Niby nic, ale pozytywne. Czasami nawet oglądanie takich zwierzów na YouTube może człowieka wprawić w troszkę lepszy nastrój. Raz na ruski rok takie coś może nawet zasługuje na główną. Cóż, skoro kilka zdjęć z powrotu młodego żołnierza zabitego w akcji, gdy matka płacze nad trumną może zmienić człowiekowi humor na gorsze, to szczęśliwy powrót z czystą radością psiego przyjaciela może ten humor trochę poprawić.
Wydaje mi się, że nawet człowiek jest dobrym przyjacielem ale wydawałoby mi się dziwne gdyby zareagował tak samo na mój widok jak pies :P Chociaż mogłoby to być ciekawe :>
Żadna rasa. Kundelek, bardzo w typie border collie choc samą budową bardziej mi przypomina aussie ( owczarka australijskiego ), jednak jak na obie rasy ma ciut za krótkie nóżki. To ze przypomina, nie znaczy ze rasowy :)
...skoro tak piejecie (no, zauwazalna ilosc ludzi pieje) z zachwytu nad milusinskim pieskiem w 37-sekundowym filmiku?
Albo Wam odjęło zdolność logicznego myślenia, albo już do reszty jesteście pustymi konsumentami, potrafiącymi tylko konsumować przeciętnie wzruszające obrazki, ale żeby już zainteresować się realnym wpływem na los prawdziwych zwierząt będących w prawdziwej potrzebie, w prawdziwym świecie - to już nie, i to jeszcze nie ignorowanie tylko usilne zakopywanie linka do petycji.
A ja przeczytałem, i stwierdzam, że każdy kto zaminusował to albo nie czytał, albo ma nie równo pod sufitem.
Jakieś pierdoły i bzdury tutaj mają po +70, a coś naprawdę ważnego ma -250...
Może by tak odrobina konsekwencji i logiki jednak?
Pianie z zachwytu nad pieskiem w filmiku a minusowanie petycji na rzecz nie zabijania bezdomnych zwierząt to już nie jest brak logiki... To jest jest (moim zdaniem) książkowa wręcz schizofrenia!
I niech mi ktoś w logiczny, nieemocjonalny sposób sposób wykaże, jakoby było inaczej.
Żeby nie było - nie znam użytkownika, petycji wcześniej nie widziałem. Wszedłem tutaj, a jak zobaczyłem taką nielogiczną sytuację to nieźle się zdziwiłem. Naprawdę chciałbym aby ktoś mi logicznie wyjaśnił o co w niej chodzi.
@cjwarlock: ta petycja po prostu tu nie pasuje. już nie mówiąc o tym, że komenty nie są miejscem na promowanie CZEGOKOLWIEK, tylko na np. wyrażenie swojej opinii. i już nie mowiąc o tym, że, szczególnie powtorzona dwa razy, jest zwykłym SPAMem.
powtórzę: nie po to jest możliwośc komentowania, żeby wrzucać jakiekolwiek linki. i mam wrażenie że promowanie nie ma (a przynajmniej nie musi mieć) nic wspólnego z zarabianiem.
exis
Śmiej się, mój pies zsikał się ze szczęścia, kiedy mój tata wrócił do domu po pół roku. Po prostu stare już psisko i nie wytrzymał napięcia. :) Zawsze kładzie się spać pod schodami, jak tata przyjechał, to spał pod drzwiami jego pokoju, jak chcieliśmy go wygonić, to warczał i chciał nas gryźć. A jak tata znów wyjechał, to pies uciekł z domu na tydzień, znaleźliśmy go przy domku na plaży, na której bawił się z tatą, myślał penie, że tam go znajdzie. Smutno strasznie się nam zrobiło, bo pies chodził osowiały jeszcze przez jakiś miesiąc, później trochę zapomniał. Kiedy tata rozmawia z mamą na skypie, a pies jest w pokoju, to siedzi przy głośnikach ciągle nasłuch$%ąc taty głosu. A tata cierpi prawie tak samo jak pies. Na telefonie nie ma żadnych zdjęć mamy czy moich i brata, tylko fotki i filmy psa, które potrafi oglądać godzinami, za każdym razem śmiejąc się przez łzy w tych samych momentach, chociaż wszystko zna już na pamięć.
Człowiek, choć istota rozumna nie potrafi być jednak tak oddany jak pies. Pies nigdy Cię nie zdradzi jeśli poczuje w Tobie przyjaciela i będzie wdzięczny nawet jeśli nic nie zrobisz, po prostu będziesz, dla niego..
nie no, żartuję. wiem, że więź między psem a człowiekiem potrafi być przeogromna, często psy są nawet bardziej uczuciowi niż ludzie. sam kiedyś byłem właścicielem czworonoga i przez pół roku zżyłem się z nim bardzo blisko, strasznie przeżywaliśmy (ja i on) naszą rozłąkę, musiałem oddać go cioci na wieś, zawsze kiedy tam przyjeżdżam wita mnie szczekaniem i merdaniem ogonem ;-)
Na prawdę nie rozumie tego zachowania u psów .. gdy idę do szkoły to stoi w oknie i ma takie smutne oczy, a gdy tylko wrócę to skacze, cieszy się, przytula itd. Co nie zmienia faktu, że i tak zaraz podbiega pod lodówke ...
Jesli zone i psa zamkniesz w bagazniku i pojedziecie gdzies przez godzine to jak otworzysz bagaznik po tej podrozy, to jak myslicie, ktore z nich bedzie sie bardziej cieszylo na wasz widok, zona czy pies?
mój kot spędzał całe dnie leżąc na środku pokoju (skąd miał widok na drzwi wejściowe) i gdy ktoś przychodził, to tylko podnosił łeb, popatrzył i z rezygnacją powracał do słodkiego op$%$!!%ania się. No chyba, że w ręce miałem whiskas czy jakieś żarcie, a on akurat wtedy był głodny, to czasem machnął ogonem, "że mam mu przynieść miskę z żarciem". koty rulez...
Miałam okazję moją kotę zostawić 2 x na 3 tyg w domu.. po powrocie wielki foch, wchodzę a tu prych, kita pod doope i poszła, za chwile powrót i grrrrr mraaaau i dwie noce na mnie i udeptywanie, nawet nie mogłam spokojnie sie w toalecie odnaleźć bo było drapanie w drzwi i miauczenie..
Może kot nie okazuje aż tak radości jak pies, ale mimo wszystko okazuje :)
No i oczywiście WYKOPałam :D bo super filmik, aż się sam pyszczek cieszy ;)
Ej wy też tak macie, że nie możecie nawet spokojnie zrobić dwójki, bo wasz kot koniecznie musi się dostać do toalety (drapie drzwi, miauczy), gdy właśnie z niej korzystacie?
Mój kot to jest np. uzależniony od komputera. Jak siedzę przy pc i coś robię ( gram , pracuje itd.) to se leży obok mojej reki , w której trzymam myszkę i śpi. Czasem siedzi po drugiej stronie i gapi się na monitor i gania wzrokiem za kursorem . Czasem jak się nim nie zajmuję, a chce pieszczot to łazi mi po klawiaturze albo staje tak za klawiaturą , że nie widzę monitora i się na mnie gapi i czeka na drapane. A najgorsze jest jak wyjdę z pokoju np. do rodziców , żeby se z nimi pogadać lub coś na tv oglądnąć , pojawia się znikąd i słyszę "Miau", jak dalej nie zwracam uwagi to wskakuje obok mnie ( a jak nie ma miejsca to na mnie ) i kolejne "Miau" , no to idę z nim do pokoju , siadam do kompa on się kładzie obok i śpi . Taki to komputerowy terrorysta.
Moje też się cieszą, po prostu przychodzą się przywitać, ocierają się i mruczą. Jedna niekiedy wskakuje na stół czy szafki, żeby być wyżej i żeby łatwiej wskoczyć na ręce. Po prostu koty są bardziej, jakby to ująć - dystyngowane w tym co robią i mają inne metody witania się.
Psy są kochane. Niestety miałem nieprzyjemność zakopać zwłoki mojego 16-letniego Teriera Airedale i do dziś przyjeżdżając do domu czekam na niego :( Naprawdę czuję się smutno nie widząc mojego ukochanego Pupila :(
Nie ma wątpliwości że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, a wszystko dzięki jego ufności i przywiązaniu. Niestety ludzie zwykle nie doceniają tego i kiedy taki piesek do Ciebie podbiegnie to po prostu z buta mu lub jeszcze inaczej... Kombinacji jest wiele. Ja mam zwykle do czynienia z kotami bo są moimi ulubionymi zwierzętami, dlatego widzę i potrafię docenić ufność psa, bo z kotem to trzeba się wysilić żeby dał się pogłaskać itd. To też pokazuje naszą leniwą naturę ludzką - wolimy psy które same do nas podlatują i dosłownie dostają wielkiej podniety na nasz widok niż kota która ma wszystko gdzieś ;) Jednak jeśli już zacznie mruczeć to jestem w stanie mu wszystko wybaczyć... :)
Gratuluję inteligencji. Właśnie poinformowałeś nauczycielstwo, że ktoś zna hasło - więc przeinstalują cenzora i je zmienią.
A mogłeś zostawić stare i korzystać do końca roku.
Powroty żołnierzy do domu zawsze mnie wzruszały, bo to piękne zostawić wojenny syf za sobą. Jednak tyczy się to żołnierzy z powszechnej mobilizacji. Najemnik wracający z wojny nie wzbudza tych uczuć. Wojna to jego robota, ma kontrakt na to, żeby zabijać innych, świadomie się zatrudnił w tym bagnie.
Reakcja pieska oczywiście świetna/kochana itd. ale najemnicy na usługach rządu zawsze będą wzbudzać moje obrzydzenie. Dlatego zakop.
prawda jest taka, że ci żołnierze jak i ich rodziny są święcie przekonani, że ich zadaniem (żołnierzy nie rodzin) jest szerzenie pokoju/demokracji/wolności na świecie, także dla nich jest to powrót bohatera do domu
A ja dostałem masę minusów, ponieważ zepsułem ludziom chwilę "funu" wynikającą z rozradowanego pieska. Czasem trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i negatywnie ocenić nawet takiego człowieka, na którego widok szaleją wszystkie napotkane pieski. Po to mamy korę mózgową, a nie jedynie pień mózgowy.
- Czy tylko zabijanie Polaków jest nieetyczne?
- Czy tylko przeciw toczącym się w pobliżu konfliktom zbrojnym należy protestować?
- Czy opłacalność mordowania świadczy o moralności czynu?
to zależy czy dopuszczamy zabójstwo, aby zapobiec zabójstwu - troche zagmatwane, ale pewne aparaty represji są potrzebne dla zachowania równowagi w świecie (patrz: plan Piłsudskiego napadu na Hitlera) - problem w tym, że ciężko przyznać rację zaprowadzania pokoju na świecie Ameryce w Iraku czy Afganistanie gdy inne ogniska zapalne zostawiają bo im się to nie opłaca.
Też mnie tak wita mój Max, gdy sam zostanie w domu i ja pierwszy przychodze. Biedny filmik. Dla kogoś kto ma psa, to tkaie normalne. A dla mnie jest dziwne że wojak nie przywitał się z żoną, tylko z psem się witał.
a jeszcze bardziej inteligentne są świnie, dlatego też Bóg zakazał ich między innymi nam zjadać, a "katole" i tak zjadają, bo nie czytają bibli wierząc autorytetom w życie pozagrobowe miłością do schabowego.
tez moj piesek tak sie ze mna wital gdy wracalem po dluzszej nieobecnosci... szkoda tylko ze jak teraz wracam to juz nie widze tez szczesliwej mordki.. :(
Reklamy Google