Szpital - trupiarnia, umieralnia, mordownia
W szpitalu w Kutnie pacjenci zdychają jak psy. 90 mln długu (co miesiąc wzrasta o 0,5 mln), brakuje pieniędzy na opatrunki, leki, jedzenie dla pacjentów, oświetlenie, ogrzewanie. Jedyny anestezjolog dyżuruje w Łodzi. Sprzęt kilkunastoletni. Prowadzący prywatne przychodnie lekarze przerzucają część kosztów na szpital, jeszcze bardziej go zadłużając



Reklamy Google