Donald Tusk zmierza do ograniczenia demokracji w Polsce - terapia szokowa :(

Pod pretekstem ratowania Polaków przed kryzysem Donald Tusk zamierza zlikwidować demokrację - czy wrócimy do jedynej słusznej PZPR? Prezydent ma stracić władzę i zostać marionetką, nie będzie mógł wetować bubli, nie będzie miał wpływu na politykę zagraniczną, nie będziemy mogli wybierać prezydenta w wyborach - elekcja prezydenta będzie po za nami!

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • marw +12  

    Przecież od utworzenia unii europejskiej do której już Polska wszystko podpisała i tak prezydent, rada ministrów czy sejm nie będzie miała wiele dogadania do ustaw/dyrektyw/sugestii płynących z brukseli.

    pokaż komentarz
    marw
  • Ania232 +1  

    Teczka Donalda Tuska:
    http://teczki.obserwowani.pl/8542.html

    pokaż komentarz
    Ania232
  • paziu +1  

    Drogi Chameleonie, pierwszy konstytucjonalisto, powiedz mi tylko jedno - skoro model proponowany przez PO jest żywcem wzięty z PRL, to powiedz mi, jak oceniasz system panujący w takiej np. Szwajcarii? Nie wszędzie mamy do czynienia z oparciem o silną władzę prezydenta, i wcale nie jest powiedziane że taka władza zagwarantuje nam stabilizację polityczną czy też gospodarczą, bo głowa państwa będzie mogła wetować wedle naszego widzimisię. Nie wspomnę o tym, że w gloryfikowanych przez ciebie Stanach prezydenta wybiera się pośrednio.

    Tak na marginesie, kiedyś był wykop z Makłowiczem wypowiadającym się bodaj w Dzień Dobry TVN albo innym tego typu programie. Koneser wszelkiej maści jadła słusznie zauważył, że obecny system jest dość śmieszny, bo u nas prezydent relatywnie gówno może, a wybiera się go w wyborach bezpośrednich, a tak powinno być w przypadku szerokich kompetencji głowy państwa.

    Wbrew pozorom część pomysłów Ryżego ma sens i jestem w stanie to zaakceptować - nie popadajmy w totalne zacietrzewienie, też mnie wk#$#ia PO, ale jestem w stanie dostrzec perły (czyli dobre, wg mnie, pomysły) w gównie.

    pokaż komentarz
    paziu
  • flooder +12  

    Ręce opadają jak czytam Wasze komentarze.

    Większa część "bubli" zgotowanych przez tych nieudaczników została odesłana przez Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego, który orzekał ich częściową niezgodność z konstytucją, a wy kretyni, bo już inaczej o Was się nie da, przyklaskujecie głównemu klaunowi, żeby ten cyrk ciągnął ze sobą dalej. Czy wy potraciliście już całkiem rozumy? Czy to jakaś choroba do tej pory nieznana?

    Rudy bałwan już wie, że wyborów prezydenckich nie wygra, stąd próbuje ograniczać władzę "naturalnego" kontrolera działalności tego cyrku. Aż strach pomyśleć jakie ustawy mogłyby wchodzić w życie gdyby nie obecny prezydent.

    pokaż komentarz
    flooder
  • flooder +11  

    Czas EDITu upłynął.

    Ustawy zavetowane:
    http://www.prezydent.pl/aktywnosc/ustawy/zawetowane/

    Ustawy odeslane do TK (tak zwane buble):
    http://www.prezydent.pl/aktywnosc/ustawy/odeslane-do-tk

    Ustawy podpisane przez prezydenta:
    http://www.prezydent.pl/aktywnosc/ustawy/podpisane/

    Dlaczego ustawy pisane przez ekipe rzadzaca w wiekszosci nadaja sie wylacznie do kosza? Z prostego faktu - banda intelektualnych nieudacznikow, z niemalze zerowa znajomością prawa.
    Nawet w słynnym sporze kompetencyjnym Kancelaria Prezydenta wykazała się "lepszą znajomością prawa i konstytucji"

    Nie piszę tego, z powodu wielkiego uwielbienia dla Kaczynskiego, bo w przypadku gdy bede mial do wyboru Cimoszewicz, Kaczora i Donalda, moj glos oddam na pana Cimoszewicza. Jesli do wyboru pozostanie mi tylko Kaczor i Donald, to tu niestety nie mam wyjscia, wolę malutkiego, ale za to mądrego krasnala, niż głupiego, fałszywego i rudego piłkarza, który jeszcze do niedawna malował statki w stoczni, wokół której kręcą się obecnie różne afery.
    W środowisku opozycjonistów z czasów PRLu o Donku mówi się TRAMPKARZ, kto zna temat wie dlaczego i nie ma to związku z zamiłowaniem do piłki nożnej.

    pokaż komentarz
    flooder
  • bartek543 +2  

    A czemu na Cimoszewicza? Pytam szczerze, bez złośliwości.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • flooder +1  

    Obserwuję ten burdel od wielu lat. Wiem, że Cimoszewicz ma takie a nie inne korzenie, chciałbym jednak zauważyć, że to akurat nie warunkuje o tym kto jakim jest człowiekiem. W życiu spotkałem wielu ludzi ze świata polityki, z prawa, lewa, środka i niejednokrotnie CI z lewa byli bardziej pomocni niż wszyscy inni (np. senator Rzemykowski z SLD). Włodzimierza Cimoszewicza uważam przede wszystkim za mądrego i rozsądnego człowieka, który moim zdaniem był najlepszym ministrem spraw zagranicznych po 1989 roku. Odciął się już od tego lewicowego burdelu, który pogrążyły afery z czasów Millera, ponadto zachował się bardzo honorowo w poprzednich wyborach wycofując się po fałszywych oskarżeniach tej kobiety z jego biura (fałszywych jak się później okazało). Jest to człowiek stonowany i reprezentatywny, ma jasno określone cele i nie jest różowy. Byłaby to dobra odskocznia od tych wszystkich prezydentów, których mieliśmy do tek pory (chociaż do Kaczynskiego mam akurat najmniejsze zastrzeżenia - jego poprzednicy byli znacznie gorsi - Filipińczyk i Cham).

    Uważam po prostu, że jako reprezentant Polski na arenie międzynarodowej spisze się dobrze, zamknie usta mediom zagranicznym na jakiś czas (tym które śmieją się z kartofli, wzrostu i innych atrybutów obecnego prezydenta). Odnośnie Lecha Kaczyńskiego mam dość dobre zdanie, z początku jego prezydentury nie byłem zadowolony, ponieważ robił wszystko co nakazał Jarosław, a tego Pana akurat nie lubię, uważam, że w zły sposób prowadzi politykę i nie tędy droga. Jakiś czas temu Lech zauważył jednak, że chodzenie w parze z Jarosławem wcale mu nie służy i stał się niezależny (kto obserwuje uważnie politykę w Polsce nie mógł tego nie zauważyć, chyba, że jest ignorantem). Jako prezydent zawiódł mnie do tej pory w 2 kwestiach - jedna to Traktat Lizboński, a drugą pozwolę sobie pozostawić dla siebie.

    Tuska po prostu nie wyobrażam sobie na tym stanowisku. Wybór tego Pana na prezydenta RP utwierdziłby mnie już na zawsze w przekonaniu, że nasz naród to banda tępych baranów, z których zdecydowana większość nie ma zielonego pojęcia nie tylko o współczesnej historii Polski, ale także o polityce. Śmiało jestem w stanie stwierdzić, że jest jednym z najgorszych premierów jakich pamiętam po 1989 roku. Zestawiłbym z nim jeszcze Pawlaka i Millera. Donald byłby gdzieś po środku - nie jest aż tak głupi jak Pawlak i nie jest aż tak chytry jak Miller.

    pokaż komentarz
    flooder
  • Chameleon -1  

    Niestety się nie mylisz poprzedni prezydenci byli gorsi o obecnego prezydenta.

    Według mnie to bardzo dobrze, że prezydent wetuje ustawy i trafiają one od czasu do Trybunały Konstytucyjnego, bo to niestety pokazuje niskie standardy przy tworzeniu ustaw obecnego rządu oraz częste dyktatorskie zapędy, które kończą się odrzuceniem zmian przez TK, ponieważ ustawy są niezgodne z konstytucją.

    Jak się stanowi prawo w Polsce to trzeba przestrzegać Polskiej Konstytucji, nie jest to takie trudne - nie jest to tak długi dokument, jak konstytucja USA - można się tego nauczyć, tylko trzeba chcieć.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • maniel +7  

    lol, a czemu ograniczenie władzy prezydenta miałoby ograniczać demokrację? a skoro jego władza będzie ograniczona to po co my mamy go wybierać skoro nie będzie mowy o wyborczych obietnicach itp? nie będzie mógł wetować bubli ale też zlikwiduje to odbijanie piłeczki, w stylu 'ja was nie lubię to waszą ustawę zawetuję'

    pokaż komentarz
    maniel
  • Chameleon +6  

    Dlatego ogranicza demokrację, bo prezydent jest zawsze wybierany w wyborach bezpośrednich - wybory do sejmu nie są wyborami bezpośrednimi - prezydent reprezentuje większość.

    Żaden z senatorów i posłów nie jest wybierany bezpośrednio przez wszystkich Polaków.

    To nie jest tak, jak opowiada Rudy, że prezydent robi wszystko na złość, po prostu, jakie Rudego ustawy, takie możliwości ich wetowania.

    A tak po za tym śmierdzi tu PZPR - może nie każdy wie, jak to było - a było to tak partia na plenum wybierała sekretarza partii - teraz ma to wyglądać, tak konwent elektorów wybierze prezydenta.

    Model amerykański sprawdza się lepiej niż pomysły typu powrót do PZPR.

    Po zmianie konstytucji, premier wybierał by marionetkowego prezydenta (takie mają być regulacje) - wystarczy, że miałby większość i nie było by żadnych szans na zmiany polityczne, bo partie są finansowane z moich podatków i to nie te co popieram.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • pstradomski +2  

    Ależ oczywiście, że wybory do Sejmu i Senatu są bezpośrednie - tak samo, jak wybory prezydenta (w obecnym modelu) - nie głosujesz przecież na elektorów, tylko wprost na osoby (Senat, prezydent) lub listy (Sejm).

    Z Konstytucji RP:

    Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.

    Wybory do Senatu są powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym.

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • flooder +7  

    pstradomski: W sensie prawnym masz jak najbardziej rację. Poprzednikowi chodziło jednak o to, że głosowanie prowadzi do wyboru kandydata, który uzyskał bezpośrednio większą liczbę głosów, niż jego oponenci i tego wyboru dokonuje naród większością głosów (nie ma żadnych przeliczników itp).

    pokaż komentarz
    flooder
  • seba-zzdw -1  

    Czytał ktoś z was to w ogóle?
    wybór prezydenta przez Kolegium Elektorów.

    Wiec koniec demokracji w polsce...

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • pstradomski +2  

    seba-zzdw - ale przecież Ci elektorzy są z wyboru.
    flooder - to się chyba nazywa wybory nieproporcjonalne.

    (co oczywiście nie znaczy, że chciałbym w Polsce widzieć model z kolegium elektorów i marionetkowym prezydentem - ale i jeden i drugi model są demokratyczne)

    pokaż komentarz
    pstradomski
  • Chameleon 0  

    @pstradomski

    W części masz rację - wybory senatorów są bezpośrednia, ale wybory posłów już nie są bezpośrednie.

    Wybór posła wygląda w uproszczeniu tak, głosujesz na "gwiazdę" np. Cimoszewicza, a dostaje się do sejmu Cimoszewicz + szare eminencje z listy. Jakby głosowanie było jednomandatowe i bezpośrednie, to dostałby się Cimoszewicza, a cały ogon nigdzie się by nie dostał, bo nikt by ich nie wybrał.

    Taka "gwiazda" nazywa się, dlatego "lokomotywą wyborczą", bo ciągnie wagony :)

    Po drugie partie, które są w sejmie dostają dofinansowanie na kampanie wyborczą, co dyskredytuje małe partie w reklamie wyborczej.

    Po trzecie wygrywający dostają pieniądze na biura poselskie, co również dyskredytuje małe partie w reklamie wyborczej.

    Po czwarte wygrywający dostają uposażenie poselskie, które nie jest małe i gwarantuje wysokie dochody, co ułatwia start w nowych wyborach.

    Po piąte często występuje praktyka robienia imprez okolicznościowych przed wyborami przez osoby związane z rządzącymi partiami dla reklamy swoje partii z pieniędzy z budżetu.

    Jak widać z tego, dostanie się do sejmu jest mało możliwe dla małych partii, a liczba źródeł finansowania rządzący partii jest bardzo duża, tak więc często płacimy podatki na tych, których nie popieramy i nas nie reprezentują.

    W przypadku prezydenta i senatu sytuacja jest odwrotna, nie można zostać prezydentem, dlatego że ktoś glosował na kogoś innego, podobnie jak i senatorem.

    I dlatego zniesienie wyboru prezydenta jest likwidacją demokracji.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • Chameleon +1  

    Polityka Donalda Tusk coraz bardziej przypomina reżim i dyktat jednego człowieka. Nijak się ma do liberalnej, prorodzinnej polityki PIS i respektowania różnych grup społecznych. Dziś wobec protestujących stosuje się przemoc, jaką stosowano za czasów PRL, a zamiast dyskusji zamknięte drzwi.

    Proponuje zagłosować -> Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy na na http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/ - wyniki są jakoś inne od oficjalnej linii medialnej.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • frioniel +3  

    O cholercia, niesamowite- strona o której prawie nikt nie wie (a jak wie to dowiedział się ze strony UPRu) prezentuje odmienne wyniki niż sondaże ogólne? Jak to możliwe?! Napisz o tym artykuł na pokazywarce, a na pewno wyląduje na głównej.

    pokaż komentarz
    frioniel
  • Chameleon -3  

    Prezentuje inne wyniki, bo nie wynikają one z doboru głosujących w sondażu ...

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • marcin231 0  

    @Chameleon:
    Fakt.pl również zrobił sondaż i Jarosław miał 60% natomiast Komorowski 40% poparcia

    pokaż komentarz
    marcin231
  • PoshPaul -2  

    Czy donald tusk to cwel?

    pokaż komentarz
    PoshPaul
  • polityk -5  

    tusk to przebrany kaczyński, więc to tak jakbyś pytał czy kaczyński to cwel

    pokaż komentarz
    polityk
  • drstorm -8  

    "Prezydent ma stracić władzę i zostać marionetką" - Marionetką? Czy postacią reprezentacyjną? Przecież to dobrze. Teraz jeden ograniczony kurdupel może zablokować ustawę stworzoną i przegłosowaną przez demokratycznie wybranych posłów.

    "nie będzie mógł wetować bubli" - czego i tak nie robi. A co równie ważne nie będzie mógł wetować niezbędnych reform nawet jeśli nie zgadzają się z jego wizją komunist^W socjalistycznego raju.

    "nie będzie miał wpływu na politykę zagraniczną" - ponownie, od polityki zagranicznej mamy MSZ a nie osobnika pełniącego obowiązki prezydenta.

    "nie będziemy mogli wybierać prezydenta w wyborach - elekcja prezydenta będzie po za nami" - i tak przecież jak piszesz guano będzie mógł więc po co tracić kasę na wybieranie go? A przynajmniej będą podstawy aby to stanowisko zlikwidować.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Chameleon +9  

    O czym ty piszesz, jaki ograniczony kurdupel - prezydent jest profesorem prawa, a rudy jest zwykłym nauczycielem, który stosuje zamordyzm, jak w szkole. Rudy ma takie pojęcie o prawie, jak ja o nauczaniu historii.

    Prezydent ma prawo blokować każdą ustawę, co do której zgłosi zastrzeżenia, taka jest konstytucja - na prezydenta też głosowali ludzie i to znacznie ich więcej głosowało niż na wybranych posłów, jak ktoś jest bardziej demokratycznie wybrany to prezydent, bo był wybrany bezpośrednio, a posłowie w wyborach pośrednich, jak nie wierzy sprawdź to na strona komisji wyborczej.

    Prezydent wetuje, to co uważa za stosowne, na pewno nie wszystkim dogodzi, ale ma prawo zgłosić weto, jak Rudy ogłosi się już bogiem - mały człowiek lubi wielkie słowa i tytuły :)

    MSZ nie wybierasz w wyborach więc nie jest to twoja reprezentacja tylko jakiegoś premiera, który raptem zebrał 5% głosów, które zebrał prezydent.

    Zlikwidować, to trzeba dopłaty do partii politycznych i rozpędzi z połowę sejmu i senatu, bo za dużo jest kandydatów na prezydenta i za łatwo się tam dostać i udawać polityka.

    A ja nie chce tego co było za komunistów, czyli wybierania sekretarza partii przez zgromadzenie PZPR w sali kongresowej, chcę sam wybierać prezydenta i stać mnie na to zapłacić.

    Zapłacił by również za wybory co roku tak, by 1/4 sejmu mogła być wymieniana co roku, żeby nie było takich sytuacji, że mamy premiera, który nie może się podać do dymisji, bo startuje na prezydenta.

    Tak, swoją droga mój kumpel kiedyś startował do sejmu, czemu startował, ano dopisali go na listę, bo umiał załatwiać rozwieszanie plakatów - nie zagłosowałbym na niego, bo się do polityki nie nadaje jest zbyt zachłanny :)

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • drstorm 0  

    "prezydent jest profesorem prawa" - który to tyłuł zdobył w wiadomych czasach. Kilka cytatów:
    http://szut.jogger.pl/2007/05/20/lech-kaczynski-i-jego-praca-doktorska/
    Zresztą tytuł profesora nie znaczy że jego posiadacz jest super-inteligentem. Wystarczy spędzić trochę czasu na polskich uczelniach aby zdać sobie z tego sprawę. Ja wolę jednak nauczyciela, przynajmniej nie musiał lizać tyłka władzom komunistycznym...

    "Prezydent ma prawo blokować każdą ustawę, co do której zgłosi zastrzeżenia" - i tego prawa nie powinien posiadać. Nie dość że na jedną osobę znacznie łatwiej wpłynąć to jeszcze tak jak robi to obecnie jest w stanie blokować ustawy które mogłyby negatywnie odbić się w sondażach nawet jeśli są konieczne.

    "mały człowiek lubi wielkie słowa i tytuły" - oczywiście, dlatego gdy już został prezydentem to tych wielkich słów używa bez najmniejszego sensu i wszędzie się wp...ala jak nadgorliwy dyrektor chcący pokazać swoją ważność.

    "MSZ nie wybierasz w wyborach" - ale już ludzi którzy wydają jej polecenia i ustalaja skład jak najbardziej. Poza tym MSZ jako organizacja jest bardziej odporna na sympatie i antypatie jednego gościa.

    "Zlikwidować, to trzeba dopłaty do partii politycznych i rozpędzi z połowę sejmu i senatu" - połowę sejmu, cały senat i calutką kancelarię prezydenta z prezydentem włącznie.

    "A ja nie chce tego co było za komunistów, czyli wybierania sekretarza partii przez zgromadzenie PZPR w sali kongresowej, chcę sam wybierać prezydenta i stać mnie na to zapłacić" - a ja nie widzę potrzeby dublowania funkcji i zadań które posiada rząd za moje pieniądze aby co 5 lat jakiś nowy idiota mógł pokazać jaki to on ważny.

    "Zapłacił by również za wybory co roku tak, by 1/4 sejmu mogła być wymieniana co roku" - co doprowadziłoby do totalnego paraliżu tego państwa, ciągłego grania pod socjalistyczną publiczkę i totalnej niemożności uchwalenia czegokolwiek. Ja jestem za okręgami jednomandatowymi z możliwością odwołania reprezentanta w dowolnym czasie na podstawie referendum.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Werian89 -2  

    @Chameleon
    Prezydent jest profesorem prawa, tylko że prawa pracy. Nie rozumiem, elektorat PiS zawsze tak najeżdża że wszyscy ludzie z 'profami' to lewacy, a teraz taka zmiana...

    pokaż komentarz
    Werian89
  • Chameleon -1  

    Nie jestem za zniesienie demokracji stąd najeżdżam: http://fakty.interia.pl/polska/news/tusk-proponuje-rewolucje-w-konstytucji,1400332.

    Mam takie wrażenie, że skoro Donald Tusk nie może wygrać wyborów prezydencki, to chce tak zmienić prawo, żeby zostać prezydentem - chore, ale bardzo realne.

    Tak, swoją drogą, żeby zostać prof. prawa pracy, to też trzeba znać prawo ogólne i konstytucyjne, nie jest to takie proste, za to żeby być nauczycielem historii nie trzeba się tyle wysilać wystarczy mieć dobrą pamięć, chociaż zdarzają się nauczycie utalentowani ...

    Pisząc mały człowiek miałem na myśli rudego, a nie prezydenta - nie ocenia ludzi po owłosieniu klaty i wysokość od palców do sklepienia, w końcu nie wszyscy muszą być koszykarzami -> "mały człowiek lubi wielkie słowa i tytuły".

    pokaż komentarz
    Chameleon
pokaż 

Wykopali i zakopali (47 / 30)