Powiązane (3)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • myhau +21  

    pomysł ciekawy, ale wprowadzanie czegoś jako obowiązek, zwłaszcza w szkołach, czasami prowadzi do zniechęcenia

    pokaż komentarz
    myhau
  • Krfk +8  

    Zamiast szachów wolałbym naukę gotowania. Umiejętność przydatna, zdrowa i uniwersalna.

    pokaż komentarz
    Krfk
  • Sam-kun +6  

    Jeden rodzic będzie chciał uczyć swoje dzieci gry w szachy, drugi nie. No i typowa sytuacja w demokracji. Obowiązkowo, jacyś ludzie, którzy nie znają moich dzieci (nie mam) mają decydować, czego będzie się uczyło w szkole.

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • Ryu +4  

    I o czymś takim dowiadujemy się dopiero teraz, ale o zbieraniu podpisów w sprawie tych pieprzonych parytetów wszyscy bębnią już od dawna...

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Ryu -1  

    A tak właściwie... Ktoś stąd orientuje się gdzie w Łodzi można sie podpisać? Może na Wykopie jest zupełnym przypadkiem jakiś koordynator z WPiA UŁ :)

    pokaż komentarz
    Ryu
  • milordi +2  

    @Ryu
    Co ty pierdzielisz, już w lipcu było o tych planach:
    http://www.wykop.pl/link/213422/szachy-do-szkol

    pokaż komentarz
    milordi
  • Ryu 0  

    @milordi
    Wow... Pojawiło się coś kiedyś na Wykopie, pojawił się kiedyś jakiś artykuł w rp i co z tego? Zapytaj znajomych, ludzi na ulicach, kogokolwiek. Każdy słyszał o zbieraniu podpisów w sprawie parytetów, a o tym prawie nikt jednak.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Vinssent +78  

    Lepiej byśmy wyszkolili miliony małych pokerzystów, później byśmy założyli każdemu dziecku konto na jakiejś stronie z pokerem i dzieci ogrywały by bogatych ludzi z innych krajów.

    pokaż komentarz
    Vinssent
  • weegee +6  

    Móżdżku, a co będziemy robić dzisiaj w nocy?

    Niecny plan! Sasasasasa.

    pokaż komentarz
    weegee
  • ToughDiamond -1  

    Poker jest bardzo prostą grą w porównaniu z szachami :)

    pokaż komentarz
    ToughDiamond
  • ElmoSkimos +72  

    To może jeszcze nauka gry w csa bo to co się dzieje na serwerach to żenada ...
    /ironia off

    pokaż komentarz
    ElmoSkimos
  • bakuj +28  

    yyyyy.... mleko!

    pokaż komentarz
    bakuj
  • milordi +26  

    No nie 4 hp!

    pokaż komentarz
    milordi
  • MikiPL +18  

    Pam pam pam...

    pokaż komentarz
    MikiPL
  • Freakazoid +11  

    brzuszek ;)

    pokaż komentarz
    Freakazoid
  • JProwokator +12  

    Banan wszyscy!

    pokaż komentarz
    JProwokator
  • msichal +13  

    lecz sie kamil lecz sie

    pokaż komentarz
    msichal
  • oruniak -8  

    truskawke?

    pokaż komentarz
    oruniak
  • wloczykij83 +12  

    bijcie masterczułki

    pokaż komentarz
    wloczykij83
  • Siedemsetter +2  

    lepiej gdyby po prostu bardziej zachęcano uczniów do szachów dodatkowo organizując zajęcia pozalekcyjne z tej gry, bo wiadomo, że to co jest przymusowe nie daje zbytniej satysfakcji. wiele osób przez szkołę mogłoby się zrazić do tej gry na długie lata. poza tym jak ktoś powyżej wspomniał nie wiem gdzie można wepchnąć dodatkowy przedmiot - szachy, skoro dzieci i tak już mają mnóstwo zajęć lekcyjnych (np. dwie religie tygodniowo od pierwszej klasy podstawówki do ostaniej szkoły średniej)

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • magorec +2  

    Szczytna idea tylko... konia z rzędem temu kto znajdzie wśród nauczycieli osobę z przygotowaniem metodycznym i merytorycznym. Dodatkowo aby podpisać z nauczycielem umowę o pracę na jakimś stanowisku musi powstać cała biurokracja. Ktoś musi określić jakie uprawnienia ma mieć taki nauczyciel (czy wystarczy klasa mistrzowska czy może tylko podyplomowe studia, których pewnie zaraz wykwitną setki i pójdzie na nie tłum "pań ze świetlic" ratujących swe etaty) , ktoś musi napisać programy nauczania i rozkłady materiału a ktoś inny podręczniki dostosowane do wieku uczniów. Spaprać można każdy pomysł - a jeżeli za realizację biorą się urzędnicy z MEN to na bank nie wyjdzie z tego nic dobrego.

    pokaż komentarz
    magorec
  • brain87pl +26  

    Zalogowałem się po raz pierwszy od dłuższego czasu żeby napisać komentarz bo oczom nie wierze co tutaj czytam. Z góry zaznaczam że jestem fanem szachów, uczyli mnie grać jeszcze w zerówce i sam chciałbym nauczyć tego swoje dzieci. Jednak dziwi mnie jak ochoczo przyjmujecie projekty odgórnych nakazów, tutaj w miejscu które poznałem jako niechętne do wszelkich nakazów i przymusów. Kto na tym zyska? Oczywiście szkoły szachowe, a dzieci? To wcale nie jest takie pewne, bo wszystko co przymusowe jest bee i po tych trzech latach większość tych dzieciaków może mieć wstręt do szachów.

    Inne pytanie... a dlaczego nie przykładowo Go? Przez wielu uważana za znacznie lepszą i bardziej złożoną niż szachy, przy jednocześnie dużo prostszych zasadach? Równie dobrze mogła by to być jakakolwiek inna gra, ale wtedy szkoły szachowe nic na tym nie zarobią.

    Jakkolwiek gry logiczne nie byłby kreatywne i rozwijające, jestem przeciwnym jakimkolwiek przymusowym lekcjom tego. Jak ktoś napisał wyżej, szkoła jest od uczenia o świecie i przygotowywania do życia (a to akurat średnio im wychodzi), a nie od uczenia jak zbijać pionki i nabijania portfela prywatnym szkołom.

    pokaż komentarz
    brain87pl
  • Treadstone 0  

    Jak już gdzieś na górze napisałem, akurat szachy uczą świetnie skupienia. No chyba nie powiesz, że nie jest to w życiu potrzebne?

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • kellerman +1  

    u nas w szkole sa zawody w szachy i jest sporo chetnych,bylem na dwoch turniejach ale powiem ze poziom niektorych to jest zaawansowany dlatego powinny byc rozne zawody,nie tylko recytatorskie czy sportowe ale rowniez szachowe i inne kazdy ma inne predyspozycje

    pokaż komentarz
    kellerman
  • mistrz500 +26  

    "Jestem za, bo ja lubię..."
    Co to za tłumaczenie? Klub miłośników gry kalambury żąda parytetu, 50% czasu: szachy, 50%- kalambury. A za rogiem czeka klub modelarzy i kółko garncarskie.

    Absurd do potęgi.

    pokaż komentarz
    mistrz500
  • perfectto 0  

    http://www.jlevitt.dircon.co.uk/iq.htm

    pokaż komentarz
    perfectto
  • msichal +8  

    a ja chce klub lutowania! wole to niz szachy

    pokaż komentarz
    msichal
  • ecconomicus +2  

    Właśnie, sam pomysł bardzo ciekawy i szczytne cele, ale dlaczego szachy?
    Setki innych rzeczy uczą logicznego myślenia i kojarzenia faktów.

    Moim zdaniem interesujące jest rozwiązanie takie, jakie stosuje się w Japonii, czyli obowiązkowe członkostwo w jakimś kółku zainteresowań w ramach zajęć szkolnych. Dziecko nie jest skazane na przymus robienia czegoś, czego nie lubi. Może wybrać inne zajęcia, które również świetnie rozwijają wiele pozytywnych cech: kółka literackie, sportowe, matematyczne, modelarskie, teatralne, itd.

    Oczywiście w wielu szkołach działają jakieś kółka, ale mało które dziecko na nie uczęszcza. Taki przymus, ale z możliwością sprecyzowania co chcemy robić wydaje się lepszym rozwiązaniem.

    pokaż komentarz
    ecconomicus
  • Gibi +19  

    a ja to uważam za pomysł z założenia dobry, chłopcy jak i dziewczynki muszą sobie uświadomić że bicie konia nie jest jedyną figurą w szachach, uniknie to frustracji wieku młodzieńczego i nieporozumień w przyszłych związkach

    pokaż komentarz
    Gibi
  • TheWujo +23  

    no tak mozna jeszcze posuwac krolowa :)

    pokaż komentarz
    TheWujo
  • RomanX +4  

    Bić piona, stawiać wieżę... wszystko można skojarzyć :P

    pokaż komentarz
    RomanX
  • Nawra +6  

    Jak ktoś lubi to posuwać króla też może... ;>

    pokaż komentarz
    Nawra
  • bakuj +13  

    Nie wiedziałem, że robią już szachy z fanzonunem jako hetmanem.

    Tu lepsza jakość: http://www.figureconcord.com/ublog/custom_graphics/sanrio_kitty_chess.jpg

    pokaż komentarz
    bakuj
  • Wojo666 +2  

    Nie ten kolor kokardki :>

    pokaż komentarz
    Wojo666
  • bakuj +8  

    Faznonun był i z czerwoną i z niebieską, a nawet jako pszczoła :P
    http://pl.wykopedia.wikia.com/wiki/Fanzonun

    Zresztą z niebieską występuje jako król po przeciwnej stronie ;)

    pokaż komentarz
    bakuj
  • Akwilon +39  

    A ja bym proponował wprowadzić obowiązkowe zajęcia z kreatywnego myślenia itp. Przyda się coś takiego w gimnazjum, zwłaszcza, że szkoła przygotowuje obecnie do życia w świecie, który nie istnieje.

    pokaż komentarz
    Akwilon
  • dadam +32  

    nie da sie kogos nauczyc kreatywnego myslenia. mozna co najwyzej uczyc kojarzenia faktow, przez laczenie wiedzy z roznych dyscyplin. to raz

    dwa - szkola nie jest od przygotowywania do zycia. skad ten szalony pomysl? od tego sa rodzice. szkola moze co najwyzej starac sie przekazac wiedze potrzebna do zrozumienia swiata na podstawowym poziomie i wyrobic nawyk laczenia faktow w spojna calosc (vide raz)

    a trzy - co do samego pomyslu z szachami to moze bym i przyklasnal, gdybym nie zdawal sobie sprawy ze prawdopodobnie bedzie z tego wiecej szkody niz pozytku. zgaduje ze przedmiot: szachy stalby sie religia bis - zajeciami ktore sa gremialnie olewane i raczej zniechecaja do przedmiotu. bo nie oszukujmy sie, gra wymagajaca duzego skupienia i ciszy w klasach I-III podstawowki?

    pokaż komentarz
    dadam
  • seba-zzdw -7  

    @Akwilon
    fajnie się cytuje demotywatory?
    http://demotywatory.pl/712997/Szkola

    pokaż komentarz
    seba-zzdw
  • JoLemon 0  

    Lepiej przygotować się do życia w środowisku naturalnym. Rodzice najwyżej mogą zrobić kanapki i obciąć kieszonkowe. Nie zastąpią rówieśników. A tymi muszą w jakimś stopniu kierować nauczyciele.

    Rodzice bardziej powinni uczyć kultury - która niestety nie przydaje się w codziennym życiu, bo wielu rodziców jej nie posiada, a więc i nie naucza. Wtedy ci kulturalni, te papciusie, co się nie przepychają - giną w mroku. Bo rodzice ich zbytnio wychowali. Trzeba albo jednych motywować, albo drugich temperować. A najlepiej trochę kultury, a resztę z ulicy.

    pokaż komentarz
    JoLemon
  • ponton +12  

    Mogliby jeszcze Go uczyć.

    pokaż komentarz
    ponton
  • eVaire +11  

    Zawsze chciałam się nauczyć grać w szachy :> Zazdroszczę dzieciakom, które mają np. dziadka grającego w tę grę i który aż się pali do nauczenia swoich wnuków :D Jestem całkowicie za, choć obawiam się, że trochę się pospieszyłam z przyjściem na świat i mnie to ominie..

    pokaż komentarz
    eVaire
  • Borszczuk +10  

    Ale wiesz ze mozesz sie nauczyc samemu i nie ma za to kary? :)

    A serio: mozesz udac sie do jakiegos Domu Kultury czy podobnej instytucji i jesli tam jest jakies kolo szachowe to mysle ze bez problemu znajdziesz nauczyciela.

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • tszmorton 0  

    Na wykopie znajdziesz na pewno jakiegoś nauczyciela.. Wizyta domowa i lekcje za prawie darmo ;)

    pokaż komentarz
    tszmorton
  • komar- +1  

    Szachy naprawdę nie są skomplikowane! Pomyśl sobie, że kiedyś też będziesz takim dziadkiem, a jak nauczysz się grać teraz, będziesz mógł grać ze swoimi wnukami w przyszłości. Gugl wszystko Ci powie na temat zasad!

    //
    Przy okazji chciałbym powiedzieć wszystkim, by uczyli swoje dzieci gry w szachy! Jak byłem mały to właśnie grałem z dziadkiem w szachy i bardzo dobrze to wspominam. Nie wiem, czy to ma związek w szachami, ale w LO nigdy nie miałem problemu z matmą i fizą. Gra w szachy to właściwie inwestowanie we własne dzieci.

    pokaż komentarz
    komar-
  • Elveen +6  

    Uczniowie, którzy posiedli tajniki tej gry, z reguły osiągają lepsze wyniki w nauce.

    Raczej uczniowie, którzy osiągają lepsze wyniki w nauce częściej biorą się za grę w szachy. Po prostu jedno i drugie ma wspólną przyczynę, a szachy nie zrobią z człowieka geniusza.

    pokaż komentarz
    Elveen
  • jaccek_14 +5  

    Nie ma szans. Żaden projekt ustawy zaproponowany przez społeczeństwo nie przyjął się w sejmie. Żaden, nigdy. Rozmawialiśmy o tym na lekcji. Oczywiście, zajmą się nim, muszą, ale nie przyjmą, jestem pewny na 100%

    pokaż komentarz
    jaccek_14
  • panmuminek +15  

    Nie rozumiem osób które chcą się podpisywać pod tym idiotyzmem.

    Od samego grania w szachy nikt nie stanie się mądry - to oczywista oczywistość.

    Jak ktoś chce uczyć grać dziecko w szachy - to przecież nikt mu nie broni. Sam też lubię grać w szachy. Jednak nie należy przeginać. Obowiązkowa nauka - wypaczy to co w szachach dobrego, stanie się czymś znienawidzonym... tego chcecie, głąby?

    To już lepiej tego gówna nie podpisywać - a dzieci uczyć samemu - albo podsyłać ludziom co naprawdę chcą uczyć i gdy dzieciak też wyrazi takie zapotrzebowanie.

    pokaż komentarz
    panmuminek
  • milordi +8  

    Od października zebrali 50k to teraz niby w kilka dni zdołają zebrać drugie tyle?

    pokaż komentarz
    milordi
  • smola2000 +17  

    Wykop Effect!

    pokaż komentarz
    smola2000
  • weedboy +19  

    Może w końcu szkoła zacznie uczyć, a nie tresować. Zdecydowanie jestem ZA!

    pokaż komentarz
    weedboy
  • ak0nia +13  

    a ja proponuję, żeby wprowadzono obowiązkowe zajęcia z gry w bierki podwodne. Wymaga to wiele zręczności, analitycznego myślenia oraz w trakcie gry można wyrobić sobie płuca.

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • Nataniel_PL +21  

    Nic tak nie wyrabia płuc jak hokej pod lodem ;p

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • smola2000 +2  

    Zawsze chciałem się nauczyć, ale samemu jest to nudne. Teraz mam motywację. :)

    pokaż komentarz
    smola2000
  • Wolfer +3  

    Nie mam pojęcia w jakich latach byliście w szkołach ale takie coś nie ma żadnego sensu. Owszem, pomysł świetny... ale w 90% szkół to po prostu nie wypali. Albo nauczyciele będą robić z tego "okienko" albo uczniowie będą zlewać i uciekać z tego.

    pokaż komentarz
    Wolfer
  • Mikuz -3  

    Właśnie mi uświadomiłeś ze tak najprawdopodobnei bedzie - większość dziciaków uznało by to za "jakas głupia gra z drewnianymi pionkami", a w domu przecież maja "wypasione kompy" z "super grafa".
    Myślenie mam wrażenie wśród wiekszości młodzieży IMO nie jest "trendy", to zły znak.

    pokaż komentarz
    Mikuz
  • lubczasopisma +2  

    Małpy też można nauczyć grać w szachy, mogłyby zacząć chodzić do polskich szkół.

    pokaż komentarz
    lubczasopisma
  • perez1187 -1  

    @Wolfer
    zdziwił byś się jakie jest zainteresowanie w klasach 1-3, uczylem w jednej z poznanskich podstawówek szachow i dzieci z wielka checia przychodzily na te zajecia,dzieciaki to bardzo polibyly a czesc z nich zapisala sie do klubow szachowych

    pokaż komentarz
    perez1187
  • Wolfer +3  

    @perez1187: Wybacz za nie uściślenie. Miałem oczywiście na myśli gimnazja i licea. (oczywiście, chętni by się w wielu szkołach znaleźli na nieobowiązkowe zajęcia ale obowiązkowe... dla mnie to jakiś żart)

    pokaż komentarz
    Wolfer
  • perez1187 0  

    jak mam byc szczery to tez uwazam ze jest to przegiecie, szkoly ktore chca to wprowadzic, niech zrobia zajecia dodatkowe dla chetnych i tyle

    pokaż komentarz
    perez1187
  • StevAngello +4  

    w mojej podstawówce granie w szachy ograniczało się do rzucania nimi..

    pokaż komentarz
    StevAngello
  • shhomeworker +1  

    To jakaś paranoja. Czy istnieje jakieś naukowe potwierdzenie, ze szachy coś faktycznie rozwijają. Znałem kilku szachistów zawodowych (bo tak trzeba chyba nazwać takich co trenują w klubie i odnoszą sukcesy przynajmniej na poziomie krajowym) i byli wyjątkowo niezaradni życiowo. Bodajrze Kisiel kiedyś napisał, że szachy rozwijają cechy przydatne tylko w szachach i chyba miał rację. Jeżeli wprowadzimy obowiązkowe szachy w klasach I-III, czyli dla 6-9 latków, to te dzieci, którym będzie to wychodzić będą miały fajnie, a te, którym nie będzie wychodzić będą miały kompleksy. Wyjdzie z tego więcej szkody niż pożytku.

    pokaż komentarz
    shhomeworker
  • Postronny +3  

    Głupota.

    pokaż komentarz
    Postronny
  • lubczasopisma -1  

    Dokładnie. A czemu nie w Go, albo brydża, albo World of Warcraft? A jak ktoś będzie kiepski w szachy i dostanie lufę na koniec roku? Człowiek który nie umie grać w szachy jest jednostką nieprzydatną do życia w społeczeństwie!!! Trzeba mieć zdrowo nasrane żeby dzieciom dokładać jeszcze przymusowe gry. Myślałem że takie coś mogło wymyślić tylko PiS.

    pokaż komentarz
    lubczasopisma
  • dadam +1  

    Myślałem że takie coś mogło wymyślić tylko PiS
    pis i pis, mimo ze rzadzilo raptem 2 lata, podczas gdy burdel na kolkach mamy w Polsce lat juz ze 20. moze by tak sobie uswiadomic wreszcie ze za ten burdel odpowiadaja wszystkie te politruczne tluki, a nie tylko obsmiewane na wszystkie strony kaczki? /dygresja mode off

    pokaż komentarz
    dadam
  • Shinzo +3  

    . . . i bardzo dobrze ! Sam jestem w szoku czasem, że niektórzy nie mają pojęcia o grze w szachy !

    pokaż komentarz
    Shinzo
  • Borszczuk +5  

    Bo jak widzisz, nie jest to potrzebne zeby stawiac minusy...

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • hawker +18  

    ch%%a a nie dobrze, to rodzice powinni opiekować się dziećmi, i uczyć ich gier i zabaw, niestety czas na to jest odbierany przez MEN. A i tak znajac życie, dzieciaki będą musiały przepisywać zeszyty z definicjami z podręcznika o szachach (bo wezmą do tego jakąś pedagożke po szkoleniu, i nie zrobi nic ponad to co ma w programie) i zdawać formułki wyklepane na pamięć, i rozwiązywać "zadania z szachownicami" co się skończy przepisywaniem zadania od kolegi i ogólnym zniechęceniem. Tak jest proszę państwa, MEN potrafi nawet tak łatwy i przyjemny przedmiot jak WOS sprowadzić do totalnego pamięciowego klepania formułek na pamięć "bo takie są wymogi".

    W myśl zasad demokracji, zapytajmy się dzeci czy chcą dodatkowych godzin lekcji w tygodniu:
    -Nieeeeee

    pokaż komentarz
    hawker
  • msichal +14  

    nie umiem grać w szachy i jest mi z tym dobrze, saper też wymaga myślenia

    pokaż komentarz
    msichal
  • Izotopus -5  

    @msichal: No proszę cię... Nie porównuj sapera do szachów :)

    pokaż komentarz
    Izotopus
  • monarcha +3  

    A ja gram w AoE2 tam musze kontorlować mnóstwo rzeczy jednocześnie i ciągle sie rozbudowywać, a podając argument, że w grach są same szybkie komendy oznacza, że w głupie gry grałeś, w SC na koreańskich czy zachodnio-europejskich ligach komunikacja w drużynie to podstawa - Skype i nie rzadko rozmowy całkowicie zbaczają z tematu gry. A takie gry zwiększają zdolność szybkiej komunikacji międzyludzkiej.

    pokaż komentarz
    monarcha
  • Wojo666 0  

    Właśnie, shachy nie dorastają Saperowi do pięt, tylko 1 plansza i brak oprawy dźwiękowej...

    pokaż komentarz
    Wojo666
  • monarcha -2  

    Wojo666: plansz masz dużo, dużo więcej, ale chyba za mało w to graleś skoro nie wiesz ;]

    pokaż komentarz
    monarcha
  • weegee +1  

    Saper, nie saper. 'Go' rządzi :P

    Ale co ważniejsze, w artykule jest wspomniane, że dzieci grające w szachy uzyskują lepsze wyniki w nauce, ale czy to nie jest przypadkiem tak, że szachy to skutek (objaw), a nie przyczyna?
    Mam na myśli to, że inteligentne dziecko, które osiąga dobre wyniki w nauce nie interesuje się głupotami typu tazosy tylko woli inteligentną rozrywkę, więc odkrywa grę w szachy.

    PS Żeby nie było, ja z tych co woleli tazosy :P

    pokaż komentarz
    weegee
  • smok44 0  

    ...grasz w brydza? Tylko mi nie mow ze nie masz pojecia ,bo normalnie bede w szoku...

    pokaż komentarz
    smok44
  • Wolvi666 -1  

    Ja obstawiam bardziej za brydżem, niż za szachami, bo szachy, są grą o zgroza na wyższym poziomie przewidywalną i schematyczną. Brydż natomiast jest inny, po pierwsze jest to gra zespołowa, wymaga poprawnego logicznego myślenia, poprawia szybkie liczenie w głowie i jest grą nie stworzoną dla komputera (wymusza przenoszenie się w 'outernet'/kurnik itp). Wraz z nabytym doświadczeniem człowiek nabiera kultury gry, intuicji i polepsza pracę łepetyny. Nie chce dyskryminować szachów, bo to gra także rozwijająca, ale nie dla wszystkich ludzi. W domu grałem w szachy maniakalnie z wujem z marnym skutkiem, a w szkole, gdzie na matematyce miałem brydża, klasowo rżnąłem (ponad 6 lat (gimnazjum + liceum)), aż karty się paliły i brydż dał mi więcej przyjemności.

    P.S> A gra najlepsza w małym towarzystwie, to oczywiście poker + % + orzeszki solone ;P

    pokaż komentarz
    Wolvi666
  • rzukow -1  

    Poziom tych lekcji będzie podobny do poziomu nauczania informatyki.
    Jeżeli ktoś jest na tyle dobry w szachy żeby uczyć innych to jest duża szansa, że ma nieco lepszą pracę niż nauczyciel w podstawówce...

    pokaż komentarz
    rzukow
  • quwerty 0  

    Może to nie jest zły pomysł - szachy uczą logicznego myślenia, podczas gry myślisz kilka, jaki nie kilkanaście ruchów do przodu.
    Jako dodatkowy temat na matematyce (uczy logicznego myślenia) bardzo dobre!

    pokaż komentarz
    quwerty
  • luckyboy 0  

    Nauczyłem się grać w szachy w dzieciństwie... z przymusu trochę - wuj zapalony szachista mnie uczył. Nuda. Ktoś powiedział że życie za krótkie by przeznaczyć je na szachy. Aby być dobrym, trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po co być kiepskim szachistą? Lepiej być kiepskim bokserem niż kiepskim szachistą.

    Może po prostu jestem za tępy na szachy - nie wiem. Ale zdecydowanie fajniejsze są prawdziwe gry strategiczne - takie na heksagonalnych polach, z setkami żetonów, morale, zaopatrzeniem itp. Albo ich wygodniejsze wersje komputerowe, takie jak History Line 1914-18 czy Battle Isle.

    pokaż komentarz
    luckyboy
  • myiagi 0  

    Pomysł w porządku ale ten projekt nie ma u nas dużych szans na realizacjie. A co do samej gry to nie znam żadnej gry rozwijającej logike niż szachy.

    pokaż komentarz
    myiagi
  • atrapa -9  

    Czasem trzeba zbić jakiegoś pionka żeby nie dostać w pupę od innego pionka... ;)

    pokaż komentarz
    atrapa
  • perfectto +5  

    A wiesz, że w życiu przydają się takie umiejętności jak przewidywania potencjalnych zachowań innych ludzi (przeciwników), dobierania odpowiednich strategii do konkretnych sytuacji, bluffowania (tak, w szachach można bluffować!) i masy innych rzeczy, których można nauczyć się w szachach, niejako przy okazji.

    pokaż komentarz
    perfectto
  • perez1187 -8  

    szachy przede wszystkim ucza myslenia, a w brew pozora, myslenie przydaje się w życiu

    pokaż komentarz
    perez1187
  • dadam +2  

    a w brew pozora
    nie tylko myslenie sie przydaje w zyciu. wbrew pozorom, poslugiwanie sie poprawnym jezykiem tez

    pokaż komentarz
    dadam
  • alice68 -3  

    może niech jeszcze "walenie konia i lizanie patelni" zrobą obowizkowe!!!

    pokaż komentarz
    alice68
  • skwaru -2  

    Ja dobry miesiąc temu się pod tym podpisałem.

    pokaż komentarz
    skwaru
  • lisu_ -1  

    gdzie się podpisać?

    pokaż komentarz
    lisu_
  • vagner -6  

    Jeżeli coś takiego będzie (oby) to super, wolę grać 40min w szachy niż słuchać niezrozumiałych filozofii chemiczki czy zagłębiania się w tajniki genetyki.

    pokaż komentarz
    vagner
  • Vinssent +10  

    Uczyłeś się w podstawówce kl. 1-3 o chemi i genetyce? Niezły poziom, podaj adres, poślę tam swoje dzieci (gdy będę je miał).

    pokaż komentarz
    Vinssent
  • MastahOfDizastah +90  

    Te gnoje to mogą być twoje dzieci. Też bym się podpisał bo szachy to rozwijająca umysł gra.

    pokaż komentarz
    MastahOfDizastah
  • Borszczuk +30  

    @ikkiz: Najpierw sam sie naucz, gnoju.

    pokaż komentarz
    Borszczuk
  • jaroch +37  

    @seba-zzdw

    no jednak ten Starcraft nie nauczyl cie myslenia, skoro uwazasz ze szachy sa mniej rozwijajace od prostej gry komputerowej..

    pokaż komentarz
    jaroch
  • RomanX +25  

    @seba-zzdw, jaroch
    Szachy rozwijają zdolność grania w szachy.
    Starcraft rozwija zdolność grania w Starcrafta.

    Nic więcej, naprawdę. Nie usprawiedliwiajcie swoich nawyków gierkowych jakimiś szczytnymi celami :) Człowiek musi mieć zdolności logicznego i analitycznego rozumowania już wcześniej, żeby grać dobrze, lub zdobywać je równolegle, żeby grać lepiej. Dla niektórych najtęższych umysłów na świecie szachy są nudne i nie potrafią w nie dobrze grać. Toteż statystyczna korelacja pomiędzy dobrą grą w szachy, a zdolnościami matematycznymi, nie jest związkiem przyczynowo-skutkowym.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • TomekPL-V70 0  

    @seba-zzdw
    Nawet nie wiesz jak szachy mogą być ciekawe, też się zdziwiłem gdy pierwszy raz zagrałem. Poza tym przy szachach można sobie towarzysko pogadać, a w grach komputerowych jest tylko czas na krótkie komendy.

    pokaż komentarz
    TomekPL-V70
  • monarcha +27  

    Religia, niemiecki, geografia, szachy... co jeszcze? Może dodatkowe obowiązkowe lekcje z pracy na planie filmowym jako montażysta oświetlenia?

    pokaż komentarz
    monarcha
  • jos -3  

    @RomanX
    Na tej zasadzie liczenie jakiś kosmosów na matematyce rozwija zdolność liczenia kosmosów w matematyce.
    Co do 2h myślenia nad jednym ruchem to tak naprawdę oblicza się miliard ruchów wprzód. A coś takiego na pewno rozwija umysł.

    pokaż komentarz
    jos
  • direk +17  

    W szachy gram i je cenię, ale bym się nie podpisał. Dlaczego? To jest gra, faktem jest że niezwykle rozwijająca, ale ciągle gra. Równie dobrze można by wprowadzić do szkół brydża albo tetrisa...

    pokaż komentarz
    direk
  • perez1187 -1  

    @RomanX
    nie zgadzam się z Toba, jest naukowo udowodnione że szachy rozwijają zdolności logicznego i analitycznego myslenia. Masz racje, że żeby być zaj!%istym szachistą trzeba mieć talent i nie które tęgie umysły uważają szachy są za proste i nudne, tylko że w klasa 1-3 w śród uczniów instruktorzy nie będa chcieli z dzieciaków zrobić arcymistrzów, tylko rozwijać w nich abstrakcyjne myślenie, co na pewno pomoże im w przyszłości, przy nauce np matmy czy fizy, czy czegokolwiek innego, przynajmniej ja (jestem instruktorem szachowym, wiem wiem jak to brzmi:D) w ten sposób ucze dzieciaków

    pokaż komentarz
    perez1187
  • Falcon +5  

    To nie jest aż tak proste zagadnienie. Wprowadźmy podział na sytuację, gdy gracz jest w grze nowy, tzn. czegoś jeszcze nie wie, oraz drugą, gdy gra jest przejrzysta. Na przykładzie szachów: Najpierw człowiek staje, a przeważnie zasiada, przed planszą z figurkami i dowiaduje się, jak one mogą się poruszać - od tej chwili myśli i rozwiązuje problemy, przewiduje - myśli. To myślenie go rozwija, w myśleniu, w odnajdywaniu rozwiązań nowych problemów. Śmiało można powiedzieć, że jest to w jakimś sensie inteligencja.
    Co się dzieje jednak później, gdy rzeczywiście szachista wykonuje zapamiętane ruchy? Otóż raczej niewiele więcej, niż przy warld... world... nieważne ;-). Tak więc dopóki coś jest niejasne - warto grać, jednakże nie poświęciłbym, tak prostej grze, życia.
    Odnośnie różnicy w wymaganiach stawianych przez szachy oraz przez komercyjne gry - zwykle te drugie muszą być proste jak umysł najgłupszego odbiorcy, aby wielu było zadowolonych. To samo, co z telewizją, chociaż jest kilka zastrzeżeń. Osoba inteligentna może stworzyć sobie narzędzia do oszukiwania w grze, przez co wprowadza nowe elementy, i nie przestaje urozmaicać swojego stylu :D. Oczywiście często później udostępni te narzędzia wraz z autorskim trojanem lub innym robakiem, i wówczas także swoiste script-kiddiesy zatruwają bez umiaru życie porządnego obywatela.
    W telewizji można najwyżej zexploitować przycisk na pilocie, lub pomachać magnesem przy ekranie.

    No cóż, apologia gier komputerowych mało się udała. Jak widać można by wreszcie zgłosić zapotrzebowanie na porządną produkcję szachów 3d z efektami specjalnymi i jakimiś rozszerzeniami na 24 graczy np. :)

    I smutne na koniec: Niektóre gry, jak np. taktyczne shootery, dają wielkie pole do popisu dla inwencji twórczej gracza. Ilość kombinacji... tfuu! Jest ograniczona tylko lagiem. naście osób kontra naście osób, często na ciekawym terenie, i ciekawymi narzędziami - ale... i tak od początku do samego końca mapy dzieje się jedno, a właściwie dwie rzeczy - dwie masywne lawiny zbiegające się ze spawnów do głównego objecta... czasem część lawy zatrzyma się bronić jakiegoś drzewa o nikłym znaczeniu strategicznym, lub samego wulkanu...
    To ludzie są głupi nie współczesne gry.

    pokaż komentarz
    Falcon
  • hawker +9  

    @perez1187
    Znam gościa który w szachy wymiatał, a nawet tabliczki mnożenia nie znał.
    Wiele jest takich przypadków.

    pokaż komentarz
    hawker
  • RomanX -4  

    "liczenie jakiś kosmosów na matematyce rozwija zdolność liczenia kosmosów w matematyce."
    No tak, załapałeś. Jeśli umiesz liczyć małe kosmosy, to w przyszłości możesz zostać np. inżynierem czy matematykiem i liczyć większe kosmosy, ale za pieniądze :) Fajnie, nie?

    "miliard ruchów wprzód. A coś takiego na pewno rozwija umysł."
    Nie tyle, i nie do końca umysł. Raczej zdolność do szybszego obliczania ruchów naprzód. W zasadzie, to najlepsi szachiści przywołują tylko zapamiętane ruchy, żeby mózg się nie męczył - więc rozwija to pamięć ruchów szachowych (ale nie poprawi zdolności zapamiętywania np. twarzy). Mózg ludzki specjalizuje się w pewnych czynnościach i zastosowanie tych specjalizacji w innych czynnościach wymaga kolejnych ćwiczeń i... specjalizacji :)

    Bardzo prosta analogia: ćwiczenie mięśni ręki nie poprawi prędkości biegania.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • monarcha 0  

    perez1187: żeby być dobrym szchistą trzeba mieć talent. No, supcio. Żeby być dobrym siatkarzem trzeba mieć talent i wzrost (czyli o wzrost więcej niż w przypadku szachów), żeby być dobrym programistą przeba mieć talent, wytrwałe oczy i komputer(czyli o komputer i mocne oczy wiecej niż w przypadku szachów), a trener chce swojego ucznia czegokolwiek nauczyć, nie wszystkiego i nie zrobić mistrza jak napisałeś tylko gracza. Chyba 1:0 dla mnie.

    pokaż komentarz
    monarcha
  • JoLemon -2  

    Talen, talent, talent.

    Tu chyba bardziej chodzi o inteligencję i pamięć (mądrość).

    Pamięć - aby korzystać z typowych zagrywek (które często pomagają w walce z nowicjuszami)
    Inteligencję - żeby odpowiednio modyfikować taktykę wobec niespodziewanych zagrywek przeciwnika (które z czasem przestają być dla nas zaskakujące, bo przecież zawsze występuje ograniczona ilość możliwości).

    pokaż komentarz
    JoLemon
  • fledgeling +4  

    @jaroch
    StarCraft wcale nie jest taki prosty jak ci się wydaje - są ludzie, którzy grają w niego zawodowo; niektórzy zarabiają na tym setki tysięcy dolarów rocznie
    Oczywiście w przypadku gier komputerowych często duże znaczenie ma zręczność; ale akurat w przypadku tej "myślenie strategiczne" też jest ważne.
    Generalnie dość irytujące są takie wypowiedzi "o gierkach", w które zapewne nie grałeś, boto tak jakby stwierdzić, że "szachy są proste bo jest 6 "jednostek" i plansza 8x8"... a na koniec i tak wygra komputer, jeśli nie jesteś arcymistrzem.

    Generalnie nie rozumiem dlaczego akurat szachy? Granie w szachy rozwija umiejętność gry.. w szachy. A i oszukiwać na klasówkach będzie łatwo - bo na przeciętnym poziomie komputery bardzo dobrze sobie radzą. Może gra w GO zamiast szachów? W tej grze komputery nie dają sobie rady? Tylko jakie umiejętności ona rozwija? Umiejętności gry w go.
    Gra w szachy na pewno uczy jakiegoś tam podejścia do życia i cośtam rozwija, ale tez że uczy logicznego myślenia jest moim zdaniem przegięciem.

    To takie samo p!#!$#$enie jak twierdzenie że matematyka uczy logicznego myślenia. Szkolna matematyka uczy rozwiązywania zadań, ze szczególnym skupieniem na zadaniach z trygonometrii. Nie uczy tworzenia algorytmów (może na polibudzie ktoś sie tego uczy); nie uczy myślenia przyczynowo-skutkowego, bo skupia się na zastosowaniu odpowiedniego zbioru w odpowiednim zadaniu.
    To tak jak stwierdzenie że logika uczy logicznego myślenia. Smutna prawda jest taka że przedmiot logika polega na uczeniu się na pamięć biografii filozofów; pobieżnym omówieniu ich poglądów, z czego wiele nie wynika; oraz z prostych zagadek słownych, które ograniczają się mniej więcej do matematyki w I-II klasie liceum (prawa de-Morgana). Mój wykładowca nadobowiązkowo dał listę najczęstszych błędów logicznych i sposobów nieczuciwej dyskusji. Była nadobowiązkowa.

    Jeśli ktoś chce uczyć logicznego myślenia, czy rozwiązywania zadań, to powinien powstać przedmiot do tego przeznaczony, z odpowiednią podstawą programową - nie szachy, ale np. samodzielne rozwiązanie case studies samodzielnie i w grupach. Mogłyby to być zadania teoretyczne, ale też bardziej przyziemne - jak np. sprawdzenie jakiegoś przepisu prawa, czy wypełnienie zeznania podatkowego.

    Poza tym, sam pomysł pokazuje że jego propagatorzy (zapewnie ludzie dobrze grający w szachy) mają problemy z logicznym myśleniem. Kto będzie tej gry uczył? Będzie tak jak z informatyką, że przekwalifikuje się jakąś nauczycielkę, która nie będzie miała pojęcia o grze i będzie męczyła siebie i dzieciaki.
    Powinno być podobnie jak w USA - zajęcia pozalekcyjne - w formie klubu dyskusyjnego, gry w szachy, może przedstawień teatralnych jak na filmach itp. Porządne szkoły mają koła matematyczne, chemiczne, szachowe, czasem o UE... gdyby aktywność w dwóch kołach była obowiązkowa mogloby być lepiej.. ale oczywiście "kto to poprowadzi, nie ma funduszy" itd.
    Osobiście nie rozumiem dlaczego nauczyciele nie mogą być zoblgowani do przebywania w szkole po 8h. Wtedy mogliby prowadzić takie dodatkowe zajęcia.

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • hawker -2  

    @fledgeling
    Akurat jeśli chodzi o matme to nie masz kompletnie racji, uczy ona logicznego myślenia, myślenia implikacją, tłumaczenia swojego toku rozumowania, i sprawdzania czy jest poprawny. Najlepiej tłumaczy to że tzw. "Humaniści" to zazwyczaj ciućmoki które potrafią wklepywać na pamięć co popadnie, a podczas merytorycznej konwersacji popisują się ideologią wyprowadzoną błędnym rozumowaniem.

    Tak, nie lubię tzw "Humanistów".
    Bycie tzw. "Humanistą" w prostej linii prowadzi do socjalizmu.

    pokaż komentarz
    hawker
  • BoskiKwikMadrosci -2  

    Hmm może jeszcze dodamy obowiązkowy PES 2010, Counter Strike i WOW? Szkoła zyska...
    BTW. Czuję się dyskryminowany jako mniejszość grająca w warcaby, że moja gra nie będzie wprowadzona. Toż to dyskryminacja jawna!

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • Treadstone +1  

    A ja z kolei uważam, że szachy rozwijają nie tylko umiejętność grania w szachy ale także ogólnie rozwijają mózg. Może nie nauczą matematyki tak jak sama nauka matematyki, ale dla większości dzieci będą bardziej ciekawe. Bardzo prosta analogia: ćwiczenie mięśni ręki nie poprawi prędkości biegania.

    @RomanX - Zła anologia. Zauważ, że w szachach i matematyce używasz cały czas swojego mózgu, który jest takim narządem, że jego części są w jakiś sposób ze sobą powiązane. To tak jakbyś grał w piłkę nożną - nauczysz się szybciej biegać, ale wolniej niż gdybyś ten czas poświęcił na stricte samo bieganie. O to chodzi, by połączyć przyjemne z pożytecznym :)

    I najważniejszy argument za: Szachy, uczą skupienia! Tu nie można się mylić bo jeden mały błąd i tracimy figure. Znam sporo ludzi, którzy są naprawdę inteligentni, a gdy zaczynają się uczyć to wszystko ich rozprasza, myślą o innych rzeczach, odpisują co chwilę na smsy i przez swoje problemy z koncentracją osiągają gorsze wyniki w nauce.

    pokaż komentarz
    Treadstone
  • Falcon -1  

    @up: Szachy uczą skupienia. Większego skupienia uczą szybkie strzelanki - jedna chwila nieuwagi wystarczy, aby zasilić najbliższą fale, a jak popiszesz się jeszcze jednym aktem nieuwagi - może to być nawet druga z kolei.

    hawker: Matematyka, a matematyka. Matematyka uczy logicznego myślenia, ponieważ jest de facto logiką. Jedynie umownym jest zapis wszelki, czy też wyobrażenie. Niemniej jednak to, czego naucza się w szkole pod nazwą "matematyka" jest marnotrawstwem czasu. Trywialne zagadnienia, żałosna metodyka, zniechęcanie ludzi do nauki, na której można postawić wszystko... może poza religiami.

    pokaż komentarz
    Falcon
  • ToughDiamond +1  

    Szachy rozwijają znacznie zdolności umysłowe, co najmniej tym zakresie, jeśli nie większym:
    - zwiększają znacznie pojemność pamięci i skuteczność zapamiętywania sekwencji (początkujący szachista zapamiętuje do 20 posunięć, bardziej zaawansowany potrafi odtworzyć 40 posunięć, bardzo dobry szachista może grać partię bez patrzenia na szachownicę i może ją całą odtworzyć z pamięci po jej rozegraniu - około 60 ruchów == 120 posunięć)
    - zwiększają zdolność kodowania i katalogowania złożonych pojęć w pamięci - szachy to miliony pozycji, które trzeba umieć zrozumieć i zapamiętać, tak by łatwo sobie je przypomnieć
    - wymuszają logiczne myślenie i analizę wariantów, brak logicznego myślenia nie pozwala grać, brak analizy wariantów prowadzi do szybkiej porażki lub ślepoty na szachownicy
    - uczą wartościowania pozycji i umiejętność ponoszenia ofiar w imię zysków
    - niesamowicie poprawiają koncentrację - stąd pewnie taka zdolność zapamiętywania pozycji i kodowania informacji, nie tylko szachowych
    - są grą towarzyską, uczą rozmowy i panowania na emocjami, szacunku dla lepszych
    - uczą, jak ponosić porażkę, nie można grać dobrze nie przegrywając, trzeba przegrywać, żeby uczyć się od lepszych i wygrywać, wzmacniają psychikę
    - uczą, że należy grać do końca i nie należy się poddawać lub dekoncentrować się
    - wymagają "polotu" w kombinacjach szachowy i umiejętność budowania bardzo złożonych powiązań i zależność, które determinują po wielu ruchach wygraną, podobnie jak się planuje swoją karierę, życie, czy osiąga się różnego rodzaju cele, nie jest to łatwe

    Dla osiągnięcia taki efektów wystarczy zagrać raz w tygodniu przez parę lat i dłużej gramy tym bardziej zaskakujące efekty otrzymamy - gra w szachy nie jest zwykłą grą.

    Grając na komputerze tracisz parę zalet szachów:
    - nie zapamietujesz posunięć i nie ćwiczysz pamięci (chociaż można zapamiętywać plansze)
    - nie musisz kodować i zapamiętywać niczego złożonego, no może po za "cywilizacją"
    - nie analizujesz wariantów, bo większość gier polega na bieganiu i nie ma czego tam analizować
    - nie wartościujesz pozycji względem drugiego gracza - brak na to czasu
    - nie zwiększają koncentracji raczej ją obniżają
    - nie są towarzyskie, rzadko grasz z drugi człowiekiem na komputerze w tym samym pokoju i widzisz jego emocje - wirtualnie nie widać i nie słychać emocji
    - w grę komputerową rzadko można przegrać ("zapisywanie" i "ładowanie" to podstawowa opcja gier komputerowych)

    Tak, czy inaczej fajne jest pograć na komputerze, ale mądrzej jest zagrać w szachy.

    pokaż komentarz
    ToughDiamond
  • Falcon +1  

    @up: Bardzo zgeneralizowałeś w dół. Zgadzam się, iż w praktyce większość gier komputerowych ma niewiele do zaoferowania, niemniej jednak pojawiają się od czasu do czasu pozycje naprawdę obdarzone potencjałem, np. Wiedźmin od CDProject'a. Niemniej chciałbym omówić na przykładzie innego typu propozycji - strzelanek taktycznych - ze względu na użyte przez Ciebie argumenty:

    - Towarzyskość: W miarę, jak internet się "poszerza" coraz częściej daje się zauważyć, iż nagrane głosy przeplatają się z komunikatami werbalnymi innych graczy - współpraca, jeżeli się wywiąże, daje niesamowitą satysfakcję. Nie uraczysz tego grając sam, w szachy. Współpraca szybko prowadzi do podziału pracy - uczy praktycznych zdolności organizacyjnych na znakomitym przykładzie, który choć na szczęście daleki od codziennych realiów, bardzo łatwo przełożyć na realne problemy, w zakresie prakseologii normatywnej.
    - Mówiłeś o pamięci - grając 16-oma figurami przeciw 16-u mamy przy odnotowywalnym gridzie map przewagę szachów wobec gier, gdzie dysponuje się 1 figurą z 12 przeciwko 12. Niemniej jednak relacje między tą jedną, a pozostałymi 23 są bardzo interesujące. W istocie można wpływać na ich zachowania, w szczególności rozróżniamy wpływ na 11-tkę oraz wpływ na 12-tkę. Wróg będzie reagował inaczej np. na prośbę o wsparcie w danym punkcie mapy ;-) - prawdopodobnie pójdzie na drugi jej koniec, węsząc próbę zmylenia go... A może zbytnio wierzę w ludzi? To zależy od konkretnej jednostki. Różne konfiguracje graczy dają różne modele współpracy - trzeba się odnaleźć, trzeba szukać sposobów na motywowanie zespołu do efektywnego działania, które występuje jedynie, gdy drużyna gra tę samą grę. Zbliżanie celów, szukanie kompromisów.
    Wiele do nauki, wiele praktycznych wzorców do zapamiętania. Wiele umiejętności interpersonalnych... wymaganych, chociaż jak już mówiłem - mało osób gra w ambitne gry komputerowe, i pomimo, że współpracująca strona wygra z niewspółpracującą praktycznie na pewno, to wciąż większość rozgrywek polega na bezmyślnym bieganiu przynajmniej 1/2 z każdej drużyny.
    Chyba z tego względu deweloperzy i ich wydawcy tworzą raczej lepszą grafikę, niż nowatorskie zasady gry - np. shooter z trzema i więcej stronami konfliktu(zna ktoś?). To byłaby doskonała uczta teorii gier.
    Pisałeś o analizowaniu wariantów - Absolutnie zależy to od konkretnej produkcji. Na przykładzie ulubionym: Należy analizować warianty - jednakże należy czynić to błyskawicznie, chyba, że mowa o ogólnym podejściu, jednakże sytuacja jest dynamiczna, to zniechęca ludzi do myślenia, mało kto widzi, iż to właśnie zaplanowanie poczynań na tę jedną minutę, a później nowych na kolejną jest przedmiotem gry, nie zaś zabunkrowanie się na amen na jednym spocie.
    -"nie zwiększają koncentracji raczej ją obniżają" - Zależy jakie gry. Np. Virtual Chess raczej wymaga koncentracji, chociaż wolę grać z człowiekiem... Shootery i rpgi - wymagają i nie wymagają. Zależy jakie. Z grubsza traci się na braku skupienia, chociaż być może straty nie są nieodwracalne - to wada znanych mi gier. Tzn. można się rozkojarzyć, i jeżeli nie zależy nam na wyścigu po highest fragger czy coś podobnego - to bezkarnie można się na chwilę wyłączyć, i pójść po kawę. Wyjątkiem jest gra zespołowa, kiedy wystepuje dodatkowo nacisk pozostałych, aby wykonać swoją część zadania. Jeżeli przeciwna drużyna jest zgrana - wystarczy jej chwila na wykonanie objectiva - zależnie od gry, może to być jednak upośledzone.
    "- nie wartościujesz pozycji względem drugiego gracza - brak na to czasu" - Oj, nie jest tak. Często daje się słyszeć "ten to pewnie cheater", "Zabił mnie" "no bo to cheeeater" ;-). Ale głównie na polskich serverach - nie wiem z czego to wynika. Może jeszcze na usańskich... tak mi coś świta. Niemniej zdecydowanie gry online starają się porównywać, choć i trochę zacierać różnice - każdy może znaleźć styl, w którym jest najefektywniejszy = grając inaczej, trudno o porównania. Chyba, że w ocenie umiejętności dostosowania się do wymogów sytuacji.
    "w grę komputerową rzadko można przegrać ("zapisywanie" i "ładowanie" to podstawowa opcja gier komputerowych)"- zależy od typu gry.

    "Tak, czy inaczej fajne jest pograć na komputerze, ale mądrzej jest zagrać w szachy."
    A co powiesz, na zagranie w szachy, za pośrednictwem komputera... na przykład ze mną? :)

    1. e4

    pokaż komentarz
    Falcon
  • PsiKutasBezS -1  

    Na boga.. nie czytalem wszystkich komentarzy ale jedno co wiem to szachy nijak sie mają do zdolnosci albo ich rozwijania.Gram w szachy troche lat.Znam większość szachistów z mojego okręgu.Sam daleko nie zaszedlem skończyłem na II kategorii(z 8 lat grania).I powiem tak.Nadszedl czas studii potem pracy itd. I reguła jest taka.Ci co grali w szachy słabo chyba najlepiej skonczyli.Ci ktorzy byli naprawde niezli ( duzo przypadkow ktorzy na studia to szli na 1 semestr) tylko zyja tymi szachami.Wiadomo kasy z tego wielkiej nie ma.A teraz walczą własnie o to, zeby szachy byly w szkolach.Takie cos daje prace ludziom ktorzy poswiecili czas szachom bo niemili co z nim zrobic.Mozna skoczyc na studia jakies pedagogiczne albo historie ,miec mgr i potem nauczac szachy..Znam troche osob ktorzy mnie tam w szachy pojada jak dzieciaka i szybciej awansowali w tą grę ,ale mature to raczej pozdawali okolo sredniej ,ponizej sredniej.I ktos by powiedizal ze najlepsi w szachy to powinni byc super intelektualisci .Nie wiem czy tak jest ale w moim okręgu napewno to się nie sprawdza.

    pokaż komentarz
    PsiKutasBezS
  • jajanik -1  

    Poker zakazany szachy konieczne co oni k!%$a jescze wymyslia zakaz opalania koniecznosc plywania !

    pokaż komentarz
    jajanik
  • highlander -1  

    bardzo dobry pomysl. duzo lepszy niz lekcje wosu czy woku.

    pokaż komentarz
    highlander
  • WhiteBeauty -1  

    Czemu nie... Na pewno lepsze to od woków np. Na których i tak się gówno robi.

    pokaż komentarz
    WhiteBeauty
  • Agrafson -2  

    No fajny, tylko że dzieciaki to znienawidzą...

    BTW, sorry że tutaj, ale osobnego wykopu tworzyć nie ma sensu - o co biega z tym 'Sherlock znalazł dobry komentarz'? Beznadziejna reklama, przecież te komentarze nie mają sensu bez kontekstu...

    pokaż komentarz
    Agrafson
  • wtk_ -3  

    Pochwalam. Szkoda, że za mojej podstawówki nie było takiego obowiązku. Biologii i tak nie pamiętam, a chociaż by mi mój cymbał trochę rozwinęło...

    pokaż komentarz
    wtk_
  • Mikuz -5  

    Szukaja polskiego odpowiednika Garri Kasparowa?

    pokaż komentarz
    Mikuz
  • ajmapleja 0  

    Oceny jeszcze zróbcie z tych szachów, potem rozszerzcie program nauczania na klasy 1-6, a może i gimnazjum i na koniec niech powstanie kolejne lobby w polsce.
    Już to widze - przekręty na 50 mln zł na dostawy szachów do szkół i afery rozdmuchane przez media, że bierki nie spełniają norm europejskich.

    To nie chodzi o to, że państwo coś orgranizowało w ramach przymusu, ale żeby SAMEMU dziecko zainteresować i z nim grać. Geez

    pokaż komentarz
    ajmapleja
  • whysoserious22 0  

    Pewnie że wprowadzić, kolejne kilka godzin w tygodniu spędzone w szkole...

    pokaż komentarz
    whysoserious22
  • Saemiel 0  

    E tam szachy, czy choćby owe bierki podwodne. Obowiązkowa nauka skoków narciarskich by się przydała, bo Małysz już swoje lata ma, a następca by się przydał.
    Argumentem za będzie to, że każdy będzie mieć pie#%*^&@#cie w nogach ;P

    pokaż komentarz
    Saemiel
  • le_vampire 0  

    może uczmy grać dzieci w FPSy i zróbmy państwo mundurowe

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • Replica 0  

    Przecież to totalna głupota. Pogramy szkolne i tak są przeładowane i wciskanie tam na siłę szachów nie ma najmniejszego sensu. Co najwyżej zniechęci się dzieci do szachów, bo a) będą przymusowe, b) zapewne często będzie uczył nauczyciel, który nie ma na to najmniejszej ochoty i do mistrza mu bardzo daleko. Nie wierzę, że zarabiać na tym będą szkoły szachowe, jak ktoś wyżej sugerował, bo wielu szkół zwyczajnie na to nie stać. Poza tym każdy nauczyciel musi mieć kierunkowe studia wyższe i przygotowanie pedagogiczne (z wyjątkiem katechetów, co wszyscy tu krytykują, więc chyba dla szachów nie chcecie robić drugiego wyjątku?) - już widzę jak szachiści bulą parę tysięcy za kursy pedagogiczne.

    pokaż komentarz
    Replica
  • Kartofelek 0  

    Ja to jednak zamiast tak kombinować zwiększył bym liczbę wf. Każdy przecież wie, że ruch to zdrowie, a ono jest najcenniejsze.
    Bez znajomości gry w szachy jakoś sobie poradzimy, a coraz więcej ludzi jest upośledzona ruchowo. Przydało by się zmienić :)

    pokaż komentarz
    Kartofelek
pokaż 

Wykopali i zakopali (301 / 6)