Powiązane (5)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • qbsce89 +21  

    Ja pamiętam, jak 2 lata temu jechałam pociągiem do Krakowa z Warszawy. Ciemna noc, ledwie pociąg minął Dworzec Zachodni i ostre hamowanie. Jako, że siedziałam w jednym z pierwszych przedziałów dało się słyszeć zamieszanie z przodu. Okazało się, że jakiś młody chłopak rzucił się pod pociąg. 5h staliśmy, prokurator, policja. Jeden z moich znajomych poszedł na "zwiad" (bo w końcu zima, przedziały nie bardzo ogrzewane, pociąg stoi). Trwało to tyle czasu bo.. szukali głowy :x Jakiś kretyn z przedziałów dalej poleciał z aparatem robić zdjęcia. Później relacjonował, że "wdzędzie krew, a na schodach kawałek nogi wisi" ;/ Jak zobaczyłam przez okno policjantów noszących małe worki z czymś czerwonym w środku to mi się słabo zrobiło, a co dopiero taki maszynista musi przeżywać ;/

    pokaż komentarz
    qbsce89
  • unnamed -8  

    Noc z reguły jest ciemna.

    pokaż komentarz
    unnamed
  • pluton +12  

    Bywa też głucha.

    pokaż komentarz
    pluton
  • HCcezetHC +9  

    bardzo adekwatny wykop, po wczorajszym samobójstwie Roberta Enke który rzucił się pod pociąg
    wyczucie +8

    pokaż komentarz
    HCcezetHC
  • Daozi +2  

    Potraktuj to jako "powiązane".

    pokaż komentarz
    Daozi
  • LUK89 +9  

    Mój znajomy cale życie pracował na kolei,zaczynał jako zwykły parobek(wrzucał węgie do pieca w lokomotywie). Gdy osiągnął 40 -stkie zastał maszynistą, w całej karierze ,,zabił" tylko i aż 2 osoby. Opowiadał ,że jego koledzy mieli przypadki z 4 trupami dziennie.

    pokaż komentarz
    LUK89
  • jacekzzielak +6  

    Podobny artykuł o śmierci, która "zdejmuje buty".
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/smierc_zdejmuje_buty_19597.html

    pokaż komentarz
    jacekzzielak
  • KruluS +40  

    mnie raz by przejechał pociąg, szedłem sobie po torach akurat w dzien w ktorym jechał skład z drewnem i weglem sluchajac muzyki na sluchawkach ktore wyciszaly dzwieki otoczenia, przetrwalem jedynie dlatego bo przy zmianie piosenki jak przez mgle uslyszalem syrene i sie odwrocilem i był całkiem blisko.... od tamtej pory nie lacze sluchania muzyki z łazeniem po torach...

    pokaż komentarz
    KruluS
  • PieTer20 +19  

    Jakie pociągi w Polsce osiągają "120 kilometrów na godzinę" ?

    pokaż komentarz
    PieTer20
  • tooommeeek +116  

    Te w zadaniach z fizyki

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • PieTer20 +1  

    No chyba, że tak ;P

    pokaż komentarz
    PieTer20
  • rychu1916 +8  

    osobowy Siedlce-Warszawa Zachodnia na trasie jedzie 130 km/h http://pl.wikipedia.org/wiki/Stadler_FLIRT

    pokaż komentarz
    rychu1916
  • McCm +3  

    Linia Berlin - Warszawa - kwalifikowane - 160km/h, osobowe 120km/h.

    pokaż komentarz
    McCm
  • joyy 0  

    wyjezdza pociag z warszawy do krakowa. Dokladnie godzine pozniej wyjezdza pociag z krakowa do warszawy. Ktory z nich bedzie blizej warszawy kiedy sie spotkaja?

    pokaż komentarz
    joyy
  • Daozi 0  

    Jak rozjedzie takiego delikwenta na torach to ma od dołu lepsze smarowanie i jedzie 120.
    (wiem - będą minusy bo nie lubicie aż tak czarnego humoru, ale nie mogłem się powstrzymać :)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • w3s +48  

    przynajmniej ma czajnik...

    pokaż komentarz
    w3s
  • ropppson +14  

    firmy kótaszi z bazarku

    pokaż komentarz
    ropppson
  • MISSANGEL +4  

    @filemonq
    To ja nie wiedziałam, że studentem jest się całe życie..

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • le1t00 +8  

    21 ofiar, a ostatnia na terenie Piły. Pechowe to "moje" miasto...

    pokaż komentarz
    le1t00
  • gucias +64  

    No, podobno amerykanie nakręcili nawet serie horrorów o Twoim mieście .

    pokaż komentarz
    gucias
  • pluton +12  

    A spośród ofiar co druga piła, co Ty na to?!

    pokaż komentarz
    pluton
  • famous 0  

    To w Chile też musi być pechowo ;)

    pokaż komentarz
    famous
  • Blackbull +12  

    "Nie mogłem spać, nie mogłem jeść. Miałem koszmary i wciąż stawiałem sobie pytanie - czy mogłem coś zrobić, żeby go nie zabić?"

    Nie, nie mogłeś - tyle, poza tym nie zabiłeś go. To tak jakby ktoś kto posadził drzewo, obwiniał się, ze 20 lat później ktoś się na nim powiesił.

    Tu funkcjonuje bardzo prosty mechanizm. Człowiek nie myśli o tym, żeby szybko zapanować nad emocjami, daje się ponieść. Potem wszystko odnośnie tego wypadku opiera się na emocjach, one nie muszą mieć sensu. Wiele różnych problemów ludzi polega na tym, że dają się ponieść emocją, zamiast od razu podejść do problemu na zimno logicznie i zastanowić się co i jak. Mimo wszystko oglądanie śmierci jest wykańczające, to jednak nie ma tu mowy o zabijaniu.

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • jacekkr +7  

    Masz rację, ale na litość boską - emocjom!!!

    pokaż komentarz
    jacekkr
  • maxmaxiu +46  

    Chyba najgorsze w tej pracy jest to że jak już komuś do głowy przyjdzie rzucić się na tory to maszyniście pozostaje tylko modlitwa.

    pokaż komentarz
    maxmaxiu
  • orchis1565 +44  

    Nie, raczej marny hamulec.

    pokaż komentarz
    orchis1565
  • tooommeeek +3  

    @orchis1565, maxmaxiu napisał to samo ;) pozostaje tylko modlitwa = ma za słabe hamulce i za krótką drogę na hamowanie

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • koziolek666 +65  

    @orchis1565, pół tysiąca ton nie zatrzyma się w miejscu.

    Swoja drogą to jest bardzo mocny argument, że są zawody, którym należy się wcześniejsza emerytura. Człowiek po kilkunastu latach pracy i kilku takich wypadkach staje się wrakiem psychicznym i nawet do pilnowania marketu nie za bardzo się nadaje. Maszyniści, policjanci, strażacy, żołnierze to zawody podwyższonego ryzyka nie tylko fizycznego, ale też psychicznego.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • camelot +23  

    @koziolek666
    A czy to nie jest raczej argument, żeby po prostu nie pracować w tych zawodach zbyt długo? Można np być policjantem na stresującym stanowisku 15 lat, a potem przejść na bardziej biurowe stanowisko albo zupełnie zmienić pracodawcę.

    pokaż komentarz
    camelot
  • Mithrindil +4  

    popieram koziolek666. Raz widziałem zwłoki po wypadku samochodowym i za każdym razem mam ten obraz przed oczami kiedy na drodze jest sytuacja na styk. A policjanci widzą takie rzeczy około raz w miesiącu

    @camelot: zmienić pracodawce, na ochroniarza z marketu? Jeżeli tak to po co być policjantem (płaca taka sama). Albo trzeba podnieść wynagrodzenie albo pozostawić obecny system emerytalny. A w policji mało jest stanowisk jak określiłeś w pełni biurowych. Zazwyczaj ci co siedza w biurach są dochodzeniowcami, jezdza na ogledziny, na przesluchania. W pelni biurowa prace ma sekretarka, komendant i dyzurny. Nie licze stanowisk specjalistycznych typu informatyk

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • Pantokrator +6  

    Jednego to podłamie. Drugi wzruszy ramionami. Ludzie współcześnie cierpią na ostrą nadwrażliwość. Ktoś się rzuca pod koła? No i trudno, nic nie można zrobić więc i nie można czuć się winnym. A że ktoś się czuje - to widocznie złą robotę wybrał. W takim samym stopniu (czyli żadnym) co maszynista winny jest każdy, od wytwórcy pociągów na pasażerach kończąc.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Ortaldo +43  

    @pala01
    I uważasz, że zabicie człowieka, wielokrotne na torach jest równoznaczne twoim żylakom na dupie?

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • pala01 -9  

    @Ortaldo, są ludzie którzy bardziej się przejmą żylakami

    ps. moich jeszcze nie ma

    pokaż komentarz
    pala01
  • Rychuu +1  

    Jednego to podłamie. Drugi wzruszy ramionami. Ludzie współcześnie cierpią na ostrą nadwrażliwość. Ktoś się rzuca pod koła? No i trudno, nic nie można zrobić więc i nie można czuć się winnym. A że ktoś się czuje - to widocznie złą robotę wybrał.

    @Pantokrator: Sorry, ale p%#!!$!isz głupoty. Zabiłeś kiedyś kogokolwiek? Masz kogoś na sumieniu? I co z tego, że koleś był pijany i to nie twoja wina. Każdy jest cwany póki jego to nie spotka. Potrąć głupiego psa, który będzie konał w męczarniach a zapadnie ci to w pamięci. A człowiek, nawet głupi, to nie zwierze.

    Chyba że jesteś z gatunku ludzi "i bawimy się dalej".

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • camelot +6  

    @Mithrindil
    "zmienić pracodawce, na ochroniarza z marketu?"

    Na kogo zechce, dlaczego ograniczasz mu wybór do ochroniarza? Może też założyć własną działalność.

    "Jeżeli tak to po co być policjantem (płaca taka sama)."

    Policjant pod koniec służby zarabia tyle samo, co ochroniarz? Chyba nie. A nawet jeśli tak, to jasne, lepiej być ochroniarzem, przynajmniej mniej stresu.

    "A w policji mało jest stanowisk jak określiłeś w pełni biurowych. Zazwyczaj ci co siedza w biurach są dochodzeniowcami, jezdza na ogledziny, na przesluchania. W pelni biurowa prace ma sekretarka, komendant i dyzurny. Nie licze stanowisk specjalistycznych typu informatyk"

    Nie twierdzę, że starczy ich dla wszystkich. Nie twierdzę też, że musi to być praca w policji, jak ktoś nie chce się za bardzo przekwalifikowywać, to są inne służby mundurowe i w części z nich naprawdę ciężko uzasadnić tak wczesną emerutyrę stresującą pracą. Zgodzę się nawet na kursy przygotowujące do innego zawodu finansowane z budżetu, i tak wyjdzie taniej niż emerytura.

    I jeszcze jeden argument, że można dłużej pracować -- tak właśnie jest w conajmniej kilku innych krajach. Więc skoro w Niemczech policjant idzie na emeryturę w wieku 65 lat, a we Francji czy Hiszpanii po 25 latach pracy, to i w Polsce można. (http://wyborcza.pl/1,75478,6197960,Emerytury_mundurowe_o_10_lat_pozniej.html )

    pokaż komentarz
    camelot
  • Pantokrator +4  

    "Masz kogoś na sumieniu?" - właśnie na tym polega numer, że co jak co, ale moje sumienie byłoby spokojne. Wiem, że współcześnie po wypadku, w którym ktoś z własnej winy ginie, współuczestnik musi rzygać do kiba przez 2 godziny i płakać jak dziecko, bo inaczej zostanie uznany za wariata. Ale dawniej normą było złożenie rodzinie kondolencji i... życie dalej. Ludzie zabijali się regularnie w pojedynkach, masowo na wojnach. Jakby każdy przeżywał traumę po zabiciu człowieka, to nasz gatunek by wyginął. I z tej dawniejszej perspektywy współczesne zachowania są zwykłą patologią, nadwrażliwościa i masochistycznym szukaniem u siebie winy.
    Efektami tej obecnej wyuczonej histerii są właśnie samobójcy i problemy z psychiką u maszynistów pociągów.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • tarcamion +16  

    Pamiętam jak kiedyś jechałem w zółtku. Było gorąco. Wychyliłem się przez otwarte drzwi, a nogą stanąłem na schodku na zewnątrz. Skład jechał może z 50 km/h. Ja stałem w pierwszych drzwiach za maszynistą. Nagle zza krzaka wyskoczył człowiek - do dziś pamiętam tę scenę, w co byłubrany. Na szczęście za szybko by zauważyć twarz. Stałem może 5 metrów od czoła pociągu. Specyficzny huk, raczej głuchy. Nerwówka w kabinie kierownika pociągu. To już trzeci w tym miesiącu - powiedziała kobieta. Naprawdę, jeśli chcą umrzeć, czemu jeszcze kogoś obciążają-dodała. Pociąg stanął. Maszynista pobiegł. Ja nie. Nie dałem rady. Widziałem jak wskakiwał. To już był dużo. Podobno uderzenie zdarło z niego ubranie i tors obrócił się o 180 stopnie względem dolnej partii ciała. Do dziś pamiętam to uderzenie. A potem kolejne uderzenia, cichsze, w miarę przesuwania się pociągu po ciele mężczyzny. Na szczęście nikt nie krzyczał i nie wyzywał maszynisty ani kierownika. Widziałem tragedię załogi. To naprawdę obciążające. Tym bardziej, że kierownik musi iść i sprawdzić, czy ta osoba żyje.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • megawatt -4  

    @koziolek666:
    "pół tysiąca ton nie zatrzyma się w miejscu." półprawda, wszystko zależy do tarcia między kołami a nawierzchnią (można to wyprowadzić, ujemne przyspieszenie zależy tylko od współczynnika tarcia, masa ciała się redukuje)

    pokaż komentarz
    megawatt
  • Mithrindil +1  

    @camelot

    Wprawdzie policjant może pójść po 15 latach pracy na emeryture ale dostaje wtedy marne grosze (z tego co wiem, nie jestem pewien, jest to 50% uposażenia które po 15 latach jest naprawde niskie) i mało kto z tego korzysta. Tak naprawdę na emeryturę opłaca się iść po 25 latach pracy (wtedy jest pełny wymiar emerytury, bodajze 70% uposażenia no i wyższe zarobki) a większość chce przetrzymać do 30 lat pracy bo dodatkowo przez pół roku otrzymują 100% uposażenia a potem właśnie 70%. Jeżeli gdzieś się pomyliłem to mnie poprawcie

    Podsumowując: można iść po 15 latach pracy ale tylko jeżeli chce się pracować gdzieś indziej. Jeżeli chce się pójść na prawdziwą emeryture to trzeba przepracować przynajmniej 25 lat

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • alternative4 -1  

    Potrąć głupiego psa, który będzie konał w męczarniach a zapadnie ci to w pamięci.

    Gadanie. Kiedys potracilem kota. Moze jestem zimnym sk%#$ysynem, ale jedyne co mi zapadlo w pamieci to koszt wymiany spojlera.

    pokaż komentarz
    alternative4
  • ziggy1 +2  

    @megawatt
    Ale okrutnie p%!%!%%isz głupoty... Co z tego, że przyspieszenie zależy jedynie od współczynnika tarcia? Aby pociąg zatrzymał się w czasie t-->0s przyspieszenie (opóźnienie) musiałoby dążyć do nieskończoności, co nie ma najmniejszego fizycznego sensu. Gdyby wziąć pod uwagę czas niezerowy, ale bliski zeru, współczynnik tarcia musiałby być ogromny. Może znasz jakiś super-materiał o takim współczynniku, z którego można zrobić tory, koła i okładziny hamulcowe? Ja w każdym razie nie znam. Weź również pod uwagę hipotetyczne skutki działania takiego opóźnienia na konstrukcję pociągu i pasażerów, którzy doznawaliby przeciążeń dużo większych, niż piloci myśliwców...

    pokaż komentarz
    ziggy1
  • megawatt +2  

    @ziggy1
    zapoznaj się z całym kontekstem wypowiedzi:
    rzeczywistość: droga hamowania pociągu ~= 1km, droga hamowania samochodu 70 m
    orchis1565: Nie, raczej marny hamulec.
    koziolek666: @orchis1565, pół tysiąca ton nie zatrzyma się w miejscu.

    W tym kontekście uważam, że koziolek666 zauważa nieistniejący związek między masą a drogą hamowania. Uważam również, że zwrot "w miejscu" nie oznaczał s=0, czy nawet s-->0 (s droga) - lecz krótką drogę hamowania (np porównywalną do samochodu). Stąd też w mojej wypowiedzi znalazło się słowo "półprawda".
    Być może się mylę (należałoby spytać koziolka).

    To o czym piszesz, to oczywiście prawda

    pokaż komentarz
    megawatt
  • ziggy1 +1  

    @megawatt
    Przepraszam, rzeczywiście nie zwróciłem uwagi na kontekst. Zwracam honor :)
    Masa jednak nie-wprost przekłada się na drogę hamowania, a właściwie siłę. Dzieje się tak, bo energia kinetyczna pociągu zależy od jego masy (i oczywiście prędkości), a ta przekłada się na zmianę energii wewnętrznej układu hamulcowego w czasie hamowania. Maksymalna siła hamowania jest uzależniona od wytrzymałości mechanicznej i temperaturowej układu hamulcowego. Zbyt duża siła tarcia (zbyt krótka droga hamowania) spowoduje stopienie się okładzin i w efekcie uniemożliwi dalsze hamowanie, dlatego niemożliwe jest zmniejszenie drogi hamowania pociągu, chyba, że ktoś wymyśli wydajniejszy sposób na odprowadzanie ciepła, albo lepszy materiał do budowy hamulców.

    pokaż komentarz
    ziggy1
  • Andrevs +3  

    Wspomnienia pracy maszynisty, opowiadającego o swojej pracy - bardzo obszerne i ciekawie napisane można znaleźć tutaj: http://web.archive.org/web/20080213062929/www.maszynista.cal.pl/czytaj_pl.html

    pokaż komentarz
    Andrevs
  • messjash +4  

    Był już film o tym.

    pokaż komentarz
    messjash
  • Supaplex +31  

    W powiązanych...

    pokaż komentarz
    Supaplex
  • superkiler +1  

    artykuł adekwatny do wczorajszego samobójstwa reprezentanta Niemiec...
    zastanawiam tylko sie dlaczego akurat ten czajnik?

    pokaż komentarz
    superkiler
  • SzakOnil +1  

    Mi od razu na myśl przyszedł gwizdek lokomotywy.

    pokaż komentarz
    SzakOnil
  • salamandraplamista 0  

    Dobry artykuł, o tym "oczku" czytałem już dobrych kilka lat temu.

    pokaż komentarz
    salamandraplamista
  • matogo -5  

    Raczej ktoś bliski sąsiadki. :)

    pokaż komentarz
    matogo
  • KruluS +3  

    http://www.youtube.com/watch?v=4Y2migXaQls

    pokaż komentarz
    KruluS
  • henk +134  

    tak, a wszyscy pasażerowie roztrzaskiwaliby się na ścianach.

    pokaż komentarz
    henk
  • mas1o +63  

    Tez o tym myslalem, ale to glupie. Przeciez by wszystko sie zrywalo - albo liny/lanchy, albo nadwozie od kół, albo siedzenia od podlogi...
    Nawet gdyby sie zapieral o specialne betonowe slupy rozstawione co 10 metrów to miazga zamiast z jednego czlowieka na zewnątrz zostala by ze wszystkich ludzi w srodku.

    Duzo lepszym pomyslem moim zdaniem jest specialna wystrzeliwana poduszka powietrzna (wielkosci malego pokoju w bloku) z przodu pociagu. Gdyby sie udalo zrobic zeby sie napompowywala w ciagu paru sekund to czlowiek mialby szanse wyjsc z takiego zderzenia tylko poturbowany, a gdyby byla odpowiednio mocna to i samochod mogla by spychac na bok.

    pokaż komentarz
    mas1o
  • filoop 0  

    Taaa a wszyscy ludzie w środku lecieli by na ekhm twarze - rozbite czaszki(śmierć), połamane kręgosłupy ( kalectwo), kości i wiele , wiele innych obrażeń tylko dla tego aby uratować tą jedną osobę co wpierdzieliła się pod pociąg.

    @mas1o
    dostać poduszką z prędkością 120 km/h to już lepiej chyba zginąć ...

    pokaż komentarz
    filoop
  • darokrol +133  

    a ja wymyśliłem żeby pociąg miał wysuwane skrzydła, kiedy maszynista zobaczy człowieka na torach, wysuwa skrzydła, pociąg unosi się w górę i bezpiecznie przelatuje nad niedoszłym samobójcą, lądując kawałek dalej

    pokaż komentarz
    darokrol
  • kuba70 +14  

    Byl taki odcinek Smash Lab o poduszce powietrznej dla pociagow:
    http://dsc.discovery.com/videos/smash-lab-clips-train-crash-airbag.html
    http://www.youtube.com/watch?v=NaOAajuTf0Y
    Pomysl raczej "do dopracowania".

    pokaż komentarz
    kuba70
  • Braviken +2  

    Albo jako jedyny wyczułem ironię w wypowiedzi ciaguteka albo to na serio było serio (w tym wypadku słów mi brak na jakikolwiek dłuższy komentarz).

    @darokrol mnie uprzedził, ino trochę w innej formie. ;)

    pokaż komentarz
    Braviken
  • Pantokrator +4  

    Z tą poduszką powietrzną to niegłupi pomysł. Mało który pociąg w Polsce na większości trasy robi ponad 80/h (tak średnio), większość czasu albo jedzie wolniej, albo rozpędza się, albo zwalnia. W dodatku na chwilę przed uderzeniem maszynista ładuje po hamulcach. A jest znaczna różnica między byciem "rozpędzanym" przez pociąg do 80/h na dystansie 10 cm a 1,7m. Z tego drugiego 'rozpędzania' można ze sporym prawdopodobieństwem wyjść z życiem (nie przywala się głową o żadne kanty, krawędzie - szkodzi czyste przeciążenie). Ale najlepiej, jakby tych kretynów ze skłonnościami samobójczymi ktoś łaskawie przekonał do zabijania się w inny sposób.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • MrCzubaJ +3  

    taaa, jak ktos dostanie minusiki to zawsze bedzie sie bronil ironia ;]

    pokaż komentarz
    MrCzubaJ
  • UzytkownikZbanowany +30  

    @darokrol nie lepiej zamontować im kierownicę? w razie czego zawsze będzie można ominąć człowieka.

    pokaż komentarz
    UzytkownikZbanowany
  • ZoltyMost -3  

    @darokrol
    Działałoby to też przy zerwanej trakcji :D

    pokaż komentarz
    ZoltyMost
  • Zahas -6  

    @ciagutek - Haki w podwoziu? To może k***a jeszcze teleport?

    pokaż komentarz
    Zahas
  • pluton +3  

    A w kolejach magnetycznych tylko hop! obracamy biegun i już pociąg stoi w miejscu przyciągnięty do torów! Ha!

    ;)

    pokaż komentarz
    pluton
  • wh00kiers -2  

    Ale chyba nie wszystkie pociągi mają taką drogę hamowania, ostatnio jechałem jakimś nowym, co prawda dość krótkim więc o mniejszej masie. Zwalniał z taką samą prędkością jak zwykły samochód.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • megawatt +1  

    Zwalnianie (może) porównywalne do samochodu (zależy kto prowadzi samochód - jak gwałtownie zwalnia), ale awaryjne hamowanie (czy nawet porządne hamowanie) jest sporo słabsze (współczynniki tarcia stali o stal są sporo niższe niż gumy o asfalt czy beton).

    pokaż komentarz
    megawatt
  • camelot +61  

    przecież "dziwi się Misterski" to tylko narracja dziennikarza. Oni zawsze wstawiają takie "oburza się", "dziwi się", "powątpiewa", "gorąco zaprzecza" itp.

    pokaż komentarz
    camelot
  • hrrk +8  

    Ale tak szczerze mowiąc to:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3l_fantomowy

    pokaż komentarz
    hrrk
  • aleosochozi -3  

    jak bym był maszynistą to kupiłbym sobie snajperke i strzelał do ludzi którzy się rzucają pod pociąg
    może by upadli i pod pociągiem się zmieścili trafieni w ramię albo w ogóle obok torów upadli
    nie, przepraszam za moje chore poczucie humoru

    ale tak serio to czemu ci maszyniści nie pociągają jednak za ten hamulec? pieprznąć w kogoś z prędkością tylko 20km/h mniejszą to już dużo
    zawsze to lepsze niż krzyczenie przez szybę

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • goltus -4  

    F = m * a

    pokaż komentarz
    goltus
  • DarkRiderOmenus +2  

    raczej p = m*v ...

    pokaż komentarz
    DarkRiderOmenus
  • Frycu -3  

    Myslisz ze jak taki czlowiek sie polozy na torach to te 20km/h mniej cos da ? O.o

    pokaż komentarz
    Frycu
  • wojtekmaj +1  

    @aleosochozi, widać nie za bardzo rozumiesz o co chodzi... :D
    Wiesz, oni hamują, ale jak napisał poprzednik pęd zależny jest od masy, więc...

    pokaż komentarz
    wojtekmaj
  • UzytkownikZbanowany -4  

    P trójkąta = 1/2 ah

    pokaż komentarz
    UzytkownikZbanowany
  • pl4c3k -3  

    Ci maszyniści to dopiero mają KILLING SPREE!!!

    pokaż komentarz
    pl4c3k
  • aleosochozi -2  

    gouranga!

    pokaż komentarz
    aleosochozi
  • le1t00 +57  

    i mam nasrane we łbie...

    pokaż komentarz
    le1t00
  • o101o -9  

    A miało być c...

    pokaż komentarz
    o101o
  • Krissmon +11  

    Jakbyś przeczytał artykuł to wiedziałbyś, że nie jest tak łatwo...

    pokaż komentarz
    Krissmon
  • cp_ 0  

    Przypomne znalezisko o tym samym temacie z przed jakiegoś czasu:
    http://www.wykop.pl/link/63657/pomysl-zanim-sie-rzucisz-pod-pociag

    pokaż komentarz
    cp_
pokaż 

Wykopali i zakopali (643 / 8)