Większość fanów anime napewno ich zna bo ich piosenki byly openingami Death note. Ich muzyce raczej daleko do punk rocka pozwole sobie skopiować opis z last.fm
(Maximum The Hormone) to czteroosobowy japoński zespół rockowy. Powstał w roku 1998, założony przez Daisuke Tsuda i Nawo Kawakita oraz SUGI i KEY. Ostatni dwaj odeszli jednak po wydaniu pierwszego albumu - „A.S.A. Crew” w 1999r.
Później w 2001r. do zespołu dołączyli basista Uehara Futoshi (Ue-chan) i brat Nawo, Ryo Kawakita (Maximum the Ryo), który zajął miejsce gitarzysty. Zmienili wtedy zupelnie styl, Ryo zajał się melodycznym wokalem a Daisuke bardziej raperskim i „krzykliwym”. Ryo wziął się za pisanie tekstów dla zespołu. Po tych dużych zmianach, zdecydowali się na zmianę pisowni nazwy grupy z języka łacińskiego na katakana. Wydali trzy single i mini-album „Hou”.
W 2002r. Wydali jeszcze jeden singiel i pełny album, „Mimi Kajiru” eksponujący bardziej krzyczący wokal Daisuke i bas Ue-chana.
W roku 2004, wraz z następnym albumem („Kusoban”) zespół zmienił nieco styl, wtrącając w ciężkie brzmienia elementy lekkiej muzyki pop. Ta zmiana przyciągnęła wielu nowych fanów.
Popularność zespołu zwiększył jeszcze bardziej wydany w 2005r. album „Rokkinpo Goroshi”. Zaczęli występować na większych imprezach, wydali nawet koncertowy DVD - „Debu Vs Debu”. Ich piosenka „ROLLING 1000tOON” znalazła się w endingu anime Air Master.
Ich singiel „Koi no Megalover” z 2006r. dostał się na 9. miejsce lokalnej listy przebojów. Trzy utwory zostały motywami w anime: „What’s up people?!” i „Zetsubou Billy” w Death Note oraz „Akagi” w serii o takim samym tytule.
Cała płyta "Buiiki Kaesu" jest świetna :) Poza kawałkami, które wymieniłeś polecam jeszcze Kuso Breakin Nou Breakin Lily (misheard lyrics) -> http://www.youtube.com/watch?v=n7GTWXr1TWM
Taki radosny, rozkoszny kawałek ^^
Robili, robili. Kumpel lubił to anime. Raz mi puścił "What's up people?" http://www.youtube.com/watch?v=6qz11BFTgZU
Piosenka mocno wyj$%ana w kosmos! Miałem ją kiedyś jako dzwonek. Robi wrażenie :D
W pierwszej połowie odcinków muzykę tworzył Yoshihisa Hirano, i moim zdaniem była ciekawsza. :) Deat Note :3 http://www.youtube.com/watch?v=dgkFEfaoTsU Kuroi Light tego samego autora również świetne. ;)
Kurczę, z death note pamiętam tylko pierwszy opening, a on chyba nie należał do tej grupy... ktoś pamięta jak się nazywał ten zespół których właśnie był ten pierwszy?
Edit: już mam, jakby ktoś był zainteresowany to zespół Nightmare "the world"
Ktoś dał linka do japońskiego ska. Ale ja już do kończ życia ska będę kojarzył tylko ze Ska-P. A ot: http://www.youtube.com/watch?v=OurGZr5EGLY .
Klimat zupełnie inny, kiedy się tego słucha po hiszpańsku...
Wy metale/punki robicie coś takiego jak typy na tych koncertach, albo takiego http://www.youtube.com/watch?v=lBM5MHApKA0 cokolwiek to jest, a potem na różnych forach wyśmiewacie fanów muzyki elektronicznej, techno, dance itd. Piszecie, że w tych swoich klubach, to nie tańczą tylko "gibają jak małpy", albo "skaczą jak stado downów".
No tak lobo, bo Ty pewnie wolisz wixę w białych rękawiczkach i gwizdku w buzi. Chyba, że poszedłeś dalej i tańczysz jak transiarz, czyli swym ciałem i rękoma tworzysz kształty słońca i czujesz się jak bóg.
Wbrew pozorom japońska scena rockowo-metalowa ma się dobrze, kilka fajnych kapel mają, prócz tu wspominanych polecam Sigh, można ich określić jako eksperymentalny metal, kiedyś grali black, w powiązanych link do kawałka Scarlet Dream.
japońce to mistrzowie kopiowania, jest u nich np Gallhammer - death/doom metalowe trio, rżnące na żywca z Hellhammera, albo Anatomia która jedzie po całości z Autopsy. najciekawsze jest jednak to, że nie kryją się w ogóle z tym że ich muzyka to praktycznie kalka :)
Reklamy Google