Artykuł Adama Wajraka o klimacie i nauce

Świetny artykuł Adama Wajraka polemizujący z artykułem Witolda Gadomskiego na temat zmian klimatycznych. Adam Wajrak tłumaczy, dlaczego nie należy ufać Alowi Gore'owi -- i innym laikom, którzy nie znają się na klimacie. Tłumaczy też pokrótce, na czym polega i jak działa nauka. Warto przeczytać.

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • mrufus +2  

    Tunia raz jeszcze: "mógłbyś przedstawić źródło tych danych, bo z tego co mi wiadomo to na chwilę obecną nikt nie jest stwierdzić ile tak naprawdę CO2 produkuje człowiek"
    To że tobie coś wydaje się niemożliwe do obliczenia, to jeszcze nie znaczy że takie jest w rzeczywistości. Może np. powiesz mi w jaki sposób mierzy się prędkość światła, albo masę elektronu? Ja nie wiem, ale wierzę ludziom którzy się na tym znają. Zresztą sama we wcześniejszej wypowiedzi proponowałaś żeby porównać te niezmierzone twoim zdaniem dane z innymi. Skoro nie da się ich zmierzyć, to jak je porównać?

    pokaż komentarz
    mrufus
  • mihnikk +1  

    Tych tekstów chyba nikt nie redaguje. Pełno literówek... Nie czytam wydania papierowego, czy tam też tak jest?

    pokaż komentarz
    mihnikk
  • rothen +13  

    Wajrak to ten co w Rospudzie przypial sie do drzewa?

    pokaż komentarz
    rothen
  • camelot +8  

    ten sam

    pokaż komentarz
    camelot
  • js79 0  

    I ten sam, który słowem nie piśnie co robią koledzy redaktora jąkającego się w okolicach Warszawy Radość z terenami należącymi tam do parku narodowego.

    pokaż komentarz
    js79
  • Kajetan8 +1  

    js79, masz może jakiś konkretny tekst na ten temat? kiedyś o tym czytałem, a potem nie mogłem tego znaleźć.

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • kubako +1  

    a gdzie w Warszawie Radości jest park narodowy?

    pokaż komentarz
    kubako
  • turek117 +7  

    Klimat sie ociepla to widać gołym okiem. W miastach gzie produkcja ciepła jest najwieksza temperatury zimą są dużo wyższe niż na wsi. Zresztą czynników jest dużo więcej . A media zawsze były stronnicze lub zwyczajnie traktowały temat pobieżnie.Najbardziej mne irytuje określenie że coś jest EKOLOGICZNE np torebki, auta, buty i inne pierduty.Ktoś kto wymyślił ten termin nie poznał chyba definicji ekologii. Ekologia - nauka badająca zależności miedzy dwoma lub wiecej ekosystemami (środowiskami). Czasami w tekstach takich Eko-geniuszy można było przeczytać o ludziach który niszczyli swoje bądź przebywali w swoim naturalnym środowisku i tu opisy jakichś dżungli ,bagien, i innych mokradeł, środowisko pewnie naturalne dla węża, ale żeby zaraz dla człowieka ,no nie wiem .Ale może się myle.

    pokaż komentarz
    turek117
  • kawiusz -8  

    To że klimat się ociepla widać gołym okiem.
    To że rośnie stężenie CO2 widać okiem uzbrojonym w odpowiedni sprzęt.

    To że klimat się ociepla z powodu wzrostu stężenia CO2 widzi pan Wajrak, ja raczej nie widze
    To że rośnie stężenie CO2 z powodu wzrostu średniej temperatury (np. Oceanów) to widzę, bo coś tam o chemii wody na studiach miałem. Prosty eksperyment: do ciepłej wody wstawiamy nieotwieraną butelkę napoju gazowanego, następnie po podgrzaniu otwieramy i włala, mamy więcej CO2, a teraz zmywamy podłogę.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • welim +7  

    @turek117

    Bo jak wymagać znajomości poprawnej definicji ekologii od kogoś, kto zna ją z reklam :/

    pokaż komentarz
    welim
  • sorek -6  

    Eh.. Ocieplenia klimatu są związane z cyklem aktywności słonecznej..

    Już poruszałem tę kwestię. Za czasów mieszka i chrobrego, można było uprawiać mandarynki i brzoskwinie w polsce - wtedy była dość wysoka aktywność słoneczna. W późniejszych latach, aktywność słoneczna była BARDZO niska, wtedy właśnie zamarzło morze bałtyckie.. Klimat nie ociepla się przez ludzi - tylko przez słońce i jego naturalny cykl. Teraz się podnosi, za chwile opadnie...

    pokaż komentarz
    sorek
  • Tunia -2  

    @kawiusz - zwróć uwagę na to ile CO2 wywali z siebie jakiś wulkan podczas erupcji i wtedy przyrównaj sobie go do rocznej produkcji CO2 z rąk człowieka. Jako, że studiuje energetykę to co chwile nam udowadniają na laboratoriach, że eko-geniusze powinni być Andersenami i bajki pisać

    pokaż komentarz
    Tunia
  • kivol -6  

    @Ardai
    No tak energetyk nie ma kompetencji i wiedzy w tym zakresie, nie to co członek Greenpeace po socjologi albo historii sztuki...
    Ośmieszasz się...

    pokaż komentarz
    kivol
  • janek33 +4  

    Pojęcie ekologii jest zdecydowanie nadużywane. Nie oczekiwałbym jednak od aktywisty Greenpeace żeby był klimatologiem, czy też miał wykształcenie przyrodnicze.

    Mamy tendencje do przyklejania łatek i szufladkowania ludzi. W całej debacie o zmianach klimatu tak naprawdę nie liczy się wykształcenie a źródła informacji, którymi się posługujemy. Ten klucz pozwala lepiej rozumieć o co w tym wszyskim chodzi. Z całym szacunkiem do PAN, ale ich dane nigdy nie będą w stanie zrównwać się z danymi Panelu Klimatycznego, w którym pracuje 600 naukowców z całego świata, a wyniki ich prac są uznawane przez kraje skupione w ONZ (wliczając Polskę).

    pokaż komentarz
    janek33
  • Tunia 0  

    @Ardai - mógłbyś przedstawić źródło tych danych, bo z tego co mi wiadomo to na chwilę obecną nikt nie jest stwierdzić ile tak naprawdę CO2 produkuje człowiek. Innymi słowy przy każdym silniku spalinowym, kotle w każdym domku jednorodzinnym lub wielorodzinnym, fabryce i dosłownie każdym zakładzie w którym coś jest przetwarzane, lub jest on ogrzewany z energii pochodzącej z paliw kopalnych musiałyby być zainstalowane przyrządy do tego typu pomiarów.

    pokaż komentarz
    Tunia
  • mrufus 0  

    Sorek napisał: "Za czasów mieszka i chrobrego, można było uprawiać mandarynki i brzoskwinie w polsce - wtedy była dość wysoka aktywność słoneczna."
    HAHA Wieśniacy sadzili brzoskwinie, a drużyna Chrobrego jeździła na wielbłądach i polowała na kangury :D. Weź ty się chłopie zastanów zanim coś napiszesz :DD.

    pokaż komentarz
    mrufus
  • mrufus -1  

    Tunia: "zwróć uwagę na to ile CO2 wywali z siebie jakiś wulkan podczas erupcji i wtedy przyrównaj sobie go do rocznej produkcji CO2 z rąk człowieka."
    To prawda człowiek produkuje tylko kilka procent ogólnej emisji CO2 (nie chce mi się szukać teraz dokładnej liczby ale jest ona na pewno jedno-cyfrowa). Zauważ jednak że na przykład w tym samym czasie pozbyliśmy się znacznej części lasów pochłaniających CO2. Te kilka procent więcej może mieć ogromne znaczenie jeśli nie zostanie wchłonięte i będzie się gromadzić w atmosferze przez wiele lat. Zapytam cię, ile to jest 2% więcej przez 100 lat? Już nie tak mało prawda? Przypomnij sobie co zrobiła "nieznaczna" (w skali globu) emisja freonu z naszą powłoką ozonową.

    pokaż komentarz
    mrufus
  • sorek -1  

    @UP:
    Okay, nie wierzysz? Cytat z książki "Niebo Na Weekend" - wydawnictywo Pascal *3ci przypis na 96 stronie:
    "Okres ten w klimatologii nosi nazwę "średniowiecznego optimum klimatycznego". Za panowania Piastów, w Polsce z powodzeniem uprawiano morele i brzoskwinie! Średnia temperatura powietrza była wówczas wyższa niż obecnie - w dobie sporów dotyczących globalnego ocieplenia. Pamiętajmy, ze nie istniał wtedy przemysł ciężki ani motoryzacja, tak piętnowane przez dzisiejszych ekologów."

    Jakieś pytania?

    Edit:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/59/Maunder_minimum.gif - wykres. Najlepszy jaki znalazłem z liczbami Wolfa. Minimum Maundera - wtedy nastąpiła najniższa aktywność słoneczna. To wtedy zamarzł bałtyk.

    pokaż komentarz
    sorek
  • mrufus -1  

    No i co niby z tego wykresu wynika? Ja przecież nie neguję faktu występowania cykli słonecznych na słońcu i ich wpływu na klimat. Może lepiej zajrzyj tutaj:
    http://www.globalwarmingart.com/wiki/File:2000_Year_Temperature_Comparison_png

    I co widzisz na tym wykresie? Temperatura w czasach Chrobrego rzeczywiście, była wysoka, ale to pryszcz w porównaniu z tym co się dzieje teraz (mandarynek jakoś w Polsce nie uprawiamy). Możesz jeszcze sobie porównać cykle aktywności słonecznej z twojego wykresu z średnią temperaturą z mojego to zauważysz, że ten wpływ słońca nie jest taki oczywisty jak ci się wydaje. Jeśli masz jeszcze wątpliwości to sprawdź sobie ile najgorętszych lat w historii pomiarów przypada na ten wiek. Linku już ci nie podam, wygoogluj sobie sam.

    pokaż komentarz
    mrufus
  • sorek 0  

    To jest wykres anomalii w temperaturze, a nie wykres aktywności słonecznej. Mylisz pojęcia, a ja podałem źródło i to dość pewne, ukazujące ten fakt - że wtedy aktywność słoneczna była wyższa niż dziś i można było uprawiać brzoskwinie i morele (z mandarynkami się dupnąłem). I wynika z tego, że temperatura wtedy była wyższa niż ta dzisiaj, a wtedy aż tyle CO2 nie było, prawda?

    Czekam na jakiś konkretny argument, bo wykresy pseudo-ekologów mnie nie interesują.

    pokaż komentarz
    sorek
  • mrufus -1  

    "Klimat nie ociepla się przez ludzi - tylko przez słońce i jego naturalny cykl" Sam to napisałeś i to chyba oczywiste odniesienie do temperatury prawda? Dlatego ci dałem wykres średnich temperatur rocznych, porównaj go sobie z wykresem aktywności słonecznej. Porównaj go sobie, jeśli chcesz z wykresem stężenia CO2 . A jeśli nie wierzysz ekologom (chociaż na wykresie który ci podałem jest 10 różnych źródeł). To może uwierzysz ekonomistom?

    http://www.wykop.pl/link/262171/artykul-adama-wajraka-o-klimacie-i-nauce#comment-this

    Powtórzę, że ja nie neguję wpływu cykli słonecznych na klimat, ale ty je zdecydowanie przeceniasz. Wydaje się że właśnie stężenie CO2 w atmosferze jest czynnikiem najważniejszym.

    A co do moreli i brzoskwini to rzeczywiście hoduje się je dzisiaj w Polsce (o mandarynkach nie słyszałem :DD), a Chrobry dał Ottonowi w prezencie wielbłąda, ale co z tego niby wynika? Można na tej postawie, równie dobrze stwierdzić że Chrobry był Arabem.

    pokaż komentarz
    mrufus
  • mathix +2  

    Nie będę polemizował z samym artykułem. Tylko zastanawia mnie jedna rzecz, nawet jeśli globalne ocieplenie to prawda i nawet jeśli jest spowodowane CO2 emitowanym przez człowieka, to co niby my mamy z tym faktem zrobić?

    Wszystkie programy obecnie wdrażane przez rządy to przecież kropla w morzu potrzeb (jeśli takowe istnieje) i tu się chyba ze mną zgodzą wszyscy zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy globalnego ocieplenia. Wychodzi na to, że jedyną opcją jaką mamy to porzucić paliwa kopalne, zrezygnować z naszych samochodów na ropę, z elektrowni węglowych, z masowej produkcji taniego mięsa.

    To oznacza, że godzimy się na trzygodzinne spacery do pracy, zrezygnujemy z czytania książek po zmroku, używania komputerów, grzejników elektrycznych i godzimy się na to, żeby mięso to się jadło tylko na święta. Przecież to oznacza całkowite zahamowanie postępu cywilizacyjnego. Może lepiej pogodzić się ze zmianami klimatycznymi i pomyśleć jak z nimi żyć?

    pokaż komentarz
    mathix
  • le_vampire 0  

    z drugiej strony te durne ograniczenia CO2 skłaniają innych do wdrążania na rynek ciekawych rzeczy

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • mathix +1  

    Masz na myśli subsydiowane przez rządy nieefektywne elektrownie słoneczne?

    pokaż komentarz
    mathix
  • janek33 +1  

    Debata o zmianach klimatu to nie tylko debata o redukcji emisji CO2, ale również adaptacji do zmieniających się warunków. Opodatkowanie emisji ma generować środki między innymi na takie działania. W Polsce np. sensowne byłoby zmienienie planów zagospodarowania w dolinach rzecznych, tak aby ewentualne powodzie nie podtapiały domów, a ulewne deszcze nie wypłukiwały materii organicznej bezpośrednio do zbiorników wodnych - vide sytuacja tegoroczna na zalewie zegrzyńskim.

    pokaż komentarz
    janek33
  • dominik +4  

    Elektrownie słoneczne jeśli są subsydiowane przez rządy, to tylko dlatego, by doprowadzić do szybkiej dywersyfikacji, źródeł pozyskiwania energii.

    A jeśli chodzi o to czy możemy coś zmienić. Owszem, możemy ograniczyć emisje (oraz pośrednio zanieczyszczenie ze spalania ogromnej ilości paliw kopalnych), powstrzymując jeszcze gorsze zmiany klimatu, niże te które nas czekają!

    Nikt nie mówi o tym, by zrezygnować z samochodów. A np. przyspieszyć badania nad chociażby napędami elektrycznymi samochodów. Jakkolwiek nie eliminują one w pierwszym etapie emisji, bo energię elektryczną pozyskuje się np. w Polsce prawie w całości z paliw kopalnych, to łącząc to z transformacją sektora energetycznego - w przyszłości możesz jeździć samochodem prawie bezdźwięcznym i nie zanieczyszczającym środowiska.

    pokaż komentarz
    dominik
  • koziolek666 +1  

    Kolejny człowiek z małym ego, który jest święcie przekonany, że ludzkość otrzymała nadprzyrodzoną siłę do zmiany klimatu. Nie rozumie, że ludzie to takie przerośnięte mrówki, które co najwyżej mogą tej planecie skoczyć. Swoisty "Sen o Potędze" i wszechmocy ludzkości. Niestety jak każdy ekoterrorysta ten gość ma nasrane pod kopułką.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • janek33 -3  

    Panie Kolego, proponuje zapoznać się z historią Wyspy Wielkanocnej. Ekoterroryzm - hmmm...to takie przewrotne słowo, a jego znaczenie całkiem inaczej się interpretuje jak mieszkasz koło kopalnii odkrywkowej węgla brunatnego. Czujesz jak kopalnia terroryzuję eko-przestrzeń.

    pokaż komentarz
    janek33
  • mrufus 0  

    Włącz sobie google map i zobacz jak wygląda wpływ człowieka na naszą planetę.

    pokaż komentarz
    mrufus
  • kawiusz +1  

    Adam Wajrak (wykształcenie średnie) zawstydził komitet nauk Geologicznych PAN.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • mrufus +1  

    Chciałbym zauważyć że kiedyś prof. dr hab Maciej Giertych stwierdził, że dinozaury i ludzie żyli w jednym czasie czego dowodem było istnienie smoka wawelskiego, co z kolei dowodzi że teoria ewolucji jest do bani. Więc nie przeceniałbym wartości wykształcenia....

    pokaż komentarz
    mrufus
  • js79 -5  

    Przepraszam, że pytam - ale jakie są w końcu wnioski z tego artykułu? Bo ni cholery nie potrafię zrozumiec tego mymłania. Pan Wajrak w końcu popiera tezę, że wpływ człowieka na klimat to bzdura czy popiera tezę, że to nie bzdura?

    3 ekrany tekstu i człowiek nie potrafi dokładnie powiedzieć (NIGDZIE!) jakie jest jego zdanie.

    PS. Oczywiście są poszlaki, które zdanie popiera ale równie dobrze mogą być traktowane jako uwierzytelniające poziom dyskusji kontr-argumenty.

    pokaż komentarz
    js79
  • mrufus +4  

    "I ta nauka nam mówi, że ocieplenie zawdzięczamy naszej działalności i że jest to jedno z najpoważniejszych (moim zdaniem najpoważniejsze) wyzwań, przed jakimi stoi ludzkość."

    Czytanie ze zrozumieniem

    pokaż komentarz
    mrufus
  • int3h +2  

    Pan Wajrak usiłuje w przystępny sposób wyjaśnić różnice między nauką a pseudonauką i ostrzec przed oszustami.

    Nie można jedynie oczekiwać na zajęcie stanowiska za/przeciw. Inaczej człowiek jest bezmyślnie zdany na niby-teorie produkowane przez wszelkiej maści kretynów od spisków.

    Widze już, że umiejętność czytania ze zrozumieniem to kluczowy czynnik jaki ma na to wpływ..

    pokaż komentarz
    int3h
  • next -9  

    Co i rusz słyszy się teksy, że Grenladnia była kiedyś (średniowiecze) zieloną wyspą, a teraz to same lodowce.
    Na serio, trzeba być imbecylem by tak twierdzić, skoro od wielu dziesiątek lat wiemy, że lód na Grenlandii ma setki tys. lat, a w średniowieczu był tam na 100%.

    Jej "zieloność"polegał pewno wtedy dokładnie na tym, co i dziś widzimy, foty z Grenlandii:
    http://www.greenland.com/content/english/tourist/nature_climate/media(431,1033)/Flora_Southgreenland_by_Karsten_Bidstrup.jpg
    http://www.climatechange.umaine.edu/Research/Expeditions/2004/Greenland/GreenlandValley.jpg
    http://www.bbc.co.uk/radio4/worldonthemove/image/2/622/451/2/images/greenland3.jpg
    http://www.teachersparadise.com/ency/en/media/4/47/greenland_big.png
    http://dmm.broadchoice.com/custom/_2a2a/content/images/greenland-port.jpg

    http://nsidc.org/data/seaice_index/images/daily_images/N_timeseries.png
    - aktualny zasięg lodu, rekord minimum z 2007 wyrównany.

    pokaż komentarz
    next
  • kubatre -5  

    Next, nie masz racji. Istnieje takie pojęcie jak "średniowieczne optimum klimatyczne" między rokiem ca 800 a 1300. Temperatura w Europie pólnocnej była wtedy o wiele wyższa i znaczna częś Grenlandii (na wybrzeżach południowych) była bardziej odsłonięta od lodu. Właśnie na ten okres przypadają wyprawy Wikingów, w tym Eryka, który miał skolonizować Grenlandię ok. 900r. Okres ten zakończył się tzw. "małą epoką lodowcową" w wiekach XVI-XVII.

    pokaż komentarz
    kubatre
  • next -9  

    Istniejące pomiary temperatury ze rdzeni lodowych, słojów rocznych i osadów z jezior wykazują, że Ziemia z okresu 1000 - 1200 n.e. była o 0,03 °C chłodniejsza niż w okresie 1901 - 1970 n.e.[6]. Te same dane wskazują, że najcieplejszym 50-letnim okresem półkuli północnej przed 1900 r. były lata 1146-1195, które były równie ciepłe jak okres 1901-1970.

    Innymi słowy, wtedy było cieplej niż w innych wiekach, ale nie tak ciepło jak ostatnie 30 lat.
    Teraz też Grenlandia południowa jest w dużej części wolna od lodu.
    Jeżeli chcesz powiedzieć, że wtedy tam lodu na południu nie było, to się mylisz. Rdzenie potwierdzają tysiące lat wstecz obecność tam lodu.

    pokaż komentarz
    next
  • KamiLisu -1  

    Jeżeli masz na myśli mięso, w którym nie ma praktycznie mięsa (wg Unii Europejskiej mięsem nazywa się produkt, w którym jest przynajmiej minimum 20 % mięsa) to ja już wolę ograniczyć i tak robię, nie jem go codziennie, jeżeli masz na myśli dostosowanie się do zmian, ok rozumiem na poziomie mrówek, czy karaluchów, czy pajęczaków, które się świetnie dostosują do każdych warunków, ale człowiek to już nie za bardzo, chociaż może mamy jakąś małą szansę, natomiast co z innymi gatunkami, np. rafy koralowe? Jak one to zniosą? Niektórzy naukowcy twierdzą że dla nich wyginięcia to już kwestia tego wieku, a są one dość ważnym elementem ekosystemu, co potem jak one znikną, a wraz znimi gatunki, którym służyły za pożywienie, schronienie? Też powiesz, że trzeba sie dostosować? Jedząc jakąś papkę zrobioną z czystej chemii? Kwestia wydajnośći, samochody też kiedyś nie były tak wydajne i drogie, a teraz? Promocja, rozpowszechnianie, ROZWÓJ ( specjalnie go zaznaczyłem) energii ze słońca, wiatru, geotermii, biomasy, ruchu (to też ciekawe rozwiązanie swoją drogą), jest mnóstwo nowatorskich pomysłów na pozyskiwanie energii z różnych źródeł, zamiast mówić że to wstrzyma nasz rozwój i mówić że to właśnie archaiczna energia ze źródeł kopalnych jest pierwszym i najważniejszym naszym czynnikiem rozwojowym, nie wolno dopuścić innych źródeł do rozwoju bo one go zahamują, to się jak dla mnie wyklucza, od kilku lat interesuję się tą technologią, i jeżeli ktoś twierdzi że ona blokuje rozwój, to niech mi powie w takim razie jak dla niego wygląda rozwój, bo zostanie przy energii kopalnej, podczas gdy inne rozwinięte kraje się z niej wycofuja i inwestują w inną nie jest rozwojem, a zostaniem znów z tyłu.

    pokaż komentarz
    KamiLisu
  • le_vampire -2  

    http://www.examiner.com/x-28973-Essex-County-Conservative-Examiner~y2009m11d19-Hadley-CRU-hacked-with-release-of-hundreds-of-docs-and-emails

    i z torrentów można zassać ;)

    pokaż komentarz
    le_vampire
pokaż 

Wykopali i zakopali (53 / 22)