• Reklamy Google

  • xaliemorph +2  

    Powinni zaskarżyć te decyzje do UE. Dodać jeszcze do tego bezpośredni przykład Żyda i muzlumanina. Dlaczego? Bo UE się boi protestów wyznawców islamu wiec z miejsca zakaze nam tak durnych praktyk. Bo akurat bzdura jest doliczanie religii do średniej. A z tego wszystkiego najgorsze jest to iż sam trybunał stanu boi się kościoła i orzekł to co jest kosciolowi po myśli

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • jarekmurek +65  

    Skoro jest to "konsekwencją obecności religii w szkołach", to należy tą obecność zakończyć.

    pokaż komentarz
    jarekmurek
  • olo1917 -6  

    Nawiązując do tego co napisałeś - kto miałby religie ze szkół usunąć?
    Przed chwilą było głosowanie w sejmie mające na celu poparcie listu (czy jakkolwiek się to nazywa) kierowanego do parlamentu europejskiego, w którym rząd RP wyraża ubolewanie nad decyzją o niekonstytucyjności wieszania krzyży w szkołach we Włoszech.
    Wynikiem głosowania 350 za 40 przeciw, kilku się wstrzymało.
    Te 40 osób to lewica, jeśli nie chcę religii w szkole to na nich mam głosować?
    Lewica to krzykacze łapiący się różnych pomysłów, było poparcie dla homoseksualistów teraz negatywne nastawienie do kościoła - byle elektorat załapać...

    Zmierzam do tego, że obecnie nie ma siły politycznej która była by w stanie rozprawić się z tym, każda partia (poza wspomnianymi wcześniej lewicowymi) liczy na poparcie katolików.

    pokaż komentarz
    olo1917
  • Paulie +16  

    W ogóle w szkołach średnich a szczególnie technikach powinno się wyeliminować takie bzdetne przedmioty i zastąpić je jakimiś dodatkowymi przedmiotami zawodowymi lub matematycznymi bo naród z pokolenia na pokolenie d!!%#nieje.

    pokaż komentarz
    Paulie
  • Sklejany -2  

    olo1917, przeczysz sam sobie.
    1.[...]rząd RP wyraża ubolewanie nad decyzją o niekonstytucyjności wieszania krzyży w szkołach we Włoszech.
    Wynikiem głosowania 350 za 40 przeciw[...]

    Okej, 40 osób było przeciw wysłaniu listu nad ubolewaniem decyzji PE w sprawie krzyży we Włoszech na niekorzyść krzyży, co za tym idzie -religii.
    2.Te 40 osób to lewica, jeśli nie chcę religii w szkole to na nich mam głosować?[...]
    Twoja wypowiedź wyraźnie sugeruje, że nie będziesz na nich głosować, bo nie chcesz religii w szkole. Zaraz zaraz! Byli przeciw wysłaniu listu broniącego w jakiś tam sposób religii, ale wg. Ciebie są za religią, więc Ty na nich nie będziesz głosował.
    Więc jak to jest?

    pokaż komentarz
    Sklejany
  • schizoafekt -2  

    chodzi o to, że lewica to ch$!e i nie warto na nich głosować, nawet jeśli tym razem Naprawdę poprą ustawę o związkach partnerskich, zerwaniu konkordatu, czy co tam wcześniej łgali. Pytanie, czemu religię usuwać? oprócz tego, że wtedy mielibyście godzinę więcej na World of Warcraft? nawet niewierzący mogą się tam czegoś nauczyć, np. przydatnego w dorosłym życiu włażenia w dupę, aby dostać piątkę. Na matematyce nie było gości, filmów, rozpraw filozoficznych, żartów etc.
    Na studiach też poznacie różne zbędne przedmioty wprowadzane w celu "higieny psychicznej" - tylko tam to jest klepanie przez półtorej godziny formułek, abyśmy mogli zrobić lepsze ściągi.
    religia z księdzem - to se nie wrati:/

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • olo1917 +1  

    Chodziło mi o to, że nie ma rzeczywistej alternatywnej siły politycznej, która mogła by się z tym rozprawić, bo nasi liberałowie mają dupcie do stołków przykręcone i szkoda im głosów z ambony.

    @Sklejany nie zaprzeczam sam sobie, weź przeczytaj dokładnie co napisałem, a później pisz komentarze tylko na jakość, a nie na ilość.

    pokaż komentarz
    olo1917
  • pog +17  

    Myslalem, ze TK to skrot od Trybunal Konstytucyjny, a nie Trybunal Katolicki.

    pokaż komentarz
    pog
  • kuzieem +60  

    Już sama obecność religii w szkole jest dla mnie sprzeczna z ideą edukacji (co to ma być? MNIEMANOLOGIA o jedynie słusznym stwórcy?). Ocena z tego pseudo-przedmiotu wliczana do średniej to... średniowiecze.

    pokaż komentarz
    kuzieem
  • krzycholud +2  

    Jednak dostał plusy, ale mniejsza o to.

    U mnie w liceum religia jest prowadzona przez zakonników z klasztoru znajdującego się nieopodal szkoły. Powiem wam, że porównując lekcje z podstawówki, gimnazjum (gdzie uczyły katechetki) i liceum, najlepsze i najbardziej życiowe są te w liceum. Najgorzej wypadło oczywiście gimnazjum gdzie facetka na każdej lekcji tylko się darła, bo nie mogła sobie "wywalczyć" spokoju. Teraz w liceum, owszem, mówiliśmy dużo o Bogu i o przykazaniach (tzn. dogłębnie je interpretowaliśmy), ale teraz w klasie trzeciej więcej rozmawiamy o partnerstwie, o tym jak powinna wyglądać rodzina, dlaczego jest taka ważna itp. Jestem pewien, że z takich lekcji, nawet ateista mógłby wiele skorzystać - gdyby wyrzucono z tego kilka fragmentów o Bogu to byłby to moim zdaniem dobry program na lekcje Wychowania do życia w RODZINIE. Jednak o kompetentne nauczanie religii w szkołach równie trudno, jak i o uczciwego polityka.

    pokaż komentarz
    krzycholud
  • drstorm +23  

    rozumiem zatem że automatycznie ocena z WDŻ również będziewliczana do średniej?

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Ryu 0  

    A co to takiego ten WDŻ?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • drstorm +7  

    Wychowanie do życia w rodzinie

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Ryu +11  

    @drstorm
    Na prawdę coś co się nazywa Wychowanie do Życia w Rodzinie nie skraca się do WdŻwR/WŻR tylko WDŻ? Gdzie w tym skrócie jest rodzina?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • januzi +26  

    Rodzina jest w tym samym miejscu co na lekcjach WDŻ.

    pokaż komentarz
    januzi
  • Yunneck +11  

    bo to skrót skrótu

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • baziorek 0  

    @Ryu
    Wychowanie do życia. Ogólnie - w społeczeństwie.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • ysiulec +16  

    Bo szybciej można odpowiedzieć na pytanie "Co mamy? - WuDeŻet" niż "WuDeŻetWuEr" :)

    pokaż komentarz
    ysiulec
  • drstorm 0  

    @Ryu - ja tam nie wiem, po prostu gdy byłem w szkole mówiło się na to WDŻ (i tak było w planach). Kto to wymyślił nie wiem, ale google pokazuje że to całkiem powszechne określenie.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Leniek +6  

    my mówiliśmy "wydyżywyry"

    pokaż komentarz
    Leniek
  • Gniii +1  

    A my "edukacja seksualna". I wszystko było jasne, po co dodatkowe komplikacje z niezrozumiałą nazwą.

    pokaż komentarz
    Gniii
  • POPPO +1  

    U nas się mówiło WWR. Do dziś nie wiem dlaczego...

    pokaż komentarz
    POPPO
  • ghostInTheFog +11  

    Sama nazwa przedmiotu - "Religia" jest niezgodna ze stanem faktycznym i niesprawiedliwa i powinno się ją zmienić na "Religia Katolicka", i tak właśnie wpisywać w świadectwo.

    A tak jak jest to sugestia że istnieje tylko jedna słuszna religia.

    pokaż komentarz
    ghostInTheFog
  • macivs1 -2  

    @ghostInTheFog
    Pewnie nikt mi nie uwierzy, ale u mnie w liceum na religii mimo, że prowadziła ją katolicka fanatyczka, to uczyła nas o różnych religiach. Szintoizm, Buddyzm, Hinduizm czy inne są mi znane, nawet o sektach mieliśmy parę lekcji. Nie ukrywam, że przedstawiała nam to w sposób troche prymitywny, często kpiła z innych wierzeń (najbardziej z Świadków Jehowy). Rastafari przykładowo zaliczała do sekt, ale mimo wszystko dowiedziałem sie tam paru ciekawych rzeczy, które mi się teraz przydają w krzyżówkach.

    pokaż komentarz
    macivs1
  • nedziu +10  

    Już nawet uszłaby religia w szkole. Znałbym więcej szczegółów o tym, w co nie wierzę. Lubię bajki. Ale modlitwa przed rozpoczęciem lekcji? Przesada jak dla mnie ateisty.

    pokaż komentarz
    nedziu
  • foobarek -3  

    Straszne, a ktoś Cie do tej modlitwy zmusza? Bo ja byłem w podobnej sytuacji w LO i podczas modlitwy tylko stałem, nie składając rąk, nie wymawiając słów. To takie ubliżające ateiście? Niektórym ateizm myli się z "senyszyzmem".

    pokaż komentarz
    foobarek
  • baziorek 0  

    @nedziu

    Chyba w każdej szkole lekcje religii zaczynają się modlitwą. Mi to nie przeszkadza - po prostu stoję i się nie odzywam. No, ale jeżeli masz przez to ujmę na honorze, pozostaje się wypisać.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • lastof +2  

    Dobrze, że mam już to za sobą.

    Mogę napisać, iż z religii do momentu, gdy chodziłem, i pewnie nadal miałbym ocenę 4/5/6, więc podćwignęłoby mi to średnią. Za żadne skarby nie chciałbym uczęszczać na ten przedmiot, nawet za cenę przekupstwa. Spójrzmy prawdzie w oczy. Na etyce uczymy się o filozofach, historii i kulturach itd. Na lekcji religii uczymy o paru filozofach katolickich(w tym o Jezusie), o kulturze chrześcijańskiej(tylko, że jak zawsze, jedynie w dobrym świetle), historii życia Jezusa i męczennikach kościołach(o męczennikach społecznych, np. Galieuszu już się nie dyskutuje).

    Nie zarzucam niczego wierze chrześcijańskiej/wyznaniu katolickiemu czy katechezie. Myślę jedynie, iż etyka jest szersza, a wiedza z niej jest bardziej egzekwowana. Na zajęciach religii jest naprawdę mniej nauki(należy się uczyć jedynie do bieżmowania). Jak już ma być do wyboru religia czy etyka, to niech będzie etyka dla każdego. W końcu moje dziecko nie ma prawa wyboru czy chce się uczyć matematyki czy fizyki, czy języka polskiego. Musi obu, a dzielenie uczniów w tym wieku, to dyskryminacja. Niech usuną katechezę ze szkół. W zamian za to można nauczać etyki w szkołach. Jeśli grupa wybierze, to nawet na podstawie biblii lub czegokolwiek, lecz program i tak będzie musieć zostać zrealizowany. Religijni ludzie niech uczęszczają do kościoła.

    pokaż komentarz
    lastof
  • schizoafekt -2  

    a czego chciałbyś się dowiedzieć o Galileuszu - oświeceniowych farmazonów, czy prawdy, którą dopiero prubuje się ustalić? A o Inkwizycji, że była zła, bo przez nią czarnoksięstwo się panoszyło, w przeciwieństwie do krajów postępowego Protestantyzmu, gdzie nie pozwalano żyć zacofańcom, którzy robili wywary z żab?
    Słuchaj, może napiszemy list otwarty do Zapatero (tego hiszpańskiego, nie polskiej podróbki), aby skoro większość uczniów jest hetero, to usunęli nauczanie o czerpaniu przyjemności z seksu gejowskiego w szkołach, a skoro większość homoseksualistów to lesbijki, to usunęli nauczanie o bezpiecznej zabawie kupą, a skoro większość uczniów to dziewczęta, to nie wprowadzali lekcji o trzepaniu kapucyna, lub chociaż dodali coś o samogwałtach żeńskich?
    Co do religii, to można wynieść coś z niej wartościowego, zależy od katechety. Mój brat wyniósł m.in. kilka świetnych Divx-sów.

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • Hubson92 +20  

    *Skoro w szkołach jest religia KATOLICKA to także (żeby nie dyskryminować uczniów innych wyznań) powinna być dostępna nauka religii KAŻDEGO INNEGO WYZNANIA. Skoro tego nie da się wprowadzić, to powinien ten przedmiot zostać wyrzucony z powrotem do kościoła.
    *Tak nawiasem mówiąc: przez trzy lata liceum/gimnazjum obowiązkowe jest:
    ->6 godzin tygodniowo religii/etyki,
    ->a 3 godziny takich przedmiotów jak biologia i geografia.
    Albo mi się coś wydaje albo tutaj jest coś nie tak? Czyżby religia była ważniejsza od innych przedmiotów???

    Pozdrawiam,
    Hubson92

    pokaż komentarz
    Hubson92
  • Yunneck +40  

    zgadzam się, ale twój nick jest widoczny nad twoim komentarzem

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • Ryu -3  

    @Hubson92
    Nie masz racji. Teoretycznie jest taka możliwość by w szkołach uczyć innej religii. W praktyce nie wiem czy jest tak choćby w jednej szkole, bo o uprawnienia i o szkołę z odpowiednim odsetkiem wyznawców innej religii trudno, ale w TEORII da się.

    Na stronach [Buddyjskiego Związku Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu](http://buddyzm.pl/materialy_edukacyjne "Buddyjski Związek Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu") masz nawet materiały dydaktyczne do nauki ich wersji buddyzmu.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Machabeusz +3  

    Współczuję, w Polsce na szczęście nie ma codziennie religii. Kiedy ja chodziłem do szkoły były 2 godziny NIEOBOWIĄZKOWEJ religii. Można wiedzieć w jakim kraju jest 6 godzin tygodniowo?

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • Hubson92 +1  

    6 godzin religii przez trzy lata (dla porównania 3 biologii lub geografii - o czym już pisałem).

    pokaż komentarz
    Hubson92
  • barteks7r -8  

    Co to za brednie, jakie 6 godzin tygodniowo? o_0

    Będąc w gimnazjum, mam 2h religii na tydzień.

    pokaż komentarz
    barteks7r
  • baziorek -7  

    Są 2 godziny tygodniowo religii.

    @Hubson
    "Skoro w szkołach jest religia KATOLICKA to także (żeby nie dyskryminować uczniów innych wyznań) powinna być dostępna nauka religii KAŻDEGO INNEGO WYZNANIA."

    Ostatnio ksiądz na spotkaniu "przygotowującym" do bierzmowania powiedział: "Przecież nas jest więcej, to ich problem." Później dowiedziałem się jeszcze, że jakiś ksiądz został gdzieś w Skandynawii skazany za nietolerancję. Dużo nowych, ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Uriziel +11  

    6 godzin tygodniowo jest.
    On dobrze napisał, rozkłada się to miarowo na 3 lata więc wychodzi 2h/tyg / rok

    pokaż komentarz
    Uriziel
  • baziorek -3  

    @Uriziel

    Przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś.
    Przez 3 lata masz 2 godziny w tygodniu. Trzy nie jest równe jeden. Tak samo jakby ktoś pracował 40h w tygodniu, więc w 3 lata pracy pracował 120h tygodniowo.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Kai +4  

    Chodzi o to, że masz 2h w pierwszej, 2h w drugiej i 2h w trzeciej, jeśli chodzi o liceum. Biologii masz (zaleznie od szkoły) 2godziny w pierwszej klasie, 1godzine w 2giej i tyle.

    pokaż komentarz
    Kai
  • baziorek -4  

    @Kai
    Jeśli macie rację - zwracam honor. Mój ciasny umysł nie może tego w tym momencie pojąć.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Ryu +4  

    Tak to jest jak ludzie którzy nie wiedzą o co chodzi łapia sie za minusy. STANDARDEM jest własnie takie podliczanie ilosci godzin danego przedmiotu. Dodajesz do siebie ilość godzin z kazdego roku.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • baziorek 0  

    @Ryu
    Jeśli to jakaś aluzja do mnie - nie, nie dałem minusa nikomu w tej dyskusji.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Ryu +3  

    @baziorek
    Kiedy to pisałem Hubson miał kilka minusów, a osoby go wysmiewające po kilka plusów. Nie wiem kto minusował, ale odnosiłem się do nich, a nie do Ciebie osobiście (chociaż przyznaję, że zakładałem, ze Ty też należałeś do tych osób)

    pokaż komentarz
    Ryu
  • prezess123123 +3  

    a jeżeli chodzisz do technikum np informatycznego to masz przez 4 lata po dwie godziny czyli 8 godzin czyli tyle samo co np zaawansowanego języka obcego czy o godzinę mniej niż matematyki

    pokaż komentarz
    prezess123123
  • new1 +9  

    Smutne.

    pokaż komentarz
    new1
  • uryziel +9  

    Ogólnie założenie mają słuszne, że powinna się liczyć RELIGIA do średniej, lecz RELIGIA powinna nauczać o religiach czyli o różnych wiarach a nie jak to jest teraz, że religia to katecheza.

    Gdyby religia była nauczana prawidłowo mogłaby się stać pełnoprawnym przedmiotem takim jak Historia czy WoS ponieważ nauczałaby o różnych kulturach, kiedy zwiększyłaby się wiedza narodu o innych religiach być może zmniejszyłby się rasizm wobec innych wyznaniowców .

    pokaż komentarz
    uryziel
  • Rychuu +21  

    Tylko wtedy powinno się zatrudnić nauczycieli z prawdziwego zdarzenia, a nie nawiedzone katechetki.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • Yunneck +6  

    a ja uważam że religia powinna być w programie przedmiotu wiedza o społeczeństwie

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • Ryu +9  

    To by się wtedy ne nazywało RELIGIA tylko RELIGIOZNAWSTWO.

    Według mnie na przykład w gimnazjum, lub w szkole średniej powinien być taki nieobowiązkowy przedmiot (coś jak Wychowanie seksualne czy jak to tam sie teraz nazywa), którego celem byłoby przedstawienie jakiegoś ogólnego zarysu wszystkich większych religii na świecie i dać możliwość młodym ludziom świadomie podjąć decyzję o ścieżce duchowej jaką chcą podążać. Obecnie taka wiedza strasznie kuleje. Znam jedną dziewczynę, która po krótkiej rozmowie ze mna zorientowała się, że tak na prawdę jej poglądy są o wiele bliższe poglądom protestantów niż katolików i w chwili gdy kontakt nam sie urwał była w trakcie wybierania sobie konkretnej odmiany chrześcijaństwa na który zamierzała przejść.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • barteks7r +7  

    Samo założenie, że religia powinna liczyć się do średniej, nie jest słuszne - obojętnie, czy byłby to przedmiot traktujący o religiach świata, czy tylko o jednej.

    Uważam, że w szkołach powinno się dostarczać uczniom informacje weryfikowalne - religijne domysły wcale takie nie są. Krótka informacja o religiach w różnych krajach mogłaby jednak być pożyteczna, tak na oko na WDŻ albo na języku polskim można by poświęcić jedną godzinę w ciągu roku na to - żeby ludzie wiedzieli, że istnieje coś poza KK... ale nic więcej, religii jako przedmiot - stanowcze NIE!

    A po tym wyroku TK zwątpiłem w tą instytucję, jako niezależną światopoglądowo :/

    pokaż komentarz
    barteks7r
  • baziorek +2  

    @Ryu

    Jeśli chodzi o wychowanie do życia w rodzinie, to w tamtym roku można było się zapisać. Musiałem przynieść zgodę rodzica na uczestniczenie w lekcjach WDŻ. W tym roku jest jak z religią - sam musisz się pofatygować, aby się wypisać, bo inaczej Cię zapisują i masz uczęszczać. Chyba nie na tym ma to polegać, nie?

    pokaż komentarz
    baziorek
  • baziorek -4  

    Nie rozumiem za co te minusy. Może ktoś się nie zgadza z tym, co napisałem i raczy przedstawić swoje zdanie?

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Ryu +4  

    @baziorek
    Ja Ci minusa nie dałem, ale za to powiem Ci czemu się nie zgadzam. Jak wprowadzano do szkół religię (czyli de facto katolicką katechezę) to argumentowano to faktem, że w Polsce mamy tyyyylu katolików i to taki gest w ich kierunku, żeby nie musieli latać do salek katechetycznych. No, ale w takim razie to się powinno odbywać PO lekcjach (ewentualnie przed nimi) i być od szkoły całkowicie oddzielone. Jednak tak nie jest. Na państwowym dokumencie wpisują teraz szóstki za bycie katolikiem, uwzględniają to przy średniej, a ktoś kto po prostu nie chce brać w tych DODATKOWYCH zajęciach udziału muszą się wypisywać, bo z góry są traktowani jako katolicy.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • porBorewicz07 +1  

    Tylko pozostaje współczuć dzisiejszej młodzieży!

    pokaż komentarz
    porBorewicz07
  • kuzieem +2  

    No i w końcu będzie można się wykazać
    znajomością mniemanologii o jedynie słusznym bogu.

    pokaż komentarz
    kuzieem
  • Floyt +3  

    Religii... tylko ktorej ? Wszystkich na raz ?
    Ten przedmiot powinien sie nazywać wiedza o katolicyzmie... albo jeszcze lepiej - teoria katolicyzmu.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • Floyt 0  

    Mozesz mnie nazwać d!!#%em, ale moze sie dokształcę dzieki odpowiedzi. Jak w jezyku polskim mam rozroznic 1 sztukę religii od religii w ilosci mnogiej po tym jednym słowie ?
    Bo jezeli bez doprecyzowania sie nie da to twój argument jest bezzasadny.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • Nobby -2  

    Jeżeli już to wiedza o chrześcijaństwie. Program religii dla LO zakłada poznanie historii Kościoła od I do XX wieku, z uwzględnieniem ważniejszych odłamów i sekt :) Pamiętam, że lekcje religii w LO to była taka śmieszniejsza i ciekawsza historia, bez dat i wkuwania.

    Swoją drogą nie widzę niczego złego w istnieniu przedmiotu szkolnego o religii. Jeżeli "dojrzały" człowiek kończy szkołę, wie kto to Adam Mickiewicz, ile jest 2+2, na jakim kontynencie leży Polska, ale jako katolik/chrześcijanin nie ma pojęcia o historii i ideach swojej wiary to chyba coś jest nie tak. Problem tak naprawdę leży w rozsądnej alternatywie dla ateistów/wyznawców innych religii. Etyka/wiedza o filozofii to zawsze lepsza rzecz niż kolejna godzina chemii/biologii, którą zapomina się wraz z pierwszą zapoznawczą popijawą na początku studiów :P

    pokaż komentarz
    Nobby
  • Floyt -1  

    Mialem kiedys ksiedza ktory byl wyjatkiem. Poza fanatycznym podejsciem do pewnych rzeczy nauczal nas o tym w co wierza inne religie, dlaczego, i jak to sie kształtowało. I uwazam, ze tak to powinno wygladac. Dla mnie byla to napewno cenna lekcha tolerancji.

    Constantine - przemyslenia sluzaa rozwojowi a nie komplikowaniu zycia. Otwierajaa oczy.

    Pardon. Literka A mi sie sp$$#$$!iła.

    pokaż komentarz
    Floyt
  • osvhly +2  

    Trybunał ma rację. Nie odpowiada mi to, ale ma rację. Jedynym rozwiązaniem jest w takim razie głosowanie na kogoś kto tę religię ze szkoły wyrzuci. Problem polega na tym, że sprawa wymyka się z kompetencji TK. Oni nie mogą nic zrobić z brakiem tolerancji, przymusem, krzywym wzrokiem babci i sąsiada. Teoretycznie jest wybór, w praktyce często go nie ma. Potrzebujemy silnych rządów.

    pokaż komentarz
    osvhly
  • ravier -4  

    Tak, tylko silny rząd uchroni Cię przed wzrokiem babci.

    pokaż komentarz
    ravier
  • rebel +2  

    **Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination – uświadamianie, wpajanie przekonań), proces systematycznego i świadomego wpajania członkom społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa. Indoktrynacja prowadzona jest za pomocą szczególnie zmasowanej i nieustępliwej propagandy, stosowanej przez środki masowego przekazu, system oświaty szkolnej i pozaszkolnej.

    W najszerszym zakresie indoktrynacja prowadzona była w państwach totalitarnych: w hitlerowskich Niemczech i w ZSRR. Obecnie tego typu działalność prowadzona jest w państwach komunistycznych (np. na Kubie i w Korei Północnej) oraz rządzonych przez dyktatury wojskowe (np. w Libii i Iraku).**

    pokaż komentarz
    rebel
  • Machabeusz -9  

    To jest indoktrynacja dla chętnych, więc porównanie z d wzięte.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • informatyk +4  

    @rebel: trzeba to było jeszcze wielkimi literami napisać. I podkreślić.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • drstorm -1  

    Machabeusz - dla chętnych byłaby gdyby istniały mechanizmy ochrony dzieci przed indoktrynacją religijną od urodzenia.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Siedemsetter -1  

    ta religia w szkole średniej przynajmniej to taki pic na wodę. w podstawówce przygotowania do pierwszej komunii, potem do bierzmowania to jeszcze się czegoś tam wymaga, a później to tylko dodatkowe etaty dla księży. ja totalnie zlewając religię w trzeciej klasie technikum zdobyłem jedyną w swoim życiu szóstkę na świadectwie. ksiądz uargumentował to tym, że "potrafię myśleć". na religii powinno się myśleć o religii, my z księdzem mówiliśmy o wszystkim tylko nie o tym, także czy te dwie godziny w tygodniu czemuś konkretnemu służą? założę się o wszystko, że przynajmnniej 90% uczniów wolałoby dwa razy w tygodniu dłużej spać, lub szybciej wrócić do domu, niż siedzieć na religii. tak to wygląda.

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • jk1700 +2  

    zawsze mi się wydawało, że 6 z religii dostają osoby, które nie potrafią myśleć...

    pokaż komentarz
    jk1700
  • Maciejos00 -1  

    Ja na religię nie chodzę także nie mam takiego problemu. To nie jest przedmiot obowiązkowy. Etyka również i każdy obywatel powinien o tym wiedzieć. A Ty nedziu dobrze prawisz :)

    pokaż komentarz
    Maciejos00
  • HeartCore 0  

    Kuźwa, że tak powiem.
    Jaka tu jest wolność wyznaniowa?
    Presja kościoła na polityków robi swoje a społeczeństwo wszystko przyjmuje z pokorą.

    pokaż komentarz
    HeartCore
  • baziorek 0  

    @HeartCore

    Jest wolność wyznaniowa. Problem w tym, że nie ma warunków do nauczania etyki, a co dopiero innych religii. Mam kolegę w klasie, który jest protestantem i jeździ na zajęcia 30km, chociaż wcale nie musi. Ciekawe ilu uczniów poszłoby na religię, gdyby nauczana była przy kościele.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Dezywontariusz -2  

    Religia jest jak dupa - każdy ma swoją i tyle w tym temacie

    pokaż komentarz
    Dezywontariusz
  • porBorewicz07 +1  

    Nie każdy.

    pokaż komentarz
    porBorewicz07
  • h4dr0n -1  

    Jaki trybunał - takie wyroki. Ludzie PiS i LPR, do tego bardzo prokatoliccy sędziowie. Ktoś powinien tą paczkę w końcu rozmontować.

    pokaż komentarz
    h4dr0n
  • orwo 0  

    no to już wiadomo, konkordat jest ważniejszy niż konstytucja
    czekam teraz tylko na prawo pierwszej nocy
    bo znając panów w spódnicach to też im się będzie prawnie należeć niedługo

    pokaż komentarz
    orwo
  • damianklatt -2  

    ISLAM nie wlicza do średniej oceny z religii.
    Wlicza za to inne przedmioty do średniej z religii.

    pokaż komentarz
    damianklatt
  • RazorJack -9  

    Lewica zawsze miała w tym temacie biegunkę i widzę, że niektórym na wykopie się udziela.

    Wiecie jak jest na studiach? Można się „zapisać” na dodatkowe przedmioty, które w normalnym toku nie są obowiązkowe. Mogą być to przedmioty z innego kierunku. Ale! Jak już się student zapisze, to musi je zaliczyć. I ocena z zaliczeń dodatkowego przedmiotu wlicza się w średnią (dotyczy to także oceny na samym dyplomie!).

    To, że religia wlicza się do średniej, jeśli się na nią chodzi, jest jedynym normalnym rozwiązaniem. A badanie zgodności tego z Konstytucją jest tak samo głupie, jak badanie, czy słodzenie herbaty więcej niż łyżeczkę jest z nią zgodne. Nie podoba się, to się legalnie z religii wypisz.

    Podpisano: agnostyk

    pokaż komentarz
    RazorJack
  • baziorek -1  

    @RazorJack

    To najlepiej dodajmy ocenę z WDŻ albo z godziny wychowawczej.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • mich +3  

    @RazorJack
    I trafiłeś w sedno sprawy. Na studiach na zajęcia nieobowiązkowe trzeba się ZAPISAĆ, a z nieobowiązkowej religii musisz się WYPISAĆ. Ot taka mała różnica, ale jednak zmienia dużo.

    pokaż komentarz
    mich
  • OmeGa1 -3  

    zakopię już choćby po to, żeby zrobić na przekór lewicy

    pokaż komentarz
    OmeGa1
  • schizoafekt 0  

    Kiedyś religia była poza szkołą - teoretycznie nie musiałeś chodzić, a katecheta nie musiał tolerować wszystkiego. Tylko, że jeśli ktos teraz "musi" chodzić, bo każą, to zmieniłoby się tyle, że po lekcjach dymałby w mróz po ciemku na plebanię.
    Kiedyś zamiast religii był marksizm-leninizm. wprowadzając obowiązkową etykę mamy możliwość rehabilitacji jego nauczycieli. Teraz nauczą się Buddyzmu i będzie cacy.
    Nie lepiej WOS rozszerzyć?

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • lastof -1  

    Też myślę, że należałoby poserzyć WOS i wprowadzić etykę. Nadmienię tylko tyle, że tak niestety wygląda sytuacja ze szkolnictwem - jest przymus - nikt z tego nie korzysta - nie ma przymusu - jest źle.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Goryptic 0  

    @wszyscy wyżej

    To etyka NAPRAWDĘ istnieje? Do tej pory myślałem, że to tylko taki straszak na tych, co chcą się z religii wypisać żeby mieć godzinę/dwie więcej wolnego. Właściwie to nawet nie myślałem, a byłem pewny, bo przez całe gimnazjum i liceum byłem z religii wypisany i nigdy nikt o jakiejś etyce w ramach zastępstwa mi nie wspominał.

    pokaż komentarz
    Goryptic
  • baziorek 0  

    @schizoafekt
    "nauczanie o czerpaniu przyjemności z seksu gejowskiego w szkołach, a skoro większość homoseksualistów to lesbijki, to usunęli nauczanie o bezpiecznej zabawie kupą, a skoro większość uczniów to dziewczęta, to nie wprowadzali lekcji o trzepaniu kapucyna, lub chociaż dodali coś o samogwałtach żeńskich?"
    Uczyli Cię tego?

    "Mój brat wyniósł m.in. kilka świetnych Divx-sów. "
    Nie ma czym się chwalić.

    @topic
    Na religii jest z reguły polecenie: Przedstaw (...) na podstawie Biblii, tekstu ze strony X, etc. Jeżeli zaczniesz pytać bardzo często dostajesz odpowiedź, bo w to trzeba uwierzyć. Owszem - są księża, czy katecheci, z którymi można podyskutować, ale to jest znakomita mniejszość.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • schizoafekt -1  

    nie uczyli, ponieważ Zapatero doszedł do władzy:
    a) w Hiszpanii
    b)jak kończyłem liceum, a do młodzieży w tym wieku nie adresowano tego typu wiedzy (może dlatego, że w tym czasie orientacja zaczyna się w pełni krystalizować - młodzi ludzie potwierdzili na ogół swoją przynależność płciową poprzez kontakty z płcią przeciwną, por. A.Kępiński "Schizofrenia")

    oczywiście, że nie ma, jak ksiądz się pochwalił nam, że ma nagrywarkę, to mu półka spadła na komputer (otwarta obudowa - ową nagrywarkę instalował)

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • drstorm +48  

    weźmy oceny:
    Religijny: 5, 4, 5, 4 + religia 6 (niezbyt trudne do uzyskania) - średnia = 4,8
    Niereligijny: 5, 4, 5, 4 - średnia = 4,5
    Uczeń który na religię chodził dostaje wyróżnienie....

    pokaż komentarz
    drstorm
  • drstorm +29  

    @szarlotka - miałem z religii 5 w średniej. W 2 klasie zostałem ateistą i religię zlewałem totalnie robiąc co musiałem a mimo to nadal dostawałem dobre oceny. I z tego co widzę dzisiaj po ocenach gimnazjalistów czy licealistów nadal wiele się nie zmieniło.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • pahha +19  

    ta, o ile w jego szkole jest prowadzona ta etyka;] Lekcje etyki to takie widmo, niby jest, ale nikt nie widział... No, może poprostu tylko ja ztykałem się z uczniami takich szkół w których tak było.

    pokaż komentarz
    pahha
  • Ryu +15  

    @drstorm
    Ja nawet nic na tej religii nie robiłem i miałem 5. 6 bym miał gdybym prowadził zeszyt i był na rekolekcacj. Kpina to jest i tyle.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Machabeusz +8  

    Ludzie, z wami jest coś nie ten teges. Religia NIE JEST obowiązkowa, a to że wstydzicie się poprosić rodziców o zwolnienie z tych zajęć, bo wyzwą was od bezbożników albo babcia przestanie dawać pieniądze, to nie jest już zmartwienie MENu tylko wasze i radziłbym skontaktować się ze specjalistą, może ze szkolnym psychologiem.
    Wyobraźcie sobie, że żyjecie w kraju w którym większość ludzi deklaruje katolicyzm jako swoją religię i być może chcą żeby ten NIEOBOWIĄZKOWY (dodatkowy, nadprogramowy, dla chętnych) przedmiot był wliczany do średniej skoro już poświęcają czas żeby się na nim pojawić. Ja w czasie kiedy chodziłem jeszcze do szkoły nie miałem problemu żeby się z tego przedmiotu zwolnić, w zamian chodziłem na kółko historyczne i miałem celujący z historii, więc średnia mi wcale nie spadła. Współczuje wam jeśli siedzicie na religii tylko po to żeby pośmiać się z katechetki i pomazać po ławce - to jest marnotrawstwo czasu, kolejny wasz problem.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • Vae +1  

    No właśnie, poruszyłeś inny ważny problem. Zwalnianie z religii. Zazwyczaj nie ma z tym problemu, ale znam chłopaka, którego - choć był niewierzący - rodzice zmuszali do chodzenia na religię.

    Kiedyś było tak, że uczeń mógł religię olać i nic się nie działo. Ale wliczanie religii do średniej na skutek uboczny -- można z niej NIE ZDAĆ (powtarzam: z przedmiotu nieobowiązkowego można nie zdać), więc jak kogoś rodzice nie chcą wypisać, to ma problem.

    Nie mam nic przeciwko religii w szkole, ale, ludzie!, wliczanie jej do średniej to jest dyskryminacja nie-katolików, a możliwość niezdania to absurd, jakich mało.

    pokaż komentarz
    Vae
  • rothen -7  

    Machabeusz ma racje. Wielcy ateisci, a wypisac sie z religii to nie potrafia? Wiadomo, latwiej na wykopie pisac bzdury.

    pokaż komentarz
    rothen
  • olo1917 +1  

    drstrom religię zlewałem totalnie robiąc co musiałem a mimo to nadal dostawałem dobre oceny
    Zależy jaki ksiądz Ci się trafi, duża część w rzeczywisty sposób postrzega znaczenie przedmiotu którego nauczają, lecz nie rzadko zdarzają się przypadki księży faszystów którzy skutecznie potrafią zatruwać życie szkolne jednostce wyrażającej niechęć do przyjmowania jedynych świętych praw wiary.

    pokaż komentarz
    olo1917
  • Ryu +7  

    @Machabeusz
    a to że wstydzicie się poprosić rodziców o zwolnienie z tych zajęć, bo wyzwą was od bezbożników albo babcia przestanie dawać pieniądze, to nie jest już zmartwienie MENu tylko wasze i radziłbym skontaktować się ze specjalistą, może ze szkolnym psychologiem.
    A widzisz to według mnie jest kolejny argument PRZECIW religii w szkole. Presja środowiska zmuszająca osobę niewierzącą do uczestniczenia w tej szopce?

    @rothen
    Tak tak... Wykpij sobie pietnastolatka, który nie jest w stanie oprzeć sie presji środowiska by WYPISAĆ się z NIEOBOWIĄZKOWYCH zajęć. Przede wszystkim w sprawie religii powinny być zapisy, a nie wypisy.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Constantine -5  

    @Ryu
    Ja mam wrażenie, że ostatnio środowisko wciąż napiera nie do wiary, a właśnie do olania tego systemu i przejścia na oddawanie hołdu wielkiemu potworowi spaghetti.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • mich +16  

    @informatyk
    Ja w liceum chudziłem na lekcje etyki. Pierwsza sprawa lekcje etyki dla wszystkich uczniów niezależnie od klasy (przekrój od I do IV klasy) były prowadzone o godzinie 6.00, natomiast lekcje religii gdzieś w środku zajęć i większość osób chodzących na etykę miała okienko. Druga rzecz to program. Ci z religii mieli piątkę bo się nauczyli 10 przykazań i uczęszczali na zajęcia. Szóstka była za rekolekcję i coś tam jeszcze. Natomiast na etyce musieliśmy naprawdę opanować kawałek materiału i mieliśmy klasówki. To tak jeśli chodzi o porównanie religia - etyka.
    Inna rzecz to fakt, że jest to dyskryminowanie mniejszości religijnych. Bo załóżmy, że wyznaję religię inną niż chrześcijańska to muszę iść na etykę. Osoba która chodzi na religię dostaję ocenę za swoją wiarę i gorliwość do tej wiary. Ja natomiast ocenę dostaję za uczenie się czegoś co mnie nie interesuje i co najważniejsze nie sprawia mi przyjemność, bo zakładam że dla katolika lekcja religii to spotkanie z Bogiem.
    Teraz przykład, jestem powiedzmy wyznania konfucjonistycznego, moi koledzy dostają ocenę za przyjemność (lekcja religii to kontakt z Bogiem), moja religia jest kompletnie lekceważona, ja jako wyznawca innej wiary jestem zmuszany uczyć się jakiś pierdół na etyce i moje potrzeby religijne wszyscy mają w dupie. A skoro istnieje przedmiot religia, który wlicza się do średniej to powinienem mieć możliwość podniesienia sobie średniej tak jak katolicy, którzy robią ta na lekcjach religii.

    pokaż komentarz
    mich
  • Ryu +1  

    @Constantine
    To jest tak samo złudne wrażenie jak wrażenie, że UPR ma wysokie szanse na wejście do sejmu. W niektórych, bardzo specyficznych warunkach tak to moze i jest, ale patrząc na kraj jako na całość i tak jesteś uznany za dziwaka jezeli nie jesteś katolikiem.
    Nawet dzisiaj w radiu jak sobie o tym rozmawiali to dziennikarka stwierdziła, że ludzie odsuwający sie od katolicyzmu szukają sfery duchowej w róznych "egzotycznych" wierzeniach i wymieniła New Age na jednym tchu razem z mającym dwa i pół tysiąca lat tradycji buddyzmem.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Constantine -9  

    @Ryu
    Opowiadam z własnych doświadczeń w swoim szerokim otoczeniu ;) Jakoś nigdy się nie spotkałam z lataniem z różańcem za kimś, kto po prostu nie wierzy - dlatego ciężko mi się tego słucha.
    A, i pozdrowienia dla pani dziennikarki za kompetentne wypowiedzi ;)

    pokaż komentarz
    Constantine
  • draq -4  

    i co wam daje to wyróżnienie?
    mamusia się ucieszy ? no bo co więcej. Lasek na to nie wyrwiecie.

    Ja się uczyłem tylko tego co mi było potrzebne (fizyka, matma, chemia, angielski) a resztę przedmiotów olewałem, zwykle osoby które uczyły się wszystkiego to kujony które nie rozumieją zagadnienia którego się uczą. Po prostu wykuwają na pamięć... niech sobie mają 4.8 średnie, dla mnie i tak są kujonami głupimi

    a z religii miałem 3 bo co lekcję kłóciłem się z księdzem

    pokaż komentarz
    draq
  • ultra +2  

    Na ile w środowiskach anonimowych (miasto) można sobie wyobrazić że rodzice łatwiej udzielą zgody na takie bezbożnictwo - to na wsi wydaje mi się abstrakcją.

    Znam sytuacje jak to parafianie stresują się bo ksiądz z ambony wyczytuje datki "co łaska" z nazwiska imienia i kwoty które owi z okazji kolędy złożyli na potrzeby parafii.
    (Co z tymi pieniędzmi dalej nie jest już wyczytywane.)

    Człowiek wyłamujący si ę z tego to policzalna ilość pieniędzy.

    pokaż komentarz
    ultra
  • schizoafekt -2  

    to mnie powaliło - narzekać na to, że ktoś, kto chodzi na religię nie musi się uczyć, a jak na etykę, to musi opanować materiał. Fajnie, tyle, że jak ktoś poszedł na mat-fiz to uczy się historii i polskiego cztery lata ( bo mu się nie zdało), a jak ktoś jest na profilu humanistycznyn, to mu chemia odpada i jeśli nie zdażyło mu się oblać roku to ma DWA lata zbędnego przedmiotu mniej. Więcej - jak ktoś nie zdał w technikum to ma trzy lata dłużej historię, niż humanista chemię. Zlikwidować historię (poza historią UE i historią dyskryminacji ze względu na orientację - wiem, nie ma takich przedmiotów, ale już robili przyszli magistrzy beta testy na wykładzie z marketingu).
    A tak naprawdę to przez religię mam złamane życie. Gdybym jedną katechezę w podstawówce opuścił, to do dziś myślałbym, że Rydzyk i jego wpływ na społeczeństwo to mistyfikacja środowisk wrogich kościołowi.

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • Ryu +1  

    @schizoafekt
    Na prawdę odwracasz kota ogonem i nie obrazaj przedmiotów takich jak historia, czy chemia porównując je do zajęć z indoktrynacji katolickiej. To wszystko co wyśmiiewasz to tylko elementy tego, że w publicznej szkole za publiczne pieniądze utrzymuje sie księży którzy "uczą" o czarach i innych nadprzyrodzonych rzeczach, a na końcu ocena przez tych ludzi wystawiona jest stawiana na równi z ocenami z normalnych przedmiotów i to wszystko jest firmowane pieczatka państwowej instytucji.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • biuna +2  

    ja mam etykę w szkole.;]

    i byłabym bardzo zadowolona gdyby jej nie było, ponieważ kobieta od etyki swoją wiedzę o świecie opiera na faktach, super expresach i innych gównach.;]

    pokaż komentarz
    biuna
  • Ryu +2  

    @draq
    1. Rozumiem, że według Ciebie to dobrze, że nasze państwo kreuje sytuacje w której gorzej jest być "kujonem" niż "normalnym" uczniem który chodzi na indoktrynację katolicką?
    2. Nie chodzi o to kogo wyrwiesz, czy kto oprócz Ciebie się ucieszy. Chodzi o to, że w publicznej szkole pokazują Ci, że lepiej i wygodniej jest być katolikiem... albo choćby pseudokatolikiem, a jak będziesz chciał życ w zgodzie ze swoimi poglądami to będziesz miał trudniej.
    3. Ja się uczyłem tylko tego co mi było potrzebne (fizyka, matma, chemia, angielski) a resztę przedmiotów olewałem, zwykle osoby które uczyły się wszystkiego to kujony które nie rozumieją zagadnienia którego się uczą. Po prostu wykuwają na pamięć...
    Istnieje coś takiego jak norma programowa. Według założeń programu KAŻDY kończąc szkołe powinien mieć jakąs podstawową wiedzę z dziedzin które go tam uczą. Ja na przykład nigdy w życiu nie byłem kujonem i nigdy niczego "na blachę" nei wkuwałem, ale średnią miałem zawsze wysoką, bo nie "olewam" tylko podchodzę rzetelnie do tego co robię. A robienie gorszym kogoś kto jest w stanie bez większego wysiłku opanować na 4 czy 5 materiał ze wszystkich przedmiotów w szkole to tylko tania wymówka nieuków którzy nabawili się kompleksów, bo oni musieli siedzieć nad książkami i zakuwać na tę 3, a "kujon" miał wysoką średnią bez wkadania w to większego wysiłku.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • schizoafekt 0  

    podejżewam, że tutaj miałem się dodać
    ależ Ryu, nie będę prostował swojej wypowiedzi, bo jeszcze bardziej zagmatwam.
    ale historia zawsze była indoktrynacją - najpierw w zaborach oczywiście, później o wielkości Piłsudzkiego, później to już sam wiesz. A teraz spróbuj napisać podręcznik, w którym opiszesz chociażby powstanie w Getcie - zostaniesz okrzyczany oszołomem, faszystą, bo jak tu można twierdzić że św. Edelman walczył krócej, niż "faszyści", albo, że podówczas był bliski bolszewizmu. Spróbuj opisywać okupację radziecką z podawaniem narodowości (kto zabił "Nila" - oczywiscie naród komunistyczny, broń Boże Żydzi). Wszystko jest indoktrynacją. Tylko, że na religii mogłem zgłaszać wątpliwości, a na historii np. nie.

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • schizoafekt 0  

    no dobra, jeśli dzisiaj niedomagasz: moja wypowiedź miała na celu wykpienie postawy takowej, że ludzie, którzy uczęszczają na zajęcia dodatkowe mają lepiej. Przykład z chemią i historią miał być groteską, gdyż celowo wplotłem tam argument, iż jak ktoś powtarza rok, to jest niesprawiedliwe, ze ma rok dłużej uczęszczać na dany przedmiot. k!!!a, mi sie co chwila pociągi spóźniały, zaczęły się u mnie zaburzenia pamięci, na coponiektórych zajęciach byłem nawalony jak messerschmitt - wierzcie mi, miałem ciężej, niż Wy z tą religią.
    acha, co drugi dzień musiałem zamiast iść do szkoły pilnować brata. A zdałem maturę, mimo problemów rodzinnych, zdrowotnych, z komunikacją miejską. A mimo to nie ma we mnie zawiści do was, chyba "dzieci lepszego boga" sądząc po tym, że was to omija i macie tylko problem z tym, że nie umiecie wejść w subtelną grę między katechetą a niewierzącym uczniem (a moja niewiara jest chyba głębsza, bo oparta na niewiarze, a nie na tym, że to jest teraz choco).

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • mich +1  

    @schizoafekt
    Tu nie chodzi tylko o sam fakt, że osoby które uczą się etyki maja trudniej, chociaż tak jest. Chodzi o te, że nie możesz wyznając inną religię zgłębiać jej na lekcjach tak jak twoi koledzy katolicy. Jeżeli uznamy Polskę za kraj wyznaniowy to ok, ale podobno w konstytucji jest zapis o równości religii, to wytłumacz mi tą równość. Dlaczego katolik za zgłębianie swojej wiary (która jest dla niego kontaktem z Bogiem, czyli powinna być przyjemnością) jest oceniany i ta ocena jest brana do średniej w ŚWIECKIEJ podobno szkole, w której podobno nikt nie będzie narzucał żadnej religii. A tak wychodzi na to, że wszystkie religie są równe, ale katolicyzm jest równiejszy, bo za uczęszczanie na katechezę dostaniesz dobrą ocenę i wyciągnie ci ona średnią, a jak wyznajesz inną religię to męcz się na etyce ucz się pierdół różnych i na pewno nie będziesz czerpał z tego przyjemność, jaką powinien czerpać katolik na religii (czy faktycznie tak jest, to znaczy czy czerpie nie wiem, ale chyba tak powinno być).

    pokaż komentarz
    mich
  • schizoafekt 0  

    ponieważ ludzie dzielą się:
    na wierzących - ich interesuje propagowanie ich wyznania,
    niewierzących - z tymi trudniej - może boją się, że bez religii nie uda się trzymać społeczeństwa w ryzach (piekło powinno bardziej odstraszać, bo jest nieuchronne, a z sędzią można się dogadać), może uważają, że skoro ludzi wierzących jest więcej, to im się należy
    i postępowców, którzy jednak liczą słupki, więc zadzierają z kościołem tylko pod publikę (jak np. nowy ulubieniec gejów - katolik Napieralski).
    Widzisz - już Grzesiuk wspomina, iż zawsze, gdy ksiądz wychodził pojawiało się na tablicy: "chcemy nauki zawodu, nie religii" - ale wtedy mieliśmy religię państwową, mimo dużo większej różnorodności.
    Może napiszcie, jak wyglądało to zwłaszcza na kresach, zamieszkanych przez katolików, muzułmanów, żydów i prawosławnych oraz grekokatolików, bo to się wydaje interesujące.
    btw. nie chciałem nikogo urazić tym "niedomaganiem" - po prostu czasem wydaje mi się, że to, co piszę jest oczywiste, podczas gdy bez znajomości mojego punktu widzenia to wygląda na bełkot

    pokaż komentarz
    schizoafekt
  • kososki -6  

    nie rozumiem za bardzo tego oburzenia, religia jest przedmiotem w szkole, na który nie musisz uczęszczać, ale nie rozumiem dlaczego chcesz zabierać komuś prawo do liczenia oceny z tego przedmiotu do średniej ? bo przyjęło się, że ocena z religii jest zawsze wysoka? Zazdrościcie ? Oceny nigdy nie są równe, dany uczeń w słabszym liceum mógłby mieć bez problemu średnią 4,5-5,0, ucząc się tyle samo w bardzo dobrym liceum będzie miał już słabszą średnią, i komu ma się poskarżyć, może zacznijmy wyrzucać nauczycieli łagodnych, u których łatwo mieć 4 czy 5 na koniec bo nie będzie to w porządku do ludzi, którzy w szkole mają ostrego nauczyciela. Komu ja mam się poskarżyć jeśli mam labki z laborantem, u którego trudno dostać na koniec 3, a inna grupa ma z kolesiem rozdającym 5 za obecność? Mam iśc do rektora i powiedzieć, że to nie w porządku ?

    pokaż komentarz
    kososki
  • Ryu +1  

    @kososki
    Przede wszystkim problem pojawia sie w miejscu w którym godzinę z księdzem oceniającym to jak wierzysz próbujesz nazywać przedmiotem i próbujesz stawiac na równi z przedmiotami szkolnymi w publicznych szkołach w laickim państwie.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kososki 0  

    a dlaczego nie, no naprawdę zamiast smiesznych minusów chciałbym usłyszeć argumenty dlaczego katolik chodzący na religię nie może uwzględnić tej oceny w sredniej ? bo tobie nie pasuje ksiądz, jego sposób oceniania czy co ? Prawda jest taka, że wielu boli fakt, że oceny są za dobre z tego i ci co nie chodzą tracą i ich to złosci. Sprowadza się to do tego o czym mówiłem wczesniej, nie ma równosci w ocenianiu, bo jest to nierealne, nauczyciele są różni i różnie oceniają.
    Mógłbym zrozumieć oburzenie gdyby ten przedmiot był obowiązkowy to ok, rozumiem oburzenie, gdyby tym co nie chodzą na siłę wstawiano jedynki, no ale jak można mówić o jakims braku poszanowania, braku wolnosci itd. TEN PRZEDMIOT JEST NIEOBOWIĄZKOWY, naprawdę chciałbym usłyszeć konkretne argumenty dlaczego ten przedmiot nie powinien wliczać się do sredniej

    pokaż komentarz
    kososki
  • Ryu 0  

    Na prawdę tak trudno jest Ci zrozumieć, że religia powinna być częścią sfery PRYWATNEJ a nie publicznej? Religia po prostu nie jest szkolnym przedmiotem i tyle. Absolutnie nie chodzi tutaj o to co jest, a co nie jest trudne. Te wszystkie sprawy są drugorzędne. Publiczna szkoła, publiczne pieniądze, publiczny dokument sygnowany pieczęcią z orzełkiem, a do tego wszystkiego religia.

    Tak samo jak w dowodzie osobistym nie możesz sobie zażyczyć krzyża, tak samo nie powinieneś mieć katolickiej indoktrynacji wpisanej na świadectwie. Tak bardzo Ci na tym zależy, żeby mieć wpisane na to świadectwo 6 za bycie katolikiem? A może jak będziesz ministrantem to jeszcze powinieneś dostawać specjalny czerwony pasek, co? W końcu bycie ministrantem nie jest obowiązkowe, a czerwony pasek tak na prawdę nikomu jest do niczego niepotrzebny.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • kososki -1  

    ale dlaczego Ty chcesz decydować o tym co ja chcę lub nie chcę mieć wpisane na swiadectwie. Wszyscy zarzucają, że wolnosć nie istnieje itd., ale podobno większosć jest katolikami w tym kraju i chcą żeby np. krzyże wisiały w miejscach publicznych, albo żeby mieć tą ocenę na swiadectwie. Krótka piłka nie wiem jak to jest teraz, nie pamiętam czy miałem wpisaną tą ocenę czy nie, ale skoro nie chcesz mieć tej oceny na swiadectwie to jej nie powinienes mieć, skoro katolik chodzi na ten przedmiot to może chcę mieć ją wpisane, nie rozumiem, czemu Ci wszyscy co tak krzyczą o wolnosci równosci dla siebie próbują innym ją na siłę odebrać. Może ty chcesz mieć ten rozdział koscioła od państwa super widoczny, wiara tylko w kosciele itd., ale może akurat ta większosć może chce inaczej. Tutaj przypomina mi się ciekawa teza, którą usłyszałem kiedys w radiu podczas audycji o tym czy krzyże powinny wisieć czy nie : "demokracja nie służy terrorowi większosci tylko by szanować prawa mniejszosci" może nie zacytowałem słowo w słowo, ale sens pozostał ten sam. Większosc ludzi-katolików w tym kraju ma ustapić bo jest jakis procent, może obecnie nawet kilkanascie procent ludzi, którym to nie pasuje, bardzo ciekawe, rozumiem, że od teraz w wyborach będzie wygrywała partia mająca najmniejsze poparcie, w końcu trzeba uszanować prawa mniejszosci.

    pokaż komentarz
    kososki
  • Ryu 0  

    @kososki
    Jeżeli większość chce żeby w klasie wisiał krzyż to ja też nie mam nic przeciwko. Tutaj się zgadzamy. Ocena na świadectwie to jednak zupełnie inna sprawa. To byłoby mniej więcej to samo co wpisanie krzyża jako chronionego symbolu do konstytucji obok państwowego godła.
    Możesz sobie mieć religię w szkole, ale nie powinieneś jej mieć wpisanej ani do dziennika, ani na świadectwo. Państwo nie powinno w żaden sposób faworyzować zadnej religii, a uznanie indoktrynacji katolickiej za przedmiot szkolny i stawianie go na równi z prawdziwymi dyscyplinami naukowymi właśnie jest takim faworyzowaniem religii katolickiej.

    Aha i ja nie chcę decydować o tym czego Ty powinieneś chcieć. Nie widze w tym nic dziwnego, żeby wszyscy katolicy chcieli, by wszyscy ludzie na świecie byli przykładnymi i niegrzeszącymi katolikami, którzy oddaja hołd katolickiej symbolice, co niedziela chodzą do kościoła itp. Nie ukrywam, że na przykład ja bym bardzo się cieszył, gdyby nagle wszyscy ludzie weszli w kontakt z Dharmą i zaczęli żyć według Czterech Szlachetnych Prawd i Szlachetnej Ośmioaspektowej Ścieżki. To jest jednak coś co ja "chce," a nie coś co ja bym chciał wprowadzać siła, czy wymuszać na ludziach.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Mageot +10  

    Nie lament, tylko żenada. I strata dla nas wszystkich, kiedy jakiś wpieniony rodzic skieruje sprawę do Trybunału w Strasburgu. Znowu Polska będzie musiała zapłacić odszkodowanie. Polska, czyli my podatnicy. Bo przecież kasa nie pójdzie z pensji członków Trybunału Konstytucyjnego.
    Zarazem to smutny przykład do czego służy niektórym konstytucja w Polsce.

    pokaż komentarz
    Mageot
  • Ryu -4  

    @Mageot
    1. Włochy zostały ukarane za to, że u nich istniał prawny OBOWIĄZEK wieszania krzyży. U nas wiesaja je ludzie, którzy chcą je wieszać i robią to z własnej, nieprzymuszonej woli, więc nic Polsce nie mogą zrobić.
    2. Poczytaj sobie o Trybunale Konstytucyjnym trochę i potem mów o sedziach z PiS i LPR. Pominę fakt, że nie znam żadnej rozsądnej osoby, której przez myśl by przeszły zarzuty o polityczność czy nierzetelność sędziów TK, ale jak piszesz o sędziach PiS i LPR to może zastanów sie nad tym. 7 sędziów wybrano w okresie gdy większość w sejmie miało SLD, 6 za kadencji PiS i 2 za kadencji PO.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Mageot +4  

    @Ryu
    U nas wiesaja je ludzie, którzy chcą je wieszać i robią to z własnej, nieprzymuszonej woli, więc nic Polsce nie mogą zrobić.

    Skoro uważasz, że w placówce państwowej każdy może powiesić na co ma tylko ochotę, to nie wiesz o czym mówisz.

    Poczytaj sobie o Trybunale Konstytucyjnym trochę i potem mów o sedziach z PiS i LPR.

    Czy mógłbyś wskazać mi fragment, w którym mówię o PiS i LPR? Odnoszę wrażenie, że nie czytałeś mojej wypowiedzi i komentujesz to czego w niej nie ma.

    ale jak piszesz o sędziach PiS i LPR to może zastanów sie nad tym.

    Zastanowiłem się, dlatego polecam ci wizytę u dobrego okulisty.

    7 sędziów wybrano w okresie gdy większość w sejmie miało SLD, 6 za kadencji PiS i 2 za kadencji PO.

    Nie interesuje mnie przynależność partyjna danej osoby, a tylko to co sobą reprezentuje.

    pokaż komentarz
    Mageot
  • Ryu 0  

    Przepraszam. Pomyliło mi się z tym wpisem hadrona:
    Jaki trybunał - takie wyroki. Ludzie PiS i LPR, do tego bardzo prokatoliccy sędziowie. Ktoś powinien tą paczkę w końcu rozmontować.
    To jak hadron to czystasz to Ty się dokształć co do TK.

    @Mageot:
    Skoro uważasz, że w placówce państwowej każdy może powiesić na co ma tylko ochotę, to nie wiesz o czym mówisz.
    Nie, nie uważam tak i nie wiem skąd u Ciebie taki pomysł.

    Każde zachowanie człowieka w ramach prawa może być nakazane, zakazane, dozwolone lub prawnie obojętne. We Włoszech obecność krzyży w sferze publicznej jest prawnie nakazana i do tego przyczepił się Europejski Trybunał Praw Człowieka. U nas wieszanie krzyży jest obojetne prawnie. Nie znaczy to oczywiście że możesz sobie wejść do urzędu i ot tak go sobie powiesić. Tak samo nie mozesz tego zrobić na przykład z firankami, czy roletami. ETPC nie może się do Polski przyczepić bo u nas uznano, że skoro państwo nie powinno się mieszać do sfery religijnej to nie powinno ani nakazywać ani zakazywać wieszania krzyży. Jeżeli jakiś dyrektor chce, aby w jego szkole wisiał krzyż to go sobie powiesi. Jeżeli większość uczniów (czy raczej rodziców) będzie temu przeciwna to wtedy powinien taki krzyż zdjąć i tak to powinno wyglądać w kraju, w którym panuje rozdział od Kościoła. Skupiłbym się raczej na tym co faktycznie powinniśmy zmienić czyli kwestia indoktrynacji wpisanej na świadectwie i wliczanej w średnią. Niestety prawo podlega interpretacji i niestety większość sędziów TK uznało, że nie łamie to postanowień konstytucji.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • baziorek +6  

    @Constantine

    Masz rację. Tylko wypada się zastanowić ilu ludzi, katolików, przeczytało Biblię w całości? Bardzo mała część. W ogóle nie zastanawiają się nad swą wiarą, jej podstawami i założeniami. Wyznają dekalog, bo mama tak nauczyła. Wybaczcie, że generalizuję, ale tak jest z większością.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • Yunneck +5  

    Mi chodzi tylko o to, że w instytucji edukacyjnej jest przedmiot który z nauką nie ma nic wspólnego, i jesli miałoby być nauczanie o nim to tylko w charakterze ciekawostki, że są ludzie którzy wierzą w to i to.

    A nie nieudowodnione i "niezbadane ścieżki pana".

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • baziorek 0  

    @Yunneck
    Nie wiem, czy to jest możliwe w państwie, w którym rzekomo 90% ludności uważa się za katolicką.
    @Constantine
    Miejmy nadzieję, że ludzie zaczną wierzyć w oparciu o swoje przemyślenia, a nie o naukę matki, która była nauczana przez babcię itd.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • koszernyrozum +2  

    "Ktoś chce chodzić na religię bo wierzy, "
    No nie do końca. Samemu wypisać się z religii można dopiero mając 18 lat (a w niektórych szkołach ciągle chcą podpisu rodzica, rotfl), a rodzice często się nie zgadzają.
    Byłoby ok jakby podpis ucznia byłby ważny już w gimnazjum.

    (a rodzice nie mają prawa decydować o religii swojego dziecka - to jest nawet w konwencji praw dziecka onz, którą Polska podpisała)

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Ryu +2  

    @Constantine
    Chcesz sie uczyć - OK. Chcesz dostawać za to ocenę - OK.

    Tylko teraz Ty mi powiedz dlaczego katolicy maja być w publicznej szkole dodatkowo oceniani za to, że są katolikami? Wszystkie inne przedmioty szkolne reprezentują jakiś dział NAUKI. Katolicy dostaną sobie 6 za to, że przy niedzieli chodzą do kościoła, potem państwowy organ wprowadza taą ocenę na państwowy dokument, a Ty uważasz, że to jest ok? Nie mam nic przeciwko udostępniania sal w szkołach dla katechetów. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, zeby miało to cokolwiek wspólnego z państwową edukacją.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • baziorek +2  

    @koszernyrozum
    A co na to Konstytucja RP?

    Art. 48.

    1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

    pokaż komentarz
    baziorek
  • ghostInTheFog +3  

    Idę o przysłowiowy zakład że gdyby wszyscy chrześcijanie przeczytali Biblię od deski do deski to olbrzymia ich ilość przestałaby wierzyć. Przecież w Biblii są opisane tak baśniowe historie że nijak je pogodzić z tym czego doświadczamy na co dzień. A w dodatku Biblia jest pełna sprzeczności, które chyba tylko głęboko wierzący (zaślepieni) są w stanie pogodzić.

    Przykład - Abraham chcący zasztyletować swojego syna Izaaka bo słyszy "głosy w głowie". Bóg który z jednej strony jest sprawiedliwy i kochający a z drugiej jak mu dzieło (ludzie) nie wyszło, to decyduje się potopić wszystkich łącznie z bogu ducha winnymi zwierzętami (ok, po parce niby oszczędził, ale co z resztą biednych zwierzątek?)

    pokaż komentarz
    ghostInTheFog
  • Yunneck -1  

    ale wiesz, prawdziwi katolicy (ci, którzy nie mają innych argumentów) uważają że historie opisane w tej książce są tylko metaforą historii które się zdarzyły, lub mogłyby się zdarzyć i planem działania wzorowego chrzescijanina

    no nie pogadasz

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • ghostInTheFog 0  

    Jeśli to jest metafora to wyjątkowo bezużyteczna. Bo czego niby ma nas nauczyć? Żeby słuchać głosów w głowie? Żeby w chwili gniewu wszystko niszczyć?

    To prawie na pewno baśnie wymyślone przez starożytnych ludzi, podobne np. do mitologii starożytnej grecji i innych powstałych w tych czasach.

    pokaż komentarz
    ghostInTheFog
  • Ryu +1  

    @ghostInTheFog
    Hmmm... Pomyślmy czego może nas na przykład nauczyć taka przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie... No czego?

    pokaż komentarz
    Ryu
  • ghostInTheFog +1  

    Niektóre fragmenty są słuszne. Ale w każdej mitologii możesz się słusznych fragmentów doszukać. Biblia nie jest pod tym względem wyjątkowa.

    Gdyby Biblia była autentycznie słowem Boga to oczekiwałbym że będzie słuszna w 100%.

    pokaż komentarz
    ghostInTheFog
  • Ryu 0  

    @ghostInTheFog
    Nie mówię, że Biblia jest słowem jakiegos Boga, ani że jest w 100% słuszna. Tak samo jednak jak na przykład zbiory mitologii greckiej tak i Biblia (a pewnie Biblia nawet bardziej) jest ważnym i cennym dziełem. Poza niektórymi elementami typowymi dla tamtych czasów, które teraz sa dość kontrowersyjne, Biblia zawiera sporo uniwersalnych morałów i nauk i tak trochę głupio sprowadzać ją do głupiej i przepełnionej agresją bajeczki.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • ghostInTheFog +2  

    @Ryu a to mnie nie zrozumiałeś. Biblia jest bardzo cenna i jest skarbem historycznym, niestety jest również niesłusznie reklamowana jako wzór dobrego postępowania (na religii słyszałem - "jak masz jakiś problem, otwórz biblię na losowej stronie i czytaj, Bóg ci w ten sposób doradzi") dla niektórych z resztą należy Biblię traktować dosłownie od deski do deski, a niewielu dostrzega że "król jest nagi". Bardzo fajnie byłoby przy analizowaniu Biblii na języku polskim zwrócić uwagę uczniów na oczywiste bezsensy których w Biblii jest mnóstwo, porównując je do dzisiejszej moralności.

    EDIT: Ja z języka polskiego pamiętam jak pani nauczycielka wygłosiła "bogowie mitologii greckiej byli mściwi, zazdrośni, gniewni, tacy jak ludzie, co świadczy o tym że zostali przez ludzi wymyśleni. Natomiast Bóg opisany w Biblii jest dobry i sprawiedliwy". Nie jest to prawdą, wystarczy ze zrozumieniem przeczytać Biblię.

    pokaż komentarz
    ghostInTheFog
  • lastof 0  

    Baśnie Mitologii nie zostały wymyślone. Należę do tych ludzi, którzy tak uważają. Zostały tylko pokolorowane - dodano do nich bogów, itd. Dla przykładu tarcza, która jest półprzezroczysta(przepuszcza światło z jednej strony) naprawdę mogła istnieć. Starożytne Chiny stosowały ściany zrobione z idealnie wypolerowanej płytki pewnego metalu(tylko z jednej strony) - ponoć to daje taki efekt.

    Dalej mamy Troję, jak również wiele innych rzeczy.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Tuniviel -1  

    "każdy ma wybór pomiędzy religią a etyką"

    albo postępuję zgodnie z etyką albo zgodnie z religią tak?

    pokaż komentarz
    Tuniviel
  • amz -4  

    kto wystawia ocene ateista?

    pokaż komentarz
    amz
  • new1 +1  

    Niewiarygodny komentarz.

    pokaż komentarz
    new1
  • lastof 0  

    Stwórzmy własną wiarę kiszonego ogórka!
    Kto chce się zapisać? Każdy zapisany zostanie zwolniony z podatków ;-) , bo nasz kościół istnieje w każdym z nas.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Ortaldo -4  

    I prawidłowo k!##A!!
    Uzasadnienie:
    A właściwie jakby się tak dobrze zastanowić to dlaczego miałoby nie być zgodne z konstytucją?
    Religia to nauka o Biblii czy biblii. Powinniście wiedzieć co to jest księga rodzaju itp. A wy przeciwnicy myślicie, że mnie takie bzdury jak "Chłpi, Lalka itp" interesowały? A musiałem je czytać. Nie wierzcie sobie w Jezusa ale powinniście wiedzieć kim był i o czym mówił bo co jak co ale od Niego mamy kalendarz. Zresztą kto mi udowodni, że w 786 r p.n.e. były pierwesze igrzyska olimpijsikie. Nie wierzę, że taka wiedza by przetwrała. A muszę się uczyć i 0 punktów nawet wtedy gdy pomylę się o 1 rok względem podanego przez historyków, choć w rzeczwywistości mogę mieć rację.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • barteks7r +2  

    Skoro na Biblię można mieć oddzielny przedmiot, to zróbmy także na "Chłopów", "Pana Tadeusza"... "Antygona" też może być, chociaż trochę krótka. I uczmy o tym przez kilka/kilkanaście lat nauki, po ~2h tygodniowo... Fail twojej logiki ;)

    Ale Biblię można przerobić na języku polskim. Gdyby nie było religii jako przedmiotu, pewnie tak właśnie by to wyglądało.

    pokaż komentarz
    barteks7r
  • Ryu +1  

    Bo tak to wygląda. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek na zajęciach z Indoktrynacji Katolickiej czytał Biblię. Tylko na j.polskim miałem z nią styczność.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • lastof 0  

    Uwerz mi, że o Biblii uczyłem się na języku polskim, bo nie uczęszczałem na te zajęcia. Nie wiem czy Biblia jest w programie... Po prostu miałem znać Biblie na język polski.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Ortaldo 0  

    @barteks7r
    Żaden fail.
    Jak byś nie wiedział to chcę oznajmić, że na polskim jest przerabiana biblia jako dzieło literackie. Oczywiście bardzo pobieżnie.
    A jak wcześniej napisałem jeśli materiał z historii jest uważany za taki wiarygodny to w biblii także powinien być pod tym kątem przerabiany, gdyż poza cudami, które miały miejsce jako zdarzenia jednak jako niewyjaśnione zjawiska nazwane cudami, reszta jest wiedzą historyczną dość rzetelną.
    Nie mówię o całym liceum nauki biblii jako historii tylko o na podobę WOK co był 1 rok po 1 h na tydzień. Coś takiego i cała Biblia rozdział po rozdziale jak na historii.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
pokaż 

Wykopali i zakopali (181 / 12)