Karetka na sygnale, stać chamy!
Pędząca karetka na sygnale, to dla niektórych najlepszy moment na zatrzymanie akcji i wejście bezczelnie na pasy - uniemożliwiając jej przejazd i ratowanie życia ludzkiego.
- Autor:
- zenmen , 74 dni temu
- Link:
-
http://pokazywarka.pl/hzh1lh-2/
- karetka społeczeństwo kultura głupota mesjanizm
-
Wiecie co to jest szczęście w nieszczęściu?
- Wpaść pod pędzącą karetkę.
No może niektórym przydałoby się trochę szczęścia ;P -
[pokaż komentarz] +65
27-11-2009
a w TVNnie mowili ze to jak bus z niepoelnosprawnymi sie rozbije...
-
[pokaż komentarz] -37
27-11-2009
co do tematu całkowicie sie z toba zgadzam i ale powiem ci ze reakcja otoczenia mnie nie zdziwila, co wiecej nie zdziwila mnie reakcja przechodniow (tych co ruszyli za tym 1) w koncu zyjemy w polsce a tu kazdy troszczy sie tylko o swoj zadek niestety ;/
taka mala ciekawostka...ojciec mojej dziewczyny pracuje na pogotowiu i podobno podczas najwiekszego ruchu kierowcy karetek zapierprzaja sobie na sygnale robiac z nas d!#!#i i niech tak taki cwaniak wyjdzie kierowcy karetki na pasy i bum, ciekawe kto byl by potem mniej lubiany...owy cwaniak czy moze kierowca...? :> -
[pokaż komentarz] +34
27-11-2009
Kierowca karetki musi zgłosić na dyspozytornię każde uruchomienie sygnału świetlno-akustycznego, czyli tzw. "koguta".
-
[pokaż komentarz] +15
27-11-2009
Karetka na sygnale nie musi przestrzegać przepisów drogowych, jest tak zwanym pojazdem uprzywilejowanym, ale gdy kierowca spowoduje wypadek (w tym potrąci pieszego) to właśnie on, kierujący pojazdem odpowiada za zdarzenie.
-
[pokaż komentarz] +30
27-11-2009
Kierowca karetki musi zgłosić na dyspozytornię każde uruchomienie sygnału
Ma to sens, ale kiedyś widziałem taką sytuacje, gdzie karetka użyła sygnału, żeby przejechać przez korek. Było to w Warszawie, na ul. Czerniakowskiej. Potem skręcili w ul. Gagarina.
Wiem to, bo stałem w tym korku i to m.in. ja puszczałem tę karetkę, żeby mogla przejechać szybciej. Tylko, że ja po chwili uciekłem w boczne uliczki, i omijając korek przejechałem do ul. Gagarina tak samo szybko jak ta karetka.
Akurat mnie mijali, gdy zgasili koguta, i z uśmiechami pojechali dalej już normalnie.
Nie wiem jak mogliby uzasadnić użycie koguta. Choć pewnie mają swoje sposoby...
W sumie mi to nie przeszkadza, ostatecznie puszczanie karetek nie jest specjalnie uciążliwe, wiec jeśli się spiesza, to czemu nie ;)
Ewentualnie, po prostu pacjent zmarł, i nie było się już do czego spieszyć ;) -
[pokaż komentarz] +5
27-11-2009
@kubako, może faktycznie karetka wracała bez pacjenta i nikomu aktualnie nie ratowała życia, ale nigdy nie wiadomo, kiedy dostaną kolejne zgłoszenie i a nóż z bazy będzie bliżej do osoby potrzebującej pomocy...
-
[pokaż komentarz] +7
27-11-2009
@kubako
jest jeszcze inne wytłumaczenie, może dalej nie było potrzeby jazdy z sygnałami (mały ruch).
Sygnały są bardzo męczące i uciążliwe dla załogi karetki. Dodatkowo mało dają - pojazd uprzywilejowany nie ma prawa wyegzekwować swojego pierwszeństwa (jeśli dojdzie do zderzenia, zostanie ukarany jak każdy inny kierowca) -
[pokaż komentarz] +49
27-11-2009
O użyciu sygnałów w czasie dojazdu do pacjenta decyduje dyspozytor. W czasie jazdy z pacjentem decyzję podejmuje kierownik zespołu (ratownik medyczny, lekarz, pielęgniarka).
Czasem zdarza się dla nas kłopotliwa sytuacja gdy "na pusto" wracamy do bazy i stojąc w dużym korku otrzymujemy wezwanie drogą radiową. Włączając sygnały w środku korka - dla laików wygląda to tak jakbyśmy po prostu się spieszyli "bo tak".
kubako: Czasem zdarza się włączać sygnały tylko na część trasy. Po prostu nie ma potrzeby pędzić na zabicie, a jednak dobrze jest odrobinę przyspieszyć.
Musicie wiedzieć, że jazda na sygnałach to duży stres dla kierowcy i całego zespołu. To co potrafią wymyślać kierowcy na widok karetki jest po prostu nie prawdopodobne. Pamiętajcie, że najgorsze co może być dla prowadzącego karetkę to gwałtowne zahamowanie samochodu. Często tak reagują kobiety. Zobaczą/usłyszą karetkę i od razu na hamulec tarabaniąc całą drogę...
Jeśli chcecie zobaczyć jak to wygląda z kabiny kierowcy zapraszam tu: http://www.youtube.com/user/Korba112 -
[pokaż komentarz] +14
27-11-2009
Ja pi3rdole, zaraz ktos przekreci kota tak ogonerm ze wszyscy beda pluli na karetki... masakra...
-
[pokaż komentarz] -7
27-11-2009
Ostatnio stojąc w korku pod Warszawą mi straż miejska przez korek na sygnale przejechała. I do czego oni niby mieli jechać na sygnale, do kolesi pijących piwo w miejscu publicznym?
Jeszcze jak przejeżdżali usłyszałem wyraźnie "k#!@y j#%ane!" z tira stojącego za mną. :D -
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Nawiązując do wypowiedzi Korba112, taki mały przykład odnośnie gwałtownego hamowania.
Wyobraźcie sobie, że kierujecie karetką, jedziecie na sygnale przez miasto powiedzmy 100km/h, wasza karetka waży około 3 ton. Nagle przed was wjeżdża samochód osobowy taki przeciętny ile może mieć 1000-1200 kg? I wtem kierowca zauważa, że karetka jest za nim. Przez zaskoczenie i lekką panikę naciska gwałtownie na hamulec.
Ilu z was miałoby już ładunek w portkach? Bo ja zapewne miałbym... -
[pokaż komentarz] +8
27-11-2009
Też niedawno widziałem podobną sytuację - ogromny MAN, wymalowany na czerwono, z ryczącym silnikiem i do tego sygnał głośny, że aż uszy bolą. Razem z innymi pieszymi czekałem na zielone, zapaliło się gdy strażacy byli tuż-tuż. Małe dzieci uszy zatykają łapkami, wszyscy cofnęli się krok do tyłu, ale nie wymalowana galerianka - śmiałym krokiem wkroczyła dumnie na przejście, "BO JEST ZIELONE!".
Pojazd uprzywilejowany powinien mieć możliwość rozjechania takich typków.
P.S. Światny tytuł. -
[pokaż komentarz] +5
27-11-2009
Życzę wszystkim tym ludziom żeby oni albo ich najbliżsi potrzebowali kiedyś tych 20 sekund w których ta karetka stanie na pasach przez innych d!%#!i. Nienawidzę bezmyślności. Jak zwierzęta... ech.
-
[pokaż komentarz] +4
27-11-2009
poważnie chcecie zgadywać czy jest karetka na sygnale na niby czy nie? biedacy stracicie minute (zapewne siedzenia przed TV/czytaniem wykopu) - to chyba jednak warte by była nawet MAŁA szansa, że uratuje to komuś zdrowie
-
[pokaż komentarz] -5
28-11-2009
ostatnio bylem swiatkiem jak straz przejechala dziadka ktory wbiegl na pasy mimo ze jechaly dwie straze w tym jeden star
natomiast temu typkowi mogles w y je ba c w pysk :) -
[pokaż komentarz] +4
28-11-2009
Byłem świadkiem podobnej sytuacji.
Było to w centrum Rzeszowa. Karetka nie mogła się przebić przez zatłoczone rondo, więc zjechała na chodnik (taki łączący dwa przejścia dla pieszych). Szło tamtędy akurat kilka 'chichotających' dziewczyn. Bardzo je bawił głośny sygnał karetki, bo eksponowały ceremonialnie zatykaniu uszu... Biedne niestety nie były w stanie obejrzeć się do tyłu i zobaczyć, że karetka jedzie za nimi... -
[pokaż komentarz] +67
27-11-2009
a później jest narzekanie, że karetka jechała 20-30 minut od wezwania. Nie rozumiem, dlaczego ludzie są tak ograniczeni, przecież to wystarczy chwilę pomyśleć (i nie mówię tutaj o tym przykładzie) i można i sobie i komuś życie ułatwić, ale nie zawsze lepiej pod górkę, bo inni tak robią...
-
[pokaż komentarz] +39
27-11-2009
Ale tak jest ze wszystkim.
Prosty eksperyment. Idz z kumplem/kolezanka na pierwsze lepsze mocno uczeszczane przejscie dla pieszych i przejdz z nia/nim na czerwonym. Kilku ludzi ruszy za wami, mimo ze beda jechaly samochody. Tak zwany owczy ped.
Przyklady zbiorowej glupoty mozna mnozyc. Obstawianie drzwi na przystankach przez ludzi, tak ze sie wyjsc nie da, tloczenie sie przy drzwiach w autobusie, wstawanie w ostatniej chwili i opoznianie kursu itd.
Ja widzac takie sytuacje juz nie udaje, ze nie widze, tylko opieprzam ludzi uzywajac mocno niecenzuralnych slow. Bo do d!#%$i inaczej nie przemowisz. Wiem, ze wiekszosc oleje, ale moze do jakiegos idioty trafi. No i ta duma, jak 19latek opieprza grupe 40latkow blokujacych wyjscie z autobusu i widok ich min :P -
[pokaż komentarz] +15
27-11-2009
"Obstawianie drzwi na przystankach przez ludzi, tak ze sie wyjsc nie da,"
To nie takie proste. Jeśli autobus jest w miarę napchany a ty wysiadasz za 4 przystanki, wysiadając będziesz musiał się przebijać przez mały tłum. Łatwiej stanąć przy drzwiach (zwiększając tłum) ale zapewniając sobie łatwiejsze wyjście.
Myślałem kiedyś nad tym i to jest najlepsze wyjście.
Z kolei wstawanie w ostatniej chwili - co w tym złego? Denerwujący są ludzie wstający 3 minuty przed przystankiem i tłoczący się później przy drzwiach. Po co? Wstaje się jak autobus właśnie staje - choćby dlatego, że dłużej siedzisz oszczędzając swoją energię. -
[pokaż komentarz] +24
27-11-2009
Chodzilo mi o obstawianie drzwi na zewnatrz autobusu.
Wstawanie w momencie zatrzymania autobusu gdy drzwi sa obstawione przez ludzi wewnatrz jest zrozumiale. Ale gdy 50letnia pudernica, zaczyna wstawac gdy autobus juz stoi na przystanku, zacznie zbierac swoje toboly i ruszac do drzwi, to wszyscy zdarza juz wysiasc, a pani dalej bedzie sie gramolic, przez co opozni kurs. I w dupie mam jej energie, skoro marnuje czas wszystkich w autobusie.
Po za tym, lepiej tloczyc sie przy drzwiach, przez co szybciej go opuscic, niz zeby autobus stal na przystanku 5 minut. -
[pokaż komentarz] +8
27-11-2009
bo to było w Warszawie.... wiesz - WARSZAWIE...
-
[pokaż komentarz] -6
27-11-2009
No cóż, wstyd przyznać. Kiedyś sam miałem taką akcję. Niewyspanie, przepracowanie, zamyślenie. Sporzałem na światło - zielone to idę. W połowie pasów kapnąłem się że przeze mnie karteka musiała ostro zahamować. Czym prędzej uskoczyłem i poszedłem dalej. Mam nadzieję że mnie za to nie pobijecie.
-
[pokaż komentarz] +5
27-11-2009
i można i sobie i komuś życie ułatwić
A nawet uratować. -
[pokaż komentarz] -8
27-11-2009
Stolica naszej mateczki Polski. Jak mogli przenieść ją z Krakowa na taką wieś?
-
[pokaż komentarz] +22
27-11-2009
@4fun: Taaa, a w Krakowie ludzie są inni. Masz jakiś kompleks kolego...
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
Ostatnio był taki filmik na głównej też o Warszawie, jak to teraz się olewa pojazdy na sygnale - to jest przerażające dla mnie, ostatnio mnie mijała karetka (k-ce)- nie widziałem jej długi czas, nagle w lusterku widzę coś mi miga kolorowo, po chwili słyszę sygnał - zjechałem od razu - mija mnie patrze dalej a ludzie jadą niby nic i dopiero po chwili ją zauważają i zjeżdżają - tragedia!
-
[pokaż komentarz] -2
27-11-2009
Zawsze mi się zdaję, że głupio jest kiedy jakaś staruszka potrafi przejść, a ja nie, prawda? Ale w gruncie rzeczy dobrze jest się kierować tym, czy się wyrobisz bez spowodowania wypadku bądź burdelu na drodze, ignorując światła. Ja tak robię i jestem zadowolony.
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
@premo
Możesz rozwinąć? Co ma do tego wszystkiego Warszawa? -
[pokaż komentarz] -4
27-11-2009
@Coldfusion
Nie ma co dyskutować z zakompleksionymi ludkami.
Warszawa ma do tego tylko tyle, że jest "nowym TVNem" - nieważne, o co chodzi, nieważne czego dotyczy znalezisko - zawsze winna Warszawa i "bydło napływowe".
Co się zresztą dziwić - skoro do tej 3-milionowej aglomeracji przedostał się jeden na 13tu Polaków swoją kreatywnością i ciężką pracą, zarabiając teraz 5 razy więcej niż przeciętny tępak w Ustrzykach Dolnych (z całym szacunkiem dla Ustrzyk), to nic dziwnego ze 35 milionów zawistników będzie go tytułować "bydłem napływowym". Toż to logiczne.
Metoda jest jedna - olać frustratów. Tak jak ja olewam z góry grad minusów, który zaraz spadnie na mój komentarz. -
[pokaż komentarz] -9
27-11-2009
Możesz rozwinąć? Co ma do tego wszystkiego Warszawa?
W Wawie macie drogie mieszkania, żyjecie więc na krawędzi, dlatego musicie się jak ch.e zachowywać i jeździć, by przetrwać.
;) -
[pokaż komentarz] +110
27-11-2009
gdyż w takiej sytuacji nie wiesz czy lać w mordę z całym szacunkiem - jak to moj madry kolega kiedys powiedzial: Ruszysz gówno, odpowiesz jak za czlowieka
-
[pokaż komentarz] +55
27-11-2009
-za co siedzisz ?
-za gówno! -
[pokaż komentarz] +18
27-11-2009
Wyrwałem chwasta
-
[pokaż komentarz] +68
27-11-2009
Dzielenie długiego tekstu na akapity jest dobre. Pisanie zaimków wielką literą nie jest.
-
[pokaż komentarz] -20
27-11-2009
Dlaczego niedobre? Serio pytam, jakiś paragraf zabrania?
Wielką literę w przypadku zaimków, z tego co pamiętam, stosujemy ze względów grzecznościowych. Nie widzę wiec powodu aby grzecznym nie być, skoro można. -
[pokaż komentarz] +33
27-11-2009
@MicSas
Zwroty grzecznościowe to na przykład 'Ci', 'Tobie', 'Pani' i pisze się je z wielkiej litery w listach czy oficjalnych pismach. A to nie jest list do nikogo i czy jeśli on napisał 'Mnie' z dużej w środku zdania, to użył zwrotu grzecznościowego do samego siebie? :D
Tak w ogóle, nie tylko zaimki:
"Przyznaje, że Jestem" ;). -
[pokaż komentarz] -9
27-11-2009
@eVaire
Mógłbyś podać źródło z którego wziąłeś stwierdzenie, że zaimki piszemy wielką literą tylko w listach i oficjalnych pismach?
Co do pisania "Jestem", "Mój" etc. to wskazuje na przerost ego, ale nie mnie to oceniać. Wiec jestem za a nawet przeciw.
A list ten jest adresowany do społeczności wykopu. Rozumiem, że ta społeczność jest dla Ciebie niczym.
BTW. Jak już się czepiamy, to nie piszemy "z wielkiej litery" tylko "wielką literą"
Edit.
Ja znalazłem taką opinię: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8337 -
[pokaż komentarz] +5
27-11-2009
Ten tekst nie ma formy listu.
-
[pokaż komentarz] -2
27-11-2009
MicSas, to nie wiesz, że komentarz na wykopie to jak list czy oficjalne pismo i tu jeszcze można wielką literą pisać "Ci" itp.?
-
[pokaż komentarz] -7
27-11-2009
O ja pieprze, po raz kolejny. Nie ma obowiązku pisania wielką literą zaimków, ale nikogo nie powinno to boleć, jeżeli ktoś tak pisze, z własnej niewymuszonej woli. Co z wami?
Czego się ludzie czepiacie?
PS. @PazikK, napraw swoja składnię bo kuleje. -
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
W czym Wy macie problem? Ja zawsze piszę Ci, Tobie itp. z powodu takiegoż, iż mam szacunek dla rozmówcy/adresata bez różnicy na jaki temat rozmawiamy/piszę list.
Źle? -
[pokaż komentarz] +5
28-11-2009
Pisanie w środku zdania "Ja" albo "Sobie" jest błędem ortograficznym. Ortografia zajmuje się nie tylko tym, gdzie się pisze "u", a gdzie "ó", ale także tym, jakie wyrazy zaczyna się wielką literą. Z wielkiej litery, w ramach zwrotów grzecznościowych, piszemy zaimki odnoszące się do adresata wypowiedzi ("Ty", "Wy", "Pan", "Pani" np. jak we fragmencie: Niemniej jednak apeluje do Was, do Waszej świadomości, do Waszych serc). Przyjęło się też pisać "On" w odniesieniu do Boga. Ale w innych przypadkach to po prostu błąd ortograficzny.
-
[pokaż komentarz] +11
27-11-2009
przejeżdżać po takich i spokój
-
[pokaż komentarz] +25
27-11-2009
Szkoda blachy w samochodzie.
-
[pokaż komentarz] +2
05-12-2009
W Australii montują specjalne osłony przeciw kangurom i nic się samochodowi nie dzieje :).
-
[pokaż komentarz] -75
27-11-2009
Znowu jakiś niemerytoryczny, nieodkrywczy, niezweryfikowany i zwyczajnie nudny tekst z pokazywarki. Skąd u niektórych taki ekshibicjonizm, żeby zwierzać się ze swoich przygód? Wykop to nie "mój kochany pamiętniczek".
-
[pokaż komentarz] +44
27-11-2009
kocham Cie, adoptujemy jakieś dzieci ?
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Oczywiście, że to tylko kolejna historyjka (nie wiem po co, ale nieważne). Oczywiście na tym wykopie nie wolno żartować. Oczywiście teraz wszyscy uznają to za poważny temat. W innych, poważniejszych wątkach jaja są OK, ale tu nie.
Psychologia tłumu jest alogicznie kretyńska. -
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
a ja wykopie, bo ostatnio widziałem podobną sytuację, co prawda nie była to karetka, ale inny pojazd uprzywilejowany i piesi wymusili zatrzymanie... i też pomyślałem 'co oni k#!#a robią?'
-
[pokaż komentarz] +40
27-11-2009
"(...) jeden przeszedł, to znajdzie się jeszcze pięciu czy dziesięciu, którzy pójdą jak w dym za nim, choćby pod koła pędzącej karetki. (no bo co! jemu się udało, to Ja mam nie zdąrzyć?)"
Przypomniałeś mi sytuację sprzed kilku dni, kiedy w trochę innej sytuacji, blisko było o wypadek. Przejście dla pieszych, Wałbrzyska i tramwaj stojący na przystanku. Co z tego, że mam czerwone - przecież on stoi, zdążę przejść. Jedna osoba, druga, trzecia, piąta. Tramwaj rusza, pewna dama w szpileczkach próbuje przebiec, źle postawiła nogę i się przewróciła. Gdyby nie fakt, że ten tramwaj dopiero ruszył, a motorniczy był na tyle przytomny, żeby od razu zahamować, zostałaby z niej plama... a wtedy już nie powiesz: "bo im się udało". -
[pokaż komentarz] -71
27-11-2009
Uwielbiam wykopy w stylu "przydarzyło mi się", oczywiście koniecznie wrzucane na Pokazywarkę.
Zakop. -
[pokaż komentarz] +62
27-11-2009
Uwielbiam komentarze w stylu "Uwielbiam wykopy w stylu "przydarzyło mi się", oczywiście koniecznie wrzucane na Pokazywarkę. Zakop."
Minus. -
[pokaż komentarz] -34
27-11-2009
Uwielbiam komentarze w stylu "Uwielbiam komentarze w stylu "Uwielbiam wykopy w stylu "przydarzyło mi się", oczywiście koniecznie wrzucane na Pokazywarkę. Zakop."
Minus."
Plus ;) -
[pokaż komentarz] +54
27-11-2009
nienawidzę komentarzy w stylu, że ktoś podłapuje jakiś motyw i wszyscy po kolei powtarzają to samo.
minus. -
[pokaż komentarz] -24
27-11-2009
Ja też was kocham :) ...ale załóżcie sobie wszyscy po blogu i tam wrzucajcie takie historie, hmm??
-
[pokaż komentarz] -3
28-11-2009
sprzedam opla
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
cza było wyjść i wszystkim wj!#*ć...
-
[pokaż komentarz] +7
27-11-2009
Ja nawet jak idę po chodniku i słyszę karetkę, to schodzę na "pobocze".
-
[pokaż komentarz] +68
27-11-2009
ja za to biorę szczotkę i szoruję jezdnie by szybciej jechała
-
[pokaż komentarz] +4
27-11-2009
@armata - jak w curlingu? ;)
-
[pokaż komentarz] +4
27-11-2009
Nawet jak pobocze będzie po przeciwnej stronie jezdni?
-
[pokaż komentarz] +1
02-12-2009
Nawet jak pobocze będzie na jezdni.
-
[pokaż komentarz] -29
27-11-2009
Ci warszawiacy to w większości banda egoistów ze spaczonym systemem wartości.
-
[pokaż komentarz] +22
27-11-2009
wierz mi, to nie zależy od miasta
-
[pokaż komentarz] -9
27-11-2009
Warszawiacy zginęli na Pawiaku i w Auschwitz. Teraz to bydło napływowe mieniące się "Warszawiakami".
-
[pokaż komentarz] +6
27-11-2009
fidelxxx - opinia prosto z Onetu. W dupie byłeś - gówno widziałeś.
-
[pokaż komentarz] -11
27-11-2009
Słynny legendarny "prawdziwy Warszawiak" z dziada pradziada, jak mniemam?
Prawdziwi Warszawiacy leżą na Powązkach, obecni tymczasowi lokatorzy to dzieci baraków na osiedlu Przyjaźń. -
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
A p!#%$#%isz synu. Męska gałąź mojej rodziny od kilkunastu pokoleń mieszka albo w samej Warszawie, albo jak Warszawa była małym miasteczkiem na przedmieściach, więc nie p!#%$#%, OK?!
-
[pokaż komentarz] -10
27-11-2009
Nazwaniem mnie synkiem i p@%#$!#eniem wszystkiego dookoła próbujesz nadrobić brak argumentów - jakże to dojrzałe.
Widzę, że nie zrozumiałeś, to ci to wytłumaczę jak to "dorosłemu". Skoro twoja rodzina mieszka od kilkunastu pokoleń w Warszawie to byłoby dziwne jakby po wojnie się do niej sprowadzili. Ja natomiast piję do potomków powojennych imigrantów nazywających teraz siebie z dumą Warszawiakami. -
[pokaż komentarz] +1
28-11-2009
@Fidelxxx, przepraszam Cię bardzo, ale nie będę po raz xx pisał, że to nie jest wina Warszawy, tylko ludzi. Ludzi, którzy tu przyjeżdżają z różnych stron. Siedzi taki tutaj xx lat, ale cały czas "wiesza psy" na tym mieście, bo korki, bo strajki itd. Jak się komuś nie podoba to miasto, po co tutaj siedzi? Niech wraca skąd przyjechał.
A mój komentarz się odnosił do Twojego twierdzenia: Prawdziwi Warszawiacy leżą na Powązkach. Więc Ci odpisałem, że nie wszyscy leżą na Powązkach czy zostali uśmierceni w Oświęcimiu. Więc następnym razem napisz np. że większość, albo podaj w % ;) -
[pokaż komentarz] -19
27-11-2009
Tak jest w Warszawie. Tam wszyscy się śpieszą.
-
[pokaż komentarz] +20
27-11-2009
A w innych miastach wszyscy poooowoooluuutkuuu?
-
[pokaż komentarz] +6
27-11-2009
nie do końca, ale jak czesto jestem w warszawie, a mieszkam w krakowie, to widze roznice, mala, ale widze. w warszawie ludzie zyja szybciej
-
[pokaż komentarz] +5
27-11-2009
Wystarczy raz przejechać się przez Warszawę, aby przekonać się jakie zagrożenie dla ruchu drogowego stwarzają tamtejsi kierowy. Jak przyjadą do innego miasta, to jeżdżą tak samo, po czym łatwo ich poznać.
-
[pokaż komentarz] +4
27-11-2009
I przejeżdżasz przez tę Warszawę, a tam połowa samochodów to PO, EL albo jeszcze inna egzotyczne rejestracja.
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
U siebie w mieście widziałem pirata, który wskakiwał przed samochody, rejestrację miał warszawską. Nikt inny tak nie jeździ.
-
[pokaż komentarz] +12
27-11-2009
Nie wspomniałeś o powszechnej znieczulicy. Bydgoszcz przystanek autobusowy naglę na ziemię z ławki przy przystanku spada starszy człowiek,wokół z dziesięć osób spokojnie,nikt nie raczył się zareagować,kilku najbliższych poszkodowanego podniosło swe zacne 4 litery i stanęło z boku obserwując... Pop%$... ne społeczeństwo !
-
[pokaż komentarz] -3
27-11-2009
Znieczulica... ach, jak ja kocham to słowo. Poczytaj trochę o psychologii tłumu (czy jak to się naukowo zwało - w każdym razie odsyłam do książki R. Cialdiniego "Wywieranie wpływu na ludzi"), a nie od razu z jakąś znieczulicą wyjeżdżasz...
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Myślę, że jak byś był na miejscu tego dziadka to byś miał w dupie psychologie tłumu. Śmiecenie również należy zaliczyć do psychologi tłumu?
-
[pokaż komentarz] +14
27-11-2009
Kilka dni temu znalazłem się w podobnej sytuacji - czekałem cierpliwie na rowerze aż karetka przejedzie, a piesi jak głusi ładują się na drugą stronę. Ich te kilkadziesiąt sekund nie zbawi, a komuś kto czeka na pogotowie może uratować życie...
-
[pokaż komentarz] +2
28-11-2009
Prawda. Piesi nie łapią idei karetki w ogóle.
Warszawa może i ma porypanych kierowców, ale oni przynajmniej zjeżdżają i puszczają karetkę. Ja miałem sytuację gdzie stojąc w korku, żeby puścić karetkę, uciekłem na pasy. Ale wiadomo, korek, wiec już na nich chwilę zostałem. Zmieniło się światło i pieszy wkroczyli na przejście, do tego jeszcze jakiś dziadek krzyczał do mnie coś w stylu "Na przejście się nie wjeżdża".
Szczerze mówiąc nie życzę Mu żeby karetka utknęła w korku kiedy to On będzie jej potrzebował, ale wtedy może zrozumie że karetkę się przepuszcza, nawet łamiąc przepisy, bo z jednej strony wygoda pieszych, a z drugiej ludzkie życie. ;/ -
[pokaż komentarz] 0
30-11-2009
Ja kiedyś stojąc przed przejściem dla pieszych, słysząc i widząc nadjeżdżającą karetkę, gdy zapaliło się dla pieszych zielone światło, to oczywiście stoję i czekam, aż przejedzie. A tu nagle jakaś gówniara bodaj wpatrzona w komórkę idzie sobie, jak gdyby nigdy nic na przejście, karetka oczywiście się zatrzymała i bodaj trąbiła, wtedy lachon się ocknął i spojrzał, sanitariusz tylko pokręcił głową chyba z niedowierzania w taką głupotę, ale w końcu przejechali...
Ludzka głupota nie zna granic... -
[pokaż komentarz] -3
27-11-2009
Popieram apel
-
[pokaż komentarz] -3
27-11-2009
cieszymy sie
-
[pokaż komentarz] +7
27-11-2009
Od tego masz funkcję "wykop". Komentarze służą do rozważań...
-
[pokaż komentarz] -2
27-11-2009
jego rozważanie jest takie że popiera apel
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
Może jeszcze się waha?
-
[pokaż komentarz] -8
27-11-2009
na tym skrzyżowaniu to niestety nic nowego, zresztą obrazek typowy dla całej Grójeckiej :-/ samochody wjeżdżające na czerwonym i korkujące ruch Grójeckiej, wjeżdżanie pod nadjeżdżający tramwaj (lub jego blokowanie) podczas zawracania/skręcania, piesi którym niestraszna karetka na sygnale, osoby przebiegający na dziko bo przejść dołem schodami jest pewnie "trudniej", bojowe staruszki przy Banacha od których możesz dostać solidnie w łeb torbą na kółkach itp.
czarna dziura, strefa w której wszystkie egzemplarze człowieka myślącego myślącego zamieniają się na inteligencję z groszkiem konserwowym. -
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
z gorszkiem konserwowym i ząbkiem czosnku!
te bojowe babki są dobre, niech szybciej zlikwidują te targowisko to się te chamstwo może jakoś po stolicy rozproszy ;) -
[pokaż komentarz] -2
27-11-2009
A co to jest gorszek konserwowy?
-
[pokaż komentarz] -14
27-11-2009
pewnie jeszcze gorsze niż groszek ;)
-
[pokaż komentarz] -1
28-11-2009
internetowe rzepy :P
-
[pokaż komentarz] +11
27-11-2009
Jestem, Mnie, Sobie, Mnie, Mnie, Moja...itd itd
Pisanie zaimków Ty, Wy wielką literą, gdy się do kogoś zwracasz ma wyrażać Twój szacunek dla tej osoby.
Ale gdy ciągle piszesz o sobie z wielkiej litery, to zalatuje to niemalże narcyzmem :P -
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
Bo On jest Tym który zwrócił uwagę!
btw: na pokazywarce powinni podkreślanie ortów wprowadzić ;) -
[pokaż komentarz] +4
27-11-2009
O tym samym chciałem napisać. Ludzie! Skąd Wam się wzięło żeby pisać o sobie z dużej litery?!
Ja, uczeń który w podstawówce i liceum był jednym z największych tłuków z ortografii wiem takie rzeczy... -
[pokaż komentarz] +1
28-11-2009
Mesjasz ;]
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Niestety nie ma możliwości aby kretynizm tak daleko posunięty wyleczyć. Faktycznie powinno się takich idiotów po prostu sprowadzać na ziemię przy pomocy pięści albo baseballa, bo inaczej się nie da burakom wytłumaczyć, czym charakteryzuje się karetka i dlaczego jest taka głośna:)
Z drugiej strony uważam, że tak daleko posunięta durnota i brak mózgu jest dość wysoką karą:) -
[pokaż komentarz] +16
27-11-2009
Jeżeli chodzi o pojazdy uprzywilejowane taki jak karetka, straż czy policja jadące na sygnale - nie puszczanie ich to zwyczajne chamstwo i prostactwo.
Ale! Uprzywilejowane są np limuzyny niektórych POLITYKÓW i to jest już przegięcie że byle ministerek jedzie sobie na sygnale bo się spóźni na pogaduchy z innym ministerkiem. Byłem świadkiem jak z Ursynowa na sygnale wyjeżdżał właśnie któryś z naszych możnowładców na sygnale i trafił na wiecznie zakorkowane Sikorskiego. I? Wszyscy kierowcy zobaczywszy w lusterku że to beemka na hejnałach zaczęli szukać czegoś w schowkach, schylać się bo im coś powpadało między p@%#$!y i patrzeć w inną stronę. I wielki pan POLITYK a raczej jego kierowca popylał po pasie zieleni bo nikt go dosłownie nie chciał przepuścić. Jak w Moskwie - dodatkowy pas doa naszych wybrańców. -
[pokaż komentarz] +15
27-11-2009
I dobrze ch#!owi, nie zaszkodzi baranom, jak trochę będą przestrzegać przepisów jak każdy. W ogóle co za kretyn wymyślił uprzywilejowanie dla tych buraków. Karetka, policja, straż niejednokrotnie ratują życie, a ci kretyni mogą jedynie wpędzić do grobu obywatela swoim d!%#!izmem.
-
[pokaż komentarz] +7
27-11-2009
Arturh czytając twój komentarz poczułem radość:), trochę to chore ale prawdziwe. W takich momentach wiedzą jak ich szanujemy i kochamy za to co dla nas robią... rujnują nasze życie, okradają nas i doprowadzają do depresji.
-
[pokaż komentarz] +8
27-11-2009
mnie irytuje zachowanie ludzi na schodach ruchomych, durnie zastawiają sobą całe przejśćie.. a wystarczy by ci co chcą stać staneli po np. lewej stronie. Wtedy ci co chcą przejść mogli by poruszać sie bez przeszkód po prawej. I wszystkim żyłoby sie przyjemniej
-
[pokaż komentarz] +6
27-11-2009
Przyjmuje się, że:
1. na schodach ruchomych się nie stoi, tylko idzie,
2. jeśli już musisz stać, to tylko z prawej strony. -
[pokaż komentarz] +13
27-11-2009
Zasada jest taka, że lewa jest wolna a prawa dla "staczy".
-
[pokaż komentarz] -5
27-11-2009
To zabawne, bo ja zawsze myślałem, iż schody ruchome powstały po to, żeby nie trzeba było wchodzić na górę tylko wjeżdżać. Zawsze można przeprosić osobę, żeby się przesunęła jak już komuś się tak bardzo śpieszy.
Mnie natomiast denerwują ludzie, którzy zastawiają wejście do autobusu. Mają w dupie to, że ludzie najpierw powinni wysiąść. Dotyczy to głównie starszych ludzi. Pchają się na chama, byle tylko jak najszybciej wejść do środka. Żałość. -
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
A mnie wpieniają idioci urządzający na ruchomych schodach maraton.
Ruchome schody to nie pierdzielona bieżnia. Zresztą co to Wam daje? 2 zaoszczędzone sekundy? Nie pojmuję.
Efekt jest taki, że np. wysiadając z metra na obleganych przystankach typu Centrum, gdzie na schody wchodzi się "ławą", człowiek musi zestresowany wciskać się między i tak już ściśniętych ludzi po prawej, żeby tylko dać przejść chędożonym "olimpijczykom ze schodów ruchomych". -
[pokaż komentarz] -1
28-11-2009
"na schodach ruchomych się nie stoi, tylko idzie"
Bo tak Cejrowski w TV powiedział? Do schodzenia są schody normalne. -
[pokaż komentarz] -12
27-11-2009
A jakieś dowody? Pewnie ci się telefon rozładował, a aparat który nosisz zawsze przy sobie akurat w dzień dzień został w domu.
Zenmen zarejestrował się dzisiaj i robi was w bałwana a wy jak zawsze "wykop! wykop!" i na główną. Poza tym co to za historyjka? Jasne, bo uwierzę. Mogłeś się postarać bardziej,. -
[pokaż komentarz] +3
27-11-2009
Najmniej istotne, czy to się zdarzyło naprawdę, czy jest wyimaginowaną historyjką. Problem znieczulicy istnieje i o to w tym znalezisku chodzi. Swoją drogą pół biedy jeśli chodzi o karetkę. Policji jadącej na bombach ludzie wręcz na chama zajeżdżają drogę. Bo to "psy", nie puszczę ich. Ale niech Ci k!%#a radio wyciągną z auta pod blokiem, pierwsza czynność, to telefon na 112.
-
[pokaż komentarz] 0
28-11-2009
Po co komu dowody?
Każdy kierowca który choć trochę pojeździł po Warszawie w godzinach szczytu z całą pewnością widział coś podobnego. Ja widziałem i całkowicie zgadzam się z autorem.
Wykop. -
[pokaż komentarz] -12
27-11-2009
A tak przy okazji to 25 był koncert Alice In Chains
-
[pokaż komentarz] -12
27-11-2009
kolejne żale wylane przez pokazywarkę..
-
[pokaż komentarz] -1
27-11-2009
Życzę każdemu który tak przechodził przed karetką, aby kiedyś to do niego karetka została zatrzymana i nie dojechała na czas..
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
a tak w ogóle to polacy jeźdzą jak ciule, a już szczególnie krakowiaczki. nikt nigdy niekomu nie ustępuje przejazdu, sam z tego zrezygnowałem, po tym jak ja ustępowałem jednej babce chyba z minute, ludzie na mnie trąbili a z naprzeciwka nikt nie puszczał cały czas. no komedia i żenada
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
tagi - mesjanizm?
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
Witajcie,
Pragnę uspokoić co poniektórych, gdyż ta opowieść jest prawdziwa. Właściwie właśnie dlatego się tu zarejestrowałem, żeby wylać te cholerne żale i spuścić z Siebie trochę powietrza, i zachłysnąć się wielką sławą jaka Mnie tu czeka!
Co więcej, piszę Sobie jak chcę. Od czasu do czasu również poprawiam ludzi gdy nagminnie używają słów: zaczołem, zdonrzyłem, wyjszedłem lub żygłem. Ale poza tym to mam w dupie te ortograficzne konwenanse. Już dawno temu skończyłem podstawówkę i liceum, gdzie srogie panie czekały tylko, aż się gdzieś pieprzniesz, żeby postawić Ci pałkie.
Piszę o Sobie z dużej litery, przez szacunek do Swej osoby - cóż mogę powiedzieć - śmiejcie się z tego, albo róbcie tak jak Ja. Naprawdę nikomu tym krzywdy nie robię. Więc nie dopieprzajcie się, bo nie Jesteśmy w szkole.
Ja się tylko zastanawiam czy ludzie mają jeszcze na tyle mocy, sił lub chęci, aby w jakiś sposób takie wyuzdane zachowania piętnować? Czy potraficie w takich sytuacjach wstać i walnąć pięścią? Czy może lepsze wg. Was jest milczenie i duszenie wszystkiego w Sobie?
Pozdrawiam.
ps. taaa mesjanizm, bom wielki mesjasz - zejszłem, aby przebudzać ludzkość z długiego snu! -
[pokaż komentarz] +1
28-11-2009
Widzisz... Mnie uczono, że te "ortograficzne konwenanse" wyrażają szacunek nie tylko dla ojczystego języka, a także dla czytelników - pewnie stąd to oburzenie niektórych. Skoro jawisz się jako obrońca pewnych postaw, powinieneś to zrozumieć.
Dlatego plus za przekaz, minus za postawę ignoranta, którą wyraziłeś tym komentarzem. Ani nie wykopię, ani nie zakopię tego tematu;-) -
[pokaż komentarz] +7
27-11-2009
Kiedys widzialem jak jakas blondi po solarium prawie weszla pod karetke. Brakowalo centymetrow do zderzenia. Glupia c@%#.
-
[pokaż komentarz] +7
27-11-2009
Byłem świadkiem podobnego zdarzenia w Gdańsku - Wrzeszczu, Skrzyżowanie Al. Grunwaldzkiej (po 3 pasy w obu kierunkach) z ul. do Studzienki. Wysiadam z tramwaju razem z całą grupka ludzi, po obu stronach przejścia jakieś 50 osób. Dochodzę do przejścia - czerwone światło, słychać jadący wóz ratownictwa drogowego. Wielka czerwona ciężarówka na sygnale, do tego trąbi jak kontenerowiec w porcie. Wszyscy stoją czekają na zielone. Zmienia się na zielone i rusza 1 słownie jedna stara babcia. Wóz przejechał jakiś 1 metr przed nią. Ala jak by taki pędzący 60-80KM/H 20kilku tonowy samochód w nią trafił to truchło doleciało by do centrum Gdańska 4 km dalej.
-
[pokaż komentarz] 0
27-11-2009
trzeba było w mordę go! w mordę
-
[pokaż komentarz] -8
27-11-2009
Instynkt stadni. p!%#!#!eni tumani, bo inaczej nie da się ich określić. Cóż, w końcu to warszawiacy.
-
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
Instynkt stadny , p!#%$#%ony tumanie!!
Instynkt stadny - powszechna nienawiść ludzi z małych miejscowości do miasta Warszawa.
...p!#%$#%one tumany :) -
[pokaż komentarz] -4
28-11-2009
Mieszkam w 300-tysięcznym mieście , więc nie p%#%$#@ mi tu psychologu społeczny.
-
[pokaż komentarz] +2
28-11-2009
AAA no to szacun... ;)
Co za różnica w jak dużym mieście ktoś żyje? Nawet jakbyś zamieszkał w 10-milionowym mieście, to twoja mentalność pozostanie taka sama.
Burakiem się jest albo się nie jest, niezależnie gdzie się mieszka. -
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
Spójrz, co wcześniej napisałeś. Zaprzeczyłeś sam sobie. Wyjaśnij, jak definiujesz buraka?
-
[pokaż komentarz] -1
29-11-2009
->Mariusz1985:
Jest drobna różnica pomiędzy tym, skąd się jest, a tym, gdzie się aktualnie przebywa. -
[pokaż komentarz] -3
29-11-2009
W jakiś sposób dałem znać, że nie rozróżniam tych pojęć? Poza tym, jakie to ma znaczenie? To, że mam stosunek taki a nie inny do warszawiaków wynika z czystej autopsji. Niemal codziennie spotykam ich w pracy i wiem, jacy potrafią być aroganccy, nieuczciwi i niekulturalni. Trzeba mieć talent do ciętej riposty, żeby uciszyć takiego pajaca. Klienci z innych dużych miast jakoś nie charakteryzują się takim cechami.
-
[pokaż komentarz] -1
29-11-2009
Łatwiej Ci myśleć, jak korzystasz ze stereotypów?
Prawdę mówiąc ja też miewam problemy z Warszawiakami. Ale takimi, którzy przyjechali tu z małych miast lub wsi i mimo, że mieszkają tu zaledwie chwilę, są bardziej "warszawscy" niż ja, a ja się przecież tutaj urodziłem.
Tacy ludzie właśnie segregują, są nieobiektywni i mają gdzieś wizerunek, jaki kreują miastu, w którym mieszkają. Dzielą sąsiadów na "my" i "oni". "Oni" to ta stara Warszawa, "warszawka" jak ją pogardliwie nazywają. "My" - to "normalni ludzie", przyjezdni, którzy nie byli w stanie sobie poradzić w swojej zapadłej dziurze bez pracy. Wiele zawdzięczają miejscu, do którego przyjechali, a teraz je niewdzięcznie opluwają. Ale na zewnątrz sadzą się jak rodowici obywatele, bo czemu się przyznawać, że się jest z Zadupia Górnego, skoro mieszka się w pięciu w wynajętym mieszkaniu i ledwo się wiąże koniec z końcem za głodową pensję (nota bene: psując rynek pracy) żrąc tylko tanie zupki instant, ale przecież w "Stolycy"?
Rzygać mi się chce na taką hipokryzję. I na ciasne myślenie, które wynika z Twojej "autopsji". -
[pokaż komentarz] -2
29-11-2009
Uważasz, że to wynika z mojego stereotypowego myślenia? Nawet jeśli tak jest, to nie dziwię się sobie, skoro takich ludzi spotykam już od ponad trzech lat. Uwierz mi na słowo, że staram się nie kierować stereotypami, szczerze to nawet mam je głęboko w czterech literach. W obecnej chwili jednak mam takie, a nie inne zdanie i go prędko nie zmienię, a skoro tak postrzegam "warszawiaków" to wina jest tylko i wyłącznie ich (ich, nie Twoja).
-
[pokaż komentarz] +1
30-11-2009
@Mariusz1985, czy do Ciebie nie dociera to, że część, jeżeli nie większość ludzi mieszkających w Warszawie to osoby które przyjechały z innych miejscowości i mówiąc/pisząc o nich warszawiacy obrażasz innych, rodowitych, warszawiaków?
Jeżeli ja wyjadę do Krakowa i będę tam mieszkać 5 lat to nie będę "krakusem", tylko nadal warszawiakiem.
Spora część osób, które przyjechały do Warszawy z innych miejscowości z chęcią by wróciła w swoje strony gdyby miała tam takie możliwości rozwoju zawodowego jak tutaj. -
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Zapominacie, że na świecie są osoby głuche jak pień.
-
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
Ale karetki nie są niewidzialne.
-
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
ekspediowanie? zdekodował? ratunku... "Ja pracuję w telewizji, to ja pana rozumiem".
-
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
Mnie, zwykłego kierowcę nie raz krew zalewała przez durne, bezmyśle zachowanie pieszych. Wchodzą na pasy, jakby mieli końskie klapki na oczach. Nie rozumiem tego, przecież to oni będą najbardzie poszkodowani, jeśli coś w nich wjedzie...
-
[pokaż komentarz] -15
27-11-2009
chamem jest autor tego wykopu jakim prawem ocenia innych !!
-
[pokaż komentarz] +4
27-11-2009
A ty jakim prawem zabierasz głos?
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Miałem podobną sytuacje. Uciekłem z pasów, bo bałem się że zostanę potrącony, lecz grupa dresów/blokersów/ziomków/... (ok.7osób) cwaniaczki zwolniły i za ch...rząszcza nie mieli zamiaru się zwinąć. Jakiś facet, młody krzyknął mniej więcej tak: "Ej k$^&wy! Wyp#$%lać mi z tych pasów!". Wiecie co? Cały "gang" zaczął gonić gościa, ale był dla nich za szybki,oczywiście karetka pojechała.
Ps. Żałujcie że nie widzieliście miny policjantów (dwuosobowy patrol "osiedlowy") oraz przechodniów. Mistrzostwo. Pozdrawiam tego faceta. -
[pokaż komentarz] -3
27-11-2009
Dzięki za pozdrowienia. Też pozdrawiam.
-
[pokaż komentarz] +1
27-11-2009
Kto się p!#!ą urodził, kanarkiem nie zdechnie.
-
[pokaż komentarz] +2
27-11-2009
Raz widziałem, jak stare babsko (lekko utykające) nagle ozdrowiało i wpadło na pasy tuż przed pędzący wóz strażacki. Kierowca wyhamował w ostatniej chwili, ale baby to nie ruszyło. Ona miała pierwszeństwo, bo przecież była na pasach... Znam też przypadek potrącenia pieszej na pasach na "Zakopiance" przez karetkę z nowotarskiego szpitala. Cóż, a mówią że głupota nie boli...
-
[pokaż komentarz] +2
28-11-2009
A co zrobić gdy jedziesz samochodem ok 90km/h drogą poza terenem zabudowanym , jest niezły ruch z naprzeciwka, nagle za sobą dostrzegasz karetkę, która z racji dużego natężenia ruchu nie może Cię wyprzedzić, czy mam się zatrzymać i ją przepuścić, ale straci cenne sekundy bo tez będzie musiała zwolnić, czy też daje mi to prawo do zap#!%$@!ania? Ostatnio miałem taką sytuację i wybrałem drugi wariant :D
-
[pokaż komentarz] -2
28-11-2009
po te starą babe to bym na pasy wyskoczył i ją zaciągnął na początek przejścia i kazał czekac az karetka przejedzie.
Co za bezmózgi... nie nawidze tego. -
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
A ja nienawidzę jak ktoś "nie nawidzi".
Jak masz problemy ze wzrokiem to idź do okulisty. -
[pokaż komentarz] -1
28-11-2009
Wszystkich was oburza ta sytuacja. Jednak większość ludzi przechodziła przez przejście. Ciekaw jestem jakby wyglądała ta sama sytuacja tylko z ludźmi z wykopu. Wszyscy kreują się tutaj na Super Hero. Czasami mam wrażenie że jakby wykop rządził krajem to było by nam o wiele lepiej. Szkoda że taka postawa nie przenosi się na świat realny.
Albo może jednak społeczności wykopu nie można odnieść do ogółu. -
[pokaż komentarz] +1
28-11-2009
Psychologia tłumu. Ktoś ruszył - ruszę i ja... (można było sobie inaczej pomyśleć - ktoś został, zostanę i ja... )
ehh... witamy w Polsce... -
[pokaż komentarz] +1
28-11-2009
Do psychologii tłumu warto przytoczyć Gustawa Le Bone :
"Tłum jest ostoją głupoty, a nie zdrowego rozsądku, Tłum nie rozumuje albo rozumuje błędnie i nie poddaje się żadnemu rozumowaniu" -
[pokaż komentarz] 0
28-11-2009
Żadna to dla mnie nowość, że najgorszymi uzytkownikami drogi są właśnie piesi ;)
Pchają Ci się pod koła jak święte krowy, nieśmiertelni kurna ;/ Nawet się nie obejrzy, tylko właźi bez ostrzeżenia zapatrzony w dal ze słuchawkami na uszach. -
[pokaż komentarz] +2
28-11-2009
Skrzyżowanie Banacha i Grójeckiej, podobna sytuacja, kilkanaście osób stało na wysepce między pasami i widzę jadącą karetkę na sygnale.
Zapala się zielone, moja dziewczyna zamyślona chce ruszać, więc ją chwyciłem za rękę i dość głośno stwierdziłem "stój, karetka".
Wow, ludzie dookoła mnie się zatrzymali jak na rozkaz, choć kilka osób już było gotowych do przejścia...
Psychologia tłumu zabawna rzecz. -
[pokaż komentarz] 0
28-11-2009
gratuluje nerwów bo ja w tym momencie rzucił bym się na takiego dupka.
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
Nigdy nie pomyślałbym ,że będzie potrzebny taki artykuł.
-
[pokaż komentarz] -1
30-11-2009
A mogli rozjechać śmieci.
-
[pokaż komentarz] +1
01-12-2009
Przykład podobnego kretyństwa:
http://seusa.info/ny/wiadomosci/usa/1956-celowal-laserem-w-samolot.html -
[pokaż komentarz] 0
01-12-2009
Ehh... Ludzie.
"Są ludzie i parapety, okna i rolety, ale niektózy zaliczają się do klamek." -
[pokaż komentarz] +1
03-12-2009
Dobrze, że się wydarłeś na tych d%#%$i. Niestety, ale to jest coraz bardziej zauważalne, że polskie społeczeństwo jest głupie do potęgi. Ale jakie ma być, jak takie m jak miłość czy tańce ruchańce mają po 10mln oglądalności! To mnie najbardziej szokuje i zastanawia!
-
[pokaż komentarz] +1
03-12-2009
Prawdę piszesz, ale... po co "mnie", "moje", "swe" z dużej litery? :-) Zaimki z dużej litery pisze się tylko, gdy zwracasz się do kogoś - zwłaszcza jeśli darzysz go szacunkiem - np. "Ciebie", "Was".
No chyba, że to do siebie zwracasz się z takim szacunkiem, ale to już trochę narcyzm. :P -
[pokaż komentarz] 0
03-12-2009
Taaa, tak to właśnie wygląda, przestrzeganie przepisów w PL. Choć z drugiej strony jestem w stanie częściowo zrozumieć tych ludzi - rzadko który samochód się zatrzyma, gdy przechodzisz po pasach, takie to w Polsce panuje "prawo i sprawiedliwość" (możliwe, że ci piesi to właśnie po części tacy kierowcy, którzy wymuszają pierwszeństwo na pasach). Ja też widziałem takie akcje, może nie tak hardkorowe, no ale jednak ludzie przebiegali przed jadącą karetką. Nie rozumiem dlaczego na przejściach nie ma kamer, wtedy wszyscy łamiący przepisy mieliby za swoje...
-
[pokaż komentarz] -3
03-12-2009
-
[pokaż komentarz] 0
03-12-2009
Muszę przyznać, że w całym swoim życiu (dłuższym niż przeciętny wykopowicz) ani razu nie słyszałam, żeby ktokolwiek powiedział, że piesi muszą ustąpić karetce. Mówi się tyle o kierowcach, że muszą się zatrzymać albo zjechać, że nie wolno słuchać głośnej muzyki bo sygnału nie słychać itd. ale o pieszych? Ani słowa! Może powinno się o tym poinformować policje, pogotowie. Może ktoś wreszcie zrobi kampanię społeczną informującą pieszych o ich obywatelskich obowiązach.
Na szczęście ja jestem osobą myślącą (czasami) i nie przechodzę przez ulicę gdy słyszę karetkę mając na względzie osobę, do której ta karetka zmierza, ale niestety wszyscy wiemy, że są ludzie, którzy nie mają wyobraźni i dopóki nie spotka ich nieszczęście nie pomyślą o innych. Takim ludziom trzeba wprost powiedzieć, że mają obowiązek poczekać do następnej zmiany świateł bo inaczej... mandacik! Nic lepiej nie działa na wyobraźnię niemyślących... -
[pokaż komentarz] +2
04-12-2009
No faktycznie tak oficjalnei nie wspomina się o "relacji" pieszy-karetka (oraz inne uprzywilejowane) pojazdy, ale no właśnie. Pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego w takim samym stopniu jak rower czy samochód. Tak więc dla niego karetka to pojazd uprzywilejowany i powinien mu ustąpić. Nie mam racji?
-
[pokaż komentarz] 0
05-12-2009
masz rację
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Wykop
Daozi
[pokaż komentarz] -52
27-11-2009