Pensja związkowca w KGHM to 22 tysiące.
Pamiętajcie o tym gdy następnym razem będą palić opony pod sejmem!
- Powiązane linki:
- KGHM, państwo w państwie
- Tak się szkolą związkowcy
- Autor:
- piotrzag , 79 dni temu
- Link:
-
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article487984...
- związki zawodowe kghm związkowcy górnicy
-
kto by nie walczył za taką kasę
-
[pokaż komentarz] +87
23-11-2009
Dlatego państwo należy ograniczyć do:
- Wojska
- Policji
- Instytucji Sprawiedliwości
Ponieważ prywatna firma nie utrzymywała by nierobów. -
[pokaż komentarz] -33
23-11-2009
Nie rozumiem twojego rozumowania? Ograniczyć PENSJE ale nie firmy państwowe! Pewne firmy, głównie te strategiczne, MUSZĄ pozostać w rękach państwa.
-
[pokaż komentarz] +28
23-11-2009
@Ubot
Pewne firmy? - takie, w których pracownicy non stop wychodzą spod ziemii i strajkują, robiąc burdy w stolicy?
Strategiczne? - Polska węglem żyje?
Skoro idzie nasza kasa do ich rąk i takie wynagrodzenia sobie robią, powinniśmy my Polacy, chociaż mieć z tego prezent w postaci kilkudziesięciu kilogramów węgla co rok.
Nie rozumiem Twojego nastawienia, im większa kontrola Państwa, tym większy syf i komunizm. Firmy, którymi kieruje menadżer, który nie został odgórnie/od górnie narzucony z pewnością lepiej prosperują. Elektrownie, oświata, szpitale a już w szczególności stocznie i szpitale. Pracownicy boją się, że jak ich miejsce pracy zostanie zprywatyzowane to od razu stracą swój stołek... Państwo nie ma takiej kontroli w to co robi poszczególny pracownik, gorzej jak obibok znajdzie się w firmie prywatnej. Czy się robi czy się leży kasa się należy? - już nie. Ot moje subiektywne zdanie na ten temat. -
[pokaż komentarz] -8
23-11-2009
@Ubot:
Nieprawda. Polecam artykuł o Malezji który niedawno wszedł na główną... -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
krzysiekmac - a teraz wyobraź sobie taki scenariusz - wszelkiego rodzaju kopalnie są prywatne - więc może dojść do momentu w którym nasi ociekający miliardami $ w gotówce "bracia" zza wschodniej granicy wykupią sobie powolutku wszystkie nasze surowce i "przepompują" je do siebie i to nie z chęci zysku, tylko z chęci dop#!%$@!enia nam Polakom.
W tych strategicznych firmach wcale nie musi dojść do 100% prywatyzacji, wystarczy, że dojdzie do reformy sposobu zarządzania, gdzie zamiast 100 dyrektorów ds Bóg wie jakich byliby managerowie których główną podstawą wynagrodzenia byłaby premia od wypracowanego zysku. -
[pokaż komentarz] -13
23-11-2009
Państwo nie ma firm. I teraz mały scenariusz.
Wojna, z kimkolwiek.
- Pociągi nie jeżdżą, w prawdzie trakcja kolejowa nasza, ale nie ma kto wozić PKP nie istnieje, są sami prywaciarze którzy nie chcą współpracować.
- Brak uzbrojenia, wszystkie huty są w rękach rosjan, którzy dziwnym trafem nie chcą współpracować.
- Brak paliwa, chleba, mięsa, mleka, jajek, serów, papierosów oraz wódki,
- Brak komunikacji telefonicznej, zagraniczne firmy nie wyraziły zgody na komunikację wojskową (bo przecież TP nie ma, tak razem z nimi miliony użytkowników neostrady są odcieci od neta),
- Telewizja milczy, TVP1 i TVP2 są rozwiązane, brak kontaktu z wojskiem, orędzia prezydenta są nie wygłaszane.
- Brak węgla. Zachodni inwestor wstrzymał wydobycie ze względu na trudne warunki (wojna),
- Brak komunikacji, Poczta polska nie istnieje, prywatny inwestor nie wyraził zgody na przesyłanie danych wojskowych
- Prywatne szpitale odmówiły leczenia żołnierzy z racji tego że chcą być neutralne
- Prądu nie ma ... bo państwowe elektrownie nie istnieją.
niestety te firmy muszą być choćby były i stratne... dlatego trzeba je kontrolować i napiętnować złodziei.
// ale żeby było jasne
Jestem za wprowadzaniem na rynek innych firm aby ograniczyć monopol państwa i wymusić porządne funkcjonowanie państwowych firm na zasadach konkurencji, ale te firmy muszą być na wszelki wypadek. -
[pokaż komentarz] +11
23-11-2009
senfen0i, socjalizm zeżarł Ci mózg? Jeżeli Polska nie zdzierała by ze mnie ani grosza podatku w przeciwieństwie do państw ościennych, broniłbym integralności jej granic ze wszystkich sił, bo mieszkać w państwie, które mnie nie okrada byłoby najwyższym zaszczytem. Niestety, jest to historia alternatywna, bo nowemu ZSRR daleko do tego.
-
[pokaż komentarz] +11
23-11-2009
@sefend0i - na czas wojny ogłaszamy stan wyjątkowy i nacjonalizujemy z dnia na dzień wszystko. Po problemie. Co nie znaczy, że nie zgadzam się na przykład z Ubotem - również twierdzę, że niektóre dziedziny gospodarki powinny pozostać w gestii państwa.
-
[pokaż komentarz] -2
23-11-2009
@valdo to Ty uświadom sobie, że cała tania siła robocza znajduje się w Chinach, kraju, gdzie 90% firm ma właścicieli po drugiej stronie globu, a mimo to rozwijają się w ogromnym tempie.
Wątpie aby komuś zależało "dop%#%$#@ić nam Polakom" jak sam to ująłeś. Pozatym, te firmy prowadząc działalność w głównej mierze na terytorium Polski, płacą podatek w Polsce. Pozatym rząd z pewnością stworzyłby odpowiednie ustawy w związku z utrudnieniem możliwości eksportu surowców naturalnych. -
[pokaż komentarz] -8
23-11-2009
tak, zmniejszmy prawa pracownicze do poziomu tych w Chinach! brawo! tam nawet walczyć o BHP pewnie nie można - to świetne z pod względem rozwiajania się gospodarki!
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Zwolennikom prywatyzacji polecam wycieczkę na Słowację. Tam WSZYSTKO jest sprywatyzowane. Efekt np jest taki, że jak Putin im zakręcił kurek z gazem, to Słowacy nie mogli korzystać ze swoich magazynów, bo należą one do niemieckiego Ruhrgasu. A to tylko przykład - tak jest z każdą dziedziną.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Ubot - podałeś przykład źródła energii, podaj inną dziedzinę (bo jak napisałem wyżej, zgadzam się co do niektórych dziedzin - a dostarczanie energii jest jedną z nich).
-
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
@dziczku
teraz jakakolwiek podana przez niego branze mozesz podciagnac pod swoje "niektore" i uznac za poparcie swojej tezy, wiec moze ty sie bardziej okreslij? -
[pokaż komentarz] -4
23-11-2009
Ok, inna branża - Koleje. IMO powinny być jednak państwowe (ale właściwie zarządzane - to nie takie trudne!). W przeciwnym razie za podróż Kraków Warszawa zapłacimy 50 euro (i co z tego, że w cenie będzie kawa?).
Jeszcze inne? Ogólnie wszystkie duże firmy PRZYNOSZĄCE ZYSKI, a KGHM przynosi i to ogromne. -
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
dotz : a co ma piernik do wiatraka? To że państwo źle gospodaruje Twoją kasą to inna sprawa niż to czy prowadzi swoje interesy.
dziczku: oh już widzę wszystkie zadowolone firmy i państwa które za nacjonalizacje jeszcze nam przyklaskują. To będzie tylko prowokowanie innych krajów do wojny. Już widzę jak jednego dnia wszystko nacjonalizujemy i jesteśmy w stanie sprawnie zarządzać nagle tysiącami firm nie mając nawet wystarczającej ilości ludzi którzy mogli by firmą kierować. Nacjonalizacja to proces który wymaga czasu, podczas wojny nie ma miejsca na takie straty.
Jaki socjalizm i komuna. Socjalizm i komuna zakłada że państwo ma monopol. A tu chodzi o to aby państwo miało między innymi swoje oddziały w strategicznie ważnych dziedzinach. Jeżeli PKP istnieje, to nie znaczy że nie mogą inne pociągi jeździć po torach, jeżeli są szpitale państwowe to nie znaczy że nie może być prywatnych. W socjalizmie nie mogło być, a tutaj mogą, i jak to w kapitalizmie wolny rynek wymusza na państwie modernizację. To że Polska dla innych jest bagnem w które nie powinno się inwestować to państwo czasami ma za duże wpływy w danej dziedzinie ale to już nie jest wina państwa. Po prostu. Państwo ma gwarantować pewne podstawy i więc musi mieć własne organizacje, firmy i ludzi którzy nam to zapewnią. Dlatego trzeba to wszystko kontrolować a nie up!#!$%$ić. -
[pokaż komentarz] +2
23-11-2009
@Ubot
Jednak ostatnie 15 lat udowodniło, że zarządzaie państwowymi kolejami jest bardzo trudne.
W zeszły weekend pierwszy raz korzystałem z kolei od 8-10 lat na długiej trasie.
Wszystko wygląda tak samo jak z późnych lat 80. Te same, brudne, niesprawne technicznie i zatłoczone wagony. Stado dróżników i ich budek po drodze (po co?). Mechanicznie sterowane semafory...
To co mówisz - to czysty socjalizm. W teorii da się zarządzać dobrze państwową spółką - ale praktyka pokazuje - że państwowe oznacza niczyje i bez kontroli. Poza tym wyobrażasz sobie w prywatnej firmie w okresie kryzysu demonstracje żądające podwyżki płac o 7-10%?
Jak najmniej państwa w gospodarce - oznacza mniej zmarnotrawionych naszych pieniędzy. Poza tym państwo w gospodarce jednocześnie stanowi prawo i korzysta z tego prawa (tak jakbyś był jednocześnie nauczycielem i swoim uczniem). -
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
Wojna to jest szczególny okres i wtedy są potrzebne szczególne rozwiązania. W takim przypadku można przejąć kontrolę nad wszystkimi strategicznymi sektorami natychmiast. Nie opowiadajcie że nie będzie kadr. Kto tam niby będzie pracował? Rosjanie? Jednym rozporządzeniem firma przechodzi na własność państwa, dotychczasowi zarządzający są aresztowani, a wojsko przejmuje kontrolę. Wszystko działa jak dotychczas. Tak już w historii bywało. Co zrobi rosyjski właściciel? Poda nas do sądu? Nie ma powodu by pompować miliardy w niewydolny system dlatego że komuś się wydaje, że zewnętrzny kapitał to zagrożenie. PKP to jest trup, jak tak dalej pójdzie to na tą hipotetyczną wojnę pociągi się popsują i nigdzie naszego wojska nie dowiozą.
Acha - bilet nie kosztowałby 50 euro. Jeśli ludzi nie stać na 50 euro to przewoźnik obniży ceny albo splajtuje - innej opcji nie ma. Tzn jest - PKP które ma niskie ceny, ogromne (niepotrzebne) koszty, tragiczną jakość usług i sponsoring z naszych podatków ;/ -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
No jest trudne, bo robią to d#%#@e!!! Ale są firmy, państwowe, które są świetnie zarządzane i mają gigantyczne zyski.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
@Ubot
Sa firmy panstwowe, ktore maja gigantyczne zyski ale w wiekszosci przypadkow, nie dlatego, ze sa swietnie zarzadzane ale dlatego, ze dzialaja w branzy w ktorej nie sposob jest stracic.
Swietnym przykladem tego jest KGHM - i jego pensje zwiazkowcow, pensje sekretarek po 7 tys (bylo kiedys o tym). Firma zamiast inwestowac w przyslosc przejada to co zyskuje dzieki latwo dostepnym zlozom miedzi.
Inny przyklad to rosyjski Gazprom - skorumpowany totalnie, przejadajacy gigantyczne zyski. -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
"Nie ma powodu by pompować miliardy w niewydolny system dlatego że komuś się wydaje, że zewnętrzny kapitał to zagrożenie. PKP to jest trup, jak tak dalej pójdzie to na tą hipotetyczną wojnę pociągi się popsują i nigdzie naszego wojska nie dowiozą."
To że są aż tak źle zarządzane to jest inny temat. Firmy państwowe powinny być, jednak należy je kontrolować aby osiągały zyski i działały na dobre państwu a nie na szkode. -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Tyle, że to niewykonalne. Firmy państwowe są de facto niczyje i każdy ma gdzieś co się w nich dzieje. Każdy kolejny prezes jedyne co robi to patrzy, żeby jakiegoś strajku nie było, a reszta go gówno obchodzi bo i tak posiedzi na stołku do końca kadencji swoich kolesi, a na koniec weźmie odprawę i się ulotni. I ja mu się wcale nie dziwię. To jest naturalne że komuś takiemu nie zależy. Gdyby firma była jego to już by było zupełnie inaczej.
-
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
A teraz nie ma kontroli? Należy zwiększyć ilość urzędów kontrolujących spółki SP?
-
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
nie. należy wyeliminować spółki SP i oddać je w ręce prywatnych właścicieli
-
[pokaż komentarz] 0
25-11-2009
Firmy "państwowe" są źle zarządzane. Bardzo źle. Niektóre przynoszą zyski MIMO zarządzania, a nie DZIĘKI niemu. Domaganie się utrzymania dobrze zarządzanych państwowych firm to tak, jak domagać się, żeby deszcz padał "do góry".
Mitem jest również "wprowadzenie kontroli". Tworzy się urzędy kontrolujące (najlepiej jeszcze dodatkowo urząd kontrolujący urząd kontrolujący;) i to ma być efektywne zarządzanie? Zwłaszcza, że interesem wszystkich jest dojenie krowy bez oglądania się na konsekwencje. Aby firma była dobrze zarządzana, należy ją sprywatyzować.
A obawy o wyprowadzanie, blokowanie i co tam jeszcze to po pierwsze kwestia prawa a po drugie kwestia zarządzania kryzysowego. Przykład ze Słowackim gazem: jeśli prawo przewidywałoby obowiązek udostępnienia zasobów Ruhrgazu w czasie przerw w dostawie od Rosji pod karą grzywien/więzienia, to gaz byłby dostępny.
A generalnie tematem tutaj jest istnienie związków zawodowych i pensji związkowców. Niezależnie od tego, czy firma jest państwowa, czy prywatna. A problemem jest to, że związkowcy doją kasę od firmy (na mocy ustawy o związkach) zamiast utrzymywać się z dobrowolnych składek - co skończyłoby strajki, walki i cały temat generalnie. -
[pokaż komentarz] +28
22-11-2009
Nie wiem jak Was ale mnie bardzo denerwuje (nie używając wulgarnych zwrotów), że górnicy ciężko pracują pod ziemią, a taki związkowiec dostaje 22 000 pln za to że poprostu jest. WTF?!?!?!
-
[pokaż komentarz] +91
22-11-2009
Mnie nie denerwuje ta kwota. Ot, 22k zł, są to jakieś pieniążki, ale nie będę w garnek komuś patrzył.
Mnie wk@%#ia, że taki związkowiec w ogóle istnieje. Jeśli byłaby to dziwka prywatna, która się sprzedaje za te 22k, wolna wola. Ale te sk@%#iele biorą tą kasę ode mnie.
Chętnie bym wycinał takim szamaciarzom i pasożytom na czole znaczek bestii - jakiś sierp, może młocik albo gwiazdkę unijną. Coś, żeby ludzie zawsze wiedzieli, że powinni pluć na jego widok. Bo teraz niektórym ta informacja umyka i żyją te k@%#y w komforcie.
Jezu, jak ja ich wszystkich nienawidzę. -
[pokaż komentarz] +11
23-11-2009
Dlatego jestem za zlikwidowaniem związków zawodowych. Wszystkich! Bronią kopalni przed upadkiem nie dla dobra górników czy dla podtrzymania przemysłu ale tylko po to, żeby móc się nahapać z związkowych pensji, inaczej musieliby pracować jak ludzie a nie siedzieć na dupie, chlać wódę i krzyczeć jak to jest im źle. To jest nieporozumienie, żeby państwo dopłacało do przemysłu górniczego.
Ale niestety mało kto jest za zlikwidowaniem górnictwa bo nie mówi się o tym ile pieniędzy górnictwo przynosi a ile pochłania. -
[pokaż komentarz] +8
23-11-2009
A wyobrażacie sobie co stałoby się z politykiem, który zdecydowałby się takie związki usunąć? Jakby zadeklarował się w czasie kampanii... wiadomo, porażka, w czasie kadencji przeciwnicy mieliby haka na kolegę bo przecież jak to tak, usunąć związki? Dumę narodu? Wojowników o wolność? Solidarność? Sprawców upadku komunizmu, którym zawdzięczamy wolność? No co Wy...
-
[pokaż komentarz] -9
23-11-2009
no sory, ale w takim razie kto będzie bronił pracowników jak nie związki? one SĄ potrzebne.
jak dla mnie:
- niższe pensje dla związkowców (bądź ich zniesienie - tak, żeby tam pracowali ludzie idei): TAK
- rozwalanie jedynego organu zdolnego do negocjacji z pracodawcą: NIE
wiem, że chłoniecie tą papkę z TV, że to związki są źródłem wszelkiego zła, ale to nieprawda - owszem, wymagają reformy, ale w normalnym demokratycznym państwie są niezbędne dla równowagi.
oczywiście, że są niektórym w niesmak, bo kto by chciał zjdenoczonych pracowników? każdego pojedynczo da się złamać ("wylecisz dyscyplinarnie jak będziesz narzekał na warunki pracy"), a razem jednak jest to jakaś siła. -
[pokaż komentarz] +13
23-11-2009
Bronił? Przed czym?
Chłopie, otrząśnij się.
Bronił ich będzie rynek, tak samo jak wszystkich innych- kioskarzy, kasjerów, którzy swoich związków nie mają. Negocjować sobie mogą, byle by na takich samych prawach jak ja mogę. Niewolnictwo już dawno zniesiono, jak pracodawca nie okaże łaski dla swoich poddanych to mogą sobie szukać pracy nawet i na drugim końcu europy.
Zresztą, powiedz mi, co tak właściwie te związki robią dla pracowników?
Dla równowagi w demokracji związków nie powinno być w ogóle albo powinny być nawet ZZ zbieraczy puszek, żadna grupa zawodowa nie powinna mieć dodatkowych przywilejów. -
[pokaż komentarz] -5
23-11-2009
jaki rynek? jesteś pewnie młody i tak myślisz, ale wyobraź sobie, że część ludzi ma rodzinę i wyjazd nawet do miasta w Polsce oznacza kompletną dezorganizację życia z utratą pracy współmałżonka włącznie - otrząśnij się.
co to znaczy na takich samych prawach?
ja to widzę tak: jedyny sposób który pozwala pracownikom niektórych branż zwrócić na siebię uwagę to taki który przyniesie straty pracodawcy, czyli najlepiej strajk - a jak strajkować i być prawnie chronionym przed bezprawnym wyrzuceniem z pracy z powodu swoich poglądów? - być w związku.
i co masz na myśli mówiąc "żadna grupa zawodowa nie powinna mieć dodatkowych przywilejów."?
demokracja jest wtedy, kiedy MOŻESZ sie zrzeszyć w takim związku i tak właśnie jest obecnie. -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
@prusi - co do Twojej pierwszej wypowiedzi byłem skłonny przyznać Ci rację - związki tak, ale bez przywilejów. Tyle że potem piszesz już zupełne głupoty. Kto to są pracownicy "niektórych branż"? Dlaczego mają mieć prawo do zwracania na siebie uwagi za pomocą strajku, skoro pracownicy innych branż takiego prawa nie mają. I skąd wziąłeś stwierdzenie, iż demokracja jest wtedy, kiedy możesz należeć do związku zawodowego?
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
sory, ale to ty piszesz, że niektóre branże nie mogą tworzyć związków zawodowych, więc ja się pytam skąd wziąłeś taki zapis prawny?
dziś każdy może należeć do związku i to jest podstawa demokracji - wolność do zrzeszania się (zajrzyj do konstytucji - prawa i wolności obywatelskie).
z niektórymi branżami chodziło mi o to, że istnieja branże, gdzie związki zawodowe są jedynym sposobem walczenia o swoje w sporze z pracodwacą, a to ze wzgledu na charakterystykę zawodu. -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Pan Wałęsa kiedyś powiedział, że dzisiejsze związki zawodowe nie powinny nazywać się "Solidarność" bo z tą prawdziwą nie mają nic wspólnego. Ew. związkowcy powinni zarabiać po 3k zł brutto, wtedy zostaliby ci, którzy robią to z powołania.
prusi nie zgodzę się z Tobą, to już nie jest komuna, że trzeba pracować i kuniec. Jeśli pracodawca powie coś takiego to jak ktoś jest kumaty to się wybroni nawet w sądzie. -
[pokaż komentarz] -1
24-11-2009
ja bym tam Wałęsie nie ufał, kiedyś obiecał kase a jej nie dał ;)
a co do komuny itp. to ciężko jest się wybronić jednemu pracownikowi powiedzmy na budowie - kto mu potwierdzi, że przepisy BHB nie były przestrzegane? koledzy którzy też boją się o pracę? jakby staneli razem to by coś znaczyło, a tak: każdy się boi o swoje - to nie to samo co np. branża IT czy banki - tam pracownik pracujący powyżej 2 lat jest na wagę złota i nie można go wymienić ot tak jak własnie w budownictwie. -
[pokaż komentarz] 0
25-11-2009
Wolność zrzeszania się w związkach jest jak najbardziej ok. Tylko finansowanie tych związków powinno być z dobrowolnych składek zainteresowanych. Wtedy związki powstawałyby tam, gdzie są potrzebne. I znikałyby, jak przestaną być potrzebne. Teraz powstają tam, gdzie da się kasę wydoić.
-
[pokaż komentarz] 0
25-11-2009
@maciejg i tutaj masz całkowitą rację! ale nie likwidować - to byłby zamach na demokrację.
-
[pokaż komentarz] +23
22-11-2009
Nic nowego... ale wykopałem w słusznej sprawie, bo może jeszcze ktoś tych darmozjadów popiera. To jest typowy przykład "specjalistów od problemów". Oni nie chcą nic wywalczyć dla pracowników, bo żyją z walki. W ich interesie jest by gonić króliczka, a nie złapać króliczka. To samo się tyczy feministek, gejowskich działaczy, socjalistów zwalczających biedę i wszystkich innych "walczących". Rozwiązany problem to koniec dochodowego biznesu.
-
[pokaż komentarz] +14
22-11-2009
Zaraz, zaraz... która to partia tak bardzo walczy o przywileje dla biednych robotników, w zamian za co związki odpłacają im się poparciem?
-
[pokaż komentarz] +40
23-11-2009
PO, PIS, SLD... jeden ch!#. Wierzysz jeszcze w partie?
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Trzeba by zaimportować jakąś z zagranicy. Może Hu Jintao wypożyczyłby nam na 10 lat paru bonzów z Komunistycznej Partii Chin.
-
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
Poprawna odpowiedź na postawione wyżej pytanie brzmi: pis
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
henio85@ nie pij w pracy....
-
[pokaż komentarz] +19
22-11-2009
Ej, jak można zostać takim związkowcem? Spełnię każdy warunek, nawet będę przez dwa lata oddawał połowę związkowej pensji człowiekowi, który mnie tam wkręci. :) I tak będę zarabiał pięć razy więcej (nawet ponad pięć) niż obecnie zarabiam jako tłumacz.
-
[pokaż komentarz] +2
23-11-2009
Pytanie: jak wyp!#!#!#ić ich. Niech zarabiają i 10 000 lecz nie z naszego podatku, a własnej firmy.
-
[pokaż komentarz] +1
24-11-2009
Nie z własnej firmy, a ze składek członkowskich. Bo dlaczego pracodawca ma się dokładać do związku? Jaki w tym jego interes? Moim zdaniem związki powinny się utrzymywać tylko i wyłącznie ze składek członkowskich.
-
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
gdzie mogę się zapisać na związkowca?
-
[pokaż komentarz] +3
23-11-2009
Twierdzisz, że chcesz zostać złodziejem... ale tym w białych rękawiczkach. :) Rozumiem cię. Ale nie popieram.
-
[pokaż komentarz] +27
23-11-2009
kiedyś widzialem z bliska manifestację, spytalem jednego goscia, który trzymał flagi, o co chodzi. Powiedział: "kazali przyjść to przyszedłem, nie mam pojęcia o co dokladnie chodzi"
-
[pokaż komentarz] +6
23-11-2009
Nie znam realiów KGHM, ale znam realia śląskich kopalń i tutejszych związków zawodowych i zastanawia mnie to skąd się biorą takie kwoty na ich "paskach", bo jeden z bardzo dobrze znanych mi związkowców (prezes tak na marginesie) ma stawkę zaszeregowania jak zwykły sztygar (w teorii jakieś 3000 max 3500 netto miesięcznie), a stan garażu to 2 x Audi A8 4.2 quattro. Przez grzeczność o dwóch domach nie wspomnę.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
To są właśnie ich "wywalczone" pieniądze. I nic poza tym słowem.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
KGHM to potężna firma - wygooglaj sobie albo na wikipedii poczytaj. Nazywaną ją "motorem minionej hossy" bo między innymi ciągnęła cały Wig20 w górę przez 5 lat.
-
[pokaż komentarz] +4
23-11-2009
Tu macie listę najważniejszych organizacji związkowych w Polsce.. Jest tego troche http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_polskich_zwi%C4%85zk%C3%B3w_zawodowych
-
[pokaż komentarz] +4
23-11-2009
a jest zwiazek laczacy zwiazkowcow ?
chetnie bym zalozyl i domagal sie pieniedzy za to -
[pokaż komentarz] +20
23-11-2009
@Mete
To pewnie OPZZ (Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych). -
[pokaż komentarz] +5
23-11-2009
to moze chociaz zwiazek laczacy zwiaski zwiazkowcow ?? ... no dajcie zarobic
-
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
Dlatego jestem przeciwko etetowym związkom zawodowym. Takie związki na powązki!!!
Ale popieram jak najbardziej organizacje pracownicze (syndykalistyczne)
http://www.ozzip.pl/ip
http://zsp.net.pl/statut -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Z tego co pamiętam średnia płaca w KGHM to jakieś 7-8 tyś zł. Premie i "trzynastki" dostają takie, że głowa mała. To i związkowcy golą proporcjonalnie większą kasę.
-
[pokaż komentarz] -2
23-11-2009
Ale co mnie obchodzi ile zarabiają? Czy to takie ważne, przełomowe itd. Irytująca jest ich działalność, pensje to ich prywatna sprawa.
-
[pokaż komentarz] +9
23-11-2009
Dopóki nie są wypłacane z Twoich podatków.
-
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
Górnicy mają podobnie, ale i tak tradycyjnie za miesiąc będą rzucać petardami w Warszawie
-
[pokaż komentarz] -2
23-11-2009
chooya mają... to właśnie wielu takich błaznów zawyża średnią.
-
[pokaż komentarz] +2
23-11-2009
No to właśnie mówimy o górnikach Geju.
-
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
To nakręćcie kiboli z wawki, że to są reprezentanci Bełchatowa czy Zagłębia - (nie wiem kogo tam nie lubicie) może dostaną raz porządny opór i więcej nie przyjadą :D
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
W imie popray sytuacji finansowej firmy, prezesi KGHM chetnie by im obnizyli pensje do sredniej krajowej. Zamiast pozostalym pracownikom podnosic, to lepiej rownac w dol. Oczywiscie tylko robotnikom, bo prezes za grosze nie bedzie nawet z lozka wstawal.
-
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
Ale ty pieprzysz. Znieśmy pensję minimalną i inne socjalistyczne pierdoły tworzące sztuczne bezrobocie i zobaczymy czy ktoś będzie ciął pracownikom po pensji. Gdyby twoja wizja świata była prawdziwa to każdy zarabiałby pensję minimalna i ani grosza więcej, ale widać coś w niej nie tak bo większość ludzi zarabia znacznie więcej.
-
[pokaż komentarz] +11
23-11-2009
"To są kwoty, które wynikają z przepisów ustawy o związkach zawodowych. Czym tu się oburzać?"
No kurcze nie wiem, może ustawą ? -
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
Taką niestety, mamy ustawę...
Swoją drogą, wszystkim jest tak wygodnie, bo jak rząd chce likwidacji miejsc pracy, to zarząd powie temu i owemu, że nastąpi likwidacja etatów, a co za tym idzie - etatów związkowych również. I wtedy - jazda na warszawkę!
Najwyraźniej wszystkim jest w tym chorym układzie dobrze, ręka rękę myje... I nie sądzę, żeby ten tekst coś zmienił.
Znacznie lepiej by to wyglądało, gdyby związek - a właściwie jego zarząd - utrzymywał się z pensji płaconej np. ze składek swoich członków. Tak byłoby najuczciwiej. -
[pokaż komentarz] +2
23-11-2009
Rozwiązanie jest proste. Wbrew temu, co tutaj czytam w komentarzach niektórych wykopowiczów żadna tragedia nie stałaby się, gdyby aparat państwowy i banda nierobów w sejmie nie mieszała się do biznesu. Jak najszybsza i całkowita prywatyzacja wszystkich molochów państwowych to pierwszy krok do normalności. Biznesem zajmować się powinni ekonomiści i spece od marketingu, a nie tępi politycy, którzy potrafią tylko opracować strategię, jak by tutaj okraść obywatela, żeby mu za dużo nie zostało. Biznesem rządzi wtedy wolny rynek i niestety firma, która nie potrafi wypracować zysku znika z niego, a teraz takie firmy są sztucznie utrzymywane w stanie agonalnym, aby tylko buraki ze związków i banda kretynów rządzących tym krajem mieli z czego kraść...
@Errad
A wyobrażacie sobie co stałoby się z politykiem, który zdecydowałby się takie związki usunąć?
Wbrew pozorom kolego zapewniam Cię, że byłby to polityk, który zyskałby zaufanie społeczeństwa, bo w przeciwieństwie do bandy krzykaczy związkowych i garstki popierających ich roszczeniowców normalni ludzie mają serdecznie dość tego tworu_
Związki zawodowe należy natychmiast zdelegalizować i zakazać tego typu działalności. Tysiące ludzi z dnia na dzień traci pracę i co? Zachowują się jak d!#%$e i robią burdy uliczne? Nie. Szukają nowej pracy i żyją dalej. Nie poniżają się do tak kretyńskich zachowań. Wszelkie wybryki związkowych bojówkarzy powinny być z całą surowością natychmiast tłumione, a winni temu karani zgodnie z prawem, jak inni przestępcy i chuligani. Bo czymże, ta banda buraków-pieniaczy różni się od ekipy pseudokibiców, którzy idą na stadion tylko po to aby robić burdel? Otóż niczym, poza tym, że kibole kupują sobie baseballe i petardy za własne pieniądze, a j!%ane związkowe darmozjady okradają całe społeczeństwo, bo gdybym dał taką kasę bandzie pijaczków spod mostu, to by zrobili dla mnie taką burdę, że aż miło. -
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
Ogólnie się zgadzam, ale związki zawodowe mogą istnieć. Prawo do zrzeszania się jest jednym z podstawowych. Natomiast nie wiem skąd gigantyczne przywileje związków. Dla mnie związek to powinno być kilku facetów pracujących w jednej firmie, którzy ustalają wspólne stanowisko i wybierają spośród siebie faceta który w ich imieniu negocjuje ten czy inny postulat z pracodawcą. Mogą grozić strajkiem, jak najbardziej, ale jeśli pracodawca ich z tego powodu dyscyplinarnie wywali na zbity pysk to też wszystko powinno być w porządku.
Czemu w obecnym systemie firmy są zmuszane by finansować działalność związków, które z założenia stoją w niejakiej opozycji do ich interesów? Jeśli związek potrzebuje pieniędzy to niech zbiera składki od członków. -
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
@Corranh
Jest to jakieś rozwiązanie, które mogłoby nieco ukrócić jawne złodziejstwo uprawiane teraz przez związki. Związki mogłyby istnieć, ale pod warunkiem, że nie obciążałyby budżetu firmy i tak jak mówisz firma nie może być zmuszana do utrzymywania własnych przeciwników, bo jak inaczej nazwać to co jest teraz? Właściciel firmy zatrudnia ludzi i wspólnie próbuje zbudować jej sukces, a banda idiotów siedzi w swojej dziupli i knuje przeciw firmie. To chore.
Ludzie, których celem naprawdę jest dbanie o dobro pracowników i o to, aby ich elementarne prawa nie były łamane (elementarne prawa to bezpieczna praca za uzgodnioną wypłatę, a nie robienie burdelu na ulicy i zakłócanie funkcjonowania firmy poprzez uprawianie nieróbstwa - strajki) powinni pracować społecznie i być również normalnymi pracownikami danej firmy bez przywilejów. -
[pokaż komentarz] -2
23-11-2009
Trudno zarzucić związkom KGHM, że nie dbają o pracowników - wystarczy sprawdzić średnie pensje.
Z drugiej strony, 22 tys brutto czyli coś pewnie z 14.000 na rękę też wcale nie jest, aż tak nieprzyzwoitą kwotą jak na przedsiębiorstwo generujące 3.5 mld zł zysku rocznie !!! Zapewne są dużo mniejsze firmy państwowe gdzie zarobki dziwnych siostrzeńców czy kolegów polityków partii rządzącej są większe - niektórzy nie muszą nawet przychodzić i mają po 3 takie etaty.
Niemniej jednak trochę boli, bo de facto idzie to z naszej kieszeni, a KGHM czerpie zyski głównie z naszych dóbr naturalnych. -
[pokaż komentarz] +1
23-11-2009
nie o takom polskem walczyl kazik, nie o takom.
-
[pokaż komentarz] +11
23-11-2009
I co? Temat wywołuje oburzenie, a na UPR to się głosować nie chce…
-
[pokaż komentarz] +4
23-11-2009
bo upr nie jest rozwiazaniem, to rodzaj ciekawostki politycznej, wielcy krzykacze, a la obama
-
[pokaż komentarz] +2
23-11-2009
UPR jest jak ten pies co goni za samochodami na wiosce. Całe życie na to poświęci, ale gdyby wreszcie udało mu się jeden dogonić to za *uj nie wiedziałby co z nim zrobić! Tak właśnie jest ze "zdobywaniem" władzy przez UPR.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Więcej wiary ubot, więcej wiary ... w nierobieniu PO na 100 nie przebiją, a i ustaw ograniczających wolność będzie mniej.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
a i ustaw ograniczających wolność będzie mniej.
Ale te ustawy są dla naszego dobra, brzydki hazardzisto. -
[pokaż komentarz] +12
23-11-2009
Niech będzie, że UPR to „ciekawostka polityczna”. Niech będzie, że UPR to „pies co goni za samochodami na wiosce”. Tylko jest taki mały szczegół — cała reszta to populistyczna hałastra aferzystów, która opiera swoją działalność na waleniu ściemy. Ile argumentów byście sobie nie przypomnieli i tak nie sprowadzicie UPR poniżej poziomiu partii rządzących przez ostatnie 10 lat.
-
[pokaż komentarz] +9
23-11-2009
Ale to nie my powinniśmy o tym czytać, tylko ci biedni szeregowi pracownicy, którzy uważają, że związkowcy to są "ich ludzie". Żeby w końcu dowiedzieli się, jacy to ludzie są.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Najmądrzejszy komentarz w temacie. Problem w tym, że ci ludzie w ogóle mało czytają, a internet do nich często nie dochodzi. A jak już dochodzi, to co najwyżej onet i wp.
-
[pokaż komentarz] 0
23-11-2009
Trzeba by kupić megafon i przejechać się do zakładu (z porządną obstawą) i rozgłaszać takie informacje. Wtedy by tych "związkowców" sami pracownicy na taczkach wywieźli poza zakład. Ciekawe czy wtedy by im też się wydawały te pensje takie normalne.
-
[pokaż komentarz] +2
23-11-2009
Jeszcze gorsza sytuacja jest gdy tych związków jest kilkanaście, jak nie więcej. A do tego pałają do siebie nawzajem nienawiścią bo każdy walczy o potencjalnego członka, i profity z tym związane, a nie o sprawy członka.
-
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
-
[pokaż komentarz] -3
23-11-2009
wyp#!%$@!ić na zbity pysk, ledwo technika pokończone a dla nich wielka polityka marzy się
-
[pokaż komentarz] -1
23-11-2009
Hej prorocy moi z gniewnych lat, obrastacie w tłuszcz..
-
[pokaż komentarz] -1
24-11-2009
Apsurt! Ja wam mowie, na taczkach ich wywieść!!
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Wykop
juzwa
[pokaż komentarz] +39
22-11-2009