Powiązane (6)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • emceusz +16  

    Wchodzi potencjalny klient do sklepu.
    - Poproszę kilogram tych ogórków z trzeciej półki
    - To nie są ogórki.To jest kiełbasa.
    - Jaka kiełbasa?
    - Biała.
    - A dlaczego ona jest zielona?
    - Bo jeszcze nie dojrzała
    - A dlaczego ona jest z kożuszkiem?
    - Bo to jest kiełbasa przytulanka ....

    pokaż komentarz
    emceusz
  • MISSANGEL +8  

    Pracowałam kiedyś w pewnym markecie w Olsztynie należącym do sieci, która swoje sklepy ma głównie na terenie Warmii i Mazur, nazwy nie ujawnię, choć może i przydałoby się. Takie praktyki również były tam na porządku dziennym. Musiałyśmy myć kiełbasy i wędliny, kiedy jakaś szynka nie zeszła przed terminem ważności, zdejmowało się opakowanie i zmieniało nazwę, część klientów się połapała ale wtedy się mówiło, że to błąd systemu w komputerze i teraz jest dobrze. Z innych sklepów z tej samej sieci przywożono nam np. kurczaki, które już tam leżały w wodzie z octem, bo ocet zabijał fetor psującego się mięsa. To samo było robione u nas z żołądkami, filetami i wszystkimi innymi częściami z kurczaków. Z wołowiny okrajaliśmy wierzchnią warstwę, wieprzowinę skrajało się na gulasz (pamiętajcie, nigdy nie kupujcie mięsa, które już w ladzie oznaczone jest jako gulaszowe!! W 95% przypadków jest to mięso, które powinno zostać przeznaczone na straty! Lepiej kupić kawałek łopatki, przy czym najlepiej przed zapłaceniem otworzyć ją z opakowania, np. rozerwać torebkę i sprawdzić zapach i czy nie jest lepka, to samo z wędlinami. Jeśli wydaje się być nieświeża zawsze można ją oddać, nawet przy kasie.) Kolejną praktyką było sprzedawanie nieświeżego mięsa w postaci przyprawionych kotletów, szaszłyków itp. Jeżeli kupujecie takie rzeczy w miejscu, gdzie sprzedawane jest mięso i nie są one oryginalnie zapakowane a jedynie pakowane w folię czy pudełka z nalepką sklepu również jest duże prawdopodobieństwo, że są zrobione z mięsa nieświeżego. Odradzam również kupno wędlin krojonych w sklepie. Rozumiem oczywiście, że to wygoda, ale nie jesteście w stanie wyobrazić sobie co dostajecie w takich plasterkach, a jeśli kupilibyście wędlinę w kawałku, bardzo łatwo byłoby sprawdzić czy jest świeża (na skórce jest osad lub lepka maź, nie dajcie się oszukać jeśli pracownik działu mięsnego wciska wam kit, że ten białawy nalot na boczku to naturalna reakcja, bo to sól itp, gówno prawda, to jest po prostu pleśń, a wygląda tak, bo rośnie w lodówce) Ja sprzeciwiałam się tym praktykom, nigdy sama nie myłam wędlin ani takowych nie sprzedawałam. Miałam wielu zaufanych klientów, którzy to mnie pytali co mogą dziś kupić, a czego nie powinni. Gdy przychodziły kobiety w ciąży lub ktoś z dzieckiem zazwyczaj albo im odradzałam z różnych powodów (prawdziwego nie mogłam podać, ponieważ koleżanki z pewnością by doniosły) albo po prostu nie obsługiwałam, za co obcinane były mi premie, ponieważ narażałam sklep na straty. Mogłabym o takich rzeczach napisać jeszcze wiele, ale na samą myśl jest mi strasznie wstyd. Grunt, że nie muszę już tam pracować, a klienci powinni przykładać więcej wagi do tego co kupują i jak jest to im podane.

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • michal779 +1  

    podaj nazwę sklepu. Czego się boisz?

    pokaż komentarz
    michal779
  • MISSANGEL +1  

    Nie podam, bo mimo, że wszelkie takie działania dyktowane były odgórnie, to po wyjściu czegoś takiego na jaw to podrzędni pracownicy mają najbardziej "przesrane", choć gdyby takich rzeczy nie robili zostaliby wyrzuceni z pracy. A ja nie chcę im robić problemów. Poza tym gdybym podała nazwę tutaj nie mając takiego nagrania czy innych dowodów mogłabym zostać oskarżona przez sklep. Nie, dziękuję, mam swoje spokojne życie i większe wartości. Mogę powiedzieć tylko tyle, że jest to sklep w sieci, która cieszy się chyba największym zaufaniem do działów mięsno-wędliniarskich wśród olsztyńskich klientów.

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • LubieDlugoSpac +6  

    Z przeterminowanych rzeczy polecam jogurty Jogobelli, świetnie się sprawdzają, kiedy człowiekowi się bardzo chce ... i nie może ...

    pokaż komentarz
    LubieDlugoSpac
  • frastrat +5  

    Jest ten reportaż gdzieś na youtube albo czymś w tym rodzaju ?

    pokaż komentarz
    frastrat
  • RaPi +5  

    Tak Link masz w powiązanych

    pokaż komentarz
    RaPi
  • bulaselduppo +45  

    oj tam mycie kiełbas... a kto by chciał kupować brudne?!?

    pokaż komentarz
    bulaselduppo
  • nowyurzytkownik +2  

    Po wykopach widać, że są wśród nas brudasy :)

    pokaż komentarz
    nowyurzytkownik
  • trawiasty +12  

    Monica, could you wash my sausage?

    pokaż komentarz
    trawiasty
  • qJokerp +3  

    Ja kupuje miesne rzeczy na Allegro. Nic nie jest myte, odswiezane czy malowane farba.

    pokaż komentarz
    qJokerp
  • nowyurzytkownik +29  

    Po obejrzeniu tych zdjęć sanepid wysłał do Almy kontrolę. Efekt? 300 zł mandatu.

    Ciśnie się na usta: Po ch%! nam sanepid? Zlikwidować albo zmniejszyć w nim zatrudnienie o 80% bo pieniędzy nie mamy na rozwalanie. Zostawić to co potrzeba bo sprawdzanie sklepów, restauracji itp. w ogóle się nie sprawdza.

    Sieć Alma chciała sądownie zakazać emisji reportażu twierdząc, że godzi on w jej dobre imię.

    Na dobre imię trzeba najpierw zasłużyć.

    pokaż komentarz
    nowyurzytkownik
  • RaPi +4  

    Obecne stawki mandatów wystawianych przez sanepid to śmiech na sali. Kara powinna być dotkliwa i obliczana na podstawie dochodów generowanych przez sklep

    pokaż komentarz
    RaPi
  • albhr +5  

    to nie sanepid reguluje wysokość mandatów tylko ustawodawca (lub poprzez rozporządzenie ministra), nie wiem czemu sie głupio czepiasz tam gdzie nie trzeba.

    pokaż komentarz
    albhr
  • wojciechka1 +3  

    @albhr
    Czepiamy się o całość - jeśli kara jest tak "duża" to sanepid nie spełnia swojej roli - taniej wyjdzie płacić kary niż dbać o jakość. Jeśli sanepid nie działa, to zlikwidujmy. Logiczne rozumowanie. Inna kwestia jest taka, że akcje w internecie lub reportaże w TV są dużo większą karą niż taki mandat bo klienci się o tym dowiadują... Więc może lepiej liczyć na takie akcje niż na sanepid.

    pokaż komentarz
    wojciechka1
  • belzebup +3  

    @nowyurzytkownik:

    A znajomi moich rodziców, którzy mają sklep spożywczy, muszą im dawać łapówę, bo inaczej np popierają próbki z lady i szukają bakterii. Do wszystkiego się dop#%#$#%ają, żeby człowiek zmięknął i w końcu posmarował.

    Był też u nas pub, ale musieli zamknąć (może nie chcieli płacić, albo dali za mało). Podobno dlatego, że był koedukacyjny kibel, a to wbrew przepisom.

    Ale jest też przetwórnia padliny, od której wali na kilka kilometrów, a w pobliże nie da się podejść, żeby nie zemdleć. Tam jakoś sanepid nie interweniuje.

    Tak więc odpowiadam na Twoje pytanie: sanepid jest po to, żeby jego pracownicy mogli zarabiać. Jak większość państwowych instytucji.

    pokaż komentarz
    belzebup
  • albhr 0  

    działalnośc sanepidu to nie tylko wlepianie kar

    pokaż komentarz
    albhr
  • chafer 0  

    Czy ma ktoś informacje jakie przepisy obowiązują przy prowadzeniu pubu / restauracji? Na stronach sanepidu wszystkie informacje są bardzo ogólne...

    pokaż komentarz
    chafer
  • wojtekToJa +28  

    Alma, karmicielka narodu, kreaująca się na jakąś wyższą kulturę handlu, a praktyki rodem z podrzędnego sklepu dyskontowego. Chyba lepiej kupić ser u pani Basi, a kawał mięsa niech urżnie dla mnie pan Leszek z mięsnego.

    pokaż komentarz
    wojtekToJa
  • Kisiol_Ent +4  

    Dlaczego chyba lepiej ?
    W małych sklepikach sbaja o klienta bo wiedza ze nie wroci jak cos sprzedaja nieswiezego.

    Raz kupilem kotlety u takiej wiesniary, byly zielone, w domu zobaczylem, i juz tam nie kupuje.

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • TabascoWoku +1  

    "Pani Basia" jak zobaczy że termin produktu zbliża się ku końcowi to sama zje ów produkt w domu, a ona już dobrze wie kiedy mięcho zacznie śmierdzieć i działa z wyprzedzeniem.

    pokaż komentarz
    TabascoWoku
  • nounejm +2  

    A jeśli ktoś nie wie, jak umyć swoją kiełbasę o poranku, to tutaj mamy specjalistę: http://www.wykop.pl/link/288573/poranna-pielegnacja-prawdziwego-faceta

    pokaż komentarz
    nounejm
  • rozz +1  

    imho markety przesadzają z ilością towaru, jak by było mniej to i mniej by się marnowało.
    Jak czegoś zabraknie to zawsze się znajdzie coś podobnego i można inne firmy poznać.

    pokaż komentarz
    rozz
  • sivy_fhm +7  

    100 tys. to oni powinni dostać kary, a nie jeszcze sądem straszą!

    pokaż komentarz
    sivy_fhm
  • nowyurzytkownik +20  

    Tylko 100 000? Kary powinny być w % od przychodu albo zysków firm. Niech nauczą się zamawiać albo mniej albo niech wyprzedają za grosze w ostatnich dniach bo później to tylko do mycia się nadają. W innych krajach to są promocje zwłaszcza w godzinach wieczornych, albo nawet w nocy jeśli hipermarkety są otwarte całą noc, a w Polsce k$%%a wolą myć ch!!e. Przecież żywność lepiej sprzedać po kosztach hurtu i wyjść na 0 niż odstawiać takie numery. Wtedy więcej ludzi którzy mniej zarabiają (np. emeryci) będzie wiedziała kiedy przyjść i zawsze coś mogą dodatkowo zakupić generując zyski.

    Kiedyś zdarzyło mi się kupić Jogobellę z datą przerobioną czarnym długopisem. Przypadkiem zwróciłem uwagę i jogurt był przeterminowany 7 dni. Ale nie w Almie. Polak cwaniak zawsze chce wyjść na swoje.

    pokaż komentarz
    nowyurzytkownik
  • dixx +1  

    skończy się jak z constarem, po 3 miesiące w zawieszeniu i 1000złotych grzywny dla 2 członków zarządu

    pokaż komentarz
    dixx
  • Ubot +4  

    Tu nie chodzi o kasę tylko o szkodę dla marki. Ja od czasów afery z constarem unikam ich jak ognia, chociaż mam świadomośc, że większość firm robi to samo.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • PorucznikHucznik +5  

    Buahaha 300 zł mandatu! Co to za przepisy, za palenie bedzie 500 mandatu, a wielka siec dostaje 300zł? POSŁOWIE DO PRACY K*$RWA!

    pokaż komentarz
    PorucznikHucznik
  • Mrowca +6  

    "ser jeszcze dobry bo zielony"

    pokaż komentarz
    Mrowca
  • diabelmowi +18  

    mogliby mu podbić cenę o 200% i sprzedawać jako rarytas odkładany latami z super pleśnią :)

    pokaż komentarz
    diabelmowi
  • DJ_Armando +9  

    najpierw sie sprzedaje salami, potem jest to metka, potem mieso mielone, potem karma dla psow, a na koncu nawoz organiczny. Nic sie nie marnuje.

    pokaż komentarz
    DJ_Armando
  • ChceBordowyNick -2  

    "Zarzuty przedstawione w reportażu są nieprawdziwe"
    Nas nie przekonają że czarne jest czarne, a białe jest białe !"

    pokaż komentarz
    ChceBordowyNick
  • LCh +5  

    Aż wstyd się przyznać , ale pracowałem w delikatesach tejże sieci . W Sopocie kiełbasy , które straciły przydatność do spożycia trafiały po prostu do śmietnika .

    pokaż komentarz
    LCh
  • Kisiol_Ent 0  

    FIlm nic nie pokazuje.
    Ale na 99% to prawda.

    Ja np jak kupie cos w lecrelcu to mnie mdli. Dlayego nie kupuje. Kupilem kilka razy ser, ale paw poszedl do kibla :-p

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • DJ_Armando +1  

    to w koncu kupujesz tam czy nie?

    pokaż komentarz
    DJ_Armando
  • Axelio +2  

    Czyli najlepiej nie jeść mięsa, wędlin i wszelkiego rodzaju kiełbas czy parówek kupowanych z marketach i hipermarketach. Najlepiej przyrządzać samemu we własnej kuchni lub wędzarni albo kupować od firm, które wędliny produkują na specjalne zamówienia (bez niepotrzebnych składników, z lepszym smakiem i przede wszystkim zdrowsze).

    Śmiechem, żartem ale tylko w ten sposób można uniknąć takich sytuacji, że kupujemy w sklepie jakiś "odświeżany towar". Tylko kto z tego skorzysta i będzie sam przygotowywał wędliny lub kupował gdzieś w małych zakładach? Może 1% ludzi.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • dixx -6  

    z Warszawy jesteś? :P w Warszawie cena za "wędlinę"(najpodlejszą mielonkę) marki "dla kerfura" to 50PLN za kilo, 100km dalej kupisz w mięsnym dobrą szyneczkę po 20PLN za kilo

    pokaż komentarz
    dixx
  • mcoo +6  

    @dixx
    50 za kilo? Co ty, za przeproszeniem, pierdzielisz? Chyba mieszkamy w innych Warszawach.

    pokaż komentarz
    mcoo
  • Koger +2  

    Może to jakaś najpodlejsza mielonka z jelenia albo dzika :P

    pokaż komentarz
    Koger
  • MISSANGEL +1  

    Gaska właśnie się taką zajadam. Nawet w wyglądzie widać różnicę, nie wspominając o smaku i zapachu. Pycha!

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • plutonka +1  

    Nie wiem jak w Lublinie, ale ja często odwiedzam Almę u siebie i nie mogę powiedzieć o tym sklepie złego słowa. Dobre owoce, przepyszne kiełbasy z Kredensu i dobre sery - plus chleb, który potrafi leżeć tydzień i nie spleśnieć. Fakt, że czasami trzeba uważać, żeby nie dać się zrobić w balona - np na herbacie, która przez internet można u producenta kupić dużo taniej - ale do jakości produktów nie mam zastrzeżeń.
    Przez dwa lata nigdy nie kupiłam tam nic, co byłoby nieświeże.

    pokaż komentarz
    plutonka
  • Ubot -3  

    I właśnie dlatego jest to bzdura, bo winowajcą jest ten pojedynczy market, a nie cała sieć. Ja wam mówię, komuś zależało, żeby ich udupić. Takie rzeczy nie dzieją się przypadkowo.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • ambecznosc +4  

    @plutonka
    Bardzo możliwe, ale skoro to jest taki jednostkowy przypadek, to sieć powinna powiedzieć "przepraszamy, wywaliliśmy kierowniczkę na zbitą buzię, posprzątaliśmy i cacy, dziękujemy telewizji za zwrócenie uwagi".
    Rzeczniczka mówiąca, że oni na TVP donieśli prokuraturze, śmierdzi tutaj jeszcze bardziej od tej ryby.

    pokaż komentarz
    ambecznosc
  • Jarasmen +5  

    "chleb, który potrafi leżeć tydzień i nie spleśnieć"

    Bo pakują w niego pół tablicy Mendelejewa...

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • zakopaj -1  

    "Wymyjcie swe k#!$#y by były . . . jak z Almy kiełbasy!"

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • n00bie 0  

    Od artykułu bodajże na GW o potyczkach sądowych Almy i TVP czekałem z niecierpliwością na ten materiał. Po obejrzeniu - żadna rewelacja. Spodziewałem się co najmniej chodzących konserw, pleśni obrastającej magazyn niczym zergowa zaraza bazę terranów, a co można było zobaczyć? Anonimowych ludzi wypowiadających mało konkretne, niczym nie potwierdzone zarzuty oraz super tajne, kompromitujące zdjęcia z ukrytej kamery... ludzi robiących zakupy w sklepie.
    Ktoś tam wyżej niezbyt trzeźwo robił zarzuty, że niby sanepid dał dupy z inspekcją. Gdyby sanepid przeoczył coś podczas takiej "medialnej" kontroli to dopiero byłaby afera, nie znaleźli innych uchybień = nie było innych, a wątpię żeby Alma skroiła się w międzyczasie, że ktoś nakręca materiał.
    W ten sam sposób mogę nakręcić materiał o właścicielach wykopu przetrzymujących głodzonych informatyków w piwnicy, zmuszanych do pracy za miskę ryżu. Jednym słowem odczucie, jakby ktoś się chciał kogoś dop$!!#!%ić na siłę.

    pokaż komentarz
    n00bie
  • haron 0  

    A mi to wyglada na typowa manipulacje. Na filmie nie jest pokazane nic co mogloby jednoznaczenie okreslic ze cos takiego mialo miejsce, a jedynymi dowodami na jakich opiera sie artykul są opowiesci pracownikow. Pozatym nie wzieliscie pod uwagę tego ze sanepid wyznaczyl tak niską karę, ponieważ rzeczywiscie były tylko małe nieprawidłowości?

    pokaż komentarz
    haron
  • zakopaj -4  

    Sanepid w ch%%a wali i za małe kary daje!

    Łoj dana, dana . . . myj kiełbasę ciągle z rana

    pokaż komentarz
    zakopaj
  • Blaskun 0  

    300 zł kary, karwasz twarz przecież to dla nich jak dla nas 3 grosze.

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • nootty -2  

    Dobrze, że myli tą kiełbasę. Ja na przykład nie chciałbym kupować brudnej kiełbasy.

    pokaż komentarz
    nootty
  • MISSANGEL 0  

    http://www.wykop.pl/link/288595/delikatesy-myly-kielbase-tvp-lublin-wyemitowala-reportaz-o-sklepie-alma#comment-1957253

    pokaż komentarz
    MISSANGEL
  • bTom -4  

    Jezu chryste, ten temat jest walkowany od ~15 lat w TVN na uwadze.

    pokaż komentarz
    bTom
  • xduchux +4  

    Skoro dalej mają miejsce takie przypadki to temat powinien być wałkowany, przynajmniej wiem żeby uważać przy wyborze wędliny. Jak markety definitywnie skończą z takimi praktykami to i temat się skończy.

    pokaż komentarz
    xduchux
  • falc0n24 -4  

    Właśnie dziś po raz kolejny byłem w Almie w galerii czarneckiego we Wrocku po świeże mięcho i łososia. Surówki i bułeczki też. Wszystko pierwsza klasa jak zwykle. Mimo że mam tam kawałek to i tak tam coraz częściej robimy z żoną zakupy. Od jakiegoś czasu omijamy znane markety angielskie, francuskie itp inne masówki. Bo tam praktycznie nie da się kupić zdatnego do jedzenia mięsa czy wędlin, Może właśnie nie w smak konkurencyjnym marketom swojska Alma i że jest coraz więcej takich klientów, którzy idą za jakością nawet jeśli trzeba za nią troche więcej zapłacić. Wypowiedzi byłych pracowników są nie poparte tak na prawdę niczym konkretnym. Cała afera wydaje się być grubymi nićmi szyta.

    pokaż komentarz
    falc0n24
  • RRybak 0  

    ..no popatrz.. to zupełnie jak ten słynny szemrany marketing...

    pokaż komentarz
    RRybak
  • keremenes 0  

    To jest reportaż z tego

    http://video2.v2.tvp.pl/2010/01/21/228918/film.asf

    wideło wideo video haha

    podobna sprawa

    http://pl.wikinews.org/wiki/Afera_Constar_Przeterminowane_w%C4%99dliny_w_sprzeda%C5%BCy

    achtung

    pokaż komentarz
    keremenes
  • Agrafson 0  

    Chciałabym to obejrzeć, ale link jakiś trefny :(

    pokaż komentarz
    Agrafson
  • michal779 0  

    U nas sklepy wolą przeterminowanym towarem handlować do końca- zmieniać daty i kombinować. W cywilizowanych krajach w supermarketach jest osobny regał z przecenionymi produktami, którym kończy sie ważność. W Polsce lepiej towar wyrzucić, jak obniżyć cenę.

    pokaż komentarz
    michal779
  • Alter_M 0  

    Mieszkam 500 metrów od tego sklepu i od czasu do czasu tam bywam. W sumie rzadko tam kupuję, bo drogo jak cholera, ale jakoś nigdy nie zauważyłem niczego podejrzanego. Nie mniej jednak niczego nie można wykluczyć. Jednego można być pewnym przez parę dni po emisji będą mieć wszystko świeże. I to chyba jest plus.

    pokaż komentarz
    Alter_M
  • Miczogen 0  

    W ich spotach reklamowych powinien występować Bear Grylls.

    pokaż komentarz
    Miczogen
  • klodson 0  

    ,,kocham Cię Polsko"

    pokaż komentarz
    klodson
  • belzebup 0  

    Normalka, nic specjalnego. Moja ciocia kupiła kiedyś kurczaka... Okazało się, że w środku był szczur. Zaniosła go do marketu i dali jej chyba 5 stów, żeby siedziała cicho. Wg mnie głupio zrobiła, mogła iść z tym do TV czy coś.

    pokaż komentarz
    belzebup
pokaż 

Wykopali i zakopali (312 / 1)