• Reklamy Google

  • sleeper +19  

    Wszystko przez to że wsiadła do samochodu i ponownie z niego wysiadła. Ubranie naelektryzowało się a potem wystarczyło już tylko dotknąć czegoś metalowego żeby powstała iskra (choć nawet bez wsiadania efekt mógłby być podobny). Takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko, można powiedzieć że akurat miała pecha.

    pokaż komentarz
    sleeper
  • wh00kiers +2  

    Jeszcze sweterek poprawiała. Ja zawsze przed skorzystaniem z dystrybutora się rozładowywuję dotykając czegoś metalowego, właśnie by uniknąć czegoś takiego.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Suchar666 +2  

    Pogromcy Mitów to sprawdzali. Coś co się elektryzuje musi być uziemione, bo może dojść do zapłonu (rzadziej: wybuchu).
    Tankowali butle na pickupie, na tej "pace" stali i nie był uziemiony ładunek właśnie, przez co najpierw doszło do zapłonu, a później benzyna wybuchła w bagażniku.

    Zupełnie jak z helikopterem, gdy trafi w niego piorun. Najpierw musi zostać uziemiony ładunek specjalną tyczką, a dopiero potem może lądować.

    pokaż komentarz
    Suchar666
  • TurboX 0  

    To mówisz, że na lądowisku jest taki klient z tyczką i on sięga do lądującego helikoptera tą kijem, ta?

    pokaż komentarz
    TurboX
  • kodishu -7  

    Widać, że chrzczone.

    pokaż komentarz
    kodishu
  • orik +16  

    paniom

    pokaż komentarz
    orik
  • Cannibal 0  

    mój błąd. :)

    pokaż komentarz
    Cannibal
  • Nightmare16 +3  

    najlepszeblogi: "Uwaga, kobieta tankuje"
    przecież to może przytrafić sie dosłownie każdemu. niejeden facet na widok ognia od razu by uciekł,
    a ona próbowała jeszcze coś zrobić. kto wie, może uratowała całą stacje od eksplozji.

    pokaż komentarz
    Nightmare16
  • skratch -2  

    1:04 próbowała, zdmuchnąć :D

    pokaż komentarz
    skratch
pokaż 

Wykopali i zakopali (29 / 16)