Powiązane (2)

  • Reklamy Google

  • Thewalldi +7  

    A pewnie w najbliższej biedronce jest oferta na kasjera, bierz co leci jak potrzebujesz pracy jak nie potrzebujesz to przebieraj i czekaj aż zadzwonią, możesz też przyjąć jakąś robotę na zlecenie (studenci mogą taką brać chyba że się przepisy zmieniły) i szukasz dalej... Bo z tego co opisujesz to wybredny jesteś. A w tej fabryce płytek mogłeś spokojnie robotę wybłagać, gdybyś tylko chciał ją naprawdę.

    [Edit] jak szukasz jakiejkolwiek pracy to nie potrzebne są zwykle ani list motywacyjny ani CV - bo kogo obchodzi czy na kasie magister, doktor czy osoba po podstawówce będzie. dzwonisz umawiasz się, przychodzisz, dostajesz robotę- a nie czekasz aż łaskawie zadzwonią, do kogoś kto, no nie okłamujmy się, bez wykształcenia, bo co to za wykształcenie liceum? (pewnie gdybyś po technikum albo po zawodówce był traktowali by Cię inaczej).

    pokaż komentarz
    Thewalldi
  • JaCzyliOn +6  

    No stary....jak Ty wysyłasz cv i oczekujesz tego samego dnia na odpowiedź to ja Ci powodzenia życzę. Naprawdę myślisz, że wszyscy pracodawcy dają ogłoszenia w nadziei, że być może to akurat TY do nich napiszesz?
    No i ten zapał do poszukiwania ... "Wstaję, szukam w necie, wysyłam...i czekam" :):):)
    Jeśli z takim samym zapałem pracujesz ... eh...

    pokaż komentarz
    JaCzyliOn
  • emers +51  

    Nie sadziłem ze w Polsce w ogóle istnieje stawka 2-3 złote za godzine.

    pokaż komentarz
    emers
  • fakmak -6  

    pewnie że istnieje, popytaj się kierowców w pizzeriach, kelnerów w małych restauracjach lub ludzi pracujących na podstawie umowy agencyjnej

    pokaż komentarz
    fakmak
  • lobo +8  

    Szczerze to nie spotkałem się jeszcze ze stawką niższą niż 5,5 brutto za godzinę (roznoszenie ulotek).

    pokaż komentarz
    lobo
  • fakmak -6  

    no brutto, a ile wyjdzie netto? ;)

    pokaż komentarz
    fakmak
  • lobo 0  

    Dla studenta ponad 4,5.

    pokaż komentarz
    lobo
  • WesleyGibson +8  

    Nie wierzę, z 10 lat temu jak pracowałem sezonowo przy ogórkach i innych warzywach płacili 3 zł/h (na czarno). I to było na głębokiej prowincji...

    pokaż komentarz
    WesleyGibson
  • Mete +8  

    w makdonaldzie daja 5-6zl na dzien dobry
    a dialog z kierownikiem jakos dziwnie zalatuje tym dowcipem z wyprowadzaniem wzoru na pole kola ...

    pokaż komentarz
    Mete
  • Pieczarka +5  

    Mi za pracę w pizzerii płacili 5zł/h + 1% z wartości zleceń które wywiozłem. To tylko kasa od pracodawcy, nie mówię już o napiwkach. A podkreślę, że nie mieszkam w wielkiej miejscowości...

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • prostynick +4  

    @AltumVidetur, oczywiście słusznie prawisz, ale nie zapominajmy, że nie wszyscy na wykopie są programistami/informatykami i zapewniam Cię, że tylko nam (programistom) się wydaje, że można się nauczyć podstaw PHP w 2 miesiące, bo nam nauka czegoś takiego po prostu łatwo przychodzi.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • paul +1  

    Chyba nie liczyles na to, ze wyslesz CV i dostaniesz po godzinie odpowiedz i zaproszenie na spotkanie?
    W moim przypadku minelal ponad miesiac od wyslania CV do zaproszenia na rozmowe.

    pokaż komentarz
    paul
  • n00bie +22  

    Nie jest wesoło. Jeżeli będę miał kiedykolwiek syna albo córkę i ten syn albo córka oświadczy mi pewnego dnia, że idzie na dziennikarstwo lub inną filologię to wystrzelę go w kosmos, niech orbituje ziemie z Gagarinem - przynajmniej jakiś pożytek będzie ;>

    pokaż komentarz
    n00bie
  • asiaa9 +17  

    on jest zaocznie

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • n00bie +39  

    wszystko jedno, to go wystrzelę zaocznie ;>

    pokaż komentarz
    n00bie
  • jerz +10  

    Normalnie chyba zaraz dodam znalezisko z ogłoszeniem:
    Praca od zaraz

    Miejsce: Kraków

    Stanowisko: Programista PHP

    Wymagania (kolejność nieprzypadkowa):
    - chęć i szacunek do pracy,
    - samodzielność i upór,
    - bardzo dobra znajomość PHP 5 i Zend Framework
    - dobra znajomość Mysql

    Wynagrodzenie: na początek 2000 zł netto

    Forma zatrudnienia: Umowa o racę, okres próbny 3 m-ce.

    Nie wymagamy:
    - znajomości setki języków programowania
    - znajomości setki systemów operacyjnych
    - znajomości setki języków obcych
    - znajomości tysiąca innych technologii
    ... bo za to nie płacą (dlatego tylko 2k na rękę)

    Dzięki temu pomogę znaleźć komuś pracownika a na Wykopie opiszemy prawdziwy przypadek znalezienia pracy w 2 godziny.

    pokaż komentarz
    jerz
  • PoshPaul +8  

    Krakow...

    A czy 2k starczy zeby cos wynajac w Krakowie i miec co jesc?

    Czy oferujesz pomoc dla kogos, kto mieszka np. pod poznaniem i chcialby sie przeniesc a nie ma w ogole kasy.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • paul +17  

    Co tam 2K. Umowa o racę to jest to czego szukam. Taka raca fajna rzecz ;]

    pokaż komentarz
    paul
  • kubako +8  

    PoshPaul
    za 700-800zl można wynająć kawalerkę w krakowie :) http://www.allegro.pl/60847_srodmiescie.html?id=60847&order=p
    myślę, że za 1200zł można spokojnie mieć co jeść, opłacić sobiee internet, telefon itp

    nie są to kokosy, ale na początek styknie ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • ktosiekk +4  

    A nie pytał cię o budowę trombocytów i leukocytów ?

    pokaż komentarz
    ktosiekk
  • Lukas77986 +3  

    Autor tematu chyba powinien napisać gdzie mieszka a przynajmniej gdzie tej pracy szuka, jakby mieszkał na jakieś wichurze to mógłbym mu przytaknąć ale jak jest z jakiegoś większego miasta to niemota straszna musi z niego być.

    pokaż komentarz
    Lukas77986
  • MISSANGEL 0  

    Sześć pizzerii, to chyba całkiem spora miejscowość.

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • 100piwdlapiotsza +3  

    wykończeniówka dla studenta cool na początku nie zrobisz ale 2-3 miesiące i sie nauczysz a potem "the sky is the limit" ja mam 4-5000 jak mam dobry miesiąc na 2 roku ekonomii ale 2 lata w tym siedzę ty na start dostaniesz 9- 10 za godzinę i nauczysz sie klej mieszac i ciepło jest, to nie układanie bruku czy elewacje

    pokaż komentarz
    100piwdlapiotsza
  • QshaQ +2  

    Hmm... mam wrażenie, że niedokładnie przeczytałeś artykuł, o którym mowa.
    Autor znalazł pracę za 3k w sumie (pensja, premia, zasiłek dla nierobów). Miał też większe kwalifikacje i doświadczenie, chociaż to akurat nie miało ostatecznie wielkiego znaczenia.
    Generalnie i tak wykopuję, bo wiem z własnego doświadczenia, że bez znajomości ciężko znaleźć pracę za przyzwoite pieniądze.

    pokaż komentarz
    QshaQ
  • bulzaj +1  

    Generalnie i tak wykopuję, bo wiem z własnego doświadczenia, że bez znajomości ciężko znaleźć pracę za przyzwoite pieniądze.

    A ja wiem z własnego doświadczenia, że bez znajomości łatwo znaleźć pracę za dobre pieniądze.
    Ja znalazłem, Ty nie - który z nas ma rację?

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • cichy_obserwator +2  

    ciecia na magazynie
    Wyrażaj sie panie przyszły dziennikarzu.

    pokaż komentarz
    cichy_obserwator
  • mickpl +20  

    Raczej niedoszły.

    Dziennikarstwo zaocznie to se może zrobić syn szefa siedmiu spółek. Jak już wydawać kasę na płatną naukę to se trzeba było wyrobić np. certyfikat z PHP Zenda. Skoro cię na studiach rodzice utrzymywali to czego się spodziewałeś? Że sobie ukończysz dziennikarstwo weekendowo, będziesz grzał dupę przez 3 lata na wykopie, a potem się o ciebie normalnie pozabijają? :]

    pokaż komentarz
    mickpl
  • mir67 +1  

    MAM WRAŻENIE ZE Z CYTOWANEGO ARTYKUŁU PRZECZYTAŁ KOLEGA JEDYNIE TYTUŁ
    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/jak-znalazlem-prace-w-jeden-dzien,48640,1

    pokaż komentarz
    mir67
  • asiaa9 +14  

    Poza to znalazłeś nawet kilka prac, ale nie przyjąłeś! on przyjał pierwsza lepsza,
    a ty zamiast sie wymądrzać kierownikowi wystarczyło powiedzieć- niewazne jaka mam wiedze z historii bo i tak mi sie ona tu nie przyda, ale mam szczere chęci pracowac i chciałbym aby pan dał mi szanse bo na pewno pana nie zawiode- ale ty masz jakies ch%$owe podejscie, kompletny brak pokory i wywyzszanie sie. Na poczatku nie dostaniesz 50zł/h trzeba sobie na to zapracowac!
    p.s. dobrze, ze zaznaczyłes, ze kazdego dnia wstajesz rano!

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • fakmak -8  

    słuchaj, jeżeli zarabiał byc 30zł + wydatek na dojazd + jakieś jedzenie to patrzył byś z innej perspektywy na to...

    pokaż komentarz
    fakmak
  • asiaa9 +6  

    hm...
    1) jak myślisz czemu mam nick asiaa9?
    2) pewnie wtedy bym NIE siedziała na wykopie i dodawała jakieś gówna TYLKO SZUKAŁA PRACY!
    3) Owy kierownik nie powiedział Ci ile moglbys zarabiac tylko widzac twoja postawe podziekował, wiec skad wiesz, ze zarobiłbys 30zł na dzien.

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • fakmak -2  

    tak jaaaasne, o 21 szukała byś pracy, nie spała byś i nie jadła tylko przez 24/h szukała pracy, widząc moją postawę mi podziękował? to co mialem robić? kiedy zadal pytanie zrobiłem duże oczy bo był idiotą.

    zresztą jak już mówiłem, ja pracę mam, owa praca mnie satysfakcjonuje bo lubie to robić a całe zamieszanie czyt. artykuł, miał za zadanie pokazać że nie jest tak fajnie i kolorowo, prosto jak to opisał Newsweek

    pokaż komentarz
    fakmak
  • otze +4  

    czyli rozumiem, że szukałeś pracy mając pracę, tak? Czyli kompletnie nie miałeś motywacji - gdybyś miał motywację, że NIE masz pracy a musisz ją mieć, to byś znalazł w ciągu tygodnia, gwarantuję Ci to. Pewnie płacona byłaby beznadziejnie, ale zawsze to coś, daje ci bufor czasowy na znalezienie lepiej płatnego zajęcia. Ale ty pracę masz, więc po co brać coś, co jest płatne tak żałośnie, albo kierownik uważa, że jesteś za dobry...

    pokaż komentarz
    otze
  • asiaa9 +80  

    Artykuł "Jak znalazłem prace w jeden dzień" http://www.wykop.pl/link/258213/jak-znalazlem-prace-w-jeden-dzien UKAZAŁ SIE 10.11- CZYLI 2 DNI TEMU , A TY ZROBIŁEŚ JUZ ODPOWIEDŹ- MUSIAŁBY MINĄĆ TYDZIEŃ ŻEBYŚ FAKTYCZNIE MÓGŁ TAKI EKSPERYMENT PRZEPROWADZIĆ I GO DOBRZE UDOKUMENTOWAĆ!
    Więc poza tym,że jesteś gównianym dziennikarzem, robiącym błędy interpunkcyjne i piszącym jak gimnazjalista, to jeszcze jesteś kłamcą.

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • PadmaN -8  

    zabierzcie jej caps locka..

    pokaż komentarz
    PadmaN
  • lobo +15  

    Heh asiaa9 ma rację, jak to czasem takie szczegóły są niezauważane :) czyli prowokacja nie wyszła.

    pokaż komentarz
    lobo
  • mil0 +6  

    a w ktorym miejscu on napisal, ze zaczlal szukac po przeczytaniu tego artykulu?

    pokaż komentarz
    mil0
  • breeder -2  

    > Więc poza tym,że jesteś gównianym dziennikarzem, robiącym
    > błędy interpunkcyjne i piszącym jak gimnazjalista, to jeszcze jesteś kłamcą.

    Ty weź ludzi nie wyzywaj. Tego nie było czasem wcześniej na papierze?

    pokaż komentarz
    breeder
  • Bartholomew -4  

    > Poza to znalazłeś nawet kilka prac, ale nie przyjąłeś!

    Asiu, wyliż mi zelówki za złotówkę brutto. OK? Nieeeee? Leserka z Ciebie!

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • asiaa9 +15  

    @mil0-w tym miejscu: "Czytając artykuł w.w Pana dziennikarza pt. "Jak znalazłem pracę w jeden dzień", pomyślałem: "Kurcze, w sumie to skoro gość znalazł pracę w jeden dzień, to ja daję sobie tydzień", i tak też postanowiłem"
    @breeder-nie
    @bartholomew- nie rozumiesz o co chodzi- koleś daje tytuł artykułu: Jak nie znalazłem pracy przez tydzień!- oczekuje, ze faktycznie nic nie znalazł, ale nie!
    poza tym bartholomew jak chcesz żeby ktoś ci coś lizał to najlepiej odnieś się właśnie do autora tego wykopu, bo podobno obciągnie Ci chętnie- http://www.wykop.pl/link/219716/obciagne-kazdemu-kto-mi-pomoze
    autor świadomie naraża sie na krytykę publikując post o tym jakim to inwalidą życiowym jest nie mogąc znaleźć sobie pracy- nie obwiniajmy innych o nasze porazki! musimy liczyc na siebie.

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • mathix +2  

    @DO AUTORA:
    Widzisz, gdybyś miał skończone studia to znalazłbyś pracę przy rabowaniu grobów (czy co tam strasznego znalazł dziennikarz newsweeka i nie mógł się z nami podzielić). Widać warto się uczyć!

    pokaż komentarz
    mathix
  • pinkFreud +14  

    z takim polotem i lekkim piórem to Ty raczej dziennikarzem nie zostaniesz chłopie

    pokaż komentarz
    pinkFreud
  • Lori -2  

    Z mojego doświadczenia wynika że średni czas odpowiedzi na aplikację to 4-8 tygodni. Druga sprawa jest taka, że na przełomie roku w większych firmach rekrutacja jest praktycznie zawieszona. Działy HR są tak zawalone coroczną, papierkową robotą, że robią wszystko żeby nie utrudniać sobie życia.

    Wniosek z tego taki, że składając dziś papiery na posadę średniego szczebla, odpowiedzi możemy spodziewać się w okolicach lutego :)

    pokaż komentarz
    Lori
  • burzua +1  

    "słuchaj, jeżeli zarabiał byc 30zł + wydatek na dojazd + jakieś jedzenie to patrzył byś z innej perspektywy na to... "

    Dziennikarstwo studiujesz... No ja p%!%$!#ę! A ja zachodzę w głowę czemu gazety i czasopisma coraz gorzej się sprzedają.

    pokaż komentarz
    burzua
  • BoskiKwikMadrosci +4  

    Myślę, że autorowi chodziło też o to aby nie znaleść byle jakiej pracy. Bo dać się wykorzystać to każdy potrafi. Tylko aby mieć normalną może nie płatną 30/h ale tak 8/h.

    BTW. Ja cały czas jestem zwolennikiem teorii która głosi, że jeśli robi się coś co się kocha to nie jest praca. Ja "nie pracuję" już 10 lat.:)

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • kixner -5  

    Nosz k!$$a, co za ludzie. Za 3zl nie chce pracowac...
    To co jest k!$$a lepsze? Miec 3zl za godzine, czy nie miec nic?

    pokaż komentarz
    kixner
  • yaotzin +4  

    No fakt autor artykułu raczej pismakiem też nie zostanie. Bo czytając ten tekst to odniosłem wrażenie, że czytam tekst gimnazjalisty. No cóż studia są masowe, więc się nie czepiam. Ale podobny styl znajduję też w poczytnych dziennikach ogólnopolskich... Dziennikarze praktykanci są wszędzie... Boże ratuj...

    pokaż komentarz
    yaotzin
  • kunajk +3  

    Raczej od stylu bardziej niepokojąca jest tendencja dziennikarzy do naginania rzeczywistości. Napisał o fikcyjnych poszukiwanych na tyle przekonująco, że 130 osób mu uwierzyło, nie zabrakło nawet majstra nie lubiącego inteligentów.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Bartholomew +1  

    Hmmmm :) Jesteście ciężko myślący, czy jak?

    1. Kixner, mam tu u siebie dla Ciebie robotę, pal to sześć, nawet za 3,2 zł za godzinę! Wsiadaj w kajak i naginaj tu do mnie na rano. Potem kup sobie bilet na codzienny autobus jakiś, drugie śniadanie (bo to 8 godzin będzie), ubierz się jakoś do roboty i wyglądaj jak człowiek przy tej łopacie. Za to co zostanie przeżyj do końca miesiąca (nie masz żony i dzieci - to łatwiej Ci będzie) and be happy.

    TAK! NIE OPŁACA SIĘ! :D Bo za to co zostanie najwyżej pod mostem zamieszkasz i zamiast użerać się z szefem d%#!#em, który będzie się koniecznie chciał dowiedzieć o datę wybuchu pierwszego powstania za pińcet bez kozery, będziesz wolał za zasiłek posiedzieć na tyłku w mieszkaniu rodziców.

    2. Co wy chcecie od tego bidnego studenta? Kim on teraz może być, skoro poszedł się UCZYĆ dziennikarstwa? Co was obchodzi i skąd możecie wiedzieć jakim on KIEDYŚ będzie dziennikarzem? Po budowlance jak któryś z was jest, to już w drugiej klasie pewnie dostał Pritzkera (taki Nobel, w architekturze), a jak skończył zawodówkę, to od razu na emeryturę go wzięli za zasługi. Gratulacje.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • kixner -5  

    Studiuje, nie mam czasu na prace.
    Ale gdybym mial do wyboru nie miec nic, a miec 3,2zl za godzine, wybor bylby oczywisty.

    pokaż komentarz
    kixner
  • Bartholomew 0  

    Nadal nie rozumiesz. Masz samochód wart X, chcesz go sprzedać, dołożyć trochę i kupić sobie lepszy (powiedzmy 2X). Przychodzę do Ciebie i mówię - sprzedasz mi ten samochód za X/100, jeszcze zalejesz bak do pełna i przywieziesz mi go pod mój dom. Godzisz się na to? Jasne że nie - pukasz się raczej w czoło. Praca (czas+umiejętność) to towar taki sam jak np. samochód. Jego sprzedaż może się zwyczajnie nie opłacać, bo kto by chciał sprzedawać cokolwiek poniżej wartości, nie mówiąc już o sprzedaży poniżej kosztów? Dla tego (co nie wiedzieć czemu budzi powszechne zdumienie) rolnicy czasem nie zbierają z pola zboża, i dla tego czasem się nie opłaca pracować z 2, 3, czy i nawet 100 zł na godzinę - po prostu koszt uzyskania takiego przychodu (i nie koniecznie zawsze chodzi o koszt finansowy) może być wyższy niż sam przychód. I nie jest to w żadnym przypadku - jak piszesz, kwestia posiadania 3 zł lub 0 zł.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • kixner -7  

    To ty nie rozumiesz.
    Twojego towaru nikt nie chce kupic. Lepiej miec przynajmniej przejsciowo 3zl za godzine, niz nie miec nic.

    pokaż komentarz
    kixner
  • Bartholomew +1  

    Jezusmaria, co ty studiujesz? Jakim cudem nie można tego pojąć, że nie opłaca się jechać do marketu po kilogram cukru, który tam jest tańszy o złotówkę niż w sklepie za rogiem, bo koszt przejazdu będzie wynosił 2 złote??? Kupisz cukier i będziesz się cieszył, że jesteś w plecy???

    Tak samo nie zawsze opłaca się pracować, bo bywa że praca jest opłacana zbyt nisko aby się jej podejmować? Bo np. dojazd jest drogi.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • kixner -4  

    3zl/h*8h=24zl. Za 24zl to mozna z Lodzi do Krakowa pojechac. Logiczne jest, ze lepiej isc do pracy, wydac na dojazd 10zl i miec 14 zl, zeby cos zjesc, niz miec gowno.

    pokaż komentarz
    kixner
  • Bartholomew +1  

    > Logiczne jest, ze lepiej isc do pracy, wydac na dojazd 10zl i miec 14 zl, zeby cos zjesc, niz
    > miec gowno.

    Jeśli 4 zł jest ceną satysfakcjonującą (stanowi faktycznie zysk, po odliczeniu wszelkich kosztów, łącznie z wyceną własnej pracy) - to oczywiście że tak.

    > 3zl/h*8h=24zl. Za 24zl to mozna z Lodzi do Krakowa pojechac.

    Czyli chcesz powiedzieć, że jesteś w stanie podjąć pracę, z której zyski zostaną całkowicie pochłonięte przez koszty dojazdu? Aha...

    Nie mam więcej ani pytań, ani wątpliwości.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • slawpe13 +3  

    @Bartholomew
    Nie wysilaj się na dyskusję z ludźmi, którzy nigdy nie pracowali i żyją na garnuszku rodziców - szkoda Twojego czasu... Ktoś kto nie musi utrzymywać siebie, żony/dziewczyny, a może też dzieci - nigdy tego nie zrozumie, że stawka za godzinę musi przewyższyć koszta jej utrzymania... Osoba ta nie zrozumie tego, bo nie ma kosztów utrzymania - to jej rodzice ponoszą ten koszt. I na ten brak pojęcia i asertywności liczą pracodawcy, oferując 3zł/h (to nawet najgorsze żarcie - BigMac - kosztuje więcej...). Sam w trakcie studiów, dorabiając sobie, pracowałem po stawkach z okolicy 8zł/h. Ale teraz, kiedy wyprowadziłem się z akademika i już sam muszę płacić czynsz za kawalerkę i opłaty za media oraz odciążam rodziców, a wręcz próbuję im pomagać i myślę o odłożeniu czegoś na przyszłość - to poniżej 15zł/h zejść po prostu nie mogę...

    Cóż, mądrość przychodzi z wiekiem - życzę jak najwcześniejszego uzyskania mądrości i dobrze płatnej pracy każdemu, kto tego będzie chciał...

    PS: A co do szukania dobrej pracy w tydzień - mrzonka. W tydzień, to można cokolwiek złapać, żeby tylko było na aktualne wydatki... Realnie, poszukiwanie pracy może trwać od miesiąca do trzech. A jeżeli ktoś po 3 miesiącach szukania nie znajdzie dobrej roboty - to znaczy, że prawdopodobnie robi coś źle, albo jest po prostu dupa :P

    pokaż komentarz
    slawpe13
  • Morder 0  

    Znalezienie dobrej pracy to teraz nie łatwa sztuka.Ludzie z małych miast mogą tylko pomarzyć.Praca jest tylko w np.Warszawie i to dla pracowitych!

    pokaż komentarz
    Morder
  • wronahi 0  

    Tak. Tylko kolega zapomniał o tym, że jest ustalony termin składania aplikacji np. 7 lub 14 dni od zamieszczenia ogłoszenia.
    Druga sprawa taka, że nie posiadasz sprecyzowanych umiejętności. Jesteś zarówno 'dziennikarzem' jak i magazynierem, managerem w firmie finansowej itp itd
    Kolejną rzeczą jest Twój list motywacyjny. Wnioskuję, że masz jeden wzór, który wysyłasz w niezliczonych kopiach na różne stanowiska. Ten sam list do firmy zajmującej się finansami, ten sam co wysłałbyś do jakiejś redakcji, ten sam co byś wysłał ciastkarni. Nie uważasz, że jest to błędem?

    Uważam, że niemożność znalezienia pracy w głównej mierze jest Twoją winą.
    Źle zredagowane dokumenty aplikacyjne, brak ciągłości w doświadczeniu, brak planu na przyszłość.

    Jak do tej pory "Newsweek" vs "TY", to w bredzeniu ty wiedziesz prym koleżko.

    pokaż komentarz
    wronahi
  • PoshPaul -9  

    Bo leser jestes

    cyt.
    "Dzień 7.
    Wstaję jak co dzień i wysyłam parę podań drogą emailową, czekam do 19.00 i nic."

    Jak ja szukalem pracy to wysylalem od 100 do 300 CV dziennie. Wczesniej stworzylem sobie kilka roznych wersji CV w zaleznosci od posady na jaka aplikuje i kilka wersji listow motywacyjnych. Ludzie zaczeli dzwonic po dwoch tygodniach, a po trzech tygodniach zaczalem chodzic na spotkania. Na 3 spotkaniu dostalem prace.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • fakmak +4  

    Drogi Panie Kolego :)

    wiem o tym doskonale że na każde stanowisko składa się inne cv oraz inny list motywacyjny, w każdym uwzględniając swoje atuty które przydadzą się w tej konkretnej pracy :)

    po prostu nie pisałem o tym, bo to nie poradnik jak pisać cv :)

    pokaż komentarz
    fakmak
  • fakmak +4  

    i ile osób odpowiedziało na twoją aplikacje? jeżeli znalazłeś dzięki temu prace to dobrze, ale nie jestem jedną z tych osób które masowo wysyła aplikacje, generalnie do wszystkich pracodawców zarejestrowanych w serwisie, bo to nic nie da, nie będę kierownikiem ani dyrektorem :)
    praca agenta ubezpieczeniowego też odpada bo to akwizycja :)

    pokaż komentarz
    fakmak
  • fakmak -3  

    kwestia miejscowości jak najbardziej, oczywistym jest że w dużym mieście łatwiej o pracę, rynek pracy tak sobie, najważniejsze jednak są znajomości :)

    pokaż komentarz
    fakmak
  • masiakla +3  

    Ja też zgadzam się, żeś leser i w głównej mierze nie zależało tobie na pracy, bo jak napisałeś utrzymują ciebie rodzice .... Kolege wyp**** ze studiów 2 dni szukał, bo rodzice przestali mu kasę dawać, a chciał zostać w Koszalinie. Nie bardzo miał wtedy czas na rozważania, że tu dostanie 3zł/h i będzie rypał, czy że tutaj go kierownik nie chce, prędzej by go starał sie zachęcać by jednak dał mu szanse, a jak ktoś wykłada ptaka na to to i przez rok nic nie znajdzie ...

    pokaż komentarz
    masiakla
  • PoshPaul 0  

    Nie wiem ile, ale przez rok jeszcze odbieralem telefony od potencjalnych pracodawcow z zaproszeniami na rozmowe.

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • ogryzek 0  

    A czy autor myślał sobie że będzie pracował w "Times" ?
    Trzeba się tak szkolić by ktoś cię potrzebował. Prasa przeżywa kryzys już do lat, nawet ci co pracują w zawodzie nie zbijają fortun, a ta praca wymaga zaangażowania i pasji.
    Za samego magistra chleba nie dają.

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • swierzaq -2  

    a po 19.00 to codziennie miałeś imprezkę?

    pokaż komentarz
    swierzaq
  • jarbi 0  

    Dziwne, a ja dostalem nowa prace przez polecenie. :-> Moze warto by bylo sie troche podszkolic a nie plakac, gardzic i wymagac? ;>

    pokaż komentarz
    jarbi
pokaż 

Wykopali i zakopali (138 / 88)