Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • PanJe1en +107  

    To ja napiszę coś dla równowagi.

    Dwa lata temu miałem rozciętą skórę na głowie. Objawy podobne - krwawienie, zawroty głowy itd. Koledzy zaprowadzili mnie do szpitala górniczego, w którym akurat odbywał się strajk lekarzy. Czy zostałem zbyty, albo niemile obsłużony? Bynajmniej!

    Zostałem przyjęty bez kolejki, od razu została podana mi glukoza a chwilę później znieczulenie. Po 10 minutach miałem już zszytą głowę.

    Wszelkie papiery wypełnił lekarz na podstawie mojego DO.

    To był mój pierwszy i jak na razie ostatni raz na pogotowiu i osobiście nie mogę złego słowa powiedzieć o służbie zdrowia.

    I jeszcze takie pytanie do autora tekstu: jeśli JEDYNY trzeźwy kierowca miał zawroty głowy, to kto prowadził samochód?

    pokaż komentarz
    PanJe1en
  • Wintermute +70  

    -Nie wszystkie pielęgniarki umieją dać zastrzyk.
    -Nie wszyscy lekarze umieją szyć.
    -Nie wszyscy umieją pisać i czytać, tym bardziej DO. bo tam takie małe literki są.
    -Samochód prowadził się sam.

    pokaż komentarz
    Wintermute
  • voldenet +36  

    -Samochód prowadził się sam.
    Mogłeś napisać, że duch święty. Jest to równie prawdopodobne, a przynajmniej miałbyś plusy u chrześcijan.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • voodoopl +15  

    Ja podobnie - potrącił mnie samochód (13go w piątek!), straciłem świadomość a gdy się obudziłem to karetka właśnie podjeżdżała. Później się dowiedziałem że od chwili telefonu na 999 do przyjazdu minęło 10 minut (10km od szpitala). W izbie przyjęć szpitala (tyski wojewódzki) się mną zajęto znakomicie - zrobiono badanie, prześwietlenia, opatrzono i położono na sali. Po chwili przyszedł lekarz, wytłumaczył co mi jest, co mi będzie i czego mam nie robić żeby swojego stanu nie pogorszyć. 5 dni poleżałem, wyszedłem, szwy i opatrunki zdjęto. Żyję i pobyt wspominam całkiem dobrze. No może jedzenie mogliby serwować lepsze ale to już kosmetyka.

    pokaż komentarz
    voodoopl
  • moki +18  

    Myślę, że problem tkwi w pani z recepcji. To taki syndrom, niezależne od instytucji sekretarki, babki z rejestracji mają kompleks boga, za wszelką cenę muszą Ci pokazać, że są do czegokolwiek potrzebne i mają odpowiednie wykształcenie. A jak im pokarzesz, że wiesz lepiej, albo co gorsza źle wykonują swoje obowiązki to tak Ci dop!%!#$!ą, żebyś więcej takich wyobrażeń nie miał.

    pokaż komentarz
    moki
  • Jacek_lcf +18  

    A Ja w sylwestra kompletnie pijany rozwaliłem sobie głowę przy tańcu(przewróciłem się i padłem na krzesło). Pojechaliśmy do szpitala i bylo tak

    - Kolega rozciął sobie głowę.
    - Dobrze, prosimy tutaj.

    Usiadłem, babka wyczyściła rane zrobiła bandaż i do chaty pojechaliśmy. Bez zadnych papierkow. Najlepsze jest to ze chwilo nie mam pracy i nawet ubezpieczenia nie mam. :)

    pokaż komentarz
    Jacek_lcf
  • paffnucy +203  

    - ale pan go nie pusci?
    - no nie
    - to w czym problem?


    Ta pani pewno House'a ogląda - jeden odcinek dziennie czyni p$$$$$$one cuda. A potem siada z laptopem i chłonie Demotywatory.

    pokaż komentarz
    paffnucy
  • trq +15  

    głównie zwracając uwagę na "mistrzów ciętej riposty" zapewne

    pokaż komentarz
    trq
  • EmmetBrown +74  

    Pani! rękę mi urwało!
    proszę wypełnić papierek.
    Ale Mi rękę urwało!!
    Ma pan drugą.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • PoW88 +18  

    Nie chińskie. Z "Muminków".

    pokaż komentarz
    PoW88
  • paffnucy +22  

    @dasm - a ch... bo fińskie!

    pokaż komentarz
    paffnucy
  • bedzieboruta +6  

    fińskie to prawie jak chińskie, a chińskie to prawie jak japońskie - sprawa wyjaśniona

    pokaż komentarz
    bedzieboruta
  • Iudex +7  

    Chyba najskuteczniejsza metoda to dzwonienie po karetkę. Nie mogą zlekceważyć zgłoszenia, od razu przyjmują i człowiek uratowany. O ile przyjadą na czas...

    pokaż komentarz
    Iudex
  • dudek36 +3  

    i tutaj sie mylisz ! Ja przytoczę swoją anegdotke. Otóż, w wakacje 2009 byłem na działce nad jeziorem w woj. lubelskim. około godziny 1 w nocy koledze wleciała ćma do ucha (tak, mówię poważnie, pan dyspozytor z pogotowia powiedział, że to dość częsty przypadek) po czym odmówił nam przyjazdu pogotowia ponieważ nie mają na pokładzie specjalistycznych narzędzi do tego typu przypadków i przyjazd karetki na nic sie nie zda. Jakoś koledze ból minął (chociaż przez ponad godzinę miał ogromny ból w uchu) po czym zdarzył się kolejny przypadek. Tym razem ja próbowałem wejść do drugiego pokoju przez szklane drzwi, nie otwierając tychże drzwi i niestety rozciąłem sobie dość powaznie ręke. Znowu dzwonimy na pogotowie, ten sam dyspozytor, tłumaczy się że teraz karetka nie znajdzie miejsca w którym my aktualnie sie znajdujemy i odmówił nam przyjazdu. Kolega dzwoniący na pogotowie nie oszczędził epitetów dyspozytorowi lecz na nic to się zdało. Wsiedliśmy w samochód i sami pojechaliśmy do szpitala. Akurat okazało się, ze szpital do którego jechalismy (w Łęcznej) był miesiąc po oficjalnym otwarciu, więc jeżeli chodzi o warunki pobytu, obsługe i sprzęt czułem sie lepiej jak w hotelu wysokiej klasy na zachodzie. Podsumowując: jeżeli chodzi o obsługe w szpitalu, to muszę powiedzieć, że była bardzo profesjonalna i nie powiem o tym złego zdania, natomiast jeżeli chodzi o pana dyspozytora to oczywiscie zlekceważył swoje obowiązki (nie wiem jak to wygląda od kwestii prawnej.)

    pokaż komentarz
    dudek36
  • Iudex +1  

    No w kwestii prawnej to wygląda tak, że nie może odmówić pomocy. Z tą ćmą, to chyba specyficzny przypadek (nie wiem czy to zagrożenie życia), bo wiadomo że do byle pierdnięcia pogotowie nie przyjedzie, ale z ręką jakby kolega mówił że nie macie transportu żadnego, a Ty leżysz i krwawisz i krzyczysz i Bóg jeden wie co jeszcze, to jeśli odmówiłby wysłania karetki poniósłby konsekwencje.

    pokaż komentarz
    Iudex
  • Jarasmen +4  

    Odmówić nie może, ale jak karetki nie ma, to przecież nie wyczaruje.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • budus2 0  

    Ze 2 miesiące temu musieliśmy wezwać karetkę, bo moja mama miała ciężką migrenę. Powiedzieli, że przyjadą za 4 godziny ;P

    pokaż komentarz
    budus2
  • FlasH +49  

    Taa... przychodzi jeden koleś nawalony jak podmiejski autobus, przyprowadza drugiego z obitym pyskiem i jest wielce zdziwiony, że gdy tak stoją sobie przy okienku i się bujają, pani do nich nie pała uczuciem...

    Trzeba było kolegę spokojnie posadzić, wypełnić papierki i poczekać na przyjście lekarza. Za ścianą ludzie walczą o życie... od rozcięcia policzka się nie umiera.

    pokaż komentarz
    FlasH
  • FlasH +5  

    btw. Ile tych szwów w końcu założono?

    pokaż komentarz
    FlasH
  • Keleos +15  

    Obstawiam 3 na spodniach, 5 na kurtce i plaster na twarz ; )

    pokaż komentarz
    Keleos
  • angello +4  

    Mając wypadek samochodowy, sam zadzwoniłem na pogotowie. Przyjechali bardzo szybko. Bardzo sprawna ekipa. Dokładnie mnie zabezpieczyli, a później bardzo ostrożnie zapakowali do karetki. W szpitalu miałem bardzo dobrą obsługę i bardzo miły personel. Złe słowo powiem na policję, która spisała od sprawcy wypadku nieaktualne ubezpieczenie (przez co miałem mnóstwo kłopotów później) i kazali mi dmuchać w alkomat przed badaniem tomografu komputerowego (a ja byłem przerażony, że znowu złamałem kręgosłup jak w 2002r. i bałem się ruszać), nie zważając na moje prośby, aby odbyło się to po badaniu TK (zagroził, że zaraz pobierze mi krew do badania). Wynik, oczywiście 0,00 (u sprawcy też). Personel na oddziale chirurgicznym był nadzwyczaj miły i kompetentny. Panie wydawały się kuloodporne na marudzenie i prośby, to znaczy mam na myśli to, że ja dawno na ich miejscu wk!##iłbym się totalnie jak pacjent w ciągu 15 minut prosi pielęgniarkę o różne bzdury (kroplówka się skończyła, proszę kaczkę, kiedy żarcie itp), a one nic "proszę", "nie ma sprawy", "niedługo, a co by pan dziś zjadł?". Wychodząc dostałem gorset "szansy" (nie wiem jak to się pisze) i wypisali mnie do domu. Za tydzień wizyta kontrolna w poradni chirurgicznej, poczekałem w kolejce ok. pół godziny. Wszystko sprawnie, bez przeszkód.

    ps. na pogotowiu, gdy badał mnie neurolog, pielęgniarka wypełniła formularz (musiałem podać imię i nazwisko, adres zamieszkania i pesel). Byłem przytomny i nie przeszkadzało mi to, że mnie o to wypytuje. Co więcej - uspokoiłem się trochę jak tak do mnie gadała, a ja podawałem swoje dane przy badaniach. Nie awanturowałem się.

    pokaż komentarz
    angello
  • Korba112 +2  

    I to jest sedno sprawy. Ty miałeś wypadek komunikacyjny - a ten drugi po prostu wypieprzył się na ulicy, później z pijanymi kolesiami nabluzgał recepcjonistce. Jak więc mieli go potraktować?

    pokaż komentarz
    Korba112
  • dobowet +4  

    Skoro kolega nie pił i miał być kierowcą to w jaki sposób zawieźli go samochodem na pogotowie?

    pokaż komentarz
    dobowet
  • klimauk -5  

    @dobowet - normalnie, nigdy nie zlamales prawa ? Masz zatem jeszcze czas.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • angello -5  

    Poza tym. Zacytuję: W czasie jak kolega był obsługiwany [..], przyjechała policja, zostałem spisany wytlumaczylem swoje zachowanie, lecz i tak zostałem wyprowadzony przez frontowe drzwi.

    Reasumując.

    1. Drzwi do szpitala były zamknięte (co jest raczej niemożliwe, chyba że są to drzwi do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, a do Izby Przyjęć wchodzi się oddzielnym, głównym wejściem szpitala).

    2. Poszkodowany nie pił, był ledwo żywy, zsuwał się na ziemię, mocno krwawił, ale był w stanie kierować samochodem.

    3. Rejestratorka w nowym szpitalu była tak niemiła, że nie zareagowała na zabieg ratujący życie (patrz punkt 2)

    4. Policja oczywiście nie miała powodu, aby wyprowadzić kolegę. Przecież normalnych obywateli po spisaniu zawsze zawozi się na komisariat. Jest to absolutnie konieczne. Tylko w przypadkach uzasadnionych spisuje się i puszcza. Srele duperele, a głupiemu radość.

    pokaż komentarz
    angello
  • dobowet -1  

    Ale ja sie nie czepiam o rejestratorkę, tylko prosto pytam kto kierował samochodem? Skoro kierowca słaniał sie i ulatywało z niego życie...

    pokaż komentarz
    dobowet
  • merowing77 +4  

    Tekst zainspirował mnie do napisania własnego na podstawie mojej pracy w Szwajcarii:

    http://www.wykop.pl/link/282792/jak-pomagam-pacjentom-w-szwajcarii-krotki-opis

    pokaż komentarz
    merowing77
  • armata +109  

    Nie śpię całą noc. Trzymam kolegę i kredens

    pokaż komentarz
    armata
  • wtk_ +3  

    było się awanturować to byś ciekawszą historię miał do opisania! bójka z funkcjonariuszami.. wziąć lekarzy za zakładników! to jest coś..

    pokaż komentarz
    wtk_
  • syluch +3  

    Pojechałem do szpitala ze złamanym palcem ( plus zmiażdzenie opuszk, który pękł od ciśnienia krwi, plus zerwany paznokiec).Ide do izby przyję..wysłali do lekarza I-go kontaktu.Jadę z rozj##anym palcem..do lekarza po skierowanie na chirurgie...wracam..z rozj##anym palcem...ide do lekarza...on kaze jescze do rejestracji...z rozj##anym palcem...przyjął mnie w końcu po około 2 GODZINACH!! i co...polał wodą zerwał do końca paznokiec...Od wtedy nie mogę zgina palca do końca..i co dostałem...60 zł odszkodowania!!!!!!!!!!!!!!!

    pokaż komentarz
    syluch
  • bulzaj +53  

    Jak to dobrze, że mamy państwową, darmową służbę zdrowia na wysokim poziomie.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Wintermute +1  

    nooo tak, tylko, że na ten ich poziom trzeba się po schodach dostać a z połamanymi nogami to nie bardzo.

    pokaż komentarz
    Wintermute
  • ukuQ +2  

    no tak to w Polsce bywa, ale nie stawial bym wszystkich szpitali w jednej linii. nie wszedzie tak jest. Moja zona jest pilegniarka i u nich w szpitalu takie cos jest nie do przyjecia.

    pokaż komentarz
    ukuQ
  • Misiowesprawy +93  

    Nie mogłem nie wykopać. Też czasem w starciu z władzą, którą w naszej sytuacji może być nawet paniusia w recepcji, czuję się zupełnie bezradny. Policja to powinna spisać tą babę za
    a) dostarczanie funkcjonariuszom dodatkowe bezsensownej pracy
    b) narażanie życia chorego

    pokaż komentarz
    Misiowesprawy
  • owczareknietrzymryjski +45  

    każdy sobie żyje spokojnie we własnym kraju dopóki nie ma czegoś do załatwienia, idziesz do jakiejś publicznej instytucji: pogotowie, zus, policja i trafiasz na ścianę biurokracji i głupoty ludzi którzy pracują w tych placówkach, tego się nie przeskoczy bo urzędnikom i pielęgniarkom się w dupach poprzewracało, czasami zaj$%ać ich to mało

    pokaż komentarz
    owczareknietrzymryjski
  • bagi1 +31  

    Musiala miec ten kwit. Myslicie, ze ona sama sobie z nudow kazala to pisac? Taki mamy zj%$any w ch!$ system. Rzad chce takich p#%%#!$, ze szkoda gadac.

    pokaż komentarz
    bagi1
  • uryziel +26  

    @bagi1
    a nie mogli by wypełnić ten kwit po udzieleniu pierwszej pomocy ? W Polsce jest obowiązek udzielenia pierwszej pomocy nawet gdy poszkodowany nie jest ubezpieczony więc nie rozumiem dlaczego nie mogło to poczekać oO

    pokaż komentarz
    uryziel
  • Mete +17  

    trzeba bylo wezwac karetke spod zamknietych drzwi szpitala zamiast dopytywac sie jak tam wejsc ...

    pokaż komentarz
    Mete
  • RobertMistrz +6  

    @uryziel
    Przecież to polski szpital... pewnie mieli wyczerpany limit na takie operacje. Mi się przypomniała od razu sytuacja gdzie kobieta z chełmskiego szpitala urodziła dziecko, które spadło na podłoge, bo przecież musiała wypełnić formularz.

    pokaż komentarz
    RobertMistrz
  • WojciechW +5  

    Mi kazali wypełniać formularz jak przyszedłem ze złamaną prawą ręką...

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • inox +1  

    Następnym razem pielęgniarke w pysk strzelić i dopiero na WYKOP.

    pokaż komentarz
    inox
  • Pocztowiec +18  

    Przyzwyczaić się trzeba :). Kiedyś złamałem rękę w 2 miejscach z przemieszczeniem kości. Ręka wyglądała jak ślizgawka. Byłem pół przytomny i traciłem świadomość. Moja mama zadzwoniła na pogotowie. Odpowiedź pani która odebrała telefon brzmiała następująco: "Skoro nie złamał nogi to może przyjść do szpitala. Ja karetki nie wyślę."
    Dodać mogę, że moja mama nie miała samochodu i musiała zrywać z pracy mojego chrzestnego który bez problemów(które i tak potem przez ta sytuacje miał w pracy) przyjechał i zawiózł mnie do szpitala. Lekarz stwierdził, że złamanie jest poważne i zapytał dlaczego nie zadzwoniliśmy na pogotowie. Pierwszy raz widziałem tak bardzo zażenowaną minę mojej mamy

    pokaż komentarz
    Pocztowiec
  • Bydlak +53  

    Ciesz się że nie trafiłeś z kolegą na pogotowie w Łodzi bo byś bo po szyciu odebrał z kostnicy z wizytówka grabarza :)

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • ZenVantalye -9  

    "...bo byś bo po..."

    pokaż komentarz
    ZenVantalye
  • Bydlak +11  

    o k$%!a stary literowka co teraz? lincz czy klapsy same?

    pokaż komentarz
    Bydlak
  • detokstyle +2  

    @ up Nie no, nie ma takiego bicia! wiec chyba lincz :(

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • Treadstone +13  

    "przypominam że kolega w tym czasie sie nam wykrwawiał w samochodzie ponadto ciągle mu sie kreci w glowie i zbiera mu się na wymioty, biorąc pod uwagę, iż nie pił tego wieczoru, ponieważ miał być kierowcą w obie strony"

    To ciekawe kto prowadził ten samochód :P

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • Mete -5  

    sam sie prowadzil ... to najnowszy model automatycznej taksowki podmiejskiej

    pokaż komentarz
    Mete
  • wojtwp +13  

    Jakieś 2 lata temu będąc w Łodzi złamałem nos.W pierwszym szpitalu chyba ,,Pirogowa,, poinformowali mnie od progu,że nie ma w chwili obecnej laryngologa na dyżurze i kazali jechać do Kopernika. W Koperniku na ostrym dyżurze pani za biurkiem poprosiła mnie o jakis dokument tożsamości.Niestety nie miałem przy sobie dokumentów. Miła pani tylko spojrzała na mnie i powiedziała-trudno. Poprosiła bym usiadł i poczekał na jakiegoś lekarza. Myślałem,ze będę tam kwitnął szmat czasu,a okazało się,że lekarz podszedł do mnie po jakiejś minucie i zaprosił do gabinetu. Tam poprosił bym umył twarz gdyz zdrowo sie zafarbowałem,a następnie przystąpił do badania...Niestety coś mu słabo szło to badanie. Po chwili z rozbrajającą szczerością i chyba lekkim wstydem przyznał się,że nie jest laryngologiem,ale zaraz sprowadzi kogoś kto nie zrobi większej szkody mojemu kinolowi. Po minucie wrócił i zapodał dwie złe wieści-,,Może pan nie uwierzyć,ale w tej chwili w tak dużym szpitalu,jak Kopernik nie ma ani jednego laryngologa na dyżurze.Druga zła wiadomość,że w aglomeracji łódzkiej tzw.,,ostry dyżur laryngologiczny,, pełni każdego dnia inna placówka.Miałem pecha,bo w dniu kiedy spadłem z drabiny i złamałem nos,dyżur pełnił szpital w Zgierzu. Podziękowałem i udałem sie w droge do Zgierza. Tam już po chwili laryngolog w obstawie dwóch pielegniarek naprawdę fachowo zabrał sie do reperacji facjaty.W trakcie zabiegu wypytywał -,,jak to się stało?,,Chyba nie wierzył,ze zwyczajnie wywaliłem się z drabiny,bo dziwnie się uśmiechał .Gdy wieczorem miałem wychodzić po prześwietleniu i zabiegu,to doktorek zaprosił mnie na ,,chwilkę,,jak to powiedział do swojego gabinetu.Tam wręczył mi kartkę.Patrze,a tam,jak byk na samej górze widnieje napis ,,Obdukcja,,Pytam się po ,co mi to?A On z usmiechem odp.-,,Każdy ze złamanym nosem przychodzi mówiąc ,ze się potknął,zagapił itd.A tak,to ma pan papierek dla palestry,, Pewnie myslał,że dostałem po łbie,ale nie chce się przyznać. Reasumując. Ani w Łodzi i Zgierzu nikt nie wymagał ode mnie dokumentów,gdy mówiłem,ze ich nie posiadam przy sobie.Moje dane spisali z moich ust i uwierzyli na słowo. Ze swojej strony dziekuje również panu,który pobierał tego dnia opłaty za parking przed szpitalem Kopernika-gdy zobaczył w jakim stanie wysiadam z auta,to podszedł do mnie,zapytał -kto panu,tak d@(ebał?:)A następnie zaprowadził na ostry dyżur.Nadmienię,ze za parking nie wziął kasy. P.S. Niedbalstwem w służbie zdrowia winne są nade wszystko te barany,które nami rządzą od 20 lat....

    pokaż komentarz
    wojtwp
  • arturszyma +1  

    mnie nie przebijecie leżałem na rękę a juz mi chcieli usg robić bo w papierach mieli, że jestem po wypadku i mam uraz jamy brzusznej.
    zlikdidować zus, nfz, postawic prywatne kliniki i zmniejszyc podatki.

    pokaż komentarz
    arturszyma
  • Traszka -1  

    A kolega był dziś na J. Polskim czy znowu wagarował dla demotków?

    pokaż komentarz
    Traszka
  • Mixereq +1  

    Hmm to są jakieś nowe przepisy? ja dwa razy lądowałem w ciągu 2 lat w nocy na ostrym w szpitalu w Poznaniu na zszywanie i nigdy nie dostałem jakiegokolwiek świstka do wypełnienia....

    pokaż komentarz
    Mixereq
  • P3tro +1  

    nie jestem hipochondrykiem, z "usług medycznych" nie korzystam wlasciwie w ogole, a jedna nocna wizyta na pogotowiu pozostała w mojej pamięci dzięki dyżurującej pani doktor która mnie zbeształa ze ją obudzilem i ze tu sie umierajacych przyjmuje (WTF?). Myslalem ze medycyne sie konczy zeby pomagac chorym, czy nie?

    pokaż komentarz
    P3tro
  • Vitek +16  

    Brakuje mi informacji o szpitalu i pani z recepcji. Poza tym to sprawa do rzecznika praw pacjenta i możliwe, że dla prokuratury.

    pokaż komentarz
    Vitek
  • klata4x +9  

    Aż tak źle to nie jest z tymi szpitalami. Mnie odziwo obsłużyli bardzo szybko, sprawnie i miło. Inną sprawą jest kontynuacja leczenia i kilku godzinne kolejki do lekarza specjalisty.
    Wtedy to nawet mozaika na podłodze w poczekalni zaczyna mieć sens...

    pokaż komentarz
    klata4x
  • NieruchomyPoruszyciel +24  

    Proponuję zmienić nazwę z Wykop.pl na ściana płaczu.

    pokaż komentarz
    NieruchomyPoruszyciel
  • panDyskoteka +7  

    albo gorzkie żale, k!$%a ile jeszcze tego syfu z pokazywarki tu będzie? co nie wejdę to jacyś albo odkrywcy, filozofowie albo szukacze afer

    pokaż komentarz
    panDyskoteka
  • KochanekModeratora +2  

    To wszystko dlatego ze pokazywarka ma takie pogrzebowe logo.
    Gdyby dodali obok loga jakiegos pokemona i rozowe tlo, od razu by sie uspokoilo ;)

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • bkozal 0  

    Niektorzy dopiero po jakims czasie odkrywaja, ze poza Internetem istnieje prawdziwe zycie. :P

    pokaż komentarz
    bkozal
  • icoztego +16  

    Wyobraźcie sobie że pracujecie w tej recepcji. Macie jakąś prace do wykonania i obowiązki. Być może ten formularz jest idiotyczny ale to nie wina osób tam pracujących, takie są po prostu przepisy. A tu jakiś burak przychodzi z imprezy awanturuje się i was wyzywa. Do tego pewnie taka sytuacja zdarza się codziennie. Jak tu nie kochać swojej pracy. Nic dziwnego że zadzwoniła na Policję, za słuchanie wyzwisk jej nie płacą.

    Zawsze mnie zastanawiają ludzie którzy w takiej sytuacji reagują agresywnie a potem się dziwią że ktoś ich nie chce słuchać. Jedna z rzeczy jakich można się nauczyć na studiach. Jesli wchodzisz do dziekanatu z pretensjami i nastawieniem jakbyś był najważniejszy to nic nie załatwisz. I tak jest w każdym urzędzie. Trzeba zachować spokój (choć to czasem trudne) i poprosić o pomoc. Im bardziej będziesz agresywny tym bardziej będzie zależało drugiej stronie żeby ci uprzykrzyć życie.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • klimauk +2  

    @icoztego - naprawde nie widzisz mozliwosci, by najpierw sie Toba zajeli a potem wypelnisz wszystkie druki, podasz numer buta i kolor brudu pod paznokciem ?
    Nie moge tego zrozumiec - przykro mi. Nawet nie chce zrozumiec, po co.

    To jest biurokracja w dosadnym tego slowa znaczeniu, normalnie wylegarnia biurokracji.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • KaznodziejaNowejEry +2  

    a szkodziło tej pani żeby pomóc położyć gdzieś tego pana, może przyłożyć jakiś opatrunek do rany? Przeszkadzałoby jej gdyby, tak czy siak siedząc na recepcji, wypełniła cześć formularza albo pisać gdy pan by jej dyktował? Oczywiście zapewne naiwnie zakładam, że ta pani zajmowała sie jednoczesnie tylko owym przypadkiem.

    pokaż komentarz
    KaznodziejaNowejEry
  • icoztego +1  

    Rozumiem ale rozumiem też że w szpitalu mogło się zdarzyć wiele razy że ktoś potem tego nie zrobił a przecież nie mają tam czasu żeby łazić za każdym pacjentem. Rozumiem też że taki wymóg mógł nałożyć na pracownika dyrektor i pracownik nie ma ochoty ryzykować że jakiś pijany koleś zamiast wypełnić papierki zwieje. I wiele innych czynników. Koleś się awanturuję a mógł np porozmawiać grzecznie z panią, poprosić i ewentualnie zostawić jej dowód osobisty jako zabezpieczanie. Ale nie jedyne co mu przyszło do głowy to wyzwiska i atak personalnie na tego konkretnego pracownika.

    pokaż komentarz
    icoztego
  • KaznodziejaNowejEry +2  

    ok, masz racje. Ale skoro pani widziala juz wiele takich sytuacji to mogla zadzialac zeby uniknac takiej sytuacji. Chyba logiczne że mając na plecach krwawiacego z twarzy faceta bede panikował bo przecież nie wiadomo co moze mu byc. A jeżeli coś poważnego sie stało z powodu upadku? Nie bronie nikogo ale od pani wymagam profesjonalizmu w pracy. Poza tym nie pomogła panu ale miala czas zeby zadzwonic na policje.

    pokaż komentarz
    KaznodziejaNowejEry
  • klimauk +2  

    "Poza tym nie pomogła panu ale miala czas zeby zadzwonic na policje. "

    Punkt dla Ciebie - to wlasnie cale sedno PROBLEMU.
    To naprawde kwestia podejscia czlowieka do czlowieka i problemow jak na lekarstwo ;)

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Jarasmen 0  

    "a szkodziło tej pani żeby pomóc położyć gdzieś tego pana, może przyłożyć jakiś opatrunek do rany? "

    To recepcjonistka, niekoniecznie z wykształceniem/uprawnieniami pielęgniarki, na pewno nie lekarz - czyli krótko mówiąc nie zna się na tym. Jakby zaczęła coś przykładać po czym okazało się, że wdało się jakieś zakażenie (niekoniecznie z jej winy) to by prawdopodobnie wyleciała z pracy, jeśli nawet nie trafiłaby z tym do sądu. A odchodzić od recepcji też nie bardzo, bo kiedy układa, przykrywa i głaska gościa z rozcięciem, żeby jego pijany kolega był zadowolony, to w tym czasie mógłby przyjść ktoś z naprawdę poważnym urazem... i zastałby pustą rejestrację.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • mad_dud +41  

    Okazało się, że oczywiscie szpital jest zamkniety ze wszystkich możliwych stron. Po telefonie na 999 dostałem wyraźną informacje, że to niemożliwe i dzwi od strony głównej ulicy musza być otwarte.

    1) Czy widząc personel medyczny w budynku, krzyczałeś wzywając pomocy?

    2) Dlaczego nie wezwałeś karetki? Przewożenie rannego na własną rękę (w dodatku przy podejrzeniu wstrząsu mózgu jest działaniem na jego szkodę).

    jeden z kolegów po wyjściu z klubu potknął się i przewrócił

    3) Twierdzisz, że to on miał być kierowcą - kto prowadził?

    dla nich [lekarzy] chyba każdy jest kryminalistą, jeżeli jest ranny.

    Brak słów.

    za ladą siedziała przemiła pani (sic!) która w nawet najmniejszym stopniu nie zdziwiła się widokiem jaki ją ugościł.

    Przyznaję, że nie za bardzo rozumiem. To miała być ironia? Jakiej reakcji tej pani oczekiwałeś? Jest takie pojęcie "znieczulica", które się tyczy 95% personelu medycznego. Jeśli lekarz/pielęgniarka angarzuje się uczuciowo w relację z pacjentem, może podjąć błędne i pochopne decyzje. Neutralne zachowanie pielęgniarki bądź recepcjonistki jest naturalne i wręcz pożądane. Twoim zadaniem jest awanturować się i wściekać się, że oni wolno działają.

    widzi pani, że mój przyjaciel ledwo co stoi na nogach, ma rozciętą twarz
    Ona widziała takich i gorszych kontuzji kilkanaście lub kilkadziesiąt tego dnia, więc takimi tekstami raczej jej nie zmotywujesz do szybszego działania.

    wypełniłem ten formularz
    ...
    który płaci podatki


    No i dochodzimy do najciekawszego fragmentu tego tekstu.
    NFZ wymaga weryfikacji pacjentów po numerze ubezpieczenia lub peselu (tu proszę o wypowiedź kogoś bardziej kompetentnego) ale proces weryfikacji jest wymagany PRZED udzieleniem pomocy, w szpitalu bądź przychodni (sprawa nie dotyczy pierwszej pomocy udzielanej przez sanitariuszy na miejscu wypadku).

    jako, iż mam w rodzinie dużo osó związanych z medycyną wyglądało mi to na 4 do 6 szwów,
    ... czyli potrafisz diagnozować wstrząs mózgu, technikę szwu chirurgicznego i pewnie jeszcze wiele innych rzeczy, ale nie znasz podstawowych procedur zajmowania się poszkodowanym?

    Bardzo się cieszę, że pomogłeś swojemu przyjacielowi. Twoje zaangażowanie na pewno przyczyniło się do skutecznego udzielenia mu pomocy.

    PS. Czy możesz potwierdzić, że lekarze zdiagnozowali wstrząśnienie mózgu?
    PS2. Pozdrów kolegę i życz szybiego powrotu do zdrowia.

    pokaż komentarz
    mad_dud
  • mad_dud +13  

    Co probujesz udowodnic?
    Nie zawsze całą winę ponosi pacjent.

    ze to nie moj rejon! (...) jak juz mna sie ktos zajal w innej jednostce
    Jeśli nie obsłużyli Cię na ostrym dyżurze argumentując to, jak zacytowałeś, złamali zasadę etyki lekarskiej. Przykro mi, że takie coś Cię spotkało.

    pokaż komentarz
    mad_dud
  • klimauk -8  

    @mad_dud: Tobie jest przykro ? Zupelnie nie potrzebnie. Nie wiem jaki ostry tam byl dyzur i nie interesuje mnie to zbytnio. Oczekiwalem az (tylko) pomocy.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • angello +15  

    NFZ wymaga przede wszystkim, aby pacjent był ubezpieczony. Jest to podstawa dla NFZ do wypłacenia pieniędzy szpitalowi za wykonane procedury medyczne.

    Zwolnieni z obowiązku podania podstawowych danych, takich jak pesel imię i nazwisko czy numer ubezpieczenia są pacjenci, którym ratuje się życie.

    Pacjenci hospitalizowani mają obowiązek w ciągu (tu zależy od szpitala i dyrekcji) 30 dni, od momentu przyjęcia na oddział, podać numer ubezpieczenia lub wypełnić deklarację, że ubezpieczenie się posiada.

    Pacjenci ambulatoryjni to inna para kaloszy. Czasami jednego obsługuje się 10 minut, innego 60. Pacjent wchodzi i wychodzi. Jeżeli nie poda on na początku wizyty lub po wizycie swoich danych, na podstawie których szpital będzie mógł ubiegać się o zwrot kosztów leczenia, szpital jest w plecy kilkaset złotych. Jeżeli dyrekcja szpitala prowadzi restrykcyjną politykę wobec podwładnych (zależy od szpitala), to mogą ukarać personel medyczny za niedopełnienie obowiązku wynikającego z umowy, w postaci (najczęściej) 50% krotności podstawy wynagrodzenia (w przypadku kontraktu) lub utraty części wynagrodzenia, w przypadku umowy na etat.

    Pacjenci ambulatoryjni, jak już wspomniałem, przychodzą i "po skończonej pracy" szybko się zmywają. A dla szpitala jest to strata finansowa, którą przy 10 takich pacjentach dziennie, w miesiącu, rocznie, jest widoczna w statystykach.

    Co nie oznacza, że personel medyczny nie powinien zachować się bardziej wyrozumiale i najpierw zająć się pacjentem, a dopiero na końcu formalnościami (dotyczy Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych). Bo jeżeli jest rejestracja do lekarza POZ lub AOS to jak najbardziej formalności powinny być na początku (bo nikt później nie odda za specjalistyczną wizytę u neurologa czy chirurga).

    pokaż komentarz
    angello
  • 1234abcd +5  

    Niestety tak wygląda cała polska służba zdrowia. Opowiem swój przypadek z pogotowiem ratunkowym, pewnego popołudnia w trakcie posiłku dostałem mocnego szczękościsku chrakteryzującego się problemem z rozwarciem ust a jak już to się zrobi na siłe to wiąże się z dużym bólem i charakterystycznym odgłosem "klekotania" czyli po prostu kości obijających się o siebie. Jako że przytrafiło mi się coś takiego pierwszy raz i wiedziałem z osłyszanych opinii że niekiedy trzeba podać na to zastrzyk by rozluźnić ten ścisk, pojechałem na pogotowie z tą sytuacją by uzyskać radę. Zacznę od tego że na poczekalni nie było nikogo mimo to chciano mnie odesłać do szpitala odległego o 30 km od mojej miejscowości, coś tam wykrętnie próbując wcisnąć jakoby nie było chirurga na dyżurze (śmieszne bo przecież musi w szpitalu z pogotowiem być chirurg co nie?) , po 30 min użerania się okazało się że chirurg jednak jest, z łąski mnie przyjoł. Wizyta wygląda mniej więcej tak:

    (po wejściu, w pomieszczeniu chirurg i 2 pielęgniarki obie oczywiście z kawką pewnie na plotach)

    - co się stało?
    - no ... (tu moj opis sytuacji)... ( mogłem już mówić bo się rozluźniło chociaż wciąż był słyszalny ten "klekot" kości uderzających w stawie)
    - a jak to się stało?
    - jadłem zupę
    - i co była za twarda? hahaha! (w tym miejscu wybuch śmiechu chirurga i chichot jego pielęgniarek)

    zdaje sobie sprawę z tego że moja sytuacja nie była czymś priorytetowo drastycznym, ale jako że nikogo na pogotowiu nie było a dla mnie było to coś dosyć niespodziewanego i do czasu rozluźnienia się tego szczękościsku mocno niepokojącego to oczekiwałem jakiejś porady i ew. badania oraz odesłania mnie do właściwego lekarza... a nie wystawienia na pośmiewisko, wydaje mi się że taki komentarz do pacjenta to po prostu przegięcie od osoby na takim stanowisku, ciekaw czy jakby ktoś przyszedł ze złamaną nogą z łyżew to by ów chirurg skomentował to "lód był za śliski?" zamiast udzielić porady i ew. pomocy. w końcu do cholery czy chcemy czy nie co miesiąc są od nas pobierane horrendalne składki na tych darmozjadów a oni tam siedzą jakby byli na swoje widzi mi się, jak ja bym walnął pyskówkę w którejkolwiek z prac jakie wykonywałem w stosunku do klienta i to o nie lada mniejszej odpowiedzialności to zwyczajnie bym na drugi dzień już nie pracował a taka menda w białym kilcie siedzi i się nabija z człowieka, strach przyjść z poważniejszym problemem.

    Dlatego jestem wielkim zwolennikiem prywatyzacji służby zdrowia i dobrowolnej składki na prywatną sieć - jestem pewien że weszły by na polski rynek duże zagraniczne koncerny tworząc sieć swoich placówek na których usługi można by łożyć - i byłoby tak jak teraz jest w prywatnych gabinetach kiedy człowiek idzie płacić - nie dość że wysoki poziom obsługi to i lekarz zainteresowany pracą. A w publicznej służbie zdrowia to siedzą "kliki" rodzinki i tak wciągają tam swoich potomków itd. nawet jeśli będzie to najbardziej niewykształcone chamidło to i tak nie poleci ze stołka bo tatuś ordynator - a w prywatnej klinice podejrzewam że taki proceder by został mocno ograniczony z racji tego że prywata MUSI zarabiać, nie powie "DAJ" do skarbu państwa jak czyni nfz.

    pokaż komentarz
    1234abcd
  • remulak +31  

    Nie ta kobieta wymyśliła te przepisy i nie ma obowiązku wysłuchiwać wulgarnych uwag pod swoim adresem choćbyś miał 150% racji. Miała Cię sama wyprowadzić?

    Najłatwiej przyp%%%%#!ić się do szeregowego pracownika który nie mając wyboru największe d%#%!izmy musi stosować w praktyce. Myślisz, że ona osobiście uważa te papiery za sensowne? Jedź do NFZ i zbluzgaj samego prezesa, może to coś zmieni.

    pokaż komentarz
    remulak
  • pocketkocurek +1  

    Nie, nie musialaby... Za to moglaby pomyslec - zajac sie pacjentem a papierkowa robote zostawic na pozniej. Primum non nocere - kto wie, co by sie stalo gdyby urzadzila dluzsza pyskowke.

    Swoja droga tez raz mialem przejscie z pogotowiem; mama ma nadcisnienie i dostala "ataku", zadzwonilem na pogotowie bo przy tym pojawily sie jakies dziwne drgawki. Dyspozytorka przyjela zgloszenie, wyslala karetke a ja czekam. 5 min i nic, 5 kolejnych i dzwonie do niej jeszcze raz, mowi ze wysyla - nie, ze wyslala. Kolejne 10 min mija i nic - dzwonie na policje i dopiero oni musieli ta pinde spod 999 do porzadku przywolac; po 5 min. przyjechali, mama dostala leki i wszystko sie dobrze skonczylo. Ta da.

    To wyzej to pryszcz - bardziej mnie wk!!!ilo, kiedy innym razem lekarz ktory przyjechal okazal sie byc okulista...

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • Rychuu +4  

    To wyzej to pryszcz - bardziej mnie wk%!$ilo, kiedy innym razem lekarz ktory przyjechal okazal sie byc okulista...

    Okulista też lekarz więc nie wiem w czym problem. Podstawowej pomocy medycznej może udzielić nawet dentysta.

    pokaż komentarz
    Rychuu
  • Jarasmen +1  

    Dobrze, że okulista, widać, że staż ma, specjalność zrobił. Myślisz, że w każdej karetce chirurg jeździ?

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • Korba112 0  

    Okulista? To musiało być chwilę temu. Obecnie Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie dopuszcza przypadkowych lekarzy do karetek specjalistycznych. W innych zespołach pracują wyłącznie ratownicy medyczni i pielęgniarki.

    pokaż komentarz
    Korba112
  • budus2 0  

    Opowiem wam co się działo, jak wybiłem sobie ząb. Około godziny 13 miałem wypadek, pojechałem prosto na pogotowie, gdzie nie mogli mi pomóc :( , odesłali mnie do innego szpitala, do Łasku. Chyba z 80 kilometrów dalej. W żadnym innym ośrodku bliżej mojego domu nie byli chętni do pomocy. Jakimś cudem dojechałem do Łasku, z górną jedynką wystającą na centymetr, gdzie okazało się, że dyżur na chirurgii szczękowej ma dzisiaj laryngolog (SIC!). Po ciężkich bojach okazało się, że odpowiedni specjalista się dziś nie zjawi. Jadę do Łodzi. Tam w końcu poskładali. I dziwili się, że aż z Łasku do nich jechałem. A ja k!$$a jeszcze z 80 kilosów dalej mieszkam ;/
    Ząb udało się uratować, ale do tej pory jest trochę krzywy.

    pokaż komentarz
    budus2
  • elviz +3  

    Jak mnie denerwują komentarze typu: "a bo to w Polsce tylko jest tak ch!%owo że ...", "bo w tym kraju to..." i tym podobne. Mieszkam prawie 5 lat w UK i na pogotowiu jest dokładnie tak samo ak w Polsce. Najpierw wypełniasz formularz, później grzecznie czekasz w kolejce, a urwaną nogę wkładasz pod pachę.
    Ale nie, zawsze trzeba na końcu dodać "bo w tej Polsce to..." i najczęściej robią tak ludzie którzy nigdy nigdzie nie byli.

    pokaż komentarz
    elviz
  • pucek2000 +3  

    JA też nie narzekam, kilka lat dostałem porządnie na imprezie, miałem rozwalony łuk brwiowy. Właściciel imprezy zawiózł mnie do szpitala, gdzie bez bez problemu i szybko się mną zajęli. Szycie okazało sie niepotrzebne, ale przez parę dni nie miałem oka :D

    pokaż komentarz
    pucek2000
  • KochanekModeratora +2  

    wzieli w depozyt, do czasu jak doniosles zaswiadczenie, ze jestes ubezpieczony ?

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • dariot -7  

    Właściciel imprezy zawiózł mnie
    I jak wrazenia po jezdzie Subaru?

    pokaż komentarz
    dariot
  • kazahstan +5  

    Nie tylko u Was tak jest jak się j$$..em na motorze to miałem złamanie z dużym przemieszczeniem nadgarstka prawego, można powiedzieć ze kości reki mi prawie przebijały dłoń od środka, a babka mówi pan wypełni formularz na tak się wku..łem, pokazuje ze raczej nie wypiszę bo jak nie mówiąc o bólu, mówię grzecznie, że jak rodzina dojedzie to załatwi wszystkie formalności, gdyby kumpel nie zaczął krzyczeć że zaraz tu wszystko rozj..bie to by chyba mnie tak z ta łapą zostawili. Cieszę się, że mam teraz ubezpieczenie europejskie i mogę się leczyć w Czechach. Straszne naprawdę co się dzieje z kasą, która idzie na NFZ. Czeka nas katastrofa, niektóre szpitale z moich stron i wyposażenie pamięta Franciszka Jozefa, a niektóre to jeszcze jego przodków, poważnie.

    pokaż komentarz
    kazahstan
  • majan +2  

    ja pół roku temu zmiażdżyłem sobie prawą nogę. koledzy zadzwonili po pogotowie (20 min oczekiwania + 20 min jazdy). gdy dotarłem już do szpitala byłem cały spocony z bólu, ale też szczęśliwy że w końcu uzyskam jakąś pomoc medyczną.

    niestety okazało się, że musiałem poczekać jeszcze pół godziny, żeby dostać obojętnie jaki środek przeciwbólowy. prosiłem o niego, jednakże dla pani lekarz priorytetem było spisanie danych z mojego dowodu. dopiero po ponad godzinie srania z ogromnego bólu dostałem jakąś tabletkę, która i tak mało pomogła...

    pokaż komentarz
    majan
  • sxc +2  

    Do autora tej opowiastki: traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany. Recepcjonistkę obowiązują pewne procedury, ona tylko wykonuje swoją pracę. Wypełnienie kartki zajęłoby Wam kilka sekund.
    Przez recepcję przechodzi dziennie przynajmniej kilkanaście wypadków, często o wiele poważniejszych niż rozcięty policzek - może i było dużo krwi, ale nie istnieje zagrożenie życia. Moim zdaniem to dobrze, że recepcjonistka wezwała policję, miała prawo przestraszyć się grupki podpitych, awanturujących się mężczyzn - w dodatku święcie przekonanych, że ich kolega umiera...
    Ode mnie ZAKOP.

    pokaż komentarz
    sxc
  • illmaticmat +2  

    kiedyś na imprezie rozbiłem koledze głowę (niechcąco), strasznie broczył więc zadzwoniliśmy po karetkę, przyjechali obejrzeli zawieźli na szycie, bezproblemowo. polecam?

    pokaż komentarz
    illmaticmat
  • vohuso +7  

    Takie zachowania trzeba piętnować, wykop.

    pokaż komentarz
    vohuso
  • Blatow +31  

    ostatnio przezylem cos podobnego - wrocilem z imprezy do domu w staniu kompletnego upojenia. Z domu trafilem do szpitala - jak sie obudzilem, bylem w lekkim szoku co ja tu robie ;-) Wracajac do meritum - obsluga szpitala pracuje jak w fabryce - nie leczy ludzi lecz traktuje ich jako kolejnego klienta - petenta. Ci ludzie maja dosc swojej roboty i mysla tlyko o tym by nic sie nie dzialo.

    Gratisowo pani ktora zdejmowala mi cewnik - poprostu go wyrwala, dodatkowo lezac tam nabawilem sie bolu nerek.
    Pozdrawiam wszystkich pijacych - i tak wiem, sam jestem sobie winny - trza bylo nie pic. Ale to nie zmienia faktu, ze ludzie na ktorych ja trafilem, do normalnych nie naleza.

    Serdecznie odradzam szpital Jurasz w Bydgoszczy, za to najmocniej jak moge polecam bydgoskie pogotowie - podziwiam was chlopaki i dzieki za opieke.

    pokaż komentarz
    Blatow
  • gaska 0  

    @Blatow - to nie tak, każdemu może się zdarzyć przeholować, ale nie upoważnia to nikogo, żeby traktować taką osobę w sposób, jaki opisałeś.

    Też mogę ponarzekać, pogotowie odmówiło mi pomocy w tamtym roku, przyszliśmy w nocy, miałam uraz ucha i nic nie słyszałam, jednak pan lekarz nie wykazywał chęci pomocy, bo zwyczajnie był za bardzo pijany. Za to dla odmiany polecam szpital w Gryficach, dobra pomoc, życzliwi ludzie i nikt nie traktuje cię jak bydła.

    pokaż komentarz
    gaska
  • ciebie +3  

    Znam mniej więcej zasady obowiązujące na izbie przyjęć. Czy, zupełnie przypadkiem, któryś z Was nie był pijany? Bo policję w znanych mi przypadkach wzywa się do pijanych. Jeśli ktoś ma rozcięcie na 4-6 szwów (zdiagnozowane przez lekarza, a nie przez znajomego lekarza), to wciąż może ustać na dwóch nogach. Więc dlaczego jak byś puścił tego kolegę to by upadł? Jakoś odnoszę wrażenie z tej wzruszającej historii, że przedstawiłeś 10% prawdy.

    I co zrobiła Policja? Jeśli Cię wyprowadzili, to jest jakieś 3 (dwóch Policjantów + rejestratorka) do 1 (ty) na Twoją niekorzyść. Dlaczego Cię wyprowadzili?

    pokaż komentarz
    ciebie
  • remulak +2  

    Poradziła zapewne, żeby poszedł do domu zanim go wydmuchają i odwiozą do żłobka...

    pokaż komentarz
    remulak
  • angello +1  

    Z tekstu na pokazywarce wynika, że ów kolega miał bóle i zawroty głowy. Istnienie prawdopodobieństwo, że gdyby go puścił, mógłby upaść. Dlatego najpierw sadza się grzecznie kolegę na ławce lub krześle, a dopiero idzie się szukać pielęgniarki bądź rejestracji.

    Ale masz rację. W tej historii dużo śmierdzi. Poszkodowany nie był pijany, bo prowadził. Kolega, który pomagał chyba też nie był pijany, bo twierdzi, że "pojechali do innego szpitala" (to albo poszkodowany prowadził sam, albo kolega na podwójnym gazie, albo obydwoje nie pili, bo musieli prowadzić). O tym co zrobiła policja nie ma słowa, bo pewnie wstyd pisać.

    pokaż komentarz
    angello
  • ciebie -1  

    Hehe, Nie chcę nic sugerować, ale jeśli kolega: nie pił, miał bóle i zawroty głowy, nie wymiotował, wywalił się tak, że wymagało to założenia szwów na policzku (uwaga, na policzku nie na czole), to prawdopodobieństwo wstrząśnienia mózgu szacowałbym niżej od prawdopodobieństwa zażycia "substancji odurzającej" w klubie.

    pokaż komentarz
    ciebie
  • klimauk +2  

    swietny dowod na to, ze to nie Polska jest poj%%ana, tylko ludzie w niej mieszkajacy. Wiecie dlaczego teraz jest zle w Polsce ?
    Pozdrawiam normalnych

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Wykoposlaw +3  

    Jesteś tu od 9 czerwca 2009 roku i dopiero teraz to zrozumiałeś? :P

    pokaż komentarz
    Wykoposlaw
  • klimauk -6  

    @Wykoposlaw: ja zrozumialem to juz dawno, dlatego w Polsce nie ma mnie juz 6 lat. Staram sie ta wiedza podzielic z innymi. pozdro.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Wykoposlaw +6  

    Nie wiem jak w UK, ale my tu ze szwagrem już wiemy o tym od dawna.

    pokaż komentarz
    Wykoposlaw
  • klimauk -2  

    @Wykoposlaw - ta strona obok Twojego nicka, to wspaniala rzecz. Nigdy wczesniej o czyms takim nie slyszalem, ciekawe czy faktycznie dziala i autorzy komus faktycznie pomogli.

    Co do Polski (czy spoleczenstwa), jak juz nie moglem wytrzymac z tym wszystkim dookola, stwierdzilem, ze " http://www.youtube.com/watch?v=N6jc17fQwXU ".

    Mysle, ze wyrazajac sie w postaci linka da sie zaprezentowac co stwierdzilem.
    pozdro :-)

    pokaż komentarz
    klimauk
  • Jacek_lcf 0  

    A mi tu dobrze, bo zamiast narzekać chociaż probuje poprawić siebie. Grunt to pozytywne myslenie ;)

    pokaż komentarz
    Jacek_lcf
  • Wykoposlaw +1  

    Nie wiem czemu go minusujecie. My tylko żartujemy. Prędzej mi one się należą :P

    Tutaj przeczytasz o sukcesach:
    http://siepomaga.pl/c/successful

    Nie licząc nadal trwających akcji, to internauci oraz sponsorzy wpłacili już 40186 zł od maja zeszłego roku.

    Trzeba pamiętać, że ich rolą jest przede wszystkim uzbieranie danej kwoty i przekazanie potrzebującym.

    pokaż komentarz
    Wykoposlaw
  • klimauk -3  

    @Wykoposlaw - nie martw sie, ja lykam minusy jak swierze buleczki :-) Poza tym to ja jestem w UK nie Ty, to mi sie nalezy heh.

    Ok, dzieki za info, to naprawde perelka ta cala akcja. 3m sie!

    pokaż komentarz
    klimauk
  • michal779 +1  

    miałem kiedyś wypadek samochodowy w UK, byłem mocno poobijany z rozciętą w kilku miejscach głową, przytomny. Pogotowie przyjechało dość szybko, po drodze do szpitala sanitariusz zrobił wywyad i wypełnił wszystkie papiery. Po przyjeździe zaprowadzili mnie do takiej jakby izolatki, po kilku minutach przyszła pielędniarka obejrzała mnie kazała się czekać na lekaża. siedziałem tam chyba ze trzy godziny zanim przyszedł - pozaszywał rany na głowie zlecił kilka badań i poszedł.
    po badaniach przyszła miła pani pielędniarka która umyła mi zakrwawioną głowę dała zapas leków i po 6 godzinach byłem w domu.
    Trwało to wszystko dość długo, ale nastawienie personelu w tamtejszych szpitalach szokuje, wszyscy pozytywnie nastawieni bez agresji w oczach.

    pokaż komentarz
    michal779
  • jarosuaf 0  

    Nie wybaczę ci tego lekaża...Poza tym to ja na tyle na ile miałem styczność z polską służbą zdrowia to agresji w oczach personelu nie widziałem. Czasem zdarzało się, że byli wk##%iewni, poirytowani, zniecierpliwieni ale agresywni ??

    pokaż komentarz
    jarosuaf
  • Lamb3rt -1  

    Na miejscu tego policjanta uścisnąłbym Ci rękę i pogratulował porządnej postawy obywatelskiej, a babę zabrał na 48h w celu zbadania dlaczego chciała przyczynić się do zagrożenia życia lub zdrowia Twojego kolegi.

    pokaż komentarz
    Lamb3rt
  • angello +4  

    Wiesz, cała ta historia jest gubimy nićmi szyta. Poczytaj komentarze poniżej, zanim zaczniesz rzucać wyroki i oskarżenia.

    pokaż komentarz
    angello
  • Lamb3rt -4  

    Grubymi nićmi szyta, bo Ciebie lepiej obsłużyli? Wyrośnij wreszcie z czarno-białego myślenia. Każda placówka służby zdrowia jest inna, są w niej inni ludzie - a to właśnie od nich wiele zależy.

    pokaż komentarz
    Lamb3rt
  • angello +1  

    Widać nie przeczytałeś komentarzy, tylko ten, w którym napisałem, że mnie dobrze obsłużyli.
    Wcale nie twierdzę, że wszędzie jest różowo i kolorowo. Ale nie można popadać ze skrajności w skrajność.

    pokaż komentarz
    angello
  • Lamb3rt -1  

    Mhm, wszystko pięknie - tylko powiedz mi teraz, gdzie ja napisałem, że CAŁA służba zdrowia jest "be"? Skomentowałem tylko zachowanie konkretnej kobiety, która pracuje dla owej służby.

    pokaż komentarz
    Lamb3rt
  • d1ronin -1  

    jak tu nie kochać naszej służby zdrowia... ja też mam pewien żal do służby zdrowia za to ,że musiałem się wykłucać z dyspozytorką o to by wysłała karetkę do mojej 100letnie (poważnie 100 lat) babci w sytuacji kiedy to mógł być stan przed zawałowy, na szczęście to był "tylko" atak paniki.
    służba zdrowia potrzebuje gruntownych zmian, ale ja już nie wierze, że się coś zmieni.

    pokaż komentarz
    d1ronin
  • yelen 0  

    Sytuacja mnie nie dziwi. Kolega złamał kręgosłup skacząc na rowerze. Nie wiedział jaka jest powaga sytuacji i kazał się zawieść na izbę przyjęć. Najpierw oczywiście papierek, a później czekał w kolejce. Na pytanie dlaczego czeka odpowiedzieli mu: "Było wezwać karetkę to byś nie czekał"

    pokaż komentarz
    yelen
  • angello +1  

    Na początku pragnę zaznaczyć, że również miałem złamany kręgosłup, w 2002r. w sierpniu.
    Odniosę się do Twojej wypowiedzi na moim przykładzie.

    Zostałem pobity. W ten sposób, że napastnik schował mi moją głowę między kolana, a później z całym impetem robnął swoim ciałem o jezdnię. Co zrozumiałe - moja głowa mocno wychyliła się. Nie podejrzewałem wtedy złamania kręgosłupa, tylko uraz. Pojechałem na pogotowie, podałem kilka swoich podstawowych danych, co zajęło mniej niż 2 minuty i zostałem skierowany na prześwietlenie. Tam dopiero okazało się, że mam złamany kręgosłup i trzeba, że tak się wyrażę: pilniej się mną zająć. Pęknięty trzon C3, 4 m-cy w gipsie od tułowia po szyję i pół roku gorset.

    Jeżeli twój kolega miał paraliż (ja nie miałem) i nie zajęto się nim natychmiast to jest to oczywiście skandal. Bo takie świadczenie jest tzw. ratujące życie. W przeciwnym wypadku, owszem złamał kręgosłup - ale tak jak ja - nie miał paraliżu, to jakim cudem (na podstawie opinii kolegów?) mieli natychmiast podnosić alert i go ratować? Najpierw prześwietlenie, później diagnoza i leczenie.

    pokaż komentarz
    angello
  • vagner 0  

    Hmm, ja w swoim życiu byłem jedyny raz latem 08 na pogotowiu, miałem 40 stopni gorączki a to niedziela około 22. Lekarz był super (może akurat na takiego trafiłem) nikt nie robił żadnych problemów i zostałem porządnie obsłużony. Może po prostu "ofiara NFZ" trafiła na lekarzy z typu mogę ale nie muszę.

    pokaż komentarz
    vagner
  • Vacant 0  

    Spoko, znajomy też miał wstrząs mózgu, do tego jakieś omamy itp. i go nie chcieli nigdzie przyjąć. Dopiero jak mój ojciec (stomatolog) zadziałał, to po znajomości kolesiowi zrobili badania. Też go nigdzie przyjąć nie chcieli bo zdarzyło się to w nocy i zapewne wyglądał jak pijak i zboczeniec no bo kto inny w nocy może mieć problemy jak nie kryminalista?

    pokaż komentarz
    Vacant
  • OrzechowyDzem -2  

    NFZ.. NFZ.. j%#ać, j%#ać NFZ !

    pokaż komentarz
    OrzechowyDzem
  • Traszka 0  

    Iść do szkoły, IŚĆ!

    pokaż komentarz
    Traszka
  • tommlody +46  

    Znów komentarz typu "U nas w UK..."

    pokaż komentarz
    tommlody
  • bagi1 +67  

    A u nas w Polsce mamy pyszna kielbase i swiezy chleb. Tego w UK nie bedziesz mial :)

    pokaż komentarz
    bagi1
  • evilblade -6  

    I chleb i kielbasa jest, tylko trzeba pozbyc sie nawyku "do tesco" oraz rozejzec sie za czyms wiecej niz NWM.
    Powtorz kolegom, ktorzy opowiadali o braku dobrego chleba i kielbasy.

    pokaż komentarz
    evilblade
  • DOgi +26  

    To, że napisał jak jest w UK to raczej średni powód, żeby go tak zaminusować...

    pokaż komentarz
    DOgi
  • KochanekModeratora +9  

    Polski chleb jest, sa nawet piekarnie polskie tutaj, zeby chlebek byl zawsze swiezy. Kielbasa tez jest, sprowadzana z Polski. Nawet kolo domu jest budka z polskim zarciem, przemile panie lepia pierogi na miejscu i mozna zjesc kielbaske z grilla, bigos, grochowke itd. I calkiem niedrogo.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • klimauk +5  

    @KochanekModeratora - gdzie, w Londynie? Mowisz o Camden Town i pierogach ?
    chleb nie jest tutaj tak dobry jak w Polsce niestety.... zawsze jak przyjezdzam, rzucam sie na chleb jak Chinczyk na ryz po 2 tygodniach glodowki. Tego pysznego jedzenia to naprawde mimo wszystko, brakuje....

    pokaż komentarz
    klimauk
  • DOgi +10  

    "przemile panie lepia pierogi " - oby nie tak miłe, jak ta z opowiadania ;)

    pokaż komentarz
    DOgi
  • KochanekModeratora +4  

    Tak, mowie o Camden Town. Zdarzylo mi sie kupic chleb slaby w smaku, ale to rzadko.
    A jak masz ochote na naprawde super zarcie polskie, to polecam polska restauracje na Stratford. Czasem tam chodze, jedzonko jest przepyszne :)

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • evilblade -4  

    Wlasnie w tym tkwi problem, nie kupuje sie chleba poniewaz jest napisane Polski chleb lub Polski sklep. Nie wazne.

    pokaż komentarz
    evilblade
  • klimauk +1  

    @KochanekModeratora - znam, Londek ;-) nie jadlem jeszcze tam. Slyszalem, ze dobre.
    @evilblade - ale ze jaki problem ? Jak juz cos piszesz, to na koncu "nie wazne" dyskwalifikuje Twoja wypowiedz.

    pokaż komentarz
    klimauk
  • ZamknijSieZamknijSie -3  

    O, mamy nowego ZamknijSie. Zgiń! Przepadnij!

    pokaż komentarz
    ZamknijSieZamknijSie
  • PawelekDiabelek -9  

    Kolejny przykład na to aby:
    Patrz --> "Spieprzaj z tego kraju"

    pokaż komentarz
    PawelekDiabelek
  • evilblade -2  

    Oj chyba nie bo jest "nie "Spieprzaj z tego kraju"".
    Zamiast uciekac trzeba naprawiac, naprawiac...

    Zeby nam wracajacym po latach na emerytury bylo juz tylko lepiej.

    pokaż komentarz
    evilblade
  • Hyzio99 -1  

    Pomijając wartość merytoryczną tekstu - co to za słowo "marnacja"?:|

    pokaż komentarz
    Hyzio99
  • kala2505 -2  

    no po prostu nóż w kieszeni się otwiera.... wrrrrrr.......

    pokaż komentarz
    kala2505
  • kwasior777 -2  

    bardzo podobna sytuacja zdazyla mi się jak odskalpowałem sobie pół kciuka skalpelem do dywanow i ja stoje z tym ucietym paluchem a głupia piz da zaprzeproszeniem do mnie o książeczkę z borutą.

    pokaż komentarz
    kwasior777
  • walkon23 +1  

    Oprócz tego po "(" i przed ")" nie używa się odstępu.
    Sam purystą językowym nie jestem, ale jak już się wymądrzasz to też pisz poprawnie. Amen.

    pokaż komentarz
    walkon23
  • dlaczegoJA +1  

    Miałem podobną sytuację ale u mnie o dziwno wszystko poszło jak z masła, kolega miał rozwalony łuk brwiowy. Najpierw poszliśmy do szpitala ( bo był bliżej ) pielęgniarka opatrzyła głowę kolegi i powiedziała że musimy się udać na pogotowie żeby zszyli ranę, ponieważ w szpitalu przyjmują tylko ze skierowaniem. Po przyjściu na pogotowie opowiedzieliśmy dyżurnemu co się stało i zaraz przyszedł lekarz, po czym jak skończył zabieg sam wypełniał potrzebną dokumentację...

    Możliwe kolego że miałeś dużego pecha !

    pokaż komentarz
    dlaczegoJA
  • Krissmon +2  

    @dlaczegoJA, tak, tak.
    To jest bardzo mocno związane z pierwszym komentarzem!

    pokaż komentarz
    Krissmon
  • coma -5  

    co za fatalny bekot...

    pokaż komentarz
    coma
  • Czachaaa +32  

    "biorąc pod uwagę, iż nie pił tego wieczoru, ponieważ miał być kierowcą w obie strony"

    TO KTÓRY k%#!A JEŹDZIŁ PO PIJAKU?! :F

    pokaż komentarz
    Czachaaa
  • Traszka -2  

    @ItalianoParmezano

    Jak to ująłeś, racja polaków łatwo można zmanipulować. Sam jesteś tego przykładem, skąd wiesz, że ten tekst jest prawdziwy? Może pisał to jakiś gimbus po procencie?

    Swoje nastawienie do kraju ustawiasz sobie po jakimś głupim tekście?

    pokaż komentarz
    Traszka
  • Glover +5  

    Nie wiecie, jak to jest kiedy człowieka szlag trafia? Nie wiecie, jak to jest kiedy dobija Was znieczulica przedstawicieli służby zdrowia? Głupia, chamska pielęgniarka, ale potem troskliwy lekarz? C'est la vie... W Polsce.

    pokaż komentarz
    Glover
  • macio_dg -3  

    Nie ma za co, dobranoc.

    pokaż komentarz
    macio_dg
  • new1 -5  

    Dziekuje, dobranoc.

    pokaż komentarz
    new1
  • wrzesien -8  

    U nas w Irlandii na pogotowiu się czeka nawet i 24 godziny zanim jakiś lekarz zechce spojrzeć. Nie ma też takiej czystości jak w Polsce, więc i można sobie jakąs infekcje złapać. Rozumiem, że ten wpis jest odpowiedzią na to co emigranci piszą o pracy w Polsce i ma za zadanie pokazać, że jesli chodzi o służbę zdrowia Irlandia do pięt nie sięga.

    pokaż komentarz
    wrzesien
  • angello +2  

    Do czego ty człowieku pijesz, bo już 5 raz czytam i ni cholery zakumać nie mogę.

    Czytałem komentarze do tego wykopu co się odnosisz i nikt nie twierdził tam, że w Irlandii jest gorzej, niż w Polsce. Przeciwnie. A ten wpis dotyczy emigrantów jak dupa telewizora. Chłopie, jak masz kompleksy emigranta to weź się naumiej w końcu tego englisza i wypowiadaj się na engliszych forach. Grrry.

    pokaż komentarz
    angello
  • wrzesien +1  

    Spieszę zatem wyjaśnić. Polska ma bardzo dobry, tani i wydajny system opieki zdrowotnej, a jednak Polacy nie są w stanie tego dostrzec, przynamniej dopóki nie dowiedzą się jak źle sprawy mają sie na Zachodzie.

    pokaż komentarz
    wrzesien
  • angello +1  

    W porządku. Ja przepraszam za te kompleksy. Tak mi się wydawało, że znowu jakiś przebierany Anglik wyśmiewa się z Polaków.
    Tylko na Zachodzie, mogę się mylić, przepuszczam, dysponują nowoczesnym sprzętem medycznym i dobrze zaopatrzonymi szpitalami lub przychodniami. A u nas - gdyby nie WOŚP, to niektóre placówki, od momentu otwarcia, nie widziałyby nowego sprzętu na oczy. Oczywiście teraz lekko przesadzam, ale sprawa i tak nie wygląda najlepiej.

    pokaż komentarz
    angello
  • ZenekSmietana +1  

    This is głupi komentarz.

    pokaż komentarz
    ZenekSmietana
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • narco 0  

    http://www.youtube.com/watch?v=VS6I9HimCUU
    tak mi się przypomniało

    pokaż komentarz
    narco
  • wermik 0  

    i 4-6 szwów to niby dużo ? Ja w wieku 10 lat miałam robione 64 na twarzy więc w ogóle czytać mi się odechciało biadolenia chłopczyka, który zobaczył małe ałka. Ludzie mają poważne problemy na tej izbie przyjęć a Ty się rzucasz, pewnie byłeś podpity i jeszcze jesteś dumny że skłamałeś w formularzu.

    pokaż komentarz
    wermik
  • kmerson 0  

    Andrzeju nie denerwuj się

    pokaż komentarz
    kmerson
pokaż 

Wykopali i zakopali (862 / 40)