widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę! widzew widzew k$!$a widzew ja was k$!$a nie nawidzę!
Czy to jest prawdziwe czy nie, czy dobrze czy źle przetłumaczone - nieważne. Ważne że ja też mam ochotę wysłać coś takiego do mojego (na szczęście ex) szefa.
Ile znacie firm - krzaków, które działają w ten sposób że ich szef jest kompletnym d#!%#em, wymyśla jakieś poronione projekty, jara się nimi na maksa, przekonuje wszystkich naokoło że zgarnie za to miliony tylko trzeba pomóc... Patrzysz na takiego i żal Ci bo wiesz że on NIC nie rozumie....
Najgorsze że oni JAKOŚ funkcjonują. Nie wiem jak..
A nazwa tej firmy najczęściej kończy się na "x" lub jest równie kreatywna (przykłady: Madex, Szybex, Dom-bud, przem-bud i.t.p) a zarządzający tym burdelem to najczęściej Pan Edek, Franek albo Waldek. No cóż polski kapitalizm
Nie ma co się śmiac ze Zdzichbudów i DomZbychów. Oni nie są od wymyślania nazw, tylko od budowania; zresztą robią to i inkasują za to takie pieniądze, że to oni mają większe prawo śmiać się ze mnie niż ja z nich. Poza tym większość tych Marbudów i Piotrexów to poważni, trzeź... ekhm... praktycznie myślący ludzie, którzy w branży są od zawsze i wiedzą, co i jak powinni robić ich pracownicy. A too, że nazywają się "pan Edek", a nie "mec. dr M. J. Radziwiłł-Lubomirski", nie ma tu specjalnego znaczenia.
I tak są chyba lepsi od tych nawiedzonych fantastów, o których pisze nerina.
Zawsze mnie wqrw@#ją takie sytuacje: zrób coś dla mnie za darmo. Jak przyniesie zysk to ci zapłacę. FAK, to albo pomysłodawca bierze na siebie ryzyko biznesu i inwestuje w niego prae groszy albo jest płocha kotka i niech się za biznesy nie bierze.
Abstrah#$ąc od sytuacji gdy prosperujące firmy podcierają szkłem tyłek byle zaoszczędzić 500zł i kupują jakieś dziwactwa na allegro a potem płaczą by ktoś im coś z tym zrobił.
FAK
Biorą pewnie przykład z funduszy inwestycyjnych, które kasują prowizję od wpłaconej kwoty, a później może będziesz miał z reszty pieniędzy jakiś zysk jak się uda :)
A to odpowiedź tego gościa (http://www.naymz.com/simon_edhouse_864677):
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
NOTE: to all those who might have visited here in relation to a posting by David Thorne on his website, David's story is of course quite untrue, the emails fraudulent, and we may take appropriate action. (haven't decided yet) LET ME SAY THIS... Yes, David is a VERY funny guy, and I know his humour and him more than most as we have been friends for years, and worked together. However, the things he has said about me are fabrications, and he does this type of character assassination often and wantonly. - I could laugh too, if I didn't know that he would go on hurting others again and again until someone says, 'enough is enough' i.e. try and be funny without trying to denigrate and humiliate your friends.
David is a very angry man, (with H.A.T.E. self-tattooed on his knuckles) and has many problems. His satirical piece on me is quite ironic actually, because we would be very happy to pay David well for his graphic design, (if he would just do that, but the difficulties working with him outweigh the benefits) He is an excellent designer and we certainly have the funds to pay him. However, David would prefer to slander and defame and make up this kind of silly nonsense than conduct himself in a professional way. - I have always liked David, but as I said, he has some serious personal issues. (To all other victims of David's vicious pranks... shall we form a support group?) - Cheers, Simon.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wtedy trzeba było powiesić psy na "grafikach liżących sobie jaja" i rozdać minusy, tym co śmieli twierdzić, że społeczność digartu słusznie wyśmiała nagrodę.
Proszę więc o minusy i tutaj - bo sprawa jest podobna.
Za darmochę , i jeszcze z wyzwiskami skacze jełop. No żalowy klient, nie żeby być klientem musiałby zapłacić, to zwykły kretyn.
Jak bym nie miał kapusty na logo, to już wolałbym sam sobie je narysować, a nie się tak wygłupiać.
O co w tym chodzi?: Unfortunately though, as your business model consists entirely of "Facebook is cool, I am going to make a website just like that", this non exchange of free services has no foundation as you offer nothing of which I wont ask for.
" niestety, jeśli Twój plan polega dokładnie na tym, że "Facebook jest zaj%#isty, zrobię stronę dokładnie taką jak ta", ta jednostronna wymiana darmowych usług niema żadnych podstaw dopóki nie zaoferujesz czegoś co bym chciał "
mniej więcej :P
Reklamy Google