Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Thewalldi +4  

    Jest na liście Watykan (100% katolików)? bo albo mi umknął albo go ta mnie ma :) a stawianie Norwegi- kraju który ma tyle surowców naturalnych ,że nie ma co z kasą robić na 2 miejscu chyba nic wspólnego z ateizmem nie ma...

    pokaż komentarz
    Thewalldi
  • jay79 +7  

    Dupa Jasiu Karuzela. Tam jest zadyma gdzie jest albo bieda (większość krajów muzułmańskich, Afryka) albo agresywna walka o zasoby i/lub władzę (USA, Chiny, Rosja, Afryka). Tam gdzie jest dobrobyt jest spokój.

    Ludzie to z natury agresywny gatunek - nie zawsze trzeba walczyć orężem. Nowoczesne konflikty rozgrywa się gadając i suwając kasę pod stołem. Otwarta wojna się po prostu nie opłaca. Lepiej handlować niż odbudowywać.

    pokaż komentarz
    jay79
  • Adusz -1  

    a tam gdzie bieda to wierzą w nie wiadomo co bo nic innego nie pozostaje, w krajach pogatszych potrzeby religijne zanikają, zgadzam sie jay79

    pokaż komentarz
    Adusz
  • Seraf +1  

    Hej geniusze a nie wpadliście na to że tam jest bieda gdzie fanatyzm religijny i brak wolności/myślenia/kreatywności ?

    pokaż komentarz
    Seraf
  • gre +2  

    Perfidne porównanie. Sam wskaźnik jest tak skonstruowany, że agresor uzyskuje lepszy wskaźnik "pokojowości" niż ofiara agresji, bo agresor mniej na tym cierpi - wojna nie toczy się na jego terenie, ponosi mniejsze straty itp.
    Gdyby taki wskaźnik przygotowano np. dla roku 1940, to na samym dnie tabeli byłaby Polska, gdzieś wyżej inne państwa okupowane wtedy przez III Rzeszę, a sama III Rzesza miałaby zapewne całkiem dobry wskaźnik "pokojowości", bo na jej terenie żyło się w miarę normalnie. Ale czy można stąd wyciągnąć wniosek, że w 1940r z tych państw Polacy byli najmniej pokojowi, a Niemcy najbardziej pokojowi?

    pokaż komentarz
    gre
  • nounejm 0  

    Zbyt dokładnie się nie wczytywałem, ale według artykułu o GPI na wikipedii w "pokojowość" wewnętrzną kraju wkalkulowane są takie rzeczy, jak korupcja, czy przejrzystość rządów, więc nie wiem, czy hitlerowskie Niemcy faktycznie mogłyby uzyskać wyższy wynik niż np. Polska.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • gre +1  

    @nounejm
    Na stronie którą podałeś takie rzeczy ja "korupcja" czy "przejrzystość rządów" nie są wymienione w tabeli wskaźników na podstawie wyliczany jest index GPI. Są to czynniki co do których stwierdzono korelację z GPI.
    Jak się nad tym zastanowić, w podanym przeze mnie przykładzie też się to koreluje - mimo wszystko w III Rzeszy przejrzystość rządów była większa, a korupcja mniejsza niż w Generalnym Gubernatorstwie.

    pokaż komentarz
    gre
  • PiewcaPozogi +2  

    Ma to świadczyć o wyższości ateizmu?
    Wato również wziąć inne czynniki pod uwagę.

    pokaż komentarz
    PiewcaPozogi
  • Athos +9  

    Nie wrzucam ludzi do jednego worka, chodzi mi tutaj raczej o fanatyzm, który szkodzi najbardziej, jeśli ktoś podchodzi do wiary z dystansem, to bardzo dobrze. Tak swoją drogą, po co zabijać przeciwników swojej religii, skoro według ich wyznania będą cierpieć w piekle? :D

    pokaż komentarz
    Athos
  • jk1700 +4  

    Istnienie korelacji między jakimiś zjawiskami nie musi iść w parze z poprawnym rozpoznaniem co jest skutkiem a co przyczyną

    pokaż komentarz
    jk1700
  • Tryl +5  

    generalnie ateizm (prawdziwy ateizm, a nie komunstyczny pseudoateizm oparty na boskim kulcie jednostki przypominającym raczej egipt faraonów) jest niejako ewolucyjnie wyższy, tzn zachodzi w społeczeństwach bardziej ucywilizowanych, więc jakaś korelacja jest - choć pokrętna.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • informatyk -9  

    @Tryl: Ty naprawdę wierzysz w to co piszesz? Społeczeństwo bardziej ucywilizowane? Wyższość ewolucyjna? Właśnie to jest fanatyzm, tyle że ateistyczny.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • Tryl +5  

    wyjąłeś stwierdzenia wyjęte z kontekstu i starasz się wmówić mi fanatyzm..
    mówię tylko że niewiara jest cywilizacyjnie wyższa stopniem od wiary bo nie opiera się na kowersacji
    A: istnieją magiczne duszki
    B: OK

    tylko na
    A: istnieją magiczne duszki
    B: nie uwierzę dopóki nie dostarczysz mi dowodów

    co jest (tak mi się wydaje, ale jestem ciekaw Twojego punktu widzenia) przejawem myślenia.
    no a społeczeństwo bardziej ucywilizowane.. naprawdę nie wiem co tu jest do tłumaczenia. w Europie cywilizacja rozwija się od kilku tysięcy lat, podczas gdy w takiej Afryce stoi w miejscu. wynika to na pewno z wielu czynników ale w Afryce utopiono miliardy zielonych na pomoc humanitarną, rozwój cywilizacji, infrastruktury itd a oni i tak wolą biegać z kałaszami i zarażać się AIDS. oczywiście są kraje, a raczej miasta w Afryce na wysokim poziomie,w których się żyje w ludzkich warunkach i chwała im za to, ale to tylko kropla w morzu.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • informatyk -4  

    Po prostu wiara ma mało wspólnego z dowodami. Wtedy nie byłaby to już wiara.

    Inny przykład: Istnieją ludzie, którzy wierzą, że istnieje jakaś cywilizacja pozaziemska. Nie mają dowodów, ale po prostu tak myślą. Czy osoby, które zdecydowanie negują obecność życia w innej części Wszechświata są bardziej ucywilizowane? Lepsze?

    pokaż komentarz
    informatyk
  • Tryl +1  

    czyli, jak mam rozumieć, wiara czyni cnotą bezmyślność i bezgraniczna ufność w to co wciska ci druga osoba?
    co do przykładu: większość ludzi którzy jak napisałeś "wierzą" w życie pozaziemskie, biorą po prostu pod uwagę taką opcję. Ci którzy z tej okazji zakładają dziwne ubrania, zapalaja świeczki i ostrzegają świat przed inwazją jaszczuroludzi z kosmosu są dziwni, owszem. i według mnie jest z nimi coś nie tak. winosek: mogą być na trochę niższym poziomie.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • informatyk -2  

    A ateiści to osoby, które od razu wychodzą z założenia, że Bóg nie ma prawa istnieć. To także zamykanie się na pewne sprawy, tyle, że czasami w odwrotnym kierunku. W porównaniu chodziło raczej o to, że na takiej podstawie nie można stwierdzić, że ktoś jest "na niższym poziomie". Przecież religie opierają się na czymś więcej niż tylko przypuszczeniach - prorocy, objawienia itd. W każdym razie wiedz, że normalni wierzący wcale nie uważają się za lepszych i bardziej cywilizowanych od tych, którzy nie uznają istnienia Absolutu. I jeszcze jedna uwaga: nie zachowujmy się jak dzieci i nie minusujmy innych jedynie z powodu odmiennej opini na jakiś temat. Aczkolwiek to już uwaga niekoniecznie do osób biorących udział w tej dyskusji.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • Tryl +2  

    ja cenię sobie dyskusję i ani jednego Twojego posta nie zaminusowałem, co do Twoich przemyśleń, to sądzę że wychodzisz z nieco błędnego założenia. ktoś inteligentny ktoś kiedyś rozdzielił niewiarę na 3 poziomy: najniższy z nich to właśnie taki zwierzęcy, egzemplarz należący do tej grupy nie wierzy "bezmyślnie", jego niewiara jest założeniem odgórnym, argumentowanym "bo tak". na trzecim poziomie są ludzie którzy swoją doszli do swojego poglądu po (przeważnie intensywnych - przynajmniej u mnie) przemyśleniach i obserwacjach. do tej grupy należą m.in. ateistyczni naukowcy (a tych nie brakuje) którzy podczas swego życia dowiedzieli się wiele o mechanizmach kierujących naturą i wszechświatem - głównie biologią i statystyką, które w dużej mierze odpowiadają na pytanie jak powstał wszechświat a w nim życie.
    oczywiście to samo odniesienie (3 grupy) można odnieść i do wierzących, są tacy którzy obrali swą ścieżkę, nawrócili się po określonych przemyśleniach, przeżyciach. ich wiarę rozumiem i szanuję. niestety (przynajmniej w naszym kraju) religia jest imprintowana od dzieciaka w ludzkie głowy, przez co zaliczają się oni w dużej mierze do grupy pierwszej grupy - wierzą bezmyślnie, bez dyskusji, krytyki, obserwacji. Bóg jest bo jest. bo towarzyszy nam od początku życia - gadała o nim siostra w przedszkolu, podstawówce, rodzice brali do kościoła i tak dalej..
    być może zgodzisz się ze mną że z punktu widzenia trzeźwo myślącego człowieka proroctwa sprzed tysięcy lat wydają się być mało wiarygodne. ograniczę się do jednego przykładu: apokalipsy św. Jana. ta widowiskowa historyjka opowiada o upadku Imperium Rzymskiego. to widać w każdym wersie, o ile pominie się elementy o smokach i dziwkach. jak wszyscy wiemy, imperium dawno nie ma, a my dalej żyjemy.
    co do współczesnych proroctw i objawień, no cóż.. nie wiem czy tak naprawdę ktoś daje im wiarę, mi byłoby (nawet jako wierzącemu) bardzo ciężko uwierzyć, że plama na ścianie przedstawia dziewicę Maryję (autentyk z Meksyku), tak samo i z uzdrowieniami. tak a propos, zadam pytanie: dlaczego Bóg nienawidzi ludzi bez kończyn? mamy setki rzekomych uzdrowień ślepoty, padaczki, paraliżu ale dlaczego nikt nie widział boskiej interwencji w sytuacji braku nogi, dłoni, ba, palca nawet?
    wnioski same się nasuwają
    pozdrawiam, :)

    pokaż komentarz
    Tryl
  • informatyk -1  

    Nasuwają albo i nie nasuwają. Różne religie w różny sposób tłumaczą rzeczy takie jak cierpienie. Na przykładzie Chrześcijaństwa powiem tak: to przecież nie tylko sama wiara w istnienie Boga, to także wiara m.in. w życie wieczne po śmierci. A w tym aspekcie to, co dzieje się na Ziemi niekoniecznie w istocie jest takie, jak pojmują to ludzie. Obecne "objawienia" to rzeczywiście często dopatrywanie się pewnych elementów tam, gdzie ich nie ma, czego nie popiera także i sam Kościół. Zauważ jednak, jak duży (kolor różowy) jest zasięŋ wyznań opartych na tych samych fundamentach, uznających tych samych proroków itd - http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e7/Abraham_Dharma.png - czy uważasz, że ci wszyscy ludzie stoją na niższym poziomie niż osoby, które odrzucają istnienie Boga?

    pokaż komentarz
    informatyk
  • Tryl +1  

    odpowiadam na pytanie: "czy uważasz, że ci wszyscy ludzie stoją na niższym poziomie niż osoby, które odrzucają istnienie Boga?"
    nie, nie uważam że wszyscy. wyjaśniłem też we wcześniejszym poście na jakie podgrupy dzielą się wierzący i bezwyznaniowi. ale, z całym szacunkiem pokusiłbym się o stwierdzenie że stoimi na wyższym poziomie rozwojowym (my - naród, cywilizacja europejska) niż społeczności południowej ameryki, afryki, środkowej azji, bliskiego wschodu, indii..

    druga rzecz o której chciałem wspomnieć to fakt, że niektórzy bezwyznaniowi, nie uznają twardo "boga nie ma ("bo nie" - dodali by Ci z pierwszej grupy)" tylko noszą w sobie jakiś model wiaropodobny, tzn. mogą wierzyć w Absolut, życie po śmierci, reinkarnację i tak dalej.. po prostu nie kupują tej całej bajeczki z prorokami, wizjami na niebie, potworki, skrzaty i inne fantazje.
    bo wiesz, patrząc z zewnątrz, z religiami naprawdę jest coś nie tak. i nie mówię tego z ignorancji, uwierz, interesowało mnie to. bo jak rozumiem, jesteś wyznawcą religii monoteistycznej. jakos tam zatem w środku jesteś w stanie przyjąć hipotetycznie, np. że muzłumanie mieli rację. albo żydzi. te religie wydają się być bardziej racjonalne. ale co powiedziałbyś o hinduiźmie? prawie miliard wyznawców, wierzą w wielorękie słonie i inne dziwactwa, no ale dla nich to jest totalnie normalne, za to opowieści o kolesiu który dał sie zjeść przez rybę albo o facecie który wydał własne córki na gwałt bandzie brudasów mogłoby się wydawać szokujące.
    do czego dążę, to stwierdzenie, że dla człowieka patrzącego z szerszej perspektywy, wszystkie te bajeczki (może poza buddyzmem) wydają się być naprawdę pokręcone. nie do kupienia.

    pokaż komentarz
    Tryl
  • bartek543 -2  

    Najbardziej ateistyczne ze wszystkich trzecia rzesza i związek sowiecki, bardzo pokojowe państwa.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • Athos +4  

    Co do trzeciej rzeszy - To nie będę odpowiadał, bo nie było tam konkretnego ruchu religijnego. Ale spójrz na czym polegała polityka ZSSR - Zlikwidowano Boga, ponieważ przeszkadzał działalności politycznej, w jaki sposób? No cóż... Wszędzie były wieszane obrazy dyktatora, wszędzie go wspominano, złe słowo lub nie zgadzanie się z nim było karane i tak dalej... Nie przypomina ci to czegoś? Tak, Dyktator zastępował w tym przypadku Boga, a np. Prawosławie tylko przeszkadzało, bo ludzie nie byli by oddani w 100% swojemu przywódcy.

    pokaż komentarz
    Athos
  • PiewcaPozogi -1  

    A Szwajcaria?

    pokaż komentarz
    PiewcaPozogi
  • prabab -9  

    "Gott mit uns."

    Hitler potrzebował "Boskiego wsparcia", bo aby przekonać ludzi do swojej ideologii, musiał pokazać im, ze to naziści są tymi dobrymi. A czy istnieje ktoś bardziej prawy, niż ten z Bogiem za plecami? Swoją drogą, poczytaj sobie trochę o morderstwie Piusa XI, który jawnie sprzeciwiał się faszystom, co niekoniecznie było im w smak - Pius XII nie robił już problemów ;).

    pokaż komentarz
    prabab
  • wojtek858 +2  

    @bartek543
    Najbardziej ateistyczne ze wszystkich trzecia rzesza i związek sowiecki, bardzo pokojowe państwa.

    W przemówieniu wygłoszonym w 1933 roku Hitler utrzymywał, że wykorzenił ateizm:

    The Speeches of Adolf Hitler, April 1922-August 1939'. H. Fertig, 1969, s. 378. Cytat: Without pledging ourselves to any particular Confession, we have restored faith to its pre-requisites because we were convinced that the people needs and requires this faith. We have therefore undertaken the fight against the atheistic movement, and that not merely with a few theoretical declarations: we have stamped it out..

    pokaż komentarz
    wojtek858
  • remulak -1  

    p#%!%%$enie kotka. Korea Północna powinna być najbardziej pokojowym krajem na świecie, a USA prowadzą obecnie 2 wojny.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Seraf 0  

    Zostaw kotka w spokoju bo ludzie z wykopu Cię odwiedzą.
    W KRLD wierzą w nadprzyrodzoną moc swojego wodza.
    W USA nie ma aż tak dużo ateistów jak Ci się wydaje.

    pokaż komentarz
    Seraf
  • remulak 0  

    Nie sądzę, by Koreańczycy z Północy byli szczególnie religijni, zwłaszcza wojskowi. Z USA chodzi mi o ich zaskakująco wysoką pozycję.
    To razem podważa tezę z tytułu. Tendencyjny, ale jak rozumiem mieści się w wykopowej normie.

    pokaż komentarz
    remulak
  • Bofain -2  

    Informacja nieprawdziwa. Nie wydaje mi się, aby ateistyczny Związek Radziecki, ateistyczna Trzecia Rzesza, ateistyczna Chińska Republika Ludowa, ateistyczna Korea Północna itp były państwami pokojowymi.

    pokaż komentarz
    Bofain
  • Tryl +1  

    ateistyczna trzecia rzesza? możesz to jakoś rozwinąć?

    pokaż komentarz
    Tryl
  • krys_info -2  

    Mylisz wyznaniowość z ustrojem politycznym.

    pokaż komentarz
    krys_info
  • lukash 0  

    Jakas zaleznosc jest, pytanie tylko czy religijnosc/fanatyzm/ateizm tych krajow wplynely na pokoj czy odwrotnie.

    pokaż komentarz
    lukash
  • gre -3  

    Raczej w drugą stronę. "Jak trwoga, to do Boga".

    pokaż komentarz
    gre
  • Tryl 0  

    odpowiadam na pytanie: "czy uważasz, że ci wszyscy ludzie stoją na niższym poziomie niż osoby, które odrzucają istnienie Boga?"
    nie, nie uważam że wszyscy. wyjaśniłem też we wcześniejszym poście na jakie podgrupy dzielą się wierzący i bezwyznaniowi. ale, z całym szacunkiem pokusiłbym się o stwierdzenie że stoimi na wyższym poziomie rozwojowym (my - naród, cywilizacja europejska) niż społeczności południowej ameryki, afryki, środkowej azji, bliskiego wschodu, indii..

    druga rzecz o której chciałem wspomnieć to fakt, że niektórzy bezwyznaniowi, nie uznają twardo "boga nie ma (>>bo nie

    pokaż komentarz
    Tryl
pokaż 

Wykopali i zakopali (31 / 22)