zamknijStrona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Ja też lubiłem bawić się klockami. Niestety bardzo często zabawę przerywała mama spuszczając wodę.
http://www.brickset.com/detail/?Set=8818-1
To był mój :) Ile to razy jakaś drobna część została wessana przez odkurzacz i później rodzice musieli grzebać w torbie z kurzem, żeby ją odnaleźć :D
Jest tu jeszcze ktoś kto zawsze marzył o droższym zestawie lego z silniczkiem i kontrolerem?
Ja z braku laku razem ze starszym bratem używaliśmy jakichś tanich silniczków i gumek recepturek do napędzania pojazdów.
A silniczek+obrotowy klocek+nitka= wyciągarka z przepaści w postaci łóżko-podłoga. ;)
Też miałem ten zestaw :) Był zaj$#iiiisty.
Miałem też zestaw z silniczkiem i konstruowałem pojazdy jeżdżące. Nocami śniłem o drugim takim zestawie, aby moje pojazdy mogły też zdalnie skręcać.
Oprócz tego znalazłem mój największy posiadany zestaw, z którym wiąże się historia wycieczki do Wiednia mojej mamy i kontrabandy :) http://www.brickset.com/detail/?Set=6783-1
Sonar Transmitting Cruiser z którego byłem dumny.
Dziękuję za ten wykop, piękne wspomnienia, wywołały wielki uśmiech na mojej twarzy.
Ja też znalazłam. Nie mój pierwszy zestaw, ale ten który najbardziej pamiętam. Pamiętam ile musiałam prosić o ten zamek...I duch był najlepszy, świecił w nocy. Jak później oddawałam wsyzstkie klocki to ducha sobie zostawiłam :-). A oto i zamek: http://www.brickset.com/detail/?Set=6081-1
Rowniez znalazlem :) ehh Lego... za kilka lat dzieciaki nie zrozumieja jak 15 lat temu mozna bylo sie bawic kawalkami kolorowego plastiku. I ten szpan jak dostało sie pierwsze Lego z serii "Technic".
z zabawek to miałem np. piłkę nożną i 2 resoraki.. klocki robiłem sobie z plasteliny lub kiedyś u babci budowaliśmy zamki z parkietu.. Co za życie :( dzieciństwo bez klocków...
http://g.imagehost.org/view/0727/DSC05599 - Wszystko co mam.
Niestety jak człowiek młody to głupi, trochę części pogubiłem ale na pewno miałem te sety i większosć części jeszcze tam jest:
nie mogę znaleźć swojego zestawu =/ ja go wręcz nie pamiętam...
pamiętam tylko pełno kartonów z lego :) wtedy można się było pochwalić, że ma się klocki, każdy przychodził się pobawić, wyobraźnia grała tutaj główną rolę, a teraz? szkoda gadać
Ciekawa teoria, ale nie jestem aż tak stary żeby być pierwszym właścicielem tych klocków. Z tego co wiem to pierwszy właściciel kupił sobie te klocki za kasę z komunii, a komuniści raczej nie urządzali takich uroczystości.
Poza tym to za co te minusy ?
Może niekoniecznie, bo bawiłem się tymi klockami kiedy inni mieli już takie współcześniejsze lego. Pamiętam że miałem też sporo takich dużych, drewnianych klocków. One plus lego to była dopiero dobra zabawa. :D
Myślicie, że wydaje nam się, że obecne klocki LEGO nie są fajne, bo są inne niż nasze z lat młodości, czy rzeczywiście są gorsze?
[HISTORIA ŻYCIA] Ja pamiętam, że tata, jak poszedł ze mną do Pewexu (mało ogarniałem za młody byłem) powiedział, że mam uzbieranego dolara i mam coś znaleźć dla siebie, oczywiście było za mało, ale dołożył mi do pierwszych.
Od tej pory wszystkie urodziny komunie i bierzmowanie itp.
Najbardziej się zdziwili jak usłyszeli co chcę na 18-stkę :D
@1plastyc:
Czy ja wiem? Kiedyś byłem pasjonatem i do tej pory mam raczej ponadprzeciętną ilość klocków. Od lat nie miałem okazji ich użyć... ale z chęcią bym to zrobił! Naprawdę! 18-tki już nie mam i w wieku 18 lat już od jakiegoś czasu nie kupowałem LEGO, ale nie widzę w tym nic złego. Gdybym teraz znalazł na to czas... Może i trochę się boję, że nie wszyscy znajomi od razu by to pojęli (ale dotyczyłoby to tych, co sami LEGO nigdy praktycznie nie mieli), ale w sumie powinienem mieć to gdzieś. Spędzam teraz wolny czas na różne dziwne, ale jakże dorosłe sposoby. Czy 100% czasu spędzonego na Wykopie to czas wartościowy? Niep. Czy oglądanie głupich filmików jest lepsze niż poskładanie czegoś z LEGO? Też niep. A może zaliczenie imprezy, po której niewiele się w sumie pamięta, jest wyjątkowo chwalebne?
Przecież nawet stare konie grają sobie w gry komputerowe. Nawet ludzie po 30-stce kupują sobie PlayStation. To jest takie "poważne" i "dorosłe" w porównaniu do LEGO?
I bardzo dobrze, że stare konie też się bawią. Jeśli ktoś twierdzi, że na beztroską zabawę wyłączność mają tylko dzieci, to ja mam tę opinię głęboko w... poważaniu!
A zrobienie czegoś z LEGO jest niezłą gimnastyką dla umysłu. Szczególnie dla wyobraźni przestrzennej. I małego inżyniera, który siedzi sobie w wielu z nas. Cholera, właśnie się skapnąłem, że od czasu gdy zostałem prawdziwym inżynierem niczego z LEGO nie zbudowałem. Wcale nie napawa mnie to dumą i dojrzałością. Dojrzałość nie jest definiowana przez to, czy ktoś się bawi LEGO, czy nie. Niestety, by być dojrzałym trzeba zrobić trochę więcej niż odstawić zabawki.
Do tej pory mam na półce mój flagowy MOC (My Own Creation), czyli zestaw, który sam zaprojektowałem i zbudowałem. W sumie zrobiłem chyba z 5 czy 10 iteracji tej konstrukcji podczas całej kariery. Ta ostatnia wciąż stoi. Ile to już lat niczego w niej nie ulepszałem?
@Sh1eldeR
Nigdzie przeciez nie podpisywales cyrografu ze bedziesz 100% czasu dorosly i dojrzaly. Wiec co sie tak ta dojrzałością przejmujesz ? Nikt cie przeciez nie zliczuje za zabawę LEGO ;]
Mój znajomy wygrał niedawno konkurs przeznaczony dla studentów studiów technicznych. Zgadnijcie co było główną nagrodą. Właśnie "Lego mindstorm".
I niech mi ktoś spróbuje powiedzieć że Legą są dla dzieci!
Mindstorm właśnie chciałem dostać. Co do inżynierii: z zestawów Technic bardzo dużo można się nauczyć. Kratownice, siłowniki, przekładnie, momenty... To owocuje w przyszłości.
jeżeli chydzi o przekładnie itd. to polecam klocki k'nex, jak byłem jeszcze mały wyuek kupił mi w anglii jeden z prostrzych zestawów i przydaja sie do dzisiaj ;) Nie jestem aż tak zaawansowany technicznie zeby samemu zrobić sobie zębatki itd, a te z knexów służą mi całkiem dobrze
Łza mi się w oku zakręciła... Te wspomnienia, te czasy... Zawsze uwielbiałem Lego i mam je do tej pory schowane w piwnicy. Chyba je zostawię dla swoich dzieci, bo teraz już nie ma w sklepach takich, jakimi ja się miałem okazję bawić. Zresztą, chyba je w końcu wyciągnę i sam się pobawię :)
Swego czasu dorabiałam jako niania dla dwóch chłopczyków. Była to dość nudna robota do czasu aż szkraby nie wytargały z szafy skrzynki z klockami lego. Bawiłam się jak 5cio letnie dziecko z nimi w to kto zrobi lepszy samochodzik :D
Pamiętam dobrze domek z tego plakatu, miałem go w którymś katalogu lego. Co roku były wydawane takie książeczki z zestawami na dany rok, pamiętam że klocków lego miałem dużo ale nie miałem tych najfajniejszych czyli największych zestawów (zamek, komisariat, kolejka itp.)
A jak brakowało zasobów to wystarczyło oglądać te książeczki i budować swój świat lego oczami wyobraźni :)
Tak wiem, to trochę dziwne praktyki ale wtedy jak miałem około 10 lat to nie wiedziałem że to takie żenujące :P
Ja uskuteczniałam budowanie rzeczy "na wzór" tych z katalogów przy pomocy klocków, które miałam (choć prawda, że było ich niemało), wystarczyło trochę wyobraźni i zmysł konstruktora ;)
A propos linka do tych lego z 89 roku to pamętam tego Mikołaja: http://www.brickset.com/detail/?Set=1627-1
był jednym z pierwszych moich zestawów, pamiętam, że gdzieś go rozdawali za darmo (przynajmniej tak mi się zdaje). I kiedyś byłem na wystawie klocków lego w Spodku. To było przeżycie!:)
Widzieliście te klocki z 2009-2010? Niewiele tam do budowania, a i z kreatywnością niewiele mają wspólnego. Jutro ruszam do piwnicy po mój stary, porysowany castle. :D
Niesamowite aż dreszczyk emocji przechodzi po prostu. http://www.brickset.com/detail/?Set=6345-1
Na początku składane z instrukcji potem już automatycznie z pamięci. Od czasu do czasu pozwalałem sobie na własne przeróbki.
Lotnisko.. co ciekawego wymyślałem - oczywiście wypadki, i kraksy hehe.
Przy takim zestawie aż brakowało mi rąk do zabawy!
PS. ciekawe czy ktoś z nas trafi na taki sam zestaw jak inni!
Miałem oba :)
Jak ja kochałem te cholerne LEGO. Kupowałem je za własną tygodniówkę w pobliskim PEWEXie, pamiętaćie PEWEX? Gdzie ta marka?
Teraz już nie ma takich marzeń.
Dobra, a ilu z Was zrobiło z LEGO kierownicę do PlayStation 1 ;]? 'Obudowywałem' pada masą klocków a przekładnia połączona z kierownicą poruszała gałkę analogową w lewo/prawo. Gaz sprzężony był przy pomocy nitki z przyciskiem (X). Nigdy nie udało mi się skonstruować stabilnej przekładni skrzyni biegów :(. Eh... To były czasy :.
http://www.brickset.com/detail/?Set=6059-1
Te piękne czasy już nie wrócą :(
Niestety ewolucja designu LEGO idzie moim zdaniem w złym kierunku, chyba że jestem zbytnim konserwatystą :P
Racja. Np. jest ostatnio w sklepach taki zestaw legocity - TIR z lawetą a na niej śmigłowiec i motocykl (z resztą, to ten: http://www.1000steine.com/brickset/images/7686-1.jpg ). Dawniej laweta byłaby złożona normalnie - z długich, płaskich klocków + elementy podwozia i zaczepu. Teraz, chyba żeby się dzieci nie spociły przy składaniu, jest to jeden element! Od jakiegoś czasu zaczęli dodawać multum elementów, które nie dają się kreatywnie wykorzystać (w tym samym zestawie jest ogon helikoptera, który ma taki design, że raczej nie wiele sie da wymyślić dla niego innych zastosowań, niż właśnie ogon śmigłowca). :/ Zamiast uniwersalności mamy zakucie w ramy określonego, ścisłego dizajnu.
http://www.brickset.com/detail/?Set=6075-1 ah, gwiazdka 1993 roku, 8 latek dostaje pierwsze własne klocki nie musi już prosić się starszego brata by użyczył mu swoich. Wzruszyłem się...
Ja się czuje gorszy, bo nie miałem lego wcale. W ogóle to u mnie się nie przelewało, ale pamiętam że raz rodzice kupili mi ołowianego misia przytulaka, bo wszystkie inne zabawki niszczyłem z uporem maniaka. Tylko chyba było w tym drugie dno, bo jak był w lecie przeciąg to tata odczepial mu łapki i główkę i przywiązywał do zasłon i firanek żeby wiatr nimi nie motal.. Cóż, nie miałem wiele ale przynajmniej nauczyło mnie to zasadności:)
10-20zł? Gdzie? Ja pamiętam pierwsze lego, kupione na wystawie Lego w Poznaniu. Kosztowały chyba z 500 tysięcy ówczesnych złotych, co przy średnich zarobkach na poziomie 3mln było niezłym wydatkiem dla rodziców.
a ja siedziałem w tym tyle lat że niestety powiem że TO JAKAŚ NIEPRAWDA JEST! albo się roczniki nie zgadzają albo na różne kraje były różne zestawy bo wszystko wygląda jakby ktoś się machnął o 10 lat - klocki '92 wygladaja na duzo starsze, na dodatek malo zestawow sie zgadza
i co dziwne duza czesc pierwszy raz na oczy widze a to niemozliwe..
Ja nie mogłem się doszukać mojego najlepszego zestawu - ciężarówki/śmieciarki Technic z programatorem na kody kreskowe :. A powinna się łapać na roczniki 2000-2004 :(.
Fajne w lego było to, że było dla wszystkich dzieci.
Jak byłam bobasem to miałam duplo, potem przerzuciłam się na Bellville (ach ta zazdrość, gdy przyjaciółka dostała szpital dla dzieci a ja nie, a potem ta radość gdy się okazało, że mi je Mikołaj przyniósł pod choinkę ;_;). Ale potem przerzucili się na księżniczki i inne bajki i to już przestało być takie fajne :/
Z kolei moi bracia mieli całe tony lego city i pociągów, i jakichś statków, i małą cysternę :>
Tylko, że chłopcy na zawsze pozostają dziećmi i mój facet lubi sobie od czasu do czasu zrobić autobus z lego technic, a najstarszy bro (lat 29 prawie) kupił sobie ostatnio Gwiezdnego Niszczyciela :>
Aż mi się łezka w oku zakręciła jak znalazłem jeden z moich zestawów z dzieciństwa ;) http://www.brickset.com/detail/?Set=1098-1
A najlepsze jest to, że nadal mam gdzieś moje lego w piwnicy (mam 21 lat)
Kiedy zobaczyłem moje klocki (do dzisiaj je mam hehe) to przypomniała mi się cała radość z ich otrzymania i atmosfera towarzysząca zabawie nimi... Moim zdaniem jest to najlepsza z zabawek jakie dotąd spotkałem, bo chyba najlepiej stymuluje rozwój umysłu. Przed chwilą oglądałem ten film o pedofilach/ prostytucji wśród nieletnich- patologii i zdałem sobie sprawę, jak bardzo nie doceniam własnego dzieciństwa, bo nie każdy takie ma...
Pamiętam też swoje pierwsze Lego Technic. Widłowy wózek. Miałem wtedy jakoś 6 lat i szarpałem się żeby go ułożyć dobrych kilka wieczorów. http://www.brickset.com/detail/?Set=8835-1
Mam także pewne smutne spostrzeżenie. Jakiś czas temu byłem u znajomych, których syn ma sporo nowych klocków Lego. Patrzę, patrzę, a tam na półkach poskładane modele wg tego co na instrukcji. Nic swojego. Pamiętam, że tworzenie własnych rzeczy to była podstawa zabawy. Dziś niestety gdzieś chyba to zanikło. Co gorsza pojawia się coraz więcej części, nazwałbym to, specjalistycznych, takich których nie można za bardzo wykorzystać przy budowie innych rzeczy (np roboty Bionicle). Smutne że producenci idą tym tropem. Kiedyś wg. mnie liczył się klimat i inwencja, dziś liczą się sponsorzy (seria Harry Potter, Star Wars, Ciężarówka Ferrari). Na początku lat 90 pamiętam tylko jeden klocek z logo marki. To był Shell.
Kiedyś to były czasy. Jeden głupi, darmowy katalog gwarantował godziny rozrywki, planowania co by się chciało mieć itd., a nawet byle jaki, mały zestaw był czymś wspaniałym.
Szkoda... Ja mojego nie znalazłem w ogóle... Nie znam rocznika, bo starsi bracia kupowali, a jedyne co pamiętam to pare ludzików, różnokolorowe klocki i wielka na 200 albo 100 oczek zielona platforma... Widział ktoś taką?
Lego to prawdopodobnie najlepsza koncepcja zabawek - bez liku godzin spędziłem budując nowe pojazdy i budynki, wymyślając scenariusze dla ludzików...uwielbiałem to!
Szkoda, że Lego w ślad innych zabawek zwulgaryzowało się -młodszy brat (4-letni szkrab) prosi o bionicle, żeby móc naparzać się nim z kolegami w przedszkolu...
Lego zwulgaryzowało się. Oj tak. Bo wcześniej nie było zabawek pokroju Action Mana, tylko te wulgarne Bionicle nakłaniają dzieci do przemocy. Więc ucieszy Cię zapewne to, że Bionicle nie będą już produkowane. 2010 to ostatni rok z marką Bionicle. Nie wiem czy wiesz, ale to właśnie seria Bionicle pozwoliła Lego przetrwać trudny okres w latach 2000 - 2004.
Action Man nie było produkowane przez Lego.... Nie napisałem, że nie było takich zabawek tylko, że Lego poszło tym śladem. Czytaj ze zrozumieniem.
Poza tym: owszem, z biznesowego punktu widzenia bionicle pozwoliło przetrwać, ale ja nie o tym mówię. Lego zawsze kojarzyło mi się z kreatywnością a nie z zabawami w wojnę.
Przecież M_longer nie napisał że AM to produkt Lego, tylko że Bionicle to produkt na miarę Action Mana.
Ja nie traktowałem nigdy Bionicle jako prawdziwe klocki - ot taki nieudany eksperyment (zabawne próby budowania całej otoczki marketingowej dla tego badziewia, podczas gdy "prawdziwe" Lego bronią się same).
A też się rozmarzę. Dostałem swego czasu taki zestaw: http://www.brickset.com/detail/?Set=6542-1 ach to była zabawa :) Więcej radości i przede wszystkim kreatywności niż siedzenie przed komputerem. A potem z bratem szuranie w klockach by budować samochody i inne :) A szuranie w poszukiwaniu konkretnego klocka było słychać z daleka :)
http://www.brickset.com/detail/?Set=6781-1 - za cholerę nie przypomnę sobie teraz czy to naprawdę był mój pierwszy zestaw (rocznik 1988, więc z pamięcią problemy :P ) Ale jak tylko zerknąłem na stronę to od razu mi się rzucił w oczy, pamiętam bieganie po mieszkaniu z łapą w górze i wrzaskiem EOEOEOEOEOEO! ^^
Tam ktoś wyżej napisał, że nowe lego jest gorsze od starych... Połowicznie ma rację, coraz więcej zestawów składa się z 10 wielkich elementów i już każą na to mówić "zestaw"... Ale wciąż na szczęście są projekty dla osób lubiących wyzwanie ;)
jej rozpłakałem się, te piękne czasy przedszkola, kilka paczek klocków + trochę wyobraźni i dzieciak potrafił zbudować wszystko ;) nie będę tutaj umieszczał zestawów bo troszkę ich było tak 1989-2003 rocznik najwięcej z tych lat pamiętam ;)
Łał. Strona stara jak świat :P
Wy sobie znajdujecie wasze pierwsze zestawy, a mój pierwszy zestaw sobie stoi na biurku. Pochodzi z 1995 roku: http://brickset.com/detail/?Set=6535-1
Jest w stanie idealnym, mam też pudełko i instrukcję ;)
Ogólnie Brickset to świetna baza do inwentaryzacji własnej kolekcji.
Aktualnie pokazuje, że mam 143 zestawy: http://brickset.com/search/?OwnedBy=M_longer
Szkoda że nie ma tak efektywnej bazy do robienia spisu posiadanych części :/
Znalazłem kilkanaście zestawów które miałem, wszystkie Town z okolic 1991 roku. Co ciekawe większość z nich można znaleźć na e-Bay'u w dość niskich cenach. Tylko, że nie wysyłają do Polski, a chętnie kupiłbym sobie np. to: http://www.brickset.com/detail/?Set=6668-1
To był szok, składałem to potem chyba kilkadziesiąt razy, a klocków wystarczało na wiele różnych kombinacji. Wkurza mnie tylko, że rodzice potem wydali te klocki kuzyniakowi, jak widzę ile to jest warte nawet dziś...300-400zł.
Najlepiej znaleźć obrazek pudełka w Google i szukać po numerach modeli z pudełka.
To chyba nie był pierwszy zestaw, ale najlepiej go pamiętam: http://www.brickset.com/detail/?Set=8230-1
Można było złożyć 2 modele, lecz ten drugi wymagał dodatkowego silniczka i pilota, którego także miałem :) (kosztował jakieś 200 zł z tego, co pamiętam): http://www.brickset.com/detail/?Set=8720-1
Tu jest nawet pokazana instrukcja, jak złożyć drugi model (od strony 25): http://peeron.com/scans/8230-1
Tak się składa, że nie tak dawno właśnie szukałem tego modelu w sieci i znalazłem podobny katalog, jednak adresu już nie pamiętam, a niestety jestem w pracy...
1996 r... Miałem wtedy 8 lat i pamiętam, że złożenie tego wszystkiego było dla mnie na tyle skomplikowane, że zajmowało mi po pół dnia... Później szkoda było to rozkładać :).
Miałem też Takiego Bulldoga Strażaka :P z wielką łepetyną z samochodzkiem
Do Dziś poszukuje te stare zestawy (Co prawda był na Allegro klika meichów temu taki Slick Racer ale głupi Kontrahent anulował moją ofertę bo uważał że nie mam żadnych komentarzy aby przyjąć moją ofertę)
pamiętam były takie dość dziwne zestawy
ale nie mogę ich znaleźć
może wy będziecie pamiętali
były wydawane taki katalogi na cały rok z nowymi zestawami
i wśród nic był taki dość dziwny, tzn były w tych zestawach takie same budowle jak w zestawach lego city i lego system, ale zamiast klasycznych ludzików lego, były taki zwierzątka (ale tej samej wielkości co ludziki)
pamiętam taki szczególny zestaw, autobus piętrowy (ze schodami, które były takie lekko skręcone - na tyle autobusu) no i wśród nich były te dziwne ludziki
może wy pamiętacie co to były za zestawy?
I zawsze przeglądając gazetki lego marzyłem o dwóch rzeczach, których tu nie znalazłem zdjeć:
1) jednym z wielkich zestawów typu "zamek z rycerzami" lub "statek piratów"
2) największy samochód z lego technic - i co rok odlicząłem keidy bede miał 13 lat zeby moc się nim pobawić (bo w gazetkach byl podawany potencjalny wiek dziecka do danego zestawu:)
To był mój szczyt marzeń, wzorowałem się na nim (na obrazku raczej) budując swoje pojazdy.
Z tego co pamiętam to posiadał:
- skrzynię biegów (!!!)
- napęd 4x4
- skrętna przednia i tylna oś
- otwierane światła
- charakterystyczne dla tego modelu podwójne zawieszenie
- silnik tłokowy typu V
- masa bardzo pożądanych klocków typu przeguby krzyżakowe, mechanizmy różnicowe, zębatki
Ech jak ja teraz zazdroszczę dzieciakowi mojego brata, nie dość że odziedziczył wszystkie moje klocki to jeszcze co roku dostaje kupę nowych :/. Lego to chyba najfajniejsza zabawka dla dzieci, gdybym miał więcej pieniędzy to bez wahania kupiłbym sobie lego mindstorms http://www.allegro.pl/listing/search.php?order=pd&string=mindstorms
Komentarze (175)
Reklamy Google