzie ta równość?

    pokaż komentarz
    CiupaSs
  • CurlyGirl -4  

    remulak: jesteś 35-latkiem i już masz dzieciaka w szkole??
    To się biedaku nie zdążyłeś wyszaleć....

    hofi: nie zapominaj, że edukowanie wszystkich dzieci leży w Twoim interesie (im mniej analfabetyzmu, tym większy postęp danego kraju), natomiast łożenie pieniędzy na Kościół nie prowadzi do niczego dobrego.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • remulak +4  

    Jeżeli zostanie ojcem w wieku 29 lat jest dla Ciebie szokujące...

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi 0  

    Jakoś nie widzę tam na to dowodów. Gdyby ludzie nie chcieli, to by po prostu się z KK wypisali i tyle.

    @CiupaSs
    Gdyż ja płacę o dziwo na Twoje dzieci (ich edukacje) również, a na mój kościół którego nie mam nic nie płacisz. a ja na Twój płacę więc gdzie ta równość?

    Nie mam dzieci. Coś jeszcze?

    @CurlyGirl

    To twoja opinia, że łożenie na KK nie służy niczemu dobremu, ja mam inną.
    Nie czuję się beneficjentem edukacji cudzych dzieci za moje pieniądze. Wg. Ciebie Lepiej jest jak wszyscy są uczeni byle jak, a ja twierdzę inaczej, wg. mnie lepiej gdyby każdy płacił za swoje dzieci, bo prywatne szkoły są lepsze.

    Twoja opinia jest taka, a moja inna. Tak wiec sama sobie płać na cudze dzieci jeżeli uważasz to za słuszne, ja nie uważam tak więc nie zmuszaj mnie NA SIŁĘ do płacenia wg. **Twojej ** opinii.

    pokaż komentarz
    hofi
  • CurlyGirl -1  

    remulak:
    a... no chyba, że masz syna w pierwszej klasie.
    To niech Ci będzie, że się wyszalałeś. :)

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • remulak 0  

    @ hofi: przynależność do KK w Polsce w 2009 roku wygląda jak członkostwo w TPPR w latach 80. Ja naprawdę nie przesadzam.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi +1  

    Bzdura, przesadzasz, mam dwóch znajomych apostatów i jakoś im się udało. Oczywiście nie było to jak doładowanie konta w telefonie komórkowym, trochę się musieli namęczyć, jednak poświęcili kilka chwil i załatwili co chcieli. Gdyby tak zrobili wszyscy co tu tak jadą po Kościele, to może okazałoby się, że mamy w Polsce 70% katolików a nie 90 kilka i wtedy można byłoby zacząć poważną debatę na temat relacji Kościół-Państwo. Ale prawda jest taka, że wiekszość antyklerykałów, chce mieć ślub, chce posłać dziecko do komunii etc. I to jest powód.

    Uważasz, że ciężko dokonać apostazji? Spróbuj załatwić swoim dzieciom edukację domową.

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -2  

    Mam nadzieję, że równie łatwo uzasadnisz niedawne przeniesienie miejsca dokonywania spraw parafialnych typu apostazja z miejsca chrztu do miejsca zameldowania. I że to wcale nie jest narzędzie kontroli społecznej, zwłaszcza w takiej np. Sokółce albo Pierdziszewie Wielkim.
    Z góry odpowiadam: dla mnie to nie jest problem, ale jestem w mniejszości i dobrze o tym wiem.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi 0  

    Mam nadzieję, że równie łatwo uzasadnisz niedawne przeniesienie miejsca dokonywania spraw parafialnych typu apostazja z miejsca chrztu do miejsca zameldowania. I że to wcale nie jest narzędzie kontroli społecznej, zwłaszcza w takiej np. Sokółce albo Pierdziszewie Wielkim.

    Pfff, kiedy trzeba było jeździć do miejsca chrztu, to tacy jak ty jończyli, że jest to strategia utrudniania apostazji, bo niektórzy mają nawet kilkaset km do przejechania.

    A teraz ty mi wytłumacz w jaki sposób przeniesienie miejsca dokonywania spraw parafialnych typu apostazja z miejsca chrztu do miejsca zameldowania, jest narzędziem kontroli społecznej.

    pokaż komentarz
    hofi
  • CiupaSs -2  

    @hofi

    To kto ufundował Twoją edukacje tak zapytam? Hipokryta. Nauka jest zapewniona w konstytucji dla wszystkich na pewno sam z tego skorzystałeś. Wolność religii jest również zapewniona i z tym się zgadzam ale nie zgadzam się z płaceniem podatków na coś co w konstytucji nie jest obowiązkowe dla wszystkich. Rozumiesz co mam na myśli? Płaćcie jako wyznawcy tak jest to w np. Niemczech podatek od wyznania. Ja będę sobie płacił zamiast na waszą religię na instytucje np. publiczne, więcej z nich pożytku.

    pokaż komentarz
    CiupaSs
  • Ryu +1  

    To ja się teraz zapytam wszystkich krzyczących na finansowanie KK. Ilu z Was nie jest zapisana do tego Kościoła? Przypominam, że zgodnie z polskim prawem rodzice mają prawo decydować za swoje nieletnie dzieci i ich decyzje są wiążące. Na tym polega nasza kochana demokracja, że skoro 90% obywateli jest zapisana do KK to państwo wspiera KK.

    Niech każdy kto nie uważa się za katolika, a mimo wszystko jest częścią tego Koscioła zaraz zacznie załatwiać sobie apostazję i tyle. Jeżeli szybko spadnie ilość katolików do poziomu ~50% społeczeństwa to sytuacja jego dofinansowania też się zmieni. No, ale co tam. Lepiej siedzieć przed komputerem i narzekać niż cokolwiek z tym zrobić.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • hofi +6  

    To kto ufundował Twoją edukacje tak zapytam?
    Moi rodzice. Coś jeszcze?

    Który artykuł konstytucji mówi o tym, ze mam płacić za edukację cudzych dzieci?

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -2  

    84.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi +2  

    Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie.

    To oznacza, że moje podatki mają iść na twoje dzieci? To może jeszcze na twoje wakacje?

    Dlaczego odbijasz piłeczkę, zamiast się ustosunkować? Dobrze wiesz, że nie ma zapisu w konstytucji, który by mówił o tym, że mam płacić na twoje dzieci.

    I odpowiesz mi może, na moje pytanie? Czy pominiesz odpowiedź bo jej nie masz?

    A teraz ty mi wytłumacz w jaki sposób przeniesienie miejsca dokonywania spraw parafialnych typu apostazja z miejsca chrztu do miejsca zameldowania, jest narzędziem kontroli społecznej.

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -3  

    Jeżeli nie rozumiesz fundamentalnych zasad konstytucyjnych i reguł finansowania systemu oświaty a dodatkowo nie odróżniasz źródeł finansowania szkół publicznych od prywatnego wypoczynku to jesteś albo idiotą, albo trollem. Przykro mi, takie są fakty.

    Co do kontroli społecznej: wiadomo, że na wsi (zwłaszcza na wschodzie) sojusz tronu i ołtarza ma się doskonale i każdy odszczepieniec czy innowierca może łatwo zostać publicznie napiętnowany. Apostaci to nie tylko napływowa ludność.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi +4  

    Jeżeli nie rozumiesz fundamentalnych zasad konstytucyjnych i reguł finansowania systemu oświaty a dodatkowo nie odróżniasz źródeł finansowania szkół publicznych od prywatnego wypoczynku to jesteś albo idiotą, albo trollem. Przykro mi, takie są fakty.

    No i to właśnie pokazuje jakim człowiekiem jesteś. Nie masz argumentów to zaczynasz ubliżać teksasami w stylu "Jak mnie nie rozumiesz to jesteś idiotą! A jak mnie rozumiesz to trollem!"

    Nie podałeś żadnych argumentów na obronę swojego stanowiska, dlatego pytanie jest wciąż aktywne i czekam na odpowiedź. Ale jak znam życie nie udzielisz mi jej bo wiesz, że mam rację nie zgadzając się ze stanowiskiem "Nauka jest zapewniona w konstytucji dla wszystkich". Bo nigdzie w konstytucji nie ma artykułu mówiącego o tym, że ja muszę płacić za swoich podatków na Twoje dzieci.

    Co do kontroli społecznej: wiadomo, że na wsi (zwłaszcza na wschodzie) sojusz tronu i ołtarza ma się doskonale i każdy odszczepieniec czy innowierca może łatwo zostać publicznie napiętnowany. Apostaci to nie tylko napływowa ludność.

    I po raz kolejny nie odpowiadasz na pytanie, tylko piszesz byle co aby odbić piłeczkę. Twierdzisz, że "przeniesienie miejsca dokonywania spraw parafialnych typu apostazja z miejsca chrztu do miejsca zameldowania" jest narzędziem kontroli społecznej. Tak wiec powiedz mi czym się różni sytuacja ateisty, który dokonuje apostazji kilkaset kilometrów od swojego domu od ateisty który robi to na miejscu. Bo w mojej opinii ma po prostu bliżej i ja mam też bliżej i wygodniej załatwić to i owo w swojej parafii, ale oczywiście ja mam mieć trudniej, jeździć kilkaset km do miejsca moich narodzin, żeby załatwić cokolwiek, bo Ty powiesz, że to jest narzędzie kontroli i ja mam się do ciebie dostosować, typowa logika antyklerykala, wszyscy mają się do niego dostosowywać.

    pokaż komentarz
    hofi
  • remulak -3  

    Szkoda mojego czasu na bicie piany, ale spróbuję Ci wyjaśnić, bo może rzeczywiście nie rozumiesz (co moim zdaniem byłoby dziwne, skoro potrafisz posługiwać się komputerem, podłączyć go do internetu i składać poprawne pod względem gramatycznym zdania).

    Daniny publiczne są obowiązkiem każdego obywatela RP zgodnie z art. 84 Konstytucji. Wybrane przez wyborców władze decydują, na co przeznaczyć zebrane w ten sposób środki zgodnie z prawem. Ustawa o oświacie reguluje tryb finansowania szkół (z podatków), a Konstytucja RP w artykule 70 określa zasady dostępu do publicznej edukacji. DO tego wszystkiego dochodzą rozliczne przepisy wykonawcze, w efekcie z połączenia tych wszystkich przepisów wynika Twój obowiązek finansowania publicznej oświaty i moje prawo do korzystania z niej.
    Czy teraz rozumiesz, gdzie jest napisane, że Ty musisz łożyć na naukę moich dzieci a ja na naukę Twoich?

    EDIT: przeczytałem i awansem stwierdzam, że chyba nadal nie zrozumiesz.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Ryu +2  

    A Ty na prawdę nie rozumiesz, że Hofiemu tak na prawdę chodzi o to, że tak samo regulowane jest to, że z naszych podatków dofinansowywany jest jego Kościół?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • remulak -4  

    No jest, owszem, ale to jest przecież robione kuchennymi drzwiami. Ja się nie domagam podana konstytucyjnej podstawy finansowania wydziałów teologii czy budowy świątyń czy choćby opłacania z publicznych pieniędzy wynagrodzeń dla katechetów, bo wiem, że takiej podstawy nie ma. Musiałbym zarzucić niekonstytucyjność takich wydatków, ale to nie jest temat na wykop tylko do sądu.

    pokaż komentarz
    remulak
  • hofi +4  

    remulak

    Daniny publiczne są obowiązkiem każdego obywatela RP zgodnie z art. 84 Konstytucji. Wybrane przez wyborców władze decydują, na co przeznaczyć zebrane w ten sposób środki zgodnie z prawem. Ustawa o oświacie reguluje tryb finansowania szkół (z podatków), a Konstytucja RP w artykule 70 określa zasady dostępu do publicznej edukacji. DO tego wszystkiego dochodzą rozliczne przepisy wykonawcze, w efekcie z połączenia tych wszystkich przepisów wynika Twój obowiązek finansowania publicznej oświaty i moje prawo do korzystania z niej.

    Ty chyba sam nie rozumiesz co piszesz. Sam napisałeś Ustawa o oświacie reguluje tryb finansowania szkół (z podatków)

    Tak więc pisanie, że konstytucja zapewnia wszystkim darmową edukację, za moje pieniądze jest czystą bzdurą bo jak sam napisałeś reguluje to ustawa, która tak samo mogłaby brzmieć:

    Obywatele posiadający potomstwo w wieku szkolnym, obowiązani są do płacenia podatku szkolnego, na edukację swoich dzieci.
    Tak samo jak w Niemczech płacą podatek od bycia wiernymi, na swoje Kościoły.

    Interpretując w ten sposób to każdy przywilej i obowiązek zapisany w ustawie jest zapewniony w konstytucji w tym dotowanie Kościoła z publicznych pieniędzy.

    A ile komentarzy zajęło mi, żeby od Ciebie wyciągnąć to co napisałeś? Ile obelg musiałem znieść? Nie chciałeś tego napisać zbywając mnie ubliżaniem, bo od początku wiedziałeś, że piszesz głupoty i wiedziałeś, że twoja logika pojmowania konstytucji rozsypie się jak domek z kart, kiedy ją tylko przedstawisz.

    To samo zrobiłeś pisząc o kontroli społecznej.

    pokaż komentarz
    hofi
  • Abrakadabror +2  

    Wiecie co?A ja powiem tak lata mi to koło 4 liter gdyż to USA a nie RP.Wiec u nich mogą nawet za komarami latać na dywanach i drzeć sie wniebogłosy byle zdała ode mnie.

    pokaż komentarz
    Abrakadabror
  • Rzyd +2  

    Co im znowu odbija. 99% z nich to piewcy demokracji, a tam więcej jest wierzących niż niewierzących. Nie stać ich na odrobinę tolerancji?

    Kiedy sędzia Roberts poprosił prezydenta, by ten powiedział: „Tak mi dopomóż Bóg”, poczułem strach i ból w brzuchu” - czytamy w trzecim.

    No opętanie jak ch!#, powaga. Strach?

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • -18 +1  

    ludzie zawsze sobie znajda problem

    pokaż komentarz
    -18
  • genial +3  

    Nie oni nie szukają problemu. Oni chcą się w telewizji pojawić ot co.

    pokaż komentarz
    genial
  • turek117 0  

    IN GOD WE TRUST

    pokaż komentarz
    turek117
  • Takilogin -3  

    GOD DOESN'T EXIST

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • borysses 0  

    TRUST FAIL

    pokaż komentarz
    borysses
  • Poniu -2  

    CAPS LOCK

    pokaż komentarz
    Poniu
  • ziggy123 0  

    Jak nic nie będzie mówił o religii to nikomu to nie przeszkadza i każdy może się identyfikować. Może dla odmiany zamiast opierać się o księgę spisaną 2000 lat temu przez żydowskich pastuszków niech zacznie mówić racjonalnie, w oparciu o fakty i badania naukowe? Sory za obrazę uczuć religijnych ale jak ktoś mówi że rozmawia z duchami albo wyimaginowanym przyjacielem to uznają go za wariata, a jak ktoś mówi że rozmawia z Bogiem i że Bóg mu odpowiada i mówi co robić to już jest normalne?
    kunta nie żyjemy w kraju chrześcijańskim, tylko neutralnym światopoglądowo, przeczytaj Konsytytucję. Polska kultura nie jest tożasama z religią katolicką. I za Polskę ginęlo też wielu luteran, prawosławnych, żydów czy niewierzących.

    pokaż komentarz
    ziggy123
  • remulak +1  

    Ja to ujmę tak: przydrożna kapliczka jest charakterystyczna dla Polskiego, nie katolickiego krajobrazu. Mam takie samo prawo do tego widoku i elementu krajobrazu jak każdy mieszkaniec Polski, co oczywiście nie przeczy temu że kapliczka jako kapliczka jest jak najbardziej katolicka.

    Podobnie jest z łamaniem się opłatkiem czy choinką na Boże Narodzenie. To też jest "moje", nie tylko "Wasze",

    pokaż komentarz
    remulak
  • kunta +2  

    Czyż wypowiadanie słów "Przysięgam..." i "...tak mi dopomóż Bóg" wypowiadanych przez osobę wierzącą nie podnosi "wartości" tej przysięgi nawet dla osób niewierzących?

    pokaż komentarz
    kunta
  • gliwicki 0  

    oh oh aleś ty racjoanalnie wypasiony :)

    pokaż komentarz
    gliwicki
  • Piusucki 0  

    Też bym miał takie życzenie. Wszędzie ładują boga, bez sensu.

    pokaż komentarz
    Piusucki
  • CurlyGirl -2  

    Wiecie... jest jeszcze jedna sprawa, której zdaje się nie zauważacie.
    Ameryka i amerykańska polityka jest na tyle specyficzna, że nie można jej porównywać do naszego systemu.
    U nas nawet osoba, która przyznaje, że jest niewierząca, ma szansę osiągnąć dobry wynik wyborczy i piastować wysokie stanowisko. Wystarczy, że wykaże się na jakimś innym polu i wzbudzi szacunek lub podziw u ludzi (no albo dostanie wysokie miejsce na liście, ale to już inna sprawa).
    Natomiast w Stanach - kraju obłudników - jest tak, że jeśli polityk publicznie zadeklaruje, że nie jest wyznawcą żadnej religii, to prawdopodobieństwo, że zrobi karierę polityczną jest znikome, jeśli nie żadne.
    Dla nich nie jest ważne, czy jesteś zielonoświątkowcem, czy luteraninem, czy rzymskim katolikiem. Masz w coś wierzyć, bo.... bo tak. Bo jak nie, to znaczy, że jesteś nienormalny.
    Musisz też mieć wybielone zęby, dziecko na rękach, żeby ładnie wyjść na zdjęciach i żonę u boku, której - przynajmniej teoretycznie - jesteś wierny.
    Tak, jakby od tego wszystkiego zależało, czy jesteś dobrym politykiem.

    Nie dziwię się, że amerykańskim ateistom zaczęło to przeszkadzać. Ta słynna amerykańska wolność wyboru całkowicie straciła na znaczeniu.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • ghostface +21  

    Katolicy nie założyli USA.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • ziggy123 -3  

    Chyba nie rozumiecie pewnych założeń ustrojowych. Obama na uroczystościach nie występuje jako obywatel Obama, tylko jako prezydent, organ państwa. Po to jest rozdział kościoła od państwa żeby każdy obywatel, niezależnie od wyznania lub jego braku, mógł się identyfikować z państwem. Wyobraźcie sobie że Kaczyński na wiecu zaczyna modlić się do Zeusa, Allacha, Kriszny albo Belzebuba. I przemawia - naród polski, prowadzony światłością Allacha..., dzięki Allachowi... i tak mi dopomóż Allach. To teraz wiecie jak się czują ateiści. Prezydent w domu jako obywatel może sobie modlić się do kogo chce ale w wystąpieniach publicznych reprezentuje cały naród.

    pokaż komentarz
    ziggy123
  • gliwicki +2  

    Aha, tzn, że z panem prezydentem niemodlącym sie Obamą ateiści będą mogli się identyfikowac, a co z wierzącymi?

    pokaż komentarz
    gliwicki
  • kunta +5  

    No właśnie, cały naród. Czyli powinien się nie modlić (bo w narodzie sa ateiści), nie mówić (bo przecież są niemowy), powinien być nagi (bo są ekshibicjoniści) i mieć założoną burkę (muzułmanie), powinien siedzieć (niepełnosprawni) powinien także... dopisz sobie. Człowieku, żyjesz w kraju chrześcijańskim z 1000-letnią tradycją, wszystko co widzisz i czego odczuwasz jest pochodną wszystkich tych lat. Na pewno wielu z Twoich przodków oddało życie za to żebyś Ty mógł się modlić po Polsku. Nie chcesz się modlić - Twoja sprawa. Prezydent reprezentuje Naród, jego historię oraz tożsamość. Nie chce mieć tu drugiej Szwecji, Francji czy Belgii. Basta!

    pokaż komentarz
    kunta
  • Qlfon +2  

    Jako ateista dodam, że bardzo dobrze, że przysięga na swojego Boga. Dla ludzi wierzących przecież to jest jakby najwyższa forma przysięgi, za złamanie której grozi im najwyższa z możliwych kar, straszniejsza nawet od śmierci. Więc wzrasta prawdopodobieństwo, że jej nie złamią. ;)

    pokaż komentarz
    Qlfon
  • eddiechapman -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=STlYN5KCiWg Pat Condell jak zwykle pasuje w 100% do tematu.

    Podsumowujac. Duchowosc badz jej brak to jest prywatna sprawa i PRAWEM kazdego obywatela. Publiczna religia to polityczna sila jak kazda inna nie majaca nic wspolnego z duchowoscia, dlatego juz od dawna w swiecie demokratycznym powstal pomysl panstwa swieckiego. Im czesciej bedziemy o tym pamietac tym lepiej.

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • HHHHHH -3  

    Popieram ateistow. Jesli moge wybrac sobie przegladarke w windows7 to tak samo chcialbym wybrac modlitwe przed uroczystoscia :) albo niech bedzie kilka roznych katolicka, zydowska, satanistyczna + zabijanie kota, muzulmanska (bez bomb) itd...

    pokaż komentarz
    HHHHHH
  • John_Wolfe +1  

    Muzułmańska bez bomb to nie muzułmańska :)

    pokaż komentarz
    John_Wolfe
  • Sonjek -3  

    Pomijając już sprawę USA, a patrząc na własne podwórko.... niestety, kapkę za dużo jest modlitw w miejscach i sytuacjach, które ani tego nie wymagają, ani do tego nie służą. Jakiś czas temu ukończyłam liceum - zwykłe ogólnokształcące, publiczne liceum. Co każdy apel (a już zwłaszcza na rozpoczęciu i zakończeniu roku) występ duchownego, modlitwa i jeszcze zaraz po zakończeniu uroczystości wspólne bieganie na mszę do kościoła. A, no i jeszcze w trakcie lekcji. Jak odmówiłam brania w tym udziału z racji bycia ateistką to przyznaję, nie było przymusu. Krzywe spojrzenia da się znieść, aż takim wrażliwcem nie jestem ;-) Jednak uważam, że takie bieganie na wspólne modlitwy (gdzie większość idzie, no bo inni też przecież idą) mogło by się odbywać nie w ramach zajęć, ale w godzinach polekcyjnych. Ów szkolny przykład jest oczywiście tylko jednym z wielu, jednak nie chcę pisać z przekonaniem o czymś, o czym tylko czytałam / co widziałam w wiadomościach.
    Czytałam jakąś część dyskusji hofiego, remulaka i innych i trochę smutno mnie jest... Wszystkich wierzących prosiłabym o zagłębienie się troszkę w zagadnienia takie jak m.in. religia w szkołach. To nie takie proste "posłać dziecko do szkoły bez religii" albo zwyczajnie je z takich zajęć wypisać. Tym bardziej, że od niedawna religia jest w szkołach obowiązkowa. Nie ma opcji "niechodzenia", jedyną ewentualnością jest etyka. I tutaj można by rzec: no i ok, w czym problem? Problem istnieje, bo większość placówek w naszym kraju w ogóle nie organizuje zajęć etyki.
    Ale to tylko jedna sprawa, daleka zresztą od całego tematu. Winnam chyba przeprosić za rozpisanie się na temat rzeczy tak nieistotnej %)

    pokaż komentarz
    Sonjek
pokaż 

Wykopali i zakopali (311 / 23)