Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • NamalowanyPrzezSmutek +8  

    Filmy z angielskimi napisami zacząłem oglądać wtedy, gdy mój angielski był na średnio-zaawansowanym poziomie. Z pewnością jest to dobra metoda nauki, jednak nie idealna, bo bez żadnych podstaw, nie zrozumiemy nic. Przykład? Od dwóch lat uczę się francuskiego. Na początku nauki postanowiłem uczyć się właśnie poprzez francuskie filmy z francuskimi napisami. Rezultat? Zrozumiałem może ze 3 słowa. Z filmu nie zrozumiałem prawie nic, nie licząc tego, co wywnioskowałem po zachowaniach postaci. Dla ciekawskich: był to film "Les choristes"/Pan od muzyki. Jeśli nie zna się podatw językowych, to wspomniana metoda jest prawie bezużyteczna. Chyba, że oglądamy filmy po angielsku/polsku z francuskimi napisami.

    pokaż komentarz
    NamalowanyPrzezSmutek
  • mieszalniapasz +11  

    akurat po francusku to perfect, ale się jeszcze troszkę brzydzę...

    pokaż komentarz
    mieszalniapasz
  • Bartholomew 0  

    Dokładnie - oglądając w ten sposób filmy NIE NAUCZYMY SIĘ NICZEGO NOWEGO. Przykład ze studentami uczącymi się akcentu jest zły, bo oni po prostu znali angielski. W ten sposób gdyby znali polski, może nauczyliby się rozumieć z polskiego filmu język potoczny, ale na pewno ni w ząb nie skumaliby gwary śląskiej.

    Z akcentami w angielskim nie mam większych problemów, ale australijski angielski to w cholerę nowych idiomów i słów, których znaczenia mogę się jedynie domyśleć.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • kobiaszu +6  

    Film bez lektora!? w dodatku z napisami!? i to angielskimi!!!!????
    Większa cześć społeczeństwa nie zgodzi się na to bo im się nie chce czytać i "Cała akcja mi umyka, no!"

    Siedząc w kinie na filmie z napisami(koszmar!!!!) uwielbiam parki dres+dresiara i te częste pytanie: "Kochanie co on powiedział, bo nie nadążam?".
    No ja p$#!%%$e, napisy w filmach nie są dla wybrańców i nawet upośledzona surykatka dałaby radę, lektor zagłusza akcję i często tłumaczenie jest tak dokładne, że można o kant dupy potłuc, no bo który lektor przetłumaczy to swojskie "Motherfucker"?:]

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • Bartholomew -1  

    Argument do bani, bo jeśli lektor dostanie tekst z tłumaczeniem "motherfucker" - to go przeczyta. "Ramirez" Knapik nie takie rzeczy czytywał. A napisy też mogą być ugrzecznione.
    Co do zagłuszania - napisy zasłaniają część ujęcia (co w filmie ma większe znaczenie niż w radiu, no nie?) i nie ma bata - odwracają uwagę od akcji.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • kinlej +3  

    Dlaczego małe dziecko potrafi się nauczyć perfekt języka od urodzenia w kilka lat a dorosły który znalazł się nagle w obcym kraju nie?

    pokaż komentarz
    kinlej
  • mollari +22  

    bo małe dziecko myśli po swojemu. z czasem zatracamy tę zdolność, gdy nas uczą, jak mamy myśleć

    pokaż komentarz
    mollari
  • kury +4  

    Gdybyś miał ludzi, którzy, jak rodzice, stale są gotowi Ci wszystko tłumaczyć, nauczył byś się.

    pokaż komentarz
    kury
  • voldenet +3  

    A jesteś w stanie. Ucząc się przez języka pół roku 12 godzin na dobę, to każdy język przyswoisz...

    pokaż komentarz
    voldenet
  • kury +3  

    A czy można jakoś ustawić wyświetlanie napisów angielskich i polskich naraz? Bo jak są tylko angielskie, to trudniejszych kwestii nie rozumiem. Wiem, zasłonią pół ekranu, ale chodzi o naukę.

    pokaż komentarz
    kury
  • dran2 +5  

    W jednym programie chyba nie, ale możesz ustawić jedne napisy w odtwarzaczu (polecam Bestplayer) a drugie z FFdshow.

    pokaż komentarz
    dran2
  • mollari +7  

    albo VobSub + FFDshow

    pokaż komentarz
    mollari
  • kury +2  

    Dzięki! nie wpadłbym na to.

    pokaż komentarz
    kury
  • BuszMen92 +3  

    W KMPlayerze można ustawić nawet 3 różne napisy do filmu.

    pokaż komentarz
    BuszMen92
  • tymon_ -1  

    A nie lepiej napisy tylko po angielsku oraz pauzowanie na trudniejszych zwrotach (i słownik) ? Dodatkowo program supermemo i tworzenie własnej bazy. Wydaje mi się to bardzo dobrym rozwiązaniem.

    pokaż komentarz
    tymon_
  • Agonia +2  

    W latach młodości trochę się nauczyłem z gier, ale dopiero jak w liceum zacząłem się uczyć angielskiego (wcześniej francuski) to wtedy znacznie szybciej i więcej kapowałem i uczyłem się nowych słówek. Więc podstawy są do tego na pewno potrzebne. Dzisiaj sporo się nauczyłem właśnie tą metodą. w jednym filmie jest ok. 500 słów więc można się sporo nauczyć ;)

    pokaż komentarz
    Agonia
  • Bartholomew +2  

    Minusy, plusy - jak tam chcecie, ale według mnie, metoda taka mało ma sensu. Jeśli już miałbym się uczyć języka z filmów, to chyba jedynie w taki sposób, że poznałbym najpierw tekst polski (obejrzał film z tłumaczeniem) a po jakimś czasie włączył go w języku oryginalnym. Tak samo z książkami - najpierw czytam tłumaczenie, potem oryginał. O, i tak się można czegoś nauczyć. Nie znam włoskiego i obejrzenie nawet całej antologii włoskiego kina da mi jedynie blade pojęcie o znaczeniu kilku słów. Czy to będą filmy z włoskimi napisami, czy bez.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • tymon_ +1  

    Tutaj bardziej chodzi o naukę rozumienia języka ze słuchu. Często jest tak, że jak się słyszy zdanie wymawiane w pewnym akcencie to rozumie się ze zdania tylko kilka słów, natomiast gdy czyta się to samo zdanie z kartki, rozumie się z niego wszystko. Jeżeli oglądasz film z oryginalnymi napisami przyswajasz sobie pewien akcent.

    pokaż komentarz
    tymon_
  • NamalowanyPrzezSmutek +21  

    Jako, że mam pewne doświadczenie w nauce języków obcych, mogę się podzielić swoimi spostrzeżeniami.

    1. Nie zaczynajmy od absolutnych podstaw (lepiej uczyć się na rozbudowanych zdaniach, poznając po drodze wiele mechanizmów na raz).
    2. Google Translate (translacje komputerowe nie są najlepsze, lecz można dzięki nim poznać pewne zależności i prawa rządzące w języku, np. poprzez wypisanie zdań brzmiących podobnie, typu: To jest jabłko. Jabłko jest zielone. Dałem jabłko Piotrkowi. Piotrek zjadł jabłko. Dałem mu je. On je zjadł. On to zrobił.)
    3. Nauka języka nie jest wkuwaniem na pamięć wierszyka (uczmy się poprzez przyswajanie małej ilości materiału, od razu go wykorzystując w praktyce)
    4. Ćwiczmy język na czatach (najlepiej z nativami)
    5. Czytajmy artykuły i książki w tym języku.
    6. Tłumaczmy teksty z obcego języka na nasz i odwrotnie (swoją drogą, to metoda lepsza od filmów z napisami)
    7. Oglądajmy filmy z napisami w tym języku (mając już jakieś podstawy; nie ważne, w jakim języku jest film, ważne jakich napisów użyjemy)
    8. Nie traktujmy nauki języka jako cel sam w sobie, ale jako narzędzie do zdobywania informacji, zawierania przyjaźni, radzenia sobie w świecie
    9. Starajmy się myśleć w danym języku.
    10. Słuchajmy muzyki w tym języku

    Pewnie jeszcze wiele punktów by się znalazło, ale nie wymyślę nic w tej chwili.

    pokaż komentarz
    NamalowanyPrzezSmutek
  • mollari +46  

    odkrycie Ameryki. ja sie tak praktycznie w całości angielskiego nauczyłem. to, plus gry.

    pokaż komentarz
    mollari
  • Eshirael +11  

    Wiadomo nie od dziś, ale rzadko kto to robi. Język pisany to jest pikuś, dalej to kwestia osłuchania żeby można było się normalnie porozumiewać. Potem ludzie się dziwią jak gdzieś wyjeżdżają, że nic nie rozumieją.

    pokaż komentarz
    Eshirael
  • Pozytywnie +63  

    @orzech86 Polskiego w wieku kilku lat uczyłeś się w podobny sposób i nawet nie wiedziałeś co to jest czasownik.

    pokaż komentarz
    Pozytywnie
  • orzech86 +5  

    @pozytywnie
    jednak twoje porównanie mnie nie przekonuje. małe dziecko nauczy się języka w dwa lata bez problemu i bez napisów bo ta nauka działa troche na innych zasadach - ty przez dwa lata oglądając tv nawet z napisami nie dojdziesz do tego co ono. załóżmy czysto teoretycznie, że zamykamy noworodka w pokoju z telewizorem i w ogóle się z nim nie komunikujemy (oprócz zmiany pieluch i karmienia ;) ). wypuszczamy go za 3 lata i co? uważasz, że będzie potrafiło normalnie rozmawiać z ludźmi? nie wydaje mi się

    pokaż komentarz
    orzech86
  • breaker -3  

    nauczenie sie angielskiego w calosci, to jest to!

    pokaż komentarz
    breaker
  • mollari +7  

    @orzech
    zależy od języka. w angielskim akurat (innych języków nie znam), można się uczyć całych zwrotów zamiast pojedynczych słów. jeśli dana konstrukcja się powtarza, tylko np w innym czasie, to wyłapując analogię, można się nauczyć w ten sposób gramatyki, w ogóle nie znając żadnych zasad.
    pochodzę ze "starego" pokolenia, w szkole miałem tylko ruski. naprawdę nie miałem żadnych podstaw. gdyby nie komputer, nie umiałbym angielskiego w ogóle. w liceum byłem gość, ale formułki i tak musiałem zakuwać. zresztą tam był taki poziom, że połowa ludzi, po czterech latach, umiała się tylko przedstawić.
    @breaker
    w całości, jaką znam.

    pokaż komentarz
    mollari
  • orzech86 +7  

    Pewnie, ale nie wierze, że nie zaglądałeś nigdy do słownika, żeby sprawdzić co napotkane słowo lub fraza oznacza ;)
    edit: dodam, że pracowałem z ludźmi z innych krajów - było ich znacznie mniej niż polaków a co za tym idzie byli skazani na wysłuchiwanie naszych rozmów przez całe dnie. jedyne co potrafili wyłapać to "kurva" bo było najczęściej powtarzane :) i nic poza tym - podejrzewam, że jakby dorzucić im polskie napisy do tego - wiele by to nie zmieniło ;)

    pokaż komentarz
    orzech86
  • BoskiKwikMadrosci +4  

    Myślę, że powinni wprowadzić napisy z czarnymi obwódkami. Ważne jest aby nie robili tego idioci. Czasami teksty są przetłumaczone żałośnie:P
    Najlepiej zrobić rekrutację tych z napiproject :)

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • markovcd +7  

    @orzech86
    Jako dziecko dużo oglądałem Cartoon Network. Wtedy była jedynie wersja angielska i to bez napisów. Kiedy poszedłem po raz pierwszy na angielski w podstawówce umiałem już wszystko, co tam uczyli.

    pokaż komentarz
    markovcd
  • Rzyd -1  

    @markovcd U mnie to samo. I jeszcze pokemony na gameboya - z tego dopiero jest zaj#%isty angielski. Czasem myślę że ściągnę se wersje francuska albo niemiecką i nauczę się nowego języka. Przy okazji mamy farta, że Nintendo ma nas w dupie i nie lokalizuje żadnych gier.

    pokaż komentarz
    Rzyd
  • QUeSTO +1  

    A ja jestem ciekaw, jak ma się to do oglądania filmów po polsku z angielskimi napisami (np. na TV Polonia). Bardziej skupiasz się na angielskich napisach, a na wszelki wypadek masz w tle polskie dialogi.

    pokaż komentarz
    QUeSTO
  • AtoMan +2  

    Ja np. z "Plebanii" na TVP Polonia dowiedziałem się, jak jest "k%%#a" po angielsku (w kontekście zawodu). Bywa przydatne.

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • Turbonegro +7  

    Zgadzam się, ja jako młodzieniec oglądałem ulicę sezamkową (sędziwą 40latkę) w języku angielskim. Później oglądałem bajki(wtedy jeszcze emitowali bajki, a nie coś na ich podobieństwo) na cartoon network, również w języku angielskim. Na tym skończyła się moja przygoda z językiem, aż do technikum gdzie miałem pierwszy kontakt z nauką języka angielskiego i jak się okazało, byłem jednym z najlepszych w klasie w ogóle nie zaglądając do książek.

    pokaż komentarz
    Turbonegro
  • PonczekPL +7  

    Jesteś moim klonem ? Ja miałem tak samo.. pamiętam jeszcze jak byl na CN puszczany "Bugs Bunny". Nie dość że rodzice nie rozumieli się z czego sie śmialem, to angielskiego nauczylem sie szybciej jak polskiego. Oni nie chcieli ze mną do sklepów iść bo wszędzie po angielsku gadalem o pierdóły typu 'mamo ja to chce' albo 'kup mi batona'.. no stary, takie coś jest extra nauką, ale zauważ że z wiekiem przyswajalność nauki spada na łeb na szyję.. może tu chodzi o wpływ rozleniwienia ogółu na jednostkę ? ;)

    pokaż komentarz
    PonczekPL
  • wrocmann +3  

    Ja bardzo polecam naukę za pomocą historii erotycznych. 7,5/9 na IELTS za pomocą literotica.com :)

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • Ranthar +3  

    Moje zdanie, niezmienne od wielu lat: precz z lektorem.

    Oryginał+napisy lub dubbing do wyboru.

    Pierwsza opcja dla uczących się języka, lub chcących słyszeć oryginalne głosy aktorów.
    Polski dubbing (na wysokim poziomie, jak niemiecki) - dla chcących coś obejrzeć dla relaksu, po ciężkim dniu pracy (a przecież często do tego służy telewizor).

    Tak przy okazji, to nauczyłem się od zera niemieckiego oglądając jako dziecko niemiecką telewizję, gdzie wszystko jest świetnie dubbingowane. Tak też się można nauczyć języka;)

    pokaż komentarz
    Ranthar
  • AtoMan +2  

    Popieram rękami i nogami.

    Lektor nie jest niczym dobrym dla widza, ogłupia i spłyca cały przekaz, a na dodatek musi być skrótowy - z napisami jest co prawda podobnie, ale nic nie "syfi" po głośnikach. Dubbing natomiast jest z reguły dokładny (chyba, że konwencja pozwala na zabawę, jak w Shreku), i przekazuje emocje dokładnie tak samo jak oryginał, tyle że w zrozumiały dla widza sposób. No i jednak znajomość własnego języka jest nie mniej ważna niż obcego ;-)

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • gallez -1  

    Najlepsza moim zdaniem strona z angielskimi napisami do seriali:
    www.tvsubtitles.net
    Napisy FTW!

    pokaż komentarz
    gallez
  • Ctrlfrq -1  

    Nie zgodzę się, siedzę trochę w tworzeniu napisów i najszybciej można je dostać na dosyć niepopularnej w Polsce stronie:
    http://subscene.com/
    TVS się nie umywa ani pod względem bazy, ani czasu dodania. ;)

    pokaż komentarz
    Ctrlfrq
  • Sinner_DM 0  

    Temat był poruszony na Wykopie wielokrotnie. Myślę, że już wystarczy.

    pokaż komentarz
    Sinner_DM
  • AtoMan 0  

    Świetnie, tylko że jak na razie to wszyscy chcieliby się angielskiego uczyć (my mamy w kraju jakieś problemy z tym językiem? większość młodych ludzi w jakimś stopniu nim się posługuje, więc tragicznie nie jest), a z ojczystym językiem problemy i ogólnie "dyslekcja" panuje...

    pokaż komentarz
    AtoMan
  • zwierzch 0  

    Seriale oglądam właśnie w ten sposób. Jedynie problem może stanowić Dr House, ale po 2 sezonach można przywyknąć ;)

    pokaż komentarz
    zwierzch
  • bigos555 +26  

    A jaki to problem. Wystarczy wiedzieć jak jest sarkoidoza, toczeń i choroba cushinga.

    pokaż komentarz
    bigos555
  • kalina +15  

    sarkojdosis, lupus, kuszing

    pokaż komentarz
    kalina
  • kalina +15  

    no i jeszcze "autoimjun"

    pokaż komentarz
    kalina
  • kozer -3  

    Super, ale jak mówiłem - zamiast oglądać film tak naprawdę skupiam sie na przeczytaniu napisów. To jest ich minus...

    pokaż komentarz
    kozer
  • MaTT96 -2  

    właśnie leciało na RMF FM o tych napisach. naukowcy potwierdzają, że napisy muszą być w języku oryginalnym, a nie po polsku. ja jednak wolę podręczniki:)

    pokaż komentarz
    MaTT96
  • JohnZoidberg -6  

    Tak, ale trzeba też założyć, że autor tłumaczenia się zna na rzeczy (szczególnie jeżeli tłumaczenie jest amatorskie). Ponieważ na przykład wczoraj oglądałem jeden serial w tv i tam autor przetłumaczył "hi-hat" (element zestawu perkusyjnego: ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Hi-hat )) jako "wysoki kapelusz" (dla wyjaśnienia - h-hat jest raczej nietłumaczony na język polski). Tak więc zgadzam się, że owszem napisy pomagają zrozumieć bardziej język, ale tylko pod warunkiem, że ufa się osobie, która tłumaczy dany tekst.

    pokaż komentarz
    JohnZoidberg
  • alternative4 +4  

    Fajnie, ale ten artykul nie jest o tlumaczeniach.

    pokaż komentarz
    alternative4
  • Piusucki -1  

    Nie do końca się zgodzę. Oczywiście słuchanie w oryginale jest lepsze, usprawnia się rozumienie, poprawia się akcent, lecz rozmowa na zajęciach jest bezcenna.

    pokaż komentarz
    Piusucki
  • dran2 +31  

    W artykule mowa jest o napisach po angielsku.

    pokaż komentarz
    dran2
  • ziom666 +7  

    Poza tym napisy w internecie przeważnie są o niebo lepsze od tych dostępnych na oficjalnych wydaniach DVD. Właśnie często przez cenzurę, wypaczenia, tłumaczenie na siłę zwrotów, których się nie powinno tłumaczyć.

    pokaż komentarz
    ziom666
  • wErni -3  

    czy to nie było oczywiste ?

    pokaż komentarz
    wErni
  • msichal -6  

    Niestety oglądanie obcojęzycznych filmów z napisami w naszym ojczystym języku może przynieść przeciwny efekt. Wyniki nowych badań, które pozwoliły sformułować takie wnioski publikuje pismo Public Library of Science One.

    Badania chyba przeprowadzone przez amerykańskich naukowców... Spoooro się nauczyłem oglądajac po prostu seriale z napisami/

    pokaż komentarz
    msichal
  • HooK -1  

    dziwne... bo ja przez ok 5 lat oglądania filmów z napisami w zasadzie gówno umiem z angielskiego...

    pokaż komentarz
    HooK
  • enemydown 0  

    a fuck co znaczy?

    pokaż komentarz
    enemydown
  • HooK +4  

    a fuck co znaczy?

    cholerka...

    pokaż komentarz
    HooK
  • JohnZoidberg 0  

    @enemydown: terefere

    pokaż komentarz
    JohnZoidberg
  • MarioBrowser 0  

    Dokładnie tak. Sam zachęcam moich znajomych by oglądali swoje seriale w sieci a nie czekali na lektora w polskiej telewizji. Świetny przykład jak można łączyć rozrywkę z edukacją.

    pokaż komentarz
    MarioBrowser
  • kedar 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    kedar
  • mollari +32  

    oglądając film po angielsku, z angielskimi napisami, siłą rzeczy myślisz po angielsku. o to chodzi. nie ma czasu na "tłumaczenie" jak chcesz nadążyć za filmem.

    pokaż komentarz
    mollari
  • AIMIDO +10  

    Zawsze twierdziłem, że nauka obcego języka tak jak u nas się uczy w szkołach jest jak nauka na pianinie wyłącznie z książki. Można się uczyć 10 lat i nic. Prawdą jest, że 2 lata w innym kraju da Ci znacznie więcej niż 10 lat nauki z książki.

    pokaż komentarz
    AIMIDO
  • sezamkowa +5  

    @AIMIDO
    Chyba, że trafisz na tzw 'nauczyciela z powołaniem', któremu chciałoby się przeprowadzać słuchania, prowadzić dyskusje i wymagać swobodnych wypowiedzi ustnych na dowolny temat.
    Mi się udało...

    pokaż komentarz
    sezamkowa
  • look997 +11  

    @sezamkowa Ja mam ciekawie w technikum, 1 rok był koleś który ledwo co umiał, była tylko teoria i nie radził sobie w ogóle z klasą, 2 rok następny, troszkę lepszy, a w trzeciej w końcu przyszedł porządny i właśnie prowadzi lekcje tak jak mówisz, to jest nauka, a nie tak jak z 2 pierwszymi.

    pokaż komentarz
    look997
  • faky -1  

    to co napisal kedar + malzenstwo z tubylcem/tubylka :-)

    pokaż komentarz
    faky
pokaż 

Wykopali i zakopali (280 / 10)