Powiązane (9)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • mojo +5  

    A wiecie po co jest ten wykop?
    -nie po to żeby od razu wywalić wszystkie windowsy i powsadzać pingwiny do ZUSU
    ale po to żeby Pan dyr. od przetargu wiedział że mu się patrzy na ręce i następnym razem zapytał technika/informatyka czy może da się czymś zastąpić "to drogie co mamy" jakimś "tańszym co jeszcze nie znamy..."
    -pamiętacie jaki uśmiech politowania na twarzach "fachowców" 2-3 lata temu wzbudzał Firefox? przecież ie to była marka od samego wszechmogącego m$! a dziś?

    -TAK dokonuje się postęp, poprzez analizę potrzeb, odkrywanie nowych rozwiązań i dopiero na końcu poprzez implementację!

    -Nikt rzeki ZUSU wiosłem nie zawróci z drogi marnotrawstwa ale...
    kropla drąży skałę, już kapie i kapie kapie...

    pokaż komentarz
    mojo
  • Kasiulaa +2  

    ten przetarg jest niezgodny z prawem unijnym (chodzi tu o polityke konkurencyjnosci prowadzona przez UE), łamie zasade niedyskryminacji w zamowieniach publicznych.

    pokaż komentarz
    Kasiulaa
  • sirmicho +37  

    Jak ktoś mówi, że OpenOffice jest godną alternatywą dla MS Office, to chyba używa go jedynie do pisania prostych tekstów i drukowania. A gdzie współpraca z bazami danych? XML? Makra? Współpraca z oprogramowaniem, które jest napisane dla danego przedsiębiorstwa i współpracujące z MS Office?

    Popatrzcie na to trochę szerzej.
    A przetarg jest tak ustawiony, by wygrał Microsoft, bo ZUSowi nie widzi się restrukturyzacja całego systemu informatycznego. I wcale się nie dziwię, bo zmiana całej struktury mogłaby kosztować znacznie więcej niż zakup Officeów.

    pokaż komentarz
    sirmicho
  • Fearaneruial +4  

    "Jak ktoś mówi, że OpenOffice jest godną alternatywą dla MS Office, to chyba używa go jedynie do pisania prostych tekstów i drukowania. "

    a do czego wykorzystuje go 90% urzędników niby??

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • mitchumi +14  

    Jak nienawidzę ZUSu, tak przyznaję Ci rację. Jakby mi przyszedł jakiś prezes i kazał całą infrastrukture na Linuxy i Oo przerzucić to bym ocipiał

    pokaż komentarz
    mitchumi
  • sirmicho +4  

    @Fearaneruial

    Mógłbyś się zdziwić. 90% urzędników może nawet nie wiedzieć, że dane, które wklepują do pliku doc, mogą powędrować do analiz, za pomocą zewnętrznego oprogramowania, które jest kompatybilne z MS Office.

    Oczywiście teoretyzuję, nie znam systemu informatycznego ZUSu, ale jestem prawie pewien, że Office nie służy tam jedynie do pisania i drukowania.

    Poza tym nie o samego Office'a się tu rozchodzi. Całość stanowi sprawny organizm (a jeśli nie sprawny, to przynajmniej jako tako funkcjonujący). Ingerowanie i zmienianie go wymieniając tylko część sprzętu jest niemożliwe. Dopiero by się napierdzieliło.
    Jeśli ZUS miałby przejść na OpenSource to wymagałoby to lata przygotowań i planowania, a następnie sprawne wdrożenie. O kosztach nie mówiąc.

    Czepianie się akurat tego jednego przetargu jest bez sensu.

    pokaż komentarz
    sirmicho
  • thamian -3  

    @Fearaneruial
    właśnie, dzięki MS Office'owi statystyczna pani Krysia z ZUSu może być statystyczną Krysią, a nie specjalistą od informatyki, arytmetyki, statystki i bóg wie jeszcze czego, gdyby wszytsko musiała robić sama.. ktoś bystrzejszy przygotuje arkusz z odpowiednimi makrami VB czy solverem dla trudniejszych równań, a dodatkowo reszta oprogramowania wspolpracuje z MS Officem pozwalajac na pominiecie recznego importu/eksportu danych... pani krysia kliknie na kilka przyciskow, uruchomi obliczenia i wydrukuje...

    pokaż komentarz
    thamian
  • dave8x +2  

    Bazy danych, XML i Makra sa w OO juz od wieków i to bardziej rozbudowane niz w M$ Office...

    pokaż komentarz
    dave8x
  • Tweenk -3  

    @thamian
    Wyobraź sobie że dokładnie to samo jest możliwe w OO.

    pokaż komentarz
    Tweenk
  • ufoq +29  

    Krytykowanie tego przetargu to skrajny OpenSource fanatyzm i kompletny bezsens. Bardzo łatwo porównywać produkty MS i OSS gdy używa się tego prywatnie. W przypadku firmy (zwłaszcza tak ogromnej) to inna para kaloszy. Dla przykładu zmiana na OpenOffica wymagałaby (na szybko, to co przychodzi mi do głowy):
    - wymiany/kosztownego szkolenia informatyków (dystrybucja Office dla wielu stanowisk jest względnie łatwa w AD, nie wiem dokładnie jak OO ale na pewno wymaga szkolenia)
    - przeszkolenia pracowników, zarówno obecnych (nie ważne czy umie czy nie, musi być przeszkolony) jak i szkolenia nowych/lub zatrudniania znających OO
    - podpisania umowy supportu do OO
    - dużych zmian w infrastrukturze (jak widać używają exchange/sharepoint, jak to zintegrować z OO? Nie wyobrażam sobie)
    - przepisania softu, który łączy się z Officem (raporty, itp itd.)
    To tylko czubek góry lodowej. Ja osobiście też nie lubię MS, i ich softu (no i ZUSu of kors). Ale nie da się ot tak zmienić czegoś tak ogromnego. I na pewno byłoby to droższe. DUŻO droższe. Nie poruszam nawet sprawy przejścia na Linuxa, bo koszty czegoś takiego szły by w setki milionów.

    pokaż komentarz
    ufoq
  • recovery -6  

    mam dla ciebie straszną wiadomość zakup nowej wersji ms office wymga:
    -szkoleń adminów
    -szkoleń pracowników
    -podpisanie umowy o supporcie
    -możliwie problemy z kompatybilnością chodzi o pliki .doc itd.
    sharepoint można jakoś zintegrować z oo. Po proszę audyty tego ile to by kosztowało i jakie były by dalekosiężne skutki bo jak na razie jak zwykle, wszystko drogie i nie potrzebne tylko nikt liczb nie przytacza. Osobiście wstrzymuje się od oceny kosztów bo nie mam o tym pojęcia.

    pokaż komentarz
    recovery
  • stachulec 0  

    office to tylko czubek góry lodowej. ja poproszę o oszacowanie transferu softu prokomu z windowsa na linuksa. ZUS to nie jest firma wujka Heńka, w której księgowa przygotowuje sobie wzory dokumentów w Wordzie.

    pokaż komentarz
    stachulec
  • recovery -1  

    "office to tylko czubek góry lodowej. ja poproszę o oszacowanie transferu softu prokomu z windowsa na linuksa. ZUS to nie jest firma wujka Heńka, w której księgowa przygotowuje sobie wzory dokumentów w Wordzie. "
    czyli to był błąd że nie określono w przetargu iż preferuje się rozwiązania cross platformowe albo łatwe w portowaniu choćby java,z resztą wie ktoś w czym to prokom pisał?. Część aplikacji w urzędach z tego co pamiętam działa w przeglądarce.

    pokaż komentarz
    recovery
  • ufoq +2  

    - nie porównuj szkolenia z nowej wersji office'a z całkowicie odmiennym softem jakim jest OO
    - supportu nie trzeba raczej podpisywac - te 13tys. to tylko część komputerów ZUSu - więc support jest wykupiony w MS
    - problemy przy nowej wersji Office? Porównywalne z OO, gdzie są setki niekompatybilności?
    Niestety decyzje są wyznaczane przez budżety a nie dalekosiężne skutki. Może i byłoby firmie lepiej, za 5 lat jakby wszystko dograno. A może nie. Ale rozmawiamy tylko o dodatkowych licencjach do już działającego systemu, a nie wymianie wszystkiego na nowe.

    pokaż komentarz
    ufoq
  • ignacy007 +11  

    Po pierwsze, mylnym wydaje się być przekonanie, że pracownicy ZUSu "potrafią pracować na MS Office i Windowsie" i są w jakikolwiek sposób przeszkoleni. Nie potrafią. Tak jak w wielu prywatnych firmach. Przypomniała mi się taka historyjka, jak przyszedłem po mandacik z radaru na komendę i jak jeden "fachowiec" tłumaczył drugiemu co to jest PDF i jak sformatować tekst w Wordzie. Naprawdę wydaje się kuriozalne, że ktoś pracujący przy komputerze może nie wiedzieć takich rzeczy.

    Po drugie, Open Source nie równa się oprogramowanie darmowe. Przesiadka z MS może się odbyć w miarę bezboleśnie, jeżeli jest dobrze zaplanowana i firma przerzuci się na produkty Novella, a dopiero w dalszej perspektywie na coś co jest też darmowe i może być rozwijane również przez ludzi zatrudnionych w ZUSie. W Polsce Leroy Merlin pracuje na Linuksie, jakiś czas temu na Suse przerzuciła się chyba też Żabka. Czyli są prywatne przedsiębiorstwa, które nie pracują na Windowsie.

    Co do Monachium etc. to z tego co wiem, nie brakowało tam błędów przy samym wdrażaniu i ogólnie planowaniu całego przedsięwzięcia. Dla odmiany można poczytać o tym, jak Londyńska giełda zrezygnowała z oprogramowania Microsoft.

    Wiem, że Microsoft w wielu rozwiązaniach przoduje i jest niemal niezastąpiony. Ale nie wydaje mi się, aby ZUS był takim miejscem.

    W dodatku mimo wszystko rozwiązania MS i OpenSource potrafią funkcjonować obok siebie, jeżeli wszystko dobrze się zaplanuje.

    Dodatkowym problemem jest w ogóle brak jakiejkolwiek publicznej, poważnej debaty na temat oprogramowania w instytucjach państwowych.

    pokaż komentarz
    ignacy007
  • nounejm +4  

    Spójrzmy na to tak: ta instytucja nie potrafi nawet dobrze zaplanować swojej podstawowej działalności, czyli dbania o nasze emerytury, więc jak mamy po niej oczekiwać dobrego zaplanowania zmiany oprogramowania? ;)

    pokaż komentarz
    nounejm
  • catalept +1  

    IV RP ? Co to ma znaczyć? Za taki tekst w opisie aż miałem ochotę zakopać...

    pokaż komentarz
    catalept
  • martii +16  

    i znów będzie ppp się lansować...
    http://www.wykop.pl/link/279592/fwioo-bedzie-monitorowac-rzadowe-przetargi-na-oprogramowanie

    kurde - jeśli coś działa, a kosztuje to dlaczego nie można tego kupić? nie ma rozwiązania równoważnego do Active Directory (jeszcze biorąc pod uwagę taki las jaki oni mają) które byłoby darmowe. Może mają exchange, może maja jakiś DMS który integruje się z office i dlatego office jest wymagany. Takie "rzucanie się o każdy grosz" to kompletna nieznajomość realiów pracy korporacyjnej i zarządzania setkami tysięcy desktopów.

    lepiej przyczepić się do siedzib które budują... tam dopiero PRZEWALANE są miliony

    pokaż komentarz
    martii
  • recovery -3  

    "nie ma rozwiązania równoważnego do Active Directory (jeszcze biorąc pod uwagę taki las jaki oni mają) które byłoby darmowe"
    samba 4 nie długo,z przechwałek teamu samby wynika że to będzie lepsze niż AD, a teraz novell coś tam udostępnia ale nie za darmo. Dlatego mój drogi powinny być robione audyty a nie dyskusje 'ekspertów' na wykop bo sobie tak możemy gdybać co drożej,co taniej,co lepiej.

    pokaż komentarz
    recovery
  • martii +6  

    nie żartuj!
    "samba 4 nie długo,z przechwałek teamu samby wynika że to będzie lepsze niż AD, a teraz novell coś tam udostępnia ale nie za darmo"
    gdzie tu produkt który jest gotowy do zastosowania produkcyjnego?

    pokaż komentarz
    martii
  • kamils -1  

    @recovery
    Chyba nigdy nie pracowales w firmie >100 komputerow? Samba jest przystosowana do pracy z AD, ale na tym koniec! Brak jej obslugi certyfikatow, dzialanie faksow i drukarek wola o pomste do nieba (o ile tylko sa dostepne sterowniki dla wybranego modelu urzadzenia). Remote desktop przez Sambe? Zapomnij. RIS, WDS? Zapomnij. Samba nie ma nawet odpowiednika. Jedyne co jako tako dziala w Sambie, to przesylanie plikow i uslugi terminalowe. Chcialem dodac tez logowanie, ale to tylko do momentu, gdy nie uzywasz profili mobilnych, czy uwierzytalniania poczty lub FTP po AD.
    PS. Nie mow mi tylko o jakis tam zamiennikach Pulpitow Zdalnych, bo po co mi one, jak i tak trzeba bedzie je skonfigurowac u kazdego z kilku tysiecy pracownikow ZUSu? To juz lepiej sie przejsc i problem rozwiazac osobiscie.

    pokaż komentarz
    kamils
  • dave8x +1  

    u mnie w firmie jest ponad 200 komputerow, wszystko na LDAPIE i linuksie, serwery i desktopy.

    pokaż komentarz
    dave8x
  • recovery 0  

    @kamils
    mówię o sambie4 i jak widzisz odnoszę się do przechwałek(samo słowo przechwałki) teamu samby z dużą rezerwą.

    pokaż komentarz
    recovery
  • Tweenk +1  

    @kamils
    Remote desktop to są usługi terminalowe. U mnie remote desktop, zarówno z Ubuntu na WinXP jak i w drugą stronę, działa bez zarzutu. Zamiast remote desktop można użyc VNC które działa na wszystkich systemach.

    Jeśli konfigurujesz pulpit zdalny u każdego pracownika osobno to robisz coś źle. Najpierw robi się obraz instalacyjny, w którym są już wszystkie ustawienia, a potem instaluje się wszystkie komputery z tego obrazu.

    Remote Installation Services, Windows Deployment Services - odpowiednikiem jest lokalne repozytorium APT lub RPM oraz bootowanie z sieci. Możesz też ustalić głowny system plików jako NFS i trzymać cały system na serwerze - takie rozwiązanie jest na wydziale informatyki UW w labach. Z twojego komentarza sądzę że nie używasz RIS, bo byś nie mówił o tym jak to trzeba u każdego pracownika coś tam konfigurować. Poza tym istnieje implementacja RIS na Linuksa, a przy pomocy RIS (zarówno Windowsowego jak i Liuksowego) można zainstalować także inne systemy.

    pokaż komentarz
    Tweenk
  • Agrafson +7  

    A co mają kupować, jak już mają wszystko w windows? ZUS to samo zło, ale już nie przesadzajmy. Zakop.

    pokaż komentarz
    Agrafson
  • ciekawylogin +18  

    A pamiętacie jak rok temu ogłosili przetarg na 130 tysięcy dyskietek ?
    http://www.idg.pl/news/174141/ZUS.oglasza.przetarg.na.130.tysiecy.dyskietek.3.5.1.44.MB.html

    :-/

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • nounejm +23  

    To tylko konsekwencja zaniedbań i błędów z przeszłości. Jak się ma tysiące pracowników potrafiących obsługiwać Office'a i Windowsa, to trudno im kupić co innego.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • yoshi314 +8  

    gdyby nawet zaplacili za szkolenia z obslugi openoffice, to w ciagu paru lat mieliby niezle oszczednosci.

    pokaż komentarz
    yoshi314
  • Izotopus +59  

    Po pierwsze: Cholercia a po co szkolenia z openoffice ?
    Po drugie: Wdrożenie innego wolnego oprogramowania (wraz ze szkoleniami) na pewno wyszło by na dobre. A tak ?? ?
    Po trzecie: Co powiecie na przyjazne dystrybucje Linuxa w ZUS? Ja jestem na tak, do pracy nadają się wyśmienicie ale ... no... pasjansa nie mają ... :(

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • anath0r +1  

    @up, najpierw przydałoby się szkolenie opensourcowe dla wdrażających żeby mogli się do czegoś takiego posunąć
    poza tym, openoffice nie nadawałby się do poważnych zadań- jest zbyt wolny, a im większy dokument tym jeszcze bardziej zwalnia

    nie rozumiem dlaczego w przetargu nie uwzględnili innych pakietów biurowych, jak np rozwiązania corela, sun'a, ibma, z tego co kojarze lotus całkiem dobrze sobie radzi i jest też wersja na linucha
    może panowie wdrożeniowcy nie uważali na kursie informatycznym, a może takiego nawet nie przeszli?

    pokaż komentarz
    anath0r
  • Jacolex +15  

    @Izotopus
    Wdrożenie innego wolnego oprogramowania (wraz ze szkoleniami) na pewno wyszło by na dobre.
    No ja nie wiem, czy na pewno, bo w czym niby jest lepsze?
    Przypominam też, czym się skończyła próba wdrożenia open source w Monachium (a właściwie ciągle trwa). Poza tym Koszt TCO obsługi systemów Linux jest większy. Myślisz, że migracja 13 tysięcy stanowisk na Linuxa przyniesie korzyści obywatelom?

    pokaż komentarz
    Jacolex
  • Madras +17  

    Wytłumaczcie mi, jeśli OpenOffice jest naprawdę taki zaj#!isty i przejście na niego tak zaj#!iście opłacalne, to dlaczego prawie wszystkie prywatne przedsiębiorstwa korzystają z MS Office? Może jednak jest po prostu lepszy? Pamiętajcie, że koszt całego pakietu Office to zaledwie jedna trzecia średniego miesięcznego wynagrodzenia jednego pracownika. W budżecie przedsiębiorstwa oprogramowanie jest naprawdę tanie w porównaniu do kosztów osobowych.

    pokaż komentarz
    Madras
  • ciekawylogin +8  

    Prywatne przedsiębiorstwa niech sobie robią co chcą. Ich pieniądze i ich sprawa czego używają.
    W przypadku ZUSu chodzi i pieniądze moje, Twoje, Twoich rodziców wywalone na "jedyne słuszne"oprogramowanie. Naprawdę nie widzisz różnicy ?

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • Madras +12  

    Nie rozumiesz o co mi chodzi. Może te pieniądze nie są "wywalone", ale po prostu jest to bardziej opłacalny wybór? Jeśli większości przedsiębiorstw opłaca się zakupienie MS Office, to może również jest to opłacalne w przypadku ZUS?

    Oczywiście jako liberał z krwii i kości jestem przeciwny istnieniu takiej instytucji jak ZUS, ale jeśli już musi istnieć, to nie trzeba zakładać, że ich każdy wydatek jest ekonomicznie nieuzasadniony, w szczególności, że taką samą decyzję podjęła większość przedsiębiorstw na rynku.

    pokaż komentarz
    Madras
  • venomik +6  

    Akurat, niestety, nie ma się czym szokować.
    Żyjemy w kraju w którym 90% ludzi nie widziało na oczy innego systemu operacyjnego niż windows ani innego pakietu biurowego niż MS Office. Od dawna przecież wiadomo, że MS nie ściga zbyt mocno użytkowników za pirackie wersje ich programów, bo dzięki przyzwyczajeniu ludzi zbijają kokosy na takich przetargach jak ten w wykopie.
    Wdrażanie rozwiązań open source jest przy takiej ilości komputerów karkołomnym, niestety, zadaniem. Przykre, ale prawdziwe. W tym przypadku najpierw ludzie muszą się zmienić, nie przetarg.

    pokaż komentarz
    venomik
  • LiNi0 +21  

    Jak się ma tysiące pracowników potrafiących obsługiwać Office'a i Windowsa, to trudno im kupić co innego.

    Nie żartuj, sądzisz że tysiące pracowników potrafią obsługiwać Windowsa i Office w zakresie wychodzącym poza uruchomienie komputera i odpalenie pakietu biurowego, w którym dalsza praca to nieudolne "pisanie" jednym palcem i formatowanie tekstu przy pomocy spacji...

    pokaż komentarz
    LiNi0
  • stachulec 0  

    nounejm ma rację. tyle że nie chodzi tylko o pracowników a też o dedykowane oprogramowanie tworzone dla ZUS-u które chodzi pod windowsem, a wine nie jest idealnie kompatybilne

    pokaż komentarz
    stachulec
  • Fearaneruial +1  

    @venomik

    "Żyjemy w kraju w którym 90% ludzi nie widziało na oczy innego systemu operacyjnego niż windows ani innego pakietu biurowego niż MS Office"

    przez co 90% ludzi nie rozróżni linuxa z motywem pulpitu podobnym do xp od normalnego xp... tu klikasz dwa razy i tam klikasz dwa razy, podobnie jak większość nie wykorzystuje na tyle zaawansowanych funkcji pakietu Office by robiło im różnicę czy to Ms czy Open więc po co przepłacać???
    z 13 k stacji do wymiany oprogramowanie koniecznie związane z produktami Ms wymaga może 1k a i tutaj powinno się zrobić wszystko by zmienić tą sytuację bo jest to tak zwany "vendor lock-in" i nie jest to zdrowe dla finansów dowolnej firmy ani instytucji

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • zergh -3  

    Ja wcale nie czuję się okradziony. Niech mają!

    pokaż komentarz
    zergh
  • Izotopus -2  

    Ciekawy jestem jeszcze jaki system będzie wdrażany... Jak win vista czy (nawet) serwer czy 7 to za chwile się okaże, że 13 tys. stacji roboczych musi zostać wymienione... I tu korzyść z linucha czy innych systemów, nie mają takich wymagań.

    @Jacolex: No i masz częściową racje, bo pamiętam co się działo jak była informatyzacja ZUS'u... Teraz było by 1000 razy gorzej...

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • martii +10  

    Izotopus: administrowałeś kiedyś 1000 końcówek linuxowych, nie mówiąc już o większej ilości którą mają w ZUSie. Wszystko pięknie, ładnie - jak są o tych samych parametrach, mają tą samą konfigurację. A weź tu komuś zupdejtuj zdalnie KDE tak - by jego profil pozostał niezmieniony i działał tak samo. POWODZENIA

    pokaż komentarz
    martii
  • michal2323 +6  

    1. Open office w porównaniu z MS office pod wieeloma względami ssie
    2. Część osób wypowiada się tu nie mając większego pojęcia o problemach (bądź nawet ich istnieniu):
    -administrowania znaczną ilością komputerów
    -migracją SO na znacznej ilości komputerów
    -szkoleniu masy pracowników, mniej bardziej opornych
    - ... etc. itd

    Sorry ale jak się patrze na Windowsa to nie czuję obrzydzenia a jak widzę słowo Linux to nie dostaję mistycznej euforii. Bez sensu jest takie piętnowanie decyzji bo się zobaczyło słowo Windows albo Micorsoft. Open Source czy "pozornie" darmowe rozwiązania nie są zawsze remedium na wszystkie bolączki świata.
    PS. Tego typu przetargi (ma być produkt XXX lub równoważny) są stosowane baardzo często od dawien dawna.
    (UWAGA: w treści zastosowano ironię.)

    pokaż komentarz
    michal2323
  • jarek04 +5  

    @Madras,
    Mam doświadczenie z 3 firmami jedna s.a. jedna sp. z o.o. i nawet jedna budżetówka się trafiła.
    Wszystkie z powodzeniem używają OpenOffice i są zadowolone z oszczędności na poziomie dziesiątek tysięcy.
    Bardziej skomplikowane ?? Na blisko 50 stanowisk wystarczy kawałek etatu mojej pracy a telefony z prośbą o pomoc zdarzają się naprawdę rzadko.

    pokaż komentarz
    jarek04
  • kamils +5  

    Ci ludzie z PPP IT, to albo osoby nie majace pojecia o IT, albo po prostu nie umiejace liczyc. ZUS i inne instytucje publiczne korzystaja z kilkudziesieciu programow, ktore istnieja w tej chwili tylko na platformy Windows. Moze i zaoszczedziliby, instalujac Linuksy, czy inne twory, ale co z tego, skoro nie dzialalaby na nich zadna z uzywanych przez nich aplikacji? Powiecie, zeby je przeportowali? Ale to koszt wiekszy niz nabycie Windowsow. Kilkukrotnie wiekszy. Do tego proces taki trwalby miesiacami, jesli nie latami. W tym czasie 13.000 stanowisk w ZUS-ie przestaloby pracowac. Nie zapominajmy do tego, ze do wielu aplikacji skonczylo sie juz wsparcie lub zostaly porzucone przez tworcow, wiec Reverse Engineering ich trwalby kolejne kilka lat i kolejne kilkaset tysiecy zlotych... Do tego szkolenia personelu. Nie ukrywajmy, ale Linuks nie jest prostym systemem. Sama konfiguracja Samby, aby dzialala plynnie a Active Directory i profilami mobilnymi to caly dzien roboty! A stacji roboczych sa tysiace. Do tego trzeba jeszcze uruchomic firewalla, szyfrowanie partycji, zablokowac uslugi...
    Pozostaje jeszcze aspekt OpenOffice'a. Smiac mi sie chce z ludzi, ktorzy twierdza, ze potrafi on tyle, co MS Office. Znajdzcie mi w nim prosze Solvera, albo jakiekolwiek funkcje macierzowe? Dokumenty urzedowe musza spelniac standardy, a tych w OOo brakuje. We Writerze nie mozna numerowac inaczej stron parzystych i nieparzystych, przenosic wdow do nowej linii, nadawac numeracji opartej o maske, czy uzywac formularzy w VBScripcie. A to podstawa. Jesli juz mowimy o alternatywie, to lepsza jest Corel WordPerfect Office anizeli OOo. Mimo, ze jest po angielsku.
    Takze prosze Was, zastanowcie sie 2x zanim napiszecie, ze ZUS nie dba o Wasze pieniadze. Bo dba. W tym przypadku mimo, ze suma zamowien jest gigantyczna, to i tak sumarycznie wychodzi o wiele taniej. Nawet w aspekcie czasowym. W koncu oszczedzamy na wsparciu i szkoleniach pracownikow.

    pokaż komentarz
    kamils
  • wark +3  

    @kamils
    ponieważ mamy programy na windows, kupimy windowsa, bo taniej
    ponieważ mamy windowsa, zamówimy oprogramowanie tylko na windows, bo taniej (i zamknięte żeby przypadkiem nie dało się go później tanio zmodyfikować pod inną wersję systemu czy inny system)
    ... im wcześniej się takie rzeczy przerywa tym lepiej, bo koszta zmian będą tylko rosły

    pokaż komentarz
    wark
  • Dowodca_Pawel +3  

    Z tego co słyszałem zespół programistów pracujących nad Open Office trochę się wykruszył od ostatniego czasu i ogółem cały program popada w marazm. Sądzę, że dla instytucji publicznej nie jest bezpiecznie przestawiać się na kawałek kodu, którego rozwój nie jest pewny.

    I nie piszę tego jako posiadacz Worda, ale właśnie Open Office'a ,co by nie było wątpliwości.

    pokaż komentarz
    Dowodca_Pawel
  • dachowiec -1  

    nie zostało postawione jedno, ale najistotniejsze pytanie: ILE KASY WPŁACIŁ WYGRYWAJĄCY PRZETARG NA WŁAŚCIWY FUNDUSZ WYBORCZY. Jakiekolwiek dyskusje o wartości innych oprogramowań, powinny zacząć się od prostego pytania: po co taka rozbuchana biurokracja. Po6-ciu miesiącach poznawania Zakładu Utylizacji Szmalu z pozycji prezesa Rady Nadzorczej, p Gwiazdowski powiedział w Najwyższym Czasie, że tak gigantycznej i bezsensownej biurokracji nawet wyobrazić sobie nie można. A wy Panowie Informatycy rozważacie problemy techniczne. Naprawę samochodu zaczyna się od sprawdzenia stanu paliwa.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • ostolex +1  

    A po co im kupowac co innego? Od kiedy programy komputerowe się zużywają? A może komputery się zużywają? Monitory wymienić żeby nie oślepł (bo obciąży za bardzoi NFZ i ZUS), myszkę, klawiature i niech klepie w ofisie 256MB RAM-u. Oczywiście poza uzasadnionymi przypadkami, gdy jakić pracownik używa jakichs "barzdiejszych" programów.
    Chciałbym się dowiedzieć ile ta banda wykłada pieniędzy na jedno stanowisko. Podejrzewam że 4x więcej niż na moje w pracy, a wypracuje się na tym stanowisku z 4x mniej niz na moim.

    pokaż komentarz
    ostolex
  • Ryu 0  

    @Madras
    A czemu na przykład te same prywatne firmy często zatrudniają byle kogo na stanowisku informatyka? Czemu działy IT są często zaniedbywane, a prezesi/dyrektorzy nie mają pojęcia po co jest w ogóle strona internetowa ich firmy? Po prostu ludzie sa nadal zacofani. Całe życie taki prezes używał Windowsa to powiedział "zainstalujcie tam wszystkim windowsy."

    Na większości komputerów, jakie używane są w większości firm tak na prawdę starczy prosty linux i openoffice, bo takich komputerów używa się praktycznie tylko do komunikacji, internetu i napisania prostego dokumentu w edytorze tekstowym (nawet na Windowsach starczyłby WordPad).

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Blastboy +1  

    Jeżeli piszecie, że OpenOffice plus szkolenie jest tańsze niż zakup MS Office to po prostu pokazujecie, że w ogóle nie znacie się na temacie. Zobaczcie najpierw jakie są koszty szkoleń i jakie są szkolenia oferowane na OpenOffice, a jakie na MS Office, a później wypowiadajcie się w tym temacie.
    Sugerowanie, że szkolenie przy zmianie oprogramowania z MS Office na OpenOffice jest niepotrzebne to kolejny idiotyzm. Wydajność pracownika, który sam uczy się nowego interfejsu, ma problemy z prawidłowym wyświetleniem dokumentów z MS Office oraz nie potrafi samodzielnie wybrać odpowiedniego formatu zapisu, tak bardzo spada, że nie może sobie pozwolić na to żadna duża firma.
    W sytuacji, w której głównym argumentem osób przechodzących z MS Office 2003 na 2007 jest to, że 2003 nie wyświetla nowego typu plików to nie można się spodziewać, że przejście na OpenOffice będzie dla nich lekkie. I to jeszcze bez szkolenia!

    pokaż komentarz
    Blastboy
  • Ryu 0  

    Szkoda tylko, że każdy kogo znam, a kto przeszedł z MS Office na OpenOffice nie potrzebował żadnych doszkalań i "w locie" opanowywał różnice. Ja miałem tylko z początku problem z tym w jakim formacie zapisywac pliki, ale do tego starczy zwykły okólnik.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • rostu +2  

    Jako osoba, która miała wiele razy kontakt z pracownikami z urzędów, pragnę przedstawić przeciętna wiedzę naszych urzędniczek (~80% *+/- 10%):
    - w ogóle brak odróżnienia jednego systemu od drugiego (windows czy ubuntu, jeden ciort, tak samo dla nich to wyglada)
    - druga kwestia to fakt, że nie potrafią i nie korzystają z potężnych programów biurowych takich jak office, ponieważ wymienione wyżej 80% woli użyć kalkulatorka zamiast exela :/
    - mniemam, ze po zainstalowaniu prostego w obsłudze Ubuntu z OpenOffice'm zdecydowanej większości nie sprawiło by to różnicy. Po co szkolenia, jeśli efektywność aktualnych oscyluje na poziomie kilku procent uczestniczących? Wiele razy się spotkałem z awarią komputera typu: komputer nie chce działać, niech pan coś z tym zrobi - ok, wł. monitor, wcisnąłem caps lock czy wyciągnąłem dyskietke 3.5 cala i poszedłem do następnego interesanta.. (tak to nie ściema, zdarzają się takie ekstremalne przypadki - rzadko bo rzadko ale jednak ..eeh)
    - ot ciekawostka, większość urzędów posiada samodzielne aplikacje, w których jeśli wyskoczy jakiś nowy komunikat zaczyna się panika i pytanie koleżanek czy miały kiedyś taki błąd (chociaż zazwyczaj komunikat błędem nie jest)
    - ogólnie wydaje mi się, że ten problem jest spowodowany przede wszystkim przez zła kadre zasilającą grono informatyków w naszych urzędach, którzy dostali stołki po tatusiu, wujku czy znajomemu. Nie potrafią konfigurować niczego innego od windowsów, więc polecają naturalnie te systemy. (na jakiś 20 informatyków , których poznałem tylko słownie dwóch było fachowcami, a reszta za przeproszeniem posiadali taką sama wiedzę co przecietny gimnazjalista)
    - cóż, możemy się tylko złościć, protestować, może kiedyś ludzie będą wybierać ludzi, także oficjalnie a nie jak to teraz jest - tylko z założenia. Moim zdaniem, jeśli na tych stołeczkach siedzieli by ludzie, którzy przeciętnie znają obsługę komputera + dobrą znajomość programów, na których maja okazje pracować, można by zredukować liczbę etatów co najmniej o 1/2, spokojnie by wystarczyło im jeszcze czasu na 10 kaw i raczej nie pogorszyło by to ogólnej wydajności pracy.

    Reasumując, z obecną wiedzą adminów wspierających urzędy państwowe taki prosty system jak ubuntu nie ma raczej szans wdrożenia, więc ok - niech będzie ten piękny windows ale po kiego grzyba office? Moim zdaniem na chwilę obecną proponuję optimum: WINDOWS + OPEN OFFICE.
    pzdr.

    pokaż komentarz
    rostu
  • kowad +4  

    Można wiedzieć kiedy powstała IV RP? Bo ja sobie zmiany konstytucyjnej nie przypominam...

    pokaż komentarz
    kowad
  • RaPi +12  

    Odezwali się fani Linuxa co mają z nim do czynienia na swoim domowym komputerku.
    Po pierwsze nie ma dobrej alternatywy dla porduktów MS
    Po drugie nie rusza się czegoś co jako tako sprawnie działa
    Po trzecie migracja to proces i długi i kosztowny.
    Po czwarte zamawiając oprogramowanie w takiej ilości otrzymują jest po obniżonych w stosunku do rynkowych cenach więc jest trochę taniej niż gdy do sklepu idzie kupić Windowsa kowalski.
    Po piąte jak już ktoś wspomniał open source nie jest za darmo. Niech się nie łudzą ci którzy myślą że admin ściągnie dystrybucję z ubuntu.org i zainstaluje ją na 12k stacjach roboczych. Zapewne zakupią cały pakiet od którejś z firm np Novell. Doliczyć do tego koszty wdrożenia, szkoleń itp itd to wyjdzie podobna kasa jak przy wariancie MS. Tyle tylko że tutaj zarabia MS a pod etykietą open source kasa będzie szła do innej firmy.

    PS Ja też nie lubię ZUS

    pokaż komentarz
    RaPi
  • koszernyrozum +17  

    Nie ma alternatywy dla windowsa, może poza MacOs, ale z kolei alternatywy dla office nie ma absolutnie żadnej. Ogromną stratą pieniędzy byłby linux - starczy wziąć pod uwagę doświadczenia miasta Monachium. Ogromne straty, kupno nowej wersji windowsa wyszłoby o wiele taniej. Ballmer nawet się przyznał, że cieszy go utrata tego miasta - dzięki temu inne urzędy nie biorą w ogóle linuksa pod uwagę, dając monachium jako przykład (choćby w szwajcarii - też się nerdy burzyły jakiś czas temu).

    pokaż komentarz
    koszernyrozum
  • recovery +2  

    czytałeś chociaż raportu z monachium(bo Ballmer mówił tylko to co było dla niego wygodne)? Widać nie polecam lekturę, po tej lekturze będziesz wiedział że tamtejsi adminowie nie potrafili by przejść z czegokolwiek na co kolwiek i się wprost przyznają że są partaczami. Ale ballmera już nie cieszy już tak parę niemieckich miast czy niemieckie MSZ korzystające z powodzeniem z OO(nie wiem czy wdrażają linux), czy choćby francuska żandarmeria. Monachium jest wysuwane ponieważ to jaskrawy przykład a że Ballmer nie zna innych przypadków to orze tym ile może. Swojego czasu pamiętam Polskich urzędników państwowych występujących w reklamówce Ms dodatkowo w pomieszczeniach państwowych, złamali przepisy ale kogo to obchodzi?

    pokaż komentarz
    recovery
  • Rev +18  

    Podam trochę więcej liczb (dane z 30 grudnia 2009):
    W 2003 roku władze Monachium podjęły decyzję o migracji na Debiana i OpenOffice. Zapowiadano, że samo przejście na OpenOffice zajmie kilka miesięcy. Udało się to dopiero teraz, po 6,5 roku. Pracownicy są niezadowoleni, program nie radzi sobie z konwersją dokumentów, istnieją specjalne, dodatkowe procedury i wytyczne. Jeżeli chodzi o komputery, pod kontrolą Linuksa jest ich 4,5 tysiąca spośród.. 14 tysięcy wszystkich. Sześć i pół roku. Średnia konwersji od pierwszej do teraz to.. jeden komputer dziennie. Jednak system jest dopracowywany i w ostatnich miesiącach 2009 roku średnia ta wynosi prawie trzy komputery na dzień. W takim tempie planowany czas zakończenia migracji to.. rok 2020.

    Jedyny plus jest taki, że wszędzie udało mi się zainstalować Fierfoxa.

    pokaż komentarz
    Rev
  • klawiszs +5  

    Źle rozpisany przetarg zostanie anulowany i po krzyku.
    Nie dziwię się, że przetarg nastawiony jest na Microsoft. W przypadku OpenOfficea i innych potrzebne jest szkolenie.
    Pamiętajcie, że Wy jesteście geekami, a Panie w urzędach niekoniecznie i nawet przy przejściu z Office 2003 na 2007 co niektóre się pewnie gubiły.

    pokaż komentarz
    klawiszs
  • MetalGods +4  

    z tymi 40 milionami to bym nie przesadzał

    pokaż komentarz
    MetalGods
  • batman666 -3  

    niby czemu?

    pokaż komentarz
    batman666
  • andrewnew +5  

    1. Nie ma nas 40 milionów, tylko 38 mln
    2. Część (mała, ale zawsze) z tych 38 mln pracuje w ZUS ;)

    pokaż komentarz
    andrewnew
  • adek_sggw +3  

    a więc informacja nieprawdziwa ;p

    pokaż komentarz
    adek_sggw
  • batman666 +1  

    sa jeszcze polacy mieszkajacy zagranica

    pokaż komentarz
    batman666
  • Bananikus +1  

    Tyle, że ich ZUS nie okrada...

    pokaż komentarz
    Bananikus
  • maniakked +11  

    Tytuł jak z "Faktu" :)

    pokaż komentarz
    maniakked
  • nounejm +11  

    Powinni zmienić nazwę tej gazety na "Fucked", bardziej oddawałaby ich podejście do czytelnika.

    pokaż komentarz
    nounejm
  • ghostface -1  

    @maniakked
    Wszędzie już są takie tytuły. Motłoch domaga się afer i je ma.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • zly_czlowiek +3  

    Ehhh... odwieczny argument dzieci 'bo w linuxie nie ma pasjansa'.
    Już widze paraliż i koszty migracji ze środowiska Microsoftu na jakąś platformę OpenSource... miesiące przygotowań, testów... a potem wielkie 'pierdu!'. Wtedy dopiero w telewizorni by szaleli, że kolejki jak w PRL 'po kwitek'.

    Ludzie, jeśli coś jest sprawdzone i działa... po co ruszać? Lepsze jest wrogiem dobrego i niech tak zostanie. U mnie w firmie pracują szafy pod kontrolą BSD, Linuxa, Solarisa i także te Windowsowe, nawet kilka na najnowszym sofcie 2008 SRV i jeśli jest to dobrze zarządzane - naprawdę wybór systemu nie ma znaczenia, ale jego administracja i konserwacja to już inna para kaloszy...

    Zarządzanie usługami katalogowymi długo jeszcze w linuxie będzie musiało gonić Microsoft. Tutaj są praktycznie bezkonkurencyjni. Dlatego takie instytucje jak ZUS, wielkie firmy/korporacje raczej zimno będą patrzyły na coś 'niesprawdzonego' na taką skalę.

    To nie serwer hostingowy gdzie instaluje się Apache i już 'jest się adminem serwera www'. Mam wrażenie, że to właśnie 'tacy linuxiarze' najczęściej wołają na forach!
    Ten kto stawiał choć raz w życiu serwer pocztowy na Unixie lub próbował uruchomić IPSec'a do komunikacji międzyoddziałowej... wie o czym mówie i zapewne wie jak wygląda to w produktach Microsoftu :)

    pokaż komentarz
    zly_czlowiek
  • michuk +2  

    "Ludzie, jeśli coś jest sprawdzone i działa... po co ruszać?"

    Bo "działanie" jest tu tylko jednym z elementów równania. Równie ważne elementy to: interoperacyjność, neutralność technologiczna, zachowanie konkurencyjności rynku, niezależność.

    pokaż komentarz
    michuk
  • rhys +1  

    A oto kolejny dowód na to, że ZUS jest dziełem samego Szatana: http://i48.tinypic.com/2l8hy8l.jpg

    pokaż komentarz
    rhys
  • Izotopus +1  

    Wszystkie wykopy powyżej 666 były przez chwilę dziełem szatana :)

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • Wintermute +1  

    A może ktoś z szanownych wykopowiczów orientuje się, czy w ZUS używa się i jakiego antywirusa? Może da się coś zaszczepić przy następnej wizycie z dyskietką lub coś...

    pokaż komentarz
    Wintermute
  • automade +2  

    Piszecie o wolnym oprogramowaniu.

    Sam jestem informatykiem w państwowej firmie (prywatnie korzystam z linuxa ), i nie widze mozliwosci aby chociaż 10% pracownikow przesiadło się na linuxa . Z prostych względów - korzystamy z różnego oprogramowania dodatkowego np: kadrowo płacowego , do zarzadzania itp. ktore jest napisane tylko na windowsy. Teoretycznie można by "przepisac" czesc programow na linuxa ale koszta by były niewspolmiernie duze.

    Dochodzi do tego masa sprzętu skanery, drukarki, urządzenia USB itd. do których nie ma linuxowych sterownikow a jesli sa to maja tylko fukcje np : drukuj / drukuj eco i tyle a nie po to sie kupuje drukarke z duplexem aby z niej niekorzystac , nawet nie widze tego ze mial bym siedziec i przewracam kartki w 500 str. dokumencie.

    Office - Open office

    Funcji ktorych brak w Open office jest masa chociażby wstawianie rownan ktore nie sa ze soba kompatybilne . Jest co prawda plugin Aurora ale nie jest kompatybilny z MS Office (zapisuje rowanie w postaci .png) i w MS office nie mozna wyedytowac rownania.

    Cena ...

    Koszt hurtowego zakupu win vista business to ok 300 zł , ms office kolejne 300-400 zł.
    Koszt przeszkolenia pracownika aby umiał obslugiwac linuxa + OO to koszt o 2-3 tys zł.

    Przesiadka na Win7 - free czyli za kilkaset zł kupujemy system operacyjny ktory posłuzy kilka lat.

    Dodam jeszcze ze 99% instytucji korzysta z MS Win - więc wymiana informacji byla by rowniez utrudniona.

    Serwery -ok linux, unix itd...

    Ale na stacje robocze niestety MS Win.

    Tak samo jak z komputerami "no name" ktore po 2-3 latach ulegaja samozniszczeniu, a DELL , COMPAQ chodza po dzis dzień (komputery z 1995r.) do tego 3 lata gwarancji i ew naprawa u klienta.

    W perspektywie kilku lat korzystanie z markowych produktow wychodzi taniej.

    pokaż komentarz
    automade
  • michuk +1  

    Jeden Windows Server z dostępem dla wszystkich pracowników przez Remote Desktop rozwiązuje sprawę. Na nim działają aplikacje Windows-only. A pracownicy pracują na systemach linuksowych. Takie rozwiązanie f-cjonuje np. w sieci doradców finansowych Open Finance i sprawdza się znakomicie.

    pokaż komentarz
    michuk
  • dave8x -3  

    trzeba bylo myslec od dawna, a nie kupowac badziewie pod Win98 only bez mozliwosci zmiany systemu ... Nie mozna tak ciagnac w nieskonczonosc i kupowac coraz to drozsze licencje na coraz to badziewniejsze systemy M$, wymagajaca coraz wiecej zasobów...

    pokaż komentarz
    dave8x
  • recovery -1  

    "tak, przecież można było zainstalować linuksa w 98... zaraz... a czy przypadkiem, żeby nauczyć się korzystać z tamtej wersji linuksa nie trzeba było spędzić jakichś 2 lat 24/7 przed monitorem? I czy czasem najbardziej skomplikowanym programem biurowym w tamtym okresie nie był jakiś linuksowy word-pad? W '98 nie było kompletnie żadnej alternatywy dla windowsa. "
    mac os. Ogólnie wyglądał lepiej. Co więcej ciekawie było by gdyby ibm nie wycofał się z ibm os warp który to miażdżył 95/98(miał nawet chyba prototypowe rozpoznawanie głosu). Ogólnie tak unixy miał wtedy że tak powiem 'okienka'.

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur -9  

    i tylko jedną wadę - w Polsce kosztował tyle co samochód - gdyby zus jechał na macach to ludzie, którzy teraz sarkają, że windows jest drogi pewnie już szykowali by już widły i pochodnie.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • recovery 0  

    "i tylko jedną wadę - w Polsce kosztował tyle co samochód"
    pragnę zauważyć że jeśli mówimy o kliencie instytucjonalnym sprawa przedstawia się nieco inaczej.Ja odniosłem się ponadto to rzekomego braku systemów na desktop dla instytucji w tamtym czasie, w sumie za oceanem w tamtym czasie jeszcze mac był popularny w firmach(przynajmniej używano go trochę). W tamtym czasie ponadto ms nie posiadał systemu serwerowego chyba że pod uwagę weźmiemy tu NT 4.0 chociaż to nie bardzo.

    pokaż komentarz
    recovery
  • recovery 0  

    "to w późnych latach 90 już dogorywał i nie było się sensu pchać w praktycznie martwe oprogramowanie."
    chodziło o to że prawdopodobnie ms za pewną sumę przekonał IBM do zaprzestania rozwoju ibm os warp. NT jest podobny do kernela ibm os warp bo i raz że ms m.in pracował na os warp przez pewien czas to i dwa zwyczajnie NT bazuje na pomysłach z tamtego kernela(choćby budowa wielowarstwowa). Część aplikacji działa na nowych prockach, dodatkowo powiem że w niektórych firmach drogie systemy(choćby bankowe) jak by mieli puścić prze 50 wart kompatybilności i emulacji żeby działało to puszczają.

    pokaż komentarz
    recovery
  • AltumVidetur -9  

    być może, nie chcę tu się wdawać w dyskusję o etyczności postępowania MS - w każdym razie wtedy już padł sam, czy też z pomocą MS, a ktoś przeprowadzający informatyzację zusu(czy jakiejkolwiek innej firmy) miał wtedy do wyboru bardzo trudny w obsłudze linuks, kosmicznie drogi i trudny do zdobycia mac i windows, którego główną zaletą był brak w/w wad.

    Dlatego uważam, że mówienie, że trzeba było instalować co innego 12-15 lat temu jest bez sensu - wtedy po prostu nie dało się zainstalować nic innego niż windows.

    pokaż komentarz
    AltumVidetur
  • ostolex -1  

    a ty myslisz ze zaawansowane funkcje sa pani Krysi potrzbne? One nawety nie potrafią wyjustować tekstu do środka albo przesunąc tabulacji - wszystko jadą na spacjach?
    MAM TO NA CODZIEŃ

    Drukuj ECO? Równań? Zaawansowane opcje drukowania? Nie no facet nierozsmieszaj mnie. Na codzien mam doczynienia z użytkowanikami komputerów. Dla 50% ludzi notatnik ma za dużo opcji.
    Jak ju ż pisałem, wymienić monitor żeby nie oślepł, klawiature i myszke. I po jaką cholerę im głośniki? Przypadkiem ramu nie dokładać bo da radę chodzić po naszej klasie. I do roboty nieroby!

    pokaż komentarz
    ostolex
  • Ubot +1  

    Na linuxa na bank nie przejdą, bo tam nie ma pasjansa!

    pokaż komentarz
    Ubot
  • michuk +10  

    Kilka pasjansów jest :)
    Ale pewnie mają inne ikonki, więc jakby ich nie było.

    pokaż komentarz
    michuk
  • newvir -3  

    Na pohybel zusowi k$$%a na pohybel i na pal nabić tych jełopów... a potem ustawowo wprowadzić referendum na którym to my będziemy wybierali co te jełopy za naszą kasę chcą kupić...

    pokaż komentarz
    newvir
  • ghostface -4  

    @newvir
    Bardzo ambitny komentarz.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • newvir 0  

    Dziękuję ^^

    pokaż komentarz
    newvir
  • komornikpl 0  

    Orientuje się ktoś, czy jest możliwe zaskarżenie tego przetargu do jakiejś instytucji, sądu czy jeszcze gdzieś? I kto mógłby to zrobić?

    pokaż komentarz
    komornikpl
  • Pantokrator +1  

    Każdy. Piszesz do prokuratora o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (lewy przetarg), wystarczy znaleźć stosowny przepis. I tam się zorientują, czy trzeba wszcząć postępowanie czy nie. Od decyzji umarzającej można się odwołać.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • dachowiec +1  

    Najpierw sprawdź kto za tym przetargiem stoi. Potem ocenisz, czy są choć najmniejsze szanse.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • orw -2  

    ch$! do dupy, znowu mnie wydymają ...

    pokaż komentarz
    orw
  • Gej +12  

    No to jest nas dwóch.

    pokaż komentarz
    Gej
  • matju -1  

    Nie jestem fanem ani ZUS ani tymbardziej M$ ale jak dla mnie oferta jest jak najbardziej OK. Mają infrastukturę zbudowaną na serverach windows a to, że nikt inny nie jest z nią kompatybilny to wina konkurencji.

    pokaż komentarz
    matju
  • filut 0  

    Że ten ZUS tak długo egzystuje w Polsce...

    pokaż komentarz
    filut
  • hotcoffee -2  

    A ja właśnie zapłaciłem ZUS.

    Na obiad dzisiaj mi juz nie straczyło. Szukam pracy za granicą.

    pokaż komentarz
    hotcoffee
  • LamaEffect -4  

    Tym powinien zainteresować się urząd monopolowy, a co do liunxów i open office'a, open source'owe programy wykorzystuje się w tak bardzo przez was znienawidzonych socjalistycznych krajach skandynawskich :)

    pokaż komentarz
    LamaEffect
  • gogiel -5  

    Jestem fanem Linuksa od paru dobrych lat.
    Czesto narzekacie, ze np. przy budowie drog wybrano najtansza firme, a pozniej ta firma nie wywiazala sie do konca.
    Moim zdaniem wybor MS jest duzo lepszy niz OO.
    OO jest oprogramowaniem niestabilnym, bardzo wolnym i ogolnie niepewnym. Moim zdaniem to jedyna sluszna decyzja.

    pokaż komentarz
    gogiel
  • klfov -5  

    Mam dość, p##!$!#ę ten kraj, który nie szanuje ludzi i ich pieniędzy.

    FUCK POLAND

    pokaż komentarz
    klfov
  • marwro -1  

    Witam,
    2 lata temu miałem praktyki w Urzędzie Skarbowym (technik ekonomista), więc mniej więcej mam rozeznanie jak wygląda kwestia używanego oprogramowanie w administracji.
    Oczywiście, są komórki w których pracuje się na specjalistycznym oprogramowaniu, ale prawda jest taka że większość stanowisk wygląda następująco: Windows, IE, Outlook, Word, Excel i GG instalowane przez samych pracowników, tak więc spokojnie istnieje możliwość zainstalowania jakiegoś prostego Linuxa+OpenOffice+Firefox+Thunderbird.
    Nie chcę żeby wyszło, że jestem pryszczatym linuxiarzem, bo sam używam Ubuntu+XP, no ale takie są realia, naprawdę nie wszystkie stanowiska potrzebują Windowsa i Office za 1000 zł skoro używa się go jedynie do e-maili, pisania prostych dokumentów i drukowania ich.
    Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    marwro
  • martii +2  

    @marwro
    Windows, IE, Outlook, Word, Excel i GG
    +Active Directory+sharepoint+pare dedykowanych aplikacji.

    Tak duża firma, przedsiębiorstwo nie może pozwolić sobie na brak jednolitości oprogramowania.

    pokaż komentarz
    martii
  • Tweenk 0  

    @martii
    SharePoint to badziewie, które Microsoft wciska ludziom na siłę w promocyjnych pakietach, a potem albo nie jest używane, albo jest używane w sposób nieprawidłowy. MediaWiki lub Alfresco zainstalowane na intranetowym serwerze i odpowiednio skonfigurowane spełnia podobną funkcję i jest dużo mniej bolesne w zarządzaniu.

    Active Directory można zastąpić LDAP, albo użyć implementacji z Samby. Można nawet realizować wyuzdane pomysły typu autoryzacja po włożeniu pendrive'a o odpowiednim numerze seryjnym. Jeśli chodzi o dedykowane oprogramowanie, to nie przeczytałeś poprzedniego komentarza.

    pokaż komentarz
    Tweenk
  • pukpuk -2  

    Windows to windows. Popularny, wszstko pod nim działa, każdy go zna.
    Szkolenia pracowników nie byłyby jednorazowe, trzeba szkolić każdego nowo zatrudnionego, poza tym trzeba dostosować oprogramowanie typu przesyłanie formularzy elektronicznie czy podpis elektroniczny a to dalsze koszty.

    A przede wszystkim skąd Ty wziąłeś 40 mln Polaków? Raptem 36 jest zameldowanych w Polsce a i z tego co najmniej 2 wyjechało bez wymeldowywania się.

    pokaż komentarz
    pukpuk
  • automade -2  

    Dokładnie. pozatym tak jak napisalem wczesniej - to nie tak ze kupujesz win xp i koniec.

    Win xp ale z prawem do upgrade do visty a ta do W7 . w cenie kilkuset zł czyli system na prawie 10 lat za ok 300 zł .

    pokaż komentarz
    automade
  • dachowiec 0  

    nie zostało postawione jedno, ale najistotniejsze pytanie: ILE KASY WPŁACIŁ WYGRYWAJĄCY PRZETARG NA WŁAŚCIWY FUNDUSZ WYBORCZY. Jakiekolwiek dyskusje o wartości innych oprogramowań, powinny zacząć się od prostego pytania: po co taka rozbuchana biurokracja. Po6-ciu miesiącach poznawania Zakładu Utylizacji Szmalu z pozycji prezesa Rady Nadzorczej, p Gwiazdowski powiedział w Najwyższym Czasie, że tak gigantycznej i bezsensownej biurokracji nawet wyobrazić sobie nie można. A wy Panowie Informatycy rozważacie problemy techniczne. Naprawę samochodu zaczyna się od sprawdzenia stanu paliwa.

    pokaż komentarz
    dachowiec
  • ghostface -3  

    @dachowiec
    Powtarzasz się.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • automade 0  

    a urzadzenia ?
    a koszta przeszkolenia ?

    Mysle jednak ze nie jest to tak kolorowo (zreszta juz probowalismy podlac temat i wiecej bylo "przeciw" niz "za")

    pokaż komentarz
    automade
  • michuk +3  

    Wszystko zależy od tego jak długi termin wybierzesz. Migracje to zawsze koszty na początku. Ale uniezależnienie się od konkretnego dostawcy może być cenniejsze.

    To coś jak z drugami -- ktoś na OSnews ostatnio taki przykład zapodał -- kuracje odwykowe są drogie i nie zawsze działają, ale to jedyne wyjście, żeby wyjść z nałogu. Im dalej się zabrnie, tym ciężej. A kolejna działka nie jest znowu tak droga :)

    pokaż komentarz
    michuk
pokaż 

Wykopali i zakopali (1162 / 34)