Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • henk +40  

    fajnie są dyskusje w takich tematach, bo każdy może mieć rację, albo racji może nie mieć nikt.

    pokaż komentarz
    henk
  • KoderDeKoder +3  

    Nie prawda. Jeśli np. jedna osoba napisze "moim zdaniem ewolucja przestała już działać jeśli chodzi o ludzi", a drugi napisze "moim zdaniem ewolucja nadal działa jeśli chodzi o ludzi" to na pewno jeden ma racje.

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • Poniu +1  

    Jeśli ktoś uznaje ewolucje to faktycznie błędem będzie jej zanegowanie w stosunku do ludzi obecnych. Taka osoba prawdopodobnie nie rozumie działania ewolucji.

    pokaż komentarz
    Poniu
  • CurlyGirl -1  

    Może też być tak, że każda z osób ma inną definicję ewolucji.
    Wtedy obie osoby mogą mieć racje.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • jk1700 +1  

    Jeżeli ktoś napisze "moim zdaniem cośtam cośtam" to zawsze ma rację, bo faktycznie jego zdaniem cośtam cośtam (o ile oczywiście nie kłamie)

    pokaż komentarz
    jk1700
  • KoderDeKoder -3  

    moim zdaniem jesteś idiotą.

    Teraz grzecznie odpowiedz: "Masz racje!"

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • jk1700 +1  

    Oczywiście, że masz rację - TWOIM ZDANIEM jestem egoistą

    pokaż komentarz
    jk1700
  • Tigro +1  

    Tak. To jedyna okoliczność, w której zdanie "Amerykańscy naukowcy są zgodni: dyskutujący mają rację lub jej nie mają" jest prawdziwe ;)

    pokaż komentarz
    Tigro
  • hogyer +14  

    Czyli w można stwierdzić, że w przyszłości (albo nawet już to robimy) sami zajmiemy się naszą "ewolucją"

    pokaż komentarz
    hogyer
  • alecc +5  

    Leczymy ludzi, którzy w "normalnych" warunkach, nie mieliby najmniejszych szans przekazać swoją pulę genów dalszym pokoleniom - tak, wpływamy na ewolucję już od wielu lat.

    pokaż komentarz
    alecc
  • eddiechapman +10  

    Czyli moze jednak ta ewolucje albo "rozwoj" hamujemy?

    pokaż komentarz
    eddiechapman
  • dromex +13  

    Póki co paradoksalnie działamy przeciw ewolucyjnemu doborowi naturalnemu. Lecząc nieuleczalne pielęgnujemy nasze niedostatki i wady. Dopiero gdy naprawdę w medycynie zagości inżynieria genetyczna zaczniemy "wspierać ewolucję".
    Mówiąc inaczej dobroć i moralność są przeciw ewolucji w pewnym sensie.

    pokaż komentarz
    dromex
  • Inhabitant 0  

    Skoro jednak wkroczyliśmy na nowy etap ewolucji, to czy możemy jeszcze mówić o doborze naturalnym jako sposobie na rozwój ludzkości? Myślę, że skoro nazywamy ten etap etapem wyższym, to znaczy chyba, że nie musimy zjadać się nawzajem aby pokazać kto jest silniejszy etc. (i znowu moralność - wg mnie właśnie bardziej przyczynia się ku rozwojowi, niż odwrotnie). W ogóle trzeba oddzielić rozwój fizyczny od umysłowego.

    Ja to widzę tak, że jeśli oddzielimy etap pierwszy (dawny), od drugiego (nowego), to będą one od siebie odwrotne jeśli chodzi o zależności między rozwojem umysłowym i fizycznym człowieka, lub przynajmniej 'naprzemiennie' zależne od siebie. Coś w stylu:

    Ewolucja poprzez doskonalenie naszego organizmu (etap 1) do momentu dojścia do etapu drugiego, gdy uzewnętrzniając zdobytą wiedzę możemy znów udoskonalać samych siebie.

    Muszę jeszcze nad tym pomyśleć, bo zapewne wszystko pomieszałem. W każdym razie temat jest warty głębszego zapoznania.

    pokaż komentarz
    Inhabitant
  • memmory47 +4  

    Z całym szacunkiem dla nazwiska, ale mam wrażenie jakbym czytał jeden tekstów tego wykopu http://www.wykop.pl/link/203450/idioktualisci-czyli-obnazenie-pseudonaukowej-papki-niby-autorytetow
    Nic nowego, nic odkrywczego, ale napisane w taki sposób, że dopiero po trzecim czytaniu byłem pewien, że tekst jest na poziomie: "Pieprz jest ostrzy, sól jest słona. Jak popieprzysz będzie ostre, a jak posolisz to słone, jeśli zrobisz to naraz to będzie różnie"
    "samozaprojektowana ewolucja" - to jest odkrywcze?

    pokaż komentarz
    memmory47
  • eikeinz +1  

    ""samozaprojektowana ewolucja" - to jest odkrywcze? "
    W sumie fakt, sam już to zauważyłem i męczyłem znajomych tymi przemyśleniami, z drugiej strony fajnie jak ma się po swojej stronie taki autorytet.

    pokaż komentarz
    eikeinz
  • luki84 +41  

    hawking jest wporzo

    pokaż komentarz
    luki84
  • ShawnVision +32  

    jeśli tak uważasz to Ty też jesteś wporzo ;]

    pokaż komentarz
    ShawnVision
  • Tedeward +3  

    Szkoda, że nie wszyscy.

    pokaż komentarz
    Tedeward
  • tehasdf +24  

    Mimo, iż wyewoluowanie od małpy zajęło Homo sapiens kilka milionów lat
    Pierwsze zdanie i od razu taka wpadka?!

    pokaż komentarz
    tehasdf
  • darekry +2  

    myślę że naszego przodka [mówiąc naszego mam na myśli przodka ludzi i współczesnych małp] można nazwać małpą.

    pokaż komentarz
    darekry
  • koszernyrozum +13  

    Fantazja tłumacza. Z oryginału:
    "But then evolution seemed to have speeded up. It only took about a hundred million years, to develop from the early mammals to us. "
    Early mammals = wczesne ssaki.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • darokrol -4  

    te bakterie żyjące 4 mld lat temu też ?

    pokaż komentarz
    darokrol
  • darekry 0  

    nie chodzi o bakterie żyjące 4 mld lat temu, tylko o ssaki, które miały więcej cech z małpy niż z myszy.

    pokaż komentarz
    darekry
  • superkiler +2  

    Profesor Hawking jest prawdziwym autorytetem. Pomimo swojej niepełnosprawności wysnuwa hipotezy które są elementem dyskusji przez kilka lat...

    pokaż komentarz
    superkiler
  • KordLord +51  

    Jeśli rasa ludzka dąży do przeprojektowania samej siebie, do zredukowania lub wyeliminowania ryzyka samozniszczenia, prawdopodobnie dotrzemy do gwiazd lub skolonizujemy inne planety.

    Chciałbym dożyć chwili, w której ludzkość zaczęłaby mieszkać na innych planetach... Szkoda, że ludzie tak krótko żyją.

    pokaż komentarz
    KordLord
  • KordLord +63  

    @markyslim
    Nie mów do mnie jak do idioty...

    pokaż komentarz
    KordLord
  • markyslim +53  

    sorry

    pokaż komentarz
    markyslim
  • darekry +4  

    błąd. bez promieniowania słonecznego [naszego Słońca, czy innej gwiazdy] ewolucja ruszyłaby z kopyta. jasne że musimy mieć jakieś źródło energii - fuzja jądrowa, rozkład promieniotwórczy czy coś.

    pokaż komentarz
    darekry
  • remulak +14  

    Nie wiem, co na to rośliny.

    pokaż komentarz
    remulak
  • darekry +1  

    rośliny nie są konieczne w łańcuchu pokarmowym.
    Wyobraźmy sobie, że źródłem energii biologicznej jest rozpad atomów. rośliny, które zamieniają energie świetlną na biologicznie użyteczną, nie miałby prawa bytu, za to mielibyśmy wysyp organizmów podobnych do grzybów lub bakterii.
    Jeżeli życie na Ziemi przywędrowało z Marsa [słynny meteoryt] to mogło też zawędrować na IO, lub Europę, gdzie spotkałoby właśnie takie warunki.

    pokaż komentarz
    darekry
  • reCoil +3  

    tak trochę zbaczając z tematu, to czy wie ktoś, czy NASA (albo coś podobnego) próbowała kiedyś wysłać np. na IO próbki z np. tymi bakteriami, co żyją w największych głębinach, reaktorach i innych "niemożliwych" warunkach?
    zastanawiam się, czy podejmowali się takich prób "kolonizacji" :)

    pokaż komentarz
    reCoil
  • ches +61  

    nie, czołówkę najsilniejszych bakterii na Ziemi zamknięto w Actimelu

    pokaż komentarz
    ches
  • soop2i +1  

    soop2i 0 10-11-2009
    Ladnie powiedziane, jednak ja chcialbym dozyc chwili kiedy ludzie beda potrafili w ogole mieszkac na jednej planecie... jak narazie im to nie idzie za dobrze - jestesmy porostu gatunkiem samodestrukcyjnym i nie za wiele tutaj zagoscimy... na ziemi!

    pokaż komentarz
    soop2i
  • pawel_dom +12  

    "W pierwszej kolejności zmiany te będą się ograniczały do naprawy naszych defektów genetycznych, jak np fibroza cysty czy dystrofia mięśniowa. (...)"

    ja tylko dodam, ze wlasciwie po polsku mowi sie mukowiscydoza a nie fibroza cysty (ang. cystic fibrosis)

    pokaż komentarz
    pawel_dom
  • garry_ +2  

    @reCoil
    A jaki widzisz sens takiego działania? Biznesowo taniej będzie odtworzyć w laboratorium warunki tam panujące.

    pokaż komentarz
    garry_
  • remulak +1  

    @ darekry: nie wiem jak Ty, ale ja regularnie korzystam z gazów wyprodukowanych przez rośliny.

    pokaż komentarz
    remulak
  • reCoil +1  

    @garry: sens jest taki, że czemu nie? niech ludzkość podbuduje sobie ego, będąc odpowiedzialna za być może zaszczepienie życia na innej planecie/księżycu, a co!
    panspermia, kosmici jako starożytni bogowie, tyle pięknych teorii przez lata wysnuliśmy. szkoda, żeby się marnowały, kiedy sami możemy sprawić, że będą prawdziwe. a to taki pierwszy kroczek.

    pokaż komentarz
    reCoil
  • AIMIDO +3  

    Ale przecież takie coś już by było.. :p

    pokaż komentarz
    AIMIDO
  • wh00kiers +1  

    ja tylko dodam, ze wlasciwie po polsku mowi sie mukowiscydoza a nie fibroza cysty (ang. cystic fibrosis) I od razu dla wszystkich wszystko stało się jasne!
    tak trochę zbaczając z tematu, to czy wie ktoś, czy NASA (albo coś podobnego) próbowała kiedyś wysłać np. na IO próbki z np. tymi bakteriami, co żyją w największych głębinach, reaktorach i innych "niemożliwych" warunkach?
    zastanawiam się, czy podejmowali się takich prób "kolonizacji" :)

    Nie, i nie podejmą, wręcz przeciwnie! Wszystko, co leci w kosmos jest dokładnie dezynfekowane, bo pojawienie się ziemskich mikrobów mogłoby spowodować katastrofę ekologiczną w ewentualnych pozaziemskich ekosystemach. Czyli mówiąc prościej - potem naukowcy przylecieli by na IO i by się okazało, że były tam żyjątka, ale zjadły je ziemskie bakterie. ;)
    A bakterie mogą przeżyć w kosmosie - czytałem raz, że na księżyc polecieli z nie do końca odkażonym sprzętem, po tej wyprawie mikroby dalej były żywotne. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • komar- +11  

    A co powiecie na to, żeby kolejnym stopniem ewolucji po "samozaprojektowaną ewolucją" była inteligencja i świadomość zawarta w maszynach? Ludzki mózg jest w gruncie rzeczy bardzo skomplikowanym komputerem, który ma baaaardzo dużo algorytmów. Prędzej czy później zostanie zbudowana maszyna dorównująca człowiekowi. A jak wiemy maszyny nie ograniczają mięśnie, instynkty; energię może czerpać z większej ilości źródeł niż człowiek; mogła by ona się ulepszać praktycznie nieprzerwanie (bez żadnych genetycznych cudów), a o to przecież w praktyce w ewolucji chodzi.

    pokaż komentarz
    komar-
  • Wiatro +1  

    Ale maszyny są ograniczone przez logikę i racjonalizm. Nie wiem czy instynkt jest czymś co nas ogranicza. Np gdy widzisz nadbiegającego w Twoim kierunku buldoga, "inteligentnie" byłoby poddać się instynktowi i po prostu uciekać. Podjęcie decyzji o tym zajmują Ci ułamki sekund. Maszyna działałaby w ten sposób: widzę obiekt --> pies --> w biegu --> biegnie w moja stronę --> toczy pianę z pyska --> z ogólnej wiedzy wynika iż jest zły .... itp....

    pokaż komentarz
    Wiatro
  • komar- +23  

    Maszyna działałaby w ten sposób: widzę obiekt --> pies --> w biegu --> biegnie w moja stronę --> toczy pianę z pyska --> z ogólnej wiedzy wynika iż jest zły
    Imho w naszych głowach dzieje się właśnie taki algorytm, tylko my nie zdajemy sobie tego sprawy :P

    Imho każdy element ludzkiej osobowości (np. irracjonalność) można by odtworzyć na maszynie. Skoro wszystko dzieje się w głowie poprzez przepływ impulsów przez tkankę nerwową, dlaczego nie miałoby to zadziałać z przewodami w maszynie?

    pokaż komentarz
    komar-
  • paszczur +4  

    Tak maszyna analizuje to jako kolejne nastepstwa tego co widzi, a ma w zwiazku z tym zrobic. Tak jak nasz mozg. Tylko, ze robi to setki razy szybciej.
    Ile zajmie Ci wyliczenie pierwiastka piatego stopnia ze 187,37? Dla maszyny duzo mniej.
    Tak samo jak duzo mniej zajmie jej przeanalizowanie sytuacji z wk$%#ionym psem :P

    pokaż komentarz
    paszczur
  • remulak -7  

    @ komar: to jest po pierwsze nieprawda, po drugie kreujesz wizję jakiegoś przerażającego świata. Daj spokój, ja zaraz idę spać, będę miał koszmary.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Davn +6  

    Jak w neuroshimie. Powstałby taki wielki moloch który sam by sie rozbudowywał, i walczył z ludźmi którzy zdziesiątkowani przez wojne atomową organizowali by partyzanckie ataki na maszyne. Miodzio :)

    pokaż komentarz
    Davn
  • K1Ja2 -2  

    Mam Pytanie.Czy maszyna (program, algorytm) jest w stanie określić się w czasie?Czy możliwe jest, że program losuje? I ktoś kto zna wszystkie algorytmy tego programu nie będzie mógł przewidzieć wyników losowania choćby w większym przybliżeniem niż wynika to z rachunku prawdopodobieństwa?

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • Wiatro +2  

    @paszczur Nie zajmie jej dużo mniej. Bo logiczne wybranie najlepszej możliwej opcji jest bardzo czasochłonne. Maszyna myśląc racjonalnie musiałaby przeanalizować tysiące opcji szacując konsekwencje każdej z nich. My jako ludzie często wybieramy instynktownie najlepszą możliwą dostępną opcje. Twój układ nerwowy filtruje elementy które uznaje za niepotrzebne. Maszyna nie może sobie na to pozwolić bo będzie działać racjonalnie. Każdy ruch ma miliony możliwych konsekwencji a ponieważ brak instynktu nie będzie jej pozwalał iść na skróty będzie musiała czekać na nadbiegającego buldoga aż przeanalizuje jego prędkość, swoją sprawność, otoczenie, kontekst, wiedzę na temat buldogów, motorykę buldoga i miliardy innych rzeczy które z zależności od sytuacji mogą być bardziej lub mniej istotne.

    pokaż komentarz
    Wiatro
  • koszernyrozum +5  

    K1Ja2: Twój komentarz niebezpiecznie zbliża się do bełkotu.
    Niemniej jednak, chodziło ci zapewne o tzw. pseudolosowość.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pseudolosowo%C5%9B%C4%87
    Więc: tak, można.

    @Wiatro:
    "Maszyna nie może sobie na to pozwolić bo będzie działać racjonalnie. Każdy ruch ma miliony możliwych konsekwencji a ponieważ brak instynktu nie będzie jej pozwalał iść na skróty będzie musiała czekać na nadbiegającego buldoga aż przeanalizuje jego prędkość, swoją sprawność, otoczenie, kontekst, wiedzę na temat buldogów, motorykę buldoga i miliardy innych rzeczy które z zależności od sytuacji mogą być bardziej lub mniej istotne. "
    Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak logika rozmyta? Chyba nie...
    Patrząc czysto informatycznie: nasze mózgi działają jak algorytmy aproksymujące problemy NP trudne, w dodatku z informacją cząstkową.
    Nie ma żadnego powodu dla którego maszyny nie mogłyby tak działać. Jak na razie nie jesteśmy po prostu w stanie do stworzenia tak skomplikowanej maszyny. Za duże wyzwanie inżynieryjne.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • darekry +2  

    co do losowania - najprostszy algorytm losujący opiera się na hashu daty. to jest łatwo przewidzieć. jednak juz algorytm z random.org [szum kosmiczny] jest praktycznie niemożliwy do przewidzenia.
    btw na forum elektroda rtv było kiedyś urządzenie do losowania liczb na podstawie rozpadu jakiś pierwiastków [zwykła kamerka + folia aluminiowa]

    pokaż komentarz
    darekry
  • K1Ja2 -3  

    @koszernyrozum
    Generatory liczb pseudolosowych nie generują ciągów prawdziwie losowych – generator inicjowany ziarnem, które może przyjąć k różnych wartości, jest w stanie wyprodukować co najwyżej k różnych ciągów liczb. Co więcej, ponieważ rozmiar zmiennych reprezentujących wewnętrzny stan generatora jest ograniczony (zwykle decyzją programisty, do kilkudziesięciu lub kilkuset bitów; a rzadziej, po prostu rozmiarem pamięci komputera), i ponieważ w związku z tym może on znajdować się tylko w ograniczonej liczbie stanów, bez dostarczania nowych danych z zewnątrz musi po jakimś czasie dokonać pełnego cyklu i zacząć generować te same wartości. Teoretyczny limit długości cyklu wyrażony jest przez 2n, gdzie n to liczba bitów przeznaczonych na przechowywanie stanu wewnętrznego. W praktyce, większość generatorów ma znacznie krótsze okresy.
    Czyli nie.

    @darekry
    Oczywiście zdaje sobie sprawę ,że mechanicznie jest to oczywiste.

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • koszernyrozum 0  

    Co nie?
    " I ktoś kto zna wszystkie algorytmy tego programu nie będzie mógł przewidzieć wyników losowania choćby w większym przybliżeniem niż wynika to z rachunku prawdopodobieństwa? "
    Co to znaczy? Nie czasem "czy ktoś, kto zna algorytm losujący, będzie w stanie lepiej przewidzieć prawdopodobieństwo wyników od kogoś nieznającego?".

    Jeśli nie, to źle napisałeś to zdanie, bo nie mam pojęcia jak można zrozumieć to odwrotnie.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • K1Ja2 0  

    "czy ktoś, kto zna algorytm losujący, będzie w stanie lepiej przewidzieć prawdopodobieństwo wyników od kogoś nieznającego?"

    Dokładnie to miałem na myśli. Przepraszam jest późno a ja jestem tylko i wyłącznie ciekawski.

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • K1Ja2 +1  

    Pytanie drugie. W jaki sposób, na jakim algorytmie "posadzimy" ową maszynę-człowieka. Czyli co będzie determinowało jej działanie? Chęć "przeżycia"? Życia? Jeśli nie to co, jeśli tak to jak to zapiszemy?

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • csh +2  

    komar- polecam Ci mocno książki Lema. W szczególności "Golem XIV" bo dotyka bezpośrednio właśnie tego o czym mówicie :) Daje do myślenia i nie jest jakąś historią zbuntowanych maszyn etc, wręcz przeciwnie, mocno filozofująca i dająca inny punkt widzenia na inteligencje, człowieka i ewolucje :) polecam wszystkim

    pokaż komentarz
    csh
  • koszernyrozum -1  

    "jednak juz algorytm z random.org [szum kosmiczny] jest praktycznie niemożliwy do przewidzenia.
    btw na forum elektroda rtv było kiedyś urządzenie do losowania liczb na podstawie rozpadu jakiś pierwiastków [zwykła kamerka + folia aluminiowa] "

    No nie wiem. Szum kosmiczny byłby dość niebezpieczny ;) Już kiedyś ktoś się tak naciął. O ile pamiętam było to zaczątkiem odkrycia pulsarów - ktoś użył "szumu" jako źródła losowości.

    Rozpad pierwiastków w dłuższej mierze też średnio, w końcu znamy średni okres półrozpadu, a w nieskończenie długim ciągu wyników rozpad jest całkowicie przewidywalny.

    Najsensowniejsze jest zwykłe losowanie kul. W jaki sposób poznać wszystkie czynniki? Nie da się.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • CurlyGirl +3  

    "Ale maszyny są ograniczone przez logikę i racjonalizm"
    Wiatro - a bierzesz pod uwagę taki scenariusz, że wysoce skomplikowana maszyna zyskuje samoświadomość i wtedy już niekoniecznie będzie się trzymać logiki...?
    Samoświadomość prowadzi do wytworzenia się takich uczuć jak strach przed przejściem w niebyt, miłość, empatia...
    Tak więc moja prywatna, szalona hipoteza jest taka, że kiedy maszyna zyska samoświadomość, to automatycznie straci zdolność do czysto logicznego zachowania.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • K1Ja2 +1  

    @CurlyGirl
    Problem w tym, że maszyna nie będzie nigdy człowiekiem. Z prostej przyczyny, będzie nieśmiertelna, więc nie wykształcą się w niej tego typu emocje jak miłość i empatia ponieważ są one bezpośrednio związane z "świadomością" w rozumieniu człowieka.

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • koszernyrozum +4  

    "Samoświadomość prowadzi do wytworzenia się takich uczuć jak strach przed przejściem w niebyt, miłość, empatia..."
    A to dlaczego?
    To tylko efekt uboczny (i jednocześnie powód) tego, że jesteśmy istotami społecznymi. Można być samoświadomym (co to tak naprawdę znaczy? nic) i nie posiadać żadnej z tych cech.
    A ludzie są tak samo logiczni jak maszyny. Po prostu nie mamy wszystkich informacji i nie są w stanie (bo jest ich za dużo) obrobić wszystkich istniejących.

    P.S. Mam wrażenie, że wszyscy mówiąc "logika" mają na myśli logikę arystotelesowską. O wiele lepiej opisuje ludzi logika kwantowa:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_logic
    http://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_pseudo-telepathy
    W skrócie: zakładamy, że druga strona zrobi to, co da nam obu lepszy wynik. Współpraca.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Wiatro -1  

    Trochę mnie razi w oczy to jak piszecie że maszyna "stanie się świadoma" że "sama zyska świadomość". To trochę pachnie raczej science fiction i terminatorem który został jedynie stworzony po to aby pobudzić naszą wyobraźnie. Problem z świadomością polega na tym że sami nie potrafimy jej opisać i wytłumaczyć skąd ona się wzięła. W zasadzie można powiedzieć że jest to po części cecha nabyta razem z życiem. Czy kiedykolwiek człowiek będzie w stanie dokonać stworzenia to na dzień dzisiejszy są rozmowy dla teologów i fantastów. Nauka na ten moment nie jest w stanie nam wytłumaczyć skąd my się wzięliśmy. Jak to się stało że nagle zwykły kamień stał się żywy. Wg mnie to tak jak z powstaniem wszechświata - nasze mózgi nie są stworzone w sposób aby móc to zrozumieć.

    pokaż komentarz
    Wiatro
  • alecc -9  

    Spory czas temu studiowałem informatykę, więc nie pamiętam szczegółów, ale było coś takiego, że wszystkie obecne komputery pracują na zasadzie maszyny turinga, i przy pomocy tej zasady działania, nie jest się w stanie rozwiązać wszystkich problemów, które jest w stanie rozwiązać ludzki mózg.
    Np. czy jest algorytm to udawadniania twierdzeń matematycznych? Choćby tak prostych jak to, że suma dwóch liczb parzystych również jest parzysta? (może przykład zły podałem, jak pisałem - dawno było).
    Także - nie, maszyna - o ile jej nie wszczepi się mózgu - nie jest w stanie zastąpić owego mózgu, bo wszystkie maszyny tego świata działają według innego zasady.

    pokaż komentarz
    alecc
  • KoderDeKoder -1  

    @alecc mówisz tylko o standardowych deterministycznych algorytmach. Ale nawet w zwykłym C++ możesz napisać (teoretycznie, bo jeszcze sie nikomu nie udało) sieć neuronową tak mądrą jak ludzki mózg.

    Nie mówiąc też o komputerach innego typu jak komputery kwantowe - one działają ciutkę inaczej jak maszyna Turinga ;)

    pokaż komentarz
    KoderDeKoder
  • CurlyGirl +4  

    "@CurlyGirl
    Problem w tym, że maszyna nie będzie nigdy człowiekiem. Z prostej przyczyny, będzie nieśmiertelna, więc nie wykształcą się w niej tego typu emocje jak miłość i empatia ponieważ są one bezpośrednio związane z "świadomością" w rozumieniu człowieka.
    "

    K1Ja2 - a kto tu mówi o staniu się człowiekiem? Chodzi o stanie się istotą myślącą.
    Dlaczego sądzisz, że tylko ludzka świadomość prowadzi do wytworzenia się wyższych uczuć? Sądzisz, że ludzie są jedynymi inteligentnymi istotami we wszechświecie? Jest to wysoce nieprawdopodobne.

    No i dlaczego myślisz, że myśląca maszyna byłaby nieśmiertelna?
    To, że można by wymienić jej wszystkie cześć nie oznacza, że byłaby nieśmiertelna. Jeśli zyskałaby samoświadomość (czyli świadomość, że "ja to ja", to zaczęłaby zbierać w sobie wspomnienia, myśli, marzenia, własne "ścieżki postępowania", czyli unikatowe algorytmy... u nas takie procesy następują w mózgu i przeszczep mózgu (nawet gdyby był możliwy) oznaczałby koniec istnienia konkretnej osoby (bo "ja" umarłoby razem z mózgiem, nawet gdyby ciało żyło nadal. Tak samo maszyna - gdyby zepsuł jej się odpowiednik naszego mózgu - czyli jej "główny komputer" - umarłaby. Maszyna świadoma własnego istnienia bałaby się swojej śmierci tak jak boimy się jej my.

    "Można być samoświadomym (co to tak naprawdę znaczy? nic) i nie posiadać żadnej z tych cech."
    koszernyrozum - zauważ, że wymieniłam tylko kilka cech i zastosowałam wielokropek. Oczywiście, że istnieją ludzie, którzy nie kochają, nie czują empatii, nie boja się śmierci... ale za to mają inne uczucia - np. uczucie bezsensowności własnego istnienia, nienawiść, złość itd.
    Maszyna, która stała się istotą myślącą zastanawiałaby się "dlaczego ja to ja", "czym różnie się od innych mi podobnych", "czy jestem kimś gorszym, czy kimś lepszym". Zaczęłaby mieć swoje preferencję (np. "wolę przebywać z Iksem a nie z Igrekiem", "jego obecność mnie nudzi, a jego ciekawi, bo dzięki niemu się rozwijam", "moje rozterki są rozumiane przez tego, a przez tamtego nie"). Takie uczucia prowadzą do przywiązania, stratą przed utratą tego, co sprawia przyjemność i chęcią pozbycia się tego, co sprawia nam ból.

    "To trochę pachnie raczej science fiction i terminatorem który został jedynie stworzony po to aby pobudzić naszą wyobraźnie. Problem z świadomością polega na tym że sami nie potrafimy jej opisać i wytłumaczyć skąd ona się wzięła"
    Wiatro - mówienie o przyszłości, a zwłaszcza o rozwoju nauki w przyszłości zawsze kojarzy się ze sci fi, bo mówimy o czymś, czego jeszcze nie ma. Ale czy to jakoś umniejsza wagę naszych dywagacji? Nie wydaje mi się.
    Czy to, że nie potrafimy opisać skąd coś się wzięło dyskredytuje dyskusję nad istotą i znaczeniem tego czegoś?
    A co jest ważniejsze? Przyczyna wojny, czy jej skutek?

    "W zasadzie można powiedzieć że jest to po części cecha nabyta razem z życiem."
    Tak. Pełna zgoda. Nasz byt (przynajmniej ten, o którym rozmawiamy - bo nie chcę tu wchodzić w polemikę nad życiem po życiu) zaczyna się wraz z początkiem życia.
    A jaki warunek trzeba spełnić, żeby żyć?
    "Cogito ergo sum".
    Tak więc nie odbieraj tego prawa innym istotom, tylko dlatego, że nie są ludźmi.

    "Czy kiedykolwiek człowiek będzie w stanie dokonać stworzenia to na dzień dzisiejszy są rozmowy dla teologów i fantastów."
    Teologów i fantastów?
    A filozofów to już nie?

    "Wg mnie to tak jak z powstaniem wszechświata - nasze mózgi nie są stworzone w sposób aby móc to zrozumieć. "
    Może według Ciebie.
    Moim zdaniem możliwości ludzkiego mózgu (a raczej umysłu) są nieograniczone.

    "Także - nie, maszyna - o ile jej nie wszczepi się mózgu - nie jest w stanie zastąpić owego mózgu, bo wszystkie maszyny tego świata działają według innego zasady. "
    To, że czegoś nie ma dzisiaj, nie znaczy, że nie będzie tego jutro.
    Kiedyś - wcale nie tak dawno - ludzie uważali, że nie można przesłać informacji na dużą odległość bezprzewodowo. No i proszę - jednak się udało. ;) (nie - nie chodzi mi o gołębie pocztowe ;) )

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • kirsen +3  

    O czym my rozmawiamy w ogole?
    Na razie maszyny ledwo sobie radza z taka prosta gra jak szachy - ok, wiem juz im sie zdazylo wygrywac z mistrzami, ale jest to nadal sporym wyzwaniem.
    A ile tam jest zmiennych - jedna mala tablica i pare ruchow...
    A teraz porownajcie z iloscia zmiennych jakie musi przetworzyc np dziewczyna wybierajaca faceta, ktory ma byc ojcem jej dzieci - praktycznie nieskonczona ilosc zmiennych, przewidywan, zalozen. Ogromna odpowiedzialnosc. A jednak jakos to przetwarza, i nawet nie uznajemy, ze jest to jakies strasznie skomplikowane - bo przciez prawie kazdy tak robi.
    A w rzeczywistosci obrabianie tego typu danych i podejmowanie decyzji jest duzo bardziej skomplikowane niz najtrudniejsze zadania matematyczne - tyle ze nasz mozg matematyka zajmuje sie niejako w trybie "emulacji", podczas gdy prawdziwie trudne zadania wykonujemy "od niechcenia".

    pokaż komentarz
    kirsen
  • kwiatuszki +1  

    Przydługa dyskusja nieco, względem wartości.
    Wyprowadzona ona została z hipotezy, iż komputer jest w stanie zastąpić, czy też być wiernym odbiciem człowieka. To zaś (pomijając masę atutów względem doboru naturalnego wynikających z ułomności ludzkiej) oparto na dyletanctwie. Panowie, co dość jasno wynika z prezentowanych treści - nie macie pojęcia, jak działa ludzki mózg (nie martwcie, się, współczesna nauka także nie rozwiązała tej zagadki). Przedstawiacie ordynarnie uproszczoną wizję tegoż i dyskutujecie o konsekwencjach z niej wynikających. Przez całą dyskusję nie przewinęło się nawet jedno zdanie - o stanowiących bardzo ważną część podstawy działania ludzkiego mózgu - hormonach. Jedynie próbowano zahaczyć o instynkt, niezbyt zgrabnie, co można uznać, na siłę wprawdzie - jako tematykę związaną. Zaś hormony odpowiadają w dużym stopniu za działanie ludzkiego mózgu, w odpowiednich momentach wręcz 'blokując' jego części. Inną ważną kwestią są 'defekty' mózgu - które przyczyniają się do działania - nieracjonalnego z punktu widzenia jednostki - a kluczowego dla przetrwania gatunku.
    Doprawdy Panowie. Zamiast kreować się na dyletantów, najpierw przedyskutujcie swoje wizje ze studentami medycyny, czy innymi osobami, których wiedza związana z budową i działaniem ludzkiego organizmu, nie tylko mózgu - stoi na przyzwoitym poziomie.
    Za kolokwializmy przepraszam urażonych, ważcie jednak państwo, iż wymaga ich forma oraz środowisko.

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • K1Ja2 0  

    @kwiatuszki
    Hormony nie wpływają na myślenie w sensie myślenia o jakim dyskutujemy. Hormony to jedynie jakiś determinant zachowania i myślenia.

    pokaż komentarz
    K1Ja2
  • goltus +3  

    Super :), pierwszy raz od kilku tygodni widzę fajną rzeczową dyskusje bez idiotycznych komentarzy, czyżby to przez reklamę w Neewseku? No dobra, jest jeden idiotyczny komentarz - mój, więc żeby nie wyszło że przeszkadzam to czym prędzej mnie zaminusujcie.

    pokaż komentarz
    goltus
  • CurlyGirl 0  

    "Panowie, co dość jasno wynika z prezentowanych treśc (...)i"
    "Doprawdy Panowie (...)"
    oj.... niesłychanie spokojny ze mnie człowiek, ale jak się zdenerwuję, to napiszę maila do European Institute for Gender Equality i oni przyjdą Cię okrzyczą
    ;)

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • koszernyrozum -2  

    CurlyGirl - emocje tego typu są potrzebne tylko dla organizmów żyjących w społeczeństwie.

    kwiatuszki - hormony nie mają żadnego związku z działaniem mózgu. To jest tylko implementacja, nie algorytm. Fakt, że nie rozumiesz czyichś argumentów nie uprawnia do nazywania ich ordynarnymi i dyletanckimi.
    " najpierw przedyskutujcie swoje wizje ze studentami medycyny, czy innymi osobami, których wiedza związana z budową i działaniem ludzkiego organizmu, nie tylko mózgu "
    Budowa trzustki nie ma tu dużo do rzeczy, więc student medycyny byłby bezużyteczny ;) Najwięcej jak na razie do powiedzenia o działaniu abstrakcyjnego mózgu ma informatyka.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • CurlyGirl 0  

    koszernyrozum - a dlaczego zakładasz, że ten nowy typ "istot" nie chciałby żyć w społeczeństwie (swoim lub naszym)?

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • kwiatuszki 0  

    kwiatuszki - hormony nie mają żadnego związku z działaniem mózgu. To jest tylko implementacja, nie algorytm. Fakt, że nie rozumiesz czyichś argumentów nie uprawnia do nazywania ich ordynarnymi i dyletanckimi.
    Mają, ogromny. Zaś argumenty doskonale rozumiem - oparte są na błędnym założeniu. Mam sporo do czynienia zarówno z medycyną, jak i programowaniem, stąd mój odmienny pogląd. Pytanie, czy pan aby z pewnością rozumie moje słowa. W wątku nie chodzi tylko o symulację działania mózgu przez komputer - ale o jego możliwości przetrwania. A wysoki poziom tych człowiek zawdzięcza nie tylko metodzie budowy mózgu (tutaj uproszczonej do algorytmów, wątpię, by większość osób w tej dyskusji miała większe pojęcie chociażby o neurotransmiterach/neuromediatorach/acetylocholinie itd.), ale także kontrolowanym zaburzeniom jego pracy - przez hormony właśnie, ale także całą gospodarkę organizmu.
    Budowa trzustki nie ma tu dużo do rzeczy, więc student medycyny byłby bezużyteczny ;)
    Gospodarka glukagonem oraz insuliną będąca odpowiedzią na warunki - nie ma wpływu na działanie mózgu? Pominę to milczeniem, wspomnę jedynie o pewnej metodzie leczenia chorób psychicznych w ostrej fazie (o ile dobrze pamiętam w latach '80) za pomocą... wprowadzania organizmu w stan śpiączki hipoglikemicznej. Problem polega na tym, iż sposobu działania mózgu nie można rozpatrywać w oderwaniu od ciała. Nawet małe nadnercza są kluczowe dlań.
    Najwięcej jak na razie do powiedzenia o działaniu abstrakcyjnego mózgu ma informatyka.
    O kognitywistyce pan/pani nie słyszał? Może to jednak dyletantyzm, nie mój problem ze zrozumieniem argumentów.
    @CurlyGirl - przepraszam zatem panią.

    pokaż komentarz
    kwiatuszki
  • koszernyrozum -2  

    CurlyGirl - nie zakładam, że chciałby żyć albo nie, albo że żyłby albo nie. Ty zakładasz, że za rozwojem "samoświadomości" MUSI stać takie życie.
    "Maszyna, która stała się istotą myślącą zastanawiałaby się "dlaczego ja to ja", "czym różnie się od innych mi podobnych", "czy jestem kimś gorszym, czy kimś lepszym". Zaczęłaby mieć swoje preferencję (np. "wolę przebywać z Iksem a nie z Igrekiem", "jego obecność mnie nudzi, a jego ciekawi, bo dzięki niemu się rozwijam", "moje rozterki są rozumiane przez tego, a przez tamtego nie")."
    Tak myśli człowiek i zapewne inne stadne ssaki. I tyle. Nie ma żadnego powodu dla którego maszyna musiałaby tak myśleć.

    kwiatuszki - przykro mi, ale po prostu nie rozumiesz. Poruszasz się na zbyt niskim poziomie abstrakcji.
    "(tutaj uproszczonej do algorytmów, wątpię, by większość osób w tej dyskusji miała większe pojęcie chociażby o neurotransmiterach/neuromediatorach/acetylocholinie itd.),"
    Po prostu - dane wejściowe. A "potencjał aktywacji" to funkcja (stanowa albo nie). I tyle. Kiedyś ktoś zbadał neuron i zbudował jego model matematyczny. Być może wraz z nowymi odkryciami ten model zostanie poprawiony.
    Jest to jednak całkowicie niezależne od samych badań nad sztuczną inteligencją - sieci neuronowe to tylko jedna z metod.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • dromex 0  

    Stanley Kubrick też tak sądził, ale jego superkomputer w ostatecznej rozgrywce zaczął przejawiać bardzo ludzkie ambicje i emocje :-)

    pokaż komentarz
    dromex
  • CurlyGirl 0  

    "Tak myśli człowiek i zapewne inne stadne ssaki. I tyle. Nie ma żadnego powodu dla którego maszyna musiałaby tak myśleć."
    Nie ma też żadnego powodu, dla którego miałaby tak nie myśleć, tak więc nie powinniśmy niczego wykluczać.

    dromex - też mi się to z HALLem potem skojarzyło, ale pierwsze skojarzenie to był któryś tam odcinek Star Treka TNG (5 albo 6 sezon), gdzie Data pierwszy raz sprzeciwia się rozkazom, postanawiając bronić życia Exocompów.
    To był naprawdę dobry odcinek (o ile ktoś lubi ST :) )

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • fledgeling +11  

    A moim zdaniem wcale nie ewoluujemy w dobrą stronę:
    -jednostki słabe przeżywają dzięki nowym lekom (nie mam na myśli tutaj antybiotyków, ale jest wiele osób które umarłyby w młodym wieku z powodu chorób genetycznych a teraz przeżywają i się rozmnażają - przez co jest więcej osób z ich uszkodzonymi genami)
    -jednostki które osiągnęły sukces (czyli bogaci) - najprawdopodobniej z powodu większej inteligencji (biznesmeni?), kondycji (sportowcy), czy nawet aparycji (aktorzy) - praktycznie się nie rozmnażają; rozmnaża się za to mnóstwo ludzi biednych (nie chcę sugerować że biedny = mniej inteligentny, ale czasem tak bywa)
    -generalnie bez urazy, ale "rasa" odpowiedzialna za jakieś 90% wynalazków, czyli biała (jeśli wliczyć Żydów) - wymiera; rozwijają się Azjaci - bez urazy, zawsze stanowlili ponad 25% populacji ziemi, a czy odpowiadają chociaż za 25% wynalazków? Niee...

    hmm, jestem rasistą, czy piszę coś co nie jest poprawne politycznie (prawdę)?

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • maly94 +5  

    Nic nie rozumiem. :(

    pokaż komentarz
    maly94
  • hogyer +8  

    Trzeba włączyć wyobraźnię.

    pokaż komentarz
    hogyer
  • Entropia +1  

    Z tego wycinka artykułu można stwierdzić, że chodzi o memetykę. Memy zastępują geny (w sensie szybciej ewoluują) i replikują się w społeczeństwie na płaszczyźnie informacyjnej. Codziennie jesteśmy zalewani inforacjami i to nas kształtuje, a gdzieś obok jest kwestia powstania samopowielających się maszyn.

    pokaż komentarz
    Entropia
  • SiR-SiR +4  

    Ten portal jest mało wiarygodny, nawet jak na tlumaczenie tekstu hawkinga.
    Astrologia,numerologa duchy, zjawiska paranormalne? Hawking tu nie pasuje.
    Zeby zrozumiec co chce przekazac Hawking trzeba troche go poczytac wczesniej.
    Ogolnie nie jest optymistą, on wie ze predzej czy pozniej ludzie wytłuką się na amen, jak dzikusy.

    pokaż komentarz
    SiR-SiR
  • longer1988 -2  

    tak to jest jak się ocenia cały serwis na podstawie samych NAZW DZIAŁÓW na nim

    pokaż komentarz
    longer1988
  • Inhabitant -1  

    Skąd wiesz na podstawie czego ocenił tę stronę ?
    Ja myślę podobnie, a nie oceniam tylko po nazwach działów.

    pokaż komentarz
    Inhabitant
  • Takilogin +2  

    Jeśli chcecie zobaczyć efekt ewolucji "do tylu" na przykładzie rozwoju intelektualnego, pojdzcie do gimnazjum i poogladajcie te zwierzeta przez kilka minut.

    pokaż komentarz
    Takilogin
  • Imunkka -5  

    Niestety, ale ten tekst to są biedne popłuczyny z właściwego wykładu z 1996 roku. Jego pełną treść można poznać tutaj:
    http://hawking.org.uk/index.php?option=com_content&view=article&id=65

    pokaż komentarz
    Imunkka
  • Sam-kun +13  

    Ja ledwo co po naszemu rozumiem, a co dopiero po angielsku.

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • koszernyrozum +14  

    Sam-kun: Nie ewoluujesz wystarczająco szybko. ;)

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • longer1988 -2  

    jakby coś to mogę przetłumaczyc kiedyś w wolnej chwili ;p

    pokaż komentarz
    longer1988
  • ak0nia -3  

    takie rozkminy to ja z kumplem mielismy przy dluzszej pogawędce.

    albo jestem geniuszem, albo hawking coraz słabiej ; p

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • luki84 0  

    nie zgadzam się z twierdzeniem, że wiedzę można mierzyc w bitach. tekst owszem można zmierzyć za pomocą bitów, ale nie wiedzę zawartą w danym tekście. ta samą wiedzę, te same znaczenia mozna zapisać w innym języku, zatem tekst będzie inny, zostanie sporządzony za pomocą innych znaków i będzie się składał z innej liczby bitów. wiedza zaś pozostanie nie zmieniona. zatem bity to moim zdaniem nieadekwatna miara wiedzy rozumianej jako zbiór określonych znaczeń.

    poza tym zanim człowiek zrobi coś na kształt mózgu minie wieeeeeeeeeeeeele lat, jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie. nawet jeśli chodzi o samą zdolność takiego sztucznego mózgu do przetwarzania informacji. a co dopiero, jeśli chodzi o stworzenie bytu psychicznego, który CZUJE. to są niepojęte sprawy. to trochę tak, jakby prosiak miał skonstruować kalkulator.

    pokaż komentarz
    luki84
  • remulak -2  

    Kiedyś się zastanawiałem jak w obiektywny sposób policzyć wartość pracy umysłowej i jakiej jednostki użyć, wyszło mi w bitach w danym czasie, czyli de facto na sekundę.

    Co do reszty się zgadzam, szczególnie pojęcia wiedzy.

    pokaż komentarz
    remulak
  • CurlyGirl +2  

    Mam taka jedną (niezbyt udaną) książkę Dietera Raifenschneidera, w której dużo jest bełkotu, ale sporo też ciekawej treści.

    Według niego istnieją 3 podstawowe wielkości informacji psychologicznej:
    1) Szybkość przetwarzania informacji
    2) Czas trwania teraźniejszości (lub przyswajanie bezpośrednie)
    3) Przyswajanie pośrednie lub szybkość nauczania

    i tak:
    średnia szybkość przetwarzania informacji u dorosłego człowieka to 15bitów/s (przy czym u studentów medycyny jest to średnio 20bitów/s a u osób na granicy niedorozwoju umysłowego od 9 do 10bitów/s

    15 bitów odpowiada zapamiętaniu i odtworzeniu od dwóch do trzech liter w nielogicznej kolejności.

    Jeśli zaś chodzi o czas trwania teraźniejszości, to w Niemczech (bo tam prowadzono badania) trwa on średnio 5,4 sekundy (przez ten czas informacje są traktowane jako bieżące)

    Pojemność pamięci krótkotrwałej wylicza się z iloczynu szybkości przetwarzania informacji i czasu trwania teraźniejszości, czyli:

    16 x 5 = 80
    (pojemność pamięci krótkotrwałej przeciętnego dorosłego człowieka wynosi 80 bitów).

    To ciekawe z uwagi na fakt, że co sekundę jesteśmy bombardowani ok. 100 000 000 000 bitów informacji.

    Stąd tak duży relatywizm poznawczy wśród ludzi - każdy z nas może patrzyć na to samo, a widzieć co innego.

    (proszę - nie pytajcie skąd te wszystkie wyliczenia. Ja jestem tylko prostą kobietą).

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • remulak -1  

    Z nieba mi spadłaś. Wykład z biologicznych podstaw psychologii łyknąłem jak młody pelikan, nie sądziłem, ale kognitywistyka jako taka to jest moim zdaniem to.

    Szkoda że nie ma zaocznej.

    pokaż komentarz
    remulak
  • remulak -1  

    Jak to się mierzy? To znaczy jakim narzędziem.

    pokaż komentarz
    remulak
  • CurlyGirl +1  

    ciesze się, że spadłam Ci z nieba :)
    ale naprawdę nie żartowałam pisząc o swojej prostocie i o tym, że nie wiem skąd wzięły się te wyliczenia
    autor nawet się o tym nie zająknął w swojej książce, na dodatek nie zamieścił bibliografii (!!??) - dlatego napisałam, że książka jest niezbyt udana.
    Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy takie badania w ogóle były przeprowadzane, czy tez naukowcy bawią się w zgaduj zgadulę (dawniej uważano, że teraźniejszość trwa 18 sekund, więc przeskok na 5,4 jest dosyć drastyczny).
    Jedyne informacje jakie znajduję prowadzą do smutnego wniosku, że pamięć krótkotrwałą bada się za pomocą prostych testów psychologicznych na dużej próbie - pokazywanie plansz z cyframi i literami itp. (zresztą... czym innym naukowcy mogli dysponować w latach pięćdziesiątych, kiedy zaczęto na poważnie interesować się pamięcią krótkotrwałą ?). ale w takim razie skąd biorą się wyliczenia iloma bitami informacji atakuje nas otoczenie w każdej sekundzie? Jak będziesz miał jakiś pomysł, to daj znać.

    Znalazłam tu artykuł z 1956r. od którego wszystko się zaczęło:
    http://cogprints.org/730/0/miller.html

    Jeśli Cię to interesuje, to musisz sam poszperać. Ja nie umiem pomóc. Nie mam już ani takiej świeżości umysłu ani takiego pędu do wiedzy jak za studenckich czasów.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • grindyourmind -3  

    ja nie wiem co on mowi, to sie nie nadaje do porannej kawy

    pokaż komentarz
    grindyourmind
  • razielpol 0  

    Usun konto z wykopu.

    pokaż komentarz
    razielpol
  • b4rt3k 0  

    no to moze przy porannym piwie

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • remulak -2  

    Nieznany Wam zapewne Karlheinz Stockhausen mówił o tym samym w 1972 roku przy nieco innej okazji. Zasadniczo trudno się nie zgodzić z treścią wykładu
    http://www.youtube.com/watch?v=nTeLI5dUzKw

    Mam własne tłumaczenie, ale nie umiem zrobić napisów. Jak ktoś chce to służę prywatnie i mogę przesłać, kontakt na mojej stronie.

    pokaż komentarz
    remulak
  • longer1988 -1  

    możesz wysłać tłumaczenie do mnie: budkasuflera [maópęćżóśiątko] o2.pl

    pokaż komentarz
    longer1988
  • CurlyGirl +1  

    remulak - dam Ci dobrą radę. Jeśli chcesz, to ją wykorzystaj, jedli nie, to nie. Twoje sprawa.

    Nie zaczynaj wypowiedzi od: "Nieznany Wam zapewne".
    To bardzo źle o Tobie świadczy.

    pokaż komentarz
    CurlyGirl
  • remulak -1  

    To było do szerszej publiczności, zakładam że jednak Stockhausen nie jest postacią znaną tzw. przeciętnemu wykopowiczowi. Nie miało mieć deprecjonującego charakteru, ale jeśli ktoś poczuł się dotknięty - przepraszam.

    pokaż komentarz
    remulak
  • kosmosik -3  

    W coś wkroczyliśmy i cały czas wkraczamy. Ciekawe jak to się skończy. Ufam, że jak dotychczas nam się uda. Ale z drugiej strony inżynieria genetyczna to jest coś gdzie popełniony błąd może nas bardzo kopnąć w dupę.

    Z jednej strony można za pomocą tej wiedzy tworzyć wspaniałe rzeczy, z drugiej strony znane i udokumentowane są sytuacje w których koncerny starają się wyprodukować coś tak wypaczonego jak ziarno, które daje plon tylko raz.

    Pewnie znowu nam się jakoś uda, ale Pan Hawkins w mojej opinii postępuje idiotycznie ogłaszając nową epokę na podstawie głupiego zajarania się obecną technologią - taki pseudonaukowy bełkot. Bardzo ciężko jest przewidzieć jak będzie wyglądał świat za 10 lat, jak będzie wyglądał za 25 jest jeszcze trudniej. To potrafił Lem.

    Od tego klasyfikowania momentów wejścia w epokę są historycy, którzy mają narzędzia ku temu w postaci pokaźnej wiedzy do analizowania wstecz, a nie naprzód.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • enemydown +5  

    taa masz historyków, specjalnie jak się spotkają polscy i ruscy....

    pokaż komentarz
    enemydown
pokaż 

Wykopali i zakopali (297 / 8)