Papież jak Papież, ale irytuje mnie ten cały pseudoartysta Rubik, który lansuje się kosztem JPII tworząc piosenki - kserokopie, zasrane sacro polo, którego słuchaczom wydaje się, że oto mają kontakt z kulturą wyższą, gdy tak naprawdę wspierają twórcę na poziomie Bayer Full.
To bayern zajmują się piosenkami? a mi głupiemu wmawiali że to zespól piłkarski :(
I zgadzam się z tobą w 100% nienawidzę tego typu zachowań. Empikowy stosik bestsellerów, nowości i książek/płyt/filmów/bibelotów polecanych, miesiąc: październik i kwiecień (dla niewiedzących, daty śmierci Wojtyły i jego wyboru na papieża). Wszystko zalane książkami o papieżu i od papieża, a to coś co napisał sam Jan Paweł II, a to świadectwo w pamiątkowej publikacji jakiegoś biskupa, a to strażnik papieski dzieli się swoimi anegdotkami o Wojtyle, a to kucharka wspomina jak to papież kochał jej schabowe, prywatny fotograf papieża co roku znajduje jakieś jego zagubione zdjęcia żeby wydać kolejny album z dopiskami do każdego pieprzonego zdjęcia, no i "człowiek który został papieżem a mimo to pozostał człowiekiem" prócz tego dziesiątki płyt z pieśniami religijnymi w imię papieża przez artystów próbujących wybić się kosztem sławnej osoby takie jak próby ratowania resztek "kariery" przez wiśniewskiego i jego płytą z "muzyką papieską".
@jurii
Ale przecież to normalne. W tej czapce papież miał opływowy kształt, łatwo sprawdzić temperaturę w niedostępnych miejscach ludzkiego ciała teraz i trudniej złamać co by rtęć nie wyciekła. To tylko funkcjonalność - nie wygląd. Wszystkiego się czepiacie...
Pierwszy komentarz pod wykopem musi być populistycznym p!$$#!$olo* aby zebrać jak najwięcej plusów a pod nim podpinają się następne no-life, które piszą nie na temat ale marzą aby chociaż online ktoś im poświęcił chwilę.
* komentarz nie wnoszący nic nowego do dyskusji; pełen truizmów; ubrany dla pozorów w kubraczek nonkomformizmu i cynizmu; wydmuszka intelektualna
Jeden z komentarzy pod komentarzem będącym "populistycznym p%!$%$!olo" musi być narzekaniem na poziom tego komentarza a także ludzi podpinających się pod niego, napisany nie na temat ale aby zebrać jak najwięcej plusów i żeby chociaż online ktoś poświęcił autorowi chociaż chwilę.
Reklamy Google