Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • hofi +26  

    - Gdy oddadzą go od razu w kasie, to otrzymają 85 procent zapłaconej kwoty. Aby odzyskać całość, wystarczy napisać reklamację do jednej z naszych regionalnych siedzib, na pewno rozpatrzymy ją pozytywnie - zapewnia.
    Jak na pewno rozpatrzą pozytywnie, to dlaczego nie można tego od razu w kasie załatwić?

    pokaż komentarz
    hofi
  • Kami-chan +12  

    Dlaczego w Polsce poszkodowany jest jeszcze dobijany procedurami? Nie dosc, ze nie moge dojechac tam, gdzie chce choc mam wazny bilet- to w kasie nie zwroca mi za niego calej kwoty. Musze biegac, stac w kolejkach, skladac reklamacje, czekac na jej rozpatrzenie i denerwowac sie tym wszystkim przez to, ze druga strona nie dotrzymala umowy. Popaprany kraj.

    pokaż komentarz
    Kami-chan
  • Private +13  

    Chyba nie oczekujesz szczerej, rzeczowej odpowiedzi? To są po prostu Polskie Koleje Państwowe.

    pokaż komentarz
    Private
  • hofi +2  

    Nie to w zasadzie pytanie retoryczne było. Wiadomo, że większości nie będzie się chciało tego załatwiać i oleją, a jak oleją to PKP nie musi nic zwracać.

    pokaż komentarz
    hofi
  • rozkminator 0  

    Dlaczego za granica w takim przypadku kazdy dostalby jakis rabat i przejazd za free?
    Aaa przepraszam, w reszcie cywilizowanej europy takie cos raczej nie mialoby miejsca.

    pokaż komentarz
    rozkminator
  • Zenon_Zabawny +12  

    PKP - proponuję nakręcić o nich film, sukces na świecie murowany.

    pokaż komentarz
    Zenon_Zabawny
  • krejd +6  

    Na pewno ekranizacja bajki "O psie, który jeździł koleją" nie miałaby racji bytu w naszym kraju.

    pokaż komentarz
    krejd
  • trq +5  

    nie zmieściłby się nawet na dachu. Ewentualnie mógłby blokować tory

    pokaż komentarz
    trq
  • parachutes +2  

    "Kto ma w głowie olej, ten ma w dupie kolej"

    pokaż komentarz
    parachutes
  • ponton +11  

    Niestety, nie mamy tyle taboru, by zabrać wszystkich czekających.

    To niech wezmą kredyt i kupią. Każda normalna firma by tak zrobiła. Przecież ta inwestycja by się szybko zwróciła. Ale nie, bo to państwowa firma i każdy ma to w dupie.

    Nie możemy więc policzyć, ile osób będzie chciało wsiąść na konkretnej stacji o danej godzinie.

    A co to za problem policzyć, ile biletów sprzedali, podzielić przez liczbę pociągów w danym dniu do danej stacji i ew. jeszcze przez jakąś stałą?

    pokaż komentarz
    ponton
  • himan +8  

    Niestety nie mogę tu napisać mojego zdania o PKP bo by mnie zbanowali :(

    "Nie jest również w stanie przewidzieć, ilu pasażerów będzie chciało skorzystać z danego połączenia. - Bierze się to stąd, że nie sprzedajemy miejscówek, tylko bilety ważne przez 24 godziny na danej trasie"

    HAAHAHAHAHHAHAH!!! Dojeżdzam do pracy już ponad 1,5 roku tym samym pociągiem. ZAWSZE jest taki sam tłok, część pasażerów z ostatniej stacji ledwo wsiada (czasem nie wszyscy), a najlepsze miejscówki są w kiblu. Najfajniej jest jak przyjedzie o połowe krótszy skład, a zdarza się to dosyć często :D

    Rzeczywiście, w h%# ciężko przewidzieć ile osób będzie jutro jechało tym pociągiem!

    pokaż komentarz
    himan
  • _Marshall +6  

    "Po kilkudziesięciu minutach okazało się, że dodatkowe wagony dało się doczepić."

    what?
    no way!

    pokaż komentarz
    _Marshall
  • Iudex +4  

    PKP ma w dupie ile osób jeździ ich składami, a potem się dziwią że spółki przynoszą straty. Raz się wozi powietrze, a raz ludzi upchniętych jak bydło.

    pokaż komentarz
    Iudex
  • Stefanescu +4  

    Jakoś mnie koślawe tłumaczenia PKP nie przekonują.

    Niestety, nie mamy tyle taboru, by zabrać wszystkich czekających.
    Ale biletów to mają wystarczającą ilość a nawet więcej.

    Nie jest również w stanie przewidzieć, ilu pasażerów będzie chciało skorzystać z danego połączenia. - Bierze się to stąd, że nie sprzedajemy miejscówek, tylko bilety ważne przez 24 godziny na danej trasie.
    Zwłaszcza wtedy, gdy na danej trasie jeździ jeden pociąg dziennie.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • ludzik +3  

    To ja Wam opowiem nasza historyjke z soboty 2.01.2010 a.d.

    Bylo nas 30 sztuk, glownie niepelnosprawnych, pare osob majacych problemy z chodzeniem. Pojechalismy do Jamnej na sylwestra (interregio Poznan-Przemysl, wysiadka w Tarnowie). Kolega chcial wczesniej zalatwic rezerwacje na jazde w obie strony. Do Tarnowa szybko powiedzieli "ni ch!#a". W druga strone zastanawiali sie ciut dluzej,ale tez w koncu "ni ch!#a". Dobra- stoimy w Tarnowie w ta przekleta sobote, stado na peronie sie powiekszalo z kazda minuta. Przyjechalo sobie EZT, nas zdolalo wsiasc raptem 9- jak konduktor zobaczyl jeden chodzik to powiedzial ze mamy nie wsiadac. No ci co wsiedli to juz zostali ( w tym ja). Reszta pojechala TLK.

    Ale to nie koniec.

    Kochane EZT ktorym jechalem z tymi co mieli szczescie wsiasc zaczelo sie cos pierniczyc i w koncu w Katowicach nas przesadzili do podwojnego EZT z tymi twardymi plastikowymi lawami w roli siedzen... I to drugie EZT tez odwazylo sie spierniczyc i w Rawiczu wielkie stado musialo przewalic sie do jakiegos przyspieszonego.

    Wynik byl taki, ze my, ktorzy wsiedlismy w Tarnowie do EZT bylismy 2 godziny po tych co nie wsiedli i pojechali TLK.

    Koniec. Nie wspominam o robienu do kibla w EZT nr 1 przy otwartych drzwiach i odwroconych plecami laskach, ktore sie tam zamelinowaly bo w korytarzu zapiernicz ze hej.

    pokaż komentarz
    ludzik
  • tymon_ +2  

    PKP imo zajmuje drugie miejsce w rankingu najgorszych polskich firm (pierwsze, zaszczytne jak zwykle dla TP)

    pokaż komentarz
    tymon_
  • ponton +9  

    A Poczta Polska?

    pokaż komentarz
    ponton
  • taknie +2  

    Czesto podrozowalem pociagami PKP na mecze, kolejarze przyjmowali nas zawsze z honorami; byl czerwony dywan (wg mnie przesada), byl przejazd gratis, byl szampan lub nalewka.
    No zlego slowa powiedziec nie moge!
    Aha, jedyny minus - do tej pory pamietam jak musialem wybulic 2,50 pln jadac do Bydgoszczy.

    PS. Nigdy nie smierdzialem pociagiem.

    pokaż komentarz
    taknie
  • septicflesh +44  

    "Do sytuacji z Tarnowa nie powinno było dojść. Są to jednak wypadki sporadyczne." bardzo k$!!a sporadyczne. aż mi się ciśnienie podnosi jak widzę takie brednie.

    pokaż komentarz
    septicflesh
  • Manga +43  

    Może miał na myśli to że sporadycznie pasażerowie blokują tory...

    pokaż komentarz
    Manga
  • F4zi +4  

    Trzymajcie mnie!
    1/3 moich podróży (a robię to często) spędzam pod kiblem stawiając niemal stopę jedną na drugą, bo nie ma już miejsca.

    pokaż komentarz
    F4zi
  • silvanus +1  

    I jeszcze to "Nie jest również w stanie przewidzieć, ilu pasażerów będzie chciało skorzystać z danego połączenia. - Bierze się to stąd, że nie sprzedajemy miejscówek, tylko bilety ważne przez 24 godziny na danej trasie" - kolejna bzdura, co długi weekend to jest tłok w pociągach, wystarczy spojrzeć rok wstecz. Średnio rozwinięty człowiek będzie to wiedział choćby patrząc na serwisy informacyjne, gdzie mówią że będzie tłok na drogach (a co za tym idzie i w pociągach).

    pokaż komentarz
    silvanus
  • asator 0  

    Podobna sytuacja wydarzyła się w Tarnowie w pociągu InterRegio do Legnicy 31.12.2009 o 13:59. Wsiadając w Rzeszowie nie było mowy o miejscu siedzącym, większość miejsc stojących została zajęta. Od Dębicy panowała 'konserwa', a w Tarnowie to już wątpię czy wszyscy weszli. Przecież wiadomo, że na sylwestra do Krakowa będzie jechać mnóstwo ludzi. Pociąg był wyjątkowo krótki, krótszy niż w zwykły dzień roboczy.

    pokaż komentarz
    asator
  • vertoo +3  

    jestem z dębicy i znam ludzi którzy potrafią jechać jedną stację wcześniej samochodem żeby "wbić" się do pociągu ... :D

    mama mówiła że na studiach nie będzie łatwo :)

    pokaż komentarz
    vertoo
  • parachutes +1  

    Tak a propos komentarzy i tagów.. PKP obsługuje pociągi PKP IC i PKP TLK. PR obsługuje InterRegio i Regio. Artykuł dotyczy PR.

    pokaż komentarz
    parachutes
  • Pan_Neutron +1  

    patrzcie i uczcie sie
    http://www.youtube.com/watch?v=byeQAq2v7-g&feature=related

    pokaż komentarz
    Pan_Neutron
  • steemm +1  

    Większe składy ? Jechałem w niedzielę z Zielonej góry do szczecina, najpierw pociąg przyjechał opóźniony o 30minut, później na trasie dorobił jeszcze z 45minut co dawało już grubo ponad godzinę, na koniec kazali nam wyjść z pociągu w Kostrzynie nad odra i przesiąść się do innego EZT... najlepszej est to że skład z Wrocławia to słownie jeden EZT... i tak jest za każdym razem gdy sa święta długi weekend itp. czy tak ciężko kolei dołożyć drugi skład EZT ?

    pokaż komentarz
    steemm
  • Vinniczek +10  

    Najlepsze jest PKP InterRegio. Ciekawi mnie, po co w ogóle montowane są tam siedzenia. Chyba tylko po to, że biletów sprzedadzą i tak ile wlezie (bo w dobie informatyzacji nie jest możliwe zliczenie sprzedaży) a ludzi w pociągu mniej.
    6 osób jadących w toalecie to widok którego nie zapomnę :D

    pokaż komentarz
    Vinniczek
  • rozkminator +25  

    Tak powinno sie robic!
    PKP ma w nosie wszystkich podroznych. Wiadomo ze po weekendzie swiatecznym bedzie wiecej wracajacych z kurortow. Ale takich spraw sa w ciagu roku dziesiatki, tylko nikt o tym nie slyszy.
    PKP taborow nie brakuje, tylko po co sie meczyc skoro mozna miec wyj##ane, nikt Cie nie zaskarzy a pieniazki i tak beda.

    pokaż komentarz
    rozkminator
  • gaska +9  

    Najlepsze w tym wszystkim jest to, że składy pociągów na trasach planuje jakiś półd!$%$ chyba - kiedy trzeba puścić dłuższy skład, bo akurat godzina taka, że wszyscy wracają ze szkoły i pracy, albo skończyły się święta - to nie, absolutnie, męczcie się stojąc w tłoku na korytarzu. Brakuje tylko konduktora z deseczką, dopychającego pasażerów, żeby mogło ich wsiąść jeszcze więcej. Natomiast w porach poza godzinami "kolejowego szczytu" jeżdżą długie, PUSTE, składy.

    pokaż komentarz
    gaska
  • sncf +8  

    teraz widzicie ze wlasnie na tym polega prawdziwa solidarnosc!!!! nie ta z nazwy po komunie!!! wystarczy ze czlowiek z czlowiekiem razem wyjdzie i zawalczy (ze razem pomysla o sobie) i tak samo moglibysmy zrobic z urzedasami zusem i innymi poborcami okradajacymi nas, a w zamian za ten haracz mamy takie drogi, policje, szpitale, kolej itd itd !!! kiedy w koncu wyjdziemy na ulice? my uczciwie pracujacy ludzie ktorych tak sie okrada??? i nie mamy nic pozadnego w zamian!

    pokaż komentarz
    sncf
  • bor3k 0  

    Myslalem ze takie rzeczy tylko w pociagu powrotnym z Woodstocku. Chociaz tam zamiast zatrzymywać pociąg wskakiwano na dach...

    pokaż komentarz
    bor3k
  • unnamed 0  

    Proszę Cię, nie porównuj okresów zmożonego ruchu z dniami powszednimi, bo to bez sens. Poza tym samo PKP twierdzi, że nie ma sprawnego taboru by podpinać pod składy, a na kolei nie jest tak, że sobie przeniesiesz wagon z drugiego końca Polski w miejsce w które potrzebujesz i wszyscy będą happy. Dochodzi do tego kiepski stan torowisk na niektórych odcinkach, a na takich trasach też nie mogą kursować dłuższe składy pasażerskie. PKP daje dupy ale to nie jest jeszcze powód by lekkomyślnie krytykować wszystko co się widzi.

    pokaż komentarz
    unnamed
  • rozkminator +1  

    Moze masz racje. Niestety PKP mi napsulo tyle krwi ze na dalsze trasy wybieram tylko intercity chociaz mnie praktycznie na to nie stac.

    btw. gdzie sie podziewa tyle pieniedzy z PKP? wie ktos o ich dochodach?
    mysle ze gdyby za ta spolke wzialby sie energiczny, mlody, wyksztalcony zespol to za pare lat smigaloby sie az milo.

    pokaż komentarz
    rozkminator
  • batman666 -5  

    w zeszlym roku dostali ponad 2 miliardy z budrzetu

    pokaż komentarz
    batman666
  • parachutes +1  

    skąd?

    pokaż komentarz
    parachutes
  • Purple +2  

    ehh nie tylko w pkp rozkłady planuje d#$$# w pks również... przykład: łódź - trasa: łódź - płock. Od rana do 15:30 autobus niemal co godzinę wożący nic innego niż POWIETRZE (a myślę, że ono aż tak bardzo nie pragnie się przemieszczać w ten sposób). Natomiast jak dochodzi 15:30 i następuje wysyp ludzi z pracy i szkół oczywiście jest 1 autobus... następny jest dopiero o 19:10 i tu niespodzianka 2 autobusy ! Ale nie tak prędko jeden jest przelotowy z krakowa i mało tego, że jest pełen to jeszcze kosztuje 2 razy tyle co normalny, ten drugi naturalnie pełen trochę nawet bardziej niż ten ostatni a o świętach już nie wspomnę. Jak się nie załapiesz nie wrócisz bo po 19:10 już nie ma żadnego. Kretynizm totalny mam nadzieję, że to nie zaraźliwe...

    pokaż komentarz
    Purple
  • ropppson 0  

    w pkp i pks ludzie myślą jeszcze wg.tamtego ustroju. dopóki nie wymrą a wraz z nimi ich mentalność dopóty będziemy sobie tak tylko deliberować. pociąg wrocław - lublin w ostatnia niedzielę o 7 rano- 4 wagoniki . ludzi w ch#j ...

    pokaż komentarz
    ropppson
  • rozkminator 0  

    Wiecie co jest najgorsze?
    Ze w Polsce napewno mamy mase zdolnych osob ktore poradzilyby sobie z wprowadzeniem innowacji do polskiej kolei, tylko gdzie oni sa? i kto powinien ich szukac?

    pokaż komentarz
    rozkminator
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • kolargol +1  

    @unnamed Jeśli jednak w okresie wzmożonego ruchu podstawia się składy krótsze niż w dni powszednie (a tak właśnie było po świętach) to chyba coś jest nie w porządku. Przykro mi k$%%a bardzo ale trzeba być d#$#$em, żeby na trasie Przemyśl - Wrocław podstawić przed sylwestrem dwa wagony.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • glafira 0  

    Interregio to pociągi Przewozów Regionalnych, a nie PKP - to tak dla ścisłości.

    pokaż komentarz
    glafira
  • Stefanescu -1  

    glafira, tak dla ściślejszej ścisłości: PKP Przewozy Regionalne Sp. z o.o. jest częścią Polskich Kolei Państwowych, w których skład wchodzą również inne spółki jak: PKP Intercity Sp. z o.o., PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. itd.

    pokaż komentarz
    Stefanescu
  • parachutes 0  

    Stefanescu, tak dla superhiperextra ścisłości, ona dobrze mówi. Sprywatyzowali je w grudniu i już nie są spółką PKP. Nawet wikipedia to wie.

    pokaż komentarz
    parachutes
  • marekcierucha +7  

    Powiem szczerze i niecenzuralnie. Jeżdżę PKP niezwykle często i k$%#a nigdy nie widziałem podobnego burdelu jak w tej firmie.

    pokaż komentarz
    marekcierucha
  • illmaticmat +6  

    zrobiłem w pkp ponad 200.000 km, i przyznaje Ci rację.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • bezczelnie +5  

    Trainmageddon?

    pokaż komentarz
    bezczelnie
  • belzebup +3  

    Na kolejnych dworcach sytuacja się powtarzała i ci co czekali na pociąg musieli obejść się smakiem - relacjonuje.

    Hyhyhy. Smakiem stania w wagonie? Mmmm mniam mniam. Ta metafora trochę średnio tu pasuje.

    - Do sytuacji z Tarnowa nie powinno było dojść. Są to jednak wypadki sporadyczne.

    Taaa jasssne. Normalnie każdy siedzi w wygodnym fotelu, w 6 - osobowym przedziale. Do tego jest ładna łazienka, w której nigdy nie brakuje wody ani mydła. I pociągi zap####!!ają 300 km/h.

    Niestety, w ciągu roku zdarza się nam kilka takich dni, w których liczba pasażerów przekracza nasze możliwości przewozowe - tłumaczy Olszewski.

    To wytłumacz jeszcze panie Olszewski, po ch!! sprzedajecie tyle biletów? Skoro nie jesteście w stanie zapewnić transportu ludziom, którzy je kupili.

    To tak jak ja bym zaczął sprzedawać, dajmy na to, narty w sklepie internetowym. A później klientom, którzy dokonali za nie wpłaty, mówił, że niestety nie mam nart, bo jest zima. Kupcie drugi raz latem to wyślemy.

    pokaż komentarz
    belzebup
  • taknie -1  

    Brawa dla ludu!

    pokaż komentarz
    taknie
  • LamaEffect -9  

    Jakby to byli [Treść usunięta przez moderatora] to by im dali kawki, herbatki i ciasteczka.

    pokaż komentarz
    LamaEffect
  • Tychacz -6  

    Tak a propo stereotypów o [treść usunięta przez moderatora], nawet nie wyobrażacie sobie jak łatwo się zarabia w dni z takim ściskiem! najlepiej po południu kiedy wszyscy wracają pociągami albo w weekendy, długie weekendy i święta. Wchodzisz z małą torbą na ramię już gdzieś na początku trasy pociągu, umiejscawiasz się odpowiednio, czekasz a ludzi sie napcha tyle że nie da się wsiąść a potem ręką kilka razy się "przypadkiem omsknie" do kieszeni czy torby innych przejezdnych a to co chwyciła zgrabnie chowa do swojej torby. Kilkanaście minut później masz torbę pełną fantów jak portfele czy telefony ;]

    pokaż komentarz
    Tychacz
  • prostynick +2  

    Super pomysł :/ To żaden zarobek, jak ci nie dają pieniędzy z własnej woli. Lepiej zrobić tak:

    Wchodzisz z małą gitarką na ramię już gdzieś na początku trasy pociągu, umiejscawiasz się odpowiednio, czekasz a ludzi sie napcha tyle że nie da się wsiąść a potem zaczynasz rzępolić i odpowiednio głośno fałszować, a ludzie sami ci pieniądze dadzą, żebyś się w końcu zamknął. Przy odpowiednim ścisku nawet w ryj nie będzie ci jak dać.

    pokaż komentarz
    prostynick
  • KapitanKot -1  

    "Nie wolno nam tego robić. Gdybyśmy zaczęli je sprzedawać, to województwa nie miałyby prawa przyznać nam dotacji."

    Od kiedy to "nie stać nas" równa się "nie wolno"? Nie ma to jak odpowiedni dobór słów.

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • fejku -1  

    2.01 jechałem samochodem z Zakopca do Krakowa. Bezcenny widok ludzi w pociągu jadącym z 10 metrów, rownolegle do zakopianki, stłoczonych, przygniecionych do szyb w oknach z minami które mówiły wszystko a mianowicie "ja p!!%!%$e, mogłem jechać do babci na sylwestra" [*]

    Co do artykułu : dobrze zrobili. wyobrazam sobie wkurzonych ludzi, którym przyjeżdza pociąg pełen ludzi, gdzie nie ma możliwości się dosiąść. a do domu wracać się chce...

    pokaż komentarz
    fejku
  • steemm +4  

    Jechałeś, to nieprawdopodobne, nie stałeś w korku ?
    Coś mi się wydaje że ubarwiłeś tą historie. ;)

    pokaż komentarz
    steemm
  • ropppson -3  

    jedz gówno

    pokaż komentarz
    ropppson
  • Shinzo -6  

    OMG . . . nie ma miejsca to nie wsiadaj ! - proste :) - trochę kultury - nie zachowujcie się jak zwierzęta po prostu !

    pokaż komentarz
    Shinzo
  • Qozak 0  

    @parachutes: Nie wiem dlaczego. Akurat zwrócić tak jak ja można, ale dobrze każdy z nas wie jakie są baby w okienkach :) Jeśli znasz przepisy, prawo przewozowe i twardo stoisz przy swoim to Cie nie będzie chciała zrobić w uja. Oczywiście od razu grymasiła, ale zbyłem ją tekstem: Przyjechałem samochodem więc kolejny raz nie będę przyjeżdżał (chciała mi zamienić bilet na inny termin).

    pokaż komentarz
    Qozak
  • parachutes 0  

    No i to mnie wk#!%ia. Ona mi powiedziała, że nie mogę i że takie są przepisy i potrzebny podpis konduktora. A podróżując na trasie Poznań - Warszawa nigdy nie miałem z tym problemów. Ze dwa - trzy razy mi się zdarzyło. I wcale nie chodzi o bilet, którego nie skontrolowali. O dziwo, lubię IC, za TLK Zielonogórzanina i wagony bezprzedziałowe w 2 klasie z gniazdkiem. Eh, tylko, że już bez miejscówek - k#!%a.

    pokaż komentarz
    parachutes
  • le1t00 0  

    czemu ja nie wpadłem na ten pomysł jak jechałem w wakacje nad morze z moją lubą. Siedzieliśmy na plecakach które leżały na rowerach, oczywiście w przedziale towarowym podobnie jak inne osoby, chociaż to lepsze niż leżeć na ziemi przy WC do którego szedłem godzinę dosłownie.

    pokaż komentarz
    le1t00
  • konrad2201 0  

    Często podróżuję na trasie Wrocław-Katowice, korzystając z usług przewoźnika Intercity, a konkretnie TLK.

    Inter-regio jechałem raz, pierwszy i ostatni raz!

    Przygoda miała miejsce 18 grudnia 2009. Trasa: Katowice-Wrocław
    Pociąg ruszył z kilkuminutowym opóźnieniem, no ale to normalka:P
    Masakra wydarzyła się w Gliwicach. Pociąg stał na stacji grubo ponad godzinę, przyszedł do nas konduktor i oznajmił, że nie ma maszynisty! No takie jaja!
    Okazało się, że nasz maszynista nie dojechał, bo zepsuł się pociąg którym miał do nas dojechać. Przywieźli go składem naprawczym i pojechaliśmy dalej.
    Czyli odcinek 30km i już opoźnienie prawie 2h!
    Jazda dalsza to też był sajgon! Trzepało tak, że gazety spadały ze stolika. Wagony skakały jak terenówki po wertepach. I to nie wina torów! Bo na większości odcinka infrastruktura jest nowa, to ten skład taki pokrzywiony!
    W sumie podróż z Katowic do Wrocka zajęła prawie 5 godzin! Zamiast niecałych 3.

    Ostatnio zostałem mile zaskoczony przez TLK, wprowadzili "kolorowe bilety", i teraz mam stała promocję i jeżdżę TLK za ok 16,50 zł :D taniej niż IR wychodzi:D,
    bez promocji to było jakieś 23-25zl

    Tylko szkoda, że miejscówki zlikwidowali w II klasie.

    pokaż komentarz
    konrad2201
  • kolargol 0  

    Moim zdaniem rzecznik PKP mija się z prawdą.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • Talges 0  

    Skoro jest taki ścisk, to konduktor chyba nie ma jak sprawdzić biletów? Tak jak PKP dyma klientów tak można dymać PKP, jak widać że skład jest tak zapchany, a jeszcze istnieje możliwość jakiegokolwiek "wepchania" się to niech ludzie jeżdżą bez biletów. Z tego co się orientuje jest chyba możliwość awaryjnego kupienia biletu u konduktora, a skoro nie da rady do niego się dostać to jedziemy za free. Jak z każdego wagonu 1/3 ludzi przejedzie za darmo tłumacząc się w ten sposób być może PKP będzie poszczać większe składy.

    pokaż komentarz
    Talges
  • efceka +4  

    A gdzie tam, zlikwiduje 'nierentowne' połączenie.

    pokaż komentarz
    efceka
  • Qozak 0  

    :) w ostatnią sobotę jechałem tak z Krk do Wwa :) Skład tak zapchany, że konduktor nie miał jak przejść. Bilet nieskasowany, więc do kasy zwrotów na centralnym i oczywiście 85% ceny biletu do łapki (za okazaniem paragonu).

    pokaż komentarz
    Qozak
  • konradkojak 0  

    Bilet kupiony u konduktora jest droższy niż w kasie. Jak ja kupowałem zapłaciłem 16 zł zamiast 10.

    pokaż komentarz
    konradkojak
  • parachutes 0  

    @Qozak: to powiedz mi czemu jak jechałem z Lublina do Puław i miałem dwa bilety (mój i dziewczyny) i dziewczyna nie zdążyła na ten pociąg, a ja musiałem pojechać to przy próbie zwrotu niewykorzystanego biletu w kasie w Puławach baba w okienku zaśmiała się, że tak nie można. I że cwaniaczę, bo mi się udało nie skasować biletu.. Dodała, że mogę zwrócić bilet w Lublinie, ale tylko do końca dnia (była chyba 21:00)

    pokaż komentarz
    parachutes
  • rzukow 0  

    Wszystkim marudzącym na tłok w pociągach chciałem uświadomić, że gdyby wprowadzono miejscówki, to byście po prostu nie dojechali do domu na święta, bo by Wam nikt zwyczajnie biletu nie sprzedał. Bilety na podróż w okolicach ważniejszych świąt i weekendów trzeba było by kupować z miesięcznym wyprzedzeniem. Na pewno kolej ma jeszcze jakieś rezerwy wagonów ale na pewno nie takie, żeby zaspokoić potrzeby podróżnych na dzień przed wigilią...

    pokaż komentarz
    rzukow
pokaż 

Wykopali i zakopali (284 / 1)