Przedszkole nie dla ateistów

Kacper Zaborowski ma pięć lat. Właśnie został najmłodszym interesantem wiceprezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej. Dlaczego? Bo jego rodzice nie zgadzają się, żeby uczestniczył w lekcjach religii. Domagają się, żeby katecheza odbywała się na początku zajęć, tak żeby mogli przywozić chłopca później. Dyrektorka przedszkola odmawia.

Dodany z wiadomosci24.pl do Aktualności » Polska z tagami ateizm nietolerancja

Wykopali 80, zakopali 0

  • Reklamy Google

  • ounc +1  

    "Dzieci już się z niego śmieją, że nie uczestniczy w katechezie - tłumaczy ojciec przedszkolaka Daniel Zaborowski."
    hahah ! ja sie smialem z tych co chodzili na religie. strata czasu

    pokaż komentarz
    ounc
  • uzytkownik -1  

    Czy to znaczy że jesteś mądrzejszy od tych śmiejących się dzieci?

    pokaż komentarz
    uzytkownik
  • ounc +1  

    tak !

    pokaż komentarz
    ounc
  • Vestin 0  

    No, tak... Gdy duża grupa się śmieje z jednostki - nazywa się to mobbingiem i idzie dalej. Gdy to jednostka śmieje się z grupy... WTEDY wywołuje to niejaką konfuzję... choć przeważnie nazywa się jednostkę "megalomanem" i też idzie dalej. Różnica, mimo wszystko, tkwi w wymaganej odwadze.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • Bartholomew +1  

    Hehe. 'Socjalizm walczy bohatersko z problemami nie znanymi w żadnym innym ustroju". A wystarczyłoby przedszkola sprywatyzować i każdy mógłby sobie wybrać czy chce posłać dziecko do przedszkola/szkoły chrześcijańskiej, islamskiej, judaistycznej czy ateistycznej.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • dondon 0  

    Po czesci prawda tylko po co tworzyc takie podzialy w spoleczenstwie? Nie rozumiem czemu duchowni mieliby sie do wszystkiego mieszac, nie moga zorganizowac lekcji w swoim kosciele?

    pokaż komentarz
    dondon
  • kundziad 0  

    Mam wrażenie, że przez tę batalię między rodzicami a dyrekcja, która właśnie przeniosła się na wykop, tworzy się więcej podziałów niż gdyby rodzice po prostu posłali bezproblemowo dziecko do takiego przedszkola jak chcieli...

    pokaż komentarz
    kundziad
  • Staszek27 0  

    Jak widzisz, księża muszą się wszędzie mieszać, więc antyklerykalny socjalista to oksymoron.

    pokaż komentarz
    Staszek27
  • Ingolfur 0  

    Bartholomew: 100% racji, niestety w Polsce rzuca się kłody pod nogi powstawaniu prywatnych przedszkoli i żłobków, również tych w skali mikro (obowiązkowe etaty specjalistów, specjalistyczne wyposażenie etc.)
    kundziad: widać że nie jesteś jeszcze na etapie poszukiwania przedszkola dla progenitury. Sytuacja jest taka że ludzie w niektórych miastach rezerwują przedszkole chwilę po narodzeniu dziecka a i tak może się okazać że załapali się na przedszkole na drugim końcu miasta. niestety popyt wielokrotnie przewyższa podaż i prędzej Kacper będzie udawał katolika niż rodzice zrezygnują z przedszkola.

    pokaż komentarz
    Ingolfur
  • kundziad 0  

    Ingolfur: zielone światło dla prywatyzacji chyba unormowałoby by stosunek podaży do popytu, prawda?

    pokaż komentarz
    kundziad
  • retsef -1  

    Heh jeżeli chodzi o układanie planu to mogę przyznać, że nie jest to takie proste i nie zawsze da się ułożyć plan idealny tak aby nikt nie miał okienka. Poprostu uczeń nauczyciel czy może grupa będą mieć okienko.

    Nie bardzo rozumiem skąd ten problem w przedszkolu, to jeszcze nie jest wiek do indoktrynowania dzieciaków. Religia jest jak najbardziej nadobowiązkowa i wypadałoby, aby zajęcia były tak ustawione żeby osoba nie chodząca mogła przyjść później/wyjść wcześniej. Dodatkowo faktycznie niezdrowo jest dla psychiki dziecka jeżeli już w tak młodym wieku jest wyróżniane z grupy.

    Sam pamiętam lekcje katechezy w kościele, do którego chodziłem 2km (chociaż mieszkam w Łodzi) jak miałem 6 lat i niezbyt miło je wspominam gdyż zakonnica, która je prowadziła wyraźnie nie była do tego przygotowana, a na pytania potrafiła reagować od krzyku do wyrywania włosów włącznie (a dzieciaki zadają dużo pytań czasami złośliwych, poprostu taki wiek, trzeba mieć dużo cierpliwości i mieć talent).

    Na koniec mogę dodać, iż rozwiązaniem idealnym dla mnie jest jednak taki plan, aby dzieciaki nie miały okienek zwłaszcza w przypadku zajęć nadobowiązkowych. Da się taki plan ułożyć, poprostu jakiś nauczyciel będzie mieć okienko co już jest dla mnie do zaakceptowania. Dla nauczyciela okienko nie będzie miało wpływu na jego psychikę, odrzucenie przez grupę itp.

    pokaż komentarz
    retsef
  • Brut_all 0  

    Ja znów myślę, że to lekka przesada z tym całym zamieszaniem. Argumentacja dyrektorki, że to wszystko spowodowane problemami organizacyjnymi jak najbardziej do mnie przemawia - to jest problem bez idealnego rozwiązania, a najbliższe temu jest...

    Pamiętam, że gdy chodziłem do "zerówki", to byłem jedyną osobą w grupie, która potrafiła już płynnie czytać. Gdy inne dzieci uczyły się literek, ja się bawiłem wszystkimi dostępnymi zabawkami, które zwyczajnie, w czasie wolnym, trzeba sobie było wywalczyć i naprawdę nie było łatwo. Inne dzieci mnie nie odrzuciły ze społeczeństwa, przeciwnie - zazdrościły mi, a w tym wieku zazdrość nie wywołuje zawiści, a raczej swego rodzaju szacunek.

    Może w wieku przedszkolnym jest inaczej, ale mi się nie wydaje. Myślę, że to całe zamieszanie o nic - dziecko by mogło na czas zajęć przebywać nadal w pobliżu grupy, nie być usuwane do innej sali, bo to już faktycznie przykre dla niego - być obok, rysować sobie, bawić się, może słuchać jednym uchem, a nóż mu się spodoba. No chyba, że rodzice są aż tak mocno niewierzący, że nie życzą sobie, aby dziecko w ogóle przebywało w pobliżu katechety - to w takim razie pozdrowienia dla nich.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • kolargol -1  

    Tylko nie wiem czy szanowny pan katecheta zniósłby, że dziecko zamiast słuchać bawi się zabawkami.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • HoRsHiN 0  

    Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego nie dysponuje danymi, dotyczącymi uczestnictwa dzieci i młodzieży w lekcjach religii. Takiej wiedzy nie mają także kuratoria oświaty, bo nie wolno im jej gromadzić ze względu na ustawę o rozdziale Kościoła od państwa. Informacje o dzieciach, które nie chodzą na religię, mają wydziały ds. katechizacji w miejscowych kuriach. Spływają od katechetów i są wykorzystywane do wewnętrznych analiz.

    Nikt nie zbiera informacji o chodzacych na religie ale Ci ktorzy nie chodza sa "analizowani" ? Mam swoje zdanie ale go nie wypowiem bo jeszcze zostane posadzony o urazenie uczuc sekto.. tfu! religijnych ...

    pokaż komentarz
    HoRsHiN
  • brocha 0  

    A co w ogóle K... Mać robi w świeckim państwie religia w przedszkolu?!

    pokaż komentarz
    brocha
  • Philosoph 0  

    Otóż to!

    pokaż komentarz
    Philosoph
  • Brut_all 0  

    To samo, co i w szkole. Dziwię się, że się jeszcze nie przyzwyczailiście :-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • kibiklops 0  

    Jak to co robi? W takich umysłach najłatwiej namieszać i postraszyć dzieci że trzeba tak bo inaczej Bozia ukarze.

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • Banan 0  

    To ta sekta już do przedszkoli weszła??? Ja pierd... w jakim posranym kraju żyje!!!!!

    pokaż komentarz
    Banan
  • mrpyo 0  

    To wyjedź...

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • Rythin 0  

    "Chłopczyk może wpaść w depresję wywołaną szykanami! - denerwuje się Małgorzata Niewiadomska-Cudak." Głupie.

    pokaż komentarz
    Rythin
  • Sochu 0  

    Żeby na tabletkach na uspokojenie nie skończył

    pokaż komentarz
    Sochu
  • Narodowiec 0  

    To jest wasza demokracja, z powodu jednej jednostki ma cierpieć ogół

    pokaż komentarz
    Narodowiec
  • kwyjibo 0  

    wyjedź sobie do Korei Północnej jak ci nie pasuje

    pokaż komentarz
    kwyjibo
  • dondon 0  

    Jak cierpiec? To jest publiczne przedszkole, a religia jest nadobowiazkowa. Chcesz zeby dziecko chodzilo na religie to choc z nim na jakies katechezy do kosciola albo poslij je do przedszkola prowadzonego przez zakonnice.

    pokaż komentarz
    dondon
  • w4r10ck -1  

    kwyjibo sam spieprzaj dziadu. W Polsce jest zawsze miejsce dla katolika

    pokaż komentarz
    w4r10ck
  • kwyjibo 0  

    @w4r10ck: najpierw zrozum treść artykułu, potem post narodowca, potem mój, a potem przemyśl swoją wypowiedź...

    pokaż komentarz
    kwyjibo
  • Ingolfur 0  

    w4r10ck: jak już to nie dla katolika, tylko staroobrzędowca. Chrześcijaństwo jest tym na tych ziemiach, czym będzie tutaj Islam za 200 lat.

    pokaż komentarz
    Ingolfur
  • Silencer 0  

    A tam to tylko jedno przedszkole istnieje?

    pokaż komentarz
    Silencer
  • Tarnum 0  

    "W Łodzi na 146 przedszkoli przypada 11,3 etatu nauczycieli religii. Katechezy odbywają się we wszystkich łódzkich przedszkolach, niejednokrotnie już w grupach trzylatków."

    .

    pokaż komentarz
    Tarnum
  • orik 0  

    Udział starszaków w przedszkolnych lekcjach religii jest masowy ze względu na zbliżającą się pierwszą komunię.
    Miałem takie skojarzenie:
    Udział starszaków w przedszkolnych lekcjach religii jest masowy ze względu na zbliżający się pierwszy komputer. :)

    pokaż komentarz
    orik
  • termostat 0  

    W piątek po południu Elżbieta Woźniak z UMŁ poinformowała, że dyrekcja przedszkola postara się rozwiązać problem i rozważy zatrudnienie drugiego katechety.

    Heh, zatrudnią drugiego..katechetę. A on już Kacprowi nie przepuści. ;)
    Jeszcze egzorcystę wyślijcie.

    pokaż komentarz
    termostat
  • w4r10ck 0  

    ze względu na jedną osobe bo jest inna ma cierpiec ogół?? ale za to jednostka "inna" nie moze cierpiec za ogoł. pop#%#$%$one lewackie brednie

    pokaż komentarz
    w4r10ck
  • faustXXX 0  

    O czym ty mowisz, ogol w tym wypadku przyjdzie wczesniej na zajecia nadobowiazkowe - religie, kto nie chce, moze spac godzine dluzej.
    Reszty nie skomentuje... duzo musisz jeszcze poczytac o lewackich bredniach, bo jak widze korzystasz z nich, a kompletnie ich nie rozumiesz.

    pokaż komentarz
    faustXXX
  • Wilk 0  

    @w4r10ck - "Cierpiec"? Dobrze sie czujesz? Zreszta religia, rowniez dla przedszkolakow, powinna byc w kosciele, a nie w przedszkolach/szkolach. Jak sie wpychaja na sile, to niech chociaz udaja tolerancję.

    pokaż komentarz
    Wilk
  • Karolaq 0  

    ale jako pierwsze to chyba powinny byc lekcje ciezkie, takie jak fizyka, historia...
    w ogole to nie zawsze mozna ustawic plan wedlug zasad. czasami trzeba sie cieszyc, ze jest plan i ze nikt nei ma okienek. ja np teraz w piatki mam okienko na drugiej lekcji, ale lepsze to niz przyjsc na trzecia lekcje i miec 6 godzin, gdzie ostatnia to historia

    pokaż komentarz
    Karolaq
  • Ingolfur 0  

    Super! To prawie idealny cytat z aktywisty z lat 80tych który miał halo do absencji ludzi spowodowanych różnymi wydarzeniami religijnymi. Tyle tylko, że w przeciwieństwie do tamtych przypadków tutaj jest proste rozwiązanie sytuacji.

    pokaż komentarz
    Ingolfur
  • woojtekr 0  

    Ja sie z tym jak najbardziej zgadzam. Sam mialem podobna sytuacje w LO, nie chodzilem na religie ze znajomym, jak poszlismy poprosic dyrekcje o przelozenie jej na pierwsza lub ostatnia lekcje to w ogole nie chciala z nami rozmawiac, jak wspomnialem tylko, ze jest nietolerancyjna to nas prawei wyrzucila z gabinetu .... Przez to, ze lekcja religii bylaby na pierwszej lub ostatniej lekcji nikt by nie ucierpial, a ja bym mial godzine wiecej "na nauke" :)

    pokaż komentarz
    woojtekr
  • feuer-fest 0  

    ja na wolnej godziny religii chodzilem na browara - ot, polska szkola ;)

    pokaż komentarz
    feuer-fest
pokaż 

Wykopali i zakopali (80 / 0)