Najlepsze komentarze

  • Ale jak tu się nie denerwować? Polska ma silną gospodarkę, wszystko słyszymy że jest piękne i cacy, przemy do przodu a ludzie nie mają za co mieszkań kupić czy wynająć nawet, wyżywić się ani ubrać. Jedna wielka podpierdółka!

    w.....i w.....i #przejdź do komentarza
    +219

Komentarze (698)

  • q...n +225  

    Sporo nerwów, ale i sporo racji niestety...

    pokaż komentarz
    q...n
  • w.....i +219  

    Ale jak tu się nie denerwować? Polska ma silną gospodarkę, wszystko słyszymy że jest piękne i cacy, przemy do przodu a ludzie nie mają za co mieszkań kupić czy wynająć nawet, wyżywić się ani ubrać. Jedna wielka podpierdółka!

    pokaż komentarz
    w.....i
  • b.......m +125  

    najlepsze, że jak czytałem to w moim regionie średnie zarobki wynoszą 3,862zł !!!
    gdzie ja maksymalnie zarabiałem tu na rękę po odliczeniu wszystkiego 980 zł....
    po wypłacie nigdy nie wiem co ja mam z tym "hajsem" zrobić...
    gdybym mieszkał sam i miał na utrzymaniu dom to bym musiał po opłatach wszystkich jeść zupki chińskie codziennie i pozwolić sobie raz na tydzień na snikersa jako rarytas
    żeby kupić sobie jakieś ciuchy muszę odkładać kasę po kilka miesięcy

    Mam znajomych do pobrali kredyty mieszkaniowe na 35-40 lat... dla mnie taki kredyt to koszmar

    pokaż komentarz
    b.......m
  • Glover +10  

    Mieszkania mamy najdroższe w Europie, fakt. Paliwo jest trochę tańsze niż kolega pisze, ale generalnie relacja zarobków do wydatków w porównaniu obydwu krajów działa deprymująco. Tyle tylko, że Angielki są takie brzydkie... Zostaję w Polsce.

    pokaż komentarz
    Glover
  • Reklamy Google

  • mitchumi +128  

    Polacy są narodem od zawsze wyzyskiwanym a do tego z uwagi na wpajany patriotyzm podatnym na manipulację. Dawniej wyzyskiwali nas okupanci, dziś wyzyskuje rząd i przedsiębiorcy. Polak, zatrudniając się w Polsce ale u zagranicznego pracodawcy jest dojony jak krowa. Jest traktowany jak obcy we własnym kraju. Przykład? W każdej zagranicznej firmie jakiej pracowałem, pracowali też obcokrajowcy (z kraju właściciela firmy - Austria, UK, Dania) - mieli takie same lub mniej odpowiedzialne stanowiska. Zarobki? Polak: 2500 pln brutto. Obcokrajowiec: 25 000 pln na rękę plus mieszkanie, służbowa fura, bonusy itp. Dużo w tym też naszej winy - godzimy się na to. Po latach biedy i bezrobocia chwytamy co dają, sami robimy się wyrobnikami, tanią siłą roboczą. Dajemy sobie dokładać obowiązków (jak nie, to kto inny weźmie z pocałowaniem w rękę). I tak to się pięknie kręci.

    pokaż komentarz
    mitchumi
  • empee +184  

    przeżyłem podobną historię co autor tego tekstu.

    wziąłem dziekankę, przez rok mieszkalem w Irlandii. niczym sie nie przejmowalem, zarabialem 2000 - 2400 euro miesiecznie. jadlem co chcialem i gdzie chcialem, mieszkalem wygodnie, zawsze jakies nowe plyty z muzyka, gry (tak oryginalne), gadzety elektroniczne i super imprezy po klubach..

    rodzina mnie namowila zebym wrocil do Polski, skonczyl studia, bo przeciez nie bede fizycznie pracowal do konca zycia. wrocilem, za kase ktora zaoszczedzilem przezylem ostatnie dwa lata studiow. mam mgr, pracuje przed kompem, jestem kierownikiem projektu za 1600 na reke. w miescie w ktorym mieszkam ledwo to starcza na utrzymanie. o tym ze kiedys bede musial kupic mieszkanie albo splodzic potomka to wole na razie nie myslec. na moje upominanie ze to smieszne pieniadze za taka odpowiedzialnosc slysze ze juz wkrotce podwyzka, jak tylko rynek sie ustabilizuje.. od pol roku sie stabilizuje i nie moze skonczyc

    jeszcze do tego zamiast ulzyc podatnikom to juz chodza sluchy ze zeby pomoc w obsludze dlugu trzeba bedzie wprowadzic tu nowe ukryte podatki i akcyzy.. dziekuje bardzo. jestem patriota (nie nacjonalista), kocham ten kraj, ta ziemie, mamy najpiekniejsze kobiety na swiecie!, mam tu rodzine i przyjaciol.. ale niestety mimo tego realia zmusza mnie do tego bym zasilil strumien mlodych ludzi opuszczajacych ten kraj, ktorzy nie wiadomo czy do niego powroca.

    pokaż komentarz
    empee
  • kali005 +10  

    abc666, no i co ze sie ksztalcilem w jednym kierunku w polsce jak i tak pracy w zawodznie nie znajde? Rownie dobrze w ogole do tej szkoly mozna nie isc...

    pokaż komentarz
    kali005
  • krzysbasa +133  

    Miałem kolegę. Grał w piłkę jak marzenie. Wzieli go do pierwszoligowego zespołu. Przesiedział tam dwa lata, głownie na ławce. Strzelił jedną bramkę w siedmiu meczach. Po zakończeniu kontraktu przeniosł się do trzecioligowego zespołu z naszego miasta. Gra w każdym meczu, strzela bramki seriami. Jest bohaterem miasta. Wszyscy go lubią, szanują. Jako lokalna gwiazda chętnie jest brany na reklamy, zapraszany na wszystkie vipowskie imprezy. Ma każdą dziewczynę na jaką spojrzy, fajny sportowy samochód i zero stresu. Zapytałem się go miesiąc temu czy tęskni za pierwszą ligą. Odpowiedział że nie, że pierwsza liga jest dla frajerów.

    pokaż komentarz
    krzysbasa
  • fufek +4  

    http://www.youtube.com/watch?v=4EyGOBL7GgY&feature=player_embedded

    pokaż komentarz
    fufek
  • g.....n +25  

    A wiesz dlaczego średnie zarobki wynoszą 3600 pln bo zasrani urzędnicy tą średnią mocno podnoszą. Zwolnić nierobów. Jedyne lekarstwo dla naszej gospodarki. Przecież te nieroby muszą mówić, że jest świetnie by mieć dla siebie więcej. ch!% mnie strzela jak tylko myślę o tych zasrańcach

    pokaż komentarz
    g.....n
  • BoskiKwikMadrosci +47  

    Moim zdaniem nie warto mówić do ludzi którzy wyjeżdżają takie teksty typu "wyp#$!%#!aj" "nikt cię nie chce" itd. To gdzie kto jest jest wyborem danej osoby. Nie można obdarzać brakiem szacunku ze względu na kogoś upodobanie / wygodę.
    To, że w polsce nie jest najlepiej nie jest najemnicą. TO, że w innych krajach typu irlandia, norwegia itp jest lepiej, też.
    Pracować trzeba wszędzie. Ale chodzi tutaj o coś więcej. O szacunek. Państwa do nas. Nawet jeśli to nie jest nasze państwo.
    Jestem po części kosmopolitą z lekkim odchyleniem do patriotyzmu (żart) ale myślę, że w dzisiejszych czasach, w dobie internetu nie ma przeszków aby spojrzeć obiektywnie na kraje i wybrać najlepszy dla nas.
    A to może być także zachętą do nauki angielskiego ponieważ ten język w pewnym sensie czyni nas wolnymi. (korzyści chyba wymieniać nie muszę)

    Jest wielu niezadowolonych którzy liczyli na nic nie robienie i nie wyszło im i wrócili. Ich najgłośniej słychać. Tymczasem Ci którym się udało i się powodzi są cicho bo po co mają się obnosić? Przecież nie mają za bardzo na co narzekać. Praca będzie bardziej doceniona w jednym kraju a w innym mniej. NIestety jest nierówno ale myślę, że możemy/ powinniśmy korzystać z możliwości jakie nam daje legalny wyjazd bo inne kraje jeszcze biedniejsze mogą nam tego pozazdrościć...

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • rebelio +8  

    tl;dr

    pokaż komentarz
    rebelio
  • s3bastian +62  

    popatrzcie na ludzi starszych.
    nasi dziadkowie martwia sie o to czy ich emerytura zapewni im dobry byt na nastepny miesiac.
    ludzie w uk. jezdza na wycieczki do portugalii na malte, hiszpania niemcy, francja. nie martwia sie o to ze pieniazkow zabraknie.

    pokaż komentarz
    s3bastian
  • gmgmgm +14  

    Do białej gorączki doprowadzają mnie takie teksty. My mamy gospodarkę rynkową od ok 20 lat a wyspiarze kilkaset. Jest oczywiste, że u nas jest gorzej ale trzeba wybrać czy zostaję w biedniejszym ale swoim kraju i pracuję aby może kiedyś żyło się lepiej, czy jęczę, że Polska jest be i wyjeżdżam do kraju mlekiem i miodem płynącego.
    Artykuł o tym, że i u nas młodzi ludzie potrafią
    http://wyborcza.pl/1,75480,7404946,Piekni_dwudziestoletni__i_przedsiebiorczy_.html

    pokaż komentarz
    gmgmgm
  • Bydlak +13  

    @eminem1981
    Trafne nawet. USA opływa jeszcze w legendę liberalizmu i wolnorynkowości. Niestety dziś to jedynie mit. USA dzisiaj to kraj tak samo brzydki i chory na socjalizm jak Europa Zachodnia a może nawet bardziej za co trzeba podziękować Obamie.

    Co do prywatyzacji. No cóż... Gdyby władza po 89r była ustanowiona na uczciwych zasadach a nie na dogadaniu się przy okrągłym stole to rzeczy mogłyby potoczyć się zgoła inaczej. Niestety Polacy zamiast rozbijać arsenały i łapać za broń zgodzili się kolejny raz być wydymanym w kakao. Tym sposobem UBecy przejęli władzę nie jako politycy a jako szare eminencje i przy współpracy z cwanymi żydami sprzedali majątek narodowy za kilka procent jego faktycznej wartości. Dziś jedyną rzeczą jaką można zrobić jest chyba powtórna nacjonalizacja majątku PRL i ponowna sprzedaż na otwartych publicznych licytacjach.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • siwymilek -2  

    @eminem, wiem, że to trudne, lecz mi się udało: http://www.wrocek.pl/forum/watek/5344/?p=5

    pokaż komentarz
    siwymilek
  • Bydlak +6  

    @gmgmgm i co Ci po tym że Twoje pra pra wnuki będą żyły trochę lepiej jak Ty?
    Nie szkoda Ci życia na pieprzenie się z tym bez sensu?
    I jaką masz pewność że życie w ciężkiej pracy na naprawianiu czegoś nie pójdzie na marne i nie zostanie zmarnowane? Choćby przez następny komunizm który zbliża się do Europy wielkimi krokami?

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Siwyxd +41  

    Polska tu srednia zarobkow 5 tysiecy, szkoda tylko ze na 5 miesiecy....

    pokaż komentarz
    Siwyxd
  • masqar +18  

    @Glover ...że Angielki są takie brzydkie...

    ...owszem i są, ale nie wszystkie. Pomyśl jeszcze przez chwilę i idź do pubu w Anglii i w Polsce, zapoznaj tam dziewczynę (nie koniecznie angielkę, w samym Londynie roi się od pięknych kobiet "ciapatek" Turcja i pokrewne nacje) i która pierwsze "da Ci" polka, angielka czy ciapatka na pierwszej randce? Oczywiscie, że angielka, ciapatka... itd.
    Widzę, że nie byłeś w Anglii (-;

    pokaż komentarz
    masqar
  • pastelowy +48  

    Musisz sobie zadać jedno zaj!#iście ważne pytanie: co lubię w życiu robić? A potem zacznij to robić.

    pokaż komentarz
    pastelowy
  • parpusia +61  

    Mój przykład: przed świętami pracowałam w grudniu 3 tygodnie w sklepie, sieciówce z zabawkami, stawka 8 brutto/h i bardzo się jeszcze cieszyłam. Przestałam, jak usłyszałam, że mój znajomy Anglik poszedł do pubu na 1 nockę w tym okresie i zarobił tylko przez tę noc 100 funtów ( z napiwkami).
    100 funtów w noc, czyli tyle ile ja przez 3 tyg zapieprzania.

    Dziękuję za uwagę.

    pokaż komentarz
    parpusia
  • kobiaszu +6  

    Polacy strasznie dają się robić w ch$%a, dlaczego nikt nie wyjdzie na ulice strajkować? powodów mamy od cholery, żeby wziąść sztachetę w rękę i iść na wiejską.
    Kończę liceum i mam zamiar dostać się na ETI na PG, jeżeli nic się nie zmieni do końca studiów spieprzam z tego kraju, a ci z rządu niech mnie cmokną w pompkę.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • pastelowy +35  

    Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku
    Ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą

    pokaż komentarz
    pastelowy
  • Apos +15  

    Mogę tylko potwierdzić ten wykop. Obecnie studiuję i pracuję jako informatyk, zarabiam niewiele w Polsce. Znajomy Holender pracuje w pubie jako kelner, bez wykształcenia, zarabia 4x więcej niż ja. Nie może uwierzyć jaką sytuację mamy w Polsce i że człowiek z ścisłej branży może zarabiać tak mało.

    pokaż komentarz
    Apos
  • mietanova +31  

    Przepraszam, że podpinam się pod pierwszy post, ale ciśnie mi się coś na usta.
    O wyjeździe do Angli, ew. Szkocji myślę odkąd ukończyłam [a ukończyłam w terminie, sic!] podstawówkę. Czyli już jakieś 5 lat. I takiego dziecka nie kusi ani praca, ani pieniądze. Mnie skusił język, który polubiłam, wspaniała kultura, Top Gear [to już chore, wiem...], chęć zobaczenia Londynu, Edynburga itp. itd.
    Nie jestem patriotką. Niektórzy twierdzą, że naczytałam się za dużo Tuwima ["Do prostego człowieka" - Polecam...]. Ja twierdzę, że Polska nie jest dla mnie. Mam inny sposób patrzenia na świat, po tylu latach prania sobie mózgu Brytyjską literaturą, muzyką, filmami, serialami... i podoba mi się to. Jest prościej. Może bardziej logicznie, niż, jak gdybym utknęła na słuchaniu Feela i oglądaniu "You can dance - Po prostu tańcz", "Tancerze", "Kochaj i tańcz", "Taniec z gwiazdami" itp., jak moi rówieśnicy.
    I po tylu latach ta decyzja we mnie dojrzała i jestem pewna, że pojadę tam choćby na parę miesięcy. Wizja życia w Polsce, aż do późnej starości przeraża mnie, kiedy widzę moich krewnych, którym ledwie starcza do pierwszego i, którzy ciągle muszą pożyczać pieniądze na tak podstawowe rzeczy jak leki, czy opłaty. To dla mnie chore.
    Wielka Brytania, może nie jest idealna, ale wydaje się być w mniej chorej sytuacji...
    I marzy mi się zobaczenie Davida Tennanta, czy Johna Simma na scenie, pójścia na koncert Placebo, czy choćby możliwość oglądania BBC, z ich Ashes to Ashes... I takie drobne przyjemności, na które może sobie pozwolić przeciętny Angielski nastolatek zostały mi odebrane tylko dlatego, że urodziłam się tu, a nie tam. To sprawa przeznaczenia? Nie wierzę w przeznaczenie i postanowiłam walczyć o swoje.

    ...i przepraszam, że wyszło z tego takie wypracowanie.

    pokaż komentarz
    mietanova
  • Dveg +8  

    Fakt, jedyną rzeczą, która do Polski ciągnie jest pozostawiona w kraju rodzina, przyjaciele, itp. Ja sam wyjechałem do Anglii na studia i słuchając opowieści kolegów, cieszę się z tego wyboru. Tu jest zupełnie inne podejście do wszystkiego. Mentalność, tolerancja, system edukacji, szacunek do drugiego człowieka i cała inna masa 'drobiazgów' kompletnie różni się od tego, co na razie mamy w Polsce. 20 lat to niestety za mało, aby Polska mogła się podnieść, póki co, tylko raczkujemy. Być może za 15-20 lat będzie dokąd i po co wracać...

    pokaż komentarz
    Dveg
  • Vroobelek +4  

    Biedni ludzie, nie rozumieją jak się wylicza średnią zarobków, że średnia arytmetyczna to nie mediana, ani dominanta i że zawsze "średnia płaca" będzie wyższa niż "przeciętna płaca".

    Zresztą jakby każdy miał tyle co średnia, to średnia byłaby wyższa. ;P Ale do tego trzeba uważać na matematyce.

    pokaż komentarz
    Vroobelek
  • thegoodfather +1  

    Glover to bierz swą kobitę ze sobą i jazda :) niech angole CI zazdroszczą. Taka niestety jest prawda jedyna bariera to właśnie odległość, brak znajomych bo jednak tam sobie tak po polsku z każdym nie pogadasz a jak masz znajomych polaków to też raczej nie do końca takich jak w kraju. Dlatego popieram sam chętnie wyjechał bym z dziewczyną i zarobił trochę i później może wrócił i spóbował otworzyć coś swojego. Ale niestety szkoła, a później też lipka bo ona jeszcze ma troche do jej skończenia, a niestety bez niej nigdzie się nie ruszam xPP

    pokaż komentarz
    thegoodfather
  • Sergeant_Matt_Baker +22  

    Takie moje małe spostrzeżenia i sprostowania do autora wykopu po moich 3 miesiącach na wyspach:

    9f na godzinę ? nie wiem w jakim mieście mieszkasz, co robisz itd faktem że jeżeli ktoś dobrze zna angielski, ma jakieś specjalne wykształcenie bądź umiejętności to pracę za 9f znajdzie, ale większość Polaków i tak robi za 6f i spodziewać się lepszego jadąc tam nie ma co.

    900zł za mieszkanie z opłatami(Anglia) - ja płacę 40f (180zł) tygodniowo. za pokój, nie mieszkanie. i bynajmniej w moim mieście i tej okolicy jest to dość atrakcyjna cena.

    300- 400zł w Polsce na jedzenie ? chyba kupując w biedronce.

    400zł na 2/3 osoby jedząc na mieście(Anglia) - tego już chyba nie skomentuje, same fastfoody wp!%$!$!asz? ja gotując w domu nie jestem w stanie wydać mniej niż 25-30f tygodniowo (110-130zł)

    Nie zmienia to wszystko faktu że życie jest tutaj ŁATWIEJSZE CO NIE ZNACZY ŻE LEPSZE. Ja osobiście nie trawię tutejszych Polaków, większości z nich pobyt tutaj poprzewracał w głowie, zwyczajne prostaki i ''co to nie oni' bo trochę zaczął zarabiać, eh... A Anglicy są jacy są, jedni ich lubią inni nie, ja średnio.

    Także ja do Polski wracam i się nawet nad tym nie zastanawiam.

    Ktoś na samej górze pisał o brzydkich dziewczynach w Anglii. Nie wiem jakie masz doświadczenia i jaki gust ale ładne dziewczyny są wszędzie, z tym że w Polsce jest ich może trochę więcej lecz to nie znaczy że Anglia pasztetem zalatuje.Mi osobiście bardzo pasuje uroda Azjatycka dlatego dla mnie tutaj jest raj : )

    pokaż komentarz
    Sergeant_Matt_Baker
  • suchar 0  

    A co to za problem, zarobić w Anglii 30 tysięcy, wziąć 40 tysięcy na założenie biznesu z Unii i przestać narzekać, że się zarabia 1200 złotych. za 1200 złotych to mi by się nie chciało rano wstać, wybacz.

    pokaż komentarz
    suchar
  • conejo89 -6  

    "Oprócz tego, w Anglii wszyscy chodzą zadowoleni i uśmiechnięci..."
    ...trawa jest bardziej zielona, niebo bardziej niebieskie, a woda jest bardziej H2O.
    Nikt Cię w Polsce nie trzyma i kompletnie nie rozumiem po cholere takie teksty.
    Kogo to obchodzi? Jak ktoś chce wyjechać to sobie wyjedzie.

    pokaż komentarz
    conejo89
  • Emtuu +8  

    Ja obecnie jestem na 4 roku Architektury i Urbanistyki na Politechnice i już trochę pracowałem w zawodzie, ale pracę rzuciłem.. Czemu? 1000 zł za napiep***anie 6 h w pracy i dodatkowo 4 h w domu, bo oczywiście studenta trzeba wykorzystać. Przez pracę słabo mi szło na studiach, więc musiałem zrezygnować.. Tak wiem.. Nie mam wykształcenia to dlatego 1000 zł, ale skończę niby ten bardzo dobry kierunek i jestem pewien, że nie zarobie tyle ile by mnie satysfakcjonowało... Ale co zrobić? Będziemy tak narzekać do końca życia i nic się nie zmieni.. Ludzie - czy wy na prawdę liczycie na cud? Powiedzmy sobie jasno - NIC SIĘ NIE ZMIENI, a jak się zmieni to niewiele... true, true, true... i niech dostanę milion minusów. Bardzo bym chciał żebym się mylił!

    pokaż komentarz
    Emtuu
  • qbik +1  

    @emtuu
    chłopie, dyplom to dopiero pierwszy krok do finansowej stabilizacji .
    Na sensowne zarobki, adekwatne do włożonej pracy możesz zacząć liczyć dopiero po zrobieniu uprawnień/założeniu własnej pracowni . Kilku moich znajomych pracuje w renomowanych pracowniach za średnią krajową , jak na pełnym etacie to już sukces, wielu pracuje na umowę zlecenie a i tak powszechną formą wynagrodzenia w tej branży jest zatrudnienie na jakiś tam mizerny etat i dorównanie "pod stołem". Na kokosy po studiach architektonicznych raczej się nie nastawiaj za szybko. Nie w Polsce.

    pokaż komentarz
    qbik
  • baqarah +14  

    Dla ludzi, ktorym sie nie chce czytac calego wykopu streszcze je w jednym zdaniu:
    Zycie jest ciezkie.

    Ot, przepraszam za wulgaryzm, k!!%a odkrycie.

    Chcesz do konca zycia zrywac truskawki??? TO ZRYWAJ!!! Mi to wisi. Ja wole zostac w Polsce, gdzie mam rodzine, dziewczyne, przyjaciol, znajomych. Sam sie przenioslem do innego miasta za praca (ktorej szukalem doslownie 6 miesiecy, pracujac "dorywczo" 40h/tydzien za 800 zl netto). Bylo ciezko? Jasne. Mialem chwile zwatpienia? W pewnym momencie myslalem: "Biore cokolwiek sie nawinie, bo juz musze pozyczac pieniadze na czynsz, a na jedzenie wystarczy mi na 1 miesiac". Ale jestem czlowiekiem, ktory nie potrafilby wykonywac zawodu, ktorego by nienawidzil.

    Teraz zap%$%##!am jak dziki osiol, wiedzac, ze moge prace stracic ot tak. Bo czasy sa trudne. Bo zycie jest trudne. Bo, k!!%a, nic co jest warte wysilku nie przychodzi latwo.

    I, prosze, skoncz mi kreslic wizje kraju, gdzie wszyscy sa super zadowoleni, gdzie kazdy zarabia mega pieniadze. Bo gdyby tak bylo nawet bys sie nie zastanawial nad powrotem do Polski.

    pokaż komentarz
    baqarah
  • kulasz -5  

    http://nlj.gourl.org

    pokaż komentarz
    kulasz
  • krzyzak04 +1  

    Byłem w Irlandii 3 miesiące. Głównie pracowałem, lecz nie byłem przemęczony, trochę imprezowałem. Przywiozłem do Polski 12 tysięcy złotych. Pozdrawiam!

    pokaż komentarz
    krzyzak04
  • coniuc2d -3  

    Ci co wyjezdzaja albo maja powód albo nie spełniają wymagań rynku.
    Wszyscy Ci co mowia ze w Polsce zarabiali mało a w Anglii zarabiają dużo zwykle nia znaja sie na niczym, maja słabe wykształcenie i nie reprezentują zadnych wartościowych cech.
    Można żyć na wysokim poziomi i w Polsce i zagranicą.
    Autor tekstu jest w Anglii fizolem.

    pokaż komentarz
    coniuc2d
  • prusi +1  

    "Ci co wyjezdzaja albo maja powód albo nie spełniają wymagań rynku."
    też mi odkrycie.

    "Wszyscy Ci co mowia ze w Polsce zarabiali mało a w Anglii zarabiają dużo zwykle nia znaja sie na niczym, maja słabe wykształcenie i nie reprezentują zadnych wartościowych cech."
    oho, chcesz się jakoś dowartościować czy co? może o tym kto jest wartościowy powinno zadecydować życie, a nie ty?

    "Można żyć na wysokim poziomi i w Polsce i zagranicą."
    Thank you Captain, nie zauważyłeś tylko, że nie chodzi o istnienie takiej możliwości tylko o różnicę w szansie na jej zrealizowanie.

    "Autor tekstu jest w Anglii fizolem."
    I CO W TYM ZŁEGO?! powiedzcie mi co jest ubliżającego w fizycznej pracy?! czy nie z kultury osobistej powinno się kogoś rozliczać, a nie z tego w jakiej branży pracuje? żadna praca nie hańbi, ciekawe po czym byś teraz jeździł swoim autkiem gdyby nie ci "fizole"?

    pokaż komentarz
    prusi
  • 44Damian44 -1  

    Nie wiem czy sie zgodzicie z tym co tu pisze ale bedziecie miec leprze wyobrazenie o tym. http://tnij.org/diuy

    pokaż komentarz
    44Damian44
  • piotrex0100 0  

    @mitchumi: @ masz zupełną rację trafiłeś w dziesiątkę, dodam tylko ze są jeszcze ludzie którzy liżą dupę pracodawcą i obco krajowcom.

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • piotrex0100 0  

    @mitchumi: masz stuprocentową rację

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • koral +52  

    bogactwo Wielkiej Brytani to okupowanie indii przez kupę lat, zdzieranie na handlu ze stanami,
    ale co tam teraz to nikogo nie obchodzi

    Mieszkając w Wielkiej Brytani jesteś obcy i zawsze tak będzie, mieszkając w Polsce jest u siebie. Zrozumiesz to za 10-20 może 30 lat.

    pokaż komentarz
    koral
  • qbik +103  

    no tak, jasne , kurna, biedny ale jak pies wierny . W GB połowa ludności jest "obca" . Za 20 lat ten chłopak będzie mógł sobie wybrać gdzie jest jego "u siebie" za kasę wypracowaną/zainwestowaną . I to jest różnica. Pracując na emigracji można snuć plany na przyszłość, pracując w Polsce trzeba mieć oczy dookoła głowy i liczyć każdy grosz.

    pokaż komentarz
    qbik
  • _Tequila_ +55  

    To wróci. Z poczuciem, że nie zmarnował tych 10 lat i nie kombinował jak żyć.

    Ja sama osobiście bym nie wyjechała, ale to dlatego, że jestem uczuciową pipką, która nie chce opuścić rodziny. Jednak w pełni rozumiem chłopaka.

    pokaż komentarz
    _Tequila_
  • parsiuk +128  

    Za każdym razem jak wpadam na chwilę do Polski czuję się obcy.. Jak się do kogoś uśmiechnę to dostaję takie spojrzenie jakbym rodzinę skarpetą zabił. Baby w sklepie burczą, każdy klient jest złem koniecznym. W każdym urzędzie jestem petentem.. Tak, wiem: może pani za ladą ma zły dzień albo kot jej zdechł. Ale co mnie to interesuje?! Czy ja się każdemu uzewnętrzniam? Nie, więc niech inni też swoje fochy sobie w dupę wsadzą.

    pokaż komentarz
    parsiuk
  • A..........O +30  

    Przez te 10-20 a może i 30 lat warto się dorobić poza krajem a później do niego wracać by faktycznie czuć się w nim szczęśliwym. Pozdrawiam z Londynu.

    pokaż komentarz
    A..........O
  • Daozi 0  

    POdepnę się: i tu właśnie masz wybór - albo żyjesz głównie dla pieniędzy (i wtedy uciekaj z tego kraju), albo sa jeszcze inne wartości. Nie wiem jak inni - ja naprawdę lubię Kraków. Ma coś w sobie. nie chciałbym być zmuszony do wyjazdu (a nie zarabiam tu kokosów).

    pokaż komentarz
    Daozi
  • moods +15  

    To są ludzkie wybory. Nic więcej. Jednemu jest dobrze tu, a drugiemu gdzie indziej. Nie ma co wymagać od ludzi wyborów patriotycznych. Liczy się tu i teraz, a nie za 2 następne pokolenia. Pamiętajmy, że Wlk Brytania przez ostatnie prawie 20 lat się pięła gospodarczo w górę. Polska gdyby obrała choć podobną drogę 20 lat temu to pierwsze efekty byśmy teraz odczuwali. A tak? Ch#%nia z grzybnią i każdy walczy o swoje.

    pokaż komentarz
    moods
  • gheck +30  

    kolego, nie zapomnij o takiej pani jak Margaret Thatcher, co chwyciła za ryj "tych, którym się należy", znaczy górników. tak między innymi.

    e: podczas pisania przede mnie wskoczyło kilka wpisów ;)

    pokaż komentarz
    gheck
  • moods +13  

    @up: do niej w sumie nawiązywałem. Po 20-30 latach dobrych rządów trudno coś sp#!!#!$ić. A tak mamy na zmianę rządy ch$!owe albo ch$!owsze.

    pokaż komentarz
    moods
  • atrida -9  

    @Daozi - O to to, o to chodzi. Też uwielbiam Kraków (choć Warszawianka z dziada pradziada :D ). Jestem Polką, obchodzę polskie święta, uczę moje dziecko polskich wierszyków. Nie opływam w luksusy, ale żyję w miejscu które kocham, gdzie są moi bliscy i wiem, że zyję uczciwie. Za granicą też NIBY się da, ale czego nauczy się 5latek w przedszkolu gdzie jest 7 Hindusów, 4 małych Azjatów i 15małych Murzynków i wszyscy sądzą, że w Polsce polarne niedźwiedzie po ulicy hasają? Gdzie kupię PORZĄDNĄ kapustę do bigosu? No gdzie?

    pokaż komentarz
    atrida
  • tarcamion +61  

    Nauczy się, że czarni nie są głupi, nie każdy muzułmanin to terrorysta, oraz że istnieją nie-katolicy. Ponadto nauczy się angielskiego i polskiego. Kapustę kupisz byle gdzie, ew. sama możesz zrobić. Wierz mi, ja mieszkam w Szkocji, takie zadupie UK, ale można kupić wszystko. Myślę, że w Anglii nei ma z tym żadnego problemu. Dla mnie jest lepiej w UK. Po 3 latach człowiek się przyzwyczaja. Już nawet kuchnię zmieniłem na inną, światową (takiego wyboru jak tu w Polsce nie ma). Tutaj jestem traktowany jak człowiek. Jak idę coś załatwić (o ile muszę iść, bo często wystarczy zadzwonić) to jestem traktowany indywidualnie, zawsze się znajdzie pomoc. Jak mi się coś nie podoba, albo jest wadliwe to wystarczy odesłać i dają ci nowe/pieniądze. Idę do pracy to czuję, że jestem godnie opłacony. Stać mnie na kulturę, rozrywkę. A czy w Polsce to mam? Jak spędzisz trochę czasu na zachodzie to zobaczysz, że polacy w kraju są smutni, przygnębieni. Widać coś musi być tego powodem. W Polsce ludzie są umęczeni życiem bo to ciągła walka, tym bardziej że dookoła propaganda sukcesu.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • Belzebud +8  

    Polacy mieszkający w UK nie okupują Indii, tylko wykonują uczciwą pracę za godziwe pieniądze, dzięki czemu stać ich na godziwe życie.

    Po trzech miesiącach pracy w UK byłem już "swój" a nie obcy, przynajmniej dla ludzi, z którymi pracowałem. W takim np. Londynie połowa ludzi jest "obca" więc nikt już nie zwraca uwagi kto skąd przyjechał, tylko ocenia człowieka na podstawie jego zachowania, a nie narodowości. Trochę inaczej sprawa wygląda na prowincji oczywiście.

    W pełni rozumiem autora wykopu- pracowałem w UK, wróciłem skończyć studia licencjackie a robić magistra zamierzam już w Anglii i potem tam pracować.
    Nie musisz zbierać truskawek z tytułem magistra, bo możesz spokojnie znaleźć dobrą (20 funtów na godzinę) pracę biurową, jeżeli masz wykształcenie wyższe.

    Polska z zaściankową mentalnością społeczeństwa, martyrologią, bigoterią i zakłamaną moralnością jest krajem dla ludzi starych, nie młodych.

    pokaż komentarz
    Belzebud
  • Brut_all +32  

    czego nauczy się 5latek w przedszkolu gdzie jest 7 Hindusów, 4 małych Azjatów i 15małych Murzynków

    Na pewno nauczy się dużo, dużo więcej, niż w przedszkolu wypełnionym jedną narodowością i kulturą.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • pawelJG -8  

    najlepiej wykształcić się w PL za pieniądze podatników, a później dać nogę za granicę i jęczeć jak w ojczyźnie źle

    pokaż komentarz
    pawelJG
  • Brut_all +23  

    najlepiej wykształcić się w PL za pieniądze podatników, a później dać nogę za granicę i jęczeć jak w ojczyźnie źle

    Dlatego jeśli np. jakaś firma wysyła Cię na drogie szkolenie, to dba o Twoje warunki pracy właśnie po to, abyś im potem nie spieprzył. Jeśli nasze państwo tych warunków nie daje, to nie można winić ludzi, że spieprzają.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • o.....x 0  

    wcale by mi nie było przykro jakby Polska okupowała indie i Stany w handlu :-) Silniejszy wygrywa - to prawo natury.

    pokaż komentarz
    o.....x
  • dachowiec -1  

    nie tylko dawne wyzyski innych ale też zbawcze działania Pani Thaczer, na których teraz jeszcze jadą zwyrodnialcy demokraci.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • piotrex0100 0  

    @tarcamion: TO PRAWDA W POLSCE LUDZIE SĄ UMĘCZENI PRACĄ BO SĄ TRAKTOWANI JAK MASZYNY ROBIĆ Z NIKIM NIE ZAMIENIĆ SŁOWA I JESZCZE CI CZAS MIERZĄ JAK NA ZAWODACH SPORTOWYCH A GDZIE WYJŚĆ DO UBIKACJI TAK SIĘ PRACUJE W MOLOCHACH NA TAŚMACH PRODUKCYJNYCH

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • Daozi +121  

    Rozumiem, że to było do wszystkich tych polityków, którym zawdzięczamy obecną sytuację?

    pokaż komentarz
    Daozi
  • kali005 +71  

    @dark_viper, filologia polska, a nie wie ze zdanie zaczyna sie wielka litera?

    pokaż komentarz
    kali005
  • Ogeee +36  

    jestes jednym z niewielu kolego. w polsce to sie mozna dorobic owszem ale trzeba dobre walki krecic.

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • Bydlak +175  

    @q3niak
    Ci co ginęli za ten kraj w grobie się przewracają. Oni by dziś strzelali do tych sk%#!ysynów poPRLowskich z PO czy SLD więc na nich akurat nie masz prawa się powoływać. Polska czy ci sie to podoba czy nie zawsze już będzie Meksykiem europy z której co inteligentniejszy będzie spierprzał. Jedyne co daje życie w PL to przezaj$!ista szkoła przetrwania. Jak poradzisz sobie w mieście w PL za 800zl wypłaty to dasz sobie rade nawet w afryce na golasa ze scyzorykiem w ręku.
    Życie w PL to nieustająca walka o wszystko. O kase za pracę o papierek w urzędzie o bilet na tramwaj o miejsce na parkingu o krzesło w knajpie o wszystko trzeba sie ścierać i walczyć. Są ludzie którzy to lubią a są też tacy którzy wolą spokojne dostatnie życie gdzieś indziej. I nie każdy może być mega gość po filologii i zarabiać całe 4000zl (poniżej najniższej w Europie) Są też potrzebni ludzie którzy będą wykonywać robotę głupią i nie muszą mieć do tego szkół. Potrzebna jest sprzątaczka śmieciarz, salowa w szpitalu czy pan Henio co do pieca w kotłowni dokłada. Oni też powinni żyć godnie a nie walczyć i szarpać się dzień w dzień o każdą bułkę czy dodatek do niej. Czy zapłacić rachunki czy kupić dziecku wyprawkę do szkoły.
    Nie chodzi o to by czynić z plebsu milionerów a jedynie o to by człowiek żył jak człowiek.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Trepek +44  

    Daozi
    Nie sądzisz, że to nie do końca wina polityków?
    Pewnie o tym nie słyszałeś, ale 20 lat temu mielismy 3 razy mniejsze PKB, szalała inflacja, a za przeciętną pensje mogłeś sobie kupić w Niemczech spodnie.
    Każdego dnia widze jak idziemy do przodu. Jak wiele się zmienia. Też nie lubię polityki, ale trzeba być ignorantem żeby tego nie widzieć. Z Wrocławia jade prosta autostradą do Rzeszowa przez Opole Katowice Kraków. Już niedługo od Gdańska dojade do czeskiej granicy. Tramwaje, autobusy, dostępność produktów.
    Dzisiaj w tym wykopie jakiś gość porównuje nas do Anglii, a jeszcze 20 lat temu mogliśmy się mierzyć z Kazachstanem czy Ukrainą. Węgrzy przeganiali nas o lata świetlne. Dzisiaj to my ich wyprzedzamy.

    NIE WIECIE ILE MACIE SZCZĘŚCIA.

    pokaż komentarz
    Trepek
  • Bydlak +98  

    @Trepek: pojedź sobie na wakacje gdzieś do byłego kraju układu. Niech to będzie np Chorwacja. Oni tam mieli wojnę jeszcze 12 lat temu rzucali się granatami i strzelali Serbom w łby. Nie mają żadnego przemysłu ciężkiego żadnych surowców. Jedyne co mają to długie wybrzeże więcej jak reszta słońca i umiejętność zarabiania na turystach. Zobacz jak wygląda infrastruktura tam po 12 latach po wojnie. Wróć tutaj i przeproś kolegę który bluzga polskich polityków.
    Zawsze należy porównywać się z lepszymi (to motywuje). Bo przy Mozambiku to Polska faktycznie zaj$!iście wygląda.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • jaceks +12  

    @abc666 nie wyjezdzaj mi tu z argumentem ksztalcenia sie wiec powinien zostac

    zebym ja umial to co umiem moi rodzice musieli wykladac wlasna kase na ksiazki, kursy, dodakowe zajecia, jezyki, nie wspomne o jakichs wiecznych skladkach,cegielkach na budowe wszystkiego (czego nigdy na oczy nie widzialem)...

    pokaż komentarz
    jaceks
  • krzysbasa +11  

    @dark_viper:

    ja kończe filologie polską w czerwcu. Jakieś rady? Bo te 4 koła mnie zaciekawiły.

    pokaż komentarz
    krzysbasa
  • Trepek +3  

    Bydlak
    Ale sie porównujesz z krajem typowo turystycznym....
    To tak jakbyś porównał Polske z Tunezją czy Egiptem. Tam też jedziesz wszędzie wspaniałymi autostradami i do pięknych hoteli. Ale wyjedź poza ten krajobraz dla turystów to zobaczysz co to znaczy bieda.
    Chorwacja to nie jest bogatszy od nas kraj. Po prostu jeździsz tam na wakacje i ci się podoba.
    Masz zamiar oskarżyć polityków rządzących przez ostatnie 20 lat o to, że u nas nie ma słońca i turyści nie mogą kąpać się w ciepłym morzu?

    pokaż komentarz
    Trepek
  • deenes +63  

    Po filologii polskiej to mozesz azbest zeskrobywac, ew uzerac sie z plebsem w gimnazjach.

    pokaż komentarz
    deenes
  • Leniwy +42  

    Owszem jest lepiej, ale do DOBRZE jeszcze daleko. Dlatego nie możemy obwiniać ludzi, którzy nie mają siły męczyć się z systemem. Bydlak dobrze mówi. Żeby w Polsce się dorobić trzeba się narobić i nakombinować... A nie wszyscy mają na to siłę. Znakomitym przykładem są tu prości ludzie. Ktoś MUSI sprzątać ulice. Ktoś MUSI wywozić śmieci. Robią to z reguły osoby mniej przedsiębiorcze od innych, ale to nie znaczy, że są gorsze. Owszem niech zarabiają mniej - ale niech zarabiają tyle, żeby nie musieli się martwić czy mają co jeść.

    Naprawdę nie dziwię się osobom, które uciekają na wyspy. Sam mam coraz większą ochotę to zrobić.

    pokaż komentarz
    Leniwy
  • Bydlak +38  

    @Trepek mogę ich oskarżyć o to że 65 lat po wojnie PL nie wygląda nawet w połowie tak jak Chorwacja. Dla mnie IIIRP to spadkobierca PRL. Mordy te same lub przez starych komuchów obsadzone więc dla mnie PRL=IIIRP.
    Polityka kraju jest zdecydowanie populistyczna nastawiona na wygrywanie wyborów i utrzymywanie świń przy korycie a nie na dobro i rozwój kraju. Dlatego winię polityków o wszystko co złe w Polsce. Od 1945r Polską rządzą Sk%%#YSYNY

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • skajlon -4  

    darkviper ma racje, a dostal minusy od jakis zakompleksionych ludzi....
    bylem w anglii i juz nie wroce. wole miec spokojna prace w swoim zawodzie, a nie gonic za kasa robiac nadgodziny. za 10 lat moze sie zorientujesz ze marnujesz zycie pracujac jako pacholek w fabryce. a znajac nastroje na wyspach - twoja sielanka moze skonczyc sie troche wczesniej.

    pokaż komentarz
    skajlon
  • semence +32  

    @ Bydlak, a ty widzałeś Mozambik?
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4d/Maputo.jpg
    http://farm4.static.flickr.com/3055/2884842712_fec3c021b4_b.jpg
    http://farm1.static.flickr.com/120/292092477_a5dd622dd6_o.jpg
    http://www.african-safari-and-travel-advisor.com/images/beaches-mozambique-matemo-boat-w-rani-resorts-b.jpg
    czy ja wiem, czy tak zaj!%iście wyglądamy

    pokaż komentarz
    semence
  • Bydlak +28  

    A to przepraszam. :)
    To jak niema do czego niżej porównać to znaczy że jest źle :)

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • doman82 +3  

    @semence, na tych zdjęciach brakuje jednego ważnego elementu. Brakuje tam ludzi, których stać na samochody, którymi mogliby śmigać po tych ładnych drogach, na plaży też jakoś pustawo. Pierwsze skojarzenie - Koreańska fasada dobrobytu pokazywana turystom. Nie wiem jak na prawdę jest w Mozambiku, tak tylko piszę co mi się skojarzyło.

    pokaż komentarz
    doman82
  • Lic3ns3D +15  

    @dark_viper Przykład nie musi być wcale ze zmywaka, czy fabryki, przykładem może być dość nowy zawód webdesigner.
    W Polsce - poszukiwanie pracy miesiącami, 14 agencji reklamowych w moim mieście, w każdej starałem się o pracę po kolei, trwało to od Września tego roku do połowy Grudnia. Jak się skończyło? 5 agencji nie odpisało, następne 5 nie szuka pracowników, następne 2 szukają roboli na czarno, u 1 już byłem na pokładzie, ale firma splajtowała przez głupie stawki które trzeba było opłacać, przez niebotyczne sumy oprogramowania czy sprzętu w Polsce. i ostatnia powiedziała mi że potrzebują !słabszego webdesignera! Do ostatniej sam nie chciałem iść mimo, że mnie chcieli. Wiesz dlaczego? Dawali pensję zależną od ilości stron. Gaża ze strony mieściła się w przedziale 50-130 zł. ŚMIESZNE PIENIĄDZE.
    Więc wpadłem na pomysł, żeby poszukać zleceń za granicą. Odwiedziłem kilka młodzieżowych forów związanych z komputerami czy grafiką. Znalazłem kilka zleceń. I wiesz co? Zgadnij za ile mam wykonać stronę w stylu wizytówki (1 strona główna, Strona 'O Mnie' i Kontakt)? 60 Euro czyli na dzisiaj wg Google 246,69 zł. W Polsce daliby mi za to o wiele mniej, nie wiem nawet czy liczbę 3-cyfrową. To jest moje najtańsze zlecenie, mam ich 4 na chwilę obecną.
    A w Polsce? Tutaj znalazłem kilka zleceń, gdzie reklamując się w swoim mieście we wspomnianym przedziale czasowym dostałem 2 zlecenia na łączną sumę 500 zł ;)
    Wiesz dlaczego? Ponieważ tutaj wszyscy chcą oszczędzać nawet na reklamie własnej firmy i w sumie im się nie dziwię, zawdzięczamy to nieporadnym politykom, którzy nad dobro własnego kraju przełożyli dobro własnej kieszeni.
    Możesz powiedzieć mi, że jestem taki sam, że przekładam zagraniczny pieniądz nad polski pieniądz i mogę wypier*alać stąd jak najszybciej. Tylko, że ja jestem jedynie webdesignerem, ja nie mam siły kreującej nasze prawo. I zresztą nie chciałbym bo w tym rządzie układy stoczyłyby mnie na dno gdybym nie przyjął ich warunków.

    pokaż komentarz
    Lic3ns3D
  • ItalianoParmezano -7  

    @up up up up up up
    po filologii polskiej, to można ew. zagrać w filmie pt." wkładanie kosza na łeb nauczycielowi w gimnazjum"

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • dark_viper +4  

    Nie no ja oczywiscie przepraszam ze sie unioslem i zareagowałem dosyc stanowczo, oczywiscie komu sie nie podoba to moze wyjezdzac, tyle tylko ze nikt przeciez tutaj nikogo sila juz nie trzyma.

    @krzysbasa - rada jest taka... poszukaj czegoś co lubisz robić i zacznij to robic.... a tam bardzije powaznie, nie daj sobie wmowic ze mogesz pracowac tylko jako nauczyciel jezyka polskiego.... ja pracuje w firmie gdzie nie mam nic do czynienia z kierunkiem studiow... pracuje w firmie gdzie na rozmowie wstepnej przekonalem pracodawce ze warto mnie zatrudnic...

    @Lic3ns3D... niestety polska pod tym wzgledem jest kulawa... jesli chodzi o IT to kregi webdesignerów sa zamkniete bardziej niz prawnicze... dobre zlecenia dostaja znani i polecani, jako nowy nie masz szans na dobre zlecenia.... a przynajmniej na dobrze platne...

    Wg mnie najwiekszym problemem sa prowokatorzy ktorzy plują jadem na polske kompletnie bezpodstawnie.... kto ich tutaj trzyma.... wyemirowales i tam pracujesz jako zmywak, programista, prezes, kierowca.... fajnie, ciesze sie.... ale skoro przy tym jeszcze siedzisz na forach interntowych i narzekasz ze polska jest be to oznacza dla mnie tylko tyle ze masz straszne kompleksy wobec tych ktorzy zostali ....

    To mówiłem ja, Jarząbek

    pokaż komentarz
    dark_viper
  • skajlon 0  

    Lic3ns3D: a moze po prostu jestes slabym webdesignerem? Szczerze mowiac, w tej branzy sie obracam ja i moi znajomi i jeszcze nikt nie mial problemu z praca. Bez obrazy, ale piszac o tym ile dostaniesz za wizytowke... ahh... czy te 60euro to duzo?

    pokaż komentarz
    skajlon
  • vldc +2  

    @Lic3ns3D Jeśli chodzi o szeroko pojęte IT, a webdeveloperkę w szczególności, liczy się na oko jakieś 7 miast/ośrodków (tak, te największe). Naprawdę nietrudno znaleźć w branży dobrą robotę, tylko tu się liczą tylko i wyłącznie umiejętności.

    pokaż komentarz
    vldc
  • Lic3ns3D +2  

    @skajlon, czy to, że ktoś nie może znaleźć pracy oznacza, że jest słaby w tym co robi? W warszawie byle gówniarz nie będzie miał problemu ze znalezieniem małej firmy która będzie potrzebować strony internetowej, w miejscowości takiej jak moja czyli Lubin, wszystko zgarnia właśnie te 15 agencji. Gdybym był słabym webdesignerem na pewno nie dąsałbym się z tym tutaj tylko wziąłbym się do roboty.

    Poza tym wole większy rynek, większa elastyczność. Nie mam zamiaru być zmuszonym do robienia tylko jednego zlecenia bo tylko ono pozwoli mi zarobić na siebie. Wole mieć kilka do wyboru i z nich wybrać to najbardziej mi odpowiadające. W moim okręgu nie ma czegoś takiego jak "Kilka" zleceń ;)

    To mówiłem ja, Nie-Jarząbek

    pokaż komentarz
    Lic3ns3D
  • jarzabek +3  

    Nie słuchajcie vipera! On się podszywa!

    pokaż komentarz
    jarzabek
  • dark_viper -2  

    OwneD

    pokaż komentarz
    dark_viper
  • piotrex0100 0  

    @Trepek: może masz i rację że szalała inflacja było mniej autostrad mało w sklepach itp.
    Za to ludzie się więcej szanowali pomagali sobie byli zgrani i solidarni. Co JEST TERAZ
    bezrobocie co z tego że jest w sklepach a na połowę cię nie stać ,albo nie masz pracy a jak masz to jadą po tobie albo dostaniesz umowę na 3 miesiące a nawet na tydzień.Ci co mają na czas nieokreślony ;i co z tego umowę można rozwiązać w ciągu dwóch tygodni.Zachodnie firmy polaczki płaszczą się przed pracodawcami z zachodu i dokręcają śrubę niedługo nie będzie można wyjść do
    ubikacji jak w łagrach stoją nad tobą i to się nazywa demokracja czy wyzysk człowieka a jaki ty jesteś ?Dać ludziom 1500 i pracować albo nie pracować bo to się nazywa j$!anie po kolanach p%#%$$!ić taką demokrację .WTEDY LUDZIE MIELI PRACĘ GŁODNI NIE CHODZILI NAJGORSZE BYŁY TE KOLEJKI I FUNKCJONOWAŁ HANDELEK .Teraz Polak Polakowi za złotówkę oczy wydłubał ano z braku pracy jest zdolny do wszystkiego i jak wychodzi porównanie?! cześc

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • Illuminati +60  

    niestety większość to prawda. zawsze mnie zastanawiało z czego wynika aż taka dysproporcja, to co słyszę w telewizji uważam za bujdy i powtarzane w kółko farmazony w dodatku niczym nie poparte, prawdziwe racje leżą zapewne gdzie indziej i domyśla się ich niewiele osób.

    domena polaka to narzekać, to fakt, ale czy wynika to z naszego charakteru czy z faktu że faktycznie jest aż tak źle?

    pokaż komentarz
    Illuminati
  • w.....i +37  

    Jest źle. Spieprzać z tego kraju i zostawić tu tylko tych co są przy korycie. Niech sobie radzą

    pokaż komentarz
    w.....i
  • Daozi +54  

    Zgadzam się, jest tylko małe "ale". Ja sobię spieprzę. A co ze starą babcią, mamą, która jest nauczycielką ok. 60-tki itp. itd.
    Robi się sytuacja patowa. No chyba, że masz wszystko i wszystkich w d**ie.
    I jeszcze jedno - prawda zawsze leży pośrodku - w Polsce jest źle. Ale to nie znaczy że w UK jest raj na ziemi - wielu ludzi wyjeżdża tam i jednak sobie nie radzi.

    pokaż komentarz
    Daozi
  • zapalara -9  

    Wydaje mi sie ze jest źle.

    pokaż komentarz
    zapalara
  • b.......m +31  

    nie radzi sobie bo jak dostaną tyle kasy to odbija im i wszystko tracą na bzdury albo na używki.
    znam takich sporo :) pojechali i przebalowali całą kasę, a potem nawet za co do kraju wrócić nie mieli

    pokaż komentarz
    b.......m
  • tarcamion +70  

    Nie radzą sobie bo pierwsze co chcą to plazma, w miarę nowy passat i ćpają na potęgę. 50% to ludzie z marginesu społecznego. Wyjechali bo sobie nie dawali rady w Polsce to i tu sobie nie dadzą rady. Dostają zakwaterowanie w najgorszych dzielcnicach i myślą, że tak wyglada całe społeczeństwo. Potem widzisz Polski w dresach z cekinami jak chodzą myśląc, że to szczyt mody, bo wszystkie sąsiadki z flatów obok też się tak ubierają.
    Podstawowym powodem czemu ludzie sobie nie radzą jest nieznajomość języka. Bez tego nie da się komfortowo żyć. Ludzie podpisują głupoty, nie odpisują, nie rozumieją co kto do nich mówi...

    Pozdro ze Szkocji

    Edit: Ps. spotkałem nawet taki d$!$#i, co chcieli sobie palec uciąć, żeby dostać kilka tys. funtów odszkodowania z zakładu pracy. Nie mówiąc już, że jarają bez przerwy, zachodzą w ciąże (mimo, że kondomy i pigułki są za darmo). komedia. Czasami wstyd się przyznać, że jest się Polakiem. Dobrze, że są tez dobrzy ludzie, porządni Polacy, którzy są szanowani.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • Emill +44  

    Co robić z tymi co zostali? Proste, za zagraniczne zarobki bez problemu wspomożesz rodziców w Polsce na emeryturze... Tak jak autor wykopu napisał i o ile to prawda - będąc 3k zł do przodu, bez problemu by go stać było wysłać tego 1k zł do rodziców, lub wspomóc od czasu do czasu rodzeństwo, które tu pozostało...
    No ewentualnie może ich ściągnąć do siebie i pomóc wystartować na nowo...
    I nawiasem mówiąć - jeśli czyjaś mama jest teraz na emeryturze i kasy nie bardzo dostaje, to pomyślcie co z wami będzie jak będziecie na emeryturze! ZUS każdego roku się zadłuża na gigantyczne kwoty, myślicie że będzie lepiej? Ja wątpię.

    I co do narzekania... jak tu nie narzekać, jak od kilkuset lat dymali nas zaborcy i sąsiedzi, a teraz dymają nas nasi, wybrani przez nas.
    Jeśli na swoich nie możemy liczyć to na kogo? No właśnie...

    pokaż komentarz
    Emill
  • kali005 +9  

    Emill nie wiem czy wiesz, ale po 10 latach pracy np na wyspach masz swiadczenia emerytalne z wysp, wiec o to sie nie martw :)

    pokaż komentarz
    kali005
  • Emill +7  

    Wysyłając im co miesiąc kasę + ich emerytura to wystarczy im bez problemu na utrzymanie swojego mieszkania...
    Zresztą oni sami mówili, że wolą dom opieki (lub inaczej - spokojnej starości) o wyższym standardzie - coś na kształt amerykański, w stylu bardziej sanatorium niż szpitala, niż siedzieć w samemu w domu, nie móc sobie samemu ugotować posiłku czy skorzystać z toalety...

    pokaż komentarz
    Emill
  • kyjgel +6  

    Moi akurat woleliby aby ich dzieci się nimi opiekowały.

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • n1k0 0  

    Jest faktycznie zle dlatego wladza dla ludu

    http://www.youtube.com/watch?v=9sStszm0N6k

    pokaż komentarz
    n1k0
  • Bananikus 0  

    Cała rodzina raczej nie wyjedzie, więc zawsze można komuś podesłać trochę kasy, żeby się rodzicami zajął i ew. co jakiś czas ich odwiedzić. :) Nadal lepiej się na tym wyjdzie.

    pokaż komentarz
    Bananikus
  • Mietu +144  

    Tylu już sp$$!%%%iło, a pracy jakoś nie przybywa

    pokaż komentarz
    Mietu
  • kali005 +31  

    A prosze cie bardzo, odyzxc, zostan se... Bez plecow, albo zap!%%###ania na 3 zmiany z polsce do niczego nie dojdziesz. A ta posade na kasie w biedronce to ci z checia oddam... W polsce nie zarabialem zle jak na kawalerskie zycie, bo ponad 2k brutto, i starczalo mi na czynsz i jedzenie, o gadzetach, urlopach moglem zapomniec. Tu, robiac praktycznie to samo, nie musze na niczym oszczedzac, jestem w stanie pozwolic sobie na kilka urlopw za granica w roku, gdziekolwiek, chce jechac do stanow, to jade, na weekend do barcelony, rzymu, paryza kupuje bilet i lece, chce sie ogrzac na kanarach, ide do biura i za 400-500e mam tydzien pod palmami... Gdzie w polsce tak bede mial?

    pokaż komentarz
    kali005
  • Seraf +26  

    wystarczy zauważyć że Ci co wyjechali już u nas nie kupują, więc i pracy dla obsługujących tych kupujących jest mniej.
    Analogicznie jeżeli wyjadą wszyscy i zostanę ja i 100 innych osób - to czy będę miał w czym wybierać - nie wydaje mi się

    pokaż komentarz
    Seraf
  • feuerfest +5  

    "Bez plecow, albo zap$%#$#!ania na 3 zmiany z polsce do niczego nie dojdziesz. "

    tu sie mylisz, bo wystarczy byc w czyms dobrym, zeby trzebac kupe kasy. programowanie, projektowanie, języki obce, you name it. tylko ludzie nieprzedsiębiorczy, którzy pracują w produkcji albo w usługach (sklepach), oczekujący kokosów po pracy na etacie, będą biedować do końca życia.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • pampalini +41  

    @feuerfest: no wlasnie nie kazdy jest w czyms dobry. nie kazdy jest inteligentny. nie kazdy ma swietna pamiec. nie kazdy moze skonczyc studia. nie kazdy jest mlody i ambitny. Chodzi o to, zeby bedac przecietniakiem nie byc skazanym na nedze i wegetacje! By pracujac w fabryce na tasmie bylo cie stac na wynajecie mieszkania, zalozenie rodziny, wyjazd raz do roku na wakacje, na sredniej klasy samochod.

    pokaż komentarz
    pampalini
  • kali005 +9  

    feuerfest, tak, nie moge sie z tym klocic, ze jesli naprawde jestes w czyms dobry to sobie jakos poradzisz, ale naprawde dobrych ludzi w jednej materii u nas jak na lekarstwo. Ja np. po skonczeniu szkoly nie mialem perspektyw na prace w zawodzie, wiec trzeba bylo sie przekwalifikowac, wiec pare lat nauki poszlo w piach. Akurat jestem w na tyle dobrej sytuacji ze znajac kilka jezykow i ogarniajac conieco technologie moglem sie zalapac do tzw. sektora IT, i liczyc na w miare dobra prace wszedzie, ale nie powiem zebym byl jakims asem... Moj przyjaciel, ktory siedzi w polsce, po 5ciu latach zap!$!#!$ania wlasnie na 3 zmiany, i to naprawde lecial z jedej roboty do drugiej, dzien, noc, w firmie sie wysypial jak trzaskal nocki, dorobil sie w miare dobrze platnego stanowiska menadzerskiego. Ale ja nie mam zamiaru zap!$!#!$ac jak dziki, i czekac ze a nuz, moze cos lepszego sie trafi... Ulozylem sobie zycie na obczyznie, znajomych odwiedzam raz na jakis czas, tu tez mam z reszta dosc liczne grono, porzadnych ludzi, i jest mi dobrze. (Moze nie dzis, bo musialem jechac ponad 2h do pracy, po tym jak spadlo 5cm sniegu, i miasto zostalo sparalizowane:) )

    pokaż komentarz
    kali005
  • kali005 +25  

    feuerfest, do k#%!y nedzy, ty jestes takim ignorantem, czy tylko takiego udajesz? Jak ktos ch#$a umie, to znaczy ze nie mam prawa do w miare normalnego zycia? Ludzie wyspecjalozowani niech sobie zarabiaja po 10-20k miesiecznie, a co mi tam, ale niech szary pracownik tez ma szanse na dostatnie zycie, a nie wegetacje. Wlasnie tym sie roznimy od reszty europy (no moze bardziej tej zachodniej)...

    pokaż komentarz
    kali005
  • feuerfest -7  

    To co chcesz zrobić? Prezydent ma wydać dekret, e od jutra wszyscy mają zarabiać 3000? To jest nierealne, transformacja będzie trwać długo. Jak ci się to nie podoba, wyjedź, ale nie opluwaj kraju, tylko dlatego, że nie rozumiesz, jak działa makroekonomia.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • kali005 +19  

    feuerfest, nie badzmy naiwni :) Ale wlasnie to jest to co mnie drazni, i dlatego wyjechalem :) Ja rozumiem ze ty jako fachura, jestes w stanie natrzaskac te 4-5k miesiecznie czy tam ile, mi to nie bylo pisane niestety. Nie opluwam kraju, tylko go krytykuje.

    pokaż komentarz
    kali005
  • kali005 +28  

    vldc, zartujesz, prawda? Ile masz lat? Ile lat przepracowales? Czym zajmuja sie twoi rodzice? Fascynuja mnie ludzie tacy jak ty :D

    pokaż komentarz
    kali005
  • kali005 +15  

    vldc, oczywiscie ze tak jest, jesli komus sie nie chce to niech siedzi na zasilku albo kombinuje na lewo. Ale jest masa ludzi z checiami ale bez mozliwosci, bo np. rodzice nie mieli pieniedzy na studia, a nie byli asami w szkole, wiec o stype tez nie mieli co walczyc - i co z nimi? Na odstrzal rozumiem? Nie maja prawa bytu? Twoim zdaniem spoleczenstwo powinno sie skladac z samych fachowcow? W jakiej utopii ty zyjesz?

    pokaż komentarz
    kali005
  • kali005 +8  

    vldc, w ilu krajach starej unii byles? Nawet w hiszpanii, ktora przeciez bogata nie jest, jest wyzszy standard zycia niz w polsce. Twoje rozumowanie opiera wie wylacznie na "mi sie udalo to innym tez musi" i to jest chore. Jak juz pisalem, ja sie nie musze martwic o w miare dobrze platna prace w polsce juz teraz, ale jest to zasluga wlasnie tego ze wyjechalem, zdobylem doswiadczenie, obylem sie z ludzmi, z jezykiem, problem w tym ze nie chce wracac, przez ludzi wlasnie z takim rozumowaniem.

    pokaż komentarz
    kali005
  • vldc -5  

    vldc, w ilu krajach starej unii byles? Nawet w hiszpanii, ktora przeciez bogata nie jest, jest wyzszy standard zycia niz w polsce. Twoje rozumowanie opiera wie wylacznie na "mi sie udalo to innym tez musi" i to jest chore. Jak juz pisalem, ja sie nie musze martwic o w miare dobrze platna prace w polsce juz teraz, ale jest to zasluga wlasnie tego ze wyjechalem, zdobylem doswiadczenie, obylem sie z ludzmi, z jezykiem, problem w tym ze nie chce wracac, przez ludzi wlasnie z takim rozumowaniem.

    @kali005 Ale ja wcale nie twierdzę, że w Polsce jest wyższy standard życia (co przecież widać gołym okiem ;)). I wcale też nie twierdzę, że komukolwiek się musi coś udawać. Twierdzę natomiast, że nie każdemu należy się dobre i dostatnie życie. Tyle.

    pokaż komentarz
    vldc
  • Tedeward +8  

    vldc: A ja powiem, że Tobie nie należy się dostatnie i godne życie. Pasuje?

    pokaż komentarz
    Tedeward
  • vldc -6  

    @Tedeward Jak najbardziej. A Tobie coś się należy? Bo ja na wszystko zapracowuję.

    pokaż komentarz
    vldc
  • DumnyOperatorCzwartejJuzZapalniczki +14  

    feuerfest - jesteś dziwny, sam zap%#$#!!asz za pieniądze jakichś Amerykanów, a będziesz głupoty pisał. Jesteś tak jakby w USA bo nawet ZUSu nie płacisz jak dobrze pamiętam, a będziesz mówił jak to super jest. Gdyby tak każdy pracował tak jak Ty, to wasze zarobki spadłyby o kilkadziesiąt % bo byłyby osoby któe zrobią Amerykańcom za półdarmo. Co tu dużo pisać. Pisałeś kiedyś, że w Polsce jak szukałaś pracy to do pracy fizycznej to jeszcze przeprowadzili z Tobą rozmowę kwalifikacyjną i było to dla Ciebie śmieszne bo miałeś zarabiać 1000.

    Chyba za długo dobrze zarabiasz i nie widzisz polskich realiów. Ja też dobrze zarabiam bo pracuję w firmie ojca ale mniejsza z tym bo widzę jak jest na rynku pracy. Już nawet nie będę pisał jak to polskie firmy są okradane przez urzędników i ten j##any system, ale żebyśmy coś z tego mieli k$$#a jako ludzie, a nie mamy nic. Ja jestem jeszcze lepszy bo już teraz inwestuję pieniądze, studiuję też za pieniądze ale po studiach sp%#$#!!am z tego kraju ale nie do Anglii i wolę być obcy ale żyć godnie w normalnym kraju i nie widzieć codziennie ludzi którym wszystko nie pasuje. Ktoś tam napisał, że w każdym urzędzie jesteś petentem. Mimo iż płacimy duże podatki to będąc w urzędach czuję się jak śmieć i jakiś więzień. Nie zawsze ale często, a w prywatnych bankach to k$$#a za nami latają i zawsze miło obsługują mimo iż nie zaciągam dużo kredytów bo raczej większość pieniędzy jest inwestowana i nawet podczas kryzysu nikt nie został zwolniony, a straty były prawie przez 8 miesięcy. Zatrudniamy 32 osoby.

    Z podatków banda urzędasów jest utrzymywana czyli między innymi z moich zysków, a cały czas z zawieszonymi ryjami siedzą tak jak w wielu szpitalach bo jak poszedłem po 10 latach do normalnego szpitalu to jestem już klientem prywatnego, a składki płacę dalej bo muszę. I mam być jeszcze patriotą?

    Tak więc ciesz się, że masz $ z USA i nie płacisz jakichś dochodowych ale wiedz jedno, że jak więcej ludzi wybierze taką pracę to i z wami się zainteresują i z was będą ciągnąc jakieś podatki tak jak od sprowadzanych samochodów.

    pokaż komentarz
    DumnyOperatorCzwartejJuzZapalniczki
  • piotrex0100 0  

    @pampalini: MASZ RACJĘ

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • smk666 +94  

    3000-5000zł do przodu...
    Ja studiuję 30-35h tygodniowo, 30h pracuję na pół etatu, 25h spędzam na dojazdach PKSem ze wsi bo mieszkam z rodzicami z braku kasy... Na miesiąc z pracy mam około 700zł. 100zł na bilet miesięczny, 300zł pomagam rodzicom bo nierzadko brakuje do pierwszego. Zostaje mi 300zł za które ledwo mogę kupić coś do jedzenia gdy jestem 16h poza domem, o kinie czy wypadzie do restauracji z dziewczyną mogę zapomnieć, spotykamy się jak za czasów liceum w najtańszej knajpie w mieście gdzie przy jednym piwku za 3zł można siedzieć do bólu, a oszczędzenie chociażby 50zł np na prezent na święta graniczy z cudem...
    Uważam, że Polska to wspaniały kraj gdzie wszystkim żyje się świetnie, ludzie nie mają zmartwień a każdy kolejny dzień napełnia człowieka optymizmem i radością. Nie trzeba się martwić pieniędzmi, bo każdy ma ich pod dostatkiem a czasu wolnego jest tyle że człowiek jest zawsze wypoczęty i rześki, aby z uśmiechem na ustach odkrywać niezliczone uciechy dnia codziennego. Szef zawsze się uśmiecha, nawet gdy coś zrobisz nie tak - udziela ci wtedy życzliwej rady opartej na jego doświadczeniu abyś mógł rozwijać swe umiejętności i zwiększać swoja wartość. Z uśmiechem chwali to, że studiujesz i daje Ci dzień wolny kiedy niespodziewanie pojawi się ważne kolokwium czy egzamin, bo wie, że wykształcenie jest dla młodych, ambitnych ludzi najważniejsze i że kiedyś i jemu ta edukacja zaprocentuje.

    pokaż komentarz
    smk666
  • Machabeusz +2  

    Właśnie odkryłeś, że życie to nie raj i miałeś pecha, że nie urodziłeś się w rodzinie Donalda Trumpa. Spostrzegawczość to musi być twoja mocna strona.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • Szilom +16  

    smk666witaj w klubie ;]

    Facet gardzi 2000 zł. A ja jako student III roku zapierdzielam za 800 zł z czego 500 zł idzie na czynsz. Kino, restauracja, piwko na mieście ? Nie dostąpiłem tego zaszczytu...

    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    Szilom
  • smk666 +2  

    @Szilom
    Dobrze że są jeszcze tacy którzy rozumieją taką sytuację zamiast pieprzyć w kółko "po co poszedłeś na studia?" :)
    Chętnie dałbym Ci drugiego plusa za Dark Side w awatarze ;)

    pokaż komentarz
    smk666
  • Leniwy +19  

    Mein Führer! Nie wiedziałem, że tak sprawnie posługuje się pan sarkazmem!

    pokaż komentarz
    Leniwy
  • smk666 +27  

    @Leniwy
    Jeden odcinek House'a dziennie czyni p%#!!#!one cuda.
    Dwa sezony i stałem się królem ciętego języka!

    pokaż komentarz
    smk666
  • Bartholomew +26  

    > Ja studiuję 30-35h tygodniowo...

    Luksusy! Ja studiuję 365 godzin tygodniowo, potem idę do pracy na 24 godziny na dobę w zamian za obietnicę, że jutro też będę mógł przyjść, 3:30 wstaję, jem obiad i idę na pekaes, ale nie zdążam, więc jadę wozem z mlekiem (mleko ma najszybszy transport – inaczej się zsiada). Płacę właścicielowi fabryki za swoją pracę, a gdy wracam do domu ojciec tnie mnie nożem na pół i tańczy na moim grobie śpiewając „Koniec imprezy! Dobranoc!”

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • coo84 +12  

    Luksusy! Ja studiuję 365 godzin tygodniowo...
    Co za szczęściarz! Ja studiuję 800 godzin tygodniowo, potem idę do pracy na 27 godzin na dobę w zamian za pozwolenie na zrobienie szefowi obiadu, 2:30 wstaję, wylizuję kurz z szafek i wsiadam na rower, ale mam kwadratowe koła, więc muszę nieść rower na plecach! Płacę właścicielowi fabryki za swoją pracę, płacę do ZUSu za swoją pracę, i płacę cieciowi za swoją pracę! Gdy wracam do domu tnę wraz z ojcem młodszego brata na pół i tańczymy na jego grobie śpiewając „Koniec imprezy! Dobranoc!”, a następnie kładę się spać pod podłogę!

    pokaż komentarz
    coo84
  • Gin -1  

    ku*wa a ja jestem bezrobotny, macie dobrze, że zarabiacie i studiujecie mnie niestety nie stać na studia:(

    pokaż komentarz
    Gin
  • S.....k +72  

    W urzędzie 2000? Którym? ;] Mam 23 lata, 3 pracuje w urzędzie, tylko że małym, może to dlatego, mam wyższe wykształcenie, i 2000 to ja nawet brutto nie mam.

    pokaż komentarz
    S.....k
  • O..o +50  

    Z całym szacunkiem, ale kto ci karze tam siedzieć?

    pokaż komentarz
    O..o
  • tarcamion +55  

    Może studiował zaocznie i pracował... heh?

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • xMakaroni +6  

    voldenet a ty nie wyobrażasz sobie sytuacji w której ktoś jeszcze będąc na studiach zaczyna pracować? kolejny, kurna zrzędzący polako

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • kali84 -3  

    @voldenet - sam chciałem zwrócić na to uwagę.
    @xMakaroni - w związku z powyższym znaczy się że mnie też nazywasz "polako". Nie życzę sobie. Studiować a mieć wyższe wykształcenie to różnica jeśli nie wiesz. Jeśli nie jest geniuszem typu Dougi Houser to napisał kompletną bzdurę.
    Odszczekam to tylko jak ktoś mi wytłumaczy w jaki sposób w wieku 23 lat można być po studiach.

    pokaż komentarz
    kali84
  • YvusBellator +1  

    To ile kto zarabia zależy od umiejętności. Wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy. Mgr można zrobić na jakiejś beznadziejnej uczelni i nic się nie nauczyć.

    pokaż komentarz
    YvusBellator
  • xMakaroni +5  

    Kali84 on napisał, że obecnie ma wyższe wykształcenie a nie, że od początku pracy ma wyższe. Czytaj ze zrozumieniem. Sam w wieku 23 lat miałem już wyższe wykształcenie. Zależy ilo letnie masz studia. Obecnie w polsce można mieć najszybciej w wieku 22 lat w sytuacji w której pójdziesz z rocznikiem wyżej do szkoły co się zdarza w miarę często. A polako to Polak po hiszpańsku. Twoje urażenie wynika z niewiedzy niestety.

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • jezier +25  

    mam 23 lata, urodziny w sierpniu. jestem na piatym roku. jesli obronie sie do czerwca, bede mial wyzsze wyksztalcenie w wieku 23 lat.

    pokaż komentarz
    jezier
  • Bydlak +3  

    @jezier to narazie masz takie wyższe jak kwaśniewski :)

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • stachulec +11  

    wystarczą 22 lata żeby mieć wyższe wykształcenie. a dokładniej wyższe zawodowe - licencjat.

    [edit] Polak po hiszpańsku to polaco

    pokaż komentarz
    stachulec
  • uryziel -6  

    dziwne, moja koleżanka pracuje na umowę o pracę zaledwie rok(+ rok na stażu) i już zarabia 1700 netto.

    pokaż komentarz
    uryziel
  • xMakaroni 0  

    stachulec w ameryce po hiszpańsku jest PolaKo - obie formy sąpoprawne

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • stachulec -1  

    na pewno nie w meksyku i wątpię żeby w jakimkolwiek innym kraju hiszpańskojęzycznym. k w hiszpańskim używane jest tylko w zapożyczeniach, a polaco powstało bardzo dawno, prawie na pewno przed wielkimi podbojami

    pokaż komentarz
    stachulec
  • xMakaroni -1  

    człowieku cała hiszpańska ameryka stosuje w ogromenj ilości przypadków k jako zamiennik c, widać żeś świata nie widział

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • stachulec -3  

    bardzo możliwe, ale w przypadku polako wujek google zwraca tylko jakieś polskie strony. "polako en español", "polako diccionario" to samo. podaj przykład takiego zastosowania k jako c i przyznam ci rację, nie jestem nieomylny

    pokaż komentarz
    stachulec
  • p.........e +61  

    Myślę że zaniżyłeś trochę cenę wynajmu mieszkania w Polsce. Uśredniłbym to gdzieś w okolicy 1800+opłaty/miesiąc.

    pokaż komentarz
    p.........e
  • w.....i +54  

    chyba za kawalerkę we Wrocławiu, łącznie z opłatami ;)

    pokaż komentarz
    w.....i
  • S.....k +20  

    I w centrum, i kawalerka 70 m2

    pokaż komentarz
    S.....k
  • Trepek +8  

    W Anglii też znacznie zaniżył. W średniej wielkości wiosce za 900zł to można dostać co pokój. Przecież to wychodzi 40f tygodniowo.

    pokaż komentarz
    Trepek
  • POPPO +5  

    A ja mimo wszystko i tak kocham Polskę.

    pokaż komentarz
    POPPO
  • omas_uk +11  

    Gdynia, kawalerka 24m2 - 1200zl/m-c + oplaty
    Ipswich, apartament ok 60-70m2, 2 sypialnie, salon, 2 lazienki, ogrod - £500 (ok 2.250zl) + oplaty
    Ipswich, mieszkanie ok 30m2, 1 sypialnia, 1 maly pokoik, 1 lazienka - £250 (ok 1125zl) + oplaty

    pokaż komentarz
    omas_uk
  • juhas99 +6  

    Wrocław: komfortowy pokój w mieszkaniu po remoncie - 800zł. Wiem, bo tyle płacę. Jak ja bym chciał wynająć samodzielne mieszkanie za 900zł...

    pokaż komentarz
    juhas99
  • IO5 -2  

    @POPPO
    a jakie uczucia żywisz do tego kawałka gruntu przy wiejskiej?

    pokaż komentarz
    IO5
  • h00d +53  

    Wszystko sie zgadza ale 'pieprze ten kraj' to troche nie ladnie. Kupe ludzi zginelo zebys mogl ten kraj 'pieprzyc' a nie 'ficken' lub nie daj boze 'ебать'.

    pokaż komentarz
    h00d
  • Vein +18  

    nie o taki kraj przodkowie walczyli nie o taki kraj. a tak na dobrą sprawę to przez 45 lat po wojnie byliśmy pod jarzmem ZSRR

    pokaż komentarz
    Vein
  • echelon_ +13  

    Wolałbym już mieć za szefa porządnego Niemca niż np. Polaka c**ę.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • Daozi -7  

    Nie przesadzaj - niekoniecznie Niemiec byłby porządny. Byłbyś dla niego co najwyżej "polnische Schweine".

    pokaż komentarz
    Daozi
  • stefanel +34  

    Pracowałem w wakacje na budowie w Niemczech i nigdy ale to nigdy żaden Niemiec nie powiedział na mnie albo na któregoś z innych Polaków(było nas 4) że któryś z nas to "polnische Schweine", wręcz przeciwnie byli bardziej życzliwi niż pracodawcy w Polsce. I oprócz tego za dobrze zrobioną pracę oprócz sowitego wynagrodzenia była pochwała słowna.

    pokaż komentarz
    stefanel
  • ghazghull +2  

    daozi, proszę, nie p%%$#!%...

    pokaż komentarz
    ghazghull
  • thor666 +3  

    @up
    Chciałeś powiedzieć chyba, bitte nicht p!#$!!%en.

    pokaż komentarz
    thor666
  • ygd +1  

    Do końca życia pracować jako robotnik w Anglii? Fajna sielanka, nie ma co...

    pokaż komentarz
    ygd
  • i.........t +21  

    można tu się bawić w konwenanse, ale jak stać Cię na dom i samochód po roku pracy w fabryce, to lepiej być biednym kierownikiem w Polsce, czy szczęśliwym robotnikiem w UK? To jest naprawdę dramat, Jestem po studiach, tak jak moja dziewczyna, i pracujemy od 3 miesięcy za 800 zł, na stażu bez gwarancji zatrudnienia. W małej miejscowości to spoko ale w Warszawie? Trzeba zakładać własny business, inaczej to nie ma żadnego sensu.

    pokaż komentarz
    i.........t
  • efceka +28  

    Do końca życia zap##%%!!ać jako robotnik w Polsce? Też niezła sielanka...

    pokaż komentarz
    efceka
  • trescusunietaprzezmoderatora +14  

    @ygd

    Nie wiem jak Ty, ale ja wolałbym pracować jako 'robotnik' (cokolwiek przez to słowo rozumiesz) w UK i zarabiać przy tym przyzwoicie, niż siedzieć w polskim urzędzie za ~2k brutto. Tak się składa, że miałem okazję spróbować obydwu i na ten moment bez chwili zastanowienia wybrałbym to pierwsze zajęcie i to nie tylko ze względu na zarobki ;)

    pokaż komentarz
    trescusunietaprzezmoderatora
  • ygd +2  

    @illmaticmat, owszem, ale nie każdemu musi pasować praca fizyczna. Nie dla każdego szczytem szczęścia są zarobki przecież. Ja tam wolę, jak to nazwałeś prowadzić własny "business", nawet marny, ale własny i w Polsce.
    Twórca tego wykopu też trochę pokoloryzował podejście do sprawy, znam sporo osób, które wróciły z Wysp, bo tam właśnie jakoś nie były szczęśliwe, nie umiały znaleźć przyjaciół, żyć bez rodziny, albo nie znalazły odpowiedniej pracy itp... każdy kij ma dwa końce jak to mawiają.

    pokaż komentarz
    ygd
  • ukelele +20  

    Nie wszyscy mają aż takie ambicję żeby być prezesem albo ścigać się w tym wyścigu. Jeżeli za 8h prostej roboty wystarcza mi na wszystko i jeszcze zostaje, to czemu nie? Odrzucenie typowo polskiej ambicji osiągnięcia więcej niż sąsiad może być receptą na szczęście.

    pokaż komentarz
    ukelele
  • i.........t +2  

    @ygd: ja to rozumiem. Nie chce wyjeżdżać w innych celach niż rozrywkowe, ale rozumiem ludzi którzy chcą dobrze żyć, a nie mają pomysłu/możliwości/sparzyli się głodowymi płacami w kraju. Idąc do pierwszej pracy (poważnej, nie sezonowej)chcąc się samemu utrzymać, nie jest za różowo. Zapomnij o samochodzie, własny dom to mrzonka itp. Ja nigdzie się jednak nie ruszam. Będę miał własny BIZNES i będę na nim zarabiał dobre pieniądze.

    pokaż komentarz
    i.........t
  • ygd +1  

    @illmaticmat, powodzenia zatem, obyś ani ty, ani nikt inny nie musiał z Polski wyjeżdżać w innych celach niż rozrywkowe :)

    pokaż komentarz
    ygd
  • Dran00 +7  

    "Nie wszyscy mają aż takie ambicję żeby być prezesem albo ścigać się w tym wyścigu. Jeżeli za 8h prostej roboty wystarcza mi na wszystko i jeszcze zostaje, to czemu nie? Odrzucenie typowo polskiej ambicji osiągnięcia więcej niż sąsiad może być receptą na szczęście."

    A wziales pod uwage, ze nie kazdy chce byc prezesem albo scigac sie w wyscigu szczurow? I ze nie kazdemu chodzi o osiagniecie wiecej niz sasiad? Ja np. bardzo chcialbym potrafic wykonywac tego typu prace, ale chociaz zadne z powyzszych mnie nie dotyczy, to zwyczajnie nie moge.
    Dlaczego? Bo kiedy mam sie przez dluzszy czas zajmowac czyms prostym, powtarzalnym i bezstresowym, to dostaje zajoba. Po prostu nie potrafie wylaczyc myslenia, czuje ze nie robie nic kreatywnego, ze mnie to nudzi, czuje sie zdolowany i zmeczony psychicznie, zwyczajnie chce mi sie tym rzygac po paru dniach.

    Wiec moge tylko zazdroscic komus, kto potrafi dzien w dzien stac przez 8h przy tasmie w fabryce, dzieki samej tylko mysli, ile na tym zarobi... Ja wiem, ze bym nie potrafil i moze dlatego nie potrafie sie przekonac do wyjazdu, bo pracy w zawodzie pewnie bym tam predko nie znalazl.

    pokaż komentarz
    Dran00
  • Maniaak -4  

    To w końcu zostawać, czy nie?

    pokaż komentarz
    Maniaak
  • bezposrednio +61  

    Amerykańscy naukowcy są zgodni, zostawać albo nie.

    pokaż komentarz
    bezposrednio
  • pawelJG +28  

    uciekać!
    Karol Wojtyła już w latach 70 XXw. wiedział co się szykuje, i w 1978r. znalazł dobrą posadkę na całe życie we Włoszech/Watykanie

    pokaż komentarz
    pawelJG
  • angello +19  

    Wyp$#$#%#am na truskawki do Anglii, [..] wole zrywajać truskawki i żyć komfortowo [..] niż [..], za marne 2000zł, pieprze ten kraj.

    Spoko. Rozumiem Twoje emocje. Szkoda tylko, że oceniasz ten kraj tylko podług tego ile tu możesz zarobić, a ile tam. "I jeżeli tam lepiej - to pieprzę ten kraj". A Polska to nie tylko comiesięczna/cotygodniowa wypłata na konto.

    pokaż komentarz
    angello
  • b.....t +4  

    O - dokladnie :)

    pokaż komentarz
    b.....t
  • i.........t +31  

    tak to jeszcze dzięcielina i świerzop.

    pokaż komentarz
    i.........t
  • asia9092 +15  

    za marne 2000? Wiekszosc polakow chciala by tyle zarabiac :D

    pokaż komentarz
    asia9092
  • Magnes -7  

    Tak, Polska to jeszcze dziurawe drogi, zadłużone szpitale, gdzie odcinają cukrzykom stopy, bo NFZ im za to więcej płaci niż za ich ratowanie itp. itd.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • Brut_all 0  

    @angello
    Szkoda tylko, że oceniasz ten kraj tylko podług tego ile tu możesz zarobić

    Wydawało mi się, że połowa tego tekstu była o traktowaniu człowieka w urzędach, o tym, że ludzie są mili, itd.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • f....k +2  

    o uprzejmości już nawet nie wspomniałem, relacje Polak - Anglik są o niebo lepsze niż w wielu przypadkach Polak - Polak

    pokaż komentarz
    f....k
  • angello +2  

    I tu jest pies pogrzebany. Ludzie, którzy oceniają ten kraj głównie w czarnych barwach, z reguły nigdy nie osiągną sukcesu. "Jest źle, będzie gorzej, więc po co zap$#%$$%ać" - tak można to podsumować. Ludzie sukcesu - to ludzie pozytywnie nastawieni do życia. A Ci, którzy potrafią tylko narzekać, wolą najprostszą pracę w Anglii, grunt, żeby było 4 x podstawowa pensja w Polsce.

    Pewien przedsiębiorca, dość bogaty, powiedział kiedyś:
    "Jak ktoś chce to i w Polsce może mieć Amerykę"

    pokaż komentarz
    angello
  • Brut_all +4  

    @angello
    Jestem młody, ambitny, wiecznie radosny niezależnie od zarobków, choć akurat zarabiam naprawdę nieźle w Polsce, a na swoim koncie mam już parę sukcesów, przynajmniej w moim mniemaniu. Z Polski wyjeżdżać nie zamierzam. Mimo to drażni mnie myśl, że gdzieś dokładnie taki sam człowiek, jak ja, robiąc dokładnie to samo, ma z tego x razy więcej korzyści.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Mati9319 0  

    Cóż. Nikt Ci nie zabrania wyjechać - wtedy nikt by już Cię nie drażnił.

    pokaż komentarz
    Mati9319
  • Brut_all 0  

    @Mati9319:
    Nosz, a ja przez ostatnie 19 miesięcy cały czas siedziałem w kraju i dopiero teraz mi to mówisz? :-/

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • ___ +24  

    Autorze, wedlug mnie lekko naciagnales z kosztem mieszkania i zarobkami.

    Powiedz prosze gdzie da sie wynajac mieszkanie za ~200 funtow* (900zl) miesiecznie z wliczonymi wszystkimi rachunkami? (*na poczatku myslalem, ze mieszkanie to 3000-900 = 2100, ale jak podales, ze zmianiajac dom na mieszkanie oszczedzasz 2000zl to wyszlo ze mieszkanie kosztuje wg Ciebie 900zl)

    Z tego co mi wiadomo mieszkanie z dwoma pokojami + duzym pokojem + kuchnia + jedna lazienka kosztuje srednio 600 funtow bez rachunkow.
    + ~90 funtow miesiecznie podatek (tax council) (za miasto/policje/straz) (band A, w centrum)
    + prad ~30 funtow miesiecznie
    + woda (powiedzmy) ~30 funtow miesiecznie
    + gaz ~15 funtow miesiecznie
    = ~760 funtow miesiecznie (~3400zl)
    ... i nie mowie o mieszkaniu w jakims duzym miescie, jak Londyn czy Bristol, a o mniejszym miescie (~200tys mieszkancow))

    Reszta wyceny prawie sie zgadza - benzyna/diesel - bym powiedzial 5zl za litr (za jednego funta nigdzie nie znajdziesz)

    Kolejne (wg mnie) naciagniecie to Twoje zarobki - 6400zl to ~1422 funtow (przy stawce 4.5zl za funta), z tego co zrozumialem to jest to kwota na reke - (80% wyplaty, 20% to podatek i ubezpieczenie (nie licze skladki emerytalnej ~6.5%)), wychodzi wiec ze razem bys mial ~1777 funtow. Z tego co pisales pracujesz normalnie - 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu, srednio 20 dni w miesiacu. No to liczymy... 1777/20 dni/8 godzin = ~11 funtow na godzine.
    Z tego co pisales, Twoja stawka to 9 funtow za godzine, czyli 9* 8 godzin * 20 dni = 1440
    1440 - 20% (podatek i ubezpiecznie) = 1152 funtow miesiecznie (5184zl) na reke, roznica 1200 zl (o ~23% miniej niz podane zarobki 6400zl, a to spora roznica).

    Zalozylem ze 1 funt = 4.5zl

    PS. Nie widze sensu siedziec w UK (czy tez w innym kraju), jezeli niespelniasz sie zawodowo i/lub sie nie rozwijasz. Przez cale zycie chcesz "zbierac truskawki"? Pieniadze to nie wszystko.

    pokaż komentarz
    ___
  • Speed666 +18  

    Masz sporo racji poza jednym:
    "Pieniądze to nie wszystko"... ale "wszystko bez pieniędzy jest gówno warte".

    pokaż komentarz
    Speed666
  • kali005 +1  

    PS. Nie widze sensu siedziec w UK (czy tez w innym kraju), jezeli niespelniasz sie zawodowo i/lub sie nie rozwijasz. Przez cale zycie chcesz "zbierac truskawki"? Pieniadze to nie wszystko.

    Racja.
    Z drugiej strony dla rodakow w polsce, emigrant to wlasnie zwykle ktos kto zap!#!$%!a na zmywaku, albo rwie truskawki walsnie... Tak sie leczy kompleksy :D

    pokaż komentarz
    kali005
  • ___ -1  

    Nie napisalem, ze brak pieniedzy jest dobry, mowie, ze same pieniadze szczescia nie daja.

    pokaż komentarz
    ___
  • skrzydlic +2  

    Uwazasz, ze pracujac w zawodzie za 2000zl na reke spelniasz sie?

    Jesli godne zycie za prace ponizej kwalifikacji to nie wszystko, a egzystencja od 1 do 1 na gownianej posadzie za 1500zl to twoje wszystko to ja dziekuje. Poza tym dlaczego zakladasz, ze nie mozna w Anglii znalezc pracy w swoim zawodzie? Nie mowie, ze jest to latwe, ale nie jest niemozliwe.

    pokaż komentarz
    skrzydlic
  • jaceks +3  

    Pieniadze szczescia nie daja
    ....ale pozwalaja cierpiec wygodnie.

    pokaż komentarz
    jaceks
  • ___ -1  

    @skrzydlic: Powiedz mi prosze, gdzie napisalem, ze znalezienie pracy w swoim zawodzie to nie mozliwe? Wszystko co napisalem, odnosilo sie do autora, ktory "Wyp~dala na truskawki do Anglii"

    pokaż komentarz
    ___
  • Bydlak +8  

    Pieniadze to nie wszystko
    Jak czytam takie farmazony to mnie skręca... Albo Pieniądze szczęścia nie dają
    Jak się pieniędzy niema to szczęścia nie dają to prawda.
    Jak przyjdzie do Ciebie dziecko po kase na wycieczkę szkolną to mu powiedz że Pieniadze to nie wszystko i masz to w dupie.

    Pieniądze to nie wszystko jak stoisz przed dylematem być mega bogaty ale nie mieć życia bo wszystko poświęcasz budowaniu fortuny a co innego pieniądze na normalne uczciwe życie. Zastanówcie się ludzie i przestańcie p#$%!%$ić z tymi pieniędzmi.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • n00bie +3  

    Taaa, pieniądze szczęścia nie dają, krowa też nie daje sera ;)

    pokaż komentarz
    n00bie
  • ___ 0  

    @Bydlak, a mnie skreca jak ktos tak skrajnie podchodzi do tematu.
    Cytat, ktory podales nie jest pelny i zmienia sens mojej wypowiedzi - napisalem "SAME pieniedze szczescia nie daja". Czyli masz pieniadze i nic wiecej, ani zony ani dziecka, ani znajomych.

    Nie mowie, ze bez pieniedzy jest sie szczesliwym, bo dla wiekszosci to jest nieprawda.
    Mowie za to, ze lepiej by bylo pracowac za mniej w Polsce i wydac ciezko zarobione pieniadze na wycieczke dla dziecka, niz wyjechac do jakiegos obcego kraju, zbierac truskawki i nie miec nic oprocz pieniedzy - samych pieniedzy.
    Widzisz teraz roznice?

    pokaż komentarz
    ___
  • Bydlak +6  

    @___
    Każdy postrzega szczęście inaczej. Ty wolisz żyć biednie z rodziną ja wolę żyć dostatnio z rodziną a ktoś woli żyć bogato bez rodziny.
    Czyje szczęście jest większe?
    No nie da się tego ocenić obiektywnie przecież.

    Rozgoryczenie emigrantów polega na tym że zmuszeni byli zostawić wszystko co mają czasami stracili przez ryzyko rodzinę która się rozpadła czasami coś innego. Tak jak widzę to emigranci nie plują dziś jadem na Kazimierza Wielkiego, Krzywoustego, Na rycerzy spod Grunwaldu czy Powstańców Warszawy. Plują i to całkiem słusznie na podłe państwo (nie kraj) które istnieje dziś na ziemiach Polskich. Plują na sk!#$ysynów przy władzy i na tych wszystkich którzy idą głosować non-stop na tych samych. I tu do plucia na Tuska Kaczora Millera itp chętnie się przyłącze choć życie w PL uważam za rozdział w moim życiu definitywnie zamknięty.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • ___ +2  

    @Bydlak, zgadzam sie co do szczescia, i mowiac, ze same pieniadze szczescia nie daja oczywiscie mowilem oczywiscie o moim zdaniu/opinii

    Tak na marginesie - mieszkam w UK :) tylko zamiast zyc w pospiechu, stresujac sie, z mala iloscia czasu na cokolwiek w Londynie i zarabiajac "mnostwo" w swoim zawodzie wole pracowac nadal w swoim zawodzie, zarabiac mniej ale po wyjsciu z pracy nie myslec juz o niej, spotkac sie ze znajomymi na piwie/pizzy/kawie i byc szczesliwym i wypoczetym...
    Nie moge powiedziec ze jestem biedny. Moge powiedziec ze jestem szczesliwy.

    pokaż komentarz
    ___
  • Bydlak +2  

    To pozdrawiam. Też tu żyję też jestem szczęśliwy nie gonie niczego żyję powoli ale chyba zmienię na coś poza Europą.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • andr27 +1  

    ja mam lepszy pomysł, zamiast mu doradzać, niech każdy zapłaci mu tyle, zeby nei wyjeżdzał, najlepiej 5funtów za komentarz, bo widze tu same kłapiące japy a nic mądrego nie udało sie przeczytać oprocz: założ własną firme, nie podpisuj umowy, co to za zycie na emigracji itd itd
    gdyby od zakładania firmy od razu mozna zarobi 6k to pewnei chłopak by nie opowiadałby wam ze pieprzy polandię tylko sobie założył własną firme, jak równiez jesli srałby kasą, nie podpisywałby umowy na 1500zł itd itd
    ale do was burki wiejskie nie dociera co on mówi.

    pokaż komentarz
    andr27
  • xMakaroni +30  

    Ja wyjadę niedługo już na stałe ale nie dlatego, że doceniam tylko pieniądz. Z racji tego, że jestem motocyklistą wyjadę bo nie chce żeby mnie jakiś d$#$# na drodze rozjechał podczas uprawiania mojego hobby i pasji. A w polsce niestety mam na to jakies 5000% razy większą szansę niż tam. Poza tym mam już dość użerania się z frustratami - ja chce sobie żyć spokojnie a tutaj niestety jest to niemożliwe. Przynajmniej nie w Warszawie. Kurde, do sklepu nie można spokojnie pojechać żeby ci ktoś ciśnienia nie podniósł - czy to wariat w autobusie, czy to kierowca który chce cie rozjechać na pasach na których masz pierwszeństwo, czy to kasjerka w sklepie której życie się nie układa. Niestety im więcej niezadowolonych z życia ludzi tym trudniej żyje się tym co są zadowoleni (a ja jestem). Zresztą z biznesu który mam w UK w 5 lat spłaciłem sobie mieszkanie w Warszawie na które tutaj musiałbym brać kredyt chyba na 15 lat. Pieniądze to może nie jest wszystko, ale na pewno mają gigantyczny wpływ na twoje życie.

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • mocher +26  

    Tak idziesz w Polsce do lekarza, ale przedtem czekasz parę godzin w kolejce, żeby lekarz Cię przyjął z miną jakby Ci robił ogromną łaskę a na koniec roku nie będzie zlecał badań bo nie ma pieniędzy. Cudowna opieka socjalna.

    pokaż komentarz
    mocher
  • melololonn +12  

    Czy Ty na pewno wiesz o czym piszesz?! Ja pierdziele, baby to sa czasami jednak tępe...

    pokaż komentarz
    melololonn
  • pswierq +10  

    Astrida napisal(a):
    Oj, baco, coś się w zeznaniach mylicie... W "Jukeju" tak dobrze, Polska paskudna. Ale w kraju jak chcesz iść do lekarza to idziesz (czekasz, ale to już na prawdę drobny szczegół) do niego, on cię bada, diagnozuje, przepisuje leki - niektóre nawet refundowane( a fe, jakie to passe, w "Jukeju" jest inaczej). Nie musisz sam opłacać składek, bo robi to za ciebie pracodawca. A emerytura? Też nie składasz sam, bo za ciebie je odprowadzają. A płaciłeś podatki w UK? Jestem pewna, że nie, bo, chłopcze złoty, skichałbyś się! Tam zarabiasz, tu się rozliczasz i jeszcze zwrot dostajesz, nie? W Anglii łapał byś się na wyższy próg podatkowy i musiałbyś dopłacać. Na Wyspach socjal jest żaden. Długo nie zostaniesz rezydentem, "citizen'em" chyba wogóle, ergo nie kupisz sobie domu ani działki pod dom. Będziesz tam na łasce. I po jaką jasną cholerę, tyle funciaków?
    Rzadko to mówię, ale inaczej nie da rady: jak tam tak dobrze to spiżaj. Z Kowalskiego stań się Smith'em zamiast bigosu jedz fish'n'chips. Wyjedź jeśli nie umiesz docenić niczego poza pieniądzem - będzie więcej miejsca dla innych. Shame on you, blah.

    Koniec cytatu.

    Nie wiem, jak inni Emigranci, ale ja kocham Polske i zarazem nienawidze tego, co sie z Nia i w Niej dzieje. Zawsze jak przyjezdzam na urlop (spedzam je wlasciwie wylacznie w Polsce), to nie chce mi sie wracac do UK. Jak juz jestem w UK, nie chce mi sie do Polski jechac. Pracowalem w Polsce przez kilka lat w jednej branzy. Stracilem prace, a wlasciwie ja rzucilem, bo wkladalem duzo serca, bylem sumienny i pracowity, i po 5 latach zamiast podwyzki zaproponowano mi obciecie etatu, to powiedzielem do widzenia. Nie bylo szans, by dostac podobna prace, w Polsce sa dwie, moze trzy firmy, ktore robia cos podobnego. Myslalem, ze znajde cos innego, w koncu czlowiek sie uczy wciaz dosc szybko. Nie dalo rady. Za duze kwalifikacje na fizyczna robote, za male doswiadczenie na inna umyslowa. Na glowie splata kredytu mieszkaniowego, zona i kilkumiesieczne dziecko. Deprecha coraz wieksza. Dzieki koledze zachaczylem sie w koncu na jakiejs budowie. Ale musialem pracowac kilkaset km. od rodziny, wracac do nich raz w miesiacu, spac w brudnej norze na sienniku z innymi pracownikami. No na to bylem za cienki psychicznie. Zaczolem przegladac zagraniczne oferty pracy, zgodne z moim profilem. Zauwazylem, ze tygodniowo w UK jest ich od kilku do kilkunastu. Postanowilismy z zona, ze wyjade i sprobuje szczescia. Poczatki byly ciezkie, ale po miesiacu szukania udalo mi sie zaczepic przy stawianiu rusztowan. Fizyczna praca, dajaca satysfakcje (nie jestem Pudzianem, a rurki potrafia wazyc i kilkadziesiat kilo). Swietni wspolpracownicy (nie dajcie sie zwiesc stereotypom, Anglicy nie sa narodem leniwym), ale pensja najnizsza. I tak dzieki niej udalo mi sie splacic zaleglosci w kredycie mieszkaniowym. Wysylalem CV i wciaz szukalem pracy w mojej profesji. Codziennie bylem w bibliotece, gdzie jest darmowy internet, przeszukiwalem oferty i wysylalem, wysylalem. Wciagu nastepnego miesiaca dostalem trzy konkretne oferty pracy. Bardzo daleko od miejsca, w ktorym pracowalem, ale pojechalem na rozmowy kwalifikacyjne. Pomimo brakow w znajomosci jezyka angielskiego moje doswiadczenie i osiagniecia w poprzedniej pracy w Polsce spodobaly sie jednej firmie na tyle, ze juz nastepnego dnia po rozmowie dostalem oferte pracy. Od zaraz.
    Poprosilem o dwa tygodnie zwloki, chcialem pojechac do Polski, musialem od rodzicow pozyczyc troche pieniedzy na start, wziasc troche wiecej ubran (do UK przyjechalem z jednym malym plecakiem). Zgodzili sie, nie bylo problemu.

    Przywitanie w firmie bardzo mile, atmosfera fajna. Pracuje tu juz 3 lata i widze, jakie roznice sa miedzy obecnym a moim polskim pracodawca. Nie mam tu wyscigu szczurow, szef chwali za ciezka prace, prawie codziennie przychodzi zapytac, co slychac, czasami zapyta, co tam u rodziny. Gdy cos spieprzymy (jest nas troje na w dziale) jest odpowiedzialnosc zbiorowa. Spieprzylismy jako zespol, nie personalnie. Razem z szefem zastanawiamy sie, jak uniknac podobnych bledow w przyszlosci, zadnych nerwow. Ogolnie pracownicy sa tutaj bardziej wyluzowani. W piatki, za zgoda szefostwa, wraz z innymi mlodymi pracownikami w godzinach pracy idziemy sobie na dwie godziny do pubu, gdzie kazdy wypija dwa, trzy piwa, rozmawiamy, smiejemy sie i wracamy do pracy. Dodatkowo w kazdy przedotatni czwartek miesiaca firma robi nam "spragniony czwartek", w czesci jadalej firmy wystawiane sa napoje z procentami i bez, ludzie sie zbieraja, pija, rozmawiaja, smieja sie.
    Zarobki w firmie nie sa najwieksze (wiem, ze w innych rejonach UK moglbym zarobic nawet 10tys funtow wiecej - rocznie), nie mamy naliczanych nadgodzin (maja je tylko pracownicy fizyczni), mieszkania w tym rejonie sa bardzo drogie. Ale wystarcza mi na wszystko, nie tylko na podstawowe przezycie. Dodam, ze narazie tylko ja pracuje (mamy teraz

    pokaż komentarz
    pswierq
  • omik +3  

    @atrida trollujesz czy naprawdę tak słabo ogarniasz?

    pokaż komentarz
    omik
  • Blaised +22  

    Ja mieszkam sam w mieście 200 tys mieszkańców, utrzymuję samochód, wynajmuje 2-pokojowe mieszkanie. Nie jest sielankowo, bo czasem brakuje na przyjemności, ale walczę i mam pracę którą zawsze chciałem mieć. Skończyłem studia z przeciętnymi wynikami i nie mam bogatych rodziców.

    Nie mniej jednak w tym co napisał autor jest wiele racji.

    pokaż komentarz
    Blaised
  • zestolicy +4  

    Dokładnie. Ja również utrzymuję mieszkanie, samochód, potrafię się wyżywić i mam za co pojechać na wakacje. I zarabiam na to sam. Rodziców miałem biednych, dzięki temu z zaciśniętymi zębami zapieprzałem do pracy zdobywając doświadczenie zawodowe a w weekendy na studia zaoczne, zamiast grzać tyłek na dziennych studiach licząc na cud po otrzymaniu dyplomu. Zresztą dopiero w tym roku uzyskam tytuł magistra.

    Mimo wszystko autor ma trochę racji. Patrząc po znajomych, jestem w mniejszości...

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • smk666 +18  

    @zestolicy
    To pokaż mi dobrą zaoczną uczelnię techniczną. Nie mam zamiaru iść dla samego tytułu na studia humanistyczne.

    pokaż komentarz
    smk666
  • Arvenia +14  

    Jestem studentką, uczę się na piątkach, nie mam bogatych rodziców. Pracuję dorywczo. Pieniędzy starczy mi na pół miesiąca, potem skaczę po znajomych i rodzinie na obiadki. Istny raj.

    pokaż komentarz
    Arvenia
  • zestolicy +2  

    Dobra, zaoczna uczelnia techniczna? A w jakiej konkretnie dziedzinie? Patrząc na mojego brata (mechatronika na Politechnice Warszawskiej), jakoś sobie nie wyobrażam, aby mógł zaocznie posiąść tą samą wiedzę. Z drugiej strony brak styczności z nowoczesną technologią wynika w sporym stopniu z braku czasu (studia dzienne). Dopiero na V roku mógł sobie pozwolić na praktyki w porządnej firmie.

    Uczelnia zaoczna daje tylko podstawy, i w moim odczuciu nie ma dobrej zaocznej uczelni, w sensie zdobycia zawodu. Jedno z drugim musi iść w parze. Na zaocznych jest na to po prostu więcej czasu, czyli pracę, praktyki i staże.

    Ja miałem trochę łatwiej, moja praca (i kierunek studiów) to zarządzanie, i wykorzystanie w tym elementów IT (nowoczesne systemy, oprogramowanie itd.). Mniej ćwiczeń praktycznych, aczkolwiek nie osiągnąłbym odpowiedniego poziomu bez połączenia pracy z nauką.

    Czy chodzi o uczelnie techniczną, czy mój kierunek jedno jest pewne - sama uczelnia w trybie zaocznym niewiele da. Bez podparcia w praktyce i równoczesnym zdobywaniu doświadczenia będzie to nadal pusty papier. Podobnie jest z uczelnią w pełnym wymiarze. Więcej przedmiotów i ćwiczeń, ale bez wiedzy z zewnątrz (czytaj. praktyki w firmie), ciężko o dogonienie współczesnej nauki.

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • Bydlak 0  

    @Arvenia jak się będziesz pilnie uczyć to dostaniesz stypendium. Nie przejadaj tylko odkładaj jako inwestycję w przyszłość po skończonych studiach kupisz sobie bilet Ryanair w jedną stronę w dowolne miejsce Europy :D

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Arvenia +3  

    Niestety człowiek chce godnie pożyć i jak jest więcej pieniędzy, to chciałoby się coś nowego do szafy kupić, lub też znajdzie się nieoczekiwany wydatek, bo coś trzeba naprawić. Pieniądze mają to do siebie, że mnie nie kochają.

    pokaż komentarz
    Arvenia
  • smk666 +2  

    @Arvenia
    Też tak mam...

    pokaż komentarz
    smk666
  • koniczynek +52  

    Nie pieprz kraju tylko ludzi, którzy go spieprzyli.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • Daozi +4  

    Był taki rysunek Mleczki: "Obywatelu! Nie pieprz bez sensu" ale nie mogę go wynaleźć w googlach :( W każdym razie idealne jako komentarz :)

    pokaż komentarz
    Daozi
  • dzafel +4  

    Coś słabo szukasz, jest tego od groma:
    http://vader.joemonster.org/upload/zqf/e9eb1bbbobywatelu.jpg

    pokaż komentarz
    dzafel
  • b.....t +33  

    Z jednej strony autor tekstu ma sporo racji - z drugiej sporo w tym wszystkim przesady i uproszczen.

    Po pierwsze fakt, ze w Polsce zarabia sie mniej niz w UK ale nie mozna tak naiwnie ignorowac faktu, ze jestesmy X lat z UK. Rozwijamy sie ale jeszcze troche nam brakuje. To normalne. Nie od razu Krakow zbudowano ;)

    Po drugie, faktem tez jest, ze da sie w Polsce zyc i zarabiac na europejskim poziomie - darujmy sobie teksty o kombinowaniu, korycie ect. jak spokojnie kilka osob z wykopu sie zastanowi to dojdzie do wniosku, ze w Polsce stac ich na normalne zycie. Ja np. nie marudze. Stac mnie na mieszkanie, samochod i przyjemnosci. Moze mega rozowo nie jest i jakbym robil to samo co w Polsce w UK to pewnie bylbym baaardzo bogatym czlowiekiem ale...

    ... ale dochodzimy do: po trzecie, chyba nie warto sprowadzac wszystkiego do kasy. Cieszenie michy z faktu bycia wyrobnikiem na obczyznie to chyba przejaw tego, ze wielu mlodych ludzi ma obecnie jedynie podstawowe potrzeby zyciowe: jesc, pic, ubrac sie, spac [i ew. pokrewne]. Zycie na emigracji to generalnie niezbyt przyjemna sprawa [wiem z wlasnego doswiadczenia] i odnosze wrazenie, ze zycie w Polsce daje wiecej satysfakcji. Jaki "fun" w zarobieniu 9 funciakow na godzine w UK? Osiagnac to w Polsce to jest dopiero wyzywanie i powod do samozadowolenia :)

    Po czwarte, autor chyba widzi Polske tylko w czarnych bawrach. Smiesznie brzmia teksty o ponurych polakach, burczacych babach w sklepach. Nie zachowujmy sie tak jakby w Polsce zyly same burki i smutasy, a w UK rozowe jednorozce srajace tecza. I tu i tu bywa roznie. Nie bez znaczenia jest fakt, ze 90% obcokrajowcow odwiedzajacych Polse chwali nasza goscinnosc, uprzejmosc itp. :)

    pokaż komentarz
    b.....t
  • Machabeusz +10  

    Cieszę się, ze są jeszcze tacy ludzie jak ty :)

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • smk666 -9  

    @bkapust
    Co mnie obchodzi ile lat jesteśmy do tyłu? Ja chcę życia na europejskim poziomie i już, a co było kiedyś... Mnie to nie interesuje. Poza tym, recepta na początek jest prosta - płacić pięciokrotnie wyższe pensjie i pięciokrotnie podnieść ceny na towary wyrabiane w Polsce przez droższych pracowników. Lokalnie wyjdzie na jedno (chleb, czynsz etc), ale wtedy samochody, sprzęt elektroniczny czy komputerowy - wszystko co jest robione za granicą będzie dla nas pięciokrotnie tańsze! Z uwagi na większą konsumpcję wpłynie więcej VATu i wszyscy są szczęśliwi. Alternatywnie można wprowadzić euro po kursie 1:1 i nic poza tym nie zmeiniać.

    pokaż komentarz
    smk666
  • b.....t +7  

    @smk666

    Smyk wlasnie Cie powinno obchodzic. Tam dobrobyt nie spadl z nieba - ktos na niego zapracowal. Chcesz miec dobrobyt u nas to trzeba [niestety] na niego troche popracowac.

    Jak Ci sie nie podoba, ze sa slabe zarobki - zaloz swoja firme. Nikt nie bedzie Ci limitowal zarobkow.

    Sa ludzie, ktorzy pokazuja, ze mozna. Byl niedawno wykop o zalozycielu Solarisa. To jest doskonaly przyklad problemu emigracji, zarobkow i budowy dobrobytu w Polsce.

    Koles wyjechal do Niemiec. Zarabial kupe $$$ ale co z tego jak sie dowiedzial gdzie jest jego miejsce w szeregu i ze jest tylko najemnym wyrobnikiem z Polski. Poczul, ze nigdy nie bedzie "swoj" i "u siebie".

    Wrocil do kraju. Wystartowal z Solarisem. I ma teraz doskonala firme w Polsce, w ktorej ludzie chca pracowac :) Pokazal, ze o lepsze warunki w Polsce trzeba troche powalczyc.

    pokaż komentarz
    b.....t
  • smk666 -3  

    @bkapust
    To powiedz za co mam rozkręcić biznes kiedy zastanawiam się co będę jutro jadł miedzy zajęciami a pracą, bo mam 2zł kapitału.

    pokaż komentarz
    smk666
  • b.....t +8  

    Wiele biznesow startowalo od 0 w jakims zapadlym garazu czy akademiku. Nawet w Polsce masz takie przyklady [patrz np. nasza klasa]. Zapewne nikt z zalozycieli takich start-up'ow nie chodzil po forach i nie zadawal glupich pytan.

    Zeby cos osiagnac w zyciu trzeba dzialac, byc aktywnym. Marudzenie, narzekanie, biernosc to raczej nie sa cechy ludzi, ktorzy cos w zyciu osiagaja.

    pokaż komentarz
    b.....t
  • Trepek +4  

    smk666
    Powiedz, że żartujesz z tym podnoszeniem cen....
    Wydaje mi się, że nie pojmujesz totalnych podstaw logiki i ekonomii. Bo idąc za tobą, czemu nie ponieść cen i wypłat o milion razy? Bylibyśmy masakrycznie bogaci. Nawet nie chce mi się pisać czemu się nie da.
    Nie spodziewałem się, że osoba która jest w stanie nacisnąć power na komputerze i podłączyć kabelek z internetu moze być aż tak bezdennie głupia.

    pokaż komentarz
    Trepek
  • smk666 -3  

    @Trepek
    Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Doskonale wiem że to jest niewykonalne, napisałem to, bo chyba każdy chciałby chociaż takiego rozwiązania. Nie zmienia faktu że jest to utopia. Nie obrażaj obcych ludzi na podstawie jednego postu nie wiedząc jacy naprawdę są. Obrażać możesz do woli swoich kolegów, matkę, babkę, Kaczyńskiego i kogo tam jeszcze chcesz...

    pokaż komentarz
    smk666
  • Pieczarka +2  

    Najpierw zakup najniższy pakiet internetowy, potem różnicę zainwestuj w serwer i otwórz sklep internetowy. Dalej nikt Cię za rączkę prowadził nie będzie, musisz myśleć sam.

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • smk666 -2  

    @Pieczarka
    A towar do sklepu skąd?! Na to trzeba mieć chyba kapitał, co nie?

    pokaż komentarz
    smk666
  • xuj +5  

    @smk

    LOL

    Zaj##iste masz pojęcie o ekonomii, panie kolego. To może ja odpowiem obrazkowo: http://imgur.com/VFTgp.jpg

    pokaż komentarz
    xuj
  • b.....t +4  

    Niektorzy sa jak te mewy z filmy "Gdzie jest Nemo?" tylko "daj! daj! daj! daj!". Z ta roznica, ze jedni chca zeby im dac zasilek, inni zeby dac im odpowiedz na wszystko.

    Niewiele biznesow zbudowano na tym, ze koles siedzial na jakims forum jak ostatni malkontent na internecie i zadawal durne pytania.

    "Medrcy nie pytaja, glupcy pytaja na prozno"

    Nie na wszystko potrzeba kapitalu. Czasami wystarczy pomysl.

    Jakbys faktycznie chcial i faktycznie by Ci zalezalo to bys czas spedzony tutaj poswiecil na obsluge google i szukanie odpowiedzi na zapytanie "skad wykolowac kase na start-up". W dzisejszych czasach UE, urzedy pracy, inkubatory przedsiebiorczosci ect. ect. daja mozliwosci startu o jakich 10, 20 czy 30 lat temu ludzi startujacy z firmami typy MS, Apple mogli tylko snic :)

    pokaż komentarz
    b.....t
  • smk666 -3  

    @xuj
    Nie doczytałeś komentarz niżej, że doskonale zdaję sobie sprawę że jest to niewykonalne, ale było fajnie gdyby się dało ;)

    @bkapust
    Nie chodzi mi o odpowiedzi, takie zapytania są odparciem komentarzy w stylu "Kup to, kup tamto i zrób...". k##%a jak ktoś jest taki cwany to dlaczego nie zrobi tego sam tylko sprzedaje pomysł na żyłę złota na forum? Dawać rady z dupy wzięte to każdy potrafi. Nikt z was naprawdę nie wie przez co ja muszę przechodzić teraz i nie znacie realiów w jakich muszę się obracać, więc za przeproszeniem wsadźcie sobie w dupę takie komentarze.

    pokaż komentarz
    smk666
  • b.....t +1  

    Skad wiesz, ze nikt z nas nie zrobil tego o czym pisze? ;-)

    Ja tam akurat zamiast marudzic zabralem sie do roboty i wszystko co w zyciu mam to sam sobie wypracowalem. Zdarzylo sie i wyjechac czasami za granice zeby troche dorobic. Posmakowalem tego miodu i pozniej wiedzialem, ze chce pracowac w Polsce i to na swoj rachunek.

    Zasadniczo wiekszosc rzeczy, ktore sobie zalozylem udalo mi sie zrealizowac. Reszta "realizacji" w toku ;)

    Dlatego mnie tak niemilosiernie wkurza jak ktos tylko marudzi i placze.

    Wiem jak zycie moze dac w kosc i wiem ile sie trzeba narobic zeby odbic sie od dna. Ale wlsnie tu jest klucz - trzeba sie "narobic", trzeba chciec.

    pokaż komentarz
    b.....t
  • HangDh 0  

    Stary... jezu czy mamy cie pogłaskać i powiedzieć, że masz zupełną racje masz przesrane w zyciu i nic nie da sie z tym zrobic? zdecyduj sie czego chcesz, i jezeli chcesz tego naprawde mocno to to zrob =.= a nie zgrywaj wielkiego męczennika...

    Jak masz czas siedzieć tutaj, to masz tez czas robic cos innego, co mogloby ci przyniesc korzysci, dlaczego nikt nie ma tutaj interesu i gór złota? może im tak jest wygodnie i nie narzekaja? ale ty narzekasz, wiec zamiast narzekac zrob cos.

    pokaż komentarz
    HangDh
  • smk666 -2  

    @bkapust
    W takim razie przepraszam i zwracam honor. Sęk w tym, ze ja już się urabiam, pisałem o tym wyżej. 30-35h zajęć, 30h pracy i 25h dojazdów tygodniowo, do tego mieszkam z rodzicami bo mnie nie stać na wynajęcie, a rodziny nie stać abym się wyprowadził i przestał dokładać do domu. Z pracy na czysto wychodzi mi 300zł miesięcznie. W domu jadam co trzeci-czwarty dzień bo często po 16h nie ma mnie w domu...

    @HangDh
    Akurat dzisiaj jestem na laborce i cały czas przy kompie więc piszę w międzyczasie, podczas zajęć które są dla mnie obowiązkowe, ale mogę sobie pozwolić na wykopowanie przez jakiś czas...

    pokaż komentarz
    smk666
  • jaceks +44  

    skomentuje to cytatem ktory gdzies kiedys czytalem:

    Moge umierac za ojczyzne ... ale dlaczego z glodu ??

    pokaż komentarz
    jaceks
  • feuerfest +29  

    Niektórzy w Polsce uważają, że studia to magiczna przepustka do wszystkiego. W USA się z nas śmieją, bo jesteśmy krajem magistrów.

    Jeśli chcesz zarabiać więcej niż 1500 PLN na rękę, zapomnij o tym ze zrobiles studia i zadaj sobie pytanie: czy jesteś w czymkolwiek DOBRY? Czy masz jakąś pasję, którą można spieniężyć? Czy umiesz robić coś, za co ludzie będą chcieli zapłacić?

    Jeśli nie, to biedny jesteś, i biedny zostaniesz bo twoja praca w sklepie czy na budowie po prostu JEST WARTA 1500 PLN.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • vinnie +8  

    Ha, dokładnie. Moją pasją są komputery - używam ich od 22 lat, a od mniej więcej 10 zawodowo. Jestem mł. adminem i pracuję nie w sektorze IT, jeno w finansowym stąd zarobki są nieco niższe niźli w sektorze IT. Niemniej jednak - wstaję rano i w większości przypadków - niestrudzony zasuwam do pracy, bo po prostu cholernie lubię swoją pracę. Studiów nie ukończyłem, bo z natury jestem "przeleniwy", a poza tym fach, już przed studiami miałem w ręku. I choć nie zarabiam pierdyliardów funtów, to jestem szczęśliwy. Tu jeszcze wyjaśnienie małe - ambicjonalnie - to zdaję sobie z tego sprawę, jestem upośledzony - w sensie, że nie śnię o willi w Copacabanie, bo po co mi to? W życiu grunt to być zdrowym i szczęśliwym, nie?

    pokaż komentarz
    vinnie
  • vinnie +1  

    Oczywiście w naszej pięknej Polsce, żeby nie było niedomówień. :) Chociaż dysproporcje w cenach elektroniki i markowych ciuchów i butów mnie naprawdę wkurzają. :[

    pokaż komentarz
    vinnie
  • Skibbi +17  

    Typowy emigrant, wyjechał za granicę i już pluje na Polskę. Byłem w Anglii i w życiu nie chciał bym tam mieszkać a co dopiero pracować...

    pokaż komentarz
    Skibbi
  • kali005 +9  

    No jak byles na truskawkach czy innym zmywaku, razem z horda rodakow, to ci sie nie dziwie :D

    pokaż komentarz
    kali005
  • Skibbi +6  

    I tu się zdziwisz, pracowałem w projekcie informatycznym jako podwykonawca. Ale Anglia to i tak syf :P

    pokaż komentarz
    Skibbi
  • trescusunietaprzezmoderatora +3  

    Jednym pasuje Anglia, drugim Holandia, a kolejnym jeszcze coś innego, tutaj akurat nie ma co dyskutować, bo to osobista opinia i każdy ma do niej prawo. Pisząc każdy mam na myśli tych, którzy byli i mieli okazję poznać kulturę, warunki, etc. w danym kraju Nie tych, którzy opierają swoje 'doświadczenia' na przeczytanych w necie artykułach. Jednak fakt faktem, że najczęściej plują na swój kraj Ci, którzy wyjechali do pracy sezonowej i udało im się zarobić parę $/€/£/whatever, po czym przysłowiowa woda sodowa uderzyła do głowy ;)

    pokaż komentarz
    trescusunietaprzezmoderatora
  • wtk_ +27  

    I po co jakiekolwiek stresy. Żyj tam gdzie Ci najlepiej. Urodziłeś się w Polsce, ale to nie znaczy, że nie miałbyś żyć w Australii. Świat należy do nas. Wyedukowanym żyje się w wielu miejscach dobrze. Ci gorzej wyedukowani skarżą się częściej. Swego losu każdy z nas kowalem jest! (inwersja a`la Joda!)

    pokaż komentarz
    wtk_
  • nCore +19  

    Prawda prawda... ja planuje maksymalnie jeszcze z 0,5 roku popracowac i uciekam na Florydę w USA :P

    pozdrawiam wszystkich uciemiężonych webdeveloperów! no i oczywiście polaków, którzy tak jak ja tyrają za śmieszne pieniądze, nie adekwatne do tego co sie robi!

    pokaż komentarz
    nCore
  • ambitny +5  

    Skoro nikt Ci nie odpisał to chyba wszyscy których pozdrawiasz już wyjechali. Śpiesz się bo i dla Ciebie nie starczy miejsc! Pozdrawiam i bezpiecznej podróży :)

    pokaż komentarz
    ambitny
  • w.......s 0  

    USA ssie, kiedyś to się tam opłacało emigrować, teraz nie ma co się tam pchać. Już lepiej do UK lecieć.

    pokaż komentarz
    w.......s
  • AbsolutnieNie +5  

    A mnie przeraża takie myślenie, które zaprezentował autor wykopu. Byłam z kimś, kto na kierowniczym stanowisku zarabiał 2500 (Wrocław). To było dla tej osoby za mało, nasze wspólne dochody to było ok. 4500 na rękę. Wciąż za mało.
    On wyjechał, ja miałam do niego dołączyć za pół roku... ale kiedy usłyszałam jak on się zmienił, jak zaczął nienawidzieć polske, jak zaczął gloryfikować UK to byłam przerażona. Każda rozmowa kręciła się wokół kasy, jaki on tam stał się bogaty, samodzielny i och, ach. To wszystkie mnie tak odrzuciło, że postanowiłam zostać w Polsce. Nie chcę sobie robić wody z mózgu.

    pokaż komentarz
    AbsolutnieNie
  • Bydlak +17  

    To chyba normalna reakcja człowieka jak zmieni życie na lepsze. Jak rolnik przenosi się do miasta to też się cieszy że rano o świcie krów doić nie musi i narzeka że na wsi brudno i śmierdzi łajnem. Prawda jednak jest gdzieś po środku. Wieś ma swoje uroki a miasto swoje. Podobnie z PL i UK. PL ma świetne jedzenie i ładne kobiety a UK ma na tyle dopracowany system że łatwo się żyje i dużo zarabia. I jak ktoś się nażył w PL nastał w kolejkach w urzędach gdzie został zbesztany i odarty z godności przez urzędnika utrzymywanego z jego podatków to w UK gdy wszystko może załatwić przez telefon z przemiłym radosnym głosem to jest w 7mym niebie :)
    A kasa to nie wszystko! Liczy się jeszcze seks i dragi.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • dachowiec 0  

    @Bydlak to zależy od charakteru. normalny człowiek takim pozostanie. Wielu moich znajomych wyjechało w różne strony. Kto tutaj był prawdziwie normalny, takim pozostał.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • MastaDJMax +21  

    Rozbawiają mnie wasze komentarze, poważnie. Mamy tutaj:
    bogactwo Wielkiej Brytani to okupowanie indii przez kupę lat, zdzieranie na handlu ze stanami, ale co tam teraz to nikogo nie obchodzi
    I co z tego jak zdobyte? Chyba lepiej okradać kogoś obcego niż swoich własnych obywateli, co nie? A następnie marnować te pieniądze na swoje własne podwyżki, premie i tak dalej, jak to robią polscy politycy. W Anglii przynajmniej te pieniądze idą na dobre cele. Może i zasiłki są za wysokie - ale wolę, żeby państwo finansowało leiniwych imigrantów niż leniwych polityków. I tak taniej wychodzi.

    W Anglii jesteś tylko popychadłem. Przedstawicielem najniższej klasy społecznej. Człowiekiem, który plasuje się niżej od wyśmiewanych przez samych Brytyjczyków tzw. "zasiłkowców".
    Ale żyje spokojnie, przyjemnie i bezstresowo. W polsce z kolei jesteś śmieciem, krową którą trzeba wydoić. W Anglii cię wyśmiewają obywatele, w Polsce okrada cię rząd.

    Tylko ciekawe gdzie znajdziesz pracę kiedy np. nie będziesz mógł pracować fizycznie...
    No tak, oczywiście w Polsce zasiłki są o wiele wyższe niż w Anglii, poza tym system pomocy niepełnosprawnym to bajka...

    Jedno mi się w artykule nie spodobało, mianowicie stwierdził, że wszyscy są uśmiechnięci, bo chce się żyć. Prawda (o ironio...) jest taka, że angole są po prostu fałszywi i zakłamani. Uśmiechy na ich twarzach są zwyczajnie w świecie sztuczne. Jednak z drugiej strony tworzy to taką miłą, spokojną atmosferę, gdzie nikt nie wtrąca się nikomu do życia.

    Zastanawiam się ty, z czego biorą się takie komentarze jak powyżej? Patriotyzmu? Zazdrości? Czy zwykłej głupoty?

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • NieruchomyPoruszyciel +17  

    Tzn trzeba zwrócić uwagę na kilka spraw:
    - praca w Wielkiej Brytanii za 6 funtów a potem za 9... więc większość pracy jaką wykonują młodzi ludzie w GB to praca za stawkę 5,85. Wyższe stawki oczywiście jak najbardziej, ale to nie takie proste. W Londynie stawki są nieco wyższe niż np. na północy lub w Walii lub Szkocji, ale trzeba pamiętać, że utrzymanie w Londynie jest droższe. Generalnie znam tylko jedną osobę która jest kierownikiem na zmianie w fabryce elektroniki i wyciąga 10 funtów. Reszta ludzi po 2 latach w GB pracuje za 6 do 7 funtów za godzinę. Budowlańcy (fachowcy) zarabiają więcej, ale to zupełnie inna historia. No i czas pracy! Co z tego, że zarabia się 7 funtów na godzinę, skoro pracuje się po 4 godziny dziennie przez 5 dni? Dodatkowa praca owszem, ale to nie zawsze jest takie oczywiste. W GB w wielu firmach pracodawcy niechętnie patrzą na pracowników, którzy dorabiają sobie na boku (nie często, ale zdarza się to)

    - owszem, jest stać człowieka na wiele rzeczy, ale spokojnie. Autor pisze, że po 2 miesiącach pracy... Wynajęcie domu to koszt 500 funtów miesięcznie. Nie jest to dużo, bo w końcu wynajmujemy cały dom a zarabiamy miesięcznie 1200 funtów. Jednak trzeba pamiętać o tym, że jako najemcy przyjdzie nam zapłacić council tax, który w zależności od strefy w jakiej położona jest nieruchomość wyniesie nawet 2000 funtów rocznie (o Londynie nie piszę bo tam jest kosmos z podatkami za nieruchomości). Ten podatek opłaca zawsze wynajmujący. Landlord podczas wynajmowania swojej nieruchomości, jest z niego zwolniony. Jeśli chodzi o media to opłaty są znikome, bo to jest w granicach 20 funtów miesięcznie (prąd, woda, gaz na jedną osobę) Natomiast pokój z dostępem do kuchni, łazienki i osobnym wejściem (czyli praktycznie mieszkanie własne) to koszt około 250 funtów miesięcznie w przyzwoitej dzielnicy.
    - kwestia wyżywienia i ogólnego utrzymania to już indywidualna sprawa. Za 50 funtów tygodniowo można się wyżywić przyzwoicie - tzn kupować porządne żarcie, dużo Polskich produktów a nie jakieś żółte puszki z tesco. Ubranie to też nie duży koszt, ale indywidualny np.spodnie 15 funtów, koszula 12 funtów, kurtka 20 funtów itp. Buty stosunkowo drogie są w GB.

    - samochód i benzyna. Auta są tanie, ale ubezpieczenia są drogie. Co z tego, że samochód kupię za 1200 funtów czyli miesiąc pracy, jeśli za ubezpieczenie będę musiał zapłacić 600 funtów albo więcej? Wysokość ubezpieczenia zależy co prawda od miejsca zamieszkania, ale w dużych miastach ubezpieczenia są słone. W dodatku trzeba pamiętać o MOT - czyli przeglądzie. Tam nie Polska. Tam się auta sprawdza i to porządnie zanim się przegląd podbije. W zależności od samochodu mniej więcej trzeba zapłacić za przegląd około 300 funtów (zawsze coś jest do zrobienia + 50 funtów sama usługa przeglądu) Benzyna relatywnie tania - 1 funt litr a w promocjach marketowych można tankować nawet za 85 pensów litr - generalnie paliwo to już najmniejszy wydatek. Aha, zapomniałem jeszcze o tax`ie za auto. Im większa pojemność tym większy tax. Za pojemność 1,2 litra to 130 funtów rocznie. Za większe pojemności nawet po 300 funtów.

    Ja przestrzegam wszystkich pracujących w Anglii przed powrotem do Polski, jeśli nie mają oni pomysłu na to co dalej w Polsce robić. Na prawdę nie warto wracać, no chyba że chciałbyś zainwestować zarobione pieniądze w Polsce i przede wszystkim MASZ POMYSŁ jak to zrobić. Nie licz na to, że Ci ktoś pomoże lub że biurokracja w Polsce jakimś cudownym sposobem się zmieniła. Wyłącz lepiej tę antene Polsatowską coś ją sobie przywiózł z Polski i przestań wierzyć w to co tam gadają.

    Powrót do Polski owszem, ale tylko wtedy kiedy masz pomysł na siebie i jesteś gotów zmierzyć się z machiną biurokracji aby np. stworzyć własny interes, płacić podatki itd. W przeciwnym wypadku szybko zatęsknisz za Wielką Brytanią i nie będzie w tym niczego dziwnego, bo Polska jest krajem biedniejszym i trudniej się tu żyje a człowiek ma to do siebie, że tęskni za tym kiedy było mu dobrze.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • ___ +2  

    IMHO pare niescislosci:
    - mieszkanie za 250 funtow? prosze o namiary.
    - ubranie sa tansze niz w Polsce, WLICZAJAC buty.
    - litr benzyny za 85p, prosze o namiary.
    - ubezpieczenie za 600 funtow jest dla osob, ktore maja ~25 lat i zadnych znizek dla "sredniego" samochodu (directline). Kazdy samochod ma swoja kategorie, od 1 do 17 (najdrozej) bodajze. Znizki mozna przeniesc z Polski. Wtedy np osoba 30-letnia z 5 latami bezwypadkowej jazdy moze placic zamiast 600 funtow 250 rocznie.
    - tax nie jest zalezny od wielkosci silnika, a od wydalanego co2. Silnik moze byc 2.0, a jak sie doda jakies tam filtry czy cos redukujace emisje co2 to tax jest mniejszy (ale o ym trzeba poinformowac odpowiedni urzad)

    pokaż komentarz
    ___
  • NieruchomyPoruszyciel +2  

    @up
    - nie pisałem o mieszkaniu ale o roomie, który ma osobne wejście. Namiary? Tablica w tesco albo lokalna gazeta.
    - ubranie to kwesta indywidualna.
    - litr benzyny za 85p - załóż sobie kartę w marketach, rób zakupy, zabieraj punkty i tankuj na stacji przy markecie.
    - zgadza się, można przenieść ubezpieczenie z Polski. Ale doskonale o tym wiesz, że staż ubezpieczenia to nie wszystko. Cena ubezpieczenia samochodowego (a raczej ludzkiego bo w GB ubezpiecza się nie samochód ale siebie) w GB zależy przede wszystkim od MIEJSCA ZAMIESZKANIA, wieku kierowcy i auta.
    - road tax - no właśnie. To dodaj te filtry, zainstaluj to, zapłać za usługę i policz ile Cię wyniesie tax.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • medevacs -1  

    -mieszkanie za 250 funtow? prosze o namiary.
    -nie pisałem o mieszkaniu ale o roomie, który ma osobne wejście. Namiary? Tablica w tesco albo lokalna gazeta.


    Bezeeduuuraaa. Wejdź sobie na gumtree i poprzeglądaj ogłoszenia. Szczerze wątpie w jakikolwiek pokój z osobnym wejściem (itd.) za tą cenę nawet w mniejszych miastach. Ja w Londynie, który oczywiście jest o wiele droższy od wiosek ale też nie mieszkam na West Endzie tylko we wschodniej, tańszej części miasta, płacę za kurduplowaty pokoik bez okna(!) 365 GBP/miesiąc. Znam ludzi, którzy mają pokoje tańsze od mojego za circa 280, większe i oczywiście z oknem (którego brak, mi jako typowemu komputerowemu geekowi spędzającemu całe noce na wykopie, nie przeszkadza, przynajmniej się czuję jak Desmont z Losta w bunkrze ;)) ale albo są one położone na jakimś za przeproszeniem wyp!##%%iejewie w stopięćdziesiątej strefie, gdzie jest już tak daleko od Londynu, że samochody jeżdżą po prawej stronie lub wiszą szkockie flagi ;) albo pokój w środku ma standard jak w starej zagrzybionej kamienicy w centrum jednego z polskich miast. Owszem, możesz znaleźć pokój nawet i za 240/mies. w Londynie ale przygotuj się na to co napisałem powyżej tudzież na radosną dzielnicę typu Whitechapel gdzie palą sklepy, Bromley by Bow (bodajże, albo Bow) gdzie latają z kosami i szlachtują ludzi, East Ham gdzie lepiej nie angażować się w piłkę nożną bo albo Cię zastrzelą albo "zaproszą" na ustawkę, albo Stratford, które co prawda ma świetną komunikację ale latem przypomina bardziej Bakaara Market w centrum Mogadiszu w Somalii niż przyszłe miejsce letniej olimpiady w Londynie, gdzie po nocach biegają środkiem ulicy ekipy napieprzające się między sobą i okradające przechodniów z ostrą bronią w ręku. Oczywiście koloryzuję ale prawda jest taka, że jak pokój jest w przystępnej cenie to na bank jest z nim albo z okolicą coś nie tak. I mieszkanie daleko to nie tylko kwestia spędzęnia więcej czasu w metrze ale poważny problem finansowy. Zaoszczędzisz 10 funtów na pokoju, a kilkanaście więcej wydasz na dojazdy + stracisz czas. To się po prostu nie opłaca.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • kyjgel +7  

    Obecne pokolenie (moje, czyli druga połowa lat 80) to pokolenie idące po najniższej linii oporu. Najlepiej powiedzieć że jest źle i koniec. Pracowałem za granicą parę lat. W Holandii w zielenii miejskiej, przy cebuli, pakowanie warzyw i owoców (2005-2006) Później w Niemczech lotnisko, fabryka BMW w Monachium (2007-2008)i wiecie co wam powiem? Tam ludzie narzekają tak samo jak w PL, (bo przed wprowadzeniem Euro było lepiej i tym podobne) Social schodzi na psy, ulice coraz bardziej zaniedbane, coraz większa ingerencja państwa w życie prywatne, wszystko drożeje. Można by wymieniać tak bez końca. Pewnie że zarobki są większe, i standard życia lepszy. Ale kurcze to My jesteśmy panami naszego losu, przed emigracją zarobkową nawet nie chciałem słyszeć o pracy na budowie, a w ubiegłym roku przyjąłem pracę dekarza z pocałowaniem ręki! Praca ciężka, ale wynagrodzenie godziwe (pow. 2000zł netto). Teraz pracuję w tej firmie jako pracownik biurowy/kierowca i myślę że jeśli będzie ok to dłużej tu zabawię. Inny przypadek? Mój brat. Od podstaw otwarł firmę lakierniczą, wziął kredyt, dostał dotację z Unii i kręci biznes, ma klientów i żyje. Wkurzają mnie tacy ludzie, którzy tylko potrafią pluć na ten kraj. Życzę szerokiej drogi i powodzenia, ale pamiętajcie, że najlepiej smakuje chleb jedzony w domu. Wszędzie indziej zawsze będziesz czuł się obco.

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • kucyk +6  

    2000 na reke za zapier***nie na budowie to jest godziwe wynagrodzenie? Jak z tego splacisz kredyt na mieszkanie, kredyt na samochod, co wsadzisz do lodowki, jak utrzymasz swoja rodzine i za co sie ubierzesz? Tylko tyle jestes wart? Tez zarabiam ponad 2000 na reke (praca umyslowa), z ta roznica, ze w euro i uwazam, ze sa to psie pieniadze, a ty calujesz w rece albo w dupe kogos kto daje ci 4 razy mniej?

    pokaż komentarz
    kucyk
  • kyjgel +5  

    Daruj sobie prywatne wycieczki z całowaniem kogoś w dupę, nie mam ochoty czytać czegoś takiego. UK czeka na wszystkich imigrantów z otwartymi rękami, oczywiście każdy londyńczyk cieszy się z kolejnych przylotów, już machają na dzień dobry. Polak na Wyspach nie ma dobrej opinii, sam pracowałem za granicą i dystans do przyjezdnych zawsze jest odczuwalny. Chcecie jechać, jedźcie.

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • AdaBe +2  

    Czy tylko ja mam wrażenie, że niektórzy emigranci uważają tych, co zostali, nie tylko za winnych niepowodzenia/ rozczarowania po powrocie, ale i za idiotów? "Mój wybór był lepszy-wyjechałem i zarabiam, a wy tu się nie cenicie. Wracam, a wy niczego nie zmieniliście. Wyjeżdżam z powrotem". Jasne-wyjedźmy wszyscy!

    Tu nie jest idealnie, wiem, ale ktoś musi to ciągnąć. Przypomnijcie sobie zresztą, emigranci, jak wyglądał ten kraj kilkanaście lat temu-no to kurde jak, jest lepiej, czy gorzej? Naprawdę nic się nie rusza? Kiedy pierwszy raz zjadłam coś nieczekoladopodobnego kilkanaście lat temu, to nie uwierzyłabym, że dzisiaj w sklepie będę miała tego taki wybór, że mi się odechce. W polityce nie jesteśmy mocni, będą jeszcze górki i dołki, ale z tego, co widzę w podobnych tekstach, to najbardziej wk$!$ieni i sfrustrowani są ci, którzy wyjechali i cmoknęli pana totka w tyłek, kupując bilet, i wrócili na chwilę. Szukacie usprawiedliwienia, żeby wrócić na emigrację, taka prawda. Syndrom wtórnej adaptacji.

    Nawet ja nie jestem tak wk$!$iona, żyjąc tu (żeby nie było-"Zachód" widziałam), a do tego najbardziej minusuje się w tym wątku wyrażających brak chęci wyjazdu, czy jakąkolwiek oznakę zadowolenia lub akceptacji (a nie daj boże przedsiębiorczości). Czas zmienić domenę na wykop.eu, a język na poglish. Nie wyjeżdżam, nie jest mi źle, chociaż mój szwagier po podstawówce i epizodzie więziennym kupił w jukej po pół roku zaj%#iste auto, no i liznął angielskiego, bo wie już co to "twat".

    pokaż komentarz
    AdaBe
  • oCzNiK +19  

    A ja tam lubie UK, nie tylko dlatego że zarabiam tu 4 razy więcej niż w Polsce... lubię bo...

    - Anglia oferuje mi świetny system połączeń lotniczych z całym światem - mogę dolecieć praktycznie do każdego większego miasta na ziemi bez przesiadek.

    - Anglia oferuje mi świetne imprezy kulturalne ! W Polsce ludzie narzekają bo The Offspring nie zagrał dla nich ich od 8 lat... a tutaj grają co roku :)

    - Mogę poznawać ludzi i kultury z całego świata, oraz poznawać "egzotyczne dziewczyny" ;) Azjatki, murzynki, itp... mimo wszystko najlepsze i tak są Litwinki, Czeszki, Słowaczki, Węgierki... ;)

    - Mogę kupić dosłownie wszystko... Każda firma zawsze pamięta o UK... nie ma problemów z zamówieniem czegoś na Amazonie, lub kupieniem czegoś na iTunes.

    - Większość spraw mogę załatwiać przez internet, nie wychodząc z domu ! Od płacenia rachunków, po ubieganie się o odszkodowanie, lub zakup biletów do kina.

    - Bank nie pobiera mi prowizji za prowadzenie konta (Lloyds Classic).

    - Do egzaminu na prawo jazdy przygotowuje się własnym samochodem, bez potrzeby wykupywania lekcji w szkole jazdy.

    Itp itd... plusów jest naprawdę dużo ;) A Polskę mogę odwiedzać sobie kiedy chce... Stać mnie na to żeby latać. Jeżeli tylko uznam że mam ochotę odwiedzić rodziców, bukuje teraz bilet, i jeszcze dziś ląduje w kraju, a wracać mogę nawet i jutro wieczorem. Od drzwi do drzwi dzieli mnie tylko 5 godzin drogi (razem z odprawą i oczekiwaniem na lotnisku). Tak więc lepiej mi wyjechać tutaj za pieniądzem niż na drugi koniec Polski, skąd pociągiem musiałbym się wlec 12 godzin ;)

    pokaż komentarz
    oCzNiK
  • Artevalde +2  

    Marcin wracaj do Nas- Kasina :)

    pokaż komentarz
    Artevalde
  • b.......i -1  

    a jeśli można wiedzieć, to gdzie pracujesz? :)

    pokaż komentarz
    b.......i
  • Jacolex +17  

    Mieszkanie w UK za 900 zł? Chyba 900 funtów, koleżko.

    pokaż komentarz
    Jacolex
  • krzysiekw +2  

    za 900 zł to dostaniesz pokoik pod schodami jak Harry Potter. Moja siostra z bojem płacą 900 funtów za mieszkanko. Ładny standard, ale jednak małe mieszkanko. Nottingham

    pokaż komentarz
    krzysiekw
  • Mazowia +4  

    Moja historia zaczęła się rok temu chciałem iść do wojska/policji z racji tego że państwówka (full luz blues i inne bajery zwolnią mnie dopiero jak coś odj$%#e). No to rodzina nakreciła mnie na studia. Nie wyrobiłem na studiach , ale nie dlatego że jestem tępy tylko zobaczyłem jaki tam jest burdel i ludzie (może źle trafiłem). No to sobie myśle składam papiery do policji/wojska. Oczywiście jak w plecy to po całej lini rekrutacja do policji zamknięta a do wojska się nie dostane bo nie mam zetki. Szukam pracy i w tym momencie Polska traci w moich oczach dużo. Pracy może i jest dużo, ale jest to praca dorywcza. Jest znalazłem prace 8 godzin dziennie 2 godziny dojazdu 8.20zł/h umowa na zlecenie 8 godzin pracy dziennie = zero życia.
    Też czekałem na zmiany od nowego roku liczyłem że ruszy rekrutacja do wojska/policji.

    A TU C$#J! coś nowego?

    "Polska to kraj w którym żyje tfu gnije."

    pokaż komentarz
    Mazowia
  • ukelele +13  

    Mazowia w policji... :/ :/ :/

    pokaż komentarz
    ukelele
  • atrida +1  

    To gdzieś ty sie do tego woja łapał??? Człowieku, składaj papiery raz jeszcze, jako szeregowego to wezmą cię od razu. Rzecz jasna jeśli spełniasz warunki. Teraz jest tak, że w wojsku na jednego szeregowego przypada 1,5oficera, na obiekcie gdzie pracuję jest 1szeregowy na 3oficerów. Idziesz do swojego rejonowego WKU i zgłaszasz akces. Proste?

    pokaż komentarz
    atrida
  • Mazowia +1  

    Problem jest w tym że nie mam odbytej służby zasadniczej i nikt mnie nie weźmie. Byłem na wku byłem na jednostkach rozmawiałem z różnymi ludźmi starałem się wkręcić bokiem. NIC! wszędzie to samo nie masz odbyttej zasadniczej dowidzenia. Jedyną opcją są studia wojskowe ale tam żeby się dostać to trzeba mieć znajomości.

    pokaż komentarz
    Mazowia
  • atrida 0  

    kierowniku, a szkoły chorążych? najbardziej znane to szkoła łącznościowców w Zegrzu, potem Dęblin. Inna sprawa - nie wiem czy wiesz, ale już nie ma poboru, idzie się na dobrowolca. Więc kompletnie nie rozumiem na czym miałyby polegać problemy piętrzone przez werbowników w wku...

    pokaż komentarz
    atrida
  • skrzydlic +19  

    Polska ma jeden powazny problem - zbyt wyksztalconych ludzi. Kazdy uwaza, ze musi zdobyc wyzsze wyksztalcenie, zeby cos osiagnac. W Anglii ludzie nie czuja sie gorsi jesli pracuja na stonowisku typu kierowca/mechanik/piekarz itd. Na studia nie pchaja sie wszyscy, a wiekszosc konczy na licencjacie, ktory jest normalnym stopniem, po ktorym mozna szukac pracy. U nas licencjat to tylko droga do magistra i nic wiecej.

    pokaż komentarz
    skrzydlic
  • S.........o -1  

    obecnie na kierownika kserokopiarki i menadżera zespołu konserwatorów powierzchni płaskich pracodawca wymaga wyższe wykształcenie. To nadal będziemy nabijać kabzę dla prywatnych uczelni, które tylko drukują papierki z napisem mgr i przylepiają je przed nazwisko "studenta". Nadal ten proceder będzie miał miejsce, dopóty sytuacja na rynku pracy w Polsce będzie tak beznadziejna..

    pokaż komentarz
    S.........o
  • Brut_all +1  

    Nie, to działa w dokładnie drugą stronę - tak, jak napisał skrzydlic. Pracodawcy wcale nie wymagają papierków aż tak, jak wymagają tego ludzie od samych siebie.

    Jest cała masa ludzi, którzy studiują, bo im się nie chce pracować. Cała masa tych, którzy chcą się dowartościować. Tych, którzy nie mają żadnych zainteresowań oraz pomysłu na życie, a mimo to czują się zbyt super, żeby się zabrać za pracę "nijaką", więc myślą, że studia ich uczynią kimś. Masa tych, którzy idą tam "z falą" innych ludzi - bo tak wypada, bo tak trzeba.

    Tych, którzy tam idą i wiedzą, co robią, jest stosunkowo niewiele. A potop nic nie wartych magistrów sprawia, że pracodawcy zmieniają wymagania, choć sami do końca nie wiedzą, po co. I nierzadko się okazuje, że te wymogi istnieją tylko na papierze, bo tak naprawdę, to niespecjalnie ich interesuje Twoje wykształcenie - bardziej doświadczenie zawodowe.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • dachowiec 0  

    pewnie wiałeś na myśli"wykształciuchów". a nie "zbyt wykształconych". Wykształciuch-to w prostych żołnierskich słowach taki ktoś, komu powiedzieli na korytarzu politechniki, że 2x2=4, ale nie dopowiedzieli po co mu te 4 bo już wyszedł. Teraz taki ktoś myśli, że "jest kimś" i u mnie za 15 zł/h jachtu szpachlować nie będzie, a spawać nie umie, bo to wyższa szkoła jazdy. Na wyborach wybiera komuchów, bo dużo obiecują, normalnych nie wybierze, bo musiałby posłuchać ze zrozumieniem. Znowu problem. Więc wali w kompa, bluzga i czuje się strasznie nieszczęśliwy.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • ciechan666 +12  

    Tylko idioci studiują na płatnych studiach? Coś Ci się kolego pomyliło i to bardzo. Ja kończę właśnie studia wieczorowo - fakt faktem, dla samego papieru, bo w zawodzie pracuję od pierwszego roku studiów. A pracuję właśnie dlatego, że studiuję wieczorowo. Sam płacę za studia (prawie 8 tys rocznie), sam zarobiłem na mieszkanie (bez obciążania się kredytem), sam zarobiłem na samochód (nic z górnej półki, ale za to z salonu), sam się utrzymuję i pomagam mamie, kiedy potrzebuje. Ciekawe ilu z Was teraz napisze, że gadam głupoty. W sumie to mi to wisi, to co piszę nie jest prowokacją - staram się pokazać Wam, że można. Mam 25 lat. Niemożliwe? A jednak. Przez 4 lata studiów pracowałem w trzech firmach, spałem w swoim 20-letnim samochodzie pod uczelnią, bo w nocy też pracowałem. Po co? Ano po to, żeby dzisiaj pracować 3 godziny dziennie i nie bać się, że nie wystarczy do pierwszego. "Pleców" żadnych nie miałem jak zaczynałem, ale na swej drodze spotkałem wiele osób, którym dużo zawdzięczam, bo widząc to jak bardzo jestem uparty pomagali mi na ile potrafili. Dzisiaj o tych ludziach pamiętam, i sam pomagam innym jeżeli tego potrzebują. Nie oceniam tych, którzy wyjeżdżają za granicę - to nic złego - wolna wola tego kto wyjechał. Ale nie piszcie błagam że "się nie da, Polska je do dupy, bo nic mi nie spada z nieba". Wiele osób "studentuje" sobie radośnie myśląc, że dyplom ukończenia studiów w czymś im pomoże. Niestety - bez doświadczenia nie da rady. Spotkałem się z przypadkiem, że przyszedł do mnie człowiek, który miał 5 lat Polonistyki i 2 lata podyplomowo dziennikarstwa. Do czego się nadawał? Do robienia kawy. Nie przesadzam - brak podstawowego pojęcia o pracy, którą miał wykonywać. To smutne - ale prawdziwe. Dzisiaj bez doświadczenia z samym dyplomem, to możesz sobie nagwizdać, ale zapieprzać za 3000 zł miesięcznie - i to jak dobrze pójdzie. Studenci dzienni mają trudniej z pracą i nabieraniem doświadczenia - i ja to rozumiem. Ale na Boga nie piszcie, że jak ktoś studiuje wieczorowo to jest idiotą. Wiem, że to bezczelne, ale na swoim przykładzie pokazuję, że ta teoria jest nic nie warto. Pozdro dla chcących!

    pokaż komentarz
    ciechan666
  • zestolicy +4  

    Jest nas więcej, moja historia jest podobna... co prawda nie od począku pracowałem w zawodzie, ale zaczynałem od sklepu, 1200PLN/reke i wystarczylo na oplacenie raty za studia zaoczne. I to dopiero do drugiego roku, bo na 1-szy zarobiłem stojąc 8h dziennie z ulotkami w Anglii... nie ważne przy jakiej pogodzie, powiem tylko jedno: Ostro dostałem tam po dupie i z niejednych kłopotów musiałem wyjść sam (włącznie brakiem miejsca na noc, mieszkaniem u cyganów czy w dzielnicy społecznych wyrzutków). To uczy dyscypliny.

    Potem kolejna praca, i kolejna. Efekt? Taki jak twój. 24 Lata, praca w swoim zawodzie i takie CV, że witają mnie z otwartymi rękami. Co z tego, że przez 4 lata studiów nie miałem wakacji, tylko zapieprzałem do roboty. Teraz biorę urlop i jadę gdzie chcę, bo na to zapracowałem.

    Tak jak mówisz: Wiele osób "studentuje" sobie radośnie myśląc, że dyplom ukończenia studiów w czymś im pomoże. Dzięki temu teraz mnie stać na takie wakacje, jakie tylko chcę. Marzy mi się aby więcej było takich "idiotów" jak ja i ciechan666. Myślę, że jest więcej przykładów, iż nie każdy zaoczny student to kretyn na garnuszku rodziców.

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • ciechan666 -5  

    Ja tylko czekam aż pojawią się komentarze "taaaa a potem się obudziłeś" :-) Pozdrawiam Cię serdecznie - oby więcej takich "idiotów"!

    pokaż komentarz
    ciechan666
  • kyjgel +1  

    Chyba chciałeś podpiąć się do wątku zaczętego przeze mnie. Jesteśmy idiotami i cierpimy, inni wiedzą lepiej od nas samych jak wygląda nasze życie....Dla wielu pracować fizycznie i studiować zaocznie to przejaw głupoty i powód do wstydu. Lepiej jechać na ogórki, a jak!

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • Qozak +1  

    To dołączę się i ja wraz z moją dziewczyną. Oboje po 21 lat, ona 2 rok studiów zaocznych, ja 1 bo kończyłem technikum. Ona 3000 - 3500 zł netto, ja do 2000 zł - 2500 zł netto / msc. Opłacamy mieszkanie, kupiliśmy sobie Mazdę 6 z 2003 r. Co miesiąc wspólnie odkładamy 2000 zł netto. Dodatkowo jeszcze dokładam się tacie do maszyn do jego zakładu stolarskiego od których to pieniędzy dostaję procent od zapłaty za zlecenia. O feriach i wakacjach nie wspominam, bo to normalne, że wyjeżdżamy dwa razy do roku.

    pokaż komentarz
    Qozak
  • wofwof 0  

    ten post nad Tobą miał być do Ciebie. Źle kliknąłem "odpowiedz" sorki :P

    pokaż komentarz
    wofwof
  • zestolicy +2  

    @ciechan666

    Chyba wiem, skąd te minusy w twoim drugim komentarzu. Czytałem kiedyś mądre stwierdzenie, że jeżeli sobie wmówiszz, że ktoś jest od Ciebie gorszy, to potem ciężko jest to zmienić. I chyba w taki niezbyt miły sposób oceniłeś część użytkowników wykopu. cytuję:

    "Ja tylko czekam aż pojawią się komentarze "taaaa a potem się obudziłeś" :-)"

    Troszkę więcej wiary w ludzi. Tak samo jak nie każdy pracujący na studiach zaocznych jest idiotą, tak samo nie każdy wykopowicz to dziecko neo z łapanki pod gimnazjum :)

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • ciechan666 +3  

    No dobra, tu masz rację :-) Przepraszam, jeżeli ktoś poczuł się urażony. Trochę pokory nie zaszkodzi. My bad Nigga :-)

    pokaż komentarz
    ciechan666
  • ziko +23  

    Już mi się rzygać chce tymi jęczącymi internetowymi londyńczykami.
    Człowieku masz kwalifikacje, wykształcenie i doświadczenie do zbierania truskawek, to jedziesz tam gdzie najlepiej płacą, po co przy okazji pluć (zupełnie nie mając racji przy tym) na swój kraj?
    Państwo nie jest od zapewnienia ci minimalnej płacy, zarabiasz w Polsce 1500 brutto tylko z jednego powodu: BO SIĘ NA TO ZGODZIŁEŚ, podpisując umowę o pracę, tam na dole jest Twój podpis, a nie prezydenta czy premiera!!!!!

    W Polsce główne problemy to brak autostrad, które znacząco wpływają na jakość życia obniżając jego koszty, nadmierna biurokracja, zbyt wysokie podatki oraz składki na świadczenia socjalne i tacy jak TY!!!!!
    Piszesz, że masz 21 lat ale postawą zawstydziłbyś towarzysza Gierka, obrażasz się na Polskę bo Ci nie znalazła pracy???bo Ci nie zagwarantuje płacy minimalnej na poziomie 6k miesięcznie??? Ile musieli byśmy płacić za truskawki, żeby zapłacić Panu zbieraczowi truskawek??
    Jedź do tego swojego raju i nie jęcz już.

    pokaż komentarz
    ziko
  • _Marshall +12  

    lolz

    widzicie chłopaky, zgodził się na szmacenie za takie pieniądze bo musiał - może dlatego że ma dziewczynę, żonę, dziecko w drodze?
    A może też dlatego że chce żyć na swoim?

    Poza tym, w moim rejonie 1,5k na rękę to i tak dużo... :).

    Państwo nie jest od zapewnienia życia jak człowiek, tak jak to robią ludzie w UK?

    Pytam się: to kto jest?

    pokaż komentarz
    _Marshall
  • rychupeja +5  

    gowno prawda!

    pokaż komentarz
    rychupeja
  • learc +13  

    Przepraszam cię za tego łajdaka i suukinsyna Tuska i miliony naiwnych lub prostych intelektualnie wyborców, których omamił.

    pokaż komentarz
    learc
  • sh4rx +4  

    i dlaczego go minusujecie? podał jednego z winnych obecnej sytuacji...
    a przynajmniej tego co najbardziej krzyczy, że wszystko jest ok, PKB mamy ogromnie wysokie, itp.
    populizm i propaganda jak za komuny.... POrażka po prostu

    pokaż komentarz
    sh4rx
  • oksyy +12  

    Co to za farmazony? Mieszkalem 3 lata w uk. Zarabialem 9.89 brutto a nie mialem takiej utopii jak Ty. Wrocilem 1,5roku temu nie majac prawie zadnego wyksztalcenia zarabiam teraz 4500 brutto. Do tego jestem w trakcie rozkrecania wlasnego interesu. Jesli masz mozg na miejscu to bedziesz wiedzial co zrobic z kasa zarobiona w uka.

    'Oprócz tego, w Anglii wszyscy chodzą zadowoleni i uśmiechnięci'
    a to dobre ;D na pewno byles w tej samej anglii co ja?

    Jak Ci tak dobrze na wyspach to wracaj. Bankowo przyjma Cie z otwartymi ramionami.
    Z reszta nie rozumiem po co wrociles skoro bylo Ci tam tak wspaniale.

    pokaż komentarz
    oksyy
  • Artevalde +4  

    kwintesencja tego co ja uważam, poprarta doświadczeniem, zgadzam się w 100%

    pokaż komentarz
    Artevalde
  • nowy21 +2  

    mieszkanie za 200F
    phi dobre podaj mi namiary to wynajme 3!!!!!!!!!!!!!!!!
    ...ja za jede malutki pokoik tygodniowo place 120!!! i to nie jest drogo
    kolego przejaskrawia anglie ja niestety jestem w angli i usmiechnietych ludzi (poza ujaranymi murzynami i polaczkami) nie spotykam

    pokaż komentarz
    nowy21
  • prusi 0  

    oba przypadki: ten opisany w znalezisku i ten w komentarzu to przypadki szczególne i nie ma co o nich sądzić ogólnych prawideł, więc ta dyskusja, że tobie się akurat udało to oznacza, że każdemu się uda to trochę bez sensu.

    pokaż komentarz
    prusi
  • oksyy 0  

    Tu nie chodzi o szczescie. widzisz.. w UK zarabialem wiecej od niego a wcale mi sie tak dobrze nie zylo jak on tu wypisuje. Ten chlopczyk z wykopu jakies bajki opowiada.

    Co do tyry w PL to pracuje w dziedzinie, na ktorej sie znam. Trza miec skilla i dobrze szukac, robota sama nie przyjdzie.

    Ziomoslaw byl w uk, jesli niczego nie odlozyl i liczyl na to ze w PL dostanie wszystko na tacy to jest skonczencem.

    pokaż komentarz
    oksyy
  • prusi 0  

    a) ty zawsze będziesz mówić, że to nie szczęście, bo to dotyczy siebie i wierzysz w swoje możliwości - oczywiście to nie zasługa tylko szczęścia, ale nie możesz go wykluczyć, a twoje podejście z wiarą w swoje możliwości jest bardzo słuszne
    b) chłopczyk z tego co widze przedstawił jedynie różnice w zarobkach więc nie wiem gdzie wy wszyscy się tam doczytujecie zaj##istości...

    pokaż komentarz
    prusi
  • oksyy 0  

    roznice? byles w uk? przez kilka miesiecy za polowe pokoju placilem 250£ (kurs funta wtedy 6,5pln i wyzej) pozniej cos kolo 480 za wlasny pokoj (+ co 3 miesiace za rachunki)
    w wynajmowanym przez 3 osoby domu. Praktycznie wszystko co on tu wypisuje jest wyssane z palca i tego sie wlasnie czepiam. tekst jest calkowicie nie rzetelny.
    podobne rzeczy jak w tym artykule slyszalem przed wyjazdem. fakmak zwyczajnie p!$%%#$i ludziom w glowach.

    pokaż komentarz
    oksyy
  • prusi 0  

    "byles w uk?"
    ta.

    "przez kilka miesiecy za polowe pokoju placilem 250£ (kurs funta wtedy 6,5pln i wyzej) pozniej cos kolo 480 za wlasny pokoj (+ co 3 miesiace za rachunki)"
    a) co ma do tego kurs funta? skoro zarabiasz w funtach to chyba nie ma znaczenia ich przelicznik na złotówki
    b) gdzie?
    c) za miesiąc czy za tydzień?
    poza tym jeśli funt był za 6,5 albo wyżej to znaczy że byłeś tam w 2005 albo wcześniej, więc chyba przyznasz, że mogło się coś od tego czasu zmienić?

    pokaż komentarz
    prusi
  • oksyy 0  

    Przeczytaj jeszcze raz te artykul to dowiesz sie skad porownanie i przeliczanie. Bylem tam 3 lata od polowy 2005, duzo zmienic sie nie moglo.

    pokaż komentarz
    oksyy
  • prusi 0  

    ok, ale odpowiedz na pytania, bo 250 za połowę pokoju nawet miesięcznie to strasznie drogo - wynajmowałeś w Polskiej agencji? oni lubią zdzierać...

    pokaż komentarz
    prusi
  • oksyy -2  

    Prywatnie od angielskiego landlorda, mieszkanie od angielskiej agencji. Jeszcze cos? Zgadza sie, strasznie drogo dlatego uwazam ze caly ten tekst w pokazywarce to sciema. W uk byles pewnie w wakacje albo u znajomkow na bibie.

    pokaż komentarz
    oksyy
  • prusi 0  

    "Prywatnie od angielskiego landlorda, mieszkanie od angielskiej agencji. Jeszcze cos?"
    przepłaciłeś w cholerę - nie moja ani autora wina - za spory pokój w drugiej strefie (sic!) w Londynie (sic!) płaci się (oczywiście jak się poszpera trochę w ogłoszeniach) 70-120 funtów/tydzień.
    te teksty z końca to widze wyraz twojej frustracji, ale nie wyciągaj wniosków ze swojej nieporadności, k? nie każdy lubi przepłacać tak jak ty.

    pokaż komentarz
    prusi
  • choleryk +13  

    koleżka trochę tą anglię przekolorował... dużo się w liczbach posypał i w ogóle
    a ten tekst to takie wycie do księżyca rozżalonego człowieka

    pokaż komentarz
    choleryk
  • anusieczusieczunieczka +1  

    Dokładnie,też odniosłam wrażenie lekkiego przekoloryzowania... Mam szwagra w UK,pracuje on i jego żona,mają jedno dziecko i wcale nie twierdzą,że jest zaj!%iście. Owszem,stac ich na więcej niż w Polsce (wynajęcie domu,porządny samochód,itp.),ale jakiegoś raju nie ma... Także nie popadajmy ze skrajności w skrajnośc... :)

    pokaż komentarz
    anusieczusieczunieczka
  • prusi 0  

    ale tu przecież o to chodzi: nie o kokosy tylko godziwe życie za pracę, u nas jak nie masz znajomości, albo nie masz super farta + dyplomu to jesteś nikim.
    jak już gdzieś tu na wykopie pisałem - parę dni pracy jako robol w UK i stać cię na garnitur + bilety do teatru - to chyba coś znaczy, nie?

    pokaż komentarz
    prusi
  • anusieczusieczunieczka -1  

    Prusi, owszem, podobno żyje się lepiej (piszę podobno, bo sama nie byłam,więc ciężko mi się wypowiadac ze 100% pewnością) i mniej ma człowiek stresów związanych z pieniędzmi, nie mówię, że nie. :) Chodziło mi jedynie o to,że ten tekst trochę za różowo to wszystko ukazuje,bo z tego co mi wiadomo (a jak mówiłam, nie wiem tego z własnego doświadczenia,więc podkreślam -mogę nie miec racji,jednak takie jest moje odczucie po rozmowach ze szwagrem i szwagierką)jest normalnie,ale nie jakoś super -ekstra jak stara się to przedstawic autor tekstu.

    pokaż komentarz
    anusieczusieczunieczka
  • prusi 0  

    ale ten tekst nigdzie nie mówi, że tam jest jakoś super, wszyscy noszą afro i różowe okulary - po prostu pokazuje różnice w zarobkach - nic więcej, nie wiem gdzie wyście się tam doczytali jakiejś zaj!$istości - oprócz ostatniego zdania to się z nim niestety prawie w zupełności zgadzam...

    pokaż komentarz
    prusi
  • cubus1 +2  

    Z Panem Bogiem Synu... Wracaj do swojej fabryki... Tylko ciekawe gdzie znajdziesz pracę kiedy np. nie będziesz mógł pracować fizycznie... Heh powodzenia :)

    pokaż komentarz
    cubus1
  • flooder +11  

    Myślę, że do tego czasu kupi sobie z 3 mieszkania w Polsce, które Ty będziesz wynajmował, aby Twoje dzieci miały gdzie mieszkać na studiach... :)

    Ale to nie o to chodzi.

    pokaż komentarz
    flooder
  • P3tro +12  

    W maju zeszłego roku straciłem pracę, powodem "redukacja etatów z powodu niby zbliżającego się kryzysu który jeszcze owej firmy nie dotknął". Do tej pory nie znalazłem nic, dostaje 400zł zasiłku i wk$$$ia mnie to jak pewnie wielu ze tyle sie mowi o tym jak w polsce jest wspaniale. Kolega na kierowniczym stanowisku w duzej fabryce musi dodatkowo dorabiac zeby utrzymac zone i dwojke dzieci no i splacic mieszkanie bo o domu nie mam mowy. Kompletnie niezrozumiałe dla mnie jest to, że przy cenach europejskich ( czasem nawet ponad ) zarobki są tak niskie - co się dzieje z tymi pieniędzmi. Dodam, że w firmie gdzie pracowałem zastrajkowali kiedyś pracownicy fizyczni i jakoś znalazły się pieniądze żeby dać im 100% podwyżki ( 300 osobom !! ). Jedno czego nauczyła mnie moja praca do której wkładałem dużo to to że nie warto się starać, lepiej kłamać, kombinować i się op!$#!!$ać, tacy ludzie dochodzą najdalej. Czy to może jest coś ponad, czego człowiek oczekuje w swoim krótkim życiu, mieszkanie, samochód i pieniądze na godne życie powinien mieć każdy kto pracuje, ale niestety może po wyższych studiach kupić kawalerke z ratami na 30 lat i 15 letni samochód i koniecznie musi się z kimś związać bo sam tego nie utrzyma. dziękuje. dobranoc.

    pokaż komentarz
    P3tro
  • clk320 +5  

    Mieszkam&studiuje w UK.
    jest dobrze i jest zle.
    Zawsze bedzie sie obcym, a polakow traktuje sie z gory, nawet jak biegle mowi sie po angielsku.
    caly czas mysle nad powrotem do PL, ale wlasnie to nieszczesne 1500zł na reke mnie przeraza... wtedy jestem skazana na mieszkanie z rodzicami...

    pokaż komentarz
    clk320
  • smk666 0  

    @clk320
    1500?! 1000zł to max dla studentów, przynajmniej w moich okolicach. Poczytaj ten komentarz, tak przykłądowo żyję ja... http://www.wykop.pl/link/281883/spieprzaj-z-tego-kraju#comment-1895400

    pokaż komentarz
    smk666
  • Danjou -2  

    Jak czytam to nieszczęsne 1200pln, 1500pln to słabo mi się robi. Moi Rodzice bogaci nie są. Mam 3 siostry młodsze. Jak mi się chciało to mając ŚREDNIE wykształcenie pracując na siebie zarabiałem 9k netto. Teraz zarabiam 4500netto pracując w sprzedaży. A przeliczanie funtów na pln wg kursu to trochę bzdura. Ile kosztuje paczka fajek w UK? I wg takiego przelicznika można to liczyć.

    pokaż komentarz
    Danjou
  • smk666 +2  

    @Danjou
    Ale już elektronika czy sprzęt muzyczny wypada 1:1 albo jest tańszy w UK ;)

    pokaż komentarz
    smk666
  • b.....u +2  

    @smk666
    a kto Ci broni kupować w UK pracując i zarabiając w Polsce?! Sam osobiście kupiłem kolekcjonerską edycje Lord of the Rings (12xDVD) za ok 25 euro (z przesyłką) w play.co.uk
    Cena takiego samego zestawu w Polsce to ok. 600zł (150 euro). Bez komentarza.

    pokaż komentarz
    b.....u
  • fliperro +2  

    @barmazu
    Jakim cudem zamówiłeś coś do Polski z play.co.uk, skoro nie można w ustawieniach konta wybrać Polski jako kraju do wysyłki?

    pokaż komentarz
    fliperro
  • smk666 +2  

    @barmazu
    Mnie i tak na nic nie stać, nawet po cenach UK więc wiesz...

    pokaż komentarz
    smk666
  • Seraf +1  

    barmazu:
    chciałem sobie wziąć całą serie Friendsów, kosztują 50 GBP, czyli jakieś 3 razy taniej niż u nas.
    Niestety do Polski nie wysyłają ...

    pokaż komentarz
    Seraf
  • b.....u 0  

    @up
    No koledzy, nie osłabiajcie mnie... Przesyłka nastąpiła drogą "importu prywatnego" (pozdr. Andy!:)) a koszt przesyłki to dobre piwo w krakowskiej Kompanii Kuflowej... No, troszkę to fałszuje cenę końcową, nawet jakby to play.co.uk pchał kurierem za X euro i tak pewnie byłoby tańsze niż PL. Zdaje też sobie sprawę, że taki "import prywatny" to problem - być może nie do przeskoczenia dla wielu, ale tyle Polaków wyjechało na "truskawki" (*)... Albo poszukać sklepu w RFN. Pamiętajcie - dla chcącego nic trudnego!

    (*) W obecnej rzeczywistości raczej łatwo jest o znajomka na Wyspach? Np.: z mojej byłej klasy liceum jest tam większość... A może się mylę?

    pokaż komentarz
    b.....u
  • fliperro 0  

    @barmazu
    Z twojej wypowiedzi wcale nie wynikało, że to był "import prywatny" Zresztą nieważne. Byłem po prostu ciekawy, bo sam często robie zakupy w UK, ale jako, że nie mam ani jednego znajomego w Anglii to korzystam z usług UK Royal Mail :) Swoja droga polecam takie zakupy. W takim np. game.co.uk wysyłka kilku gier na konsole do Polski to koszt ~3 funtów, a o różnicach w cenach to nawet nie ma co wspominać.

    pokaż komentarz
    fliperro
  • Magnes +18  

    Wykształcił się z podatków, które płacili jego rodzice.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • beeper -6  

    @magnes - jak gość uczył się/studiowal w ciągu ostatnich 8 lat to raczej płaciłem za jego edukację.

    pokaż komentarz
    beeper
  • Bydlak +11  

    @beeper: trzeba było nie płacić. Frajerzy zawsze dostają w dupę :D
    Za co w takim razie płacili jego rodzice?

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Pixeler +8  

    Brawo dla autora! Jestem tego samego zdania! Podam w skrocie drugi przyklad.

    Kolega ktory ma zone, trojke dzieci, w Polsce nie mogl znalezc pracy, nie znal jezyka a postanowil wyjechac. Po 6 miesiacach zabral rodzine z Polski. Po kolejnych 6 kolejnych przyjechal Golfem 4, po roku przyjechal 2 letnim pasatem, pietrowe mieszkanie ma, dzieciaki ucza sie angielskiego i wloskiego lub hiszpanskiego (do wyboru). Gdzie znalazl prace? W piekarni...

    PS: sory ze nie ma polskich znakow ale mi sie cos komp zepsul...

    pokaż komentarz
    Pixeler
  • vldc -4  

    Znam ludzi, którzy wyciągają w Polsce w piekarni 3k netto, za co spokojnie przy pracującej żonie stać by go było na to, o czym mówisz.

    pokaż komentarz
    vldc
  • feuerfest +7  

    Nie chce sie wtracac, ale trojka dzieci to jest ogolnie duzo, a tak naprawde to wypada sie wstrzymac od produkcji potomstwa dopoki cie na nie nie stac.

    pokaż komentarz
    feuerfest
  • tvf +5  

    Jak dla mnie krzyżyk na drogę. Skoro tak wszędzie jest dobrze tylko w Polsce źle to dlaczego wracają. Jak kryzys się zaczął to szybciutko wracali na stare śmiecie (bo kogo najpierw wywalą swojego ?) Wyjeżdżajcie jak najwięcej, im więcej wyjedzie tym lepiej dla nas, będą wolne miejsca i mniej malkontentów.
    Ja Polski nie zamienię nawet za nie wiadomo ile większe zarobki, bo mamona to nie wszystko. Nikt nie myśli, że np rodzice się starzeją i będą potrzebowali pomocy, że w takim trybie życia nigdy nie nie ustatkujesz. Później się obudzą z ręką w nocniku w wieku 40 lat w wynajmowanym mieszkaniu z partnerem nijakim sami w obcym kraju (zawsze będą uważani za emigrantów) ...a Anglik będzie się śmiał, że nie dali rady w swoim kraju czegoś osiągnąć.

    pokaż komentarz
    tvf
  • ukelele +6  

    Możesz jechać do Ameryki, Australii to są kraje emigrantów i nikt nie będzie uważał cię za obcego (a nawet Brytania pod względem demograficznym nie jest krajem 1 nacji i 1 koloru). Przez 10 lat można zawsze już się czegoś dorobić, coś odłożyć... Zachód to świat perspektyw i możesz pokusić się o awans albo własny biznes. A ludzie wracają, bo najczęściej taki mieli plan - wyjechać na kilka lat. Wszystko jest względne i nie można podchodzić do sprawy tak jednostronnie, że Polska i basta.

    pokaż komentarz
    ukelele
  • zestolicy +11  

    Do autora wykopu.

    Skoro tam było tak dobrze i wspaniale to czemu wróciłeś? Zaraz zaraz... niech zgadnę... wylali Cię z pracy? Ale po co o tym wspominać, wtedy już Anglia nie wyglądała tak cudowna jak piszesz. Bo nie wierzę, że z pocałowaniem rączki poleciałeś na zapewnienia polskiego rządu, że Polska mlekiem i miodem płynie. może stąd to narzekanie?

    Nikt przy zdrowych zmysłach nie zamienia jednej pracy na drugą taką samą za 4x mniejsze pieniądze. Z własnej, nieprzymuszonej woli. Może się mylę, ale nie napisałeś dlaczego wróciłeś. Ja też byłem w Anglii, też zarabiałem 5000PLN/miesiąc. Wylali mnie bo zachorowałem wtedy, gdy im to nie pasowało i skończył się raj na ziemi. Wróciłem. Anglię wspominam dobrze, ale Polskę zawsze wspominam lepiej.

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • r_a_f +7  

    Kolejne gorzkie żale z pokazywarki na wykopie.
    A najbardziej mnie wkurza jak ktoś pier#$% o tym jak to się wszyscy w Anglii uśmiechają a tu nie. To jest wina WASZEGO nastawienia. Sam daj uśmiech też dostaniesz, jak przyjeżdżasz z Anglii z takim przekonaniem że tu jest dziadostwo i nikt się nie uśmiecha to to właśnie dostaniesz.

    pokaż komentarz
    r_a_f
  • S.........o +1  

    lol, you have made my day. Widać nigdy nie obcowałeś z życzliwością angielską.

    pokaż komentarz
    S.........o
  • Dveg +2  

    A tam głupoty gadasz. Nic a nic podejścia nie zmieniłem po wyjeździe do Anglii. Zawsze byłem optymistą, z tym, że w Polsce możesz za to dostać wp!%###$ od dresa, a w UK możesz się niechcący stać obiektem męsko-męskiego podrywu :P.

    pokaż komentarz
    Dveg
  • hadesadmin23 +3  

    A kto Ci każe pracować za 1200zł?? Załóż firmę i zarabiaj tyle ile chcesz , ja jakiś czas temu byłem na etacie i to jest prawdą co pisali w niedawnym wykopie , że etat uzależnia od nie bycia bogatym. Ja z niego zrezygnowałem i założyłem firmę udostępniającą internet i pracuje na umowę zlecenie w firmie w której pracowałem na etacie i co ważne pracuję w niej ile chce , teraz nie żałuję , zarabiam średnio 4-5 tyś zł miesięcznie i nie zamierzam nigdzie wyjeżdżać anie nie marzę że ktoś mi na etacie tyle da. Koniec tematu

    pokaż komentarz
    hadesadmin23
  • zestolicy +6  

    Nie wymagaj zbyt wiele. Jeżeli czyjeś ambicje i możliwości kończą się na pracy w fabryce, a dyplom mgr zdobywają po to aby rodzina była zadowolona... no cóż... pozostaje narzekanie.

    Niektórzy zostali skrzywdzeni przez rodziców i wychowani w przeświadczeniu, że papier w ręku = dobra praca. Gówno prawda.

    Jeżeli sam masz firmę, to wiesz o co mi chodzi. Dla kogo bym nie pracował, ważne było co umiem, co mam w głowie i jakie mam doświadczenie. Jakimś cudem ludzie z dyplomem przegrywali w staraniach o posadę. I też pracowałem za 1200PLN. Tylko niektórzy zamiast pomyśleć co zrobić aby to zmienić, wolą ponarzekać.

    I mam, a raczej miałem takich znajomych... nadal robią za 1500PLN i sieją jadem na prawo i lewo jak to jest źle i niedobrze. Kwestia wyboru. Szczerze współczuje tym ludziom, ale z doświadczenia wiem, że większość z nich sama wybrała. Choć w liceum to byli Panowie... mieli wszystko w d...e, a teraz ich mają w d...e i dziwią się dlaczego.

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • hadesadmin23 +1  

    Tak p.s. czytając poniższe komentarze , mam żonę , dwójkę wpsaniałych maluchów , dom dostaliśmy od rodziców żony , jeżdże 15 letnią omegą z dwu i pół litrowym silnikiem i mnie na to stać bo sam sobie na to zarabiam (żona nie pracuje) i nie nabijam kieszeni jakiemuś prywaciarzowi , pracuję na swoim i nie narzekam , wstaję rano - chcę mieć dzień wolny , o 12 jedziemy z żoną do lublina na Avtar-a ogólnie rzecz biorąc jeżeli ktoś ma nadzieje że nasz wspaniały system da mu tyle ile on chce , i ten ktoś nie weźmie sprawy w swoje ręce dalej będzie zarabiał 1200zł na ręke

    pokaż komentarz
    hadesadmin23
  • nmofmak +9  

    A wiecie co? Mam 23 lata, w czasie tego boom'u emigracyjnego też byłem w UK, też zarabiałem pieniądze o których mogę tylko w Polsce pomarzyć. I wróciłem do Polski. Mogłem zostać ale nie chciałem. Wiecie dlaczego? Dlatego że nic nie zastąpi mi rodziny i przyjaciół w Polsce, a także tego że żyję w kraju w którym się urodziłem, mówię w swoim ojczystym języku i w jakimś drobnym odsetku nabijam PKB Polsce. Fakt, żyje się tu trudniej- zarabia się mało, ale starcza mi na jedzenie, na benzynę, jeżdżę 13 letnią Corsą ale jakoś wiąże koniec z końcem, mam z tego satyswakcję i jestem szczęśliwy mimo że nie przelewa mi się. Denerwują mnie Ci "światowcy" którzy wyjechali poczuli troche monety i pucują się jak to im nie jest dobrze. Mi też jest dobrze- kto ma głowę na karku i troche oleju w niej tutaj też może żyć bezstresowo i cieszyć się życiem, bo kasa to nie wszystko.

    pokaż komentarz
    nmofmak
  • drool +9  

    Ja skonczylem studia w 10.2009 na Politechnice Ślaskiej Inzynieria Chemiczna
    mialem srednia z calych studow 4,3 dyplom 5.0 ( CFD chlodzenie cieczami)
    mialem praktyki w niemczech za co dostawalem 1200€ na reke ( 3 mies.)
    pracowalem tez w szwecji w firmach budowlanych (35zl/h)
    w PL szukam pracy od obrony dyplomu 3miesiace
    jutro mam pierwsza rozmowe kwalifikacyjna i pewnie dowiem sie ze 1500 zl brutto i 30 chetnych na moje miejsce i powinienem byc wdzieczny
    dla kontrastu powiem tylko ze mam kolege z szkoły podst.jest spawaczem od paru lat pracuje zagranica ma 11 tys zl/miesiac rurociagi w Norwegi a iloraz inteligencji - kota
    czy nie lepiej bylo zostac hydraulikiem albo budowlancem ????

    pokaż komentarz
    drool
  • jackeill -3  

    Tzn pytasz czy lepiej byc idiota czy czlowiekiem ambitnym? ;)

    pokaż komentarz
    jackeill
  • Wyrwidab +1  

    jackeill - coz, jezeli ten idiota zarabia 5x wiecej niz ten ambitny, ktory pracuje w swoim zawodzie itd, to chyba lepiej byc idiota :)

    pokaż komentarz
    Wyrwidab
  • jackeill +2  

    Coz, moj poziom zycia, poziom moich znajomych, poziom moich zainteresowan daje mi duzo wiecej przyjemnosci nawet jesli zarabiam mniej. Zreszta, nie przesadzajmy, madry i ambitny czlowiek ustawi sie wszedzie, nawet w Polsce.

    pokaż komentarz
    jackeill
  • asia9092 +7  

    Sama mieszkam w UK i powiem wam ze wcale nie jest tak wesolo jak tutaj kolega pisze. Zarabiam 900 funtów miesiecznie jako nauczycielka jezyka angielskiego w szkole podstawowej. MIeszkam na canarach. Za dom placimy 1300 funtow ale mieszka tutaj 5 osob. Do tego trzeba dodac wyzywienie, ubrania itp. Nie mam zamiaru tam zostac na stale.

    pokaż komentarz
    asia9092
  • Seraf +2  

    też mi to zaśmierdziało.
    5 lat temu za pokój 3x3 metry musiałem bulić 110 GBP/tydzień.
    Wyliczenia o kant d.
    Przyzwoita płaca dla stałego emigranta w UK to 800k GBP / tydzień
    Jeżeli zarabiasz połowę tego - sorry ale nie odłożysz nic żyjąc na normalnym poziomie bez mieszkania w mieszkaniu 3 pok. w 3 osoby, zupek chińskich na obiad i chlebem z masłem na kolację

    pokaż komentarz
    Seraf
  • mrsmile +9  

    Nie wiem, ale zawsze mnie śmieszą te kłotnie dotyczące emigracji. Zawsze opisywane są skrajności. Ludzie wyrwijcie sie ze schematów, ze emigracja = truskawki, i zmywak. Troche czasu spedzilem w UK i spotkalem tylko jedna osobe ktora pracowala na zmywaku - i to tylko przez jeden dzien. Pierwszy rzut emigracji opieral sie na pracy fizycznej. Nikt nie znal tamtejszych realiów, nowy język , nowa kultura i,t,p. Teraz polacy tam sie rozwijaja, mam znajomych ktorzy, pracują w bankach, korporacjach, studiują, mysla nad rozwojem, odkladają tam kase ,a pozniej wracaja tu i zakladaja male biznesy. Kazdy z nich zaczynał od prostych prac fizycznych. Oczywiscie wiele osob pracuje tam fizycznie nadal, ale im to odpowiada tak samo jak tym którzy pracują fizycznie w Polsce. Duzo osob zostaje tam ze wzgledu na mozliwosc rozwoju, a nie tylko zarobki. Sam spedzalem tam dotychczas okolo 5 miesiecy rocznie, pracując kiedys fizycznie , pozniej bardziej umyslowo w duzej korporacji, studiujac tutaj zaocznie i dolatujac okolo 2 razy miesiecznie na studia. W Polsce moze i jest możliwość dobrych zarobków, ale głownie z dziedziny it, wybranych specjalności inżynieryjnych. Tam jestes w stanie dostac dobra prace jako elektronik, spawacz, budowlaniec i.t.d , dobra w sensie nie tylko zarobkow, ale warunkow pracy, poszanowania danych osob. I tutaj widze najwieksza roznice. Ale tak samo i tam znajdziesz kiepskich pracodawcow tyrajac jak wol za minimum. Uk to nie jest kraina miodem i mlekiem plynaca, tam tez przychodza momenty kryzysowe. Jedni maja sczescie, drudzy maja mniej. Bedac w Polsce wiele razy słysze o zarobkach rzedu 5 tys zl, 7 tys zl, 9 tys zl. Jeszcze nikogo takiego nie spotkalem, ale zapewne jest to do uzyskania w dziedzinie it. Ale czy kazdy musi byc informatykiem albo inzynierem? Czy kazdy musi osiagac sukcesy w tych dziedzinach?. Ludzie roznie wybieraja swoje zawody, i niestety zachodnie kraje daja im mozliwosc rozwoju w wiekszym stopniu niz tutaj. Nie patrzcie tylko na zarobki jako glowny motyw wyjazdu. Widac duza roznice w trybie zycia polaków tam a tutaj. Patrzac z boku ,tam są troszke barziej szczęśliwi niż tutaj. Tam mysli sie o tym co zrobic po pracy, tutaj o pracy i zarobkach. Druga strona medalu to to, ze tam jest tanio. Samochody sa taniutkkie i najczesciej w b.dobrym stanie, elektornika, agd, ciuchy sa o wiele tansze. Koszt mieszkania zalezy od miejscowosci, koszt pokoju wacha sie jest od 35 funtow do 80. Za 30 funtow tygodniowo dobrze zjesz, za 40 jest full wypas. W Uk jest oczywyscie takze duzo minusow. Ja ogolnie obstawiam na Polske, ale zawsze wiem, ze jak mi sie calkowicie podwinie noga, to moge tam bez problemu ulozyc sobie zycie na dobrym poziomie, pracujac w dobrej pracy. UK ma problemy socjalne, islamizacja, afrykanizacja, narkotyki, zbytnia otwartosc sexualna:). Nie znajdziesz tam pozadnej zony hehe, zwlaszcza wsrod polek. Podsumowujac: niektorzy pracuja tam, niektorzy tu, tyle i kropka. W Polsce jest dobrze i zle, tam tez jest dobrze i zle. Kwestia zmiany miejsca pracy, granic juz nie ma, wiec jak ktos ma ochote to wykorzystac to niech korzysta. Ps to klamstwo, ze angielki sa brzydkie, jest bardzo wiele piekniejszych od polek, tak samo i w Polsce polek piekniejszych od angielek. Duzym plusem Polski jest ciagly rozwoj, a to jest b wazne.

    pokaż komentarz
    mrsmile
  • zestolicy +1  

    @mrsmile - akapit, pogrubienie, pochylenie tekstu. Tak niewiele, a pozowoliłoby przeczytać twój komentarz :) A tak to aż oczy bolą.

    Przejrzysty artykuł łatwiej przeczytać. Jeśli więc łatwo go przeczytać to dużo osób się z nim zapozna. Inaczej jest w przypadku nieczytelnych tekstów. One odstraszają.

    źródło: http://webinside.pl/artykul-183-o-typografii-na-stronach-www.html

    A co do treści, to przebrnę za chwilę przez ten jeden ciąg znaków i się do niego odniosę :)

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • zestolicy -1  

    Ehhh... Liczyłem, że jakieś głupoty napiszesz a tu miła niespodzianka. Tekst sensowy, obiektywny, nieprzesiąknięty jadem... Bardzo mi się spodobało, że prezentujesz dobre i złe strony pracy w Polsce i UK.
    Błędów się nie czepiam, choć wrzucenie tekstu do Word'a lub innego programu z słownikiem, to Max 30 sekund roboty, gdy jak w pospiechu się byków nastawiało. tak dla przykładu, spróbuj go przeczytać w takiej formie:

    edit: akapity ok, ale z pogrubieniem przesadziłem ostro... nauczka dla mnie na przyszłość

    Nie wiem, ale zawsze mnie śmieszą te kłotnie dotyczące emigracji. Zawsze opisywane są skrajności. Ludzie wyrwijcie sie ze schematów, ze emigracja = truskawki, i zmywak.

    Troche czasu spedzilem w UK i spotkalem tylko jedna osobe ktora pracowala na zmywaku - i to tylko przez jeden dzien. Pierwszy rzut emigracji opieral sie na pracy fizycznej. Nikt nie znal tamtejszych realiów, nowy język , nowa kultura i,t,p. Teraz polacy tam sie rozwijaja, mam znajomych ktorzy, pracują w bankach, korporacjach, studiują, mysla nad rozwojem, odkladają tam kase ,a pozniej wracaja tu i zakladaja male biznesy. Kazdy z nich zaczynał od prostych prac fizycznych.

    Oczywiscie, wiele osob pracuje tam fizycznie nadal, ale im to odpowiada tak samo jak tym którzy pracują fizycznie w Polsce. Duzo osob zostaje tam ze wzgledu na mozliwosc rozwoju, a nie tylko zarobki. Sam spedzalem tam dotychczas okolo 5 miesiecy rocznie, pracując kiedys fizycznie , pozniej bardziej umyslowo w duzej korporacji, studiujac tutaj zaocznie i dolatujac okolo 2 razy miesiecznie na studia.

    W Polsce moze i jest możliwość dobrych zarobków, ale głownie z dziedziny it, wybranych specjalności inżynieryjnych. Tam jestes w stanie dostac dobra prace jako elektronik, spawacz, budowlaniec i.t.d , dobra w sensie nie tylko zarobkow, ale warunkow pracy, poszanowania danych osob. I tutaj widze najwieksza roznice. Ale tak samo i tam znajdziesz kiepskich pracodawcow tyrajac jak wol za minimum.

    Uk to nie jest kraina miodem i mlekiem plynaca, tam tez przychodza momenty kryzysowe.

    Jedni maja sczescie, drudzy maja mniej. Bedac w Polsce wiele razy słysze o zarobkach rzedu 5 tys zl, 7 tys zl, 9 tys zl. Jeszcze nikogo takiego nie spotkalem, ale zapewne jest to do uzyskania w dziedzinie it. Ale czy kazdy musi byc informatykiem albo inzynierem? Czy kazdy musi osiagac sukcesy w tych dziedzinach?

    Ludzie roznie wybieraja swoje zawody, i niestety zachodnie kraje daja im mozliwosc rozwoju w wiekszym stopniu niz tutaj. Nie patrzcie tylko na zarobki jako glowny motyw wyjazdu. Widac duza roznice w trybie zycia polaków tam a tutaj.

    Patrzac z boku ,tam są troszke barziej szczęśliwi niż tutaj. Tam mysli sie o tym co zrobic po pracy, tutaj o pracy i zarobkach. Druga strona medalu to to, ze tam jest tanio. Samochody sa taniutkkie i najczesciej w b.dobrym stanie, elektornika, agd, ciuchy sa o wiele tansze. Koszt mieszkania zalezy od miejscowosci, koszt pokoju wacha sie jest od 35 funtow do 80. Za 30 funtow tygodniowo dobrze zjesz, za 40 jest full wypas.

    W Uk jest oczywyscie takze duzo minusow. Ja ogolnie obstawiam na Polske, ale zawsze wiem, ze jak mi sie calkowicie podwinie noga, to moge tam bez problemu ulozyc sobie zycie na dobrym poziomie, pracujac w dobrej pracy. UK ma problemy socjalne, islamizacja, afrykanizacja, narkotyki, zbytnia otwartosc sexualna:). Nie znajdziesz tam pozadnej zony hehe, zwlaszcza wsrod polek.

    Podsumowujac: niektorzy pracuja tam, niektorzy tu, tyle i kropka. W Polsce jest dobrze i zle, tam tez jest dobrze i zle. Kwestia zmiany miejsca pracy, granic juz nie ma, wiec jak ktos ma ochote to wykorzystac to niech korzysta.

    Ps to klamstwo, ze angielki sa brzydkie, jest bardzo wiele piekniejszych od polek, tak samo i w Polsce polek piekniejszych od angielek. Duzym plusem Polski jest ciagly rozwoj, a to jest b wazne.

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • NieruchomyPoruszyciel +1  

    zestolicy, Podsumowujac: niektorzy pracuja tam, niektorzy tu, tyle i kropka. W Polsce jest dobrze i zle, tam tez jest dobrze i zle. Kwestia zmiany miejsca pracy, granic juz nie ma, wiec jak ktos ma ochote to wykorzystac to niech korzysta.
    Dokładnie. Dodałbym jeszcze, iż szkoda, że tak wielu Polaków w GB ma kompleks bycia Polakiem. Ciągle się porównują, mierzą itd

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • zestolicy -1  

    @mrsmile - efekt niezamierzony ale mnie rozbawił widać ktoś przeczytał tylko rozdzielony akapitami tekst i wziął go za moje słowa :) Siła odpowiedniego formatowania pokazała swoje oblicze ;)

    @NieruchomyPoruszyciel - dzięki za komentarz, ale to nie do mnie tylko do mrsmile te miłe słowa :) Ja tylko dodałem trochę formatowania, bo ciężko było mi czytać jeden ciąg literek (patrz komentarz wyżej) :)

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • redMayka +7  

    wiecie co jest w tym wszystkim smutne? Nie tylko ludzie młodzi, zaraz po szkołach mają problemy. Mój mąż ma 8 lat stażu jako automatyk przemysłowy, z wykształcenia jest magistrem informatyki, pokończył różne kursy, szkolenia, ma sporo certyfikatów itp. Obecnie pracuje jako informatyk za 1186PLN netto w polskim wojsku. Poprzednio przez rok był na bezrobociu. Chyba nic innego nam przyjdzie jak emigrować, bo za 1186 PLN nie da się utrzymać 4 os. rodziny.

    pokaż komentarz
    redMayka
  • NieruchomyPoruszyciel +3  

    Maryko, nawet nie czekajcie z decyzją na emigrację zarobkową. Macie prawo zarobić pieniądze na godne życie. Tak się sytuacja w Europie poukładała, że możecie to zrobić legalnie, bez uciekania się do skoków przez mur. Jeśli Twój mąż zarabia 1200 zł w Polsce to wykonując nawet najprostszą pracę w Anglii odłoży na czysto 2000 zł miesięcznie.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • Brut_all -1  

    @redMayka
    Nie chcę obrażać Twojego męża, ale strasznie mnie dziwi to, co napisałaś - w tym fachu (informatyka) raczej ciężko zarabiać poniżej średniej. Ja w wieku 22 lat, bez studiów, z zerowym doświadczeniem zawodowym, choćby w Biedronce, dostałem robotę za 3k na rękę, pół roku później było to już 4k. W tym momencie zaczynam się powoli rozglądać, na co by tu przeskoczyć, aby coś więcej zrobić i przy tym zarobić.

    Fakt, miałem trochę szczęścia, ale w gruncie rzeczy, to wszystko się odbyło wg planu, który sobie założyłem.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • b.....u 0  

    Hehe, nie wierzę! Wybacz ale z 8 letnim doświadczeniem z zakresu automatyki/informatyki Pan powinien w byle telekomie dostać pracę za 5x tyle co ma obecnie. I to lekką ręką. Nie wspominając o tym, że jeszcze na jakąś zdalną pracę może się załapać... Raczej nie o emigracji a o zmianie współmałżonka bym pomyślał ;-)

    pokaż komentarz
    b.....u
  • Bushi13 +7  

    Ja mam taką gorącą prośbę do komentujących: Polska, Polak, Polacy piszemy dużą literą.

    pokaż komentarz
    Bushi13
  • vinnie +1  

    Ewentualnie, ze starych lat amigowej (głównie) demosceny pamiętam, że umyślne pisanie ksywki z małej litery miało na celu podkreślenie braku szacunku do osoby (w tym wypadku kraju, nacji) o której się pisało. Ale to już zakrawa na nadinterpretację z mojej strony. ;)

    pokaż komentarz
    vinnie
  • Xxx12321 +6  

    Więc sp%$$#$$aj. Płakać nikt za Tobą nie będzie.

    pokaż komentarz
    Xxx12321
  • zestolicy +1  

    To samo pomyślałem. Drogi autorze, tytuł twojego wykopu adresuję do Ciebie :) Mam dosyć narzekania. Tylko narzekania. Bo kto narzeka, a po chwili w rozsądny sposób przedstawi propozycję jak sprawić aby było lepiej ma u mnie pełen szacunek. Niestety drogi autorze, ty na niego nie zasłużyłeś.

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • credens +5  

    Miałeś własny dom, samochód, 3000zł miesięcznie do przodu, żyłeś bez stresu i w komforcie i postanowiłeś sobie wrócić do Polski? Rzekłbym, że jesteś psychiczny, ale powiem tylko, że to mało wiarygodna historia, a jeśli prawdziwa, to znaczy, że jesteś osobą niemyślącą.

    pokaż komentarz
    credens
  • zestolicy +2  

    Zaproponowałem już możliwą wersję zdarzeń we wcześniejszym komentarzu. I uważam ją za dość prawdopodobną, bo jeszcze nie doczekałem się sprostowania od autora.

    Szczegóły tutaj: http://www.wykop.pl/link/281883/spieprzaj-z-tego-kraju#comment-1895504

    pokaż komentarz
    zestolicy
  • NieruchomyPoruszyciel 0  

    Ja po tekście jaki zamieścił autor wykopu uważam, że jest bardzo prawdopodobne, że on w GB nigdy nie był. Opisał tylko to, co zasłyszał od kumpli.
    Jeśli natomiast był tam, wrócił a teraz z powrotem chce do GB wyjechać, to znaczy że zrobił błąd o którym pisałem już wyżej. Polega on na tym, że zarobił trochę pieniędzy, poczuł się wolny, zaczął krytycznie patrzeć na Anglię i zatęsknił za Polską jako miejsca gdzie spędził swoje wspaniałe lata dziecinne. Teraz kiedy pieniądze mu się skończyły (przejadł je) zatęsknił ponownie za GB. Mówiąc inaczej nie miał pomysłu na siebie.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • icoztego +7  

    Kolejny podkolorowany (z cyklu a u nas w UK) tekst jak to w Anglii żyje się w luksusie zarabia 10k (nawet na zmywaku) i każdego stać na dom a u nas to wszyscy pracują za 1200zł. Przypomina mi się wykop w którym było jak to Polacy zapożyczają się i oszczędzają w Anglii cały rok żeby podczas wizyty w kraju pokazać znajomym w jakim to oni luksusie tam nie żyją. Albo artykuły o tym ilu bezdomnych polaków żyje w Londynie.

    W Polsce też da się zarobić i żyć spokojnie. Faktycznie w Anglii zarobki są wyższe ale nie jest tak różowo jak to autor opisał. A jeśli nie mam racji to autor tego tekstu musi być konkretnym idiotą skoro wrócił do Polski bo uwierzył w obietnice polityków.

    Ale sp$##%!$ajcie sobie z granice w końcu nikt was tu nie trzyma na siłę.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • wtf2009 -1  

    może ktos strescic te wszystkie komenty ?

    pokaż komentarz
    wtf2009
  • Bydlak +8  

    Proszę:
    I tu źle i tam niedobrze.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • tanibyklokowany +2  

    Wydaje mi się że ten temat świetnie tłumaczy Polską brutalną rzeczywistość, po prostu za mało jest ludzi którzy się cenią , za to jest masa takich którzy godzą się robić dużo za bezcen, dlatego też przedsiębiorca właściciel zakładu XXX zamiast znaleźć sobie pracownika za konkretne pieniądze, przyjmuje osobę która powie "Mogę pracować 5zł netto /h ja chcę sobie tylko dorobić do emeryturki". Tak tak Panowie i Panie to niestety starsi ludzie niszczą nam rynek pracy. Dlaczego Informatycy zarabiają tak dużo prawie najwięcej, lub może nawet najwięcej jeśli chodzi o zawody, bo są to głównie ludzie młodzi.

    Pozwolę sobie skopiować mój post z tematu:
    Czy wykop effect byłby w stanie zmienić ten kraj?

    Myślę że w żadnym wypadku zakładanie partii nic man nie pomoże. Najpierw zmienić się muszą ludzie i ich nastawienie do życia. Przykładem mogą być zarobki polskie, czy ktoś uważa że są na poziomie? Czy ktoś uważa że winna jest polityka? Jest mnóstwo ludzi chętnych do pracy za marne 5zł netto/ godzinę i co najdziwniejsze im to pasuje. Widziałem ostatnio ogłoszenie na jednym portalu internetowym "Podejmę jakąkolwiek prace, wyremontuje, naprawie, mam uprawnienia na wózki widłowe mogę pracować za 5zł netto / godzinę", na dodatek osoba ta umieściła zdjęcie swoich prac i uwierzcie mi na słowo ta łazienka po remoncie wyglądała rewelacyjnie jak dzieło sztuki naprawdę :(. Dlaczego ten człowiek chciał za pracę 5zł nie więcej? Przecież im więcej ludzi z takim nastawieniem tym mniejszy zarobek w Polsce. Ja pracowałem kiedyś w czasach studenckich u prywaciarza mała firemka ok. 20osób zatrudnionych 10zł netto/ godzinę na produkcji, nie dużo, nie mało, w każdym razie pasowało praca na miejscu luzik bluzik, dopóki nie przyszła chętna cała rodzinka jak z bicza strzelił, czyli Pan Edzio, Basia jej trzy siostry Janina, Danka i Ewa i osoby te stwierdziły że mogą robić za 5zł netto/ godzinę. Teraz stawka za godzinę w tej firmie to 7zł netto, dlaczego tak się stało? Większość osób pracujących w tym zakładzie - ludzie starsi, nie zgłosili sprzeciwu przy zmianie stawki, jedynie studenci którzy nie chcieli się zgodzić wylądowali na bruku. Najdziwniejsze jest to, kiedy próbuje się porozmawiać z taką osobą na temat płacy najczęściej pada odpowiedź : "Ale jak pójdziesz do szefa to o mnie nic nie mów, mi to pasuje" :(, to są właśnie polskie złe realia. Niestety.

    pokaż komentarz
    tanibyklokowany
  • Seraf +4  

    na tym polega wolny rynek kolego.
    I tak właśnie powinno być.
    Chciałbyś żeby nie było ludzi, którzy gotowi są pracować za grosze, a jednocześnie odpowiada Ci, że istnieją hipermarkety gdzie wszystko jest o połowę taniej niż w sklepiku osiedlowym?
    Twoja praca jest tyle warta ile jest gotów Ci ktoś za nią zapłacić i koniec. Przychodzi ktoś tańszy, przestajesz korzystać z usług tych droższych i jesteś do przodu.

    Informatycy zarabiają dużo, bo jest ich mało. Jest ich mało, bo trudno jest zdobyć wiedzę i doświadczenie. Proste jak budowa cepa, ale Ty już musisz mieć ciągotki żeby wszystko regulować żeby wszystkim (tak na prawdę nikomu) było lepiej.

    Nie chciało się nosić teczki, teraz trzeba nosić woreczki, no kurde co jest niesprawiedliwego w tym zdaniu?

    pokaż komentarz
    Seraf
  • dachowiec +1  

    nie wierz w te ogłoszenia, bzdura . Niby głodny, i podejmie każdą prracę. Jak odpowiesz, to zaczynają się schody. Za daleko, za tanio, uczulenie jakieś. Zapytał się kiedyś JKM- jak jest tylu bezrobotnych bez prawa do zasiłku, to gdzie są trupy. I nie mów, że JKM to oszołom, bo rzemiosłem zajmuję się 27lat. Po za tym, piekarz chce kupić mebel za pięć zł, ale sam chce mieć 20zł na godzinę. Pani Taczer, zapytana przez dziennikarzy, czy nie obchodzi ją los 12% bezrobotnych, odpowiedziała, że bardziej obchodzi ją los 88% pracujących. Zanim się teraz sprzeciwisz, pomyśl chwilkę.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • kobiaszu +6  

    Dzisiaj już oficjalnie w wiadomosciach słyszałem, że dzisiejsi 30-40-50 latkowie w najlepszym wypadku będą dostawali o 1/3 mniejsze emerytury niż obecnie pod warunkiem, że ZUS nie zbankrutuje.
    Pięknie k%!#a, pięknie.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • whysoserious22 +8  

    Nie! Nie spieprzajmy stąd! Zostańmy tu i wybudujmy sobie taki kraj, jaki chcemy! To zależy od nas i tylko od nas! Nie trzeba od razu na skróty jechać do raju w Anglii - poświęćmy się trochę i zbudujmy naszym dzieciom raj w Polsce!

    pokaż komentarz
    whysoserious22
  • Bydlak -2  

    Jest demokracja! Macie taki kraj jaki chcecie.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • doman82 +16  

    Jasne można głosować wybierając między jedną zakłamaną postkomunistyczną mordą, a inną. Tylko po jaki ch... ?

    pokaż komentarz
    doman82
  • Daozi +16  

    Jasne - jak zagłosujesz na innego złodzieja niż pozostali to z pewnością będzie lepiej.

    Druga Irlandia, 3 mln. mieszkań - a weźcie stąd wyp$%#$%$ajcie na Syberię!!!

    pokaż komentarz
    Daozi
  • fidelxxx -2  

    Po taki ch%!, że w dupie miałeś co się z krajem stanie, a teraz nagle wymagasz dobrze rządzonego kraju? k#!!a, albo jest się Polakiem, albo "Polaczkiem", który ciągle narzeka jak to ch%!owo, a nie chce mu się nic z tym zrobić.

    pokaż komentarz
    fidelxxx
  • nielubieichpl -5  

    Te minusy to chyba od niespelnionych karierowiczow po zawodowce z "UK".

    pokaż komentarz
    nielubieichpl
  • ___ +8  

    @nielubieichpl: nie wiem czy wiesz, ale punkty wyborcze byly tez w UK (chyba 9 w Londynie).

    pokaż komentarz
    ___
  • redsov +6  

    cd. kosztow utrzymania... wypisujesz kompletne bzdury (albo zdradź gdzie miales przyjemnosc mieszkac, jeszcze dzis kupuje bilet.

    przyczepie sie jedynie do wyżywienia:

    "400zł 2-3os. - wliczam też w to posiłki poza domem"
    400pln starczy na wyżywienie miesięczne 2-3 osób? dobrze rozumiem? ;/

    policzmy po kursie funta rownym 5zl (minely te czasy)
    400pln / 5 = 80 Funtow

    jak MOCNO zacisnac pasa to moze starczy te 80F na miesiac.. dla jednej osoby.

    80 Funtow / 2 osoby = 40F na osobe
    40F miesiecznie / 4 = 10F
    czyli troche ponad 1 Funt dziennie, czyli bochenek kiepskiego chleba albo mala mrozona pizza, no chyba ze przez kilka miesiecy dawalem sie regularnie doic :)

    pokaż komentarz
    redsov
  • f....k +6  

    Do wszystkich którzy poczuli się dotknięci tym tekstem
    Przepraszam was, ale ja tak jak większość z was nadal mieszkam w tym kraju i chciałbym tutaj zostać, ale nie ma perspektyw, to nic dziwnego i wcale nie jestem głupim obłudnym materialistą kierując się pieniędzmi w wyborze kraju w którym będę pracował, chcę zadbać o dobro mojej rodziny (którą napewno w przyszłości założę) zebym nie musiał zyć od wypłaty do wypłaty.

    Co Ci po takim życiu że spełniasz się zawodowo, Twoja miłość życia haruje na dwie zmiany żeby dziecko miało co jeść? Jeżeli nadal tak uważacie to jesteście egoistycznymi dupkami którym zalezy tylko na sobie. Ja mogę pracowac w fabryce, bo najważniejsza jest dla mnie rodzina i jej dobro dlatego wyjeżdzam, a nie dlatego że nie podoba mi się ten kraj, kocham go i jego krajobrazy, chciałbym tu mieszkać ale nie mogę.

    I nie mieszkałem w Londynie czy Liverpoolu tylko w małej wiosce bo tam jest wszystko tańsze.

    I to że pracuje w Anglii, wcale nie oznacza że jestem pracownikiem fabryki, bo akurat na wyspach ceni się polaków dobrze znających język angielski.

    Większość ludzi z ktorymi się tam spotkałem (i nie tylko Polaków), wyjechało nie dlatego że chcialo, lecz dlatego że musieli.

    pokaż komentarz
    f....k
  • vohuso 0  

    ale nie ma perspektyw
    Są, tylko trzeba trochę o nich pomyśleć. Rozumiem ze w UK na zmywaku są dużo większe :/. Imponują mi ludzie, którzy wyjeżdżają pracować za granicą w swoim zawodzie, ale pojechać sprzątać czy zrywać owoce to żadna sztuka.
    Rozumiem, że ludzie z biedniejszych terenów mają ograniczony dostęp do pewnych źródeł i że w Polsce jeszcze nie wszyscy mają wyrównane szanse. Ale czy w UK wszyscy mogą studiować? Nie. Płaci się za to grube pieniądze i jakoś nie słyszę narzekania...

    Co Ci po takim życiu że spełniasz się zawodowo
    To zależy czym się zajmujesz. Ja oraz moja żona spełniamy się zawodowo. To kwestia pomysłu na siebie.

    nie jestem głupim obłudnym materialistą kierując się pieniędzmi w wyborze kraju w którym będę pracował, chcę zadbać o dobro mojej rodziny (którą napewno w przyszłości założę) zebym nie musiał zyć od wypłaty do wypłaty.
    Coś tu nie tak. Jedziesz tam po to żeby zarobić na rodzinę, której nie masz:// Wymień mi jeden powód poza pieniędzmi, dla którego tam jedziesz PRACOWAĆ. Nie wiem czy wiesz ale pracuje się głównie dlatego, żeby mieć PIENIĄDZE, więc nie mów tutaj że nie kierujesz się pieniędzmi w wyborze kraju. Proszę Cię!

    Jestem również nastawiony krytycznie do pewnych rzeczy w naszym kraju, ale chyba wszystkim nam zależy żeby zmieniało się na lepsze. Przez 50 lat nasz kraj był opanowany przez komunę, dopiero ostatnie 20 lat pokazało nam że może być lepiej. Najłatwiej oczywiście przyjechać na gotowe.

    pokaż komentarz
    vohuso
  • nethaber +5  

    A ja wbrew wszystkiemu nie narzekam ( za bardzo ;) ). Pracuje niezbyt długo ( koło 3 lat ). Zawsze mam na tyle kasy żebym się nie musiał szczypać, ale też jakichś luksusów nie ma. W tygodniu ze znajomymi średnio 2 razy albo się pojedzie do jakiejś karczmy/pubu/pizzeri lub się zrobi jakąś impeze domową na weekendzie. Jak na zawód który wykonuje (programista) nie zarabiam dużo ale za to mam dobry dojazd, super atmosferę w pracy i z szefami jestem na Ty. Pewnie wszystko zależy od tego czego chce się od życia - dla mnie pieniądze nie są celem w samym sobie, lecz rozumiem że bez pieniędzy jest ciężko.

    Jeden pojedzie do Anglii i będzie super zadowolony bo dużo zarobi a inny będzie chciał wracać bo nie lubi tamtejszych ludzi i tęskni do naszej biednej Polski. Dla każdego w życiu jest ważne co innego.

    pokaż komentarz
    nethaber
  • KapitanKot +1  

    Chwalisz się, czy żalisz?

    Nie pasuje, nikt nie trzyma. Po co obwieszczać swój wyjazd całemu światu?

    pokaż komentarz
    KapitanKot
  • Seraf +4  

    No jak to - żeby się dostać na główną

    pokaż komentarz
    Seraf
  • nexe +6  

    Ja mieszkam w Irlandii i jest dokładnie to samo co napisał autor tekstu. Bardzo chciałbym mieszkac w Polsce i jest to bardzo przykre że trzeba wyjezdzac z kraju za chlebem. W Polsce udawało mi się odłożyc jakies 300 zł na miesiac co i tak jest duzo. Tutaj pracuję na wózku widłowym , bardzo lekka praca 8 godzin w tym 2 przerwy (15, 45 ) nie trzeba się spieszyc z rozładunkiem bo jest nas wielu. Zarabiam około 450 euro na tydzień. Dom płacę z 2 lokatorami. Podsumowując :

    wpływy:

    450 x 4 tygodnie = 1,8 euro (7,2 tyś zł) na miesiąc

    wydatki:

    1/3 czynszu: 370 euro wraz z rachunkami internetem.
    Inne wydatki paliwo , jedzenie,alkohol ...powiedzmy 400 euro. ;]

    wydaje 770 euro na miesiąc , ( 3tyś zł)
    oszczedzam 1,1 tyś euro na miesiąc (4 tys zł)

    Mam nadzieje że wkrótce sytuacja w polsce ulegnie zmianie co umożliwi mi powrót i normalne życie.

    pokaż komentarz
    nexe
  • pucek2000 -1  

    NieruchomyPoruszyciel , nie każda firma przy zakładaniu potrzebuje wielkiego kapitału. Ja pieniądze zarobione w UK ponad 2 lata temu dalej mam, trzymam je na lokatach, a do tego dalej pracuję i myślę, że w przyszłości będzie mnie stać na jakąś swoją działalność, możliwe też , ze do spółki z bratem.

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • wardx +2  

    Najlepiej jest narzekać jak tam "u nas w UK" jest super a w tej zacofanej Polsce źle. Każdy tak potrafi ale wziąć ruszyć dupę i samemu próbować zmienić na lepsze ten kraj to nie ma nikomu!!

    pokaż komentarz
    wardx
  • smk666 +2  

    @wardx
    Mhm, oczywiście.
    http://www.wykop.pl/link/281883/spieprzaj-z-tego-kraju#comment-1895400

    pokaż komentarz
    smk666
  • wardx -1  

    @smk666
    Nie widzę związku Twojej wypowiedzi z moją. Jeśli nie podoba Ci się Twoja praca to może spróbuj samemu rozkręcić jakiś biznes i być super miłym i dobrodusznym pracodawcą.

    Moim zdaniem to jedynie kwestia podejścia po życia. Być może ja sam jestem niepoprawnym optymistą niepasującym do stereotypowego obrazu wiecznie niezadowolonego polaka. W takim wypadku wybaczcie mi moje odmienne myślenie!

    pokaż komentarz
    wardx
  • smk666 +2  

    @wardx
    Związek jest taki, że "ruszyłem dupę" i "spróbowałem samemu" i twoja opinia że nikt nic nie robi była trochę krzywdząca. Widzisz jak to jest, wielu nie rusza dupy bo im się "nie opłaca", ale nie generalizujmy!

    pokaż komentarz
    smk666
  • vldc +5  

    Faktycznie - jak się chce być robolem w fabryce i bierze pod uwagę jedynie to, co da się kupić za wypłatę, to UK jest o niebo lepsze. Osobiście zresztą chcę spotykać jak najmniej ludzi, którzy mają tu pracować za 1200 i narzekać z tego powodu na rząd. Niech lepiej stąd spieprzają i wszyscy będą zadowoleni. Chociaż na ulicach jest o niebo bezpieczniej, niż przed boomem emigracyjnym.

    Jak się coś umie (albo umie się to naprawdę dobrze), to można dobrze żyć w Polsce, a możliwości awansu są tu nieporównywalnie lepsze. Ale to oczywiście kwestia aspiracji i priorytetów w życiu. Niektórym (większości?) do pełni szczęścia wystarczy, że odbębnią 8h dziennie, a później mają na pleja trójkę i łyskacza do kolacji.

    pokaż komentarz
    vldc
  • Ogeee +4  

    zauwazcie pewna zaleznosc:
    ludzie wypowiadajacy sie negatywnie - ludzie ktorzy nigdy nie ruszyli dupy za granice(powod mnie nie interesuje)
    zas ludzie ktorzy patrza na to z perspektywy doswiadczenia widza i plusy i minusy co prowadzi do konstruktywnych wypowiedzi

    reszta komentarzy to fakt i na dobre i na zle razem wziete.

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • vankaszaner +1  

    albo ktos sciemnia z tymi pensjami w uk, albo zapierdzielacie w w tych fabrykach po 20h dziennie 7 dni w tygodniu.
    nie pracowalem w uk wiec nie wiem ale sprawdzilem tak:
    z monster.co.uk wychodzi ze typowa pensja dla software engineer w lodnynie z 1 rocznym doswiadczeniem wychodzi ok. 32500 funtow brutto rocznie.
    po wpisaniu tego w
    http://www.thesalarycalculator.co.uk/salary.php
    wychodzi ze po odliczeiu podatkow do domu zabiera sie 466 funtow tygodniowo.
    niektorzy mowia tu ze z noszenia cegiel i talerzy ma sie 800 na reke.
    wiec jak jest na prawde?

    pokaż komentarz
    vankaszaner
  • NieruchomyPoruszyciel +2  

    Jak jest na prawdę to musisz sam pojechać i się przekonać. Najlepiej to jedź, zarób pieniądze, wróć i otwórz własny interes. Wtedy ze zdrajcy ojczyzny i nieudacznika staniesz się płacącym podatki i tworzącym nowe miejsca pracy dla innych.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • pucek2000 0  

    Prawda jest taka, że większość robi za minimalną krajową lub niewiele wyższe stawki ( 7-8 funtów ). Wielu zarabia jeszcze mniej pracując przez agencje, które zabierają dużą część wypłaty. Mój brat mieszka w UK 5 lat i zarabia około 1100 funtów miesięcznie naprawiając telefony komórkowe w dużej firmie.

    Jakieś 2 lata temu zarabiał ok. 1400, ale praca ta nie była obojętna dla jego zdrowia i musiał zrezygnować.

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • rt_of_vnt +1  

    Ściemniają.
    Tym bardziej ostatnio pracodawcy się wycwanili. Pozmieniali tak kontrakty i umowy, żeby nawet poograniczać nadgodziny. Jeszcze kiedyś pracowałem w fabryce na wózku. Na początku było tak, że w tygodniu normalnie płatne, w soboty 1.5 stawki godzinowej a w niedzielę 2 razy. I co się działo ? W sobotę fabryka pusta, kiedy faktycznie było mnustowo zamówień a wszyscy się pchali w niedzielę. Poprzestawiali zmiany w taki sposób, że nie było jak zrobić więcej jak 7 nadgodzin a jak było zapotrzebowanie faktycznie to taniej było wziąć z agencji niż zapłacić podwójną stawkę stałemu pracownikowi.
    A ci co opowiadają o 800 na tydzień to może i tak robią ... 12 x 7 = 84 godziny. Powiedzmy, że stawka jest wyjsciowa 6.50 na godzine a po pierwszych 40'tu masz platne 2 razy to może i byś wyciągnął, ale to jest chore. I to dosłownie ... 12 godzin w pracy ... godzina, dwie na dojazd ... 8 - 10 na spanie musisz przeznaczyc - bilans - zero wolnego.

    pokaż komentarz
    rt_of_vnt
  • t....a 0  

    @pucek2000 pewnie ANOVO ;]

    pokaż komentarz
    t....a
  • Nobby +4  

    @fakmak: Do ostatniego akapitu zapomniałeś dodać: "i p******ę Wyborczą" ;)

    pokaż komentarz
    Nobby
  • Krzychooo +2  

    Ech, znowu temat nieskończonej dobroci za granicą. Wiecie, czemu w Polsce nie jest dobrze? Bo taka mentalność Polaka. Wszędzie jest dobrze, tylko nie tam, gdzie on, zawsze narzeka i nic go nie satysfakcjonuje. Narzekają wszycy - od pracowników rządowych i polityków, po Panią Jadzię ze szkolnego kantorka (nie ubliżając Pani Jadzi). Bo najlepiej jest narzekać i zwalać winę na innych, niż coś spróbować zrobić w tym kraju. Skończy się na tym, że 70% Wysp Brytyjskich to będą Polacy, a u nas będą mieszkać Bułgarzy, Rumuni i nielegalni emigranci ze wschodu.
    Dziękuję, koniec imprezy.

    pokaż komentarz
    Krzychooo
  • looongier +2  

    to co niby mamy robić? poza tym on nie narzeka, tylko raczej stwierdza fakty...

    pokaż komentarz
    looongier
  • Vroobelek 0  

    Otwieraczem oczu są często opinie ludzi z zagranicy o Polsce, albo nawet tych którzy zdecydowali się w Polsce zamieszkać. Bylibyśmy gotowi oczekiwać, że nam powiedzą smutną prawdę, że brud, smród i mogiła, a okazuje się, że ta prawda wygląda inaczej. Że poza powszechnie znanymi minusami są plusy, których my jako przyzwyczajeni nie zauważamy.

    pokaż komentarz
    Vroobelek
  • markovcd +4  

    Gazeta Wyborcza - biuro PR rządu.

    pokaż komentarz
    markovcd
  • Adrian00 +4  

    Gdybyśmy nie płacili obowiązkowego ZUS-u i "tysiąca" składek, nasze pensje byłyby znacznie wyższe.

    pokaż komentarz
    Adrian00
  • wardx 0  

    Gratuluję! Sam na to wpadłeś czy jednak gdzieś przeczytałeś?? Gdyby nie te wszystkie składki, to Twój chory wujek nie miał by renty, a babcia emerytury. Podatki są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania państwa. Co innego ich ilość i wysokość...

    pokaż komentarz
    wardx
  • Mindarion +4  

    Ta dyskusja jest bez sensu. Każdy jest kowalem swojego losu i każdy ma też swoje własne cele. Dla niektórych może to być dochodowa praca i komfortowe życie. Jeśli musi wyjechać do UK aby to osiągnąć - jego sprawa. Ale są też młodzi ludzie, których celem jest np. grać w polskim zespole ludowym na harmonii pedałowej (sam znam jedną taką osobę, serio) albo uczyć historii w szkole. I co? I nic. Ich życie, ich cele i ich sprawa. Oni zostaną w Polsce, bo akurat tutaj będą mogli swoje marzenia spełnić - nawet za cenę zarabiania 5 razy mniej niż koledzy z UK czy użerania się z niemiłymi babami z urzędów. Nie można osądzać jednych ani drugich, ani tym bardziej rzucać zdaniami typu: "spieprzaj z tego kraju!" czy "zostań tutaj, emigranci to d$#%#e".
    Ja sam chcę zostać, bo nie zależy mi na wielkich zarobkach, a moim naiwnym marzeniem jest coś w tym kraju zmienić na lepsze, żeby moje dzieci czy wnuki nie miały takich dylematów jak my teraz. Może jestem głupi, może życie zweryfikuje moje poglądy. Ale może jednak nie?
    Pozdrawiam!

    pokaż komentarz
    Mindarion
  • gkm +4  

    Takie pytania mi się nasunęły...
    1. Skoro Ci tam było tak dobrze to czemu wracałeś?
    2. Czy naprawdę wierzyłeś w to, że przez 3-4 lata które tam byłeś, wszystko się tutaj odwróciło do góry nogami? (wzrosły płace, zmalały ceny itp)
    3. Czy widzisz siebie żyjącego tak jak teraz za 30 lat? (zbieranie truskawek itp)

    pokaż komentarz
    gkm
  • GOHAN +4  

    ja to wlasciwie moze sie nie znam, sam mam brata, ktory mieszka i studiuje za granica, w szkocji. I to wcale tak kolorowo nie jest jak na zalaczonym obrazku... Za 1000 zl mieszkanie ?! chyba jak ze wspollokatorem mieszkasz... Bylem tam osobiscie przez 2 miesiace i 300 funtow to ja miesiecznie za mieszkanie placilem a bylo nas 3 w jednym mieszkaniu. Powiedzmy ze wliczone w to byly media. Ale to i tak duzo za duzo jak na standardy tych wszystkich ludzi, ktorym to tak pieknie sie wiedzie na wyspach.

    pokaż komentarz
    GOHAN
  • n00bie +5  

    Tyle naszej polskiej inteligencji wyjeżdża za granicę, tylu magistrów, inżynierów i licencjatów, a jak przyjdzie co do czego i wyjdziesz na rynek w pierwszym lepszym większym mieście to widzisz samo buractwo z polski, ludzi którzy chcą się upodobnić do chewsów. Dziwne, że jeszcze Wykopk%$#a nie krzyczą.
    Ogólnie to wstyd się przyznać, że się jest z Polski - tę informację jeden z moich nowych znajomych skwitował "Ouch" ;f Ale w sumie fakt, jak buractwo wyp!$$!%$i z Polski to przynajmniej tu będzie znośniej ;]

    pokaż komentarz
    n00bie
  • xMakaroni -2  

    To zmień znajomych bo widocznie to takie same buraki jak te o których się wypowiada. Nie wyobrażam sobie żeby jakiś z moich znajomych anglików źle się wypowiedział o nacji. Przecież to nic innego jak mówienie "j%$a... chińczycy" albo coś podobnego.

    pokaż komentarz
    xMakaroni
  • kjaniszewski +3  

    "jaką przyszłość planuje dla nas nasz kochany rząd" rząd nie jest od tego, żeby Ci życie układać, weź się do roboty, nie licz na innych

    pokaż komentarz
    kjaniszewski
  • guauldi 0  

    święte słowa :)))))))) Mam 25 lat. Od 21 r. życia mieszka bez rodziców od 19 pracuje oficjalnie. Nieoficjalnie pracowałem od 12 roku życia tyle że przy robotach w polu lub w nadleśnictwie pomagając przy wyrębach. Tak zjeżdżałem z miasta rowerem aby coś zarobić ;] Dziś mam na utrzymaniu, dom, psa firmę i kobietę i nie powiem rzygać mi się chce jak płacę ZUS ;] bo opieka zdrowotna jest o kij rozbić a na emeryturę nie liczę i zastanawiam się skoro składam na 3cim filarze to czemu muszę płacić jeszcze ZUS ;] No ale taki mamy kraj jaki potrafimy stworzyć ;DD . Ja zachęcam Was do oddania głosu na tcichocki.pl gość chce dobrze a brakuje mu poparcia. Chcecie lepiej to ruszcie dupe aby coś zrobić a nie tylko jęczyta, że jest źle. Nie będzie lepiej jak nic nie zrobicie by było lepiej. Nie mówcie że zrobić nie można nic. Jest kilku wariatów co chce co nieco ponaprawiać. Dajcie im szansę albo wymyślcie coś mądrzejszego. Głosując na partaczy, którzy biorą kase tylko za szkodzenie, nic nie zmienicie i lepiej nie będzie. Pozdro

    pokaż komentarz
    guauldi
  • mbrdej +4  

    Z takim podejściem, nie będzie w Polsce lepiej. Narzekamy, mamy na co. Ale nic nie robimy, by cokolwiek zmieniać. Taka zaściankowa kultura polityczna...

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • areecki -1  

    Ale powiedz my co my przecietni zjadacze chleba mozemy zrobic. Podoba mi sie wykop, dzieki niemu mozemy takie tematy rozglosnic, ale myslisz ze ktorys z ekipy pana Tuska przeczyta ten artykul wraz z Cennymi komentarzami??

    pokaż komentarz
    areecki
  • guauldi 0  

    mozemy zrobić całkiem sporo. po pierwsze żądać od elit zmian w konstytucji:
    - zakaz finansowania partii politycznych z budzetu państwa
    - zlikwidowanie zus-u. kto mądry to sobie przez całe życie odłoży i więcej na pewno niż odkłada zus.
    - zakaz wybierania się na stołkach wg własnej woli. na daną chwile sprawować władzę w państwie powinni ludzie najlepsi.
    - poszerzyc kompetencje prezydenta. powinien móc on monitorować pracę rzadu i odwoływać leserów co szkodzą lub nie c hodzą na obrady a kase biorą.

    możemy tego dokonać przez referendum . możemy ządać referendum. takie prawo daje nam demokracja. jesteśmy jednak zbyt głupi by z niego skorzystać.

    pozdro

    pokaż komentarz
    guauldi
  • mbrdej 0  

    @areecki
    Demokracja to w przekonaniu większości ludzi władza wybranych. Nie. To władza ludu i każdy może wejść do polityki. Tak, tak, racja. To jak wejść w gówno. Ale przy takiej kupie gnoju jak w nią nie wejdziesz to jej nie wywalisz.

    pokaż komentarz
    mbrdej
  • ziomal_z_podziemi +2  

    "..w Anglii od jednej rzeczy są 4 osoby, w Polsce od 4 rzeczy jest 1 osoba."

    Optymista.

    pokaż komentarz
    ziomal_z_podziemi
  • wofwof +1  

    Szacunek dla Ciebie, bardzo rad jestem z tego że podołałeś naprawdę. Jednakże przeczytaj sobie swój własny tekst, następnie przeczytaj teksty pozostałych wykopowiczów (pomiń te mądrości "to WYp%%%!$#AJ" a skup się na tych co PSEUDO krzyczą na Polskę). Ja tak zrobiłem i co dostrzegłem? A no właśnie to że poza Polska, nie musisz poznawać jakiś ludzi co by Ci ułatwili (nie zrozum mnie źle, poznawanie nowych ludzi jest fajowskie :) ), poza granicami Polski nie musisz pracować na studiach bo rodziców stać na Twoje studia, nie musisz sypiać w samochodzie. W tym tkwi całe piękno zagranicy. TO JEST MOJA opinia i się bedę tego trzymał Oczywiscie, są tacy jak Ty którzy hmmm albo lubią tak, albo nie wiem... ja jestem z tych co nie chcą spać w samochodzie i nie dlatego ze mi się "paznokietki połamią", ale dlatego że nie uśmiecha mi się żyć w jakiś ciężkich warunkach po to żeby skończyć studia i mieć dobrze płatną prace. Przecież praca i studia SĄ dla LUDZI, a ludzie maja DOM od spania a nie samochód. Mam nadzieje ze mnie zrozumiałeś, pozdrawiam i życzę sukcesów. PS mam 24 lata studiuję na Politechnice Warszawskiej (podaję te dane żeby nie było odpowiedzi typu "idż do gimnazjum bo sie zaraz lekcje zaczynają" lub "idz filozofuj na swojej uczelni a nie tutaj").

    pokaż komentarz
    wofwof
  • Carlos_Thays +3  

    Temat ciekawy to i ja cos napisze od siebie:-)
    Opisze przypadki 3 osob, moj i 2 moich kolegow, wszyscy w tym samym wieku.
    1st: kolega nr 1 - leser niesamowity, z trudem skonczyl zawodowke (ostatecznie wieczorowo czy jakos tak), trafil do pewnej firmy po grubej znajomosci, firma porobila mu szkolenia i teraz pracuje w Skandynawskiej firmie na niezlym stanowisku. Po okolo 3 latach kupuje duze mieszkanie w najdrozszych i najnowszych apartamentowcach na naszej dzielnicy.
    2nd: kolega nr 2 - skonczylismy to same liceum, poszlismy na te same studia,ten sam kierunek .. jako ze on mial perspektywy pracy gdyz jego rodzina posiadala firme w tejze branzy to zaraz po skonczeniu trafil na kierownicze stanowisko za solidne pieniadze.
    3rd: przypadek moj, poki co nie znalazlem dobrej pracy, przypuszczam ze wina w polowie lezy po mojej stronie bo "nie umiem sie sprzedac jak nalezy", jakies 40% ma wplyw na to brak znajomosci, 10 % to zrzadzenia losu. Ok, pracuje na czarno, na reke mam jakies 2/3 - 1 sredniej krajowej, ale nie jestem zadowolony z tego faktu-firma stosunkowo nieciekawa, moge isc do pracy legalnie ale dostane max 1200. ale za to nie dam rady sie utrzymac.
    pozdrawiam

    pokaż komentarz
    Carlos_Thays
  • Krzychooo +3  

    Masz u mnie plusa jak cholera, stilltrippin :D

    pokaż komentarz
    Krzychooo
  • mrcichy +2  

    Czytając niektóre z Waszych komentarzy i sobie myślę "o kurde, mądry człowiek na Wykopie". Ale mam niejasne odczucie, że dominują Ci, którzy wolą narzekać, a ucieczka razem z tłumem to dla nich "własna droga". Ludzie, którzy o Polsce mówią "ten kraj", którzy mają w dupie to, że "ten kraj" ich wykształcił, dam im wiele, a oni by chcieli, żeby "ten kraj" jeszcze życie za nich przeżył...
    Może nie zarabiam kokosów, ale na życie i oszczędności mi jakoś wystarczy. Pewnie aby założyć rodzinę (dom, dzieci) będę musiał posiłkować się kredytem, pewnie pensja będzie od pierwszego do pierwszego. Czy to znaczy, że mam spieprzać na truskawki? Nie, bo wolę pracować w zawodzie, rozwijać się, a do tego być z bliskimi faktycznie blisko. Poza tym uśmiecham się na ulicy do ludzi i zazwyczaj (99%) oni odwzajemniają ten uśmiech. Ludzie są pogodni, owszem, mają wady - ale kto ich nie ma. Na politykę nie patrzę, telewizji nie oglądam, więc nie mam powodów do denerwowania się. Robię swoje i cały czas myślę, co jeszcze mogę zrobić: dla siebie, dla bliskich, dla firmy czy dla (mniejszej lub większej) społeczności.
    Czy ja żyję w jakiejś innej Polsce?

    pokaż komentarz
    mrcichy
  • Bydlak -1  

    Narazie TEN KRAJ robi jedynie swoim obywatelom tzw Wilczą przysługę. Bo tyle ile w życiu zapłacisz podatków to byś mógł czlowieku dozgonnie studiować. Więc nie pieprz że państwo ci coś dało bo za wszystko zapłaciłeś TY SAM albo TWOI rodzice i to bardzo wygórowaną cenę.
    Najlepszym co mogłoby dziś TO PAŃSTWO zrobić to odp##$%%$ić się od swoich obywateli i przestać nimi "opiekować". Bo to dziś to macosza opieka.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • s3bastian 0  

    tez mam plan rowzijac sie w zawodzie po skonczeniu studiow w anglii i bardzo bym chcial to robic w polsce, ale wole to robic za 3000 funtow + premie, niz 1123,67 zł. Nie mowie ze jade na truskawki, bo jesli mialbym wybor: uk - strawberries polska - praca w zawodzie to jasne, ze wybralbym ojczyzne, bo robilbym to co lubie robic bardziej niz napi&^%$lac na kolanach uje&*^ym w blocie nawet za te 2000Ł. dziekuje

    pokaż komentarz
    s3bastian
  • b.....u 0  

    @s3bastian
    Zdradź nam - cóż to za zawód?
    Ciekawi mnie co może mieć aż tak skrajne marginesy wynagrodzenia...

    pokaż komentarz
    b.....u
  • mrcichy +1  

    @Bydlak: "ten kraj" ma nazwę i - tak się składa - jest krajem kilku osób z Wykopu, więc z szacunkiem proszę. Też bym wolał nie mieć podatków i samodzielnie decydować o swojej kasie, ale jest jak jest, więc zamiast płakać po kątach i truć dupę innym, jak to w Polsce źle, wolę wziąć się do roboty.

    pokaż komentarz
    mrcichy
  • Bydlak 0  

    @mrcichy Kraj to jedno a państwo to drugie. Ten kraj jest piękny ale to państwo to k%#$a.
    Nic mi innego nie pozostaje jak życzyć Ci powodzenia w znoju naprawy kraju (jedynie chyba przez obalenie państwa). I życzę Ci żebyś mógł kiedyś spojrzeć w przyszłość z nadzieją a nie trwogą jak Twój dziadek czy ojciec.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • mrcichy +1  

    @Bydlak: za życzenia dziękuję, doceniam to, że rozróżniasz kraj i państwo. Mam jeszcze tylko nadzieję, że takich jak ja, jest więcej - a ci, którzy najwięcej zepsuli wkrótce odejdą.

    pokaż komentarz
    mrcichy
  • Bydlak 0  

    @mrcichy: ja w to już zwyczajnie nie wierzę. Dlatego jestem tu gdzie jestem.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • dachowiec 0  

    Bydlak@ widzę, że nawet nie domyślasz się, jak szybko Anglia idzie w dół.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • rotated +5  

    Ja wracam jak tylko mnie wyrzuca z pracy- czekam na odprawe :). Kupilem i urzazilem fajne mieszkanie we Wroclawiu, ktore na mnie czeka. Odlozone mam pieniadze na samochod i 5 lat zycia w Polsce bez pracy, na zalozenie firmy rowniez mam kapital zgromadzony. Swiat nalezy do odwaznych. Malo kto zdaje sobie sprawe jak wielki w Polsce jest potencjal oraz, ze mozna tam rowniez fajnie zyc ale jest jeden warunek- nalezy pracowac DLA SIEBIE!

    pokaż komentarz
    rotated
  • Magnes -2  

    Obawiam się, że po powrocie do Polski zderzysz się z naszą rzeczywistością podobnie jak autor wykopu.

    pokaż komentarz
    Magnes
  • nadobranoc +2  

    A ja kocham Polskę!

    pokaż komentarz
    nadobranoc
  • Wyrwidab +1  

    Za co?

    pokaż komentarz
    Wyrwidab
  • NieruchomyPoruszyciel -4  

    nadobranoc. Możesz sprecyzować? Bo kocha się przeważnie za coś.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • credens +5  

    Mi mama mówiła, że miłość jest bezwarunkowa, ale Twoi starzy chyba kazali Ci za nią płacić.

    pokaż komentarz
    credens
  • NieruchomyPoruszyciel -1  

    credens, podobno nie ma ideałów. Miłość bezinteresowna jest idealną i najczystszą formą miłości. Wnioskuję, że Twoja matka jest (była) osobą bardzo religijną.
    Ja ponieważ jestem już dorosły, od miłości bezinteresownej wolę tę opierającą się na wzajemności. Bo miłość to również potrzeba otrzymania czegoś w zamian za zaspokajanie uczuć innej osoby (oczywiście nie chodzi o pieniądze tylko uczucie). To wzajemny szacunek.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • Cor7ez 0  

    On kocha pomimo :)

    pokaż komentarz
    Cor7ez
  • wtf2009 +2  

    może ktos strescic te wszystkie komenty ?

    pokaż komentarz
    wtf2009
  • angello +1  

    "Polska to j#!any kraj, bo w Anglii zarabia się więcej. Polacy to idioci, bo tu siedzą za marne 2 tysiące złotych miesięcznie. Nie zamierzamy tu wracać, a wszyscy co nas krytykują to patriotyczne głupki. Sramy na ten kraj, bo tam mamy więcej".
    I druga strona:
    "To spieprzajcie. Przecież Polska dopiero się rozwija. Nie wszyscy zarabiają 2 tys. miesięcznie. Załóż firmę, ja tak zrobiłem jest ok."

    Tak można streścić tą dyskusję.

    pokaż komentarz
    angello
  • lucknh +3  

    http://www.youtube.com/watch?v=anFAQekHYbo

    pokaż komentarz
    lucknh
  • Izotopus +3  

    Że co? Uwierzyłeś?? :) Hehehe

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • le_vampire +3  

    Współczuję informatykom mieszkającym w małych miastach, gdzie nawet nie ma firm z IT/infą. I co ma zrobić taka osoba? Oferty pracy są (choć tyle, że na palcach jednej ręki policzysz) dla osób po zawodówce/technikum (spawacz, ślusarz, mechanik itd) i kierowcy (w moim mieście). Wynająć mieszkanie w większym mieście, 1500zł, zostać tu i liczyć na szczęście? Czy polecieć za granicę? Ciężkie mają życie ludzie młodzi, bez doświadczenia życiowego. Najtrudniejszy jest ten początek. :(

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • HannibaluBram +4  

    fakmak niech zgadne, jesteś z tych otumnionych lemmingów, którzy jeszcze 2 lata temu chętnie stali w godzinnej kolejce do urny, by tylko zagłosować na Tuska a na przekór PiS?:)))

    Teraz widzisz co masz. Trzeba było miec wyobraznie.

    pokaż komentarz
    HannibaluBram
  • f....k +2  

    z tego na kogo głosowałem i czy w ogóle głosowałem, proszę, nie rozliczaj mnie bo to prywatna sprawa każdego z nas :)

    pokaż komentarz
    f....k
  • Artevalde -1  

    Byś zagłosował na PiS byś miał kraj podsłuchem i donosem płynący, zamknęliby Twoich dziadków bo żyli w tamtych czasach ergo NA BANK BYLI W SB, żal.

    pokaż komentarz
    Artevalde
  • HannibaluBram -2  

    Oczywiscie, ze nie mam prawa. Ale skoro Ty robisz to publicznie, to mogę Cie oceniać.

    W ttym wypadku mozesz miec pretensje tylko sam do siebie.

    ps. ale przyznaj sie, stałeś w tych kolejkach do urn ?:))

    pokaż komentarz
    HannibaluBram
  • pucekpucek +2  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pucekpucek
  • kored +2  

    szkoda mi naiwnych którzy uwierzyli w propagande Tuska jak to świetnie w Polsce, trzeba było siedzieć w Anglii jak ci było dobrze, wiarygodność mediów w Tuskolandzie bliska zeru...

    pokaż komentarz
    kored
  • skandal99 +2  

    Ja również żyje w Irlandii, tym wszystkim co mówią sp$$#$##aj itd. przedstawię liczby:
    W Polsce zaoszczędziłem przez trzy lata pracy 17.000 zł.
    A w Irlandii w tym samym okresie 10 razy tyle, coś więcej dodać?
    Ja akurat pracuję w swoim zawodzie, jako menadżer i mogę też wykonywać tą pracę do końca życia, jak niektórzy po filologii.

    pokaż komentarz
    skandal99
  • NieruchomyPoruszyciel 0  

    Niektórzy powiedzą, żeś zdrajcą i nieudacznikiem.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • breja 0  

    wywal trojany z www ;)

    pokaż komentarz
    breja
  • Urubunburu +2  

    Kiedy pokazałem ten artykuł siostrze która od 8 lat pracuje w UK, powiedziała o Autorze "to chyba jakiś Lucky Man". Dużo się nasłuchałem od znajomych o pracy w tym obcym kraju i sądzę że wcale nie jest tak kolorowo jak się wydaje..

    pokaż komentarz
    Urubunburu
  • Crea +1  

    Gdybym mógł i miał za co to dawno bym stąd wyjechał. Nie ma tu perspektyw... jesli nie masz wszędzie "wtyk" to nie przetrwasz. Life is brutal

    pokaż komentarz
    Crea
  • barov07 +2  

    też tak kiedyś myślałem ale po kilku miesiącach bez znajomych, rodziny, dziewczyny uświadomily mi ze wole tutaj życ na poziomie przeżycia i byc przy najbliższych niż tułać sie po swiecie samotnie za chlebem.

    pokaż komentarz
    barov07
  • krzysiekw -1  

    barov07 trafiłeś w sedno

    pokaż komentarz
    krzysiekw
  • katalizat0r +2  

    Raju u nas nie ma, ale jak na kraj 20 lat po przemianie ustrojowej źle nie jest. Rozumiem i szanuję tych co postanawiają wyjechać, ale ja zostaję. Bo to Polska właśnie.

    pokaż komentarz
    katalizat0r
  • stoickiszaleniec +1  

    generalnie ma rację , ale wielce się myli

    pokaż komentarz
    stoickiszaleniec
  • krzysiekw +1  

    coś w stylu: "dzwonię do ciebie, bo nie mogę z tobą rozmawiać"

    pokaż komentarz
    krzysiekw
  • drool +2  

    a nie mogl bym byc ambitnym hydraulikiem ??
    jedno drugiemu nie przeczy tylko nie weim sakd wziaol sie stereotyp w PL
    ze po studiach mozna liczyc na godne wynagrodzenie
    skonczylem kierunek techniczny ze srednia wyzsza niz połowa studentów i nie mam pracy
    a krew mnie zalewa jak w TV slysze ze BRAKUJE INŻYNIEROW ( moj kierunek skonczylo na moim roku 11 osob )
    a proponowali mi doktorat za 1200zl bez ZUS bo teraz to jest "stypendium naukowe"
    i co mialem sie zgodzic 1200 na 5 lat i bede mial 30 lat i zero skladek emerytalnych bo nie wiem jak z tych 1200 mialbym na 3 filar odlozyc ze nie wspomne o mieszkaniu etc.

    pokaż komentarz