Amerykanin co w walce o naszą wolność życiem ryzykował
Trafił do sowieckiej niewoli, został odznaczony Virtuti Militari przez Piłsudskiego. A później zrobił jeszcze wielką hollywoodzką karierę. Z tego, co udało mi się ustalić, nie ma w Polsce ani jednej ulicy jego imienia.
- Powiązane linki:
- Jego towarzysz broni
- Profil na FilmWebie
- Autor:
- John_Wolfe , 80 dni temu
- Link:
-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Merian_Cooper
- polska usa wojsko pilot wikipedia
-
W angielskiej wiki jest napisane ze odznaczenie mu pozniej odebrana za anty-semickie wypowiedzi. Sprobuj teraz nazwac ulice jego imieniem to zobaczysz jaki bedzie raban jesli ta informacja jest prawdziwa.
-
[pokaż komentarz] +14
21-11-2009
http://books.google.com/books?id=4EEzZbdUVGUC&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_navlinks_s#v=snippet&q=cooper&f=false
To jest książka, którą podano tam w przypisie. Może ja nie umiem szukać, ale tu nie ma ani słowa o Merianie Cooperze. Są inni Cooperowie wspomnieni, ale nasz - nie. -
[pokaż komentarz] +7
21-11-2009
„W 2008 imieniem Coopera nazwana została ulica w warszawskiej dzielnicy Bemowo.”
-
[pokaż komentarz] +3
21-11-2009
Żeby nie było, że nie umiem czytać:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Merian_Cooper&diff=19288275&oldid=19183318
Tę informację dodano dziś o 18, więc już po wyjściu wykopu na główną :) -
[pokaż komentarz] +4
21-11-2009
Historię miał ciekawą ale co to za odznaczenie nazwać jakąś uliczę czyimś nazwiskiem? Dostał odznaczenia za odwagę na polu bitwy co powinno być najwyższym zaszczytem.
-
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
Nazwanie ulicy nie ma być odznaczeniem. To jest sposób, by ludzie o nim nie zapomnieli.
-
[pokaż komentarz] +36
21-11-2009
Piękny życiorys. Walczył nawet nie za swoją ojczyznę, a spłacając dług wdzięczności swoich przodków. Niesamowite.
-
[pokaż komentarz] +31
21-11-2009
Na pewno był człowiekiem honoru, spłacającym swój dług wobec historii, lecz na jego jednego przypada kilkanaście tysięcy polskich żołnierzy którzy właśnie teraz walczą za nie swoją ojczyznę. A wspomną o nich dopiero po śmierci...
-
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
A za co oni walczą? Za USA? Walczą za pieniądze a o najemnikach nigdy się nie wspomina.
-
[pokaż komentarz] +7
21-11-2009
Zdecydowany Wykop, warto znać takie historie.
-
[pokaż komentarz] +10
21-11-2009
Profil na filmwebie http://www.filmweb.pl/o159988/Merian+C+Cooper
Profil na nk http://nasza-klasa.pl/profile/25393591 -
[pokaż komentarz] +7
21-11-2009
Profil na nk, buhahah! A jakich ma tam znajomych, same znane twarze z Hollywood!
-
[pokaż komentarz] -10
21-11-2009
"aktorzy:
1933: King Kong jako Pilot samolotu zabijający King Konga (niewymieniony w czołówce)
"
Sukcesy w karierze filmowej, szacun.
Daj kto screen z konta na nk bo nie mam a żadne z bugmenota nie działa. -
[pokaż komentarz] +1
21-11-2009
@Slababateria
Czy rubryki 'produkcja' i 'reżyseria', nie wliczają się w karierę filmową? -
[pokaż komentarz] 0
21-11-2009
Z samym Słomczyńskim historia też wcale nie mniej ciekawa.
-
[pokaż komentarz] +4
21-11-2009
zakladajac (bo to w koncu tylko wiki) ze wszystkie podane informacje są prawdziwe to rzeczywiscie warto nazywac ulice nazwiskami takich ludzi. a nie nazwami stron internetowych
-
[pokaż komentarz] +4
21-11-2009
Jest książka o nim - http://dlughonorowy.com/ Czytałem, lektura godna zainwestowanego w nią czasu. Mogę zapewnić, że podane w pl.wiki informacje są prawdziwe. Gorzej z en.wiki i informacją o odebraniu mu orderu, to wydaje się być kantem.
-
[pokaż komentarz] +1
21-11-2009
W polskich barwach życie straciło trzech amerykańskich pilotów - wszyscy zostali pochowani na cmentarzu Obrońców Lwowa - jest i pomnik http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f7/Lwow_Cmertarz_Orlat_pomnik_amerykanskich_lotnikow.jpg
-
[pokaż komentarz] +1
21-11-2009
Ciekawe, jak się poorozumiewał z Polakami w swoim dywizjonie :)
-
[pokaż komentarz] +13
21-11-2009
Po Rosyjsku
-
[pokaż komentarz] +15
21-11-2009
W Warszawie jest ulica Coopera.
-
[pokaż komentarz] +10
21-11-2009
O, faktycznie. Źle szukałem widać.
W ramach pokuty: http://tinyurl.com/yhmsjqr - uchwała ustanawiająca nadanie imienia. -
[pokaż komentarz] -21
21-11-2009
Po przeczytaniu opisu myślałem że chodzi o Chucka Norrisa.
-
[pokaż komentarz] +7
21-11-2009
Dzisiejszym ludziom brakuje honoru!
-
[pokaż komentarz] +3
21-11-2009
Bohater! Niestety zapomniany w Polsce..
-
[pokaż komentarz] +9
21-11-2009
Życiorys w sam raz się nadaje na scenariusz filmowy. Ja jeszcze polecam niezwykłą historię innego bohatera, którego los związał z Polską - Rona Jeffery'ego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ron_Jeffery -
[pokaż komentarz] +5
21-11-2009
Skoro tak, to i ja zachęcę do zapoznania się z losami pewnego cudzoziemca, który zasłużył się w wojnie polsko-bolszewickiej. Mam na myśli sir Adriana Carton de Wiarta:
http://en.wikipedia.org/wiki/Adrian_Carton_de_Wiart -
[pokaż komentarz] +4
21-11-2009
Generalnie to szkoda że tak mało się mówi o samej wojnie polsko-bolszewickiej, na języku polskim w liceum nie jest nawet specjalnie odnotowywana, żadnej lektury o tym w kanonie nie ujrzymy. Propaganda PRL-owska widocznie podziałała, a szkoda, bo wygraną z Ruskimi wojną zawsze warto się chwalić i cieszyć.
-
[pokaż komentarz] +7
21-11-2009
Bo widzisz Polska to taki wspaniały kraj w którym to wszyscy pamietaja o przegranych bitwach, wojnach, czy powstaniach, a o wygranych się nie mówi.
-
[pokaż komentarz] +1
21-11-2009
Mówi się o jednej. O tej pod Grunwaldem. Ale to można usprawiedliwić, to dawno było i od tego czasu Niemcy parę razy dali nam łupnia.
-
[pokaż komentarz] +1
21-11-2009
A za rok mamy okrągłą rocznicę bitwy pod Kłuszynem - po niej car Wasyl Szujski i jego bracia Dymitr Szujski i Iwan Szujski zostali więźniami hetmana Żółkiewskiego. Można Putina na obchody zaprosić ;)
-
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
Ludzie gdzieś tam w głowie mają, że kiedyś był Grunwald, potem bitwa warszawska (obraźliwie nazywana cudem) i pewnie do tego dojdzie Monte Cassino jeszcze tylko.
Tylko powiedz, kiedy ostatni raz przez cały dzień w telewizji mówili o tym, że danego dnia są jakieś huczne obchody któregoś z tych wydarzeń?
Niech ktoś wybierze jakieś na prawdę wazne wydarzenie z historii naszego kraju (u mnie już pamięć nie taka jak kiedyś) żeby mozna było gdzieś w okolicach wakacji jakąś rocznice organizować. Stworzymy ruch społeczny, będziemy zbierać podpisy i za rok będzie fajna okazja popatrzeć na sztuczne ognie, napicie się piwka i machanie malutką flagą. -
[pokaż komentarz] 0
21-11-2009
Akurat bitwa warszawska vel cud nad Wisłą to bardzo dobra okazja. Tak samo Grunwald. Jedna w sierpniu, druga w lipcu. Może jeszcze Kircholm i odsiecz wiedeńska we wrześniu, bitwa pod Beresteczkiem w czerwcu.
-
[pokaż komentarz] 0
21-11-2009
Nie wiem, gdzieś się, hansie91, uchował, skoro wg Ciebie wojna polsko-bolszewicka jest dziś takim samym tabu, jak za PRL. Przecież trąbi sie o niej co roku, przy okazji Święta WP.
Naprawdę nie wierzę, żebyś w nie uczył się w liceum o narodzinach II RP. Mam pod ręką książkę o historii Polski z lat 60. i nawet tam pisze się o zwycięstwie nad bolszewikami, oczywiście niespecjalnie dużo (bo np. o tym, że Lenin anulował traktaty rozbiorowe pisze się tam kilka razy) i w odpowiednim tonie (tj. sugeruje się, że faszysta Piłsudski napadł na pragnących pokoju bolszewików). Nie wiem, czemu wymagasz, aby to na języku polskim wykładano historię, niemniej nie mogę się zgodzić, że w kanonie lektur brakuje utworów o wojnie polsko-bolszewickiej. Jest przecież "Przedwiośnie", prawda? -
[pokaż komentarz] -1
21-11-2009
Uchowałem się w liceum ogólnokształcącym, aktualnie przed maturą jestem. Przedwiośnie - no fajnie, jest tam faktycznie mały epizod na ten temat, przegapiłem, mea culpa, gdyby nie to, że Przedwiośnie po prostu nie jest o wojnie polsko bolszewickiej, brak jakiegoś komentarza, chwila i nie ma. A mówiąc o książce o czymś mam na myśli, że będzie ona mówiła o tym wydarzeniu tak jak Kamienie na Szaniec o działalności podziemia(zawężając co prawda takim określeniem treść utworu), czy Lewa Wolna o właśnie rzeczonej wojnie. W każdym razie nie wiem czy byłeś w Liceum, ale tam Język Polski jest prowadzony właściwie historycznie, bowiem idziesz chronologicznie przez epoki, bardzo dużo komentując historię w owych utworach - a tu nagle spotkało mnie zaskoczenie, bo ani podręcznik ani nauczycielka nie wspominają nawet o tej wojnie(uznając krach za giełdzie w nowym jorku w 27' za ważniejszy). Na historii też(bóg zapłać za 3 letnie liceum) mówi się o tym wydarzeniu tyle co nic, bo poświęca się mu dokładnie jedną lekcję(jak nauczyciel jest fajny to wygospodaruje więcej). I cytując samego marszałka Piłsudskiego: Naród dobry, tylko ludzie ch@%je.
-
[pokaż komentarz] 0
22-11-2009
Byłem w liceum, ale w w tych czasach, kiedy było ono czteroletnie. To Twoje "Bóg zapłać za 3-letnie liceum" bardzo wiele mi wyjaśniło.
Faktycznie, "Przedwiośnie" nie jest poświęcone w całości wojnie polsko-bolszewickiej, ale uważam, że bardzo godnie reprezentuje w kanonie lektur szkolnych kwestię wybicia się na niepodległość.
Dalej jednak będę się skłaniał ku temu, że lekcje literatury powinny pełnić wobec lekcji historii rolę co najwyżej pomocniczą. To, że wykładają Ci tam w chronologicznej kolejności charakterystyczne cechy literatury poszczególnych epok, to raczej w tym celu, żebyś miał rozeznanie w literaturze, a nie w historii. Z punktu widzenia epok literackich I WŚ i to, co po niej to zaledwie pstryknięcie palcem; to malutki margines między modernizmem (Młodą Polską) a międzywojenną awanagradą. Inaczej jest w przypadku literatury II WŚ. Tutaj już przyjmuje się, że czasy wojny i powojenne funkcjonują na prawach samodzielnej epoki literackiej, stąd też mamy więcej II WŚ w programie nauki j. polskiego. -
[pokaż komentarz] -10
21-11-2009
Jako gmina zydowska protestujemy, ten czlowiek nas obrazil, dokladnie obrazil mojego stryjecznego wujka Moska, mowiac na glos ze jest zydem (moj stryjeczny wujek)
-
[pokaż komentarz] +3
21-11-2009
To on zabił King Konga ;/
-
[pokaż komentarz] +1
21-11-2009
To on go stworzył!
-
[pokaż komentarz] +3
21-11-2009
Mógłby go nie tworzyć i nie miałby potem problemu z zabijaniem go.
-
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
Polecam książki - Sprawa honoru i Dług honorowy. O amerykańskich lotnikach walczących za Polskę pamiętali później piloci z Dywizjonu 303.
-
[pokaż komentarz] -11
21-11-2009
Pomnik jego i jego kolegów znajduje się na Cmentarzu Orląt we Lwowie:
http://kawiusz.czajka.eu.org/gallery/img.php?id_img=2106 -
[pokaż komentarz] -3
21-11-2009
Amerykanin co w walce o naszą wolność życiem ryzykował
Amerykanin. Jeden. A ilu Polaków zginęło by ratować dupska aliantom? I nikt o tym na Diggu nie pisze... -
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
Trochę więcej niż jeden, ale ten jest najbardziej znany.
-
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
Jankesi, zamiast pisać, postawili naszym już kilka pomników. Na przykład ten: http://en.wikipedia.org/wiki/Kosciuszko%27s_Monument_%28West_Point%29
-
[pokaż komentarz] +3
21-11-2009
Żeby tylko pomniki:
Kosciusko County is a county located in the U.S. state of Indiana. The county seat is Warsaw.
http://en.wikipedia.org/wiki/Kosciusko_County,_Indiana - czasami otwieram sobie to hasło i czytam wstęp, gdy potrzebuję czegoś na poprawę nastroju :) -
[pokaż komentarz] 0
21-11-2009
Może Digg i nie pisze, ale najlepsze ostatnio książki o historii Polski piszą zagraniczni autorzy tak jak przywołana przez @szokolada "Sprawa Honoru" ; nie wspominając publikacji Normana Davies'a.
-
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
@sulfan
Nie najlepsze tylko najlepiej promowane. Dobre. -
[pokaż komentarz] +2
21-11-2009
Tak pro forma dodałem osobny wykop o Kosciusko County. Chciałbym tam kiedyś pojechać, tylko ze względu na nazwę.
A co do książek, to wydaje mi się, że istotna ww ich przypadku jest nie tyle jakość, co wartość popularyzatorska. -
[pokaż komentarz] +1
22-11-2009
A propos naszych bohaterów. Ostatnio na francuskich targach książki królowała biografia Jana Karskiego. Co ciekawe, informacja o tym jest zamieszczona pod hasłem książek, które czekają na polski przekład.
http://www.polityka.pl/kultura/ksiazki/czekajanaprzeklad/303321,1,recenzja-ksiazki-yannick-haenel-jan-karski.read
To tak w temacie Kosciusko County. ;) -
[pokaż komentarz] -2
22-11-2009
Mhmmm, na koncu artykulu w wikipedii pisze, ze jest w Warszawie ulica jego imienia...
-
[pokaż komentarz] -2
22-11-2009
W 2008 imieniem Coopera nazwana została ulica w warszawskiej dzielnicy Bemowo[2].
Nie wiem, w jaki sposób autor czytał ten artykuł.
http://mapa.targeo.pl/,19,20.89393,52.23735 -
[pokaż komentarz] +1
22-11-2009
Przecież wytłumaczyłem to pod pierwszym komentarzem.
-
[pokaż komentarz] -1
22-11-2009
Heh, nie doczytałem. Zabijcie.
-
[pokaż komentarz] -1
22-11-2009
Do usług. Wybierz sobie coś z katalogu: http://www.medievality.com/torture.html - w ciągu tygodnia zgłosi się kat z odpowiednim sprzętem.
-
[pokaż komentarz] -1
22-11-2009
Nie mogę się zdecydować :/.
-
[pokaż komentarz] 0
22-11-2009
udało mu się uciec i po przejściu 700 kilometrów dotrzeć
ciekawe jak to zrobil, uciekl z niewoli i przeszedl 700km, chyba raczej dobrze tam nie karmia... -
[pokaż komentarz] -11
22-11-2009
Byli ludzie którzy uciekli z łagru na Syberii i przez Himalaje doszli pieszo do Indii więc musi być spora motywacja do ucieczki
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Wykop
macz
[pokaż komentarz] +21
21-11-2009