Kolejny głos w sprawie ściągania plików z sieci.
Wywiad z Jarosławem Lipczycem, prezesem fundacji Nowoczesna Polska, działaczem na temat wolnej kultury. Zarazem także kolejny ciekawy głos na temat piractwa oraz fatalnie sformułowanych praw autorskich w Polsce.
- Powiązane linki:
- Cenzura Internetu
-
No w końcu ktoś coś mądrego mówi:
"Dać ludziom więcej praw, poszerzyć dozwolony użytek osobisty ... Skuteczniej za to ścigajmy naruszających prawo dla osiągnięcia zysku finansowego."
Już myslałem że same Kaziki w Polsce są, co wyzywają internautów od kur... i złodzieji -
[pokaż komentarz] +9
07-11-2009
nie, Lipszyc mądry jest i dobrze gada. Co więcej, sam jest autorem i publikuje na CC (między innymi projekt "Wolne podręczniki" - genialny pomysł).
-
[pokaż komentarz] +6
07-11-2009
Dla mnie jako odbiorcy byłoby bardzo sympatycznie, gdyby można było używać wszystkich materiałów chronionym prawem autorskim do celów niekomercyjnych.
Ale czy nie stoi to w sprzeczności z bardzo popularnym na wykopie podejściem wolnorynkowym, czyli m.in. "świętym" prawem własności a w tym w szczególności prawem do rozporządzania swoją własnością wedle własnego uznania? Czy jeżeli użyczasz lub sprzedajesz komuś coś pod pewnymi warunkami (np. przez akceptację licencji lub innej umowy) to nie powinieneś mieć prawa dochodzić swoich racji (np. zaprzestania łamania umowy a może i odszkodowania tam gdzie jest ono zasadne) w razie złamania umowy przez korzystającego - niezależnie czy chodzi o rzecz materialną czy własność intelektualną?
Oczywiście ściganie rozpowszechniania mp3ójek przez p2p jest bez sensu więc choćby z uwagi na autorytet władzy trzeba zmienić zasadę działania. -
[pokaż komentarz] +1
07-11-2009
a co z wolnością Polmosów czy innych Marlboro company? Państwo się w to wpieprza, pozbawia ich części rynku a jakoś nikt nie krzyczy. (ja wiem, to szkodliwe podobno, ale muzyka też może być szkodliwa dla intelektu młodych - vide komórki pierdzawki w tramwajach czy emo-yoł-trampki w galeriach handlowych).
Wolności nie ma i nigdy nie było, tak jak prawdziwego kapitalizmu, a zamiast ścigać ludzi za empetrzy lepiej ścigać grafików amatorów sprzedających swoje projekty kradzionym Photoshopem czy wręcz wielkie firmy "pożyczające" soft warty grubą kasę zarabiając w ten sposób jeszcze większe pieniądze. -
[pokaż komentarz] +7
07-11-2009
@btr
Różnica jest chyba właśnie w tym, czy własność jest materialna czy intelektualna. Ta intelektualna różni się tak bardzo od materialnej, że trudno tu o analogie, nie można od razu przejść do wniosku, że ta własność też jest święta.
Ot, choćby taki przykład: jeśli uznamy, że intelektualna własność jest taka sama jak materialna (albo chociaż bardzo podobna), to autor piosenki mógłby zapisać licencję, że każdy odsłuch%#ący ją ma mu zapłacić 3 zł. Bo czemu nie, to jego własność i on ma ochotę tak właśnie zrobić (tak jak mógłby mieć ochotę wypożyczać swój talerz za 3 zł za godzinę). Czy to bez sensu? Jasne, że bez sensu. Czyli nie można ze swoją "własnością intelektualną" robić wszystkiego, na co się ma ochotę. Taka "własność" funkcjonuje zupełnie inaczej niż własność materialna, wiec stosuje się do niej inne zasady.
Wydaje mi się, że nazwa "własność intelektualna" jest zbyt myląca i powoduje te nieuzasadnione porównania własności piosenki do własności przedmiotu albo piractwa do kradzieży. A piosenki nie można posiadać tak jak się posiada przedmiot i piractwo to nie kradzież. To piractwo :) -
[pokaż komentarz] +1
07-11-2009
@camelot
Nie do końca widzę bezsens przedstawionego przez Ciebie porównania (z punktu widzenia logicznego czy prawnego, nie marketingowego oczywiście). Moim zdaniem twórca powinien mieć prawo żądać za odsłuchanie piosenki choćby i 1000zł jeżeli takie ma akurat widzimisię tak jak właściciel może żądać 1000zł za użyczenie talerza. Skutek będzie taki jak zwykle - nikt (lub prawie nikt) nie będzie zainteresowany ofertą. Tutaj akurat nie widzę różnicy między własnością intelektualną a materialną. Widzę ją w momencie ustalania bądź nie sankcji za nielegalne skopiowanie utworu (w porównaniu z kradzieżą materialnego przedmiotu). -
[pokaż komentarz] -14
07-11-2009
Tak, usprawiedliwiajcie się dalej. Że ściąganie muzyki to nie kradzież, że zespoły i tak zarobią na koncertach, pitu-pitu... Prawda jest taka, że kradniecie muzykę dla samej sztuki kradzenia. Widzicie, że inni ściągają, to bezmyślnie ściągacie z sieci, "bo każdy ściąga". Potem uspokajacie sumienie, że dzięki Wam zespół zarobi na sprzedaży biletów na koncert, mimo że i tak nigdy nie pójdziecie na żaden występ. Złodzieje i tyle. Muzyka to produkt i za przyjemność jej słuchania powinniście płacić jak za wszystko inne.
-
[pokaż komentarz] +6
07-11-2009
Pomińmy na chwilę rozważania nad moralnym charakterem kopiowania.
Prawo jest złe.
Otóż jak zauważył autor wykopu, wszyscy używający komputera kiedyś te prawo złamali. Nie ma żadnego prawa "nadrzędnego" czy naturalnego mówiącego cokolwiek o "własności intelektualnej", a to pojęcie jest stosunkowo nowym wynalazkiem. Natomiast faktem jest, że zbyt wiele % społeczeństwa jest "kryminalistami". Można tu dyskutować czy moralnie są źli (dzielą się bezinteresownie ale nie dają komuś zarobić), ale powinny to być dyskusje wyłącznie teoretyczne.
Sprzedawcy muszą się pogodzić, że komputer jest przyrządem do kopiowania i przetwarzania danych.
Zresztą - oto różnice pomiędzy własnością intelektualną a rzeczywistą:
1. Jej idealna kopia jest możliwa do wykonania przez prawie każdego człowieka ok. jednym gestem.
2. Prawo własności intelektualnej jest nowe w porównaniu do poszanowania prawa własności materialnej.
3. Prawo własności intelektualnej nie jest poważane przez większość społeczeństwa.
@up Tak, usprawiedliwiajcie się dalej. po takim zdaniu nie chce się czytać komentarza. Trzymajmy poziom dyskusji. To tzw. argumentum ad persona. -
[pokaż komentarz] +3
08-11-2009
No, a przecież odsiebie.com udostępniał też oprogramowanie, nie jest to materialne, ale co z tego. Taki system Windows został napisany przez wiele ludzi tak samo jak inne programy czy gry, ktoś siedzi latami i to pisze ale ludzie to mają w dupie. Nie ma co porównywać materialnych do niematerialnych bo zaraz dojdziemy, że okno jest materialne i nie wolno kraść ale windows to program i można kopiować bo nic nie zabieramy...
Nie popieram takich organizacji jak Zaiks, Zpav, Mpaa, Riaa itd. ale to sami artyści powinni zacząć myśleć, a dopóki są w szponach wytwórni, producentów itd. to nigdy nie wygramy z molochem. Tak samo patrzę na producentów oprogramowania, zarobkach amerykanów, naszych zachodnich sąsiadów, a na nasze i porównuję ceny softu, muzyki, filmów... I nie dziwię się w ogóle, że ludzie w tym kraju ściągają, trzeba przyznać, że jest to złodziejstwo ale sami do tego zmuszają ludzi. Skoro można tak łatwo skopiować plik to ludzie będą kopiować. A prawo z odłączaniem od sieci jest nienormalne i ciekawi mnie jak to będzie działać bo przecież wystarczy żeby na kogoś stronie podkładem muzycznym była piosenka chroniona prawem, automatycznie zapisuje się bez naszej wiedzy do cachu przeglądarki i teraz pytanie - czy jak ją filtr złapie to nas odetną? A jeśli rodzic zarabia przez Internet, dziecko ściągnie mp3 to też go odetną? -
[pokaż komentarz] +2
08-11-2009
@btr
Bezsens jest taki, że właściciel ma pełną kontrolę nad swoim talerzem i nad tym, komu i na ile go pożycza. Nad piosenką kontroli nie ma. Żądanie 1000 zł albo jednego grosza za odsłuchanie jest bez sensu, bo nie ma żadnego sposobu na sprawdzenie, kto powinien zapłacić. Czyli jeszcze raz: własność materialna to taka prawdziwa własność: władam jakąś rzeczą i decyduję o tym, co, kiedy i jak się z tą rzeczą robi. Nic z tych rzeczy nie stosuje się do własności intelektualnej. Nie można władać piosenką.
Ta różnica rzutuje się na to, o czym piszesz, tzn na decyzję, czy i jak karać za niezgodne z prawem użycie czyjejś własności intelektualnej oraz oczywiście na decyzję, na jaki użytek w ogóle pozwalać. -
[pokaż komentarz] +3
08-11-2009
@camelot:
ale twórca nie zawiera umowy z osobą, która przypadkowo usłyszała jego utwór - stąd nie może od niego żądać odszkodowania. Może natomiast domagać się tego od osoby, która bezprawnie publicznie odtworzyła utwór z CD na którym napisane jest "publiczne odtwarzanie bez zgody zabronione" a w przypadku pliku - która kliknęła "zgadzam się" pod podobnym zapisem.
PS: A przy tej opłacie za odsłuchanie miałem na myśli serwis internetowy oferujący odpłatnie taką funkcjonalność. -
[pokaż komentarz] +2
08-11-2009
@btr
Jasne, wszystko może :) Kwestia tylko, jak łatwo jest dopilnować przestrzegania pomysłów twórcy.
Ja tylko pokazuję, dlaczego własność intelektualna tak bardzo różni się od własności materialnej; bo spytałeś w pierwszym poście, co ze świętym prawem własności. No więc święte prawo własności odnosi się do własności materialnej, chyba każdy się zgodzi. A ta intelektualna jest zbyt daleka od materialnej, żeby jej prawo moglo być święte. -
[pokaż komentarz] -8
07-11-2009
Niestety jest to wołanie samotnego na puszczy...
W dzisiejszym świecie liczy się tylko kasa, kasa i jeszcze więcej kasy. -
[pokaż komentarz] +8
08-11-2009
Zaświeć przykładem i pracuj za darmo.
-
[pokaż komentarz] +1
07-11-2009
Rząd więcej by zarobił na pomyśle z wykopanego artykułu niż na zamykaniu serwisów i sądownictwie. Tylko problem polega na tym że głupi politycy rządzą - de facto chcą z nas zrobić takich samych głupich ludzi. Ja bym sie nie obraził jakby do mojego i tak już wysokiego w tepsie abonamentu dodali jakis średnio 5 zł na m/c jako abonament "plikowy". Więcej mają na swoej doopy a tu jesteśmy zadowoleni. A ludzie chcący to obejśc i tak sie znajdą...
-
[pokaż komentarz] +1
07-11-2009
Gdyby ktoś ci posmarował taką iloscią kasy jak im, to też byś śpiewał jak by ci zagrali, a jak nie to znajdą innego, żaden problem.
-
[pokaż komentarz] +14
07-11-2009
Ten list do ciebie, drogi Kaziku
Piszę na podkładzie z twojej własnej muzyki
I czasami z twoich słów korzystam
By idea była bardziej oczywista
Mam nadzieję że nie masz mi za złe
Takiej formy komunikacji interpersonalnej
Więc nadstaw ucha i dobrze wysłuchaj
Co ma do powiedzenia internetowa k#!#a
Moja pierwsza kaseta Kult z Poltonu
Solidarność w literach wolność w słowach
Na MK 232 Kasprzaku
Przegrywałem ją potem wszystkim chłopakom
Nie robiliśmy niczego złego
W czasach dostępu reglamentowanego
Teraz też nie czuję się zły
Że słucham "Hurra" na mp3
Niekomercyjna wymiana to nie kradzież
Nie tracisz kasy gdy dzieciaki cię słuchają
A na swoje przecież wyjdziesz
Gdy przyjdą na koncert skandować twoje imię
Masz już willę na Teneryfie
Nie musisz liczyć wszystkich kliknięć
Za 12 groszy chcesz wprowadzić
kontrolę totalną naszych słuchawek?
Internet to przestrzeń intelektualnej wymiany
My w ten sposób ze sobą rozmawiamy
Jest tysiąc sposobów by płacić artyście
Najgorszym jest - inwigilacja myśli
W tej sprawie nie masz racji
Użyteczny idiota systemu korporacji
Jan Bałdyga żąda kary więzienia
Wdrożyć zakaz słuchania i nucenia
Zlicytować majątek za bootlegi i remiksy
Za covery infamia i ostracyzm towarzyski
Chcę ci powiedzieć jak bardzo cię cenię
Ale moja miłość właśnie topnieje
Fatalny świat podzielony granicami
Z ludźmi których kochasz rozmawiasz k#!#ami
Niezależnej muzyki papieżu
Trafiłeś do archiwum polskiego jazzu
Gazeta Metro kocha twoje wdzięki
Ale kto cię okrada: fani czy Empik?
Pośrednicy liczą zyski
A ty tracisz cały blichtr towarzyski
Najłatwiej sprzedać jest wielkie draństwo
Własność intelektualna to kłamstwo
Przez tysiące lat muzyka była wolna
Od monopolu państwa i autora
Mechaniczna reprodukcja zamieniła muzykę
W przywilej przemysłu pełen ograniczeń
Komputer i sieć narzędziem wyzwolenia
Każdy jest artystą z prawem do mówienia
I na tym kończę ten list
Z wyrazami szacunku
Jarosław Lipszyc
źródło:
http://www.facebook.com/note.php?note_id=141956941111&comments -
[pokaż komentarz] -19
07-11-2009
Dłuższego już znaleźć nie mogłeś? Ledwo skończyłem czytać drugi wers, a już zapomniałem treść pierwszego.
-
[pokaż komentarz] +8
08-11-2009
tu nie jest problem z długością, ale z interlinią... ciężko się to czyta.
ale wracając do tematu... dobre -
[pokaż komentarz] +5
07-11-2009
TAK, TAK, świetny wykop, święte słowa - wreszcie przeczytałem naprawdę sensowne argumenty przeciwko rosnącemu powoli do rangi tyranii sojuszowi "politycy:koncerny muzyczne".
"Kozły ofiarne" to wprost doskonałe porównanie do "wyłapanych" spośród milionów ludzi jednostek, którym każe się płacić setki tysięcy za ściągnięcie kilkunastu plików, co jest kompletną paranoją i jakąś formą nowoczesnego totalitaryzmu (nie akceptujesz naszych zasad, zgiń).
I prawdą jest też, że nawet bez reform powinno się ścigać przede wszystkim zarabiających na kradzieży materiałów obwarowanych prawami autorskimi, a nie kradnących. -
[pokaż komentarz] +14
07-11-2009
Gość spoko. Robi coś dla innych.
-
[pokaż komentarz] +9
07-11-2009
Błędne merytorycznie jest porównanie TPB z odsiebie.com. O ile odsiebie.com mogło mieć realnie na własnych serwerach pliki naruszające prawa autorskie, o tyle TPB nie miał takich plików! Plik .torrent jest jak najbardziej legalny i nie narusza żadnych praw autorskich!
-
[pokaż komentarz] +6
07-11-2009
To nie jest błąd merytoryczny. Autor porównuje OdSiebie z TPB jako, że oba serwisy "umierają" z powodu anty-piractwa i złego prawa. TPB jest/był pewnego rodzaju symbolem. Teraz oba serwisy są męczennikami za wolność internetu.
Swoją drogą posunięcie anty-piratów nie wydaje się najlepsze. Robią pojedynczych męczenników (o których głośno), co nie zmienia stanu rzeczy (wymiany). -
[pokaż komentarz] +3
08-11-2009
Tym bardziej nie rozumiem wyroku, czy wręcz zarzutów do TPB (wiem, że nie o tym temat, ale mnie to bulwersuje :p ). To tak jakby skazać kogoś za publiczne powiedzenie "A Waldek to rozdaje filmy na płytkach" - bo tym właśnie są pliki .torrent.
-
[pokaż komentarz] +4
08-11-2009
taaak !! pociagnijmy do odpowiedzialnosci wszystkich uzytkownikow megaupload rapidshare i tych co ... o zgrozo odwazyli sie wejsc na isohunt czy mininova
zamknijmy wszystkich uzytkownikow internetu w wiezieniach i bedzie swiety spokoj !!
ilu to zwyrodnialcow bedzie mniej na ulicach ! -
[pokaż komentarz] -1
10-11-2009
Jak kononowicz kiedyś napisał,
Nie będzie niczego !
Koniec i kwita. -
[pokaż komentarz] +6
07-11-2009
Ja mam JEDNO zasadnicze pytanie: czym właściwie różni się odsiebie.com od wrzuta.pl?
I mam tu na myśli PRAWNY punkt widzenia, nie mam ochoty czytać wypowiedzi w stylu cpt Obvious, np "nazwą"... -
[pokaż komentarz] +5
07-11-2009
Chociażby rodzajem spółki. Wrzuta w przeciwieństwie od OdSiebie jest spółką z o. o.
-
[pokaż komentarz] +1
08-11-2009
Więc co, są nietykalni? Poza tym spółką jest chyba O2
-
[pokaż komentarz] +2
08-11-2009
są tykalni do wysokości wkładu :)
-
[pokaż komentarz] +1
07-11-2009
true crypt na prezydenta!!!
-
[pokaż komentarz] +5
08-11-2009
Szczerze mówiąc płaciłbym taki abonament.
Może niekoniecznie wliczony w abonament za Internet, lecz dodatkowy.
Korzystne rozwiązanie dla obu stron. -
[pokaż komentarz] +6
08-11-2009
Co zrobic z pieniedzmi z abonamentu? Komu je rozdac? Wg jakich kryteriow? Kiepski pomysl.
-
[pokaż komentarz] +4
08-11-2009
a abonament za puszczanie muzyki w miejscu publicznym np. sklep jak jest rozliczany?
Myślę że na podobnej zasadzie powinien działać podatek internetowy -
[pokaż komentarz] +3
08-11-2009
podatek od internetu ... poj!#alo was ?
-
[pokaż komentarz] +1
08-11-2009
Mete,
Recepta?
Dać ludziom więcej praw, poszerzyć dozwolony użytek osobisty. Napiszmy wprost: legalizujemy każde niekomercyjne wykorzystanie kultury, czy to zamieszczenia zdjęcia w profilu na Naszej-klasie, czy piosenki na Facebooku. Warto wrócić do pomysłu opłaty abonamentowej, na kształt abonamentu radiowo-telewizyjnego. Sądzę, że społeczna akceptacja takiego rozwiązania, w zamian za zdjęcie odium przestępcy, byłaby dość wysoka. -
[pokaż komentarz] -4
08-11-2009
kolejny głos?
-
[pokaż komentarz] -4
08-11-2009
Czemu tacy ludzie jak ten pan nie zasiadają na wysokich szczeblach władzy? Przydało by się - ja bym na takiego człowieka zagłosował z przyjemnością...
-
[pokaż komentarz] +4
08-11-2009
Nie zasiadają, bo nasz system wyborczy do głosu dopuszcza tylko bezbarwne populistyczne partie. Gdyby na przykład nie było progu wyborczego, więcej sensownych osób mogło by się dostać do sejmu.
Albo gdybyśmy mieli Szwajcarski system inicjatyw obywatelskich. W Polsce jak zbierzesz podpisy pod obywatelskim projektem ustawy, to nawet tego nie rozpatrują tylko wkładają do szuflady. -
[pokaż komentarz] +1
08-11-2009
Jeżeli wypożyczę książkę z biblioteki i ją przeczytam na głos niewidomemu przyjacielowi lub małemu dziecku ,to czy popełnie kradzież intelektualną? Czy stanie sie to wtedy gdy ściągne ją z netu w formie audio lub e-booka i odtworzę ją w np winampie?
-
[pokaż komentarz] 0
08-11-2009
Oczywiście. Poza tym niewidomych powinno się zabijać, gdyż tylko pobierają pieniądze z jakiś fundacji i całe życie potykają się o własne gówno.
-
[pokaż komentarz] 0
08-11-2009
jak by ktoś chciał to nowy darmowy, ANONIMOWY hosting -->> http://www.skitraj.eu
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.


Wykop
s80
[pokaż komentarz] +42
07-11-2009