• Reklamy Google

  • pawloz +28  

    Chcę przeczytać gdzieś wersję urzędniczki. Na razie wypowiedziało się w tej sprawie wiele osób, ale nikt nie zapytał jej o zdanie.

    Chociaż na chłopski rozum, skoro tak się wkurzyli to po co wracali po kilku godzinach (każda podróż to przecież wielka wyprawa, do której się trzeba przygotować) i dopiero wtedy poszli do kierowniczki, zamiast od razu do niej walić? Czyżby wrócili po papiery, których nie mieli?

    pokaż komentarz
    pawloz
  • mietek79 +3  

    @pawloz - teoretycznie rzecz biorąc to ekipy TV nie stoją na każdym rogu czekając na zawołanie obywatela więc mogło im z tym trochę zejść :) Ja jednak zdecydowanie przychylałbym się do wersji urzędniczki (a przynajmniej zbliżonej) - za grubymi nićmi to wszystko szyte i zbyt tendencyjnie przedstawione.

    pokaż komentarz
    mietek79
  • ojejq +8  

    A ja mówiłem, że śmierdzi czepialstwem. :-)

    pokaż komentarz
    ojejq
  • Daozi +6  

    Powiem więcej - mówiłem wielokrotnie, że Wykop to nie miejsce na każdy artykuł typu "Skandal i granda, uciąć mu jaja bo to wandal!"... Odrobina naprawdę istotnych spraw - OK - rozumiem. Nie interesują mnie raczej, ale nie zakopywałbym. A tak... To już nie pierwszy raz (przypomina się sprawa ośrodka wypoczynkowego i pretensji klienta).
    Mój głos jest głosem wołającego na puszczy, że tak ambitnie i poetycko powiem :P
    A minusujcie se. Co tam.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • Kajetan8 +6  

    Od kiedy na petenta się mówi klient? Bo zaczynam się zastanawiać, czy on przyszedł do urzędu zarejestrować samochód, czy może do banku wziąć na niego kredyt?

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • Marcin88o +1  

    Kajetan8 już od kilku lat nie stosuje się w urzędach (przynajmniej w Gdańsku) nazwy "petent", obecnie funkcjonuje jak we wielu innych instytucjach "klient".

    pokaż komentarz
    Marcin88o
  • Kajetan8 +1  

    Może i tak, ale to klient ciągle jakoś mi tu nie pasuje.

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • Lyjontko 0  

    ano, bo klient ma prawa, a na petenta to nasrać można

    pokaż komentarz
    Lyjontko
  • Daozi +5  

    Nie chcę się czepiać, ale ciekawe ilu z komentujących tu teraz w stylu: "racja - ależ ci dziennikarze nierzetelni!!!" pisało w poprzednim znalezisku: "precz z urzędnikami, świnie i zdrajcy...", "biedny klient, ojojoj..." :]

    pokaż komentarz
    Daozi
  • nargil +3  

    Mi nie zależy na tym, by rejestrować samochód. Zarejestrowany wcale nie jeździ lepiej od niezarejestrowanego. To ci urzędnicy są częścią tego pieprzonego aparatu ucisku i jeszcze im kurna ciężko wykonywać swoją pracę, "bo zimno" ?! Trzeba było nie walczyć z globalnym ocipieniem!

    pokaż komentarz
    nargil
  • ukelele +71  

    Osobiście odnoszę wrażenie, że takie coś jak rzetelność dziennikarska obecnie jest w stanie zaniku. Artykuły pisze się na aferę i w sposób jednostronny, aby wywołać konkretną reakcję u czytelnika - liczy się tylko poczytność. Dziennikarze opierają się na plotkach, informacjach z innych źródeł, mylą i przeinaczają fakty... Wczoraj włączyłem TVP Info i zaproszony do studia Gontarski z marszu musiał sprostować informacje zawarte w zajawce do wywiadu, co wyglądało żenująco i nawet prowadzący się speszył. Teraz jestem sceptyczny co do każdej przedstawionej informacji i krótko mówiąc: sram na media.

    pokaż komentarz
    ukelele
  • parsiuk +10  

    A co się dziwisz? Najpierw się sprzedaje sensacje a potem się myśli jak to odkręcić.. Zreszą, kogo interesuje odkręcanie: kasa z reklam leci!

    pokaż komentarz
    parsiuk
  • j0tj0t87 +13  

    Rzecz w tym, że rynek kreuje czytelnik. Skoro chce afer z dupy, to je dostaje, a potem nawet wykopuje, pokazując, że się mu podoba. Trochę samokrytycyzmu...

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • Pakus +7  

    @j0tj0t87
    Owszem, rynek kreuje czytelnik i to jest niepodważalne. W tym przypadku jednak nie chodzi o sam artykuł, ale jego rzetelność i w jakiej gazecie się znalazł. Poprzedni link sam wykopałem, bo czytając artykuł napisany przez dziennikarza z dość poważnej gazety (To był Dziennik Bałtycki należący do Polska The Times, a nie Fakt czy Super Express) wierzę, że jest on sprawdzony chociaż w podstawowym stopniu. Zawsze biorę pod uwagę pewne podkolorowanie sytuacji, ale nie samego zdarzenia. Trochę się w tym przypadku zawiodłem, bo dziennikarz zapewne nie pofatygował się, aby porozmawiać z urzędniczką, ale pewnie tylko wszedł do urzędu, zobaczył, że jej nie ma na konkretnym krześle i sobie poszedł. Zgadzam się z ukelele, że rzetelność dziennikarska zanika, ale nie odnośmy tego do wszystkich dziennikarzy, bo wtedy czytanie gazet stanie się bez sensu.

    pokaż komentarz
    Pakus
  • datank +3  

    @parsiuk

    Maćku zgodzę się z Tobą. Taki prosty przykład z gazetą Fakt. Zmieniają pogląd w zależności od sytuacji. Ale sprzedaż gazety idzie, dochód z reklam jest, więc po co się przejmować.

    Natomiast jeśli chodzi o rzetelność dziennikarską. To mam wrażenie, że gdzieś to znikło. Zaginęło. Dziennikarz według mnie powinien przedstawić sytuację dwóch stron i co najwyżej pokusić się o małe podsumowanie sprawy. Ale niektórzy nawet nie przedstawią sytuacji obiektywnie. Jest coraz gorzej ...

    pokaż komentarz
    datank
  • ekspertzwykopu +3  

    pytanie zasadnicze - dlaczego urzędniczka znająca pełny obraz sytuacji nie rozmawiała z dziennikarzami?

    I jak bez kompletu dokumentów ten facet został obsłużony przez kierowniczkę??

    Swoją drogą to, że niepełnosprawni mają często roszczeniowy charakter to norma, wszystko im się należy bo jak nie to robią raban. Czasami się tacy urodzili i od dziecka są przyzwyczajeni do takiego postępowania niestety.

    pokaż komentarz
    ekspertzwykopu
  • kristafari 0  

    w takim razie za co przepraszała kierowniczka?

    pokaż komentarz
    kristafari
  • 6-ty +2  

    @eksepertzwykopu:
    dlaczego urzędniczka znająca pełny obraz sytuacji nie rozmawiała z dziennikarzami? - A skąd te przypuszczenia, że nie chciała rozmawiać z nimi? A może szef jej tego zabronił? A może dziennikarz był nie uchwytny? A może w słuchawce telefonu usłyszała "Pani chce abym się skompromitował przed dużą grupą czytelników? Pani sobie ze mnie jaja robi?" Skoro taki z Ciebie ekspertzwykopu to gdzie źródła informujące o tym, że urzędniczka nie chciała porozmawiać z dziennikarzem?
    I jak bez kompletu dokumentów ten facet został obsłużony przez kierowniczkę? - kolejne brednie "ekspercie", gdzie masz informacje, że został on w pełni obsłużony? Może wg Ciebie być obsłużonym to też usłyszenie: "musi pan donieść jeszcze papier a oraz papier b" ? Jeżeli tak to gratuluję interpretacji tekstu. Ciesze się, że żyjesz w kraju gdzie zawsze jesteś obsługiwany przez urzędnika tak jak należy (czyli w pełni zamykając Twój interes), nawet bez wszystkich wymaganych dokumentów.
    Jeżeli się sugerujesz z tekstem z poprzedniego wykopu to gratuluję Ci obiektywności.

    pokaż komentarz
    6-ty
  • sieczka1234 -5  

    http://gourl.org/nek

    pokaż komentarz
    sieczka1234
  • realista1 0  

    I dlatego staram się prowadzić matołków za rączkę i w takich sytuacjach wskazać na nieścisłości w relacji "ofiary" oraz zachęcić do chociaż sporadycznego używania mózgu.
    Poziom inteligencji narodu drastycznie spada i gawiedź jest coraz bardziej podatna na prymitywne manipulacje.

    Urzędniczka nie wypowiedziała się bo:
    - nikt jej o to nie prosił
    - gdyby się wypowiedziała to kolejny artykuł miałby tytuł "Urzędniczka bezczelnie kłamie i zaprzecza relacji pana Zdzisia!!!"

    Przepraszano prewencyjnie - wiedzą,że dziennikarze nie grzeszą inteligencją i szukają za wszelką cenę sensacji.

    pokaż komentarz
    realista1
  • qbad 0  

    (To był Dziennik Bałtycki należący do Polska The Times, a nie Fakt czy Super Express) Myślę, że nadeszły czasy, że większość ogólnopolskich gazet można wrzucić do jednego wora. Nie różnią się już treścią, a jedynie formą, edycją, czyli sposobem podania informacji.
    Podejście, że jak nie ma frazy typu "Rolnik (lat 37)" to nie brukowiec, to już historia.

    pokaż komentarz
    qbad
  • fisti +1  

    Przepraszam za przypadkowe kliknięcie w "zakop". Wcześniej wykopałem to znalezisko, a teraz pomyliłem karty :/ Późna już godzina, dobranoc.

    pokaż komentarz
    fisti
  • niebieskosc +5  

    Strona 1 medalu:
    Ja pracowalem kiedys w urzedzie i wcale mnie nie dziwi to, ze ktos ma w nosie niepelnosprawnych czy starszych. To normalka.
    W tej chwili pracuje za granica (w Czechach). Niby taki sam kraj jak Polska i tu niespodzianka. NIGDY (nie jestem niepelnosprawny ale nie znam Czeskiego) nie mialem ZADNEGO problemu w zadnym urzedzie. Wszyscy tutaj znaja angielski a jak nie to staraja sie sluchac jak mowie spokojnie po Polsku. Malo tego. Zawsze jest tak, ze urzednik jest po mojej stronie. Podpowiada jak zaoszczedzic pieniadze itp.
    W Polsce nie ma takiej kultury.
    Strona 2 medalu:
    Rowniez kiedys prowadzilem portal spolecznosciowy gdzie pewien redaktor pisal rozne artykuly. On zawsze mowil, ze gazeta jest opiniotworcza i mozna sprawe tak przedstawic, ze ktos bedzie mial klopoty. ZAWSZE. I tutaj sprawe ta z pewnoscia zalatwily media. Wszyscy sie ich teraz boja - szczegolnie w urzedach.

    no i moj komentarz.
    Babka miala w nosie petenta - jak w Polsce. Ale petent wie jak mozna to zalatwic inaczej i wezwal media, ktore pomogly. Skoro urzad zalatwil sprawe przy mediach - rowniez mogl zrobic to wczesniej (wiec tlumaczenie, ze nie ma kompletu dokumentow jest smieszne).
    Winne sa dwie osoby a wygrywa sprytniejszy! Ale czy na pewno sprytniejszy? JA NIE CHCE BYC NIEPELNOSPRAWNY!

    pokaż komentarz
    niebieskosc
  • tusiatko +3  

    Mam takie tylko male pytanie typu 'co ma piernik do wiatraka' ,a mianowicie 'co ma remont ociepleniowy do sprawnosci windy' ? Takie male ino ... :)

    pokaż komentarz
    tusiatko
  • caiman +8  

    Na przykład robotnicy wykorzystują windę do swoich celów (czyt. brudzą- jak to na budowie) i wręcz nie wypada, żeby publika coś takiego widziała czy korzystała- normalna sprawa jak dla mnie, często bywam w takich miejscach.

    pokaż komentarz
    caiman
  • tusiatko +1  

    Jak mi blok ocieplali ,to nikt windy nie uzywal... Robotnikow widzialam na zewnatrz budynku, bo wewnatrz... Nie mieli czego szukac? TAK JAK w tym budynku? Toalety mieli pewnie toi toi wiec po co mieliby uzywac windy?Oni tam nic nie budowali, tylko ocieplali budynek , Z ZEWNATRZ. Bez sensu

    pokaż komentarz
    tusiatko
  • S3Mi +24  

    U mnie właśnie kończą ocieplać i korzystają z windy, by transportować materiały na ostatnie piętro skąd łatwiej je podać w dół do niższych pięter niż wciągać je po rusztowaniu na górę.

    Winda przez większość czasu w ciągu dnia jest zajęta(czyt. zawalona materiałami i zablokowana na parterze by czekać na robotników), gdyby nie fakt istnienia drugiej była by lipa z korzystaniem z windy.

    Tak więc wszystko zależy od konkretnej sytuacji.

    Mianowicie samej rzetelności dziennikarzy, kompletnie przestałem budować opinię na podst. artykułów dziennikarzy jakieś 5-6 lat temu gdy sąsiad miał okazję być głównym zainteresowanym w programie TVN Uwaga.
    Obraz z TV: Non stop pijący mąż bijący żonę i wyżywający się na dzieciach.
    Sceny:
    1. Ekipa TV w domu, mąż wraca pijany i akcja z pytaniami "czemu jest pan pijany", "ile pan wypił".
    2. Ekipa w domu, mąż z żoną w domu i się kłócą, mąż idzie do drugiego pokoju zamyka się na moment poczym wychodzi z domu. W domu panika żony, że zamknął ich specjalnie od zew. na klucz i teraz od środka nie otworzą, demonstracje zamka itp.
    3. Ekipa w szpitalu, żona w fartuchu wygląda jak pacjentka i pytają się o rzekome niedawne pobicie, mówi że miała połamane żebra, obicia, siniaki itp.
    4. Ekipa pyta na podwórku byłą sąsiadkę co sądzi o mężu "poszkodowanej", oczywiśćie wszystko potwierdza i dodaje jeszcze trochę od siebie.

    Fakty: Konkretnie pokłucone małżeństwo ale bez żadnych patologii i jakiejkolwiek jednostronnej winy.
    Sceny:
    1. Ekipa czekała bite 2 tygodnie tylko po to by złapać męża na byciu pod wpływem alkoholu. Poprostu był na imprezie tak jak każdemu się to zdarza a i stan w jakim wrócił i jaki uwieczniła kamera nie był w żadnym stopniu uwłaczający.
    2. Mąż wyszedł do drugiego pokoju bo nie mógł wytrzymać emocjonalnie kłótni przed kamerą. Z domu wyszedł zamykając drzwi na zamek jak zawsze bo drzwi od lat bez zamknięcia na zamek potrafią się otworzyć same, a możliwość zamknięcia tak by nie dało się ich otworzyć z drugiej strony istnieje od środka a nie od zewnątrz.
    3. Żona nigdy nie została pobita, nigdy nie była hospitalizowana bo nie miała nawet nigdy wypadku. Skąd fartuch i sceneria? Żona jest pielęgniarką, poprostu przyszli do pracy by spytać akurat o kwestię "pobicia".
    4. Była sąsiadka, która jest koleżanka z liceum żony jest byłą sąsiadką ponieważ została eksmitowana, za picie. Tyle jeśli chodzi o jej autorytet i obiektywność.

    Nigdy wcześniej nie sądziłem, że produkt dziennikarski może być aż tak nierzetelny. Zastanawiam się w ilu tak nagłaśnianych sprawach prawda leży ewidętnie po drugiej stronie.

    pokaż komentarz
    S3Mi
  • mactrix +3  

    Równie dobrze każdy może sobie wymyślić kolorową historyjkę pójść i opowiedzieć tym dziennikarzom, a oni zrobią z igły widły. Żenada:[

    pokaż komentarz
    mactrix
  • Martinezz1 +17  

    jak mnie denerwują takie teksty, myślisz, że tylko w Polsce są dziennikarze którzy są nierzetelni i lecą na tanią sensacje?

    pokaż komentarz
    Martinezz1
  • Sklejany +7  

    Ale to jest pewnie koleś od 'A u nas w UK...', więc się nie dziw : >.

    pokaż komentarz
    Sklejany
  • realista1 0  

    mactrix - a najgorsze jest to, że gawiedź bezkrytycznie w taką historyjkę uwierzy.

    pokaż komentarz
    realista1
  • WrednyMufasa +3  

    taaa już Ci wierzę, Marcinie. W końcu to ty masz ostatnie słowo.

    pokaż komentarz
    WrednyMufasa
  • tenji -5  

    Racja jak zwykle leży po środku.

    pokaż komentarz
    tenji
  • Awak +19  

    Racja nie leży pośrodku, tylko leży tam gdzie lezy.
    Pozwól, że przedstawie taką sytuacje: ktoś krzyczy: tenji to morderca, pedofi, złodziej itp. Ty oczywiście odpowiadasz: nieprawda, to są oszczerstwa, pomówienia. Co pomyśli sobie obserwator, który wychodzi z założenia, że "prawda zawsze leży pośrodku"?

    pokaż komentarz
    Awak
  • ItalianoParmezano -6  

    coś w tym może być bo @tenji jest trochę podejrzany... ;/
    gdyby ktoś napisał jakiś artykuł to niech do powiązanych wrzuci link

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • kolargol +2  

    Ja tam nie sądzę, żeby tenji był podejrzany ale jak wiemy racja leży pośrodku.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • tirth +4  

    Coś w tym jest, no bo przecież wszyscy wiedzą, że każdy wykopowicz to pedofil, a do tego ma na bank jakiegoś pirata na dysku - więc też i złodziej;)

    pokaż komentarz
    tirth
  • Marcin88o 0  

    WrednyMufasa wcale tego od Ciebie nie wymagam, zależało mi jedynie na ukazaniu drugiej strony medalu, nie wymagającej przyciągnięcia jak największej liczby czytelników. Każdy wysnuje własne wnioski i przemyślenia. Narodziła się dyskusja całkiem inna, niż w poprzednim wykopie, co cieszy.

    pokaż komentarz
    Marcin88o
  • tenji +2  

    To mnie rozszyfrowaliście.

    pokaż komentarz
    tenji
  • Marcin88o +1  

    MastaDJMax
    Manipulacji raczej nie da się wyeliminować z naszego życia, dobrym przykładem jest tu sam wykop, który padał ofiarą niezliczonej ilości wszelkiej maści propagandowych akcji, jak np tureccy hakerzy i wiele wiele innych... Liczę, że są tu jeszcze ludzie potrafiący odróżnić usiłowanie przeinaczenia faktów od próby ich rzetelnego pokazania. Szkoda jedynie, że siła wykopu, która jest notabene we wielu przypadkach bardzo duża, ogranicza się najczęściej do internetu i większość czytelników papierowej wersji DB nie pozna całej sprawy, jedynie wersję tejże gazety...

    pokaż komentarz
    Marcin88o
  • MastaDJMax -2  

    Trust no-one. Najlepsze rozwiązanie. Dopóki sprawa mnie nie dotyczy, trzymam się z daleka. Fajnie się jednak czyta...

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • MastaDJMax -2  

    Nie jestem paranoikiem. Nikt nie chce mnie zniszczyć. Po prostu wiem że w tym świecie prawda jest na wagę złota. Tyle.

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • virus-t +1  

    Ha! Miałem przeczucie, że tamten artykuł to przekłamanie dziennikarskie, dobrze, że go nie wykopałem, a teraz nawet zakopie ;)

    pokaż komentarz
    virus-t
  • nmyron +2  

    Za to mamy 100% pewności, że to, co napisał Marcin88o jest prawdą.
    W końcu wyraźnie napisał, że ma info z "pierwszej ręki"!

    pokaż komentarz
    nmyron
  • anath0r -1  

    a co z tym faktem, że ponoć przy obiektywie kamery kierowniczka załatwiła sprawę z klientem? nagle dokumenty przestały być potrzebne?

    pokaż komentarz
    anath0r
  • mikknik 0  

    informacja nieprawdziwa !! pani urzędniczka się chyba wystraszyła konsekwencji skoro powstał ten wykop !!

    pokaż komentarz
    mikknik
  • slowrr -1  

    ot profeska dziennikarzy ;]

    pokaż komentarz
    slowrr
  • mazaq +42  

    Czemu ? Fajna jest, ma ciekawe artykuły.

    pokaż komentarz
    mazaq
  • j0tj0t87 +27  

    Precz z preczem!

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • Hemus 0  

    Szopy pracze też sie liczą?

    pokaż komentarz
    Hemus
  • pakkun +2  

    Precze a nie Pracze!

    pokaż komentarz
    pakkun
  • MastaDJMax -2  

    Smutne, ale prawdziwe - nie wiadomo komu tak naprawdęufać. Możliwe że masz rację - bo to co piszesz faktycznie brzmi racjonalnie - ale skąd możemy wiedzieć, czy nie jesteś np. mężem tej urzędniczki który chce się zemścić albo cośw tym stylu? Słuchaj, ja cię o to nie oskarżam, to co napisałeś przyjąłem jako najprawdopodobniejszą wersję wydarzeń, ale osobiście - nie wiem jak wy - wolę trzymać się od tego z daleka. Nie wiem jak było naprawdę i nigdy się nie dowiem, a że sprawa mnie nie dotyczy to nie muszę się nią przejmować... Chyba...

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • Marcin88o +1  

    MastaDJMax
    Nie jestem mężem tej urzędniczki, sprawa także nie dotyczy w żaden sposób bezpośrednio mojej osoby, ale po przeczytaniu artykułu, mając możliwość poznania wersji wydarzeń drugiej strony i wcześniej nie ukazanych faktów, dowiedziałem się tego, o czym napisałem. Uznałem, że warto zamieścić taki tekst, chociażby, żeby uświadomić choć mały procent ludzi czytających wykop o powszechnie panującej w tym kraju "rzetelności dziennikarskiej" i popularnym, rzekłbym nawet zwyczajowym obrazem złego urzędnika. Owszem, zdarzają się takie przypadki, ale niestety nie każdy opisywany w mediach ukazywany jest bezstronnie. Jeszcze raz podkreślam, ja nikogo nie chcę bronić, każdy ma swój rozum i może samemu wyciągnąć wnioski. Sam jestem zasmucony, że jedyna, wydawałoby się, jeszcze normalna gazeta w naszym regionie pisze takie rzeczy...

    pokaż komentarz
    Marcin88o
  • MastaDJMax -2  

    @guardianEx sorry, jestem satanistą. Boga nie ma. A tak między nami to jestem facetem.

    @Marcin rozumiem cię. I tym razem ci wierzę, bo to faktycznie wygląda wiarygodnie. Ja tylko mówię ogólnie, że tak dużo już było takich obywatelskich sprostowań na wykopie, że nigdy nie wiadomo której stronie zaufać. Jak zaznaczyłem w http://www.wykop.pl/link/274146/ochroniarze-z-utopii-bestialsko-i-bez-powodu-skatowali-czlowieka#comment-1825355

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • 6-ty -3  

    Wybaczcie, że nie w temacie.

    @MastaDJMax:
    Jak możesz być prawdziwym satanistą skoro uznajesz, że boga nie ma? Szatan to upadły anioł, aniołowie podchodzą od boga, Bóg jest osobą której szatan nie lubi i się go boi chociaż tego nie okazuje.
    I nie ważne, czy jestem wierzący w kogokolwiek i cokolwiek czy może jestem ateistą. Są pewne prawdy które są "niepodważalne".

    pokaż komentarz
    6-ty
  • MastaDJMax -2  

    @6-ty poszukaj na wikipedii różnicy między satanistą teologicznym i filozoficznym. Ja jestem ten drugi.

    @guardianEx dokładnie. A dla satanisty to bóg jest symbolem głupoty, hipokryzji i poddania się. Jezus jest prawdziwym księciem zła - królem niewolników (na podstawie Biblii Szatana, autor Anton Szandor LaVey)

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • sieczka1234 -4  

    http://gourl.org/nek

    pokaż komentarz
    sieczka1234
  • adelson 0  

    "(...) nie posiadając kompletu dokumentów do tego potrzebnych, co oczywiście taką operację uniemożliwia.
    Słowem nie wspomniał o żonie czekającej w samochodzie.(...)"

    w jakim urzedzie mozna taki dokumet otrzymac, odnosnie zony czekajacaj w samochodzie? a jak bedzie czekac przed urzedem, albo w sklepie dwie ulice dalej, to tez mozna taki dokument uzyskac? pytam powaznie, sa sytuacje, kiedy taki dokument niezmiernie uwaltwilby mi zalatwienie sprawy. zona mowi, ze nie bedzie problemu, jak zalatwimy pismo i ona poczeka w aucie, albo w sklepie robiac zakupy...

    pokaż komentarz
    adelson
  • zakopaj 0  

    Po tych urzędach chodzić to też trzeba mieć nerwy! Traktują tam każdego jak wroga publicznego albo terrorystę!

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • 6-ty 0  

    Zależy jeszcze gdzie, jak zakładałem działalność gospodarczą to rozmawiałem z uprzejmymi urzędnikami którzy mi wszystko wytłumaczyli z Polskiego na nasze. Mimo tego, że często nie łapałem nie których określeń to mi wytłumaczyli o co im chodzi.
    Więc stwierdzenie, że w urzędach jesteśmy traktowani jako zło konieczne powoli ale odchodzi w mitologię.

    pokaż komentarz
    6-ty
  • Marcin88o 0  

    nmyron
    Pokazałem tylko wersję drugiej strony, bez dziennikarskich przekłamań i bezpodstawnego oczerniania kogokolwiek. Po raz enty powtarzam, niech każdy sam wysnuje wnioski.

    pokaż komentarz
    Marcin88o
pokaż 

Wykopali i zakopali (445 / 14)