Równi i równiejsi czyli Przywileje dla wybrańców (budżetówka)

W kraju gdzie większość społeczeństwa pracuje za 1276zł brutto a Rząd RP walczy z deficytem w budżecie i podnosi podatki i akcyzy kosztem tych biednych istnieje grupa społeczna której nalezą się 13stki baaa 14stki i wiele innych przywilejów takich jak: zwrot kosztów dojazdu, mieszkania, wczesna emerytura, nie wystarcza im sama pensja??

Dodany z pokazywarka.pl do Aktualności » Polska z tagami podatki rząd społeczna

Wykopali 302, zakopali 40

Powiązane (4)

  • Reklamy Google

  • SialaBabaMak +6  

    Ale o co ten problem?
    W naszej socjalistycznej ojczyźnie pracujemy na innych słabszych a oni są nam w zamian wdzięczni za naszą pracę ponieważ dzięki temu mogą przeżyć. W czym problem? Przecież to uczciwe.

    Jeszcze się spytam jak sobie wyobrażanie inne funkcjonowanie Państwa w którym żyje 40 milionów ludzi? Oczywiście statystycznie 40 milionów bo:
    - z tego co najmniej 8 milionów siedzi za granicą będąc nadal zameldowanymi w Polsce bo spadek czeka,
    - najniższy wskaźnik urodzeń w Europie
    - jedno z najstarszych społeczeństw europejskich w ogóle i najstarsze na dorobku
    - 12 milionów ludzi niezdolnych do pracy (dzieci, starcy, niepełnosprawni itd)
    - szara strefa z której żyje co najmniej 8 milionów (bazary, rolnicy, allegro i wszelka robota "na lewo")
    - pracujących i płacących pozostaje około 12 milionów. To oni utrzymują to całe Państwo, czyli sądy, policję, budżetówkę, służby itd itd.

    Aha, oczywiście kryzys Polski nie dotknął. Kryzys nie jest przecież szakalem.

    pokaż komentarz
    SialaBabaMak
  • LadySM +2  

    W naszym kraju w sposób szczególny traktowani są także sędziowie i prokuratorzy. Państwo pokrywa koszty ulgowych przejazdów tej grupy zawodowej środkami transportu powszechnego.
    Widział ktoś kiedyś sędziego w tramwaju?

    pokaż komentarz
    LadySM
  • remulak 0  

    W todze miał jechać?

    pokaż komentarz
    remulak
  • LadySM 0  

    w sumie fakt, trudno poznać ;-)

    pokaż komentarz
    LadySM
  • wyszczekany_pingwin +2  

    Niemniej jednak osoby, które w czasach "prosperity" leśnictwa skorzystały z przywileju mieszkania służbowego, mogą je dziś wykupić na preferencyjnych warunkach.
    Częściowo. Paradoksalnie mogą to zrobić zatrudnieni w Lasach oprócz... leśników, którym moim zdaniem niesłusznie się dostało, bo wykonują kawał ciężkiej i słabo płatnej roboty. Codziennie od wczesnego rana do popołudnia zap$!%$!!ają po lesie (upał, śnieg, mróz), a potem w domu siedzą wieczorem nad robotą papierkową. Za to 1700 na rękę. Raczej szacunek się należy niż wytykanie.

    Brak samochodu służbowego rekompensuje natomiast dodatek na utrzymanie własnego auta.
    A to już kompletna bzdura. To chyba tylko Ci, co mają dobrych znajomych, ale ja nie znam nikogo, kto by takie dodatki dostawał. Poza tym jest to przykre czepianie się. Leśniczy musi codziennie robić wiele kilometrów. Ma jeździć rowerem?! Służbowych samochodów nie ma. Nie masz prywatnego - nie masz pracy. I jeszcze do tego krajowe drogi to pikuś przy leśnych, gdzie można zawieszenie stracić w mig. Samochód leśnika eksploatuje się dużo szybciej.

    Wara mi od leśników!

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • Zahas +1  

    Wyszczekany, zapomniałeś dodać o takich przyjemnościach tego zawodu jak chociażby borelioza i zapalenie opon mózgowych. Albo tego, że na stanowiska w leśnictwie jest się powoływanym i odwoływanym (co skutkuje tym, że pracę (i np. mieszkanie służbowe) można stracić w ciągu jednego dnia niepodważalną decyzją przełożonego. Albo niezliczonych kontroli i inspekcji z racji tego, że nadzoruje się majątek państwowy, za który jest się materialnie odpowiedzialnym. Albo że, praca jest właściwie na okrągło, bo nie wiadomo kiedy trzeba będzie poprowadzić samochody do pożaru., itp.
    Co by tu jeszcze... a, samochód (prywatny!)- co chwila w naprawie bo i czołg by nie wytrzymał długo takich jazd a deputat na paliwo wystarcza na jakiś tydzień pracy.
    Ogólnie, praca lesie nie jest tym, czym wydaje się dla większości ludzi.

    pokaż komentarz
    Zahas
  • Sylwester2704 +2  

    proszę bardzo, nikt wam nie zabrania być górnikiem (ale pewnie za ciężko, co?), nikt nie zabrania wam być nauczycielem (no, ale trzeba skończyć studia i użerać się z dzieciakami), nikt nie zabrania wam zostać żołnierzem (ale na to jesteście za miękcy, bo bieganie, czołganie i takie tam) ... możecie też zostać nurkiem, kolejarzem, leśniczym ... nie? , dlaczego nie? , odrobina wysiłku boli? .... no to w taki razie zostaje tylko to co dają ... i narzekanie, narzekanie i narzekanie ...

    pokaż komentarz
    Sylwester2704
  • remulak -1  

    Bardzo dziękuję za zwięzłe podsumowanie tego typu tematów, następnym razem Cię zacytuję zaraz na początku bo takie wątki są przewidywalne jak wenezuelskie telenowele.

    pokaż komentarz
    remulak
  • ktostujestdieselem +2  

    Nauczyciele nie maja pelnych wakacji wolnych, gdzies tak od 20 sierpnia juz "niby pracuja" a dyrektorzy niektorych placowek to skrzetnie wykorzystuja.

    Moja pracuje w szkole specjalnej... jak mi ktos powie, ze chce jej zabrac dodatki, obnizyc pensje, zabrac przywileje - niech na tydzien tam pojdzie. Podcieranie dupy, patrzenie na masturbujace sie downy z klas życia, czy wymienianie tamponow dzieciakom to jeszcze nic co taki nauczyciel musi robic.

    A poza tym, do autora tekstu: ktos Ci kazal isc do prywatnego przedsiebiorstwa ? uczyli Ciebie tego i w technikum/zawodowce/liceum i w gimnazjum, ze prywaciarz sam ustala zasady i jest dla Ciebie bogiem, a nie Ty dla niego.

    Zakop: nie prawdziwa informacja.

    pokaż komentarz
    ktostujestdieselem
  • nabiau +1  

    Kwotę, która trafia na konto górnika powiększa szereg innych dodatków i rozliczeń. Są to m.in.: dodatki funkcyjne, premie regulaminowe, rozliczenia za godziny nadliczbowe, dodatki za zmianę nocną, "wczasy pod gruszą" i wiele innych.

    Akurat te składniki nie są jakimkolwiek skandalem, część z nich jest ustanowiona przez KP ;]

    pokaż komentarz
    nabiau
  • b4rt3k +1  

    tym grupom zadowowym nie ma czego zazdroscic, a jak autorowi wykopu tak sie to podoba to ma wolna reke, zawsze moze zostac nauczycielem czy policjantem
    zakop, bo ten wykop wogole jest bez sensu

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • Cosinus +1  

    Odnośnie górnictwa
    Nie można na wyścigi fedrować, bo bezpieczeństwo prędzej czy później zostanie w tyle. Jeśli nawet Spółka wyjdzie na „zero” to i tak jest zysk. Najpierw niech zarząd zrobi porządek z ogromnymi obciążeniami prawno skarbowymi, a później myśli o tego typu inwestycjach”. Wskazuje na kwoty, które w minionym roku górnictwo wpłaciło do budżetu państwa- ok. 150 mln zł z tytułu zysku. Oprócz wszystkich innych podatków, jeśli tylko górnictwo wykazuje zysk płaci kwotę z zysku, w wysokości 15 proc. W sumie 7 mld zł branża co roku odprowadza do różnych budżetów. Dzięki tej gałęzi gospodarki zatrudnienie zapewnione ma ok. 500 tys. osób.

    Kozłowski zapewnia, że związki zawodowe nie zrezygnują z rozwiązań, zapisanych m.in. w Porozumieniach Jastrzębskich, gdyż są one nienaruszalną wartością. Przewodniczący uważa przy tym, iż górnicy nie mają żadnych przywilejów: „To dziennikarze rysują obraz uprzywilejowanego górnictwa. Coś, co jest elementem funduszu płac nie może być przywilejem. Górnicy swoją tradycją ustalili, że z funduszu płac wydzielona została część ich wynagrodzenia, która została przeznaczona na tak zwany węgiel czy „Barbórkę”. To jest jedna, stała pula pieniędzy, z której górnicy mogą sobie wyłączyć kolejną sumę pieniędzy i przeznaczyć ją na przykład na „premię noworoczną”. Obiektywnie patrząc, to więcej przywilejów ma nauczyciel, człowiek który pracuje w masarni, czy na kolei. Kolejarze mają przynajmniej darmowe bilety, a nauczyciele wolne wakacje. Okazuje się, że w górnictwie przywilejem jest tylko skrócony wiek emerytalny. Był okres, że każdy mógł zostać zatrudniony w górnictwie. Każdy mógł spróbować tego „dobrobytu”, ale gdy okazywało się, że to nie jest taki łatwy chleb to ludzie uciekali z kopalń. Górnicze przywileje to stereotypy, które utrwaliły się za Gierka. To on dał górnikom kartę „G” i to właśnie wtedy społeczeństwo zakodowało, ze górnicy zawsze mają lepiej. Nikt wtedy nie zauważył, ze górnicy pracowali 31 dni w miesiącu. A hasło „przywileje górnicze” pozostało do dzisiaj”.

    cały artykuł : http://www.jasnet.pl/publicystyka/?id_rodz=28&id_art=2084

    pokaż komentarz
    Cosinus
  • PierwszyOstatniraz +1  

    po 1sze u nauczycieli praca jest uzaleziona od ilosci dzieciakow, ktore przychodza do 1szych klas.

    po 2gie jezeli nauczyciel wezimie roczny urlop (bardzo zadko go biora, albo wogole) to jest mala szansa, ze wroci do pracy po rocznej przerwie.

    po 3 dopiero po 20 latach pracy z czesto idiotami dostaje jakas nagrode pieniezna, i pozniej co 5 lat ale jest jedno ALE nauczyciele po tylu latach pracy maja pogrubione struny glosowe, tych zmian nie da sie odwrocic.

    fakt, ze wakacje maja wolne ale np. mama odpoczywa miesiac od szkoly i od swoich uczniow.

    Nie wiem czy uwzgledniono pupili dyrektorow, ktorzy dostaja dodatkowe godziny/zastepstwa A NAWET lepszych ucznow tzn. z lepszych domow, majacych bogatych rodzicow itd.

    peace

    pokaż komentarz
    PierwszyOstatniraz
  • remulak -2  

    Możesz mi wytłumaczyć, w jakim celu nauczyciel miałby dostawać uczniów mających bogatych rodziców? Zdolniejsi są?

    pokaż komentarz
    remulak
  • PierwszyOstatniraz -1  

    Porownaj sobie ucznia z dobrego domu, ktory nie jest chory, nie smierdzi, jego rodzice sa porzadni, dbaja o dzieciaka, pilnuja jego zadan,a dzieciaka, ktorego rodzice sa alkoholikami albo rodzina wielodzietna, gdzie w domu jest ponad 15 ludzi (tak u mnie w miescie jest takich rodzin ze 4) dzieciak nic nie umie, wyzywa, nie uwaza na lekcji, albo co gorsze jest chore na chorobe psychiczna, a rodzic nie reaguje. poradnia gown* robi. oprocz wystawiania papierow i faszerowania lekami.

    Niektorzy nauczyciele dostaja tylko "elite" bo liza wladzy(dyrektor albo ktos kto przydziela dziecko do klasy X) d*pe i dostaja lepsze klasy, a nauczyciele, ktorzy pracuja z "biedota" maja przerabane przez 3 lata. oprocz pensji nic z tego nie maja.

    pokaż komentarz
    PierwszyOstatniraz
  • remulak -2  

    ie znam systemu panującego w szkołach, ale trudno mi uwierzyć, by status majątkowy rodziny był kryterium przy umieszczaniu uczniów w danej klasie. Przecież pierwszoroczniaków nie znają a potem i tak się nie żongluje obsadą klas. Coś kręcisz.

    pokaż komentarz
    remulak
  • PierwszyOstatniraz 0  

    widzisz, nie wiem jak to jest w duzych miastach, ale np u mnie ok. 30k ludzi, gdzie ludzie znaja sie, a tym bardziej bogatych to jak osoba, ktora przydziela dziecko do klasy widzi ze pan XXX, o ktorym wszyscy wiedza ze ma kase i jest pozadny chce zapisac dzieciaka, a pan YYY, ktory ma 10 dzieci, ledwo co starczy na zycie, bracia/siostry uczace sie wczesniej zrobily zla opinie. I jak myslisz czy te dzieciaki wyladuja razem w klasie? bo znajac mala miescine zakladam ze nie. Fakt moze w duzych miastach gdzie jest wiekszy wybor podstawowek (u mnie az 2!) to do takiego zjawiska nie dochodzi. zostaje aspekt rodzicow, ktorzy sa porzadni ale nie zarabiaja "milionow" i nie sa zbytnio znani, to przydzielanie odbywa sie na zasadzie, kto z kim byl w przedszkolu, zeby nie rzucic ich na gleboka wode lub poprostu losowo.

    pokaż komentarz
    PierwszyOstatniraz
  • pepe12 +1  

    Ehhh, chciałem się naprodukować, ile to nauczyciel realnie pracuje, ile realnie zarabia po uwzględnieniu wszystkich dodatków i takichtam, ale po co.

    I tak idioci będą pisali o 18x45 minut lekkiej pracy w tygodniu i ponad 2 miesiącach wakacji za dobre pieniądze, bo na kasie w tesco albo przy łopacie trzeba narobić się więcej.

    Kiedyś mnie to denerwowało, dziś mnie tylko bawi fakt, że najczęściej w ten sposób piszą osoby, które w rodzinie/znajomych nauczycieli nie mają, a których kontakt z ich pracą skończył się w szkole średniej.

    pokaż komentarz
    pepe12
  • Nortyon +1  

    No tak.Przepraszam jeśli kogoś obraziłem (sory Ubot). Słuchajcie tu chodzi o to że uczciwie odprowadzone podatki nie wystarczają na pokrycie podstawowych potrzeb a co dobiero na jakieś jeszcze chore dodatkowe wymysły starego systemu których praktycznie rzecz biorąc nie da się zmienić. No to teraz zamiast pomagać krajowi płacąc podatki pójdę sobie na zasiłek .
    Acha czegoś się jeszcze nauczyłem : uczciwy = zawsze bez wyjątku Głupi.

    pokaż komentarz
    Nortyon
  • mrhyde +10  

    Dlatego zamiast narzekać trzebać iść w budżetówkę:)

    pokaż komentarz
    mrhyde
  • robson7 -1  

    właśnie - nie podoba się bycie przedsiębiorcą czy kim-tam-biednym-jeszcze?? to smiało! w budżetówkę!!
    autor artykułu wytyczył światłe kierunki rozwoju.
    ...dzięki niemu wiemy już teraz kto ma od nas O WIELE lepiej. Jakaż to cenna wiedza jest.

    pokaż komentarz
    robson7
  • matess +20  

    Jeżeli uważasz, że górnicy, energetycy, kolejarze, nauczyciele mają tak różowo to dlaczego sam nie wykonujesz jednego z tego zawodów? Przecież to proste.. i popatrz ile przywilejów........

    pokaż komentarz
    matess
  • gyow +5  

    Moge wypowiedziec sie w sprawie PKP - wiekszosc przywilejow dla kolejarzy, zostala zniesiona na przelomie 1999/2000. Zwykli pracownicy nie maja juz praktycznie zadnych. Pisze zwykli, bo jest spora grupa administracyjna, ktora sobie zyje w najlepsze. I to jest chyba problem tych budzetowek, slub mundurowych. Wewnatrz ich samych sa naprawde ogromne podzialy i roznice. To moze nalezaloby najpier wypunktowac. Co ma sprzataczka na kolei a co dyrektor (skad inad, przypadkowy i bez wiedzy).

    pokaż komentarz
    gyow
  • nonline +5  

    ROTFL.
    TO wyobraź sobie ile zarabia osoba mająca doktorat, znająca 4 języki perfekt, zarządzająca projektem badawczym i dydaktycznym, labolatorium komputerowym + wykladowca na UP(cała placówka jest na UP) w tej tak twojej zwanej budżetówce... 3000 zł na miech i k$%#a żadnych przywilejów, zero, null, od czasu do czasu nagroda za caly rok... 500 zł. Od 7 do 18 świątek piątek i niedziela.
    To są śmieszne pieniądze dla osoby z takim wykształceniem i doświadczeniem. To jak w mordę dostać. Lepiej iść na dwie zmiany do Maca, ta sama liczba godzin i podobne wynagrodzenie.

    pokaż komentarz
    nonline
  • kficzol -4  

    p$%$!%!isz waćpan. Akurat nauczyciele akademiccy to z tych "ogólnodostępnych" zawodów z budżetówki najlepiej usytuowana grupa społeczna. Śmieszne pensum, długi urlop, płatne (i to jak!) nadgodziny, możliwość rocznego, PŁATNEGO, urlopu naukowego, teraz do tego doszły projekty europejskie (Kapitał Ludzki przede wszystkim - czyli np. zajęcia wyrównawcze - ludzie z tego tysiące wyciągają), granty naukowe z których sprzętem elektronicznym całą rodzinę obkupują... oj jest tego trochę! I wiem o czym mówię, pracuję na Politechnice Warszawskiej :-).

    P.S. W ogóle nie wspomniałem nawet o możliwości dodatkowej pracy za jeszcze lepsze pieniądze na prywatnych uczelniach ;-).

    pokaż komentarz
    kficzol
  • nonline +2  

    sam p$%#!#%isz, moja matka jest właśnie wykładowcą i zarazem kierownikiem placówki dydaktycznej, mam z autopsji podgląd tego co się dzieje. Więc nie p$%#!#% waćpan. Granty sranty, dotacje, w kosmosie chyba.

    pokaż komentarz
    nonline
  • kficzol -1  

    Kiepsko się widocznie ustawiła albo po prostu nie jest w tym dobra. Jak jej jest tak źle, to na pewno mogłaby zarobić więcej na prywatnej uczelni. Na każdej jest niedobór pracowników, bo rynek rozrasta się szybciej niż przybywa rąk do pracy. Oczywiście może być też tak, że ma różne "bonusy" o których nie masz pojęcia. Wiesz jaki ma wymiar pensum? Jaki dodatek funkcyjny za kierowanie zespołem? Ile urlopu płatnego w roku?

    Poza tym - ty masz pogląd na jednego pracownika, ja widzę od środka jak działa cały wydział. Wk#%%ia mnie nierówne traktowanie nauczycieli akademickich i pracowników administracyjnych. Tyle.

    pokaż komentarz
    kficzol
  • nonline +2  

    Mnie też, patrz technik u niej dostaje 1200 zł na etacie, ona nie wiele więcej. Zobacz jakie nagrody przyznają sobie rektorzy, pro rektorzy i cała śmietanka. Zresztą patrz "ustawiła", to brzmi jakby uczciwy pracownik nie miał racji bytu...

    pokaż komentarz
    nonline
  • Hemus +5  

    A ja nigdy nie zrozumiem, po co posłom immunitet. A zwłaszcza zapis o tym, że nie trzeba płacić mandatów. Co ma piernik do wiatraka?

    pokaż komentarz
    Hemus
  • kawiusz -3  

    @Hemus: Teoretycznie immunitet jest od takich sytuacji jakby np. minister z MSW kazał swoim podwładnym (drogówce) sprawdzać drobiazgowo homologację każdej szyby w samochodzie posłów opozycji śpieszących na głosowanie. Oczywiście idea ta uległa znacznym wypaczeniom i nadużyciom ze strony posłów więc faktycznie immunitet powinien zostać zniesiony. Już niedługo wybory więc na pewno postulat zniesienia wysunie większość partii.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • Hemus +2  

    Uważaj, bo sobie odejmą od ust :)

    Ale dzięki za wyjaśnienie

    pokaż komentarz
    Hemus
  • dymsz +4  

    Najlepiej to narzekać i z zazdrością patrzeć, że inni mają "przywileje". Jak się nie podoba to proponuje ruszyć 4 litery z krzesła i pójść do tej pracy dla "elit" i zająć się czymś pożytecznym a nie skrzeczeć jak rozdarte prześcieradło i rozczulać się nad swoim biednym losem.

    pokaż komentarz
    dymsz
  • ultra 0  

    Nie słyszałem o łapankach ,
    a twój światopogląd zmieni się gdy za sprawą owych przywilejów dostaniesz kiedyś głodową emeryturę lub wcale - niezależnie do której grupy się zaliczasz obecnie - bo jak nie będzie z czego to owe zapisy i przywileje staną się nic nie wartym papierem.

    pokaż komentarz
    ultra
  • kficzol +3  

    Zabrać przywileje się powinno, ale tylko i wyłącznie w wypadku, gdy wysokość pensji w w/w zawodach będzie ustalana przez rynek. A, jak wszyscy dobrze wiemy, na to nie ma co liczyć. Oczywiście górnicy to inna bajka, u nich cała pensja to jeden wielki przywilej. Ja rozumiem, że praca ciężka, ale chyba nikt mi nie wytłumaczy racjonalnie dlaczego część z nich po otrzymaniu odpraw (50 tysięcy złotych z tego co pamiętam) powróciła do zawodu, co miało być zabronione... Od razu mówię, że szturmowanie Warszawy nie jest racjonalnym powodem :-).

    pokaż komentarz
    kficzol
  • edymon +7  

    Tez nie mam ZADNEGO z tych przywilejow, chociaz jestem nauczycielka. A dlaczego? Bo ucze w szkole spolecznej, gdzie dyrekcja wybiera sobie co wziac z karty nauczyciela (dokladnie takie same zarobki), a co im sie podoba to z kodeksu pracy. Efekt? Nawet tzw. 13nastek nie ma;) Dobrze, ze chociaz platne wakacje zostaly;) Bo 14 pazdziernika pracujemy normalnie;) Nie ma urlopu na podratowanie zdrowia. Nie ma dodatkow motywacyjnych. Jest dodatek funkcyjny, dla wychowawcy, ale od wrzesnia do czerwca, w wakacje nie jestes wychowawca;))) A nagrody? Owszem, dla kolesiow dyrektora. dla reszty bylo 4000 do podzialu na 11 osob - bruto;))))) Wiec prosze nie pakujcie nauczycieli do jedneo wora tym bardziej, ze praca w szkole spolecznej nie znaczy, ze jest lzej. Jest trudniej. W zasadzie chyba pojde do budzetowki na panstwowy etat;)

    pokaż komentarz
    edymon
  • remulak +9  

    Tekst jest napisany pewne ze 2 lata temu (wypadałoby to zaznaczyć!), trochę się też przez ten czas pozmieniało.

    Dla mnie to jest przecudny przykład czegoś, co nazwałbym pseudoliberalnym populizmem.
    Każdą grupę da się napuścić na drugą - sęk w tym, że każdy z tych akapitów przedstawia tylko jedną stronę medalu (udając że to obiektywne fakty) i bez trudu osoba mająca nieco bardziej pogłębioną wiedzę na dany temat wykaże logiczne wyjaśnienie (w każdym razie w większości przypadków).

    W następnej odsłonie będzie o lekarzach i pielęgniarkach, stoczniowcach, rolnikach i kim tam jeszcze.

    A najbardziej mnie bawi, że drobni przedsiębiorcy (bez urazy, używam tego w technicznym sensie) zawsze przy takiej okazji wylewają żale, że oni muszą płacić ZUS itp itd. I zawsze są tak samo głusi na argument, że bycie przedsiębiorcą daje inne przywileje, jak np. 19% podatek liniowy.

    Może nieco empatii wzbudzi w Was świadomość, że ci krezusi opisani w tekście zwykle mają szefa idiotę, a Wy nie macie nikogo nad sobą. Ile to jest warte?

    pokaż komentarz
    remulak
  • pies_harry +4  

    Odebranie uprzywilejowanym grupom pieniędzy jest nie fair. Bo po prostu, intuicyjnie, zabieranie komuś czegoś, tak nagle, wydaje mi się złe i krzywdzące. Z jednej strony mają oni bowiem przywileje, z drugiej cieniutkie pensje - między innymi dlatego cieniutkie, bo mają przywileje, więc po co im więcej płacić. Sytuacja oczywiście jest chora i tak być nie powinno. Chyba najlepszym sposobem byłoby zamienić im wszystkie (przynajmniej finansowe) przywileje na wyższe pensje. Zamienić - nie odebrać. Per saldo dla nich nic by się nie zmieniło, a zwiększyłaby się przejrzystość w wynagrodzeniach. Skończyła zawiść, skakanie do gardeł.

    Nauczyciel, kolejarz, policjant - to ludzie którzy pracują. Gadajcie co chcecie, wszędzie znajdą się gorsi i lepsi pracownicy, ale generalnie oni pracują dobrze. Tylko jak strajk jakiś zrobią - dopiero widać ich niewidzialną pracę. Dopóki coś jest i działa - nie zwracamy na to uwagi.

    Z drugiej strony państwo utrzymuje też ogromną ilość darmozjadów, niepracujących pasożytów - i nie piszę tutaj bynajmniej o bezrobotnych ani emerytach. Pierwsza narośl pasożytnicza to związki zawodowe. Działacze. Pijawki i szumowiny najgorszego rodzaju. Zarabiają czasem kilkakrotnie więcej od pracowników, których rzekomo reprezentują nie robiąc, przez większość czasu praktycznie nic. Następna narośl to rozbuchana biurokracja - tysiące wręcz fikcyjnych urzędów z jeszcze większą masą fikcyjnych stanowisk. Kolejna narośl to administracja i politycy. Pensje w najmniejszym stopniu niezwiązane z uzyskiwanymi wynikami pracy, w bizantyjskich wysokościach. I żeby tylko pensje, do tego jeszcze oczywiście nagrody (np za spektakularne straty) i cała masa przywilejów, które nie mieszczą się w głowie w zachodnim świecie. W przypadku np posłów i senatorów - praktycznie życie za darmo.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • Bartdab +5  

    Ogolnie spoko artykul jednak w niektorych miejscach przesadzony.

    Przyklad z lesnikami ze niby mieszkanie i samochod to luksus po prostu mnie rozbawil. A co ktos ma sobie w glebi lasu dom stawiac bo tam pracuje ? I jeepa kupowac? Przeciez wtedy by doplacal do tej pracy.

    Albo z nauczycielami, to nie ich wina ze w wakacje dzieci nie maja lekcji. Przeciez nauczyciele malo zarabiaja co jest adekwatne do nakladow pracy.

    aha i jeszcze to "A na koniec takie moje przemyślenia żyjemy w biednym kraju gdzie większość społeczeństwa pracuje za 1276zł brutto " jest totalnym kłamstwem, w Polsce za minimalną pensję pracuje około 5-10 % osób !!!!! Pamiętajcie że chodzi jedynie o zatrudnionych na umowę o pracę !!! W kraju żyje jeszcze dużo osób, które mają inne formy zatrudnienia - np. własne firmy.

    pokaż komentarz
    Bartdab
  • magik69 +16  

    w Polsce za minimalną pensję pracuje około 5-10 % osób !!!!! Pamiętajcie że chodzi jedynie o zatrudnionych na umowę o pracę !!! W kraju żyje jeszcze dużo osób, które mają inne formy zatrudnienia

    No jasne! Teraz jest większym problemem żeby w ogóle wynegocjować umowę o pracę. Modne są umowy zlecenia, gdzie można płacić mniej niż 1276 i bez dodatkowych kosztów.
    5-10% ? Jesteś niepoprawnym optymistą.

    pokaż komentarz
    magik69
  • rybka5555 +2  

    O mnogości przywilejów mówi chociaż by sama długość artykułu:)

    pokaż komentarz
    rybka5555
  • prezes1270 +4  

    Atakowanie przywilejów mundurowych świadczy tylko i wyłącznie o braku wiedzy na temat tej pracy. Ludzie, to nie jest fabryka kredek, nie zdajecie sobie sprawy na jakie obciążenia psychiczne jest narażony żołnierz, policjant czy funkcjonariusz służby więziennej. Jak ci tak źle to dlaczego nie zgłosisz się do służby? Nie wyobrażam sobie żeby 60-latek pozostawał w czynnej służbie i był jeszcze normalny(nie licząc najwyższych stanowisk, oni pierdzą w stołek). Specyfika pracy jest taka a nie inna, i te przywileje jak najbardziej się im należą. Co do nauczycieli to jednak kilka lat trzeba studiować i często użerać się z bandą gówniarzy która najchętniej nasra ci na głowę.

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • Lilac +1  

    "Dużo kontrowersji budzą emerytury służb mundurowych. Przywilejem świadczeń po 15 latach pracy cieszą się w Europie tylko polscy i słowaccy mundurowi. W skrajnych przypadkach może się więc zdarzyć, iż emerytami stają się osoby w sile wieku, przed 40. rokiem życia" Nie mam pojęcia? Mam w rodzinie 2 funkcjonariuszy SW i jednego Policjanta i czy to nie jest chore ze mogą iść na emeryturę teoretycznie w wieku 35lat?? I co tak się uparłeś na to ze Policjant goni w dodatku pieszo przestępców?? Ja widzę to tak: wstępuje do Policji w wieku 20lat patroluje ulice i goni złodziei pieszo w końcu młody jest to niech biega w wieku 35 lat awansuje do drogówki i tak do 50 i awans do wydziału śledczego czy kryminalnego oczywiście nie do morderstw czy innych trudnych spraw ale jakiś takich delikatnych typu kradzież itp a funkcjonariusz SW musi być młody aby biegać po korytarzach? bueh

    pokaż komentarz
    Lilac
  • senserek +1  

    Zawszę się dziwię, dlaczego NAJLICZNIEJSZA grupa zawodowa małych i średnich przedsiębiorców nie ma żadnych "apanaży" jak inne w stosunku do nich o promilowej reprezentacji grupy zawodowe.
    Czyli jakiś mały kawałek tortu, zdziera z tego ogromniastego, który generuję najwięcej PKB.
    Nie rozumiem tego i nie zrozumie.

    pokaż komentarz
    senserek
  • gaska +17  

    Tak to czytam i chciałabym zabrać głos w kwestii nauczycieli, jako, że takową mam w rodzinie. To wszystko nie jest takie proste jak przedstawiasz.

    Po pierwsze - wakacje i ferie. Powiedz mi proszę, skoro dzieci są na wakacjach to co mają robić nauczyciele? Zresztą, tak naprawdę nie jest to tak kolorowo, w czasie wakacji odbywają się rady pedagogiczne, co jakiś czas trzeba pójść do szkoły coś załatwić, dyrekcja może do czegoś zobowiązać, do tego dochodzą komisje poprawkowe, układanie programu na następny rok, jeżeli ktoś doskonali się zawodowo - musi kombinować z rozpisywaniem awansu, to nie takie hocki klocki i wylegiwanie się cały dzień na kanapie.

    Po drugie - jakby nauczyciel tak przeciągał urlop - bardzo szybko by wyleciał. Urlopy dla podratowania zdrowia bierze się tak naprawdę bardzo rzadko, bo w kolejnym roku można zostać z tzw. gołym etatem i ciężko za to przeżyć kolejny miesiąc.

    Po trzecie - właśnie te dodatkowe godziny ratują finanse. Goły etat w połączeniu z opłaceniem rachunków = zęby w ścianę. A liczba godzin jest mniejsza, bo dzieciaki mają taką a nie inną liczbę godzin. Byłoby więcej - od razu zaczęłoby się wytykanie, że podli nauczyciele prześladują dzieci.

    Po piąte - te wszystkie wynagrodzenia dodatkowe to nie są super extra zarobki. Owszem, trzynastka jest, zgadzam się. Jednak np. takie wychowawstwo wcale dużo nie daje.

    Po szóste - nagrody. Nie każdy taką dostaje, nie każda warta jest tyle samo, to nie tak, że obdarowuje się nimi 3/4 nauczycieli i każdy co roku dostaje kokosy. Najczęściej - są to wybitne zasługi bądź wieloletnia wysługa lat - np. 30-lecie pracy w szkole. A i przejście z nauczyciela stażysty na kontraktowego również nie jest takie proste. Przecież to cała masa papierkowej babraniny, teoretycznie jest na to 9 m-cy, zazwyczaj trwa dłużej i wiele wniosków odrzucanych jest przez komisję. Można sobie poczytać:
    http://literka.pl/kategoria/nauczyciel_stazysta/3/2

    To tak goli ścisłości po prostu, bo wydaje mi się, że przedstawiono zbyt sielankową wizję rzeczywistości. Po prostu, ze względu na bliskie związki z tą grupą zawodową trochę wiem na ten temat.

    pokaż komentarz
    gaska
  • wrocmann +57  

    Może i coś wiesz na ten temat, a wiesz coś na temat innych grup społecznych?

    Mały przedsiębiorca nie ma ŻADNEGO z tych przywilejów, jakkolwiek dumnie by one nie brzmiały i jakkolwiek niewiele by naprawdę znaczyły. Po prostu nie ma. Jak jest chory -> nie zarabia -> nie je. Nikt mu nie wpłaca na ZUS, nikt mu węgla nie kupuje. Nie ma urlopów na żądanie, ani wakacji.

    Tak samo jest z całą rzeszą innych, już normalnych pracowników. Dostajesz 21 dni urlopu w ciągu roku i nikogo nic nie obchodzi. Jak każą przychodzić w sobotę, czy niedzielę - przychodzisz.

    Jeśli komuś za ciężko być górnikiem, hutnikiem, kolejarzem, czy nauczycielem - proszę spróbować być normalnym pracownikiem, czy też przedsiębiorcą (to jest dopiero hardcore!). Odechce się narzekania w jeden dzień, bo tutaj trzeba zap%$$%$%ać.

    Nie mam za grosz litości dla ludzi z budżetówki. Dla mnie to jest po prostu niesprawiedliwe k#$##stwo. Ja całe życie płacę VAT, PIT, ZUS i jeszcze kilka trzyliterowych synonimów kradzieży, a Ty narzekasz, że w wakacje nauczyciel musi na radę pedagogiczną przyjść.

    No k%%!a, znaj proporcje mocium Panie!

    PS. Świetny artykuł, dobrze się go czyta.

    pokaż komentarz
    wrocmann
  • gaska +4  

    Źle mnie zrozumiałeś.

    Zdaję sobie sprawę, że przedsiębiorcy nie mają żadnych przywilejów. I uwierz, wcale nie uważam, że to sprawiedliwe. Tylko w wypadku nauczycieli trzeba zrozumieć, że taka specyfika zawodu, że wakacje są dłuższe.
    Z normalnymi pracownikami też wiem jak jest - mój facet robił w firmie (na szczęście już tam nie pracuje), gdzie obecnie panuje polityka zap!$%#%%amy na trzy zmiany, a wolnego nie ma, bo za dużo zamówień.
    Nie narzekam na radę pedagogiczną w wakacje, tylko chodzi mi o pewne przejaskrawienie w artykule, nic więcej.

    pokaż komentarz
    gaska
  • taju +19  

    nie zgadzam się z wrocmanem. przedsiębiorcy mają wiele przywilejów w życiu codziennym, których nie ma reszta społeczeństwa. od rzeczy prostych, takich jak odliczenia VAT (oczywiście pod pewnymi warunkami), poprzez rozliczanie pewnych rzeczy w kosztach działalności, aż do rzeczy mniej oczywistych - np. wszelkiej maści ofert dla firm. prosty przykład: telefonia gsm - minuta dla frajera - 50gr, minuta dla przedsiębiorcy - 17+vat, który to vat jeszcze pójdzie się... ekhm...

    co do "przywilejów" - z nauczycielami nie jest tak różowo. sam mam ich całkiem sporo w rodzinie. po pierwsze - odpowiedzialność. po drugie - oficjalnie urlopu jest 6 tygodni z tego co pamiętam (co daje 30 dni roboczych). w ferie zimowe np jeśli dyrektor mówi "do roboty" to nie zaprotestujesz. poza tym jedno niedomówienie - 18 godzin DYDAKTYCZNYCH ale może być tak, że w szkole trzeba siedzieć do godziny X i robotać inne sprawy. Licząc tylko to 18 godzin, co daje 72 godziny miesięcznie, plus obowiązki inne u nauczyciela stażysty wychodzi stawka godzinowa porównywalna z pracą w McDonalds czy jako pracownik ochrony bez uprawnień. jeden plus ma praca nauczyciela od czasów Romana: uprawnienia funkcjonariusza publicznego. Przynajmniej bachory bardziej uważają (czasem) na co sobie mogą pozwolić. No i potem zaj!!ista emerytura na koniec. :) Po 30 latach pracy w zawodzie 1190pln na rękę dostaje ktoś z mojej rodziny... JAsne, to więcej niż w kilku innych przypadkach. Ale popatrzcie na mundurowych, górników, energetyków itp... Zresztą, może macie rację - zabrać ten 6tyg urlop nauczycielom i inne przywileje. Rozwiąże się w ten sposób wiele problemów :) I spadną koszty utrzymania placówek oświatowych, bo po prostu trzeba będzie je zamknąć :D

    aaa jeszcze dodatek za wychowawstwo... ostatnio było... 57pln... starcza na 2 połówki żeby choć na moment zapomnieć o pewnych rzeczach...

    pokaż komentarz
    taju
  • Fearaneruial +7  

    kilku moich znajomych jest nauczycielami i w każdym przypadku powtarzał się jeden schemat:
    I. ciężka robota, wdrażanie się, niby 18 godzin pracy ale potem w domu przygotowanie prospektów, sprawdzanie kartkówek itd... ponad drugie tyle czasu przesiedziane w domu
    II. mija rok po którym okazuje się że uczniowie to banda matołków którym się nie chce a szkoła ma mieć wyniki więc i tak wszystkich trzeba przepuścić absolutnie wszystkich
    III. Kolejny rok na totalnym opierniczu, prospekty te same, kartkówki sprawdzane na odwal pracy w sumie 22h tygodniowo co by par nadgodzin wpadło
    IV. kolejne lata tak samo jak powyżej bo po co się męczyć jak można na luzie zarobić to samo...

    i tak wygląda praca większości nauczycieli z którymi miałem kontakt, czasem dojście do końcowego etapu zajmuje więcej niż rok ale to tym mniej bystrym...

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • Butch +5  

    Rozwodzicie sie tak nad nauczycielami, że niby nie maja tak dobrze jak tu napisane, może i nie mają, ale to nie było sedno całego artykułu. Jest w nim wręcz wyraźnie napisane ze nauczyciele to grupa która ma wymiernie najmniejsze korzyści ze swoich uprawnień, Zdajecie sie zapominać o szeregu innych grup zawodowych. Mundurowych, górnikach, czy sedziach i prokuratorach (ci ze swoimi zarobkami mając darmowe przejazdy i tansze kredyty to juz po prostu przesadzaja)

    pokaż komentarz
    Butch
  • silvanus +4  

    Dla tych co uważają że nauczyciele mają łatwo, to proponuję poprowadzenie kilku lekcji. Wtedy dopiero można się przekonać, co to znaczy praca z dziećmi/młodzieżą. Tak jak wspominają poprzednicy, nauczyciel dodatkowo sprawdza sprawdziany, przygotowuje je itp., czas pracy to więc nie tylko same lekcje.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • mozgg +10  

    Nie zgadzam sie z opiniami na temat nauczycieli. Tak sie sklada, ze moja mama byla nauczycielka angielskiego przez wiele lat, ja bede pracowal w tym zawodzie juz za rok.

    Ludzie nie wyobrazaja sobie jak ciezka jest praca nauczyciela. Wszyscy sobie mysla, ze jest to pare godzin dziennie wycinania kwiatow z przemilymi dzieciaczkami. Prawda jest taka, ze pomimo malej liczby godzin kazdy nauczyciel musi spedzac 2 razy tyle czasu w domu przygowotujac: konspekty, cwiczenia, sprawdziany, sprawdzajac kartkowki. Nieraz lacznie z zajeciami jest to 50 godzin tygodniowo.

    Kolejna sprawa to olewkowe podejscie do zawodu niektorych nauczycieli. tak to prawda, ale przewazajaca wiekszosc nauczycieli odwala tytaniczna prace przygotowujac sie do pracy. Wiem, bo wielu moich znajomych, rodziny pracuje w tym zawodzie i widze. Moja mama po pracy poswiecala przynajmniej kilka godzin (czyt 4-5 + dodajac do tego 4-5 godz. lekcji wychodzi 10) na kartkowki, sprawdziany, przygotowanie zadan. Nie mozna karac nauczycieli za to, ze jest kilka procent olewkowiczow (zazwyczaj nauczyciele gimnazjalni). Idac tym tokiem myslenia odbierzmy VAT malym przedsiebiorcom, bo ilez jest przypadkow, ze odpisuja ten VAT (czyli oszukuja) od rzeczy do firmy niepotrzebnych? W kazdym zawodzie znajdzie sie mala grupa oszustow.

    Nalezy dodac jeszcze jak stresogenna i szkodliwa jest praca nauczycieli. Panu, ktory zalozyl temat polecam przejechac sie na jeden dzien do niektorych gimnazjum w Krakowie, w ktorych mialem okazje przebywac (praktyki lub jakies zajecia wychowawcze). J/w wymienilem praca nauczyciela jest rowniez szkodliwa, w zasadzie kazdy w naszym zawodzie ma problemy z glosem. Tak to takie smieszne - hihihihi - jak mozna miec problemy z glosem po paru godzinach gadania dziennie? Ano mozna - zyczylbym kazdemu przezyc kilka tygodni w tym zawodzie i przekonac sie co on wyrabia z glosem. Kolejna sprawa - szkola to siedlisko chorob. Nie musze chyba pisac o tym, ze wiosna i jesien to w zasadzie nieprzerwane pasmo grypy, a chodzic i uczyc trzeba. Sam choruje juz nieprzerwanie od miesiaca.

    Sprawa wolnego jest chyba oczywista. Ilosc wolnego nauczyciela jest zalezna od ilosci wolnego przyznawanego uczniom.

    Prosze porownac pensje nauczyciela na zachodzie. W Niemczech, czy Francji nie odbiegaja sa to jedne z wyzszych pensji w kraju, bo tam docenia sie prace jaka podejmuje nauczyciel (tam tez jest znacznie mniej olewkowiczow - no sorry ale nie kazdy bedac nauczycielem podejmuje misje - wielu nauczycielom nie chce sie poswiecac 5-6 godz. dziennie poza lekcjami do przygotowania materialu za marne 1.5 tys. zl. Rozwiazaniem bylaby tu czesta kontrola (nie raz w roku) Z ZEWNATRZ i zwiekszenie zarobkow.

    Reasumujac, ludzie nie zdaja sobie nawet sprawy jak ciezki jest to zawod, ile poswiecenia wymaga oraz jak wazny jest z punktu widzenia wychowania przyszlych pokolen: nauczyciel to oprocz rodzicow najwazniejsza osoba, ktora ma wplyw na uksztaltowanie dziecka. W Polsce mamy to robic z kiepskimi pensjami, bez nalezytego wyposazenia, z wiecznie awanturujacymi sie, pretensjonalnymi rodzicami. Do tego nalezy dodac jeszcze takich ignorantow jak pan, ktory zalozyl topic. Az sie wszystkiego odechciewa...

    pokaż komentarz
    mozgg
  • seleth -2  

    Moze przedstawie sytuacje ktora panuje w mojej szkole.
    Moj nauczyciel wf-u poza tym, ze pracowal w szkole, prowadzil knajpe na miescie. Po tym jak mu knajpa splajtowala, wzial zwolnienie lekarskie na rok(!) i przeprowadzil sie do innego miasta gdzie powoli rozglada sie za nowa praca.
    Ja nie wiem, kto dal zdrowemu, trzydziesto paru letniemu WF-IŚCIE prawo do zwolnienia lekarskiego na caly rok! Dostaje on oczywiscie normalna pensje i mieszka sobie w innym miescie i aktualnie nic nie robi. Jedyna jego przypadloscia jest bardzo widoczny brzuszek.
    Wiec niech ktos nie mowi, ze to nie jest patologia. Cfaniactwo jest po prostu niesamowite.

    pokaż komentarz
    seleth
  • kficzol +3  

    @seleth

    Osoba będąca na zwolnieniu lekarskim otrzymuje pensję w wysokości 80% podstawy, bez premii, ponadto wszystkie dodatki (wakacje pod gruszą, trzynastka itp.) będą pomniejszone procentowo o czas w roku, w jakim pracownik był na zwolnieniu. Oczywiście to wszystko nie zmienia faktu, że jeżeli taki facet ma lewe L-4 to powinien zostać za to ukarany.

    pokaż komentarz
    kficzol
  • mozgg +7  

    Seleth

    Twoj post pokazuje jak bardzo nierozumiesz sytuacji.

    Nieuczciwy ludzie znajduja sie w kazdym zawodzie. Napewno znajdzie sie firma, ktora oszukuje, sprzedawczyni, ktora kradnie, policjant, ktory bierze w lape ORAZ NAUCZYCIEL, ktory ma lewe zwolnienie. Niestety nie jestem w stanie wymyslic po co podawales tutaj ten jednostkowy przyklad? Zeby udowodnic, ze WSZYSCY nauczyciele tacy sa? Chyba nie, a to, ze zdarzaja sie nieuczciwi ludzie kazdy tutaj chyba od 4 roku zycia juz wie.

    pokaż komentarz
    mozgg
  • msichal +3  

    Fajnie, zgadzam sie z gąską bo moja mama jest nauczycielką... Tych wszystkich super dodatków premii itd wychodzi ze 100zł... A co do 18h na miesiąć... Sprawdzanie sprawdzianów, zeszytów, zapisywanie dziennika, przygotowywanie materiałów gazetek, części artystycznych... Nie bójcie się, 40h sie nazbiera...

    Aha, jak komuś się podobają takie luksusy niech sam spróbuje pracować w szkole...

    pokaż komentarz
    msichal
  • soundluk +5  

    Akapit o kolejarzach to śmiech na sali. Tak się składa, że mam w rodzinie pracownika kolei. Staż w pracy ponad 20 lat. Zarobki? Grubo poniżej 2000 zł na rękę (a jeszcze kilka lat temu ledwo ponad 1000 zł - za kilkanaście lat pracy!). 200zł na dzień kolejarza? To krzycz też, że w większości firm dadzą na Święta Bożego Narodzenia bon na zakupy. Zniżka 99% na przejazdy koleją dla pracownika? To jest po prostu "dodatek do pensji", w innym przypadku nie opłacałoby się nawet pracować za takie grosze na kolei. I by ktoś tam chciał pracować, trzeba by było i tak podnieść pensje, co by zrównało ten bilet. A zniżka dla rodziny? Żona + dzieci płacą 20%. Źle? Ale jak jest takie coś jak zniżka szkolna, to już jest ok? Za bilet z Wrocławia do Warszawy dziecko kolejarza zapłaci niecałe 20 zł, a ze zniżką szkolną trochę ponad 30 zł. To aż taka różnica? Przecież nikt nie jeździ 24h dziennie przez cały rok. Inny przykład, firma prywatna puszczająca busy na trasę do Wawy z mojego miasteczka. Pracownicy też mają darmowe przejazdy, jakiś dodatek na święta itp. Dla kolejarzy (tych niższych, nie dla dyrekcji) to Wy dajcie spokój!

    pokaż komentarz
    soundluk
  • splitt -3  

    Najlepsze jest to, że nauczyciele zawsze narzekają na zarobki, a jak się policzy średnią stawkę godzinową za cały rok to spokojnie wyjdzie 2 średnie krajowe. I błagam, nie mówcie, że nauczyciel drugie tyle pracuje w domu bo każdy z nas uczył się w szkole i wie jak to wygląda.

    pokaż komentarz
    splitt
  • Prod +1  

    O Energetych też przesadzone, tak się składa że sam pracuje w tej branży i sprawa z zatrudnieniem i tymi " przywilejami" wygląda tak , że Enea utworzyła spółki do których przesunęła ludzi a tam już nie ma gwarancji zatrudnienia i "gwarantowanych" dodatków, a tak że obiecanych podwyżek, więc autor powinien z aktualizować swoje dane. tak pracownicy dostają tańszy prąd czyli w przeliczeniu i po odliczeniu podatku wychodzi pi raz drzwi ok 150zł/m
    Tylko że branża energetyczna przynosi zyski więc podatnik nic nie dopłaca. A to jest znaczna różnica.

    Jedyne co tak naprawdę jest normalne to że pracuje się normalnie, kończę o 15(ale przy wdrożeniach trzeba dłużej posiedzieć).

    Za czasów komuny branża energetyczna BYŁA jedną z najlepiej opłacanych, niestety takie zdanie ludzie mają do dziś. komuna odeszła zdanie zostało.

    Tak robiłem u prywaciarzy i niestety mogę stwierdzić że większość to chamy i buraki, którzy z chwilą podpisania umowy myślą że nabywają człowieka. tak j!%ałem od 7 do 21 nie raz.
    W energetyce zarabiam tyle samo co u prywaciarza ale tu mam przynajmniej NORMALNĄ atmosferę w pracy. chociaż tyle...

    pokaż komentarz
    Prod
  • omik +7  

    Z nauczycielami to jest tak, że na dobrą sprawę są niedopłacani - w porównaniu z zachodem traktujemy edukację jak przykrą konieczność, podczas gdy powinna być priorytetem. W końcu takie rzeczpospolite będą... itd. Likwidować przywileje, wprowadzić motywacyjny system płac (naprawdę motywacyjny, który sprawiłby że nauczycielami byliby ludzi z pasją i wynikami), zwiększać pensje.
    Z policją jest podobnie, wprowadzić możliwość przejścia na stanowiska biurowe zamiast wcześniejszych emerytur, po odpowiednim przekwalifikowaniu.

    Górnictwo, kolej - do prywatyzacji.

    pokaż komentarz
    omik
  • Paulie +2  

    gaska:
    Zgaduje, że humaniste masz w rodzinie? Pomiędzy trzy a pięć jest cztery, tadam.

    pokaż komentarz
    Paulie
  • mozgg +2  

    Niestety czesc nieukow rekompensuje sobie swoje niepowodzenia szkolne wypisujac bzdury na temat nauczycieli.

    @Splitt

    Czekam az mi policzysz ta srednia krajowa. Nauczyciel zarabia na godzine nienajgorzej, ale godzin oplacanych ma w tygodniu znacznie mnie niz pracownik innegu rodzaju. Cala reszta to nieodplatne godziny poswiecone na poprawianie, przygotowanie za ktore stawka nauczyciela wynosi 0.

    Moja kolezanka jest nauczycielka, zyje ta praca od rana do nocy i zarabia 1 tys. 700 zlotych. Faktycznie to jest podwojna srednia krajowa.
    Z powodu pensji moja mama nie pracuje juz w zawodzie, gdyz to sie zwyczajnie nie oplaca.
    Dobrzy nauczyciele odchodza z zawodu, bo pensje sa niskie w porownaniu do czasu jaki trzeba poswiecic na DOBRE przygotowanie. Zostaja miernoty, które konczyly jakis kursik i szkolke prywatna i faktycznie prowadza j. polski ze sciaga w rece albo myla sie w mnozeniu na matematyce. Wtedy wy macie mozliwosc ponarzekac jacy to zli sa nauczyciele. Bledne, idiotyczne kolo zostaje zamkniete.

    Kolejna sprawa to trudnosc tego zawodu. Ja po 5 godzinach lekcji na praktykach wracalem do domu, czujac sie jakbym 10 godzin rowy kopal.

    Co do zarobkow nauczycieli. Spojrz na nie i porownaj do zarobkow innych zawodow i w Polsce i na zachodzie. Nie osmieszaj sie wiecej ignorancie.

    pokaż komentarz
    mozgg
  • mozgg +2  

    Alez oczywiscie gaska, ze wiekszosc nauczycieli to wspaniali specjalisci. Niestety z powodu zarobkow czasem kiedy nie ma mozliwosci zatrudnienia specjalisty szkoly sa zmuszone siegnac po 'nauczycieli' Znam to dobrze z perpspektywy anglistow. Czesto w mniejszych miejscowosciach brakuje nauczycieli jezykow, a na szkoly jest wywierana niesamowita presja zeby przed 1 wrzesnia znalezc nauczyciela. Zarobki jakies sa takie sa, a czesto do takiej malej miejscowosci trzeba jeszcze dojezdzac, wiec laduje sie taka zapchaj-dziure, ktora byla wuefista, ale zrobila np. FC i uczy angielskiego.

    Wszystkiemu temu sa jednak winne niskie zarobki, ciezka praca i brak szacunku do nauczycieli w Polsce. A pozniej takie mendy, ktore do tego doprowadzily narzekaja, ze nie ma dobrych nauczycieli. Nie ma, bo wola zakladac szkolki jezykowe, wlasna dzialalnosc, ew. udzielac korepetycji niz uzerac sie za 1.5k miesiecznie.

    CHCIALBYM JESZCZE DODAC CAPS LOCKIEM (LEPIEJ WIDOCZNI, WIDOCZNIE LEPSI), ZE AUTOR WYKOPU JEST KLAMCA, CO SUGERUJE JUZ SAM OPIS. SKAD MASZ KOCHANY AUTORZE INFORMACJE O TYM, ZE WIEKSZOSC POLAKOW ZARABIA 1200 ZL? NIE MOWIAC O TYM, ZE CALY ARTYKUL JEST PISANY TENDENCYJNIE, PROPAGANDOWO, MOZNABY RZEC SOCJOTECHNIKA NA NAJWYZSZYM (CZYLI NAJNIZSZYM POZIOMIE). GRATULUJE TYM, KTORZY WYKOPALI...

    pokaż komentarz
    mozgg
  • splitt -1  

    mozgg powiedziałem na godzinę, wiesz co to znaczy? Jak nie to wyjaśniam. Normalny etat to jest 168h miesięcznie, w tym 25 dni urlopu. nauczyciel ma powiedzmy 25h w tyg, do tego wakacje, ferie, dni wolne itp. Z tego wychodzi, że teoretycznime pracując cały etat, wychodzi pół.

    Oczywiście są nauczyciele, którzy się przykładaja i potrafią poświecić drugą ilość godzin w domu na przygtowanie itp, ale to niestety nie jest norma. Większość cały czas klepie to samo, sprawdziany sprawdzane na szybko na przerwie itd. Reasumując, system nei wymusza spędzania w domu dodatkowych godzin, robią to tylko Ci, którzy mają powołanie i im naprawde zależy.

    pokaż komentarz
    splitt
  • mozgg 0  

    Ale jak ty to sobie wyobrazasz kolego. Nauczyciel ma mniej godzin platnych, bo taka specyfika zawodu, liczba godzin w szkolach. Wolne tak samo jest przyznawane dlatego, bo uczniowie nie maja zajec w niektorych okresach. Czyli co, nauczyciel nawet jak dzieci wychodza ze szkoly o 14;00 ma siedziec i zmywac podloge do 17;00 ? NIE. Dlatego reszte czasu poswieca niedoplatnie swoim uczniom, oraz przygotowaniu do zajec. I prosze cie nie rozciagaj tej opierdzielajacej sie czesci nauczycieli na 50%, 60%, 70%. Jest pewna grupa osob, ktore szukaja za wszelka cene mozliwosci wykrecenia sie. A TERAZ PYTANIE DO CIEBIE ZA 100 PKT. - WSKAZ MI ZAWOD, W KTORYM TAKICH GRUPEK NIE MA. Niektorzy powinni przestac komentowac, bo kazdy kolejny post to wieksza glupota.

    pokaż komentarz
    mozgg
  • splitt -6  

    Co mnei obchodzi specyfika zawodu, ja mówię tylko o tym, że nauczyciele zawsze narzekają na zarobki, ale już nie wspominają, że relatywnie pracują na pół etatu. Oczywiście nauczyciele i ich blisci zawsze próbuja wmówić, że drugie tyle przepracowuja w domu, JASNE.

    Zreszta, ja bym naprawde chciał aby nauczyciele mieli 3k na reke, ale bez żadnych przywilejów i siedząc codzinnie 8h w szkole (czas gdy nie ma lekcji poświecac na przygotowanie, w wakacje i ferie jakies zajecia pozalekcyjne dla dzieci itd). To by były duże oszczędności dla państwa, ale żaden nauczyciel by na to nie poszedł bo dużo korzystniejszy dla nich jest obecny system. Ja to rozumiem, tylko irytuje mnie wieczne narzekanie na zarobki.

    pokaż komentarz
    splitt
  • Freyr -3  

    To tak goli ścisłości
    Powinno być: gwoli ścisłości.

    pokaż komentarz
    Freyr
  • Nilion +14  

    do autora:
    a weź ty się ODp%$##!$ od elektryków, bo żeby zdobyć wymagane wykształcenie trzeba iść na studia 5 letnie gdzie miejsc jest 4 razy więcej jak chętnych ponieważ po pierwszym semestrze zawsze odpada połowa, no chyba że na jakąś gówniana(prywatną) uczelnie chodzisz, no i do tego dochodzi praca w bardzo szkodliwych warunkach dla zdrowia, w końcu to największe pole elektromagnetyczne panuje w elektrowni, a niektórzy to nawet boją się żyć przy liniach wysokiego napięcia które zawierają może 1/20 maksymalnie tego co w elektrowni ;p

    pokaż komentarz
    Nilion
  • dolores123 -2  

    Nauczycielu czy tuy wiesz w jakim kraju zostałeś tym nauczycielem i kto płacił za twoje studia? Zgodziłeś się na te zajęcie chyba nie z ochoty zrobienia kokosów podejmując to zajęcie byłeś świadom polskich realiów , chyba że na studiach oduczyli cię od myślenia i nauczycielem zostałeś za karę. I ty masz być wychowawcą młodzieży nie powinieneś tresować nawet psów bo w podzięce moły by cię pokąsać.

    pokaż komentarz
    dolores123
  • mozgg -1  

    @splitt

    Utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu, ze jestes zawistnym gimnazjalista. Nie wiesz nic o tym zawodzie. Wytlumacz mi czy nauczyciel cala wiedze/cwiczenia jaka ci przekazuje na lekcji ma w glowie? NIE. To wymaga przygotowania. Tak samo z ocena klasowek sprawdzianow, etc. Nie wiem jak tak tepej pale (sorry, ale pisze to juz 3 raz i mam dosc powtarzania) to wytlumaczyc. Nauczyciel musi miec wiecej czasu, bo nie jest kasjerka, czy konduktorem, ktorzy wracajac do domu z pracy odcinaja sie od swojego zawodu i nie wykonuja praktycznie zadnych czynnosci z nim zwiazanych (poza tymi 8 godzinami dziennie - praca).

    Niestety z moich obserwacji wynika, ze jestes albo sfrustrowanym gimnazlalista, albo 35 latkiem, ktory odbieral wyksztalcenie w trakcie przemiany ustrojowej, a wtedy - jak wiemy - wszystko bylo gowniane.

    EDIT. Bo rzucilo mi sie w oczy to "realytwne pol etatu" Stary, jestes d%!%!em jezeli tak myslisz. Pozostaje mi tylko ci wspolczuc.

    pokaż komentarz
    mozgg
  • splitt -4  

    Kretynku nie denerwuj sie bo ci zylka peknie. Coś kiepski bedzie z ciebie nauczyciel bo łatwo cie wyprowadzic z rownowagi. Jak to mawial stachursky - zażyj nerowosol. I napisz ile średnio nauczyciel poświeca w domu dziennie na przygotowanie do lekcji i wszystkie inne zajęcia. Pośmiejemy sie.

    pokaż komentarz
    splitt
  • mozgg +1  

    Wspolczuje Ci, ale jedno mnie cieszy: twoj ostatni post pokazal, ze tak naprawde jestes trolem i pewnie wywodzisz sie z onetu, takze od tego mometu przestaje sie przejmowac i... zazywam "nerwosol"

    pokaż komentarz
    mozgg
  • kawiusz +3  

    Morał z tego taki że warto zostać górnikiem, nauczycielem, policjantem. Tylko jakoś nie ma tłumu chętnych do tych zawodów, za to na markieting, sosjologie, polytologjie w Kollegium Podlasium ciągle walą tłumy.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • icoztego -1  

    Jakoś nie słyszałem żeby np kolej narzekała na braki kadrowe wiec ludzie chca tam pracować. Dlaczego np kolejarz ma dostawać bonusy z naszych pieniędzy a np kierowca w prywatnej firmie ich nie dostaje a IMO jego praca jeż cięższa. Już pomijając to ze w każdej z tych grup zawodowych jest masa ludzi którzy ciężkiej pracy nie mają a przywileje mimo wszystko posiadają i emerytów których państwo nie traktuje na równi z innymi.

    Nauczyciel ma ciezko? A taka sprzedawczyni w nocnym sklepie monopolowym to myślisz ma łatwo? A taksówkarz to nie ma niebezpiecznej pracy?

    Jest masa zawodów które są ciężkie i mimo wszystko ktoś je wykonuje. Jedyna różnica to ze oni nie dostają kasy z budżetu państwa.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • mrhyde +1  

    Ludzie sami wybierają zawód, potem pretensje mogą mieć jedynie do siebie. Porównywanie różnych zawodów jest kompletnie bezsensowne.

    pokaż komentarz
    mrhyde
  • Lilac +1  

    Pomoc cukiernika - stypendium stażowe 753,62 zł brutto, Pracownik produkcji od 1276zł brutto na okresie próbnym, Sprzedawca-handlowiec 1276zł brutto, Mechanik samochodowy 1276zł brutto + premia, kasjer Auchan 1700 zł brutto na cały etat, Więc to są ogłoszenia pracy znalezione tak na szybko i nikt pracującym tam nie pyta sie czy mają gdzie mieszkać, jak dojechać, wyprawki dla Dzieci a o wczasach to można nawet zapomnieć jest praca nie ma urlopu przyjdą chude dni zimą to może dostaniesz:(:( Byłem ostatnio w kinie 11.11 (Święto Narodowe) tam ludzie i nietylko tam za grosze pracują świątki piętki i niedziele i ktoś pisał ze praca m MD jest taka super no 1500zł i pracujesz każde święto

    pokaż komentarz
    Lilac
  • Ubot +3  

    Hmmm... A może trzeba było się uczyć, co?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Gibi +1  

    a niech będzie wszystko urynkowione, sprywatyzujmy wszystkie szkoły, wtedy nauczyciele będą dobrze zarabiać i nie z budżetu, przedsiębiorcy będą płacili za naukę własnych dzieci a nie obcych, a biedne dzieci nauczy życia ulica, to jest moja koncepcja, nie każdy musi mieć skończoną podstawówkę. Policje też sprywatyzujmy, będzie opłacana z kieszeni przedsiębiorców zrzeszonych w Pruszkowie i Wołominie itd itp precz z przywilejami i ciemiężeniem small biznesu

    pokaż komentarz
    Gibi
  • Lilac +1  

    Tylko powiedz mi teraz jaka praca nie jest stresująca i niebezpieczna?? Do służby więziennej idzie dostać się tylko po znajomościach tam pracują tatusie ich synowie itd. W Policji tak też było nie wiem jak jest teraz miało się to zmienić nie wiem jak jest teraz. A żołnierz hmm.. tu jest Ciekawa sprawa mam znajomego co był poborowym kategoria "A" no chciał zostać i okazało sie że ma cos z sercem więc jak to jest zdrowy na zasadnicza służbę wojskowa a chory na zawodowego? Z braku kasy i ciec w budżecie nie przyjmują:P
    "obciążenia psychiczne" jeżeli nie wytrzymuje psychicznie to nnie nadaja sie do tej pracy i tyle a tam nikt ich nie trzyma na siłę jak jest tak źle. "Nie wyobrażam sobie żeby 60-latek pozostawał w czynnej służbie" a wyobrażasz sobie 60latka w tartaku obsługując piłę?? A Powiedz mi ile Policjantów ginie na służbie a ile kierowcow zawodowych na drogach??

    pokaż komentarz
    Lilac
  • prezes1270 -3  

    Jak okaże się że poborowy nie nadaje się do służby to zostanie zwolniony do domu i po kłopocie, a zawodowemu będzie trzeba płacić rentę(już masz jeden powód). Nie ma że ktoś nie wytrzymuje to się nie nadaje, nie masz pojęcia jak ta praca wygląda. 60latek obsługujący piłę nie musi gonić młodego przestępcy, ani biegać po poligonie. ludzie giną wszędzie, wypadki się zdarzają i nie rozumiem dlaczego zadałeś ostatnie pytanie, i na przyszłość funkcja odpowiedz.

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • ultra 0  

    prezes1270 piszesz bzdury
    Nie wyobrażam sobie by praca policjanta polegała na zabawie w gonitwę z Benny-Hilla a jeśli są takie zadania to do nich wybierać tych młodych.
    Jeśli kiedykolwiek miałem do czynienia z pracą policjanta to nigdy nie były to sytuacje wymagające jakiejkolwiek sprawności i jak sądzę starszy policjant miałby często większy autorytet niż 20-to latek.
    To samo z drogówką (która sporą część czasu spędza za Macdonaldem) co powoduje by jeden z policjantów nie miałby być np starszy ?
    A jeśli nie to czy starszego policjanta nie można przenieść do pracy biurowej do której proponowano zatrudniać pracowników niemundurowych ?

    W normalnych firmach też zadania dzieli się wedle możliwości pracowników i wszyscy uważają to za naturalne - w policji się nie da?

    pokaż komentarz
    ultra
  • prezes1270 0  

    Napisałem już że to nie jest fabryka kredek.

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • vlodar -1  

    W to, że ktoś chciałby, aby to 63 letni policjant go gonił to jeszcze uwierzę ale, że ktoś chciałby być ratowany z pożaru przez 63 letniego strażaka to już nie bardzo...

    Przywileje nie istnieją od dziś. Jak wybieraliśmy sobie drogę kariery, to trzeba było już wtedy myśleć i zostać trębaczem w wojskowej orkiestrze - dostać mieszkanie, a po 15 latach emeryturę :]

    pokaż komentarz
    vlodar
  • Belzebud -3  

    Ciekawe, kto by poszedł do policji, żeby bić się z kibolami za 1500netto jeżeli nie byłoby przywilejów dla policjantów.
    Albo kto po 5 latach studiów poszedłby uczyć dzieci za 2000zł, jeżeli nie byłoby przywilejów dla nauczycieli.

    Jak już ktoś napisał wyżej- pseudoliberalny populizm.

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • kficzol +5  

    Łoj, 2000 nauczyciel? To chyba brutto i to z dodatkami już ;-).

    pokaż komentarz
    kficzol
  • corobic75 -7  

    kto by poszedł do policji, żeby bić się z kibolami za 1500netto

    a kto by poszedł za siedzieć na dupie w ciepłym radiowozie z radarem, albo cały dzień w krzakach za 2500 i trzy razy tyle w łapę:D

    pokaż komentarz
    corobic75
  • Lucius 0  

    Do zobowiązań państwa wobec górników dochodzi również "Żałoba narodowa" , tak ? Bo za każdym razem jak coś się stanie gdzieś w kopalni to Prezydent ogłasza ją od ręki !
    Na drogach co roku ginie średnio 5600 kierowców , licząc nawet że tylko 20% z tego to kierowcy zawodowi daje nam to 1120 osób a żadnej żałoby nie ma , prawda ? Żeby było śmieszniej to gdyby transport stał przez dziesięć dni to kraj padł by na ryj , przykład był we Włoszech !

    pokaż komentarz
    Lucius
  • Lucius -1  

    Zapomniałem dodać że w dupie mam wasze minusy bo nie napisałem nic nie zgodnego z prawdą !!!

    pokaż komentarz
    Lucius
  • prezes1270 +1  

    Co do tej żałoby to pretensje do prezydenta, lubi dobrze wypaść w mediach, generalnie zgadzam się z tym co napisałeś.

    pokaż komentarz
    prezes1270
  • dirtysouth -2  

    je*nij się w łeb, dla mnie jesteś kiep

    " (... ) kolejarze. Co ciekawe, podobnie jak górnicy, otrzymują oni deputat węglowy w ilości 3,6 tony rocznie."

    Ciekawe, musze powiedzieć o tym mojej matce która od 20 lat tego węgla na oczy nie widziała, skąd to wyczytałeś?

    "Może on przybrać postać pieniężnego ekwiwalentu wypłacanego co miesiąc (165 PLN). Również i kolejarze dostają jubileuszowe dodatki, a w Dzień Kolejarza (25 listopada) średnio 200 PLN brutto premii. "

    165 co miesiąc dodatkowo? znowu kłamiesz. jubileuszowe było kiedyś danwo temu, teraz nie ma, pomijając fakt że 1000 zł za 25 lat pracy to na prawde duża kwota.

    "Specyfika zawodu gwarantuje ponadto niemal darmowe przejazdy PKP. Aktywni pracownicy oraz kolejarze-emeryci i renciści posiadają prawo do 99% zniżki na bilety, natomiast ich dzieci i małżonkowie płacą za bilety 20% ceny. Z ulg tych korzysta około pół miliona osób."

    -rzeczywiście, 200 zł za legitymacje kolejowa moją jako syna pracownika, za bilet 4 razy w tygodniu zamiast 12 zł płacę 3 zł, o jeju ale zooszczedziłem. Aha, od tego roku legitymacja kosztuje 600zł.

    Słuchaj buraku, mam dość narzekań polaczków głuptaczków na to że ktoś dostał a on nie, jedno jest pewne, dostał za to że na to zapracował, wypracowywując zysk dla firmy. PKP to teraz spółki, ja ci sie nie wp#!!%!%am w temat ze dostałeś coś od swojego szefa extra. Jak ci sie podobają przywileje i zarobki np listonoszy to proszę, poszukaj ogłoszenia i zgłos swoją kandydaturę. Bucu jeden, polaczku zawistny. Tak samo jak polaczki katolicy krzyczeli ze zwrotem podatku na dziecko ( 1200 zł jakoś tak ) nie dali mi tylko ODDALI bo ja to zapłaciłem w PODATKU.

    pokaż komentarz
    dirtysouth
  • Gibi +1  

    nie pisz tyle razu słowa "polaczki" bo dostaniesz 50 minusów i kto Cię przeczyta ? zero PR-u :P to jedno z najbardziej wk##$iających słów IMO

    pokaż komentarz
    Gibi
  • aaappp -1  

    Pozwole sobie zacytować:
    ...Drugą część ministerialnej listy stanowić będą zawody związane z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo publiczne, wymagające szczególnej sprawności psychofizycznej. Najwięcej zyskają tutaj kolejarze...

    Jaką zdolność psychofizyczną musi posiadać kolejarz? Żeby zacząć hamowac kilometr przed stacją czy aby odpowiednio skontrować zestawem na jakiejś pętli strachu? Idąc takim tropem to dajmy wcześniejsze emerytury - kierowcą tirów... Ups, zapomniałem to nie budżetówka ;)

    Kolej się dziwi, że ma starty jak winika z tekstu to pół miliona osób jeździ za darmo... Niech każdy z nich wyda te 10zł na bilet to znajdzie się 5 milionów... może to nie za wiele, ale NORMALNY pasażer mógłby się ubiegać za zwrot biletu jak pociąg się spóźni, i może chętniej by podróżował tymi parowozami...

    Skoro 80% pieniędzy z ZUSu idzie na te przedwczesne emerytury... to obniżyć ZUS o 80%! Dać więcej ludzią zarobić i każdy będzie charować jak dziki wół... I nie 1200zł tylko juz 2k dostanie... Dobrze wnioskuje ;-)?? Jak nie o 80% to 0 40% i wyp... połowe tych uprziwilejowanych!

    pokaż komentarz
    aaappp
  • remulak -1  

    1. Kolejarze to nie budżetówka.
    2. Kolejarze to nie tylko maszyniści, ale też np. dyżurni ruchu.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Ubot -3  

    "W kraju gdzie większość społeczeństwa pracuje za 1276zł brutto"
    Co to za bełkot? Jaka znów większość? Średnia krajowa w Polsce to ponad 3200zł.
    Aż mi się odechciało dalej czytać.
    Z resztą po co czytać po raz 100 te same komunały?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • kficzol +2  

    +1. Za takie sumy to faktycznie może pracują, ale... w budżetówce ;-).

    pokaż komentarz
    kficzol
  • alternative4 +3  

    Średnia wynosi powyżej 3k, ale nie jest miarodajnym wskaźnikiem, bo jest zawyżana przez niewielką część społeczeństwa, która zarabia sporo. Zamiast średniej powinno się podawać medianę, a ta z pewnością jest dużo mniejsza.

    pokaż komentarz
    alternative4
  • Ubot -3  

    Ok, ale jeśli średnia (nawet arytemtyczna) wynosi 3200, to nie jest możliwe, z arytmetycznego punktu widzenia, żeby większość ludzi pracowała za 1200... No chyba że zakładamy że jest jakaś spora grupa ludzi, stanowiąca 15% społeczeństwa, zarabiająca 500k miesięcznie i zawyżająca tą średnią..
    Jak dla mnie pisał to jakiś frustrat, niezorientowany w rynku (może nastolatek niepracujący), bo ja nie znam nikogo kto robiłby za 1200zł..

    pokaż komentarz
    Ubot
  • edymon -6  

    A poza tym temat flamowy i wkurzajacy, zakopie;))))

    pokaż komentarz
    edymon
  • Arked 0  

    Jestem z wykształcenia nauczycielem. Odbyłem wiele praktyk w szkole, prowadziłem lekcje, zapoznałem się ze szkołą od środka itd. Moi rodzice również są nauczycielami można więc powiedzieć, że znam specyfikę tego zawodu dosyć dobrze. I powiem wam jedno: w obecnych realiach nigdy w życiu nie zdecyduję się na pracę w szkole.

    Jest to zawód bez perspektyw na lepsze zarobki nawet przy maksymalnym awansie. Praca jest ciężka, szczególnie w słabych szkołach. Ilość szkół w obecnych czasach spada wraz ze spadkiem ilości dzieci więc widmo utraty pracy po kilku latach jest spore. I co potem? Kilka lat spędzonych w szkole to nie jest dobry punkt w CV tak więc zostaje się na lodzie.

    Już przy obecnych płacach i "przywilejach" mało który rozgarnięty student uczelni pedagogicznej decyduje się na zostanie nauczycielem. Tak więc wymienianie nauczycieli wśród wybrańców z przywilejami to ponury żart.

    pokaż komentarz
    Arked
  • gaska -5  

    Rozumiem, najeżdżanie na nauczycieli również w modzie, bo są źli i zarabiają kokosy, w ogóle raj na ziemi.
    Pojęcie masz takie o tym, jak ja o fizyce kwantowej. Żeby zostać nauczycielem nie idzie się na studia pedagogiczne, tylko robi się specjalizację nauczycielską na wybranym kierunku. Przecież w szkołach nie uczą absolwenci pedagogiki, tylko konkretnych kierunków. Gdyby było jak piszesz - strasznie wszechstronni byliby studenci pedagogiki - matematyka, fizyka, biologia i język polski w małym paluszku - zastanów się co piszesz.
    Taju wyżej napisał Ci, jakie to są dodatki. Grosz do grosza, żeby godnie przeżyć. Dopiero nauczyciel MIANOWANY ma w miarę normalną pensję, a żeby takim zostać trzeba naprawdę sporo się napracować. Uwierz, nie chciałoby Ci się tego robić. Ale chyba nie zrozumiesz, że niektórzy zostają nauczycielami z powołania, a cała ta reszta to próba zapewnienia sobie godnego życia.
    Piszesz o "takiej kasie" - skoro zazdrościsz - trzeba było zostać nauczycielem. Ciekawe czy jakbyś dostał pierwszą pensję to również pisałbyś o "takiej kasie".

    pokaż komentarz
    gaska
  • erzk +6  

    LILAC - dobra rada. Jak masz cisnienie i Cie tak kuwresko boli 14ta pesja górnika to proponuje zebys zjechal na 800m pod ziemie, przeszedl na przodek i poferdowal majac w glowie zagorzeniem wybuchem metanu. A jak sie znudzi a dupy Ci nie urwie ani nie przysypie to wbij do szkoly i wez sprawdz sie w roli nauczyciela ;)

    pokaż komentarz
    erzk
  • Lilac -3  

    @seleth
    Heh.. jak mówisz o nauczycielu W-F to przychodzi mi na myśl Marek R.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Ryżek

    pokaż komentarz
    Lilac
  • MSagent47 -9  

    @gaska: to do nauczania tych przedmiotów w szkole niższej jest wymagana jakakolwiek znajomość tematu ze szkoły wyższej? Od kiedy?

    pokaż komentarz
    MSagent47
  • Robakac +2  

    należy dodać, że nauczyciel biologii przyrody już uczyć nie może, gdyż jest to zupełnie już inny przedmiot. Dlatego taki nauczyciel musi przejść odpowiedni kurs (nie jedyny w swojej karierze), aby uczyć tego przedmiotu.

    pokaż komentarz
    Robakac
  • genesis-p -1  

    Wydaje mi się, że autor tekstu faktycznie nie mija się z prawdą, ale sam tytuł jest bardzo mylący, bo budżetówka to też np. urzędnicy miejscy czy skarbowi, a im wcale się nie przelewa.

    pokaż komentarz
    genesis-p
  • corobic75 0  

    Taaaa.. średnia krajowa:D

    jeśli weźmiesz kogoś zarabiającego 1000 zł i dyrektora mającego 20000 to średnia będzie 10500 i to uznamy za miarodajną średnią?
    takich co zarabiają tę zawyżoną średnią, to można szukać ze świeczką...

    [edit] - sorry, to miała być odpowiedź na jeden z postów powyżej @Ubot... pomyłka

    pokaż komentarz
    corobic75
  • corobic75 -5  

    Rozwiązanie tej d!$!$nej sytuacji jest bardzo proste. Wprowadzenie przepisów, na mocy których WSZYSCY mają takie same prawa, taki sam wiek emerytalny, taki sam wymiar urlopów etc. Należy to rozumieć w tak prosty sposób, w jaki zostało napisane. Teraz największe prawa mają największe lenie - nie będę wymieniał, każdy wie o jakich grupach mówię.

    pokaż komentarz
    corobic75
  • yezooz -6  

    Podziwiam ludzi, którym chce się czytać takie artykuły i się nimi podniecać.

    Trzeba być totalnym idiotą, żeby być pracować za 1276zł brutto. Pomijam starsze pokolenie, które nie jest przystosowane do życia w tych czasach.

    pokaż komentarz
    yezooz
  • HHHHHH 0  

    Lilac Wes pod uwage to ze wiekszosc tych co dostaja 13tki i inne rarytasy to urzednicy panstwowi, kierowcy i inni drobniejsi ludzie, ktorzy wlasznie zarabiaja te 1276zł i teraz krzyczysz na wykopie "czy nie starczy im sama pensja?" tylko dlatego ze zbulwersowales sie dyrekcja, ktora faktycznie zarabia krocie na krzywdzie szarych ludzi... zabierajac im te przywileje zabierasz tez tym biednym. Wiec sie zastanow...

    pokaż komentarz
    HHHHHH
  • pananarama 0  

    tylko 1 recepta jest na to.Ona jest na moim wykopie!

    pokaż komentarz
    pananarama
  • Nortyon 0  

    (Ubot gdzie Ty żyjesz daj namiar przeprowadzam się do ciebie).
    Dwa miesiące temu mimo wszelkich starań i wysiłków musiałem zakończyć agonię mojej działalności, dziwne jest to że firemki obok które wyglądają przy mnie raczej blado ciągną dalej. Próbowałem przeanalizować jak to możliwe że w 14-sto tysięcznym miasteczku sklepik obok sklepiku o tej samej branży a obok następne dają radę utrzymać się na rynku.
    To jest ten ''CUD'' . A tak na serio prowadząc uczciwie interesy giniesz zabity przez urzędy podatkowe.W#^$#-wia mnie to że ktoś żądzi się moimi pieniędzmi zostawiając mnie bez środków do życia po to żeby "uprzywilejowany" pojechał sobie na wczasy pod gruszą .

    pokaż komentarz
    Nortyon
  • kficzol +1  

    rządzi a nie żądzi

    A poza tym na wakacje pod gruszą, przynajmniej u mnie (Polibuda), pieniądze idą z Funduszu Socjalnego, na który składają się pracownicy (składka jest automatycznie potrącana z pensji).

    pokaż komentarz
    kficzol
  • Ubot 0  

    Mieszkam w Poznaniu. Ale czemu do mnie pijesz?
    Bardzo mi przykro z powodu Twojego przykrego losu, ale prowadzenie własnej działalności gospodarczej zawsze wiąże się z ryzykiem.. Na pocieszenie masz to że robisz na siebie i sam sobie jesteś sterem i okrętem. Tego nigdy nie powiedzą nawet dyrektorzy wielkich zakładów finansowanych z budżetówki..
    Ale oczywiście, nie neguję, że wku*wiające jest to, że ludzie zarabiający w sektorze prywatnym muszą się składać na socjal grupy z budżetówki, przy czym tak naprawdę nie wiemy na co się składamy, bo jak tylko zapytasz nauczyciela (na przykład) ile dostaje za "gruszę" to zostaniesz zlinczowany!

    @kficzol - ale pensje dostajesz z budżetówki, a ja pracując w prywatnym sektorze nie mam takich bajerów jak wczasy.. Rozumiesz różnicę?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • highlander 0  

    nauczyciele maj dlugie urlopy hehe dobre.

    to nie nauczyciele maja dlugie urlopy tylko dzieci wakacje, ferie, swieta narodowe, katolickie.

    z tego co wiem to nauczyciele szukaja wszelkich mozliwych sposobow aby sobie dorobic np. w ferie biora zajecia dodatkowe w szkole (ilosc ograniczona)

    pokaż komentarz
    highlander
  • PierwszyOstatniraz 0  

    nie wiem jak to dziala w innych szkolach, ale nauczyciele przez ferie musza byc po 2-4 h na sali/szkole, ktora jest otwarta dla osob, ktore siedza w domu przez 2 tygodnie i nie maja co robic. nie jestem pewien czy sa to godziny platne, ale kazdy nauczyciel ma grafik kiedy ma siedziec ok. 2 dni w ciagu ferii

    pokaż komentarz
    PierwszyOstatniraz
pokaż 

Wykopali i zakopali (302 / 40)