Jestem prawie za! Ale niech prawo wyborcze zostanie zabrane WSZYSTKIM. Ponieważ większość to idioci, zawsze będą takie wyniki wyborów. Ot i cały problem.
Sytuacja jest o tyle zabawna, że te babcie, które będą w Warszawie "rujnować" kraj faktycznie będą głosować na UPR, bo Popiela jest pierwszy na liście w Warszawie, więc jak na ironię babcie przysłużą się Polsce, chyba że RM nawołuje je do głosowania na PIS, no to wtedy się nie przysłużą :/
Nie ma tak lekko. Trzeba mieć więcej głosów, a nie pierwszy numer. Oczywiście część ludzi głosuje na listę i wybiera pierwszy numer, ale to niekoniecznie musi być prawda. Może nawet wejść sam UPR.
A przy okazji - niech delikwent, który to skrobał sprawi sobie jakiś słownik ortograficzny (gramatykę czy styl już mu łaskawie odpuśćmy), ewentualnie w kwestii pisowni chociażby takiego "na bierząco" zasięgnie rady u swojej babci ;)
Kodeks Karny
CZĘŚĆ SZCZEGÓLNA
ROZDZIAŁ XXXI
Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum
Art. 249. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza:
1) odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie,
2) swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania,
3) głosowaniu lub obliczaniu głosów,
4) sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych albo referendalnych,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Kodeks Karny
[...]
Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego
[...]
Czyli, wszyscy, ktorzy rozsylają esemesy naklaniajac do czynu zabronionego mieszczą sie w tym artykule, paragrafie 2, jako podżegacze.
To tak na marginesie, abstrah#!ąc od skandalicznej istoty tej całej akcji.
No mam nadzieje, że w te wybory ludzie pójdą głosować chociażby dlatego żeby inni nie głosowali. Ja namawiam wszystkich z którymi rozmawiam, że nawet jak nie ma na kogo głosować to trzeba iść, aby X nie dostał zbyt dużo głosów.
Ciekawe, czy równie zabawne byłoby odwrócenie ról, czyli to starszyzna zabrałaby młodemu dowód. Na pytanie o powód, mogliby odpowiedzieć "boś młody i głupi", a na odchodne "kto ogniem wojuje".
Ja wolalbym pozbawic prawa do glosu kazdego kto zarabia ponizej sredniej krajowej :) Jesli ktos nie potrafi w zyciu dokonac madrych wyborow i zadbac o siebie finansowo, nie potrafi tez dokonac madrego wyboru przy urnie...
Typowo lewackie metody - nie podoba mi się na kogo głosujesz, więc sprawię, żebyś tego nie robił. Jeśli większość głosujących wybierze partię A to jest cacy, ale jeśli wybiorą partię B to już są tacy-i-owacy. Niemniej jednak taka jest d***kracja, że wygrywają ci, na których zagłosowała większość.
lewactwo wierzy w demokrację tylko wtedy, kiedy samo wygrywa.
Niestety. Jestem wielkim przeciwnikiem Kaczyńskich, ale gdy Leszek wygrał wybory od razu w necie pojawiło się mnóstwo banerów, avatarów i innych obrazków ze zniczem i napisem "Któryśtam października 2005 - Zdechła Polska demokracja". Co to znaczy? Że gdy wygrał ten (teoretycznie) bardziej prawicowy kandydat oznaczało to śmierć demokracji. A więc demokracja działa jeśli wygrywa nasz, lewacki, kandydat. W Austrii w której ładnych parę lat temu wygrała faszyzująca partia Unia wszczęła lament. Ale przecież wybranie jakiego się chcę rządu czy prezydenta, o ile wybory były uczciwe (proszę nie przywoływać przykładu wybrania Hitlera - to nie były wolne wybory), jest sukcesem a nie klęską demokracji.
dopisane: programiści wykopu wprowadzili sporo całkiem skomplikowanych rozwiązań,a dalej nie mogą poradzić sobie z textile.. pochylenie i pogrubienie tekstu wciąż daje ten sam efekt.
Samiście ich wybrali, a teraz płaczecie. Trzeba było z babciami rozmawiać wcześniej, a nie biadolić o końcu demokracji. Ja zawsze mówiłem Kaczyńskim i PiSowi precz, ale cóż mój jeden głosik zwalczyć mógł? No co? No nic. Branoc idę spać.
Nie opowiadajcie, tutaj chodzi tylko o starszych ludzi, którym socjalizm sukcesywnie namieszał we łbach. Znam/znałem wielu, którzy przeżyli wojnę, czy żyli nawet za czasów IIRP i są bardziej życiowi niż ludzie młodzi, których polityka nie interesuje.
A w demokracji reguła jest taka sama jak w walce ze złem - nic nie robiąc, też czynisz złu przysługę.
Kiedyś wystarczyło być dobrym mówcą, żeby ludzi przekonać. Dzisiaj wielu ludzi w moim wieku już po 20 sekundach słuchania czegokolwiek o polityce ziewa, a następnie zwija się bez komentarza, a laski jak zaprogramowane powtarzają "Może kiedyś się to zmieni", "Sami nic nie zdziałamy". Rzygać się od tego chce.
Czemu to dowodzi, że ludzie tak na prawdę chcą powrotu do reżimu, gdyż nie korzystają ze zdobyczy demokracji? Czy może problem tkwi w tym, iż demokracja prędzej czy później sama sobie wprowadza socjalizm, jak to powiedział bodajże Marks: "Dajcie im demokrację, a socjalizm sobie sami zaprowadzą". Wszystko zdaje się sprawdzać jak patrzymy na UE i Parlament Europejski: ponad połowa deputowanych to takie SLD (Socjaldemokraci) feat. komuniści. Reszta to takie PłO i Zieloni, co ustawiają się jak wiaterek zawieje. Wielu z nich jest na zawołanie lewicy. Sama prawica, która i tak nie jest najwyższej jakości ma mniej deputowanych niż sami komuniści, co daje jej 10% deputowanych?
W Polsce popieram i głosuję tylko na UPR. ;-)
A w teleekspresie nakręcili to jako złą akcję wysyłania smsów z tekstem "Jesli nie masz 18 lat i nie masz prawa głosu, zabierz babci dowód"
Tak to w naszym kraju potrafi partia na swoją korzyść przekręcić
Do akcji nie mam nic, bo raczej mnie to nie obchodzi, i nikt mi nie będzie mówić co mam rodzić, ale co mnie denerwuje, to spam na komunikatorach o tej akcji...
"Oczywiście nie zachęcamy do "pozbawienia na ten dzień" szanownych seniorek dowodów osobistych, ale do porozmawiania z nimi o tym co na ten dzień zamierzają włożyć
do urny wyborczej oczywiście :)"
"...nie zachęcamy, ale wicie, rozumicie, to stare i głupie suchary są, a my tacy mądrzy, że ja p%%$%%#ę, ziom. A poza tym głosują na faszystów, więc zróbcie coś, na ichniego Boga, bo nam tu drugą Koreę urządzą."
Nie, ależ skąd. Wynikło z niej, że niektórzy nie umieją myśleć ze zrozumieniem. W szczegolności dotyczy to nieszczęsnego (mimowolnego, jak sądzę) inicjatora tej całej akcji.
Reklamy Google