Komentarze (35)

  • mosdef +14  

    Wszystko jest dla ludzi, ale w racjonalnych ilościach i częstotliwości.

    pokaż komentarz
    mosdef
  • luki84 +1  

    owszem, umieszczając ten link miałem na myśli skutki długiego i ciężkiego palenia zioła

    pokaż komentarz
    luki84
  • mosdef +9  

    Wiesz ja też kiedyś paliłem dzień w dzień przez okres 3 lat a pale już prawie 10 dokładnie 8 i jakoś życie w miarę mi się układa.

    pokaż komentarz
    mosdef
  • luki84 +7  

    dobra, to uściślam jeszcze bardziej: skutki długiego i intensywnego palenia marihuany wśród niektórych osób. chodzi o to, że nie wszystkim bardzo szkodzi, ale niektórym masakrycznie. dlatego paląc dzień w dzień przez wiele lat może Ci odpi...olić, zwłaszcza jak zaczynasz w młodym wieku. może, nie musi. to loteria. sam zdecyduj, czy chcesz grać, bo stawką jest twój mózg.

    napisz proszę, jak u Ciebie jest z pamięcią, koncentracją i ogarnianiem spraw i w jakim wieku zaczynałeś.

    nie jestem jakimś maniakiem antynarkotykowym, przez wiele lat wręcz ubóstwiałem marihuanę. ale teraz odczuwam skutki wieloletniego jarania i wierz mi, nie jest wesoło. marihuana jest szkodliwa dla niektórych ludzi na pewno.

    pokaż komentarz
    luki84
  • Reklamy Google

  • mosdef +15  

    Bardzo ciekawie pytasz "przyjacielu", nie chcę ironizować bo wiem że potrzebujesz tej odpowiedzi. A po drugie weź sobie chociaż część z tego do serca bo staram się mówić prawdę, nie wiem na ile jestem dojrzały ani jak prezentuje swój pogląd na świat. Ale bez zbędnych morałów nauczyłem się jednej ważnej rzeczy że kręgosłup, zawsze zostaje. Nawet jeżeli Tobie odj$!ie jest szansa na powrót do społeczeństwa, tylko że moim zdaniem zażycie narkotyku to bilet w jedną stronę do świata poznania i pogodzenia się z ludzkimi ułomnościami. I to jakie wartości świat reprezentuje tak bardzo kłóci się z tym co widzisz po "tamtej stronie" że możesz odejść od zmysłów. Niektórzy po prostu sobie z tym nie radzą.

    Mój drogi mam 24 lata i bezbłędnie kataloguje i segreguje wydarzenia, potrafię cytować słowo w słowo i gesty osób z przed 4 lat (co najmniej), żebyś mógł mnie złapać za słowo powiem Tobie że nie pamiętam tylko rzeczy które wypieram, czyli złe wydarzenia z mojego życia. Np nie pamiętam okresu pomiędzy 13 a 15 rokiem życia. A zaczołem jarać około 15 roku życia. Moja koncentacja z roku na rok staje się ostrzejsza i bardziej globalna, kiedy skończyłem pracę na "słuchawkach" podzielność uwagi stała się kluczowym atutem w towarzystwie. To czego nie ogarniam to repertuar emocji który towarzyszy mi każdego dnia, nie rozumiem czasami dlaczego tak bardzo potrafię wczuć się w role innych a postronnym tak bardzo ciężko to przychodzi. Zacząłem doceniać ludzi i ganja stała się moim remedium na nierozwiązywalne sprawy. W stresie człowiek zapomina o wielu sprawach nie dostrzega swojego superego. To właśnie dlatego popalam do tej pory, mogę tylko dodać to że żałuje że nikt nie stara się pogłębiać swojej wrażliwości w ten sposób, i tych którzy traktują dragi jako sposób na zapomnienie, używając jakiekolwiek dragi bez świadomości i optymizmu, rozdrapujemy rany a nie leczymy umysł. W tych czasach nie tylko ignorancja względem tych używek jest czymś złym ale też brak zrozumienia zalet jakie ze sobą niosą.

    Wiem że możesz czuć się źle ale to co dzieje się w Tobie jest tylko między twoimi uszami, jak najbardziej masz na to wpływ, wystarczy silna wola i determinacja. Narkotyki nie są dla ludzi głupich ani słabych. Ale paradoksalnie robią dobrze czasem ludziom zagubionym i pozbawionym nadzieji.

    Pozdro!

    pokaż komentarz
    mosdef
  • szukajek +6  

    przestancie bo sam bym zapalil :P a ciagle tylko te piwo i piwo :/

    pokaż komentarz
    szukajek
  • oflajn +17  

    Zauważcie, że ten człowiek z tematu: "co zrobić, jak już nie daje się rady ??" miał już problemy psychiczne przed tym jak zaczął palić. Pisał też o uzależnieniu od alkoholu: "tak od 16 roku życia naparzałem alkohol i bakę już codziennie + co jakiś czas inne dragi" Podejrzewam, że alkohol zrobił mu większe spustoszenie w głowie niż ta nieszczęsna baka. Ale niestety tak się kończy jak się nie potrafi zachować umiaru.

    pokaż komentarz
    oflajn
  • volver021 +16  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    volver021
  • luki84 +9  

    taa, a 50% posłów to masoneria żydowska. może damy spokój teoriom spiskowym i przyjrzymy się praktyce klinicznej ludzi pracujących z uzależnieniami. a ta wskazuje na liczne patologie związane z paleniem Marii. jestem lewakiem, ateistą, mam liberalne podejście do życia. i przez lata broniłem zioła. ale życie pokazało mi,że się mylę. po prostu. i potrafię się przyznać, że zioło nie jest takie cool. niestety skutki czasem wychodzą po latach. taka jest szara rzeczywistość.

    pokaż komentarz
    luki84
  • edel +1  

    to nie zioło nie jest cool, tylko człowiek który nie zna umiaru.

    pokaż komentarz
    edel
  • volver021 +7  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    volver021
  • luki84 0  

    volver021: ale ja nie twierdzę, że większość osób, które palą, ma potem problem. twierdzę, że długie i ciężkie palenie może powodować siekę w głowie u niektórych ludzi, a u niektórych sieka pojawia się nawet po paru zapaleniach. NIEKTÓRYCH, nie u wszystkich. czyli istnieje RYZYKO, ale nie pewność. ten link to przede wszystkim ostrzeżenie dla takich kretynów jak ja, którzy jarali po 0,5-1g dziennie przez wiele lat. nie palę już 4,5 miecha, a ciągle cierpię na silną derealizację, depresję, zaburzenia myślenia, koncentracji itd. cały czas mam myśli samobójcze.
    (czy ktoś zaczął się czegoś domyślać po przeczytaniu tego wpisu?)

    pokaż komentarz
    luki84
  • wisecracs +4  

    To ja pozwole sobie przytoczyc pewna historie z mojego miasteczka, bylo to dawno temu ja mialem chyba 16 lat a kolesie o ktorych bede pisal ok 22, byli to tacy miejscowi toff guys ktorzy sobie popalali tzw. polaczka ktorego sobie sami hodowali z tego co wiem to trzeba go bylo spalic bardzo duzo aby cokolwiek poczuc (typowa baledra ktora smierdzi jak suszone grzyby), ale to wlasnie od palenia tej baledry dwoch z tych chlopakow trafilo do miejscowego MONARU na leczenie, brali jakies silne leki antydepresyjne ktore mocno zlasowaly ich mozgi, wskutek czego jeden z nich sie powiesil. Tak wiec moim zdaniem nie ma takiej pewnosci ze palenie zniszczy ci zdrowie czy zycie, to jest po prostu sila sugestji otoczenia badz wlasnej autosugestji. Moja rada dla palaczy jest taka aby sobie za bardzo nie "wkrecac". Sadze ze gdybym ja czytal duzo takich "tragicznych opowiesci" tez bym pewnie skonczyl u psychologa badz psychiatry. Peace

    pokaż komentarz
    wisecracs
  • luki84 +2  

    pewności nie ma, ale jest ryzyko. nie mówię, że marihuana jest szkodliwa zawsze. ale że czasami jest. czyli, że nie jest zawsze bezpieczna. jeszcze parę lat temu, bym nie uwierzył, co dziś piszę. tak kochałem Marię.

    pokaż komentarz
    luki84
  • laizy +3  

    O ile jestem gotow uwierzyc w to ze kogos przemielilo po dlugim i czestym paleniu, to nie wierze w takie historie przy sporadycznym uzyciu. Tak samo jak nie wierze w historie Wisecracsa. Jaslysze opor historii o ganjiw stylu a moja kolezanka to ganiala smurfy jak sie zbakala, tylko co z tego. Co do osob ktore pala codziennie, to naprawde nie wiem w czym tu sie dziwic ze maja sieke w mozgu? Polecam upijac sie codziennie i mysle ze efekt bedzie taki sam o ile nie gorszy (np. po pol roku). Jak ktos jestdurniem i pali codziennie to niech pali, tylko po co.

    Tak zeby umotywowac moj wywod to pale od ponad 6 lat. Nigdy nie mialem ciagu dluzej niz przez tydzien. Zazwyczaj pale raz namiesiac czasem rzadziej. Co do mojejsprawnosci umyslowej mysle ze nic mi nie mozna specjalnie zarzucic :) (w testach na iq zawsze wypadalem tak samo,przed rozpoczeciem palenia i po)

    Tyle z mojej strony, mam nadzieje ze bede przydatny :)

    pokaż komentarz
    laizy
  • wisecracs 0  

    Ta historia jest jak najbardziej prawdziwa, z tym ze ja nie dopisalem wyzej ze oni trafili do MONARU pod presja rodziny i otoczenia (wydaje mi sie ze z nimi bylo wszystko w pozadku poza tym ze byli na tyle glupi ze dali sie tam zaciagnac z powodu palenia tego ich "polaczka") i wlasnie w Monarze zaczely sie ich problemy z psychika, no ale coz ludzie i tak mowili ze to od palenia marihuany jeden sie powiesil a z drugim nie da sie normalnie pogadac.

    pokaż komentarz
    wisecracs
  • luki84 0  

    jest w tym sporo prawdy, na terapiach robią ludziom często pranie mózgu. co nie zmienia faktu, że od palenia można zwariować. mała szansa jest.

    pokaż komentarz
    luki84
  • Orteus +1  

    Historie z tego forum(o ile są prawdziwe) naprawdę dają do myślenia. Nigdy wcześniej nie słyszałem o takich kłopotach wywoływanych przez THC ani spotkałem się z osobą, która miałaby podobne objawy po marihuanie jak niektórzy użytkownicy tego forum. Szczególnie interesujące, że często są to jak wynika z opisu ludzie, którzy nie palili nałogowo, a tylko od czasu do czasu i po którymś z kolei razie stało się z nimi coś dziwnego. Zastanawiam się czy te ich dziwne psychozy nie są skutkiem zmieszania MJ z jakimś innym środkiem(o ile to możliwe). Zastanawia mnie to, bo Ja marihuanę paliłem kilkanaście razy, głownie w Holandii a swojego jedynego "bad tripa" miałem właśnie w Polsce. W każdym razie po przeczytaniu paru tematów na tym forum, poważnie się zastanowię zanim znowu zapalę.

    pokaż komentarz
    Orteus
  • MrShatan +2  

    Adminem tego forum jest pałkarz ;)

    Uwierz mi że posty które prawią inaczej niż źle o marihuanie są kasowane. Bardzo restrykcyjne forum, historie są czesto pisane przez jedną i tę samą osobę pod innymi nickami

    pokaż komentarz
    MrShatan
  • v....i +2  

    Podobnych historii sporo można poczytać na http://www.nerwica.com/ Wiele osób nabawiło się choroby od przypalania sobie trawki...

    pokaż komentarz
    v....i
  • luki84 +1  

    w sumie powinienem zatytułować ten link:
    MOŻLIWE SKUTKI PALENIA MARIHUANY, SZCZEGÓLNIE GDY TRWA LATAMI, JEST CODZIENNE,JEST POŁĄCZONE Z PICIEM I DOTYCZY JEDNOSTEK WRAŻLIWYCH, ALE NIE TYLKO

    ale skutki palenia marihuany wydały mi się zgrabniejsze

    pokaż komentarz
    luki84
  • annchela 0  

    Żal ściska jak to czytam... jestem lekarką i wiele moich pacjentek straciła możliwość zajścia w ciążę właśnie przez palenie marihuany! albo nie mogły mieć dziecka, bo ich partnerzy stracili płodność. Mężczyźni tracą możliwość zapłodnienia swojej partnerki, ale także mają problemy z erekcją, pojawia się zator w mosznie co prowadzi do poważnego zapalenia jąder, na których mogą wystąpić również żylaki. Zioło wpływa niekorzystnie nie tylko na mózg. Na inne narządy również. Jeśli chodzi o zaburzenia psychicznie spowodowane paleniem to chodzi o to, że THC odkłada się się w tkance tłuszczowej mózgu, co utrudnia przepływ impulsu nerwowego. Stad problemy z koncentracją i bóle głowy. Mogą pojawić się poważne problemy spowodowane niedotlenieniem krwi. Poza tym jeden joint utrzymuje się w organach przez okres ok. 3 miesięcy. Nie macie pojęcia na co narażacie swoje ciało. Jeśli nie spotkaliście się jeszcze z podobnymi objawami, pamiętajcie że mogą pojawić się w każdej chwili.

    pokaż komentarz
    annchela
  • annchela 0  

    Tak swoją drogą to smutne, że ktoś nie potrafi się cieszyć życiem na trzeźwo. Ja nie palę ani zioła, ani papierosów (które jedynie ogłupiają i robią z płuc ścierę do podłogi). a jeśli chodzi o alkohol to na imprezie nie muszę się upijać, by się świetnie bawić, a mam ponad 3 dychy na karku. Towarzystwo przyjaciół i pewność siebie, a przede wszystkim modlitwa sprawiają, że mogę czuć się wolna i śmiać się do woli choćby z głupot. Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    annchela
  • borek1987 0  

    Witam, mam 25 lat i od 6 lat choruje na silną nerwice lękową oraz depresje (stwierdzone przez lekarzy psychiatrów).
    Nie zgadniecie, ale wszystko zaczęło się od bad tripa po ok.5-6 zapaleniu marihuany.Nie zdajecie sobie sprawy jak podle wygląda życie z tymi zaburzeniami.
    Możecie sobie wmawiać że to jest niemożliwe, że na pewno miałem słabą psychikę albo już wcześniej miałem problemy natury psychologicznej.
    W tym momencie mogę jedynie się ubawić jak nigdy od tych nieszczęsnych 6 lat.
    Byłem hospitalizowany już 5 razy(pobyty po parę miesięcy) , często wychodzę na dach i zastanawiam się czy skończyć z moim marnym życiem, jak do tej pory nie miałem odwagi skoczyć. Zycie to jedna wielka masakra, ciągła walka z samym sobą.6 lat-wiecie ile to jest czasu ?
    Nie mam szans na normalne życie, leki mało pomagają.Jestem psychicznym wrakiem człowieka,czuje się jak szmata.
    Szczerze,
    piszcie sobie co chcecie i wmawiajcie małą szkodliwość,ale 1 na iluś będzie miał podobnie jak ja, zależy jakie kto ma geny.
    Pozdrawiam i życzę zdrowia, uwierzcie na słowo że jest w życiu najważniejsze, szczególnie zdrowie psychiczne.
    Nigdy się tego nie spodziewałem....

    pokaż komentarz
    borek1987
  • J.......1 0  

    @borek1987: Zalogowałam się tutaj bo mam problem. Tak naprawdę nie ja tylko mój chłopak który pali marihuane już parę lat (około 4, tyle czasu się znamy). Nie wiem czy on sam widzi w tym problem, ale chyba nie, mówi że pali bo lubi, bo go to relaksuje, wycisza itp... Dziś zastanowiłam się nad jego zachowaniem, nad tym że ciągle zmienia swoje zdanie względem mnie, ciągle mi powtarza że potrzebuje ciszy i spokoju, ciągle mi coś zarzuca, krytykuje, nie tylko mnie ale i innych, swoich najbliższych, rodzinę, nie wiem czy w towarzystwie kumpli jest taki sam bo nie chodzę z nim na takie spotkanie, nie akceptuje jego towarzystwa bo jego znajomi siedzą w większym bagnie. Często jak u niego bywałam palił i pił i siadał przed PS i grał. Nie było go. Mogłam do niego mówić, on nie słyszał, musiałam krzyknąć żeby zareagował. Często zapomina o wielu rzeczach. Jest obojętny na wszystko, taki jak by bez uczuć... Jakiś czas temu się pokłóciliśmy, odeszłam od niego niestety do kogoś innego, zrobiłam to też dlatego że palił, on powtarzał że jak ja przestane palić papierosy to on też przestanie palić, ja rzuciłam fajki, on zioła nie. Od kilku miesięcy znów się spotykamy, nic mu nie mówiłam już na temat jego palenia żeby się nie kłócić, ale dzisiejsza sytuacja mnie przerosła. Czy skutkiem kilkuletniego palenia mogą być ciągłe zmiany decyzji, niezdecydowanie, obojętność na wszystko... do tego picie piwa. W kółko na okrągło mi powtarza że potrzebuje ciszy spokoju ( i oczywiści przez to nie możemy się spotkać), ciągle kogoś krytykuje, wywyższa się we wszystkim,ma zmienne nastroje, raz zadowolony miły uśmiechnięty, a za chwile cham i prostak bez powodu. Mnie samą już zaczyna to przerastać. Najgorsze jest to że on nawet nie chce ze mną porozmawiać...

    pokaż komentarz
    J.......1
  • wasd123 0  

    prosze o pomoc trzyma mnie juz trzy dni poraz pierwszy palilem i zlapalem aby dyma i trzy mnie 3 dni mam straszne zawroty glowy i mam doła

    pokaż komentarz
    wasd123
  • Nataniel_PL -7  

    Jak ktoś to pali to sam siebie skazuje na duże prawdopodobieństwo raka itd. przez te substancje smoliste. Tulipany też można palić a jakoś nikt tego nie robi...
    Jest tylko lepszych zastosowań konopi (w tym także przyjmowania, niekoniecznie paląc).

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • b.........n -1  

    Z drugiej strony może to i lepiej (oprócz sytuacji ekstremalnych typu samobójstwo), że takie problemy się klarują, niż np. siedzą w człowieku przez całe życie. Kto wie co by mogło z tego wyniknąć później. Myślę, że kwestią najważniejszą jest to, iż nie problemem jest trawa, a psychika człowieka, który pali. Bad tripy paradoksalnie czasem pomagają przezwyciężyć pewne sprawy, przynajmniej w moim przypadku.

    pokaż komentarz
    b.........n
  • luki84 0  

    czasem pomagają, czasem wpędzają w bagno. generalnie nie ma sensu uogólniać w sprawach typu coś szkodzi albo nie szkodzi. najczęściej pewne rzeczy czasem szkodzą, a czasem nie. bad trip może pomóc w docenianiu tego, co się ma. ale niekiedy się nie kończy i zdrowy człowiek staje się kaleką.

    pokaż komentarz
    luki84
  • luki84 +2  

    owszem, ale pixelowe kobiety nie ryją hipokampa w głowie. powtarzam: marihuana MOŻE, nie musi byc przyczyną prawdziwej zwały.a pixelowe kobiety raczej nie spowodują trwałych zmian w mózgu

    pokaż komentarz
    luki84