Powiązane (6)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • 162 +71  

    Jesteś u mamy!

    Jak wczoraj pamiętam zrywanie wszelkiej roślinności z podwórka i zabawę w sklep... Jaki ja już stary :(

    pokaż komentarz
    162
  • TomCraft +55  

    -Mam zawołać mamę?
    -no wołaj!
    -MA....mam dokończyć?....MO!! A Kamil to się wyzywa:)

    To były czasy, a jakie teksty się wtedy miało, na każdą okazję, a teraz tylko spierr

    pokaż komentarz
    TomCraft
  • michuck +63  

    Mamoooooo rzuć mi piłkę przez oknoooooo!

    pokaż komentarz
    michuck
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +39  

    U mnie ta scena przeważnie wyglądała tak:

    Chcący coś od matki: "Mamoooooo!"
    Kolega stojący obok: "Sra mi się samooo!"

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • Maciejazz +28  

    Kolega stojący obok: "Sra mi się samooo!"
    Nie wiem skąd to się wzięło, ale u mnie się dopowiadało:
    "A Tata kury dusi!"

    pokaż komentarz
    Maciejazz
  • Raens +38  

    Teraz to niestety sms za 1gr...

    pokaż komentarz
    Raens
  • kinlej +41  

    Wyjdzieeesz?!

    pokaż komentarz
    kinlej
  • Axior +17  

    Szlaban mam.

    pokaż komentarz
    Axior
  • Pieczarka +12  

    http://www.youtube.com/watch?v=wAMft46yRhY

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • Tu-mleko +3  

    - Wyjdziesz się pobawić?
    - Nie mogę, karę mam :(
    - Szkooooda...

    pokaż komentarz
    Tu-mleko
  • gucias +57  

    Kiedy byłem mały chciałem być duży. Teraz jestem duży i chce być mały. Zawsze jest źle.

    pokaż komentarz
    gucias
  • trawiasty +24  

    Hej!
    Wymienie się karteczkami z Królem Lwem i Zazu za karteczki z Timonem i Pumbą! Oto moje karteczki:

    http://img199.imageshack.us/img199/3021/dsc00025.png

    Dodam, że pachną truskawkami!

    pokaż komentarz
    trawiasty
  • Werian89 +13  

    @trawiasty
    http://imgur.com/tdvAP.jpg
    A takie unikaty masz? :D

    pokaż komentarz
    Werian89
  • chudzielec +6  

    Łaaaa! Ale czadowa! :-)

    pokaż komentarz
    chudzielec
  • Micah +7  

    Cholera, jakbym tylko byl teraz w domu rodzinnym, to bym wam pokazal swoja kolekcje :( Krolow lwow bylo mnostwo, maski tez kilka, byly tez czarodziejki z ksiezyca, kubus puchatek... Dobrze, ze wciaz mam ten segregator i ze mlodsza siostre zawsze pilnowalem jak ona zaczela z niego korzystac, bo jeszcze by jakies nieoplacalne interesy porobila :D

    pokaż komentarz
    Micah
  • marmaduke +7  

    Ale te kratki to zupełnie dla picu robili, nikt na nich nigdy nic nie pisał, żeby karteczki nie straciły na wartości.

    pokaż komentarz
    marmaduke
  • monsun 0  

    Świetna kartka z The Mask! :) Mam takich mnostwo w domu... Chyba... Dawno nie sprawdzalem! A zbieral ktos kart pokemon? Byly po 3 kart z guma w opakowaniu!

    pokaż komentarz
    monsun
  • vgyhnb +23  

    Co to jest proca na baterie? :/

    pokaż komentarz
    vgyhnb
  • MoustacheJoe +6  

    http://www.gadgets.pl/pictures/beano_upominki.jpg

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • vgyhnb +41  

    Co za syf.. najlepsza proca to taka z guma od wekow.

    pokaż komentarz
    vgyhnb
  • MoustacheJoe +4  

    Skobel. I nie ma mocnych.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • wh00kiers +8  

    Stara dętka. +10 do celności.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • MoustacheJoe +18  

    Stara dętka. +10 do celności.

    Właśnie mi się przypomniało, że przecież mamy Zimę! I to taką, że za łebka sikałbym z radości. Najlepsza zimowa zabawa = zjazd na dętce z górki w parku wieczorową porą. Nie ma to jak przyj%%ać z całej pety w drzewo i stracić na 30 sekund oddech...
    Na drugim miejscu dałbym rycie tuneli w śniegu, potem: iglo, sanki + hopki, skok z dachu w zaspę.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • Rurzowy_Rzufff +1  

    z czego wziac taka detke i gdzie znalezc? nigdy tego nie robilem a do dzis mnie to kusi

    pokaż komentarz
    Rurzowy_Rzufff
  • qF3r +2  

    Guma od weków ssie, dętka rlz. Ewentualnie mogły być gumowe rurki ze szpitala, ale do tego trzeba było mieć kumpla z mamą pielęgniarką :P
    @Rurzowy_Rzufff
    Ze sklepu :P jak mieszkasz w mieście. U mnie na wsi po komórkach i garażach tego od cholery leżało :D

    pokaż komentarz
    qF3r
  • MoustacheJoe +1  

    z czego wziac taka detke i gdzie znalezc? nigdy tego nie robilem a do dzis mnie to kusi

    Ojciec mojego kumpla miał oponę z traktora w szopie. Mają odpowiednio duże dętki. Myślę, że można gdzieś je kupić, albo poszukać na wsi, może ktoś ma coś takiego w stodole.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • KaloryfeR +2  

    Jak można nie wiedzieć skąd wziąć dętkę?
    My oprócz proc mieliśmy inny patent. Obcinało się palec w gumowych rękawiczkach i zakładało się go na szyjkę z butelki plasikowej. Za pociski służył zazwyczaj zielony winogron lub małe kamyczki z drogi. Postrach siało to straszny :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • qF3r +1  

    @KaloryfeR

    U mnie się to robiło z obciętego małego balonu i "szpulki" po taśmie klejącej :P

    pokaż komentarz
    qF3r
  • phr +1  

    A pamiętacie 'pukawki'? Odcięty gwint plastikowej butelki, nałożony nań obcięty balonik, dwa razy taśmą dookoła i się strzelało z grochu. Osobiście nigdy nie byłem idiotą i nie strzelałem do ludzi(a byli tacy), ale tłukąca się butelka, stojąca 10 metrów dalej... to była frajda!

    pokaż komentarz
    phr
  • oldgamesfan +1  

    Pukawka to mi się kojarzy z ustrojstwem wykonanym z kartki papieru. Znalazłem nawet tutorial na YT:
    http://www.youtube.com/watch?v=LHDvvT8RYPg
    Chyba w ramach wspominania sobie taką wykonam.

    pokaż komentarz
    oldgamesfan
  • filemonq +23  

    kurcze, jak sobie przypomne te wielogodzinne gry na trzepaku (to cos na czym sie trzepie dywany) w "patyka". kilka osob siedzialo na trzepaku, a jedna jezdzila po rurach patykiem i trzeba bylo uwazac by nie zostac dotknietym przez patyk. ahh.. az sie lezka kreci w oku. piekne czasy bez komputera i internetu...

    pokaż komentarz
    filemonq
  • bartiboro +9  

    albo najróżniejsze przewroty, fikołki, zwisy, podciągania hehe było tego trochę...

    pokaż komentarz
    bartiboro
  • MasterSoundBlaster +2  

    @filemonq
    Mi tam samą radość sprawiało wchodzenie na trzepak, bo wydawało się to na tamte czasy dość wysoko i było trudne. W trzepany z mojego podwórka nie było niższej beli ułatwiającej wdrapanie się na to ustrojstwo, poza tym bez tej niższej poprzeczki nie dało grać się w patyka, ale i tak było fajnie :)

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • nanoo +22  

    ja pamiętam, że jak chciałem zaszpanować przed koleżankami to jako pierwszy odważyłem się zrobić fikołka na górnej poręczy trzepaka ;o później nabierałem coraz większego skilla aż w końcu odważyłem się zrobić nietoperza (również na górnej poręczy) - całkowicie bez trzymanki ! :)

    pokaż komentarz
    nanoo
  • bartiboro +2  

    był też chyba helikopter czy cuś takiego - siadało się okrakiem i robiło obrót/y w lewo lub w prawo o 360 stopni - można było sobie jajka ukręcić jak ktoś nie umiał - ale frajda niesamowita była, można było kombosy robić - jeden obrót za drugim itd. - spróbujcie teraz takich rzeczy :)

    pokaż komentarz
    bartiboro
  • sulfan +5  

    a'propos szpanu... urządziliśmy kiedyś zawody : kto dalej skoczy z huśtawki... daleko się mi udało skoczyć, ale że trawa była mokra to klapnąłem na tyłek. W efekcie siadanie stanowiło później pewien problem, bo strasznie nap.... mnie kość ogonowa... ;)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • KaloryfeR +10  

    Mój dziadek zawsze mówił że nic ze mnie nie będzie bo zazwyczaj jak mnie widział to wisiałem do góry nogami na drzewie :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • filemonq +1  

    @sulfan
    ja kiedys tez skakalem z hustawki, z tym ze hustalem sie na stojaco. skoczylem nawet daleko, tylko sila z jaka sie wybilem z nog popchnela hustawke do tylu, gdzie stal moj brat. skonczylo sie rozcietym lukiem brwiowym :D. ogolem za gowniarza bardzo czesto sie ladowalo na chirurgicznej izbie przyjec, z potluczeniami, skreceniami, potluczeniami wszelkiego rodzaju. czlowiek dopiero jak dorosnie zaczyna doceniac dziecinstwo...

    pokaż komentarz
    filemonq
  • plusiarz +19  

    brakuje mi tam tylko patyka jako karabinu ;)

    pokaż komentarz
    plusiarz
  • Hoper +99  

    ha ha! Mój patyk nie tylko strzelał, ale i miotał zaklęciami! Tylko babcia o tym nie wiedziała o go spaliła;(

    pokaż komentarz
    Hoper
  • Piecu +9  

    Mój patyk robił jeszcze jako kierownica od samochodu ;)
    Jak to kiedyś dziecko, do szczęścia nie potrzebowało wiele...

    pokaż komentarz
    Piecu
  • MoustacheJoe +23  

    Trzeba było sobie wykombinować metalowy pręt, jak ja. Spalić za Chiny się nie chciał, więc go wyjąłem z ogniska. Do tej pory mam bliznę na prawej dłoni.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • syn_szklarza +5  

    Ja tam zawsze strzelałem z książeczki do nabożeństw w drodze na różaniec :)

    pokaż komentarz
    syn_szklarza
  • informatyk +6  

    Ja jako kierownicy miałem przyjemność używać sitka do piaskownicy. :)

    pokaż komentarz
    informatyk
  • nanoo +41  

    heh, ja, jako że wychowywałem się na wsi, marzeniem moim i kumpli było zawsze poprowadzić kombajn albo traktor na żniwach. wtedy też szliśmy do lasu po długie patyki, braliśmy je przed siebie i... udawały one motowidło* :D wkraczaliśmy na łąkę i mieliśmy własne żniwa (oset i pokrzywy nam nie były nawet straszne :)
    jak tak teraz sobie to przypominam, to nie mogę wyjść z podziwu (m.in. dla samego siebie) jakie cuda potrafiła zdziałać wyobraźnia... mimo to, że jestem jeszcze młody to śmiało mogę stwierdzić że w dzisiejszych czasach dzieci mają życie kompletnie do dupy.

    *) to duże coś z przodu maszyny, co kosi - jeśli ktoś nie wie :P

    pokaż komentarz
    nanoo
  • KaloryfeR +8  

    @nanoo
    heder.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • SzalonyPierozek +2  

    o motowidle nie słyszałem to po prostu heder. Na wsi to dopiero było dzieciństwo :] tylko trochę daleko do szkoły było

    pokaż komentarz
    SzalonyPierozek
  • SzalonyPierozek 0  

    motowidłach*

    pokaż komentarz
    SzalonyPierozek
  • Mekki +3  

    KaloryfeR: całość to heder, a to co się obraca to motowidło:)

    pokaż komentarz
    Mekki
  • Porek 0  

    @Hoper
    moja babcia wiedziała, że służy do miotania zaklęć i dlatego go spaliła :(

    pokaż komentarz
    Porek
  • erudytka +19  

    Trzeba przyznać, że dzieciństwo bez komputera itp. było czymś pięknym. W ogóle kiedyś było mnóstwo dzieciaków na dworze (lub na polu jak kto woli), a teraz jak w lato spojrzę za okno to taka pustka. Chociaż wiadomo, że każdy chwali swoje czasy. Ale nasze pokolenie i tak jest wyjątkowe, bo doświadczyło bardzo szybkiego rozwoju technologii, nowe tysiąclecie przyniosło wiele zmian i widać tą przepaść między naszym dzieciństwem, a dzieciństwem młodszych pokoleń. Teraz technologia się rozwija, ale zmiany już nie są takie szokujące, więc kolejne pokolenia nie będą miały takich pięknych wspomnień i takiego porównania jak my :)

    pokaż komentarz
    erudytka
  • wh00kiers +5  

    Ja wiem czemu nie ma żadnych dzieciaków za oknem. Bo na mojej części osiedla wszyscy mieszkańcy już swoje pociechy na studia powysyłali dawno, a nikt nowy młody się nie wprowadził. ;) W nowszej części osiedla widać dzieci, ale to nie to samo - z nosami w komórkach itp. Tylko dzieciaki z biedniejszych rodzin dalej robią to, co my. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • ArturVonFornal +9  

    W sumie u mnie pod kamienicą całkiem sporo dzieciaków biega gdy zrobi się ciepło. 80% z nich nawet nie kojarzę, z okolicznych ulic są prawdopodobnie. Komórki są w ruchu, ale są też i normalne rzeczy jak rysowanie kredą po chodniku itp.

    A Internet też ma swoje do gadania jak w poprzednie wakacje pod oknem mi jakiś dzieciak krzyczał "jestem hardkorem!".

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • DeLorean +49  

    "Naprawiając" komuś tam internet na klatce w blokowisku, byłem świadkiem takiego oto zajścia -
    Przychodzi dzieciak, na oko 6lat i puka w drzwi, otwiera rówieśnik i rozwija się dialog:
    - Co robisz?
    - Nic.
    - Mogę wpaść?
    - Nie, nie mam internetu, o widzisz, ten pan naprawia.
    - Aha...
    - No...
    - To może posiedzimy sobie?
    - Czekaj, zapytam mamy
    Dzieciak odwraca się, wchodzi do domu i drze się do matki:
    - Mamoooo! A może Marcin do mnie przyjść?
    - Nie!
    - Dlaczego?
    - Bo nie ma internetu!
    - No dobra.
    Dzieciak wraca.
    - Nie możesz przyjść.
    - Dlaczego?
    - Bo mama mówi, że nie ma internetu.

    Poważnie zamurowało mnie. I później się dziwić, że dzieciaki takie skrzywione, jak im taki przykład rodzice dają. Na szczęście, Marcinowi udało się kolegę, po długich namowach wyciągnąć z domu na sanki.

    pokaż komentarz
    DeLorean
  • ItalianoParmezano 0  

    mały off top do dzieci i młodzieży-
    u nas w Poznaniu jest "osiedle młodych" a średnia wieku to 60 lat:D taki mały fail nazwowy;p

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • tooommeeek 0  

    @DeLorean, rozpowiadasz wszystkim tą scenkę z domu mojego kolegi a to przecież jest wyrwane z kontekstu.

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • DeLorean 0  

    Wyrwane? Ja nic nie wyrywałem, wypraszam sobie!

    pokaż komentarz
    DeLorean
  • Pabl03 +18  

    a Eurobusiness gdzie jest ? :)

    pokaż komentarz
    Pabl03
  • qF3r +18  

    Wychowałem się na wsi więc do tego co w wykopie muszę dodać: podpalanie śmietników, sfajczenie drewnianego kibla, karbid, pływanie w zimnej jak cholera rzece, łażenie kilometrami po bagnach i łąkach, strzelanie z jarzębiny z dmuchawek(u mnie się to robiło z takiej roślinki pustej w środku : ) ), strzelanie z łuku(który samemu się robiło, porządny drewniany i strzały z grotami z gwoździ a nie jakieś tam kupne gówno :) ), kusza a pióra od resora, robienie "pułapek" na zarośniętych łąkach, drążenie tuneli w słomie, kopanie "ziemianek", szałasy, chodzenie "na truskawki", hokej puszkami po konserwach na zamarzniętych sadzawkach, w zimie na górce coś co przypominało carmagedon na sankach i workach po nawozie azotowym wypchanych słomą( jeździło się aż człowiek nie przemókł), skakanie ze stodoły na słomę albo liście buraków, jeżdżenie rowerami po najgorszych możliwych wertepach i dziurach, budowa trebusza(pierwszy strzał zakończony samoczynnym demontażem)...więcej grzechów nie pamiętam, żadnych nie żałuje :D Piękne czasy...komputer to zło.

    pokaż komentarz
    qF3r
  • hultek +3  

    Do tej pory uwielbiam jeździć na worku, ale już za stary na to jestem. Frajda z tego niesamowita! Leżałeś cały w śniegu, zimno ci było, a i tak zjeżdżałeś... ; d

    pokaż komentarz
    hultek
  • KaloryfeR +6  

    @qF3r
    Myślałem że na wykopie tylko ja jeździłem na worku po nawozie :) Mam podobne wspomnienia. Ale nie sfajczyłem kibla tylko stajnię :)
    Jeszcze dodał bym koszenie bulb przy pomocy drewnianych mieczy.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • qF3r +2  

    @KaloryfeR
    Worki są dużo lepsze niż sanki, ta prędkość...ehh, a jak jeszcze była chopka z klapy od syrenki to wszyscy latali w powietrzy, aż dziw że nikt sobie nic nie połamał.

    A co do fajczenia to sfajczyłem masę rzeczy, z sąsiadem mieliśmy wybitne ciągoty do wszystkiego co się paliło(nie za bardzo nas przez to lubili starsi ludzie na wsi :P ).
    Ooo, właśnie, kurde przypomniałem sobie coś.

    Robił ktoś kiedyś katiusze? Brało się kawałek foli, np taki podarty worek po nawozie. Okręcało się toto w około kija i podpalało. Szło się nad jakąś wodę, najlepiej jak się ściemniało już. Folia jarała się i kapała z charakterystycznym dźwiękiem tworząc na wodzie takie palące się i pływające placki jak z wosku :D Ta metodą zresztą doskonale podpalało się też śmietniki :P
    Do tej pory mam na prawej ręce ślad po takim kapnięciu xD

    pokaż komentarz
    qF3r
  • KaloryfeR +3  

    @qF3r
    hehe, wiem o co chodzi. Kumpel do dzisiaj ma blizny na ręce po tym jak rzuciłem w niego palącym się workiem :) Z palących się rzeczy pamiętam jeszcze bomby z wosku ( napad rowerowy na śmietnik koło cmentarza po znicze, bezcenne :) i strzelanie z puszek po dezodorantach.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • kiya +2  

    Wczoraj mój mąż i Jego brat zrobili dzieciakom "worki" i pokazali jak się zjeżdża , oczywiście zamiast dzieci zjeżdżali Tatusiowie i Dziadek :D.
    Pamiętam jeszcze grę w Króla Skoczka (dla dziewczyn choć chłopaki czasem też się przyłączali) rzucało się piłką o ścianę (przeważnie od śmietnika) i usiłowało się przez nią przeskoczyć , chyba były jakieś poziomy wysokości odbijania piłki ,ale nie pamiętam za bardzo . I Widoczki ...jedna z dziewczynek zawsze stała na czatach , żeby "chłopacy" nie zobaczyli gdzie zakopujemy ...

    pokaż komentarz
    kiya
  • kravi93 +2  

    http://img192.imageshack.us/img192/8708/dsc07651s.jpg
    Współczesne dzieci też korzystają z worków;)

    pokaż komentarz
    kravi93
  • KaloryfeR +1  

    Pozytywnie. Ale najlepsze akcje to były jak ktoś wpadł na genialny pomysł żeby zjeżdżać na stojąco.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • qF3r +2  

    Na stojąco, na leżąco, w kilku na jednym. Czasem brało się rozbieg i rzucało na klatę na worek, jak się udało to szybciej jechał a jak nie to albo jechał sam worek albo ten co skakał zjeżdżał na klacie^^ Nazywaliśmy ten sposób "na supermana" :D

    pokaż komentarz
    qF3r
  • msichal +2  

    Worki są dużo lepsze niż te wszystkie kupne sanki i tym podobne, po prostu metal czy chiński plastik nie ma takiego poślizgu jaki ma zwykły worek po saletrze ;)

    pokaż komentarz
    msichal
  • hultek 0  

    Ja na stojąco nigdy, ale na leżąco uwielbiałem. :D Żadne uderzenie nie było straszne, niczym się nie przejmowałeś - po prostu wsiadałeś/kładłeś się na worek i jazda. :D

    Co do jeżdżenia na stojąco, to jadąc na sankach lubiłem udawać snowboardzistę i stawałem, i jechałem. Jednak tutaj upadki bolały. :/

    pokaż komentarz
    hultek
  • DeBill 0  

    Zjeżdżanie na workach... ech... pamiętam, jak raz się na zjeżdżanie na workach bez gaci wybrałem :D. Macie pojęcie ile śniegu może nawlatywać przez nogawki, jak się zjeżdża na worku? Oj, dużo :D.
    A potem powrót rowerami do domu. A że w rowach było pełno śniegu, to rozpędzaliśmy się, wpadaliśmy tak do rowu i jak ktoś miał mniej szczęścia, to po krótkim locie przez kierownicę dobiło go siodełko, bo cały rower koziołka robił :D.

    pokaż komentarz
    DeBill
  • sulfan +16  

    Kapslowy Wyścig Pokoju :)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • hades9 +10  

    Do gry w kapsle trzeba dołożyć obowiązkowo wklejane flagi (wycięte z atlasu do geografii dla klas 4-8 - wg starego podziału) z numerami albo nazwiskami zawodników w środku kapsla. Przypominają mi się takie nazwiska jak Uwe Ampler, Zenon Jaskuła, Olaf Ludwig, Lech Piasecki, Uwe Raab, Dżamolidin Abdużaparow, Jacek Mickiewicz czy wreszcie Joachim Halupczok.
    Przy zdobywaniu kolejnych "zawodników" można było ćwiczyć sprawność otwierania butelek mineralnej albo pepsi (jak się gdzieś dorwało) przy pomocy noża kuchennego tak by tylko lekko podważyć i nie pogiąć kapsla. Przy grze obowiązkowy zestaw: nożyczki i taśma plastrów na palce. W dobrym sezonie, po tygodniu rozgrywek, bez tych plastrów, paznokcie były poharatane. Do lepszego "startu zawodników" nieodzownym były twarda tekturka uformowana w platformę albo metalowa zakrętka od największego słoika jaki był w domu :).

    I te zawody... 150 kapsli "symulowało" cały peleton...

    pokaż komentarz
    hades9
  • Kredke +3  

    Do tego obowiązkowe "wyślizganie" kapsli:) (ogólnie zdzierało się farbe/nadruk? z wierzchu kapsla poprzez np tarcie o asfalt czy cokolwiek az parzyło:)) to to dopiero zasuwały:)

    Ehh wspaniałe czasy:) Oranżada w szklanych butelkach za smieszna cene, pytsie, oranżadki w proszku, codzienne gry w pilke (dodam ze mielismy swoje 'łemblej" gdzie liczac od srodka bramki lewa strona miała ok 2-3m a prawa jakies 10- 15 szerokosci ot boisko bylo szersze niz dluzsze, do tego pól na pół beton z trawa ale wsaniałe mecze sie grało), podchody, chowanego, berek z piłka, można by wymieniać długa jescze:)

    pokaż komentarz
    Kredke
  • pokusof 0  

    kapsle pamiętam bardzo dobrze, wszystkie chodniki i ulice były pomazane "trasami"
    No i prawie wszyscy na dworzu się bawili , nie to co teraz - każdy nos ma przed ekranem kompa

    pokaż komentarz
    pokusof
  • volvap +16  

    wszyscy jestescie u pani ;D

    pokaż komentarz
    volvap
  • McCool +15  

    lub: wszyscy jesteście u faci :P

    pokaż komentarz
    McCool
  • cRun +7  

    a nie u facetki? :D

    pokaż komentarz
    cRun
  • ArturVonFornal +27  

    Jeszcze forma zastraszająca:
    Prooo- szeee- paaaa- niiii!

    Najczęściej wystarczyło dojść do paaaa ;)

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • Sam-kun +17  

    Pani wchodzi do klasy, wszyscy chórem:
    DZIEEEEEŃ - DOOOO - BRRYYYY
    Wyobraźcie sobie to w liceum, albo wyżej : )

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • emq +1  

    volvap - zobaczymy po lekcjach za szkołą!

    pokaż komentarz
    emq
  • volvap -2  

    masz kredki czyt. masz wp##%$$$

    pokaż komentarz
    volvap
  • salata88 +12  

    Zapomniałam jeszcze o słynnym pytaniu:

    Dasz się karnąć ? ;)

    pokaż komentarz
    salata88
  • dawidg +11  

    no i skoki z huśtawki na tiptopy ;p

    pokaż komentarz
    dawidg
  • warzywko +11  

    Sulfan zwierzę na "i" ? z tym akurat nie miałam nigdy problemów: indyk.
    Nie wiem czemu jednak zawsze trudność sprawiało dzieciom wymyślenie zawodu na "j".
    Najpopularniejszą odpowiedzią był oczywiście jajcarz, mimo wyjaśnień starszych kolegów o braku istnienia takowego zawodu, krzyk młodszego pokolenia wygrywał i odpowiedź zostawała uznana.
    Dość często też jako młodym zbereźnym dzieciom do głów przychodziło w pytaniu zawód na "s" -striptizerka. Uzyskiwało się wielkie uznanie w gronie grających wypowiadając to "zakazane" słowo. Ah, czasu wczesnej podstawówki.

    Edit: hbr już mnie wyprzedził z indykiem, ale może być jeszcze iguana. Ha!

    pokaż komentarz
    warzywko
  • Grochowiecki +3  

    Jubiler!

    pokaż komentarz
    Grochowiecki
  • warzywko +2  

    Jubiler. Tak, wiem. Dzięki tej odpowiedzi zawsze błyszczałam:P (dobrze jest mieć czasem starszego brata)

    pokaż komentarz
    warzywko
  • wh00kiers +8  

    Zwierze na i? Ichthyostega wimani.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • smok_pospolity +5  

    A może "iguana"? :P

    pokaż komentarz
    smok_pospolity
  • kali005 +22  

    warzywko, zawod na "j"? Java Developer :C

    pokaż komentarz
    kali005
  • warzywko 0  

    kali005, Synek, bo za moich czasów nie było takich cudów, haha. Ah ta dzisiejsza młodzież.

    pokaż komentarz
    warzywko
  • santa_marta 0  

    taa... zawód na Ł to była dopiero zagwozdka:)

    pokaż komentarz
    santa_marta
  • hades9 +8  

    A kto grał w kwadraty?

    Mogło się to nazywać inaczej w różnych rejonach Polski. Zasady proste:
    - minimum 2 zawodników,
    - każdy okupuje swoje w miarę kwadratowe pole gry, które przylega jednym bokiem do pola sąsiada,
    - typowe ustawienia pól to 2 obok siebie lub 4 w szachownice (do tego już trzeba było czterech),
    - piłka do nogi,
    - umiejętność podbijania piłki, najlepiej bez odbijania o podłoże,
    - możliwość odbicia się piłki od swojego pola tylko raz albo przy przerzuceniu piłki od przeciwnika lub przygotowywania ataku na przeciwnika:
    - punkt zdobywa się:
    - gdy przeciwnik nie opanuje piłki podanej od nas, a ta odbije się od niego lub od jego pola i wyleci poza pole gry,
    - gdy przeciwnik nie opanuje piłki, a ta spadnie mu i odbije się więcej niż raz od jego pola gry,
    - gdy przeciwnik przestrzeli nasze pole i piłka spadnie już poza naszym obszarem.

    pokaż komentarz
    hades9
  • Pabl03 0  

    u mnie to się nazywało siatkonoga :-)

    pokaż komentarz
    Pabl03
  • nototyle 0  

    świetna gra

    pokaż komentarz
    nototyle
  • elelel 0  

    u mnie to "kostki" się nazywało

    pokaż komentarz
    elelel
  • nototyle +1  

    Siatkonoga to siatkówka tylko nogami i głową, a kwadraty to kwadraty :)

    pokaż komentarz
    nototyle
  • sulfan +8  

    i jeszcze wulkaniki z saletry i cukru , a dla efektów kolorystycznych dodany pracowicie zmielony nadmanganian potasu ;)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • bartiboro +3  

    lepsze były bączki robione np. z kapsli- nie raz trzeba było spi#^!@* bo ganiały za tyłkiem

    pokaż komentarz
    bartiboro
  • sulfan +2  

    no czasem cholera wie gdzie to startowało ;)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • wh00kiers +80  

    Skąd Ty w dzieciństwie miałeś nadmanganian potasu?!
    Kiedyś spróbowałem małą łyżeczke saletry i koledzy mi powiedzieli, że to trucizna, poleciałem do mamy spytać sie co to saletra to mi powiedziała, że takie coś do rozmiękczania mięsa. Całą noc płakałem że mi się mięso w ciele rozmiękczy..

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • E-2rT -1  

    świece dymne raczej, a także kopcie z piłeczek pingpongowych upchanych w pudełkach po zapałkach ;]

    pokaż komentarz
    E-2rT
  • Sam-kun +6  

    Ale wiecie co. To też nie do końca prawda, że dzisiejsze dzieciaki siedzą cały czas przed komputerem na naszej-klasie, albo fotce. Moi bracia cioteczni (około 10,11 lat) też grają w miasta-państwa, bawią się, tak, jak my kiedyś i też będą to wspominać.

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • Xarvhisius +4  

    to się masz fajnie bo kuzyni (11-10 lat) mojego kolegi grają w metina :(

    pokaż komentarz
    Xarvhisius
  • Elfik32 +6  

    A te kary w przedszkolu za bycie niegrzecznym: stanie w kącie- to dopiero był obciach na całe przedszkole!

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • nounejm +1  

    U nas pani ciągała za ucho, a niektórzy klęczeli na "grochu" (takich woreczkach z kulkami w środku).

    pokaż komentarz
    nounejm
  • nakoniecswiata +62  

    ojjooj..jak miło się zrobiło..ale ja bym jeszcze dodała chowanego, wyścigi ślimaków i poszukiwanie skarbów

    pokaż komentarz
    nakoniecswiata
  • Hoper +153  

    I kolekcjonowanie kartek z segregatora (motywy z Króla Lwa a potem z Tytanica były najbardziej rozchwytywane).

    pokaż komentarz
    Hoper
  • _Tequila_ +40  

    i karteczki z notesów (takie małe, wyrywane) :)

    pokaż komentarz
    _Tequila_
  • oruniak +158  

    Hokej? U nas na to się mówiło piłkarzyki.
    A w zielone gram do dzisiaj :D

    pokaż komentarz
    oruniak
  • gringooo +69  

    a samochody z gumy Turbo???

    pokaż komentarz
    gringooo
  • rumun69 +32  

    @oruniak

    Też nazywaliśmy to piłkarzyki, i gram do teraz zwłaszcza na wykładzie. :)

    pokaż komentarz
    rumun69
  • dumbis +64  

    chodzenie po drzewach < 3

    pokaż komentarz
    dumbis
  • axyder -4  

    oruniak: w hokeju można się było odbijać od bandy w piłkarzykach nie

    pokaż komentarz
    axyder
  • Wolvi666 +21  

    @oruniak

    zgadza się to są piłkarzyki i jest to moja ulubiona wykładowa dyscyplina sportowa...

    @Hoper

    za podstawówki miałem większą kolekcje niż większość dziewczyn z klasy, które się ode mnie nie mogły odkleić na przerwach, teraz sobie uświadamiam, jakie to zbieranie było pedalskie... ;P

    pokaż komentarz
    Wolvi666
  • dumbis +54  

    palenie paluszków solonych : )

    pokaż komentarz
    dumbis
  • Blaskun +2  

    Wszystko to ,tylko że rozumiałem zasady gry w wojnę, miałem ruskie jajka a brat miał samochodziki. Przechodziłem je do końca bo jajka jakoś mi się nudziły :P
    Dodał bym gra w klucha i kwadraty :)

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • kacor87 +33  

    a ja raz zawiesilem sie za majtki na drzwie:P

    pokaż komentarz
    kacor87
  • Regisowsky +29  

    I Dragon Ball na rtl7

    pokaż komentarz
    Regisowsky
  • Kicurowaty -6  

    Kutfa! To były czasy.

    pokaż komentarz
    Kicurowaty
  • Nrb +6  

    A rower jako autobus? :>

    pokaż komentarz
    Nrb
  • ark +34  

    Klamerki od skarpetek jako kolczyk. Obowiązkowo na lewym uchu, bo na prawym nosiły pedały. Ech, i wtedy to słowo nie było takie straszne, nie podlegało automatycznej cenzurze.

    pokaż komentarz
    ark
  • patu +40  

    a "pobite gary" ?

    pokaż komentarz
    patu
  • MasterSoundBlaster +19  

    @patu
    Jeszcze: Raz, dwa, trzy. Baba Jaga patrzy.

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • wh00kiers +23  

    U mnie ta gra nazywała się piłkarzyki do jednej lekcji biologii w gimnazjum, kiedy to dwóch kolegów grało w to i gdy nauczycielka spytała, w co grają, to odpowiedzieli, że "w mitoze". Od tego czasu graliśmy tylko w mitoze (czasem w mejoze, czyli piłkarzyki na czterech graczy).
    Ale żeby nazywać to "grą w hokeja" to jeszcze nie słyszałem. ;)

    a ja raz zawiesilem sie za majtki na drzwie:P
    Przypomniała mi się raz zabawna przygoda z dzieciństwa - pamiętacie reklame marsa, w której koleś grał w koszykówke i jakoś zawiesił się na koszu? Raz przechodziłem przez płot u kolegi i zawisłem na tym płocie na kurtce bez możliwości zrobienia czegokolwiek. :) Pół godziny się wierzgałem i krzyczałem o pomoc aż w końcu kurtka się rozdarła i się oswobodziłem. ;)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • rasta +112  

    A 'baza' w krzakach? Jeśli się było farciarzem to w pobliżu miało się jakieś ładnie rozrośnięte krzaki z odrobiną przestrzeni wewnątrz. :)
    Domowa 'baza' pod stołem i high level czyli 'baza' robiona z dwóch foteli obróconych o 90' w przód tak, że oparcia robiły dach. :)

    No i dzwonienie po domofonach (obowiązkowo wszystkich!) i długaaaaa :D

    pokaż komentarz
    rasta
  • PL47 +36  

    taka baza to było coś :D

    pokaż komentarz
    PL47
  • bTom +1  

    Chyba nawet ten sam rocznik co ja, Aczkolwiek nie pegasus tylko Pistolet i kaczki do strzelania ;)

    pokaż komentarz
    bTom
  • MasterSoundBlaster +13  

    @rasta
    Albo lepienie igloo (albo przynajmniej próby zrobienia ;)) zimą. Taka zimowa forma bazy. Najłatwiej było utoczyć ogromne kule śniegowe, złączyć je, a później wszystko wydrążyć :)

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • KaloryfeR +16  

    @rasta
    Hehe, ja to miałem kilka baz: w krzakach, na drzewie, wykopana w ziemi (i to kilka), w starej ruderze, w sianie. No i iglo w zimie. Raz to nawet zrobiliśmy iglo 3-pokojowe, z punktem obserwacyjnym na górze i kominem ( jeden pokój służył do palenia fajek:).

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • dumbis +13  

    @ZamknijSie

    ale nam się chce Ciebie zaminusować ;)))

    pokaż komentarz
    dumbis
  • Ravalau +10  

    @oruniak
    Mój kuzyn też gra do dziś w zielone ze swoim znajomym. Po 9 latach jest 1:1 ;p

    pokaż komentarz
    Ravalau
  • _Tequila_ +11  

    i gra w zbijaka jeszcze!
    Na każdym wfie obowiązkowa;)

    pokaż komentarz
    _Tequila_
  • nounejm +23  

    Czy tylko u mnie było tak dziwnie, że w przedszkolu podczas śniadania kanapki rezerwowało się przez dotknięcie ich palcem? :)

    pokaż komentarz
    nounejm
  • KaloryfeR +4  

    @nounejm
    Ewentualnie przez polizanie jej, lub stołu pod nią :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • q3niak +4  

    PEGASUS - Prawie cale studia gralismy na "pegazie"... lepsza przy tym zabawa niz na ps3 czy innych nowych sprzetach. Contra,Mario i Złota Piątka :)

    ps.U mnie sie chyba nie gralo w zielone...

    pokaż komentarz
    q3niak
  • carck3r +4  

    Strzelanie procą nad blokami.
    Strzelanie pistoletami na kapiszony.
    ...

    pokaż komentarz
    carck3r
  • Elfik32 +8  

    W podstawówce graliśmy jeszcze w dwa ognie, gąski gąski do domu, diabeł i farby, klasy no i moje ukochane ringo. Pamiętam jeszcze czasy gdy zbierało się pocztówki, później weszły naklejki z gum, kolorowe karteczki i pokemony.
    Jednak najlepsze były trzepakowe, mroczne opowieści o czarnej wołdze i cyganach co kradną dzieci:)

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • Daronk +27  

    To o cyganach to nie bajka... ;)

    pokaż komentarz
    Daronk
  • milutka +5  

    znów się poczułam młodo

    pokaż komentarz
    milutka
  • esencjahardcoru +3  

    @milutka
    Gratuluję!

    pokaż komentarz
    esencjahardcoru
  • Kielx +20  

    Ok wszystko fajnie, ale co z dzisiejszymi dziecmi? U mnie pod blokiem zawsze bylo nas pelno, gralismy w pilke, mielismy bazy i bawilismy w ganianego i takie tam. No "standardowe" przynajmniej dla mnie zabawy. Ale co z dziecmi teraz? Nie ma ich czy co? Cale zeszle wakacje nie widzialem przed blokiem dzieciakow. Moze kilka, ale to raz czy dwa. Ale kiedys siedzialo sie tam od godziny 10 rano do 10 wieczorem, z przerwa na obiad. Teraz nie widze dzieci w ogole, zwlaszcza w zime (a gdzie sanki, dupoloty [dla lamusow], czy inne balwany?)? Siedza caly czas przy komputerach? ...

    pokaż komentarz
    Kielx
  • wts +5  

    granie w chowanego po piwnicach, z kumplem zawsze wchodziliśmy na rury i nikt przez dłuższy czas nie mógł wyczaić gdzie się chowamy ;)

    pokaż komentarz
    wts
  • YellowAlarmClock +3  

    Ach... To były czasy! Ile to my baz mieliśmy. Raz nawet ja znalazłem dość wygodne krzaki, ale jednak nie awansowałem w podwórkowej hierarchii... I tak naszą najlepszą bazą była ta w kanałach. Może nie końca były to kanały, bo nie ciągły się pod ziemią. To był tylko taki szyb w dół, który potem się rozszerzał. Z góry był przykryty takim betonowym "krakersem". Dość trudno się tam wchodziło... Dziw, że nikt wtedy nie spadł. No ale wtedy człowiek za bardzo się nie przejmował, żył beztrosko... Tęsknię za tamtymi czasami...

    pokaż komentarz
    YellowAlarmClock
  • royback +1  

    Ja pod biurkiem bawiem sie w "czolg", przykrywalo sie biurko kocem, bralo kij od szczoty i juz. :)

    pokaż komentarz
    royback
  • Emtuu +8  

    koce, kołdry, fotele, poduszki, krzesła i masa książek by to podtrzymać i mamy mega zabawę w budowanie tuneli :P
    Godzina przed powrotem mamy do domu - STAN ALARMOWY - operacja sprzątanie :)

    Oczywiście wiecznie lubiliśmy szwędać się po budowach - taki standard :)
    Huśtawka z opony nad rzeką to był już rarytas ;)

    pokaż komentarz
    Emtuu
  • Aghurea +12  

    @Kielx

    Siedzą na wykopie.

    pokaż komentarz
    Aghurea
  • TomekPL-V70 +2  

    @Kielx
    Teraz nie widze dzieci w ogole, zwlaszcza w zime (a gdzie sanki, dupoloty [dla lamusow], czy inne balwany?)?

    W przyszły piątek idę z wuefistą i resztą klasy na sanki w ramach WFu, pomimo iż jestem w liceum, to wciąż sprawia przyjemność.

    @Emtuu
    Chodzenie po budowach i tym podobnych miejscach zostało mi do dziś :)

    pokaż komentarz
    TomekPL-V70
  • michalotko +3  

    Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi w "hokeju/piłkarzykach", ponieważ tylko z tym się nie spotkałem. z góry dziękuję.

    pokaż komentarz
    michalotko
  • KaloryfeR +5  

    @michalotko
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C5%82ka_%28gra_planszowa%29

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • 3ddy -1  

    wymienione tylko kilka... kapsle, gra w butelkę, gra w chowanego, bieganego - różne urozmaicenia tego... oj brakuje tego

    pokaż komentarz
    3ddy
  • Bubson +6  

    A ktoś z was miał może Action Man'a? takie jakby "lalki" dla chłopaków.

    pokaż komentarz
    Bubson
  • Porek +4  

    Palec pod budkę, bo za minutkę... :D

    pokaż komentarz
    Porek
  • tooommeeek +3  

    Zapomnieliście o "kapslach" ;)

    pokaż komentarz
    tooommeeek
  • Ravalau 0  

    @Bubson
    Ostatnio go wygrzebałem gdzieś z pudełka. Teraz moja siostra się nim bawi ;)

    pokaż komentarz
    Ravalau
  • kurtwagner 0  

    budowy, bunkry, opuszczone budynki zagrożone zawaleniem, berek drzewny albo na drabinkach (kto spadnie ten goni) :) co do pegazusa nie miałem tej przyjemności aż do 1-2 klasy gimnazjum (ojciec myślał ze kupuje playstation 1 za 50zl od cygana ;/ ) ale comodore 64 ten dźwięk wgrywających się gier z kaset i lakier odpadający ze stołu przez joystick :) a teraz ? dzieci żeby się bawić potrzebują jakichś drogich coraz to nowszych zabawek... ewentualnie w mniejszych miastach dzieciaki dalej się dobrze bawią bo wystarczy im do radości samo to ze maja siebie nawzajem

    pokaż komentarz
    kurtwagner
  • zisk +1  

    resoraki - i jeżdzenie nimi po dywanie w paski jak po ulicy ;)

    pokaż komentarz
    zisk
  • dojekowy +5  

    rzucanie się kurzem,
    ganianie za płuczką uliczną
    sekreciki - takie szkiełka a pod nimi różne kwiatki i p!##!!#y, zakopane w ukrytym miejscu
    puszki na szafie
    breloczki sportowe
    skakanie w gume
    i wiele innych fajnych rzeczy

    pokaż komentarz
    dojekowy
  • kpiegrzik 0  

    @dojekowy
    U mnie "sekreciki" nazywały sie "WIDOOCZKI" bez ściemy z podwójnym "O"(brzmi jak {widze oczki :D :D ) jakoś mnie to wtedy nie zastanawiało a i dzisiaj tak miło sobie przypomnieć. A ze skakania w gumę zrezygnowałam na rzecz solówek "za kiblami" oraz zbierania robali :D

    pokaż komentarz
    kpiegrzik
  • filo86 +4  

    latanie po pustostanach|budowach|drzewach,
    chodzenie "na grandę" (żeby wyżerać komuś owoce z drzew),
    zabawy w chowanego (bywało że i wieczorem),
    zimą zjeżdżanie z taaakiej stromej górki z progiem na końcu (ale po którymś lądowaniu rozwaliły się moje teh best drewniane sanki :[),

    Dzisiaj nie mogę się nadziwić jak można było iść w krótkich spodenkach wąską ścieżką wśród pokrzyw, albo wchodzić po desce na piętro pustostanu mając ~5m do gruntu pod sobą :/

    pokaż komentarz
    filo86
  • zetzet +1  

    a u nas wyjadanie już ledwo pojawiających się owoców wszelkich nazywało się "szaberek" :)
    a zimą najlepiej jeździło się na białych prostokątnych pokrywach świśniętych z transporterów w masarni albo na małych saneczkach wielkości niemal naszych dupci zrobionych ze starych łyżew przybitych do obitej skają i gąbką deski... :))
    ech... aż się łezka w oku kręci... piękne czasy... :|

    pokaż komentarz
    zetzet
  • Magdalenam -1  

    taa :) z siostra, jak mama nie chciala dac na dupolota, zjezdzalysmy z gorki w takiej plastikowej wanience do kąpania bobasa

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • Kredke -1  

    Co do szaberków to poza normalnym owocami wcinałem masowo kwiaty akacji - mniam. Do tego tzw mirabelki. Miało sie ulubione drzewko gdzie były slodsze/wieksze tip niż gdzie indziej:)

    pokaż komentarz
    Kredke
  • volvap 0  

    kwiaty akacji tez jedlismy ;p

    pokaż komentarz
    volvap
  • Corsen +33  

    A ja jako dziecko zamiast "wczoraj" mówiłem "dzisiaj" ;D.
    Nie byłem ogarniętym dzieckiem ;)

    pokaż komentarz
    Corsen
  • dontremembeer +17  

    a jak mówiłeś na "dzisiaj"? przedwczoraj?

    pokaż komentarz
    dontremembeer
  • someone_smarter +24  

    "Jutro".

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • Magik666 +25  

    Do dziś świetnie pamiętam jak młodszy brat mojego kumpla mówił "Jutro byłem na zakupach" dzięki czemu ten tekst stał się wręcz kultowy wśród moich znajomych

    pokaż komentarz
    Magik666
  • zawojski +83  

    z jednej strony bardzo dobrze to rozumiem, bo sam czuję nostalgię do tych rzeczy... z drugiej strony:
    - dziadku, kiedy było lepiej - teraz czy za komuny?
    - za komuny!!!
    - a dlaczego za komuny?
    - bo za komuny młody byłem!

    po prostu po przekroczeniu pewnej granicy wiekowej wszystko co nowe wydaje się obce i kiepskie. Takie życie :(

    pokaż komentarz
    zawojski
  • kinlej +50  

    młode dupeczki ci się nie podobają???

    pokaż komentarz
    kinlej
  • vitovia +4  

    zawojski
    a slyszales o pokoleniu transformacji?
    pamietamy stary sytem i nie mozemy zrozumiec (zaakceptowac) nowego, pustego i bezdusznego!
    tak, ma to zwiazek z tym ze wtedy bylismy dziecmi a dziecinstwo przywodzi pozytywne skojarzenia. ale ja i tak nie rozumiem o co teraz chodzi...

    ja np pamietam ze jesli byla kasa to lecialo sie do sklepu (1km, mieszkam na wsi) po jedna tabliczke czekolady albo po jedna pomarancze, ktore dzielilo sie na piec osob. i jak smakowaly...
    dzisiaj, dasz dzieciakowi stowe a on cie poprosi zebys mu kupil za to nowa bluze!

    pokaż komentarz
    vitovia
  • zawojski +2  

    @kinlej : nowe, a nie młode :D młode, ładne dziewczyny zawsze będą trendy ;)

    pokaż komentarz
    zawojski
  • chromiczdaniel +3  

    Drużyna A, plastikowe chłopki Dżi Aj Dżo? :)

    pokaż komentarz
    chromiczdaniel
  • spajder +3  

    Heh a grał ktoś z was w "Czołgi" w piaskownicy..wykopywało się ten mokry pod ziemia piasek i lepiło kule potem dołączaliśmy parę patyków niby że lufy sprzętu wojskowego i to wszystko po przeciwnych stronach murku piaskownicy. Szukaliśmy dość porządnego kamienia ale nie za ciężkiego i ogień :)... zabawa była przednia ale tylko wieczorami bo w dzień dzieciaki ganiały w środku piaskownicy i nie dało się strzelać :P. Pamiętam zawsze kłóciliśmy się bo póki lufa była w górze czołg strzelał nie ważne że urwało 80% piasku z czołgu lufa jest lufa strzela.

    pokaż komentarz
    spajder
  • mammalegopenisaijestemtakibrzydki +3  

    Pamietam, jak zawsze powrot do szkoly trwal nawet 2 godziny mimo ze byla to odleglosc nie wieksza niz 1km. Zawsze po drodze wpadalo sie na jakies fajne pomysly :)

    pokaż komentarz
    mammalegopenisaijestemtakibrzydki
  • KaloryfeR +1  

    @mammalegopenisaijestemtakibrzydki
    W zimie to zazwyczaj wracało się rowem, skacząc po lodzie. Chodziło oczywiście o to żeby ktoś się skąpał :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • ludzik21 +2  

    Krótka zasada gry w wojnę:

    Król zawsze bije królową, albo jak kto woli posuwa ;)

    pokaż komentarz
    ludzik21
  • NabzdyczonyNabuchodonozor +2  

    Hehe, ja nadal grywam sobie od czasu do czasu w piłkę (hokej) na kartce :)

    pokaż komentarz
    NabzdyczonyNabuchodonozor
  • arcanos 0  

    Ah te nudne lekcje historii...

    pokaż komentarz
    arcanos
  • PawelekDiabelek +2  

    Łuk Skywalker kładzie na łopaty!

    pokaż komentarz
    PawelekDiabelek
  • wh00kiers -7  

    Murowany sposób na główną? Cokolwiek o szalonych latach 90!

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Magdalenam +2  

    a zabawa w przywiazywanie sie do krzesla/kaloryfera ? kto szybciej sie uwolni ? kiedys z siostra i kolezanka zrobilysmy wiekszy hardkor, na składakach pojechalysmy do lasku przy torach (jakis kilometr od domu) i tam siostra przywiazala nas kilkoma grubymi linami do drzewa (rece razem, pien miedzy nogami) poczym poszla sobie spokojnie na obiad. wrocila po nas za kilka godzin i jeszcze kazala sie odwiazywac !

    wiem wiem cool story ;)

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • Ogeee +1  

    tak oto po raz pierwszy zlamalem obojczyk...
    po raz drugi jak wiekszy ode mnie kolega robil mi samolot i mu sie puscilo niechcacy :)

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • hultek +2  

    O albo jeszcze pamiętam krzyk ojca/dziadka jak szybę wybiłem piłką! Płacz, zgrzytanie zębów i nadzieja: może nie zobaczą... A jednak! :D

    pokaż komentarz
    hultek
  • glamos +19  

    Moja oficjalna rezygnacja!

    Niniejszym przedstawiam wam moją rezygnację z bycia dorosłym. Zdecydowałem, że chciałbym znów wziąć na siebie odpowiedzialność ośmiolatka.
    Chcę chodzić do McDonalda i myśleć, że to jest czterogwiazdkowa restauracja.
    Chcę puszczać statki z patyków w kałużach i robić chodnik z kamieni.
    Chcę myśleć że M&M'sy są lepsze od pieniędzy bo można je zjeść.
    Chcę leżeć pod wielkim drzewem i prowadzić budkę z lemoniadą w gorący letni dzień
    Chcę wrócić do czasów, gdy życie było łatwe, kiedy wszystko co musiałeś wiedzieć to były nazwy kolorów, tabliczka mnożenia i rymowanki.
    Ale nie przeszkadzało ci to, że nie wiedziałeś tego czego nie wiesz i nie obchodziło cię to wcale.
    Wszystko co wiedziałeś to, to żeby być szczęśliwym, ponieważ byłeś ślepo nieświadomy tych wszystkich rzeczy, które powinny cię smucić lub martwić.
    Chcę myśleć, że świat jest sprawiedliwy. Że wszyscy są uczciwi i dobrzy.
    Chcę wierzyć, że wszystko jest możliwe
    Chcę być nieświadomy skomplikowania życia i znów być podekscytowany małymi rzeczami.
    Chcę znów żyć prosto. Nie chcę żeby mój dzień składał się z zawieszeń komputera, gór papierkowej roboty, smutnych wiadomości, zastanawiania jak przetrwać więcej dni w miesiącu niż jest pieniędzy w banku, rachunków od lekarza, chorób i utraty ukochanych.
    Chcę wierzyć w moc uśmiechów, całusów, uprzejmego słowa, prawdy, sprawiedliwości, snów, wyobraźni, siłę ludzkości i robienie orzełków w śniegu.
    Tak więc... tu jest moja dowód osobisty, książeczka czekowa i kluczyki od samochodu, karty kredytowe.
    Oficjalnie rezygnuję z bycia dorosłym.
    I jeśli chcesz to ze mną przedyskutować, będziesz musiał mnie najpierw złapać!

    :-)

    pokaż komentarz
    glamos
  • KaloryfeR -2  

    @glamos
    Przypomniał mi się film który z pewnością spodoba ci się (o ile już go nie oglądałeś):
    http://wszystko.za.zycie.filmweb.pl/

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • wh00kiers +6  

    Zabawne, że dorosłe osoby chore psychicznie zachowują się często jak dzieci. Może oni to robią specjalnie, bo chcą pozostać dziećmi, a chorób psychicznych nie ma? Może David ma racje? :)

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • glamos 0  

    @KaloryfeR
    Oczywiście, że widziałem :-)

    pokaż komentarz
    glamos
  • GrazynAjj +17  

    A pamiętacie ludzi sprzedających "kartofleeeee!!!"?

    pokaż komentarz
    GrazynAjj
  • czikaaaaa +30  

    nie śmiej się, byli u mnie wczoraj::D

    pokaż komentarz
    czikaaaaa
  • padprizee +4  

    ziemniaki, cebule, jajka... pomidory.

    pokaż komentarz
    padprizee
  • Magdalenam +3  

    chyba zimioki !

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • snow +11  

    U mnie "Zieeeeeeeeeeeeeeeeemnioki!" byli wczoraj.
    Natomiast, dawno nie gościła w moim pobliżu ciężarówka family frost z tą ich wk%!%iającą muzyczką. ;)

    pokaż komentarz
    snow
  • Kyume 0  

    Wk%!!iającą? Ona właśnie fajna była :D

    pokaż komentarz
    Kyume
  • TerroD +47  

    Państwa-miasta! Kurde, dzisiaj chyba już wszyscy o tej grze zapomnieli, szczególnie z najmłodszego pokolenia. A ile się w to łoiło kiedyś i ile przeróżnych dodatkowych kategorii wymyślało:)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • Hoper +188  

    Ty chyba jeszcze wykładów nie miałeś... tam jest powrót do przeszłości;)

    pokaż komentarz
    Hoper
  • TerroD -5  

    Jestem na drugim roku, ale jakoś nie zdarzyła mi się akurat jeszcze przyjemność grania w państwa-miasta:)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • Hoper +30  

    Rozumiem, że kółko krzyżyk preferujesz?;)

    pokaż komentarz
    Hoper
  • dzikibaran +144  

    kolor na "D" - drewniany

    pokaż komentarz
    dzikibaran
  • Hoper +114  

    roślina na K - krzak.

    pokaż komentarz
    Hoper
  • hbr +43  

    sulfan: indyk

    pokaż komentarz
    hbr
  • paffnucy +24  

    państwo na O: Oman

    pokaż komentarz
    paffnucy
  • sulfan +11  

    hbr : tylko jeśli nie było osobnej kategorii pt. "ptaki ". Ja zawsze wpisywałem- Irbis ( pantera śnieżna) i dużo punktów za to kosiłem ;)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • grzesieksksk1988 +5  

    Stawiam browara dla tego kto zna marke samochodu na E.

    pokaż komentarz
    grzesieksksk1988
  • dominium +20  

    Eagle

    pokaż komentarz
    dominium
  • informatyk +8  

    @grzesieksksk1988: ELBO, ESTfield, Edsel, Elipsa.

    pokaż komentarz
    informatyk
  • Piecu +31  

    @grzesieksksk1988

    Ethos 3 ;) Zawsze jak ktoś mi nie wierzył to pokazywałem mu naklejkę z gumy turbo :)

    pokaż komentarz
    Piecu
  • MoustacheJoe +29  

    Stawiam browara dla tego kto zna marke samochodu na E.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Eagle_(motoryzacja)

    Chcę EB.

    EDIT. Szit, tylko 1 punkt...

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • Blaised +7  

    zwierzę na "i": igl

    pokaż komentarz
    Blaised
  • rothen +29  

    panstawo na 'a': Azja.

    pokaż komentarz
    rothen
  • Chmura +28  

    Roślina na N: "natka pietruszki" :D hehe faktycznie się działo :)

    pokaż komentarz
    Chmura
  • bulzaj +30  

    panstawo na 'a': Azja.

    Przecież Azja to nie państwo tylko imię - Azja Tuchajbejowicz.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • november +23  

    zawód na "Z"
    odp - złodziej...
    a ile kłótni przy tym było :)

    pokaż komentarz
    november
  • vervurax +57  

    Państwo na E (którego już nie ma)? NRD :]

    pokaż komentarz
    vervurax
  • Rurzowy_Rzufff +51  

    państwo na K - kowalscy

    pokaż komentarz
    Rurzowy_Rzufff
  • KaloryfeR +12  

    Marka samochodu na E.
    Każdy pisał escort, i dochodziliśmy do wniosku że to marka :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • nounejm +8  

    Zwierzę na "Ł" - Łoligator. To było popisowe zagranie mojej młodszej siostry. :)
    Wally Gator to taka kreskówka z Hanna-Barbera. Zresztą te kreskówki wypożyczane na kasetach wideo z małych wypożyczalni (powstajacych jak grzyby po deszczu), to jak dla mnie kolejna rzecz na obrazek. :)

    pokaż komentarz
    nounejm
  • elsaha +5  

    Nie będziecie się śmiać ze mnie jak wam powiem że tydzień temu ze znajomymi grałam w państwa miasta przy piwku? Niby nudna zabawa, ale ile śmiechu dało :D

    pokaż komentarz
    elsaha
  • bambuzz +36  

    w państwa miasta najlepiej się gra takie "zmodyfikowane", z idiotycznymi kategoriami, np choroba, jedzenie, trunek. Na wykładzie wychodziło u nas, że choroba na g to głowy ból a na c to czaszki pęknięcie :D nie radzę grać na zbakaniu

    pokaż komentarz
    bambuzz
  • vul6 +1  

    miasto na L: Lazio

    pokaż komentarz
    vul6
  • glamos +2  

    Kabareciarze pamiętają:
    http://www.youtube.com/watch?v=6xtz4LrnQjQ - cz.1
    http://www.youtube.com/watch?v=Y1J0oinnz2M - cz.2
    :-)

    pokaż komentarz
    glamos
  • Magdalenam +6  

    moje koleżanki w podstawowce zawsze nalegaly zeby do panstwa i miasta dodac jeszcze kategorie... WIEŚ ! i to w dodatku w jednej ramce z państwem, czyli albo albo . Wygladalo to tak, ze kiedy padalo pytanie np panstwo na S, ja mowiłam Szwecja, a kumpelki zadowolone ze nie zostana bez punktow wołały: Szczejkowice !Suszec ! Studzienice ! rece mi zawsze opadały, no ale cóz;) trzebabylo sie zgadzac na zasady wymuszone przez wiekszosc

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • maplek -6  

    panstwo na K: Kaczynscy

    pokaż komentarz
    maplek
  • Nerki -3  

    Roślina na "U"?: Uschnięta wierzba.

    pokaż komentarz
    Nerki
  • el_nino +3  

    zwierze na D:
    Dinozaur
    zwierze na P:
    Pegaz
    ;p

    pokaż komentarz
    el_nino
  • Droper +3  

    Roślina na S: siano

    pokaż komentarz
    Droper
  • Ogeee +25  

    wiele z tych "zajec" mozna bylo doswiadczyc tylko na blokowiskach...
    maly plus dla betonowej dzungli

    Edit:(kolego/kolezanko nie kasuj komentarzy bo wychodze na kogos kto pisze komenty po sobie jak jakis baran)

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • ArturVonFornal +2  

    Codzienne wielogodzinne posiedzenia na trzepaku. Zwisanie "parówą" i kto dłużej da radę głową w dół ;) To było to.

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • bartiboro +14  

    Dla mnie to ze 20 latek temu to było :( ah, miło by się przenieść na trochę...
    Od siebie dodam parę 'rozrywek':
    - strzelanie z puszek z karbitem,
    - rzucanie się piaskowymi grudkami - czasami okazywało się, że w grudce był kamień ;)
    - gonitwy rowerowe - cosik jak berek połączony z podchodami,
    - budowle ze słomianych bołd - trochę nas ganiali za to,
    - gra w patyki,
    - szałasy (tzw. bazy) w lesie,
    - puszczanie statków i robienie tam na strumykach, rzeczkach,
    itp.

    pokaż komentarz
    bartiboro
  • KaloryfeR +3  

    @bartiboro
    Strzelanie z karbitu rządzi. Raz jak strzelaliśmy na śmietnisku pod lasem to z krzaków wyskoczył leśniczy bo myślał że to kłusownicy :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • Sam-kun +12  

    Teraz wszystko telefonem można załatwić, a wtedy, to się ganiało do kolegów.

    pokaż komentarz
    Sam-kun
  • Qster +13  

    U nas 'sąsiedzkich' dzieciaków wołało się gwizdaniem. Jeden gwizd na wszystko. Na piłkę / nad rzekę / do ziemianki (taka baza w ziemi :D) / do szałasu / robić łuki / tamy nad rzeką / jeździć rowerem / oglądać dragon balla itd. Wspomnień czar.

    pokaż komentarz
    Qster
  • dyniamit +12  

    A pamiętacie haclówy? Miałem ich kilka. Zawsze w domu był dym o gumy z majtek, które wyciągałem :D Jak dobrze zrobiło się taką haclówę, to spokojnie do 5-6 piętra dolatywało :)
    Pamiętam też "maściówy" do gry w kapsle zrobione z maści bengalskiej. To był rarytas i wygrać taką w bitwie na kapsle to było coś! Teraz już nie robią kapsli z "poduszkami" jak kiedyś...

    Edit: Przypomniałem sobie właśnie jak wyglądała encyklopedia po wycięciu flag do kapsli :D

    pokaż komentarz
    dyniamit
  • Kredke 0  

    Oj taaa. Haclowa z porzadnego drutu to bylo cos. Bron o wrecz niesamowitej sile rażenia biorac pod uwage z czego sie toto robilo. Choc osobiscie bardzoej mnie bwiło strzelanie z takich małych czerwonych "jabłuszek" (jabuszka rajskie czy cus takiego no nie wiem). Bralo sie zaostrzony sienki kijek, nabijalo takie jabluszko na koniec, porzadny zamach i fru - udawalo sie nawet ladne odleglosci osiagac.

    pokaż komentarz
    Kredke
  • michorn +1  

    A mi wpadło jeszcze do głowy jak jabłka na wsi (rosły dosłownie wszędzie) zamiast jeść to się je obijało o kamień tak aby skórka nie pękła a jak już było miękkie to wtedy wystarczyło zatopić zęby i wyssać sok...

    pokaż komentarz
    michorn
  • KaloryfeR +1  

    A pamięta ktoś taką dziwną oranżadę: kaskada? Z tego co pamiętam to była w takiej dziwnej butelce, i kosztowała chyba 80gr. We wczesnej podstawówce to był hit.
    Muszę sobie zapisać te wykop na przyszłość :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • Poduszkowiec_pelen_wegorzy +32  

    Echhh... Trampki po dychacza z bazaru... do tej pory takie noszę. Są to najlepsze buty świata! To są prawdziwe trampki, a nie te emo-gówna w różowe czaszki z Conversa lub innego New Yorkera.

    pokaż komentarz
    Poduszkowiec_pelen_wegorzy
  • MoustacheJoe +24  

    syry na czarno barwiły

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • bulzaj +14  

    Ale wiesz, że to Conversy były wcześniej? :-)

    Może niekoniecznie w różowe czaszki, ale jednak...

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • MoustacheJoe +31  

    Ale wiesz, że to Conversy były wcześniej? :-)

    No raczej trampek nie wymyślili na bazarze, chociaż....

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • Axior +7  

    Converse jest twórcą trampek takich jakie znamy (klasyczne czarnobiałe), zaś patent gumowej podeszwy wymyślił przyszły założyciel firmy Reebok : )

    pokaż komentarz
    Axior
  • ArturVonFornal +10  

    Również popierniczam w bazarówach. Ten zapach chińskiego trampka jest nie do pomylenia. Lubię sobie rysować różne rzeczy na białych czubkach i taki custom robić. Dobry cienkopis, który szybko nie schodzi (polecam Faber-castell) i wszystkie konwersy się chowają. A że buty rozpadają się po pół roku to mam akurat nowe "płótno" co jakiś czas. ;)

    Jedne z tramposzy http://imageshare.web.id/images/dphxcddis0g7yetls3f6.jpg

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • KaloryfeR 0  

    @ArturVonFornal
    Link nie działa. Też malowałem czubki w trampkach. Raz pomalowałem całe trampki farbami plakatowymi na czarno. Przez jakieś dwa dni wyglądały zaj#!iście.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • ArturVonFornal +17  

    Już nie edytuję, mirror: http://img121.yfrog.com/i/trampy.jpg/

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • whitenote +3  

    @ArturVonFornal
    O kurczę, jesteś genialny! Szkoda, że nie potrafię tak ładnie rysować...

    pokaż komentarz
    whitenote
  • spax +9  

    Oj tak, czasy w których nie było polityki/rasizmu/homo/islamu/przemocy/używek :D

    pokaż komentarz
    spax
  • krejd +7  

    Cholera. Za 10 minut na zajęcia trzeba jechać, a tak miło się czyta te komentarze przy porannym śniadaniu... grrr...

    pokaż komentarz
    krejd
  • DoktorHouse +22  

    Dzieci tego nie zrozumieją...

    pokaż komentarz
    DoktorHouse
  • someone_smarter +12  

    http://www.youtube.com/watch?v=mjEIaE85dU8

    pokaż komentarz
    someone_smarter
  • Qster +197  

    Teraz w piaskownicy od k#$!!ów się wyzywają a kiedyś:

    Beksa-lala, beksa-lala, pojechała do szpitala, a w szpitalu powiedzieli, że takiej beksy dawno nie widzieli

    – Palec pedała na mnie nie działa.
    – Nie jestem pedałem, bo z tobą nie spałem.
    – Spałeś, nie spałeś, pedałem zostałeś.

    Pierwsze słowo do dziennika, drugie słowo do śmietnika
    Dziennik się spalił, a śmietnik ocalił!

    Zakochana para jacek i barbara.

    zbiórka wiewiórka :)

    Chcesz cukierka? Idź do Gierka.

    - Spadaj.
    - Sam sie zbadaj.
    - Nie jestem cham, zbadaj sie sam.
    - Idz do lekarza moze Cie zbada.

    nie do rymu, nie do taktu, wsadź se dupe do kontaktu

    Jak cię kopnę w sranie to ci motor stanie

    - I co, zatkało kakao?
    - Kakao nie zatyka bo nie ma patyka.

    - Co?
    - Gówno!
    - Zjedz je równo.
    - Połóż na ramie i zanieś mamie.

    słowo gówniarza mnie nie przeraża;)

    Były też bardziej odważne których nie śmieliśmy się mówić bez pewności że nigdzie nie ma dorosłego np
    -Mamma mia, wsadź se w dupe kija, pchaj pchaj aż poczujesz w dupie raj.

    Zabawa w skisłeś. Zabwa w skojarzenia, kalambury o matko ile tego było przez ten wykop sobie przypominam :) DZIĘKI! Wykop z moich 20 multikont.
    Będę miał o czym myśleć dzisiaj przed snem z taaką japą --> :D Ile ja bym oddał żeby mieć znowu 10 lat. Na jeden dzień.

    PS. Nie bij mnie w szczepionkę!

    pokaż komentarz
    Qster
  • wh00kiers +55  

    Amse-adamse dooore omade omade omadeo deo rikitiki sprzedajemy narkotyki łan tu tri.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • Wojtassw +1  

    Do lecącego samolotu wołało się: Panie pilocie, śliwka w kompocie.

    pokaż komentarz
    Wojtassw
  • Pieczarka +6  

    zbiórka wiewiórka :)

    E, u mnie była zbiórka po ogórka.

    pokaż komentarz
    Pieczarka
  • MasterSoundBlaster +53  

    @Wojtassw
    U mnie zwykło się mówić: Panie pilocie, dziura w samolocie. No ale co kraj (czy region w tym wypadku) to obyczaj :)

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • ArturVonFornal +50  

    U nas na roku zabawa w skisłeś przeżywa renesans :D Najlepsze jest to autentyczne przejęcie osoby, która pozostała ostatnia i skisła.

    Mega plus za "nie bij mnie w szczepionkę" :D

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • magd +15  

    no i palec pod budkę!

    pokaż komentarz
    magd
  • KaloryfeR +7  

    @Qster
    - I co, zatkało kakao?
    - Kakao nie zatyka bo nie ma patyka.
    - Zatyka, zatyka nawet bez patyka.

    Ze szczepionką też dobry motyw.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • paniszczuka +4  

    Cisza na planie, cisza w kościele, kto się odezwie ten gupie ciele!!!!

    pokaż komentarz
    paniszczuka
  • _Tequila_ +16  

    nie pokazuj języka bo ci krowa nasika! ;)

    pokaż komentarz
    _Tequila_
  • czikaaaaa +42  

    @MasterSoundBlaster
    a u mnie na przekór się mówiło: Panie Samolocie! Dziura w Pilocie!! A ile śmiechu było przy tym, jacy jesteśmy zabawni i sprytni, że tak zmieniamy powiedzonko:))

    pokaż komentarz
    czikaaaaa
  • maQs77 +8  

    Mam 3 latka, 3 i pół.
    Sięgam bródką ponad stół.
    Mam koszulkę Metaliki
    i zażywam narkotyki ;]

    pokaż komentarz
    maQs77
  • Qster +23  

    @paniszczuka
    U nas: cisza na planie cisza w komnacie, kto się odezwie ten ściąga gacie

    Siedzi Grześ na słupie
    Trzyma palca w dupie
    Co wydłubie to zjada
    Bo myśli że to czekolada

    pokaż komentarz
    Qster
  • KaloryfeR +13  

    @Qster
    A nie czasem:
    Ale pyszna czekolada

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • Daronk +12  

    Qster- jesteś z małopolski? nie wierzę, by 90% dziecięcych "tekstów" miało ogólnopolski zasięg ;)
    zadziwiające ;)
    Co do gówna to pamiętam gdy byłem już ciut starszy to poznałem taką wersję (nie wiem, czy tak samo popularna).
    Gówno- posyp makiem, zjedz ze smakiem.

    pokaż komentarz
    Daronk
  • Merciak +1  

    @wh00kiers
    U mnie byla troche inna wersja - Omakaranciu flooore, omade omade oma deo deo riki tiki deo deo Myszka Miki lan tu fri ;D
    Tez mi sie fajne czasy przypominaja, nie musialam miec komputera zeby sobie zapewnic rozrywke ;)

    pokaż komentarz
    Merciak
  • Elfik32 +15  

    Ja dopiero teraz widzę jakim wulgarnym i niepoprawnym politycznie byłam dzieckiem:

    Ene due rabe połknął bocian żabę, a żaba bociana jeszcze tego rana.

    Ele, mele, dutki
    Gospodarz malutki
    Gospodyni jeszcze mniejsza
    Ale za to rozumniejsza!

    Moja ciocia z Ameryki
    Ma samochód na guziki
    Jeździ na nim jak na krowie
    I udaje pogotowie

    Pan Pierdołka spadł ze stołka
    Złamał nogę o podłogę
    Przyszedł lew, wypił krew
    Pan Pierdołka zdechł

    Gdzieś daleko w Himalajach
    Słoń powiesił się na jajach
    Teraz wisi se na trąbie
    I jajami drzewo rąbie!

    Jacek, pedał, gacie sprzedał
    Kupił nowe, papierowe
    Papierowe nic nie warte
    Ledwie pierdnął już podarte!

    Dwaj murzyni na pustyni
    Złapali grubasa
    Nie wiedzieli co z nim zrobić
    Obcięli k#$!%a!

    To nie sztuka zabić kruka
    Ale sztuka całkiem świeża
    Goła dupą
    Siąść na jeża!

    Wlazł kotek na płotek po żerdzi
    Najadł się kapusty i pierdzi!

    Wpadała bomba do piwnicy napisała na tablicy S-O-S głupi pies! Jeden oblał się cytryną , drugi dostał w łeb maliną , trzeci wpadł do pustej beczki i udawał O-GÓ-RECZ-KI !

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • Qster +7  

    @Daronk
    Tak małopolska, podkarpacie te okolice - tutaj się wychowałem. :)

    @Elfik32
    To dopiero ładny zbiór. Większość z nich słyszałem ale w całkiem pozmienianych wersjach.

    pokaż komentarz
    Qster
  • Akromantula +3  

    Latem jak siedziałam z chłopakiem na ławce to dzieci za nami wołały "Jacek i Barbara, zakochana para, jacek ją całuje..." Dalej niestety rymowanki nie uslyszalam ;D

    pokaż komentarz
    Akromantula
  • nieocenzurowany88 +3  

    @up
    Zakochana para- Jacek i Barbara
    Siedzą na kominie i całują świnie
    Barbara się ubiera, a Jacek ją rozbiera ;]

    pokaż komentarz
    nieocenzurowany88
  • Magdalenam 0  

    o lone lone lone makarone makarone daj mi tu daj mi tu daj mi tam

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • filemonq +8  

    cholera, kiedys sie jeszcze spiewalo cos takiego "stary farmer farme mial ija ija jooo" ale nie pamietam jak to dalej lecialo :(
    pamietam jak kiedys wszedzie lecialo Vengaboys - Boom Boom Boom, to w piaskownicy pojawialy sie przerobki typu "boom boom boom boom, wypilem caly rum, wsadzilem w dupe plastik i czuje sie fantastik"

    pokaż komentarz
    filemonq
  • hanz +1  

    nie pamiętam początku ani końca, pomóżcie:

    (...)
    opala się w cieniu
    na miękkim kamieniu
    i spiewa tak
    zabilem byka
    a krew z niego sika
    siku siku sik
    (...)

    pokaż komentarz
    hanz
  • mmichalus +18  

    Ja znam taką wersje

    Był sobie raz Felek,
    Co chodził bez szelek,
    Czterdzieści butelek,
    W kieszeni miał!
    Nadeszła niedziela,
    Upity jak Bela,
    A Bela mu w papę -
    „Oddawaj wypłatę!”
    Wypłata przepita,
    Kobita zabita,
    A Felek w więzieniu,
    Opala się w cienu
    I śpiewa sobie tak:
    Trzy szczury...
    W rosole...
    A ja je posolę!
    A ja je popieprzę!
    I smacznie zjem!
    Mniam, mniam,
    mniam, mniam,
    BLE!

    pokaż komentarz
    mmichalus
  • KaloryfeR 0  

    @mmichalus
    Kurde, też to znam. wielkie dzięki za przypomnienie.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • absenn 0  

    @hanz coś mi przypomniałeś:
    W słonecznym cieniu
    Na miękkim kamieniu
    Siedział stary młodzieniec
    I nic nie mówiąc rzekł
    Wszedłem na gruszkę
    Strząchnąłem pietruszkę
    Spadła cebula
    Przyszedł właściciel tego kasztana
    "Złaź pan z mojego banana!"
    "To nie pańska lipa!"
    ;)

    pokaż komentarz
    absenn
  • Axelio 0  

    Idzie Grześ przez wieś
    Worek piasku niesie
    A przez dziurkę
    Piasek ciurkiem
    Sypie się za Grzesiem

    Taki wierszyk pamiętam. :)

    A z innych wspomnień to już nie będę może się powtarzał bo kiedyś pisałem o tym na Wykopie to podam link do podobnego wykopu gdzie coś sam naskrobałem:
    http://www.wykop.pl/link/46851/tacy-bylismy-dziecinstwo-lat-80-i-90#comment-231487

    pokaż komentarz
    Axelio
  • Kyume -2  

    @absenn
    Ja znam podobną ale lepszą bajkę.
    http://www.youtube.com/watch?v=5AUqs4wmy_4

    pokaż komentarz
    Kyume
  • absenn 0  

    @Kyume
    Czy ja wiem czy lepsza... Wygląda na strasznie "wysiloną".
    Poza tym autor powinien dostać w cymbał za profanację tego genialnego serialu.

    pokaż komentarz
    absenn
  • don_pedro +1  

    Teraz w piaskownicy od k#!@#ów się wyzywają

    To jest bezstresowe wychowanie. Jakby mój ojciec usłyszał kiedyś takie słowa z moich ust to by mi pasem po dupie porządnie przypie... i od razu bym wiedział co jest pięć.

    pokaż komentarz
    don_pedro
  • rzuczek +1  

    ref.: Lody, lody, lody bambino
    loda kup, loda zrób loda zjedz ooo
    1.Moja babcia chorowała,
    zjadła loda, wyzdrowiała
    ref...
    2. I mój dziadek też chorował,
    nie zjadł loda wykitował
    ref...
    3. Nawet papież w Watykanie
    zjada lody na śniadanie
    ref...
    I dziesiątki innych zwrotek wymyślanych przez jakże pomysłowe dzieciaki :)

    I jeszcze mi się coś przypomniało (na tę samą melodię):
    Ja mam grosik ty masz grosik, chodź kupimy papierosik...
    Pam, param param...
    Ja mam stówę, ty masz stówę, chodź kupimy motorówę...
    Pam, param param...
    Ja mam dwieście, ty masz dwieście, chodź kupimy dom na mieście...

    pokaż komentarz
    rzuczek
  • Gregfield +1  

    Oooo mone mone mone
    Makarone rone rone
    Czikudaj daj daj
    Czikudaj
    Oooo lepe lepe lepe
    mister klepe klepe klepe
    Mister hans hans hans
    Mister hans!

    pokaż komentarz
    Gregfield
  • patusia +2  

    W przedszkolu na ucho mówiło się dwie rymowanki:

    Siedzi misiu na kanapie,
    pazurkami w dupie drapie,
    co wydrapie to zajada,
    jaka pyszna czekolada

    oraz :)

    Siedzi misio na łące,
    puszcza bąki śmierdzące.
    Przyszła babcia misia zbiła,
    misio pierdnął babcia zgniła.

    pokaż komentarz
    patusia
  • draq +1  

    Jasiu gej, wozi klej, na gumowych taczkach, pije, pali, konia wali, w dupie ma robaczka

    do starszych dziewczyn:

    ej laska, podpaska ci klaska

    pokaż komentarz
    draq
  • 5t4h +1  

    A mnie dziwi, że jeszcze nie było:
    "Wpadła bomba do piwnicy
    Napisała na tablicy
    SS głupi pies
    tu go nie ma,a a tu jest!"
    "Na wysokiej górze
    Rosło drzewo duże
    Nazywało się
    Aplipaplibitenblaum
    kto tego słowa nie wypowie
    ten nie będzie z nami GyRyAaŁ!
    -Aplipaplibitenblaum"
    hihihi, to było wariactwo!

    pokaż komentarz
    5t4h
  • Merciak 0  

    Przypomnialo mi sie
    "Wlazl kotek na plotek
    I walnal go mlotek
    Siekierka dobila i kotka zabila
    A kotek niezywy
    Wpadl dupa w pokrzywy" ;P

    pokaż komentarz
    Merciak
  • pentacz 0  

    Chcesz cukierka? Idź do Gierka.
    Gierek ma, kopnie w dupę i papa.

    I całe życie się zastanawiałem co to Gierek ! podejrzewałem że to tak głupio do rymu skrócony giermek.

    pokaż komentarz
    pentacz
  • gadajacaglowa +26  

    Roczniki z lat 80' są ostatnimi, które będą pamiętać "analogowe" życie. Nasze prawnuki nie będą mogły uwierzyć, że hasła w encyklopedii trzeba było kiedyś wyszukiwać ręcznie.

    pokaż komentarz
    gadajacaglowa
  • informatyk +49  

    A ja Ci powiadam, że niektórzy z pierwszej połowy lat 90-tych również mieli analogowe dzieciństwo. ;)

    pokaż komentarz
    informatyk
  • rothen +70  

    halo, halo! rocznik 90 wszystkie te rzeczy(i wiele innych) pamieta!

    pokaż komentarz
    rothen
  • MasterSoundBlaster +29  

    Dokładnie! Podpisuję się pod słowami informatyka i rothena. Wprawdzie parę rzeczy może się różnić (jak np. hokej, u mnie były piłkarzyki) jednak większość się zgadza i je doskonale pamiętam.

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • diwi +7  

    Rocznik 91 (taaa, matura już tuż tuż a ja na wykopie siedze :)) i również potwierdzam że większość z tych rzeczy pamiętam.

    pokaż komentarz
    diwi
  • MasterSoundBlaster +5  

    @diwi
    Matura niedługo? Ja mam sesje jeszcze szybciej ;( Musiałeś mi przypominać? A było tak fajnie...

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • TerroD +15  

    @diwi,
    Jakie tuż tuż? Przecież matura jest maju, to jest tyle czasu, że po drodze ze 3 matury by się zmieściły:)

    pokaż komentarz
    TerroD
  • kravi93 -2  

    Poczułem się jakoś staro, bo większość z tych rzeczy doskonale pamiętam.

    pokaż komentarz
    kravi93
  • MasterSoundBlaster 0  

    @kravi93
    Ha, Ty poczułeś się staro? To co ja mam powiedzieć :P ?

    pokaż komentarz
    MasterSoundBlaster
  • whiteglove +16  

    Halo, odbiór! Rocznik 95 również to wszystko pamięta! (mimo że miał już komputer z internetem :P)
    Latem to się komputer zostawiało, bo rodzice wyganiali na dwór (i chwała im za to!) i się bawiło w ruch uliczny - dzieciaki z blokowiska miały rowery, hulajnogi, nawet rolki (;o) i się bawiliśmy. Piotrek ma żółty rower to będzie autobusem, Maciek hulajnogę, to policjantem, a ja rolki, to będę złodziejem i macie mnie łapać!
    Pamiętam też jak na górce za placem zabaw zrobiłyśmy sobie z koleżankami zjeżdżalnię, tzn. powyrywałyśmy wszelką roślinność z jednej strony i się na tyłku w dół zjeżdżało :D A potem mama w domu krzyczała, bo spodnie całe w błocie...
    Tęsknię za takimi czasami. U mnie na podwórku przed blokiem spółdzielnia trzy lata temu wybudowała piękny plac zabaw. I nikt tam nie chodzi, bo wszystkie dzieciaki w domu przed komputerem siedzą. Tylko małe bobasy z babciami w piaskownicy czasem można zobaczyć. A gdy miałam 8 lat to tam masa dzieciarni była, wszyscy siedzieli na rozwalającej się karuzeli i drabinkach i nikt nie narzekał. I nie zapomnę, jak się darłam :"Maaaaamoooo! Rzuuuć miiii dwaaaa złooote! - Po co? - No na loooodaaa!".

    pokaż komentarz
    whiteglove
  • hanz -5  

    whiteglove jeśli jesteś z 95 to chyba nie rozumiesz. właśnie Ty zamiast siedzieć na wykopie powinieneś być na tym placu zabaw, a nie mówić, że nikogo tam nie ma

    pokaż komentarz
    hanz
  • franzie +12  

    hanz, jak miałeś 15 lat to siedziałeś na placu zabaw? Stara dupa już byłeś przecież ;)
    Ja jestem 94 i wszystko pamiętam, powiedzonka przedstawione wyżej też (choć wtedy myślałam, że byliśmy tak fajni, że sami je wymyśliliśmy), pegasusy, kapsle, karteczki, ruską gierkę.. Większość tych rzeczy robi się nadal, więc wasze malkontenckie jęczenie, że kiedyś to były czasy a teraz dzieci wyzywają się od k$%#!ów się nie sprawdza, tak samo jak stwierdzenie, że pamiętają to tylko roczniki 80.
    W skrócie: nie postarzajcie się :D

    pokaż komentarz
    franzie
  • absenn +44  

    Kojarzę wszystko oprócz "Łuk Skywalker" - co ma Skywalker do łuku? o_O

    pokaż komentarz
    absenn
  • Hoper +141  

    A pamiętasz jak on miał na imię? Brzmi podobnie, prawda? Myślisz, ze to przypadek?

    pokaż komentarz
    Hoper
  • absenn +228  

    O k###a...

    pokaż komentarz
    absenn
  • lukz +6  

    Granie w 'nogę' na przerwach
    granie w 'piwko na przeciwko' najczęściej na placu zabaw
    budowanie w piasku różnych przejść podziemnych i wlewanie tam wody
    i ten ogromny żal jak było już ciemno i mama wołała do domu:)

    u mnie w szkole jeszcze były takie karty, nazywało się to chyba flirt, dawało się karte (z reguły chłopak dziwczynie a dziewczyna chłopakowi) i mówiło numer np. numer 1 to było 'kocham cię', numer 2 'chcę z tobą być' itp. u Was też takie coś było?

    pokaż komentarz
    lukz
  • kpiegrzik +6  

    @lukz
    Tak.Jezu zapomniałam o tej grze. Ale jej nie lubiłam przez długi czas bo byłam spaślak do 6 klasy i nikt mi nie chciał dać karty z "czy mogę cię pocałować":D :D I tak nazywało się to właśnie "Flirt"

    pokaż komentarz
    kpiegrzik
  • ArturVonFornal +3  

    O tak, noga na korytarzu przy użyciu piłki z gazety oklejonej szarą taśmą :) Jak się ją zbytnio podeptało to trzeba było "wyklepać" a najlepiej dodać jeszcze parę warstw żeby wyrównać ;)

    pokaż komentarz
    ArturVonFornal
  • McCool +5  

    No i jeszcze oranżadki w proszku bym do tego dodał :-)

    pokaż komentarz
    McCool
  • hultek +8  

    Brakuje zabawy w chowanego, strzelanie do siebie wzajemnie ze wszystkiego, co kształtem przypominało pistolet, zabawy w "policjantów i złodziei" i paru innych. Ah i za moich czasów zbierało się pokemony! Nie lubiłem grać o nie, zawsze wolałem zbierać. Bałem się, że przegram i nie uzbieram 150. :D

    pokaż komentarz
    hultek
  • borowyyk -1  

    Pokemony to już nie to pokolenie. To to gorsze...

    pokaż komentarz
    borowyyk
  • salata88 +4  

    Ze wspomnień pamiętam zabawę w chowanego :
    Pewnego razu schowałam się za krawężnikiem i krzakami tak, że mnie nie było widać gotowa do biegu. Niestety mama z balkonu nade mną pokrzyżowała mi plany. Na pół osiedla krzyknęła dziecko co Ty robisz wstawaj z tej ziemi i marsz do domu. Oczywiście byłam zaklepana ;)))

    Albo inne wspomnienie dzwonienie po domofonach i darcie się ziemniaki, pomidory, cebula. Kolega raz tak omyłkowo zadzwonił do siebie i jaki był zdziwiony jak jego mama powiedziała :
    Karol, do domu !!! ;)))

    pokaż komentarz
    salata88
  • Ogeee +27  

    "Mamo moge isc na pole? Najpierw odrob lekcje! ale oni wszyscy tam na mnie czekaja!"

    tak u mnie mowi sie "na pole" - dwor to jest k%##a na zamkach i palacach

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • rasta +54  

    Kto gdzie mieszka... :) Pole jest na wsiach za stodołą. :P Wole swój 'zamek i pałac'. :D

    pokaż komentarz
    rasta
  • bulzaj +36  

    wg. PWN:

    dwór
    6. «otwarta przestrzeń na zewnątrz domu»

    W definicji pola niczego podobnego nie ma.

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • kinlej +5  

    Hahaha na pole, każdy wie że mówi się "na obszar"

    pokaż komentarz
    kinlej
  • rasta +27  

    Co więcej 'dwór' to forma ogólnopolska a 'pole' to jedynie regionalizm. :)
    Także, abstrah%$ąc, 'dwór' jest wszędzie a nie 'na zamkach i k#%!a pałacach'.

    pokaż komentarz
    rasta
  • Ogeee -7  

    wg. PWN:
    ironia «drwina, złośliwość lub szyderstwo ukryte w wypowiedzi pozornie aprobującej»

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • clbs +5  

    Na obszar? Nigdy czegoś takiego nie słyszałem, zawsze były kłótnie i jedni z drugich się śmiali, jedni z "pola", drudzy z "dworu". Ja zawsze mówiłem "pole" (Kraków), tak jak i wszyscy moi koledzy, zaś moi znajomi z późniejszych lat, "dwór" (Warszawa, Poznań).

    pokaż komentarz
    clbs
  • bulzaj +10  

    ironia «drwina, złośliwość lub szyderstwo ukryte w wypowiedzi pozornie aprobującej»

    Tak, oczywiście, że ta definicja doskonale pasuje do wcześniejszej wypowiedzi! ;-)

    pokaż komentarz
    bulzaj
  • Ogeee -7  

    jak to milo byc zrozumianym :)

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • ludzik21 -2  

    u mnie sie mówi:

    Idę na miasto :)

    pokaż komentarz
    ludzik21
  • cp_ +5  

    Ide na plac ;]

    pokaż komentarz
    cp_
  • Elfik32 +5  

    U mnie to nie był dwór...wychodziło się na podwórko:)

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • oldgamesfan 0  

    Nie mogę się z wami zgodzić. W dzieciństwie chodziło się tylko i wyłącznie na podwórko!

    pokaż komentarz
    oldgamesfan
  • anonim1133 0  

    @oldgamesfan
    Wychodziło się zdecydowanie na dwór, albo na rower:P Rolki były raczej rzadkością ;-)

    pokaż komentarz
    anonim1133
  • darekry +2  

    a nie można wyjść na zewnątrz, żeby się nie kłócić?
    podkarpackie wychodzi na pole

    pokaż komentarz
    darekry
  • snow +7  

    Jak ktoś mieszka na dworze to wychodzi na pole.
    Jak ktoś mieszka na polu to wychodzi na dwór.
    Proste. ;P

    pokaż komentarz
    snow
  • mad_dud 0  

    na boicho

    pokaż komentarz
    mad_dud
  • Ogeee -1  

    Snow - zaj%$ista złota myśł
    Edit: jakby byly PMy to nie musialbym tego tutaj pisac

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • xliv +2  

    małe figurki dinozaurów, strzelanie jarzębiną z obciętych palców po gumowych rękawiczkach nawiniętych na plastikową zakrętkę bez denka (teraz wiem ze kondomy by się do tego lepiej nadawały), gra w "grzyba" scyzorykiem, yo-yo, co tygodniowe chińskie badziewie z Kaczora Donalda, nazbierało by się jeszcze tego troche...

    pokaż komentarz
    xliv
  • Ogeee +3  

    kondomy to byl temat zakazany... jedynie starsi koledzy byli na tyle odwazni zeby isc do kiosku i kupic.

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • sulfan +6  

    Ogeee : pod względem kondomów to miałem do nich łatwy dostęp, bo moja Mama pracowała w aptece, a że były to państwowe apteki więc podprowadzenie takich artykułów nie stanowiło problemu. Za komuny były tylko jedne : "Eros ol-ex". Zrzucanie ich napełnionych wodą z 4 piętra było dużą frajdą... ;)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • mad_dud +1  

    @xliv W na początku do Kaczora Donalda dodawano gadżety z papieru. Najczęściej gry planszowe, ale też był pistolet z papieru i gumki-recepturki, a przez jakiś czas Akcjami na giełdzie się handlowało.

    pokaż komentarz
    mad_dud
  • misiek9 +2  

    Kto pamięta "Gęsią skórkę", albo "Czy boisz się ciemności"....ech

    pokaż komentarz
    misiek9
  • Kredke 0  

    o wiele milej wspominam blok edukacyjny we wtroki chyba na tvp1 - legendarny już kwant, sonda, i inne, do tego dokumenty national geographic. W szczytowym okresie trwalo to od około południa aż do teleexpresu o 17:) Niestety z czasem skracano długoś tego - ehh szkoda

    pokaż komentarz
    Kredke
  • Cykuzio +3  

    ...i zabawa w doktora ;)

    pokaż komentarz
    Cykuzio
  • henieknw +1  

    Wspomnieliście o Kuku Ruku, gumach turbo, szyszkach z ryżu i innych kaskadach. A Frugo pamiętacie? Najlepsze zielone albo czarne. A co do pegazusa, to co-op w Contre jest 1000 razy lepszy niż co-op w Gears of War :)

    pokaż komentarz
    henieknw
  • vgyhnb +1  

    Wcinanie vibovitu na sucho! :D

    pokaż komentarz
    vgyhnb
  • Magdalenam -1  

    wiem ze to zabrzmi fuj i ble... ale u mnie kazdy wysypywal wibowit na reke, pluł na niego i zjadalo sie go jak stwardnial .... ;/ hahaha

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • nakoniecswiata 0  

    albo jak się jeszcze pienił...

    i jeszcze ryz dmuchany i oranżadki w proszku albo takie kolorowe w torebeczce foliowej ze słomką

    pokaż komentarz
    nakoniecswiata
  • dariolatino +2  

    a Commodore 64 ?

    pokaż komentarz
    dariolatino
  • Ogeee +21  

    to mial kolega

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • czikaaaaa +27  

    Pamiętam do dziś jak jechaliśmy z bratem do sklepu po Commodore... Była zima, śnieg, popołudnie, już ciemno... A 10 minut po powrocie do domu pobiliśmy się o dżojstik, nie wiem czemu akurat o ten, bo mieliśmy dwa identyczne:D

    pokaż komentarz
    czikaaaaa
  • BoskiKwikMadrosci +1  

    Cały czas mam sprawne jak koledzy przychodzą to ściereczka , ścieram kurz i jedziemy w snowboard :)

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • MoustacheJoe +1  

    Ktoś ma młodszego brata, siostrę, żeby pokazać mu/jej ten plakat? Zastanawiam się, czy w dzisiejszych dzieciakach przetrwało trochę mojego dzieciństwa, chciałbym zobaczyć ich komentarz.

    pokaż komentarz
    MoustacheJoe
  • hultek +49  

    Ja swoje rodzeństwo uczę grać w karty, zbierać karteczki, grać w statki, państwa-miasta, ale to głupie jest - widzą tylko naszą-klasę, pokemonowy język i robienie sobie zdjęć w łazience. Na wszystkie sposoby tłumaczysz, że to głupie, ale i tak nie potrafią tego pojąć. :

    pokaż komentarz
    hultek
  • BoskiKwikMadrosci +13  

    Moja 8letnia siostra lubi grać w szachy. Głupio mi bo ja nigdy nie miałem chęci żeby się tego nauczyć:D Poza tym często w chińczyka, monopoly gra. Przeplatane z Sims'ami i Hannah Montana, Czarodzieje z Waverly place itp.
    Czasami słyszę jak mówi coś:" ale żaaal" wtedy ją upominam i mówię, że tylko niepełnosprawni umysłowo tak mówią.

    Edit: Jak jej powiedziałem, że nie mówi się "włanczać" tylko włączać to poprawia wszystkich nauczycieli w szkole :) Nie wiem jeszcze jak się to odbije na jej ocenach :P

    pokaż komentarz
    BoskiKwikMadrosci
  • Mene 0  

    a to ? :D
    Palec pod budke !
    Bo za minutke
    Budka sie zamyka
    ... i tak dalej :D

    albo to :
    Jedziemy na wycieczke
    Bierzemy misia w teczke
    A misiu jak to misu
    Narobił w teczke sisiu
    A teczka była chora
    i poszła do Doktora
    A doktor był pijany
    I przykleił sie do ściany
    A ściana była mokra
    przykleił sie do Okna
    Okno było duże
    Wyleciał na podwórze
    Na podwórzu były dzieci
    Wrzuciły go do śmieci
    W śmieciach były Koty !
    I podarły mu Galoty !
    A w Galotach była Pszczułka Maja
    I podarła mu dwa ... ja*a :)

    Koniec :D

    pokaż komentarz
    Mene
  • ptman 0  

    dzwoniło się od kumpla ze stacjonarnego do mamy "mamo będę o 22, dobra?", i słyszałeś tylko ich jak darli się "ej, ale odłóż tego papierosa".. itp ;)

    pokaż komentarz
    ptman
  • mysteq 0  

    My graliśmy w "króla gówien"
    Między dwoma blokami kopaliśmy piłkę, która musiała odbić się od jednej ściany i co najmniej dotknąć drugiej. Za każdą 'skuchę' dodawało się literkę, aż ktoś kto uzbierał "KRÓL GÓWIEN" kończył grę. I te spory o odstęp między 'L' a 'G' :)

    -Oddaj mi mój samochód!
    -Maaaaaaaaaamooooooooo! Paweł nie daje mi się pobawić samochodem.

    Na niskim drzewie zabawa w domek lub statek.
    Pamiętam kłótnie o te drzewko, między dziewczynami, a chłopakami.
    Autostrady, estakady, domki w piasku i "resoraki";
    "Wychodzę na obiad, popilnuj!", wracało się, a tu kumpel bezradnie stoi: "Przyszli i zepsuli".
    Bazy się miało, a w zimę grało się na Pegasusie.
    ;)

    pokaż komentarz
    mysteq
  • Zosk 0  

    Przypomnialy mi sie tzw 'kondonówy', czyli korek po dezodorancie z odcietym dnem, a zamiast niego przyklejony na tasme balon z ucietym ustnikiem, i sie napierniczalo z mirabelek na dosyc spora odleglosc. Albo kapsle w piaskownicy, robilo sie tor przeszkod, i trzeba bylo dotrzec do mety pstrykajac kapsel, sporo tego bylo... :)

    pokaż komentarz
    Zosk
  • arrow 0  

    ciekawy wątek na forum http://www.digart.pl/forum/temat/144040/Jak_bylem_maly_to_myslalem_ze.html

    pokaż komentarz
    arrow
  • KaloryfeR +5  

    @arrow
    dobre. Ja pamiętam że jak byłem mały to ojciec mi wkręcił że pasy w samochodzie zapina się żeby utrudnić policji wyciągnięcie mnie z auta jak nas zatrzymają :)

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • Blaised -3  

    fajne, fajne, ale widzę tu sporą inspirację Kallwejtem - http://www.kallwejt.com/

    pokaż komentarz
    Blaised
  • nakoniecswiata -2  

    a no popatrz a ja za te bazy 4 minusy dostałam......czyli jednak ktoś miał:)

    pokaż komentarz
    nakoniecswiata
  • ragoip -9  

    Czy jeśli nigdy nie robiłem nic, co jest tu wymienione to jestem nienormalny ;)?

    pokaż komentarz
    ragoip
  • nanoo +10  

    by poznać odpowiedź na swoje pytanie podaj swój wiek, wzrost, liczbę zębów, nazwisko ostatniego partnera seksualnego, model komputera i wyślij smsa na numer 910...

    pokaż komentarz
    nanoo
  • Nataniel_PL +2  

    U mnie nie musisz podawać żadnego info, szanuję prywatność!
    Po prostu wyślij SMS na numer 92552 ;p

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • ZamknijSieZamknijSie -3  

    @Nanoo:
    26, 194, 30, Exception in thread "komentarz" java.lang.NullPointerException
    at osoba.ZamknijSieZamknijSie.podajDane(Native Method)
    at wykop.odpowiedz(wykop.java:17)
    at wykop.komentarz(wykop.java:10)

    pokaż komentarz
    ZamknijSieZamknijSie
  • tesis -1  

    Najlepsze bylo chowanego na:
    pilke
    szopki
    teren
    i w piwnicy pamietam to dzis pierwszy raz jak macalismy dziewczyny
    z pilki do kifka tysiac jedno podanie
    walka na spluwki pierw zastosowanie jarzebina pozniej groch na koncu brom? z lozysk od rowerow nie pamietam nazwy juz ale to bolalo okropnie jak sie dostalo
    pamietam rozpalanie ognisk
    nigdy nie zapomne histori z denaturatem ktory znalezlismy w otwartej szopce do dzis male blizny po tym jak mialem nogi oparzone
    wchodzenie na drzewa, przechodzenie z jednego na drugiego na wysokosci 3m+ kto nizej ten slaby byl
    lamanie galezi przez wchodzenie na galaz okolo 7-8osob jak trzaskala to spadala w dol razem z nami z jakis 3-8m wyzej sie balismy
    majac starszego brata ktory zrobil nam slizgawke z kumplami w sensie takim ze oblal gorke woda i lud byl na calej wysokosci to zjazd na 2 nogach byl hardcorem i nikt tego nie dokonal
    pozniej epoka adama malysza
    czyli robienie skoczni i zjazd na dubolotach te (jablka plastikowe)
    ewentualnie worki bo sanki niszczyly
    rozne hustawki na drzewach i gra w noza
    skakanie ztych hustawek na bundzi czyli wchodzilo sie na galaz jakies 2m line sie bralo patyk pod dupe i skok w dol niezle szarpalo
    Oczywiscie niesmiertelne zolnierzyki i rozkladane w domu robienie baz z kocow i wiele innych

    pokaż komentarz
    tesis
  • Magdalenam -1  

    zjazd musial byc naprawde trudny jesli LUD byl na calej wysokosci !

    pokaż komentarz
    Magdalenam
  • zissou -1  

    A to teraz na sportowo- kto grał w Warszawkę lub, na przerwach, w gumę? (to pytanie chyba bardziej do żeńskiej części wykopu ;) )

    Pozdrawiam rocznik '86! :D

    pokaż komentarz
    zissou
  • sulfan -1  

    whOOkiers : ten fenomen wytłumaczyłem w odpowiedzi do wpisu @ Ogeee : moja Mama była farmaceutką więc dostęp do takich rzeczy był fraszką... Ja się bawiłem strzykawkami i zestawem igieł do nich... ;)

    pokaż komentarz
    sulfan
  • mnx -1  

    a u mnie w przedszkolu (1sza połowa lat 90) była taka wyliczanka między kolegami:

    "stary pedał majtki sprzedał
    kupił sobie nowe majtki betonowe"

    pamiętam jak przedszkolanka to usłyszała i kazała nam przez to stać w kącie

    pokaż komentarz
    mnx
  • Ogeee +44  

    smutne ze niektorzy nie maja takich wspomnien

    pokaż komentarz
    Ogeee
  • bartiboro +28  

    może niektórzy będą wspominać to, jakimi sposobami pozbywali się 'śledzika" na NK :) kwestia czasów

    pokaż komentarz
    bartiboro
  • E-2rT 0  

    można tyle, aż się ludziom wspominanie permanentnie znudzi. - nie chcesz - nie czytaj i pass over.
    wtvr

    pokaż komentarz
    E-2rT
  • nakoniecswiata -4  

    a mieliście bazę?

    pokaż komentarz
    nakoniecswiata
  • Bylica -7  

    A teraz dzieci bawią sie w komputer

    pokaż komentarz
    Bylica
  • INEEDMONEY 0  

    Baza, robienie "zwały" biedakom w spalonej szkole, zbieranie ślimaków, robienie operacji dmuchawcą... To były piękne czasy!

    pokaż komentarz
    INEEDMONEY
  • happier 0  

    Ja pamiętam że w piłkę się grało cały czas, jak nie było składu to w "Warszawkę"(z tego co pamiętam znałem kilka nazw, w zależności od miejsca zamieszkania),"szóstki" albo "Króla". I była cała masa ustawień i możliwości grania, na życzenia, na przysiady, na dotkniecie itd... :)

    Baze chciałem mieć na drzewie, ale jedyna baza która mi się udała, to była w syrence kombi na podwórku znajomych :)
    Jeszcze zawsze chciałem basen budować :) raz nawet wykopałem rów i z kolegami siatkami wyłożyliśmy, ale się nie udało i nas przepędzili :)

    Ja miałem konsole taką z wbudowanymi grami, które się zmieniało takim jakby przyciskiem :)
    Ale za to miałem jeszcze komputer 286 AT z przyciskiem turbo :D

    Podchody ze strzałkami i wskazówkami :)

    I to co uwielbiałem ognisko, plus telewizor podłączony do akumulatora i oglądanie meczu z kumplami :)

    I wołanie mamy z okna obbbiaaaad, albo do doomuuu , a zawsze jeszcze chwile, zaraz przyjde :D

    Kurcze chciałbym się cofnąć :)

    pokaż komentarz
    happier
  • Dropsheep 0  

    Przez was czuję się stary, pierwszy raz w życiu...

    pokaż komentarz
    Dropsheep
  • Morthgar 0  

    Wylosowywanie turbo z koca i zliczanie koni i predkosci, z grzejnika robiło sie zjeżdżalnie puszczało sie rysoraki, która najdalej zjedzie, w piaskownicy od 9 do 11 i od 14.00 do późna, kilku godzinna zabawa w chowanego, po drzewach łażenie, śródnocny szaber, po burzy na dróżce, pomiędzy warzywami w samych gaciach ślizganie:D, i milion innych rzeczy, a teraz
    ?spotkać jakies dzieciaki na dworze w bandach bez k*** telefonów w bluzach nike i innych tego typu pierdołach to nie lada sztuka.Dzieciaki moich sąsiadów wychodzą na dwór latem tylko wieczorem, zimą w ogóle ;O, no żal mi sie po prostu ich robi.

    pokaż komentarz
    Morthgar
  • epi 0  

    Nie wiem czy to była popularna zabawa, ale u mnie na osiedlu robiło się rzutki z 4 zapałek i igły. Do tego skrzydełka z kartki z zeszytu. Jak się dobrze wszystko zamocowało, to rzutka wbijała się nawet w beton i się nie psuła :>

    Za to na wsi robiliśmy rzutki z zaostrzonego pilnikiem gwoździa, korka po winie i kurzych piór, a na drzwiach od stodoły mieliśmy namalowaną tarcze :D

    Poza wymienionymi już przez was popularna była też gra w gumę (taką do skakania) i w "jedynki" (piłka nożna), ale już nawet nie pamiętam na czym to polegało.

    Niedaleko na osiedlu był też barakowóz z automatami do gier, gdzie przepuszczało się całe kieszonkowe na żetony. Największymi hitami były wtedy:

    Cadillacs and dinosaurs -> http://www.youtube.com/watch?v=Lj7FxHt3EHU
    The Punisher -> http://www.youtube.com/watch?v=FbYO2lhDKgg

    Oczywiście gier było więcej, ale te najbardziej zapadły mi w pamięć. Czasem nawet sobie popykam na emulatorze. Szkoda, że już się takich gier nie robi :/

    pokaż komentarz
    epi
  • wh00kiers 0  

    w "jedynki" (piłka nożna), ale już nawet nie pamiętam na czym to polegało.
    Może masz na myśli grę "w jednego"? Grało się mniej więcej tak - kilka osób, piłka i bramka, najpierw eliminacje - kto najwięcej razy podbije piłką kolankiem (ja zawsze przegrywałem ;p ), przegrany staje na bramce i wyrzuca piłkę innym graczom "na dyśke", a oni muszą strzelić bramkę (piłki można dotknąć tylko raz, chyba że spytasz bramkarza o więcej ruchów). Jeśli bramkarz złapie piłke w powietrzu to może kogoś zbić. Po 5 bramkach już są "niekasowanki" czyli liczba wpuszczonych bramek nie zeruje się po zejściu z bramki. Po 10 bramkach koniec, i teraz najlepsze. :) Było kilka różnych akcji do wykonania w tym momencie, nie pamiętam większości, ale te, które pamiętam: małpi tunel (najgorszy, wygrani stają w rozkroku jeden za drugim tworząc tunel, a przegrany przechodzi im między nogami, jednoczesnie dostając setki pięści po plecach ;P ), rozkazy, tafle (karta "get out of jail free" na nst. ture ;) ) itp.

    pokaż komentarz
    wh00kiers
  • epi -1  

    Dokładnie o to mi chodziło, widocznie u mnie była jakaś lokalna odmiana :>

    pokaż komentarz
    epi
  • poacher 0  

    A pamięta ktoś pukawki na jarzębinę zrobione z palca od gumowej rękawiczki i gwintu od plastikowej butelki?
    Albo grę w 2 ognie, policjantów i złodziei oraz żyda?

    Swoim dzieciom nie kupię komputera, jeszcze będą za to dziękować...

    pokaż komentarz
    poacher
  • chromiczdaniel +2  

    heh, ja napier$#@$em grochem, dzisiejsze air soft gun'y to gówniane podróbki :)

    pokaż komentarz
    chromiczdaniel
  • msichal 0  

    groch to lipa, ze względu an to ze mieszkam blisko torów mam pod dostatkiem rudy żelaza (takich kulek), tym to sie napier$%ło!

    pokaż komentarz
    msichal
  • P3tro 0  

    - napój pomaranczowy w przezroczystym woreczku - do przebicia słomką i lody fructo - chyba powstale z tego samego
    - chodzilem po drzewach i dachach non stop przez co bylem uwazany za małpe i kretyna
    - nikt nie pisze o grze w beczke ?? rzucanie monetami i wstrzeliwanie ich palcem do wyżłobionej w twardym gruncie dziury(beczki)

    pokaż komentarz
    P3tro
  • dzarek 0  

    A mnie ciekawi czy gdzieś indziej niż u mnie w mieście robiło się parówki na trzepakach, czyli trzymało się rękami i nogami od spodu poręczy. Nic specjalnego, ale przypomniała mi się ta nazwa :)

    pokaż komentarz
    dzarek
  • franzie 0  

    U mnie się robiło. Czasami w dwie osoby, tak by głowami do góry nogami można było ze sobą rozmawiać :)
    W ogóle na trzepaku można robić takie akrobacje, że głowa mała! U mnie na podwórku to był lans zrobić fikołka do tyłu na trzepaku. Wielu potężnie przyrżnęło w plery zanim udało im się zyskać chwalebny tytuł nadwornego akrobaty :D

    pokaż komentarz
    franzie
  • archeologia 0  

    Białe tenisówki sznurowane na 3 dziurki, biale tylko przez chwile jak były nowe. Potem nie dawalo sie ich doprać.

    pokaż komentarz
    archeologia
  • Rogalman 0  

    A największym zmartwieniem było, gdy nie można było wyjść na dwór albo pokopać z kumplami... Może mój rocznik jest mało "analogowy" :) ale wszystkie te rzeczy na szczęście doświadczyłem. OMG aż strach pomysleć jak by moje dziecinstwo wygladalo jakbym się teraz urodził...

    pokaż komentarz
    Rogalman
pokaż 

Wykopali i zakopali (1188 / 28)