Polski producent chipsów "dokopie" największym zagranicznym koncernom
Firma Produkcyjno-Handlowa Paula z Kalisza już opatentowała innowacyjny produkt i w ciągu najbliższych tygodni rozpocznie produkcję funkcjonalnych chipsów z bulwy topinambura, czyli rośliny przypominającej ziemniaka. Nowy produkt może przyprawić o ból głowy największych graczy na rynku chipsów takich jak Lays czy Crun Chips.
- Powiązane linki:
- Tajemniczy topinambur na wiki
- Topinambur w kuchni
- Autor:
- uknot , 73 dni temu
- Link:
-
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,86020,...
- chipsy paula patent
-
Wydaje mi się, że chipsy mają w sobie mnóstwo dodatków: http://demotywatory.pl/192665/chce-cos-slodkiego.
A będzie to miało w sobie akrylamid? http://img403.imageshack.us/img403/6871/61884.jpg -
[pokaż komentarz] +27
29-11-2009
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, wszystko zależy od stężenia.
Jak miałem 10 lat, czipsy jadłem parę razy w tygodniu, a nie mam i nie miałem jakiś problemów ze zdrowiem. Tak więc trudno to nazywać trucizną. -
[pokaż komentarz] +17
29-11-2009
Nie zdziwiłbym się gdyby okazało się że takie informacje rozpowszechniają producenci "zdrowej" żywności by zaszkodzić konkurencji.
-
[pokaż komentarz] +27
29-11-2009
-
[pokaż komentarz] +5
29-11-2009
Dawka czyni truciznę!
-
[pokaż komentarz] +22
28-11-2009
Przeczytałem "chipy" i byłem zaskoczony jak ktoś chce robić chipy z ziemniaków?
-
[pokaż komentarz] +90
28-11-2009
Biotechnologia ;D
-
[pokaż komentarz] +4
28-11-2009
Do tych chipsów jakiś browar powinien wymyślić piwo funkcjonalne ( oczywiście NIE bezalkoholowe !!!)
-
[pokaż komentarz] +22
29-11-2009
topinambur odtruwa organizm z alkoholu, więc przygryzanie tych czipsów do piwa mijałoby się z celem ;)
-
[pokaż komentarz] +24
29-11-2009
Dlaczego mijało? Na imprezach zazwyczaj całe menu ustawia się pod alkohol. Ludzie jedzą dużo i tłusto własnie dlatego, że to pomaga im w "walce" z alkoholem. Pójdziesz sobie na imprezę, będziesz zagryzać takimi przeciwalkoholowymi chipsami i później od razu "szacun" wśród znajomych, że możesz pół beczki szpirytusu wypić i trzymać się na nogach.
-
[pokaż komentarz] +5
29-11-2009
@Ryu Taa... Szacun... wiesz, niektórzy są poza wiekiem szkolnym, i nie jest dla nich istotne ile się wypije, tylko co. Ja wiem, że dla niektórych starszych osób jest to nadal istotne, ale to tylko o nich świadczy
A co do tych chipsów, jestem przekonany, że ich smak w porównaniu do chipsów ziemniaczanych, będzie jak smak czekolady do wyrobów czekoladopodobnych.
Choć może się mylę i smak tego produktu będzie o wiele lepszy. Oby... -
[pokaż komentarz] +2
01-12-2009
Ty tak zawsze wszystko na poważnie bierzesz? Nawet cudzysłów nie zasugerował Ci, że to nie tak do końca na powaznie jest napisane?
-
[pokaż komentarz] +20
28-11-2009
Pewnie fajne będą, ale Frugo też było fajne i nie odniosło sukcesu.
Jak ktoś się zdrowo odżywia to raczej nie kupuje czipsów. A dzieci w szkołach jak już jedzą czipsy to mają w nosie zdrowie. -
[pokaż komentarz] +36
28-11-2009
Kubuś jest bardzo popularny za granicą- przynajmniej w Anglii.
-
[pokaż komentarz] +3
29-11-2009
-
[pokaż komentarz] +7
29-11-2009
Frugo było radioaktywne i rakotwórcze. Wiem co mówię - w końcu świeciło jak jasny gwint !
-
[pokaż komentarz] +10
29-11-2009
@1plastyc:
W Rosji również: http://img215.imageshack.us/img215/7359/tedi.jpg -
[pokaż komentarz] -8
29-11-2009
raczej ich kupia, a cala ta magiczna technologie schowaja do szuflady
-
[pokaż komentarz] +47
28-11-2009
czyli ze co? bede chipsy w aptece kupował?
-
[pokaż komentarz] +24
29-11-2009
Mnie z kolei zastanawia o ile te 'zdrowe' chipsy będą droższe od normalnych...
-
[pokaż komentarz] +26
29-11-2009
ZDROWE CHIPSY?! O fuj! Ale to musi być obrzydliwe.
Nie odbierajcie nam wspaniałych, niezdrowych, tłustych chipsów! -
[pokaż komentarz] +10
29-11-2009
Będziesz mógł sobie jeść swoje niezdrowe czipsy, nikt Ci tego nie zabroni.
-
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
http://www.rolnicze24.pl/warminsko-mazurskie/warzywnictwo/inne-warzywa/bulwy-i-biomasa-topinambura.html może ktoś chce rozpocząć działalność, albo produkować na własny użytek?
-
[pokaż komentarz] +2
29-11-2009
@frioniel
nowy oxymoron: zdrowe chipsy -
[pokaż komentarz] -2
28-11-2009
czy to nie te bulwy , ktore byly jedzone przed wprowadzeniem ziemniaka przez niemca do naszego kraiku ?
-
[pokaż komentarz] 0
28-11-2009
Niedlugo woda bedzie niezdrowa... co ja mowie, juz jest, ta kupowana jest zdrowsza, k!#!a mac.
-
[pokaż komentarz] +6
29-11-2009
Co w tym dziwnego? Woda z mnóstwem różnych niepotrzebnych pierwiastków płynąca starymi rurami nie jest najlepsza. Na pewno gorsza od wody butelkowanej ze źródła, którą można kupić w sklepie.
-
[pokaż komentarz] -2
29-11-2009
z mnostwem niepotrzebnych pierwiastkow? hahahaha
prawda jest taka ze woda z kranu ma wiecej mineralow tych ktore ma rownierz woda butelkowana. jest wapn, sod, potas, magnez, zelazo tylko w znacznie wiekszych dawkach.
w szwecji np rodzice dzieciom podaja wode prosto z kranu, to normalne, bo woda jest tam bardziej miekka -
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
Większość pierwiastków płynących w wodzie jest potrzebnna organizmowi, w odpowiednich ilościach. Picie filtrowanej wody - tj. destylowanej, tudzież dejonizowanej powoduje wypłukiwanie organizmu z minerałów. Tak jak Blackbull napisał na początku - wszystko zależy od stężenia. A kranówa kranówie nie równa - wszystko zależy od źródła tej wody, czy jest to woda gruntowa, czy głębinowa. A i tak każda będzie miała inne proporcje minerałów. Stąd też należy zwracać uwagę czy kupujemy w sklepie wodę źródlaną, czy wodę mineralną. Bo ta pierwsza prawdopodobnie wiele się nie różni od dostarczanych do kranu wód głębinowych (więc nie warto jej kupować).
-
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
tylko że u nas głównym problemem jest chlor stosowany do uzdatniania wody. Ja tam wolę wodę gotować jednak.
-
[pokaż komentarz] +29
29-11-2009
Niech szybko wchodzą na rynek :D w końcu będę mógł zjeść dużą paczkę chipsów bez wyrzutow sumienia :P
-
[pokaż komentarz] +7
29-11-2009
Ty kobietą jesteś, że masz po tym wyrzuty sumienia? oO
-
[pokaż komentarz] +3
29-11-2009
A ja bez słuchania za uszami, że to niezdrowe. Już się nie mogę doczekać :)
-
[pokaż komentarz] +3
29-11-2009
Ciekawe jak mają zamiar wyprodukować te chipsy, żeby zachować w nich witaminę C, którą tak się chwalą.... wpakują do paczki surowe plasterki? ;)
-
[pokaż komentarz] +6
29-11-2009
Ci co nie zrozumieli - witamina C rozkłada się w wysokiej temperaturze, a chipsy trzeba jakoś usmażyć. :)
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
W programie "Polak Potrafi" 3 seria, 6 odcinek pokazywali ich proces produkcji.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_odcinków_programu_Polak_Potrafi -
[pokaż komentarz] 0
30-11-2009
gimenez - może się mylę, ale wydaje mi się, że w programie o którym piszesz była mowa o takich czipsach: http://www.frisco.pl/product/5907527085013/CRISPY_Apples_Beztluszczowe_chipsy_jablkowe_o_smaku_truskawki.xhtml produkowanych z suszonych owoców (np. z jabłek).
Nie wyobrażam sobie chipsów z surowego, podsuszonego topinambura. Jeść by się tego nie dało.
Tak więc tajemnicza sprawa zachowania witaminy C nadal pozostaje nierozwiązana. -
[pokaż komentarz] +2
30-11-2009
Będą mielić tabletki z witaminą C i posypywać nią gotowe chipsy.
-
[pokaż komentarz] +19
29-11-2009
Zdrowe chipsy... Ale mi frajda...
-
[pokaż komentarz] +6
29-11-2009
frajda z nowego oxymoronu ;)
-
[pokaż komentarz] +6
29-11-2009
Wreszcie jakiś typowo rodzimy produkt, ciekawe jest to, że mimo kryzysu, jakże podchwytywanego przez media, ta firma się prężnie rozwija. Życzę powodzenia.
-
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
Kasę dawaj, a nie życz powodzenia.
-
[pokaż komentarz] -2
29-11-2009
Kase!? To Twoje marzenia, że będę Cię sponsorował :D
-
[pokaż komentarz] -6
29-11-2009
pewnie i tak bedzie niewypał,
wszystko co piszą w artykule to dopiero ma być i że będzie tak pięknie ahh..sie wzruszyłem -
[pokaż komentarz] +18
29-11-2009
Jakie to polskie...
-
[pokaż komentarz] +8
29-11-2009
i wcale nie jest to artykuł sponsorowany
-
[pokaż komentarz] +42
29-11-2009
I oczywiście artykuł nie jest wcale o tym, co sugeruje tytuł, bo:
Właściciele FPH Paula nie chcą jednak rywalizować z największymi potentatami o udziały w tradycyjnym rynku chipsów, a jedynie o niszę produktów funkcjonalnych i prozdrowotnych, która w Polsce dopiero powstaje. -
[pokaż komentarz] +12
29-11-2009
Dobrze, że jest firma, która ma taki produkt. Źle, że reklama udaje artykuł. Z jednej strony jest to chyba najlepszy sposób na dojście do klienta - artykuł przedstawia nowy produkt i opisuje jego zalety. Z drugiej strony jest to manipulacja czytelnikiem, jest to po prostu reklama firmy i produktu. Jestem wyczulony na takie zagrania.
Oto kilka zauważonych przeze mnie przykładów manipulacji czytelnikiem, nieścisłości oraz różnych błędów.
Najważniejsze - jedna trzecia artykułu to słowa właściciela firmy. Nie są zestawione z niczym, dziennikarz (i czytelnicy) muszą przyjąć je na wiarę.
"Mamy nowy produkt, o którym jeszcze nikt nic nie wie, a zbuduje on dla nas rynek." - nieuzasadniony optymizm, pokazanie, że produkt musi odnieść sukces
"To daje nam prozdrowotną alternatywę dla chipsów ziemniaczanych - mówi zachwycony Adam Radaś. ". Zachwycony. Bezstronny dziennikarz napisałby po prostu "mówi Adam Radaś".
"To da się zrobić - śmieje się Radaś.". Budowany pozytywny przekaz.
"będą pełnić funkcje np. prozdrowotne czyli będą wspomagały odporność wątroby, czy leczenie nowotworów - dodaje właściciel Pauli." - o funkcjach prozdrowotnych jest wzmianka cztery raz w tym tekście. Podkreślanie zalet produktu.
"W dodatku nie będą zawierać tłuszczu, a jeżeli tak to tylko zdrowe tłuszcze omega -3.". Hm, to będą czy nie będą? Nieścisłość.
"To zadanie na najbliższe miesiące. Niedawno byliśmy w jednej szkole w Warszawie, teraz jesteśmy w 1,5 tys. szkół i 2 tys. przedszkoli." - to jest dobre. W jakim charakterze "są" oni w szkołach i przedszkolach? Nie dowiemy się tego, ale spójrzmy na kolejne zdanie.
"Chcielibyśmy zaistnieć tam także w ramach programu "Owoce w szkole". - Czyż nie jest to ładny zabieg marketingowy?
"Program „Owoce w szkole”, przyjęty przez Radę Ministrów, polega na dostarczaniu owoców i warzyw dzieciom w placówkach edukacyjnych. Produkty zakwalifikowane do dystrybucji w szkołach to owoce świeże: jabłka, gruszki, truskawki, warzywa świeże: marchew, rzodkiewka, papryka słodka, ogórek, oraz przetwory: soki owocowe, warzywne i owocowo-warzywne.". Nie ma mowy o innych produktach.
Źródło: http://tinyurl.com/owocewszkole
Wynika stąd, że firma nie może zaistnieć w ramach tego programu. Po co właściciel firmy o tym mówi? Ano, bo to ładnie wygląda.
"Wkrótce mamy spotkanie z przedstawicielem jednej z firm, z którą być może będziemy współpracować - mówi Adam Radaś." - zero informacji, ale znowu jest budowany pozytywny przekaz.
"Jeżeli rozmowy zakończą się sukcesem, produkty polskiej firmy pojawią na rynku największego państwa Ameryki Południowej już na początku 2010 r.". Zero informacji. Miliony firm prowadzi milion rozmów biznesowych i nie jest to żaden powód do chwalenia. Zauważcie jeszcze jedną małą manipulację: "największego państwa Ameryki Południowej".
"Firma chciała nawet wybudować fabrykę na Ukrainie, ale przeszkodził w tym kryzys. Fabryka miała dwie potencjalne lokalizacje na Wołyniu lub niedaleko Odessy, przemawiały za nimi tania siła robocza i doskonałej jakości surowiec." - co z tego? Chciała a nie zbudowała. Jaki jest przekaz? "Zobaczcie, jesteśmy prężną firmą, chcieliśmy zbudować fabrykę"...
Poza tym, literówki i błędy! Przykłady:
"Nowy produkt może przyprawić o ból głowy (...) takich jak PepsiCo z chipasami Lays. Chipasy? :)
"Gdy największe koncerny dopiero planują wejście w tę niszę na polskim rynku, Paula już tam będzie. dzięki temu firma osiągnie sporą przewagę na rynku produktów funkcjonalnych."
Firma ma dystrybutora, którzy sprzedaje jej produkty
Duże nadzieje Paula wiąże, z firmą Risotolandia.
(...) "przemawiały za nimi tania siła robocza i doskonałej jakości surowiec.Dzisiaj FPH Paula to dwa zakłady. "
To tak na szybko. :) Powiedzcie czy ja jestem za bardzo wyczulony / przeczulony czy jednak mam rację i to wygląda na artykuł sponsorowany?
Aha, nie mogę znaleźć w internecie żadnej informacji na temat "topoliny". Wpisałem "topolina cukrzyca", ale pojawiają się tylko artykuły na temat tej firmy... -
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
@chafer, to nie wygląda tylko jest artykuł sponsorowany. Aktualnie piszę niewielką pracę na temat manipulacji w mediach, mam cichą nadzieję że nie obrazisz się za wykorzystanie Twojej analizy?
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
Nie obrażę się a wręcz będę z tego zadowolony :)
Myślę od jakiegoś czasu nad założeniem bloga traktującego podobnych sprawach: o niechlujności wśród dziennikarzy, o nieścisłościach, kłamstwach, manipulacjach a także o przeoczeniach i zabawnych pomyłkach.
Ps. Chętnie spojrzę na Twoją pracę, służę dobrymi radami i ew.korektą. -
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
Tylko co reklamuje ten artykuł? FPH Paula to nic niemówiąca nazwa firmy, czipsy pewnie będą miały własną markę.
-
[pokaż komentarz] 0
30-11-2009
"Firma będzie nadal rozwijać produkcję i promować chipsy owocowo-warzywne pod marką Cryspy."
Takie artykuły budują świadomość marki. Usłyszysz o nich raz, drugi, potem obejrzysz "prawdziwą" reklamę w telewizji, zobaczysz produkt na półkach sklepowych i być może go kupisz. A wymienianie nazwy firmy? Cóż, oprócz budowania wizerunku zawsze można się pochwalić artykułem na swojej stronie internetowej w dziale "napisali o nas" :) -
[pokaż komentarz] +1
30-11-2009
chafer - ale masz problem
Przecież wystarczy przeznaczać odrobinę więcej czasu na zakupy i czytać składy wszystkiego co się kupuje (na początek trzeba chodzić z listą, bo ciężko wszystko zapamiętać - zwłaszcza wszystkie skróty dodatków żywnościowych i chemikaliów w kosmetykach, ale potem nabiera się wprawy i nawet najładniejsze opakowanie i krzykliwa reklama nie są w stanie nas nabrać).
No... chyba, że Ty się martwisz nie o siebie,ale o biedne, niezorientowane społeczeństwo. -
[pokaż komentarz] 0
30-11-2009
Mógłbyś podzielić się listą z której korzystasz?
-
[pokaż komentarz] +1
30-11-2009
@chafer, praca już napisana. Nie miała być długa, więc długa nie jest- to nie magisterka, zwykła praca zaliczeniowa. A Twoje słowa zostały ujęte, mogę podrzucić jak tylko uda mi się ja zaprezentować, czyli najwcześniej za 2 tyg.
-
[pokaż komentarz] +1
01-12-2009
1plastyc - pełną listę "E" możesz wydrukować sobie z pierwszego lepszego miejsca w sieci ). Nawet na wikipedii jest, tylko że rozwalona na podkategorie.
A co do chemii kosmetycznej - taki suchy spis masz tutaj: http://wizaz.pl/chemia/allentries.php , ale w nim nie ma informacji "to jest dobre a to złe".Trzeba się nauczyć (np. poprzez czytanie wątków na wizaz.pl ;) ). Nikt gotowej listy złych i dobrych nie jest w stanie zrobić, bo to kwestia filozofii. Jednym nie przeszkadza, że mają we wszystkich kosmetykach rakotwórcze parabeny, a innym już tak, jedni unikają SLSów, silikonów i polyquaternium a inni nie. Trzeba tez nauczyć się, co to są eksfolianty, emolienty i humektanty (niezależnie od preferencji - te składniki służą wszystkim), więc kosmetyki bez nich w składzie są nic nie warte.
Kiedy już umie się rozgryzać składy, można dokonać ciekawych odkryć (np. takich, że najlepszą maseczką na włosy i jednocześnie kremem pod oczy jest krem do sutków z taniej sieciówki za kilka zł; że aloesowym żelem na stłuczenia wymieszanym z płynem do higieny intymnej można smarować skórę głowy przyspieszając porost włosów; albo że można zrobić z półproduktów identyczny tonik, jak ten z Clinique, tyle, że Clinique kosztuje 100 zł, a ten zrobiony 1,50zł) -
[pokaż komentarz] 0
01-12-2009
To może zrób oddzielny wykop na ten temat? ;) Myślałaś kiedyś o studiach na kierunku kosmetologia?
-
[pokaż komentarz] +3
01-12-2009
Gdzie tam.... Wykop to męski portal. Zaraz by mnie tu zakopali za spam i zaczęli wmawiać,że wierzę w teorie spiskowe.
Mam dwa portale gdzie daję upust moim dziwacznym zainteresowaniom (laboratoriumurody.pl i wizaz.pl ) i jeden ukochany sklep z półproduktami (mazidla.com) i to mi na razie wystarcza.
Wizaz.pl ma większą siłę przebicia niż Wykop (prawie pół miliona zarejestrowanych użytkowników), więc "wizaz effect" już i tak jest wystarczająco dotkliwy (zarekomendowany półprodukt potrafi zdrożeć w ciągu kilku dni - tak było np. z cuda czyniącym mocznikiem).
Pewne informacje lepiej udostępniać tylko wtajemniczonym, podczas gdy cała reszta społeczeństwa leje na włosy szampony garniera z pochodnymi paliw rakietowych w składzie albo kupuje kremy z kilkuprocentową zawartością żelu hialuronowego za 150 zł, chociaż cała butla czystego żelu kosztuje 16 zł ;)
A co do kosmetologii - to nie dla mnie. Wbrew pozorom nigdy nie lubiłam chemii. No i trochę stara już jestem. Nie chciałoby mi się wracać na studia. -
[pokaż komentarz] 0
01-12-2009
Możesz mi napisać na czym dokładnie polega formuła L'oreala, która "łączy technologię ISOBACTERT z kwasem salicylowym o właściwościach antybakteryjnych"? Chodzi mi o produkt "PURE ZONE".
Tutaj znalazłem skład: http://www.fotka.pl/forum/read.php?f=21&t=593277&p=2
Jesteś w stanie polecić mi inny produkt z tymi składnikami? Chodzi mi wyłącznie o (bezpieczne) działanie antybakteryjne. -
[pokaż komentarz] +1
01-12-2009
Miałabym ciężki grzech na sumieniu, gdybym poleciła Ci jakiś gotowy produkt (o tym L'oreal'u wolę nawet nie wspominać - po co tyle tego tam nawalili??? Te parabeny, konserwanty, stabilizatory, substancje zapachowe - są bezużyteczne (sprawiają, że kosmetyk ładnie pachnie, ma dobrą konsystencję, długą datę przydatności do użycia i nie zmienia koloru).
Sam sobie zrób tonik z kwasem - najlepszy jest chyba L-mlekowy (tu masz przepis: http://mazidla.com/index.php?option=com_content&task=view&id=66&Itemid=2 ).
Z tą technologią Isobacter to jakaś l'orealowska ściema (wymyślona na potrzeby kampanii reklamowej).
Jak Ci zależy na kwasie salicylowym, to możesz sobie zrobić tonik z tym kwasem w składzie, ale L-mlekowy jest moim zdaniem bardziej przyjazny skórze.
Kupujesz kwas mlekowy, dolewasz wody destylowanej i ewentualnie dodajesz odrobinę jakiegoś nawilżacza (żel hialuronowy albo glicerynka - chociaż z nią trzeba uważać, bo lubi zapchać) i gotowe.
Oj... nieźle tu dzisiaj "przyspamowałam".
Jakbyś chciał zgłębić temat to pisz maile albo zarejestruj się na którymś z podanych wcześniej portali, bo już nie chcę tu śmiecić. -
[pokaż komentarz] 0
01-12-2009
Dzięki! A perfumy też się da tak zrobić? ;)
-
[pokaż komentarz] +2
02-12-2009
Tak. Można robić "normalne", na bazie wody destylowanej i spirytusu, ale ładniejsze, trwalsze i cieplejsze są te na oleju bazowym (najlepiej jojoba). Dokupujesz tylko olejki eteryczne i/lub absolut (np. champakę, która pachnie piękniej niż jaśmin, albo wetiwer, jeśli lubisz drzewne, omszałe zapachy) i szukasz swojego zapachu.
Tu masz tabelę jakie nuty zapachowe do siebie pasują: http://www.rainbowmeadow.com/infocenter/calc_eoblend/blendselect.php -
[pokaż komentarz] 0
02-12-2009
Jeśli chciałbym się wzorować na jakimś konkretnym rodzaju, to musiałbym po prostu wymieszać zapachy opisane w nucie głowy, pośredniej i podstawowej?
-
[pokaż komentarz] 0
02-12-2009
@CurlyGirl
Jakbyś miała jednak chwilkę to jednak zrób, albo wrzuć jakiś porządny poradnik na ten temat. Na pewno gdzies na jednej z tych stron cos takiego znajdziesz, a ode mnie masz bankowo wykop i będę gryzł wszystkich, którzy spróbują zakopać. :) -
[pokaż komentarz] 0
02-12-2009
CurlyGirl - Martwią mnie pewne zabiegi stosowane w mediach i dlatego o nich piszę. Sam podchodzę do zakupów z ostrożnością.
Ps. Zazdroszczę wiedzy. Korzystając z okazji, że jestem chory i nie ruszam się z łóżka, idę poniuchać na wizaz.pl :) -
[pokaż komentarz] +2
07-12-2009
1plastyc: ja zawsze wszystko mieszam od razu, chociaż wiem, że nie powinno się tak robić. Zresztą ja nigdy nie robię mieszanek, w których byłaby nuta bazowa, bo na mojej skórze wszystkie te nuty podstawowe niezbyt dobrze pachną (ambra i piżmo wręcz śmierdzą), więc wolę, żeby perfumy były np. tylko trzyskładnikowe, mniej trwałe czy nawet płaskie, ale za to przyjemne dla mnie i dla otoczenia (bardzo lubię tzw. 'single note' czyli zapachy o jednej nucie zapachowej - np. tylko o zapachu bzu, tylko o zapachu verbeny czy tylko o zapachu jaśminu - takie zapachy nie rozwijają się na ciele w miarę wietrzenia, tylko po prostu słabną. mnie to odpowiada).
Z tej strony, którą Ci podałam, korzystam tylko po to, żeby sprawdzić czy konkretne dwa czy trzy aromaty się nie gryzą. Jeszcze nigdy nie zrobiłam pełnej mieszanki według przepisu.
Ryu: z chęcią kiedyś zrobię taki mini poradnik. Jeśli chociaż kilka osób się tym zainteresuje, to będzie znaczyło, że było warto.
Ale pewnie nieprędko się za to wezmę. Ciężko ostatnio jest mi się skupić. Zbyt dużo rzeczy robię na raz a na Wykopie bywam bardzo często, ale tylko z doskoku.
chafer: mam nadzieję, że niuchanie przyniosło jakieś pozytywne rezultaty (wbrew nazwie tego portalu, nie pisze się tam tylko o kosmetykach - jest tam wiele ciekawych działów - np. "Seks" :) ) -
[pokaż komentarz] +1
07-12-2009
Byłem, poniuchałem, oczy wielkie zrobiłem. Dużo informacji, dużo wiedzy, aż szkoda, że jestem facetem :-) Trochę poszerzyły mi się horyzonty więc było warto poniuchac.
A co do forum traktującego o seksie, hm, no to idę niuchać dalej :)
Pozdrawiam -
[pokaż komentarz] -1
07-12-2009
Oj... w dziale 'seks' to można się całkiem zatracić :)
Mój ulubiony wątek to ten o kulkach gejszy: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=94547&highlight=kulki :) Miałam go nawet dodać jako znalezisko na Wykopie przed Mikołajkami, żeby delikatnie zasugerować wykopowym samcom ciekawy prezent dla ich wybranek, ale powstrzymałam się, bo się wystraszyłam że wykop efekt spowoduje podniesienie cen moich ulubionych 'zabawek' ;) -
[pokaż komentarz] 0
07-12-2009
-
[pokaż komentarz] 0
08-12-2009
CurlyGirl - dzięki za pomysł na prezent ;-)
-
[pokaż komentarz] +5
29-11-2009
Brawo Polacy! :D
-
[pokaż komentarz] -2
29-11-2009
"Brawo" polacy zatrudniajcie ludzi za 5zł/godz. wszyscy będą wam dziękować...
-
[pokaż komentarz] +2
29-11-2009
-
[pokaż komentarz] +15
29-11-2009
Maczugi Forever!
-
[pokaż komentarz] +22
29-11-2009
Maczugi są niezłe,ale w kategorii cena/jakość zwyciężają zdecydowanie Top Chipsy z Biedronki
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
A chipsy krewetkowe od Chińczyka?
-
[pokaż komentarz] +4
29-11-2009
Spróbujcie takich grubokrojonych chipsów z Aldi. Smak serowo-cebulowy iście wymiata. Każdy student Politechniki Radomskiej wam to powie :)
-
[pokaż komentarz] +43
29-11-2009
takie chipsy są już w sprzedaży, gdyby ktoś chciał spróbować ;)
http://www.sklep.videozoo.pl/product_info.php?products_id=1135 -
[pokaż komentarz] +12
29-11-2009
Jednym komentarzem zepsułeś im całą kampanię reklamową :D
-
[pokaż komentarz] +2
29-11-2009
Wiem tylko ze czipsy owocowe sa paskudne i w dodatku smierdza.
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
A ja wiem, że topinambur to nie owoc, tylko warzywo.
-
[pokaż komentarz] +3
29-11-2009
Dodajmy, ze pisalem o czpisach owocowych.
-
[pokaż komentarz] +2
29-11-2009
Technicznie rzecz biorąc, to bulwa, a nie żaden owoc. A z biologicznego punktu widzenia nie ma czegoś takiego, jak warzywo. ;)
-
[pokaż komentarz] -1
29-11-2009
Jeżeli tylko nie wsadzą tam całej symfonii tych chemikaliów "E" to życzę temu projektowi jak najlepiej.
-
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
A wiesz przynajmniej, co te E oznaczają, że się tak ich boisz?
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
Wiesz, że na przykład witamina C i cukier również są na liście E? Poza tym co to za głupia moda na negatywne ocenianie "chemikaliów?" Najzwyklejsza w świecie woda to tak samo po prostu związek chemiczny.
-
[pokaż komentarz] -3
29-11-2009
Chodziło mi o konserwanty. Witamina C i cukier do takowych należą? No wątpię.
-
[pokaż komentarz] +4
29-11-2009
Pisałeś o E, a nie o konserwantach. Skąd ja mam wiedzieć o co Ci chodzi skoro się wyrażasz nieprecyzyjnie?
-
[pokaż komentarz] -1
29-11-2009
Najbardziej zależy nam na wejściu do szkół i przedszkoli, ze względu na prozdrowotne właściwości naszych produktów
OSZUSCI! -
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
Jeśli nawet to wypali, zagraniczne firmy kupią ten patent, pewnie z całą firmą i tak się to skończy.
-
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
dobra, pomijając fakt, że fruktoza nie jest bezpieczna dla cukrzyków, a jedynie troche bezpieczniejsza to:
-"Spożywanie dużych ilości inuliny powoduje powstawanie dużej ilości gazów jelitowych."
-"Znaczne ilości fruktozy mogą powodować biegunkę i bóle żołądkowo-jelitowe. Powoduje też wyraźne podniesienie cholesterolu. W spermie fruktoza spełnia rolę materiału energetycznego plemników."
(za Wikipedia)
imo gościu reklamuje swoje czipsy a redaktor chłonie to jak gąbka.
może są zdrowsze niż normalne, ale z tymi cukrzykami to przegiął i to srogo. -
[pokaż komentarz] +1
29-11-2009
Poznań zawsze wierny pyrom!
-
[pokaż komentarz] 0
29-11-2009
Spam...
-
[pokaż komentarz] -6
29-11-2009
-
[pokaż komentarz] +1
30-11-2009
Jak sie je posoli (a to chyba jeden z glownych skladnikow chipsow) to juz nie beda takie zdrowe.
No, i cala prozdrowotna kampania poszla sie walic :) -
[pokaż komentarz] 0
30-11-2009
Fruktoza do najzdrowszych cukrów też nie należy, ciekawe, ile tam jej jest.
Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Wykop
1plastyc
[pokaż komentarz] -17
28-11-2009