Pomóżmy matce, która oddała dziecko policji bo nie miała co dać mu jeść

W powiązanych macie link do sprawy która wstrząsnęła miastem. Matka oddał dziecko pod opiekę policji bo nie miała co dać mu jeść. To nie jest żadna patologia. Nie ma tu mowy o zaniedbaniach w stosunku do dziecka, libacjach alkoholowych Mamy, czy o innych nieprzyjemnych rzeczach. Kobieta jest zrozpaczona i cały świat zawalił się Jej na głowę.

Dodany z webserce.pl do Aktualności » Polska z tagami matka dziecko bieda pomoc dobroczynność

Wykopali 8, zakopali 10

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • miareczka +2  

    http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=3577 Pomagam tej fundacji już kilka lat, takie sytuacje jak tutaj opisana, niestety nie są najgorszą rzeczą z jaką się spotkałem...

    pokaż komentarz
    miareczka
  • strict +1  

    Boli mnie serce jak pomysle co czula ta kobieta...i to dziecko

    pokaż komentarz
    strict
  • evangelion69 +1  

    W szczególności polecam przeczytanie informacji na samym dole strony...

    pokaż komentarz
    evangelion69
  • CDIV +6  

    Skoro dziecko trafiło do domu małego dziecka, to raczej jedzenie i ubranie tam dostanie. Nie sądzę też, żeby zabraniano matce kontaktów z dzieckiem. W takim razie dawanie matce datków ma na celu pomoc w odzyskaniu dziecka. Chwileczkę, coś tu nie tak... Dlaczego pomagać w odzyskaniu dziecka kobiecie, która nie jest w stanie nawet go wykarmić? Przecież nie wystarczy jednorazowa pomoc - dziecko to stały wydatek. Może jej od razy zaczniemy wypłacać pensję, za to, że jej nie stać na utrzymanie własnego dziecka? Niech znajdzie robotę, zgłosi się do pomocy społecznej, ustabilizuje swoją sytuację materialną i dopiero wtedy zabiera się za opiekę nad drugim człowiekiem. Nawet mały, stały dochód już sprawia, że pomoc tej kobiecie jest sensowna. Jak go będzie miała, to datki pomogą jej stanąć na nogi, a potem poradzi sobie sama. A jak nie, to znudzi się darczyńcom, wypłynie kolejna akcja charytatywna, zaczną dawać na coś innego, a ona znowu będzie musiała błagać o pomoc. Fajnie tak utrzymywać się z cudzego współczucia.

    Pomóc w odzyskaniu dziecka kobiecie, której nie stać nawet na wyżywienie tego dziecka to kompletne nieporozumienie, a na razie nic nie wskazuje na to, żeby zrobiła coś, żeby poprawić swoją "trudną sytuację materialną". Sorry, opieka nad dzieckiem to nie jest coś, co się należy z góry rodzicowi, bo ma dobre chęci, tylko wielka odpowiedzialność. Najpierw niech sama zadba o utrzymanie dziecka, a potem niech prosi o wsparcie.

    W tej chwili zdesperowana kobieta pilnie potrzebuje pomocy.
    Zaraz się popłaczę. Biedna matka: bo ona chce swojego dzidziusia. A tym, jakie dla dzidziusia będą konsekwencje tego, że mamusia się będzie utrzymywała z datków, to się nikt nie zajmuje. Po co komu refleksja nad sensownością własnego postępowania, skoro można się poczuć takim dobrym wspaniałomyślnym po przelaniu kasy na konto? W takich akcjach jest za dużo emocji, a za mało myślenia.

    pokaż komentarz
    CDIV
  • Roll -6  

    Mogę jej wysłać kawałek sera, bo akurat mam.

    pokaż komentarz
    Roll
  • borysses 0  

    Sekret mnicha jak mniemam?

    pokaż komentarz
    borysses
pokaż 

Wykopali i zakopali (8 / 10)