Powiązane (5)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Supaplex +7  

    Aj ja jaj....
    Wykop Effect. Niech ktoś wrzuci mirror w powiązanych, bo nie zdążyłem poczytać.

    pokaż komentarz
    Supaplex
  • lukaszchm +6  

    wpisz w google
    cache:http://niepoprawni.pl/blog/404/lepszy-wlasny-zloty-niz-wspolne-euro

    pokaż komentarz
    lukaszchm
  • drstorm +14  

    "Dopóki mamy złotego RPP może ustanawiać stopy procentowe jak najlepsze z uwagi na sytuację pieniężną na terenie Polski" m- może ale tego nie robi. I można być pewnym że polscy politycy tego nie zmienią.

    "Dopóki NBP ma monopol na emisję złotówek i na usługi dla banków komercyjnych, może z tego mieć rocznie kilkadziesiąt miliardów złotych zysków wpłacanych do budżetu" - zysków pochodzących z jawnego okradania polskich obywateli dodajmy.

    "Własna waluta pełni rolę izolatora od polityki pieniężnej innych państw" - ale jak się boleśnie przekonaliśmy już nie od polityki korporacji finansowych. Wypadki z ostatnich lat pokazały wyraźnie że nasza waluta jest wrażliwa na spekulacje dużych banków i funduszy inwestycyjnych.

    Jednocześnie:
    1. Uniezależniamy naszych przedsiębiorców od wahań kursu Euro.
    2. Ułatwiamy rozliczenia na terenie UE
    3. Pozbawiamy polskich polityków kontroli nad walutą.
    4. Uodparniamy się na spekulacje walutowe.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • Fearaneruial +4  

    uniezależnimy walutę od naszych polityków ale uzależnimy ją od matołków z UE
    "zamienił stryjek siekierkę na kijek" czy jakoś tak...

    UE płynie (gospodarczo) w złym kierunku, Polska też ale mały statek łatwiej zawrócić i chociażby dlatego nie powinniśmy wprowadzać €

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • ilurrisu580 +1  

    ad 4.
    Wszystko fajnie pieknie jak juz bedziemy w strefie ale zeby tam wejsc trzeba sie przedrzec przez ERM2-przedsionek euro a tu moze byc roznie. UK ukleklo przed jednym czlowiekiem!
    w dziale Historia pl
    http://www.zgapa.pl/zgapedia/Funt_brytyjski.html
    wersja angielska
    http://fxacademy.net/black-wednesday/

    pokaż komentarz
    ilurrisu580
  • drstorm +1  

    "ale uzależnimy ją od matołków z UE" - tyle że w UE znacznie trudniej będzie przepchnąć niekorzystne zmiany. Korzystne zresztą też, ale takowych w Polsce i tak nie będzie.

    "UE płynie (gospodarczo) w złym kierunku, Polska też ale mały statek łatwiej zawrócić" - Ale ten kierunek można zmienić. A mał statek też znacznie łatwiej zatopić.

    "Wszystko fajnie pieknie jak juz bedziemy w strefie ale zeby tam wejsc trzeba sie przedrzec przez ERM2" - ERM2 jest bardziej odporny na takie ataki. Poza tym gdyby osoba pokroju Sorosa zdecydowała się na atak na polską walutę to mielibyśmy podobnie. Zobacz do czego doprowadził Goldman Sachs momo że bawił się tylko prognozami. Poważniejszy atak skończyłby się podobnie jak w UK

    pokaż komentarz
    drstorm
  • kunajk +6  

    tyle że w UE znacznie trudniej będzie przepchnąć niekorzystne zmiany.
    Skąd wiesz? UE to nowy twór, żywy twór, który kształtuje się na naszych oczach. Nie wiemy, jak za 10 lat będzie wyglądała kwestia kompetencji EP względem Euro.

    Aktualnie NBP jest na tyle niezależne od rządu, że u nas też trudno przepchnąć niekorzystne zmiany.

    Ale ten kierunek można zmienić. A mał statek też znacznie łatwiej zatopić.

    Titanic bezpowrotnie utonie, kajak najwyżej się przewróci. Porzucając marynistyczne analogie, UE zdominowana jest, a raczej budowana jest na określonym światopoglądzie. Jest to światopogląd tak zwanej trzeciej drogi, czyli kapitalizm połączony z interwencjami i kontrolą nad rynkiem. Wystarczy posłuchać Buzka, o tym jak mówi o głównych celach UE. Walka z globalnym ociepleniem, kryzysem i tak dalej. Zmiana kierunku, byłaby bardzo, ale to bardzo trudna.

    Poza tym gdyby osoba pokroju Sorosa zdecydowała się na atak na polską walutę to mielibyśmy podobnie.

    To dlaczego nikt nie dokonał tego ataku? Pieniądze leżą na ulicy, czemu nikt nie zaatakuje polskiej waluty? Przecież to taka okazja, można miliardy zarobić w ciągu kilku dni. Czują jakąś litość do polski, czy co?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • dachowiec +2  

    drstorm słyszałeś o rublu transferowym?. Te same nazwiska zachwalały RWPG, i w taki sam sposób.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • ivan600 -3  

    Widać drstorm dał się złapać na lep propagandy... Wszyscy widzimy jakie głupoty przechodzą w UE, dodatkowo nie mamy nad tamtymi posłami nawet iluzji kontroli. Jest dużo większe prawdopodobieństwo, że przeniesienie kontroli na zewnątrz będzie skutkowało długofalowymi negatywnymi skutkami dla naszej gospodarki.

    pokaż komentarz
    ivan600
  • drstorm 0  

    "Skąd wiesz? UE to nowy twór, żywy twór, który kształtuje się na naszych oczach." - kwestia sprzecznych interesów różnych państw. Na razie nic nie wskazuje aby UE dążyła do dyktatury jednego wodza co znaczy że nadal aby coś osiągnąć będzie trzeba przekonywać różnych polityków z których każdy ciągnie w swoją stronę.

    "Aktualnie NBP jest na tyle niezależne od rządu, że u nas też trudno przepchnąć niekorzystne zmiany." - jeśli akurat RPP ma silnego przewodniczącego to tak, ale jak długo to potrwa?

    "Titanic bezpowrotnie utonie, kajak najwyżej się przewróci" - Titanic pod wpływem małego uderzenia najwyżej się zakołysze, kajak rozpadnie się w drzazgi.

    "UE zdominowana jest, a raczej budowana jest na określonym światopoglądzie. Jest to światopogląd tak zwanej trzeciej drogi, czyli kapitalizm połączony z interwencjami i kontrolą nad rynkiem." - czyli dokładnie tak jak Polska, prawda? Przy czym to Polska jest na czele tego wyścigu i nic nie wskazuje na to że się to zmieni.

    "To dlaczego nikt nie dokonał tego ataku? Pieniądze leżą na ulicy, czemu nikt nie zaatakuje polskiej waluty? Przecież to taka okazja, można miliardy zarobić w ciągu kilku dni. Czują jakąś litość do polski, czy co?" - dokonał, w 2008, Goldman-Sachs. Atak na nas był "lekki" bo po tym co zrobił Soros rządy patrzą na ręce funduszom inwestycyjnym i jesteśmy biedniejsi niż UK. Mimo to firma zarobiła ogromne pieniądze a my utrzymaliśmy się dzięki wymianie Euro otrzymanych w ramach funduszy unijnych. Podejrzewam też że UK w tamtym czasie nie dostawało tylu funduszy strukturalnych.

    @dachowiec - jest jak mi się wydaje pewna różnica pomiędzy walutą wirtualną której kurs jest ustalany na sztywno i przywiązany do dolara a żywą, prawdziwą walutą której kurs względem innych zależy od stanu gospodarki.

    @ivan600 - tak to sobie tłumacz.... A może to Ty dałeś się złapać w sidła propagandy anty-UE?
    "Wszyscy widzimy jakie głupoty przechodzą w UE" - które to głupoty nawet nie umywają się do głupot które przechodzą w Polsce. Głupoty uchwalane w UE mają przynajmniej jakieś logiczne podstawy i zwykle są uchwalane na żądanie konkretnych grup społecznych.

    "dodatkowo nie mamy nad tamtymi posłami nawet iluzji kontroli" - to najwyższy czas się spiąć i zacząć kontrolować co robią nasi reprezentanci. W innych państwach to działa. A u nas mamy taką samą kontrolę nad własnym sejmem jak nad parlamentem europejskim...

    "Jest dużo większe prawdopodobieństwo, że przeniesienie kontroli na zewnątrz będzie skutkowało długofalowymi negatywnymi skutkami dla naszej gospodarki." - Bardziej negatywnymi niż owoce prac naszych polityków? Mało prawdopodobne.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • kunajk +3  

    kwestia sprzecznych interesów różnych państw. Na razie nic nie wskazuje aby UE dążyła do dyktatury

    Traktat Lizboński został ratyfikowany między innymi po to by usprawnić działanie UE. Usprawnianie polega na usunięciu "martwych momentów", na których zatrzymywały się negocjacje. Nigdzie nie pisałem o dyktaturze. Twierdze tylko, że nie możesz powiedzieć, jak będzie wyglądała UE za 10 lat i kto będzie miał kompetencje wpływać na politykę monetarną.

    "jeśli akurat RPP ma silnego przewodniczącego to tak, ale jak długo to potrwa?"

    Można zadać to samo w stosunku do Euro. Na razie euro to dobry pieniądz, ale czy nie rypnie jak Dolar? Niektóre państwa naginają zasady obchodzenia się z nim.

    Titanic pod wpływem małego uderzenia najwyżej się zakołysze, kajak rozpadnie się w drzazgi.

    Titanic Silnie nie uderzył w górę lodową. Kajak gdyby się zderzył z górą lodową, elastycznie by się od niej odbił. Marynistyczne analogie do niczego nas nie doprowadzą :)

    "czyli dokładnie tak jak Polska, prawda? Przy czym to Polska jest na czele tego wyścigu i nic nie wskazuje na to że się to zmieni."

    Z mojej perspektywy, mam większy wpływ na rząd polski, niż na EP. Z perspektywy działań antykryzysowych, wypadliśmy świetnie na tle krajów, które aktywnie próbowały "wspierać" gospodarkę. Jedyna skaza to te nieszczęsne dotacje dla fabryki opla.

    Małe drzewo, może przetrwać huragan, podczas, gdy duże runie. W Judo, zamiast prężyć się i próbować przeciwstawić się sile przeciwnika, robisz unik, wykorzystując jego rozpęd, by go przewrócić.

    "Mimo to firma zarobiła ogromne pieniądze a my utrzymaliśmy się dzięki wymianie Euro otrzymanych w ramach funduszy unijnych. Podejrzewam też że UK w tamtym czasie nie dostawało tylu funduszy strukturalnych."

    Tylko co w tym złego? Zarobiła z powodu przeszacowania złotego. Co do UK w tamtym czasie, nie było Euro, tylko Marki w Niemczech. A cały kryzys funta był spowodowany, sztucznym utrzymywaniem jego wartości ;) Gdyby funt elastycznie zmieniał swój kurs, ataku Soraza nikt by nie zauważył, a sam Soroz pewnie by go nie wykonał, bo i po co.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • drstorm 0  

    "Twierdze tylko, że nie możesz powiedzieć, jak będzie wyglądała UE za 10 lat i kto będzie miał kompetencje wpływać na politykę monetarną" - tyle że to działa w boie strony, rołnież Ty nie możesz powiedzieć jak będzie wyglądała Polska za 10 lat i kto będzie miał kompetencje wpływać na politykę monetarną.

    "Można zadać to samo w stosunku do Euro. Na razie euro to dobry pieniądz, ale czy nie rypnie jak Dolar? Niektóre państwa naginają zasady obchodzenia się z nim." - W UE jest zbyt dużo grup o sprzecznych interesach aby wprowadzić tak dużą zmianę. Po prostu prawdopodobieństwo że Ludzie pokroju Leppera będą mieli większość w polskim sejmie jest wielokrotnie wyższe niż to że ludzie tego pokroju zostaną wybrani w różnych państwach UE.

    "Titanic Silnie nie uderzył w górę lodową. Kajak gdyby się zderzył z górą lodową, elastycznie by się od niej odbił. Marynistyczne analogie do niczego nas nie doprowadzą :)" - Jeśli pełna na przód to nie jest silnie to ja wolę ie wiedzieć jak to jest ;) . Na szczęście gór lodowych na polu finansów nie ma, są tylko wieloryby, rekiny i piraci inwestycyjni, przeciwko żadnemu kajak nie ma szans.

    "Z mojej perspektywy, mam większy wpływ na rząd polski, niż na EP." - Bo europosłów nie kontrolujemy wogóle, podczas gdy teraz przynajmniej premier przejmuje się sondażami.

    "Z perspektywy działań antykryzysowych, wypadliśmy świetnie na tle krajów, które aktywnie próbowały "wspierać" gospodarkę" - tyle że były to samodzielne decyzje poszczególnych państw, nie całej UE. I tylko zasługą naszego aktualnego rządu jest to że nie ugiął się przez rządaniami prezydenta i opozycji.

    "Małe drzewo, może przetrwać huragan, podczas, gdy duże runie." - inne duże drzewo bez problemów pozbawi małe słońca i wody zabijając je i wchłaniająć, z dużym tak łatwo nie pójdzie.

    "W Judo, zamiast prężyć się i próbować przeciwstawić się sile przeciwnika, robisz unik, wykorzystując jego rozpęd, by go przewrócić." - chciałbym zobaczyć unik przed pędzącym tirem...

    "Tylko co w tym złego?" - zapytaj eksporterów co złego jest w sztucznym zawyżaniu wartości waluty. A później importerów co czy przyjemna jest szybka korekta rzeczonej wartości.

    "cały kryzys funta był spowodowany, sztucznym utrzymywaniem jego wartości" - sztucznym utrzymywaniem? Czy utrzymaniem na stałym poziomie? Gdyby funt elastycznie zmieniał swój kurs to byłoby to równie bolesne. Powtarzam, Goldman-Sachs dokonał ataku i na nim zarobił mimo że nasza waluta była w pełni elastyczna. My byliśmy w stanie obronić jej wartość za pomocą wymiany środków unijnych.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • kunajk +5  

    tyle że to działa w boie strony, rołnież Ty nie możesz powiedzieć jak będzie wyglądała Polska za 10 lat i kto będzie miał kompetencje wpływać na politykę monetarną.

    Z tą różnicą, że polska jest już ukształtowanym państwem.

    W UE jest zbyt dużo grup o sprzecznych interesach aby wprowadzić tak dużą zmianę. Po prostu prawdopodobieństwo że Ludzie pokroju Leppera będą mieli większość w polskim sejmie jest wielokrotnie wyższe niż to że ludzie tego pokroju zostaną wybrani w różnych państwach UE.

    Ludzie pokroju Leppera mają duży wpływ na prawodastwo unijne. Te wszystkie regulacje krzywizny Banana, wielkości pomarańczy, są po to, by nie sprowadzać tanich bananów z ameryki południowej, a kupować je od np. Francuskich hodowców. Protekcjonizm w iście Lepperowskim stylu. Poza tym Lepper w pewnym sensie był u nas u władzy, a nie udało mu się usunąć Balcerowicza ;)

    "Jeśli pełna na przód to nie jest silnie to ja wolę ie wiedzieć jak to jest ;) . Na szczęście gór lodowych na polu finansów nie ma, są tylko wieloryby, rekiny i piraci inwestycyjni, przeciwko żadnemu kajak nie ma szans."

    Piraci mogą przeoczyć kajak, Titanica porwą i zażądają okupu ;)
    Atak na wielką Brytanie i inne tego typu, udają się tylko dzięki interwencją rządu. Jeśli ktoś zapowiada, że będzie bronił sztucznie kursu, to tylko korzystać.

    "tyle że były to samodzielne decyzje poszczególnych państw, nie całej UE."

    To prawda, jednak co mówił Buzek kiedy rozpoczynała się obecna kadencja? Coś w stylu, żer głównymi celami UE są w tym roku walka z globalnym ociepleniem, oraz właśnie walka z kryzysem.

    "_ I tylko zasługą naszego aktualnego rządu jest to że nie ugiął się przez rządaniami prezydenta i opozycji._"

    Widać w jakim kierunku idzie większość państw UE. Jak mamy ich przekonać, że interwencjonizm, jest zły? Nam się trafił Tusek, w większości krajów dotują, interweniują, kontrolują, sterują. Jesteśmy w mniejszości.

    "inne duże drzewo bez problemów pozbawi małe słońca i wody zabijając je i wchłaniająć, z dużym tak łatwo nie pójdzie."

    Czyżby UE miała mieć wobec nas wrogie zamiary?

    "chciałbym zobaczyć unik przed pędzącym tirem..."

    Unik motocyklisty przed Tirem jest rozsądniejszy, od przyjęcia na klatę uderzenia przez kierowcę buldożera. Buldożer pewnie przetrwa, tir się rozbije, ale wstrząs będzie.

    zapytaj eksporterów co złego jest w sztucznym zawyżaniu wartości waluty. A później importerów co czy przyjemna jest szybka korekta rzeczonej wartości.

    Dlatego jeśli waluta szybko wraca do właściwej wartości, upadek nie jest bolesny. Za to gdy rząd na siłę próbuję zawyżać, a później utrzymać zawyżoną wartość, i to może tylko bardziej boleć. Tak było z funtem.

    "sztucznym utrzymywaniem? Czy utrzymaniem na stałym poziomie? Gdyby funt elastycznie zmieniał swój kurs to byłoby to równie bolesne."

    Sztucznym utrzymywaniem na pewnym poziomie. Aktualnie funt zmienia elastycznie kurs, czy jest to bolesne? W tedy, Funt musiał być sztywno powiązany z marką niemiecką, dopuszczalne były odchyłki rzędu 5%, więc siłą rzecz funt zachował się sztywno i nienaturalnie.

    "owtarzam, Goldman-Sachs dokonał ataku i na nim zarobił mimo że nasza waluta była w pełni elastyczna. My byliśmy w stanie obronić jej wartość za pomocą wymiany środków unijnych."

    I żyjemy. A na czym polegała obrona? Na utrzymywaniu przewartościowanej wartości złotówki. Co się chyba nie udało, co dała ta obrona?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • mibar +1  

    @kunajk:
    "Jest taka zasada, dobry pieniądz wypiera gorszy pieniądz. W polsce można legalnie płacić w euro. W Carrfurrach są specjalne kasy przyjmujące euro. Mimo to nie cieszą się popularnością. Euro nie wypiera złotówki. To znaczy, że euro nie jest lepsze od złotówki na tyle, by opłacała się wymiana całej waluty"

    Prawo Gershama (wcześniej wygłoszone przez Kopernika), o które zapewne ci chodzi, ma dokładnie przeciwną tezę: mocny pieniądz jest wypierany przez ten słabszy. Wiki tłumaczy to bardzo przystępnie:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Kopernika-Greshama

    Ergo - wyciągasz błędne wnioski z błędnych założeń.

    Chyba, że chodzi ci o jakąś inną zasadę, której nie znam.

    pokaż komentarz
    mibar
  • kunajk +2  

    Masz rację, mój błąd.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kobiaszu +1  

    Zapomnieli napisać, że przy obecnych wachaniach złotego żaden zdrowy psychicznie biznesmen nie przywiezie do nas obcego kapitału i nie założy tutaj działalności.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • dachowiec -2  

    obniżyć podatki. pamiętasz, jak balcerowicz dał ulgi kolesiom, dużo się zleciało. Tylko, że ulga jest dla wspomagających właściwy fundusz wyborczy, a podatki dla wszystkich

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • corleo +9  

    świadectwo urojeń ignoranta niewarte komentarza dłuższego niż dla zaznaczenia pogardy.
    a dla wykopujących głąbów:
    tak wygląda jedna z sensownych analiz nt wprowadzenia euro:
    http://www.bankikredyt.nbp.pl/menu_pl.aspx?f=/content/2009/01/bik_01_2009_pl.html (cieślika)
    poza tym:
    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/o_euro/dyskusja.html
    i dziesiątkach innych opracowań sensownych opracowań a nie takich ekstrementów

    pokaż komentarz
    corleo
  • jceel +7  

    ja powiem tylko tyle, że wykop jest ch%#owo otagowany. specjalnie dodałem sobie do czarnej listy tagi: "polityka", "gospodarka", "liberalizm", "ekonomia" i "upr" i nadal ciągle widzę takie wykopy.

    pokaż komentarz
    jceel
  • dachowiec -1  

    cena kromki chleba to jak najbardziej polityka

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • shhomeworker +16  

    To jakieś kompletnie amatorskie wywagacje w rodzaju "wydaje mi się". Po pierwsze ew. "manipulacje" stopami procentowymi przez największe gospodarki, nawet gdyby istniały, są dużo mniejszym zagrożeniem niż zmieniające się różnice kursowe. A zresztą banki komercyjne w coraz mnieszym stopniu są od nich zależne mając własne zasoby (vide reakcje banków komercyjnych na obniżanie stóp procentowych przez RPP/NBP). Po drugie większy wpływ na wzrost gospodarczy państw biedniejszych niż własna polityka monetarna ma sytuacja gospodarcza w krajach które importują ich towary. I tutaj znów powracają różnice kursowe.

    pokaż komentarz
    shhomeworker
  • b29 +15  

    Popatrz na kryzys, poptrz na Grecję.
    Działania EBC tylko pogarszały sprawę..

    pokaż komentarz
    b29
  • artrad +34  

    Porównanie stóp procentowych w Polsce i strefie euro (w nawiasach)
    stopa referencyjna: 3,5% (1,0%)
    stopa kredytowa: 5,0% (1,75%)
    stopa depozytowa: 2,0% (0,25%)

    Zmiana stóp procentowych jest jednym z podstawowych sposobów wpływania na gospodarkę.
    Dla niewiedzących a chcących zrozumieć http://www.nbportal.pl/pl/np/bloki/nbportal-poleca/motel_odcinek_5
    Zależność między stopami procentowymi a inflacją i kursem waluty: http://www.nbportal.pl/prezentacje/stopy-inflacja/stopyProcentowe.html
    Polecam również różne prezentację portalu NBP o zależnościach ekonomicznych, można się z nich wiele nauczyć.

    pokaż komentarz
    artrad
  • ivan600 -3  

    shhomeworker Ty o ekonomii czytasz w wolnym czasie w Internecie? Boże co za bzdury...

    pokaż komentarz
    ivan600
  • kunajk +4  

    Zmiana stóp procentowych jest jednym z podstawowych sposobów wpływania na gospodarkę.

    http://yerosh.com/blog/wp-content/uploads/2009/08/zielona_wyspa.png

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Lamb3rt +8  

    Kwoty zarobków spadną z powiedzmy 1000 zł na 250€, ale zarazem cena chleba spadnie z powiedzmy 2.50 zł na 1€...

    pokaż komentarz
    Lamb3rt
  • koszernyrozum +11  

    Nie do końca, bo sprzedawcy mają tendencję do zaokrąglania cen w górę.
    W rezultacie, na początku ceny wzrosną, popyt lekko spadnie, później pensje wzrosną (w końcu wydane pieniądze wracają do gospodarki) ale przez spadek popytu mniej niż wzrost cen.
    Ceny w końcu wrócą do normy naturalnie, przez zwykły wzrost pensji (spowodowany zwykłym wzrostem realnego pkb), ale samo przyjęcie euro będzie jednorazowym bodźcem inflacyjnym.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • minija +17  

    @Lamb3rt

    za 1000zł kupisz 400 bochenków chleba po 2,5zł tak?
    za 250€ kupisz 250 bochenków chleba po 1€ tak?

    Dla przeciętnego zjadacza chleba jednak złotówka lepsza przy tym kursie.

    pokaż komentarz
    minija
  • kwiateusz -3  

    jak stosujesz kurs ~4zł to stosuj konsekwetnie, cena chleba wyniosłaby 0,625€ czyli około 0,65€ znajac zapedy firm w zaokrąglaniu czyli za 250€ mamy ~384 bochenki, czyli nie tak strasznie, acz różowo też nie

    pokaż komentarz
    kwiateusz
  • prusi -8  

    "cena chleba spadnie z powiedzmy 2.50 zł na 1€" - UWAGA SARKAZM!
    bo cena chleba nie spadnie właśnie

    pokaż komentarz
    prusi
  • Lamb3rt +5  

    k!!$a, czy wy jesteście tacy głupi, czy to coś nie tak z moim postem? Gdyby wszystko się pięknie dzieliło przez ~4zł to byłoby pięknie. Ale tak nie będzie.

    pokaż komentarz
    Lamb3rt
  • Kupansson +4  

    a ty myslisz ze wszystko zaokragla sie tak ładnie? do 1? brawo.

    pokaż komentarz
    Kupansson
  • minija 0  

    Wydaje mi się, że według UE cena chleba w zjednoczonej europie powinna być w miarę taka sama, takie jest jej założenie. Ktoś może się orientuje ile średnio kosztuje chleb w UE (dane nowsze niż 2007 roku). Cena chleba nie powinna być konkurencyjna w poszczególnych krajach w UE. Zauważ, że twoja cena chleba jest zbyt konkurencyjna w stosunku do ogółu państw UE (w założeniu ze 1 euro to średnia cena w UE). Cena ta nie będzie owszem identyczna , lecz w miarę zbliżona z pewną odchyłką.

    Posłużę się artykułem dla argumentacji:

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Unia-Europejska-jeden-rynek-rozne-ceny-1614668.html

    "Unia dąży jednak do unifikacji. Czy to samo będzie dotyczyło cen? Według Piotra Dominiaka, ekonomisty z Politechniki Gdańskiej, jest bardzo prawdopodobne, że w dłuższym okresie ceny w Polsce mogą jeszcze wzrosnąć."

    "Choć Eurostat próbuje zniwelować różnice wynikające m.in. z kursu walutowego, uwzględniając w badaniach parytet siły nabywczej (ang. purchasing_power parity), musimy jednak pamiętać, iż porównywanie indeksów cen jest bardzo skomplikowane. "

    Proszę zauważyć iż Polska zamuje niskie miejsce ( 24/27) pod względem ceny chleba w stosunku do średniej unijnej. Dane te pochodzą z 2007 roku

    W artykule uwzględni również iż "Pensje minimalne (euro)" to dla Polski 246 Euro, miejsce 14/20.

    Można zauważyć że Polska i Słowacja jest do siebie zbliżona miejscami. Btw ja bym osobiście poprosił, chciał zobaczyć jakąś rzetelną analizę roczną, na podstawie Słowacji po przyjęciu waluty euro.

    pokaż komentarz
    minija
  • 91Ziomekrk -3  

    ej przepraszam, że nie jestem ekspertem w każdej dziedzinie tak jak wy, ale kiedy w 2004 wszyscy mówili, nawet w telewizji ze jak wejdziemy do UE to ceny zywnosci tak wzrosna ze ludzie beda glodowac, i co? i nic nie widze roznicy. Teraz znowu wszyscy mówią ze ceny chleba beda oscylowaly w okolicach 4 zl ale poki nie zobacze takiej ceny to nie uwierze.

    pokaż komentarz
    91Ziomekrk
  • Belzebub +1  

    Lamb3rt dlaczego tak myślicie ? chleb będzie kosztował 0,62€. Nie będzie sprowadzany z Niemiec a tam i tak ceny są już porównywalne w przeciwieństwie do zarobków.

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Tryl +7  

    1. ułatwi to handel międzynarodowy
    2. zapewni stabilność wobec ataków spekulacyjnych (w wyniku takiego wartość złotówki spadła o 30~% nie tak dawno temu)

    pokaż komentarz
    Tryl
  • fumiasty +37  

    3. zapobiega aborcjom

    pokaż komentarz
    fumiasty
  • OlgierdStopa +17  

    Jakoś Chińczykom ich juan nie hamuje handlu. I jakoś dają sobie radę ze spekulantami ;)

    pokaż komentarz
    OlgierdStopa
  • henio85 +1  

    3. Znacznie większy dostęp do taniej waluty - tańsze i chętniej udzielane kredyty

    pokaż komentarz
    henio85
  • szasznik -1  

    @OlgierdStopa Chiny dają sobie rade bo mają gospodarkę ze sto razy większą od naszej.

    pokaż komentarz
    szasznik
  • Qshad +1  

    Nie 100 razy większą, a siedem razy. To jest różnica. Po drugie my w latach 90 ,,też sobie dawaliśmy radę" (czyt. mieliśmy duży wzrost gospodarczy), a później się rynek przesycił. I to samo będzie z Chinami, które są opóźnione względem świata zachodniego.

    pokaż komentarz
    Qshad
  • kunajk +2  

    Nie przesycił się, tylko zaczęliśmy wprowadzać euro-socjalizm.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qshad -4  

    I ten cholerny ,,euro socjalizm" drastycznie podniósł nasze pensje, zaczął budować drogi, sprawił, że jak Ukraińcy przyjeżdżają do Polski to robią ,,woooow", podniósł prestiż naszego państwa oraz wpłacił ciężkie miliardy do naszej narodowej kasy. Wiesz co, już chyba wolę być ,,euro socjalistą" niż ,,chińskim liberałem". No i pensję mam 10 razy wyższą niż oni.;)

    pokaż komentarz
    Qshad
  • kunajk -2  

    W jaki sposób podniósł pensję? Chyba, że pracujesz jako urzędnik państwowy.
    Autostrad, jak nie było, tak nie ma, drogi, jak były, tak są.
    Jakie ciężkie miliardy? Jaki prestiż, chyba raczej zmalał? Co do Ukraińców to się nie wypowiadam.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qshad +2  

    Jeżeli chcesz mi powiedzieć, że od lat 90-tych polskie pensje drastycznie nie wzrosły, a poziom życia się nie podniósł, to... wybacz, ale właściwie, to brak mi słów. Jeżeli chodzi o drogi, to kłania się czytanie ze zrozumieniem. Nie użyłem słowa ,,wybudował", a ,,zaczął budować". Wyłoń się ze swojego domu, przejedź się po Polsce, a zapewniam, że mocno się zdziwisz. Pozytywnie. No i ostatnia kwestia - prestiż państwa. Liczymy się w polityce europejskiej, i jest to fakt niepodważalny. Jeszcze 10 lat temu nikt by nawet nie marzył o takiej pozycji, jaką zajmujemy obecnie.

    PS Nie jestem urzędnikiem państwowym, a pisząc, że ,,mam 10 razy wyższą pensję niż oni" miałem na myśli przeciętnego polskiego obywatela w porównaniu z przeciętnym obywatelem chińskiego ,,raju".

    PS 2 Nie, nie jestem euro fanem. Nie jestem zakochany w Unii Europejskiej. Wkurza mnie wiele rzeczy, chociażby ograniczanie swobód obywatelskich przez europejską elitę. Ale staram się patrzeć obiektywnie. A patrząc obiektywnie, nie jest źle. Jest dobrze.

    pokaż komentarz
    Qshad
  • artrad +3  

    @henio85 - nic nie ma za darmo
    tańsze i chętniej udzielane kredyty -> wzrost inflacji

    pokaż komentarz
    artrad
  • kunajk +3  

    Jeżeli chcesz mi powiedzieć, że od lat 90-tych polskie pensje drastycznie nie wzrosły, a poziom życia się nie podniósł, to... wybacz, ale właściwie, to brak mi słów.

    Jaki to ma związek z euro-socjalizmem? Do WE przystąpiliśmy 1 maja w 2004 roku, tylko jaki ma to związek z poprawą stopy życia? Jeśli brakuję Ci słów, zacznij czytać książki.

    Jeżeli chodzi o drogi, to kłania się czytanie ze zrozumieniem. Nie użyłem słowa ,,wybudował", a ,,zaczął budować"

    Tak jak w klipie wyborczym PO "a Polskę pokryję siec autostrad". Więc powiedz jak zaczął, skoro drogi budowano nawet za PRL. Nawet te nieszczęsne unijne dotacje niewiele pomagają, bo wymagany jest spory wkład własny, a głównym celem dotacji jest ochrona środowiska.

    Liczymy się w polityce europejskiej, i jest to fakt niepodważalny. Jeszcze 10 lat temu nikt by nawet nie marzył o takiej pozycji, jaką zajmujemy obecnie.

    No wiadomo, że jak jesteśmy członkiem Unii to przy omawianiu spraw wewnętrznych UE jesteśmy w innej sytuacji, niż ktoś, kto członkiem nie jest. Jednak zauważ, że nasza silna pozycja, polega na tym, że możemy współdecydować o naszych własnych sprawach. A w polityce zagranicznej pozycja się osłabia, bo po co rozmawiać z polską, jak można rozmawiać z UE? Więc prestiż będzie z roku na rok malał, aż w końcu prezydent USA nie będzie się spotykał z poszczególnymi prezydentami krajów europejskich, tylko z prezydentem UE.

    Nie jestem urzędnikiem państwowym, a pisząc, że ,,mam 10 razy wyższą pensję niż oni" miałem na myśli przeciętnego polskiego obywatela w porównaniu z przeciętnym obywatelem chińskiego ,,raju".

    Chiny w pewnym sensie są bardzo podobne do UE. Był tam twardy socjalizm, który doprowadził do wielkich tragedii. Socjaliści Europejscy, widząc upadek ZSRR i tragedie w Chinach, doszli do wniosku, że wolny rynek, trzeba zaakceptować. Dlatego w socjalistycznych Chinach rynek zaczyna się liberalizowac(co nie oznacza, że stał się wolny), a w europie, na fundamencie wolnego rynku budowany jest socjalizm.

    PS 2 Nie, nie jestem euro fanem. Nie jestem zakochany w Unii Europejskiej. Wkurza mnie wiele rzeczy, chociażby ograniczanie swobód obywatelskich przez europejską elitę. Ale staram się patrzeć obiektywnie. A patrząc obiektywnie, nie jest źle. Jest dobrze.

    Nie piszę, że jest źle. Zadaję pytanie, czy to, że rosną pensje jest zasługą UE. Według mnie twierdzenie takie, jakoby UE była źródłem wszelakich szczęśliwości, jest mocno przesadzone. Gdy myślisz "UE", powinieneś wiedzieć, że Unia wydaje na kampanie reklamowe, więcej niż Coca-Cola na reklamę na całym świecie w ciągu roku.

    UE jest bardzo wygodna dla polityków. Ponieważ rozdziela ona odpowiedzialność. Jak coś idzie nie tak, mogą zwalić to na UE. Dlatego wszyscy politycy tak gorąco popierają ten projekt. Pomijam fakt, że UE tworzy pełno nowych miejsc pracy dla polityków, ich rodzin i urzędników.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qshad 0  

    Ale czego Ty ode mnie chcesz? Nie mam pojęcia, jaki wpływ UE ma na nasze pensje, a mój komentarz był jedynie pastiszem Twojego sposobu myślenia. Jeżeli przyjąć, że ,,euro-socjalizm” wprowadzony/wprowadzany w naszym kraju, ma na tyle potężną moc oddziaływania, że może spowalniać wzrost gospodarczy, to nietrudno dojść do wniosku, że ów tajemniczy ,,euro-socjalizm” ma również wpływ na naszą całą gospodarkę. Postanowiłem więc obciążyć odpowiedzialnością ten cały, tajemniczy ,,euro-cośtam” również pozytywnymi zjawiskami, które można dostrzec wokół nas, i pokrótce je wymieniłem. I tyle. Nie mam zamiaru się bawić z Tobą w pseudonaukowe dywagacje (wyolbrzymienie), co ma jaki kolor, gdzie leżą Chiny i ile Rosja ma ludności. Wybacz, ale o takich pierdołach to możesz sobie korespondować z kimś innym (z kolegami z UPR na przykład), a nie z człowiekiem, który zamiast nieprzekonujących liczb i spisków, widzi realne zmiany i wie, że na pieprzonym ,,euro-socjalizmie” wyjdzie lepiej niż niejeden Chińczyk. I dziękuję za radę, ale z reguły nie gardzę czytaniem książek. Pa.

    pokaż komentarz
    Qshad
  • kunajk +3  

    Już dobrze, uspokój się. To ty robisz wkręty z Chinami i jesteś jakiś zestresowany. Zaczęło się od tego, że zasugerowałeś, że wzrost gospodarczy zmalał nam sam z siebie. Ja Ci odpisałem, że nie, ponieważ od początku lat 90. były wprowadzane reformy ograniczające wolność gospodarczą, które ostudziły naszą gospodarkę. Kropka.
    Niefortunnie nazwałem to eurosocjalizmem, jako, że biurokracja kojarzy mi się z UE. Oczywiście, jest to duży skrót myślowy, bo biurokrację i zakazy wprowadzaliśmy sami. Jednak nie jest to całkowitym kłamstwem, bo wiele tych zmian wprowadzaliśmy pod pretekstem przygotowań do integracji europejskiej.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qshad 0  

    Ależ ja jestem spokojny. Próbujesz mnie tylko wciągnąć w bezsensowną wymianę sloganów ekonomiczno-politycznych, która mnie nie interesuje. Takie rozmówki zostawmy politykom w programach telewizyjnych, aby dalej uskuteczniali ogólnonarodową głupotę.

    pokaż komentarz
    Qshad
  • kunajk +3  

    Ja Cię próbuję wciągnąć? To ty mi serce łamiesz i ranisz moje uczucia. Przypisujesz mi rzeczy, które sobie uroiłeś:
    - "Nie mam zamiaru się bawić z Tobą w pseudonaukowe dywagacje (wyolbrzymienie), co ma jaki kolor, gdzie leżą Chiny i ile Rosja ma ludności." - przecież nie siliłem się na żadne naukowe wywody, komentarze traktuję jako dyskusję w konwencji zwykłej rozmowy pomiędzy dwiema osobami.
    -"z kolegami z UPR na przykład" - nie mam kolegów w UPR, chociaż gdybym miał, nie widział bym w tym nic złego. Jednak rani mnie, że chcesz mnie zaszufladkować :(
    - "z człowiekiem, który zamiast nieprzekonujących liczb i spisków" - Jakie liczby, jakie spiski? W żadnym moim komentarzu nie podawałem żadnych liczb, ani nie pisałem żadnych teorii spiskowych...
    -"widzi realne zmiany" - na przykład, ze ludzie zarabiają dziesięć razy więcej, dzięki UE :)

    Jak nie chcesz dyskutować, nikt Cię do Tego nie zmusza, ale nie zakłamuj rzeczywistości, że przedstawiam Ci jakieś liczby, slogany polityczne, teorie spiskowe, albo prowadzę pseudonaukowe analizy.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qshad 0  

    Łechcesz moją próżność, jeżeli twierdzisz, że mogę łamać Twoje uczucia.:) Tym niemniej dziękuję. Ale przechodząc do rzeczy, chciałbym wyjaśnić jedną rzecz: przedkładam ideę nad suche liczby. Inaczej rzecz ujmując, o wiele bardziej interesuje mnie 'dlaczego', a nie 'jak i o ile'. Z tego powodu właśnie, nie spełnię się jako rozmówca na tematy do których wymagana jest specjalnie ukierunkowana wiedza, jak ekonomia dla przykładu. Moje zainteresowania krążą na zupełnie innej orbicie. Jeżeli będziesz ze mną chciał porozmawiać o idei UE, o jej sensie, to bardzo proszę. Ale to już przy okazji innego wykopu raczej. Poza tym, Ty również wmawiasz mi rzeczy, które nie miały miejsca. NIGDZIE nie napisałem, że posługujesz się ,,liczbami", czy też ,,teoriami spiskowymi", tak samo jak nigdzie nie napisałem, że mamy 10 razy większe pensje niż Chińczycy dzięki UE. Jak już wspomniałem, była to parodia. Aha, fajnie, że lubisz Fallouta.;]

    pokaż komentarz
    Qshad
  • kunajk +3  

    przedkładam ideę nad suche liczby

    Ja też, dlatego staram się prowadzić dyskusję w sposób "humanistyczny". Zapewne każdy z nas pisząc myślał o zupełnie innych rzeczach i zabrakło nam nieco ścisłości i konsekwencji, co spowodowało, że tak naprawdę nie wiadomo o czym rozmawialiśmy.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Qshad +1  

    Okej, to teraz czas na całusa.

    pokaż komentarz
    Qshad
  • mkoval33 -1  

    Zaczeliście wywody robić jak politycy. Chciałbym konkrety...
    Jak nie masz czego sensownego napisać tylko jakieś pseudo-analizy to nie spamuj.

    pokaż komentarz
    mkoval33
  • pepsztyl +2  

    Popieram. Wykopywanie bloga, tj. czyichś prywatnych poglądów, niepopartych żadnymi danymi, analizami, źródłami, jest totalnie sprzeczne z logiką. Niestety, Wykop nie wiele różni się od innych miejsc w internecie (typu chociażby Onet, Dziennik, ...) pod względem podatności na sensacje czy chwytliwe teksty bez pokrycia.
    Jeszcze jedna rzecz: swego czasu zarejestrowałem się na stronie, z którego pochodzi znalezisko, myśląc że możliwym będzie poprowadzić obiektywna, ciekawą dysputę; szybko jednak przestałem się tam udzielać, gdyż ...
    Dla zainteresowanych czemu, polecam zapoznać się z innymi "artykułami" użytkowników tegoż portalu. Być może generalizuję, ale wydaje mi się, że mam ku temu swoje powody.
    Kilka pierwszych lepszych przykładów kultury:
    http://niepoprawni.pl/blog/425/zyczenia-cpuna-dla-pijakow
    http://niepoprawni.pl/blog/814/nowego-roku-%E2%80%93-bez-kaca-i-tuska
    http://niepoprawni.pl/blog/425/czlowiek-z-motlochu
    i wiele wiele innych...

    pokaż komentarz
    pepsztyl
  • Private +2  

    Na tą wypadkową składa się

    Na wypadkową, do k#$%y nędzy!

    pokaż komentarz
    Private
  • NieruchomyPoruszyciel +1  

    Daj mu spokój. Chłopak z południa jest.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • Private +7  

    Wychodzi na to, że zdecydowana większość Polaków jest z południa.

    pokaż komentarz
    Private
  • NieruchomyPoruszyciel 0  

    Euro w Polsce owszem, ale nie za wszelką cenę i nie natychmiast. Najpierw Polacy muszą się jeszcze trochę wzbogacić, bo przejście na Euro pociągnie ze sobą duże koszty również dla obywateli (wzrost cen)

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • Vinssent +33  

    Masz dość dziwne rozumowanie. Sugerujesz, że mamy się wzbogacić tylko po to, żebyśmy mogli wprowadzić euro i znowu stać się biedniejsi?

    pokaż komentarz
    Vinssent
  • highlander 0  

    mi nie potrzebna waluta, wsrod entuzjastow najczestrzym pozytywnym komentarzem jest "bedzie sie latwiej podrozowac". no do jasnej ciasnej, a teraz to sie zle podrozoje? pewnie gdyby nauczyc to i malpa z zoo potrafilaby skorzystac z kantoru i wymienic walute.

    pokaż komentarz
    highlander
  • kunajk 0  

    Albo używać MasterCard, bądź Vise.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • dachowiec 0  

    masz rację, niech wytłumaczą, dlaczego nie można płacic za paliwo 500-setką.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • kabzior +3  

    pewnie gdyby nauczyc to i malpa z zoo potrafilaby skorzystac z kantoru i wymienic walute
    Z jednej strony masz rację, nic trudnego. Ale z drugiej - nie po to ktoś wymyślił karty debetowe/kredytowe żebym przed każdym wyjazdem biegał po kantorach i wróżył ile kasy wymienić. A potem woził ze sobą wszędzie gotówkę.
    Za to płatności kartami - przy niewielkich kwotach aż takiego bólu nie ma, ale w perspektywie całego wyjazdu narzut rzędu 5%-10% (bo takie są różnice w cenach walut w bankach po których przeliczają transakcje) daje naprawdę sporą kwotę.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • kunajk -5  

    Z racji tego, że poparcie dla wspólnej waluty spada wśród społeczeństwa, NBP zapowiedziało ogólnopolską kampanie reklamową dla euro. Nie dajcie się nabrać propagandzie politykierów.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Apos 0  

    Problemem nie jest waluta a zarobki. W Holandii na zmywaku zarabia się 1500-2000 euro, u nas 1000 zł (?) co daje 220 euro. Za tą kwotę my możemy zakupić znacznie mniej produktów zagranicznych niż przeciętnie zarabiający Europejczyk.

    pokaż komentarz
    Apos
  • Private +6  

    Za kwotę.

    pokaż komentarz
    Private
  • antywyzysk -4  

    UPR spam. Zakop.

    pokaż komentarz
    antywyzysk
  • dachowiec -3  

    wyjaśnij, jak to się ma do ANTYWYZYSK

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • Joz 0  

    Nie będę musiał chodzić do kantoru jak będę chciał kupić w Steam.
    Ale to chyba nie na temat.

    pokaż komentarz
    Joz
  • kunajk +1  

    Kart kredytowych Steam nie akceptuje?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • solla +13  

    W takich kwestiach trzeba być obusiecznym. Autor napisał tylko o wadach euro pomijając zalety. A co do pierwszego komentarza to NBP nie będzie podejmował decyzji odnośnie wysokości stóp procentowych tylko EBC. Jaka będzie różnica? Prawie żadna. Bo cel pozostanie ten sam, narzędzia te same, tylko kilka bialych kołnierzyków z RPP straci dobrze płatne posady. Osobiście jestem przeciw wspólnej walucie ale z totalnie innych pobudek niż autor artykułu.

    pokaż komentarz
    solla
  • artrad +8  

    @Up - "Jaka będzie różnica? Prawie żadna." - to teraz znajdź (czytaj: poznaj) wartości stóp procentowych w Polsce i w strefie euro. Potem możesz przeprosić innych za pisanie o sprawach w których nie masz zielonego pojęcia.
    Na marginesie: zmiana o o,25% to znaczące wydarzenie.

    pokaż komentarz
    artrad
  • darck -4  

    ostatni puknt jest nie prawdziwy, pozostale ok

    pokaż komentarz
    darck
  • lisu_ +1  

    @ivan600 żebyś tu propagandy nie siał:
    http://www.wykop.pl/link/279682/po-co-nam-wspolna-waluta-euro#comment-1874679

    pokaż komentarz
    lisu_
  • kunajk +1  

    lisu, euro dla przedsiębiorców już jest. Jest taka zasada, dobry pieniądz wypiera gorszy pieniądz. W polsce można legalnie płacić w euro. W Carrfurrach są specjalne kasy przyjmujące euro. Mimo to nie cieszą się popularnością. Euro nie wypiera złotówki. To znaczy, że euro nie jest lepsze od złotówki na tyle, by opłacała się wymiana całej waluty.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Kupansson -3  

    zastanawia mnie jak jest prawdopodobienstwo udanego ataku na walute taka jak euro a naszą... z tego co kiedys słyszałem, nasz rząd nie jest w stanie kontrolować naszej waluty, czy to prawda?

    pokaż komentarz
    Kupansson
  • kunajk +7  

    To prawdą, jednak to jest zaleta. Rząd ma bardzo ograniczony wpływ na NBP.

    Druga sprawa, ataki się udają, jak rząd ma wpływ na walutę. Był tylko jeden udany atak, na funta, udał się tylko dzięki temu, że rząd złapał haczyk i interweniował.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kabzior -2  

    Nie wydaje mi się żeby była to zaleta. Tąpnięcie waluty 40milionowego kraju o ~50% tylko po to żeby zrealizować zyski na walucie i od razu zainwestować je w giełdę która przy okazji poleciała na łeb? Zbyt duży kraj i gospodarka żeby bezkarnie można sobie było takie rzeczy robić, IMO to źle że rząd nie panuje nad kursem złotego.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • kunajk +7  

    Przeczytaj to http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=584

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kabzior +1  

    Przeczytałem. Jednakże ideą mojego postu nie było "to źle że rząd nie panuje nad pln, a powinien, niech interweniuje na spekulacje i umoczy grube miliardy jak inni wcześniej" tylko "to źle że rząd nie panuje nad pln, z euro nie będzie tego problemu, lub jeśli, to będzie on w znacznie mniejszej skali".

    pokaż komentarz
    kabzior
  • kunajk +4  

    to źle że rząd nie panuje nad pln, z euro nie będzie tego problemu, lub jeśli, to będzie on w znacznie mniejszej skali

    Teraz to kompletnie nie rozumie. Jak będzie euro, to rząd będzie panował nad pieniądzem?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kabzior -1  

    Nie, od drugiej strony - nie będzie musiał, bo na euro nie ma takich spekulacji jakie urządzane są na pln.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • kunajk +6  

    Czyli o jakie spekulacje chodzi? Jedyna groźna spekulacja dotyczyła funta brytyjskiego i udała się tylko dla tego, bo rząd na siłę chciał być w ERM.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • kabzior +1  

    Np o takie: http://wstaw.org/d/9848
    Przecież to nie jest kwestia tylko przeszacowania pln i korekty kursu, do czego zresztą przyznały się niektóre duże instytucje finansowe (że grały na zmianę kursu pln). Ja wiem że w Polsce dla jednych dobry jest słaby pln, a dla drugich mocny pln, ale dla nikogo nie są dobre tąpnięcia rzędu 65% w skali roku.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • kunajk +5  

    Granie na zmianę kursu chyba nie jest niczym złym. Ja sprawę widzę tak:
    Pieniądz przede wszystkim musi być agregatem pracy. Pracujesz np jako robotnik sezonowy i dzięki pieniądzom możesz czerpać korzyści ze swojej letniej pracy zimą.

    I teraz bank centralny musi dbać, by nie było inflacji(bo to okradanie Cię z owoców Twojej pracy), oraz deflacji(bo powoduje to oziębienie gospodarki).

    Łatwiej jest dbać o odpowiednią wartość pieniądza na mniejszym obszarze. Jeśli doszło do przeszacowania złotówki u nas, to czemu miało by nie dojść do przeszacowania euro? W końcu euro obejmuję swoim zasięgiem wiele różnych gospodarek. Wiele różnych rządów często nie stosuję się do ograniczeń strefy euro i przekracza np limit inflacji. Oraz ekonomiści raczej są zgodni, że euro to waluta polityczna. Przykład dolara, powinien nas nauczyć, że nawet ogromna waluta, może upaść.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • ivan600 -1  

    lisu nie żartuj, to są widzimisię czyste

    pokaż komentarz
    ivan600
  • marych 0  

    @kunajk: wszystko pokręciłeś. Sformułowana przez Kopernika zasada mówi, że "GORSZY pieniądz wypiera lepszy". A nie na odwrót.

    pokaż komentarz
    marych
  • OlgierdStopa -7  

    Mi się wydaje to oczywiste, ale do niektórych to nie dociera. Zapewne chcą być tak bardzo europejscy jak tylko się da, bo to takie postępowe itd.

    pokaż komentarz
    OlgierdStopa
  • kabzior +2  

    Ja ze swojego malutkiego punktu widzenia dostrzegam taki plus - często jeżdżę do krajów strefy euro i fajnie by było gdybym po pójściu do knajpy zobaczył potem na wyciągu z banku obciążenie transakcją bezgotówkową na powiedzmy 50 euro i po prostu odjęte to 50 euro z konta. A nie 50 euro przeliczone po jakimś kursie wziętym z kosmosu z którego 10% to haracz dla banku. I od razu odpowiadając - nie, nie jest wygodnie przed każdym wyjazdem chodzić do kantoru i prognozować ile tym razem będzie mi potrzebne a potem wozić ze sobą gotówkę.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • DivusClaudius -3  

    Tak w zasadzie to naprawdę istotnym jest jedynie punkt pierwszy.
    Ja jestem za naszym krajem w strefie euro ale nie teraz, nie za rok, nie za dwa nawet nie za pięć. W tak bliskiej przyszłości nam się to zwyczajnie nie kalkuluje, trzeba się nam wstrzelić w odpowiedni moment a tego jak na razie ni widu, ni słychu.
    A niestety, będzie to forsowane bo co lepiej brzmi? Zysk taki a taki czy wprowadziliśmy polskę do strefy euro, jesteśmy teraz pełnoprawnymi.... i tak dalej.

    pokaż komentarz
    DivusClaudius
  • JohnCage -5  

    Zrobi z nas naród żebraków i nędzarzy

    pokaż komentarz
    JohnCage
  • Qminator -6  

    Po co się przejmować... i tak w 2012 koniec świata...

    pokaż komentarz
    Qminator
  • szkopinski -1  

    Jest nie do podważenia,że w Unii Europejskiej musi obowiązywać jedna waluta np Euro.Jest to logiczne i wynika z istoty istnienia Unii Europejskiej.Tą wspólną walutę powinniśmy przyjąć jak najszybciej.To jest teza do której musimy wypracować wszystkie instrumenty z ekonomii,polityki,i innych nauk oraz spekulacje zysków i strat.Tylko wspólna waluta to zrozumiałe.Odrzucenie jej nie wchodzi w grę.

    pokaż komentarz
    szkopinski
  • kunajk +4  

    Dlaczego?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • prusi -1  

    Aktualny stopień integracji jest wystarczający, a nawet trochę zbyt wysoki, jak dla mnie wystarczyłaby strefa Schengen + fundusze pomagające Unijne bo co by nie powiedzieć jak na razie redystrybucja środków publicznych jest lepsza w UE niż w PL.

    pokaż komentarz
    prusi
  • pendzelns -1  

    to prawda nie chcemy Euro trzeba wykopać

    pokaż komentarz
    pendzelns
  • ilurrisu580 -1  

    Skoro wiekszy moze wiecej to moze czas przylaczyc sie do ASEAN ?

    pokaż komentarz
    ilurrisu580
  • MetalGods -3  

    Minusy obok twojego ''komentarza'' są wystarczająco wymowne.

    pokaż komentarz
    MetalGods
  • zabkiewicz +2  

    Dlatego zazwyczaj nawet nie biorę udziału w dyskusji na tematy ekonomiczne. Po prostu myślę, że ok. 90% ludzi nie ma absolutnie najmniejszego pojęcia o makroekonomii, z kolei 9% jakieś pojęcie ma, ale też nie rozumie wszystkich zjawisk, więc porusza się raczej po omacku i na wyczucie (czasami bardzo dobre zresztą). Nightspirit oczywiście jest za euro, no bo skoro inne kraje przyjęły to i Polska powinna, bo inaczej jesteśmy "zacofani". Kolega dodatkowo cośtam bredzi o komunie, choć pewnie nie ma za bardzo pojęcia co to jest i pewnie po prostu utożsamia to z pewną nieistniejącą partią w Polsce, która nawiasem mówiąc zrobiła najbardziej liberalną reformę naszych czasów. Ale nie ważne.
    Co do meritum, to faktycznie posiadanie własnej waluty to potężna broń. A to, że może być źle użyta przez ekipę rządzącą to zupełnie inny problem. Przecież jeśli ma ktoś złą wolę, to żadne środki nie pomogą... W każdym razie jeśli chodzi o porównywanie walut i co za tym idzie gospodarek, to nie jest to takie proste. Inaczej się zachowują waluty, które są używane w świecie jako rezerwowe (Euro, Dolar). Nie znaczy koniecznie, że lepiej, ale inaczej. Inaczej się zachowują waluty ze sztywnym kursem (Juan). Złotówka nie należy do ani jednej ani drugiej grupy. Także takie porównywanie nie do końca jest takie proste. Chiny mają zupełnie inne cele. Na makroekonomię ma wpływ cała masa czynników, z czego polityka monetarna i fiskalna oczywiście też. I to bardzo. Reasumując ja osobiście jestem przeciwko przyjmowaniu euro, ale trzeba pamiętać, że będzie to tym bardziej opłacalne im bardziej będziemy mieli własną silną gospodarkę, a ta jest systematycznie osłabiana. Jeśli już przyjmiemy to nieszczęsne Euro, to sprawa jest prosta - jak najmocniejszy kurs złotego. Przepraszam jeśli nieskładnie napisałem, ale nie mam czasu na analizę.

    Aha, zapmniałem wspomnieć o samym artykule. Bardzo fajny. Szczególnie zwróćcie uwagę na punkt trzeci, czyli możliwości i praktykę stosowania przez państwa członkowskie deficytu i zadłużenia publicznego. Tak jak autor wspomniał ciężar (też inflacji) rozkłada się na wszystkich.

    pokaż komentarz
    zabkiewicz
  • 5th -1  

    @zabkiewicz: O ekonomi nie mam za dużej wiedzy ale nie wydaje mi się żeby jak najwyższy kurs złotego był dobry przy wymianie na euro. Przecież im nasza waluta jest słabsza tym lepiej dla eksportu a co za tym idzie lepiej dla całej gospodarki. Kiedyś słuchałem audycji na jedynce o euro i eksperci byli zgodni, że przyjęcie euro przez Portugalię na za niskim kursie jest główną przyczyną ich zastoju gospodarczego. Słyszałem także, że gdybyśmy przyjęli euro przy niskiej wartości złotego(o ile na to by pozwoliła EU) to stalibyśmy się Chinami Europy. Bo koszty produkcji automatycznie by spadły. To chyba jednak dobrze by było ;p?

    pokaż komentarz
    5th
  • zabkiewicz -1  

    5th, najprościej mówiąc jeśli przyjmiemy po niskim kursie to po prostu będziemy mieć mniej pieniędzy. To tak jakby np. województwo łódzkie korzystające ze wspólnego polskiego rynku miało wcześniej swoją walutę XX, którą wymienili by na złotówki. Czyli wymieniając po słabym kursie ich oszędności będą g*** warte. Po prostu będą mieli mniej złotówek niż inne województwa. Ceny i tak ukształtuje rynek, ale oczywiście mieszkańcy innych województw będą mogli kupować tanio w województwie łódzkim, bo jako biedacy będą się płaszczyć o każdą złotówkę. A więc będą harować za grosze. Czy eksporterzy z województwa łódzkiego będą zadowoleni? W pewnym sensie tak...
    Co do eksportu, to musiałbym się dużo rozpisać, a nie mam możliwości. Ale wygląda to tak, że przy niskim kursie sam eksporter całkiem nieźle wychodzi, ale składa się na niego reszta kraju. A dla gospodarki eksport jest o tyle dobry, że dostarcza waluty, które są coś warte tylko jeśli można za nie importować. Niestety ich spora część idzie w rezerwy walutowe, ale to już inna historia. Tak naprawdę jeśli gospodarka jest mocna, to wcale nie musi podpierać się eksportem, bo nie potrzebuje dużo importować. Oczywiście najczęściej import jest po prostu opłacalny lub konieczny. To są dość oczywiste sprawy, ale piszę o nich, bo często różni ludzie starają się sprawić wrażenie, że podstawą gospodarki jest eksport, a to nieprawda. Jeśli eksportujemy przy niskim kursie, to eksporter ma wysokie obroty, ale jego klient wykupuje efekty naszej pracy za bezcen, a my później za te waluty zaimportujemy mniej towarów i usług. Oczywiście, mamy pracę, ale to przecież nie sama harówka daje szczęście, tylko godne zarobki, prawda? Oczywiście problem jest bardziej złożony, także dzięki za nie czepianie się :)

    pokaż komentarz
    zabkiewicz
  • ultra 0  

    @zabkiewicz
    Ktoś w europie płaci za twoją niewydajną pracę wycenianą dosyć tanio w złotówkach.
    Niewydajną oczywiście w kategoriach ekonomicznych bo pracujesz stosując tańsze maszyny gorsze technologie i materiały.
    Nagle wprowadzasz swoje euro i przeliczasz swoją nędzną pracę po wysokim kursie.
    Zastanów się teraz kto teraz nagle drogo kupi twoją pandę , zelmera ,czy astrę?
    Dlaczego ma zapłacić więcej niż dotąd? To jest jednak rynek i cena ma wpływ na to ile sprzedasz.
    Stracisz pracę bo związkowcy nie dopuszczą do obniżenia pensji.
    Taki będzie skutek twojego taniego euro (przykłady tuż za granicą).

    pokaż komentarz
    ultra
  • Belzebub -2  

    po części zgadzam się z tymi argumentami . Ale jeśli będziemy tak myśleć to może lepiej wprowadźmy dwie waluty w Polsce A i Polsce B !

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Bystry23 0  

    Praktyka wyjdzie ze jak ktoś zarabia 1000zł to dostanie 350€ a paczka czipsów jak kosztuje 0,99gr to będzie kosztowała 0,99€

    pokaż komentarz
    Bystry23
  • drstorm -3  

    ale co ma do tego UE? W państwach w których to się stało jest to wynikiem PAZERNOŚĆI obywateli. Widzisz to nie UE a sklepy podniosły ceny. Na Słowacji dość skutecznie udało się temu przeciwdziałać, my możemy uczyć się na ich błędach.

    pokaż komentarz
    drstorm
  • szkopinski -1  

    Przy wymianie złotówek na euro nikt nie traci,ani nie zyskuje.Jeśli się przyjmie,że 3 zł to jedno euro.To wszystko przelicza się w tym stosunku.Pana czipsy będa kosztowaly 0,33 Euro.Tak zrobiono wSłowacji.Jest to dowód namacalny przez sciane.

    pokaż komentarz
    szkopinski
  • Belzebub -2  

    paczka czipsów będzie kosztowała 0,2€ . Skoro dzielisz zarobki to dzielisz też ceny logiczne prawda ? A jeśli nie chcesz dzielić cen to zarobków też nie dzielisz, ktoś na tych cenach przecież musi zarobić.

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Bystry23 +1  

    W polsce to będą ceny jak w unii ( z resztą są i wyższe za to samo ) ale płac nie wyrównają do unii

    pokaż komentarz
    Bystry23
  • volver021 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    volver021
  • Awak +4  

    Chyba jednak nie jesteś przedsięborcą, bo wiedziałbyś, że można zagrać na zmiane kursu.

    pokaż komentarz
    Awak
  • koszernyrozum +29  

    Przy płatnościach w walucie trzeba się zabezpieczyć.
    Futures walutowe albo zwykłe opcje. Nie trzeba wcale wciągać się w strategie z bankami (na których to one najwięcej zarabiają).
    A najprostszy możliwy sposób - kupujesz tyle samo waluty z dźwignią na foreksie. Powiedzmy że wiesz, że za 2 miesiące masz zapłacić w euro, kupujesz to euro teraz (korzystając z dźwigni np. 1:25, 1:50). Koniec końców wychodzisz na ~0 (minimalnie na plus jeśli swap jest dodatni i minimalnie na minus jeśli ujemny albo nie pokryje spreadu).

    Jak więc widać ryzyko kursowe w przypadku który opisałeś nie istnieje, chyba, że właściciel firmy to spekulant (chce zarobić na kursie) albo głupek (w ogóle nic nie robi).

    Natomiast prawdziwe ryzyko jest długoterminowe - koszt produkcji w Polsce, pensje dla pracowników itd. Nie da się zabezpieczać w nieskończoność, zwłaszcza jeśli do końca nie wiesz do końca komu sprzedasz i za jaką walutę.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • ukelele +4  

    Jednak większość przedsiębiorców to nie hazardziści i dla nich liczy się stabilność.

    To nie jest tak, że euro je bee - ma swoje wady, ale również zalety.

    pokaż komentarz
    ukelele
  • volver021 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    volver021
  • Fearaneruial +6  

    @volwer

    a jak spada cena € to jesteś na czysto do przodu i jeszcze masz koszty operacyjne niższe...
    można zyskać można stracić nie na tym polega biznes??

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • lisu_ +3  

    @Fearaneruial jakbym chciał zarabiać na hazardzie, to bym poszedł do Grzesia, czy innego Mira.

    pokaż komentarz
    lisu_
  • kunajk +2  

    lisu_, a ubezpieczenia, OC, ZUSy, czym jest jak nie hazardem?

    pokaż komentarz
    kunajk
  • bkapust -4  

    koszernyrozum

    Niby wszystko ladnie ale na forexie nie kupujesz realnej waluty i nie mozesz jej sobie zmaterializowac zeby komus cos zaplacic ;)

    De facto forex i gra na nim jest dla przedsiebiorcy bezuzyteczna ;)

    pokaż komentarz
    bkapust
  • kunajk +6  

    Ale może na forexie "ubezpieczyć się" od zmiany kursu, grając na niekorzystną dla siebie zmianę.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • NieruchomyPoruszyciel +3  

    Ja byłem wczoraj w Czechach i widziałem prawoskrętne banany które się do mnie uśmiechały.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • koszernyrozum +3  

    @volver021
    Nie musisz, dlatego napisałem o dźwigni. Posiadając 1:20 (albo więcej/mniej) kapitału, stawiasz pozycję o jego wielkości.
    (możesz w google wpisać margin, margin call etc).
    Jeśli pozycja na siebie zarabia, wszystko dobrze; jeśli traci, w pewnym momencie być może będziesz musiał dopłacić, żeby broker ci jej nie zamknął.
    Powiedzmy że wpłaciłeś 1000 zł, kupujesz euro za 100000zł (1:100), jeśli strata wynosi >1000 zł, broker ma prawo (szczególy w ofercie danego brokera, niektórzy przy 90% (twój kapitał pokrywa 90% straty), niektórzy nawet przy 10%) zamknąć twoją pozycję. W przypadku straty i braku dopłaty z twojej strony (tak, żeby pokrycie straty wyniosło conajmniej 100%) dostajesz tzw. margin call i jeśli nie dopłacisz tego dnia, broker zamyka pozycję (czasami od razu, chyba, że dałeś mu prawo do ciągniecia z karty). Jeśli później kurs się odbije wysoko w górę (ponad kurs, za który kupiłeś/sprzedałeś) możesz stracić.
    To jest jedyne ryzyko.

    @bkapust: nie zrozumiałeś.
    Powiedzmy że masz za 2 miesiące od kogoś dostać 100k euro, a wydatki są teraz i w złotówkach, dla uproszczenia załóżmy brak zysku (kurs 4.1082), czyli wydałeś 410820 zł.
    Wpłacasz na forex 8216.2 zł (zakładając dźwignię 1:50) i sprzedajesz za to (tzw pozycja short) 100k (1 lot) eur/pln.
    Powiedzmy, że za 2 miesiące euro spadło z kursu 4.1082 do 3.9.
    Na foreksie Twój zysk to 20820 zł, wypłacasz go.
    Od kontrahenta 100k euro i sprzedajesz je za 390000zł.
    390000zł + 20820zł = 410820zł.
    Jednak dodatkowo dostaniesz ok. 300 euro swapu (różnice w stopach procentowych, stawiając shorta pożyczasz euro i lokujesz złotówki, a stopy euro są niższe niż złotówki).
    300euro*3.9 = 1170 zł.

    Więc w efekcie jesteś na plus o ok. 1170 zł. Zapewne pokryje to koszty transakcji/spreadu i jeszcze ci trochę zostanie.

    W odwrotnym przypadku analogicznie, tylko tym razem swap będzie ujemny (pożyczasz złotówki, lokujesz euro). Być może bardziej opłacalny będzie zwykły futures eur/pln albo kupno opcji call.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Drakedh 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Drakedh
  • kunajk +2  

    http://www.wykop.pl/link/90180/6-na-10-polakow-uwaza-stan-swojej-wiedzy-ekonomicznej-za-sredni-albo-wysoki ;-)

    Nie wiesz czy jesteś za, dlatego, że wprowadzenie euro nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia. Jest to projekt przedewszystkim polityczny.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • Drakedh 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Drakedh
  • kunajk +2  

    No np w Niemczech, zmieniło im się coś w znaczący sposób? Trudno powiedzieć co jest skutkiem wprowadzenia euro, a co polityki rządu. Dlatego wprowadzenie euro nie ma większego wpływu na gospodarkę. Każdy ekonomista, który próbuję posiąść wiedzę absolutną jest skazany na porażkę. Każdy człowiek ma indywidualną wiedzę i np nie określisz jaką cenę będzie miała za rok nokia 6310.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • mibar +1  

    Powiedziałbym raczej, że cały spór jest ideologiczny. Czy wprowadzenie euro jest dla Polski dobre czy złe - to zależy jaką ideologię wyznajesz: czy skłaniasz się do liberalizmu (wprowadzenie euro ma w założeniu usprawnić handel między państwami Unii) czy interwencjonizmu państwa (euro w jakiejś mierze odbierze naszemu państwu możliwość kontrolowania rynku).

    Jeśli chcę robić interesy z zachodem to jest to dla mnie dobre, bo nie będą mnie dotyczyć wahania kursowe, a to z kolei sprawi, że firma będzie działać stabilniej.

    Ta stabilność, dająca pewność to naprawdę dużo. Owszem można grać na kursach, ale jeśli miałbym ochotę zagrać, to poszedłbym sobie to kasyna (pozdro dla Mira and Co.), lub zagrał na giełdzie. Jeśli zaś robię interesy, to wolę takie czynniki ryzyka wyeliminować.

    pokaż komentarz
    mibar
  • kunajk +2  

    Cóż nie zgodzę się, że euro jest dla zwolenników liberalizmu. NBP jest chyba całkiem niezależny od rządu. Z kolei UE jest żywym tworem i nie możesz powiedzieć, czy za 10 lat euro-parlament będzie miał wpływ na bank centralny. Oczywiście teoretycznie w Polsce, też mogą przyjść takie reformy, ale jest na nie mniejsza szansa, bo po co? To duża reforma, wiążę się z ryzykiem spadku poparcia, ludzie nie lubią reform.

    Moim zdaniem euro to projekt polityczny. UE cały czas jest reformowana, dopiero kształtuje się na naszych oczach. Wspólna waluta ma jeszcze bardziej zintegrować kraje ze sobą, by w razie jak by Unia za 10 lat przestała się podobać, by trudniej było ją opuścić.

    Na pewno wahania kursów mają znaczenie dla dziesiątek firm, działających na granicy opłacalności. Jednak czyż nie większe dla nich znaczenie mają wysokie koszty pracy w Polsce?
    A dla stabilności, czyż dużego znaczenia nie ma skomplikowane prawo skarbowe? Przyjdzie kontrola, urzędnik się pomyli, firma zbankrutuje.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • MQs 0  

    Nie politykuj @kunajk:)

    Skoro nawiązaliśmy do kosztów pracy to owszem są one zbyt wysokie, ale czyż nie ważniejszą obecnie kwestią jest nasze zdrowie?

    pokaż komentarz
    MQs
  • kunajk +3  

    Ja Tobie też życzę dużo zdrowia i szczęścia w życiu :)

    pokaż komentarz
    kunajk
pokaż 

Wykopali i zakopali (427 / 54)