Co jest nie tak w nauce matematyki "po nowemu" na przkładzie USA

I tak nikt nie przeczyta, ale mną wstrząsnął ten artykuł więc zamieszczam. A nużwidelec.. Rosyjski nauczyciel matematyki opisuje swoje spostrzeżenia po emigracji do USA. W skrócie - porażka. A najgorsze, że u nas wszystkie reformy idą właśnie w kierunku nauczania matematyki tak, jak w USA. Może ktoś przy sterze przeczyta.

Powiązane (3)

  • Reklamy Google

  • mentis +30  

    Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się "zadanie z treścią":

    Po długiej rozłące spotkało się dwóch starych znajomych.
    Jeden z nich oznajmił, że ma trzech dorodnych synów.
    - A ile mają lat zapytał drugi?
    - Iloczyn wieku synów jest równy 36
    - Fajnie, ale nie mogę na tej podstawie wywnioskować ile mają lat!
    - Ok, suma ich wieku jest równa liczbie okien budynku, który widzisz.
    - ... Niestety nadal nie mogę określić ich wieku.
    - Dodam, że najstarszy jest rudy.
    - A no to teraz już wiem!
    Ile lat mieli synowie?

    Zawsze jak opowiadam to zadanie, to wszyscy się poddają, że to jest nierozwiązywalne bo nie podałem ile dom ma okien itp. i że w ogóle bez sensu.
    ... Dlatego w pełni zgadzam się z tezą autora tego opracowania.

    pokaż komentarz
    mentis
  • Niemand +47  

    9, 2 i 2 lata
    To ze jest syn najstarszy znaczy ze nie ma on brata w tym samym wieku, zaś ze koleś nie mógł określić wieku synów pomimo, ze znał sumę ich lat znaczy ze mieli oni 9, 2, 2 lat lub 6, 6, 1 lat (obie sumy są równe, i jest to jedyne rozkłady liczby 36 na 3 całkowite dodatnie czynniki których sumy są równe), a ze był syn najstarszy wiec 9,2,2.

    pokaż komentarz
    Niemand
  • perfectto -4  

    @mizer:
    Mizer, podając drugie rozwiązanie pokazałeś, że podczas rozwiązywania zadań wyłącza Ci się logiczne myślenie.

    Kiedyś było jakieś zadanko, że był dany promień kulki i wymiary pudełka. Trzeba było stwierdzić ile kulek zmieści się w pudle. Oczywiście część zrobiła objętość pudełka / objętość kulki, a część osób, które liczyły poprawnie wyszedł wynik, że ileś tam i 3/4 kulki.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • mizer -3  

    @perfectto dlaczego? teraz, gdy znam odpowiedź, widzę, że obu nam to logiczne myślenie zaszwankowało. ale nie wiem, czemu masz takie wątpliwości w przypadku mojej odpowiedzi 1,1 i 36, a 2,3 i 6 uznajesz za logicznie poprawną?

    @Niemand no masz rację. dobrze, że zedytowałeś i podałeś argument - i tu właśnie ta logika zawiodła, przy tej jednej wiadomej, a pozornie niewiadomej, liczbie okien

    pokaż komentarz
    mizer
  • voldenet -9  

    Odpowiedzią (nazwijmy ją N) jest zbiór trójek liczb:
    N={(1,4,9),(1,6,6),(2,2,9),(2,3,6),(3,3,4)}
    Przy czym 1,6,6 odrzucamy, gdyż nie ma tam najstarszego syna, a więc:
    N={(1,4,9),(2,2,9),(2,3,6),(3,3,4)}
    Odpowiednio 14,13,11,10 okien. Można założyć, że budynek ma parzystą ilość okien, ale to tylko założenie, którego nie można być pewnym.

    Rozwiązywalne! ;-)
    Wystarczy powiedzieć, że rozwiązanie jest zbiorem wartości, przy czym trzeba by ułożyć równanie parametryczne. To, że jest więcej rozwiązań, to właśnie dobrze!

    pokaż komentarz
    voldenet
  • mentis +17  

    Chłopaki no co jest? Wszyscy w USA na matmę chodziliście? Tylko Niemand dobrze rozwiązał, ale dostał od kogoś minus, chyba że za spojler. Spodziewałem się wyższego poziomu na wykopie :/

    pokaż komentarz
    mentis
  • aleatoria -5  

    a 1, 2 i 18?

    pokaż komentarz
    aleatoria
  • luk4sz -6  

    voldenet
    ważna jest kolejność
    N={(1,4,9),(1,6,6),(2,2,9),(2,3,6),(3,3,4),...}
    N={(1,6,6),(2,2,9)}
    N={(2,2,9)}

    pokaż komentarz
    luk4sz
  • Niemand +32  

    to zadanie właśnie ma jedną odpowiedz
    to ze koleś wiedział ile jest okien czyli jaka jest suma lat tych synów to eliminuje wszystkie możliwości i zostawia tylko 9,2,2 i 6,6,1 bo ich suma daje 13 a każdy inny rozkład daje inną sumę, więc koleś by znał wiek synów znając liczbę okien a nie znał a przez to ze był syn najstarszy to eliminujemy jedną z pozostałych możliwości i zostaje 9,2,2

    pokaż komentarz
    Niemand
  • olosie +3  

    2, 2,9 jest poprawną odpowiedzią. Weźcie pod uwagę zdanie "Niestety nadal nie mogę określić ich wieku" a sami się przekonacie, że możliwa jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź.

    pokaż komentarz
    olosie
  • luk4sz +4  

    ta zagadka coraz częściej się pojawia więc koniecznie zapamiętajcie sobie: 2 2 9
    jeśli tylko ktoś zacznie ją wam zadawać i dojdzie do momentu, że jeden znajomy ma 3 synów to od razu walcie: 2 2 9

    pokaż komentarz
    luk4sz
  • koszernyrozum +2  

    Ok masz rację, ulegliśmy schematycznemu myśleniu i informacja o niemożliwości określenia została odrzucona na samym początku jako bezużyteczna.

    Ale to jest akurat trochę inny problem niż ten na który autor psioczy.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • oli +7  

    Budynek na który spojrzał facet ma X okien - i mimo tego nie mógł określić która z trójek dająca 36 po wymnożeniu jest poprawna - czyli trzeba spośród nich [trójek] wybrać te, których sumy są identyczne.

    N={(1,4,9),(1,6,6),(2,2,9),(2,3,6),(3,3,4)}
    Po kolei: 14, 13, 13, 12, 10
    Te o równej sumie to 1,6,6 i 2,2,9. Wśród synów jest jeden najstarszy, więc prawidłowa odpowiedź to 2,2,9.

    pokaż komentarz
    oli
  • szymi +1  

    dziękuję.

    pokaż komentarz
    szymi
  • lisu_ +9  

    równie ciekawe zadanie:

    1 < M < N < 100 są liczbami naturalnymi.
    Sokrates zna jedynie sumę S liczb M i N: S = M + N
    Platon zna jedynie iloczyn P liczb M i N: P = MN
    Dialog Sokratesa z Platonem:

    Platon: Nie wiem o jakie liczby chodzi.
    Sokrates: Wiedziałem, że nie bęziesz wiedział
    jakie to liczby. Ja również nie wiem jakie to liczby.
    Platon: Teraz już wiem jakie to liczby.
    Sokrates: Ja też teraz wiem jakie to liczby.

    pokaż komentarz
    lisu_
  • Hellbike +1  

    "1 < M < N < 100 są liczbami naturalnymi.
    Sokrates zna jedynie sumę S liczb M i N: S = M + N
    Platon zna jedynie iloczyn P liczb M i N: P = MN
    Dialog Sokratesa z Platonem:

    Platon: Nie wiem o jakie liczby chodzi.
    Sokrates: Wiedziałem, że nie bęziesz wiedział
    jakie to liczby. Ja również nie wiem jakie to liczby.
    Platon: Teraz już wiem jakie to liczby.
    Sokrates: Ja też teraz wiem jakie to liczby. "

    To, ze Platon nie wie oznacza, ze iloczyn ma conajmniej 3 czynniki pierwsze. Jezeli istnieja dokladnie 3, to nie moga byc takie same.
    Skad Sokrates wiedzial, ze Platon nie wie? Musi byc to mozliwe do wywnioskowania po sumie dwoch liczb.
    na podstawie Hipotezy Goldbacha:
    "każda liczba naturalna parzysta większa od 2 jest sumą dwóch liczb pierwszych."
    Wiec ich suma nie moze byc parzysta, bo wtedy Sokrates nie moglby byc pewny co do tego, ze Platon nie wie.
    Jesli Suma dwoch liczb jest nieparzysta, jedna z nich musi byc parzysta - a wiec 2 musi byc jednym z czynnikow pierwszych, oraz napewno istnieje czynnik nieparzysty.

    dalej nie chce mi sie myslec :>

    pokaż komentarz
    Hellbike
  • voldenet -2  

    Ach, faktycznie. Ale to zadanie z treścią jest pokopane, nie wystarczy spisać warunków, trzeba jeszcze sprawić, że kolejność będzie ważna. ;-)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Hellbike 0  

    I jeszcze suma nie moze skladac sie z 2 oraz dowolnej liczby pierwszej, bo wtedy nie byloby pewnosci, ze Platon nie wie.

    A kolejnosci raczej znac nie trzeba, bo wtedy rozwiazanie bylo by chyba niemozliwe. Pozatym - aby znac liczby N i M, niekoniecznie trzeba wiedziec, ktora jest ktora. Np, na pytanie, czy znasz wiek dwoch moich synow moglbys powiedziec, ze znasz, wiedzac, ze jeden ma 14 a drugi 17 - nie wiedzac, ktory jest ktory. I zdanie bylo by prawdziwe.

    pokaż komentarz
    Hellbike
  • gislan +3  

    Dla zainteresowanych zamieszczam link do mojego rozwiązania zagadki lisu_ (wynik + znajdujący go program w języku python wraz z komentarzami). Nie wklejam wyniku tutaj, żeby nie spoilerować.

    http://dpaste.com/hold/129694/

    pokaż komentarz
    gislan
  • luk4sz 0  

    lisu_
    to zadanie jest ciekawe ale tylko dla programistów
    straciłem trochę czasu naiwnie sądząc, że można je rozwiązać na kartce, że znajdzie się jakieś rozwiązanie dla małych liczb.
    minus :)

    pokaż komentarz
    luk4sz
  • Ortaldo -7  

    @mentis
    Twoi koledzy mają rację:) Tego zadania nie ma jednoznacznego rozwiązania, gdyż mamy dwa równania i 3 niewiadome:
    xyz=36
    x+y+z=liczba okien
    Rozpisanie iloczynów daje skończone rozwiązania, ale pozostają dwie pary: (2,2,9) i (6,6,1).
    I tutaj następuje wykorzystanie faktu, że jest syn najstarszy:) Tylko, że to NIC nie daje. Nie jest powiedziane o ile starszy. Natomiast liczby czy to (9,2,2) czy to (6,6,1) oznaczają jedynie lata.
    Co oznacza że może to być np. rozwiązanie (9,2,2) gdzie liczna miesięcy nie ma znaczenia oraz rozwiązanie (6,6,1) gdzie wszystko od tego zależy. Np. Syn najstarszy urodził się 1 października roku X, a syn drugi w 1 lipca roku X+1. 1-go sierpnia roku X+2 syn pierwszy będzie miał na liczniku lat 1 i 10mc, natomiast syn drugi będzie miał 1 rok i 1mc. Odnosząc to do wieku 6 lat. Syn pierwszy będzie miał w roku X+7 w miesiącu sierpniu 6 lat i 10 mc. Natomiast syn drugi będzie miał w roku X+7 w miesiącu sierpniu 6 lat i 1 mc. Mało tego obaj będą chodzić do innych klas, więc określenie najstarszy wcale nie traci na tym, mimo że róznica wieku nie ma roku.

    Także to zadanie nie daje się rozwiązać.

    pokaż komentarz
    Ortaldo
  • Azzjusz -3  

    tak abstrah#%ąc od zadania, poznałem 3 pary bliźniaków (w każdej 'konfiguracji') i jakoś "dziwnie" zawsze jeden był starszy od drugiego.

    Pytanie. Czy to ja jestem przeintelektualizowany, czy to autor zadania był za głupi, żeby to dostrzec?

    pokaż komentarz
    Azzjusz
  • lisu_ +1  

    @luk4sz :) niestety, ja kiedyś też. Rozwiązywalne na kartce jest jeśli dopuścimy 1 tak, że 1< = N < = M.

    Jedno z najciekawszych zadań, jakie przyszło mi zrobić. Niestety też nie obeszło się bez komputera, no bo się chyba nie da w podstawowej wersji.

    pokaż komentarz
    lisu_
  • DEATH_INTJ +16  

    a skoro o nauce matematyki mowa to zerknijcie na to:
    http://www.ceo.org.pl/binary/file.action?id=78127
    http://www.ceo.org.pl/binary/file.action?id=78129
    http://www.ceo.org.pl/binary/file.action?id=78128
    jest po naszemu

    pokaż komentarz
    DEATH_INTJ
  • artrad 0  

    epic

    pokaż komentarz
    artrad
  • blaazeej +13  

    Ciekaw jestem ile osób wykopało, nie mając pojęcia o czym jest ten tekst. ;)

    pokaż komentarz
    blaazeej
  • carck3r +18  

    Hmm... Wszyscy?

    pokaż komentarz
    carck3r
  • anian +4  

    CHe che... to jest nawet dobra metoda - nie uczyć matematyki za bardzo - potem biedaki z USA nie znają podstaw statystyki i można im łatwo wbijać głupoty do głowy - -- np: niby epidemia świńskiej grypy, kredyty brane na raty wysokości wielokrotnej pensji, itd...

    pokaż komentarz
    anian
  • kubar3k +3  

    Gdyby jeszcze angielskiego uczono porządnie, to by człowiek więcej z tekstu zrozumiał ;)

    pokaż komentarz
    kubar3k
  • DaZ +1  

    Ty mi policzysz, ja ci przeczytam i jakoś to ogarniemy.
    :F

    pokaż komentarz
    DaZ
  • wujtom +73  

    Nie wiem jak obecnie uczy się matematyki w szkole (gimnazjum), ale doskonale pamiętam tzw. "zadania z treścią" w kontekście układów równań. Dla większości klasy problemem nie było rozwiązanie gotowego układu równań z dwiema niewiadomymi, a odpowiednie jego zbudowanie na podstawie danych z "historyjki". Tego typu zadania, poza suchą matmą, uczą logicznego i analitycznego myślenia oraz rozwiązywania problemów. Od obliczeń mamy komputery.

    pokaż komentarz
    wujtom
  • ShooleR +54  

    U mnie było podobnie - większość traktowała zadania z treścią jako coś niemożliwego do rozwiązania. Co ciekawe zadania z treścią nigdy nie były trudne - tzn zazwyczaj po przeanalizowaniu problemu okazywało się, że można go policzyć bez większego wysiłku bo równanie jest banalnie proste...

    pokaż komentarz
    ShooleR
  • armata +8  

    widzicie, zadania sa latwe po przeanalizowaniu, a teraz nie uczy sie analizowania tylko podstawiania do wzoru. Pokazesz ludziom tabelke zapytasz o jakas liczbe ktora nie jest otrzymywana w 1 kroku tylko np. w 4 i juz ludzie patrza sie tepo na kartke i nie wiedza co zrobic

    pokaż komentarz
    armata
  • wujtom +4  

    @armata:
    no właśnie - tylko, że podstawić do wzoru to i komputer potrafi (vide Matlab, Maple). Od ludzi powinno się jednak oczekiwać czegoś więcej...

    Ale przecież łatwiej jest pozwolić uczniom przynieść tablice matematyczne na maturę, zamiast nauczyć wyprowadzania wzorów, czy w przystępny sposób wyjaśnić pewne zagadnienia.

    pokaż komentarz
    wujtom
  • Kisiol_Ent +8  

    Tylko ile do ch.ja tych wzorow mozna sie nauczyc? Spytaj kogos tuz po studiach o niby proste liczby zespolone, bez solidnego przypomnienia koles nie bedziesz nic w stanie powiedziec.
    Kazdy moze sobie wzory wyprowadzic , tyle ze na sprawdzianie nie ma na to czaus, trzeba znac na blache dziesiatki, setki wzorow. No i nie ma mowy tu o mysleniu jakims, tlyko o j3baniu zadan jak automat, ktore juz sie wczensiej dziesiec reazy w domu przeoriblo. :O

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • venomik -1  

    no właśnie - tylko, że podstawić do wzoru to i komputer potrafi (vide Matlab, Maple). Od ludzi powinno się jednak oczekiwać czegoś więcej...
    Nie zgadzam się. Człowiek ma rozumieć problem i wiedzieć w jaki sposób go rozwiązać. Wymaga się od niego myślenia, kojarzenia faktów i wyboru rozwiązania.
    Wkucie na pamięć 200 wzorów do niczego dobrego nie doprowadzi.

    pokaż komentarz
    venomik
  • wujtom +1  

    @KisiolEnt:
    Minęło trochę lat odkąd miałem matmę na studiach (informatyka na WMUŁ/WMiIUŁ) i z przedmiotów, których wykładowcy wiedzieli co robią, nadal coś tam pamiętam, a najważniejsze - potrafię taką wiedzę wykorzystać. Jedynie z algebry jestem cienki (jak na poziom akademick), a to poniekąd dlatego, że wykładali ją: doktorant bez doświadczenia oraz starsza, znudzona chyba życiem - Pani doktor.

    Człowiek ma rozumieć problem i wiedzieć w jaki sposób go rozwiązać (...) Wkucie na pamięć 200 wzorów do niczego dobrego nie doprowadzi.
    Niczego takiego nie sugerowałem - wręcz przeciwnie. Zakuwanie jest dla tych, którzy nie rozumieją i rzadko kiedy przynosi sensowne rezultaty. Problem polega na tym, że aby uczeń dobrze umiał rozwiązać jakiś problem, musi go zrozumieć, a nie zakuć. Jest to oczywiste, jednak jeżeli klasy/grupy liczą 30+ osób, nauczyciel nie posiada żadnych zdolności pedagogicznych, a do tego mu się nie chce to małe są szanse, że uczeń nauczy się we własnym zakresie. Prędzej zakuje, zda i zapomni.

    pokaż komentarz
    wujtom
  • Jossarian +12  

    Mieliśmy te zadania w 8 klasie podstawówki. Nauczycielka stawiała ocenę 5 osobie która jako pierwsza ułoży poprawny układ równań. Po jakimś czasie miałem tyle piątek, że dawałem reszcie klasy np. 10 minutowe fory. W liceum doprowadzałem nauczycielkę do rozpaczy bo wyliczałem w pamięci rozwiązania zadań z rachunku prawdopodobieństwa zanim jeszcze skończyła je dyktować. Kiedyś przytrzymała całą klasę przez 5 minut na przerwie, bo podałem wyniki (schemat Bernoulliego bodajże) i musiała wyszukać i przedyktować nowe zadania na pracę domową. Program podstawówki i liceum (profil mat-fiz) był dla mnie zbyt łatwy w związku z czym nigdy się nie musiałem uczyć.
    I wiecie co? Źle na tym wyszedłem. Jak już wylądowałem na studiach matematycznych to się okazało, że aż taki genialny nie jestem i musiałem zakuwać a ja przecież nigdy tego nie robiłem. Po prostu nie wiedziałem jak się uczyć. Umiejętność uczenia się przyszła później ale to już nie uratowało moich studiów na wydziale matematycznym. Taka przestroga dla Was i naszych speców z MENu - za łatwo też nie może być.

    pokaż komentarz
    Jossarian
  • Kisiol_Ent 0  

    @wujtom
    CHodzi o to , ze ja rozumiem te wzory, patrzei widze co kazda skladowa robi. Ale za ch.ja nie moge z pamieci ich przytoczyc :P zwlaczscza podczas spr kiedy adrenalina dizala :D dlatego sciaga to bardzo przydatna rzecz :>

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • aleatoria +1  

    Chodzi o to, że w Stanach nie robi się zadań tekstowych? Bo nie chce mi się czytać całego...

    pokaż komentarz
    aleatoria
  • oruniak +10  

    Skąd ja wiem że z 50% wykopało czytając tylko opis wykopu, następne 40% przejrzało i zobaczyło, że jest dużo czegoś mądrego po angielsku i też wykopało.

    pokaż komentarz
    oruniak
  • areco +39  

    Najpierw trzeba by im to przetłumaczyć z angielskiego, może jak by autor napisał to w ojczystym języku było by łatwiej period

    pokaż komentarz
    areco
  • remul +2  

    Hm... W tej chwili chyba jednak Polacy lepiej znają angielski niż rosyjski.
    Gdyby ten artykuł był po rosyjsku to np. dla mnie były niezrozumiały.

    pokaż komentarz
    remul
  • szymi +28  

    Zastanawiam się kto z wyżej komentujących przeczytał obiekt dyskusji w całości. Nikt nie nauczył że nie warto komentować czegoś, czego nie zna się w całości?

    Z góry odpowiadam: ja tego nie przeczytałem. Jest to za długie, za nudne i po angielsku.

    pokaż komentarz
    szymi
  • haralord +11  

    "za długie i po angielsku" ok
    ale jak możesz pisać, że "za nudne", skoro tego nie przeczytałeś.

    pokaż komentarz
    haralord
  • koszernyrozum +15  

    Najpierw narzeka na małą liczbę zadań tekstowych w usa, później wyśmiewa głupotę nauczycieli. Więcej nie wiem, bo na razie jestem na 42 stronie i zaraz mi się znudzi.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Dawidinho8 +15  

    @haralord
    Jeżeli mnie film nudzi po 15 minutach to go nie oglądam. Dlaczego? Bo jest za nudny...

    pokaż komentarz
    Dawidinho8
  • perfectto 0  

    @szymi:
    Znalezisko, w rzeczy samej, jak sam autor wykopu napisał, ale zmusić do dyskusji nt. trendów w nauczaniu matmy.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • szymi +3  

    nie przeczytałem w całości

    pokaż komentarz
    szymi
  • luk4sz +3  

    wcale nie trzeba wszystkiego czytać
    ja np. mogę napisać, że w tekście 3 razy pojawiło się słowo POLAND
    oraz to, że część polskich dzieci 'umie' rozwiązywać zadania, w których jest za mało danych

    pokaż komentarz
    luk4sz
  • kasiczek +12  

    już za późno na ratowanie matematyki i fizyki w szkołach. Zostaną tylko prawdziwi pasjonaci. Z jednej strony dobrze, z drugiej poziom większości sięgnie dna i większość pociągnie za sobą średnich i dobrych niezdecydowanych.

    Chińczycy jednak zdominują świat, paradoksalnie ich brak swobody im pomoże, oraz krytyczne spojrzenie na innych, no i chęć dominacji.

    pokaż komentarz
    kasiczek
  • tell_me_more +12  

    E tam, nigdy nie jest za późno. Po prostu trzeba chcieć i pozwolić decydować fachowcom, zamiast iść po najmniejszej linii oporu. Dwa pokolenia i można zmienić dosłownie wszystko w społeczeństwie.

    Zresztą jestem pewien że i teraz są prawdziwi nauczyciele i dzieci z ich klas potrafią czytać ze zrozumieniem i stosować matematykę do rozwiązywania problemów. Szkoda tylko, że zamiast wspierać takich nauczycieli, system nagradza tych, którzy się nie wychylają, stawiają stopnie zgodnie z obowiązującym rozkładem i obniżają wymagania.

    pokaż komentarz
    tell_me_more
  • kubako +21  

    raczej: po linii najmniejszego oporu
    nigdy nie jest za późno na naukę ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • canis_lupus +7  

    Artykuł pięknie napisany w Latex'u. Wykop choćby za to :).

    pokaż komentarz
    canis_lupus
  • indiana +5  

    w Latechu ;)

    pokaż komentarz
    indiana
  • oldgamesfan +5  

    *w Latex-u

    pokaż komentarz
    oldgamesfan
  • burzuj -5  

    Ano fakt! Tamto "x" to przecież "chi". Facepalm, proszę o minusy.

    pokaż komentarz
    burzuj
  • koszernyrozum +2  

    http://www.purplemath.com/modules/translat.htm - rotfl haha
    Poradnik rozwiązywania zadań tekstowych dla głupich amerykańców - słowa klucze :) Zupełnie jak matura z polskiego...

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • fik43pobme +3  

    'Dla głupich Amerykanów' ? A co Polacy niby lepsi? Poczytaj o wynikach matur z ostatnich lat, maturzyści nie potrafią rozwiązywać najprostszych żądań. Do poziomu amerykanów jeszcze nam trochę brakuje, jak co roku to Polacy będą dostawać po kilka Nobli to wówczas możesz zacząć obrażać Amerykanów.

    pokaż komentarz
    fik43pobme
  • koszernyrozum -5  

    Nobla (jak i inne nagrody) dostają głównie imigranci, którzy przyszli tylko studiować w usa, albo w ogóle.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • fik43pobme -3  

    No tak, a fakt, ze na tych samych studiach doskonale radza sobie osoby po normalnych liceal jest tylko przypadkiem.

    pokaż komentarz
    fik43pobme
  • MoustacheJoe +2  

    Szkoły średnie to może mają kiepskie, ale uniwersytety najlepsze na świecie.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • tymon_ +1  

    Wydaje mi się, że >relatywnie< najlepsze uczelnie są w Stanach. Zauważ, że często w rankingach bierze się pod uwagę takie kryteria jak ilość nagród Nobla (czy w ogóle nagród dla pracowników naukowych), zasoby materialne, etc. etc. Wyniki studentów to tylko mała cząstka takiej oceny. Polskie uniwersytety przegrywają z reguły pod względem infrastruktury. Automatycznie też jak ma się więcej pieniędzy, to można pozwolić sobie na zatrudnienie większej liczby naukowców i udostępnić im wspaniały sprzęt do wszelakich badań. Oczywiście lepszy sprzęt oznacza często lepszą możliwość przeprowadzenia niektórych badać, czyli większą szansę na wszelkie nagrody. Ot, mały przykład. Oglądałem ostatnio wykład dotyczący Hadoopa, który odbył się bodajże na Harvardzie. Zaraz po wykładzie prowadzący zapewnił studentów, że został już postawiony cały klaster, tylko na potrzeby przetestowania hadoopa (a to był tylko jeden 2 godzinny wykład). Ja miałem cały semestr z programowania aplikacji sieciowych i wszystkie projekty musiałem pokazywać na swoim laptopie uruchomione na localhoście (bo wszystkie porty w pracowni zostały zablokowane, na komputerach zainstalowana była przestarzała java (1.2), etc.).

    pokaż komentarz
    tymon_
  • kawiusz -6  

    Polskie uczelnie przegrywają bo noblistów na uczelniach mamy 0. Do tego nasi naukowcy mało publikują w czasopismach z listy filadelfijskiej. Zamiast tego dorabiają jako biegli w sądach, eksperci wojewody, sejmu itp, + biorą sporo dydaktyki + drugi i trzeci etat w prywatnej szkółce. W Polsce nikogo nie dziwi że można być doktorem czy nawet profesorem bez znajomości angielskiego który jest łaciną współczesnej nauki (bez względu na dziedzinę!)i językiem obowiązującym na konferencjach i wykładach na światowym poziomie.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • MoustacheJoe +1  

    Klucz do dobrego uniwersytetu leży w dobrym systemie awansu uczonych. Najlepszym jest anglosaski. Dlatego tam nie ma nieusuwalnych świętych krów, co ostatnią pracę napisali 20 lat temu z podstaw marksizmu-leninizmu. Poza tym na uczelniach amerykańskich nie uzyskuje się dotacji od państwa zależnych od liczby studentów, dlatego nie ma ich nadmiaru i efektu "fabryki miernot z papierem". Brak forsy to drugorzędny problem. Naprawdę. Dobra uczelnia jest w stanie pozyskać sponsorów, tylko ma ograniczenia, bo jest państwowa, a więc musi zawierać odpowiednie umowy na wyższym szczeblu, co ją mocno ogranicza.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • kolega_maynard +3  

    Nie dało się wrzucić linka do streszczenia? Zazwyczaj każdy artykuł naukowy ma coś takiego... Nie mam czasu na 150 stron narzekania

    pokaż komentarz
    kolega_maynard
  • koszernyrozum +2  

    W USA poziom nauki w elitarnych szkołach jest o wiele wyższy niż średni w Polsce (a w Polsce jest generalnie po równo...); z kolei średni poziom w usa jest gorszy.
    Tylko czy to tak źle?

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • kpiegrzik +38  

    @koszernyrozum
    Nie zgadzam się z Tobą że poziom w renomowanych uczelniach w Stanach jest wyższy niż średni w Polsce. Uważam że jest taki sam albo i gorszy. Tak się składa że studiuję w USA w tzw. Ivy league Uni, elita kurde. Studiowałam tez w Polsce na SWPS- dobra szkoła- ale jednak średnia w skali kraju. Miałam statystykę w obudwu. W Hamerykańskiej szkole dziękowałam Bogu że juz to umiałam bo jakbym nie miała jej wcześniej to w życiu bym nie zrozumiała o co chodzi ( i to nie z powodu języka)
    W Stanach generalnie uczy się ludzi formułek i każe się podstawiać liczby i już. iIkt niczego nie kuma ale są dobrzy w podstawianiu i używaniu kalkulatora, a w tym -graficznego.
    Profesorka na socjologii(Rosjanka) tłumaczyła ludziom kryteria oceniania na jej zajęciach. W pewnym momencie zadała pytanie ile to jest 10% z 20. Jak słuchałam odpowiedzi to zdębiałam. Najdziwniejsze były odpowiedzi : 7/3 i 1.9. Nie zaprzeczam ona to zrobiła specjalnie bo nie pozwoliła im wyjąc kalkulatorów i przed zajęciami powiedziała mi żebym się nie odzywała jak ona im coś będzie tłumaczyć.
    Teraz mi powiedz jakim cudem w elitarnej szkole studiują takie głąby?? I jak z takim poziomem studentów uczyć ich statystyki, fizyki chemii czy biologi tak żeby nie obniżyć poziomu? Nie da się.
    Na studiach podyplomowych sprawa wygląda trochę lepiej bo tam przyjmują tylko kilka-kilkanaście osób rocznie ale na zwykłych licencjat/magister to poziom woła o pomstę do nieba.
    I odpowiadając w końcu na Twoje pytanie, po dość przydługim wstępie- To jest źle i dobrze. Dobrze bo ja tutaj uchodzę za geniusza, źle bo mi tak życie się ułożyło że tutaj już pewnie zostanę i uwierz mi z d%!$#ami na codzień przebywać nie jest tak cudownie.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    kpiegrzik
  • weegee 0  

    @kpiegrzik
    A która konkretnie uczelnia z Ivy League? Hmmm, sam studiuję na dobrej brytyjskiej uczelni i przyznam szczerze, że na przedmiotach najbardziej matematycznych (finansowe) zajęcia stoją raczej na dość wysokim poziomie. Z drugiej strony faktycznie np. testy na analizie biznesowej przypominają mi czasy gimnazjum, może liceum :] Chociaż tam nie chodzi o matematykę, a o zrozumienie problemu (właściwie tam nie rozwiązuję żadnych problemów, bo na to nie wystarczyłoby czasu), ale owe problemy prezentują naprawdę niski poziom :]

    pokaż komentarz
    weegee
  • koszernyrozum +3  

    @kpiegrzik Ciekawe, a kierunek humanistyczny czy ścisły?
    Jakoś trudno mi uwierzyć żeby na np. MIT takie rzeczy odchodziły.
    (tak, wiem, że to nie Ivy League)

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • kpiegrzik +11  

    @koszernyrozum Psychologia Sopłeczna ale niestety zaczynam od początku(prawie) i nie wiem czy się orientujesz ale tu wszyscy na początku studiuja tak samo. To znaczy masz na przykład Statystykę i Biologię i Matematykę z ludzmi którzy biorą te zajęcia a sami zamierzają dostać bachelor degree ( to taki jakby licencjat ale 4-ro letni) z na przykład biznesu albo ekonomii albo czegokolwiek. Potem dopiero mogą iść na magisterskie studia( rok) albo na doktoranckie (3 lata). Jeśli w Hameryce ktoś mówi że ma degree to najczęściej ten bachelor czyli licencjat (stopień bakałarza :D ). Żeby to wszystko wytłumaczyć to bym musiała napisać kurde artykuł, ale MIT to są już studia po bachelor więc może i nie odchodzi chociaż z doktorantami miałam laboratoria statystyczne i niestety też porażka. Studentka która będzie inżynierem biomechanicznym bierze ze mną matematykę-PORAŻKA na całej linii.
    @weegee Tulane University, znane w Stanach poza Stanami to chyba nie. Najlepsze szkoły : Medyczna, Bussiness, Law

    Poza tym wszystkim, ten brak wiedzy to nie tylko matematyka. Ludzie nie mają pojęcia o biologii, fizyce, chemii itd.
    Ja tutaj naprawdę uchodzę za geniusza chociaż ja orłem nigdy nie byłam. Zastanawiam się nad zmianą kierunku żeby chociaż czegoś nowego się nauczyć. Generalnie to ja tutaj na studiach czuję się jak w naszej szkole średniej. Chcę iść na studia doktoranckie i paru profesorów pozwoliło mi bezpłatnie przyjść an zajęcia jako wolny sluchacz no i niestety poziom studentów mnie powalił ( w negatywnym tego słowa znaczeniu). Dobrzy są studenci Azjatyccy i Europejscy. Amerykanie dno pod mułem.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    kpiegrzik
  • weegee 0  

    Trochę offtop, ale muszę zapytać. Jak rozwiązałaś kwestie finansowe? Bo studia w USA to spory wydatek, no chyba, że masz obywatelstwo?

    pokaż komentarz
    weegee
  • DannyIG -4  

    Ale przeciez Tulane nie nalezy do zadnej Ivy League.

    pokaż komentarz
    DannyIG
  • kpiegrzik 0  

    @DannyIG Southern Ivy League : http://en.wikipedia.org/wiki/Tulane_University

    Normalnie nie używam Wikipedii ale dopiero wstałam więc mi się nie chce szukać. Jeśliżyczysz sobie jakichś statystyk poślę ci mailem bo to jest już naprawdę offtop.
    @weegee : mam pomoc finansową i stypendia bo jak pisałam wyżej tutaj jestem geniusz 4.0 GPA :D
    Kończę z tym temat mojej szkoły w Stanach bo to jest offtop i nie o to chodzi gdzie i jak ja studiuję tylko o to czy zgadzam się z artykułem czy nie i co o nim sądzę :D
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    kpiegrzik
  • klonmarcin -2  

    ja też jestem po studiach informatycznych i jestem tego zdania, że ludzi należy uczyć matematyki w zakresie potrzebnym w normalnym życiu, tak aby nikt nie mógł ich orżnąć np. w sklepie albo w banku, ale także powinno nauczać się w sposób zrozumiały, przedstawiać na konkretnych przykładach, bo inaczej to nikt tego nie zrozumie.

    ale rządom państw demokratycznych nie zależy na tym aby lud był mądry i wykształcony, bo jak wiadomo od dawna "ciemny lud to kupi"

    pozdrawiam i poddaje moją wypowiedź pod rozmyślanie każdego inteligentnego człowieka.

    pokaż komentarz
    klonmarcin
  • silvanus 0  

    W programie jest, ale niestety nikt nie potrafi tego dobrze nauczyć. A świadczą o tym choćby firmy typu provident czy reklamy typu "niska rata". Ich obecność pokazuje że jest zapotrzebowanie na takie "złodziejskie" praktyki, że ludzie nie potrafią wybrać atrakcyjniejszych ofert. Podobnie jest z nierozumieniem ekonomii, większość myśli że efekty tego co robi aktualny rząd (jakiś reform podatkowych itp.) są widoczne od razu i widać je za kadencji danej ekipy.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • n00bie +2  

    > pozdrawiam i poddaje moją wypowiedź pod rozmyślanie każdego inteligentnego człowieka

    Z całego serca dziękuję za rzeczoną wypowiedź. Mając przed sobą całonocne dumanie nad Pana wypowiedzią, co uczynię z ogromną przyjemnością, oddaniem i zaangażowaniem, informuję iż idę zrobić sobie kawę. Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • artrad +3  

    cytat z tego znaleziska:
    "The college was proud to provide an opportunity of higher education to those who otherwise
    perhaps would never get it. However, all my students had successfully graduated
    from high schools and if these schools had done their job as I understood it, all of my
    students should be able to solve at least those problems which Russian children solve
    in elementary school. But this was not the case. I saw my mission in trying to teach
    my students as many word problems as possible, and for many of them it seemed to be
    their first experience of doing mathematics beyond isolated arithmetical and algebraic
    operations. Preparation of students who came to my classes was very poor. Many
    thought that “X is five less than Y ” meant X = 5 − Y and in every semester I had
    to explain again and again that it means X = Y − 5 . Generally, I had to teach them
    to ‘translate from English into Algebra and back’, and this, as I think, was the most
    important part of my teaching.
    "


    Ten rosyjski wykładowca uczący w USA teksańczyków był zszokowany ich brakiem choćby elementarnego zastosowania matematyki w codziennym życiu. I mniej więcej o tym jest ten artykuł.

    Tak więc, nie-będzie-rewolucji nie napinaj się zanadto, czasami warto przeczytać nie tylko opis ale i samo znalezisko.

    pokaż komentarz
    artrad
  • n00bie 0  

    > nie-będzie-rewolucji

    raczej nie_bedzie_rewolucji, _ zapisujesz w apostrofach ("`") :P

    pokaż komentarz
    n00bie
  • artrad +2  

    @n00bie - jak ktoś wybrał sobie nicka zawierającego znaki sterujące to jest jego problem, wisi mi sprawdzanie w Markdown jak to zapisać.

    pokaż komentarz
    artrad
  • ack +3  

    A tu inny cytat - [...] in 1986 Kenschaft visited a K-6 elementary school and discovered that not a single teacher knew how to find the area of a rectangle: "What is the area of a rectangle that is x high and y wide?" I asked. [...] 'x plus y' said two in the front simultaneously. [...] Then all fifty of them shouted together, "x plus y."

    pokaż komentarz
    ack
  • n00bie 0  

    > wisi mi sprawdzanie w Markdown jak to zapisać.

    wiem, że Ci wisi, dlatego sprawdziłem za Ciebie i napisałem :P ot tak, w ramach ciekawostki, ja np. byłem ciekawy ;D

    pokaż komentarz
    n00bie
  • Lolash -2  

    Gość omawia w skrócie ten artykuł. Bez czytania wiem o nim wszystko :). Wykop.
    http://www.youtube.com/watch?v=oHg5SJYRHA0

    pokaż komentarz
    Lolash
  • BARMAN2005 0  

    wrrr

    pokaż komentarz
    BARMAN2005
  • obsikany_rekin -6  

    a w święta znowu bedzie Kevin w telewizorni :-)

    pokaż komentarz
    obsikany_rekin
  • DaZ +37  

    A od polskiego wkładki z historii >:
    Hańba!

    pokaż komentarz
    DaZ
  • Tryl +28  

    bardzo dobrze że mają wkładki - tym bardziej jeśli w fizyce wykorzystuje się jakieś szczególne zagadnienia, które niekoniecznie można znaleźć w podręczniku od matmy w omawianym dziale.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • Kizio +47  

    Całki i różniczki to nawet nie jest program Liceum - jakiś czas temu to wyrzucili.

    pokaż komentarz
    Kizio
  • ches +28  

    tak dla kontrastu jako student informatyki na wydziale matematycznym pw mogę tylko powiedzieć, że 75% rzeczy, których trzeba się nauczyć na analizie matematycznej czy algebrze nie wydają się przydatne w przyszłym zawodzie. zresztą nie tylko studenci to przyznają.

    pokaż komentarz
    ches
  • krzyh +8  

    ches:
    tak samo jak stolice oceanii których wymagają na geografii. I inne pierdoły wymagane na tym przedmiocie a uwielbiane przez nauczycieli w liceum.

    pokaż komentarz
    krzyh
  • natjes +4  

    Ja jestem na trzecim roku telekomunikacji i też wydaje mi się, że sporą część rzeczy z analizy matematycznej to o kant d... rozbić:) Po pierwszym roku ani razu chyba nie policzyłem całki potrójnej czy też powierzchniowej :P No, ale jakimśtam przedmiotem trzeba robić odsiew na pierwszym roku.

    pokaż komentarz
    natjes
  • Dwiks +7  

    Ogólnie wydaje mi się, że matematyka na studiach informatycznych nie jest narzędziem do rozwiązywania problemów, ale środkiem do ich dogłębnego zrozumienia i zanalizowania. Czysta matematyka w informatyce przydaje się jedynie chyba w rozwiązywaniu problemów matematycznych za pomocą komputera.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • luk3Z +2  

    @Dwiks
    "Czysta matematyka w informatyce przydaje się jedynie chyba w rozwiązywaniu problemów matematycznych za pomocą komputera."

    W takim razie po co stworzono kalkulatory i obecnie bardziej złożone kalkulatory nazwane komputerami ? Chyba nie dla zabijania czasu (czytaj: do gier) ?

    pokaż komentarz
    luk3Z
  • krys_info +18  

    A miał ktoś z was "Logikę i teorię mnogości" z profesorem z Ukrainy mamroczącego coś po cichu pod tablicą z ruskim akcentem i piszącego wzory składające się z całego alfabetu greckiego na tablicy? To dopiero jazda.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • lukasz357 0  

    w liceach to wg programu nawet granic nie ma.

    pokaż komentarz
    lukasz357
  • stachulec 0  

    @luk3Z
    for porn

    pokaż komentarz
    stachulec
  • bratbud +2  

    No i kurde za co te minusy? Za moich czasów, a nie było to wcale tak dawno temu, na profilu humanistycznym, w klasie czwartej, jak najbardziej całki były.

    pokaż komentarz
    bratbud
  • Tryl -2  

    nie wiem czy się orientujesz - ale liceum nie jest już czteroletnie w związku z tym czasu na omawianie całek jest niewiele. niezależnie od profilu. choć oczywiście możesz to nazwać podupadaniem szkolnictwa, twoja sprawa.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • prrrszalony +2  

    To może tak jak w nowym wspaniałym świecie zrobimy? Dla każdego jedna książka, z której dowie się wszystkiego co mu będzie potrzebne do pracy w przyszłości. Zero zbędnych wiadomości, żadnego filozofowania.

    ;)

    pokaż komentarz
    prrrszalony
  • bratbud -1  

    @Tryl: podtawowe założenie reformy było ponoć takie, aby liceum było kontynuacją gimnazjum. Co daje lat sześć.

    pokaż komentarz
    bratbud
  • kunajk -8  

    Państwowa edukacja w USA zbiera żniwa.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • nie_bedzie_rewolucji 0  

    Założę się, że nie przeczytałeś tego tekstu. Wp#%!%%$asz tu znowu te swoje ideologiczne pierdoły i to wszystko co masz do powiedzenia.

    pokaż komentarz
    nie_bedzie_rewolucji
  • kunajk +3  

    Nie przeczytałem, założę się, że ty też nie. Skoro nie sprostowałeś, to znaczy, że mam rację, ze tekst opisuje publiczna edukację w USA.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • camelot -1  

    Tak, opisuje również publiczną edukację w Rosji i Brazylii, no i co z tego? Naprawdę, nie każdą nieprawidłowość można tłumaczyć "publicznością" i socjalizmem.

    pokaż komentarz
    camelot
  • kunajk +4  

    To czym są spowodowane te nieprawidłowości?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • camelot 0  

    Gdyby odpowiedzią było "państwową edukacją", to podobnych problemów należałoby się spodziewać we wszystkich innych krajach, gdzie jest państwowa edukacja. A autor wyraźnie pisze, że w Rosji było i jest o wiele lepiej.

    pokaż komentarz
    camelot
  • kunajk +4  

    Śmieliśmy się 10 lat temu, że nasza edukacja bije na głowę tą z USA i z Europy Zachodniej, więc może odpowiedzią jest większa dyscyplina w szkołach znajdujących się w państwach totalitarnych.

    Jednak są prywatne szkoły, gdzie też istnieje dyscyplina, za to wprowadzenie takich szkół jako państwowe w warunkach demokratycznych, skazane jest na niepowodzenie.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • camelot 0  

    "Śmieliśmy się 10 lat temu, że nasza edukacja bije na głowę tą z USA i z Europy Zachodniej"

    A biła? Jasne, że mogło być śmieszne, że my mieliśmy w podstawówce to, co oni w liceum, ale czy to jest miara jakości edukacji? Bo jakoś po poziomie badań naukowych czy gospodarce to nie bardzo widać wyższość naszej edukacji.

    Co do dyscypliny, to trudno mi powiedzieć, w jakim stopniu wpływa ona na program nauczania. Ale intuicja jest taka, że jeśli nawet obie rzeczy są jakoś skorelowane, to raczej nie jako skutek i przyczyna, tylko jako dwa skutki jeszcze innej rzeczy.

    pokaż komentarz
    camelot
  • kunajk +4  

    W takim razie w czym się przejawia wyższość rosyjskiej edukacji? Gospodarczo podczas zimnej wojny USA była potężniejsza od ZSRR, jeśli chodzi o badania naukowe to raczej USA też było na wyższym poziomie. Jednak to nie zasługa publicznej edukacji w USA.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • camelot +1  

    Ja nie twierdzę w ogóle, że rosyjska edukacja jest lepsza od amerykańskiej. To autor artykułu tak twierdzi; chociaż też nie o całej edukacji, a o matematyce; i też nie o całej matematyce, ale o tej szkolnej.

    pokaż komentarz
    camelot
  • natsk +34  

    pomijając styl wypowiedzi kubygdego to ma racje, 159 stron szczegółowego raportu o matematyce - z czystym sumieniem NIE NADAJE SIĘ :P

    pokaż komentarz
    natsk
  • Kisiol_Ent 0  

    h3h3

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • bratbud +219  

    U mnie jednak zadania dyktowali po polsku. Czuję się dinozaurem.

    pokaż komentarz
    bratbud
  • _Tequila_ +124  

    nie ma szans trafić na główną
    no prorokiem to Ty nie będziesz...:P

    pokaż komentarz
    _Tequila_
  • CHORYzNIENAWISCI +138  

    Przetłumaczy ktoś te 159 stron i wrzuci na pokazywarkę?
    pls

    pokaż komentarz
    CHORYzNIENAWISCI
  • Ryu +12  

    No cóż... miło się zaskoczyłem, ale jak widać nawet wrzucający w to wątpił.

    Dobrze chociaż, że teraz jego nie zakopujecie za informacje nieprawdziwą, bo już mi sie dostało serią minusów za ten okropny mój komentarz.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Wilk -1  

    @fenek6665 - daruj sobie ten "niewyksztalcony motloch". Nie kazdy uczyl sie akurat angielskiego, a z tych co sie uczyli niektorzy maja pecha byc "jezykowo odporni" (niestety jezyk obcy to nie matematyka, tu logika nie pomoze w zapamietaniu masy slowek) - co nie znaczy, ze sa ogolnie odporni na nauke. Pewnie, ze nikt nie bedzie tlumaczyc setki stron, moze ktos sie pokusi o zrobienie 4-5 akapitow ogolnego streszczenia i byloby swietnie.

    pokaż komentarz
    Wilk
  • Chameleon +5  

    Jak widać z artykułu, matematyki nauczysz się tylko od matematyka :)

    Sądzę, że po przeczytaniu wiele osób nie będzie miał problemów z matematyką, przynajmniej z opisowymi zadaniami, które kiedyś liczyłem w pamięci i zawsze mnie to dziwiło, dlaczego inni tego nie potrafią :)

    Matematyka jest sztuką logicznego myślenia, dlatego trudno coś osiągnąć, jak nauczyciel jest mierny, po prostu nie można się nauczyć czegoś co jest sztuką od miernoty, żeby być artystą trzeba się uczyć od mistrza. Matematyki nie da się zakuć i nie ma to sensu, bo wymaga trenowania polotu, a nie pamięci.

    Polecam przeczytanie PDF lepsze niż podręcznik do szkoły, pewnie takich podręczników nie piszą, bo by się okazało, że z połowa nauczycieli matematyki nie ma za dużych umiejętność, a podręczniki są bardzie skomplikowane niż użyteczne, a tak jak się niczego nie wyjaśni i korzysta się z wyuczonych odpowiedzi - to można zarobić :(

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • oHi -1  

    głupimi ludzmi łatwiej rządzić
    powoli poziom nauki spada
    ale i tak w Polsce jest wysoki

    pokaż komentarz
    oHi
  • len -2  

    ostatnio koleżanka dzwoniła do chłopaka z problemem, opiekowała się dziećmi i robiła z nimi zadania z matmy. Koleżanka jest po nowej maturze i studiuje na 3 (albo 4 - nie pamiętam) roku pedagogiki (na jednej z większych uczelni publicznych w Polsce).
    ok teraz zadanie, na którym utknęła:
    W stadzie są 32 pawiany. Samców jest 6, samic o 9 więcej. Ile jest dzieci-pawianów?

    pokaż komentarz
    len
  • burzuj +11  

    Bo zadanie jest dziwnie zredagowane; autor zadania uważa chyba, że młode pawianów to ani samce, ani samice.

    pokaż komentarz
    burzuj
  • len +2  

    mhm, treść zadania znam z trzeciej ręki, może było doprecyzowane. Racja, jak jeszcze się przefiltruje to zadanie przez tezy z nurtu gender to w ogóle zamieszanie się zrobi;)

    pokaż komentarz
    len
  • batman666 -7  

    panstwowa uczelnia

    pokaż komentarz
    batman666
  • Hehe +21  

    WSP - Wyższa Szkoła Pedagogiczna albo jak kto woli Wsparcie Seksualne Politechniki ;)

    pokaż komentarz
    Hehe
  • new1 -2  

    Tez mam swoje zdanie na ten temat: tl;dr.

    pokaż komentarz
    new1
  • jurrandd -6  

    Ale za ten 'nużwidelec' powinieneś wisieć.

    pokaż komentarz
    jurrandd
  • tell_me_more +1  

    Przecież to idiom taki :)

    Tylko mi się spacja nie docisnęła.

    Już bardziej mi wstyd "po najmniejszej linii oporu".

    pokaż komentarz
    tell_me_more
  • Ariakis 0  

    Jak ktoś nie potrafi myśleć to jego problem. :p
    Rozumiem, że wyższa matematyka może sprawiać problemy - ale poziom gimnazjalny/licealny? No darujcie...

    pokaż komentarz
    Ariakis
  • razielpol 0  

    Wkleje znowu moj komentarz z poprzedniego wykopu, moze znowu uda mi sie wyciagnac jakies ciekawe zrodla wiedzy (btw, dzieki za odpowiedzi pod tamtym znaleziskiem, niestety, znowu nie zdazylem podziekowac bo musialem na jakis czas wykupic konto premium na wykopie...)

    Oddam nerke i kawalek watroby, za dobre materialy o matematyce. Nie chodzi mi o kupe wzorow, upakowanych na jak najmniejszej powierzchni, tylko o uczenie matematycznego myslenia, wnioskowania, dochodzenia do rozwiazan i ogolnie, materialu ktory pozwoli zrozumiec dany problem. Oczywiscie aparat matematyczny jest potrzebny. Ale..
    W podstawowce i gimnazjum matematyki uczyl mnie doktor. Serio. :) Jesli jakies zadanie umialem tylko rozwiazac, to byla to jego i moja porazka. Kazde zadanie i problem doglebnie rozumialem, moglem sobie je wytlumaczyc, skomplikowac a nawet rozwiazac jakies problematyczne kwestie. Sami wiecie, ze jak cos rozumiecie, to nawet nie musicie tego pamietac, nikt wam nie pomiesza wiedzy o danym zagadnieniu. Pozniej niestety bylo tylko gorzej, wzory wypluwane na lekcjach/zajeciach z przyslowiowej dupy, wyrwane z rzeczywistosci, bo tak jest, tak musi byc i tyle, wykuj na pamiec i nie przerywaj wykladu. :|

    Naprawde, dorzuce jeszcze kawalek watroby za np. takiego Feynmana w swiecie matematyki. Cwicze matematyke, licze, czytam rozne materialy, ale to nadal nie jest to co chcialbym osiagnac i nie dam sobie wmowic, ze matematyka jest trudna. Jest latwa, ale kiedy mam sprawdzac w 3 zrodlach, skad powstala dana definicja, lub znaczenie danego symbolu, oczywiscie podanego w formie "wkuj to i nie zawracaj glowy" to sie odechciewa. :(

    -edit-
    W sumie nie podalem (jesli ktos w ogole doczytal do konca :P) najwazniejszeg, zakresu materialu. Pochlone wszystko, od podstawowki przez studia, doktorat az do problemow nie rozwiazanych. :)

    pokaż komentarz
    razielpol
  • batman666 0  

    a te ksiazki co ci kiedys podali byly zle??

    pokaż komentarz
    batman666
  • razielpol 0  

    Chyba nie myslisz, ze sie zasycilem?:P Im wiecej materialow, tym lepiej, watroba sie regeneruje, wiec moze jeszcze i w tym wykopie cos wyzebram. :P

    pokaż komentarz
    razielpol
  • PanKogito 0  

    rozielpol
    Warto byłoby jednak dodać jaki interesuje Cię materiał i konkretnie na jakim poziomie. Bo jeśli interesują Cie zagadnienia z matematyki wyższej, to jest mnóstwo dziedziń, z których można coś polecić: algebra, analiza rzeczywista, analiza zespolona, topologia, algebra abstrakcyjna, analiza funkcjonalna rachunek prawdopodobieństwa, statystyka, teoria miary to z pierwszych trzech lat studiów. Potem się komplikuje, bo jest coraz więcej specjalistycznych zagadnień szeregi i transormaty furiera, łańcuchy markowa, procesy stochastyczne, topologia algebraiczna, i mnóstwo innych. Poza tym w każdą z tych dziedziń można się zagłębić na tyle, że nie starczy życia. Mógłbyś więc sprecyzować na jakim poziomie i jakie zagadneinia Cię interesują. Poza tym, jeśli jesteś w stanie zrozumieć powyższe i uważasz częśc, którą poznałeś za matematykę łatwą prostą i przyjemną, to po co Ci książki na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły średniej?
    Z każdej z tych dziedziń można wybrac ciekawe publikacje, wymaga to jednak sprecyzowania zaitneresowań i poziomu.

    pokaż komentarz
    PanKogito
  • batman666 0  

    wiem, ale mnie ciekawi czy tamte co ci polecili byly ok?

    pokaż komentarz
    batman666
  • kobiaszu 0  

    Po ostatnich próbnych maturach matematyka to niebezpieczny temat, spróbuj o tym wspomnieć przy "chómanistach" i już zostajesz zlinczowany.
    No bo nie każdy potrafi matematykę!, racja - nie każdy potrafi myśleć.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
pokaż 

Wykopali i zakopali (308 / 38)