Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • Sh1eldeR +13  

    Gdzieś u góry @wrednyAnonim poruszył w poście istotny problem z artykułem, potencjalnie poważny błąd rzeczowy. Koniec końców chyba nie został jednak zrozumiany, więc postanowiłem, że napiszę w sumie to samo, ale wyrażając się precyzyjniej.

    "materiał o ciężarze 0,5 tony może być wystrzelony z prędkością prawie 21 tysięcy kilometrów na godzinę!"

    Te 21 tysięcy kph to za mało, by osiągnąć orbitę (i w konsekwencji ISS). Aby znaleźć się na orbicie, czyli krążyć sobie wokół Ziemi (w tym wypadku) teoretycznie nawet całymi latami, czy w nieskończoność, nie wystarczy wylecieć poza atmosferę. Można wylecieć i na wysokość 1000km, czyli już dawno osiągnąć przestrzeń kosmiczną i wzlecieć wyżej niż wahadłowce i stacje kosmiczne. Ale i tak się spadnie szybko z powrotem na Ziemię na skutek działania jej grawitacji. Z drugiej strony wystarczy, że osiągnie się jakieś 250 km, czyli wysokość, na którym tarcie o (baardzo szczątkową na tej wysokości) atmosferę będzie minimalne. Ale oprócz osiągnięcia tej wysokości trzeba sobie nadać prędkość "poziomą", czyli po prostu trzeba szybko fruwać wokół Ziemi. Dopiero wtedy osiągamy orbitę. W uproszczeniu działa to tak, że "siła odśrodkowa" wynikająca z ruchu po okręgu/elipsie równoważy siłę spowodowaną przyciąganiem grawitacyjnym Ziemi. Konkretna prędkość zależy od wysokości.

    Dla niskich orbit jest to ok. 28 tys. km na godz. @wrednyAnonim podał prawidłowo prędkość orbitalną ISS, można to sprawdzić choćby na Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/ISS ).

    Obiekt poruszający się z tą prędkością nie osiągnie ISS, w każdym razie nie w sposób, jaki pozwalałby na dokowanie. Do tego trzeba osiągnąć orbitę taką, jaką ma stacja.

    Jaki z tego wniosek? Na szczęście nie taki, że działo to jest bezużyteczne. Jedynie taki, że nie dostarczy ono na orbitę (do ISS) 0.5 tony ładunku. W pocisku można przecież zamontować jakiś silnik rakietowy, który -- już praktycznie poza atmosferą -- przyspieszy pocisk do wymaganej prędkości. Ogranicza to jednak ilość przewożonego ładunku.

    Pomysł wydaje się fajny, bo rakiety zbyt efektywne to nie są. Ludzi w ten sposób na orbitę nie wystrzelimy, ale ISS potrzebuje przecież rozmaitych zapasów, które spokojnie wytrzymałyby te duże przeciążenia i których ewentualna utrata nie byłaby wielkim kosztem (takim zapasem jest np. woda).

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • wrednyAnonim 0  

    W sumie nigdzie indziej niż na Gadżetomani chyba nie ma informacji o tym, że to ma dostarczać zapasy do ISS, może autor sobie dopowiedział. Jeśli faktycznie znajdą się pieniądze na to działo a plany są realne to można by się zacząć zastanawiać nad tymi ogromnymi elektrowniami słonecznymi, któryś z kosztorysów zakładał montaż paneli na niskiej orbicie. I tak jest bardziej realne niż kosmiczna winda, której koszt, nawet jeśli uda się stworzyć wystarczająco silne nanorurki będzie, nomen omen, astronomiczny :)

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • Sh1eldeR 0  

    @wrednyAnonim:
    Tyle że to, czy działo nada pociskom prędkość orbitalną akurat ISS, czy czegokolwiek innego, nie ma wielkiego znaczenia. Jest pewna minimalna prędkość, jaką obiekt musi osiągnąć, by być na LEO. Gdyby nie atmosfera, to obiekty mogłyby fruwać i parę kilometrów nad ziemią. A tak, to te 250 km to pewne minimum, bo stacja jest na mniej więcej 350 a i tak co jakiś czas trzeba ją podnosić wyżej, bo opór powietrza powoduje w konsekwencji jej "opadanie".

    Jeśli więc działo ma być do czegoś przydatne, to pociski tak czy tak muszą osiągnąć jakąś prędkość orbitalną. No ale autorzy pomysłu działa na pewno o tym pomyśleli. Jednak osiąganie orbity jest dużo bardziej przydatne niż osiągnięcie przestrzeni kosmicznej na krótki czas.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • kobiaszu +3  

    21000km/h Czy to przypadkiem nie za mało? 1 prędkość kosmiczna to ok 8km/s, a tu nawet 6km/s nie ma.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • pawelecXX 0  

    Zadaniem tego działa jest tylko wynieść ładunek na daną wysokość a do odpowiedniej prędkości na orbicie rozpędzą go silniki.

    pokaż komentarz
    pawelecXX
  • kobiaszu 0  

    "Pocisk" ma mieć pół tony - jak wyobrażasz sobie zamontowanie w nim silników rozpędzających do prędkości kosmicznej? Prędzej sprawdziłyby się działa magnetyczne czyli tzw. railgun.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • wh00kiers +1  

    A po co mu 1 prędkość kosmiczna? To nie satelita - nie musi tam latać 20 lat, wystarczy kilka godzin, a myślę, że prędkość 6km/s wystarczy, by utrzymać go przez jakiś czas na orbicie.
    Chociaż w sumie mógłby "nie dogonić" stacji, jakby leciał wolniej od niej.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • budus2 +3  

    Tylko niech mi powiedzą jaki ładunek wytrzyma gigantyczne przeciążenie związane z takim wystrzałem ;P
    Pomysł niby fajny, ale z w.w. względu niewykonalny.

    pokaż komentarz
    budus2
  • metaxy +20  

    Będą im wysyłać bułkę tartą, a w wolnych chwilach na stacji będą sobie z niej składać rogaliki.

    pokaż komentarz
    metaxy
  • Jarasmen +1  

    Podejrzewam, że przede wszystkim woda i tlen. Oba ładunki są niezbędne, potrzebne w DUŻYCH ilościach i ciężko je popsuć. Z żywnością też nie powinno być problemu. Mam tylko wątpliwości co do skomplikowanej aparatury elektronicznej (nie widzę wysyłania w ten sposób sond i satelitów) oraz organizmów żywych ;)

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • dziczku -9  

    @Jarasmen
    Z tego co się orientuję to połowa tlenu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest produkowana z wody, a ta jest ciągle odzyskiwana, aczkolwiek nie jest to system zamknięty i transporty wody i tlenu są konieczne. Ale dałoby się chyba zbudować zbiornik wytrzymały na przeciążenia. No i już nie chodzi nawet o satelity, ale np. o elementy elektroniki stacji, które musiałyby być wymienione. To już raczej nie wchodzi w rachubę. Co się zaś tyczy pytania budusa2 - no przecież nie będą im wystrzeliwać mleka w szklanych butelkach z kapslem. Większość tego typu zaopatrzenia da się zapakować w sposób, który umożliwi przetrwanie dużych przeciążeń.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • Jarasmen 0  

    Elektronikę trzeba dowieźć, ale przy znacznym obniżeniu kosztów transportu podstawowych materiałów konstrukcyjnych oraz środków podtrzymywania życia dałoby się zbudować o wiele większą stację, co z naszymi obecnymi rakietkami jest zdaje się nieopłacalne. Stacja wygląda jak wygląda, bo dla większej ilości osób ciężko wystarczająco często dostawy robić. Biorąc dane z artykułu i szacując bardzo optymistycznie wychodzi, że przy takich samych nakładach finansowych jak obecnie dałoby się utrzymać stację 20-razy większą (chociaż podkreślam, że czysto teoretycznie, bez uwzględnienia żadnych innych czynników i bardzo optymistycznie).

    Jeśli do tego dołączyć rozwój relatywnie tanich cywilnych lotów kosmicznych, to w końcu rzeczywistością mogłaby się stać turystyka kosmiczna dla "zwykłych" bogaczy.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • koradek +2  

    jak już coś to nie będzie to wystrzelony swobodnie pocisk.a raczej będzie to na zasadzie startu wahadłowca. tylko zamiast ogromnych silników startowych. które zużywają ogromne ilości paliwa będzie wystrzelone z działa. a potem w okolicach orbity i tak lot będzie kierowany silnikami.

    pokaż komentarz
    koradek
  • mrw +1  

    Obliczcie sobie przeciążenie, które musiałby wytrzymać ładunek wyrzucany z taką prędkością :-)

    a = v^2 / 2s
    v = 5833,33 m/s
    s - długość działa, nie jest podana, ale przyjmijmy 2000 m

    a = 34027738,9 / 4000 = 8506,93 [m / s^2] - 867 razy więcej, niż przyspieszenie ziemskie!

    Ciekawe, co oni by chcieli takim działem wyrzucać? Bo chyba nie delikatny sprzęt badawczy.

    pokaż komentarz
    mrw
  • RomanX -6  

    Źródło:
    http://www.popsci.com/technology/article/2010-01/cannon-shooting-supplies-space
    mówi, że przyspieszenie miałoby osiągać nawet 5000 G! Wspomina też, że przez to nada się tylko do wysyłania paliwa i specjalnie wzmacnianych satelitów.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • highlander +7  

    a co jak trafia jakas gęś?

    pokaż komentarz
    highlander
  • falth -6  

    w takim razie powiedzenie: niech to gęś kopnie, traci tutaj sens

    pokaż komentarz
    falth
  • Jaform +44  

    traci go k%!$a bezapelacyjnie

    pokaż komentarz
    Jaform
  • turek117 +6  

    astronauci dostaną świeżą pieczeń

    pokaż komentarz
    turek117
  • gaska +25  

    Ja was proszę, dlaczego akurat gęś?

    pokaż komentarz
    gaska
  • elKreciko +12  

    kreta raczej nie ustrzelą tym ;)

    pokaż komentarz
    elKreciko
  • DJ_Armando +1  

    Gaska, gdzie sie podzial Twoj bordowy nick? :O

    pokaż komentarz
    DJ_Armando
  • gaska -9  

    Już gdzieś tłumaczyłam, najprawdopodobniej ktoś z multikontem uparł się, żebym go nie miała i minusował wszystkie moje wypowiedzi zakładając, że pewnie się potnę mając pomarańczowy, a nie bordowy nick :D

    pokaż komentarz
    gaska
  • jest 0  

    Ja was proszę, dlaczego akurat gęś?
    Bo Polacy nie gęsi

    pokaż komentarz
    jest
  • Dygnitarz +2  

    Szałowo!
    Moment, przecież to drobna modyfikacja SHARPa, projektu zarzuconego 14 lat temu...

    pokaż komentarz
    Dygnitarz
  • Futhark +8  

    @wrednyAnonim - jakieś źródła?

    pokaż komentarz
    Futhark
  • Corranh +1  

    Właśnie, skąd niby masz takie informacje? O ile wiem już jakiś czas temu mieli prototypy spokojnie przekraczające 2 km/s, a prace trwają i nieprędko się skończą.

    pokaż komentarz
    Corranh
  • Radikesz +24  

    Artykuł jest do niczego - nie dowiedziałem się JAK to działa, lub chociażby dlaczego działo jest zanurzone w wodzie.

    pokaż komentarz
    Radikesz
  • northrop +2  

    Podejrzewam, że zanurzenie ma na celu możliwość obracania całej tej rury, a więc celowania. Budowane pod ziemią nie mają takiej możliwości, np. V3 miało być cały czas wycelowane w Londyn.

    pokaż komentarz
    northrop
  • Saper86 +9  

    może też chodzić o siłę odrzutu - woda jest lepszym amortyzatorem niż ziemia i lepiej mogłaby wytłumić drgania, które by się po niej po prostu rozeszły

    pokaż komentarz
    Saper86
  • Corranh +2  

    Raja, ale z drugiej strony raczej ciężko wycelować precyzyjnie z wody, a tu potrzeba niesamowitej precyzji... to by chyba i tak musiało być przytwierdzone do dna... może chodzi o chłodzenie?

    @Radikesz:
    Wszystko fajnie, tylko co to miało do pierwszego komentarza?

    pokaż komentarz
    Corranh
  • wrednyAnonim +4  

    Ostatnie próby dały 2500 m/s - trochę brakuje do obiecywanych 5400 m/s :P. Źródła już nie pamiętam, ale chodziło o samą energie kinetyczną a nie prędkość wylotową - najwyraźniej raile operują na sporo lżejszych pociskach jeśli faktycznie pod tym względem konwencjonalnych dział jeszcze nie pokonały.
    @dygnitarz:
    Zgadnij od czego chce zacząć firma która wymysliła tego QuickLauncha:
    http://1.bp.blogspot.com/_VyTCyizqrHs/S1EBxe9YtyI/AAAAAAAAGTE/er7P1Mn8CT0/s320/quicklaunch7.jpg
    http://4.bp.blogspot.com/_VyTCyizqrHs/S1EDdFkw4cI/AAAAAAAAGTM/Gmy3NIkt_xU/s320/quicklaunch8.jpg

    pokaż komentarz
    wrednyAnonim
  • Daronk +2  

    Sam pomysł starszy od idei wykorzystywania rakiet, więc słowo "wpadli" tutaj nie pasuje, bo już chyba w latach 80-tych (pewnie i wcześniej) coś tam testowali.

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Karolomen 0  

    @Daronk, zgadzam się. Nawet wspomnieli o tym w artykule.
    Sama koncepcja nie jest niczym nowym, ale ten facet jako pierwszy przedstawił całkiem sensowny projekt, który może zadziałać.

    pokaż komentarz
    Karolomen
  • kobiaszu 0  

    Dlaczego minusujecie wrednyAnonim? Ma rację, wystarczy znać podstawy fizyki, żeby zrozumieć, że coś tu jest nie tak ale nie - lepiej zaminusować ten "Niezrozumiały bełkot".

    Działo jest montowane w wodzie ze względu na wielkość konstrukcji, dzięki sile wypory łatwiej jest wycelować działo, konstrukcja nie musi być tak masywna i dzięki ciśnieniu wody ściany komory spalania nie muszą być taki grube.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • askaw26 +1  

    matematycy sie znalezli na forum heh
    zdolniejsi niz naukowcy nasa

    pokaż komentarz
    askaw26
  • echelon_ +2  

    Na wykopie są najwięksi eksperci naszych czasów. Niedługo tu zostaną wynalezione wrota do innych wymiarów oraz tu zostanie opracowany układ pozwalający na podróże z prędkością większą niż c!
    Lekarstwo na raka przy tych sprawach to oczywiście pestka i tylko czekać aż się tu pojawi :D

    pokaż komentarz
    echelon_
  • gruchacz -1  

    Ciekawy projekt, chociaż mało szczegółowo opisany na gadżetomanii...

    Np. w jaki sposób stacje będą "odbierać" zaopatrzenie lecące z taką prędkością? w czym będzie wysyłane zaopatrzenie, w pocisku? co będą robić z pociskiem na stacji kosmicznej (mówię o pozostałościach)? jak będą zabezpieczali zaopatrzenie, aby nie uległo zniszczeniu podczas transportu?

    pokaż komentarz
    gruchacz
  • falth -2  

    mogą zamontować w czubie pocisku silniki hamujące zwrócone w przeciwną stronę, uruchamiające się wraz z opuszczeniem naszej atmosfery, dzięki tym silnikom pocisk mogłby też opuścić stację,

    do przyjęcia pocisków na stacji może zostać zamontowana jakaś tam stacja dokująca, pocisk byłby precyzyjnie do niej kierowany przez obsługę naziemną

    trochę wyobraźni :)

    pokaż komentarz
    falth
  • anath0r -2  

    trochę wyobraźni, gdyby tak jak mówisz pociski miały silniki hamujące, to raz że niepotrzebnie strzelają złomem w kosmos a dwa że jeśli nie trafią to ten złom spadnie albo do morza albo na ląd, dodać jeszcze losowość kierunku lotu spowodowaną zafalowaniem oceanu to koncepcja z rakietami całkowicie odpada
    trafienie taką paczką w stację to jest nie pomyślenia dla mnie, tego się nie da zrobić pewnie rozwiążą to w ten sposób że będą wysyłać to na tę samą orbitę o po iluś tam okrążeniach stacja i paczka będą się spotykały

    pokaż komentarz
    anath0r
  • Jarasmen +9  

    "trafienie taką paczką w stację to jest nie pomyślenia dla mnie"

    A jest do pomyślenia trafienie sondą w dokładne miejsce na Marsie, wystrzeliwaną z Ziemi w dokładnie obliczonym momencie i napędzaną jej studnią grawitacyjną (czyli nie bezpośrednio, a z okrążeniem jednego czy dwóch ciał niebieskich)? Nikt przecież nie siedzi na rakiecie i skręca tak, jak mówi mu Krzysiek Hołowczyc, rakiety wyprowadzające ładunki na orbitę mają bardzo ograniczoną sterowność, jeśli jakąkolwiek. Matematyka zwycięża wszystko!

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • anath0r -2  

    wszystko prawda, ale sondy wysyła się rakietą a nie pływającą bazuką

    pokaż komentarz
    anath0r
  • Jarasmen 0  

    Różnica nie jest taka duża. Tu przykładasz siłę raz a porządnie, rakieta generuje odrzut stopniowo... i to w zasadzie tyle. To gdzie ta rakieta poleci wynika z obliczeń i odpowiedniego jej przystosowania przed startem, dobrania ilości paliwa, czasu startu, masy, takie tam. Większość rakiet wymaga zmiany wektora ciągu podczas wznoszenia, ale przecież nikt nie siedzi z kierownicą i nie steruje, a też jest to wcześniej wyliczone i zaprogramowane.

    Tak, nasza technologia wciąż opiera się na ciskaniu kamieni w siną dal. Zmieniła się tylko skala. Rakieta to po prostu wielka bomba wybuchająca powoli, na czubku której umieszczamy "coś".

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • dziczku -9  

    @anath0r
    I to rakieta i tamto też rakieta. Tylko sposób wystrzelenia na orbitę inny. Samo dokowanie do stacji kosmicznej nie byłoby już problemem, o ile udało by się osiągnąć prędkość pozwalającą dostarczenie tej rakiety na odpowiednią orbitę.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • wh00kiers +3  

    Tak jak mówi kolega dwa posty wyżej, różnicy wielkiej nie ma. Wadą konwencjonalnej rakiety jest to, że to stopniowe spalanie paliwa powoduje, że musi być ono podnoszone razem z rakietą, więc potrzeba go jeszcze więcej. W tym wypadku całe paliwo zostaje na ziemi, więc jest taniej.
    To już trzeci ciekawy koncept do taniego wynoszenia rzeczy na orbitę - poza windą kosmiczną i pojazdem napędzanym laserem. :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • anath0r -2  

    tak bardzo ufacie tej technologii, kiedy to jest maksymalnie trudne
    ta paczka o wadze 0,5 tony to nic w porównaniu do masy rakiety 15-20 ton + zbiorniki dlatego będą występować większe losowe dewiacje toru lotu
    poza tym skupiłem się na czynniku zafalowania oceanu czego chyba nikt nie zauważył

    pokaż komentarz
    anath0r
  • Jarasmen -1  

    Nie sądzę, żeby falowanie oceanu miało jakiś większy wpływ - działo jest naprawdę duże, fale stosunkowo niewielkie. Głupotą ponadto byłoby je budować w akwenie, gdzie występują silne dryfy i prądy, a także na pewno nikt nie będzie go używał podczas sztormu, czy silnego wiatru (tak samo jak i teraz starty są odkładane, aż pogoda będzie w sam raz). Kwestia stabilizacji pocisku (stateczniki?) i wystarczająco dużej siły wystrzału.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • fmen -1  

    Przy wylocie z działa prędkość ma wynosić 21000 km/h, ale tuż za nim jest gigantyczny opór powietrza, który chyba znacząco obniży prędkość?

    pokaż komentarz
    fmen
  • kobiaszu +2  

    Obniży, dlatego prędkość przy wylocie musi być sporo wyższa od 1 prędkości kosmicznej.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • RomanX -6  

    Tłumaczenie jest fatalne, "naturalny gaz" to po prostu kompromitacja.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • bonus -6  

    Absurd i nonsens!

    pokaż komentarz
    bonus
  • msichal -1  

    Kiedyś na discovery mówili zę w przyszłości będą wysyłać różne rzeczy w kosmos za pomocą coilguna - "działa magnetycznego", ale widocznie zmienili zdanie...

    pokaż komentarz
    msichal
  • Odyseja2011 -7  

    Mają pomysły.

    pokaż komentarz
    Odyseja2011
  • 100piwdlapiotsza +64  

    pomyślcie jakie jaja by były gdyby przez przypadek trafili w stację :) takim pociskiem ...
    już widze tytuły w gazetach
    "stacja kosmiczna zestrzelona 10 tonami paprykarza"

    pokaż komentarz
    100piwdlapiotsza
  • EmmetBrown +2  

    Śmieszne, ale nieprawdziwe bo raczej podczas dolatywania do stacji będzie już jakoś kierowany, musi być bo by się stało jak powiedziałeś.
    Ale jest jeszcze taki myk że wyślą to w kosmos, to sobie będzie dryfować na znanej im orbicie i to po prostu przechwycą zbliżając się do tego.
    Tylko mnie zastanawia kosmicznie wysokie przeciążenie podczas wystrzelenia tego całego majdanu w kosmos

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • Poltergeist -2  

    Mają ciągoty do Grubej Berty.

    pokaż komentarz
    Poltergeist
  • DJ_Armando -7  

    nie moge sie doczekac kiedy za pomoca tego dziala beda wysylac w kosmos tyrustow, teraz to kosztuje 20 000 000 $, a w przyszlosci? 50 000$? duzo taniej :D

    pokaż komentarz
    DJ_Armando
  • RomanX -9  

    Też bym chętnie wysłał wielu turystów w ten sposób do Nieba, szczególnie tych, którzy niszczą zabytki.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • realista1 +1  

    A może to jest rozwiązanie problemów z Cyganami, z Czeczenami i z innym tałatajstwem?

    pokaż komentarz
    realista1
  • pchela99 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pchela99
  • Brut_all +1  

    Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałem: Ty chcesz "łapać" obiekt poruszający się z prędkością 3km/s? Powodzenia życzę ;-)

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • pchela99 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pchela99
  • RomanX -9  

    @pchela99
    ...albo po prostu trzeba zrobić z pocisków konwencjonalnych pociski rakietowe. Na pewnej wysokości włączałyby się silniki i precyzyjnie ustalały końcowy pułap etc.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • JaLonek 0  

    Z braku odpowiedniej wiedzy spytalem sie pana okularnika ale zbyl mnie tysiacem, nie prowadzacych do zadnych konkluzji, odpowiedzi. Dlatego zadam to pytanie tutaj.
    Jak sie ma zmiana cisnienia gazu do jego wypornosci przez wode?
    Idac dalej, jesli ma cos wspolnego to w jaki sposob mozna by temu przeciw dzialac tak by dzialo to nie obrocilo sie do gory kolami w chwili wybuchu?

    pokaż komentarz
    JaLonek
  • Brut_all 0  

    Wyporność jest stała, ponieważ stała jest objętość działa. Zmieni się natomiast nagle jego ciężar, jednak ta konstrukcja będzie chyba na tyle duża, że nie zareaguje na to zbyt szybko - wystarczy zalać jakieś zbiorniki balastowe i już.

    Bardziej interesująca dla mnie jest kwestia odrzutu, bo 0.5t rozpędzić do takiej prędkości, to już całkiem spora energia jest. Być może z tą całą wodą chodzi właśnie o to, że po wystrzale jest już nieistotne, co się z działem stanie, jak się przemieści. Do następnego razu się je ustawi na nowo.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • xaliemorph 0  

    A nie lepiej byłoby zbudować taką instalację gdzieś w górach? Owszem z fizyki nie jestem dobry i się zastanawiam jedynie jaki opór musiałaby stawić ów pocisk będąc wystrzeliwanym z poziomu morza (wraz z wysokim ciśnieniem atmosferycznym na wysokości 0 metrów n.p.m.) a jaki opór musiałby stawić gdyby na wylocie lufy musiał stawić opór ciśnieniu panującemu na wysokości np. 4000 m n.p.m.

    W końcu gdy działo ma jedynie wystrzeliwać ładunki na stację kosmiczną raczej nie ma różnicy w którą stroną się je skieruje. Po prostu sam pocisk będzie posiadał silniki kierujące i będzie dłużej orbitował by powoli zbliżyć się do orbity ISS i w końcu zadokować. Jedynie koszt wiercenia tunelu pod działo może być wielokrotnie większy od budowy podwodnego działa. Jednakże rozumiem że w dziale podwodnym mamy do czynienia z jednorazowym odpaleniem ładunku i maksymalnym przeciążeniem. W przypadku działa podziemnego można zmniejszyć przeciążenia początkowe dopalając ładunek stopniowo w ramach podróży przez działo (choć różnica będzie raczej niewielka) oraz zachować w dziale obniżone ciśnienie na kształt próżni dzięki czemu opory początkowe przy wystrzale ładunku będą minimalne.

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • Smiechol +1  

    Ktos juz wczesniej napisal, ze w morzu latwiej bedzie nakierowac na wybrany punkt w przestrzeni i trafic w cel.

    pokaż komentarz
    Smiechol
  • Brut_all +1  

    W końcu gdy działo ma jedynie wystrzeliwać ładunki na stację kosmiczną raczej nie ma różnicy w którą stroną się je skieruje. Po prostu sam pocisk będzie posiadał silniki kierujące i będzie dłużej orbitował by powoli zbliżyć się do orbity ISS i w końcu zadokować.

    Też nie jestem specem, ale domyślam się, że powierzchnia "sfery orbitalnej" jest na tyle ogromna, że jeśli wystrzelisz ładunek w przypadkowym kierunku, a nie celowo w okolice stacji, to możesz już o nim zapomnieć.

    pokaż komentarz
    Brut_all
pokaż 

Wykopali i zakopali (224 / 17)