:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywiście taki drobiazg jak pojemność uciekł uwadze. Nie wiem jak Canon, ale HP sprzedaje drukarki z mniejszymi tuszami, niż te które sprzedają potem w sklepie.

    •  

      pokaż komentarz

      1/4 tuszu jest w tych tonerach, sposób ciekawy, ktoś pójdzie kupić nową drukarkę i straci więcej kasy, bo w tonerze jest mało tuszu, albo kupi sobie nowy toner ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Pojemność jak pojemność, ale mimo wszystko koszt wytworzenia tuszu w porównaniu do kosztu wytworzenia drukarki jest wręcz śmieszny. Można więc kupić drukarkę, zużyć tusz a następnie opchnąć ją na allegro. Dołożyć trochę i kupić nową drukarkę. I tak w kółko. Wieczna gwarancja :-) BTW ludzie sprzedają nowe drukarki bez tuszu na Allegro - widać bardziej opłaca się sprzedać drukarkę i tusz osobno.

      A teraz powiem wam najlepsze. Jestem frajerem który kupuje oryginalne tusze HP. Dlaczego? Kiedyś bawiłem się w regenerację - zanosiłem pusty kartridż do napełnienia na max za 2 dychy, albo kupowałem zamienniki na Allegro. Wszystko z nimi było fajnie póki cały czas się z nich korzystało. Ale jak zrobiłem im 2-3 miesięczną przerwę to przeważnie tusz zasychał i można było go o kant dupy rozbić. I nawet nie chodzi o kasę. Były sytuacje że potrzebowałem coś szybko wydrukować, tusz pełen więc o nim nie myślałem. A tu chcesz drukować i co druga linia wychodzi. I weź teraz dzwoń po kumplach i proś się żeby ktoś pomógł. Dlatego wolę wydać 60zł na oryginalny czarny HP, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. I zawsze udało mi się go zużyć do ostatniej kropli. Może te zamienniki ogólnie są ch%#owe, może tylko ja tak kiepsko trafiłem. Ale dla mnie priorytetem jest działająca drukarka.

    •  

      pokaż komentarz

      Kup se laserową to Ci nigdy nie zaschnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ostatnio się dowiadywałem jak to wszystko działa. I tak:
      Atrament:
      -kiedyś jak się skończył, można było dolać (ilość dolań zależna tylko i wyłącznie od wytrzymałośći głowicy/cartridge'a)
      - teraz ograniczenie pojemności - jak Ci się skończy, to blokuje cartridge. Czasami da się obejść. Stosuje to Canon, Brother (jak inni, nie wiem)
      - mają wprowadzić czasowe ograniczenia

      Tonery:
      jak wyżej, tyle że HP wprowadza układy czasowe w klasie biznes swoich produktów, także jak CI się skończy czas to mimo pełnego tonera nic nie zrobisz. Jak inni, nie wiem.

      Wychodzi na to, że wszyscy żerują na nas. Na częściach, eksploatacji. Podobnie jak z samochodami. Dlatego teraz kolejną drukarkę będzie jakiś laser, ale stary (bez tych pieprzonych ograniczeń).

    •  

      pokaż komentarz

      Ostatnio PCWorld dawał do abonamentu drukarkę kolorową laserową po śmiesznej cenie. Sprawdziłem czy da się dosypać toner - nie da się - każdy toner ma układ elektroniczny który blokuje kasetę i nie można jej dalej używać. Koszt nowej kasety - to mniej więcej koszt drukarki, koszt kompletu 3 kaset kolor + czarny - 3-krotność ceny drukarki. To ja dziękuję, postoję.

    •  

      pokaż komentarz

      Rychuu, mialem podobnie z oryginalnym tuszem, wiec i tak jestem za zamiennikami.

    •  

      pokaż komentarz

      Trochę to dziwne. Wiadomo praktyki w sprzedaży drukarek są różne. Ale to też przez ludzi. Firma chce sprzedać swój produkt i mieć na tym zysk. Ale nikt nie kupi drukarki z cenę jaką faktycznie ona powinna kosztować. Dlatego potem firmy wliczają to w koszt tuszy i tak dalej. Bilans musi wyjść na zero.

      Ale z własnego doświadczenia wolałbym kupić drukarkę która kosztuje tyle ile powinna kosztować a do tego potem kupować oryginalne tusze za grosze. Coś za coś.

      Używam HP Deskjet F2180 i jakoś chodzi. Jeszcze jak siedziałem w UK to za pojemniczek z tuszem płaciłem 8-10 funtów jak kupiłem je "online" w sklepie [ PcWorld lub Curries ] kosztowały takie same po 20 funtów. Po powrocie też kupowałem oryginalne, jako że drukarka działa to niech służy. Ale teraz płacę jakaś 100zł za oba pojemniczki. I nie narzekam na jakość. Działa wszystko tak jak powinno.

      Moi rodzice mają podobną drukarkę tylko inny kolor [nie pamiętam nazwy modelu ale wygląda tak samo] a raczej mieli. Zakupili ją w mniej więcej podobnym czasie jak ja swoją. Bazowali na uzupełnianiu pojemniczków i teraz musieli kupić nową. Nawet po kupnie nowych oryginalnych pojemniczków nie drukowała tak jak powinna [ brakowało paru linii w kolorze ]

      Póki co lecę na tej drukarce 2 rok i działa :)
      nie narzekam a jak się zużyje to kupię nową [tanią ;)] drukarkę :)
      i uzupełniał jak się pojemniczek skończy to kupię oryginał.
      Przynajmniej wiem za co płace, a nie kombinuje jak jakiś Paździoch.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego kupiłem za 450 zł drukarko, kopiarko, skaner. Chociaż mam coś więcej z tego niż sam kończący się tusz wielkości kurzego jajka za 95 zł. A komplet za 175 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @oneiro
      Ograniczenia czasowe są juz na wszystich tuszach HP. Także kupowanie ich na zapas np. nie ma sensu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      ja też jak raz mi się skończył tusz kupiłem zamiennik na bazarze. na początku działał dobrze, wydrukowałem jedną pracę, drugą, trzecią. wszystko było ok. potem nie potrzebowałem drukować przez jakiś czas i zaczęło drukować co trzecią linię.
      zniesmaczony kupiłem drugi zamiennik i historia była podobna. pierwsze drukowanie, drugie, trzecie, nawet czwarte, krótka przerwa - i znowu nierówno.
      zdenerwowany postanowiłem kupić tym razem oryginalny tusz i sprawdzić czy będzie lepiej. kupiłem, zamontowałem, już siadałem do drukowania kiedy wbiegł szop i wywalił mi drukarkę przez okno.
      od tego czasu nie kupuje oryginalnych tuszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rychuu
      Zaschnięty kartridż można włożyć do ciepłej, a w sumie to gorącej (nalane tak parę milimetrów, ot żeby głowica się zanurzyła). Po około 5-10 minutach wycieramy dokładnie kartridż i wkładamy do drukarki. Powinno działać. Profilaktycznie należy jednak dbać o tusze i drukować raz na parę dni, ot chociażby jakieś pierdoły. W ogólnym rozrachunku i tak powinno wyjść taniej niż kupowanie nowych kartridży. A w razie czego dobrze jednak mieć ten zapasowy, oryginalny kartridż w szufladzie.

    •  

      pokaż komentarz

      A tu chcesz drukować i co druga linia wychodzi.

      Trzeba wziąć chusteczkę i rozmasować głowicę, żeby trochę tuszu wyleciało, u mnie to działa.

    •  

      pokaż komentarz

      co do oryginalnych tuszy HP to mamy tam gwarancję (do daty na opakowaniu), że tusz będzie nam drukował (aż do wyczerpania atramentu) - jeśli przestał drukować można go reklamować u sprzedawcy
      *) informacja z ulotki dołączonej do nowego wkładu

    •  

      pokaż komentarz

      Ja chyba z 2 tygodnie czyhałem na allegro na tanią drukarką z tanimi tuszami. Udało mi się kupić używanego Canon'a za 80 zł do którego oryginalne tusze są po 5 zł a zamienniki za 3,50 :D

    •  

      pokaż komentarz

      a ja jak kiedyś kupiłem arbuza...

    •  

      pokaż komentarz

      zdunek napisał, że w tonerze jest mało tuszu. Widział ktoś kiedyś tonery z tuszem? To jakiś nowy wynalazek do drukarek laserowych? A może atramentowych?

    •  

      pokaż komentarz

      Pracowałem w Staples, które między innymi sprzedaje drukarki. Ceny urządzeń były niemal cenami producenta. Marża praktycznie zerowa. Głównym celem każdej sprzedaży takiego urządzenia było dodanie papieru, kompletu tuszy i kabla usb (co upoważniało do 5 funtowej zniżki) Na tych duperelach sklep miał marże w wysokości 80%. Oczywiście każdy się na taką sprzedaż wiązaną decydował no bo w końcu każdemu potrzebny jest papier, bez kabla (o ile nie ma się go od starej drukarki) tez się nie poszaleje a 5 fuli zniżki na komplecie tuszy tez jest nie do pogardzenia, zwłaszcza, że każdy zdawał sobie sprawę, że razem z drukarką są tylko startery.

      Tanie drukarki są produkowane na granicy opłacalności, ale to właśnie akcesoria dają zysk. Dodatkowo wiele do życzenia pozostawia jakość tych urządzeń. Sam do dnia dzisiejszego mam działającego Star LC-10 (i Amigę 2000 też działa, ale to już inna bajka), który ma 25 lat (igłówka kolor), ale kiedy był kupowany kosztował 600 dojcz marków (86 rok i cena zniżkowa bo kupowany był cały zestaw komp+monitor+drukarka) ważył z tonę i wykonany był na lata. Pokażcie mi hapeka czy innego leksmarka z klasy urządzeń domowych, który podziała więcej niż parę lat.

    •  

      pokaż komentarz

      hp laserjet 4 plus. stara, duza i ciezka drukarka - ale na jednym tonerze drukuje rzeczy od kilku lat, wcale nie tak rzadko.

    •  

      pokaż komentarz

      Niepotrzebnie płaczecie nad zatkanymi zamiennikami. Je bardzo łatwo odetkać. Sprawdzone, robiłem tak wielokrotnie na drukarkach Lexmark oraz HP.

      1. Bierzemy trochę papieru toaletowego albo ręcznika papierowego
      2. Podgrzewamy wodę aż będzie wrzeć
      3. Wylewamy wodę na papier toaletowy
      4. Przytykamy Kadridż do papieru toaletowego, póki jeszcze gorący
      5. Obcieramy Kadridż chusteczką higieniczną.
      6. ???
      7. PROFIT !

      Robiłem tak parenaście razy gdy miałem problemy z drukowaniem co 3-ciej linii bo tusz zasechł.
      Zawsze działa o ile Kadridż nie jest kompletnie walnięty (zwykle psuje się po ok. siedmiu - kilkunastu napełnieniach).

    •  

      pokaż komentarz

      Ja używam starego HPka do którego chyba tylko raz na 10 nabić kupuję oryginalny tusz - czyli jak się skończy oryginalny to kadridż załaduję jeszcze 10 razy zwykłym tuszem, zanim mi padnie. Nigdy nie miałem kłopotów z zaschniętym tuszem. Drukarka ma już chyba z 10 lat i nadal nie zamierzam jej wymieniać. Stare i proste jest czasem lepsze niż nowe i skomplikowane...

    •  

      pokaż komentarz

      Rychuu jak miałem HPka to były zawsze jakieś problemy, kiedyś zainwestowałem 500 złotych w epsona i rżnę go od trzech lat na zamiennikach, a nawet ostatnio kupiłem pojemniki które napełniam sam, do drukowania zdjęć nie nadaje się bo wyblakną po kilku miesiącach, ale do dokumentów są idealne, nawet kolorowych. Zużywam ryzę papiery miesięcznie więc musiałbym trochę wydać na oryginalne, a zamienniki kosztowały mnie 5 złotych, a są 4 kartridże czyli zestaw to 20 złotych, a wystarczy na długo. Jak się zatka głowica to w ustawieniach mam opcję czyszczenia które skutecznie przeczyszcza głowice.

      Od początku myślałem o zamiennikach i myślałem, że drukarka może z rok pociągnie, a tu jedzie już tyle czasu i zmienię ją jak się sypnie. Nie zamierzam wydawać pieniędzy bo ceny oryginalnych są kosmiczne. Gdybym był fotografem, albo zajmował się grafiką to pewnie musiałbym korzystać z oryginalnych, ale nie jestem więc tylko zamienniki ;)

      Jeden minus EPSONa to zapisywanie na chipach zużycia tuszu, czasem pisało, że trzeba wymienić, a po zresetowaniu wydrukowało jakieś 100 stron maszynopisu.

      oneiro Od tego właśnie mam reseter sprzętowy, a nawet programowy. Tu kiedyś kupowałem http://sklep.so.net.pl/product_info.php?products_id=67993

      Nawet jeśli korzysta się z oryginalnych to chyba warto go mieć, chyba, że lubimy wyrzucać pełne kartridże.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma potrzeby paskudzić głowicy papierem toaletowym.
      Znajomy z AUTORYZOWANEGO serwisu powiedział jak to robią:
      1. Grzeją wrzątek (przy okazji i kawka będzie)
      2. Wylewają na spodeczek (przy okazji nalewają do kubków )
      3. Zanurzają głowicę (przy okazji rozmawiają)
      4. Odkładają na minutę aż obeschnie (przy okazji piją kawę)
      5. Piją kawę (przy okazji głowica jest jak nowa)

      ZAWSZE DZIAŁA!

    •  

      pokaż komentarz

      Mam Canona IP 2000.
      Ceny tuszy na allegro:
      czarny 1,70
      kolor 3,40
      Jak mi nawet zaschnie to po prostu wkładam nowy:)
      Drukarkę mam dobrych kilka lat i przeleciało przez nią już sporo tych tuszy..Drukuje bardzo ładnie:)

    •  

      pokaż komentarz

      i dlatego Bóg stworzył zamienniki.

  •  

    pokaż komentarz

    Drukarka za 30 dolarów ? :|

    Canon Pixma Ip2600
    Znaleziono w 49 sklepach w cenie od 158,00 zł do 233,00 zł.
    http://www.ceneo.pl/1276515

    Przepraszam, ale... k$%!a mać.

  •  

    pokaż komentarz

    istnieje na szczęście coś takiego, jak zamienniki :)

  •  

    pokaż komentarz

    Zamienniki z allegro są lepsze, płacisz 1.5zł za cartridge a 15 za przesyłkę hhahahaha

  •  

    pokaż komentarz

    no i nie lepiej kupić drukarke brothera za okolo 3 stówy i mieć tusz po niecałe 5zł za sztuke?

    •  

      pokaż komentarz

      chyba za stronę, nie sztukę

    •  

      pokaż komentarz

      tusze do cannona np. ip3000 (taki posiadam) kupuje za 12zl komplet oczywiscie zamienniki

    •  

      pokaż komentarz

      Pilnuj żeby Ci nie zaschła. Moja miała 3 miesiące przerwy z wsadzonym zamiennikiem i ani oryginalny tusz, ani czyszczenie głowicy już nie pomogły.

    •  

      pokaż komentarz

      @shg
      Brother w wielu modelach (jeśli nie wszystkich obecnie) ma ciekawą funkcjonalność, która polega na tym, że drukarka automatycznie co jakiś czas się czyści, zapobiegając zasychaniu tuszy. Wystarczy ustawić godzinę na drukarce, żeby nie budziło cię dziwne charczenie w nocy.
      Sam jestem szczęśliwym posiadaczem DCP-150C, z półdarmowymi (w porównaniu do HP) i wysoce wydajnymi zamiennikami. Nigdy nie miałem problemów z tuszami, z wydrukiem ani z samą drukarką. Po co przepłacać za drukarkę (dodatkowo bardzo ubogą w wyposażenie dodatkowe) czy za tusze.

    •  

      pokaż komentarz

      Kurde, wyobrażacie sobie spać a tu nagle jakieś "wziuu, brbrbrbrbrbr uuuuuuuu, brrr klik brbrbrbrbrbr"

      Będę miał koszmary :

    •  

      pokaż komentarz

      a później okazuje się, że co prawda wydrukowałeś 10 kartek w miesiacu, ale kardridż w połowie pusty.
      na pohybel a atramentówkami! :D

    •  

      pokaż komentarz

      Dokładnie! Sam jestem posiadaczem urządzenie wielofunkcyjnego firmy Brother i płacę za tusz ok. 20 zł (kolor + czarny). Faktem jest, że jakość druku jest gorsza niż w drukarkach innych firm takich jak np. Lexmark. No, ale po co przepłacać jeśli używa się ich wyłącznie do domowych zastosowań.

    •  

      pokaż komentarz

      W 2005 roku kupiłem Epsona C45 za 200zł. Komplet tuszy do niego 11zł. Starcza na ~100 stron.
      Zalety: tani tusz, łatwość obsługi, tania, nie psuje się, problem z zaschnięty tusz po długim przestoju daje się usunąć zwykłym czyszczeniem dyszy drukujących w sterowniku
      Wady: niedopracowany podajnik papieru, demon prędkości to to nie jest ;-)

      Idealna do domowych zastosowań.

  •  

    pokaż komentarz

    Amerykę żeś odkrył...

  •  

    pokaż komentarz

    Najtaniej wychodzi zakup zestawu do samodzielnej regeneracji - tusze i zwykłe strzykawki do napełniania tonerów. Taki zestaw wystarcza na kilkanaście/kilkadziesiąt napełnień w zależności od ilości zakupionego tuszu. Trzeba się przy tym zastanowić czy kupić oryginalne tusze, czy o wiele tańsze zamienniki.
    Na rynku prosperują sklepy, które oferują wymianę zużytych tonerów na nowe - napełnione. Niestety kosztuje to kilkadziesiąt PLN za 1 toner, a warunkiem oddania zużytego tonera jest fabryczny stan naklejki zasłaniającej otwory przez które wlewa się tusz. Osobiście znam osoby, które postępowały w taki sposób nie zdając sobie sprawy, że samodzielne uzupełnianie tuszu może być tanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Największy fail to epson. Tusz (czarny, oryginał, jakieś 15 ml) za 50 zł, nie dość, że nie działał i drukarka powędrowała z tuszem do serwisu na dwa tygodnie, to wystarcza (jak wróciła z serwisu) tylko na dwa miesiące.
    Dodatkowo po kilkunastu wydrukowanych stronach był problem z pustymi liniami - tekst się po prostu źle drukował. Potrzebowałem drukarki więc nie chciało mi się już bawić w reklamację, a strony były wystarczająco czytelne.
    Drukarko-skaner za 200 zł. Na allegro zamienniki - 100 ml tuszu czarnego + 50ml x 3kolory + strzykawki, za 50 zł. Pełny (!) napełnialny kartridż - 5 zł/sztuka.
    Jakość druku ok - żadnych linii czy rozmazań.

    Nigdy więcej nie kupię tuszu "oryginalnego".

    •  

      pokaż komentarz

      Problem z pustymi liniami miałem po wakacjach gdy nie używałem drukarki 2 miesiące, w ustawieniach epsona jest zakładka "Czyszczenie głowicy", trzy razy przeczyściłem (tracisz trochę tuszu) i powróciła do idealnego stanu.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzisz, a ja miałam odwrotnie. Zamiennik nawet nie chciał ruszyć, drukarka trochę postękała, pojęczała i nie chciała drukować, a jak wsadziłam oryginalne i wyczyściłam głowicę to wszystko cacy. Ale to też często zależy jaka Ci się sztuka trafi. Często jest tak, że jedna osoba klnie na jakiś model a inna jest zachwycona.

  •  

    pokaż komentarz

    pamiętam jak się ze swoją atramentówką męczyłem: to tonery drogie, to się tusz rozmazywał i szybko kończył, aż sobie kupiłem za stówę używanego hp laserjet 2100 (czarno-biała) z wymienioną grzałką i taśmą i już 4 semestr drukuje wykłady i materiały (z 8 ryz papieru poszło) na jednym katridżu, a cena nowego to koszt 30-40 zł (zamiennik), jedyna wada to wielkość drukarki i 4 mb pamięci, ale w porównaniu do atramentówki hp 920c (a miała tonery o dużej pojemności) to i tak niebo do ziemi...
    jak ktoś chce naprawdę tanio drukować to polecam...

  •  

    pokaż komentarz

    Gostek ze zdjęcia to chyba w jakichś krajach trzeciego świata żyje, u mnie w mieście za 9 zł można kupić strzykawę z tuszem starczącą na kilka wypełnień po same brzegi.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest taki chiński atrament do pióra (flaszeczka za ok. 5 zł), w kształcie kałamarza, kupuję go i wstrzykuję do pojemnika HP 27, drukuje świetnie. Jeden kałamarz starcza na ok. 5 całkowitych napełnień. Odkąd to odkryłem, drukuję wszystkie ebooki, zamiast je czytać z ekranu :) Szkoda, że papier jest coraz droższy :(

  •  

    pokaż komentarz

    Niedługo tankowanie nie będzie się opłacało.
    Lepiej kupić nowy samochód.

  •  

    pokaż komentarz

    CH368. Urządzenie wielofunkcyjne HP. Nie ma żadnych dodatkowych funkcji po za ksero, skan i druk w kolorze. I uwaga - kosztuje 400zł!
    To jest średnio o ponad 200zł więcej niż tańsze normlane produkty nawet samego HP, canona czy brothera. W tej cenie można kupić urządzenie nawet z czytnikiem kart, funkcją nadruku na płytach i innymi wodotryskami, ale nadal z drogą eksploatacją.

    Ale tu chodzi o coś innego.
    Do tej drukarki za 400zł oryginalny tusz czarny kosztuje ~30zł i ma wydajność ~600 stron. Dla porównania model niszowy za 200zł hp'ka za 70zł zrobi zaledwie 250str.
    Tusz kolorowy kosztuje też 30zł i robi 250 strony, przy porównaniu, ze niszowa drukarka robi za ~70zł koło 140stron.

    To jest jeden z pierwszych modeli drukarek wprowadzonych przez HP, który jest naprawdę cholernie tani w eksploatacji i naprawdę wydajny (siostra kupiła wcześniejszy model F735 ze pół roku temu i przedrukowała cała rydzę papieru nie niej i dopiero tuszu zabrakło czarnego).

    Polecam.
    Sprzedawca z małego sklepiku komputerowego.

    •  

      pokaż komentarz

      A ja polecam używany laser z allegro. Jak się komuś marzy to i kolorowy można kupić za ok. 300zł. Tonery na 10tys stron cz-b i 6tys kolorowych. Będzie do śmierci. Duplex kosztuje 130zł, sieciówka kilkadziesiąt złotych.
      Słowem za śmieszne pieniądze można mieć rewelacyjną drukarkę, jeszcze nie dawno cenowo zupełnie niedostępną (ceny color laser zaczynały się z tego co pamiętam od 6tys zł).

  •  

    pokaż komentarz

    A ja apropo dosypywania tonera do kaset.Tak się składa że pracuję w firmie która te kasety regeneruje,HP ta się wycwaniło że w nowych drukarkach LJ 1005 i 1505 dołączają kasety które nie maja otworu do napełniania(w 1010 wystarczyło odkręcić lewy boczek i wyjac korek).A druga sprawa to taka że rzeczywiście HP produkuje kasety z chipami które po opróżnieniu kasety,niepozwalają na jej uruchomienie po napełnieniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chcę oceniać twojej "firmy" na podstawie wypowiedzi jednego z pracowników, ale twoja teoria jest niejasna i niespójna.
      HP, Samsungi i kilka pozostałych znanych marek w każdym nowym modelu wprowadza chip.
      Zabezpieczenia są różne i zależne od modelu. Występują dwa główne rodzaje chipów: wymienialny (bez nowego drukarka nie ruszy), obojętny (ruszy ale nie pokazuje stanu tonera).
      Sposobów na ominięcie jest wiele, czasami wystarczy wymiana chipa, ale są też sytuacje w których wymagana jest ingerencja w software (pozytywna opcja), lub hardware drukarki (precyzyjne lutowanie układów sc.).
      Mylisz się ze zwrotem - "wystarczyło odkręcić lewy boczek i wyjąć korek".
      Raz się uda, za drugim, trzecim razem ? Myślę, że nie każdy jest w stanie zaakceptować paski, smugi, brudzenie na wydruku. Zużywają się bęben, magnetic, PCR i pozostałe części. Pozostaje zakup nowego pojemnika lub udanie się do jakiegoś sklepu który zajmuje się tym profesjonalnie i w ramach regeneracji tonera wymieni części, przetestuje.
      Jeśli chodzi o atramenty sytuacja wygląda tak, że 80% kartridży jest regenerowalnych. Nie znaczy to że zawsze wystarczy atrament i strzykawka. Niektórym wydaje się że jeden tusz do każdego kartridża to dobre wyjście - ważne że czarny - przeciwnie. Tusze dedykowane po to powstały żeby ich właśnie używać. Nie każdy poradzi sobie z zaschniętym kartridżem sposobem "ciepła woda" bo sama specyfikacja głowic u różnych producentów jest inna.
      Kolejna strona to ponownie chipy. Te także pojawiają sie w atramentach i są wymienialne (HP 10, 11, 88 do BusinessJet-ów, HP 363), resetowalne (Canony 5, 8) - najlepsza obecnie opcja, i takie z którymi obecnie nie zrobi się nic (HP 364). Pozostałe to kartridże z układami scalonymi (zapisują ilości stron, daty ważności).
      Zabezpieczeń jak i sposobów na ich ominięcie jest wiele, a wbrew pozorom regeneracja to bardzo szeroka dziedzina i ciągle pojawiają się nowości.
      Wiele razy pojawiły się zwroty polecające starsze drukarki laserowe - i tutaj popieram te osoby, ale też nie przesadzajmy z tą "starością" żeby nie trafić w pojemnik "jednoprzebiegowy". Do tego jakiś drobny atrament do koloru i mamy dobre rozwiązanie.
      Z resztą to co chesz kupić uzależnione jest od tego co, i ile drukujesz. Tu także kombinacji może być wiele..

  •  

    pokaż komentarz

    Canon Pixma ip 2000. Taką kupiłem, bo komplet zamienników kosztuje w Komputroniku jakieś 18zł. Trzeba wiedzieć jaką drukarkę się kupuje.
    Do pixma 2600 też powinny być zamienniki.

    A jak miałem Epsona to jakieś elektrocipy trzeba było wkładać, żeby tusz działał. W dodatku drukarka w końcu przestała działać.

    •  

      pokaż komentarz

      Też mam ten model, ale do nowszych już nie ma tak dobrze z zamiennikami:>, ja wolę napełniać strzykawką- taniej wychodzi... jak drukarka padnie kupię drugą taką samą i tak wyjdzie taniej niż inwestycja w jakiś zbędny nowszy model.

    •  

      pokaż komentarz

      A ja mam ośmioletnią drukarkę Epson Stylus Color 460, na początku kupowałem oryginalne. Od jakichś 5 lat tylko zamienniki. W tej chwili to jakaś śmieszna cena, może i czasem przysychają, jak się dłużej nie używa, ale wystarczy czyszczenie głowicy zrobić i jest wszystko ok.
      Może drukarka nie jest jakoś specjalnie szybka, ale dopóki mi nie padnie nie zamienią ją na żadną nową. Niesamowicie trwała i odporna na wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mixereq: nigdy nie udało mi się napełnić strzykawą (active jet) tak żeby drukowała jak trzeba. Zawsze jest tak, że jakiś kolo nie działa albo robi paski.

      btw, sprzedam 4 drukarki ;/

    •  

      pokaż komentarz

      To Cię ostro kroją w Komputroniku..
      Jak napisałem wyżej, na allegro za komplet płacę 5,10..A koszt wysyłki jest mały przy kilkudziesięciu sztukach(czasem zamawiam ze znajomkami).

    •  

      pokaż komentarz

      Yunneck może nie odsączasz nadmiaru tuszu?

  •  

    pokaż komentarz

    http://demotywatory.pl/331359/Tusz-sie-skonczyl
    trochę wczesniej było... czyżby w końcu digg od nas coś zassał? ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    To chyba odpowiedni moment, żeby zapytać - jakie urządzenie wielofunkcyjne kupić? Do sporadycznego drukowania.

  •  

    pokaż komentarz

    No owszem, ale z jakiś bliżej nieokreślonych względów autor tego zdjęcia przyjął zasadę, że kartridż to tylko zwykłe małe pudełeczko i na pewno musi być tanie. Nic bardziej mylnego.
    Są to wbrew pozorom skomplikowane urządzenia których produkcja jest po prostu droga. Ludzie nie przywiązują wagi do kartridża, ponieważ traktują je przez pryzmat rzeczy wymienialnej a wszystko co się często wymienia jest przeważnie tanie. Stąd potem bierze się zdziwienie, że oryginalny (czytaj nowy) kartridż na półce w markecie kosztuje prawie tyle co drukarka.
    Z resztą zwróćcie uwagę, że są nawet firmy specjalizujące się w skupowaniu kartridża i ich regeneracji. W zasadzie nawet same firmy produkujące drukarki skupują używane kartridże i poddają je regeneracji. Tu na prawdę w tej całej sprawie nie chodzi o tusz, chociaż to ważny element - ale to już zupełnie osobna historia.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja już wiem jak wygląda ta "regeneracja" - jak kartridge sprawny to dolewają tuszu i naklejają naklejkę i ewentualnie resetują chipa. To ma tylko taką "fachową" nazwę żeby klient nie czuł się wydymany za samo dolanie tuszu.

      Koszt wytworzenia kartridge'a to grosze, to żadne "skomplikowane urządzenia" tylko plastikowe pudełko, gąbka, tusz i głowica drukująca w postaci paru drucików zatopionych w plastiku. To nie są procesory że wymagają nanometrowej precyzji i krzemowych wafli. Producenci sami przyznają że najwięcej zysku mają nie ze sprzedaży drukarek tylko akcesoriów do nich. A jak radzą sobie z tanimi zamiennikami? Wystarczy co jakiś czas wypuścić nowy model drukarki z nowym typem kartridge'a i zanim powstaną podróbki to trochę się ich sprzeda, i tak w kółko.

  •  

    pokaż komentarz

    Smutna prawda, ale są jeszcze strzykawy :D Co do pojemności to różnie z tym bywa, u jednych tusz jest identyczny u innych mniejszy. Ale fakt że bardziej się czasami opłaca kupić nową drukarkę (czyta, nie zakurzona) niż tusz (chyba że mamy jakiś kombajn drogi).

  •  

    pokaż komentarz

    drukowanie atramentem to ogólnie traumatyczne wspomnienie.. zawsze w pyte kosztowało, krótko drukowało.. odkąd mam laserek samsunga ML-2010PR, który nie ma wykrywania czy dosypano toneru, drukuje się bezstresowo ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Po prostu producenci dokładają do drukarek żeby później móc sobie to odbić na materiałach eksploatacyjnych. Nie żal im nawet kasy na reklamy w radiu o tym, że zamienniki są be i w ogóle nieopłacalne.
    Z HP jest o tyle problem że rzeczywiście trudno znaleźć do ich sprzętów sensowne tusze zastępcze, więc polecam następnym razem przy zakupie wybrać innego producenta.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam drukarki Brothera, a ok. 30 zł kupiłem 6 czarnych i po dwa kolory, bardo dobre się sprawuję.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra to co powiecie na to. Kupiłem starą drukarkę laserową HP 6J czy coś takiego za 150zł 5 lat temu, od razu nabiłem do niej toner za 70 zł we Wrocławiu.
    Przez ten czas wydrukowałem spokojnie z 5000 stron.
    I nadal drukuje :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kupilem Hp za 49 zlotych. nic rewelacyjnego. Tusz strasznie drogi, wiec kupilem 600 ml lacznie wszystkich kolorow w tym 300 ml czarnego za 40zl + przesylka. Drukarke mam 2 lata. Napelniania byla tyle razy, ze stracilem rachube. Fakt, ze jak przez wakacje nnie jest uzywana to zasychala, ale plyn do okien + goraca woda i dziala cacy.
    Czyli w ciagu 2 lat uzytkowania wydalem:

    49zl + 52 zl = 101 zl Papieru nie licze, bo za darmo. i nikt mi nie powie, ze sie nieoplacilo. Fakt, czasami ciezko bylo rece domyc, fakt, ze czasami ladowalo sie co drugi dzien (magisterka), ale za ta cene warto!

  •  

    pokaż komentarz

    powinno to jakoś normować prawo w odniesieniu do dbania o środowisko, to absurd kupować cale nowe urządzenie mając sprawne w domu

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam HP F735 z Ink Advantage. Kosztuje około 400 zł ale jakość wydruku jest świetna a oryginalne kostki kosztują średnio 30 zł. Po co sobie paluchy brudzić napełniaczami :D

  •  

    pokaż komentarz

    http://www.reddit.com/r/pics/comments/abrcu/every_time_i_run_out_of_ink_i_just_buy_a_new/

    Tam dyskusja już na 1179 komentarzy ale pewnie dlatego, że tam jest to dłużej o 11 godzin.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja tam kiedyś (około 5 lat temu) kupiłem 2 x 100ml nieznanego czarnego tuszu w zestawie ze zwykłą strzykawką i jakimś tam płynem do udrażniania 20zł na allegro, który miał pasować do wszystkich drukarek i mojego z602 nabijam tym do dziś bez problemów ( no może poza efektem, że co 3 - 4 ładowania muszę zamoczyć głowicę w tym udrażniaczu, bo inaczej zasycha szybko, a za każdym razem ciepłą wodą nie chce mi się tego odtykać). W każdym bądź razie jakaś podrobiona chińska głowica będąca następcą oryginalnej siedemnastki, daje się tak katować do dziś bez jakiegoś dużego uszczerbku na jakości wydruku, za to sama drukrka zaczyna siadać: a to papier się wetnie a to nasmarować ją tawotem trzeba.

  •  

    pokaż komentarz

    Sprzedałem epsona kupiłem brothera http://serwisdrukarek.eu/
    Tusze 3 razy tańsze a w necie necie nawet po 8 zł idzie wychaczyć drukuje dużo lepiej sama się czyści, Epson się nie nadaje

  •  

    pokaż komentarz

    W zasadzie - nic nowego, ani odkrywczego...

  •  

    pokaż komentarz

    Witam. Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić, jak działa kartridż HP 364? Gdzie zapisywana jest pojemność, jak wygląda sprawa z przeklejaniem chipu na zamiennik, czy ten chip się blokuje jakoś po czasie i co to jest za czujnik pod kartridżami, ktory jest dokładnie pod takim przezroczystym plastikiem z dołu kartridża.

  •  

    pokaż komentarz

    nie wiem jak Wy, ale ja kupuję na http://www.ekodrukowanie.com.pl tusze zamienne do hp i nie ma z nimi problemu tym bardziej, że mają dożywotnią gwarancję więc hulaj dusza z zamiennikami. Owszem jak ktoś chce całkiem tanio kupić to niestety coś za coś i wówczas musi się liczyć z zasychaniem. Tusze na ekodrukowanie.com.pl są o większej pojemności nie tak jak oryginały.

  •  

    pokaż komentarz

    Zyje tu ktoś jeszcze?? ;/

  •  

    pokaż komentarz

    Gwoli ścisłości F735 jest już wycofany, teraz to się nazywa Ink Advantage kosztuje ~399zł wciąż na tuszach 703 (tych za 35zł). Zmieniony trochę wygląd, wciąż brak wifi/kart pamięci i innych bajerów.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko drukarka laserowa. Kiedy już skończy się toner można kupić proszek za 50zł na 4000 storn. Atramentowa nie ma szans.

  •  

    pokaż komentarz

    polecam używaną hp 1100 na allegro ;) Na regenerowanym tonerze koszt druku wychodzi taniej niż papier ;) jakieś 3-5 groszy/str

  •  

    pokaż komentarz

    Ja kupiłem niedawno Xerox Phaser 3117 za 249zł. Właśnie dlatego, że nie ma popieprzonych blokad :)

  •  

    pokaż komentarz

    W pracy od 3.5 roku działa Canon iP4200... codziennie drukowane są jakieś dokumenty, kilka stron, ale zdarzają się i zdjęcia A5, dyplomy, kolorowe teksty itd. Bywają dni, że trzeba wydrukować np. 80 kolorowych zaproszeń albo 50 dyplomów. Drukarka od początku jedzie na oryginalnych tuszach (w wyniki 'kryzysu' cena pojedynczego tuszu - a jest ich 5 - skoczyła z 45 do 65 zł), wychodzi kilka kompletów rocznie. Jak sobię pomyślę, ile kasy na to idzie... ale trzeba przyznać, że jakość nawet po kilku latach czasami dość intensywnej eksploatacji nie spadła. Czasami bardziej opłaca się dać do drukarni cyfrowej - wychodzi o niebo taniej, błyszczący papier i coś, czego nie da się zrobić na zwykłej drukarce - A3 w pełnym kolorze - np. niebieskie tło, więc projektując np. plakaty można w końcu nie ograniczać się ze względu na tusze.

  •  

    pokaż komentarz

    Pochwale się, że kupiłem brothera 585CW i tusze zamienne kosztuja mnie dokładnie 5,49zł sztuka. i starczaja na dwa miesiące pracy. Jestem z mojej drukarki niesamowicie zadowolony. Szczerze polecam!! Niestety jak ktos przy zakupie drukarki kieruje sie jej wygladem i niską cena to później buli za tusze jak za zboże...

  •  

    pokaż komentarz

    Uzupełniam strzykawką atramentówkę jakieś parę lat, ale czasem zdarzy mi się zapomnieć wydrukować lub nie mam takiej możliwość, a komputer jest używany przez inne osoby, więc warto zaplanować drukowanie. Jak przegapię wiadomo chusteczka, dolewanie tuszu, ale jeżeli coś raz w tygodniu jest drukowane to się nie zapycha.

    Jeśli ktoś też ma słabą pamięć to wystarczy wkleić w "zaplanowane zadania" coś takiego jeśli ma się zainstalowanego IrfanView
    "C:-/Program Files-/IrfanView-/i_view32.exe" "C:-/CMYK.bmp" /print
    (usuwając myślniki)
    przykładowy plik cmyk.bmp tutaj:
    http://www23.zippyshare.com/v/38327589/file.html
    wrzucić na C:

  •  

    pokaż komentarz

    kupiłem Samsung ML 1640, ktoś wie gdzie można zdobyć urządzenia oszukujące licznik zużycia tonera?

  •  

    pokaż komentarz

    ogolnie juz chyba byl o tym wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    "No i?" - nic nowego, nic odkrywczego. Zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Ile stron drukujecie tygodniowo?

  •  

    pokaż komentarz

    @hevo (www), laserowe tonery też zasychają i to jeszcze szybciej niż tusze atramentowe do tego te oryginalne zasychają (bo doładowywanych nie ma :)).

  •  

    pokaż komentarz

    jest dokładnie 69 kometarzy. ;P

  •  

    pokaż komentarz

    u nas jest tak samo... dlaczego?!

  •  

    pokaż komentarz

    mowa tu o oryginalnych tuszach, ja kupilem hp deskjet f735 za 250zl o ile dobrze pamietam i tusze wymienne (nie hp) kosztuja mnie ok 40zł za KOMPLET !

    Trzeba z glowa kupowac drukarke czy urzadzenie wielofunkcyjne zeby sie nie wkopac w drogie tonery.

    Albo jest jeszcze inna alternatywa, ostatnio coraz bardziej popularne jest napelnianie tonerow, nie orientuje sie ile to kosztuje dokladnie ale na pewno taniej niz nowe ;)

    pozdr. pankerry.pl

  •  

    pokaż komentarz

    przeciez tam jest 30% tuszu w nowych drukarkach :)))))))

  •  

    pokaż komentarz

    Kaczynskiemu tez sie tusz skończył i w końcu podpisał długopisem. Ciekawe czy pióro napełnione było zamiennikiem...