Awaria w Lotosie - promieniowanie i nikt nic nie wie...

W Lotosie doszło do awarii - napromieniowanych zostało dwóch pracowników. Mocno? Nie wiadomo. Bo... nie mieli urządzeń pomiarowych, które zostawili w samochodzie. Nie wiadomo co z ludźmi pracującymi w pobliżu. Firma twierdzi, że dostali "podwójne dawki promieniowania". Agencja Atomistyki mówi o 18-krotnej... W sumie nie wiadomo prawie nic... Polska

Powiązane (3)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • brzusio +50  

    Kuźwa, oczywiście tytuł w "Dzienniku Bałtyckim" jak i w tym wykopie z dupy wzięty.
    Rzecz miała miejsce na terenie Lotosu i tyle Lotos ma z tym wspólnego.

    Winni są jedynie pracownicy Energomontażu, bo to oni zostawili osobiste mierniki w samochodzie i to oni nie zgłosili incydentu gdzie trzeba i kiedy trzeba.

    Więc nie róbmy sensacji i wody z mózgu innym. Dwóch jełopów dało ostro dupy jeżeli chodzi o BHP i tyle.

    A najbardziej irytuje mnie ostatnie słowo opisu - tak, bo tylko w Polsce mieszkają d!#!!e, w innych krajach to się nie zdarza :/

    pokaż komentarz
    brzusio
  • Mateusz131 +24  

    Z Lotosa zrobili Czarnobyl... tacy dziennikarze.... szkoda, że meczów polskiej reprezentacji tak nie wyolbrzymiają

    pokaż komentarz
    Mateusz131
  • Strumien_Objetosci +9  

    Pracownicy nie noszą czasem mierników, bo nie mogą dodatkowych godzin pracować jak już otrzymają dawkę.

    pokaż komentarz
    Strumien_Objetosci
  • fmen +13  

    Wielka AWARIA atomowa - wypadła grudka preparatu z czujnika i pracownik szczypcami włożył ją z powrotem.

    pokaż komentarz
    fmen
  • northrop +13  

    Ja już zażyłem jodynę.

    pokaż komentarz
    northrop
  • KochanekModeratora +13  

    A ja wypilem browara

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • Arkadian -6  

    Mi wyrósł szósty palec...

    pokaż komentarz
    Arkadian
  • bbkamil +4  

    a mi drugi... a nie, to tylko linijka.

    pokaż komentarz
    bbkamil
  • AltF4 0  

    Szykujcie się na drugi Czarnobyl !

    pokaż komentarz
    AltF4
  • kobiaszu +4  

    A czy przypadkiem to wytworzenia promienowania Roentgena używa się specjalnych lamp, a nie pierwsiatka promieniotwórczego?
    No tak, specjaliści dziennikarze.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • bartek543 +4  

    A tam mały szczegół, kto by się tam tym przejmował.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • Ubot -4  

    Wy też się znacie jak z dupy, za przeproszeniem.. Do defektoskopii stosuje się promieniowanie Roentgena wytworzone w specjalnych lampach za pomocą pierwiastków promieniotwórczych, a raczej izotopów.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • kobiaszu +11  

    @Ubot
    Do wytworzenia takich fal wystarczy wolframowa powierzchnia i przeskok ładunku, promieniotwórcze izotopy pierwiastków są zbyt drogie i trudne w przechowaniu dlatego się ich nie stosuje, poza tym w rozpadzie jądrowym wytwarza się promieniowanie gamma nie Roentgena, mimo, że w zakresie po części się pokrywają maja one inne właściwości.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • mtknspl +6  

    Kurczę ile to na wykopie można się dowiedzieć. Ekspertów tu więcej niż mrówków :]

    pokaż komentarz
    mtknspl
  • Strumien_Objetosci +4  

    @kobiaszu
    Nie zgodzę się z Tobą, znajomy robi prześwietlenia w Orlenie i zasuwa z takim pierdólstwem w kształcie aktówki z oczkiem z jednej strony, a w środku jest promieniotwórczy izotop.

    pokaż komentarz
    Strumien_Objetosci
  • kobiaszu +4  

    @Strumień_Objętości
    Nie neguję twojej opinii, do defektoskopii używa się nie tylko promieniowania Roentgena ale także gamma, a nawet fali magnetyczne i ultradźwiękowej.
    Chodzi mi tylko o ignorancję pismaka który napisał ten artykuł, zamiast Roentgena powinno być gamma. Niby się czepiam ale sporo ludzi to czyta więc informacja powinna być rzetelna i sprawdzona.

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • zoozool +3  

    i już nie działa art, osunięty :(

    pokaż komentarz
    zoozool
  • Strumien_Objetosci +11  

    Osunął się? Jak strome zbocze?

    pokaż komentarz
    Strumien_Objetosci
  • asiaa9 -1  

    lotos szybko zareagował

    pokaż komentarz
    asiaa9
  • ItalianoParmezano -1  

    jak napletek

    pokaż komentarz
    ItalianoParmezano
  • PanJe1en +3  

    I znowu dziennik bałtycki... Administratorzy, śpicie, że nie widzicie tego spamu?

    pokaż komentarz
    PanJe1en
  • Geocontext -9  

    Bardzo często w przemyśle, są stosowane pierwiastki promieniotwórcze. Najczęściej w różnych czujnikach. Zauważyłem że pracownicy takich zakładów – zero respektu.

    pokaż komentarz
    Geocontext
  • DJ_Armando +12  

    jakiego respektu? Polak ma to poprostu w dupie.

    pokaż komentarz
    DJ_Armando
  • Siedemsetter +6  

    Polak to heros, a wszelkie zabezpieczenia są dla mięczaków. załóż kask na budowie to dla "starszyzny" spadasz w hierarchii na samo dno i masz opinię "cioty".

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • Glover +7  

    Po co nosić dawkomierze, skoro nie pasują do stroju pracownika?..

    Zdarzają się też inne sytuacje: znajomy opowiadał mi, że jego ekipa pracująca na dachu jakiejś hali otrzymała uprzęże przypinane dla bezpieczeństwa, żeby osobnik z dachu nie spadł. W tych uprzężach specjalna taśma rozwija się do 6 metrów amortyzując upadek. Ekipa pracowała na wysokości 4 m...

    pokaż komentarz
    Glover
  • megawatt 0  

    @Glover
    Ta taśma nie jest rozwinięta cała, ona pochłania energię rozwijając się (jeśli to ta o której myślę - taśma poskładana w miękkim tworzywie). Oczywiście do pracy na wysokości 4 m stosuje się inne amortyzatory - ale lepiej mieć taki, niż wiązać się sztywną liną czy nie mieć żadnych zabezpieczeń

    pokaż komentarz
    megawatt
  • Glover +2  

    @megawatt
    Jeżeli pracownik waży 120 kg, 6-metrowa lina nie zamortyzuje upadku z wysokości 4 m.

    pokaż komentarz
    Glover
  • Ubot -1  

    Wystarczy żeby nie mieć dzieci. To są dość silne źródła. Dlatego ludzie pracujący przy defektoskopii zarabiają dość dobre pieniądze.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • kixner -9  

    CO?! Skoro dawka byla nawet 18 razy silniejsza, a oni byli tam kilka minut to nic im sie nie stalo.

    Wg obowiązujących w Polsce przepisów (rozp. RM z dnia 28.05.02) dopuszczalna dawka skuteczna, na całe ciało od promieniowania z innych źródeł niż naturalne, wynosi 1mSv/rok dla ogółu ludności i 20mSv/rok dla osób narażonych na promieniowanie jonizujące zawodowo. Systematyczne badanie radioaktywności w środowisku i monitorowanie skażeń promieniotwórczych należy do zadań specjalnych służb ochrony radiologicznej, których stacje pomiarowe rozmieszczone są w wielu miejscach naszego kraju.

    pokaż komentarz
    kixner
  • sugr -2  

    dopuszczalna dawka przekroczona dwukrotnie
    czyli nie dawka smiertelna, tylko taka, przy ktorej wyrasta 3cie jadro np. :)

    pokaż komentarz
    sugr
pokaż 

Wykopali i zakopali (167 / 19)