•  

    pokaż komentarz

    pytania o zarobki i przyszłość są najbardziej zaj%%iaszcze
    z pytaniami o zarobki trzeba uważać, kiedyś powiedziałem za mało i pani powiedziała, że się nie nadaję bo się nie cenię

  •  

    pokaż komentarz

    oj ja chciałem się zatrudnic jako spedytor w międzynarodowej firmie d p d nazwy nie mogę wyjawic :) gdy koleś zapytał ile chciałbym zarabiac majac kilkumiesięczne doświadczenie w takiej pracy w schenker log.. ja powiedziałem że wynagrodzenie jakie by mnie satysfakcjonowało na początek to około 2000 netto ... a on zaproponował mi 1100 brutto :) no i nie wyszło ...

    •  

      pokaż komentarz

      Pracowałem przez miesiąc w firmie X. Firma baardzo znana głównie za granicą ze swoich produktów [w Polsce też ale ciut mniej i raczej inna branża] w dziale importu. Na rozmowie powiedziałem, że intersuje mnie min. 2500 zł. Po kilku dniach zaproponowano mi posadę, zacząłem pracę; nie zdążyłem jeszcze podpisać umowy i po 2 dniach dowiedziałem się, że... pracuję za 5zł/h. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @messern zacząłeś pracę bez podpisania umowy? Nie dziw się więc, że Cię wydymano...

    •  

      pokaż komentarz

      @dyniamit

      Sorry, że tutaj ale nie mam przy Tobie opcji "odpowiedz".

      Owszem, zacząłem z kilku względów:
      1) Każdy czasem popełnia błędy.
      2) Miałem lepsze zdanie o tej firmie, a wszystko co tam zastałem mnie w tym utwierdzało... do czasu ;-)
      3) Ze względów administracyjnych umowa miała być na kolejny dzień. Zresztą- powiedzmy sobie szczerze- wiadomo jak się traktuje umowy zlecenia ;-)

      pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      I posłusznie pracujesz tam do dzisiaj. Jutro na którą do roboty?

    •  

      pokaż komentarz

      @messern nie znałem szczegółów. Przepraszam za "pojazd" :)
      Nie wk$%%iłeś się, że tak do Ciebie podeszli? Jeśli nie byłeś przyparty do muru, trzeba było im nawciskać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Qtek
      Przecież napisałem, że pracowałem tam tylko miesiąc, prawda?

      @dyniamit
      Spoko, wkurzyć się wkurzyłem oczywiście ale postanowiłem zobaczyć jak się sytuacja rozwinie. Bardziej przypominało to staż więc myślałem, że się chociaż czegoś nauczę, nabiorę doświadczenia. Niestety, nici z tego wyszły. Nic nie potrafili zaproponować więc się z nimi rozstałem. Bardziej zły na siebie, że straciłem miesiąc ale przynajmniej referencje dostałem =)

      pozdr

    •  

      pokaż komentarz

      No to ja też opiszę swoją przygodę, tylko jest trochę inna. Żeby nie przedłużać, pytanie na ostatniej rozmowie (wcześniej też były) ile chcę zarabiać... no to ja coś powiedziałem, a prezes na to: myślę, że będziesz zadowolony. Przychodzę podpisywać umowę, a tam wynagrodzenie jakieś 30% wyższe niż zaproponowałem...

  •  

    pokaż komentarz

    ile chciałbym zarabiac?
    milion złotych!
    co za idotyczne pytanie, z którym oczywiście nie raz na rozmowie o pracę się spotkałem

    •  

      pokaż komentarz

      Najodpowiedniejsza odpowiedź w tej sytuacji: "Wezmę ile dacie, nie jestem zachłanny" :)

    •  

      pokaż komentarz

      Odpowiedz powinna brzmiec 'Ze to jest moja prywatna sprawa, a bardziej mnie interesuje ile dla was jest warte to co chcecie bym robil'

    •  

      pokaż komentarz

      Nie można nie podać kwoty jaką chce się zarabiać.
      Przecież po to idzie się do pracy, to nie wolontariat.
      Najlepiej mówić, że górnej granicy nie ma,
      ale min. to...

      @KochanekModeratora prywatna sprawa?
      Heh, ciekawa odpowiedz dla gościa, który ma Ci płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale co innego mialbym gosciowi odpowiedziec, ktory robi rekrutacje, a nie zrobil rozeznania wczesniej ile za dane kwalifikacje sie placi na rynku. To jest sygnal, ze gosciu jest niepowazny, a jak ktos tak wazny w firmie sie tak zachowuje, tak jak wyglada wtedy cala praca tam?

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie problem w tym, że jak pytają Cię o oczekiwania finansowe, to dobra odpowiedź to jest taka, gdzie mieście się w tym przedziale o którym myśli pytający. Powiesz za dużo, to wezmą tańszego, powiesz za mało, to działa na Twoją niekorzyść (Tak mało ? więc pewnie jest gorszy ). A jak trafisz w ten przedział, to zawsze jest szansa, że Twój przyszły pracodawca będzie próbował zbić stawkę.

      Poza tym, do jasnej ciasnej, taki przykładowy pracodawca oczekuje ode mnie lojalności, uczciwości i solidnej pracy, a jego samego nie stać na minimum przyzwoitości, żeby powiedzieć ile może zaoferować za współpracę.

      Kiedyś miałem okazję pracować w pewnej firmie (polskiej z siedzibą w Krakowie) i tam rozmowa wyglądała tak: "Tak wygląda Nasza ścieżka kariery. Na początek dostajesz staż - podstawowa stawka wynosi X. Po 3 miesiącach zostajesz młodszym programistą, stawka wynosi Y. Kolejny szczebel zwykle osiąga się po 3-6 miesięcy. Podstawowa stawka wynosi Z. Mieli ładne drzewko, w której mieli każde stanowisko opisane, ścieżki możliwych awansów i jakie stawki płacą na danym stanowisku. Pełna kultura - pracujesz i wiesz, że kolega siedzący obok Ciebie, zatrudniony na tym samym stanowisku dostaje tyle samo za taką samą pracę. Szkoda wielka, że takie podejście to rzadkość.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja na dwóch rozmowach zapytałem, czy jest możliwość żebym pierwszy raz to ja usłyszał jaka jest propozycja pracodawcy a nie sam silił się na strzelanie w i tak z góry ustalone widełki. Zdziwiony spotkałem się z aprobatą i kawa na ławę zostało wyłożone to, co chciałem wiedzieć. To chyba najlepszy sposób i przy okazji trochę rozluźnia ciężką czasem atmosferę.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidpl
      Takie drzewko rozwoju jak w RPGach? :D

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie takie :-) Były trochę poziomów i czasami się wybierało którą ścieżką chce się iść :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @voidpl

      gdzie w krakowie taki porzadek maja? w motoroli?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, nie Motorola. Specjalnie nie chciałem operować konkretnymi nazwami, żeby nie robić reklamy, ale tylko podać przykład, że jednak można po ludzku:-)

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro to porządna firma, to czemu nie chcesz im zrobić reklamy?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie narzekaj już tak na te stopnie rekrutacji. Przejdź sobie proces rekrutacyjny do Policji to dowiesz się ile tam jest załatwiania, czekania i zachodu.

  •  

    pokaż komentarz

    Jutro mam interview o prace w Macdonaladzie (Poziom 3), Jako ze to moja pierwsza rozmowa jakich bledow mam unikac ? (rozmowa bedzie z kobieta)

    •  

      pokaż komentarz

      nawet jeśli to będzie silniejsze od ciebie.... nie patrz jej na cycki!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      Z reklam McDonald'zie wynika że powinieneś być:
      1. oczytany
      2. miła aparycja
      3. wygadany
      4. cały czas uśmiechnięty
      5. skory do pomocy

      :)

    •  

      pokaż komentarz

      i angielski perfekt!

      Niestety nie wiem, czy Photoshopa trzeba znać... Ale z tego lepiej też się przygotuj.

    •  

      pokaż komentarz

      Obsługa urządzeń biurowych mile widziana.

    •  

      pokaż komentarz

      @bTom
      skoro to Twoja pierwsza rozmowa to podstawy:
      -ubierz sie schludnie (dresik jest dobry do biegania po lesie, ale na rozmowę o pracę absolutne minimum to koszula, ja lubię ubrać się jak na codzień + marynarka + czyste wypastowane buty). Obetnij paznokcie - kobiety zwracają na to uwagę :)
      -na rozmowę przyjdz punktualnie, najlepiej trochę wczesniej, odsapnij przed wejsciem do biura.
      -Może to być ciężkie, ale na rozmowie postaraj się wyluzować, nie machaj rękami, nie trzymaj rąk w kieszeniach, absolutny zakaz żucia gumy (ogólnie żebyś nie wyglądał, jakbyś zaciągnął kreskę fety przed rozmową), jeśli będziesz rozwiązywał jakiś dłuższy test (choć w tej żygdajni to wątpliwe, ale może przyda się na przyszłość), poproś o jakąś zwykłą mineralkę (jak zaproponuje kawę, albo herbatę to odmów, powiedz że ostatecznie wolisz wodę z kranu). Nie pij łapczywie, kilka malutkich powolnych łyczków pozwoli Ci rozjaśnić umysł.
      -na rozluźnienie może spytać Cię o hobby, absolutnie nie mów że nie masz , nawet jak w tym roku pierwszy razy w życiu byłeś na nartach, to też się liczy ;)
      -jakoś w mojej głowie McDonalds buduje się jako w miarę profesjonalna firma (choć nie widzę uzasadnienia tego w rzeczywistości), więc koleżanka może Cie spytać o Twoje wady/zalety. Wady ? Oczywiście dwie Twoje największe wady to to że jesteś miły do przesady i absolutnie nie potrafisz się na nikogo zdenerwować (to że McDonaldsie to same zalety, to już nie Twoja wina :P). Zalety ? Punktualność, dbałość o szczegóły :)

      Generalnie wyobraź sobie na szybko kilka razy jak to będzie, wtedy jak przyjdzie co do czego pójdzie Ci świetnie, bo tak naprawdę to już nie będzie Twoja pierwsza rozmowa o pracę, a czwarta czy piąta :)
      A tak poza tym to w McDonaldsie pracę dostaje każdy kto chce, więc nie przejmuj się za nadto i za pewnik weź, że już masz tą pracę, a rozmowa to tylko formalność :)

    •  

      pokaż komentarz

      Hehe nie zdazylem przeczytac waszych odpowiedzi ale Udalo mi sie, Ladna kobietka, zadala mi jakies 6 pytan. Wszystko trwalo 10 minut, Drugi etap bedzie chyab gorszy, Poznam obowiazki i ludzi z ktorymi bede pracowal ;O