Z doświadczenia, które nabyłem podczas jazdy na rowerze ulicami Krakowa wiem, że te szyby są całkiem mięciutkie.
Dowiedziałem się też, że niektórzy kierowcy powinni iść na kurs bo nie wiedzą że podczas skrętu w prawo ustępuje się pierwszeństwa rowerom na przejazdach rowerowych. A przed zieloną strzałką trzeba się zatrzymać a nie zapieprzać 50ktą.
Odległość - 3m
Noty sędziów - 18,5 18,5 19,0 18,0 18,5
Miejsce - 15
Być może przejdzie do drugiej serii.
Noty byłyby wyższe gdyby zakończył skok telemarkiem.
Człowiek chce sobie tutaj normalnie popełnić samobójstwo, a tutaj przyjeżdżają tacy i wszystko psuja :/ Tutaj pasuje powiedzenie: w życiu to wyszły mi tylko włosy...
Swoją drogą niezły czubek z gościa.. Skakać z wysokości jednego piętra, żeby samobójstwo popełnić? To już nie było wyższych objektów? No chyba, że na główkę miał zamiar skakać..
Faktycznie dziwny koleś. Jak już się zabijać to czemu nie spektakularnie albo zabawnie? Np skoczyć z 60 piętra i rozłożyć parasol niczym Marry Poppins, jakby chciało sie na nim poszybować.
Po jakiego h$!a mają marnować czas na ludzi którzy chcą się zabić??? Najśmieszniejsze i najbardziej żałosne są nieudane samobójstwa albo numery podcinam sobie żyły i dzwonie po pogotowie...
Też mnie to wkurza. Powinni olewać takich idiotów. Krew mnie zalewa gdy widzę ile czasu i pieniędzy traci się by uratować jednego samobójcę, a nic nie robi gdy w innym miejscy na świecie giną setki niewinnych ludzi.
Powinni przywrócić karę za samobójstwo znaną ze średniowiecza - kara śmierci. W torturach.
Śmieszne jest też to czekanie samobójców-skoczków na tłumy gapiów. Ma problemy? Chce się zabić? Śmiało! A nie czeka aż uzbiera się tłum ludzi i dziesiątki służb ratunkowych żeby na koniec zostać uratowanym ... atentionwhore. Tym bardziej że nakręca tym samym efekt Wertera bo media kochają pokazywać takie rzeczy.
...jednak nie wszyscy, którzy mówią, że chcą się zabić, chcą zrobić to naprawdę - chodzi głównie o to, żeby zwrócić uwagę na siebie, na swoje problemy, żeby być w centrum zainteresowania, żeby zostać zauważonym i najważniejsze: uratowanym. Zazwyczaj ci, co dużo mówią (głównie grożą), niewiele robią.
ciekawe czy gdyby to był ktoś z waszej rodziny lub znajomych to krzyczeli byście "śmiało", najcześciej jest tak że nikt nie miał pojęcia co ta osoba przeżywała głęboko w sobie, a przecież miała tyle powodów żeby żyć
gdyby sie puścił sekundę później upadłby na dach tego wozu i strażacy byliby bohaterami. a w tej sytuacji są tymi "złymi".. ludzka zawiść nie ma granic.
Kiedyś na budowie robił typ, który totalnie naj!$any, spadł szybem windowym z trzeciego piętra. Wstał o własnych siłach, miał jakieś złamania, ale nic poważnego. Rozkminiłem, że to pewnie przez alkohol miał mięśnie rozluźnione i dlatego lepiej upadł. Ten samobójca pewnie też dlatego przeżył, zresztą zobacie jak upadł :p
Moim zdaniem uderzenie w szybę zamortyzowało sporą część siły uderzenia tego człowieka. A jego upadek na ziemię wytracał swoją energię, poprzez to, że ciało mogło się turlać a nie tylko odbić od podłoża. Gdyby uderzył w beton pod kątem prostym, raczej na pewno by nie przeżył.
A po co w ogóle ratować kogoś, kto chce się zabic? Wbrew jego woli.
Co za świat, człowiek o niczym nie może decydować sam. Nawet o własnym życiu lub śmierci.
Inna sprawa, to gość spartaczył robotę, wybierając tak niski most. Nie mógł się na dach wieżowca pofatygować? Przynajmniej by się nie męczył.
Poza tym nie rozumiem, skąd w takich sytuacjach bierze się straż, policja i w ogóle ten cały cyrk. Jak ja będę chciał się zabić to skoczę z 15 piętra i tyle. Nawet nikt nie będzie wiedział.
Ahahahaha, świetne. :D
BTW: zobaczycie, jutro na joemonsterze będzie ten filmik, a pod nim komentarze: "fake :///" "fake, widziałem linki" "phi, słaba robota, sam w photoshopie lepsze rzeczy robię" "kiepski fejk" itp ;d
No jakby nie patrzeć, URATOWALI MU życie. Zauważcie że koleś p$%%#$#ął fiflaka na i wylądował na boku. Tak właśnie sobie wyobrażałem zawsze ratowanie spadających ludzi. Zmienić kierunek pędu i koleś możnaby powiedzieć miękko ląduje pod mniejszym kątem na asfalcie, troche szoku po spotkaniu z samochodem, i poodzieranych łokci po kontakcie z asfaltem. Zakładam że koleś przeżył :) BRAWO dla strażaków. :]
Co do tych szyb w komentarzach powyżej. Od ładnych paru lat robią takie szyby, żeby "odbić" pieszego, co w badaniach pokazało, że zwiększa szansę na przeżycie pieszego.
Na Oxford Street w Londynie widziałem, jak Autobus z prędkością ~40km/h uderza w pieszego, który bezmyślnie wbiegł na ulicę. Cała szyba w drobny mak popękała, ale się nie rozpadła, w efekcie pieszy "odbił" się od autobusu i nie doznał większych (zewnętrznych) obrażeń.
Przednie szyby w kazdym aucie sa inne od tych po bokach, nie rozpadaja sie w drobne kawaleczki tylko wlasnie pekaja w "pajeczynke" i sie utrzymuja. Jakby tak sie tlukly jak boczne to juz bym chyba twarzy nie mial po kilku akcjach z kamyczkimi z pod kol popredzajacego mnie pojazdu.
W cyrku czasem podobnie asekuruje się ludzi wykonujących akarobacje na wysokości, podobno dawniej była to bardzo popularna technika (zamiast ciężarówki oczywiście człowiek :)).
rss: ja miałem z fizy na maturze dwóję :p więc dziękuję za poprawienie mnie ;] ale i tak wszyscy wiedzą o co chodzi :p a jak to sie nazywa fachowo.... to tak jak mowic ze ktos ma grypę rzołądkową, a i tak wszyscy myślą "sraczka" :p hehehehehe
Reklamy Google