• Reklamy Google

  • misiekmisiek 0  

    A ponad 10% uważa, że poradziłoby sobie w każdej sytuacji.

    Większość osób uważa, że wybranie się na kurs doszkalający poprawi bezpieczeństwo, ale mniejszość na taki kurs się wybiera.

    A nie widzisz nic złego w tym, że uważamy siebie za lepszych kierowców niż jesteśmy? I że osoby, które oceniły siebie wysoko, źle wypadły w testach? Potem na drodze pojawia się taki miszczu, który właśnie myśli, że zawsze sobie poradzi, no i wali w inne auto albo w latarnie, bo jednak nie dał rady.

    pokaż komentarz
    misiekmisiek
  • stefanf 0  

    co za głupoty.
    Każdy siebie ocenia dobrze, taka już natura ludzka.

    Jedynie osoby, których totalnie przerasta najprostsza sytuacja na drodze - powiedzą, że są "średnimi" (bo nie sądzę, że przyznają się do bycia kiepskim) - a realnie takie osoby sprawiają największe zagrożenie na drodze (brak panowania nad samochodem, nieumiejętność używania lusterek, brak wyobrazni itp).

    Może to samo pytanie zadać żonie/mężowi: czy jesteś dobrą żoną/mężem? Większość odpowie, że TAK, inna odpowiedz by ich dyskwalifikowała! A jakie są fakty? 30% rozwodów?

    Aha i co z tego, że ktoś uczestniczył w wypadku? Pewnie tylko to, że dużo jeździ i statystycznie łatwiej dostać od "miszcza".
    Wnioskowanie po Ziobrowemu, brawo brawo!!111

    pokaż komentarz
    stefanf
pokaż 

Wykopali i zakopali (4 / 1)