Idziesz z psem do lasu? Uważaj! Myśliwi mogą Ci go bezkarnie zastrzelić

dodany przez eustachy12 z nowiny24.pl

Marek Sroka wracał z leśnego spaceru. Gdy wyszedł z ostępów na drogę, spuścił psa ze smyczy. Obok nich przejechał samochód. Gdy mijał psa kierowca zatrzymał się i… wystrzelił do niego przez okno.

Przejdź do artykułu: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100107/JAROSLAW/666763945

Powiązane

Komentarze (174)

  • Reklamy Google

  • shinX +42  

    Jedna rzecz się bardzo niezgadza "a maluch zaraz potem szybko odjechał"

    pokaż komentarz
    shinX
  • voldenet -4  

    Zacznijmy od tego, że przesłuchana została tylko jedna strona, poszkodowana. To się mija ze sprawiedliwością, bo skąd wiadomo, że akurat ta wersja jest taka, jak w rzeczywistości?

    pokaż komentarz
    voldenet
  • strict +17  

    powinno byc :charczący maluch po wielu próbach w koncu odpalił,i po kilkunastu minutach straciłem go z oczu

    pokaż komentarz
    strict
  • illmaticmat -3  

    @voldonet: co to ma wspólnego z fiatem 126p?

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • samcrydes +2  

    no przecież jeżdżą na koniach ...

    pokaż komentarz
    samcrydes
  • brass +9  

    Imo mysliwemu nalezy sie nagroda, ustrzelil cos z malucha z wlaczonym silnikiem (jak toto podskakuje chyba kazdy wie).

    pokaż komentarz
    brass
  • piootrek +6  

    Jest coś takiego co nazywa się plan hodowlano-łowiecki, ponieważ "dzika" zwierzyna powoduje szkody rolne, i koła łowieckie muszą płacić odszkodowania za te szkody.
    Dlatego prowadzony jest odstrzał, również selekcyjny- mający na celu selekcję chorej zwierzyny (widać to po porożu), dokarmianie, i inne działalności.
    Co do tekstu to powiem tylko, że odstrzał drapieżników- lisów, psów i kotów jest dopuszczony na odpowiednich warunkach (były wymienione wyżej), które tutaj nie zostały spełnione, bo 1. strzelać z pojazdu nigdy nie wolno, nigdy nie w pobliżu ludzi postronnych, przy drogach.
    **Krótko mówiąc, odstrzał drapieżników jest potrzebny, ale nie w taki sposób.**

    pokaż komentarz
    piootrek
  • hammer404 +57  

    Akurat w tym przypadku ktoś mocno przesadził z odstrzałem, jednak na problem należy również spojrzeć z drugiej strony.

    http://www.pieswlesie.blogspot.com

    pokaż komentarz
    hammer404
  • brass +18  

    Powinni pomyslec o tym przy zakupie psa czy maja warunki do trzymania psa.
    No jak nie maja jak mieszkaja pod lasem.

    I tak zle i tak niedobrze.

    pokaż komentarz
    brass
  • sidorowski +11  

    Fajnie że broni się praw zwierząt, ale "psiarze" tak się urzalają nad pieskiem a sami są jak ten myśliwy - przywiązują psa pod sklepem tuż przy drzwiach tak żebym ja nie mógł swobodnie wejść tylko sie zastanawiał "uchla mnie czy nie uchla", albo spuszczanie psa ze smyczy żeby sobie pobiegał. Czesto jeżdże rowerem i wiem jak sa niebezpieczne psy wskakujące pod pędzący rower.
    Troszczcie się o swoje psy to inni też o nie zadbają

    pokaż komentarz
    sidorowski
  • Zolnierzu +67  

    Słuchaj no, synek, jak ja Ci zrobię orta w 'użalają' to Cię krew zaleje! Koniec imprezy, nie ma takiego pisania!

    pokaż komentarz
    Zolnierzu
  • Glover +30  

    Ciekawe kto weźmie się za setki psów biegających bez smyczy i panów/panie powtarzających, jak katarynki: 'On nic panu nie zrobi'...
    Zwierzęta - tak. Głupi właściciele - nie.

    pokaż komentarz
    Glover
  • Bydlak +18  

    No właśnie!
    A może tak pretensje teraz do tych co to pieska kupują na święta a później wypuszczają jak się znudzi albo jak wakacje w planach?
    Pies zazwyczaj sobie poradzi w lesie. Zabije zwierzęta dziko tam żyjące i przeżyje. Psy gromadzą się w watahy i atakują grupami najpierw na dzikie zwierzęta później na ludzi itd.
    Pełen szacunek dla myśliwych którzy chronią lasy przed szkodnikami.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • mikknik +2  

    bardzo dobrze że zastrzelił tego psa !!

    regularnie biegam po lesie, pańskie i bezpańskie psy to zmora !!
    w sierpniu napadły na mnie dwa psy z którymi właścicel wyszedł "na spacer" oczywiście bez kagańca oraz smyczy, broniłem się kijem jak zwróciłem uwagę właścicielowi to jeszcze miał pretensje s%!!#syn

    pokaż komentarz
    mikknik
  • KochanekModeratora +6  

    Powinien zastrzelic od razu tez wlasciciela !

    Bo taki idiota, to pewnie wroci do domu i wezmie kolejnego i znowu beda grasowac po lesie... rece opadaja...

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • jurgen1941 +6  

    @mikknik:

    Miałem podobną sytuację: pies bez kagańca agresywnie podbiegł do mnie jak biegałem po lesie. Właściciela zero. Kopnąłem psa niestety bardzo celnie w ryj. Żal psiaka. Właściciel groził sądem. Żal mi głupoty takich ludzi.

    pokaż komentarz
    jurgen1941
  • WhirPool -4  

    @mikknik
    Ja po twojej wypowiedzi mogę tylko stwierdzić, że ten pies był więcej wart niż ty. Jak można tak napisać... Co prawda masz rację jak miałeś na myśli agresywne psy bez smyczy, ale to akurat wina właścicieli, a nie psów. Gdzie się mają wybiegać no pomyśl ? Na osiedlu nie można, nie ma specjalnie wyznaczonych miejsc. Dlatego chodzi się do lasu, gdzie nie ma wielu ludzi. Inni też niech lepiej pomyślą zanim coś palną...

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • baranowb +1  

    czytam te komentarze i czytam i sensu znalezc nie moge. Mysliwy psa ustrzelil - to przeciez wina tych ludzi co psy porzucaja. Idac dalej tym tokiem myslenia - normalni ludzie psow nie moga miec, bo Ci co wypuszczaja daja prawne przyzwolenie na odstrzal!?! Co to za bzdury?

    Albo "dobrze ze zastrzelil psa przy wlascicielu, przeciez inne psy mi tarasuja wejscie do sklepu"

    Brawo.

    Skoro polacy to pijaki, spuscmy ze dwie atomowki na warszawe, tam ich najwiecej.

    pokaż komentarz
    baranowb
  • Bydlak -2  

    @baranowb
    Piątek rano a Ty już pijany...

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Brut_all +6  

    Gdzie się mają wybiegać no pomyśl ? Na osiedlu nie można, nie ma specjalnie wyznaczonych miejsc.

    Nie masz gdzie trzymać słonia - nie kupuj słonia. Nie masz za co wyżywić dziecka - zabezpieczaj się. Nie stać Cię na wzięcie dużego kredytu - nie bierz go. Nie masz gdzie wypuścić psa - nie kupuj go lub wybierz rasę na miarę swoich możliwości.

    Nie można winić innych ludzi za to, że to Ty nie przewidziałeś lub zignorowałeś oczywiste problemy jeszcze przed podjęciem jakichś decyzji/działań.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Bydlak -2  

    @Brut_all i bardzo brawo!
    Że też myślenie dziś jest tak w cenie...

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • WhirPool -3  

    No jak to nie ma gdzie wypuszczać psa ? Do lasu można. Co to w ogóle za porównanie. Jak czytam niektóre komentarze tutaj, to się zastanawiam jak to możliwe, że są jeszcze jakieś zwierzęta na Ziemi. To ludzie muszą się liczyć z tym, że zwierzęta są w lesie a nie odwrotnie. Jak wam dziki staną na drodze w lesie ( ich domu ) to trzeba ich wystrzelać prawda ?

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Bydlak -2  

    hehe :D
    normalnie imbecyl :D

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Brut_all +1  

    @WhirPool
    Uwierz lub nie, ale ja jestem zdecydowanym przyjacielem zwierząt. Tylko że za zaistniałą sytuację nie winię ich, a głupotę ludzi. I nie mówię tu bynajmniej o głupocie myśliwych.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • WhirPool +1  

    Cieszę się, że jesteś przyjacielem zwierząt, ale no mamy różne opinię na ten temat. Przeczytałem teraz przepisy o tutaj: http://www.wykop.pl/link/281986/idziesz-z-psem-do-lasu-uwazaj-mysliwi-moga-ci-go-bezkarnie-zastrzelic#comment-1899929 i na podstawie nich można stwierdzić, że myśliwy nie miał prawa zabić psa. Miał obrożę, właściciela w pobliżu, nie był dziki. Szanuję Twoje zdanie, ale dla mnie jako właściciela psa to jest tragedia. Nie wyobrażam sobie gdyby ktoś zastrzelił mojego psa przed moimi oczami.

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Brut_all +3  

    No ok, ta sytuacja z wykopu zdecydowanie wymaga przedyskutowania, choć na pewno nie przez nas (a wg artykułu sprawa się jeszcze nie zakończyła).

    Ja dodam jedynie tyle, że dopóki nie wypowie się druga strona, ja będę podchodził z dystansem do słów właściciela. Równie dobrze mógł palić fajkę, nie interesując się w ogóle swoim pupilem, nagle usłyszeć strzał, pobiec w tym kierunku i zobaczyć zabitego psa, a potem zeznać coś zupełnie innego - w sumie normalka.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • stepnow 0  

    @Brut_all: dlaczego głupotą ludzi nazywasz spuszczenie psa ze smyczy w środku lasu? gdzie jest w takim razie miejsce, w ktorym możnaby psa spuścić, żeby mógł sobie spokojnie pobiegać, he?

    pokaż komentarz
    stepnow
  • Bydlak +3  

    @stepnow Wy jesteście jakąś grupą zorganizowaną że przychodzicie i zadajecie to samo pytanie setny raz? Na zmęczenie metoda? :D

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Brut_all +1  

    Odpowiadałem już na to pytanie WhirPool'owi raptem 3 moje komentarze wyżej.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • javaman -5  

    hej, czy ktoś dysponuje jakimiś danymi gdzie to było? Może tak by małe polowanie na dzikiego myśliwego? Szkodnik przecież...
    Pytam serio

    pokaż komentarz
    javaman
  • mikknik +2  

    @stepnow: chcesz żeby piesek się wybiegał to weź go na smycz i biegaj razem z nim - sport to zdrowie, chesz żeby piesek biegał samodzielnie kup kawałek pola ogródź je i tam wypuszczaj pieska żeby nikomu krzywdy nie zrobil, jeśli niemasz warunków oddaj pieska do chińskiej restauracji !!

    buziaczki:*

    pokaż komentarz
    mikknik
  • lisz55 -3  

    no i prawidłowo, przecież mysliwy mógł w ogóle nie widzieć właściciela. Zobaczył psa, nikogo w pobliżu to zabijam. Ewentualnie niech mu kupi jakiegos innego kundla i po sprawie. Nie mówiąc juz o tym, że właściel to kretyn skoro jeszcze dzieciom nie powiedział.

    pokaż komentarz
    lisz55
  • baranowb +2  

    @Bydlak
    Nie pije, do roboty wstaje. Poprostu porazajacy jest brak przyczynowo-skutokowy w komentarzach. "Super ze go zastrzelil, bo inne psy mi tarasuja droge do sklepu".

    @lisz55
    Moglby nawet byc w basenie, skakac z samolotu. Jesli pies nie jest bezpanski mysliwy nie ma prawa odstrzelic. Moze porownanie dziwne - ale to tak jakby strzelac do dziecka bo nie ma rodzicia w poblizu....

    pokaż komentarz
    baranowb
  • stepnow -2  

    ja w ogóle mam wrażenie że co najmniej połowa ludzi tutaj na sam widok psa w pobliżu, jakiegokolwiek psa, dostaje dreszczy ze strachu. to, że ty się boisz psa, nie znaczy że pies jest w jakimkolwiek stopniu niebezpieczny.

    pokaż komentarz
    stepnow
  • Brut_all 0  

    @stepnow
    To bardzo dziwne odnosisz wrażenie zważywszy na to, że zdecydowania większość komentarzy tutaj słowem nawet nie wspomina o atakach psów na człowieka, a szkodom, które mogą one spowodować.

    Dwa, że nawet gdyby połowa ludzi panicznie bała się psów, to miałaby do tego prawo, a ich głos powinien sie liczyć.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • salirumia +7  

    jestem myśliwym, prosze o zadawanie pytań.

    pokaż komentarz
    salirumia
  • Bydlak +13  

    To ja mam pytanie:
    Jeżeli przyjmiemy że wszystkie elementy składowe są nieopisywalne, a ich istnienie zaczyna być przez nas postrzegane objawami, które dopiero po odniesieniu do pozostałych, mogą przyjąć formę odbieraną przez naszą świadomość to w jaki sposób jednoznacznie odwzorować punkt z osi prędkości (lub czasu – lub z płaszczyzny czasoprędkości) na punkty przestrzeni trójwymiarowej?

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • salirumia +12  

    no dobra nie jestem myśliwym:/
    Ale za to mam znajomego, który ma psa, prosze o zadawanie pytań.

    pokaż komentarz
    salirumia
  • JackDaniels -4  

    Ja za to znam gościa, który pracuje w firmie, której prezes jest wujkiem gościa, który jest myśliwym. W związku z tym proszę o nie zadawanie żadnych pytań bo nie mam z człowiekiem bezpośredniego kontaktu.

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • DziewczynaCartmana +5  

    Zjednej strony rozumiem oburzonych psiarzy. No bo tak, w miescie psów wypuszczać nie można, w parku nie można, w lesie też nie można... No to GDZIE można w końcu te psy wypuszczać, żeby sobie pobiegały?
    A z drugiej strony, co za problem jadąc z psem na łąkę / do lasu, założyc mu obrożę i kaganiec na mordę? Myśliwy go chyba nie odstrzeli, bo zdziczałe kundle w kagańcach nie latają, a sam pies może sobie latać do woli - przynajmniej jest pewność, że nie poszarpie jakiegoś zająca czy innej sarny, nie zeżre jakiegoś śmiecia itd... Najwyżej jakiegoś koziołka pogania i przepłoszy, bez robienia mu krzywdy.
    Trzeba trochę myśleć, a nie potem płakać, że biedny psiutek by muchy nie skrzywdził, a głupi zły myśliwy jak zobaczył, że się pałęta po lesie to go wziął i zastrzelił.

    pokaż komentarz
    DziewczynaCartmana
  • mikknik +1  

    jeśli właściciel chce żeby jego piesek sobie pobiegał to niech biega razem z nim, na smyczy !!

    pokaż komentarz
    mikknik
  • sfutrzony 0  

    Masz rację -chociaż... kilka dni temu w prasie była informacja o myśliwym, który odstrzelił zubra (ponoć) biorąc go za dzika. A pies w kagańcu przecież wygląda jak sarna, nieprawdaż?

    pokaż komentarz
    sfutrzony
  • DziewczynaCartmana -1  

    @sfutrzony
    Jak ma różki i kopyta to rzeczywiście, można się machnąć :)

    pokaż komentarz
    DziewczynaCartmana
  • pjerz -2  

    Ja się dołączam do pytania. Bez złośliwości, po prostu niech jakiś myśliwy napisze, gdzie pies może swobodnie pobiegać, przecież sami często mają psy i na pewno nie trzymają ich tylko w ogródkach.

    pokaż komentarz
    pjerz
  • Bydlak +1  

    @pjerz
    To że Twój i 30mln innych psów niema gdzie biegać to naprawdę i bez złośliwości nie jest winą ani interesem myśliwych. Zapytaj władze miejskie o park dla psów.

    A psy myśliwych biegają na polowaniach poza tym są odpowiednio szkolone i nie atakują dzikiej zwierzyny.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Brut_all +6  

    Tak bez złośliwości: gdybym chciał mieć np. słonia i mógłbym go sobie tak po prostu kupić, to też miałbym problemy z tym, gdzie go wypuścić. Oczywiście pies to nie słoń, jednak mimo wszystko nie ma miejsca dla swobodnie biegającego psa w świecie opanowanym przez człowieka. Ludzie muszą mieć tego świadomość już na etapie kupna psa tak samo, jak ja bym miał tego świadomość przy kupnie słonia.

    Zgadzam się z Bydlakiem: powinny istnieć wydzielone parki dla psów. Pewnie coś takiego jest rzadkością, no ale cóż: albo stworzymy ruch walczących o parki, albo utuczymy psy zamykając je w domach albo bedzięmy ryzykować, że naszego pupila ktoś odstrzeli - takie jest niestety życie.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • DziewczynaCartmana +2  

    @pjerz
    Wiesz, wydaje mi się, że psy naprawdę MOGŁYBY sobie biegać, a problemem nie są tutaj nawiedzeni myśliwi strzelający do szczeniaczków, tylko głupi właściciele. Naprawdę to taki wielki dyshonor przyczepić psu dzwonek do obroży, niech go będzie z daleka słychać i założyć kaganiec, żeby w razie czego nie capnął jakiegoś przygłuchego lisa? No i PILNOWAĆ gdzie ten pies jest i co robi, a nie, że ja sobie zbieram grzybki, a psiuńcię cholera wie gdzie poniosło.
    Sądzę, że wtedy by się nikt nie czepiał. A jeśli piesek ma pana w poważaniu / nie słucha się / właściciel nie jest w stanie go przywołać do siebie, to po prostu wtedy pies NIE NADAJE SIĘ do chodzenia bez smyczy gdziekolwiek, ani w mieście, ani w lesie. Obojętnie, czy to doberman, czy mops - a ludziom wydaje się, ze taki mały jamniczek, słodki terierek - pchełka taka, co on może narozrabiać? A no jak jest bez kagańca, niepilnowany, to może dużo. W zalinkowanym blogu w powiązanych jest zdjęcie koziołka(?) z flakami na wierzchu - a wybebeszyła go właśnie jakaś chihuahua, czy ińszy szczuropies, co go dwudziestoletnia pańcia spuściła ze smyczy "niech sobie pobiega".

    pokaż komentarz
    DziewczynaCartmana
  • pjerz -1  

    Skąd pomysł, że mieszkam w mieście? To tylko założenie. Jest wiele miejsc, gdzie naokoło pola, małe lasy... mam wozić psa do miasta?;)

    To tak na wstepie, bo widze, ze bez ironii sie nie obejdzie, w koncu slonie i interesy mysliwych (ktorzy czesto wypowiadaja sie, jakby las byl ich wlasnoscia) nie sa odpowiedzia na pytanie, gdzie mysliwi wyporowadzaja swoje psy. Nie neguje tego, że psy mogą w lesie zaszkodzic, ale nie popadajmy tez w skrajnosci. Parki miejskie dla psow to dobry pomysl w miastach - w parku, gdzie sa dzieci wypuszczanie psa bez kaganca uwazam za naganne. Ale idac na spacer poza miastem chcialbym miec pewnosc, ze moj pies (hipotetyczny, bo nie mam), biegajacy sobie w poblizu w kagancu nie bedzie narazony na niebezpieczenstwo ze strony mysliwych - nie wspominam tu np. o sidlach, ktore wpisuja sie w codzienne ryzyko osob zwiazanych z lasem...

    @DziewczynaCartmana - tu jest właśnie sedno... ale nie da sie wszystkich wszedzie kontorlowac. Wypadki beda zawsze - przy udziale rowerzystow, z bronia, zwiazane z zasmiecaniem srodowiska itp. Nie da się tego uniknac, trzeba liczyc na rozwage egzekwujacych prawo. I mam wrazenie, ze autor bloga z rozpruta sarenka akurat swietnie to rozumie.

    pokaż komentarz
    pjerz
  • Brut_all +1  

    pjerz: o to chodzi, że ciężko jest o dobre rozwiązanie - bo puszczanie psów samopas na łąkę, czy do lasu, też do takich nie należy. Dlatego właśnie napisałem o słoniu - o stworzeniu, którego nijak nie idzie wcisnąć w świat ludzi. Na pierwszy rzut oka się może wydawać, że psów to nie dotyczy, ale właśnie też nie jest z nimi tak do końca różowo.

    Dwa to to, co ktoś już tutaj pisał: gdyby wszyscy właściciele psów nakładali im kagańce, a do biegania po lesie jeszcze jakieś dzwoneczki, to problem by był znacznie mniejszy. Jednak niestety większość ludzi uważa, że jak pies jest jego przyjacielem, to nie można go skalać zakładaniem mu czegoś na twarz...

    Odpowiedź na temat psów myśliwych dostałeś: tak, biegają po lasach, ale są uczone tego, aby nie atakować zwierząt. Jakoś wątpię, żeby "normalni" ludzie też to robili.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • pjerz -1  

    @Brut_all - dokładnie to też mam na myśli. Sam mam myśliwych w rodzinie, wiem, ze nawet szkolony pies moze sie oddalic od wlasciciela, to nie maszyna. Chodzi mi o to, ze strzelanie do psow nie jest zadnym rozwiazaniem, tak samo, jak bezmyslne jest puszczanie psa trzymanego na codzien w miescie wolno w lesie. Irytuje mnie po prostu "zew krwi", ktory sie odzywa sie na wykopie dosc czesto.

    Szkoda, że nikt nie proponuje ustawowego obowiazku uzywania dzwoneczkow (przykladowo, bo pewnie cos innego tez by spelanialo te funkcje) dla psow w lesie, ale wiele osob wypowiadajacych sie tutaj radosnie popiera odstrzal jako najlepsze rozwiazanie. Pies to tez zwierze i cierpi tak samo jak sarna, kiedy ktos do niego strzela - paradoks, ktorego wiele osob jakby zupelnie nie dostrzega.

    pokaż komentarz
    pjerz
  • Brut_all -1  

    Chodzi mi o to, ze strzelanie do psow nie jest zadnym rozwiazaniem (...)

    Jest najgorszym z możliwych rozwiązań, jednak jest swego rodzaju koniecznością. Oczywiście o wiele lepiej by było zapobiegać powstawaniu takich konieczności i właśnie na tym powinniśmy się moim zdaniem skupić.

    Nakładania prawnych nakazów/zakazów nie lubię, wolę minimalistyczne państwo, wg mnie wystarczyłoby uświadomić ludzi, zorganizować jakąś kampanię, typu: "Puszczasz swojego psa bez kagańca i dzwonka - zabijasz go" - tak lubimy te wszędobylskie billboardy, więc ten by był akurat do kompletu ;-) A ten, kto nie będzie chciał słuchać, sam sobie będzie winny (tak, wiem, że największą ofiarą w tym wszystkim jest i tak pies, a nie jego właściciel, no ale cóż - koszt tego, że w ogóle uznajemy "niewolnictwo" zwierząt).

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • moon_bluebird +10  

    Jakby ktos z was zobaczyl wykrwawiajaca sie sarne zalatwiona przez takiego pieska ganiajacego luzem po lesie to by zmienil zdanie odnosnie takich odstrzelen. Po lesie nie maja prawa biegac psy luzem i kropka, gdybym mial bron to sam bym do nich strzelal.

    pokaż komentarz
    moon_bluebird
  • tekstur -4  

    @moon_bluebird - wykrwawionych leśnych zwierzątek można się naoglądać w licznych internetowych galeriach kół łowieckich, podaję linka dla przykładu
    http://kola.lowiecki.pl/gdansk/cietrzew/kronika/04_12_11/big/17.jpg
    http://kola.lowiecki.pl/gdansk/cietrzew/kronika/04_12_11/big/16.jpg
    To nie pieski sieją spustoszenie w lasach, to myśliwi.
    *P.S. Aby nie było nieporozumień uważam, że pies w lesie musi być na smyczy.

    pokaż komentarz
    tekstur
  • Dobry05 0  

    Serio? To po kiego grzyba ,,myśliwi" prowadzą odstrzał zwierzyny? Poza tym, co - ślepy kretyn ze strzelbą obroży nie widział? To są sk*******y! I tyle. Podobnie jak spora władzy wykonawczej w tym kraju...

    pokaż komentarz
    Dobry05
  • Rood +6  

    Aż witki opadają jak człowiek wpada na taki wykop. Ja rozumiem że (pseudo)miłosierdzie jest w modzie. W końcu pieski są ładne, właściciele z nich dumni a myśliwi brzydcy i śmierdzący.
    Znam z bliższa działalność dwóch kół w Polsce. Bywałem wiele razy na polowaniu, znam osobiście więcej myśliwych niż 90% ludzi tutaj w życiu widziała, stąd też moja frustracja wypowiedziami osób, które nie mają zielonego pojęcia o co chodzi a wygłaszają komentarze.
    W zdecydowanej większości zastrzelony pies ginie zgodnie z prawem. Właściciel nie dopilnował i obwinia o to świat. Może jak odpowiednio dużo pokrzyczycie to wprowadzony zostanie nakaz tatuowania na psach ostrzeżenia 'nie wypuszczaj mnie do lasu bez smyczy'?
    Zwalanie odpowiedzialności na kogoś innego by zatuszować brak własnego rozsądku?
    Oczywiście nie mówię że wszystkie przypadki 'myśliwego mordercy' są wyssane z palca. Są sytuacje w których myśliwy zawinił jednak takie sprawy są zazwyczaj szybko rozstrzygane i taki nieuważny myśliwy będzie miał dłuuugi czas na przyswojenie sobie przepisów nim znów dane mu będzie sięgnąć po broń. To co mnie wkurza w wykopach tego typu to uogólnianie. Paru myśliwych popełniło błąd i odzywa się chór sióstr miłosierdzia chcących zbawić świat od tej parszywej grupy społecznej którą niewątpliwie stanowią myśliwi. A po napisaniu komentarza na blogu czy wykopie, z poczuciem spełnionego obowiązku społecznego idą sobie zjeść kotlecika na obiad. A kotlecik z czego? Ze zwierzęcia żyjącego w podłych warunkach przez całe swoje życie. Ojej!
    Dodatkowo jeszcze pozdrowienia dla znawców przyrody i zwyczajów zwierzyny leśnej. Z argumentami '100 lat temu zwierzęta radziły sobie bez problemu' możecie od ręki podejść do egzaminu na myśliwego, w końcu każdy może taki zdać nie?

    pokaż komentarz
    Rood
  • klimauk -3  

    @Rood :-)
    "które nie mają zielonego pojęcia o co chodzi a wygłaszają komentarze."

    Na tym wlasnie polega dyskusja. Nie jestem mysliwym i jedynego jakiego znalem to ojciec mojego kolegi. Wiem wiem i wiem, ze nie tylko ja nie mam racji, patrzac z perspektywy mysliwego... ale.... zastanow sie chwile i pomysl tak:

    Ide dzis do lasu pobiegac z psem...

    Czy kiedykolwiek przyszloby Ci do glowy, ze ktos w lesie!!!!!! moze zastrzelic Ci psa ?
    Mi osobiscie nie, nawet w najdalszych zakamarkach mojego obszaru mozgowego.

    To nie jest pseudo milosierdzie. Pies to nie kotlet i nie sarna.
    Pies to pies, choc nie mam psa, zawsze te zwierzeta traktuje i bede traktowal "nad" reszta, za to czym sa dla czlowieka.
    Zabic psa, to nie to samo co dzika w lesie, stad ta roznica w milosierdziu. Los zwierzat na kotlety ja nie poruszalem.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Rood +4  

    @klimauk
    Co do mojego napadu frustracji, jest on jak wspomniałem wywołany nagonką na myślistwo spowodowane jednym, paskudnie uogólniającym argumentem i tu dyskusji nawet nie podejmę.

    Jeżeli chodzi o sam fakt wybijania bezpańskich psów to podyskutować można. ;)
    Nie jestem właścicielem psa czy nawet kota. Miałem co prawda kiedyś chomika ale to się pewnie nie liczy ;]
    Mogę sobie jednak wyobrazić że jeżeli idziesz sobie pobiegać z psem to:
    1) ma on obrożę
    2) trzymasz go blisko siebie z uwagi na dziką zwierzynę (rozdrażniony dzik może zrobić psu poważną krzywdę w parę sekund, i tu chyba nie jest potrzebna wiedza zastrzeżona tylko dla myśliwych lecz zdrowy rozsądek)

    W takiej sytuacji myśliwy widzi psa (z obrożą) i jego właściciela. Doprawdy musiałby postradać zmysły albo wsiąść do zielonego malucha żeby w tym przypadku strzelić.

    pokaż komentarz
    Rood
  • lateralus +3  

    Moja cierpliwość się już kończy. Wszędzie psy. Zasrane trawniki, chodniki, skwery. Wszystko tonie w psim gównie. Normalnie jak w Dniu Świra.
    Co do lasu i poruszania się po nim. Jeżeli przy wejściu do lasu wisi p!%!#!$na tablica, która informuje cię drogi włascicielu, że twoj piesek ma miec kaganiec i byc na smyczy, to licz się z tym, że ci ktoś tego kundla odstrzeli. Prawo jest po stronie myśliwego i będzie po mojej jak skoczy na mnie jakiś burek. Zagryze psa, a potem własciciela.

    pokaż komentarz
    lateralus
  • Agrafson +3  

    Mój pies zginął w bardzo podobny sposób, niestety nie było mnie tam, dlatego pies został odstrzelony. Mimo wszystko Dudek miał na szyi obrożę, a "myśliwym" który go odstrzelił był sąsiad, który dobrze psa znał. Myśliwy może jednak odstrzelić zwierzę tylko jeśli upewni się, że jest bezdomne, dzikie albo sprawia zagrożenie, przynajmniej tak powiedziała mi pewna osoba, nie są to zweryfikowane informacje. Mój pies nie miał zębów, miał za to obrożę i był znany sąsiadowi - wiedział, że nie jest dziki. Nawet jeśli prawo stanowi inaczej, to chyba z obiektywnego punktu widzenia powinien sk@#$@?el się dwa razy zastanowić, zanim strzeli.

    Chciałabym również zapytać wszystkich którzy bluzgają tutaj na właścicieli psów, którzy podobno są tacy upierdliwi - odkąd mój ulubieniec wącha kwiatki od dołu nie mam psa, mieszkam w mieście i napotykam właścicieli psów. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby któryś pies coś mi zrobił, zwykle nawet dają się pogłaskać. Znam za to osobę, która na sam widok pokojowo nastawionego burka krzywi się, odmawia wsiadania z psem do windy, tylko dlatego, że to pies, a potem psioczy na bezczelność właścicieli psów (że niby mają chodzić biedni dziadkowie po schodach?). Nie rozumiem tych uprzedzeń, może mnie ktoś oświeci...

    pokaż komentarz
    Agrafson
  • Geocontext +24  

    Zacytuję przepisy:

    "Myśliwy ma prawo odstrzelić psa lub kota, gdy łącznie zachodzą następujące przesłanki:

    1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego
    2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać oznaki zdziczenia
    3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,
    4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa."

    Przepisy są jasne. Jeśli nadgorliwy myśliwy je łamie od tego jest sąd!
    W przypadku psiarzy przepisy również są jasne - -nie wolno psa puszczać w lesie!

    pokaż komentarz
    Geocontext
  • Brut_all +5  

    @Agrafson
    Nie, faktycznie nigdy mi się nie zdarzyło, aby jakiś pies mi coś zrobił. Zdarzyło mi się natomiast zastanawiać się, czy przeżyję najbliższe 15 minut, bo jakiś większy pies wziął sobie mnie na cel.

    Zdarza mi się chodzić po mieście nocą, różne rzeczy się wtedy dzieją, ale jedno jest pewne: wolę wtedy spotkać grupkę znudzonych dresów, niż psa. Dresy mnie najprawdopodobniej jedynie obtłuką, pies, jeśli już zdecyduje się zaatakować, będzie to walką na śmierć i życie.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • koszernyrozum -5  

    Że jak? Pies, jako drapieżnik, bardzo rzadko atakuje aby zabić, przecież on na ludzi nie poluje. Celem jest prawie zawsze przegonienie intruza ze swojego terytorium. Jedyny wyjątek jest wtedy, kiedy jest chory na wściekliźne.
    A normalny pies na ulicy nigdy nie zaatakuje człowieka bez powodu, dlaczego miałby?

    Mam wrażenie że się tych psów po prostu boisz. Nieraz widziałem gościa wrzeszczącego jakby go pies chciał zaatakować, podczas gdy ten po prostu chciał się przyjaźnie przywitać. Później dziwić się że pies ugryzł w samoobronie, po uderzeniu w głowę bez powodu.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Brut_all +11  

    Za psami nie przepadam, to fakt, choć nie przeszkadzało mi to lubić i to bardzo paru należących do znajomych. Lubię się z fajnymi psami bawić, choć sam bym sobie żadnego nie sprawił.

    I wiesz co? W sytuacji, gdy idę nocą przez miasto, jakiś pies mnie zauważy, podlatuje do mnie, staje metr przede mną i zaczyna warczeć, a ślina cieknie mu z pyska, to niespecjalnie mnie interesuje jego psychologia: czy ma wściekliznę, czy wszedłem na jego teren, czy to jest w jego naturze zaatakować tak po prostu, itd. W tym momencie myślę tylko o tym, co zrobić, aby nie zaatakował, co zrobić, jeśli jednak mu się zachce oraz... czy byłem w życiu dobrym człowiekiem ;-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Hyp 0  

    No tytuł jest taki "Faktowski", "jak jesteś w lesie z psem to go na pewno zastrzelą".
    Trochę wyobraźni i krytycyzmu.
    To tak jak napisać "Jedziesz koleją to dostaniesz mandat - szok".

    pokaż komentarz
    Hyp
  • ak0nia +3  

    zabicie psa to nie jest to samo co mandat. Tym bardziej, że w tym wypadku jak i wielu innych po prostu jakaś k$%!a celowo tego psa odstrzeliła. Nie jest w takiej sytuacji żadnym wytłumaczeniem, że np nie zobaczył właściciela, albo myślał, że pies jest dziki - kiedy nawet nie próbował ocenić sytuacji, mimo, że ma taki obowiązek nałożony przez przepisy.

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • Bydlak +2  

    @ak0nia
    Przyjmijcie za pewnik to że psy luzem w lesie zostają odstrzeliwane i nie narażajcie swoich pupili na ryzyko
    Po pierwsze las to jest czyjaś ziemia albo prywatna albo firmy "Lasy Państwowe" i to że masz prawo tam przebywać jest grzecznością właściciela. Obowiązują tam jednak określone zasady jak np zakaz wypuszczania psów luzem.

    Znam przypadek jak zdziczałe psy poraniły konie wypasane przy lesie a właściciel podał do sądu koło łowieckie i sprawę o odszkodowanie wygrał właśnie za to że myśliwi nie dopełnili swoich obowiązków i psów zdziczałych nie zlikwidowali.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Hyp -8  

    @ak0nia Czytanie ze zrozumieniem jest trudną sztuką, którą posiadają nieliczne jednostki w społeczeństwie. (edit: sarkazm - żeby nie było niedomówień)
    Tytuł wykopu "Idziesz z psem do lasu? Uważaj! Myśliwi mogą Ci go bezkarnie zastrzelić" sugeruje, że każdy kto wejdzie do lasu z psem, powinien się liczyć z jego legalnym odstrzeleniem przez myśliwego i myśliwy nie poniesie konsekwencji. Tytuł jest manipulacją, ponieważ policja szuka strzelca, co jest wytłuszczone w artykule.
    Można też dowiedzieć się z komentarzy np. od @Geocontext, że oczywiście myśliwi mogą strzelać do psów ale pod pewnymi warunkami.
    @ak0nia twój komentarz "zabicie psa to nie jest to samo co mandat." i dalszy wywód, świadczy o nie zrozumieniu tematu do którego się odniosłem. Tak dla wyjaśnienia artykuł opisuje bezprawne zastrzelenie psa i poszukiwanie sprawcy.

    pokaż komentarz
    Hyp
  • icoztego -3  

    Och biedne sarenki. Co one by zrobiły gdyby nie ci wspaniali myśliwi którzy tak o nie dbają.
    Normalnie jak rząd o obywateli :P

    pokaż komentarz
    icoztego
  • Bydlak +6  

    Dokarmiałeś kiedyś dzikie zwierzęta zimą na -30?
    Czy tak sobie p%%!#%%isz z ciepłego k!%%idołka?

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • klimauk -3  

    @Bydlak - a po co mial dokarmiac ? Dzikich zwierzat nie powinno sie dokarmiac, bo traca cala swoja "dzicz" i w koncu wymieraja bo sa zdane na laske pana - czlowieka.

    Myslisz, ze w takiej afryce tez dokarmiaja tygrysy przy +45 ?

    Czy tak sobie p$%$!$#isz ?

    Dziwna ta historia. Wydawaloby sie, ze nie ma lepszego miejsca by "spuscic" psa jakim jest las czy laka... a tu prosze.

    Smutne to i wspolczuje straty psa... pies to wierny przyjaciel i "naiwne" zwierze w stosunku do bydlakow - ludzi.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Bydlak +6  

    @klimauk
    ok ile % ziemi w Afryce jest zagospodarowana przez człowieka a ile % w Europie?
    Człowiek dawno temu wlazł ze swoja cywilizacją w świat zwierząt i przejął nad nim kontrolę a teraz nim zwyczajnie reguluje. Nadmiar likwiduje a niedobór chroni tak?

    Zostawmy w takim razie sprawę do rozstrzygnięcia rolnikom niech oni sami chronią swoją ziemię i plony przed zwierzętami dzikimi. Zapewniam Cie że nic poza grzybami w lesie nie znajdziesz. Wtedy istotnie będzie to wyśmienite miejsce do wypuszczania psów.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • icoztego +1  

    Dzikie zwierzęta bez myśliwych sobie poradzą. Radziły sobie 100, 200, 500 czy nawet 1000 lat temu to i teraz dadzą rade. Myśliwi je dokarmiają bo przecież muszą sobie postrzelać a im więcej przetrwa srogą zimę tym więcej oni będą mieli ubawu je zabijając. Bo nie oszukujmy się kiedyś polowało się by przeżyć a teraz to "sport" i strzela się do zwierząt dla rozrywki.
    Nawet trzeba limity i zezwolenia ustalać bo gdyby nie to, to by powystrzelali wszystko co się rusza.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • Bydlak +6  

    100, 200, 500 czy nawet 1000 lat temu ich pogłowie regulowały wilki których znów ilość regulowała zazwyczaj wścieklizna. W XXw wścieklizna została zredukowana do tego stopnia że nie zagraża zbytnio ani zwierzętom w lesie ani domowym. Wilki zostały przetrzebione jako niebezpieczne dla ludzi. Jeśli zostawisz dzikie jarosze luzem zniszczą uprawy rolnikom a wk$$!iony chłop małorolny z widłami to najgorsze co może spotkać zwierzęta w lesie. :)
    Obecna regulacja i symbioza w jakiej żyje człowiek z dzikimi zwierzętami w Europie to lata ciężkiej pracy i ogromne osiągnięcie.
    I naprawdę niema pojęcia o tym jakiś pseudo-ekolog siedzący za biureczkiem w mieście całe życie i oglądający psycholi z "Animals" na YT

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • icoztego -1  

    @bydlak
    to wytłumacz mi dlaczego najpierw piszesz o dokarmianiu (żeby nie zdechły) a potem o zabijaniu żeby nie niszczyły upraw. Przestań je dokarmiać a i strzelać do nich nie będzie trzeba.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • marcints +6  

    @icoztego
    Dokarmia się po to aby nie niszczyły upraw? Czy coś tu niezrozumiałego?

    pokaż komentarz
    marcints
  • koszernyrozum -2  

    Bydlak - co za bzdury. Liczba drapieżników jest długoterminowo zawsze w równowadze z liczbą pożywienia. Wścieklizna nie ma tu nic do rzeczy.
    Jak wilki mają co jeść to się w ludzkie okolice nie zapuszczają, zresztą wystarczy te owce pilnować, kiedyś sobie ludzie jakoś radzili mimo ogromnej liczby wilków w lasach.

    Wszystkie argumenty o potrzebie regulacji to kłamstwo mające na celu usprawiedliwić zabijanie dla zabawy. I tyle.
    Jak kogoś kręci zabijanie to niech pójdzie do wojska i pojedzie z misją do iraku np...

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • klimauk -2  

    @Bydlak: wiesz ja Cie rozumiem, moj komentarz jest nieco w cudzyslowiu.
    Jednak nadal nie widze zwiazku z wypuszczeniem pieska w lesie, co maja do tego sarny, rolicy, mysliwi i cala ta otoczka ? Moj przyslowiowy pies to JAMNIK, jak myslisz jakie szkody moglby wyrzadzic w lesie ?

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Bydlak 0  

    @icoztego: Tak możemy bawić się w kółko. Ja coś tłumaczę Ty pytasz o to samo. Bez sensu.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Bydlak +3  

    @klimauk
    Do psów myśliwskich nie strzela się z zasady a zdziczały mały pies żywi się dzikimi małymi zwierzętami niema znaczenia czy duży czy mały. Nawet większy problem jest z kotami które zabijają ptaki w tym często zagrożone gatunki.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • marcints +7  

    @klimauk
    "Jamnik (niem. Dackel) – jedna z ras psów pochodząca z Niemiec. Niemiecka nazwa oznacza w dosłownym tłumaczeniu "borsuczy pies", etymologia nazwy związana jest z jego zbliżoną do borsuków budową oraz wykorzystywaniem tej rasy do polowania na zwierzęta ryjące nory" - za wiki.

    Jak widzisz twój pies to morderca :)

    pokaż komentarz
    marcints
  • klimauk 0  

    @marcints: hehe ale mnie zlapales, dzieki za info. Jamnika rzucilem jako przyklad, bo z nazwy wydaje mi sie taki malo grozny, no i wiem jak wyglada :-)

    pokaż komentarz
    klimauk
  • DziewczynaCartmana +3  

    @klimauk
    Jamnik to pies myśliwski - służył do polowania na borsuki, lisy, zaganiania zwierzyny itp... Szef mojego ojca (myśliwy) ma właśnie JAMNIKA szorstkowłosego, z którym jeździ na polowania. Kto by pomyślał, co? Taki mały pędrak, a jednak jaki bojowy - nie sądź po pozorach. To, że jamnik jest mały, nie znaczy, że jest absolutnie nieszkodliwym (w lesie i nie tylko) i przytulaśnym kanapowcem.

    Edit: O, już ktoś wyżej to wyjaśnił :)

    pokaż komentarz
    DziewczynaCartmana
  • hammer404 0  

    @koszernyrozum
    Jak wilki mają co jeść to się w ludzkie okolice nie zapuszczają ...

    Oj zapuszczają, właśnie ze względu na łatwą zdobycz. Zresztą zerknij na dane:

    Tylko od 1 stycznia do 18 sierpnia 2009 w województwie podkarpackim wilki zagryzły 10 cieląt, 7 koni (źrebięta), 3 kozy i aż 264 owce. Łączne straty oszacowano na ponad 139 tys. zł.
    Zdarzają się również przypadki atakowania psów np. przywiązanych do budy na posesji.

    pokaż komentarz
    hammer404
  • Bydlak -3  

    @koszernyrozum
    Jakbym miał iść do wojska to wole jechać z misja do Libanu i strzelać do koszernych :)

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • qbik -7  

    szkoda psiaka. Na bezmózgów z przedłużeniem fujary w postaci karabinu nic niestety się nie poradzi. Jedyna nadzieja, że d$%!$ sam się kiedyś postrzeli.

    pokaż komentarz
    qbik
  • emq +3  

    Mnie osobiście śmieszy pojęcie 'myśliwy'. Też mi myśliwi, którzy noszą ze sobą sprzęt, który pozwala ustrzelić komara z 50km - chcesz być prawdziwym myśliwym to bierz nóż i idź w las na łowy, wtedy to jeszcze jakoś można zrozumieć.

    pokaż komentarz
    emq
  • Bydlak +13  

    @qbik
    Proponuję zgłębić temat od strony lasu a nie tylko paniusi z pudelkiem w lesie.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Bydlak +9  

    @emq
    Z nożem to możesz sobie polować w Kanadzie albo Australii w PL są jasne przepisy co do odstrzału zwierząt które precyzują to w jaki sposób zwierze można zabić by cierpiało jak najmniej.
    Z nożem poluje się na dzikie świnie zazwyczaj którą najpierw osaczają i wymęczają psy a później dobiega myśliwy i kończy robotę. Co kraj to obyczaj. Poczytaj popytaj wiedza nie szkodzi.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • qbik +1  

    @Bydlak
    czyli uważasz, że jest ok ,jak psychopaci jeżdżą sobie z karabinami w autach i strzelają bez zastanowienia do każego napotkanego psa, po czym odjeżdżają w siną dal ? Jeżeli tak to gratuluję dobrego samopoczucia. Pies był na spacerze z właścicielem, na polu , nie biegał bezpańsko luzem po lesie.

    pokaż komentarz
    qbik
  • Bydlak +3  

    @qbik nie rozśmieszaj mnie. Przy budzie psa nikomu nie zastrzelił.

    Poza tym trzeba być skończonym idiotą żeby luzem psa do lasu wpuszczać jak wiadomo że myśliwi do tego strzelają w pierwszej kolejności.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Brut_all +5  

    @qbik
    Nie psychopaci, tylko ludzie, którzy wykonują swoją robotę, za którą, swoją drogą są odpowiedzialni. Tak, żebyś wiedział, że jestem za tym, aby w podobnej sytuacji psa odstrzeliwać.

    Ta "sina dal", to już co innego, choć póki co mamy zeznania tylko jednej ze stron, więc podchodzę do tego z rezerwą.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • qbik +3  

    @Bydlak
    Ty jesteś zabawny ze swoim niezrozumieniem treści artykułu . Pies nie biegał ani bezpańsko , ani po lesie . Gość , który odstrzelił psa był albo ślepy (!) , albo głupi albo zwyczajnie złośliwy. Ponadto jako myśliwy powinien był upewnić się , że zwierze nie żyje i zabrać ustrzelonego psa do utylizacji a nie odjeżdżać. A tu "myśliwy" jechał sobie swoim zielonym rupieciem , zobaczył psa idącego w pewnej odległości od swojego właściciela , coś "myśliwemu " w główce nie zatrybiło , nie powiązał podstawowych faktów pies-właściciel , załączył mu się instynkt i "upolował" psa. Nie mam nic przeciwko usuwaniu bezpańskich,zdziczałych psów . Jestem przeciwny bezmyślności ludzi z bronią.

    pokaż komentarz
    qbik
  • Bydlak +4  

    Dobrze... niech będzie. Są ludzie i ludzie i to też trzeba wziąć pod uwagę. Nie było mnie tam nie widziałem czytam subiektywny opis rozgoryczonego właściciela psa któremu zabrakło wyobraźni by to przewidzieć. Mieszkałem kiedyś blisko lasu i miałem psy i nigdy nic podobnego mnie nie spotkało. Może dla tego że nie puszczałem ich luzem do lasu.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • IvanBarazniew -2  

    Pomijając kwestie prawne:
    1. Psów nie można puszczać samopas bez smyczy.
    2. Uprawniony myśliwy może odstrzelić wałęsającego się psa 200m od zabudowań.

    Spójrzmy na sprawę logicznie: Szczur to zwierzę takie jak pies. Szczur jest szkodnikiem więc się go tępi tzn zabija w każdy możliwie brutalny sposób - pułapkami miażdżącymi kości, tabletkami powodującymi krwotoki itp.

    Pies bez smyczy w lesie jest szkodnikiem. dlaczego pies, który jest szkodnikiem ma być traktowany inaczej niż szczur, który też jest szkodnikiem. To zwierze i to???

    pokaż komentarz
    IvanBarazniew
  • Bydlak -2  

    Ale łon ma takie pikne łoczyska...
    To samo mnie zastanawiało przy sprawach transportu koni. Krowę osraną można było do rzeźni wlec w obojętnie jakich warunkach i nikt nie protestował bo głupie to i brzydkie a konik to ma takie mięciutkie chrapki i łoczyska wielkie i pikne to jak to tak można... :)
    A zwierze to zwierze i zasługuje na jednakowe traktowanie czy to szczur czy pies czy koń czy karaluch.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • koszernyrozum +1  

    Jesteś takim samym zwierzęciem jak szczur. Odrzucając kwalifikację względem inteligencji (szeroko rozumianej) nie ma żadnej jakościowej różnicy między szczurem a człowiekiem. Najwyżej kształt inny, ale kształt nie wartościowuje.
    Więc, zgodnie z twoją logiką, masz dokładnie te same prawa co dziki szczur.

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Brut_all -1  

    A tak nie jest? Społeczeństwo nie dzieli ludzi na szkodników oraz nie-szkodników?

    Różnica polega na tym, że człowiek jest świadomy, możesz mu oznajmić jego prawa i obowiązki, możesz mu powiedzieć, co zrobił nie tak, wreszcie możesz go ukarać na 1000 sposobów. A jak chcesz ukarać psa? Baty na oczach leśnej zwierzyny? Grzywna? Prace społeczne? Więzienie? Zresztą za co karać, jeśli nie jesteś mu nawet w stanie oznajmić jego praw?

    Dlatego właśnie człowiek traktuje zwierzęta tak, jak je traktuje - niesforne jednostki usypia lub odstrzeliwuje. Oczywiście zwierzę mimo wszystko nie jest niczemu winne - dlatego moim zdaniem powinna być znacznie zwiększona odpowiedzialność ludzi za ich pociechy. Nie tylko ze względu na innych ludzi, ale także właśnie po to, aby właściciele zwierząt ich nie krzywdzili swoim brakiem odpowiedzialności.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • IvanBarazniew 0  

    "To był taki łagodny, przyjazny psiak. Tyle, co wyrósł ze szczeniaka. Miał dopiero 15 miesięcy. Nie rozumiem, jak ktoś mógł tak po prostu bez skrupułów go zabić – żali się Dorota Sroka."
    Cytując artykuł...

    Chodzi mi o to, że ludzie użalający się nad psem zapominają jak wielką szkodę wyrządzają na co dzień innym zwierzętom czującym tak samo jak ich kochane pieski. Więc nich ktoś, kto bez zmrużenia oka rozstawia pułapki na szczury, nie pi@r$o$i i biednych pieskach.

    Denerwują mnie ludzie, którzy stawiają swoje zwierzęta ponad wszystko. Zginął pies, bo zawinił właściciel - koniec i kropka.

    pokaż komentarz
    IvanBarazniew
  • klimauk -1  

    @koszernyrozum - dokladnie, czlowiek to ssak. brrr.... oby mnie nikt nie pomylil z zubrem tylko, jak bede na grzybach.

    @IvanBarazniew - nie mozesz porownywac szczura z psem. Pies to zwierze "z tradycjami", byl z nami od zawsze i nie raz uratowal nam zycie.
    Szczur to zwierze, ktore jedynie nam przeszkadza, roznosi choroby i sra gdzie popadnie.

    Wiec jak chcesz zestawic obok siebie szczura i psa bo nie bardzo rozumiem ?

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Bydlak -1  

    @koszerny
    I takie prawa dokładnie ma człowiek w świecie zwierząt. Jedziesz do Afryki stajesz na golasa na sawannie i po paru minutach jesteś żywym (bardziej lub mniej) tego dowodem. :)
    A zwierze w świecie ludzi ma takie prawa jakie da mu człowiek czyli sytuacja analogiczna.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Bydlak 0  

    @klimauk
    Pies bez smyczy w lesie jest szkodnikiem. dlaczego pies, który jest szkodnikiem ma być traktowany inaczej niż szczur, który też jest szkodnikiem

    Co w tym niezrozumiałego?

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • klimauk -2  

    @Bydlak - bo to pies a nie szczur.

    Masz pole, chatke i mieszkasz obok lasu. Szczurow od cholery. W zwiazku z tym, wedlug Ciebie wszystko co wlezie na Twoj teren to szkodnik i masz prawo strzelac. [ok]

    Teraz wyobraz sobie, ze wlazl tam przypadkowy grzybiarz, ktory depcze Twoje cenne uprawy.... i co strzelasz ?

    "Wszystko na moim polu jest szkodnikiem. dlaczego czlowiek, który jest szkodnikiem ma być traktowany inaczej niż szczur, który też jest szkodnikiem"

    ekstremalny przyklad, obrazujacy roznice pomiedzy PSEM a SZCZUREM odnoszac sie poprzez CZLOWIEKA. Dla mnie to taka roznica, stad niezrozumiala. Mam nadzieje, ze udalo mi sie naswietlic nieco blizej.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Brut_all -2  

    @klimauk
    Oczywiście jest różnica między szczurem a psem, ale zauważ, że jest też proporcjonalna różnica w ich traktowaniu. Gdy ostatnio była akcja w Dąbrowie Górniczej, że jakiś psychol rozrzucał po mieście kości naszpikowane igłami, to podniosło się larum, na pewno też nie było to legalne. A jakoś trutki na szczury są czymś normalnym, wręcz zalecanym.

    A grzybiarza bym nie zastrzelił z powodów, o których napisałem powyżej.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Bydlak -1  

    O chwila moment!! A szczur laboratoryjny? Czy on swoimi mękami i cierpieniem nie przyczynił się dobru ludzkiemu? Wielkość roli psa w życiu człowieka jest niepodważalna ale tak jak pies może być szkodnikiem tak i szczur może być pożyteczny i przydatny :)

    Do człowieka nie strzelam bo nie mam do tego prawa nie mieszkamy w Arizonie w XIXw do wałęsającego się luzem psa strzelać mogę wedle mojej subiektywnej oceny czy jest zagrożeniem dla zwierzyny leśnej czy nie. I to każdy właściciel psa musi wziąć pod uwagę.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • klimauk -2  

    @Bydlak @Brut_all - ten czlowiek to tylko przyklad i nic nie pisalem o tym bys strzelal do ludzi. Chcialem tylko przedstawic roznice pomiedzy psem, a szczurem wedlug mojej opinii. Szczur labolatoryjny nie wychyla nosa poza akwarium to raz, a dwa ze to nie ten sam szczur, przeciez nie lapia je z ulicy do badan, tylko hoduja :-)

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Defender 0  

    Problem z rzucaniem się na mnie kundli w trakcie biegania skończył się w dniu, w którym kupiłem kilogram mięsa i nafaszerowałem go trutką na szczury. Nawet się z tym nie kryłem. Od tamtej pory nie mam problemów.

    pokaż komentarz
    Defender
  • javaman -2  

    hej, czy ktoś dysponuje jakimiś danymi gdzie to było? Może tak by małe polowanie na dzikiego myśliwego? Szkodnik przecież...
    Pytam serio

    pokaż komentarz
    javaman
  • hammer404 +18  

    http://pieswlesie.blogspot.com/2009/08/to-by-malutki-piesek.html

    A ty? Spuszczając psa ze smyczy uważasz to za dobrą zabawę? Robiąc to stajesz na równi z myśliwym tylko twoją bronią w tym przypadku jest pies ...

    pokaż komentarz
    hammer404
  • kooba +13  

    Pies to zwierze. I nawet jeśli całe życie spędzi na kanapie ma instykt i jest drapieżnikiem. To że nigdy nie pogryzł cię po kostkach nic nie zmienia.

    pokaż komentarz
    kooba
  • selamort -5  

    Ale bywałem z nim w lesie setki razy i nigdy nic się nie stało. Ryzyko istnieje zawsze, ale nie można wszystkiego rozpatrywać tylko i wyłącznie w kategorii bezpieczeństwa.

    pokaż komentarz
    selamort
  • Brut_all 0  

    @selamort
    Dopiero jak się coś stanie, to wtedy ludzie mówią dokładnie odwrotnie: "Czemu my/oni/Pan X tego nie przewidział i temu nie zapobiegł?".

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • selamort -2  

    Tylko jeśli jakiś wypadek przy wyprowadzaniu psa do lasu zdarza się raz na powiedzmy nawet 1 000 razy, to ryzyko jest tak niewielkie, że zapobieganie jest w tym wypadku czystą paranoją. Poza tym, czemu to las akurat jest świętym miejscem, do którego nie można prowadzać psów? Czy jeśli spuszczę psa ze smyczy na łące, a on zagryzie zająca, to wszystko będzie ok?

    pokaż komentarz
    selamort
  • LamaEffect -7  

    Gdyby nasz chory ustrój nie był taki jaki jest, pan właściciel powinien pozwać myśliwego choćby z powództwa cywilnego, i zażądać takie odszkodowanie że pan myśliwy musiałby sprzedać swojego maluszka ;)

    pokaż komentarz
    LamaEffect
  • innovate81 +13  

    zakazane to powinny być łącza internetowe dla dzieci w wieku poniżej 12 lat...

    pokaż komentarz
    innovate81
  • Pieczarka +11  

    Gdy ktoś spyta o godzinę też powinniśmy mieć prawo go zabić? Poza tym mam wrażenie, że mylisz pracę myśliwych z kłusownikami.

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • argothiel +2  

    Nie to samo. Zapytanie kogoś o godzinę jest dużo gorsze od kradzieży czy nawet zastrzelenia niebezpiecznego zwierzęcia.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Igorsky +1  

    @koszernyrozum
    Powiedz mi, naprawdę jesteś taki ograniczony czy uajesz?
    Z tego co czytam mogę stwierdzić, że jesteś wegetarianinem i mieszkasz w centrum miasta, a myśliwi to "źli ludzie, psychopaci i w ogóle be". Tak się składa, że mój dziadek jak i ojciec są myśliwymi. Widzisz, sprawa nie jest tak kolorowa jak Ci się wydaje. Może gdybyś był rolnikiem, albo miał stado powiedzmy owiec to byś wiedział o co chodzi. Zwierzęta wyrządzają ogromne szkody. Myśliwi mają roczny plan ile poszczególnych rodzajów zwierzyny mogą odstrzelić, w jakim sezonie. Praca myśliwych nie polega na bieganiu po lesie z karabinem i strzelania do wszystkiego co sie rusza, oprócz tego to ciężka praca przy dokarmianiu zwierzyny w okresie jesienno-zimowym, przy czym paszy, marchewek czy innych buraków jest kilka ton i trzeba to rozrzucić po polach aby zwierzęta sobie poradziły. Dodatkowo są to wspaniałe tradycje pielęgnowane z pokolenia na pokolenie. Zanim zabierzesz się za jakiś temat najpierw trochę o nim poczytaj.

    pokaż komentarz
    Igorsky
  • koszernyrozum -4  

    No i po cholerę dokarmiacie? Żeby było więcej żywych celów do strzelania, prawda?
    Bez tego dokarmiania mniej osobników by przeżyło i nie było by tyle szkód.
    A owce czy coś to można pilnować, zresztą tak dużo ich nie ginie. Pies jest o wiele więcej wart.
    Zresztą tutaj się nawet jawnie przyznajecie, pokazując zdjęcia jakichś zagryzionych sarenek - eliminujecie konkurencję i tyle. Zabić też fajnie, w końcu to takie podniecające.

    "Praca myśliwych nie polega na bieganiu po lesie z karabinem i strzelania do wszystkiego co sie rusza, oprócz tego to ciężka praca "
    No fajnie że robią coś oprócz tego biegania z karabinem i strzelania do wszystkiego :) To wszystko zmienia!

    " Dodatkowo są to wspaniałe tradycje pielęgnowane z pokolenia na pokolenie."
    A to to już w ogóle. Wszak to tradycja!
    Ius primae noctis to też (była) tradycja :)

    PS Ani nie jestem wegetarianinem ani nie mieszkam w centrum miasta

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • Rekon -8  

    Za pierwszym razem przeczytałem "Idziesz do lasu? Uważaj! Myśliwi mogą Cię bezkarnie zastrzelić"

    pokaż komentarz
    Rekon
  • illmaticmat -5  

    dzięki. Ty też przeniosłeś wszystko na inne tory, swoją nieumiejętnością odczytywania ironii i brania niektórych rzeczy w nawias.

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • Rev +6  

    Dlaczego coraz częściej po obejrzeniu jednego odcinka House'a ludzie uważają, że mogą napisać każdą głupotę, a później, gdy wskaże mu ją 10 osób, tłumaczyć ją ironią? Wbrew pozorom nawet dwa sezony nie zrobią z was mistrzów sarkazmu!

    pokaż komentarz
    Rev
  • Geocontext +11  

    Trzeba być ... żeby czerpać przyjemność z siedzenia przed konsolą - zajadając przy tym kotleta.
    Choć to XXI wiek są jeszcze ludzie którzy potrafią spędzać czas na łonie natury.
    To są zarówno psiarze i myśliwi, tylko się muszą jakoś dogadać.

    pokaż komentarz
    Geocontext
  • kooba +11  

    Współczesny las to hodowla. Myśliwi wpuszczają tam zwierzynę, dokarmiają ją zimą, dbają o nią i liczą. Po obliczeniu ile jej jest (temat liczenia zwierzyny w lesie to temat rzeka, bardzo interesujące i pomysłowe metody), wiedzą ile można jej odstrzelić żeby populacja była stabilna i nie zagrażała innym gatunkom. Myśliwy nie może iść do lasu i strzelić do czego mu się podoba. Jak w okręgu mają za dużo dzików, to może sobie wykupić prawo do odstrzału dzika. Jak się kończą limity to nie można strzelać, nawet jeśli jest sezon. To jest wszystko pod dokładną kontrolą.

    Poza tym myśliwi współpracują z leśnikami w ściganiu kusowników i wykonują kupe innych pożytecznych zadań. I do tych zdań należy też niestety strzelanie do bezpańskich psów. To że takie psy mogą zagrażać dużej zwierzynie i ludziom to jedno. Druga sprawa jest taka, że wiele gatunków ptaków składa w lesie jaja na ziemi. Pies nie patrzy wtedy czy gatunek jest chroniony czy nie i wpieprza wszystko co się da. Może się to wydawać śmiesznym problemem, ale naprawdę przez to kilka gatunków ptaków mamy w polsce na wymarciu!

    Ten kto myśłi, że myśliwy w Polsce to taki myśliwy jak w Stanach - facet który raz na rok bierze strzelbę i jedzie strzelać do wszystkiego co się rusza jest nikim innym jak ignorantem.

    pokaż komentarz
    kooba
  • brass -3  

    kooba:
    Czyli wszystko rozchodzi sie tak naprawde o kase. Dlatego pitolenie o krzywdzie zwierzat jest nie na miejscu. Czy przepraszam rozni sie sarna z wyrwanymi przez psa flakami od sarny ustrzelonej? Dlugoscia agonii?

    pokaż komentarz
    brass
  • Brut_all 0  

    Dlugoscia agonii?

    To jedno i na pewno nie jest bez znaczenia.

    Dwa to dobro lasu, ekosystemu: odstrzeliwane są sztuki nadmiarowe, psy natomiast nie interesują się tym, czy dany gatunek jest na wymarciu, itp.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • kooba 0  

    brass: trudno o większy brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Ja mówie o podstawach gospodarki leśnej i roli myśliwego (w odpowiedzi na d$#!!ne insynuacje "kaczmarka", że myśłiwych należy odstrzelić i że myślistwo to rozrywka), a ty coś bredzisz, że wszystko rozbija się o kasę :/

    pokaż komentarz
    kooba
  • msichal -3  

    troche nie na temat, ale to dziwne nazwać psa o jasnej sierści "nero", no chyba że to od programu do wypalania płyt ;)

    pokaż komentarz
    msichal
  • voldenet +7  

    Co można z tym zrobić? Np. trzymać psy na smyczy?

    Skoro prawo mu na to zezwala, to nie wiem w czym problem.
    "Puściłem psa, żeby sobie pogryzł zwierzęta leśne..."

    Ale oczywiście wy, obrońcy "praw zwierząt" jesteście za "nowoczesnym liberalizmem": "mi wolno wszystko, a innym nic".

    pokaż komentarz
    voldenet
  • hammer404 +32  

    Jakby nie patrzeć to największy problem stwarzają właściciele psów. Wystarczy przejrzeć przypadki omówione na stronie którą podałeś, w większości są to psy duże, mogące stwarzać zagrożenie nie tylko dla innych zwierząt ale również ludzi. Jakiś czas temu sam byłem świadkiem jak rodzina miała ubaw gdy ich wilczury goniły sarnę i powiem szczerze, że gdybym był myśliwym nie zawahałbym się strzelić. Jeśli ktoś nie dorósł do posiadania psa nie powinien go mieć. Pies w lesie jest szkodnikiem i nie powinien biegać luzem. Samo prawo odstrzału jest jak najbardziej dobre i nie widzę tu powodu do zmian.

    pokaż komentarz
    hammer404
  • Bydlak +21  

    @royback
    jak nie masz warunków dla psa to nie kupuj

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Pieczarka -6  

    Warunki dla psa? To ja nie wiem, chyba działka wielkości połowy boiska piłkarskiego to warunki dla psa do pobiegania. Ja nie widzę problemu w spuszczeniu psa w miejscach sporadycznie odwiedzanych, jak ktoś przechodzi albo przejeżdza to najwyżej się psa chwilowo przypina żeby nie wzbudzać niepotrzebnego strachu.

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • Bydlak +10  

    @Pieczarka sobie psa wypuszczaj w parku miejskim tam będzie bezpieczny.
    Jak mieszkasz na wsi to pies w zagrodzie albo dogadaj się z myśliwymi na jakich warunkach i gdzie można psa w lesie wypuszczać. Psu można kupić obroże z dzwonkami tak żeby było go słychać z daleka i kaganiec. Uwierz mi że tak przygotowanego psa w lesie Ci nikt nie zastrzeli.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • Pieczarka +6  

    Park miejski? Przecież tam masa ludzi, nie ma szans puścić psa wolno. Co do dzwonka i kagańca się zgadzam.

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • Bydlak -1  

    @Pieczarka
    Wie moja wina. Szczujcie ludzi psami w parkach to się zrobi pusto :D

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • royback -3  

    @Bydlak
    Czyli Twoim zdaniem nikt mieszkajacy w miescie(w bloku) nie powinien miec psa?

    pokaż komentarz
    royback
  • Bydlak +7  

    @royback
    Wiesz ja jestem zdecydowanym obrońcą wolności. Miej sobie tam nawet krowę w bloku to nie mój interes.
    Gdybym jednak to ja mieszkał w bloku i zapragnął mieć psa to pewnie kupiłbym psa na miarę możliwości. Jakiegoś Yorka czy inną kruszynkę dla której 50m2 to wielka przestrzeń a nie Siberiana Husky który lubi biegać po 100km dziennie.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • WhirPool -7  

    @Bydlak
    Ten nick pasuje do Ciebie. Nie wiem jak społeczność wykopu zgadza się z twoją opinią, ale no trudno. Po pierwsze nie jest prawdą, że psy muszą mieszkać w jakimś dużym domu. Oczywiście nie mówię tu o rasach bardzo dużych. Pies ma potrzebę poznawania nowych terenów, innych psów, a poza tym wiadomo musi się też swoją potrzebę zrobić. Więc tak czy siak z psem trzeba wychodzić. W miejscach odludnych właściciel psa ma prawo go spuścić ze smyczy ( wyjątkiem są rasy agresywne ). Myśliwy nie miał prawa zastrzelić psa !

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Brut_all +5  

    W miejscach odludnych właściciel psa ma prawo go spuścić ze smyczy ( wyjątkiem są rasy agresywne ). Myśliwy nie miał prawa zastrzelić psa !

    Doucz się z prawa.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • WhirPool -1  

    No to przytocz dowód bo sam jestem ciekaw na jakiej podstawie tak piszesz. Z tego co wiem, to w miejscach rzadko uczęszczanych przez ludzi można spuszczać psa ze smyczy. A tym bardziej uważam to za słuszne, bo jak ludzie wywozili śmieci na pole przed lasem niedaleko mojego domu, to policja widząc nasze psy bawiące się nie zareagowała ( i słusznie ).

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Brut_all +2  

    http://www.wykop.pl/link/281986/idziesz-z-psem-do-lasu-uwazaj-mysliwi-moga-ci-go-bezkarnie-zastrzelic#comment-1899929

    Sporne jest to, czy takiego psa można uznać za nie pilnowanego, jednak biorąc po uwagę to, że psy biegają nieraz po kilkaset metrów od właścicieli, myśliwy nie ma szans tego stwierdzić - wróżenie z runa leśnego raczej nie wchodzi w grę.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • WhirPool -2  

    No ale i tak wychodzi na to, że można je spuszczać. Te przepisy wyraźnie wskazują, że chodzi o dzikiego psa, który uciekł ponad 200 metrów od terenu zabudowanego i jest bez właściciela. W tym wypadku nawet ja się zgodzę.

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Brut_all +2  

    Nie łapę. Których z tych punktów nie jest spełniony dla tego zdania:

    W miejscach odludnych właściciel psa ma prawo go spuścić ze smyczy

    Punkt dotyczący dzikości już skomentowałem powyżej.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • WhirPool -2  

    Był właściciel, pies nie był dziki.

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Brut_all +2  

    Był właściciel, pies nie był dziki.

    Przypominam, że akurat tutaj mowa nie o sytuacji z wykopu, a na temat Twojego stwierdzenia, jakoby prawo zezwalało na puszczanie psa z dala od ludzi :-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • WhirPool -1  

    No cały czas mówimy o psach ogólnie. Pies mający właściciela, który jest zadbany, nie może być dziki. Na podstawie tego już zabicie takie psa przez myśliwego jest niedopuszczalne. Przecież często się zdarza, że w sylwestra pies ucieknie właścicielowi, więc za każdym razem taki pies nie mógłby być przecież zabity.

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • Brut_all +3  

    No właśnie też jestem ciekaw, co tworzący prawo chcieli nazwać "wykazywaniem oznak zdziczenia". To prawo powinno zostać doprecyzowane.

    Jednak mimo wszystko jeśli już doprecyzować, to w kierunku zaostrzenia. To, że pies uciekł dzisiaj nie oznacza wcale, że jeszcze dzisiaj nie zagryzie żadnego zwierzęcia. Zwłaszcza, że nie możemy myśleć tylko o tych normalnych, zdrowych psychicznie psach z "dobrych domów", ale także o tych, które plują pianą na każdego, kto tylko przechodzi obok posesji ich właściciela. Myśliwy nie będzie wypracowywał profilu osobowościowego psa, pewnie zresztą nie ma za wiele czasu na podjęcie decyzji.

    Dlatego właśnie twierdzę, że zapobiegać trzeba już wcześniej, w ogóle nie dopuszczać do niekontrolowanego biegania tych "dobrych" psów. Uciekają w Sylwestra, to wymyślić na nie lepszy sposób - kurna, czujemy się władcami świata, a psa nie potrafimy upilnować? Innej sensownej drogi nie ma.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • WhirPool -4  

    Nie ma sensu chyba dalej kontynuować rozmowy, skoro i tak pewnie rozmawiam z gimnazjalistami nie mającymi pojęcia o psach, tylko siedzą na wykopie i chwalą myśliwego jak zabił psa ( nie miał prawa ! ). Podobno na wykopie można prowadzić rozmowy na poziomie, lecz ja tego w ogóle nie zauważyłem :/ Tym krótkim komentarzem kończę z wykopem.

    pokaż komentarz
    WhirPool
  • argothiel +1  

    Chodzi o to, że właściciel nie ma prawa spuszczać psa w lesie (Art. 30 ustawy o lasach). Natomiast myśliwy nie miał prawa zastrzelić psa. Ustawa o odstrzale wyraźnie dotyczy psów dzikich, które w ogóle nie mają właściciela.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Brut_all -1  

    @WhirPool
    Taa, "gimnazjalistami" są Ci, którzy powołują się na konkretne przepisy prawne, a tymi dorosłymi i jakże dojrzałymi Ci, którzy nie odnosząc się do nich wołają w kółko coś o bezprawiu...

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • no_one -2  

    A mnie uczono, że załadowanej i nie zabezpieczonej broni nie wolno przewozić w samochodzie. Jak to się ma do całej sytuacji?

    pokaż komentarz
    no_one
  • Brut_all -1  

    A kto powiedział, że ta broń była załadowana/niezabezpieczona?

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Bydlak -1  

    Poza tym maluch to nie samochód :)
    Nie mieści się w definicji z racji przestrzeni między osiami.

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • no_one -2  

    @Brut_all - skoro wystrzelił z samochodu, to logicznym wydaje się że była załadowana. Nadążasz?

    Edit: a dlaczego powinno się rozładowywać broń? Bo kończy się tak:
    http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091228/POWIAT0304/156481715

    :)

    pokaż komentarz
    no_one
  • Brut_all 0  

    skoro wystrzelił z samochodu, to logicznym wydaje się że była załadowana. Nadążasz?

    Nienaładowaną broń da się naładować. Nadążasz?

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • kooba +1  

    Broń można przewozić tylko w bagażniku, w specjalnym pokrowcu, rozładowaną i z wyjętym zamkiem. I znam przypadek, gdy myśliwy wrzucił luzem do bagażnika nie odpowiednio zabezpieczoną broń, przy kontroli drogowej policjant zajrzał do bagażnika i myśliwy stracił pozwolenie na broń.

    Więc tego myśliwego z artykułu można by ukarać już za sam fakt nieodpowiedniego przewożnia broni.

    pokaż komentarz
    kooba
  • no_one 0  

    @Brut_all - jednak nie nadążasz. Na szczęście kooba Ci wyjaśnił

    pokaż komentarz
    no_one
  • Brut_all 0  

    Na szczęście. Tobie bardzo słabo szło... ;-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • no_one 0  

    Kwestia tego, kto akurat był przy kompie aby odpisać na Twój bezsensowny komentarz.

    pokaż komentarz
    no_one
  • mariiox -4  

    Powiem tyle... moj pies (chociaż nie mam) ma takie same prawo biegać jak wy... jeżeli jakiś leszek zastrzeliłby mi psa poamałbym mu nogi w najmniejszym przypadku.... Jeżeli ktoś zrobiłby to ze zwykłego chamstwa ;p

    pokaż komentarz
    mariiox
  • IvanBarazniew +3  

    Zwykłym chamstwem jest puszczanie psa bez smyczy.

    pokaż komentarz
    IvanBarazniew
  • BadGirll +8  

    Następnym razem, gdy będę chciała wziąć mojego psiaka na spacerek do lasu, to chyba mocno sie zastanowię.

    pokaż komentarz
    BadGirll

pokaż pozostałe komentarze (154)