Powiązane (2)

  • Reklamy Google

  • turemka +23  

    Dziwne że sam autor bloga tego nie wrzucił, choć jest użytkownikiem wykopu - "konradk"
    No i sam wspominał że wrzuci -

    konradk (www)

    [pokaż komentarz] +14 + - 28-05-2009

    miałem już dwie operacje w życiu (w tym jedna dwa tygodnie temu) i oba razy obudziłem się w trakcie. planuje niedługo wspomnieć coś o tym na blogu

    pokaż komentarz
    turemka
  • witold +37  

    Gdyby to on wrzucił to zaraz byłby oskarżony o spam.
    A sama historia jak widać to nic specjalnego, tak jak kilka osób które się tu wypowiedziało też mam podobne doświadczenia.

    pokaż komentarz
    witold
  • konradk +27  

    ze tez ktos pamieta co pisalem w komentarzu pol roku temu :)

    po krotce bo nie mam czasu pisac:

    - nie mam czasu pisac bo wlasnie jestem na wyjezdzie. wlasnie znow odwiedzilem szpital w ktorym sie budzilem juz dwa razy :)

    - tak, to ja jestem autorem tekstu i sie budzilem naprawde. nie zmuszam nikogo do wierzenia w to

    - nie czytalem na razie wszystkich komentarzy. zrobie to kolo soboty jak wroce do domu lub jakos tak :)

    - nie dodalem tego na wykop bo i tak sporo juz tu naspamowalem. po drugie histing bloga mam na webd.pl wiec jak znam zycie juz mi go zajechaliscie :) po trzecie i tak czulem ze jesli tekst jest cos warty ktos go tutaj doda, za co w sumie dziekuje :)

    pokaż komentarz
    konradk
  • wh00kiers 0  

    Nie zrozumiałem tylko fragmentu z tym krzyczącym generałem, o co chodziło? Że lekarze zauważyli, że się obudziłeś i dali Ci nową porcję leków usypiających?

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Makro1993 +12  

    A możesz powiedzieć co ci z tym kręgosłupem robili?

    pokaż komentarz
    Makro1993
  • konradk 0  

    Makro1993: pierwszy raz wstawienie implantow, drugi raz wymiana

    pokaż komentarz
    konradk
  • madziab86 +6  

    Miałam coś podobnego, tzw. paraliż senny. W trakcie snu śnisz o tym, że budzisz się, ale nie możesz się poruszyć, wydobyć dźwięku, czasami masz omamy wzrokowe, nawet wydaje się, że nie można oddychać. Podobno nie trwa długo i należy kontrolować sytuację oddechem, aż do momentu wybudzenia. W tym paraliżu chodzi o to, że budzi się tylko umysł, ale ciało śpi dalej bezwładnie. Przerażający brak kontroli nad sytuacją, nad ciałem i towarzyszą temu omamy, w których często widzi się kogoś/coś co atakuje Cię. Nie życzę tego nikomu! Miałam tak dwa razy, okropne uczucie...strach, bezsilność, bezwładność, a wszystko to trwa ok. 5 minut, chociaż wydaje się znacznie dłużej. Można o tym poczytać w internecie.

    pokaż komentarz
    madziab86
  • dotz 0  

    Madziu, zły sen to nic w porównaniu z wpływem, jaki wywierają środki zwiotczające na nasze mięśnie. Poczytaj choćby o Norcuron'ie http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=1573 oraz o przewodnictwie nerwowo-mięśniowym http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82ytka_nerwowo-mi%C4%99%C5%9Bniowa

    pokaż komentarz
    dotz
  • amz +3  

    poczytajcie o LD, swiadomy sen, mozna sie obudzic i jednoczesnie byc w fazie snu, mozna robic doslownie wszystko co sie chce i jest to w 100% odczuwalne jak realne, magia normalnie, kilka razy tak w 30% swiadomy bylem, ale znam osoby ktorym sie to udalo, podobno nawet jest mozliwosc "wydostania sie" poza cialo, no i jestem sklonny w to uwierzyc szczerze mowiac, na ircnet byl nawet kiedys taki kanal o ile dobrze pamietam, sa do tego opracowane tez specjalne cwiczenia, zreszta 1 z przykladow dobrych jest to ze jesli myslicie o czyms przed snem to wam sie to rano przypomni, niezaleznie ile godzin bedziecie spac, przynajmniej ja tak mam w 99% przypadkow, obojetnie co by to bylo, chodzby zeby smieci wyniesc, to przyklad powrotu do swiadomosci, a da sie wlasnie z tego powrotu cofnac do snu i wtedy jest te stadium :]

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomy_sen

    a paraliz senny ktory opisujesz jest wlasnie "wypadkiem" efektem ubocznym swiadomych snow, ze tylko twoj mozg wie ze juz nie spisz, a cialo w pewnym sesie dalej "mysli" ze spisz, tzn oczywisice to prosty opis, w rzeczywistosci wszystko w mozgu sie dzieje

    pokaż komentarz
    amz
  • amz -3  

    madziab86 : jesli mnie pytasz to kiedys interesowalem sie tymi rzeczami :], ale nigdy przy pomocy lekow, dzialanie lekow znam bo mialem operacje pare lat temu

    pokaż komentarz
    amz
  • madziab86 0  

    dotz: Nie miałam na celu porównywać, bo to byłoby nietaktowne. Chciałam tylko dać przykład, że dzieją się podobne rzeczy nie tylko w czasie operacji. Interesujesz się medycyną, zdarzyło Ci się coś podobnego, czy wiedza z innego źródła? Swoją drogą niesamowite to działanie leków...

    pokaż komentarz
    madziab86
  • amz +1  

    poczytaj to co dalem http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomy_sen

    Paraliż senny

    Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z jego istnienia. Jest to pewnego rodzaju klatka, nakładana przez mózg na ciało podczas snu. Powoduje on, że gdy w śnie np. biegniemy, nie wykonujemy ruchów w rzeczywistości. Gdy zasypiamy, nie zdajemy sobie sprawy z jego obecności – rozpoczyna się on, gdy mózg jest pewien, że straciliśmy świadomość. Jeżeli natomiast zachowamy świadomość podczas zasypiania, i dotrwamy wystarczająco długo, aby w niego wejść, możliwe są halucynacje. Od kolorów i prostych kształtów do osób i miejsc. Osoby mające długotrwałe problemy z zasypianiem, mogą niechcący wejść w ten stan.

    Paraliż senny jest najczęściej bardzo nieprzyjemny. Występuje uczucie duszenia się i czasami czyjejś obecności. Paraliż senny był źródłem wielu przesądów, nazywano go dusiołkiem, zmorą senną itp. Na szczęście występuje on bardzo rzadko, średnio u 0,041% ludzi doświadczających świadomych snów.

    Paraliż senny nie obejmuje nerwów kontrolujących ruchy gałek ocznych, dlatego w czasie marzeń sennych takie ruchy występują. Jest to sposób na stwierdzenie, czy dana osoba śni. Fazę snu, w której występują ruchy gałek ocznych nazwano REM (Rapid Eye Movement).

    pokaż komentarz
    amz
  • madziab86 0  

    amz: Niedawno tylko znałam teorię, teraz miałam okazję poznać w praktyce, niestety.

    pokaż komentarz
    madziab86
  • mrmydlo 0  

    Paraliż senny jest jedną z metod wchodzenia w świadomy sen. U mnie pojawia sie najczęsciej nad ranem kiedy wstane bardzo wczenie (na sile), porobię coś z godzinę i znow się położe. U mnie paraliż nie wiąże sie z uczuciem strachu czy odczuwania czyjejs obecnosci. Poprostu znam juz ten stan i wiem ze nic nie moze mi się stać. W trakcie paraliżu mam 3 możliwości. Albo mi przejdzie. Albo zasnę normalnym snem. I trzecia najfajniejsza możliwość, przechodzę do świadomego śnienia czyli zasypiam nie tracąc świadomości. I tu się zaczyna najlepsza zabawa. Mogę sam układać swój sen a poziom realizmu jest taki jak ten w ktorym wy się znajdujecie teraz, siedząć przed kompem z tym że wiecie że snicie. Czasem zdarza się że zapomina się że się śni i wtedy kończy się świadome śnienie :P.

    pokaż komentarz
    mrmydlo
  • Nosane -1  

    Mi ten paraliż senny zdarza się nawet trzy, cztery razy pod rząd. Nigdy nie zdarzyło mi się kontynuować po nim snu. Strasznie nieprzyjemne uczucie, mam "problemy" z oddychaniem, nie mogę się ruszyć, czasem słyszę otocznie (ale możliwe, że to tylko zwidy). Żeby się obudzić, muszę się mocno skupić na oddechu i poczekać, aż wróci władza w kończynach i się obudzę.
    Zazwyczaj, tak jak pisze mrmydlo, jak pójdę spać dość rano, po wcześniejszym już wstaniu. I tak parę razy zazwyczaj (ale nie zawsze), zasnę, 10 min snu, paraliż, budzę się, 5 min snu, paraliż. Jeszcze ze dwie próby snu i wstaję, bo wiem, że nic z tego nie będzie. Nie mam pojęcia co jest tego przyczyną. Czasami przez pół roku nic takiego się nie dzieje, czasem, jak pisałem, po cztery razy w pół godziny :/.

    pokaż komentarz
    Nosane
  • LaLiberte +4  

    No proszę... czyli nie tylko ja tego doświadczyłem.

    Miałem to samo- operacja w wieku 13 lat. Odzyskałem świadomość w trakcie trwania operacji, nie mogąc się poruszyć, otworzyć oczu, ani samodzielnie oddychać- respirator. Uczucie o tyle straszne, że nie jesteś pewny nawet czy żyjesz, słysząc w trakcie rozmowy, które jednoznacznie wskazują iż robią z twoim ciałem coś mało przyjemnego.

    Gdy się obudziłem, opowiedziałem o tym lekarzowi. Zareagował jak cnotka na widok jurnego fallusa- cisza przeplatająca się z widocznym zażenowaniem.

    Cóż, widać lekarze doskonale wiedzą, iż takie przypadki się zdarzają... pytanie gdzie był anestezjolog? A to anestezjolog musiał zawieść, gdyż miałeś łącznie 3 operacje pod całkowitą narkozą i w tych dwóch przypadkach nie miałem takiej "przygody"...

    pokaż komentarz
    LaLiberte
  • elsaha +3  

    Heh, aż mi się przypomniało jak parę latek temu wycinali mi wyrostek. Byłam przytomna bo dostałam znieczulenie dokręgowe i tak sobie leżałam na tym stole z parawanikiem przed twarzą aby nie zaglądać sobie w bebeszki. Tylko był pewien szkopuł... wszystko odbijało się w lampie :D

    pokaż komentarz
    elsaha
  • abram66 +3  

    bo to był "mroczny szkopuł"...

    pokaż komentarz
    abram66
  • Lukas77986 +3  

    Wszystko fajnie ale co do uja robiła popielniczka na sali operacyjnej?!

    pokaż komentarz
    Lukas77986
  • KochanekModeratora +86  

    A ja sie czesto budze w nocy... rozgladam sie w okolu i zdaje sobie sprawe nagle ze jestem sam... i tak smutno mi sie robilo... ciezko mi potem zasnac...

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • miki4ever +15  

    Historia prawdziwa, mogę to jednoznacznie stwierdzić, ponieważ...

    ..sam tak miałem w te wakacje. To była masakra. Obudziłem się podczas operacji, co gorsza, byłem podpięty do respiratora, dlatego nie mogłem oddychać. To był szok, to było coś niesamowitego. Pierwsza myśl: co ja tu robię, gdzie jestem. Jak skojarzyłem, że przecież jestem na bloku operacyjnym to teraz druga myśl: dlaczego nie oddycham!! Po jakimś czasie skojarzyłem, zaraz nie oddycham, ale żyję, więc coś tu jest nie tak. Całe szczęście, że po kilku minutach anestezjolog się wreszcie zorientował, że jak operacja się przedłużyła to może trzeba mi coś dodać. Najgorsze było uczucie, kiedy czułem, że ktoś mi w moim ciele jakimś narzędziem manewruje, to nie był ból, tylko... sam nie wiem co.

    Tak czy inaczej, przeżyłem to, do dziś mam "miłe wspomnienia nocą".

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • niemamracji +11  

    ja też raz się obudziłem na stole operacyjnym, ale na szczęście okazało się że to tylko kosmici wszczepiali mi chip.

    pokaż komentarz
    niemamracji
  • amz +5  

    tez sie obudzilem, mialem to szczescie ze teoretycznie po operacji, slyszalem jak lekarz (anestezjolog?) rozmawia z pielegniarka, probowalem otworzyc oczy, ni ch#$a, palcem ruszyc, tez nie, nie powiem, mialem troche pietra, "czulem" (tak jakbym hmm popijal herbate) tez jak wyjmuja inkubator z przelyku, potem znowu stracilem swiadomosc i obudzilem sie juz na sali

    lekarze sadzili ze to niemozliwe, bo to byla bardzo gleboka narkoza, zdziwili sie jednak jak im opowiedzialem o czym mowili..

    ale nie powiem, przej$#ane uczucie tak sie obudzic i to jeszcze ja lajtowo, a co kiedy ktos w trakcie operacji...

    pokaż komentarz
    amz
  • smok_pospolity +28  

    tez jak wyjmuja inkubator
    Nie mogłem się powstrzymać. Czy przeprowadzający operację mieli przypadkiem czarne, podłużne oczy, szarą skórę i byli nadzwyczaj chudzi? ;D

    Podejrzewam, że chodziło o rurkę intubacyjną, ale nie wiem. Może faktycznie coś Ci hodowali w przełyku :P

    pokaż komentarz
    smok_pospolity
  • amz -3  

    @smok_pospolity, taka jest potoczna nazwa, coz, jak to mowia, gadaj do dupy to cie osra..

    pokaż komentarz
    amz
  • smok_pospolity +1  

    Razem z inkubatorem amputowali Ci chyba poczucie humoru.

    pokaż komentarz
    smok_pospolity
  • Treskil +22  

    O ile historia prawdziwa, to naprawdę przerażająca. Nie wiem czy ktokolwiek oglądał taki denny thirller "Przebudzenie"? Tam było całkiem podobnie, tyle że koleś mógł odczuwać ból przez całą operację... a miał przeszczepiane serce. ;]

    pokaż komentarz
    Treskil
  • strict +26  

    ten film nie byl denny,i tez odrazu przyszedl mi do glowy.

    pokaż komentarz
    strict
  • jankes83 +32  

    Co do odczuwania bólu - w połowie lutego złamałem nogę w kostce. Trafiłem do szpitala. To, że z połamaną, opuchnięta i obolała nogą czekałem na operacje chyba 3 dni pomijam. Niestety taka służba zdrowia. Po tych paru dniach bez jedzenia i picia (na sale operacyjną mogli mnie zabrać w każdej chwili) w końcu nadeszła moja kolej. Miałem do wyboru znieczulenie miejscowe (od pasa w dół) oraz narkoze. Nasłuchałem się wielu nieprzyjemnych rzeczy o narkozie więc wybrałem pierwszą opcje. Przed operacją dostałem antybiotyk, głupiego jasia i zastrzyk pomiędzy rdzenie kręgowe. Do pewnego czasu wszystko było ok, póki nie zacząłem czuć bólu. Czułem jak mi wywiercają dziurę w kości, czułem jak tną skalpelem, jak wkręcają śruby. Ostatkami sił powiedziałem o tym lekarzowi. Dostałem jakieś końskie znieczulenie (swoją drogą było całkiem przyjemne ;) ). Ale największy koszmar zaczął się na następny dzień. To, że noga mnie napierdzielała niemiłosiernie to normalne po tym jak znieczulenie puści. Najgorszy był ból głowy. Kiedy leżałem całkiem pionowo nic nie bolało. Ale jak tylko podniosłem głowę.. To było nie do zniesienia. Nie pomagał nawet ketonal dożylnie. Non stop w łóżku. Miałem nawet problem, żeby pójść do toalety. Szczęście w nieszczęściu, że trwało to "tylko" nieco ponad tydzień. Słyszałem o przypadkach ludzi, których bolało tak przez ładnych pare miesięcy. Naprawdę nikomu nie życzę wylądowania na stole operacyjnym. To było moje najgorsze przeżycie.

    pokaż komentarz
    jankes83
  • dotz +2  

    "Przebudzenie" to jakaś pomyłka jest. "Bodyshock - when anesthesia fails" podchodzi do tego tematu nieco bardziej realistycznie. Messiah, nie wierzysz w opisaną historię? Poczyta o środkach zwiotczających i ich działaniu...

    pokaż komentarz
    dotz
  • amz 0  

    @jankes83 na 99% dostałeś morfinę, morfina jest superrrrrr...
    ketonal jest powiedzmy, takim w srodku mocy znieczuleniem,
    a po narkozie i podobnych zawsze masz zalecane lezenie, wlasnie z tego powodu co opisujesz

    @dotz/jankes83 poczytajcie dosc historie, w sieci sa, opisuja przypadki kiedy ludzie sie budzili i okazywalo sie ze sa na poczatku operacji i nic nie mogli zrobic, odczuwali bol itd, nawet byl film o tym i to byl film w pewnym sesie na faktach oparty, bo takie przypadki mialy miejsce

    pokaż komentarz
    amz
  • Treskil +3  

    @jankes83 a z tym bólem po podniesieniu się to całkiem normalne - leżałem kiedyś na sali z kolesiem, który miał operację robioną z takim znieczuleniem co ty - po operacji spróbował się podnieść i... skończyło się dodatkowym tygodniem w szpitalu, ponieważpo takim znieczuleniu nie można! tego robić. Ja natomiast miałem takie znieczulenie zaaplikowane jak miałem operację kolana ;] - całkiem miło wspominam cały zabieg - łącznie z tym, że uczynny lekarz pokazywał mi cały przebieg na monitrze. :D

    pokaż komentarz
    Treskil
  • nounejm +3  

    No cóż, los bywa bardzo ironiczny i założę się, że wszystko to jest prawdą, a autor na co dzień jest śpiochem i często zdarza mu się zaspać do pracy.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • Barrt +2  

    @jankes83: to tzw. Zespół Popunkcyjny - http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_popunkcyjny

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkcja_l%C4%99d%C5%BAwiowa - Możliwe powikłania

    Zbyt szybko lekarze postawili Cię do pionu (lub sam wstałeś), bo przy znieczuleniu dolędźwiowym (dokanałowym) igła, którą owe nacięcie jest robione pozostawia małą dziurkę, a wstrzykiwany przez nią "lek" blokuje płyn rdzenia kręgowego powodując paraliż do czasu jego "spłynięcia", a jeżeli dziurka po igle jest duża, to trzeba leżeć w pozycji poziomej zanim się zasklepi, nawet nie podnosząc głowy, żeby nie było komplikacji takich jak ta.

    Obecnie igły są tak cienkie, że najczęściej otwór zawęża się zaraz po wyjęciu igły (miałem artroskopię w tym roku), ale jeszcze kilka lat temu nie byliśmy tak do przodu. :)

    pokaż komentarz
    Barrt
  • r3m0 +4  

    @jankes83 bardzo ciekawie opowiada. Dali mu zastrzyk pomiędzy rdzenie kręgowe a potem sobie leżał pionowo...

    pokaż komentarz
    r3m0
  • tarcamion -1  

    Polecam zbiór książek Stephena Kinga 'Wszystko jest względne', a szczególnie "Prosektorium nr 4". Bardzo ciekawa historia, ale nie powiem więcej żeby nie zdradzić fabuły.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • vitovia 0  

    jankes83, tez pytalem lekarza o co z tym chodzi, bo na bloku operacyjnym zabroniono mi przez 12godz podnosic glowe i jakichkolwiek ruchow tulowiem
    a wiec, jak daja znieczulenie pomiedzy kregi po igle pozostaje mikrodziurka, jesli podnosimy glowe miesnie sie napinaja i w ta dziurke dostaje sie powietrze. efektem moze byc bol glowy ktory trwa nawet kilka tygodni i nie mozna go zbic zadnymi proszkami.

    co do przebudzen, to na stole powiedzialem ze czuje nogi (chodzilo mi ze czuje jak sa zdretwiale) jakos tak seplenilem po glupim jasiu, lekarz od razu zaczal sprawdzac co i jak (na szczescie jeszcze nie zaczal zabiegu) i dopiero pielegniarka mi powiedziala ze bardzo czesto sie zdarza ze pacjent odzyskuje czucie.
    do tego czytalem kiedys artykul o przebudzaniu sie i ponoc jest to dosyc czeste! tylko nie wszyscy to pamietaja, ale od tego czasu chronicznie boja sie znieczulen i operacji.

    pokaż komentarz
    vitovia
  • rychupeja -2  

    @jankes83 - jak sie leży pionowo?

    pokaż komentarz
    rychupeja
  • Barrt -2  

    Moment, czy ja napisałem coś innego niż vitovia?

    pokaż komentarz
    Barrt
  • wh00kiers 0  

    Polecam zbiór książek Stephena Kinga 'Wszystko jest względne', a szczególnie "Prosektorium nr 4". Bardzo ciekawa historia, ale nie powiem więcej żeby nie zdradzić fabuły.
    Skoro już ktoś wspomniał Kinga to ja polecę "Martwą Strefę" w tym temacie - fragment, gdy mężczyzna opowiada o tym, co odczuwał w czasie kilku lat śpiączki. Do tego cała reszta książki jest rewelacyjna. :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • paulina6735 +1  

    Nie jest to przerażające. Miałam taką samą operację na kręgosłup, pierwszą w 1998 roku, potem było jeszcze sześć... Też zostałam obudzona w trakcie. Nie czułam bólu tylko takie dziwne uczucie mocnego walenia mnie młotem czy czymś w kręgosłup. Kazali mi poruszać nogami - taki był cel tego budzenia - sprawdzić czy nie jestem sparaliżowana. Potem podkładali kliszę, darli się, że robią RTG i zasypiałam dalej. Z niektórych operacji pamiętam jeszcze przerzucanie z łóżka na wózek itp z tym magicznym odliczaniem 'raz, dwa, trzy', chociaż chyba najgorzej wspominam przebudzenie z podłączonym jeszcze respiratorem, gdy zaczęłam się nim zwyczajnie dławić. Byłam tak słaba, że zasypiałam dalej, a pani anestezjolog stojąc nade mną i klepiąc mnie po policzkach krzyczała: Paulinko nie zasypiaj. Tylko jej ciepły głos i zdrobnienie mojego imienia mnie uspokajało. Ale przebudzenie z rurą niefajne... Nawet słyszałam wtedy radio jakie grało na bloku operacyjnym...
    (p.s. operacja na skoliozie - montaż implantów)

    pokaż komentarz
    paulina6735
  • jankes83 0  

    @r3mo - ale walnąłem gafe. Oczywiście miałem na myśli leżenie poziomo ;)

    pokaż komentarz
    jankes83
  • Obi-San +3  

    Ja w sumie jestem świeżo po operacji, ponieważ miałem ja we wtorek i nadal znajduje się w szpitalu. Pamietam, ze przed uspieniem zapytałem się anestezjologa o to czy zdarza się często, ze pacjent wybudza się podczas. Odpowiedz dostałem następującą - "zdarza się" ;) Pierwsze moje słowa do lekarza po wybudzeniu, aby potwierdzić moja świadomość to była data oficjalnego zakończenia działań Pierwszej Wojny Swiatowej o.O Dalej nie wiem dlaczego to było pierwsze co mi przyszło na myśl.

    pokaż komentarz
    Obi-San
  • critique +3  

    pewnie taki temat miales ostatnio na historii w gimnazjum

    pokaż komentarz
    critique
  • Obi-San +3  

    W jakim gimnazjum? Nie mam pojęcia jakie tematy są w gimnazjum, ale skoro jesteś na bieżąco...

    pokaż komentarz
    Obi-San
  • jarzabek +4  

    Nie wiem co o tym myśleć. Na pierwszy rzut oka fajnie napisana ciekawa historia, ale na boga! Autorze! Zdecydowanie przesadzasz z budowaniem napięcia. Powtarzanie w kółko tych samych zdań w jak najbardziej zawiły sposób rani me oczęta! Opanujcie się, autorze!

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • alecc -4  

    Autorze! Jarzabek! Nie idzcie tą drogą!

    pokaż komentarz
    alecc
  • jarzabek +1  

    Inni szatani są tam czynni!

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • Myven +2  

    Pamiętam opowiadanie Kinga o podobnej tematyce, tylko że tam mieli na sparaliżowanym przez jakiego owada przeprowadzić sekcję zwłok.

    pokaż komentarz
    Myven
  • zabby +2  

    Prosektorium numer cztery, a w jego torbie był mały brązowy wąż.

    pokaż komentarz
    zabby
  • nounejm +1  

    Czytałem. Zorientowali się, że koleś żyje, bo poruszył pewnym palcem.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • zabby -3  

    @nounejm po prostu zesztywniał ze strachu mu ten palec, pani doktor nim ruszała.

    pokaż komentarz
    zabby
  • AtakPodstempnychKszaczoruw -3  

    Bo na tym palcu miał ciekawą bliznę...

    btw. opowiadanie bardzo trzymające w napięciu :)

    pokaż komentarz
    AtakPodstempnychKszaczoruw
  • nazad +3  

    Świetnie, znam już większość detali i na pewno go już nie przeczytam :/ Dzięki Ci wykopie!

    pokaż komentarz
    nazad
  • Nataniel_PL +3  

    Jeśli myślisz, że wiesz już wszystko, to się mylisz ;]

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • 2angiev -1  

    Ja tylko jednej rzeczy nie rozumiem. Dlaczego autorowi tak zależało, żeby koledzy mu uwierzyli?

    pokaż komentarz
    2angiev
  • golebiow6 -2  

    Co w tym dziwnego, że autor przebudził się podczas operacji ? To normalne.
    Ja miałem w tym roku 3 operacje kolana. Za każdym razem miałem znieczulenie podpajęczynówkowe, czyli od pasa w dół nie czujesz kompletnie nic.
    Całą operację leżysz nie czując nóg. Dla kogoś kto jeszcze kilkanaście minut temu samodzielnie chodził jest to sytuacja wręcz patologiczna. Normalnie bym spanikował, ale wiedziałem, że za kilka godzin czucie w nogach powróci.
    Poza tym, całą operację słyszysz rozmowy lekarzy. Słyszysz jak wiercą dziury w kościach, jak w pewnym momencie wiertło przebija na wylot kość. Czujesz jak stukają młotkiem w kości.
    Ktoś spyta jak to? Przecież nic się nie czuje. Załóżmy, że trzymasz obiema rękoma deskę, w której ktoś wierci dziurę. Gdy wiertło przebije na wylot deskę, poczujesz że właśnie przebiło.
    Czujesz zapach ... no właśnie, jakiś dziwny zapach na wskutek tego wiercenia.
    Zatem świadomość podczas operacji to nic nienormalnego i rzadkiego.

    pokaż komentarz
    golebiow6
  • LaLiberte 0  

    Tylko że autor tego tekstu miał (oraz ja) znieczulenie całkowite. Podczas takowego, człowiek powinien być całkowicie nieprzytomny.

    pokaż komentarz
    LaLiberte
  • golebiow6 +1  

    No i co z tego? Znieczulony był? Był! Więc nic go nie bolało, a takie właśnie jest zadanie znieczulenia. "Powinien być całkowicie nieprzytomny" a niby dlaczego? Myślisz, ze stres obudzenia się w jakimś momencie operacji jest większy, niż stres uczestniczenia w niej od samego początku, aż do końca ?

    pokaż komentarz
    golebiow6
  • Ipaq -9  

    Ostatnio siedziałem sobie na apelu w szkole, z nogą założoną na drugą. Po półgodziny całkowicie straciłem władze w niższej nodze (nie ruszałem się w ogóle) było to cholernie dziwne i zabawne uczucie. Dokładnie tak jak on tam opisuje, skupiałem się na tej cholernej nodze, a ona nic:/ nie mogłem jej zgiąć ani ruszać palcami, potem, jak wyprostowałem nogi pomagając sobie ręką, to natychmiast wróciła władza, ale noge miałem taką mało zdolną do słuchania mnie, chociaż znowu ją czułem i znowu mogłem nią troche manipulować. Przyznać muszę, że pewnie było by to ciekawe przeżycie, tak się obudzić i jestem ciekaw, czemu ludzie się tak budzą, tzn. tylko ich świadomości.

    pokaż komentarz
    Ipaq
  • strict +54  

    porownanie zdretwialej nogi do tego co opisuje ten kolega nie jest trafne

    pokaż komentarz
    strict
  • alecc +19  

    Fakt, nie jest trafne, ale uczucie jak się człowiek rano budzi, a spał na ramieniu, i ma zero czucia w całej ręcę, również do najprzyjemniejszych nie należy.

    pokaż komentarz
    alecc
  • paffnucy +36  

    @Ipaq - Ty chyba na kiblu z książką się nie zasiedziałeś :P

    pokaż komentarz
    paffnucy
  • pret2 +37  

    Jak mi cokolwiek zdrętwieje to brak czucia jest spoko.Najgorzej jest jak kończyna sie budzi i zaczynają latać po niej mrówki.

    pokaż komentarz
    pret2
  • arcanos +11  

    To skorzystam ze zmiany tematu. Zdarzało komuś obudzić się w nocy ze zdrętwiałą ręką? Zaj#%iście przerażające uczucie (jeśli to mnie tak wystraszyło, to wolałbym nie wiedzieć co autor tekstu czuł...). Leżę, budzę się, próbuję podnieść rękę. Nich%!a.
    Drugą ręką podnoszę tą zdrętwiałą - dokładnie tak, jakbym podnosił rękę jakiegoś truposza obok. Uświadomiłem sobie, że sama ręka całkiem sporo waży :P.

    Ale to trwa tylko około minuty i dotyczy tylko ręki... Nie całą operację i całego ciała :/.

    pokaż komentarz
    arcanos
  • Viktoria +11  

    @arcanos
    Mogłeś zrobić sobie dobrze tą "obcą ręką". Tyle, że miałbyś na to około minuty...

    pokaż komentarz
    Viktoria
  • Revv 0  

    Gdy wydarzyło mi się to po raz pierwszy, byłam przerażona - patrzę się na jakiś kawałek ciała, miziam, nic nie czuję i zastanawiam się jak blondynka w ciąży "a może to nie moje?". Wówczas nic miłego, ale teraz bez emocji.

    pokaż komentarz
    Revv
  • arcanos +5  

    @Viktoria
    Już chciałem pisać "Dzięki za pomysł skarbie =*!", ale zobaczyłem Twoje posty.

    Jesteś facetem -.-".

    pokaż komentarz
    arcanos
  • Viktoria +6  

    Ile razy będę tłumaczył, że Viktoria to wolność, bądź zwycięstwo jak kto woli a nie moje imię? :) Jasne, że jestem facetem.

    pokaż komentarz
    Viktoria
  • arcanos -1  

    Avatar + nick zmyliły ;d.
    Tzn. poprzedni avatar.

    pokaż komentarz
    arcanos
  • Krissmon +1  

    A nie mogłeś mieć nicka "ViktoriaFacet"?
    Ale wtedy ktoś mógłby podejrzewać o to, że jesteś transwestytą...

    pokaż komentarz
    Krissmon
  • Viktoria +5  

    Nie mogłem ponieważ moja mała córeczka ma na imię Viktoria a to nie jest facet :) Ten nick jest na jej cześć.

    pokaż komentarz
    Viktoria
  • newvir 0  

    A co ci biedni biedni lekarze mieli poradzić, że się pacjentowi spać odechciało?

    PS. Byłem raz na stole operacyjnym, ale z małym problemem więc mnie znieczulili miejscowo. Pielęgniarki milusińskie, lekarz sobie zdjęcia popstrykał bo rzadka przypadłość, ogólnie spoko. Ale i tak życzę wam zdrowia byście nie trafili w kiepskie ręce jak mój brak, który o mało się nie udusił na stole...

    pokaż komentarz
    newvir
  • lupuss -4  

    W wieku 9 lat miałem operacje (przecięte ścięgno w kciuku) i z relacji lekarzy (sam nic nie pamiętałem) obudziłem się w jej trakcie. Podobno nie byłem z tego faktu zadowolony i troszkę zdemolowałem sprzęt zanim mnie uśpiono ponownie. Z tego co sam pamiętam to przed operacja dostałem leki usypiające ale w tym okresie miałem problemy ze spaniem. Próbowano mnie zawieść na salę operacyjną na trzeźwo. Jak się piguły połapały, że jeszcze nie odpłynąłem to dostałem więcej leków i już w tedy zasnąłem.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • miki4ever +6  

    To ciekawe, to ty jesteś bardzo wyjątkowym przypadkiem.

    Zdarzają się sytuacje, że ktoś się budzi, ale nie słyszałem jeszcze o takim przypadku jak twój, że po obudzeniu byłeś w stanie się ruszyć, ciekawe.

    pokaż komentarz
    miki4ever
  • lupuss -1  

    Nie wiem w jaki sposób byłem znieczulony i uśpiony. Wiem za to co powiedział lekarz rodzicom, i że mnie za to zminusowali na wykopie.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • highlander -2  

    to bylo dzisiaj, obudzilem sie, dziwnie sie czulem, niby nie spie, ale pospalbym dalej. widze jak wspolokator napierdziela: talerzem, lyzka, drzwiami, krzeslem - widac sniadanie robi, musi byc glosno. zasraniec jeden, na dodatek mlaska. swinia, w domu nie nauczyli, ze przy jedzeniu sie nie mlaska, bo kogos na wymioty moze zebrac.

    to historia prawdziwa, zapraszam do strefy mroku, gdzie zwykle rzeczy nie dzieja sie zbyt czesto

    pokaż komentarz
    highlander
  • turemka -1  

    KŁAMIESZ!!!! Jak współlokator to znaczy że student, jak student to raczej nie stać go na śniadanie :D

    pokaż komentarz
    turemka
  • highlander 0  

    pierwszak nie student, wiec jest roznica, przyjdzie sesja to zobaczymy czy go studentem bedzie mozna nazwac

    pokaż komentarz
    highlander
  • DJ_Armando +7  

    nie wiem czemu minusujecie go, ale koles ma naprawde talent do pisania, bawil nie sposob w jaki to opisuje, jednoczesnie przerazajac mnie, myslalem przez chwile ze to ja wszystko przezylem, ze bylem tam. Taka opowiesc sie czyta jednym tchem. Istny talent.

    pokaż komentarz
    DJ_Armando
  • DeLorean -7  

    a mnie znowu jakoś ten styl zirytował i zamknąłem kartę po minucie :O

    pokaż komentarz
    DeLorean
  • Izu -2  

    Ja tylko do tego co autor tekstu napisał na początku: przeczytał jak anestezjolodzy wypowiadali się, że nie można przebudzić się podczas operacji. I przypomniał mi się dawny artykuł właśnie z onetu: http://portalwiedzy.onet.pl/4868,12799,1559078,1,czasopisma.html Straszne :/

    pokaż komentarz
    Izu
pokaż 

Wykopali i zakopali (473 / 13)