:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

    •  

      pokaż komentarz

      Dzięki wielkie :)
      Czy tylko mnie czytanie textów technicznych i naukowych, mimo znajomości języka, sprawia problemy? :)
      Niby człowiek zna angielski, dogada się, napisze, przeczyta, ale przy czymś takim zaczynam się troszkę gubić...

    •  

      pokaż komentarz

      @crip Tłumaczyłem mojej byłej żonie z angielskiego część materiałów dotyczących membranowych technik oczyszczania gliceryny ługowej. To było wyzwanie!

    •  

      pokaż komentarz

      A teraz miareczka pewnie nas zminusują jak nigdy, bo przecież na wykopie są sami wyjadacze z certyfikatem FCE... albo absolwenci Oxfordu ;)... Przecież to żaden wstyd przyznać się, że się czegoś nie wie...

      EDIT: zaczęło się :)...

    •  

      pokaż komentarz

      Spoko, mam kilku fanów którzy będą mnie minusować:) Naraziłem się wyznawcom jedynego Boga. Ale to dotyczy mnie. Ponad mną i pode mną będą plusy:)

    •  

      pokaż komentarz

      Czy tylko mnie czytanie textów technicznych i naukowych, mimo znajomości języka, sprawia problemy? :)
      Ja nie mam FCE, a wszystko z tego rozumiem. Czy jestem poj!!any? :|

      PS. Oglądałem wykłady z fizyki po angielsku i każdemu je polecam:
      http://ocw.mit.edu/OcwWeb/Physics/index.htm

    •  

      pokaż komentarz

      Właśnie miałem zabrać się za lekturę tłumaczenia b1lackjacka, ale pojawiła się myśl "Chwila, jak czegoś nie rozumiem to google translator i jazda", kiedyś trzeba się tych słówek nauczyć ;)

    •  

      pokaż komentarz

      zią jesteś pro i robisz to za darmo!

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś i tak ludzi zastąpią roboty nie ma się co przejmować - jeśli nie my polecimy to zrobią to roboty za nas. Tylko po co będziemy jeszcze potrzebni robotom ?

    •  

      pokaż komentarz

      @volednet

      Ten certyfikat to jakiś badziew, mój kolega z klasy (2 lo) posiada takowy 1 stopien chyba, a na prostym sprawdzianie z przeksztalcenia zdan i zapisania tego samego sensu dostal 2 : O

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo ciekawy artykuł.

      Chciałem się wypowiedzieć na temat tych certyfikatów. Tłumaczenia nie czytałem, przeczytałem tekst oryginalny i nie jest on trudny do zrozumienia. Poza paroma potocznymi zwrotami, których znaczenia da się wyczytać w tekście no i terminami naukowymi (chodzi mi o nazewnictwa rodzajów czarnych dziur, wnioskuję tylko, że czarna dziura Schwarzschild'a to ta nieobracająca się, która "wypuszcza" promieniowanie Hawking'a, no ale co to promieniowanie Hawkinga, nie wiem :) ), jest dość prosty.
      FCE to pierwszy stopień certyfikatu, który ja osobiście mam, do wyższego nie startowałem, bo i kasy szkoda, no i nie wiem czy bym sobie poradził ^^. FCE to poziom trochę powyżej matury rozszerzonej (aczkolwiek to się zmienia, jak ja go pisałem, to rok wcześniej mówiono, że to bym idealnie taki sam poziom, tylko trochę trudniejszy. Mój już był dużo więcej niż trochę trudniejszy, a rok po mnie znów się trochę zmieniło więc nie wiem. Wiem tylko, że rozszerzona matura z angielskiego, imho jest banalna i do FCE się nie umywa). Jednak FCE to tylko papierek, zresztą niskiego dosyć stopnia, więc szpanowanie nim jest śmieszne... Najważniejsze to jest trenować język, papierek to tylko dla pracodawcy jest. Nie lubię, jeżeli ktoś zakopie znalezisko, bo nie zna języka przez to blokując dostęp (jeżeli znalezisko jest "świeże"), którzy potrafiliby sobie to przetłumaczyć. Jednak jak najbardziej popieram tłumaczenie dla innych, przecież jeżeli ktoś ma czas i chęci to bardzo dobrze, że umożliwi innym zaznajomienie się z artykułem.
      Więc wykopuje dla artykułu i tłumaczenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Jedno wiadomo na pewno: dzięki LHC wiemy, że priorytetową sprawą podczas budowy tak skomplikowanego urządzenia, jakim jest generator czarnych dziur, powinno być skonstruowanie systemu wykrywającego i neutralizującego francuskie pieczywo.

    P.S. Screen w artykule pochodzi z filmu "Ukryty wymiar". Bardzo dobry kawał kina, polecam :)

  •  

    pokaż komentarz

    Lepiej żeby się skoncentrowali na teleportacji i naginaniu wszechświata do podróży niż nad czarnymi dziurami. Chociaż i to i to to na razie bajeczka i raczej nie doczekamy tego.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam tylko nadzieję, że nie wyjdzie jak na filmie, z którego kadr ilustruje artykuł :)

  •  

    pokaż komentarz

    a wystarczy nauczyc sie oobe i lecisz gdzie chcesz

  •  

    pokaż komentarz

    Event horizon... swietny film do 2/3... polecam ;)
    Na temat ;)

    Swoja droga - chcialbym dozyć czasów gdy czlowiek wreszcie poleci w okolice innej gwiazdy... to by dopiero był kroczek dla ludzkosci.

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem ciekaw czy Tusk juz kombinuje jakby tu opodatkowac te czarne dziury.

  •  

    pokaż komentarz

    wydaje mi się, że Hawking zakładał że ucieczka jednej z cząstek jest rzadkim zjawiskiem; właśnie wygrzebałam jego 'Czarne dziury i wszechświaty niemowlęce', i rozdział 8 mówi o tym, że cząstka musiałaby się poruszać kilka kilometrów z prędkością większą od światła żeby wydostać się z czarnej dziury o masie Słońca. A przecież Słońce jest tak małe, że nie stanie się po śmierci czarną dziurą.

    •  

      pokaż komentarz

      Promieniowanie Hawkinsa nie zakłada wydostawani się czegokolwiek z czarnej dziury. Zakłada, że na horyzoncie zdarzeń kreuje się para cząstka-antycząstka. Antycząstka wpada za horyzont, a cząstka ucieka w przestrzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      nie mówię o promieniowaniu Hawkinga tylko o dosłownej ucieczce z czarnej dziury, jaka byłaby tu potrzebna, a którą on tam opisuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Czarna dziura to tam nic, statek musialby miec zaj#%iscie silny pancerz, zeby moc przebijac sie przez planety i komety itd. To by byl rozp#$$$#! :D
    No chyba, ze wymysla jakies automatyczne sterowanie coby omijal przeszkody ;)

    •  

      pokaż komentarz

      za dużo gwiezdnych wojen, kosmos jest prawie pusty, generalnie można by polecieć w każdym kierunku oprócz Słońca i Księżyca i w nic byśmy nie trafili przez wiele miliardów lat świetlnych :)

  •  

    pokaż komentarz

    Może ktoś to uprościć ? Jak można wyciągać energię z czarnych dziur ? Nie ogarniam tego trochę jak ma działać taki silnik bo nie rozumiem :/

  •  

    pokaż komentarz

    Zbudujmy Serce ze Złota z napędem nieprawdopodobieństwa

  •  

    pokaż komentarz

    Blackjack, jeszcze kilka takich znalezisk i zostaniesz moim nowym superbohaterem. :)

  •  

    pokaż komentarz

    " Wystarczyłoby tylko wymyślić sposób jak wytworzyć wokół statku otoczkę poruszającej się czasoprzestrzeni i praktycznie nasze możliwości byłyby nieograniczone."

    No, to już prawie jesteśmy w domu. Pomysł jest, pan redaktor podsunął, to teraz tylko zrealizować w praktyce i już - można latać.

  •  

    pokaż komentarz

    Link do filmu Ukryty wymiar / Event Horizon (1997), który, jak podejrzewam, był inspiracja do napisania tego artykułu. Tak się składa, że wczoraj go oglądałem. Polecam!

    P.S. Screen użyty w artykule pochodzi z właśnie tego filmu.

    http://www.seans24.pl/film,1492,ukryty-wymiar---event-horizon--1997--lektor-pl

  •  

    pokaż komentarz

    Czysta fantastyka. Równie dobrze mógł bym napisać artykuł w podobnym tonie o statkach kosmicznych zasilanych wszechświatem ;] ZAKOP

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety muszę się z tobą nie zgodzić.Aspekt energetyczny podróży międzygwiezdnych jest ważnym problemem dzisiejszej Nauki i każda nowatorska teoria mająca jakiś sens powinna być rozpatrywana.

    •  

      pokaż komentarz

      No fantastyka, czarne dziury niekoniecznie istnieją, to mogą być zwykłe błędy w obliczeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      Magiczne o czarnych dziurach myślenie ("czarna dziura z LHC nas pochłonie!") jest "fantastyczne". Niestety tekst nie przedstawił nic poza takim "fantastycznym" podejściem. Nie wiemy przecież jak to działa i czy w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      "Czysta fantastyka".. Na początku XX wieku praktycznie wszyscy fizycy tak mówili o szczególnej teorii względności Einsteina. Dzisiaj, bez uwzględnienia tej kompletnie odjechanej teorii, systemy gps miałyby błąd pomiarowy około 200m przy pokazywaniu lokalizacji.