Zaginiony szyfrant był chińskim agentem?

Najpoważniejsza hipoteza dotycząca zniknięcia szyfranta chorążego Stefana Zielonki zakłada jego zdradę i wieloletnią współpracę z chińskim wywiadem. Co polski szyfrant mógł zaoferować Chińczykom? Bardzo wiele.Doskonale znał metody komunikacji państw NATO. Z naszych informacji wynika, że brał udział w szkoleniach tzw. nielegałów.

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • AdaBe 0  

    Ale by były jaja, gdyby się okazało, że ten Czerwonka tak naprawdę jest asem polskiego wywiadu i sprzedaje Chińczykom fałszywe informacje, a u nas w gazetach pisze się o nim, jak o zdrajcy, żeby Chińczyki mu uwierzyły. W każdym razie, jeśli z polskiego wywiadu takie informacje tak szybko wypływają na światło dzienne, to albo mamy słaby wywiad, albo świetnych dziennikarzy, albo ten pan był płotką (odsunięcie na dwa lata od pracy przed poddaniem weryfikacji to sporo czasu), a dziennikarze mają podnietę i parę wersji spiskowych w rękawie.

    pokaż komentarz
    AdaBe
  • kixner -4  

    Po pierwsze, Chinczycy mieli by gleboko w dupie, co o szyfrancie pisza polskie media.
    Dwa, nasz wywiad i kontrwywiad wojskowy rozj##al (i to jest najlagodniejsze slowo) pan Macierewicz - swoimi raportami, likwidacja w taki a nie inny sposob WSI itd.
    Trzy, to pewnie gosciu nie wytrzymal presji w domu/pracy, popelnil samobojstwo i po prostu nie odnaleziono ciala.

    pokaż komentarz
    kixner
  • MoustacheJoe +1  

    Nie mogę się zgodzić z tezą, że Macierewicz służbę wywiadu "rozj$!ał". Sugerujesz, że lepiej by było, gdyby zamiast "świeżaków" z SKW były na ich miejscach męty z WSI, które bez zająknięcia, z chęci zysku, poszłyby na wszelkie układy i interesiki z ChRL?

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
pokaż 

Wykopali i zakopali (19 / 7)