Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • marw +14  

    Całkowicie się zgadzam i polecam inne wypowiedzi Woodsa, podaje świetne argumenty.

    Czy ktoś oprócz mnie był na spotkaniach z nim gdy był w Polsce?

    pokaż komentarz
    marw
  • Balcerek 0  

    @marw
    a kiedy był w polsce?

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • marw +13  

    Byłem na wykładzie który odbył się w grudniu 2007 w Krakowie.

    pokaż komentarz
    marw
  • mathix +38  

    Socjalizm powierzchownie wydaje się szlachetną ideą - chodzi o pomaganie ludziom słabszym i biedniejszym. Faktycznie takie działania byłyby szlachetne gdyby nie jeden szczegół.

    Wyobraźcie sobie, że podejdzie do Was na ulicy człowiek, przystawi pistolet do głowy i każe oddać portfel, bo chce Wasze pieniądze przekazać na cele charytatywne. Czy określilibyście go jako kogoś dobrego, współczującego i szlachetnego?

    Przecież tak dokładnie działają socjaliści! Używanie przemocy nie jest metodą, której używają szlachetni ludzie. Właśnie przemoc odróżnia socjalizm od dobroczynności.

    pokaż komentarz
    mathix
  • MoustacheJoe +1  

    Dokładnie, a co sądzisz o niejakiej doktor "Judymowej", tudzież "Janosikowej", nad którą wczoraj tak czule pochyliły się Fakty TVN (chodzi o nielegalne wypisywanie darmowych recept; sąd odstąpił od wymierzenia kary)?

    Ja podzielam zdanie Warzechy:
    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/139290,janosikowa-okradla-nas-wszystkich

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • kunajk +15  

    Uważam, że hipokryzją było by jej karanie. Mamy państwowa służbę zdrowia i każdy pacjent okrada wszystkich innych. O ile, gdy państwo dopłaca do nfz wystarczającą ilość pieniędzy można to nazwać okradaniem, to teraz staje się to makabryczne, gdy niektóre szpitale muszą odmawiać przyjmowania ponadplanowych pacjentów.

    No sorry, służba zdrowia musi zostać zlikwidowana. Każdy socjalistyczny twór pokroju NFZ próbuje się tłumaczyć, że działał dobrze, tylko ludzie są źli. Dokładnie tak było za PRL, system jest dobry, to ludzie są źli.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kubatre -8  

    Mathix, jeżeli socjalistę wyobrażasz sobie jako kolesia ze spluwą i ten widok Cię prześladuje - proponowałbym udać się na poważną kurację i to nie do wód.

    pokaż komentarz
    kubatre
  • kunajk +9  

    kubatre, sprawa nie jest taka prosta. Niedawno głośny był przypadek pewnego leku, którego cena, po skreśleniu z listy leków refundowanych, stała się niższa o 60%.

    Jeżeli państwo, dopłacało by do żywności dla emerytów i biednych osób, z rynku zniknęła by tańsza żywność, ponieważ nie było by potrzeby by istniała.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • mathix +4  

    @kubatre: Tak? To spróbuj odmówić brania udziału w tej przymusowej "dobroczynności". Po jakimś czasie zapukają do Ciebie panowie ze spluwami...

    Państwo działa dokładnie tak, jak ten człowiek z pistoletem, tylko robi wszystko w majestacie prawa, bo samo to prawo tworzy.

    pokaż komentarz
    mathix
  • Ryu -2  

    Joe, racja. Tak samo ten facet który rozdawał chleb biednym nas okradał i dobrze, że go zgnoili. W ogóle to kradzież jedzenia przez niedożywionych i pomaganie najbiedniejszym powinny być zbrodniami karanymi z najwyższą surowością.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Everthus +3  

    Idea Libertariańska wiecznie żywa :) Oby więcej takich wolnościowych wypowiedzi.

    pokaż komentarz
    Everthus
  • marych +40  

    Nie ma czegoś takiego jak "darmowa opieka zdrowotna". Przecież każdy z nas za nią płaci w podatkach. I mimo to, że płaci, często nie otrzymuje opłaconej usługi, bo "limity się skończyły".

    pokaż komentarz
    marych
  • kompi +3  

    A zgadnij dlaczego się limity kończą?
    Bo nadgorliwe mochery okupują od samego rana przychodnie przychodząc do lekarza bo pryszcz się na dupie pojawił, później lezą do innego bo nie wierzą pierwszemu który powiedział ze jest przewrażliwiona i nic jej nie jest.

    Druga sprawa jest taka że Lekarze zamiast wypisać leki na receptę na całą kuracje to wypisują po jednym listku który starcza na tydzień, i tym samym zmuszają pacjentów do tego aby przyłazili co tydzień. Wizyta za wizytą a oni tym samym doją kase z NFZ bo wizyta to wizyta.

    pokaż komentarz
    kompi
  • kunajk +15  

    A dlaczego w PRL gospodarka się nie sprawdzała?
    Bo ludzie zamiast uczciwie pracować, kombinowali jak nic nie robić. Tylko o czym to świadczy?

    Druga sprawa jest taka że Lekarze zamiast wypisać leki na receptę na całą kuracje to wypisują po jednym listku który starcza na tydzień

    Lekarze nie mają za wiele do gadania, takie są przepisy.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • elgruby +1  

    Wydawanie zbyt wielu leków, szczególnie drogich - dla niektórych (rencistów, inwalidów) z bardzo dużymi zniżkami lub niemal za darmo generuje nielegalny handel nadwyżką.

    pokaż komentarz
    elgruby
  • kunajk +11  

    Generalnie leki są drogie, właśnie dlatego, że są refundowane.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • 1plastyc -3  

    Czemu u nas jest jak jest: http://www.wykop.pl/ramka/93114/szpitale-trwonia-miliardy Jeszcze PO zabrało pieniądze szpitalom w ramach "oszczędności" na naszym zdrowiu...
    Jak to wszystko wygląda w praktyce: http://www.wykop.pl/link/214352/film-ktory-wstrzymywala-nasza-cenzura-zobacz-co-chciano-przed-nami-ukryc

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • realista1 +13  

    Przecież Korwin od zawsze powtarzał dokładnie to samo co ten pan powiedział.

    pokaż komentarz
    realista1
  • kunajk +2  

    1plastyc, mam powody sądzić, że nie obejrzałeś filmiku, który jest przedmiotem tego wykopu.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Ryu 0  

    Bo nadgorliwe mochery okupują od samego rana przychodnie przychodząc do lekarza bo pryszcz się na dupie pojawił, później lezą do innego bo nie wierzą pierwszemu który powiedział ze jest przewrażliwiona i nic jej nie jest.
    Jasne kolego. I w ten sposób w sierpniu kończy się w szpitalu limit na operacje planowe.... bo moher chodził do lekarza pierwszego kontaktu.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • wrednyAnonim +3  

    'I mimo to, że płaci, często nie otrzymuje opłaconej usługi, bo "limity się skończyły"'
    I myślisz że przy prywatnej służbie zdrowia nie będzie limitów? Np. takich: http://huffpostfund.org/stories/2009/11/12-year-old-without-arm-insurance-has-run-out . Co do sprywatyzowania szpitali itp. nic nie mam ale szlag mnie bierze jak ktoś mówi że prywatne ubezpieczenie to jest to. W czym jest problem ?
    Jeśli zachorujesz lub ulegniesz wypadkowi firma ubezpieczeniowa zrobi wszystko, żeby się wymigać od świadczeń. Ale to dopiero początek problemu - na typowym wolnym rynku stwierdził byś, że mogą się gonić bo ty zmieniasz firmę ubezpieczeniową na lepszą. Nie możesz. To nie jest w interesie firmy żeby ubezpieczać np. chorych na raka. I nikt ich do tego nie zmusi. A jak spróbujesz zataić chorobę to wrócisz do punktu wyjścia - bo kolejna firma odmówi płacenia jak tylko wyjdzie to na jaw.

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • kunajk +3  

    Jeśli zachorujesz lub ulegniesz wypadkowi firma ubezpieczeniowa zrobi wszystko, żeby się wymigać od świadczeń.

    Chciałbyś mieć takie ubezpieczenie gdzie musisz się denerwować, czy takie gdzie masz spokój i komfort? Jeśli ubezpieczenia nie są obowiązkowe i firma musi zabiegać o klienta, to jakość ich jest wyższa.

    Ale to dopiero początek problemu - na typowym wolnym rynku stwierdził byś, że mogą się gonić bo ty zmieniasz firmę ubezpieczeniową na lepszą. Nie możesz. To nie jest w interesie firmy żeby ubezpieczać np. chorych na raka.

    Za to inni się dowiedzą ile jest warte ubezpieczenie w tamtej firmie i się w niej nie ubezpieczą. Ubezpieczenie to loteria, wygrywasz jak zachorujesz, jednak nie możesz po losowaniu multi lotka, gdy już znasz wynik, zakreślić liczb. Jak już jesteś chory musisz liczyć na samego siebie, pomoc innych, charytatywną itp.

    I nikt ich do tego nie zmusi. A jak spróbujesz zataić chorobę to wrócisz do punktu wyjścia - bo kolejna firma odmówi płacenia jak tylko wyjdzie to na jaw.

    To tak jak byś sfałszował kupon dużego lottka.

    Jednak warta zastanowienia jest pierwsza kwestia o której napisałeś, że ubezpieczyciel próbuje się wymigać od płacenia odszkodowania. W Niemczech na przykład procedura wypłaty odszkodowań przebiega o wiele bardziej bezstresowo. Podejrzewam, że to efekt dzikich lat 90. w których ludzie byli przesiąknięci mentalnością PRL, że to petent jest dla urzędnika, a nie na odwrót. Wolny rynek jest surowy, dlatego, teraz firmy ubezpieczeniowe muszą pokutować i cieszą się bardzo ograniczonym zaufaniem.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • lastof 0  

    @wrednyAnonim : Masz sporo racji. Co ciekawe, to w prywatnej służbie zdrowia, lekarze muszą przeprowadzić na nas serię testów, by ocecnić nasz stan zdrowia. Gdyby zatajił przed ubezpieczycielem chorobę, to oboje będziemy mieć problemy. W dodatku, to ubezpieczyciel może odmówić objęcia nas opieką/podpisaniem umowy, jeżeli testy wyszły pozytywnie. Osoby w USA bardzo często starają się ukrywać swój stan zdrowia, by ubezpieczyciel się nie obraził, podpisał z nimi umowę, itd. Naprawdę przypomina to nazistowskie obozy, gdzie ludzi selekcjonowano na zdrowszych i mniej. Ci mniej zdrowi byli już traktowani, jako gorsi ludzie.

    Trzeba jednak zaznaczyć, że prywatyzacja opieki zdrowotnej mogłaby wprowadzić wiele dobrego.

    pokaż komentarz
    lastof
  • kunajk +4  

    "Osoby w USA bardzo często starają się ukrywać swój stan zdrowia, by ubezpieczyciel się nie obraził, podpisał z nimi umowę, itd. Naprawdę przypomina to nazistowskie obozy, gdzie ludzi selekcjonowano na zdrowszych i mniej."

    Czy możesz ubezpieczyć dom po pożarze, by dostać pieniądze na remont, spowodowany przez ten pożar? Na tym polegają ubezpieczenia, to loteria. Ja w szkole nigdy nie płaciłem kilkunastu złotych na ubezpieczenie, bo nie lubię hazardu i wyszedłem na tym normalnie, bo nigdy nic mi się nie stało.

    Ubezpieczenia są loterią, gdzie wygrywasz, gdy coś się stanie. Nie możesz po obejrzeniu w TV wyników lotka, zakreślić zwycięskich liczb i po terminie zgłosić się po wygraną.

    Jaki z tego morał?
    -W przypadku zdrowia, ubezpieczenia są dla zdrowych osób, które chcą mieć zapewniony byt, gdy spotka ich nieszczęście. Jeśli ktoś już jest chory i nie kupił ubezpieczenia gdy był zdrowy, to musi szukać pomocy u siebie, w innych instytucjach np. u krewnych, w fundacjach charytatywnych.
    - Jako, że ubezpieczenie jest loterią, niemoralne jest by było obowiązkowe. Kasyno zawsze wygrywa. W Polsce "kasyno NFZ" wygrywa oszukując graczy, nie wypłacając w pełni "nagród".

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qlfon +6  

    Najgorszy wpływ na opiekę medyczną mają ubezpieczenia. A ubezpieczenia obowiązkowe lub państwowe w ogóle powinny być zakazane.

    pokaż komentarz
    Qlfon
  • TomekNAUK +4  

    Oni sobie nie zdają sprawy, jak trudne są studia medyczne i jak ciężko je ukończyć. Brak odpowiedniego wynagrodzenia lekarzy spowoduj espadek jakości ich usług

    pokaż komentarz
    TomekNAUK
  • kunajk +32  

    To jest wada systemów zarządzanych centralnie, nie dopasują się do potrzeb konsumenta. Prywatna firma wie ile płacić pracownikowi by otrzymywać pracę takiej jakości, jaka jest potrzebna. Nie ma problemu, że elektronicy zabierają za mało, bo elektronicy mają zróżnicowane pensje zależne od miejsca pracy.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • stachulec -4  

    facet nie zdaje sobie sprawy że obecna medycyna jest dużo bardziej kapitałochłonna niż ta z początku ubiegłego wieku. teraz mamy testy, laboratoria, rezonans magnetyczny, można przeprowadzić transplantację itd. a koleś porównuje to do medycyny w stylu dr Quinn

    pokaż komentarz
    stachulec
  • DannyIG -4  

    Problem tylko w tym, ze prywatna opieka zdrowotna, np. w USA, rowniez jest do niczego. Polecam na ten temat ksiazke The Logic of Life.

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • klfov +8  

    Problem w tym, że on nie mówi o współczesnym systemie zdrowotnym w USA :)

    Że ten system nie jest prywatny przytoczę: "W 2004 36% kosztów leczenia pokrywały prywatne ubezpieczalnie ze środków ubezpieczonych w nich obywateli, 15% pacjenci z własnych środków i 44% rząd federalny oraz rządy stanowe i lokalne z podatków nałożonych na mieszkańców."

    pokaż komentarz
    klfov
  • kunajk +9  

    Dokładnie, w USA jest system hybrydowy państwowo-prywatny. Trudno nazwać system prywatnym gdy wydatki(na 20008 rok) rządu federalnego na program:
    - Medicare(dla ludzi starszych) wyniosły 462 miliardy dolarów (3 razy tyle co wojna w Iraku);
    - Medicaid(dla ludzi niezamożnych) wyniosły 340 miliardów dolarów
    Plus do tego dochodzą lokalne programy stanowe. Na przykład w stanie Massachusetts istnieje przymus ubezpieczeń zdrowotnych i wszyscy są nim objęci.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Xarid +7  

    @kunajk: 20008? Amerykanie aż tak dalekosiężnie planują budżet? ;]

    pokaż komentarz
    Xarid
  • lastof 0  

    W 100% popieram!

    Lokalne społeczności mają jeszcze jeden plus(większa kontrola). Skoro firmy prywatne są bardziej produktywne(pomijając wielkie molochy i monopolistów) niż państwowe, to w myśl tej zasady, lokalne organy/samorządy powinny być też bardziej produktywne - w końcu realizują zadania dla ściślej określonej grupy osób. Obecnie nikt raczej nie napisze listu do zarządcy szpitala lub jakiejkolwiek innej osoby, tylko przyjmie obecny stan rzeczy. Jeżeli zacznie się coś złego dziać, to zamiast interweniować, poczeka na zakończenie, po czym(co najwyżej) złoży zażalenie.

    pokaż komentarz
    lastof
  • tolik -5  

    Większość z was miłośników niesocjalistycznej medycyny chyba nigdy nie była w USA. a prawda taka, że jak ktoś mieszka w północnych stanach USA, to robi wszystko co może by się wyrwać do Kanady, korzystać z jej socjalistycznej medycyny.

    Mathix: szlachetni ludzie używają przemocy. Lęk przed przemocą to typowe zgięcie współczesnego lewactwa.

    pokaż komentarz
    tolik
  • Ghanima +12  

    szlachetni ludzie używają przemocy w samoobronie lub obronie kogoś. lewacy używają przemocy żeby kraść.

    pokaż komentarz
    Ghanima
  • Ryu 0  

    jak ktoś mieszka w północnych stanach USA, to robi wszystko co może by się wyrwać do Kanady, korzystać z jej socjalistycznej medycyny.
    Jakbym miał okazję nie płacić ubezpieczenia i jeździć sobie do Kanady na darmowe leczenie to też bym tak robił.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • mathix +2  

    @tolik: Nie masz pojęcia jakie ograniczenia są nałożone na służbę zdrowia w USA, dzięki którym firmy ubezpieczeniowe i lekarz kręcą kokosy, kosztem zwykłych ludzi. To nie jest wolny rynek! Tam robi się wszystko żeby ograniczać konkurencję.

    pokaż komentarz
    mathix
  • ck101 +7  

    Większość z was miłośników niesocjalistycznej medycyny chyba nigdy nie była w USA. a prawda taka, że jak ktoś mieszka w północnych stanach USA, to robi wszystko co może by się wyrwać do Kanady, korzystać z jej socjalistycznej medycyny.

    Mit. Mieszkam w Kanadzie i mogę Ci powiedzieć z pierwszej ręki, że:
    1. Czeka się czasami 6 miesięcy na wizytę u specjalisty (np. reumatologa). Czasami dłużej.
    2. W nagłych przypadkach idziesz na tzw. "emergency" i siedzisz 8 godzin w poczekalni, aż ktoś łaskawie cię zaprosi na spotkanie z lekarzem
    3. Nie możesz leczyć się prywatnie. Prywatni specjaliści podlegają państwowemu kolejkowaniu.
    Możesz iść do walk-in clinic, i zabulić 100$ żeby chirurg rzucił okiem na infekcje spowodowaną drzazgą. Kiedyś zapłaciłem 100$ za 3 minuty czasu lekarza, który oglądając mój palec dzielił uwagę oglądając telewizję Al-Jazira (tak to się pisze). Ale to tylko bardzo proste zabiegi, przepisywanie recept, itd. Poważniejsza sprawa: Sio do kolejki!
    4. Co bardziej zamożni i zaradni leczą się prywatnie w USA - nie chcą czekać na swoją kolej.
    5. Jak jesteś ubogi (no powiedzmy, klasa średnia niższa), to płacisz podatki podobne do polskich. Ale nie trzeba się bardzo starać, żeby wpaść w drugi próg - i wtedy tracisz już prawie połowę. 60000$ to nie jest bardzo dużo i pozwala na przeciętne życie, ale troszkę więcej i już obcinają Ci ok. 40%. Potem są odpisy, dotacje, granty, i inne socjalistyczne wymysły. Możesz odzyskać część podatków. Tylko nie wiem po co ta komplikacja... Państwo przejmuje kontrolę nad zasobami obywateli.

    pokaż komentarz
    ck101
  • lastof 0  

    A gdziekolwiek w USA(prócz branży budowlanej) istnieje wolny rynek? Tam wszędzie rząd stara się utworzyć monopol, bo monopolistów da się kontrolować lub zazwyczaj są źródłęm dochodów dla polityków. W dodatku danie jednej korporacji monopolu wyraźnie ogłupia społeczeństwo, które uważa, że skoro jedna firma ma monopol, to pozostałe już sobie najwyraźniej nie poradziły. :-)

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof 0  

    A monopol z kolei wprowadza stagnacje, co powoduje wrażenie, iż mieli rację(przecież od czasu updaku pozostałych firm nic nowego nie wymyślono, więc ta jedyna firma jest doskonała).

    pokaż komentarz
    lastof
  • IvanBarazniew -3  

    Publiczna opieka zdrowotna nie jest potrzebna? Powiedzcie to osobie przewlekle chorej np renciście, który nie zarabia, dostaje marne grosze z Zusu i musi jakoś wyżyć. Gdyby miał jeszcze płacić za każdą wizytę u lekarza, nie maiałby za co chleba kupić.

    Najczęściej głos za prywatną opieką zdrowotną zabierają ludzie, którzy nie muszą dużo z tej opieki kożystać, dla nich byłaby to oszczędność na składce.

    Dla mnie pomysł państwowej słuyżby zdrowia nie jest zły, poprostu w Polsce ten pomysł (jak większość pomysłów) został źle wykonany - brakuje kontroli jakości usług i sam system (NFZ) pochłania za dużo pieniędzy na utrzymanie swoich struktur.

    pokaż komentarz
    IvanBarazniew
  • kunajk +6  

    Renciści żyli z myślą o darmowej opiece zdrowotnej(zresztą każdego miesiąca ich emerytura pomniejszana jest o składkę zdrowotnej).

    Gdyby publiczna opieka zdrowotna miała być likwidowana to nie od razu, tylko tak, że byli by nią objęci Ci, którzy byli pełnoletni w chwili gdy istniała. W końcu ludzie sobie w różny sposób planowali życie i nie powinno się zmieniać zasad w trakcie gry.

    Znamienne jest też to, że uważasz, że państwo może okradać obywateli i robić z nimi to co chce.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • lastof 0  

    Całkowicie się z panią zgadzam. Proszę jednak zwrócić uwagę, że Pani opinia jest zależna od pani sytuacji, a Pani sytuacja wzięła się z błędnego systemu. Gdyby od początku było inaczej, to pewnie nie wyobrażałaby sobie Pani publicznej służby zdrowia lub powiedziałaby Pani, że zwyczajnie nie jest potrzebna.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Ryu -2  

    Dlatego na przykład ja mimo, że popieram prywatyzację służby zdrowia, to jednak uważam, że państwo powinno płacić składki za niektórych obywateli. Właśnie za rencistów, ludzi ubogich, czy za nieletnich.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • osvhly -3  

    Nie bez znaczenia jest fakt, że lekarze nie są już tymi samymi lekarzami co kiedyś. Wydaje mi się, że dla nich leczenie to już nie misja tylko zwykły zarobek, a przysięgę Hipokratesa zapominają dnia następnego. Mogę się mylić, bo nigdy żadnego lekarza o to nie pytałem, ale dlaczego ceny są takie wysokie?

    pokaż komentarz
    osvhly
  • elgruby -1  

    Generalizujesz co do misji leczenia przez każdego z nich.

    Ceny są wysokie bo wiedza do udzielenia usługi jest ciężka do zdobycia.

    pokaż komentarz
    elgruby
  • osvhly -1  

    Też bez przesady. Wiem, że to jedne z droższych studiów, ale dobry lekarz odbije je sobie po dwóch, trzech latach pracy. Co potem?

    Generalizuje? Może, ale nie widziałem nigdzie ceny za wizytę poniżej 50 złotych (u ogólnego). Lekarz powinien być dla wszystkich, a nie tylko tych co mają kasę, na tym polega misja.

    pokaż komentarz
    osvhly
  • currori 0  

    21 000 za rok na akademii wroclawskiej. 6 lat studiow. To tak tylko jakby ktos chcial jeszcze prywatyzacji edukacji. I nie oczekuj że dobry lekarz ze specjalizacja II stopnia ktora robil przez prawie 20 lat bedzie cie badal w przychodni bo masz katarek.

    pokaż komentarz
    currori
  • osvhly 0  

    Nie mówię o sobie, a o ludziach z emeryturami po 600 złotych.

    pokaż komentarz
    osvhly
  • kunajk +5  

    Cóż jeśli chodzi o ceny, to usługa jest warta tyle ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić. Cena końcowa nijak ma się do ceny produkcji i nie ma w tym nic złego. Na przykład, jeśli jest zapotrzebowanie na prywatne leczenie u ludzi biednych, to ceny dostosowują się do ich możliwości. Jednak skoro popyt na prywatnych lekarzy u biednych jest niski, bo nie stać ich by płacić podwójnie za lekarza i muszą iść do państwowej przychodnie to ceny są wyższe.

    Aktualnie biednych w USA stać na żywność, bo produkcja żywności dla biednych to spory rynek. Jednak gdyby państwo płaciło biednym za jedzenie, rynek ten by się tak zmniejszył, że przestał by być atrakcyjny. Dokładnie tak jest z opieką zdrowotną w USA, gdzie biedni mają ją za darmo(na bardzo dobrym poziomie), przez co rynek nie ma potrzeby dopasowywać się do ich możliwości finansowych, bo to nie oni płacą.

    Jako ciekawostkę powiem, że swego czasu jako dziecko, chodziłem do prywatnego laryngologa. Jako, że sytuacja finansowa mojej rodziny pogorszyła się, to przyjmował nas za darmo. Oczywiście honor moich rodzicom nie pozwalał na to by za darmo leczył więc zawsze wciskali mu jakieś bombonierki, albo winko, więc z lekarzami aż tak źle nie jest ;)

    pokaż komentarz
    kunajk
  • MQs 0  

    Jednak skoro popyt na prywatnych lekarzy u biednych jest niski, bo nie stać ich by płacić podwójnie za lekarza i muszą iść do państwowej przychodnie to ceny są wyższe.
    Czyli jest za drogo bo ceny są za wysokie?:)

    pokaż komentarz
    MQs
  • kunajk +3  

    Czyli jest za drogo bo ceny są za wysokie?:)

    Nie, gdyby było za drogo, ceny by spadły. Na wolnym rynku ceny są zawsze właściwie. Usługa, bądź towar, są warte tyle, ile ktoś jest skłonny za to zapłacić. Gdyby przedsiębiorca w chwili większego popytu ustalił za niskie ceny, nie nadążał by z produkcją. Jeśli popyt byłby mniejszy, musiał by ceny obniżyć by towar nie zalegał w magazynach. W przypadku lekarza i jego gabinetu, lekarz będzie dążył do takich cen, by miał przez cały dzień pacjentów, jednak na tyle mało by nie było kolejek.

    Chodzi raczej o wielkość rynku, biedni mają zapewnioną darmową opiekę zdrowotną, co sprawia, że konkurencja ceną nie ma sensu, bo jak przebić coś darmowego? To tak jak by ktoś rozdawał komputery za darmo w Polsce. Rynek na sprzedaż komputerów by spadł prawie do zera, bo mało kto chciałby płacić za coś, co ma za darmo. Zwłaszcza, że za te "darmowe" komputery płacił by w obowiązkowych składkach.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • MQs 0  

    Aleś zamotał. To przecież jasne, że jak jest darmowa o.z. to prywatna konkuruje inaczej i w mniejszym segmencie rynku.
    A i jeszcze jedno - cena ma bardzo dużo do kosztów, bo jak koszty > cena rynkowa = brak rynku. Także ceną nie jest tylko kwota jaką gotowi jesteśmy zapłacić, ale musi być jeszcze ktoś kto zechce to w tej cenie sprzedać.

    pokaż komentarz
    MQs
  • kunajk +3  

    Także ceną nie jest tylko kwota jaką gotowi jesteśmy zapłacić, ale musi być jeszcze ktoś kto zechce to w tej cenie sprzedać.

    Pisałem z punktu widzenia producenta, że jego towar jest wart tyle, ile ktoś jest gotowy za niego wyłożyć pieniądze. Dajmy na to prostytutkę, może sobie zażądać 5000zł i nie ma to związku z jej kosztami, bo druga prostytutka, może pracować w trudniejszych(albo takich samych) warunkach i dostawać 200zł.

    Tak samo różne modele sprzętu AGD, mogą być trzy wersje Budżetowa, Normalna i Delux, a koszt produkcji każdej z tych wersji może być identyczny, albo nawet wersje tańsze, mogą być droższe w produkcji, bo dodatkowo są wprowadzane do nich ograniczenia by miały mniejszą funkcjonalność.

    Co do ceny rynkowej, to jest to dość mgliste pojęcie. Oczywiste, że jeżeli koszt naszej produkcji jest większy od końcowej ceny produktu konkurencji, to jesteśmy w dość trudnej sytuacji i albo postaramy się zbudować wokół naszego produkcji taką wartość, by ktoś był gotów zapłacić u nas 5 razy więcej niż o konkurencji, albo wartość naszego produktu, będzie mniejsza niż koszt jego produkcji(w skrajnym przypadku konsument może nie chcieć twojego produktu, nawet gdybyś dał mu go za darmo i jeszcze mu do niego dopłacił).

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Czesterek -1  

    Jestem sklonna duzo zaplacic nawet lakrzowi rodzinnemu ale jesli ide do lakrza specjalisty i slysze od niego "Mam dla Pani 5min" to wiem ze na wiecej niz 5gr ten lekarz nie zasluguje

    pokaż komentarz
    Czesterek
  • lastof -3  

    W moim odczuciu, to opieka rządowa powinna być sprywatyzowana. Tzn. - każdy ma państwowe, tajne konto w jakiejś rządowej organizacji. Ilość pieniędzy na koncie, a także do kogo należy byłyby strzeżonymi informacjami. Plus byłby drobno oprocentowany, lecz dług już nie. Wszystkie nasze wpływy(np. składki zdrowotne) miałyby iść na te konto. Pieniądze mogłyby być wypłacane decyzją urzędnika, lecz organizacja ta mogłaby zaskarżyć taką decyzję. W rezultacie taka organizacja lepiej niosłaby pomoc ludziom niż zdecentralizowane/rządowe systemy pomocy. Ważne jest to, iż zyskamy organ, który chce zachować możliwie najwięcej pieniędzy, lecz ma ustawowy obowiązek wypłacania gotówki zgodnie z prawem. Dług byłby zwracany, gdyby na nasze konto były jakieś wpływy - organizacji zależałoby, byśmy mieli pracę, itd. W razie patologicznej rodziny, to organizacja ta zaskarży decyzję urzędnika o wypłaceniu pieniędzy, argumentując, iż dzieci powinny dostać się pod opiekę rodziny zastępczej. Oczywiście szpitale, wystosowując odpowiednie pismo do sądu, też mogłyby wypłacać pieniądze. Organizacja ta byłaby kontrolowana przez banki - one mogłyby sprawdzać, jak pieniądze są pomnażane.

    Pierwszy wpływ na konto byłby dokonany, zamiast becikowego ;-) . Wiem, że napiszecie, iż jest NFZ, a on się nie sprawdził.

    Chciałem tylko wykazać, że państwo nie musi zajmować się całym naszym życiem!

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof 0  

    Dodam jeszcze, że taki system nadal przypomina centralny/socjalistyczny twór, jednak jest lepiej kontrolowany. Prezesem byłaby osoba zaufana publicznie, która najlepiej kontrolowałaby tamtejszy pieniądz. Uważam, iż wielu ludzi chciałoby się wykazać najpierw w takiej organizacji, by potem oceniać swoich następców.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof -2  

    I oczywiście niektóre organizacje mogłyby np. zakupić sprzęt medyczny, jeżeli osoby zgodzą się przekazać na ten cel swoje pieniądze. Ewentualnie bank sam mógłby dać im swoje własne pieniądze, by później zarabiać.

    pokaż komentarz
    lastof
  • kunajk +4  

    Był podobny pomysł, by każdy posiadał indywidualne konto zdrowotne, a szpitale były by całkowicie prywatne i niekontrolowane przez państwo. W razie poważnej choroby, była by możliwość, by znajomi i rodzina łączyli swoje konta by pomóc bliskiemu w poważnej chorobie.

    System taki ma dodatkową zaletę, że umożliwia leczenie za granicą.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • lastof 0  

    Najważniejsze byłoby to, że nieco można by obniżyć podatki. Jeżeli obywatel się nie stara poprawić swojej sytuacji materialnej, a czerpie od niej pieniądze, to organizacja ta od razu zaczyna w jakiś sposób działać, by odciąć odpływ gotówki. W dodatku, to korzystając z darmowej pomocy musielibyśmy być świadomi, że pieniądze te trzeba będzie zwrócić. Myślę, że państwo tak naprawdę nigdy nie musiałoby dopłacać dla tej organizacji, poza ustawowymi wpłatami, np. w ramach otworzenia konta(becikowego).

    Z powodu obniżki podatków, każdego byłoby stać na podstawową opiekę zdrowotną.

    pokaż komentarz
    lastof
  • currori -3  

    I zabija dzieci z chorobami leczonymi za droga kase. Inna sprawa że w życiu nie opłaciłbyś transplantacji ręki czy serca - no ale po co w ogole robic takie operacje, przeciez jak ktos chce to sobie zaplaci.

    pokaż komentarz
    currori
  • lastof 0  

    Mam rozumieć, że twoja wypowiedź odnosi się do ostatniej części mojego postu?

    Otóż weź pod uwagę całość - organizacji zależałoby na życiu jak największej ilości zdrowych obywateli, bo w przyszłości ich składki szły by na te konto(pokrywałyby dług). W dodatku, to pieniądze byłyby wypłacane decyzją urzędnika/sądu. Jeżeli sąd zadecyduje, że pieniądze się należą, a ustawa pozwala na pokrycie takich świadczeń z tego konta, to nie ma sprawy.

    pokaż komentarz
    lastof
  • currori 0  

    Twór o którym mówisz to jakas dziwna forma bankokracji. Banki, tak tylko przypominam, chcą zarobić.
    Nie jesteś w stanie zarobić na osobie która potrzebuje leku o równowartości nowego leksusa. Przez całe życie. Co miesiąc czy dwa. I jak twoim zdaniem ta piękna organizacja zajęłaby się takimi jednostkami, pełnosprawnymi, zdrowymi umyslowo, przydatnymi społecznie o ile dostaną swój lek?

    O wiele lepszym rozwiązaniem jest prezentowane w tym temacie doskonale przez kunajka uwolnienie opieki zdrowotnej. Całkowicie. W ewentualnej wersji dla socjalistow pomyslalbym o przeznaczaniu pewnego procenta zyskow na badania czy nowy sprzet dla placowek medycznych.

    pokaż komentarz
    currori
pokaż 

Wykopali i zakopali (193 / 8)